0457/06/2013 25 lutego 2013 10 marca 2013

o reedukacji Maciej Wroński; odpowiedź w sprawie funkcjonowania WORD. Jednak niewystarczająca; Ministerstwo niedopilnowalo. Druk już mają - zobacz; aktualizacja ePD. Już dostępna ustawa o drogach publicznych; Zaczyna obowiązywać tzw. tryb awaryjny; apel o zachowanie rozsądnej prędkości; Mariusz Sztal: Sztuczny egzamin na placu manewrowym a realna jazda; o geografii wypadków drogowych w Polsce; o tym, że mężczyźni powodują wypadki czterokrotnie częściej niż panie; o mechanizmie akwaplanacji i technice jazdy; czy minister Nowak wie, z kim pracuje? - pytają; o weryfikacji oznakowania na drogach. Weź w niej udział; Rowerzyści a kierowcy; Kursanci już nie uczą się na pamięć; o zasadach prowadzenia rejestru osk po 19. stycznia; odpowiedź na pytanie - ile godzin mogę drobić jako instruktor?; o egzaminie wewnętrznym - uzupełnienie; bezpłatne szkolenie „Uczymy ratować ofiary wypadków; Chcesz uzyskać licencję?; Praktyczna nauka jazdy kat. B. Seria: Kierowca doskonały; Podręczny kodeks drogowy – obowiązkowy dla kandydatów na kierowców; o...

News tygodnia

Kierowco, zachowaj rozsądną prędkość
9 marca 2013 | 1

d6629ee6742c89316fd66e1f43c74d35566d0fedca550a9247e4cb7dfd940e58dd6732832b8eec64

(Fot.: PD@N 457-14-15©mu)

Jadąc drogą wśród lasów lepiej nie szarżować z szybkością, bo w każdej chwili na jezdni pojawić się mogą dzikie zwierzęta. Właśnie teraz częściej niż latem zwierzęta wychodzą na drogi powodując zagrożenia. Policja apeluje o zachowanie rozsądnej prędkości na drogach w kompleksach leśnych, ale także coraz bliżej ludzkich zabudowań. Nie da się do końca przewidzieć co zrobi zwierzę w takiej sytuacji. Przebiegnie szybko, czy się zatrzyma? Światła samochodu często "paraliżują” je. Zwierzęta stają wtedy w bezruchu na środku drogi, a kierowca nie zawsze ma czas na reakcję. Tylko jadąc z rozsądną prędkością możemy uniknąć zderzenia - radzą eksperci.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Zasady prowadzenia rejestru osk po 19. stycznia
9 marca 2013 | 1

Odpowiedź: W związku z pytaniem o zasady prowadzania do rejestru OSK w stosunku do przedsiębiorców, którzy byli wpisani do rejestru przed wejściem w życie ustawy informujemy, że zgodnie z §7 ust. 1 rozporządzenia z dnia 3 stycznia 2013 r. w sprawie sposobu tworzenia i nadawania numeru ewidencyjnego ośrodka szkolenia kierowców i innego podmiotu prowadzącego szkolenie oraz wysokości opłaty za wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodek szkolenia kierowców i opłaty za wydanie poświadczenia potwierdzającego spełnianie dodatkowych wymagań przez ośrodek szkolenia kierowców numery ewidencyjne nadane przedsiębiorcom przed wejściem w życie niniejszego rozporządzenia zachowują swoją ważność, jeżeli są zgodne z wzorem określonym w rozporządzeniu. Dalej wskazano, że w przypadku gdy numery ewidencyjne nadane przedsiębiorcom przed wejściem w życie rozporządzenia nie są zgodne z wzorem określonym w nowym rozporządzeniu, właściwy organ z urzędu nadaje przedsiębiorcom właściwe numery zgodne z przepisami niniejszego rozporządzenia oraz wydaje odpowiednie zaświadczenie potwierdzające dokonanie wpisu. W opisanym przypadku, nie pobiera się opłaty, o której mowa w art. 28 ust. 8 ustawy o kierujących pojazdami, oraz opłaty skarbowej za wydanie zaświadczenia.

Komentuj
Ile godzin mogę dorobić jako instruktor?
9 marca 2013 | 2

Pytanie:Jestem zawodowym strażakiem. Pracuję w systemie zmianowym 24/48. Niedawno uzyskałem uprawnienia instruktorskie i zamierzam podjąć pracę jako instruktor w dni wolne od służby. I tu moje pytanie: czy w dni wolne od służby wg prawa mogę jeździć osiem godzin, czy jako osoba pracująca do jazdy zostają mi tylko cztery godziny?

Odpowiedź:

78a6fb80d95685bd0b8419b6c4dd4396efb7d61d

Marek Górny (fot.), specjalista ds szkolenia, autor książek, (Fot.: PD@N 455-31)

Witam, w poprzednim rozporządzeniu o szkoleniu osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami były jasno określone dopuszczalne okresy pracy instruktora praktycznej jazdy. Obowiązywała zasada ograniczenia do 12 godzin pracy w dobie, lecz nie więcej niż 8 godzin jako instruktor praktycznej nauki jazdy.

W nowych przepisach nie znalazłem podobnego ograniczenia. Co nie oznacza, że instruktor nauki jazdy - szczególnie praktycznej nauki jazdy - nie powinien ograniczyć tego czasu do granic określonych w Kodeksie Pracy (art. 129 §.1, 132 §.1, 133 §.1 Kodeksu Pracy). Wynika to ze wspomnianych przepisów ograniczających czas dobowej pracy do 8 godzin i zobowiązujących do co najmniej 11 godzinnego odpoczynku dobowego. Podobnie regulują to przepisy ustawy o czasie pracy kierowców. Jednakże nawet ta ustawa rozróżnia różne okresy dopuszczalnego czasu pracy kierowców np. w komunikacji miejskiej. Stosując więc analogię do odpowiedzialnej i wyczerpującej pracy jaką jest szkolenie kandydatów na kierowców oraz w trosce o własne i kursanta bezpieczeństwo instruktor sam winien zachować rozsądne granice godzin pracy. Ważny jest odpoczynek dobowy w odpowiednim wymiarze. Nasz Kolega pełni bardzo odpowiedzialna służbę. Na każdym z stanowisku winien zachować pełną sprawność psychofizyczną, której warunkiem jest właściwy stosunek czasu pracy do odpoczynku.

 

Odpowiedzi udzielił: mgr Marek Górny, specjalista ds szkolenia

SPECJALISTYCZNY OŚRODEK SZKOLENIA akredytowana jednostka szkoląca pod patronatem ITS

Komentuj
O egzaminie wewnętrznym - uzupełnienie
9 marca 2013 | 0

e1c4e0bfaf0f6f9f469c9190844cb9283db0c0c8(Fot.: PD@N 457-70)

W ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy odpowiedź na pytanie Czytelnika, który miał wątpliwość kiedy przeprowadza się egzamin wewnętrzny? Nasz ekspert, Marek Górny z Krakowa dokonał analizy przepisów zarówno tych obowiązujących do 19. stycznia br., a także tych po tej dacie. Podsumował: Obecnie przepisy w jasny sposób wskazały czas i formę realizacji egzaminu wewnętrznego rozdzielając go na: egzamin teoretyczny i egzamin praktyczny tu przywołał par. 18 rozporządzenia z 13 lipca 2012 r. I dalej czytamy: Oznacza to obowiązek przeprowadzenia egzaminu wewnętrznego teoretycznego po zakończeniu wykładów, a po zakończeniu jazd - egzaminu wewnętrznego praktycznego. Nowością jest ograniczenie czasu ważności egzaminu wewnętrznego teoretycznego do 6 miesięcy od daty jego pozytywnego zaliczenia. Ustawodawca nie określił, czy negatywny wynik egzaminu teoretycznego jest przeciwwskazaniem do podjęcia części praktycznej szkolenia? Logika wskazywała by na konieczność uzyskania wyniku pozytywnego z części teoretycznej przed jazdami, lecz formalnego zakazu kontynuowania szkolenia z negatywnym wynikiem egzaminu wewnętrznego teoretycznego nie ma. Interesujący komentarz przesłał jeden z naszych Czytelników. Poprosiliśmy naszego eksperta o podsumowanie. Oba teksty poniżej:

Komentarz Czytelnika “g”:Początkowo też byłem takiego zdania, ale użyte w przywoływanym zdaniu słowo "odpowiednio" oraz sposób zapisu "'...po ukończeniu zajęć o których mowa w ust.2 pkt 1-3 lub ust 3..." zmieniły moje stanowisko. Dlaczego? 1. Słowo odpowiednio w interpretacji prawnej w tym przypadku może odnosić się do stosowania przepisów w odpowiedniej modyfikacji zapisu. Czyli szkolenie może się składać z teorii prowadzonej klasycznie lub( ust.3) e-learningiem, praktyki i pierwszej pomocy. I właśnie tego dotyczy słowo odpowiednio - sposobu prowadzenia teorii a nie rozdzielenia egzaminu wewnętrznego. 2. Proszę zauważyć, że teoria składa się z wykładów i ćwiczeń a ust. 3 dopuszcza prowadzenie jedynie wykładów metodą na odległość. Dalej, egzamin prowadzi wykładowca lub instruktor. Zatem jak pogodzić fakt, że zajęcia z pierwszej pomocy prowadzi lekarz, ratownik itp., ale nie może on przeprowadzić egzaminu wewnętrznego ze swojego przedmiotu? A skoro na egzaminie wewnętrznym obowiązują zasady i kryteria egzaminu państwowego to w jaki sposób przygotować testy by wyizolować samą teorię czy samą pierwszą pomoc spełniając kryteria punktacji pytań i znaczenia dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym? 3. Egzamin wewnętrzny został wyodrębniony jako pkt 4 w ust 2 art 23 czyli element osobny tak jak poprzednie. Czyli rozumieć należy, że nie jest to jedynie czynność proforma, ale ważny punkt szkolenia wiec powinien stanowić całość tak jak przewidziano to w par. 18 rozporządzenia o szkoleniu. A co z nowum ograniczenia czasu ważności egz wew z teorii do 6 miesięcy? Przecież wielu kursantów naukę jazdy realizuje w dłuższym czasie? Czyli dla nich będzie kolejny egzamin z teorii? Idąc dalej to zapominamy o powiadamianiu Starosty min. na trzy dni przed o planowanym terminie egzaminu wewnętrznego a to przecież by rodziło kolejne zobowiązania biurokratyczne a chyba nie taki był cel tego wymogu. Reasumując wątpliwości jakie się tu rodzą wniosek jest jeden: egzamin powinien być ukoronowaniem całego procesu szkolenia, sprawdzianem nabytej wiedzy i przygotowaniem do stresu egzaminu państwowego. Myślę, że MTiGM powinno wydać stosowny komunikat by nie było problemów. Przytoczony argument, że to obecne przepisy jasno określają rozdzielenie na wewnętrznym teorii i praktyki oraz czasu kiedy go robić są chybione ponieważ to właśnie poprzednie przepisy Załącznika nr 3 par.3 ust. 5 (określenie kiedy) oraz par.6 ust.1 pkt. 1. część teoretyczna i pkt. 2. część praktyczna precyzowały w sposób jasny wymogi egz wewnętrznego. Zatem idea egzaminu w starych przepisach i nowych pozostaje taka sama i tak też powinna być realizowana. I na koniec jeszcze jedna uwaga. Otóż w obecnym art. 23 ust. 2 wskazuje, że pkt.1 to teoria złożona z wykładów i ćwiczeń, pkt. 2 to praktyka złożona z placu miasta i poza miastem, pkt.3 to pierwsza pomoc złożona z wykładów i zajęć praktycznych. pkt 4 to eg wew. jako sprawdzian OSIĄGNIĘTEJ wiedzy i umiejętności a ust. 3 dopuszcza prowadzenie wykładów o których mowa w pkt. 1 przy pomocy komputera i internetu. użycie spójnika "i" w pkt. 4 tworzy czynność jako całość tak wiedzy jak i umiejętność a przecież umiejętność zdobywa się podczas praktyki zatem nie można rozdzielać eg wew. Obecne przepisy to raj dla prawników a nie praktyków. Szkoda.

Odpowiedź eksperta Marka Górnego:Witam, bardzo się cieszę, że moja wypowiedź znalazła zdanie przeciwne. Tylko przy dyskusji możemy dojść do wyważonych wniosków. Szanuję bardzo precyzyjne zdanie moich Kolegów i cieszę się, że rzeczowo przedstawili swoje zdanie. Z wykształcenia jestem nauczycielem i do powoduje to "skazę", że w przepisach doszukuję się logicznego i zgodnego z dydaktyką zapisu. To bardzo często moja wada, gdyż prawo piszą prawnicy, bardzo często gubiący w paragrafach istotę sprawy. Przykład tego mamy w obecnych przepisach.

Prezentując swoje zdanie "skaziłem" jej podejściem dydaktycznym, czyli uznałem, że przed dopuszczeniem do praktycznej części szkolenia powinno się podsumować i skontrolować poziom wiedzy teoretycznej kandydata na kierowcę. Sądzę, że większość Kolegów nawet w poprzednim okresie robiła takie nieformalne sprawdziany po teorii. Odpowiedni poziom wiedzy teoretycznej jest niezbędny przy realizacji szkolenia praktycznego. Sądzę, że z tym się wszyscy zgadzamy. Również okres "ważności" egzaminu teoretycznego przez 6 miesięcy  logicznie wskazywało na takie rozwiązanie. Uważam, że takie podejście nie powoduje naruszenia przepisu.

Oczywiście nie wyklucza to stosowania literalnego tego przepisu, czyli również egzaminów po całości szkolenia.

Jeszcze raz serdecznie dziękuję za głosy Kolegów. Bardzo często brakuje nam w naszym środowisku rzeczowej wymiany zdań.

Pozdrawiam Marek Górny

Odpowiedzi udzielił: mgr Marek Górny, specjalista ds szkolenia

SPECJALISTYCZNY OŚRODEK SZKOLENIA akredytowana jednostka szkoląca pod patronatem ITS

Komentuj
Mariusz Sztal: Sztuczny egzamin na placu manewrowym a realna jazda
9 marca 2013 | 16

a27b53bb0bd443b6ce0a76f6fd7cb0f8946a15eb5e81f0344c46eeb7f71d0acfb3dcca880059bd62

Mariusz Sztal (fot.), egzaminator w WORD Warszawa (Fot.: PD@N 457-25©MS oraz 26©jm)

Statystyki pokazują, że niemalże co trzeci egzamin w zakresie kategorii B prawa jazdy kończy się już na placu manewrowym, co trzeci! Dlaczego tak się dzieje i jak temu zjawisku przeciwdziałać? W dzisiejszym artykule pragnę przedstawić najczęstsze błędy popełniane przez zdających na placu manewrowym oraz przenieść nabyte umiejętności manewrowania pojazdem do późniejszych zachowań w ruchu drogowym.

Pierwsze zadanie na egzaminie, które realizowane będzie tuż po wejściu do pojazdu to “przygotowanie do jazdy”. Zadanie to składa się z dwóch etapów. W pierwszym należy sprawdzić stan techniczny podstawowych elementów pojazdu takich jak: poziom płynów eksploatacyjnych oraz działanie świateł zewnętrznych. Elementy do sprawdzenia wybrane będą drogą losową. Zawsze jednak będzie to poziom jednego z płynów lub działanie sygnału dźwiękowego oraz sprawdzenie działania świateł zewnętrznych. Zadanie to ma na celu nakłonienie osób ubiegających się o uprawnienia do zaznajomienia się z pojazdem. Starsi pamiętają zapewne, że podczas kursów odbywających się kilkanaście lat temu jako jeden z istotnych tematów poruszanych już na zajęciach teoretycznych była “budowa pojazdu”, która z biegiem czasu oraz kolosalnymi zmianami jakie w motoryzacji nastąpiły, niestety odeszła do lamusa.

Etap drugi zadania pierwszego to przygotowanie siebie i pojazdu do jazdy. Należy tutaj pamiętać o właściwym ustawieniu fotela wraz z zagłówkiem, o którym zdający często zapominają. Fotel należy ustawić tak, żeby zarówno czuć się komfortowo jak i ergonomicznie. Zagłówek ma na celu chronić nasz kręgosłup, nieprawidłowo ustawiony w przypadku kolizji może nam więcej złego wyrządzić niż dobrego. Następnie należy w sposób właściwy ustawić lusterka, “właściwy” czyli taki, żeby zapewnić sobie optymalną widoczność tego co dzieje się za/obok naszego pojazdu. Bardzo często niestarannie ustawione lusterko jest powodem niezdanego egzaminu, bo zdający nie zauważy szybko poruszającego się pojazdu sąsiednim pasem, podczas zmiany zajmowanego pasa ruchu. Kolejny element to sprawdzenie zamknięcia drzwi (w większości pojazdów wystarczy na podstawie kontrolki na desce rozdzielczej) oraz zapięcie pasów bezpieczeństwa,od niedawna także włączenie świateł odpowiednich do jazdy w ruchu drogowym.

Zadanie następne, z doświadczenia wiem, że najbardziej “elektryzujące” zdających to: “ruszanie z miejsca oraz jazda pasem ruchu do przodu i tyłu”. Zadanie to ma na celu sprawdzić czy zdający panuje nad pojazdem w zakresie podstawowych czynności: ruszanie z miejsca, sterowanie pojazdem podczas jazdy po prostej i po łuku, następnie zatrzymanie pojazdu we właściwym miejscu, zarówno podczas jazdy do przodu jak i do tyłu. Podczas przygotowań do tego zadania w ramach kursu, zdający powinien nabyć pewne nawyki, jak np. umiejętnego obserwowania otoczenia pojazdu i zrozumienia zachowania się pojazdu podczas obracania kołem kierownicy. Realia egzaminacyjne pokazują, że założenia osób układających formę egzaminu mijają się z rzeczywistością. Zdający, najczęściej za sprawą swojego instruktora, podchodzą do tego zadania na zasadzie 3Z: zakuć, zaliczyć, zapomnieć... Taki tok myślenia powoduje, że często osoby egzaminowane stosują metodę pamięciową, na zasadzie przy tyczce numer 3 po prawej stronie skręć kołem kierownicy o równo 3/7 obrotu a później jak zobaczysz w lusterku 2 drzewo to wyprostuj koła, później pamiętaj żeby co najmniej raz zerknąć w tylną szybę, etc. Czasamizastanawiam się ile czasu potrzeba było poświęcić żeby zapamiętać wszystkie te elementy, 3, 5 godzin? A przyda się to tylko przez 20 sekund egzaminu, nigdy później! Do tego wszystkie elementy muszą się ze sobą nałożyć, prędkość z jaka jedzie pojazd, szybkość kręcenia kierownicą, a nawet to czy pojazd znajduje się bliżej prawej strony stanowiska czy może bliżej lewej!? Wystarczy ze jedna ze składowych nie zostanie spełniona i może być to powód porażki egzaminacyjnej. To zadanie urosło do rangi niezwykle trudnego i nie raz słyszę od osób egzaminowanych: “uf.. super, że łuk już za mną bo najbardziej się tego bałem/am”, a w przypadku niezdania słyszę: “jak to się stało przecież przy dobrej tyczce kręciłem/am”... Drodzy Państwo, co jakiś czas dochodzą mnie głosy, iż na ten bzdurny plac manewrowy traci się tylko cenny czas, który bardziej przydałby się na inne, ważniejsze elementy szkolenia. Zgadzam się, jeżeli wykorzystuje się go na sztuczne i bezsensowne łamigłówki związane z kręceniem kierownicą, to tak. Ale to od Was zależy w jaki sposób go wykorzystacie. Odpowiedzmy sobie na pytanie: czy umiejętności zdobyte podczas nauki jazdy po łuku do tyłu, wpłyną na prawidłową obserwację drogi jak również prawidłowy tor jazdy podczas wykonywania parkowanialub zawracania w ruchu drogowym? Poprzez nauczanie matematyki na placu manewrowym tracimy cenne godziny szkolenia, później sporo czasu tracimy na nauczanie właściwej obserwacji podczas wyjeżdżania tyłem ze stanowiska parkingowego, co mogłoby się pokrywać i zająć nam w sumie dużo mniej czasu. Sami musicie ocenić priorytety, obrać taki tok nauki, by wygospodarować jak najwięcej czasu dla kursanta, na tym polega metodyka nauczania, która nie powinna być dla Was obca.

Jeśli zdający będzie potrafił operować sprzęgłem w taki sposób, aby pojazd poruszał się z właściwą dla jego umiejętności prędkością, będzie świadomie prowadził obserwacje toru jazdy zarówno przez tylną szybę jak i lusterka i wreszcie będzie potrafił obracać kołem kierownicy tak żeby utrzymać zadany tor jazdy to ani zadanie numer 2 na egzaminie ani podobne manewry wykonywane podczas codziennej jazdy nie przysporzą mu problemu. Taki właśnie jest cel.

Ostatnim zadaniem realizowanym na placu manewrowym podczas egzaminu praktycznego w zakresie kategorii B prawa jazdy jest: “ruszanie z miejsca do przodu na wzniesieniu”. Zadanie polegające na umiejętnej obsłudze pedału sprzęgła, przyspieszenia oraz hamulca, swoistej synchronizacji działania. Przy ruszaniu pojazd nie powinien cofnąć się o więcej niż 20 cm a silnik nie powinien zgasnąć. Warunkiem zaliczenia tego zadania jest wykorzystanie hamulca awaryjnego. Umiejętność ta wykorzystywana będzie podczas codziennej jazdy, a może nawet w dalszej części egzaminu. Wielokrotnie zdarzy się, że infrastruktura danego miejsca zmusi nas do zastosowania tej umiejętności. Niestety wielokrotnie zdarza się, że zdający nie wykorzystują tej umiejętności w ruchu drogowym, po zatrzymaniu na lekkim wzniesieniu, np. przed znakiem STOP próbują ruszyć przytrzymując pojazd sprzęgłem i przekładając szybko nogę z hamulca na gaz, co często kończy się unieruchomieniem silnika. Tutaj również wygląda to tak, jakby instruktor oddzielał plac manewrowy od ruchu drogowego, nie znajdując elementów ściśle ze sobą powiązanych. Plac manewrowy ma czemuś służyć. Wbrew obiegowym opiniom można wyodrębnić wiele elementów placu manewrowego, które odzwierciedlają potem zachowania w ruchu drogowym. Trzeba tylko chcieć to zrozumieć i nauczać w odpowiedni sposób.

Wierzcie mi Państwo, że nastawienie psychologiczne zdających ma olbrzymi wpływ na wynik ich egzaminu, a im sprawniej wykonane zadania na placu tym większa pewność siebie na mieście.

Mariusz Sztal

Komentuj

Legislacja

Zaczyna obowiązywać tzw. tryb awaryjny
8 marca 2013 | 0

89b6573898ece7674e99b91e20423b9a5693cf88

(Fot.: PD@N 457-51)

Wchodzi w życie opublikowane wczoraj w dzienniku ustaw rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 4 marca 2013 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami. Dodane zostały dwa nowe paragrafy 7a i 7b umożliwiające awaryjną zmianę obowiązujących procedur wpisywania danych do tzw. Profilu Kandydata na Kierowcę. I tak: “§ 7a. 1. W przypadku, gdy po wygenerowaniu profilu kandydata na kierowcę do organu wydającego prawo jazdy lub pozwolenie wpłynęła od ośrodka egzaminowania informacja, o której mowa w § 11 ust. 4 pkt 3 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 13 lipca 2012 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach (Dz. U. poz. 995 oraz z 2013 r. poz. 319), organ wydający prawo jazdy lub pozwolenie sprawdza w systemie teleinformatycznym, czy profil kandydata na kierowcę nie został udostępniony innemu ośrodkowi egzaminowania” itd.

Komentuj
Ministerstwo niedopilnowało. Druk już mają - zobacz
3 marca 2013 | 0

50218a141d7b96f51f553443900ef6bf0226eb5a

(Fot.: PD@N 457-35)

Trwa oczekiwanie na nowe wzory zaświadczeń o stanie zdrowia kandydatów na kierowców. Ministerstwo Zdrowia obiecuje, iż już wkrótce druk ma się pojawić. Przygotowano projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uzyskanie uprawnień do kierowania pojazdami, w którym uregulowane zostaną zasady badań lekarskich kandydatów na kierowców wszystkich kategorii. Tam też dostępne będą wzory zaświadczeń, na których lekarze będą potwierdzać predyspozycje do prowadzenia auta lub ich brak. Rozporządzenie zastąpi rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 stycznia 2004 r. w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami. W porównaniu z właśnie z tymi przepisami zrezygnowano z:

1) wzorów skierowań oraz sposobu kierowania w drodze decyzji administracyjnej na badania lekarskie przez organ kontroli ruchu drogowego, przeprowadzane w celu orzeczenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami, jeżeli kierujący pojazdem silnikowym:

a) kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości lub po użyciu środka działającego podobnie do alkoholu,

b) przekroczył liczbę 24 punktów,

c) był sprawcą wypadku drogowego, w którym jest zabity lub ranny.

2) z obowiązku kierowania osoby posiadającej prawo jazdy kategorii A, A1, B, B1, B+E, T, kierującej pojazdem w ramach obowiązków służbowych, na badania w celu wykonania konsultacji okulistycznej oraz przeprowadzenia badania oceniającego widzenie zmierzchowe i zjawisko olśnienia,

3) z trybu przeprowadzania badania lekarskiego w trybie odwoławczym.

Wprowadzono natomiast możliwość odmowy przeprowadzania badania lekarskiego dla uprawnionego lekarza, w przypadku gdy osoba badana poinformuje go o złym stanie swojego zdrowia lub o złym samopoczuciu, albo stan osoby badanej wskazuje, że może znajdować się ona w stanie po użyciu alkoholu albo może być pod wpływem środka odurzającego lub działającego podobnie do alkoholu. Uprawniony lekarz wyznacza nowy termin badania. Projekt jest zgodny z prawem Unii Europejskiej

Przypomnijmy - z dniem 19 stycznia br. obowiązuje ustawa o kierujących pojazdami, ona też zobowiązała resort zdrowia do przygotowania stosownego akty wykonawczego. Tymczasem wielu lekarzy odsyła zgłaszających się kandydatów na kierowców. Sprawa dotyczy wszystkich kategorii praw jazdy, w tym także tych dotychczas nieistniejących. Nowe przepisy mają wejść w życie w ciągu dwóch tygodni po ogłoszeniu. Badania lekarskie rozpoczęte przed wejściem w życie nowego prawa będą prowadzone na starych zasadach. Z kolei wszystkie orzeczenia lekarskie wydane na podstawie starych przepisów są ważne przez okres, na jaki zostały wydane. Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że lekarze wydający zaświadczenia wymagane przy przedłużaniu dokumentów terminowych mogą posługiwać się starymi drukami. Jak się dowiadujemy, trwają uzgodnienia międzyresortowe (projekt do uzgodnień zewnętrznych skierowano 28 lutego, zakończenie przewidziano na 6 marca).

Komentuj
Aktualizacja ePD. Już dostępna ustawa o drogach publicznych
2 marca 2013 | 0

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Przygotowana została kolejna aktualizacja elektronicznego zbioru aktów prawnych ePD. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 2 marca 2013 r. Uwzględniono w niej ogłoszone ostatnio trzy teksty jednolite ustaw i rozporządzenia. Należy tutaj zwrócić także uwagę, iż - na specjalne życzenie użytkowników - do zbioru została dodana ustawa o drogach publicznych. Zespół pracuje nad dalszymi zmianami. Wśród tekstów projektów dostępnych jest sześć aktów. Wśród nich projekt ustawy zmieniającej ustawę - Prawo o ruchu drogowym, w której zaproponowano zmiany dotyczące działania fotoradarów oraz uregulowano sprawy związane w wykroczeniami drogowymi kierowców, które mają miejsce w innych krajach. Dostępne są także:

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe wg stanu prawnego na 2.3.2013 r.

Projekty aktów prawnych

Projekt

ustawy

o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie innych ustaw (dot.: fotoradarów oraz mandatów wystawianych w UE)

Projekt

rozporządzenie

w sprawie kursów dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych i pojazdów przewożących wartości pieniężne

Projekt

rozporządzenia

zmieniającego rozporządzenie w sprawie wysokości opłat za przeprowadzenie egzaminu państwowego oraz stawek wynagrodzenia związanych z uzyskiwaniem uprawnień przez egzaminatorów

Projekt

rozporządzenia

w sprawie warunków i trybu wydawania prawa jazdy osobom posiadającym prawo jazdy wydane przez Republikę Chińską (Tajwan)

Projekt

rozporządzenia

w sprawie homologacji typu tramwajów i trolejbusów

Projekt

rozporządzenia

zmieniającego rozporządzenie w sprawie badań technicznych pojazdów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji i innych pojazdów użytkowanych w sposób szczególny

Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej)

Obwieszczenie

w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego

Obwieszczenie

w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o drogach publicznych

Obwieszczenie

w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie wykonania niektórych przepisów o podatku o towarów i usług

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Ustawa

Kodeks postępowania administracyjnego

Ustawa

o drogach publicznych

Rozporządzenie

w sprawie badań technicznych pojazdów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji i innych pojazdów użytkowanych w sposób szczególny

Pobierz aktualizacje: wybierz zakładkę AKTUALIZACJA / kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

 

ePrawoDrogowe to zbiór kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 502-659-431

Komentuj
Odpowiedź w sprawie funkcjonowania word. Jednak niewystarczająca
25 lutego 2013 | 3

2d9004eda18d55f260cc737864de1de7f83cd9d4e4b60d344e6ffdea6b3709e1f3823f719e075a2b

(Fot.: PD@N 457-12sejm oraz 13jm)

Posłanka Małgorzata Pępek (tel.) jeszcze w grudniu 2012 r. złożyła interpelację w sprawie funkcjonowania wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. Adresatem był minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Udzielił jej Tadeusz Jarmuziewicz (fot.), sekretarz stanu w resorcie. Uznano ją za niezadawlającą i wówczas posłanka złożyła interpelację ponowną. Poniżej oba teksty w pełnej wersji.

Szanowna Pani Marszałek! Odpowiadając na pismo nr SPS-023-12624/12 przekazujące interpelację poseł Małgorzaty Pępek w sprawie funkcjonowania wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, przedstawiam następujące wyjaśnienia. Zasady przeprowadzania egzaminu na prawo jazdy oraz zakres umiejętności niezbędnych do sprawdzenia podczas tego egzaminu stosowane w krajach Unii Europejskiej określa dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2006/126/WE w sprawie praw jazdy oraz wcześniejsza dyrektywa 91/439/WE w sprawie praw jazdy. Obowiązujące w Polsce przepisy odnoszące się do przeprowadzania egzaminu na prawo jazdy są w pełni zgodne z wytycznymi powyższych dyrektyw. Niektóre zasady, tak jak sposób dokonywania oceny egzaminu czy zasady prowadzenia szkolenia kandydatów na kierowców, są pozostawione do wyłącznej decyzji krajów członkowskich. Resort transportu na bieżąco monitoruje i analizuje sytuację w ośrodkach egzaminowania w całej Polsce oraz napływające zastrzeżenia co do stosowanego systemu egzaminowania kandydatów na kierowców. Dlatego też, uznając, że dotychczasowe przepisy dotyczące zasad uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami wymagają zmiany oraz w celu poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym, została uchwalona ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, która kompleksowo reorganizuje system uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami z dniem 19 stycznia 2013 r. Głównymi celami przepisów tej ustawy są m.in.:

- położenie nacisku na poprawę jakości szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców i kierowców,

- minimalizacja negatywnych zjawisk związanych z procesem uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami, takich jak oszustwa, korupcja, nierzetelne wykonywanie usług w zakresie szkolenia kierowców, realizowane poprzez:

- wprowadzenie nowych zasad nadzoru nad ośrodkami szkolenia kierowców, instruktorami nauki jazdy, wojewódzkimi ośrodkami ruchu drogowego i egzaminatorami,

- wprowadzenie nowych kategorii prawa jazdy w zakresie motorowerów i motocykli,

- poprawę jakości przeprowadzanych egzaminów państwowych na prawo jazdy.

Podczas prac nad nowymi zasadami przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy resort transportu brał także pod uwagę doświadczenia w zakresie szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców innych krajach członkowskich Unii Europejskiej. Dlatego też m.in. postanowiono o wprowadzeniu nowego sposobu przeprowadzania części teoretycznej egzaminu na prawo jazdy.

Odnosząc się do pytania dotyczącego problemu działań dilerów samochodowych oferujących WORD pojazdy po bardzo niskich cenach, uprzejmie informuję, że zwróciłem się do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych w celu wskazania możliwych rozwiązań tej niepokojącej sytuacji. Opierając się na stanowisku otrzymanym z UZP, należy wskazać, że “nie istnieje potrzeba nowelizacji przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych w zakresie dotyczącym przeciwdziałania nieuczciwej konkurencji polegającej na oferowaniu przez wykonawców w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego dóbr poniżej kosztów realnych, ponieważ właściwe rozwiązanie umożliwiające zamawiającym wyjaśnienie kwestii rażąco niskiej ceny oferowanej znajdują się w obecnie obowiązujących przepisach ustawy.

Przepisy ustawy P.z.p. nakładają na zamawiających obowiązek przestrzegania przy udzielaniu zamówień publicznych zasady zachowania uczciwej konkurencji. Istotnym naruszeniem tej zasady są działania wykonawców polegające na przedstawianiu ofert zawierających zaniżone ceny, czyli rażąco niskie ceny w stosunku do przedmiotu zamówienia, stąd ustawa przewiduje rozwiązania prawne umożliwiające zamawiającym ustalenie, czy badana oferta taką cenę zawiera, a w przypadku stwierdzenia takiego faktu - umożliwiające odrzucenie oferty (art. 90 i art. 89 ust. 1 pkt 4 Prawa zamówień publicznych). Zgodnie z obowiązującymi przepisami zamawiający powinien dać wykonawcy szansę złożenia wyjaśnień i dowodów na rzetelność obliczenia ceny ofertowej, brak przekonujących wyjaśnień wykonawcy lub wyjaśnienia i dowody nieświadczące o rażąco niskiej cenie powinny powodować odrzucenie oferty. Zamawiający, oceniając wyjaśnienia wykonawcy w zakresie rażąco niskiej ceny, bierze pod uwagę obiektywne czynniki, w szczególności wyjątkowo sprzyjające warunki wykonywania zamówienia dostępne dla wykonawcy, przy czym mogą to być również inne okoliczności niż wymienione w art. 90 ust. 2 ustawy P.z.p., jeżeli mają one wpływ na ustalenie wysokości wynagrodzenia na niskim poziomie.

Obowiązujące przepisy ustawy Prawo zamówień publicznych w odniesieniu do kwestii rażąco niskiej ceny stanowią transpozycję do polskiego prawa przepisów Unii Europejskiej, w tym m.in. art. 55 dyrektywy z dnia 31 marca 2004 r. w sprawie koordynacji procedur udzielenia zamówień publicznych na roboty budowlane, dostawy oraz usługi 2004/18/WE (Dz. U. UE z 30 kwietnia 2004 r. L 134/114), oraz wynikają z zasad wypracowanych przez orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 22 czerwca 1989 r. w sprawie C-103/88 (Constanzo) niedopuszczalne, jako sprzeczne z zasadą wspierania rzeczywistej konkurencji w zamówieniach publicznych, jest automatyczne, wyłącznie na podstawie arytmetycznego kryterium, uznawanie za rażąco niskie i odrzucanie ofert o cenach poniżej pewnego poziomu.

Biorąc pod uwagę powyższe, należy wskazać, iż rozwiązania prawne obowiązujące obecnie pozwalają na wykluczenie z postępowania wykonawcy, który złożył ofertę nieracjonalnie tanią w stosunku do przedmiotu zamówienia. Natomiast nie jest możliwe automatyczne odrzucanie z postępowania oferty wykonawcy z tego tylko powodu, że jego oferta jest bardzo tania, bez względu na okoliczności, czy była rzeczywiście ofertą zaniżoną, gdyż prowadziłoby to do naruszenia zasady konkurencyjności (patrz art. 7 ustawy P.z.p.). Odnosząc się do zagadnienia dotyczącego najmu samochodów egzaminacyjnych przez wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego za tzw. symboliczną złotówkę, co w ocenie pani poseł stanowi czyn nieuczciwej konkurencji z uwagi na nabywanie dóbr poniżej realnych kosztów, należy wskazać, iż w świetle przywoływanych wyżej przepisów ustawy, w szczególności art. 90 P.z.p., nie jest możliwe przesądzenie przez zamawiającego z góry, bez badania przyczyn podania tak niskiej ceny, iż oferta zawiera rażąco niską cenę. Jeżeli oferta wykonawcy proponującego najem samochodów egzaminacyjnych jest wyjątkowo niska, zamawiający jest zobowiązany, zgodnie z przepisami ustawy P.z.p., wyjaśnić i zbadać, czy ma istotnie do czynienia z rażąco niską ceną.

Jeżeli jednak wykonawca, składając wyjaśnienia, o których mowa w art. 90 ustawy P.z.p., odpowiednio wykaże, że proponowana przez niego wyjątkowo niska cena najmu samochodów egzaminacyjnych przez wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego jest realnie uzasadniona, np. ze względu na możliwość uzyskania przez wykonawcę dostępu do nowego rynku zbytu (szkoły nauki jazdy), poprzez powołanie się na przyszłe zyski, jakie może uzyskać ze sprzedaży aut, zamawiający może przyjąć wyjaśnienia wykonawcy w tym zakresie za wystarczające”.

Przedstawiając powyżej stanowisko UZP, jednocześnie informuję, że Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej nie nadzoruje przebiegu realizacji zamówień publicznych na pojazdy egzaminacyjne organizowanych przez WORD-y pod kątem ich prawidłowości i zgodności z ustawą o zamówieniach publicznych. W zakresie właściwości ministerstwa pozostaje natomiast kwestia warunków technicznych, jakie powinny spełniać pojazdy egzaminacyjne, zostały one szczegółowo określone w rozporządzeniu Ministerstwa Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia.

W kwestii pojawiających się nieprawidłowości w organizowanych przez WORD-y przetargach publicznych na pojazdy egzaminacyjne, mając świadomość potrzeby przeciwdziałania tym niekorzystnym zjawiskom, podjęto w resorcie decyzję o wprowadzeniu odpowiedniego zapisu w art. 53 ust. 5 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2011 r. Nr 30, poz. 151, z późn. zm.), który dotyczy wymogu powoływania przez WORDy do komisji przetargowych przedstawicieli regionalnych organizacji zrzeszających ośrodki szkolenia kierowców, a w razie braku takich organizacji - przedstawicieli ogólnopolskich organizacji zrzeszających ośrodki szkolenia kierowców, wyrażających wolę wzięcia udziału w postępowaniu. Ponadto przedmiotowy zapis określa także minimalny okres obowiązywania umowy zawieranej w trybie postępowania publicznego na pojazdy, tj. 4 lata. Wyżej wymieniony przepis ma na celu włączenie w proces decyzyjny dotyczący wyboru nowych pojazdów egzaminacyjnych przedstawicieli ośrodków szkolenia kierowców, których stanowisko będzie uwzględnione przy ostatecznym wyborze oferty dotyczącej określonego modelu samochodu.

Z poważaniem 

 

Interpelacja (nr 12624)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie funkcjonowania wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego - ponowna

Szanowny Panie Ministrze! W nawiązaniu do wcześniejszej interpelacji w sprawie funkcjonowania wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego pragnę zauważyć, że w przesłanej odpowiedzi nie odniósł się Pan do istotnej kwestii rozważenia możliwości wprowadzenia egzaminu na prawo jazdy na wzór austriacki, czeski, niemiecki lub słowacki, czyli w miejscu zamieszkania. W realiach naszego kraju egzaminy takie mogłyby być przeprowadzane tak jak wcześniej na terenie miast powiatowych.

W związku z powyższym ponownie zwracam się do Pana Ministra z pytaniem: Czy kierowany przez Pana resort rozważa możliwość wprowadzenie ewentualnych zmian w zakresie zasad prowadzenia egzaminu na prawo jazdy i umożliwienia zdającym zdawania takich egzaminu na terenie wszystkich miast powiatowych, a nie - jak jest to obecnie - tylko w wydzielonych ośrodkach miejskich?

Z poważaniem

Poseł Małgorzata Pępek

Żywiec, dnia 7 lutego 2013 r.

 

Komentuj
Wroński: Reedukacja - słowo zbyt trudne dla urzędników
25 lutego 2013 | 1

441bd26950fa2ea1a8d0813ea14f0fa5f125a2e5

Maciej Wroński (fot.), prawnik, ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego

Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej opracowało pod koniec ubiegłego roku projekt rozporządzenia w sprawie kursu reedukacyjnego w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Taki kurs mają przechodzić osoby, które w ciągu roku popełnią naruszenia przepisów ruchu drogowego skutkujące przekroczeniem 24 punktów. Pomimo, że problematyka tego projektu dotyczy kierowców, w tym także tych zatrudnianych przez pracodawców transportu drogowego, resort nie raczył skonsultować projektu z jakąkolwiek organizacją przewoźników. Próżno też szukać projektu na stronie Biuletynu Informacji Publicznej ministerstwa.

Brak konsultacji z przedsiębiorcami być może nie był przypadkowy, gdyż skutki tego rozporządzenia odczują nie tylko kierowcy winni naruszeń, ale także wszystkie zatrudniające tych kierowców firmy. Zarówno te, które zajmują się przewozami drogowymi, jak i wszelkie inne niemające nic wspólnego z transportem drogowy. Otóż w projekcie rozporządzenia zapisano, iż kurs trwający łącznie 28 godzin lekcyjnych można będzie realizować wyłącznie w dni powszednie, od poniedziałku do piątku. A to oznacza, że każdy z kierowców będzie musiał na czas kursu wziąć tygodniowy urlop, nie koniecznie w zaplanowanym wcześniej terminie. Dlatego w skrajnym przypadku, pomysł ministerstwa może przynieść gospodarce narodowej stratę nawet kilku milionów roboczogodzin rocznie.

Oczywiście w dołączonej do projektu Ocenie Skutków Regulacji nie ma ani słowa o konsekwencjach społeczno-gospodarczych zastosowanego rozwiązania. Być może na to zabrakło wyobraźni urzędników zatrudnionych jakby nie było w jednym z resortów gospodarczych lub nie chcieli oni o tym pisać. Za to doskonale wiemy, co nimi kierowało. Zgodnie z wyjaśnieniami Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w piśmie z dnia 7 grudnia 2012 r. nr TD6jz-020/70/2012 skierowanym do Ministra Spraw Wewnętrznych, cyt.: “... prowadzenie kursu reedukacyjnego w dni powszednie stanowić ma dodatkową uciążliwość dla osób skierowanych na kurs”. No cóż pogratulować Panie Ministrze tak otwartego przyznania się do intencji. A swoją drogą słowo “reedukacja” jest widocznie zbyt trudne dla członków Rządu, skoro mylą go ze słowem “penalizacja”.

Dlatego powinniśmy się już przyzwyczaić, iż głównym pomysłem na bezpieczeństwo i dobrobyt są od kilku lat wyłącznie kary, dolegliwości, coraz większe opłaty i podatki. Nakładane na społeczeństwo za wszelką cenę, nawet z naruszeniem prawa, tak jak ma to miejsce także w tym przypadku. Określając dni, w których prowadzony jest kurs, urzędnicy przekroczyli delegacje ustawową. W ustawie o kierujących pojazdami upoważniono ministra wyłącznie do określenia szczegółowego programu kursu, wysokości opłat i wzoru zaświadczenia, a nie do określenia dni, w którym kurs ma być prowadzony. Niestety nie po raz pierwszy mamy z taką sytuacją do czynienia i nic nie wskazuje, abyśmy szybko doczekali się zmian na lepsze.

Maciej Wroński

(Fot.: PD@N 457-5jm)

Komentuj
Sławomir Gołębiowski: Czy fotoradary mogą być podstawowym czynnikiem zapobiegania wypadkom drogowym
9 marca 2013 | 3

fc0a1c87720d489f7b4c0c0ac89f3d1243d35e12Dr inż. Sławomir Gołębiowski, związany z ITS-em w latach 1961-2005, wieloletni biegły sądowy w zakresie techniki samochodowej wypadków drogowych; rzeczoznawca Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego. Kilka kadencji przewodniczył Głównej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego PZM-otu; w latach 1949-1983 nauczyciel akademicki w Politechnice Warszawskiej (kierunek samochodowy) (Fot.: PD@N 457-62)

Od dłuższego czasu w części środków masowego przekazu, a także w wypowiedziach niektórych wyższych urzędników wyrażana jest opinia, że ustawienie na drogach i ulicach dużej liczby fotoradarów (pojawia się tam liczba 1200 takich urządzeń) w istotny sposób ograniczy wypadki drogowe, a zatem oczywiście zmniejszy liczby ofiar tych zdarzeń. Mniejsze będą też sumaryczne koszty i straty z wypadkami związane. W argumentacjach “za fotoradarami” zjawiła się też sprawa mandatów, które będą nakładane na kierowców pojazdów przez te urządzenia zarejestrowanych i będą dofinansowywać budżety samorządów, wspomagając tym samym budżet centralny. Spowodowało to zmasowane opinie, że istotą “uradarowienia” naszych dróg i ulic nie jest zwiększenie bezpieczeństwo ruchu drogowego, lecz stworzenie dodatkowego źródła dochodów dla samorządów i rządu (ostatnio ze strony władz są wyjaśnienia, że pieniądze z tych mandatów zostaną przeznaczone na finansowanie dróg). Przeciwnicy tego “uradarowienia” (są nimi też nie tylko kierowcy) zgłaszają cały szereg innych jeszcze obiekcji, ale żadna ze stron tej - nazwijmy to - ogólnokrajowej dyskusji w zasadzie nie przedstawia merytorycznego uzasadnienia dla wyrażanych poglądów. A przecież idzie o to czy wielka liczba fotoradarów na ulicach i drogach w odczuwalny sposób zmniejszy liczbę wypadków drogowych w naszym kraju czy nie też? I tu nie chodzi o wrażenia, albo odczucia tego czy innego urzędnika, bądż kierującego samochodem, ale o fakty i konkretne liczby (w tym również o pieniądze tj. koszty i ewentualne finansowe korzyści). Zacząć wypada więc od sprawy elementarnej: do czego służy fotoradar? Ano pozwala sfotografować pojazd, który w danym miejscu jechał z większą prędkością niż administracyjnie ograniczona, przy uwzględnieniu dopuszczonej odchyłki “in plus” izarejestrować tę większą prędkość . Przy dobrych warunkach oświetleniowych na zdjęciu może być też widoczna twarz kierującego, zapięte przezeń pasy bezpieczeństwa i korzystanie z telefonu komórkowego. Jak wiadomo prędkość administracyjnie ograniczona w przepisach ruchu drogowego określona jest nazwą “prędkość dopuszczalna”. W oczywisty sposób nasuwa się pytanie czy prędkość dopuszczalna jest tożsama z prędkością bezpieczną? Niestety nie! Prędkością bezpieczną jest zawsze prędkość dostosowana do aktualnych warunków drogowo-ruchowych, czyli: stanu drogi, natężenia ruchu i rodzaju jego uczestników, rodzaju i gęstości zabudowy w rejonie drogi, warunków atmosferycznych oraz widoczności itp., czyli tych wszystkich czynników, które pozwalają na ocenienie przez kierującego pojazdem z jaką w danej chwili prędkością powinien jechać, by w przypadku pojawienia się sytuacji grożącej wypadkiem był w stanie wykonać skuteczne działania obronne (tj. zapobiegające wypadkowi). Oczywiście milczącym założeniem jest tu prawidłowa sprawność psychofizyczna kierującego. Ten nieco długi wywód był konieczny dla możliwie klarownego wyjaśnienia różnicy pomiędzy prędkością dopuszczalną i prędkością bezpieczną, bowiem wydaje się, że część uczestników dyskusji o fotoradarach nie zdaje sobie sprawy z konieczności rozróżniania obu tych prędkości. Aby to było jeszcze wyraźniej przestawione możnaby podać np. że w jakimś miejscu prędkość dopuszczalna jest określona znakiem drogowym na 40 km/h i w danym czasie pada marznący deszcz - jest oczywiste że jazda z prędkością bliską dopuszczalnej grozi wpadnięciem w poślizg i wypadkiem, a prędkość bezpieczna jest znacznie poniżej dopuszczonej tym znakiem. Dlaczego zatem stosowana jest prędkość dopuszczalna, skoro nie jest jednoznaczna z bezpieczną? Jest ona stosowana jako pewne poinformowanie kierującego pojazdem o istnieniu w danym miejscu (rejonie, miejscowości) prawdopodobieństwa powstania sytuacji grożącej wypadkiem oraz - przez nakaz jazdy z prędkością nieprzekraczającą dopuszczalnej - zwiększenie szansy na uniknięcie wypadku, jeśli powstanie groźba takiego zdarzenia. Czy zatem fotoradary, będące podstawowo urządzeniami rejestrującymi przekraczanie prędkości dopuszczalnej, będą wpływały w zauważalny sposób na zmniejszenie liczby wypadków? Odwołać się tu trzeba do statystyki wypadków drogowych - przede wszystkim w statystyce tej nie figuruje prędkość dopuszczalna jako przyczyna wypadków drogowych, natomiast figuruje tam w tym względzie prędkość niedostosowana do warunków ruchu i jest jej - jako przyczynie - przypisanych 28,5 % z wypadków, spowodowanych przez kierujących pojazdami (wg danych statystycznych za 2011 rok). Przed laty, gdy przekraczanie prędkości dopuszczalnej było wskazywane jako przyczyna wypadków, odpowiedni procent zawierał się w granicach 5-7. Można zasadnie przyjąć, że jeśli w oficjalnej statystyce nie występuje przekroczenie prędkości dopuszczalnej jako przyczyny wypadków, to nie było podstaw, by tę prędkość tak określać. Działając przez ponad 25 lat jako biegły sądowy w zakresie wypadków drogowych nie spotkałem się z przypadkiem, w którym mógłbym podać jako przyczynę wypadku przekroczenie prędkości dopuszczalnej, co najwyżej mogła ona być współprzyczyną. I można z dużym prawdopodobieństwem twierdzić, że byłby to nikły procent wypadków, spowodowanych przez kierujących pojazdami. A warto w tym miejscu podać, że nieprawidłowe działania kierujących pojazdami, takie jak: nieprzestrzeganie pierwszeństwa, nieprawidłowe wyprzedzanie, wadliwe omijanie i wymijanie, zmiana pasa ruchu itp. są wg danych statystycznych za 2011 rok przyczyną ok. 67% wypadków, spowodowanych przez kierujących pojazdami. I tu jest główne pole do starań o poprawienie bezpieczeństwa ruchu drogowego w naszym kraju, a to można uzyskać przez liczne patrole policji drogowej na ulicach i drogach, niekoniecznie w samochodach z fotokamerami, za pieniądze niewydane na zakupienie, zabudowanie i obsługę setek fotoradarów, z których pożytek dla bezpieczeństwa ruchu drogowe nie będzie - bo być nie może - zauważalny. Czy jestem zatem przeciwnikiem fotoradarów? Na pewno nie, bo tam gdzie one są potrzebne i skuteczne powinny być, czyli w miejscach, w których wymagane jest ograniczenie prędkości z racji dużego ruchu pieszych, możliwości nagłego znalezienia się pieszego na jezdni (np. przy szkołach), możliwości nieoczekiwanego wyjechania z drogi dojazdowej itp. A swoją drogą warto byłoby mieć informację ile ta cała zamierzona akcja fotoradarowa będzie kosztowała oraz jakie instytucje, za jakie prace i ile pieniędzy skonsumują.

Komentuj
Premier pyta o winnych i oczekuje działań w sprawie ADR-ów
8 marca 2013 | 0

Premier Donald Tusk na pytanie dziennikarzy w sprawie zaniedbań w związku z brakiem zaświadczeń na przewóz materiałów niebezpiecznych powiedział: “Zwróciłem ministrowi Nowakowi uwagę, że w mojej ocenie, ta decyzja nie jest adekwatna do rangi zaniechania. Będę oczekiwał od ministra Nowaka dalszych konsekwencji i dalszych działań”. Jak komentują media: Tusk nie wymienił nikogo z nazwiska. Kolejny raz wskazał na wiceministra odpowiedzialnego za transport drogowy, czyli Tadeusza Jarmuziewicza. Premier powiedział jednak wprost: dymisja jakiegoś wicedyrektora jednego z departamentów przy takim bałaganie to za mało. Przypomnijmy według szacunków przewoźników w styczniu około dwa tysiące kierowców straciło możliwość zarobku. Według stanu na dzień dzisiejszy sprawa jest nierozwiązana jeszcze w siedmiu województwach (Mazowsze, Śląsk, Łódzkie, Lubuskie, Kujawsko-Pomorskie, Pomorskie i Podkarpacie), tam nadal nie są wydawane zaświadczenia ADR uprawniające do przewozu materiałów niebezpiecznych. W trybie pilnym premier zażądał informacji o rozwiązaniu problemu ADR-ów. Bezpośrednim powodem zaistniałej sytuacji są przepisy wprowadzające nowe wzory ADR-ów, do których zgłaszana jest długa lista zastrzeżeń. Błędem podstawowym urzędników przygotowujących te przepisy miało być zignorowanie ostrzeżenia, iż mogą pojawić się problemy z finansowaniem. Wręcz przeciwnie – uznano, że projekt negatywnych skutków finansowych dla marszałków województw nie przyniesie. Zgodnie z tą informacją resortu transportu w budżecie stosownych środków nie przewidziano. Czyli i tutaj problem podstawowy to brak wystarczających konsultacji i rzetelnej analizy zgłaszanych wniosków samorządów. Dla rzetelności naszej informacji dodajmy, iż 5 marca resort transportu opublikował informację o technicznej możliwości tworzenia zaświadczeń ADR, nie ma jednak tam słowa o innych możliwościach, a przede wszystkim finansowych.

 

ee83f7bbce9bd6443a42855a50f7fb64653f738a

(Fot.: PD@N 457-59)

 

Komentuj
Dyrektor może też przesłać informację w formie papierowej
8 marca 2013 | 0

62f118f87bf1fc88a9502baf975293d9866dc273

(Fot.: PD@N 456-53)

Z dniem dzisiejszym zaczyna obowiązywać rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa I Gospodarki Morskiej z dnia 5 marca 2013 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach. Akt opublikowano 7 marca br. W rozdziale 3 poświęconym wydawaniu paw jazdy, w paragrafie 11 dodano ustęp 4 i 5 odnoszące się do procedur w sytuacji awarii systemu teleinformatycznego ośrodka egzaminowania. I tak dyrektor przesyła właściwemu organowi wydającemu prawo jazdy lub pozwolenie informację o pozytywnym albo negatywnym wyniku egzaminu państwowego w formie dokumentu papierowego zawierającego następujące dane i informacje:

1)numer profilu kandydata na kierowcę wydanego dla osoby egzaminowanej;

2)imię i nazwisko osoby egzaminowanej;

3)numer PESEL lub datę urodzenia osoby egzaminowanej w przypadku osoby nieposiadającej numeru PESEL;

4)kategorie prawa jazdy lub pozwolenia, dla których był przeprowadzony egzamin państwowy;

5)wyniki egzaminów państwowych dla poszczególnych kategorii prawa jazdy lub pozwolenia;

6)informację o egzaminatorze, który potwierdził wynik egzaminu państwowego.

Dołącza się kopię oświadczenia o :

a)nazwie organu wydającego prawo jazdy lub pozwolenie, który wygenerował profil kandydata na kierowcę,

b)części egzaminu państwowego, jaka ma być przeprowadzona,

c)dacie rozpoczęcia i zakończenia szkolenia dla osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, kategorii prawa jazdy lub pozwolenia, której dotyczyło szkolenie, oraz numerze ośrodka szkolenia kierowców lub innego podmiotu prowadzącego szkolenie, w którym było ono prowadzone,

d)kategorii prawa jazdy lub pozwolenia, dla której ma być przeprowadzony egzamin państwowy,

e)spełnianiu wymagań, o których mowa w art. 11 ust. 1 pkt 5 ustawy,

f)niewystępowaniu przesłanek, o których mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1–5 ustawy,

g)posiadaniu zgody, o której mowa w art. 11 ust. 2 ustawy, o ile jest wymagana,

h)posiadanych uprawnieniach do kierowania pojazdami,.

i)zakresie, dacie wydania, terminie ważności oraz ograniczeniach zawartych w orzeczeniu lekarskim o braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem,

j)zakresie, dacie wydania oraz terminie ważności zawartych w orzeczeniu psychologicznym o braku przeciwwskazań psychologicznych do kierowania pojazdem - o ile jest wymagane.

Minister przewidział także, iż przypadku otrzymania od organu wydającego prawo jazdy lub pozwolenie odmowy udostępnienia profilu kandydata na kierowcę lub informacji, że umieszczone w systemie teleinformatycznym, o którym mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 20 ust. 1 pkt 2 ustawy, dane i informacje nie pozwalają na przeprowadzenie egzaminu państwowego, ośrodek egzaminowania nie wyznacza terminu egzaminu.

Komentuj
Podkomisja za egzaminowaniem w miastach prezydenckich
7 marca 2013 | 0

67c811293f076963fd5c8345a2fed5387807b466

(Fot.: PD@N 457-42)

Odbyło się posiedzenie podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druk nr 1035 - projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami). Komisja w składnie 12 posłów pracuje pod przewodnictwem poseł Moniki Wielichowskiej. Podczas posiedzenia komisji wnioskodawca-poseł Krzysztof Brejza przedstawił założenia ustawy, stwierdził m.in., że zmiana jest korzystna dla mieszkańców miast, zwłaszcza dla ludzi młodych i dla osób bezrobotnych, dla których prawo jazdy jest ważnym dokumentem na rynku pracy. Parlamentarzysta podkreślił, że bliższe ośrodki egzaminacyjne mogą oznaczać obniżenie kosztów szkolenia. Zwrócił też na fatalne warunki kilkudziesięciu kilometrowego dojazdu i poświęcania całego dnia na egzamin. Poseł stwierdził także, że dostęp do egzaminu w Polsce jest niezwykle ograniczony, a system w oparciu o scentralizowane WORD'y funkcjonuje jedynie na Litwie. W Niemczech nie ma w ogóle centralnych ośrodków egzaminacyjnych na wzór naszych WORD'ów, a egzaminy zdawane są w oparciu o szkoły nauki jazdy, przy udziale niezależnych egzaminatorów, a egzaminy zdaje się na samochodach szkół jazdy, co pozwala znacznie obniżyć koszty. Poseł Artur Gierada podkreślił, że utworzenie ośrodka egzaminacyjnego w Ostrowcu Świętokrzyskim zmniejszyłaby natłok samochodów szkół jazdy Kielcach, dlatego ustawa jest korzystna zarówno dla większych, jak i mniejszych ośrodków miejskich, takich jak Ostrowiec Świętokrzyski w województwie świętokrzyskim.

Podkomisja jednogłośnie przyjęła projekt ustawy uznając, iż uzasadnione jest stworzenie możliwości zdawania na prawo jazdy w miastach prezydenckich nie posiadających praw powiatu. Decyzja dotyczy kilkudziesięciu miast prezydenckich, które nie posiadają praw powiatu m.in.: Inowrocław, Lubin, Ostrowiec Świętokrzyski, Stargard Szczeciński, Gniezno, Głogów, Tomaszów Mazowiecki, Kędzierzyn Koźle, Ełk, Puławy, czy Kołobrzeg. Projekt noweli uzyskał poparcie resortu transportu, organizacji zrzeszających szkoły nauki jazdy.

Krytycznie wypowiadali się dyrektorzy wojewódzkich ośrodków egzaminowania. Dyrektor WORD Warszawa Andrzej Szklarski przypominał, iż (zapis oryginalny) “decentralizacja już kiedyś była. Ona spowodowała to, że było sprzedawanie egzaminów. WORD-y powstały po to, żeby proces przebiegał uczciwie. Kiedyś egzaminator jechał do osk i był tam Bogiem, dziś egzaminator ma nad sobą dyrektora, kamery, procedury, losowania itd.... To jest krok do tyłu w ramach uczciwości procesu. Jeśli chodzi o warunki przeprowadzania egzaminu, warunki które wymieniłem - to koszty. I dyrektor będący w jednym miejscu. Dzisiaj jest mi trudno dopilnować trzech miejsc, a niektórzy będą musieli wysyłać w teren ludzi i ich dopilnować. W nowym systemie egzaminator podpisuje się swoim elektronicznym podpisem, a to wymaga infrastruktury, która kosztuje. (...) I zdający w małych miastach. Będą musieli zostawiać swoje auta na przedmieściach, bo nie będą wiedzieli co to jest porządne skrzyżowanie, albo co to tramwaj. (...)” Natomiast dyrektor WORD w Łomży Mirosław Oliferuk wskazywał na niebagatelne koszty tworzenia miejsc egzaminacyjnych.

Do udziału w posiedzeniu zaproszeni zostali przedstawiciele organizacji reprezentujących środowisko ośrodków szkolenia kierowców. Wskazywali, iż miejsce egzaminu nie ma znaczenia na poziom wyszkolenia kandydata na kierowcę; wskazywali na pozytywny element rozproszenia egzaminów jakim może być “odkorkowanie” centrów wielu miast; wnioskowali rozszerzenie projektu o element, który zdecydowanie może poprawić koszt przedsięwzięcia, a mianowicie dopuszczenia do egzaminów pojazdów szkoleniowych i na koszt osoby egzaminowanej. Taka decyzja pozwoli na pominięcie kosztów utrzymania pojazdów egzaminacyjnych itd. itd. Generalnie projekt poparli.

PROJEKT USTAWY O ZMIANIE USTAWY O KIERUJĄCYCH POJAZDAMI (FRAGMENT): “Art. 1.W ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2011 r. Nr 30, poz. 151, z późn. zm.) w art. 51 dodaje się ust. 4a w brzmieniu: “4a. Egzamin państwowy w zakresie prawa jazdy kategorii A i B może być przeprowadzany w miastach nie posiadających praw powiatu, w których organem wykonawczym jest prezydent;”.”

Komentuj
Posłowie wystąpią z inicjatywą w zakresie pojazdów egzaminacyjnych
7 marca 2013 | 0

cbdbb6b58cad161f026f232d9d50a557046ec5b4ba59373310f6db74a548cd44d1201cf414a4b55c474cbf2ed20b34b7742674f98464ca4550182cefe65a00f704ba3f0b5812f615fab2f41043367f071f5cb5fa3c39d76f743e759b1c4edfa41a63f571

(Fot.: PD@N 457-43-47)

Uczestniczący w posiedzeniu podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami Roman Stencel i Zbigniew Popławski - prezes i wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej OSK zs. w Koszalinie - jak informują - zdecydowanie i jednoznacznie eksponowali postulat umożliwienia prowadzenia egzaminów państwowych pojazdami osk w zakresie wszystkich kategorii praw jazdy. Z uwagi na procedury legislacyjne, nie było możliwe rozszerzenie procedowanego projektu ustawy o zmiany również w zakresie art. 53 ust.1. Propozycja brzmienia: “1. Praktyczna część egzaminu państwowego w zakresie uzyskiwania uprawnienia do kierowania motorowerem lub pojazdami silnikowymi jest prowadzona pojazdem pozostającym w dyspozycji wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego lub ośrodka szkolenia kierowców wskazanym przez osobę egzaminowaną i na jej koszt”.

Po zakończeniu posiedzenia podkomisji odbyło się spotkanie posłów: Moniki Wielichowskiej, Ewy Drozd, Artura Gierady oraz Krzysztofa Brejzy z przedstawicielami strony społecznej, tu obecni byli:Michał Łydka - wiceprezes KIEROWCA.PL z/s w Warszawie. Rafał Matuszak - rzecznik prasowy KIEROWCA.PL; Zbigniew Popławski - wiceprezes OIGOSK z/s w Koszalinie; Roman Stencel - prezes OIGOSK oraz Łukasz Kucharski - dyrektor WORD Łódź. Posłowie z uwagą zapoznali się z zgłoszoną w trakcie obrad propozycją. Zadeklarowali “pozyskanie wymaganej liczby posłów i złożenie kolejnego projektu ustawy o zmianie ustawy uokp w zakresie art. 53.

Propozycja brzmienia Art. 53 ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami: “1. Praktyczna część egzaminu państwowego w zakresie uzyskiwania uprawnienia do kierowania motorowerem lub pojazdami silnikowymi jest prowadzona pojazdem pozostającym w dyspozycji wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego lub ośrodka szkolenia kierowców wskazanym przez osobę egzaminowaną i na jej koszt. (...) “4. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do pojazdów, o których mowa w art. 54 ust. 5.”

Komentuj
Płaty apel do resortu o powagę i zaangażowanie
7 marca 2013 | 0

5eed3476b0decb50961bfb75397c490e5125ce07

(Fot.: PD@N 457-52)

Zarząd spółki Sygnity opublikował na łamach “Gazety Wyborczej” płatne ogłoszenie - apel zaadresowany do przedstawicieli administracji państwowych i stosownych ministerstw. Pierwsza nasza redakcyjna wątpliwość - czyżby kontakt ze stosownymi władzami był - delikatnie określając - utrudniony? Wracając do meritum, jest to ogłoszenie - oświadczenie dotyczące realizacji umowy na system egzaminowania na prawo jazdy wdrożony w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego (WORD) przez konsorcjum ITS/Sygnity. Zarząd postanowił w ten sposób przestawić stanowisko “w obliczu nieobiektywnych publikacji i wypowiedzi publicznych”. I dalej czytamy - “Od 19 stycznia br., czyli od dnia wejścia w życie nowych przepisów ustawy o kierujących, system umożliwiający egzaminowanie kandydatów na kierowców opracowany dla 35ciu WORDów przez konsorcjum ITS/Sygnity jest w pełni gotowy do działania. WORDy obsługiwane przez ITS/Sygnity eksploatują naszy system - z jego użyciem - przeprowadzono do tej pory ponad 16 tys. egzaminów teoretycznych z nową bazą pytań oraz ponad 96 ty. egzaminów praktycznych. Z przyczyn nie mających źródła w systemie dostarczonym przez konsorcjum ITS/Sygnity WORDy nie mogą elektronicznie eksploatować funkcjonalności Profilu Kandydata na Kierowcę (PKK).”

Komentuj
Stop dla rozporządzeń resortu transportu apeluje ZPP
6 marca 2013 | 1

Oto fragment informacji Związku Powiatów Polskich: “ZPP negatywnie opiniuje:

*projekt rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zmieniające rozporządzenie w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach;

*projekt rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zmieniające rozporządzenie w sprawie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami.

Nie negując zasadności określania trybu postępowania przy wydawaniu praw jazdy w sytuacjach awaryjnych, Związek sprzeciwia się wydaniu tych rozporządzeń w obecnej sytuacji.” I konkluzja: “Równocześnie w trosce o liczną grupę obywateli mających w tej chwili znacząco utrudniony (o ile nie uniemożliwiony) proces uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami Związek wzywa ministrów właściwych do spraw transportu, do spraw wewnętrznych i do spraw cyfryzacji do podjęcia natychmiastowych działań mających na celu umożliwienie - zgodnie z obowiązującym prawem - teletransmisji danych między systemami ITS/Sygniy i PWPW. Dodajmy - oba projekty, uznano za prowizoryczne i zostały negatywnie zaopiniowane przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Komentuj
Czy przy budowie systemu informatycznego CEPiK doszło do przestępstwa?
6 marca 2013 | 0

Centralne Biuro Antykorupcyjne złożyło do Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie zawiadomienie w związku z podejrzeniem przestępstw stwierdzonych podczas zakończonej właśnie kontroli systemu informatycznego CEPiK. Stwierdzono, że przy budowie systemu informatycznego CEPiK mogło dojść do przestępstwa. Jak twierdzi szef CBA w doniesieniu - mogło dojść do niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez szefostwo MSWiA. - Wykazano też nienależyty nadzór nad przebiegiem realizacji zamówień przez wykonawcę w celu odniesienia przez niego korzyści majątkowej. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w swoim komunikacie poinformowało, że kierownictwo resortu zapoznało się z protokołem z kontroli i nie zgłosiło do niego żadnych uwag. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych od początku współpracowało z CBA podczas przeprowadzanej kontroli w sprawie systemu informatycznego CEPiK. Więcej - równolegle z kontrolą CBA resort podjął decyzję o przeprowadzeniu szczegółowej analizy CEPiK pod kątem funkcjonalności i rozwiązań technicznych, tę zakończono jesienią 2012 r. Wnioski: system jest awaryjny, nienowoczesny i zbyt kosztowny. Decyzja - gruntowna modernizacja systemu.

bdb396cc6f4a3f70daf7dc178425d954c0168931

Zawiadomienie po kontroli w CEPIK MSW

Zawiadomieniem do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie oraz informacją do Urzędu Zamówień Publicznych zakończała się kontrola CBA w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych dotycząca systemu informatycznego CEPIK. Wartość skontrolowanych umów wynosiła ponad 34 mln zł.

Szef CBA Paweł Wojtunik przesłał wczoraj do Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie Dariusza Korneluka zawiadomienie w związku z podejrzeniem przestępstw stwierdzonych podczas prowadzonej kontroli. Z uwagi na podejrzenie świadomego omijania prawa ustawy o zamówieniach publicznych informację o sprawie przekazano również do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.

Zakończone 2 stycznia 2013 roku postępowanie trwało dziewięć miesięcy. Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego sprawdzili wybrane procedury udzielania zamówień publicznych związanych z budową, wdrożeniem i utrzymaniem systemu informatycznego CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców) przez jedną z firm informatycznych na rzecz MSWiA.

W opinii CBA kontrola wykazała między innymi:

* naruszenie przepisów UZP poprzez celowe niestosowanie ustawy,

* brak nadzoru przez MSWiA nad należytym wykonaniem umów przez wykonawcę,

* naruszenie zasad wydatkowania środków publicznych.

Szef CBA w zawiadomieniu przesłanym do prokuratury poinformował o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez kierownictwo MSWiA w latach 2005-2011 w związku udzielaniem zamówień publicznych z naruszeniem ustawy Prawo zamówień publicznych. W opinii CBA w sposób nieuprawniony wyłączano jej stosowanie w trakcie realizacji zamówień publicznych. Wykazano też nienależyty nadzór nad przebiegiem realizacji zamówień przez wykonawcę w celu odniesienia przez niego korzyści majątkowej. Ponadto mogło dojść do niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez pracowników MSWiA w związku z brakiem nadzoru nad realizacją zamówień. W zawiadomieniu wskazano także na możliwość doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Funduszu - CEPIK, poprzez wprowadzenie zamawiającego w błąd co do faktycznego czasu świadczonych usług, a przez to  do zawyżenia ich kosztów przez firmę realizującą usługi.

Jacek Dobrzyński, Rzecznik CBA

(Fot.: PD@N 457-37)

ffe8a858007bb324f0ce71e41be85f8c6dae1adb

(Fot.: PD@N 457-60)

Komentuj
Prawnik o grzechach polskiej administracji drogowej
6 marca 2013 | 0

Skarżyć się jest brzydko, ale czasem trzeba. Od około 10 lat administracja rządowa pracuje w pocie czoła nad wdrażaniem kolejnych dyrektyw i rozporządzeń unijnych. Działania te przynoszą zazwyczaj wyłącznie nowe opłaty i daniny publiczne, powodują zwiększanie kosztów działania przedsiębiorców w związku z koniecznością dostosowania się do coraz surowszych wymagań, a także utrudniają codzienną pracę przez wprowadzane kolejne obowiązki informacyjne. Dlatego unijna legislacja oceniana jest przez przeciętnego przedsiębiorcę w sposób coraz bardziej surowy. Przedsiębiorcy porównują swoją sytuację z sytuacją kolegów w innych państwach i niestety te porównania nie wychodzą im zbyt dobrze. Być może to odczucie byłoby inne, gdyby polski rząd z równym zapałem wdrażał postanowienia prawa wspólnotowego korzystne dla gospodarki. Niestety te ostatnie działania zazwyczaj wymagają one znacznego wysiłku ze strony administracji publicznej, w tym także poniesienia wydatków i w okresie krótkoterminowym nie przynoszą zwiększenia dochodów budżetu państwa.

Brak dojazdu do obiektów niezgodny z prawem unijnym. Do takich niewdrożonych postanowień należą przepisy rozdziału 8 załącznika nr XII do Traktatu akcesyjnego oraz przepisy dyrektywy 96/53/WE odnoszące się do nośności naszych polskich dróg. Zgodnie z tymi przepisami od 1 stycznia 2011 r. pojazdy o nacisku 11,5 tony na oś wykonujące międzynarodowe przewozy drogowe powinny mieć możliwość dojazdu do wszystkich miejsc załadunku i rozładunku, niezależnie od kategorii drogi. Tak jednak nie jest, gdyż cała sieć dróg samorządowych, zgodnie z przepisami ustawy o drogach publicznych, ma ograniczoną nośność do 8 t, z wyjątkiem niektórych dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o nacisku 10 tonowym. Dodatkowo radosna działalność samorządów, wspierana przez resort transportu zainteresowany kierowaniem przewoźników na płatne drogi krajowe obstawione bramkami Viatoll-u, zaowocowała oznakowaniem dróg powiatowych i gminnych znakami zakazu wjazdu pojazdów o masie lub naciskach większych niż przewidziane dla samochodów dostawczych i małych samochodów ciężarowych.

Nietrafione próby rozwiązania problemu. Konsekwencje tego stanu rzeczy były opisane w artykule z grudnia ub. roku, poświęconym zezwoleniom na dojazd do obiektu. Zezwolenia te mogły stanowić swoisty substytut rozwiązujący problemy związane z dojazdem do miejsc załadunku lub rozładunku normatywnie obciążonych pojazdów, ale na skutek niewłaściwego i nie do końca zgodnego z delegacją ustawową rozporządzenia ministra właściwego w sprawach transportu, niczego w tym zakresie skutecznie nie rozwiązały. Pokazuje to, iż wszelkie ustalenia z kompetentnymi władzami i wynikające z nich rozstrzygnięcia zawarte w przyjętych ustawach są później skutecznie przeinaczane w wydawanych aktach wykonawczych lub w codziennej interpretacji urzędników średniego i niskiego szczebla. Przypomina to anegdotę z dawno minionych czasów o radzieckiej fabryce, w której zgodnie z deklarowanymi hasłami o walce o pokój postanowiono zaprzestać produkcji zbrojeniowej. W tym celu wydano dyspozycję produkcji wózków dziecięcych. Dyspozycja została przyjęta, tylko z taśmy produkcyjnej schodziły nadal produkty przypominające karabiny maszynowe.

Ratunek w Komisji Europejskiej. Dlatego dzisiaj, po upływie przeszło ponad dwóch lat od dnia, w którym cała polska sieć drogowa powinna być dostępna dla wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe normatywnie załadowanych pojazdów, wydaje się, że minął już czas na prośby, apele i rozmowy z rządem. Tym samym należy zastanowić się nad krokiem ostatecznym, czyli nad skierowaniem formalnej skargi do Komisji Europejskiej przeciwko polskiemu rządowi o niewdrożenie postanowień ww. rozdziału 8 załącznika nr XII do Traktatu akcesyjnego oraz dyrektywy 96/53/WE. Przypomnijmy, iż czasami jest to jedyny sposób, aby osiągnąć normalność. Przykładem jest skarga do Komisji Europejskiej w sprawie podwójnych opłat za dostęp i korzystanie z infrastruktury drogowej, która przed kilku laty zmusiła polską administrację rządową do przyjęcia rozwiązań skutkujących zawieszeniem poboru opłat od przewoźników za przejazd autostradą wielkopolską i małopolską.

Inne grzechy polskiej administracji drogowej. Na marginesie tej sprawy warto wskazać, iż kwestia ograniczonego dostępu normatywnych pojazdów do całej sieci drogowej, to nie jedyny związany z naciskami na oś potencjalny problem dla polskiej administracji drogowej. Od lat sposób wykorzystania środków finansowych pochodzących z budżetu wspólnoty wydaje się być niezgodny z postanowieniem powołanych wcześniej przepisów prawa wspólnotowego. W traktacie akcesyjnym Polska zobowiązała się,  iż wszelkie inwestycje w infrastrukturę z użyciem unijnych pieniędzy powinny zapewniać, iż drogi są budowane lub unowocześniane z uwzględnieniem zdolności przenoszenia dopuszczalnego nacisku 11,5 tony na pojedynczą oś napędową pojazdu. Niestety w świetle obowiązującego prawa na żadnym odcinku zmodernizowanej drogi samorządowej nie ma możliwości przejazdu takich pojazdów. Co do zasady na takich drogach dopuszczalny nacisk osi ograniczony jest do 8 t. Co gorsza ograniczenia nośności dotyczą także niektórych zmodernizowanych za unijne pieniądze odcinków dróg krajowych. Dlatego także w tej sprawie jedynym sposobem na prawidłowe gospodarowanie pieniędzmi unijnymi z pożytkiem dla polskiej gospodarki narodowej wydaje się być skierowanie skargi do Brukseli. 

Maciej Wroński

Komentuj
Będą zmiany w zakresie rejestracji i oznaczania pojazdów
6 marca 2013 | 0

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało projekt rozporządzenia ministra transportu zmieniającego rozporządzenie w sprawie rejestracji I oznaczania pojazdów. Projekt rozporządzenia przygotowano w związku z potrzebą:

1)dostosowania przepisów rozporządzenie do ustawy z dnia 10 października 2012 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw;

2)dostosowania do ustawy z dnia 16 września 2011 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie innych ustaw;

3)określenia wzoru oznakowania pojazdu kierowanego w okresie próbnym przez osobę, która po raz pierwszy uzyskała prawo jazdy kategorii B - stosownie do Art. 91 ust. 2 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami;

4)uwzględnienia wniosków o zmianę przepisów rozporządzenia, również w zakresie wynikającym z prawa UE w zakresie oznaczania niektórych pojazdów tablicami rejestracyjnymi oraz wynikających z praktyki stosowania tych przepisów.

Zaproponowane zmiany dotyczą m.inn.: definicji państwa członkowskiego; nowego nazewnictwa I rodzaju dokumentów, wymaganych przy pierwszej rejestracji nowego pojazdu; przypadków wyrejestrowania pojazdu wycofanego z obrotu; kwestii rejestracji pojazdów należących do członków obcych sił zbrojnych, personelu cywilnego I członków rodzin, oraz pojazdów ich wykonawców kontraktowych, przebywających na terytorium RP; sposobu oznaczenia pojazdu kierowcy będącego w okresie próbnym; przepisu wobec coraz częściej występujących przypadków weryfikacji, przez organy państw członkowskich, informacji o pojazdach zarejestrowanych.

Projekt został skierowany do uzgodnień międzyresortowych. Przewidziany termin ich zakończenia 12 marca Br.

Komentuj
Aresztowano egzaminatora
5 marca 2013 | 0

 

17a05c70136c3553998923ecaadf37029c3a437d(Fot.: 457-48kwpk)

 

Jak poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach egzaminator z katowickiego ośrodka egzaminacyjnego odpowie za przyjmowanie łapówek za pozytywne zaliczanie egzaminów na prawo jazdy. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów zajmujących się zwalczaniem korupcji z katowickiej komendy wojewódzkiej. Jest to już 50 osoba, która usłyszała zarzuty w tej sprawie.

Policjanci z Wydziału do walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zatrzymali 66-letniego mieszkańca Pszczyny. Mężczyzna ten od 2005 do 2008 roku, jako egzaminator ośrodka ruchu drogowego w Katowicach, przyjmował łapówki w zamian za pozytywny wynik egzaminu na prawo jazdy. Sam egzamin zaś przeprowadzany był niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Mężczyźnie postawiono łącznie 219 zarzutów. Gliwicki sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące. Śledztwo w tej sprawie, prowadzone od 2009 roku, nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Dotychczas 50 osobom przedstawiono łącznie 456 zarzutów. Aresztowano 3 podejrzanych. Sprawa jest rozwojowa. Policjanci w jej toku planują przesłuchać nawet 40 000 świadków.

Komentuj
Zdał przed 19. stycznia, ale prawa jazdy nie otrzyma
4 marca 2013 | 2

19-letni mieszkaniec powiatu wejherowskiego postanowił uzyskać prawo jazdy kat. C. Ukończył stosowny kurs, egzamin teoretyczny zdał w grudniu, 14 stycznia 2013 – zdał egzamin praktyczny. Procedura zadziałała wymagane dokumenty zostały przesłane do odpowiedniego urzędu, młody kierowca czekał na wydanie prawa jazdy. I tu przykra niespodzianka. Otrzymał, ale list z wydziału komunikacji starostwa powiatowego, w którym napisano, że dokumentu nie otrzyma, bo zgodnie z nowymi przepisami nie osiągnął minimalnego wieku określonego dla kierowania pojazdami kategorii C. Przepisy weszły w życie 19. stycznia i od tej daty wymagany wiek to nie 18, a 21 lat. Ustawodawca dopuszcza posiadanie prawa jazdy kat. C przez osobę od 18. do 21. roku życia pod warunkiem, że zrobi 280-godzinną kwalifikację wstępną, która kosztuje ok. 5-6 tys. zł i dopiero wtedy podejdzie do egzaminu. Starostwo powiatowe twierdzi, że nic już nie można zrobić. - Jeśli ktoś nie spełnia wymogów wieku, nie możemy wydać mu prawa jazdy. Radcy prawnemu zleciliśmy analizę prawną, która wykazała, że dokument nie może być wydany. Gdyby wniosek o wydanie prawa jazdy z PORD wpłynął do nas wcześniej, byłby zrealizowany - opowiada Maciej Dawidowski, naczelnik wydziału komunikacji starostwa powiatowego w Wejherowie. - Liczy się data wydania dokumentu, a nie zdania egzaminu. Instruktorzy nauki jazdy uważają, iż jest to kolejny błąd resortu transportu. - Ustawodawca powinien przewidzieć takie sytuacje i wyznaczyć okres przejściowy, a nie narażać kursanta na takie koszty - uważa wiceprezes Ogólnopolskiej Izby OSK Tadeusz Sobotka i dodaje: - OSK i WORD-y nie pracują na doniesieniach medialnych czy obiegowych informacjach, tylko na dokumentach prawnych, których do ostatniej chwili nie było, projekty nie są dla nas dokumentem stanowiącym prawo. Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej odpiera zarzuty: - To nie jest zaniedbanie po stronie ministerstwa - odpowiada Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury. - To, że w przepisach Ustawy o kierujących pojazdami zajdą zmiany 19 stycznia 2013 roku wiadome było od 12 miesięcy, od 24 miesięcy wiadome było jak wyglądać będą zmiany jeśli chodzi o wiek, była to informacja publiczna. Być może ośrodki kursu lub ośrodki egzaminujące powinny podkreślać, że zdawanie na kategorię A, C, D - ponieważ przy tych kategoriach następowała zmiana minimum wiekowego w terminie bliskim 19 stycznia 2013 roku - wiąże się z dużym ryzykiem.

Komentuj
O słynnej polskiej dziurze. Jednak mandat
4 marca 2013 | 3

320af38c93781991102ddb29793ba0d204a92ee6(Fot.: PD@N 457-1©jm)

W ostatnich dniach doszło do ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie o unieważnienie mandatu. Otóż kierowca wjechał w dziurę na drodze wojewódzkiej nr 541 między Lubawą a Lidzbarkiem. Takich dziur na drogach z całą pewnością można wskazać bardzo wiele. Jego służbowe auto doznało uszkodzeń: wygięta felga i przebita opona. Wezwał policję, dokumentację chciał przekazać ubezpieczycielowi. Jakież było jego zdziwienie, gdy funkcjonariusze wystawili mu mandat. Powód - znak A-30 (fot.) “inne niebezpieczeństwo”, który był połączony z tabliczką ostrzegającą przed ubytkami nawierzchni. Dla rzetelności, której nie należy mylić ze złośliwością, trzeba dodać, że znak został postawiony przez zarządcę drogi... kilka lat wcześniej. Taki właśnie znak stał 3 km przed tą rozsławioną dziurą. Uzasadnienie 100-złotowego mandatu - kierowca nie zachował szczególnej ostrożności. Podinsp. Media nagłośniły sprawę mandatu. Natomiast Mieczysław Wójcik, Komendant Powiatowy Policji w Nowym Mieście Lubawskim, złożył wniosek do sądu o rozpatrzenie sprawy z dziurą w roli głównej.Chciał, aby w majestacie prawa czynności patrolu zostały uznane za właściwe. I właśnie, w dniu dzisiejszym sprawę rozpatrzył sąd w Nowym Mieście Lubawskim. Orzeczono, że kierowca popełnił wykroczenie i nie ma podstaw do uchylenia mandatu. I mały epilog – jak informuje “Gazeta Olsztyńska” – zarządca załatał co większe dziury.

Komentuj
Za przełożony egzamin, opłaty nie stracą
2 marca 2013 | 1

Wśród wielu luk w nowych przepisach wykonawczych do ustawy o kierujących pojazdami znalazła się i ta, która powodowała iż opłata za kandydat na kierowcę tracił dokonaną opłatę za część praktyczną egzaminu w sytuacji, gdy oblał jego część teoretyczną. Jak się dowiedzieliśmy resort transportu przygotował projekt stosownej noweli rozporządzeniu o nowych stawkach za egzamin na prawo jazdy.

0c2757cacf9143e3b00233ca7e364194d78e0c4f

(Fot.: PD@N 457-36)

Komentuj
Nowele rozporządzeń podpisane
1 marca 2013 | 0

b821d38e6783a0a5dfcbfccfc6b0bb62093b5f28

1 marca 2013 r. Minister Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej podpisał rozporządzenia:

1)zmieniające rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 13 lipca 2012 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach,

2)zmieniające rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 31 lipca 2012 r. w sprawie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami.

Rozporządzenia pozwalają na zastosowanie “awaryjnej” procedury obsługi osób, które zgłaszają się na egzamin z wygenerowanym profilem kandydata na kierowcę, w przypadku braku możliwości pobrania danych przez WORD za pośrednictwem systemu teleinformatycznego.

Kandydat na kierowcę, przed przystąpieniem do egzaminu, złoży w WORD pisemne oświadczenie, że spełnia wszystkie wymagania wynikające z przepisów ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. WORD, zanim wyznaczy termin egzaminu, sprawdzi poprawność złożonego oświadczenia w starostwie, które wygenerowało profil kandydata na kierowcę.

Rozporządzenia zostały skierowane do podpisu Ministra Spraw Wewnętrznych oraz Ministra Obrony Narodowej, a następnie zostaną przekazane do ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Wejdą w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

Podpisane przez ministra Sławomira Nowaka rozporządzenia umożliwiają m.in. przekazywanie sobie danych kandydatów na kierowców przez wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego i starostwa w formie papierowej. Procedurę nazwano “awaryjną” jednak w środowiskach zainteresowanych mówi się, iż są to rozwiązania zastępcze. Nadal istnieje problem związany z istnieniem dwu systemów prowadzenia egzaminów teoretycznych na prawo jazdy oraz elektronicznym obiegiem dokumentów. Podpisane rozporządzenia mają chronić interesy kandydatów na kierowców. Jak poinformował rzecznik prasowy MTBiGM Mikołaj Karpiński, minister podpisał rozporządzenia ws. obiegu dokumentów przy egzaminach na prawo jazdy, w myśl których kandydat na kierowcę, przed przystąpieniem do egzaminu, złoży w WORD pisemne oświadczenie, że spełnia wszystkie wymagania wynikające z przepisów ustawy o kierujących pojazdami. WORD, zanim wyznaczy termin egzaminu, zweryfikuje zgodność złożonego oświadczenia w starostwie czy urzędzie miasta, gdzie wcześniej wygenerowano profil kandydata na kierowcę.Samorządowcy takiemu rozwiązaniu mówią stanowcze "Nie". - Rząd wprowadzi rozwiązanie tymczasowe za które zapłacimy my - oburza się Cezary Gabryjączyk. I wylicza: dodatkowe osoby do czytania danych kandydatów na kierowców, drukowanie tych danych, przesyłanie ich pocztą do WORD-ów. - To wszystko kosztuje i za to zapłaci samorząd - mówi Gabryjączyk. Rozporządzenie, którego zarys przygotowało ministerstwo transportu, było omawiane na Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Samorządowcy wystawili projektowi negatywną opinię.

Rozporządzenia zostały skierowane do podpisu przez ministrów spraw wewnętrznych oraz Obrony Narodowej, a następnie zostaną przekazane do ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Wejdą w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

Komentuj
Agresja w autobusie. Mandaty za 1000 zł
1 marca 2013 | 0

W Radomiu czterech agresywnych mężczyzn jadących autobusem zatrzymali strażnicy miejscy. Interweniujący kierowca autobusu obawiał się o bezpieczeństwo pasażerów w zatłoczonym pojeździe - informował Piotr Stępień, rzecznik prasowy straży miejskiej. - Mimo że prosił mężczyzn, by zachowywali się spokojnie, ci byli agresywni i pili w autobusie alkohol. - W stosunku do funkcjonariuszy też zachowywali się agresywnie, zmiękli dopiero po przewiezieniu na I komisariat policji, gdzie usłyszeli, ile będzie ich kosztować ta zabawa - mówi Stępień. - W sumie do zapłacenia mają mandaty o łącznej wysokości 1000 zł.

Komentuj
Dieta za podróż służbową już wyższa
1 marca 2013 | 0

Z dniem 1 marca zmieniają się stawki diet za podróże służbowe. Wysokość diety wzrasta do 30 zł za dobę podróży krajowej. Nowe prawo budzi jednak w kilku miejscach pewne wątpliwości.Rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej przewiduje, że pracownikowi z tytułu podróży krajowej oraz podróży zagranicznej, odbywanej w terminie i miejscu określonym przez pracodawcę, przysługują: diety, zwrot kosztów przejazdów, dojazdów środkami komunikacji miejscowej, noclegów oraz innych niezbędnych udokumentowanych uzasadnionych wydatków. Pracownik ma - według nowych przepisów - prawo do zwrotu kosztów przejazdu w wysokości udokumentowanej biletami lub fakturami obejmującymi cenę biletu, wraz ze związanymi z nimi opłatami dodatkowymi, w tym miejscówkami, z uwzględnieniem posiadanej przez pracownika ulgi na dany środek transportu. Na wniosek pracownika pracodawca może wyrazić zgodę na przejazd w podróży krajowej lub podróży zagranicznej samochodem osobowym, motocyklem lub motorowerem niebędącym własnością pracodawcy. - Obowiązujące od 1 marca br. rozporządzenie ministra pracy to zintegrowanie dotychczas dwóch istniejących rozporządzeń, odrębnych dla podróży zagranicznych i krajowych. Do tej pory pracodawcy pracowali na dwóch dokumentach, które były nie do końca spójne. W tej chwili będzie jeden dokument, łatwiejszy do obsługi i do pracy dla pracodawców - powiedziała mecenas Karolina Stawicka, ekspert prawa pracy z Kancelarii Bird & Bird.

Komentuj
Transakcje musisz rejestrować za pomocą kas fiskalnych
1 marca 2013 | 0

0b2b299001da227afa1392320a0f154eebeae4b3(Fot.: PD@N 457-18)

Od dzisiaj firmy, których dochód związany ze sprzedażą dla klientów detalicznych (czyli osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej) przekroczył w 2012 r. 20 tys. zł, muszą rejestrować transakcje za pomocą kas fiskalnych. Zasada dotyczy także szkół nauki jazdy. Dotychczas limit był określony na wielkość 40 tys. zł. Obowiązującą regulacją jest tutaj rozporządzenie ministra finansów.

Przedsiębiorcy zobowiązanemu do wprowadzenia kasy fiskalnej przysługuje prawo do odliczenia od podatku znacznej części wydatku poniesionego na jej zakup. Muszą być jednak spełnione pewne warunki. Przedsiębiorca rozpoczynający ewidencjonowanie obrotu przy pomocy kasy rejestrującej ma możliwość obniżenia kwoty podatku VAT należnego o wartość poniesioną na zakup kasy w wysokości 90% jej ceny netto, nie może być to jednak więcej niż 700 zł. Może też ubiegać się o zwrot podatku. W przypadku, gdy przedsiębiorca kupuje kilka kas, limit ten dotyczy każdej z nich z osobna. Odliczenia wartości zakupu od podatku można dokonać w deklaracji VAT-owskiej za okres rozliczeniowy, w którym podatnik zaczął używać kasy lub za okresy następujące po nim. Łącznie muszą być spełnione następujące warunki:

1)złożenie w urzędzie podatkowym, przed terminem rozpoczęcia używania kasy zawiadomienia o liczbie kas, miejscu (adresie) ich używania do ewidencjonowania. W przypadku, gdy podatnik zamierza kupić tylko jedną kasę, wystarczającym może okazać się dokument tzw. zgłoszenia kasy przez podatnika (stanowiący załącznik nr 3 rozporządzenia Ministra Finansów dotyczącego kryteriów i warunków technicznych kas fiskalnych). W tym przypadku ma na to 7 dni od dnia fiskalizacji kasy, tj. od jednokrotnej czynności inicjującej pracę modułu i pamięci kasy fiskalnej, którą wykonać musi serwisant;

2)podatnik jest obowiązany do zainstalownia i rozpoczęcia korzystania z kasy rejestrującej w obowiązujących w przypisach terminach, czyli np. po upływie dwóch miesięcy licząc od końca miesiąca, w którym przekroczony został limit uprawniający do zwolnienia.

3)Kasa taka musi być objęta ważnym potwierdzeniem, iż spełnia określone w ustawie o VAT funkcje i wymogi techniczne. Musi ona m.in. zapewniać prawidłową ewidencję zawieranych transakcji czy umożliwiać bezpieczny przekaz danych na nośniki zewnętrzne. Warto też sprawdzić, czy kasa posiada unikatowy, nadawany przez Ministra Finansów numer.

W niektórych przypadkach odliczenie jest limitowane.  Jak radzą eksperci - warto pamiętać, iż podatnikom zwolnionym z VAT, jak również wykonującym wyłącznie czynności zwolnione, zwrot kosztów poniesionych w celu nabycia kasy rejestrującej dokonywany jest na wyraźny wniosek, zawierający informacje identyfikujące podatnika, takie jak imię i nazwisko, dane adresowe czy też NIP. Do wniosku ma tyć także dołączona informacja o serwisie urządzenia.

Komentuj
Poselskie pytania w sprawie znowelizowanej ustawy o kierujących
28 lutego 2013 | 1

461b811dfa08aa10e351c708b4fe8ad3be455b3b

(Fot.: PD@N 457-19)

O wyraźnie niesprawnej procedury i terminów od złożenia interpelacji poselskiej, poprzez publikację jej treści, następnie termin odpowiedzi i publikacji tej ostatniej już pisaliśmy. Niestety nic tutaj nie zmienia się. Poniżej cztery interpelacje poselskie złożone w Sejmie w pierwszych dniach stycznia br., po ponad miesiącu poznajemy ich treść. Pewnie po upływie kolejnego poznamy odpowiedzi. Pozostaje wątpliwość co do ich aktualności.

Pytania zgłaszane przez posłów dotyczą: systemu teleinformatycznego, współpracy osk - word - starostwo; odpowiedzialnych za przygotowanie i prowadzenie egzaminów państwowych; systemu konsultacji aktów prawnych i zakresu uwzględniania zgłaszanych propozycji; pojazdów szkoleniowych i egzaminacyjnych; zasad i narzędzi doprowadzenia e-leraningu; jakości szkolenia kandydatów na kierowców, ale też pytano o możliwej eliminacji małej przedsiębiorczości, o zagrożeniu wzrostu stopy bezrobocia; o nieuczciwej konkurencji oraz braku przepisów przejściowych oraz ewentualnego zwrotu kosztów z niego wynikających. Przygotowaliśmy zestawienie informacji o interpelacji i poniżej ich treść:

* Interpelacja nr 13505 - zgłaszający Maciej Mroczek, data wpływu 14 stycznia;

* Interpelacja nr 13548 - zgłaszający Cezary Olejniczak, data wpływu 16 stycznia;

* Interpelacja nr 13571 - zgłaszający Mieczysław Łuczak, data wpływu 21 stycznia;

* Interpelacja nr 13812 - zgłaszający Piotr Polak, data wpływu 24 stycznia;

Jak dowiadujemy się tylko na jedną z nich – nr 13571, Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w MTBiGM udzielił odpowiedzi, niestety treść niedostępna. Generalne pytanie dotyczy możliwości zmian w ustawie o kierujących pojazdami.

 

Interpelacja (nr 13505)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie przepisów znowelizowanej ustawy o kierujących pojazdami, które wejdą w życie w dniu 19 stycznia 2013 r.

Szanowny Panie Ministrze! W związku ze zmianami w ustawie o kierujących pojazdami, które wchodzą w życie z dniem 19 stycznia 2013 r., oraz ogromnym zainteresowaniem lubuskich instruktorów nauki jazdy składam na Pana ręce następujące pytania:

1.Kto odpowiadać będzie za przygotowanie i wdrażanie nowego państwowego egzaminu teoretycznego na prawo jazdy dla wszystkich kategorii?

2.Kto będzie odpowiedzialny za wdrożenie jednolitego systemu teleinformatycznego, za pomocą którego ośrodki szkolenia kierowców będą współpracować z wojewódzkimi ośrodkami ruchu drogowego i starostwami?

3.Czy w przygotowaniu nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami przez ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej uwzględniono postulaty i zastrzeżenia kierowane do ministerstwa przez właścicieli oraz kierowników ośrodków szkolenia kierowców? Jeżeli tak, to w jakim zakresie?

4.Czym motywowana została decyzja o zaprzestaniu szkolenia dzieci i młodzieży ubiegających się o kartę rowerową przez ośrodki szkolenia kierowców?

5.Dlaczego osoby ubiegające się o prawo jazdy na samochód osobowy nie mogą zdawać egzaminu państwowego pojazdem, na którym uczyły się jeździć?

6.Dlaczego autobus i ciężarówka w ośrodkach szkolenia kierowców będą podstawowym warunkiem do szkolenia teoretycznego osób ubiegających się o prawo jazdy metodą e-learningu?

Z poważaniem

Poseł Maciej Mroczek

Warszawa, dnia 14 stycznia 2013 r.

 

Interpelacja (nr 13548)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie przepisów ustawy o kierujących pojazdami

Szanowny Panie Ministrze! W ostatnim czasie do mojego biura poselskiego wpływają apele od różnych właścicieli ośrodków szkolenia kierowców uruchomionych w mieście powiatowym liczącym poniżej 20 tys. mieszkańców z prośbą o pomoc w sytuacji, w jakiej się znaleźli ich właściciele oraz osoby w nich zatrudnione. Jak wskazują zainteresowani, ustawa o kierujących pojazdami doprowadzi do wyeliminowania mniejszych ośrodków szkolenia kierowców i pozostaną jedynie ośrodki w miastach wojewódzkich. Art. 31 pkt 4 w związku z art. 23 ustawy o szkoleniu kierowców z dnia 5.01.2011 r. wprowadził metodę szkolenia teoretycznego z wykorzystaniem e-learningu. Jednocześnie umożliwiono powstanie elitarnych finansowo tzw. super OSK, które jako jedyne będą miały możliwość prowadzenia w ten sposób szkolenia teoretycznego. Wbrew postanowieniom ustawy o swobodzie działalności gospodarczej spowoduje to – zdaniem zainteresowanych – zmonopolizowanie usług szkolenia kierowców przez największe i najbogatsze ośrodki szkolenia, które dysponują także składami pojazdów ciężarowych oraz autobusów, których posiadanie jest niezbędne wg ww. ustawy, by móc prowadzić szkolenie w systemie informatycznym. Zmniejszy to ilość kursantów w terenowych ośrodkach szkolenia kierowców, które i bez tego funkcjonują na granicy opłacalności. Z pewnością większość ośrodków szkolenia kierowców jest w stanie prowadzić szkolenie w systemie informatycznym, spełniając wszelkie wymagania ustawowe zarówno lokalowe, sprzętowe, jak i zatrudnienia osób o odpowiednich kwalifikacjach. Nie posiadają jedynie autobusu lub samochodu ciężarowego, bo na tego rodzaju szkolenie nie ma tak wielkiego zainteresowania jak na szkolenie w formie e-learningu na samochody o dopuszczalnej masie całkowitej <3,5 tony.

Szanowny Panie Ministrze! Dla kursantów możliwość odbywania nauki praktycznej oraz jazd próbnych blisko miejsca zamieszkania jest zgodna z zasadami ekonomii i współżycia społecznego, bo kursant nie traci czasu i pieniędzy na dojazdy na zajęcia. Nie ma więc logicznych przeszkód, by szkolenie kandydatów na kierowców w formie e-learningu prowadziły małe super OSK, które spełniałyby wszystkie wymagania ww. ustawy w zakresie danej kategorii, np. A czy B, lecz nie są zainteresowane szkoleniem w zakresie wszystkich kategorii, gdyż np. finansowo nie są w stanie spełnić tych warunków (zakup samochodu ciężarowego i autobusu).

W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:

1.Czy posiadanie na własność (tak wymaga ustawa) autobusu i samochodu ciężarowego zdaniem ministerstwa zapewni prawidłowe nauczanie na motocykl (kat. A) i samochód osobowy (kat. B)? Czy ustawa ta w takiej formie poprawi jakość nauczania, czy doprowadzi tylko do wyeliminowania konkurencji?

2.Czy pomysłodawca tego projektu nowelizacji ustawy celowo chce wyeliminować z rynku małą przedsiębiorczość i powiększyć stopę bezrobotnych, czy ten szczegół uszedł jego uwadze?

3.Czy policzono koszty z tytułu mniejszego wpływu podatków do kasy państwa oraz koszty zasiłków dla pracodawców i pracowników zlikwidowanych firm, które przecież też ponosi państwo?

Z poważaniem

Poseł Cezary Olejniczak

Łowicz, dnia 16 stycznia 2013 r.

 

Interpelacja (nr 13571)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie przepisów ustawy o kierujących pojazdami

 

Szanowny Panie Ministrze! W ostatnim czasie do mojego biura poselskiego wpływają liczne apele właścicieli ośrodków szkolenia kierowców w związku z wchodzącą w życie 19 stycznia 2013 r. ustawą o kierujących pojazdami z dnia 5 stycznia 2011 r.

Właściciele ośrodków obawiają się, że wprowadzenie ustawy w życie doprowadzi do wyeliminowania mniejszych ośrodków szkolenia kierowców. W konsekwencji pozostaną jedynie ośrodki w miastach wojewódzkich, co przyczyni się do postępującego upadku gospodarczego naszego kraju. Ustawa o

kierujących pojazdami wprowadza metodę szkolenia teoretycznego z wykorzystaniem e-learningu. Jednocześnie umożliwia powstanie elitarnych finansowo tzw. super OSK, które jako jedyne będą miały możliwość prowadzenia w ten sposób szkolenia teoretycznego. Wbrew postanowieniom ustawy o swobodzie działalności gospodarczej spowoduje to zmonopolizowanie usług szkolenia kierowców przez największe i najbogatsze ośrodki szkolenia, które dysponują także pojazdami ciężarowymi oraz autobusami, których posiadanie jest niezbędne wg ww. ustawy do prowadzenia szkolenia w systemie e-learning. Ponadto dla kursantów możliwość odbywania nauki praktycznej blisko miejsca zamieszkania jest zgodna z zasadami ekonomii i współżycia społecznego, gdyż kursant wówczas nie traci czasu i pieniędzy na dojazdy na zajęcia oddalone o kilkadziesiąt kilometrów. Nie ma więc logicznych przeszkód, by szkolenia w formie e-learning prowadziły również małe ośrodki szkolenia kierowców, które nie są zainteresowane szkoleniem we wszystkich kategoriach jazdy bądź nie są w stanie ze względów finansowych zakupić pojazdu ciężarowego i autobusu.

W związku z powyższym proszę Pana Ministra o odpowiedź na pytania:

1.Czy ministerstwo bierze pod uwagę możliwość wprowadzenia zmian w ustawie o kierujących pojazdami w zakresie wymagań dotyczących szkolenia teoretycznego metodą e-learningu?

2.Kto jest odpowiedzialny za przygotowanie szkoleń teoretycznych metodą e-learningu?

3.Kiedy i na jakich zasadach ośrodki szkolenia kierowców otrzymają narzędzia do prowadzenia nowego szkolenia teoretycznego metodą e-learningu?

Z poważaniem

Poseł Mieczysław Marcin Łuczak

Wieluń, dnia 21 stycznia 2013 r.

 

Interpelacja (nr 13812)

do prezesa Rady Ministrów

w sprawie nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami,

która wprowadza m.in. nowy system egzaminów na prawo jazdy

 

Szanowny Panie Premierze! 19 stycznia 2013 r. wchodzi w życie nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami, która wprowadza m.in. nowy system egzaminów na prawo jazdy. W związku z nowelizacją prowadzący ośrodki szkolenia kierowców podnoszą w kierowanych do mnie pismach problem niekonstytucyjności zawartych w ustawie przepisów. Uzyskiwanie prawa jazdy nie jest jednorazowym aktem, tylko procesem rozłożonym w czasie. Jeśli obywatel zapisał się na kurs prawa jazdy podczas obowiązywania starych przepisów, to miał prawo zakładać, że będzie miał możliwość zakończenia go egzaminem praktycznym złożonym również wg starych przepisów. Niestety nowe przepisy na to nie zezwalają. Bardzo liczne są przypadki, w których kursanci kursów kategorii C lub C+E mają zdany w grudniu 2012 r. egzamin teoretyczny wg przepisów starej ustawy, lecz nie mogą wg tych samych przepisów zdać egzaminu praktycznego. Powodem jest brak zgody WORD-ów na przystąpienie do egzaminu z racji ograniczonej ilości miejsc przed 19 stycznia 2013 r. W efekcie po 19 stycznia osoby, które mają zdany egzamin teoretyczny wg starych zasad, a nie podeszły do egzaminu praktycznego i nie mają 21 lat, nie będą mogły zdawać egzaminu praktycznego, czekając do ukończenia 21 lat. W międzyczasie jednak zdany wcześniej egzamin teoretyczny po pół roku straci ważność.

Wobec powyższego zachodzi wątpliwość, czy brak okresu przejściowego obowiązywania nowej ustawy dla opisanego przypadku nie spowoduje złamania prawa i naruszenia zasady mówiącej, że prawo nie działa wstecz. Kto pokryje straty finansowe poniesione przez takie osoby, które nie ze swojej winy nie mogły zdać egzaminu praktycznego do 19 stycznia 2013 r.?

Z poważaniem

Poseł Piotr Polak

Warszawa, dnia 24 stycznia 2013 r.

Komentuj
Czekamy na informację w sprawie kosztów aktualizacji CEPiK
27 lutego 2013 | 0

System informatyczny Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców był bezpośrednią przyczyną przesunięcia terminów przewidzianych w ustawie o kierujących pojazdami co do nowych zasad szkolenia i egzaminowania młodych kandydatów na kierowców. Posłowie pytają także o finanse wokół budowy, eksploatacji, aktualizację i wdrażanie nowego systemu CEPiK. Poniżej treść interpelacji nr 13487 posła Henryka Smolarza skierowanej do ministra spraw wewnętrznych a dotyczącej sprawy budowy, wdrażania i utrzymania systemu informatycznego CEPIK. Odpowiedzi z upoważnienia ministra udzielił Roman Dmowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, wpłynęła 7 lutego, ogłoszona 21., treści jeszcze nie znamy.

 

Interpelacja (nr 13487)

do ministra spraw wewnętrznych

w sprawie budowy, wdrażania i utrzymania systemu informatycznego

Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców

Szanowny Panie Ministrze! Prace nad systemem informatycznym obejmującym Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców zakończono kilka lat temu - w 2008 r. W roku 2012 Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przeprowadziło przegląd systemów informatycznych, czego efektem była decyzja o wycofaniu z eksploatacji części oprogramowania ze względu na awaryjność i wysoki koszt napraw. Weryfikacja wskazuje, iż rekomendowanym kierunkiem będzie bardzo gruntowna przebudowa SI CEPiK, co przełoży się na konieczność przeprojektowania rozwiązań aplikacyjnych do nowych potrzeb i stworzenia tym samym nowej wersji całego systemu. Dodatkowo ministerstwo podało informację, iż na podstawie wstępnych szacunków budowa nowej wersji systemu pozwoli ograniczyć aktualne koszty eksploatacji.

W związku z powyższym zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania:

1.Ile środków finansowych Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przeznaczyło na budowę systemu informatycznego CEPIK do roku 2008?

2.Jaka część budżetu ministerstwa zostaje przeznaczona na obecne koszty eksploatacji systemu w skali roku?

3.Ile środków finansowych zostanie przeznaczonych na stworzenie nowej wersji całego systemu?

4.Ile środków finansowych z budżetu ministerstwa zostanie przeznaczonych na roczne koszty eksploatacji po wdrożeniu nowego systemu?

Z wyrazami szacunku

Poseł Henryk Smolarz

Lublin, dnia 14 stycznia 2013 r.

Komentuj
Bezkarni obcokrajowcy, ale jeszcze tylko chwilę
27 lutego 2013 | 0

a6ab230ccab4418995b7b8a560ec2d8f16c891d2

(Fot.: PD@N 457-17©jm)

Zagraniczni kierowcy bezkarni na polskich drogach? Mobilny na "obcych blachach" przyłapany przez fotoradar uniknie mandatu. Specjaliści alarmują, że międzynarodowa komunikacja w tym zakresie pozostawia wiele do życzenia. Tak grzmi “Dziennik Bałtycki”. I to racja. Trzeba jednak dodać, że w podobnej sytuacji są też nasi kierowcy. Oni podróżując po drogach Unii Europejskiej w bardzo wielu przypadkach także unikają kary np. we Francji, czy Szwajcarii. Pisaliśmy o tym problemie wielokrotnie. Jednak dzisiaj już możemy powiedzieć - do czasu. Konkretnie do czasu wejścia w życie ustawy, która właśnie jest procesowana w naszym parlamencie (ustawa o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw). Ta nowela ma umożliwić łatwiejsze dotarcie do kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego poza granicami kraju i ma działać w obydwie strony. Także nasz Krajowy Punkt Kontaktowy będzie rozsyłał informacje do swoich odpowiedników w innych krajach Unii Europejskiej. - Aktualnie nie ma możliwości sprawnego i skutecznego egzekwowania odpowiedzialności wobec kierowców, którzy poruszają się na obcych tablicach, zarejestrowanych przez fotoradar za przekroczenie prędkości - mówiŁukasz Majchrzak z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Taki stan zmieniają właśnie nasi parlamentarzyści. Czyli do czasu, dni luki w prawie, tak chętnie wykorzystywanej przez kierowców "na obcych blachach" są policzone.

Komentuj
Trybunał Konstytucyjny: zaskarżone fotki z fotoradaru
26 lutego 2013 | 0

Karanie grzywną właściciela pojazdu, który po przedstawieniu zdjęcia z fotoradaru odmawia ujawnienia personaliów osoby kierującej jego autem, jest niekonstytucyjny - uważa prokurator generalny, który w tej sprawie skierował wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. "Dowód w postaci fotografii wykonanej przez fotoradar może okazać się dowodem wystarczającym jedynie w sytuacji, gdy fotografia ta umożliwia identyfikację osoby sprawcy wykroczenia" - napisał prokurator Andrzej Seremet we wniosku. Podkreślił, że jeśli ta fotografia nie umożliwia identyfikacji, tylko potwierdza fakt, że niezidentyfikowany kierowca przekroczył przepisy, to "zasada domniemania niewinności stoi na przeszkodzie przypisaniu komukolwiek winy za dane wykroczenie". W sformułowanym wniosku prokurator generalny zaskarżył przepis Kodeksu wykroczeń mówiący, że karze grzywny podlega właściciel auta, który "wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie". Seremet ocenił, że przepis ten - odwołując się do całego Prawa o ruchu drogowym - jest zbyt ogólny, nieprecyzyjny i niejednoznaczny. "Ustawodawca naruszył zaufanie obywatela do państwa i tworzonego przez nie prawa zastawiając swoistą pułapkę na obywatela, który w oparciu o omawianą regulację nie jest w stanie przewidzieć w momencie podejmowania danego działania, iż to zachowanie może spowodować wobec niego określoną represję" - zaznaczono we wniosku.

Komentuj
W ITD badają możliwość okazań
26 lutego 2013 | 0

Wokół fotoradarów wciąż trwa medialna szeroka dyskusja. Dyskutujemy nad ilością urządzeń, nad logiką ich lokalizacji, ale też nad mandatami wystawianymi na podstawie fotek z fotoradarów. Nie mamy wątpliwości, że prędkość kierowców jest podstawową przyczyną tak wielu wypadków drogowych, tych ze skutkiem śmiertelnym także. To przekonanie oparte na statystykach policyjnych. Nie mamy wątpliwości, że za niedozwoloną prędkość kierowcy powinni być karani, a prawo w tym zakresie skuteczne. Pewne wątpliwości budzi sprawa identyfikacji sprawcy wykroczenia, ostatnio został nawet skierowany stosowny wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. W przekonaniu, iż należy dyskutować i poznawać różne opinie publikujemy wypowiedź resortu transportu w sprawie wystawiania mandatów za wykroczenia drogowe zarejestrowane przez fotoradary. Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, 22 listopada ubr. Odpowiadał na interpelację posła Jan Warzecha (interpelacja nr 10345). Interesującą jest konkluzja, z której dowiadujemy się, iż w GITD trwają prace analityczne w określenia możliwości dokonywania okazań zarejestrowanych obrazów naruszeń za pośrednictwem Internetu. Może dzisiaj trwają już nawet konkretne prace przygotowawcze, taką zapowiedź również słyszeliśmy.

Odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej - z upoważnienia ministra - na interpelację nr 10345

w sprawie wystawiania mandatów za wykroczenia drogowe zarejestrowane przez fotoradary

Szanowna Pani Marszałek! Odpowiadając na pismo, nr SPS-023-10345/12, z dnia 22 października 2012 r. przekazujące interpelację posła Jana Warzechy w sprawie wystawiania mandatów za wykroczenia drogowe zarejestrowane przez fotoradary, przedstawiam następującą informację.

Zgodnie z aktualnie obowiązującym prawem właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec (art. 78 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, Dz. U. z 2012 r. poz. 1137). Żaden przepis nie nakłada wprost na właściciela lub posiadacza pojazdu prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu. Z takiej konstrukcji wywodzić należy, że prawodawca dał właścicielowi lub posiadaczowi pojazdu w tej kwestii względną swobodę. Nie oznacza to jednak, że właściciel lub posiadacz pojazdu, który jest użytkowany przez większą liczbę osób (np. pojazdu firmowego), nie będzie musiał w praktyce takiej ewidencji prowadzić. Trudno sobie bowiem w takiej sytuacji wyobrazić inny sposób sprostania obowiązkowi ustawowemu.

Brak wywiązania się z powyższego obowiązku stanowi wykroczenie określone w art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275, z późn. zm.).

Należy podkreślić, że aktualnie brak jest podstaw prawnych zobowiązujących organ ścigania do wysyłania właścicielowi zdjęcia wykonanego przez urządzenie rejestrujące, będącego częścią gromadzonego materiału dowodowego, a ponadto żadne przepisy nie nakładają obowiązku rejestrowania wizerunku kierującego pojazdem (gdyby taki przepis istniał, niemożliwe stałoby się egzekwowanie odpowiedzialności wobec motocyklistów). Istotny jest także fakt, iż na mocy rozporządzenia prezesa Rady Ministrów z dnia 7 września 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego uchylono zapisy § 7 ust. 6 rozporządzenia w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, który stanowił, że w przypadku stwierdzenia wykroczenia za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego rejestrującego obraz funkcjonariusz, nakładając na sprawcę wykroczenia mandat karny zaoczny, może wysłać mu przesyłką poleconą odcinki A, B i C formularza wraz z zarejestrowanym obrazem, po usunięciu z niego wizerunków innych osób niż sprawca zarejestrowanego wykroczenia.

Z powyższego wynika zatem, iż niezależnie od dotychczas stosowanej przez inne podmioty praktyki organ prowadzący czynności w sprawie o wykroczenie w obecnym stanie prawnym nie ma obowiązku wysyłania fotografii do uczestników postępowania przed zakończeniem prowadzonych przez ten organ czynności wyjaśniających. Należy przy tym podkreślić, że prawo wglądu do akt sprawy obwiniony nabywa dopiero w sądzie - z chwilą zawiadomienia go o terminie pierwszej rozprawy zgodnie z art. 67 § 2 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2008 r. Nr 133, poz. 848, z późn. zm.) oraz art. 38 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia w związku z art. 156 § 1-4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555, z późn. zm.). Biorąc pod uwagę powyższe uwarunkowania, w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego podczas prac nad założeniami do systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym już na wstępie przyjęto procedurę postępowania zakładającą niewysyłanie do właściciela pojazdu obrazu naruszenia. Przyjmując takie rozwiązanie, uwzględniono fakt, że analogiczne procedury są stosowane także w innych państwach wykorzystujących podobne systemy nadzoru, np. we Francji, Austrii, Wielkiej Brytanii czy we Włoszech.

Niemniej jednak z uwagi na pojawiające się wątpliwości dotyczące tej kwestii w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego podjęte zostały działania analityczne mające na celu zbadanie możliwości dokonywania okazań zarejestrowanych obrazów naruszeń za pośrednictwem Internetu.

Z poważaniem

Sekretarz stanu

Tadeusz Jarmuziewicz

Warszawa, dnia 13 listopada 2012 r.

Komentuj
Nowela dotycząca badań technicznych pojazdów Sił Zbrojnych
26 lutego 2013 | 0

Do konsultacji skierowano projekt rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych, Ministra Finansów oraz Ministra Obrony Narodowej zmieniający rozporządzenie w sprawie badań technicznych pojazdów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji i innych pojazdów użytkowanych w sposób szczególny. Jak czytamy w uzasadnieniu – zaproponowane zmiany do ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (2012.1137 i 1448) procedowane w związku z wdrożeniem dyrektywy 2007/46/WE przewidują zmianę brzmienia w art. 86, która dopuszcza przeprowadzania przez stacje kontroli pojazdów prowadzone przez Siły Zbrojne RP badań technicznych pojazdów należących do obcych sił zbrojnych przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie umów międzynarodowych, zarejestrowanych przez właściwy organ Sił Zbrojnych RP.

Komentuj
Jarmuziewicz w sprawie nowej kategorii prawa jazdy
26 lutego 2013 | 0

31bc113629e106f60ff19c3f894fe732521612ee

(Fot.: PD@N 457-29wzór)

Posłowie Tomasz Makowski i Adam Rybakowicz zgłosili zaadresowaną do prezesa Rady Ministrów interpelację nr 11775 w sprawie zmian w przepisach wprowadzających prawo jazdy kategorii AM. Pytali o koszt uzyskania prawa jazdy kat. AM, o zasadność wprowadzenia tej kategorii uprawnień, o ważność wydanego dokumentu, o warunki jakie musi spełniać kandydat. Już nasi Czytelnicy komentowali: decyzja świetna; szkoda tylko, że wprowadzona tak późno; od kiedy posiadanie prawa jazdy jest świadectwem znajomości przepisów i techniki kierowania; uzyskanie prawa jazdy ma kosztować tyle, aby bez kombinacji można było rzetelnie wyszkolić młodego człowieka, a instruktor godnie zarabiał itd. W imieniu resortu odpowiedział Tadeusz Jarmuziewicz - sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Poniżej jej pełen tekst, dodamy, iż odpowiedź ta wpłynęła do Sejmu 24 grudnia, opublikowana po miesiącu, a dostępna na stronach parlamentu dopiero w ostatnich dniach. Dzisiaj byłaby szersza. Uzupełnijmy – obowiązująca wysokość opłaty za wydanie prawa jazdy to 100 zł.

Szanowna Pani Marszałek! Odpowiadając na pismo, nr SPS-023-11775/12, przekazujące interpelację posłów Adama Rybakowicza i Tomasza Makowskiego w sprawie zmian w przepisach wprowadzających prawo jazdy kategorii AM, przedstawiam poniżej następujące informacje.

Nowa kategoria prawa jazdy AM, która na podstawie art. 6 ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2011 r. Nr 30, poz. 151, z późn. zm.) będzie uprawniać od 19 stycznia 2013 r. do kierowania pojazdami, takimi jak: motorower i czterokołowiec lekki, została wprowadzona w związku z koniecznością wdrożenia do polskiego porządku prawnego przepisów unijnych określonych w dyrektywie 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 20 grudnia 2006 r. w sprawie praw jazdy. Przedmiotowa dyrektywa określa również administracyjny okres ważności dla wszystkich kategorii prawa jazdy, dla kategorii AM wynosi on 15 lat, co również wynika z art. 13 ust. 1 pkt 1 ww. ustawy o kierujących pojazdami. Odnosząc się do warunków uzyskania prawa jazdy kategorii AM, zostały one określone w art. 11 ust. 1 ww. ustawy, który odnosi się do wszystkich kategorii prawa jazdy:

Prawo jazdy jest wydawane osobie, która w szczególności:

1) osiągnęła minimalny wiek wymagany do kierowania pojazdami odpowiedniej kategorii;

2) uzyskała orzeczenie: a) lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem,

3) odbyła szkolenie wymagane do uzyskania prawa jazdy danej kategorii;

4) zdała egzamin państwowy wymagany do uzyskania prawa jazdy odpowiedniej kategorii;

5) przebywa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej co najmniej przez 185 dni w każdym roku kalendarzowym ze względu na swoje więzi osobiste lub zawodowe albo przedstawi zaświadczenie, że studiuje co najmniej od 6 miesięcy.

W kwestii wieku minimalnego dla kategorii AM, to zgodnie z art. 8 ust. 1 pkt 1 ww. ustawy wynosi on 14 lat, natomiast koszt wydania prawa jazdy kategorii AM będzie znany po zakończeniu procedowania nad rozporządzeniem w sprawie opłat za wydawanie dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami, opłata ta nie powinna jednak przekroczyć 100 zł.

Z poważaniem

Komentuj
Projekt rozporządzenia w sprawie lokalizacji fotoradarów
26 lutego 2013 | 1

76643bc9136e456f08c75e746d94ea4356c5c5f9

(Fot.: PD@N 457-27©JM)

Na naszych drogach jest dziś 550 fotoradarów (200 urządzeń straży gminnych i ponad 350 inspekcji transportu drogowego). Resort przygotował w sprawie ich lokalizacji projekt rozporządzenia. I tak minister transportu chce co 40 miesięcy weryfikować, czy fotoradar w danym miejscu nadal jest potrzebny. Kontrolę oraz opinię w tej sprawie będzie przeprowadzała i dawała policja. Przedmiotem analizy ma być miejsce usytuowania urządzenia, jego wpływ na poprawę bezpieczeństwa (wypadkowość w danym miejscu). Jeżeli się okaże, że został ustawiony w miejscu bezpiecznym, w którym nie dochodzi do wypadków, będzie musiał z niego zniknąć. W efekcie z miejsc bezpiecznych fotoradary maja znikać. Dziennik “Rzeczpospolita” szacuje, iż nawet 40 proc. gminnych fotoradarów może zniknąć z dróg, bo nie poprawiają bezpieczeństwa. Jak oceniają media - pomysł ministra Nowaka nie podoba się gminom. Nie można być pewnym pozytywnej opinii władz lokalnych, bo nie wszystkim samorządowcom proponowane rozwiązania się podobają. Jeżeli przyjmiemy, że głównym wyznacznikiem zasadności urządzeń będą kolizje i wypadki, to ich brak będzie powodował demontaż tych urządzeń. A co stanie się po kilku tygodniach czy miesiącach, gdy dojdzie do kolejnych zdarzeń? - pyta wójt gminy Kobylnica Leszek Kuliński w piśmie z uwagami do projektu.

Komentuj
W sprawie kursów dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych
25 lutego 2013 | 1

102956eb8ae5b3fd66496ba18ba27bf9679a524e(Fot.: PD@N 457-16jm)

Opublikowano projekt rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie kursów dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych i pojazdów przewożących wartości pieniężne. Został on ponownie przesłany do uzgodnień międzyresortowych. Rozporządzenie określa:

*szczegółowe programu kursów dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych i pojazdów przewożących wartości pieniężne;

*szczegółowy tryb postępowania w sprawie wydania i przedłużenia zezwolenia dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych lub pojazdów przewożących wartości pieniężne;

*wzór zezwolenia na kierowania pojazdem uprzywilejowanym i pojazdem przewożącym wartości pieniężne oraz wzory innych dokumentów;

*wysokość opłaty za wydanie zezwolenia na kierowanie pojazdem uprzywilejowanym lub pojazdem przewożącym wartości pieniężne.

Dokument jest w trakcie uzgodnień międzyresortowych.

Komentuj

Statystyka

Mężczyźni powodują wypadki czterokrotnie częściej niż panie
9 marca 2013 | 1

dd5c608538c25ac95c028f13daf19af33e35c1dd

(Fot.: PD@N 457-54)

Statystyki policji informują, iż mężczyźni powodują wypadki czterokrotnie częściej niż panie. Od lat ta proporcja jest niezmienna. Nawet, jeśli uwzględnimy różnice w liczbie praw jazdy posiadanych przez przedstawicieli obu płci, okaże się, że kobiety są winne kraksy dwa razy rzadziej. Stłuczka zdarza się im raz na 6,7 mln przejechanych kilometrów, panom - co 4,7 mln. Jakby tego było mało, wśród złapanych "na podwójnym gazie" panie stanowią tylko 2,6%. Kobiety powodują co 9 wypadek śmiertelny na polskich drogach. Za pozostałe odpowiedzialni są mężczyźni.

Komentuj
Geografia wypadków drogowych w Polsce
9 marca 2013 | 0

ce7c0554361307b3c45bd5ddfb3b16605db2b0ab(Fot.: PD@N 456-20)

Narodowy Program BRD 2013-2020 podaje informuje, iż największa liczba ofiar śmiertelnych występuje w województwie mazowieckim, następnie w województwach: wielkopolskim, śląskim, łódzkim i małopolskim. Łączna liczba ofiar śmiertelnych w tych pięciu województwach stanowi ponad 50% wszystkich ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych w Polsce. Powyższy rysunek przedstawia tzw. mapę ryzyka społecznego mierzonego liczbą ofiar śmiertelnych wypadków drogowych na drogach krajowych na 1 mln mieszkańców w 2011 roku.

Komentuj

Przegląd prasy

Kursanci już nie uczą się na pamięć
8 marca 2013 | 1

Egzaminy teoretyczne zdawane w oparciu o przygotowane przez Instytut Transportu Drogowego testy są łatwiejsze od materiałów Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Media przywołują nawet statystyki średniej zdawalności egzaminów na prawo jazdy kat. B w całym kraju – ma ona wynosić w lutym br. - 16,93%, a przy podziale na ITS i PWPW wygląda następująco: 21,33 i 12,54. Np. w Toruniu egzamin teoretyczny zdaje 22,8% kandydatów, w Bydgoszczy - 15,8, a we Włocławku - 11,6. Szczegółowo dane analizuje portal INSTRUKTOR pl opierając się na otrzymanej z Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej statystyce. Przed wejściem w życie ustawy o kierujących pojazdami, niektórzy dyrektorzy WORD-ów przypuszczali, że dwa różne zestawy pytań mogą się różnić, także stopniem trudności. Nikt jednak nie miał pojęcia, że tak bardzo. - Nie jestem pewien czy to dobre - zastanawia się Marek Staszczyk, dyrektor WORD w Toruniu. - Cóż, decyzje zapadały znacznie wyżej, a nas nikt nie pytał o zdanie. A przecież można było przedstawić obie bazy pytań fachowcom, zweryfikować je i zatwierdzić. Dyrektor przypomina jednak, że w przyszłym roku 49 WORD-ów będzie musiało rozpisać nowe przetargi na systemy informatyczne. Jeśli więc swoje oferty złożą nie tylko ITS i PWPW, ale znacznie więcej firm, problem może być jeszcze większy. Można sobie wyobrazić kilka-kilkanaście różnych baz pytań. Marek Staszczyk ocenia jednak samą ideę wprowadzenia nowych pytań pozytywnie, bo teraz kursanci nie uczą się na pamięć. Jego zdaniem, gdy tylko na egzaminach pojawią się w kwietniu kursanci przygotowani według nowych założeń, zdawalność znacznie się podniesie. Więcej, dyrektor WORD w Warszawie Andrzej Szklarski podczas wystąpienia w trakcie obrad sejmowej podkomisji nadzwyczajnej debatującej nad zmianą ustawy o kierujących pojazdami mówił: dzisiaj już nie ma nauki z płytek, dzisiaj już burzą się, że nie mogą znać teorii. Dlaczego? Bo się nie uczyli! Mówiąc o dzisiejszej uczciwej weryfikacji wiedzy konkludował: przy 30% zdawalności teorii gwarantowane, że wzrośnie też zdawalność praktyki.

A Państwa doświadczenia? A Wasze opinie? Czekamy na nie - e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl

Komentuj
Rowerzyści a kierowcy
5 marca 2013 | 0

 

eab52a74948ef0aafe20fc4294d84a00650b5919

(Fot.: PD@N 457-56jm)

 

Wraz z nadchodzącą wiosną na drogach będzie pojawiać się coraz więcej rowerzystów. Kierowcy muszą ponownie przyzwyczaić się do ich obecności, częściej spoglądać w lusterka i zachować większą ostrożność. Natomiast rowerzyści powinni pamiętać, że zawsze lepiej wybierać mniej uczęszczane drogi i dla własnego bezpieczeństwa wychodzić z założenia, że kierowca samochodu go nie widzi. Obie strony muszą powstrzymać się przed niebezpieczną agresją.

Często agresja wobec rowerzystów związana jest z poczuciem niesprawiedliwości kierowców. Gdy oni stoją w korku, rowerzyści, łamiąc przepisy bezkarnie manewrują między samochodami. Z drugiej strony rowerzyści czują się ignorowani przez kierowców - wyjaśnia Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.

Rowerzyści powinni wybierać ulice o mniejszym ruchu samochodowym, zawsze sygnalizować skręty w prawo lub lewo, nie zapominać o kasku i oświetleniu roweru, gdy podróżują po zmroku.

Idealna byłaby sytuacja, gdyby ruch rowerowy był całkowicie odseparowany od dróg dostępnych dla samochodów. W Polsce jest coraz więcej ścieżek rowerowych, ale nadal większość rowerzystów jest zmuszona poruszać się po jezdni wraz z autami. Z całą pewnością jest to dla wielu z nich bardzo stresująca podróż. Spokój, wyrozumiałość i przestrzeganie przepisów przez wszystkich użytkowników dróg to najlepsza recepta - mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Niezwykle istotna podczas jazdy rowerem jest koncentracja i orientacja w ruchu ulicznym. Do tego niezbędna obserwacja otoczenia i wrażenia słuchowe. Jeśli rowerzysta rozmawia przez telefon lub słucha muzyki, może z opóźnieniem zauważyć niebezpieczeństwo. Badania wykazują, że w takiej sytuacji następuje wzrost wskaźnika wypadkowości o 1,4*.

*źródło: SWOV, Use of media devices by cyclists and pedestrians

Komentuj
Weryfikacja oznakowania na drogach, weź w niej udział
3 marca 2013 | 2

4e4990d57cb86a3626ad19f8792d5e74b64bc62aB-22 (Fot.: PD@N 457-33)

Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - trwa proces weryfikacji stanu organizacji ruchu na drogach krajowych. Rozpoczęta na przełomie stycznia i lutego 2013 roku weryfikacja oznakowania ma przed wszystkim na celu racjonalizację obowiązujących na odcinkach dróg krajowych limitów dopuszczalnej prędkości (tj. szczególnie treści znaków B-33 “ograniczenie prędkości” zwłaszcza z uwzględnieniem ograniczeń prędkości umieszczanych przed skrzyżowaniami i przejściami dla pieszych. Weryfikacja prowadzona jest przez pracowników GDDKiA przy udziale właściwych miejscowo Komend Wojewódzkich i Powiatowych Policji. Weryfikacja odbywa się przy użyciu “Instrukcji stosowania prędkości dopuszczalnej na drogach krajowych”. Każda zmiana, która okaże się zasadna i konieczna zostanie wprowadzona przez GDDKiA do obowiązującej organizacji ruchu. Weryfikacja potrwa do końca kwietnia a do połowy maja 2013 roku powstanie raport końcowy, który zostanie przekazany do Ministerstwa Transportu.

Od końca lutego poprzez specjalną aplikację (formularz elektroniczny - http://www.gddkia.gov.pl/pl/1902/Formularz-Oznakowania-Drog ) znajdującą się na stronie internetowej GDDKiA można w szybki i niesformalizowany sposób zgłaszać uwagi do obowiązującej na drogach krajowych organizacji ruchu. Chodzi przede wszystkim o zasadność i prawidłowość ustawionych pionowych znaków drogowych, oznakowania poziomego, urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, czy oznakowania robót drogowych. Zgłoszenia będą weryfikowane przez GDDKiA i  brane pod uwagę podczas monitorowania stanu organizacji ruchu. Użytkownik może zgłosić uwagę do oznakowania w sposób formalny (jeśli będzie oczekiwał udzielenia odpowiedzi) - wówczas będzie musiał skorzystać z elektronicznej skrzynki podawczej lub może zgłosić uwagę na formularzu kontaktowym (jeśli nie będzie oczekiwał informacji zwrotnej od GDDKiA).

Niezależnie od aplikacji internetowej, istnieje możliwość zgłaszania uwag, skarg, czy wniosków innymi drogami (poczta, osobiście itp.) bezpośrednio do zarządcy ruchu na danej drodze.

3595489ae2eff0bc1c54401af64a08664db5aece(Fot.: 457-57)

FORMULARZ - http://www.gddkia.gov.pl/pl/1902/Formularz-Oznakowania-Drog

Komentuj
Mechanizm akwaplanacji i technika jazdy
26 lutego 2013 | 0

 

1ee39dbc3691c4d9199edd9aca384e8e48bbaa4e

(Fot.: PD@N 457-58sjr)

 

Kierowcy zwykle cieszą się kiedy zima ustępuje i drogi robią się w końcu czarne. Wydawać się wtedy może, że warunki do jazdy są znacznie lepsze niż podczas mrozów i opadów śniegu. Odwilż jest jednak niebezpiecznie myląca. Towarzyszy jej ryzyko poślizgu związane z akwaplanacją występującą często na zmianę z czarnym lodem.

Na mokrych nawierzchniach, charakterystycznych dla odwilży, występuje znaczne ryzyko akwaplanacji, czyli utraty przyczepności na skutek warstwy wody między oponą a nawierzchnią jezdni. Mechanizm akwaplanacji jest następujący: obracające się koło nie nadąża z odprowadzaniem wody spod opony, a to grozi poślizgiem. Im większa prędkość i im więcej wody na drodze tym większe prawdopodobieństwo poślizgu. Ryzyko wzrasta też w przypadku zużytych opon - ostrzega Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.

Sygnałem, który powinien zwrócić uwagę kierowców jest “uciekanie” tyłu samochodu na boki oraz nagłe wrażenie “poluzowania kierownicy”, która zaczyna być bardzo łatwa w operowaniu. W takiej sytuacji należy ograniczyć do minimum ruchy kierownicą i unikać gwałtownego hamowania. Najlepiej zdjąć nogę z gazu, to powinno pomóc w odzyskaniu sterowności. W sytuacji kiedy musimy zahamować, a samochód nie jest wyposażony w system ABS, powinniśmy robić to delikatnie, metodą pulsacyjną - radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Woda na drodze niesie ze sobą jeszcze inne zagrożenia – maskuje nawet głębokie uszkodzenia jezdni, których liczba na drogach znacząco wzrasta po zimowych mrozach.

Koniec zimy, to czas odwilży, która przeplata się ze spadkiem temperatur - najczęściej w nocy albo wcześnie rano. Wtedy to roztopiony śnieg, wilgotne powietrze, deszcz lub mgła zamarzają na powierzchni jezdni i tworzy się czarny lód – bardzo niebezpieczna, bo prawie niewidoczna, cienka warstwa zamarzniętej wody. Droga wygląda wówczas na mokrą. Kolejnym sygnałem, że jezdnia pokryta jest czarnym lodem będzie ponownie luz, który kierowcy wyczują w układzie kierowniczym i brak odgłosu, jaki wytwarzają zwykle opony w zetknięciu z nawierzchnią drogi. W takiej sytuacji groźne może okazać się zarówno hamowanie, jak i gwałtowne skręcanie.

Podczas odwilży należy utrzymywać większą niż zwykle odległość od poprzedzającego pojazdu i zwolnić dostosowując prędkość do panujących warunków - podsumowują trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Komentuj
Czy minister Nowak wie, z kim pracuje? - pytają
26 lutego 2013 | 1

b6d505d8c21bcb893ed4a87656536bf96db0ff3c

(Fot.: PD@N 457-2)

"Czy szanowny Pan Minister ma pewność, że za pomocą właściwych współpracowników kieruje Ministerstwem Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej"? - to pytanie zadane Sławomirowi Nowakowi w liście otwartym. List wystosowało Stowarzyszenie Pracowników Wydziałów Komunikacji. List przedrukowały media ogólnopolskie i lokalne. Poruszane w nim sprawy dotyczą problemów z rejestrowaniem kandydatów na kierowców. Pewnym rozwiązaniem ma być tu propozycja przywrócenia tzw. papierowego obiegu dokumentów. - Ale to tylko proteza, która niewiele daje - mówią zainteresowani. - Myśl była dobra, tylko jak zwykle w wykonaniu jest cała masa błędów, których gdzieś po drodze ktoś nie dopatrzył - mówi dyrektor WORD-u w Lublinie Ryszard Pasikowski. Inicjatorzy listu (długiego bo prawie 10 stronicowego) zwracają uwagę na fakt, że bardzo często firmą wybieraną przez ministra transportu, również w latach poprzednich, była Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych. “To niepokojące i dziwne. Że zawsze i wszędzie jest ta jedna firma” - mówi Janusz Aziewicz, prezes stowarzyszenia, które napisało list. Media analizują dalej - w liście jest mowa o "przymusie prawnym". "Cóż można wynegocjować u przedsiębiorcy, z którym jest się zobowiązanym podpisać umowę? Kilka kalendarzy?" - czytamy w liście. “Gazeta pl Lublin” cytuje fragment jednego z listów adresowanych do stowarzyszenia: "(...) Coś zmienić się musi, bo praca na chwilę obecną to jest horror. Całe dnie spędzam u radców prawnych". Rzecznik ministra transportu Mikołaj Karpiński powiedział TOK FM, że ministerstwo w najbliższym czasie odpowie na postawione w liście otwartym zarzuty.

Komentuj
Jacek Maniecki: To chyba nie tędy droga
9 marca 2013 | 0

Redakcja portalu INSTRUKTOR.pl przeprowadziła rozmowę z Jackiem Manieckim (fot.), właścicielem szkoły Nauka Jazdy “GOCŁAW” w Warszawie. Pytający red. Jakub Szadkowski zapytał o aktualnej sytuacji w branży, o trudnościach w codziennej pracy, o kłopotach z Profilem Kandydata na Kierowcę i obsługą PORTALU OSK oraz o komputeryzacji ośrodków szkolenia Kierowców. Zachęcamy do lektury:

14a1db7c0dbd6dd230c2d22663ff0ceaa16765c7(Fot.: PD@N 457-69njgoclaw)

 

Jakub Szadkowski: jakie zagadnienie przychodzi panu na myśl jako pierwsze skojarzenie z obecną sytuacją w branży?

Jacek Maniecki: Po pierwsze zawiłość, niespójność przepisów i ich niejednorodna wykładnia. Niektóre procedury wręcz nie są wcale uregulowane. Ustawa o kierujących pojazdami, nad którą prace rozpoczęto w 2003 roku, po 10 latach pracy - jest niedoskonała, nawet czyta się ją ciężko. Chcąc zapoznać się z treścią przepisu często natrafia się na odnośniki do innych artykułów, a te są chaotycznie rozmieszczone. Spore trudności rodzi niedostatek informacji o Profilu Kandydata na Kierowcę. Widać to już w progu szkoły jazdy, gdzie pojawia się kandydat - tak jak do tej pory - chcący nauczyć się jeździć. Dopiero od nas dowiaduje się, że najpierw musi iść do starostwa po swój PKK. W mediach było głośno o nowym egzaminie, o kolejkach w WORDach, ale nikt nie pomyślał żeby wytłumaczyć ludziom, że droga po wymarzony dokument ulegnie radykalnej zmianie.

J.Sz.: na co skarżą się kursanci i co panu przeszkadza w codziennej pracy? Jakich trudności przysparza kwestia PKK?

J.M.: Moim zdaniem najtrudniejsza kwestia związana z utworzeniem PKK to sprawa różnicy pomiędzy adresem zamieszkania, a zameldowania. Wśród moich klientów jest sporo osób zameldowanych poza Warszawą. Niestety, muszą oni często wybierać się w długą podróż do miejsc, gdzie są zameldowani, a fakt zamieszkiwania w stolicy nie robi na urzędnikach wrażenia. Nawet, jeśli kandydaci mają na to dokumenty. Dobrym rozwiązaniem byłoby honorowanie upoważnień do utworzenia PKK w imieniu kursanta. Pisał pan o tym w portalu L-instruktor, polecała to pani naczelnik Ewa Kowalewska ze stołecznego Urzędu Miasta na styczniowym spotkaniu ze środowiskiem OSK. Niestety, tu pojawia się problem o którym wspomniałem na początku. Różna interpretacja przepisów. Urząd Dzielnicy Praga-Południe odmówił utworzenia PKK ojcu mojej kursantki, musiała iść zrobić to sama. W Olsztynie natomiast sprawę udało się załatwić z upoważnieniem bez żadnego problemu. Szczęśliwie, jak już kandydat się przebije przez wszystkie tego typu formalne przeszkody to nie ma więcej problemów z profilem.

J.Sz.: w środowisku OSK głośno mówi się o problemach z obsługą PKK za pośrednictwem "Portalu OSK" PWPW. Jak wygląda ten temat z pana perspektywy?

J.M.: za przykład niech posłuży ostatnia sytuacja. Przyszła do mnie kandydatka ze świeżo utworzonym PKK, otrzymała go w urzędzie kilka godzin wcześniej. Niestety nie mogłem pobrać jej danych z systemu. Udało mi się dopiero wieczorem. Być może to problem z migracją danych, jednak oczekiwałbym, żeby było to szybciej możliwe. Zdarza się też, że "Portal OSK" zawiesza się. Zanim przejdę do innej zakładki mija dużo czasu. Tłumaczę sobie, że być może wynika to z dużego obciążenia, w końcu większość właścicieli szkół jazdy korzysta z tego portalu, ale ja zwykle robię to późnymi wieczorami i mimo to problemy nie ustają. Pojawia się napis “błąd strony”. Nieraz pomaga dopiero zamknięcie wszystkich okien i ponowne logowanie. Ponadto interfejs portalu jest skomplikowany i mało przystępny. Myślę, że wiele podzakładek można byłoby opracować w prostszej formie, na przykład w jednym oknie. Wiele zastrzeżeń, jakie mam do tego portalu wzięły się zapewne stąd, że nie było żadnych szkoleń na ten temat, ani ze strony starostwa ani ze strony PWPW. Ja rozumiem szkolenie jako pracę z grupą ludzi, którym się tłumaczy jak mają obsługiwać jakieś narzędzie, a niczego takiego nie było. Owszem, było spotkanie w grudniu, ale ja odebrałem to jak spotkanie marketingowe. Odniosłem wrażenie, że prezentowany produkt PWPW jest jedynym "słusznym rozwiązaniem".

J.Sz.: wszystkie operacje internetowe muszą być podpisane podpisem elektronicznym, który trzeba kupić. Czy miał pan z tym jakiś problem?

J.M.: sam zakup podpisu to nie problem. Zapłaciłem niecałe 300zł. Wiem, że mogłem wydać mniej bo istnieją na rynku tańsze rozwiązania, ale ja wybrałem przenośny token. Wszystko w zasadzie przebiegło bez utrudnień. Wsparcie techniczne dostarczyciela podpisu przeprowadziło mnie bezboleśnie przez proces instalacji. Gorzej było w momencie, gdy zechciałem skorzystać z podpisu i jak zwykle - późnym wieczorem - wysłać coś na "Portal OSK". Helpdesk PWPW działa do 18:00 więc musiałem czekać do następnego dnia. Kiedy udało mi się połączyć i wspólnie z konsultantem ustaliliśmy, że problem leży w nieaktualnym środowisku Java mojego komputera usłyszałem, że w tym zakresie pomocy nie otrzymam, bo instalowanie Javy nie leży w zakresie obowiązków PWPW.

J.Sz.: bardzo dobrze się pan orientuje w tematyce komputerowej, a mimo to miewa pan trudności?

J.M.: od ponad 20 lat korzystam z komputera na codzień. Wykorzystuję go w wielu dziedzinach życia, także w biznesie. Jednak wśród moich rówieśników widzę niekiedy niechęć do komputeryzacji. Dla wielu z nich, ludzi około pięćdziesiątki korzystanie z komputera to prawdziwa bariera, z którą ciężko im sobie poradzić. Znajomość terminów takich jak "pasek zadań", "menu", "link" czy "przeglądarka" to wciąż rzadkość, a co dopiero korzystanie z "Portalu OSK"? Szkoła Nauki Jazdy "Gocław" powstała dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej w ramach projektu "Magus", organizowanego przez Urząd Miasta Stołecznego Warszawy dla osób w wieku 50+. Spośród uczestników tylko około 10 miało cokolwiek wcześniej do czynienia z komputerem. Uważam, że komputeryzacja naszej branży to przeszkoda, która w znacznym stopniu utrudnia takim ludziom działanie w nowych realiach. Mimo to sądzę, że to jest przyszłość i tego wszystkiego nie da się już robić na papierze. Mnie najzwyczajniej szkoda czasu na wersje papierowe. Dlatego ja już dawno kupiłem oprogramowanie, dziś nie wyobrażam sobie prowadzenia biznesu bez wsparcia elektroniki. Ktoś, kto nie chce - w porządku - nikt go nie zmusi, ale jeśli ktoś chce prowadzić ośrodek z perspektywami to powinien się oswoić z komputerem. Sądzę, że to będzie przełomowy rok dla branży. Boję się że część - z całym szacunkiem - "starych" fachowców może po prostu wypaść z branży. Młodzi - owszem, bez problemu sobie ze wszystkim poradzą, ale im z kolei brakuje doświadczenia zawodowego, którego starsi koledzy mają pod dostatkiem, a to jest najważniejsze. Skoro te zmiany miały poprawić bezpieczeństwo, to chyba nie tędy droga.

Komentuj
Jazdy próbne: chyba potrzeba kompromisu
7 marca 2013 | 0

4ad99972c66dd08e2a92656ef6239b85e9d3345d

(Fot.: PD@N 457-61)

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Elblągu oferuje jazdy próbne na kat. prawa jazdy B oraz B+E. Chodzi o 20-minutową jazdę próbną samochodem egzaminacyjnym po placu manewrowym ośrodka. Celem oferty jest ograniczenie stresu egzaminacyjnego poprzez krótkotrwałą możliwość zapoznania się i skorzystania z infrastruktury - uzasadniają. Z oferty mogą korzystać wyłącznie osoby, które ukończyły szkolenie w zakresie kat. B i B+E i oczekują na egzamin (wyznaczony termin egzaminu w WORD Elbląg) - czytamy w regulaminie produktu. Dopuszczony jest także udział osoby towarzyszącej, czyli np. drugiego kandydata na kierowcę? Z zaproponowanej możliwości skorzystać można tylko raz. Pierwsza taka oferta w kraju, zapewne interesująca, szczególnie dla kandydatów na kierowców właśnie oczekujących na egzamin, jednak wzbudziła poruszenie i protesty w środowisku. Otóż jest tam informacja “w obecności pracownika WORD Elbląg”, a tym pracownikiem jest zatrudniony instruktor nauki jazdy. W przywołanym regulaminie jest informacja: “za zapewnienie bezpieczeństwa osób i sprzętu w czasie świadczenia usługi odpowiadają wyznaczeni pracownicy WORD nie będący egzaminatorami”. Jest też zastrzeżenie, że pracownik ten nie udziela konsultacji i porad korzystającym z oferty. Ośrodkowi zarzucane jest przekroczenie kompetencji, swoisty konflikt interesów, czy transparentności pracy ośrodków egzaminowania. Internauci komentują informację wskazując, iż podobna możliwość istnieje w Grudziądzu czy Toruniu. Dla rzetelności informacji dziennikarskiej dodajmy, iż podobną ofertę - o czym informowaliśmy na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS - przedstawił kandydatom na kierowców WORD w Pile, było to w 2010 roku - oferta jest aktualna do dzisiaj. O takiej samej ofercie WORD Rzeszów pisały media w 2011 r., do dzisiaj na stronie ośrodka dostępny jest druk “Oświadczenie jazda próbna”. Natomiast w Białymstoku odbywają się jazdy próbne na placu manewrowym pojazdami szkoleniowymi i w obecności instruktora ośrodka szkolenia - może właśnie takie rozwiązanie jest kompromisem w zaistniałej sytuacji?

Komentuj
Kolejne forum Bezpieczeństwa Transportu
7 marca 2013 | 0

251732865d39cbc4cc76baab88e2ed3862970135

6258c9ef310918dc32874eba472b010cdfe17dd6

(Fot.: PD@N 457-63-64)

W siedzibie Instytutu Transportu Samochodowego zorganizowano czwartą edycję Forum Bezpieczeństwa Transportu pt.: “System automatycznej kontroli prędkości w Polsce - zagrożenia i nadzieje". Podczas Forum przedstawiono następujące prezentacje: "Badania prędkości w Polsce" prof. PK. S. Gaca oraz Mariusz Kieć, PG. K. Jamroz, "Polski system automatycznej kontroli prędkości - zasady działania i pierwsze efekty", Marcin Flieger, Główny Inspektorat Transportu Drogowego, "Społeczne aspekty wdrożenia systemu automatycznej kontroli prędkości w Polsce", I. Buttler, ITS. Cykliczne spotkania, których inicjatorem i organizatorem jest prof. dr hab. inż. Ryszard Krystek, skupiają grono przedstawicieli organizacji rządowych, pozarządowych oraz ekspertów ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz transportu drogowego. Celem Forum jest zwrócenie uwagi na kluczowe problemy transportu, stąd też cykl spotkań w formie dyskusji, by stworzyć możliwość wymiany wiedzy i doświadczeń osób, instytucji i organizacji statutowo zaangażowanych w tę problematykę.

Komentuj
Jest propozycja okrągłego stołu w sprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego
6 marca 2013 | 0

O organizację “okrągłego stołu” w sprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego, z udziałem ekspertów i polityków specjalizujących się w infrastrukturze drogowej apelowały dwie partie - RP i Sępi. - Polsce potrzebny jest program obejmujący wszystkie obszary ruchu drogowego oraz walka z dwoma podstawowymi plagami na polskich drogach, jakimi są pijaństwo i piractwo drogowe, a nie zwiększanie liczby fotoradarów - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie lider SdPl Wojciech Filemonowicz. Jak przekonywał, trzeba skłonić "raczej małą grupę" kierowców, by dostosowała się do obowiązujących norm lub przepisów albo pozbawić ich możliwości udziału w ruchu drogowym. Zaznaczył, że ponad 80 proc. użytkowników dróg to - w jego opinii - "porządnie jeżdżący kierowcy", którzy zasługują na to, by mieć dobrze przygotowaną infrastrukturę drogową. - Jako że ani PO, ani minister transportu Sławomir Nowak nie radzą sobie z tym obszarem, chcielibyśmy zaproponować w sprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego powołanie okrągłego stołu z ekspertami, politykami, którzy się w tym obszarze specjalizują, nawet z panem ministrem Nowakiem, jeśli zechce on posłuchać i dowiedzieć się, jak reformować polskie drogi tak, by było bezpieczniej, a nie o tym, jak naprawiać polski budżet kosztem kierowców - mówił szef SdPl.

Komentuj
W Pile też szykują protest
6 marca 2013 | 0

36cf77c8d524848eb677518e627a1e5e859f8f42(Fot. PD@N 457-68)

W środowisku szkoleniowców nauki jazdy, ale także wśród kandydatów na kierowców, w wydziałach komunikacji wrze. Czytamy listy otwarte, apele, wypowiedzi itd. itp. Wszystkie wokół nowych zasad egzaminu na prawo jazdy. Ministerstwo transportu nie poczuwa się do winy, więcej odpowiedzialność zrzuca na starostwa i WORD-y. Jak cytuje “Głos Wielkopolski”: “To w końcu oni podpisywali umowy z Państwową Wytwórnią Papierów Wartościowych, która nie chce teraz udostępnić swojej bazy konkurencji - ITS/Sygnity, którą większość WORD-ów, w tym cała Wielkopolska, wybrała na dostawcę systemu teleinformatycznego odpowiedzialnego za przeprowadzenie egzaminu i przesył dokumentacji. Tyle że starostowie w sprawie PWPW nie mieli nic do powiedzenia - system narzucono im odgórnie”. .Instruktorzy i właściciele ośrodków szkolenia kierowców przygotowują w marcu planują protesty w Gdańsku (19 marca), w Zielonej Górze (21), ale też - jak się dowiadujemy - w Pile (21). - Polska to ewenement na skalę światową, bo chyba nie ma drugiego kraju, w którym egzamin jest państwowy, a pytania są własnością dwóch prywatnych firm - mówi Krzysztof Skałecki, prezes Stowarzyszenia Instruktorów i Ośrodków Szkolenia Kierowców w Pile. Baza 3 tysięcy pytań nie dość, że jest własnością prywatną, to jeszcze na życzenie ministra i jego urzędników - tajna, żeby nikomu do głowy nie przyszło uczyć się tylko odpowiedzi. - Są tak tajne, że nie wiadomo jak i czego uczyć - mówi Jacek Nowicki, właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców Elka-Drive. - To tak jakby utajnić w szkołach programy nauczania. Hipokryzją jest twierdzenie, że wystarczy znać kodeks drogowy, żeby zdać ten egzamin, bo jeżeli pytania dotyczą prawdziwych sytuacji na drodze, to te sytuacje powinny zostać najpierw przećwiczone wspólnie z instruktorem, żeby kursant nauczył się podejmować dobre decyzje. Na drodze, a nie dopiero na egzaminie. Listę "grzechów" ministra Nowaka można by mnożyć w nieskończoność. Alternatywą dla niedziałającego elektronicznego obiegu dokumentów ma być ...obieg papierowy, czyli bieganie z dokumentami od starostwa do WORD-u i z powrotem. Miało być pięknie, a wyszło... - Nawet nie jak zawsze, tylko jeszcze gorzej - mówi Zbigniew Przeworek, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Pile. 

Komentuj
Ćwiczą regularnie od dwunastu lat
5 marca 2013 | 0

834082da3c3c8fcc1e73fe292c3d31086e9173e7

(Fot.: PD@N 457-55)

MIVA Polska i Krajowe Duszpasterstwo Kierowców, 5 marca 2013r. w czasie obrad KEP, po raz 10. zorganizowała Kurs Doskonalenia Jazdy dla Kierowców Biskupów. W kursie uczestniczyło 17 biskupich kierowców. Były osoby świeckie jak i księża.

Pierwsza część miała miejsce w Instytucie Transportu Samochodowego w Warszawie. Kierowców powitał ks. Jerzy Kraśnicki z MIVA Polska, ks. Marian Midura z Krajowego Duszpasterstwa Kierowców i Michał Kopacki z Instytutu Transportu Samochodowego. Następnie prezentację pt. “Etyka Kierowcy" przedstawił dr Paweł Bany z ITS. Uwrażliwił w niej na drogowy savoir-vivre i przedstawił także typy relacji, w jakie wchodzi każdy kierowca na drodze. W kolejnej prezentacji mł. insp. dr Dariusz Podleś z Komendy Głównej Policji omówił aktualne problemy bezpieczeństwa ruchu drogowego(brd) w Polsce. Dalszym punktem spotkania było szkolenie w zakresie brd z wykorzystaniem symulatorów samochodu osobowego oraz samochodu ciężarowego i autobusu. Kierowcy mieli też okazję zbadać swoje sprawności psychofizyczne na nowoczesnych urządzeniach wykorzystywanych w psychologicznych badaniach kierowców m.in. widzenie peryferyjne czy wrażliwość na kontrast. Była także możliwość skorzystania z indywidualnych porad i konsultacji psychologów transportu.

Druga część spotkania odbyła się w Akademii Jazdy Opel na Autodromie Automobilklubu na Bemowie. Na ćwiczenia manewrowe przybył Jacek Czachor, mistrz Rajdów Motocyklowych, który spotkał się z uczestnikami kursu. Kierowcy biskupów odbyli ćwiczenia na Autodromie Automobilklub Polski Warszawa w zakresie ryzykownych zachowań w ruchu drogowym m.in. z wykorzystaniem trolley'ów oraz na torze poślizgowym pod kierunkiem instruktorów Akademii Jazdy. Wśród pojazdów treningowych znalazł się rajdowy Fiat 125p zbudowany przez Tomasza Jaskłowskiego w 1972 roku, którym ścigał się na Rajdzie Monte Carlo.

Na zakończenie kursu dołączył także bp Jerzy Mazur, Przewodniczący KEP ds. Misji. Zasiadł za kierownicą treningowych samochodów i wziął udział w ćwiczeniach. Wszyscy uczestnicy kursu z jego rąk otrzymali certyfikaty. Ks. Biskup życzył wszystkim uczestnikom bezpiecznej jazdy i jak najmniej trudnych sytuacji drogowych. Podziękował też Akademii Jazdy Opel za pomoc w organizacji Kursu, który - jak zaznaczył - jest ważny i cenny dla kierowców, gdyż poruszanie się po drogach ciągle niesie ze sobą wiele zaskakujących sytuacji i zagrożeń. Na zakończenie udzielił specjalnego błogosławieństwa. Kierowcy wyrazili swoją wdzięczność dla MIVA Polska za zorganizowanie kursu i przekazali dar na środki transportu dla misjonarzy.

Pomysł Kursu Doskonalenia Jazdy dla Kierowców Biskupów powstał w 2001 r. po tym, jak w wypadku samochodowym zginął biskup radomski Jan Chrapek. Od tamtej tragedii polscy biskupi mają zakaz samodzielnego prowadzenia aut na dłuższych trasach, a kościelne stowarzyszenie MIVA Polska organizuje kursy bezpiecznej jazdy dla ich kierowców

Komentuj
Polska na kołach. To także Twoja historia
3 marca 2013 | 0

f340d5d699f35244bafb82269245b1b58939635c

b2f7ce317c49a02d0840239cee5b383f9876d5b5

(Fot.: PD@N 457-23-24)

Muzeum Polskiej Motoryzacji XX wieku "Polska na Kołach" w Busku-Zdroju powstało w rezultacie uzgodnień z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Tak piszą na swojej stronie internetowej. My wiemy, że powstało z wielkiej pasji. I dalej czytamy - jesteśmy pierwszym w Polsce i jedynym Muzeum poświęconym wyłącznie polskiej motoryzacji. Nasze eksponaty dokumentują dokonania polskiej myśli technicznej w minionym stuleciu. W naszym Muzeum jest miejsce dla wszelkich pojazdów, często już zabytków ruchomych techniki, których historia ma bezpośredni związek z polskim przemysłem motoryzacyjnym minionego stulecia; kolekcjonujemy wyłącznie eksponaty powstałe w polskich fabrykach w okresie od 1901 roku do 2001 roku w oparciu o myśl techniczną polskich inżynierów, jak również o pojazdy licencyjne. Staramy się odnajdywać i odbudowywać eksponaty produkowane masowo lub przewidziane do produkcji masowej, przeznaczone na użytek publiczny głównie dla odbiorców krajowych. To zdecydowanie wycinek polskiej kultury, obraz pracy polskich inżynierów, ale też kawałek naszej codziennej historii. Redakcja zachęca do odwiedzin - zarówno tych wirtualnych, jak i bezpośrednio do podróży w Busku.

Komentuj
Ustawa o kierujących do Trybunału Konstytucyjnego - apelują osk
2 marca 2013 | 1

Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS - jako jeden z wielu adresatów - otrzymała drogą elektroniczną list-apel przedstawicieli środowiska szkoleniowców nauki jazdy. Poniżej publikujemy pełna, oryginalną jego wersję. Komentarz także pozostawiamy Państwu:

36268368a2d9ff495335baab4558a2d7e69f38dc(Fot.: PD@N 457-38)

Tylko Trybunał Konstytucyjny może nam pomóc w sprawie niewydarzonej, niekonstytucyjnej ustawy o kierujących pojazdami. Musimy wykrzyczeć głośno i wyraźnie to, co mamy do powiedzenia w tej sprawie - pisze Eugeniusz Kubiś i zachęca do wzięcia udziału w pikiecie, która odbędzie się 21 marca w Zielonej Górze.

PIKIETA PROTESTACYJNA ŚRODOWISKA OSK I INNYCH POKRZYWDZONYCH PRZEZ USTAWĘ O KIERUJĄCYCH POJAZDAMI. 19. stycznia b.r. weszła w życie ustawa o kierujących pojazdami. Dzień po dniu spełniają się nasze najczarniejsze przewidywania i obawy wyrażanie m. in. podczas pikiety protestacyjnej środowiska OSK przed Urzędem Marszałkowskim w Zielonej Górze 13. września 2012 r. Paraliż dotyka ośrodki szkolenia kierowców, wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego i starostwa. Ta szamotanina jest bez sensu, niegodna blisko czterdziestomilionowego narodu, państwa- członka Unii Europejskiej.

Nieliczni odważni kandydaci na kierowców wędrują po starostwach naszego pięknego kraju, jako żywe nośniki dokumentów niezbędnych do wygenerowania Profilu Kandydata na Kierowcę, kluczowego elementu niefunkcjonującego jednolitego systemu teleinformatycznego, który nie wiadomo jakim cudem, przy obecnym kształcie ustawy, ma obowiązywać od 19 stycznia b.r. OSK, WORD-y, Starostwa i PWPW. Ludzie tracą pieniądze, dni nauki, pracy i nadzieję, że nasze elity państwowe potrafią zrobić cokolwiek rzetelnie i sprawnie. W WORD-ach odbywają się z żałosnym skutkiem niby państwowe egzaminy na prawo jazdy. Mieliśmy mieć “z odzysku” cały rok na przygotowanie się do nowych egzaminów, których przed lutym 2012 roku rzekomo nie przygotowały WORD-y. Mamy, prawem kaduka, utajnioną bazę pytań państwowego egzaminu na prawo jazdy, w prywatnych rękach, bez państwowego nadzoru. Skandal, skandal, skandal!

Przeszło dwa lata temu profesor Andrzej Bałaban, prawnik-konstytucjonalista w swojej opinii stwierdził, że wiele fundamentalnych rozwiązań ustawy o kierujących pojazdami łamie ogromną ilość wartości i zasad konstytucyjnych i unijnych. Dzisiaj, my zwykli obywatele, czujemy to dotkliwie na własnej skórze.

Niestety, dostęp do ucha Premiera ma pan minister Nowak, ten zaś ufa i słucha wiceministra Jarmuziewicza, który bezgranicznie zaufał dyrektorowi departamentu panu Bogdanowiczowi. Dobitnie widać tu działanie zasady wg której rządy się zmieniają a dyrektorzy departamentów trwają. W tym przypadku z wielką szkodą dla państwa i prawa.

Środowisko OSK współpracujące z zielonogórskim WORD-em dotknęło w tym kryzysie dodatkowe nieszczęście - wymiana pojazdów egzaminacyjnych. Nie dość, że prawie wszystko w naszej branży zdemolowane i sparaliżowane, to jeszcze my, będąc na skraju bankructwa, mamy znaleźć setki tysięcy złotych na wymianę aut szkoleniowych. Bo przecież nasz postulat o auta OSK na egzaminie, elity przeadresowały “na Berdyczów”. W tej sprawie liczę, że do naszej propozycji rozwiązania problemu przychyli się Marszałek Województwa pani Elżbieta Polak i dyrektor WORD Zielona Góra pan Rafał Gajewski.

Tylko Trybunał Konstytucyjny może nam pomóc w sprawie niewydarzonej, niekonstytucyjnej ustawy o kierujących pojazdami. Musimy wykrzyczeć głośno i wyraźnie to co mamy do powiedzenia w tej sprawie, aby usłyszał nasz głos pan Premier Donald Tusk, Parlamentarzyści RP i szefowie naszych organizacji branżowych.

Proponuję abyśmy spotkali się - szkoleniowcy, posiadacze praw jazdy i kandydaci na kierowców 21 marca o godzinie 12 przed Urzędem Marszałkowskim w Zielonej Górze.

Zapraszam również wszystkich zainteresowanych Parlamentarzystów RP, panią Marszałek Elżbietę Polak, przedstawicieli rządu RP, przedstawicieli starostw, samorządów, WORD-ów, szefów ogólnopolskich organizacji branżowych OSK, koleżanki i kolegów szkoleniowców z każdego zakątka Polski. Szczególnie mile będzie widziana młodzież szkolna i studencka.

 

GŁÓWNE HASŁO NASZEGO PROTESTU:

“USTAWA O KIERUJĄCYCH POJAZDAMI - DO TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO Z TYM BUBLEM”

 

Organizator pikiety protestacyjnej, środowiska OSK i innych pokrzywdzonych przez Ustawę o kierujących pojazdami,

przed Urzędem Marszałkowskim w Zielonej Górze w dniu 21. marca 2013 r. godz. 12.

Eugeniusz Kubiś

Komentuj
Jan Szumiał: Instruktorzy nauki jazdy na bruk
2 marca 2013 | 0

031df2cbfe3b2961668f00b82d65082e8bc5891e

(Fot.: PD@N 457-39jm)

To jest prawdopodobny scenariusz czekający wielu instruktorów nauki jazdy.

Skutkiem tego stanu rzeczy oprócz kryzysu gospodarczego są zmiany w przepisach dotyczących szkolenia i uzyskiwania prawa jazdy. Wszyscy wiedzą, że było wiele nieprawidłowości w szkoleniu. Zarówno Rząd jak i Ministerstwo Transportu musiało podjąć odpowiednie kroki, aby wyeliminować je. Jednak skutki podjętych decyzji w tej kwestii odczują, a raczej odczuwają już nie tylko Ci, co postępowali nie prawidłowo, ale całe środowisko szkoleniowców. Najbardziej małe i średnie ośrodki nauki jazdy. Te, duże są na pozycji uprzywilejowanej. Zapewniają to im właśnie zmiany wprowadzone w przepisach. Mają większe możliwości szkoleniowe. Przedstawiciele ministerstwa twierdzą, że dają one większe gwarancje rzetelnego szkolenia.(Czy na pewno? Skąd takie przekonanie?). Koszty zarówno prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców jak i pracy w charakterze instruktora nauki jazdy ulegają ciągle wzrostowi. Konieczność zakupu kas fiskalnych, zakupu programów łączności internetowej narzuconej przez wprowadzane zmiany w przepisach, konieczność ciągłych zmian samochodów i motocykli na szkoleniu, wreszcie corocznych szkoleń instruktorów. Szkolenie takie z pewnością jest konieczne. Nie ma wątpliwości, ponieważ wielu instruktorów nauki jazdy nie śledzi na bieżąco zmian w przepisach ruchu drogowego, a co za tym idzie nie szkolą prawidłowo. Ale dlaczego na mniejszych mają zarabiać więksi? Bo to właśnie oni (oczywiście odpłatnie) mają prowadzić tego typu szkolenia. Jeżeli jest wpisany w ustawie taki obowiązek, dlaczego nie mogą zająć się tym (nie odpłatnie) Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego mające w swoim zakresie działania na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Kilka lat temu Te same osoby w ministerstwie, które obecnie wprowadzają zaostrzenia dopuściły do tego, aby nie mający predyspozycji zaistnieli jako instruktorzy. Zbyt łagodne były kryteria w otrzymaniu uprawnień instruktora.

Obecny stan rzeczy może doprowadzić do zwiększenia i tak już wysokiego bezrobocia, wielu tragedii rodzinnych (rodzin pozostawionych bez środków do życia). Oby nie doszło do najgorszego. Czy taki jest cel wprowadzanych zmian? Można też podsumować, że takie są koszty naprawy. Słabsi muszą zginąć.

Rok temu wypowiadałem się, że podarowany czas musimy wykorzystać na rozmowy z Rządem i Ministerstwem. Jakie są skutki tych rozmów? Mało obiecujące, żeby nie użyć mocniejszych słów. Albo przedstawiciele reprezentujący nas byli mało przekonujący, mało skuteczni, albo nie reprezentowali całego środowiska, tylko część, albo przedstawiciele władzy nie traktowali ich dość poważnie, odnotowując jedynie spotkania z nimi jako konsultacje z tym środowiskiem, nic nie wnoszące do sprawy. Pytanie zostawiam otwarte.

Jan Szumiał

Komentuj
Zasady na rondzie, którego nie ma
1 marca 2013 | 0

9e27e1bf3d0e892bf4933f864329ef931cdcecb9

(Fot.: PD@N 457-4)

“Gazeta pl Płock” donosi, iż na skrzyżowaniu al. Jana Pawła II z ul. Czwartaków powstanie niebawem rondo. Ale część kierowców już teraz, widząc sfrezowany okrąg, jeździ, jakby ono tam było. Zapachniało stłuczkami i wypadkami... - piszą. Mimo że tarcze skrzyżowań są sfrezowane po okręgu, to zgodnie z obowiązującą organizacją ruchu cały czas mamy do czynienia ze skrzyżowaniem drogi z pierwszeństwem przejazdu (al. Jana Pawła II) z drogą podporządkowaną (ul. Czwartaków), a nie ze skrzyżowaniem, na którym obowiązuje ruch okrężny, czyli rondem - tłumaczą w MZD. Dlaczego podajemy tę informację - otóż dla zaprzeczenia tezie, iż kierowcy na naszych drogach ignorują znaki drogowe. Turaj przestrzegają nawet tych zasad, których jeszcze nie ma. Wracając do autentycznego zagrożenia przypominamy o obowiązku stosowania się do organizacji ruchu i znaków drogowych. - W obrębie skrzyżowań nie występuje oznakowanie pionowe i poziome, które wprowadzałoby ruch okrężny - podkreśla Konrad Kozłowski z ratuszowego zespołu ds. medialnych. Ostatecznie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych, inspektorzy MZD i ludzie odpowiedzialni za organizację ruchu zdecydowali, żeby dostawić cztery dodatkowe znaki "ustąp pierwszeństwa przejazdu". Może trzeba też przyspieszyć prace remontowe?

Komentuj
U nich Renault Clio IV
1 marca 2013 | 0

2b7873416288434e01f9798f2d8ca9a426820ba52b23012d6391a8343f48916d7cf0e61b9b7a6d39

e9b541f89dd4dea9aa667e6d647ae547aa6c9420(Fot.: PD@N 457-65-67word)

Jak informuje WORD w Opolu od dnia 1 marca 2013 r. egzaminy na kategorię B prawa jazdy będą przeprowadzane na samochodach marki Renault Clio IV.

Komentuj
Urząd Miejski organizuje bezpłatne kursy ekojazdy
28 lutego 2013 | 1

89622f09b6ef95a462588656fd790903cc9dcdf6(Fot.: 457-41)

Biuro zarządzania energią Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej wraz ze szkołą jazdy ProDrive zapraszają na bezpłatne kursy, które pomogą mieszkańcom poznać tajniki ekojazdy. Nabór trwa. To już kolejna tego typu edukacyjna inicjatywa, z którą do mieszkańców wychodzi Urząd Miasta w Bielsku-Białej. Wiemy, że tylko poprzez szeroko zakrojoną edukację jesteśmy w stanie wpłynąć na zmniejszenie zanieczyszczeń w naszym mieście. - mówi Katarzyna Kordas, inspektor z biura zarządzania energią. Kursy odbędą się w ramach akcji "Bielsko-Biała chroni klimat" przy dofinansowaniu unijnego projektu ECOWILL realizowanego w Polsce przez Krajową Agencję Poszanowania Energii. - Ekojazda to rozwiązanie nowoczesne, ekologiczne i ekonomiczne. Pozbywając się złych przyzwyczajeń w kierowaniu pojazdem możemy zaoszczędzić nawet 1 l paliwa na 100 km - wydłużając tym samym podróż na jednym baku o ok. 100 km. Tego typu filozofia jazdy uczy przewidywać rozwój sytuacji na drodze, przez co wpływa na bezpieczeństwo kierowców. Dzięki płynnej i świadomej jeździe unikamy niepotrzebnego przyspieszania i nerwowego hamowania, a tym samym zmniejszamy ryzyko wypadków - zachęcają do udziału w kursach ich organizatorzy.

Komentuj
Powstaje kolejne miasteczko ruchu drogowego
28 lutego 2013 | 1

W Opolu przy ul. Pużaka powstanie miasteczko symulujące ruch drogowy. Na terenie obiektu dzieci i młodzież będą uczestniczyć w zajęciach praktycznych, ucząc się bezpiecznego poruszania po ulicach. Miasteczko będzie wyposażone w zminiaturyzowane jezdnie, chodniki, przejścia dla pieszych, znaki drogowe poziome i pionowe oraz sygnalizację świetlną, tak aby możliwie najwierniej odwzorować rzeczywiste warunki ruchu drogowego. Na terenie miasteczka przeprowadzane będą egzaminy na kartę rowerową i - uprawniające do jazdy motorowerem - prawo jady kat. AM dla młodzieży. - Naszym celem jest wybudowanie w Opolu nowoczesnego miasteczka ruchu drogowego, które umożliwi prowadzenie profesjonalnych zajęć praktycznych wzmacniających system edukacji szkolnej w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego - informuje Jacek Szopiński, rzecznik prasowy wojewody. Projekt jest elementem ogólnopolskiego przedsięwzięcia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W ramach programu w każdym z województw do końca 2013 r. powstanie miasteczko ruchu drogowego, którego zadaniem będzie promowanie bezpiecznych zachowań wśród uczestników ruchu drogowego, w szczególności dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnych oraz młodzieży szkolnej. Inwestycja będzie kosztować 580 tys. zł.

Komentuj
Psychologia bezpieczeństwa ruchu drogowego
26 lutego 2013 | 0

W siedzibie Instytutu Transportu Samochodowego odbyło się interesujące seminarium dla psychologów transportu pt. “PSYCHOLOGIA BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO - jak prowadzić zajęcia warsztatowe dla osób naruszających przepisy ruchu drogowego?" Organizatorem spotkania był Zakład Psychologii Transportu i Fizjologii ITS. Celem seminarium - zapoznanie uczestników z pozadiagnostyczną rolą psychologa transportu oraz nowymi możliwościami dla psychologa, w tym prowadzeniem działań edukacyjnych i reedukacyjnych. Zwracamy uwagę na tę nieczęsto podejmowaną tematykę. Poniżej informacja o planowanych w 2013 r. cyklach seminarium.

e0afa0dfc9eb53a3cf6af502cc48f343014861e0913a38aa7e153496980b5481a8380b6c6bcf8ced

(Fot.: PD@N 457-7-8its)

SEMINARIA DLA PSYCHOLOGÓW

ORGANIZOWANE PRZEZ ZAKŁAD PSYCHOLOGII TRANSPORTU I FIZJOLOGII INSTYTUTU TRANSPORTU SAMOCHODOWEGO W WARSZAWIE

Art. 87 ust 6 pkt 2 Ustawy z dnia 5 stycznia 2011 roku (Dz. U. Nr 30, poz. 151) o kierujących pojazdami przewiduje, że “uprawniony psycholog jest obowiązany poszerzać wiedzę zawodową i podnosić kwalifikacje”. Pomimo, iż obowiązek ten nie jest obarczony żadną sankcją, Zakład Psychologii Transportu i Fizjologii Instytutu Transportu Samochodowego dostosowując się do zmian w przepisach, wychodzi naprzeciw zapotrzebowaniu psychologów i zaprasza na cykl organizowanych w ITS, jednodniowych seminariów szkoleniowych dla psychologów transportu zaplanowanych na rok 2013.

W dniu 26 lutego 2013 r. odbyło się seminarium szkoleniowe pt. “PSYCHOLOGIA BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO - jak prowadzić zajęcia warsztatowe dla osób naruszających przepisy ruchu drogowego”

Ustawa o kierujących pojazdami daje psychologom transportu nowe możliwości włączenia się w działalność edukacyjną, reedukacyjną, w tworzenie i realizację programów profilaktycznych w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Cel seminarium: Zapoznanie uczestników seminarium z pozadiagnostyczną rolą psychologa transportu oraz nowymi możliwościami dla psychologa, w tym prowadzeniu działań edukacyjnych i reedukacyjnych. Celem seminarium jest przygotowanie psychologów do prowadzenia kursów reedukacyjnych w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

kwiecień/maj 2013 r.przewiduje się przeprowadzenie szkoleniapt. “BADANIA PSYCHOLOGICZNE W PRAKTYCE - Aktualizacja stanu wiedzy merytorycznej i prawnej”.Istotną rolę w systemie bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego pełnią psychologiczne badania kierujących pojazdami. Podstawę prawną psychologicznych badań kierowców, stanowi ustawa oraz przepisy wykonawcze do tej ustawy (rozporządzenie właściwego ministra). Przepisy prawne regulują stronę formalno – prawną i organizacyjną przeprowadzania badań. W rzeczywistości jednak, poprzez określenie celu badania, treści orzeczenia wydawanego w wyniku przeprowadzonego badania i sposobu przeprowadzania badań akty prawne wkraczają w merytoryczny aspekt badań psychologicznych.

Cel: Celem seminarium jest aktualizacja stanu wiedzy prawnej i merytorycznej związanej z psychologicznymi badaniami kierowców (dokumentacja, przechowywanie danych, metodologia badań).

 

wrzesień 2013 r.przewiduje się przeprowadzenie szkoleniaDIAGNOSTYKA I ORZECZNICTWO W PSYCHOLOGICZNYCH BADANIACH KIEROWCÓW CZ. 1.Badanie psychologiczne kierowcy jest głównie badaniem o charakterze diagnostycznym, którego celem jest diagnoza, czy i na ile istnieje związek pomiędzy zachowaniem kierowcy a stwierdzonym w wyniku badania poziomem jego sprawności lub/i cechami osobowości. Ustalenie takiego związku stanowi podstawę do diagnozy prognostycznej - przewidywania przyszłego funkcjonowania kierowcy w ruchu drogowym. Badanie spełnia również cel edukacyjny, polegający na dostarczeniu badanemu kierowcy konkretnej wiedzy na temat poziomu jego sprawności oraz indywidualnych mechanizmów funkcjonowania w ruchu drogowym.

Cel: Celem seminarium jest omówienie problemów, wobec których staje psycholog - diagnosta, a mianowicie problem postawy wobec uzyskiwanych w toku badania danych, ich opisu, interpretacji, wyjaśniania.

listopad 2013 r.Tytuł seminarium: DIAGNOSTYKA I ORZECZNICTWO W PSYCHOLOGICZNYCH BADANIACH KIEROWCÓW CZ. 2.Psychiczne konsekwencje jakie mogą wystąpić u uczestników wypadku drogowego pojawiają się w różnym zakresie i nasileniu. Nie wszystkie osoby, które uczestniczyły w wypadku doświadczają trudności natury psychologicznej. Jedne potrzebują tylko odpowiedniego wsparcia, inne zaś po rozmowie powinny być skierowane do odpowiedniego specjalisty. Odpowiednio przeprowadzony wywiad oraz zastosowanie dodatkowych narzędzi diagnostycznych (PTSD, lęk, depresja, itp.) w trakcie badania ma duże znaczenie na podjęcie dalszych działań. Każdy przypadek kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości jest zachowaniem ryzykownym. Ryzyko wiąże się z niebezpieczeństwem zatrzymania przez policję i odpowiedzialnością karno – administracyjną, niebezpieczeństwem stania się ofiarą lub/i bycia sprawcą kolizji drogowej lub/i wypadku drogowego. Zachowanie to może być podejmowane zarówno z motywów instrumentalnych, jak i stymulacyjnych. Tendencja do zachowań ryzykownych w ruchu drogowym, w tym do kierowania pojazdem po spożyciu alkoholu, jest przejawem tendencji do zachowań ryzykownych uwarunkowanych osobowościowo.

Cel: Celem seminarium jest zapoznanie uczestników z problematyką Zespołu Stresu Pourazowego po wypadku drogowym oraz sposobów postępowania z ofiarą, sprawcą, rodziną poszkodowanych. Drugim aspektem poruszanym na seminarium jest prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz diagnozowanie osób skierowanych na badanie po alkoholu.

 

grudzień 2013 r.Tytuł seminarium: PROBLEMY ZWIĄZANE Z PSYCHOLOGIĄ TRANSPORTU i BEZPIECZEŃSTWEM RUCHU DROGOWEGO. W obszarze zagadnień dotyczących psychologii transportu istotne miejsce zajmują problemy związane z zachowaniami ryzykownymi, agresją na drodze, stresem w ruchu drogowym. Zainteresowanie budzi również problematyka starszych i młodszych kierowców.

Cel: Celem seminarium jest omówienie różnych zagadnień psychologii transportu, które mieszczą się w obszarze szeroko rozumianego bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Komentuj
Jak myślicie, dlaczego tak parkują?
26 lutego 2013 | 0

83aa666e640f935f81de8eb78a063c4d725f69bfb125dcb2127ef932e93976d07e1a6ad31a287d8d

(Fot.: PD@N 457-10-11)

“Gazeta Krakowska” publikuje na swoich łamach przesłane przez Czytelników fotki “mistrzów parkowania”. Zachęcamy do oglądania przykładów parkowania za znakiem zakazu, na przejściu dla pieszych, czy na całym chodniku. Powyżej dwie z tych fotek, to takie sztandarowe przykłady bezmyślności kierowców, którzy nie myślą o bezpieczeństwie innych, w tym wypadku pieszych. Takich “mistrzów” widzimy we wszystkich miastach. A Ty drogi Czytelniku, czy też tak udało Ci się zaparkować? Czy oburzenie na brak miejsc parkingowych nie pozwoliło pomyśleć o matkach z dziećmi, czy inwalidach na wózkach? Zróbcie (nawet telefonem) fotkę takiemu “mistrzowi parkowania”, piszcie o swoich doświadczeniach, czekamy na Wasze opinie - e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl

Komentuj
Narodowy Program BRD i przepisy dotyczące młodych kierowców
26 lutego 2013 | 0

532a452b497219afbad2bf29b875c6309529f240

(Fot.: PD@N 457-49)

Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego, zorganizowało w siedzibie Banku Światowego, wewnętrzne konsultacje dotyczące Narodowego Programu BRD na lata 2013-2020. Partnerzy oraz eksperci rozmawiali o projekcie programu przedstawionego w styczniu przez Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Omówiono projekt pod kątem czterech priorytetów, tzw. 4E (Engineering, Enforcement, Emergency, Education). Na temat inżynierii dróg wypowiedział się Andrzej Grzegorczyk, na temat nadzoru Maciej Wroński, zagadnienia dotyczące edukacji, a zawarte w Narodowym Programie przybliżyła Maria Dąbrowska-Loranc. O sytuacji w ratownictwie medycznym opowiedział dr Adam Maciej Pietrzak. Dyskutanci zgłosili wiele ciekawych uwag, tu szczególnie wyraźnie akcentowano konieczność, jak najszybszego wprowadzenia przepisów dotyczących młodych kierowców, które obecnie zostały odłożone na trzy lata. Zwrócono uwagę również na dysproporcję wynikającą z bardzo wysokich wymagań technicznych stawianych nowym samochodom, a nieskutecznym system badań okresowych dla starych samochodów. Osoby szczególnie zaangażowane w tworzenie programów profilaktycznych i kampanii skierowanych do dzieci, podkreślały, że potrzebna jest odgórna, kompleksowa kontrola MEN-u nad realizowaniem przez szkoły obowiązku edukacji z zakresu brd.

Komentuj
Pomysł wprowadzenia zakazu wyprzedzania tirów przez tiry
25 lutego 2013 | 2

Jak donosi “Gazeta pl Zielona Góra” senator Robert Dowhan wnioskuje o zakaz wyprzedzania ciężarówek przez ciężarówki na autostradach. Kierowcy tirów mówią – to chory pomysł. Pomysłodawca jest przeciwny trwającemu zwykle kilka minut manewrowi, który blokuje ruch. - Co my możemy takiemu zrobić? Jedynie zatrąbić, a to zazwyczaj przynosi odwrotny skutek - tłumaczy. Każdy z użytkowników zrozumiałby to, gdyby kierowcy tirów robili to z głową, szybko i nie blokowali jadących za nimi aut. A zazwyczaj jest odwrotnie - pisze na blogu na portalu Natemat.pl. Najgorzej jest, kiedy przed autem osobowym pojawia się nagle TIR i to zazwyczaj z rejestracją białoruską, litewską czy ukraińską. Ich kierowcy raczej nie szanują innych użytkowników dróg. Są odcinki, na których działają trzy pasy i można wtedy spokojnie wyprzedzać. Natomiast dzisiaj wyprzedzanie przez tiry, które wcześniej opisywałem, coraz częściej utrudnia płynny ruch, a do takiego służy autostrada. To nieprawda, że na Zachodzie nie ma ograniczeń, bo jest bardzo dużo tych dotyczących samochodów ciężarowych, ale też jest inna kultura i kierowca tira nie pozwoli sobie na takie ekscesy, jak w Polsce. Senator poinformował, że na ostatnim posiedzeniu Senatu złożył wniosek o wprowadzenie zakazu wyprzedzania ciężarówek o masie przekraczającej 3,5 tony przez takie same pojazdy.

Komentuj
Konkurs brd dla samorządu terytorialnego
25 lutego 2013 | 0

10c8a77c35e2c0600ff7d1b5e6942a5c1c8ba25a(Fot.: PD@N 457-9)

Stowarzyszenie DROGA I BEZPIECZEŃSTWO przygotowało projekt-konkurs przeznaczony dla jednostek samorządu terytorialnego pt. "Działania (beznakładowe i niskonakładowe) wpływające na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego", który to otrzymał patronat Parlamentarnego Zespołu ds Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, zdobył wsparcie merytoryczne Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz pozytywne opinie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, Instytutu Transportu Samochodowego.

Celem projektu jest zachęcenie jednostek samorządu terytorialnego do poszukiwania jak najmniej nakładowych sposobów poprawy bezpieczeństwa na drogach w swoim otoczeniu (rejonie). Program ma także na celu podniesienie w społeczeństwie lokalnym rangi problemu bezpieczeństwa na drogach, poprzez zachęcenie go do aktywnego włączenia się wraz z samorządem do stworzenia takiej inicjatywy, która mogłyby być także wzorem do powielania w innych gminach i powiatach.

Szczegóły na www.drogaibezpieczenstwo.org.pl

Komentuj
Działania kontrolne w stolicy trwają
25 lutego 2013 | 0

0d1472ec263cf6f61300a4d9355f9063fc1da06d

(Fot.: PD@N 457-3)

Wstolicy solidarna trwa walka przeciwko nieuczciwym przewoźnikom. W 2012 roku - jak podsumowano - miało miejsce ponad tysiąc akcji kontrolnych, blisko 900 sprawdzonych kierowców, 132 mandaty karne, szereg spraw przekazanych do dalszego ścigania. Działania prowadzone były przez służby miasta, wojewody oraz kontroli skarbowej. W Ratuszu właśnie odbyła się konferencja, podczas której (fot.) zastępca prezydenta m.st. Warszawy, Michał Olszewski, wicewojewoda Mazowiecki Dariusz Piątek oraz zastępca Mazowieckiego Inspektora Transportu Drogowego, Adam Bielakowski, podsumowali działania przeciw nieuczciwym przewoźnikom w 2012 r. Niestety jest tak, że podmioty, które świadczą usługi taksówkopodobne, często wprowadzają konsumentów błąd. Po to są przepisy regulujące, w jaki sposób dochodzić ma do naliczenia opłaty, żeby konsument nie był narażony na oszustwo. Stąd nasze działania i kontrole. - zaznaczył wiceprezydent Olszewski. Podkreślono olbrzymie znaczenie współpracy tak licznych służb kontrolnych. Najczęstszym przewinieniem było niewydawanie paragonu za wykonaną usługę, nieodpowiednie oznakowanie aut, brak ważnej licencji, brak kasy fiskalnej lub uwidocznionego cennika. Odnotowano praktyki nieuczciwych taksówkarzy samowolnie zmieniających wskazania urządzeń pomiarowo - kontrolnych zainstalowanych w pojeździe (tzw. “dopalaczy taksometrów”). Co trzeci pojazd posiadał niedozwolone urządzenie, które wpływało na prawidłowe funkcjonowanie taksometru. Wobec nieuczciwych kierowców wszczęto postępowania przygotowawcze i skierowano sprawy do prokuratury, wszczęto postępowanie administracyjne w sprawie cofnięcia licencji, ratusz wystąpił również z wnioskami do organów ścigania w sprawie nieuprawnionego stosowania herbu i barw m.st. Warszawy przez osoby do tego nieuprawnione.

W dwóch pierwszych miesiącach 2013 r. przeprowadzono już 2 akcje kontrolne, podczas których sprawdzono 24 pojazdy i kierowców. W ich toku wykryto 24 naruszenia. Podobne działania będą kontynuowane.

Komentuj
Marcin Suwała: instruktor przede wszystkim powinien posiadać wiedzę
25 lutego 2013 | 0

Na łamach “Gazety pl Radom” opublikowany został interesujący wywiad dziennikarki Katarzyny M. Wiśniewskiej przeprowadzony z Marcinem Suwałą, wykładowcą, instruktorem i właścicielem Ośrodka Szkolenia Kierowców i Instruktorów “AS” w Radomiu. Ośrodek działa od 15 lat. Obecnie zatrudnia 12 instruktorów. Podkreślają swoje doświadczenie, wysoko wykwalifikowaną kadrę, nowoczesne metody szkolenia i indywidualne podejście do kursanta. Odnotowują bardzo wysoką zdawalność - jedna z najwyższych w naszym mieście - piszą.

 

 

Pytanie: Jest pan instruktorem od ponad 20 lat. Skąd taki wybór profesji?

Odpowiedź: Wybór wiąże się z upodobaniem do samochodów i chęcią przekazywania swojej wiedzy o nich innym. Sprawdziłem się jako dobry kierowca startując w ogólnopolskim konkursie "As bezpiecznej jazdy", organizowanym przez Auto Świat. Zająłem tam trzecie miejsce w Polsce. Stąd też nazwa mojej szkoły - "As".

Pytanie: Jakie cechy musi posiadać dobry instruktor?

Odpowiedź: Przede wszystkim powinien posiadać wiedzę. Wielu instruktorów, którzy obecnie się tym fachem zajmują, wiedzy nie posiada. Egzamin na instruktora nie jest sprawdzianem wiedzy, którą trzeba potem przekazać kursantowi. W pedagogice, psychologii są definicje, których można się nauczyć na pamięć. A dobry instruktor powinien mieć wiedzę wszechstronną, o samochodzie, o technice kierowania i o nauczaniu. Trzeba znać kryteria oceny zadań egzaminacyjnych, tych zadań w ogóle! Bo, o zgrozo, wielu instruktorów nie zna zadań, z jakimi przyjdzie zmierzyć się ich kursantom. Czyli wiedza, umiejętność jej przekazania i cierpliwość.

Pytanie: W Radomiu jest około 50 szkół nauki jazdy. Coraz częściej też kurs na prawo jazdy traktowany jest jak każdy inny produkt, sprzedawany hurtowo, w bonie zakupowym. Jak wybrać szkołę jazdy, żeby się nie przejechać?

Katarzyna M. Wiśniewska: Jest pan instruktorem od ponad 20 lat. Skąd taki wybór profesji?

Odpowiedź: Wybór wiąże się z upodobaniem do samochodów i chęcią przekazywania swojej wiedzy o nich innym. Sprawdziłem się jako dobry kierowca startując w ogólnopolskim konkursie "As bezpiecznej jazdy", organizowanym przez Auto Świat. Zająłem tam trzecie miejsce w Polsce. Stąd też nazwa mojej szkoły - "As".

Komentuj
Niedziałające przyciski dotykowe
25 lutego 2013 | 0

 

3e2b22712016165b3ae962de016aade438225f54(Fot.: PD@N 457-21jm)

 

I jeszcze raz - w ślad za informacją z ubiegłego tygodnia - o niedziałających przyciskach dotykowych. Jak sama nazwa nam mówi - powinny działać po dotknięciu, ale tak często nie jest. Tym razem sygnał z Opole. Od blisko dwóch miesięcy na przejściu dla pieszych przy skrzyżowaniu ulic 1 Maja z Krakowską stoi sygnalizacja świetlna. Miała wprawdzie usprawnić tam ruch, ale piesi przechodzą przez pasy pomimo czerwonego światła. Na czym polega problem? Tam wiele osób łamie przepisy i przechodzi przez jezdnię przy czerwonym świetle. Powód to przyciski: są dotykowe i działają na tej samej zasadzie co ekrany dotykowe wielu nowoczesnych telefonów. Są wyczulone wyłącznie na gołą ludzką dłoń. A zimą wiele osób nosi rękawiczki. I dotyk rękawiczki - podobnie jak dotyk torebką czy czymkolwiek innym - nie jest wykrywany, więc osoba w rękawiczkach nawet jak dotknie parę razy na żółty "guzik", to "guzik" tego dotyku wcale nie wyczuwa i światła na zielone nie zmienia - wyjaśnia czytelnik dziennika. Mirosław Pietrucha, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Opolu, mówi, że nikt wcześniej nie sygnalizował mu podobnego problemu. - Przyjrzymy się mu jednak i sprawdzimy, czy taka sytuacja powoduje zagrożenie - zapewnia.

Komentuj

Ogłoszenia

News to miejsce na Twoje ogłoszenie
11 marca 2013 | 0

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: tygodnik@prawodrogowe.pl

Komentuj
e-PrawoDrogowe, to kompletny zbiór aktów prawnych
11 marca 2013 | 0

ePD (elektroniczne PrawoDrogowe) jest programem komputerowym i jednocześnie aktualizowaną, a więc kompletną bazą aktów prawnych. Pomieszczono w nim zarówno akty prawne publikowane w Dziennikach Ustaw, jak i te dostępne w Dziennikach Urzędowych Unii Europejskiej, dziennikach resortowych. Znajdziecie tam ułożone w przejrzystym układzie akty ujednolicane - regularnie, co dwa tygodnie. Oryginalnym uzupełnieniem są dodatki obejmujące projekty ustaw, rozporządzeń z ich uzasadnieniami, dyrektyw itd. Akty udostępniane są w wersji tekstowej, z możliwością pełnej edycji. Dla ułatwienia pracy z tekstami dostępne są różnorodne systemy wyszukiwania: słów, fraz, fragmentów, aktów. Program przyjazny i niezwykle łatwy w obsłudze. Tak więc, dzięki systematycznej pracy zespołu redakcyjnego abonenci ePD otrzymują oryginalny i kompletny zestaw.

Cena licencji na 1 stanowisko – 150,00 zł (netto)

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj