15 września 2017 |
0
Wojciech Pasieczny, b. radca Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji, ekspert w zakresie przepisów ruchu drogowego, inicjator wielu akcji na rzecz poprawy brd, biegły sądowy ds. rekonstrukcji wypadków drogowych, członek Europejskiego Stowarzyszenia Badania i Analizy Wypadków Drogowych; wiceprezes zarządu Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego na Podyplomowych Studiach Psychologii Transportu na Wydziale Psychologii, podróżnik, żeglarz (fot. J. Michasiewicz)
Wypadek drogowy. Wypadkiem drogowym jest zdarzenie drogowe, w którym wyczerpane są trzy następujące przesłanki:
Nastąpiło naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, tzn. naruszone zostały przepisy określone w ustawie - Prawo o ruchu drogowym, rozporządzeniu Ministra Infrastruktury i Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych i inne rozporządzenia okołoustawowe.
Wystąpił rozstrój zdrowia u innej osoby.
Występuje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a rozstrojem zdrowia u innej osoby.
Załóżmy, że samochód jedzie pod wiaduktem. Z wiaduktu odpada fragment betonowej konstrukcji, spada na szybę czołową pojazdu, tłucze ją, wpada do środka i rani pasażera. Ten przypadek nie jest wypadkiem drogowym, ponieważ nie zostały naruszone zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Jeżeli natomiast kierujący samochodem traci nad nim panowanie, zjeżdża na chodnik, uderza w filar wiaduktu i fragment uszkodzonego filaru wpada do samochodu raniąc pasażera, to takie zdarzenie jest wypadkiem drogowym. Kierujący pojazdem np. na skutek jazdy z nadmierną prędkością, nie dostosowaną do panujących warunków drogowych uderzył w filar. Kierujący naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym dotyczące jazdy z bezpieczną prędkością. Fragmenty filaru spowodowały obrażenia ciała. Istnienie związek pomiędzy nadmierną prędkością, a skutkiem wypadku w postaci obrażeń ciała pasażera. Zatem spełnione zostały trzy wyżej wymienione warunki.
Wypadek drogowy, a kolizja drogowa. Ustawa - Prawo o ruchu drogowym w art. 44 określa obowiązki ciążące na uczestniku wypadku drogowego, odnosząc się do dwóch kategorii zdarzeń: wypadku drogowego i wypadku drogowego, w którym jest zabity lub ranny. Potocznie zdarzenie drogowe, w którym nie ma osób rannych określa się mianem KOLIZJI DROGOWEJ. Pozostałe zdarzenia, w których występują osoby zabite lub ranne, określa się mianem wypadku.
Zachowanie uczestników kolizji. Zgodnie z treścią art. 44 ust. 1 kierujący pojazdem w razie uczestniczenia w wypadku drogowym (kolizji drogowej) obowiązany jest:
zatrzymać pojazd, nie powodując przy tym zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego,
przedsięwziąć odpowiednie środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa ruchu w miejscu wypadku (kolizji),
niezwłocznie usunąć pojazd z miejsca wypadku, aby nie powodować zagrożenia lub tamowania ruchu, jeżeli nie ma zabitego lub rannego,
podać swoje dane personalne, dane personalne właściciela lub posiadacza pojazdu oraz dane dotyczące zakładu ubezpieczeń, z którym zawarta jest umowa obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, na żądanie osoby uczestniczącej w wypadku
Zachowanie uczestników wypadku z osobami rannymi lub zabitymi. Zgodnie z treścią art. 44 ust. 2, jeżeli w wypadku jest zabity lub ranny, kierujący pojazdem jest obowiązany ponadto:
udzielić niezbędnej pomocy ofiarom wypadku oraz wezwać pogotowie ratunkowe i policję,
nie podejmować czynności, które mogłyby utrudnić ustalenie przebiegu wypadku,
pozostać na miejscu wypadku, a jeżeli wezwanie pogotowia lub policji wymaga oddalenia się - niezwłocznie powrócić na to miejsce.
Przepisy dotyczące zachowania na miejscu wypadku drogowego lub kolizji dotyczą nie tylko kierujących, ale również innych osób w nim uczestniczących, np. pasażerów pojazdów.
Porady dla uczestnika zdarzenia drogowego. W praktyce uczestnik każdego zdarzenia drogowego powinien wykonać następujące czynności:
Zatrzymać pojazd tak, aby nie powodował zagrożenia. Najczęściej oznacza to zatrzymanie na końcu ruchu pozderzeniowego, czy po potrąceniu pieszego, rowerzysty itp. Niezwłocznie należy wyłączyć zapłon. Jeżeli w samochodzie nie występują uszkodzenia powodujące zagrożenie zapalenia się pojazdu, należy (jeżeli jest to możliwe) włączyć światła awaryjne. Jeżeli istnieje niebezpieczeństwo pożaru po wyłączeniu silnika należy odłączyć akumulator, zdejmując tzw. klemę (o ile jest dostęp do akumulatora). Podczas wysiadania z pojazdu pamiętać należy o upewnieniu się, czy otwarcie drzwi oraz wyjście z pojazdu wykonane będzie w sposób bezpieczny, czy w pobliżu nie nadjeżdża pojazd itp.
Odnotować dane współuczestnika wypadku. Czyli zapamiętać i zapisać markę i numer rejestracyjny drugiego pojazdu uczestniczącego w wypadku.
Ustalić skutki wypadku. Podejść w sposób bezpieczny do drugiego uczestnika, ustalić, czy nie doznał obrażeń ciała itp. Jeżeli nie ma osób rannych, należy (o ile stan techniczny pojazdu na to pozwala) zjechać w bezpieczne miejsce: na chodnik, na pobocze, do zatoki parkingowej, ewentualnie na trawnik. Jeżeli w wyniku wypadku są osoby ranne, nie wolno pod żadnym pozorem przemieszczać pojazdu z położenia powypadkowgo. Spowoduje to zmianę położenia pojazdu na końcu ruchu pozderzeniowego, a tym samym utrudni później odtworzenie przebiegu wypadku.
Zabezpieczyć miejsce wypadku. Jeżeli samochód nie był przemieszczany z uwagi na powstałe w nim uszkodzenia lub ze względu na fakt, iż osoby uczestniczące w wypadku doznały obrażeń ciała, należy zabezpieczyć miejsce, aby nie doszło do następnego w wypadku: wystawić trójkąt ostrzegawczy w odległości stosownej do warunków drogowych, w jakich zaistniał wypadek, włączyć - o ile to możliwe światła awaryjne. Wskazane i jest przewożenie w samochodzie flar sygnalizacyjnych ostrzegawczych barwy czerwonej i odpalenie ich i ustawienie na jezdni. Jeżeli nie ma innych możliwości, można w ostateczności sygnalizować zaistnienie sytuacji nietypowej poprzez np. machanie rękoma, jak przy wzywaniu pomocy. Wskazane jest, aby szczególnie w warunkach nocnych założyć kamizelkę odblaskową. Kamizelka i flary to wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych, a wykorzystanie ich w znacznym stopniu zapewni bezpieczeństwo na drodze.
Zadbać o rannych. Jeżeli ranni uczestnicy zdarzenia znajdują się na jezdni, przenieść je na pobocze, trawnik, chodnik (poza jezdnię) i ułożyć w bezpiecznym miejscu, w ostateczności w pewnej odległości przed pojazdem, aby ochronić ją przed najechaniem na nią przez inne pojazdy. Czynności tej możemy dokonać, gdy osoba poszkodowana nie doznała obrażeń kręgosłupa. Jeżeli istnieje przypuszczenie, że osoba ranna doznała urazu kręgosłupa, nie należy jej przemieszczać.
Udzielić pierwszej pomocy. Po zabezpieczeniu miejsca wypadku należy udzielić pierwszej pomocy przedmedycznej jej ofiarom.
Wezwać pogotowie ratunkowe. Jeżeli w wypadku są osoby zabite lub ranne, należy wezwać pogotowi ratunkowe i powiadomić policję. Jeżeli nie ma osób rannych, można sprawę kolizji załatwić we własnym zakresie lub powiadomić policję. Do czasu przyjazdu policji należy pozostać na miejscu zdarzenia i nie zacierać śladów związanych z wypadkiem. Nie wolno zbierać z jezdni znajdujących się na niej fragmentów uszkodzonych elementów pojazdów, czy całych elementów, jak np. odłamki szkieł, oderwane zderzaki, lusterka. Nie wolno zbierać przedmiotów stanowiących własność potrąconych osób pieszych, jak np. nakryć głowy, toreb z zakupami, butów, okularów itp.
Spisać oświadczenie. Jeżeli w wypadku nie ma osób rannych, a jego uczestnicy są trzeźwi, można sprawę załatwić we własnym zakresie, spisując oświadczenie o przyczynie zdarzenia. Oświadczenie powinna sporządzić osoba, która kolizję spowodowała. Powinno zawierać: datę, czas i miejsce kolizji, jednoznaczne oświadczenie, kto spowodował kolizję, imię, nazwisko, adres zamieszkania, kategorię i nr prawa jazdy osoby, która kolizję spowodowała, serię i nr dowodu osobistego (paszportu) sprawcy kolizji, markę i nr rejestracyjny samochodu sprawcy, markę i nr rejestracyjny samochodu osoby poszkodowanej, imię, nazwisko, adres zamieszkania, osoby, która kierowała samochodem osoby poszkodowanej w kolizji, imię, nazwisko, adres zamieszkania właściciela pojazdu sprawcy, imię, nazwisko, adres zamieszkania właściciela pojazdu poszkodowanego, przyczynę kolizji, krótki opis przebiegu zdarzenia, stwierdzenie i stanie trzeźwości osób kierujących pojazdami, krótki opis uszkodzeń samochodu osoby poszkodowanej, ewentualny opis uszkodzeń, które nie powstały w wyniku tej kolizji, warunki drogowe i atmosferyczne, imię, nazwisko i adres pasażerów obu pojazdów, imię, nazwisko i adres świadków.
Przykładowy wzór oświadczenia - druk poniżej.
Inne rady. Jeżeli występuje podejrzenie, że któryś z kierujących - uczestników kolizji jest w stanie nietrzeźwym lub pod wpływem narkotyków należy bezwzględnie wezwać policję.
W ostatnim okresie czasu firmy ubezpieczeniowe często odmawiają wypłaty odszykować za uszkodzone pojazdy. Aby zabezpieczyć się przed pomówieniem o próbę wyłudzenia odszkodowania i ewentualnym mataczeniem sprawcy zdarzenia, wskazanym jest wozić w samochodzie najprostszy aparat fotograficzny, chociażby jednorazowy. Taki aparat fotograficzny wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych. Po wypadku, po wyjściu z pojazdu natychmiast wykonać kilka fotografii brązujących wzajemne ustawienie pojazdów, ślady na jezdni, uszkodzenia obu pojazdów. Wskazane jest, aby na fotografiach widoczny był jakiś stały element, stanowiący punkt odniesienia niezmienny w najbliższym czasie, np. przystanek autobusowy, słup oświetleniowy, reklamę, budynek, wjazd, bramę, charakterystyczne ukształtowanie drogi itp. Zarówno w przypadku mataczenia podczas postępowania przygotowawczego, jak i podczas likwidacji szkody przez towarzystwo ubezpieczeniowe fotografie będą stanowiły niezbity dowód zaistnienia kolizji i śladów pokolizyjnych.
Jeżeli sprawca kolizji lub wypadku oddalił się z miejsca zdarzenia, powiadomić o tym fakcie policję i zastosować się do wskazówek policji. Jeżeli to możliwe, odczytać i zapisać markę i nr rejestracyjny oddalającego się pojazdu i dane ewentualnych świadków zdarzenia.
Jeżeli na miejscu wypadku nie zatrzymał się żaden świadek, poleca się zapisać nr rejestracyjne przejeżdżających pojazdów, których kierujący mogli widzieć wypadek i podać te dane policji. Umożliwią one ustalenie kierujących pojazdów, a tym samym świadków wypadku.
Odpowiedzialność karna za spowodowanie wypadku drogowego. Odpowiedzialność za spowodowanie wypadku drogowego rozpatrywać należy w kilku kategoriach:
Odpowiedzialność za spowodowanie kolizji drogowej. Jeżeli nie ma osób rannych, uszkodzone są jedynie pojazdy ewentualnie inne mienie (słup, drzewo, ogrodzenie itp.), a sprawca jest trzeźwy, można go ukarać grzywna w postaci mandatu karnego, którego wysokość określona jest w tzw. taryfikatorze. Jeżeli sprawca odmawia przyjęcia mandatu, kierowany jest wniosek o ukaranie do Sądu. Jeżeli okoliczności kolizji wymagają wyjaśnienia, prowadzi się postępowanie sprawdzające. Jeżeli postępowanie zakończone zostanie w ciągu 30 dni, można na sprawcę nałożyć mandat karny. Jeżeli przekroczony zostanie termin 30-to dniowy lub sprawca w dalszym ciągu nie przyznaje się do winy - kierowany jest wniosek do Sądu. Jeżeli sprawca kolizji jest w stanie po użyciu alkoholu (zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu jest większa od 0,2 promille (0,1 mg/dcm3) i mniejsza od 0,5 promille (0,24 mg/dcm3), wówczas kierowany jest wniosek o ukaranie do Sądu. Jeżeli sprawca kolizji jest w stanie nietrzeźwości, wówczas kierowany jest wniosek do Sądu za spowodowanie kolizji i akt oskarżenia do Sądu za popełnienie przestępstwa określonego w art. 188 a Kodeksu karnego - kierowanie w stanie nietrzeźwym stanowi przestępstwo. Podobnie postępuje się w przypadku kierowania w stanie pod wpływem środka podobnie działającego do alkoholu.
Jeżeli w wypadu są osoby ranne, a rozstrój zdrowia spowodowany zdarzeniem drogowym trwa poniżej 7 dni, wówczas postępuje się, jak w przypadku kolizji.
Jeżeli w następstwie wypadku drogowego są osoby ranne, a ich rozstrój zdrowia trwa ponad 7 dni, czyn taki wyczerpuje znamiona ustawowe przestępstwa. Prowadzone jest wówczas pod nadzorem Prokuratury postępowanie przygotowawcze (dochodzenie), a po jego zakończeniu kierowany jest akt oskarżenia do sądu. Za spowodowanie wypadku drogowego, w którym rozstrój zdrowia trwa ponad 7 dni, zgodnie z treścią art. 177 § 1 Kodeksu karnego grozi kara pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli obrażenia ciała wystąpiły u osoby najbliższej (rodzice, rodzeństwo, teściowie, wnuki, konkubina, konkubent itp.), wówczas ściganie następuje na wniosek osoby poszkodowanej. Jeżeli nie żąda ona ścigania sprawcy, wówczas sprawca odpowiada jak za kolizję (mandat karny lub wniosek o ukaranie do Sądu).
Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby lub trwały uszczerbek na zdrowiu, wówczas czyn taki wyczerpuje znamiona stawowe czynu zabronionego w art. 177 § 2 Kodeksu karnego. Po przeprowadzeniu postępowania przygotowawczego kierowany jest akt oskarżenia do Sądu. Za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności od 6-ciu miesięcy do 8 lat.
Jeżeli wypadek spowodowany został w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka działającego podobnie do alkoholu, wówczas sąd może orzec karę pozbawienia wolności powiększoną o połowę w stosunku do maksymalnej możliwej. Zatem za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwym lub pod wpływem środka działającego podobnie do alkoholu, w którym są osoby lekko ranne. Sąd może ukarać karą pozbawienia wolności do lat 4,5. Jeżeli następstwem wypadku spowodowanego przez osobę nietrzeźwą lub pod wpływem środka podobnie działającego do alkoholu, sąd może orzec karę pozbawienia wolności do lat 12. Przy czym minimalna kara wynosi 2 lata bezwzględnego pozbawienia wolności.
Kary dodatkowe. Dodatkowymi karami za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwym jest :
Zakaz prowadzenia pojazdów (od 1 roku do 10 lat lub na zawsze),
Wyłączona odpowiedzialność ubezpieczyciela za powstałe szkody,
Orzeczenie nawiązki (od 3-krotnego do 100-krotnego najniższego wynagrodzenia),
Podanie wyroku do publicznej wiadomości.
Zakaz prowadzenia pojazdów dożywotnich jest orzekany w przypadku spowodowania wypadku w stanie nietrzeźwym lub pod wpływem środka podobnie działającego do alkoholu, jeżeli wyczerpuje znamiona ustawowe określone w art. 177 § 2 Kodeksu karnego, tzn. jeżeli następstwem jest śmierć innej osoby lub trwały uszczerbek na zdrowiu.
Takie same kary, jak w przypadku spowodowania wypadku w stanie nietrzeźwym orzekane są, jeżeli sprawca wypadku zbiegł z miejsca zdarzenia.
Opracowanie: Wojciech Pasieczny
Komentuj →
7 września 2017 |
2
Jan Grzegorz Prądzyński, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń (fot. PIU)
Trwa XXVII forum Ekonomiczne w Krynicy, ubezpieczyciele po raz kolejny mówili o potrzebie dostępu do danych bazy CEPIK, dokładnie bazy mandatów i tzw. punktów karnych kierowców. Uczestnicy mówią o bezpieczeństwie na polskich drogach i oczywistej konieczności jego poprawy. Poprawy poprzez wyższe składni ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej dla kierowców - piratów drogowych otrzymujących mandaty i punkty. W ten sposób mielibyśmy kolejny element uzależniający cenę obowiązkowego ubezpieczenia OC, tym razem o mandat i punkty. Uzasadniając swoje wnioski - zgłaszane od wielu miesięcy - przywołują tragiczne statystyki. Przypominają, że wciąż właśnie wypadki drogowe są głównym powodem śmierci młodych Polaków. Ginie w nich aż jedna piąta osób, które zmarły w wieku 10-30 lat. A tu liczba wypadków ponownie rośnie!
Raport PIU. Tak wynika z raportu pt. „Strategii poprawy bezpieczeństwa drogowego w Polsce” przygotowanego przez Polską Izbę Ubezpieczeń i zaprezentowanego właśnie podczas XXVII Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju. W swojej ekspertyzie proponują jako wzór dla nas Portugalię i Słowacje, które w latach 90. Miały podobną lub gorszą sytuację na drogach, ale potrafiły znacząco poprawić bezpieczeństwo na drogach. Prezes PIU Grzegorz Prądzyński wskazywał, iż rocznie na polskich drogach ginie ok. 3 tys. osób, połowa z nich to kierowcy, jedna trzecia - piesi. To nie tylko ludzkie dramaty, ale też potężne straty dla gospodarki – podkreślają autorzy dokumentu. Społeczne i gospodarcze koszty wypadków w 2015 r. to (sic!) 50 mld zł (ok. 3 proc. rocznego PKB). Plus kolejne 9 mld zł strat wynikających ze szkód materialnych. Za łączną kwotę można by np. zbudować 500 km autostrad lub pokryć 80. - liczą eksperci PIU.
Propozycje poprawy brd. Autorzy raportu PIU wskazują na istniejące przeszkody do poprawy brd, a tu: niską świadomość społeczną, nieefektywny system kontroli prędkości, zbyt niskie mandaty za nadmierną prędkość i niebezpieczną infrastrukturę drogową. A za tym konkretne propozycje rozwiązań: zwiększenie liczby fotoradarów i kamer kontrolujących przestrzeganie przepisów ruchu drogowego; też zwiększenie liczby patroli policyjnych, usprawnienie skrzyżowań - przede wszystkim poprzez budowę rond, likwidację niebezpiecznych elementów poboczy; poprawę oświetlenia w szczególnie niebezpiecznych miejscach. – W opracowaniu przedstawiamy propozycję spójnego programu poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Proponujemy 20 inicjatyw, które mogą przyczynić się do zmniejszenia aż o 2/3 liczby ofiar wypadków drogowych do 2030 r. - mówi J. Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu PIU.
Niezbędna edukacja. Potrzeba szerszej edukacji w zakresie brd, potrzeba zmiany świadomości i zachowań kierowców - podstawowy kierunek wskazuje raport. I konkrety: wprowadzenie obowiązkowych testów umiejętności dla kierowców skuterów i motocykli poniżej 125 cm3. Też obniżenie dopuszczalnego limitu alkoholu dla młodych kierowców (poniżej 21. roku życia). Edukacja powinna dotyczyć dzieci i młodzież, ale także osób dorosłych.
PIU proponuje także: zacieśnienie kontroli nad badaniami technicznymi pojazdów oraz ochronę pieszego na przejściach. W Polsce 98% pojazdów pozytywnie przechodzi kontrolę techniczną, mimo że ponad 75% polskich pojazdów ma więcej niż 10 lat – uzasadnia PIU. W sprawie pieszych - np. ochronę pieszego już w trakcie zbliżania się do jezdni. Na wzór zasad stosowanych w Niemczech, Holandii, w Czechach, Francji czy Norwegii. Dalsza propozycja to zmiana struktury mandatów np. przez wprowadzenie innych stawek dla recydywistów drogowych, uzależnienie wysokości mandatu od zarobków.
Piraci drogowi z wyższym OC. Ubezpieczyciele proponują też zmianę w zakresie własnej działalności. Proponują - po raz kolejny - podwyższenie składek OC kierowcom otrzymującym mandaty i tzw. punkty karne. Droższe OC dla sprawców wypadków drogowych to jedna z metod z powodzeniem stosowanych w innych krajach. Dla przykładu w USA właśnie dane o wykroczeniach drogowych są najistotniejszym elementem ceny ubezpieczenia. Tamtejsi ubezpieczyciele korzystają z dostępu do danych kierowców (historia wykroczeń drogowych, mandaty, wypadki pod wpływem alkoholu lub narkotyków). We Włoszech, Hiszpanii, czy Szwecji zadośćuczynienie jest regulowane za pomocą odpowiedniego taryfikatora cen składek. Mamy tu zarówno karę jaki nagrodę - podkreślają. Karani są piraci drogowi, nagradzani kierowcy jeżdżący bezpiecznie, ci swoją polisę OC, zapewniająca ochronę przed finansowymi konsekwencjami szkód spowodowanych w związku z użytkowaniem auta, na zdrowiu i mieniu osób trzecich - mieliby znacząco niższą. - Przełoży się ono również na wzrost bezpieczeństwa ruchu drogowego, bo kierowcy, będąc świadomi wyższej składki za niebezpieczną jazdę, będą jeździć bezpieczniej - mówi prezes Prądzyński. Prezes idzie dalej: - Inicjatyw jest oczywiście więcej, a wszystkie opisane są szczegółowo w raporcie. - Nasza publikacja mogłaby stać się początkiem budowy całościowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego do 2030 r. - mówi J. Grzegorz Prądzyński. (jm)
Komentuj →