8 marca 2013 |
0

(Fot.: PD@N 457-51)
Wchodzi w życie opublikowane wczoraj w dzienniku ustaw rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 4 marca 2013 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami. Dodane zostały dwa nowe paragrafy 7a i 7b umożliwiające awaryjną zmianę obowiązujących procedur wpisywania danych do tzw. Profilu Kandydata na Kierowcę. I tak: “§ 7a. 1. W przypadku, gdy po wygenerowaniu profilu kandydata na kierowcę do organu wydającego prawo jazdy lub pozwolenie wpłynęła od ośrodka egzaminowania informacja, o której mowa w § 11 ust. 4 pkt 3 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 13 lipca 2012 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach (Dz. U. poz. 995 oraz z 2013 r. poz. 319), organ wydający prawo jazdy lub pozwolenie sprawdza w systemie teleinformatycznym, czy profil kandydata na kierowcę nie został udostępniony innemu ośrodkowi egzaminowania” itd.
Komentuj →
3 marca 2013 |
0

(Fot.: PD@N 457-35)
Trwa oczekiwanie na nowe wzory zaświadczeń o stanie zdrowia kandydatów na kierowców. Ministerstwo Zdrowia obiecuje, iż już wkrótce druk ma się pojawić. Przygotowano projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uzyskanie uprawnień do kierowania pojazdami, w którym uregulowane zostaną zasady badań lekarskich kandydatów na kierowców wszystkich kategorii. Tam też dostępne będą wzory zaświadczeń, na których lekarze będą potwierdzać predyspozycje do prowadzenia auta lub ich brak. Rozporządzenie zastąpi rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 7 stycznia 2004 r. w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami. W porównaniu z właśnie z tymi przepisami zrezygnowano z:
1) wzorów skierowań oraz sposobu kierowania w drodze decyzji administracyjnej na badania lekarskie przez organ kontroli ruchu drogowego, przeprowadzane w celu orzeczenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami, jeżeli kierujący pojazdem silnikowym:
a) kierował pojazdem w stanie nietrzeźwości lub po użyciu środka działającego podobnie do alkoholu,
b) przekroczył liczbę 24 punktów,
c) był sprawcą wypadku drogowego, w którym jest zabity lub ranny.
2) z obowiązku kierowania osoby posiadającej prawo jazdy kategorii A, A1, B, B1, B+E, T, kierującej pojazdem w ramach obowiązków służbowych, na badania w celu wykonania konsultacji okulistycznej oraz przeprowadzenia badania oceniającego widzenie zmierzchowe i zjawisko olśnienia,
3) z trybu przeprowadzania badania lekarskiego w trybie odwoławczym.
Wprowadzono natomiast możliwość odmowy przeprowadzania badania lekarskiego dla uprawnionego lekarza, w przypadku gdy osoba badana poinformuje go o złym stanie swojego zdrowia lub o złym samopoczuciu, albo stan osoby badanej wskazuje, że może znajdować się ona w stanie po użyciu alkoholu albo może być pod wpływem środka odurzającego lub działającego podobnie do alkoholu. Uprawniony lekarz wyznacza nowy termin badania. Projekt jest zgodny z prawem Unii Europejskiej
Przypomnijmy - z dniem 19 stycznia br. obowiązuje ustawa o kierujących pojazdami, ona też zobowiązała resort zdrowia do przygotowania stosownego akty wykonawczego. Tymczasem wielu lekarzy odsyła zgłaszających się kandydatów na kierowców. Sprawa dotyczy wszystkich kategorii praw jazdy, w tym także tych dotychczas nieistniejących. Nowe przepisy mają wejść w życie w ciągu dwóch tygodni po ogłoszeniu. Badania lekarskie rozpoczęte przed wejściem w życie nowego prawa będą prowadzone na starych zasadach. Z kolei wszystkie orzeczenia lekarskie wydane na podstawie starych przepisów są ważne przez okres, na jaki zostały wydane. Ministerstwo Zdrowia twierdzi, że lekarze wydający zaświadczenia wymagane przy przedłużaniu dokumentów terminowych mogą posługiwać się starymi drukami. Jak się dowiadujemy, trwają uzgodnienia międzyresortowe (projekt do uzgodnień zewnętrznych skierowano 28 lutego, zakończenie przewidziano na 6 marca).
Komentuj →
2 marca 2013 |
0

(1-2009)
Przygotowana została kolejna aktualizacja elektronicznego zbioru aktów prawnych ePD. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 2 marca 2013 r. Uwzględniono w niej ogłoszone ostatnio trzy teksty jednolite ustaw i rozporządzenia. Należy tutaj zwrócić także uwagę, iż - na specjalne życzenie użytkowników - do zbioru została dodana ustawa o drogach publicznych. Zespół pracuje nad dalszymi zmianami. Wśród tekstów projektów dostępnych jest sześć aktów. Wśród nich projekt ustawy zmieniającej ustawę - Prawo o ruchu drogowym, w której zaproponowano zmiany dotyczące działania fotoradarów oraz uregulowano sprawy związane w wykroczeniami drogowymi kierowców, które mają miejsce w innych krajach. Dostępne są także:
|
Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe wg stanu prawnego na 2.3.2013 r. |
|
Projekty aktów prawnych
|
|
Projekt |
ustawy |
o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie innych ustaw (dot.: fotoradarów oraz mandatów wystawianych w UE) |
|
Projekt |
rozporządzenie |
w sprawie kursów dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych i pojazdów przewożących wartości pieniężne |
|
Projekt |
rozporządzenia |
zmieniającego rozporządzenie w sprawie wysokości opłat za przeprowadzenie egzaminu państwowego oraz stawek wynagrodzenia związanych z uzyskiwaniem uprawnień przez egzaminatorów |
|
Projekt |
rozporządzenia |
w sprawie warunków i trybu wydawania prawa jazdy osobom posiadającym prawo jazdy wydane przez Republikę Chińską (Tajwan) |
|
Projekt |
rozporządzenia |
w sprawie homologacji typu tramwajów i trolejbusów |
|
Projekt |
rozporządzenia |
zmieniającego rozporządzenie w sprawie badań technicznych pojazdów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji i innych pojazdów użytkowanych w sposób szczególny |
|
Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej) |
|
Obwieszczenie |
w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego |
|
Obwieszczenie |
w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o drogach publicznych |
|
Obwieszczenie |
w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie wykonania niektórych przepisów o podatku o towarów i usług |
|
Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie) |
|
Ustawa |
Kodeks postępowania administracyjnego |
|
Ustawa |
o drogach publicznych |
|
Rozporządzenie
|
w sprawie badań technicznych pojazdów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji i innych pojazdów użytkowanych w sposób szczególny
|
|
Pobierz aktualizacje: wybierz zakładkę AKTUALIZACJA / kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany |
ePrawoDrogowe to zbiór kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze
ZAMÓW: 502-659-431
Komentuj →
25 lutego 2013 |
3


(Fot.: PD@N 457-12sejm oraz 13jm)
Posłanka Małgorzata Pępek (tel.) jeszcze w grudniu 2012 r. złożyła interpelację w sprawie funkcjonowania wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. Adresatem był minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Udzielił jej Tadeusz Jarmuziewicz (fot.), sekretarz stanu w resorcie. Uznano ją za niezadawlającą i wówczas posłanka złożyła interpelację ponowną. Poniżej oba teksty w pełnej wersji.
Szanowna Pani Marszałek! Odpowiadając na pismo nr SPS-023-12624/12 przekazujące interpelację poseł Małgorzaty Pępek w sprawie funkcjonowania wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, przedstawiam następujące wyjaśnienia. Zasady przeprowadzania egzaminu na prawo jazdy oraz zakres umiejętności niezbędnych do sprawdzenia podczas tego egzaminu stosowane w krajach Unii Europejskiej określa dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2006/126/WE w sprawie praw jazdy oraz wcześniejsza dyrektywa 91/439/WE w sprawie praw jazdy. Obowiązujące w Polsce przepisy odnoszące się do przeprowadzania egzaminu na prawo jazdy są w pełni zgodne z wytycznymi powyższych dyrektyw. Niektóre zasady, tak jak sposób dokonywania oceny egzaminu czy zasady prowadzenia szkolenia kandydatów na kierowców, są pozostawione do wyłącznej decyzji krajów członkowskich. Resort transportu na bieżąco monitoruje i analizuje sytuację w ośrodkach egzaminowania w całej Polsce oraz napływające zastrzeżenia co do stosowanego systemu egzaminowania kandydatów na kierowców. Dlatego też, uznając, że dotychczasowe przepisy dotyczące zasad uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami wymagają zmiany oraz w celu poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym, została uchwalona ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, która kompleksowo reorganizuje system uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami z dniem 19 stycznia 2013 r. Głównymi celami przepisów tej ustawy są m.in.:
- położenie nacisku na poprawę jakości szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców i kierowców,
- minimalizacja negatywnych zjawisk związanych z procesem uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami, takich jak oszustwa, korupcja, nierzetelne wykonywanie usług w zakresie szkolenia kierowców, realizowane poprzez:
- wprowadzenie nowych zasad nadzoru nad ośrodkami szkolenia kierowców, instruktorami nauki jazdy, wojewódzkimi ośrodkami ruchu drogowego i egzaminatorami,
- wprowadzenie nowych kategorii prawa jazdy w zakresie motorowerów i motocykli,
- poprawę jakości przeprowadzanych egzaminów państwowych na prawo jazdy.
Podczas prac nad nowymi zasadami przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy resort transportu brał także pod uwagę doświadczenia w zakresie szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców innych krajach członkowskich Unii Europejskiej. Dlatego też m.in. postanowiono o wprowadzeniu nowego sposobu przeprowadzania części teoretycznej egzaminu na prawo jazdy.
Odnosząc się do pytania dotyczącego problemu działań dilerów samochodowych oferujących WORD pojazdy po bardzo niskich cenach, uprzejmie informuję, że zwróciłem się do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych w celu wskazania możliwych rozwiązań tej niepokojącej sytuacji. Opierając się na stanowisku otrzymanym z UZP, należy wskazać, że “nie istnieje potrzeba nowelizacji przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych w zakresie dotyczącym przeciwdziałania nieuczciwej konkurencji polegającej na oferowaniu przez wykonawców w postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego dóbr poniżej kosztów realnych, ponieważ właściwe rozwiązanie umożliwiające zamawiającym wyjaśnienie kwestii rażąco niskiej ceny oferowanej znajdują się w obecnie obowiązujących przepisach ustawy.
Przepisy ustawy P.z.p. nakładają na zamawiających obowiązek przestrzegania przy udzielaniu zamówień publicznych zasady zachowania uczciwej konkurencji. Istotnym naruszeniem tej zasady są działania wykonawców polegające na przedstawianiu ofert zawierających zaniżone ceny, czyli rażąco niskie ceny w stosunku do przedmiotu zamówienia, stąd ustawa przewiduje rozwiązania prawne umożliwiające zamawiającym ustalenie, czy badana oferta taką cenę zawiera, a w przypadku stwierdzenia takiego faktu - umożliwiające odrzucenie oferty (art. 90 i art. 89 ust. 1 pkt 4 Prawa zamówień publicznych). Zgodnie z obowiązującymi przepisami zamawiający powinien dać wykonawcy szansę złożenia wyjaśnień i dowodów na rzetelność obliczenia ceny ofertowej, brak przekonujących wyjaśnień wykonawcy lub wyjaśnienia i dowody nieświadczące o rażąco niskiej cenie powinny powodować odrzucenie oferty. Zamawiający, oceniając wyjaśnienia wykonawcy w zakresie rażąco niskiej ceny, bierze pod uwagę obiektywne czynniki, w szczególności wyjątkowo sprzyjające warunki wykonywania zamówienia dostępne dla wykonawcy, przy czym mogą to być również inne okoliczności niż wymienione w art. 90 ust. 2 ustawy P.z.p., jeżeli mają one wpływ na ustalenie wysokości wynagrodzenia na niskim poziomie.
Obowiązujące przepisy ustawy Prawo zamówień publicznych w odniesieniu do kwestii rażąco niskiej ceny stanowią transpozycję do polskiego prawa przepisów Unii Europejskiej, w tym m.in. art. 55 dyrektywy z dnia 31 marca 2004 r. w sprawie koordynacji procedur udzielenia zamówień publicznych na roboty budowlane, dostawy oraz usługi 2004/18/WE (Dz. U. UE z 30 kwietnia 2004 r. L 134/114), oraz wynikają z zasad wypracowanych przez orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 22 czerwca 1989 r. w sprawie C-103/88 (Constanzo) niedopuszczalne, jako sprzeczne z zasadą wspierania rzeczywistej konkurencji w zamówieniach publicznych, jest automatyczne, wyłącznie na podstawie arytmetycznego kryterium, uznawanie za rażąco niskie i odrzucanie ofert o cenach poniżej pewnego poziomu.
Biorąc pod uwagę powyższe, należy wskazać, iż rozwiązania prawne obowiązujące obecnie pozwalają na wykluczenie z postępowania wykonawcy, który złożył ofertę nieracjonalnie tanią w stosunku do przedmiotu zamówienia. Natomiast nie jest możliwe automatyczne odrzucanie z postępowania oferty wykonawcy z tego tylko powodu, że jego oferta jest bardzo tania, bez względu na okoliczności, czy była rzeczywiście ofertą zaniżoną, gdyż prowadziłoby to do naruszenia zasady konkurencyjności (patrz art. 7 ustawy P.z.p.). Odnosząc się do zagadnienia dotyczącego najmu samochodów egzaminacyjnych przez wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego za tzw. symboliczną złotówkę, co w ocenie pani poseł stanowi czyn nieuczciwej konkurencji z uwagi na nabywanie dóbr poniżej realnych kosztów, należy wskazać, iż w świetle przywoływanych wyżej przepisów ustawy, w szczególności art. 90 P.z.p., nie jest możliwe przesądzenie przez zamawiającego z góry, bez badania przyczyn podania tak niskiej ceny, iż oferta zawiera rażąco niską cenę. Jeżeli oferta wykonawcy proponującego najem samochodów egzaminacyjnych jest wyjątkowo niska, zamawiający jest zobowiązany, zgodnie z przepisami ustawy P.z.p., wyjaśnić i zbadać, czy ma istotnie do czynienia z rażąco niską ceną.
Jeżeli jednak wykonawca, składając wyjaśnienia, o których mowa w art. 90 ustawy P.z.p., odpowiednio wykaże, że proponowana przez niego wyjątkowo niska cena najmu samochodów egzaminacyjnych przez wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego jest realnie uzasadniona, np. ze względu na możliwość uzyskania przez wykonawcę dostępu do nowego rynku zbytu (szkoły nauki jazdy), poprzez powołanie się na przyszłe zyski, jakie może uzyskać ze sprzedaży aut, zamawiający może przyjąć wyjaśnienia wykonawcy w tym zakresie za wystarczające”.
Przedstawiając powyżej stanowisko UZP, jednocześnie informuję, że Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej nie nadzoruje przebiegu realizacji zamówień publicznych na pojazdy egzaminacyjne organizowanych przez WORD-y pod kątem ich prawidłowości i zgodności z ustawą o zamówieniach publicznych. W zakresie właściwości ministerstwa pozostaje natomiast kwestia warunków technicznych, jakie powinny spełniać pojazdy egzaminacyjne, zostały one szczegółowo określone w rozporządzeniu Ministerstwa Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia.
W kwestii pojawiających się nieprawidłowości w organizowanych przez WORD-y przetargach publicznych na pojazdy egzaminacyjne, mając świadomość potrzeby przeciwdziałania tym niekorzystnym zjawiskom, podjęto w resorcie decyzję o wprowadzeniu odpowiedniego zapisu w art. 53 ust. 5 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2011 r. Nr 30, poz. 151, z późn. zm.), który dotyczy wymogu powoływania przez WORDy do komisji przetargowych przedstawicieli regionalnych organizacji zrzeszających ośrodki szkolenia kierowców, a w razie braku takich organizacji - przedstawicieli ogólnopolskich organizacji zrzeszających ośrodki szkolenia kierowców, wyrażających wolę wzięcia udziału w postępowaniu. Ponadto przedmiotowy zapis określa także minimalny okres obowiązywania umowy zawieranej w trybie postępowania publicznego na pojazdy, tj. 4 lata. Wyżej wymieniony przepis ma na celu włączenie w proces decyzyjny dotyczący wyboru nowych pojazdów egzaminacyjnych przedstawicieli ośrodków szkolenia kierowców, których stanowisko będzie uwzględnione przy ostatecznym wyborze oferty dotyczącej określonego modelu samochodu.
Z poważaniem
Interpelacja (nr 12624)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie funkcjonowania wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego - ponowna
Szanowny Panie Ministrze! W nawiązaniu do wcześniejszej interpelacji w sprawie funkcjonowania wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego pragnę zauważyć, że w przesłanej odpowiedzi nie odniósł się Pan do istotnej kwestii rozważenia możliwości wprowadzenia egzaminu na prawo jazdy na wzór austriacki, czeski, niemiecki lub słowacki, czyli w miejscu zamieszkania. W realiach naszego kraju egzaminy takie mogłyby być przeprowadzane tak jak wcześniej na terenie miast powiatowych.
W związku z powyższym ponownie zwracam się do Pana Ministra z pytaniem: Czy kierowany przez Pana resort rozważa możliwość wprowadzenie ewentualnych zmian w zakresie zasad prowadzenia egzaminu na prawo jazdy i umożliwienia zdającym zdawania takich egzaminu na terenie wszystkich miast powiatowych, a nie - jak jest to obecnie - tylko w wydzielonych ośrodkach miejskich?
Z poważaniem
Poseł Małgorzata Pępek
Żywiec, dnia 7 lutego 2013 r.
Komentuj →
25 lutego 2013 |
1

Maciej Wroński (fot.), prawnik, ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego
Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej opracowało pod koniec ubiegłego roku projekt rozporządzenia w sprawie kursu reedukacyjnego w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Taki kurs mają przechodzić osoby, które w ciągu roku popełnią naruszenia przepisów ruchu drogowego skutkujące przekroczeniem 24 punktów. Pomimo, że problematyka tego projektu dotyczy kierowców, w tym także tych zatrudnianych przez pracodawców transportu drogowego, resort nie raczył skonsultować projektu z jakąkolwiek organizacją przewoźników. Próżno też szukać projektu na stronie Biuletynu Informacji Publicznej ministerstwa.
Brak konsultacji z przedsiębiorcami być może nie był przypadkowy, gdyż skutki tego rozporządzenia odczują nie tylko kierowcy winni naruszeń, ale także wszystkie zatrudniające tych kierowców firmy. Zarówno te, które zajmują się przewozami drogowymi, jak i wszelkie inne niemające nic wspólnego z transportem drogowy. Otóż w projekcie rozporządzenia zapisano, iż kurs trwający łącznie 28 godzin lekcyjnych można będzie realizować wyłącznie w dni powszednie, od poniedziałku do piątku. A to oznacza, że każdy z kierowców będzie musiał na czas kursu wziąć tygodniowy urlop, nie koniecznie w zaplanowanym wcześniej terminie. Dlatego w skrajnym przypadku, pomysł ministerstwa może przynieść gospodarce narodowej stratę nawet kilku milionów roboczogodzin rocznie.
Oczywiście w dołączonej do projektu Ocenie Skutków Regulacji nie ma ani słowa o konsekwencjach społeczno-gospodarczych zastosowanego rozwiązania. Być może na to zabrakło wyobraźni urzędników zatrudnionych jakby nie było w jednym z resortów gospodarczych lub nie chcieli oni o tym pisać. Za to doskonale wiemy, co nimi kierowało. Zgodnie z wyjaśnieniami Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w piśmie z dnia 7 grudnia 2012 r. nr TD6jz-020/70/2012 skierowanym do Ministra Spraw Wewnętrznych, cyt.: “... prowadzenie kursu reedukacyjnego w dni powszednie stanowić ma dodatkową uciążliwość dla osób skierowanych na kurs”. No cóż pogratulować Panie Ministrze tak otwartego przyznania się do intencji. A swoją drogą słowo “reedukacja” jest widocznie zbyt trudne dla członków Rządu, skoro mylą go ze słowem “penalizacja”.
Dlatego powinniśmy się już przyzwyczaić, iż głównym pomysłem na bezpieczeństwo i dobrobyt są od kilku lat wyłącznie kary, dolegliwości, coraz większe opłaty i podatki. Nakładane na społeczeństwo za wszelką cenę, nawet z naruszeniem prawa, tak jak ma to miejsce także w tym przypadku. Określając dni, w których prowadzony jest kurs, urzędnicy przekroczyli delegacje ustawową. W ustawie o kierujących pojazdami upoważniono ministra wyłącznie do określenia szczegółowego programu kursu, wysokości opłat i wzoru zaświadczenia, a nie do określenia dni, w którym kurs ma być prowadzony. Niestety nie po raz pierwszy mamy z taką sytuacją do czynienia i nic nie wskazuje, abyśmy szybko doczekali się zmian na lepsze.
Maciej Wroński
(Fot.: PD@N 457-5jm)
Komentuj →
9 marca 2013 |
3
Dr inż. Sławomir Gołębiowski, związany z ITS-em w latach 1961-2005, wieloletni biegły sądowy w zakresie techniki samochodowej wypadków drogowych; rzeczoznawca Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego. Kilka kadencji przewodniczył Głównej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego PZM-otu; w latach 1949-1983 nauczyciel akademicki w Politechnice Warszawskiej (kierunek samochodowy) (Fot.: PD@N 457-62)
Od dłuższego czasu w części środków masowego przekazu, a także w wypowiedziach niektórych wyższych urzędników wyrażana jest opinia, że ustawienie na drogach i ulicach dużej liczby fotoradarów (pojawia się tam liczba 1200 takich urządzeń) w istotny sposób ograniczy wypadki drogowe, a zatem oczywiście zmniejszy liczby ofiar tych zdarzeń. Mniejsze będą też sumaryczne koszty i straty z wypadkami związane. W argumentacjach “za fotoradarami” zjawiła się też sprawa mandatów, które będą nakładane na kierowców pojazdów przez te urządzenia zarejestrowanych i będą dofinansowywać budżety samorządów, wspomagając tym samym budżet centralny. Spowodowało to zmasowane opinie, że istotą “uradarowienia” naszych dróg i ulic nie jest zwiększenie bezpieczeństwo ruchu drogowego, lecz stworzenie dodatkowego źródła dochodów dla samorządów i rządu (ostatnio ze strony władz są wyjaśnienia, że pieniądze z tych mandatów zostaną przeznaczone na finansowanie dróg). Przeciwnicy tego “uradarowienia” (są nimi też nie tylko kierowcy) zgłaszają cały szereg innych jeszcze obiekcji, ale żadna ze stron tej - nazwijmy to - ogólnokrajowej dyskusji w zasadzie nie przedstawia merytorycznego uzasadnienia dla wyrażanych poglądów. A przecież idzie o to czy wielka liczba fotoradarów na ulicach i drogach w odczuwalny sposób zmniejszy liczbę wypadków drogowych w naszym kraju czy nie też? I tu nie chodzi o wrażenia, albo odczucia tego czy innego urzędnika, bądż kierującego samochodem, ale o fakty i konkretne liczby (w tym również o pieniądze tj. koszty i ewentualne finansowe korzyści). Zacząć wypada więc od sprawy elementarnej: do czego służy fotoradar? Ano pozwala sfotografować pojazd, który w danym miejscu jechał z większą prędkością niż administracyjnie ograniczona, przy uwzględnieniu dopuszczonej odchyłki “in plus” izarejestrować tę większą prędkość . Przy dobrych warunkach oświetleniowych na zdjęciu może być też widoczna twarz kierującego, zapięte przezeń pasy bezpieczeństwa i korzystanie z telefonu komórkowego. Jak wiadomo prędkość administracyjnie ograniczona w przepisach ruchu drogowego określona jest nazwą “prędkość dopuszczalna”. W oczywisty sposób nasuwa się pytanie czy prędkość dopuszczalna jest tożsama z prędkością bezpieczną? Niestety nie! Prędkością bezpieczną jest zawsze prędkość dostosowana do aktualnych warunków drogowo-ruchowych, czyli: stanu drogi, natężenia ruchu i rodzaju jego uczestników, rodzaju i gęstości zabudowy w rejonie drogi, warunków atmosferycznych oraz widoczności itp., czyli tych wszystkich czynników, które pozwalają na ocenienie przez kierującego pojazdem z jaką w danej chwili prędkością powinien jechać, by w przypadku pojawienia się sytuacji grożącej wypadkiem był w stanie wykonać skuteczne działania obronne (tj. zapobiegające wypadkowi). Oczywiście milczącym założeniem jest tu prawidłowa sprawność psychofizyczna kierującego. Ten nieco długi wywód był konieczny dla możliwie klarownego wyjaśnienia różnicy pomiędzy prędkością dopuszczalną i prędkością bezpieczną, bowiem wydaje się, że część uczestników dyskusji o fotoradarach nie zdaje sobie sprawy z konieczności rozróżniania obu tych prędkości. Aby to było jeszcze wyraźniej przestawione możnaby podać np. że w jakimś miejscu prędkość dopuszczalna jest określona znakiem drogowym na 40 km/h i w danym czasie pada marznący deszcz - jest oczywiste że jazda z prędkością bliską dopuszczalnej grozi wpadnięciem w poślizg i wypadkiem, a prędkość bezpieczna jest znacznie poniżej dopuszczonej tym znakiem. Dlaczego zatem stosowana jest prędkość dopuszczalna, skoro nie jest jednoznaczna z bezpieczną? Jest ona stosowana jako pewne poinformowanie kierującego pojazdem o istnieniu w danym miejscu (rejonie, miejscowości) prawdopodobieństwa powstania sytuacji grożącej wypadkiem oraz - przez nakaz jazdy z prędkością nieprzekraczającą dopuszczalnej - zwiększenie szansy na uniknięcie wypadku, jeśli powstanie groźba takiego zdarzenia. Czy zatem fotoradary, będące podstawowo urządzeniami rejestrującymi przekraczanie prędkości dopuszczalnej, będą wpływały w zauważalny sposób na zmniejszenie liczby wypadków? Odwołać się tu trzeba do statystyki wypadków drogowych - przede wszystkim w statystyce tej nie figuruje prędkość dopuszczalna jako przyczyna wypadków drogowych, natomiast figuruje tam w tym względzie prędkość niedostosowana do warunków ruchu i jest jej - jako przyczynie - przypisanych 28,5 % z wypadków, spowodowanych przez kierujących pojazdami (wg danych statystycznych za 2011 rok). Przed laty, gdy przekraczanie prędkości dopuszczalnej było wskazywane jako przyczyna wypadków, odpowiedni procent zawierał się w granicach 5-7. Można zasadnie przyjąć, że jeśli w oficjalnej statystyce nie występuje przekroczenie prędkości dopuszczalnej jako przyczyny wypadków, to nie było podstaw, by tę prędkość tak określać. Działając przez ponad 25 lat jako biegły sądowy w zakresie wypadków drogowych nie spotkałem się z przypadkiem, w którym mógłbym podać jako przyczynę wypadku przekroczenie prędkości dopuszczalnej, co najwyżej mogła ona być współprzyczyną. I można z dużym prawdopodobieństwem twierdzić, że byłby to nikły procent wypadków, spowodowanych przez kierujących pojazdami. A warto w tym miejscu podać, że nieprawidłowe działania kierujących pojazdami, takie jak: nieprzestrzeganie pierwszeństwa, nieprawidłowe wyprzedzanie, wadliwe omijanie i wymijanie, zmiana pasa ruchu itp. są wg danych statystycznych za 2011 rok przyczyną ok. 67% wypadków, spowodowanych przez kierujących pojazdami. I tu jest główne pole do starań o poprawienie bezpieczeństwa ruchu drogowego w naszym kraju, a to można uzyskać przez liczne patrole policji drogowej na ulicach i drogach, niekoniecznie w samochodach z fotokamerami, za pieniądze niewydane na zakupienie, zabudowanie i obsługę setek fotoradarów, z których pożytek dla bezpieczeństwa ruchu drogowe nie będzie - bo być nie może - zauważalny. Czy jestem zatem przeciwnikiem fotoradarów? Na pewno nie, bo tam gdzie one są potrzebne i skuteczne powinny być, czyli w miejscach, w których wymagane jest ograniczenie prędkości z racji dużego ruchu pieszych, możliwości nagłego znalezienia się pieszego na jezdni (np. przy szkołach), możliwości nieoczekiwanego wyjechania z drogi dojazdowej itp. A swoją drogą warto byłoby mieć informację ile ta cała zamierzona akcja fotoradarowa będzie kosztowała oraz jakie instytucje, za jakie prace i ile pieniędzy skonsumują.
Komentuj →
8 marca 2013 |
0
Premier Donald Tusk na pytanie dziennikarzy w sprawie zaniedbań w związku z brakiem zaświadczeń na przewóz materiałów niebezpiecznych powiedział: “Zwróciłem ministrowi Nowakowi uwagę, że w mojej ocenie, ta decyzja nie jest adekwatna do rangi zaniechania. Będę oczekiwał od ministra Nowaka dalszych konsekwencji i dalszych działań”. Jak komentują media: Tusk nie wymienił nikogo z nazwiska. Kolejny raz wskazał na wiceministra odpowiedzialnego za transport drogowy, czyli Tadeusza Jarmuziewicza. Premier powiedział jednak wprost: dymisja jakiegoś wicedyrektora jednego z departamentów przy takim bałaganie to za mało. Przypomnijmy według szacunków przewoźników w styczniu około dwa tysiące kierowców straciło możliwość zarobku. Według stanu na dzień dzisiejszy sprawa jest nierozwiązana jeszcze w siedmiu województwach (Mazowsze, Śląsk, Łódzkie, Lubuskie, Kujawsko-Pomorskie, Pomorskie i Podkarpacie), tam nadal nie są wydawane zaświadczenia ADR uprawniające do przewozu materiałów niebezpiecznych. W trybie pilnym premier zażądał informacji o rozwiązaniu problemu ADR-ów. Bezpośrednim powodem zaistniałej sytuacji są przepisy wprowadzające nowe wzory ADR-ów, do których zgłaszana jest długa lista zastrzeżeń. Błędem podstawowym urzędników przygotowujących te przepisy miało być zignorowanie ostrzeżenia, iż mogą pojawić się problemy z finansowaniem. Wręcz przeciwnie – uznano, że projekt negatywnych skutków finansowych dla marszałków województw nie przyniesie. Zgodnie z tą informacją resortu transportu w budżecie stosownych środków nie przewidziano. Czyli i tutaj problem podstawowy to brak wystarczających konsultacji i rzetelnej analizy zgłaszanych wniosków samorządów. Dla rzetelności naszej informacji dodajmy, iż 5 marca resort transportu opublikował informację o technicznej możliwości tworzenia zaświadczeń ADR, nie ma jednak tam słowa o innych możliwościach, a przede wszystkim finansowych.

(Fot.: PD@N 457-59)
Komentuj →
8 marca 2013 |
0

(Fot.: PD@N 456-53)
Z dniem dzisiejszym zaczyna obowiązywać rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa I Gospodarki Morskiej z dnia 5 marca 2013 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach. Akt opublikowano 7 marca br. W rozdziale 3 poświęconym wydawaniu paw jazdy, w paragrafie 11 dodano ustęp 4 i 5 odnoszące się do procedur w sytuacji awarii systemu teleinformatycznego ośrodka egzaminowania. I tak dyrektor przesyła właściwemu organowi wydającemu prawo jazdy lub pozwolenie informację o pozytywnym albo negatywnym wyniku egzaminu państwowego w formie dokumentu papierowego zawierającego następujące dane i informacje:
1)numer profilu kandydata na kierowcę wydanego dla osoby egzaminowanej;
2)imię i nazwisko osoby egzaminowanej;
3)numer PESEL lub datę urodzenia osoby egzaminowanej w przypadku osoby nieposiadającej numeru PESEL;
4)kategorie prawa jazdy lub pozwolenia, dla których był przeprowadzony egzamin państwowy;
5)wyniki egzaminów państwowych dla poszczególnych kategorii prawa jazdy lub pozwolenia;
6)informację o egzaminatorze, który potwierdził wynik egzaminu państwowego.
Dołącza się kopię oświadczenia o :
a)nazwie organu wydającego prawo jazdy lub pozwolenie, który wygenerował profil kandydata na kierowcę,
b)części egzaminu państwowego, jaka ma być przeprowadzona,
c)dacie rozpoczęcia i zakończenia szkolenia dla osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, kategorii prawa jazdy lub pozwolenia, której dotyczyło szkolenie, oraz numerze ośrodka szkolenia kierowców lub innego podmiotu prowadzącego szkolenie, w którym było ono prowadzone,
d)kategorii prawa jazdy lub pozwolenia, dla której ma być przeprowadzony egzamin państwowy,
e)spełnianiu wymagań, o których mowa w art. 11 ust. 1 pkt 5 ustawy,
f)niewystępowaniu przesłanek, o których mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1–5 ustawy,
g)posiadaniu zgody, o której mowa w art. 11 ust. 2 ustawy, o ile jest wymagana,
h)posiadanych uprawnieniach do kierowania pojazdami,.
i)zakresie, dacie wydania, terminie ważności oraz ograniczeniach zawartych w orzeczeniu lekarskim o braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem,
j)zakresie, dacie wydania oraz terminie ważności zawartych w orzeczeniu psychologicznym o braku przeciwwskazań psychologicznych do kierowania pojazdem - o ile jest wymagane.
Minister przewidział także, iż przypadku otrzymania od organu wydającego prawo jazdy lub pozwolenie odmowy udostępnienia profilu kandydata na kierowcę lub informacji, że umieszczone w systemie teleinformatycznym, o którym mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 20 ust. 1 pkt 2 ustawy, dane i informacje nie pozwalają na przeprowadzenie egzaminu państwowego, ośrodek egzaminowania nie wyznacza terminu egzaminu.
Komentuj →
7 marca 2013 |
0

(Fot.: PD@N 457-42)
Odbyło się posiedzenie podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druk nr 1035 - projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami). Komisja w składnie 12 posłów pracuje pod przewodnictwem poseł Moniki Wielichowskiej. Podczas posiedzenia komisji wnioskodawca-poseł Krzysztof Brejza przedstawił założenia ustawy, stwierdził m.in., że zmiana jest korzystna dla mieszkańców miast, zwłaszcza dla ludzi młodych i dla osób bezrobotnych, dla których prawo jazdy jest ważnym dokumentem na rynku pracy. Parlamentarzysta podkreślił, że bliższe ośrodki egzaminacyjne mogą oznaczać obniżenie kosztów szkolenia. Zwrócił też na fatalne warunki kilkudziesięciu kilometrowego dojazdu i poświęcania całego dnia na egzamin. Poseł stwierdził także, że dostęp do egzaminu w Polsce jest niezwykle ograniczony, a system w oparciu o scentralizowane WORD'y funkcjonuje jedynie na Litwie. W Niemczech nie ma w ogóle centralnych ośrodków egzaminacyjnych na wzór naszych WORD'ów, a egzaminy zdawane są w oparciu o szkoły nauki jazdy, przy udziale niezależnych egzaminatorów, a egzaminy zdaje się na samochodach szkół jazdy, co pozwala znacznie obniżyć koszty. Poseł Artur Gierada podkreślił, że utworzenie ośrodka egzaminacyjnego w Ostrowcu Świętokrzyskim zmniejszyłaby natłok samochodów szkół jazdy Kielcach, dlatego ustawa jest korzystna zarówno dla większych, jak i mniejszych ośrodków miejskich, takich jak Ostrowiec Świętokrzyski w województwie świętokrzyskim.
Podkomisja jednogłośnie przyjęła projekt ustawy uznając, iż uzasadnione jest stworzenie możliwości zdawania na prawo jazdy w miastach prezydenckich nie posiadających praw powiatu. Decyzja dotyczy kilkudziesięciu miast prezydenckich, które nie posiadają praw powiatu m.in.: Inowrocław, Lubin, Ostrowiec Świętokrzyski, Stargard Szczeciński, Gniezno, Głogów, Tomaszów Mazowiecki, Kędzierzyn Koźle, Ełk, Puławy, czy Kołobrzeg. Projekt noweli uzyskał poparcie resortu transportu, organizacji zrzeszających szkoły nauki jazdy.
Krytycznie wypowiadali się dyrektorzy wojewódzkich ośrodków egzaminowania. Dyrektor WORD Warszawa Andrzej Szklarski przypominał, iż (zapis oryginalny) “decentralizacja już kiedyś była. Ona spowodowała to, że było sprzedawanie egzaminów. WORD-y powstały po to, żeby proces przebiegał uczciwie. Kiedyś egzaminator jechał do osk i był tam Bogiem, dziś egzaminator ma nad sobą dyrektora, kamery, procedury, losowania itd.... To jest krok do tyłu w ramach uczciwości procesu. Jeśli chodzi o warunki przeprowadzania egzaminu, warunki które wymieniłem - to koszty. I dyrektor będący w jednym miejscu. Dzisiaj jest mi trudno dopilnować trzech miejsc, a niektórzy będą musieli wysyłać w teren ludzi i ich dopilnować. W nowym systemie egzaminator podpisuje się swoim elektronicznym podpisem, a to wymaga infrastruktury, która kosztuje. (...) I zdający w małych miastach. Będą musieli zostawiać swoje auta na przedmieściach, bo nie będą wiedzieli co to jest porządne skrzyżowanie, albo co to tramwaj. (...)” Natomiast dyrektor WORD w Łomży Mirosław Oliferuk wskazywał na niebagatelne koszty tworzenia miejsc egzaminacyjnych.
Do udziału w posiedzeniu zaproszeni zostali przedstawiciele organizacji reprezentujących środowisko ośrodków szkolenia kierowców. Wskazywali, iż miejsce egzaminu nie ma znaczenia na poziom wyszkolenia kandydata na kierowcę; wskazywali na pozytywny element rozproszenia egzaminów jakim może być “odkorkowanie” centrów wielu miast; wnioskowali rozszerzenie projektu o element, który zdecydowanie może poprawić koszt przedsięwzięcia, a mianowicie dopuszczenia do egzaminów pojazdów szkoleniowych i na koszt osoby egzaminowanej. Taka decyzja pozwoli na pominięcie kosztów utrzymania pojazdów egzaminacyjnych itd. itd. Generalnie projekt poparli.
PROJEKT USTAWY O ZMIANIE USTAWY O KIERUJĄCYCH POJAZDAMI (FRAGMENT): “Art. 1.W ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2011 r. Nr 30, poz. 151, z późn. zm.) w art. 51 dodaje się ust. 4a w brzmieniu: “4a. Egzamin państwowy w zakresie prawa jazdy kategorii A i B może być przeprowadzany w miastach nie posiadających praw powiatu, w których organem wykonawczym jest prezydent;”.”
Komentuj →
7 marca 2013 |
0





(Fot.: PD@N 457-43-47)
Uczestniczący w posiedzeniu podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami Roman Stencel i Zbigniew Popławski - prezes i wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej OSK zs. w Koszalinie - jak informują - zdecydowanie i jednoznacznie eksponowali postulat umożliwienia prowadzenia egzaminów państwowych pojazdami osk w zakresie wszystkich kategorii praw jazdy. Z uwagi na procedury legislacyjne, nie było możliwe rozszerzenie procedowanego projektu ustawy o zmiany również w zakresie art. 53 ust.1. Propozycja brzmienia: “1. Praktyczna część egzaminu państwowego w zakresie uzyskiwania uprawnienia do kierowania motorowerem lub pojazdami silnikowymi jest prowadzona pojazdem pozostającym w dyspozycji wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego lub ośrodka szkolenia kierowców wskazanym przez osobę egzaminowaną i na jej koszt”.
Po zakończeniu posiedzenia podkomisji odbyło się spotkanie posłów: Moniki Wielichowskiej, Ewy Drozd, Artura Gierady oraz Krzysztofa Brejzy z przedstawicielami strony społecznej, tu obecni byli:Michał Łydka - wiceprezes KIEROWCA.PL z/s w Warszawie. Rafał Matuszak - rzecznik prasowy KIEROWCA.PL; Zbigniew Popławski - wiceprezes OIGOSK z/s w Koszalinie; Roman Stencel - prezes OIGOSK oraz Łukasz Kucharski - dyrektor WORD Łódź. Posłowie z uwagą zapoznali się z zgłoszoną w trakcie obrad propozycją. Zadeklarowali “pozyskanie wymaganej liczby posłów i złożenie kolejnego projektu ustawy o zmianie ustawy uokp w zakresie art. 53.
Propozycja brzmienia Art. 53 ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami: “1. Praktyczna część egzaminu państwowego w zakresie uzyskiwania uprawnienia do kierowania motorowerem lub pojazdami silnikowymi jest prowadzona pojazdem pozostającym w dyspozycji wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego lub ośrodka szkolenia kierowców wskazanym przez osobę egzaminowaną i na jej koszt. (...) “4. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do pojazdów, o których mowa w art. 54 ust. 5.”
Komentuj →
7 marca 2013 |
0

(Fot.: PD@N 457-52)
Zarząd spółki Sygnity opublikował na łamach “Gazety Wyborczej” płatne ogłoszenie - apel zaadresowany do przedstawicieli administracji państwowych i stosownych ministerstw. Pierwsza nasza redakcyjna wątpliwość - czyżby kontakt ze stosownymi władzami był - delikatnie określając - utrudniony? Wracając do meritum, jest to ogłoszenie - oświadczenie dotyczące realizacji umowy na system egzaminowania na prawo jazdy wdrożony w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego (WORD) przez konsorcjum ITS/Sygnity. Zarząd postanowił w ten sposób przestawić stanowisko “w obliczu nieobiektywnych publikacji i wypowiedzi publicznych”. I dalej czytamy - “Od 19 stycznia br., czyli od dnia wejścia w życie nowych przepisów ustawy o kierujących, system umożliwiający egzaminowanie kandydatów na kierowców opracowany dla 35ciu WORDów przez konsorcjum ITS/Sygnity jest w pełni gotowy do działania. WORDy obsługiwane przez ITS/Sygnity eksploatują naszy system - z jego użyciem - przeprowadzono do tej pory ponad 16 tys. egzaminów teoretycznych z nową bazą pytań oraz ponad 96 ty. egzaminów praktycznych. Z przyczyn nie mających źródła w systemie dostarczonym przez konsorcjum ITS/Sygnity WORDy nie mogą elektronicznie eksploatować funkcjonalności Profilu Kandydata na Kierowcę (PKK).”
Komentuj →
6 marca 2013 |
1
Oto fragment informacji Związku Powiatów Polskich: “ZPP negatywnie opiniuje:
*projekt rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zmieniające rozporządzenie w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach;
*projekt rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zmieniające rozporządzenie w sprawie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami.
Nie negując zasadności określania trybu postępowania przy wydawaniu praw jazdy w sytuacjach awaryjnych, Związek sprzeciwia się wydaniu tych rozporządzeń w obecnej sytuacji.” I konkluzja: “Równocześnie w trosce o liczną grupę obywateli mających w tej chwili znacząco utrudniony (o ile nie uniemożliwiony) proces uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami Związek wzywa ministrów właściwych do spraw transportu, do spraw wewnętrznych i do spraw cyfryzacji do podjęcia natychmiastowych działań mających na celu umożliwienie - zgodnie z obowiązującym prawem - teletransmisji danych między systemami ITS/Sygniy i PWPW. Dodajmy - oba projekty, uznano za prowizoryczne i zostały negatywnie zaopiniowane przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego.
Komentuj →
6 marca 2013 |
0
Centralne Biuro Antykorupcyjne złożyło do Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie zawiadomienie w związku z podejrzeniem przestępstw stwierdzonych podczas zakończonej właśnie kontroli systemu informatycznego CEPiK. Stwierdzono, że przy budowie systemu informatycznego CEPiK mogło dojść do przestępstwa. Jak twierdzi szef CBA w doniesieniu - mogło dojść do niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez szefostwo MSWiA. - Wykazano też nienależyty nadzór nad przebiegiem realizacji zamówień przez wykonawcę w celu odniesienia przez niego korzyści majątkowej. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w swoim komunikacie poinformowało, że kierownictwo resortu zapoznało się z protokołem z kontroli i nie zgłosiło do niego żadnych uwag. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych od początku współpracowało z CBA podczas przeprowadzanej kontroli w sprawie systemu informatycznego CEPiK. Więcej - równolegle z kontrolą CBA resort podjął decyzję o przeprowadzeniu szczegółowej analizy CEPiK pod kątem funkcjonalności i rozwiązań technicznych, tę zakończono jesienią 2012 r. Wnioski: system jest awaryjny, nienowoczesny i zbyt kosztowny. Decyzja - gruntowna modernizacja systemu.

Zawiadomienie po kontroli w CEPIK MSW
Zawiadomieniem do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie oraz informacją do Urzędu Zamówień Publicznych zakończała się kontrola CBA w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych dotycząca systemu informatycznego CEPIK. Wartość skontrolowanych umów wynosiła ponad 34 mln zł.
Szef CBA Paweł Wojtunik przesłał wczoraj do Prokuratora Apelacyjnego w Warszawie Dariusza Korneluka zawiadomienie w związku z podejrzeniem przestępstw stwierdzonych podczas prowadzonej kontroli. Z uwagi na podejrzenie świadomego omijania prawa ustawy o zamówieniach publicznych informację o sprawie przekazano również do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.
Zakończone 2 stycznia 2013 roku postępowanie trwało dziewięć miesięcy. Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego sprawdzili wybrane procedury udzielania zamówień publicznych związanych z budową, wdrożeniem i utrzymaniem systemu informatycznego CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców) przez jedną z firm informatycznych na rzecz MSWiA.
W opinii CBA kontrola wykazała między innymi:
* naruszenie przepisów UZP poprzez celowe niestosowanie ustawy,
* brak nadzoru przez MSWiA nad należytym wykonaniem umów przez wykonawcę,
* naruszenie zasad wydatkowania środków publicznych.
Szef CBA w zawiadomieniu przesłanym do prokuratury poinformował o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez kierownictwo MSWiA w latach 2005-2011 w związku udzielaniem zamówień publicznych z naruszeniem ustawy Prawo zamówień publicznych. W opinii CBA w sposób nieuprawniony wyłączano jej stosowanie w trakcie realizacji zamówień publicznych. Wykazano też nienależyty nadzór nad przebiegiem realizacji zamówień przez wykonawcę w celu odniesienia przez niego korzyści majątkowej. Ponadto mogło dojść do niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez pracowników MSWiA w związku z brakiem nadzoru nad realizacją zamówień. W zawiadomieniu wskazano także na możliwość doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Funduszu - CEPIK, poprzez wprowadzenie zamawiającego w błąd co do faktycznego czasu świadczonych usług, a przez to do zawyżenia ich kosztów przez firmę realizującą usługi.
Jacek Dobrzyński, Rzecznik CBA
(Fot.: PD@N 457-37)

(Fot.: PD@N 457-60)
Komentuj →
6 marca 2013 |
0
Skarżyć się jest brzydko, ale czasem trzeba. Od około 10 lat administracja rządowa pracuje w pocie czoła nad wdrażaniem kolejnych dyrektyw i rozporządzeń unijnych. Działania te przynoszą zazwyczaj wyłącznie nowe opłaty i daniny publiczne, powodują zwiększanie kosztów działania przedsiębiorców w związku z koniecznością dostosowania się do coraz surowszych wymagań, a także utrudniają codzienną pracę przez wprowadzane kolejne obowiązki informacyjne. Dlatego unijna legislacja oceniana jest przez przeciętnego przedsiębiorcę w sposób coraz bardziej surowy. Przedsiębiorcy porównują swoją sytuację z sytuacją kolegów w innych państwach i niestety te porównania nie wychodzą im zbyt dobrze. Być może to odczucie byłoby inne, gdyby polski rząd z równym zapałem wdrażał postanowienia prawa wspólnotowego korzystne dla gospodarki. Niestety te ostatnie działania zazwyczaj wymagają one znacznego wysiłku ze strony administracji publicznej, w tym także poniesienia wydatków i w okresie krótkoterminowym nie przynoszą zwiększenia dochodów budżetu państwa.
Brak dojazdu do obiektów niezgodny z prawem unijnym. Do takich niewdrożonych postanowień należą przepisy rozdziału 8 załącznika nr XII do Traktatu akcesyjnego oraz przepisy dyrektywy 96/53/WE odnoszące się do nośności naszych polskich dróg. Zgodnie z tymi przepisami od 1 stycznia 2011 r. pojazdy o nacisku 11,5 tony na oś wykonujące międzynarodowe przewozy drogowe powinny mieć możliwość dojazdu do wszystkich miejsc załadunku i rozładunku, niezależnie od kategorii drogi. Tak jednak nie jest, gdyż cała sieć dróg samorządowych, zgodnie z przepisami ustawy o drogach publicznych, ma ograniczoną nośność do 8 t, z wyjątkiem niektórych dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o nacisku 10 tonowym. Dodatkowo radosna działalność samorządów, wspierana przez resort transportu zainteresowany kierowaniem przewoźników na płatne drogi krajowe obstawione bramkami Viatoll-u, zaowocowała oznakowaniem dróg powiatowych i gminnych znakami zakazu wjazdu pojazdów o masie lub naciskach większych niż przewidziane dla samochodów dostawczych i małych samochodów ciężarowych.
Nietrafione próby rozwiązania problemu. Konsekwencje tego stanu rzeczy były opisane w artykule z grudnia ub. roku, poświęconym zezwoleniom na dojazd do obiektu. Zezwolenia te mogły stanowić swoisty substytut rozwiązujący problemy związane z dojazdem do miejsc załadunku lub rozładunku normatywnie obciążonych pojazdów, ale na skutek niewłaściwego i nie do końca zgodnego z delegacją ustawową rozporządzenia ministra właściwego w sprawach transportu, niczego w tym zakresie skutecznie nie rozwiązały. Pokazuje to, iż wszelkie ustalenia z kompetentnymi władzami i wynikające z nich rozstrzygnięcia zawarte w przyjętych ustawach są później skutecznie przeinaczane w wydawanych aktach wykonawczych lub w codziennej interpretacji urzędników średniego i niskiego szczebla. Przypomina to anegdotę z dawno minionych czasów o radzieckiej fabryce, w której zgodnie z deklarowanymi hasłami o walce o pokój postanowiono zaprzestać produkcji zbrojeniowej. W tym celu wydano dyspozycję produkcji wózków dziecięcych. Dyspozycja została przyjęta, tylko z taśmy produkcyjnej schodziły nadal produkty przypominające karabiny maszynowe.
Ratunek w Komisji Europejskiej. Dlatego dzisiaj, po upływie przeszło ponad dwóch lat od dnia, w którym cała polska sieć drogowa powinna być dostępna dla wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe normatywnie załadowanych pojazdów, wydaje się, że minął już czas na prośby, apele i rozmowy z rządem. Tym samym należy zastanowić się nad krokiem ostatecznym, czyli nad skierowaniem formalnej skargi do Komisji Europejskiej przeciwko polskiemu rządowi o niewdrożenie postanowień ww. rozdziału 8 załącznika nr XII do Traktatu akcesyjnego oraz dyrektywy 96/53/WE. Przypomnijmy, iż czasami jest to jedyny sposób, aby osiągnąć normalność. Przykładem jest skarga do Komisji Europejskiej w sprawie podwójnych opłat za dostęp i korzystanie z infrastruktury drogowej, która przed kilku laty zmusiła polską administrację rządową do przyjęcia rozwiązań skutkujących zawieszeniem poboru opłat od przewoźników za przejazd autostradą wielkopolską i małopolską.
Inne grzechy polskiej administracji drogowej. Na marginesie tej sprawy warto wskazać, iż kwestia ograniczonego dostępu normatywnych pojazdów do całej sieci drogowej, to nie jedyny związany z naciskami na oś potencjalny problem dla polskiej administracji drogowej. Od lat sposób wykorzystania środków finansowych pochodzących z budżetu wspólnoty wydaje się być niezgodny z postanowieniem powołanych wcześniej przepisów prawa wspólnotowego. W traktacie akcesyjnym Polska zobowiązała się, iż wszelkie inwestycje w infrastrukturę z użyciem unijnych pieniędzy powinny zapewniać, iż drogi są budowane lub unowocześniane z uwzględnieniem zdolności przenoszenia dopuszczalnego nacisku 11,5 tony na pojedynczą oś napędową pojazdu. Niestety w świetle obowiązującego prawa na żadnym odcinku zmodernizowanej drogi samorządowej nie ma możliwości przejazdu takich pojazdów. Co do zasady na takich drogach dopuszczalny nacisk osi ograniczony jest do 8 t. Co gorsza ograniczenia nośności dotyczą także niektórych zmodernizowanych za unijne pieniądze odcinków dróg krajowych. Dlatego także w tej sprawie jedynym sposobem na prawidłowe gospodarowanie pieniędzmi unijnymi z pożytkiem dla polskiej gospodarki narodowej wydaje się być skierowanie skargi do Brukseli.
Maciej Wroński
Komentuj →
6 marca 2013 |
0
Rządowe Centrum Legislacji opublikowało projekt rozporządzenia ministra transportu zmieniającego rozporządzenie w sprawie rejestracji I oznaczania pojazdów. Projekt rozporządzenia przygotowano w związku z potrzebą:
1)dostosowania przepisów rozporządzenie do ustawy z dnia 10 października 2012 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw;
2)dostosowania do ustawy z dnia 16 września 2011 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie innych ustaw;
3)określenia wzoru oznakowania pojazdu kierowanego w okresie próbnym przez osobę, która po raz pierwszy uzyskała prawo jazdy kategorii B - stosownie do Art. 91 ust. 2 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami;
4)uwzględnienia wniosków o zmianę przepisów rozporządzenia, również w zakresie wynikającym z prawa UE w zakresie oznaczania niektórych pojazdów tablicami rejestracyjnymi oraz wynikających z praktyki stosowania tych przepisów.
Zaproponowane zmiany dotyczą m.inn.: definicji państwa członkowskiego; nowego nazewnictwa I rodzaju dokumentów, wymaganych przy pierwszej rejestracji nowego pojazdu; przypadków wyrejestrowania pojazdu wycofanego z obrotu; kwestii rejestracji pojazdów należących do członków obcych sił zbrojnych, personelu cywilnego I członków rodzin, oraz pojazdów ich wykonawców kontraktowych, przebywających na terytorium RP; sposobu oznaczenia pojazdu kierowcy będącego w okresie próbnym; przepisu wobec coraz częściej występujących przypadków weryfikacji, przez organy państw członkowskich, informacji o pojazdach zarejestrowanych.
Projekt został skierowany do uzgodnień międzyresortowych. Przewidziany termin ich zakończenia 12 marca Br.
Komentuj →
5 marca 2013 |
0
(Fot.: 457-48kwpk)
Jak poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach egzaminator z katowickiego ośrodka egzaminacyjnego odpowie za przyjmowanie łapówek za pozytywne zaliczanie egzaminów na prawo jazdy. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów zajmujących się zwalczaniem korupcji z katowickiej komendy wojewódzkiej. Jest to już 50 osoba, która usłyszała zarzuty w tej sprawie.
Policjanci z Wydziału do walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zatrzymali 66-letniego mieszkańca Pszczyny. Mężczyzna ten od 2005 do 2008 roku, jako egzaminator ośrodka ruchu drogowego w Katowicach, przyjmował łapówki w zamian za pozytywny wynik egzaminu na prawo jazdy. Sam egzamin zaś przeprowadzany był niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Mężczyźnie postawiono łącznie 219 zarzutów. Gliwicki sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące. Śledztwo w tej sprawie, prowadzone od 2009 roku, nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Dotychczas 50 osobom przedstawiono łącznie 456 zarzutów. Aresztowano 3 podejrzanych. Sprawa jest rozwojowa. Policjanci w jej toku planują przesłuchać nawet 40 000 świadków.
Komentuj →
4 marca 2013 |
2
19-letni mieszkaniec powiatu wejherowskiego postanowił uzyskać prawo jazdy kat. C. Ukończył stosowny kurs, egzamin teoretyczny zdał w grudniu, 14 stycznia 2013 – zdał egzamin praktyczny. Procedura zadziałała wymagane dokumenty zostały przesłane do odpowiedniego urzędu, młody kierowca czekał na wydanie prawa jazdy. I tu przykra niespodzianka. Otrzymał, ale list z wydziału komunikacji starostwa powiatowego, w którym napisano, że dokumentu nie otrzyma, bo zgodnie z nowymi przepisami nie osiągnął minimalnego wieku określonego dla kierowania pojazdami kategorii C. Przepisy weszły w życie 19. stycznia i od tej daty wymagany wiek to nie 18, a 21 lat. Ustawodawca dopuszcza posiadanie prawa jazdy kat. C przez osobę od 18. do 21. roku życia pod warunkiem, że zrobi 280-godzinną kwalifikację wstępną, która kosztuje ok. 5-6 tys. zł i dopiero wtedy podejdzie do egzaminu. Starostwo powiatowe twierdzi, że nic już nie można zrobić. - Jeśli ktoś nie spełnia wymogów wieku, nie możemy wydać mu prawa jazdy. Radcy prawnemu zleciliśmy analizę prawną, która wykazała, że dokument nie może być wydany. Gdyby wniosek o wydanie prawa jazdy z PORD wpłynął do nas wcześniej, byłby zrealizowany - opowiada Maciej Dawidowski, naczelnik wydziału komunikacji starostwa powiatowego w Wejherowie. - Liczy się data wydania dokumentu, a nie zdania egzaminu. Instruktorzy nauki jazdy uważają, iż jest to kolejny błąd resortu transportu. - Ustawodawca powinien przewidzieć takie sytuacje i wyznaczyć okres przejściowy, a nie narażać kursanta na takie koszty - uważa wiceprezes Ogólnopolskiej Izby OSK Tadeusz Sobotka i dodaje: - OSK i WORD-y nie pracują na doniesieniach medialnych czy obiegowych informacjach, tylko na dokumentach prawnych, których do ostatniej chwili nie było, projekty nie są dla nas dokumentem stanowiącym prawo. Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej odpiera zarzuty: - To nie jest zaniedbanie po stronie ministerstwa - odpowiada Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury. - To, że w przepisach Ustawy o kierujących pojazdami zajdą zmiany 19 stycznia 2013 roku wiadome było od 12 miesięcy, od 24 miesięcy wiadome było jak wyglądać będą zmiany jeśli chodzi o wiek, była to informacja publiczna. Być może ośrodki kursu lub ośrodki egzaminujące powinny podkreślać, że zdawanie na kategorię A, C, D - ponieważ przy tych kategoriach następowała zmiana minimum wiekowego w terminie bliskim 19 stycznia 2013 roku - wiąże się z dużym ryzykiem.
Komentuj →
4 marca 2013 |
3
(Fot.: PD@N 457-1©jm)
W ostatnich dniach doszło do ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie o unieważnienie mandatu. Otóż kierowca wjechał w dziurę na drodze wojewódzkiej nr 541 między Lubawą a Lidzbarkiem. Takich dziur na drogach z całą pewnością można wskazać bardzo wiele. Jego służbowe auto doznało uszkodzeń: wygięta felga i przebita opona. Wezwał policję, dokumentację chciał przekazać ubezpieczycielowi. Jakież było jego zdziwienie, gdy funkcjonariusze wystawili mu mandat. Powód - znak A-30 (fot.) “inne niebezpieczeństwo”, który był połączony z tabliczką ostrzegającą przed ubytkami nawierzchni. Dla rzetelności, której nie należy mylić ze złośliwością, trzeba dodać, że znak został postawiony przez zarządcę drogi... kilka lat wcześniej. Taki właśnie znak stał 3 km przed tą rozsławioną dziurą. Uzasadnienie 100-złotowego mandatu - kierowca nie zachował szczególnej ostrożności. Podinsp. Media nagłośniły sprawę mandatu. Natomiast Mieczysław Wójcik, Komendant Powiatowy Policji w Nowym Mieście Lubawskim, złożył wniosek do sądu o rozpatrzenie sprawy z dziurą w roli głównej.Chciał, aby w majestacie prawa czynności patrolu zostały uznane za właściwe. I właśnie, w dniu dzisiejszym sprawę rozpatrzył sąd w Nowym Mieście Lubawskim. Orzeczono, że kierowca popełnił wykroczenie i nie ma podstaw do uchylenia mandatu. I mały epilog – jak informuje “Gazeta Olsztyńska” – zarządca załatał co większe dziury.
Komentuj →
2 marca 2013 |
1
Wśród wielu luk w nowych przepisach wykonawczych do ustawy o kierujących pojazdami znalazła się i ta, która powodowała iż opłata za kandydat na kierowcę tracił dokonaną opłatę za część praktyczną egzaminu w sytuacji, gdy oblał jego część teoretyczną. Jak się dowiedzieliśmy resort transportu przygotował projekt stosownej noweli rozporządzeniu o nowych stawkach za egzamin na prawo jazdy.

(Fot.: PD@N 457-36)
Komentuj →
1 marca 2013 |
0

1 marca 2013 r. Minister Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej podpisał rozporządzenia:
1)zmieniające rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 13 lipca 2012 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach,
2)zmieniające rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 31 lipca 2012 r. w sprawie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami.
Rozporządzenia pozwalają na zastosowanie “awaryjnej” procedury obsługi osób, które zgłaszają się na egzamin z wygenerowanym profilem kandydata na kierowcę, w przypadku braku możliwości pobrania danych przez WORD za pośrednictwem systemu teleinformatycznego.
Kandydat na kierowcę, przed przystąpieniem do egzaminu, złoży w WORD pisemne oświadczenie, że spełnia wszystkie wymagania wynikające z przepisów ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. WORD, zanim wyznaczy termin egzaminu, sprawdzi poprawność złożonego oświadczenia w starostwie, które wygenerowało profil kandydata na kierowcę.
Rozporządzenia zostały skierowane do podpisu Ministra Spraw Wewnętrznych oraz Ministra Obrony Narodowej, a następnie zostaną przekazane do ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Wejdą w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.
Podpisane przez ministra Sławomira Nowaka rozporządzenia umożliwiają m.in. przekazywanie sobie danych kandydatów na kierowców przez wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego i starostwa w formie papierowej. Procedurę nazwano “awaryjną” jednak w środowiskach zainteresowanych mówi się, iż są to rozwiązania zastępcze. Nadal istnieje problem związany z istnieniem dwu systemów prowadzenia egzaminów teoretycznych na prawo jazdy oraz elektronicznym obiegiem dokumentów. Podpisane rozporządzenia mają chronić interesy kandydatów na kierowców. Jak poinformował rzecznik prasowy MTBiGM Mikołaj Karpiński, minister podpisał rozporządzenia ws. obiegu dokumentów przy egzaminach na prawo jazdy, w myśl których kandydat na kierowcę, przed przystąpieniem do egzaminu, złoży w WORD pisemne oświadczenie, że spełnia wszystkie wymagania wynikające z przepisów ustawy o kierujących pojazdami. WORD, zanim wyznaczy termin egzaminu, zweryfikuje zgodność złożonego oświadczenia w starostwie czy urzędzie miasta, gdzie wcześniej wygenerowano profil kandydata na kierowcę.Samorządowcy takiemu rozwiązaniu mówią stanowcze "Nie". - Rząd wprowadzi rozwiązanie tymczasowe za które zapłacimy my - oburza się Cezary Gabryjączyk. I wylicza: dodatkowe osoby do czytania danych kandydatów na kierowców, drukowanie tych danych, przesyłanie ich pocztą do WORD-ów. - To wszystko kosztuje i za to zapłaci samorząd - mówi Gabryjączyk. Rozporządzenie, którego zarys przygotowało ministerstwo transportu, było omawiane na Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Samorządowcy wystawili projektowi negatywną opinię.
Rozporządzenia zostały skierowane do podpisu przez ministrów spraw wewnętrznych oraz Obrony Narodowej, a następnie zostaną przekazane do ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Wejdą w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.
Komentuj →
1 marca 2013 |
0
W Radomiu czterech agresywnych mężczyzn jadących autobusem zatrzymali strażnicy miejscy. Interweniujący kierowca autobusu obawiał się o bezpieczeństwo pasażerów w zatłoczonym pojeździe - informował Piotr Stępień, rzecznik prasowy straży miejskiej. - Mimo że prosił mężczyzn, by zachowywali się spokojnie, ci byli agresywni i pili w autobusie alkohol. - W stosunku do funkcjonariuszy też zachowywali się agresywnie, zmiękli dopiero po przewiezieniu na I komisariat policji, gdzie usłyszeli, ile będzie ich kosztować ta zabawa - mówi Stępień. - W sumie do zapłacenia mają mandaty o łącznej wysokości 1000 zł.
Komentuj →
1 marca 2013 |
0
Z dniem 1 marca zmieniają się stawki diet za podróże służbowe. Wysokość diety wzrasta do 30 zł za dobę podróży krajowej. Nowe prawo budzi jednak w kilku miejscach pewne wątpliwości.Rozporządzenie ministra pracy i polityki społecznej przewiduje, że pracownikowi z tytułu podróży krajowej oraz podróży zagranicznej, odbywanej w terminie i miejscu określonym przez pracodawcę, przysługują: diety, zwrot kosztów przejazdów, dojazdów środkami komunikacji miejscowej, noclegów oraz innych niezbędnych udokumentowanych uzasadnionych wydatków. Pracownik ma - według nowych przepisów - prawo do zwrotu kosztów przejazdu w wysokości udokumentowanej biletami lub fakturami obejmującymi cenę biletu, wraz ze związanymi z nimi opłatami dodatkowymi, w tym miejscówkami, z uwzględnieniem posiadanej przez pracownika ulgi na dany środek transportu. Na wniosek pracownika pracodawca może wyrazić zgodę na przejazd w podróży krajowej lub podróży zagranicznej samochodem osobowym, motocyklem lub motorowerem niebędącym własnością pracodawcy. - Obowiązujące od 1 marca br. rozporządzenie ministra pracy to zintegrowanie dotychczas dwóch istniejących rozporządzeń, odrębnych dla podróży zagranicznych i krajowych. Do tej pory pracodawcy pracowali na dwóch dokumentach, które były nie do końca spójne. W tej chwili będzie jeden dokument, łatwiejszy do obsługi i do pracy dla pracodawców - powiedziała mecenas Karolina Stawicka, ekspert prawa pracy z Kancelarii Bird & Bird.
Komentuj →
1 marca 2013 |
0
(Fot.: PD@N 457-18)
Od dzisiaj firmy, których dochód związany ze sprzedażą dla klientów detalicznych (czyli osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej) przekroczył w 2012 r. 20 tys. zł, muszą rejestrować transakcje za pomocą kas fiskalnych. Zasada dotyczy także szkół nauki jazdy. Dotychczas limit był określony na wielkość 40 tys. zł. Obowiązującą regulacją jest tutaj rozporządzenie ministra finansów.
Przedsiębiorcy zobowiązanemu do wprowadzenia kasy fiskalnej przysługuje prawo do odliczenia od podatku znacznej części wydatku poniesionego na jej zakup. Muszą być jednak spełnione pewne warunki. Przedsiębiorca rozpoczynający ewidencjonowanie obrotu przy pomocy kasy rejestrującej ma możliwość obniżenia kwoty podatku VAT należnego o wartość poniesioną na zakup kasy w wysokości 90% jej ceny netto, nie może być to jednak więcej niż 700 zł. Może też ubiegać się o zwrot podatku. W przypadku, gdy przedsiębiorca kupuje kilka kas, limit ten dotyczy każdej z nich z osobna. Odliczenia wartości zakupu od podatku można dokonać w deklaracji VAT-owskiej za okres rozliczeniowy, w którym podatnik zaczął używać kasy lub za okresy następujące po nim. Łącznie muszą być spełnione następujące warunki:
1)złożenie w urzędzie podatkowym, przed terminem rozpoczęcia używania kasy zawiadomienia o liczbie kas, miejscu (adresie) ich używania do ewidencjonowania. W przypadku, gdy podatnik zamierza kupić tylko jedną kasę, wystarczającym może okazać się dokument tzw. zgłoszenia kasy przez podatnika (stanowiący załącznik nr 3 rozporządzenia Ministra Finansów dotyczącego kryteriów i warunków technicznych kas fiskalnych). W tym przypadku ma na to 7 dni od dnia fiskalizacji kasy, tj. od jednokrotnej czynności inicjującej pracę modułu i pamięci kasy fiskalnej, którą wykonać musi serwisant;
2)podatnik jest obowiązany do zainstalownia i rozpoczęcia korzystania z kasy rejestrującej w obowiązujących w przypisach terminach, czyli np. po upływie dwóch miesięcy licząc od końca miesiąca, w którym przekroczony został limit uprawniający do zwolnienia.
3)Kasa taka musi być objęta ważnym potwierdzeniem, iż spełnia określone w ustawie o VAT funkcje i wymogi techniczne. Musi ona m.in. zapewniać prawidłową ewidencję zawieranych transakcji czy umożliwiać bezpieczny przekaz danych na nośniki zewnętrzne. Warto też sprawdzić, czy kasa posiada unikatowy, nadawany przez Ministra Finansów numer.
W niektórych przypadkach odliczenie jest limitowane. Jak radzą eksperci - warto pamiętać, iż podatnikom zwolnionym z VAT, jak również wykonującym wyłącznie czynności zwolnione, zwrot kosztów poniesionych w celu nabycia kasy rejestrującej dokonywany jest na wyraźny wniosek, zawierający informacje identyfikujące podatnika, takie jak imię i nazwisko, dane adresowe czy też NIP. Do wniosku ma tyć także dołączona informacja o serwisie urządzenia.
Komentuj →
28 lutego 2013 |
1

(Fot.: PD@N 457-19)
O wyraźnie niesprawnej procedury i terminów od złożenia interpelacji poselskiej, poprzez publikację jej treści, następnie termin odpowiedzi i publikacji tej ostatniej już pisaliśmy. Niestety nic tutaj nie zmienia się. Poniżej cztery interpelacje poselskie złożone w Sejmie w pierwszych dniach stycznia br., po ponad miesiącu poznajemy ich treść. Pewnie po upływie kolejnego poznamy odpowiedzi. Pozostaje wątpliwość co do ich aktualności.
Pytania zgłaszane przez posłów dotyczą: systemu teleinformatycznego, współpracy osk - word - starostwo; odpowiedzialnych za przygotowanie i prowadzenie egzaminów państwowych; systemu konsultacji aktów prawnych i zakresu uwzględniania zgłaszanych propozycji; pojazdów szkoleniowych i egzaminacyjnych; zasad i narzędzi doprowadzenia e-leraningu; jakości szkolenia kandydatów na kierowców, ale też pytano o możliwej eliminacji małej przedsiębiorczości, o zagrożeniu wzrostu stopy bezrobocia; o nieuczciwej konkurencji oraz braku przepisów przejściowych oraz ewentualnego zwrotu kosztów z niego wynikających. Przygotowaliśmy zestawienie informacji o interpelacji i poniżej ich treść:
* Interpelacja nr 13505 - zgłaszający Maciej Mroczek, data wpływu 14 stycznia;
* Interpelacja nr 13548 - zgłaszający Cezary Olejniczak, data wpływu 16 stycznia;
* Interpelacja nr 13571 - zgłaszający Mieczysław Łuczak, data wpływu 21 stycznia;
* Interpelacja nr 13812 - zgłaszający Piotr Polak, data wpływu 24 stycznia;
Jak dowiadujemy się tylko na jedną z nich – nr 13571, Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w MTBiGM udzielił odpowiedzi, niestety treść niedostępna. Generalne pytanie dotyczy możliwości zmian w ustawie o kierujących pojazdami.
Interpelacja (nr 13505)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie przepisów znowelizowanej ustawy o kierujących pojazdami, które wejdą w życie w dniu 19 stycznia 2013 r.
Szanowny Panie Ministrze! W związku ze zmianami w ustawie o kierujących pojazdami, które wchodzą w życie z dniem 19 stycznia 2013 r., oraz ogromnym zainteresowaniem lubuskich instruktorów nauki jazdy składam na Pana ręce następujące pytania:
1.Kto odpowiadać będzie za przygotowanie i wdrażanie nowego państwowego egzaminu teoretycznego na prawo jazdy dla wszystkich kategorii?
2.Kto będzie odpowiedzialny za wdrożenie jednolitego systemu teleinformatycznego, za pomocą którego ośrodki szkolenia kierowców będą współpracować z wojewódzkimi ośrodkami ruchu drogowego i starostwami?
3.Czy w przygotowaniu nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami przez ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej uwzględniono postulaty i zastrzeżenia kierowane do ministerstwa przez właścicieli oraz kierowników ośrodków szkolenia kierowców? Jeżeli tak, to w jakim zakresie?
4.Czym motywowana została decyzja o zaprzestaniu szkolenia dzieci i młodzieży ubiegających się o kartę rowerową przez ośrodki szkolenia kierowców?
5.Dlaczego osoby ubiegające się o prawo jazdy na samochód osobowy nie mogą zdawać egzaminu państwowego pojazdem, na którym uczyły się jeździć?
6.Dlaczego autobus i ciężarówka w ośrodkach szkolenia kierowców będą podstawowym warunkiem do szkolenia teoretycznego osób ubiegających się o prawo jazdy metodą e-learningu?
Z poważaniem
Poseł Maciej Mroczek
Warszawa, dnia 14 stycznia 2013 r.
Interpelacja (nr 13548)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie przepisów ustawy o kierujących pojazdami
Szanowny Panie Ministrze! W ostatnim czasie do mojego biura poselskiego wpływają apele od różnych właścicieli ośrodków szkolenia kierowców uruchomionych w mieście powiatowym liczącym poniżej 20 tys. mieszkańców z prośbą o pomoc w sytuacji, w jakiej się znaleźli ich właściciele oraz osoby w nich zatrudnione. Jak wskazują zainteresowani, ustawa o kierujących pojazdami doprowadzi do wyeliminowania mniejszych ośrodków szkolenia kierowców i pozostaną jedynie ośrodki w miastach wojewódzkich. Art. 31 pkt 4 w związku z art. 23 ustawy o szkoleniu kierowców z dnia 5.01.2011 r. wprowadził metodę szkolenia teoretycznego z wykorzystaniem e-learningu. Jednocześnie umożliwiono powstanie elitarnych finansowo tzw. super OSK, które jako jedyne będą miały możliwość prowadzenia w ten sposób szkolenia teoretycznego. Wbrew postanowieniom ustawy o swobodzie działalności gospodarczej spowoduje to – zdaniem zainteresowanych – zmonopolizowanie usług szkolenia kierowców przez największe i najbogatsze ośrodki szkolenia, które dysponują także składami pojazdów ciężarowych oraz autobusów, których posiadanie jest niezbędne wg ww. ustawy, by móc prowadzić szkolenie w systemie informatycznym. Zmniejszy to ilość kursantów w terenowych ośrodkach szkolenia kierowców, które i bez tego funkcjonują na granicy opłacalności. Z pewnością większość ośrodków szkolenia kierowców jest w stanie prowadzić szkolenie w systemie informatycznym, spełniając wszelkie wymagania ustawowe zarówno lokalowe, sprzętowe, jak i zatrudnienia osób o odpowiednich kwalifikacjach. Nie posiadają jedynie autobusu lub samochodu ciężarowego, bo na tego rodzaju szkolenie nie ma tak wielkiego zainteresowania jak na szkolenie w formie e-learningu na samochody o dopuszczalnej masie całkowitej <3,5 tony.
Szanowny Panie Ministrze! Dla kursantów możliwość odbywania nauki praktycznej oraz jazd próbnych blisko miejsca zamieszkania jest zgodna z zasadami ekonomii i współżycia społecznego, bo kursant nie traci czasu i pieniędzy na dojazdy na zajęcia. Nie ma więc logicznych przeszkód, by szkolenie kandydatów na kierowców w formie e-learningu prowadziły małe super OSK, które spełniałyby wszystkie wymagania ww. ustawy w zakresie danej kategorii, np. A czy B, lecz nie są zainteresowane szkoleniem w zakresie wszystkich kategorii, gdyż np. finansowo nie są w stanie spełnić tych warunków (zakup samochodu ciężarowego i autobusu).
W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:
1.Czy posiadanie na własność (tak wymaga ustawa) autobusu i samochodu ciężarowego zdaniem ministerstwa zapewni prawidłowe nauczanie na motocykl (kat. A) i samochód osobowy (kat. B)? Czy ustawa ta w takiej formie poprawi jakość nauczania, czy doprowadzi tylko do wyeliminowania konkurencji?
2.Czy pomysłodawca tego projektu nowelizacji ustawy celowo chce wyeliminować z rynku małą przedsiębiorczość i powiększyć stopę bezrobotnych, czy ten szczegół uszedł jego uwadze?
3.Czy policzono koszty z tytułu mniejszego wpływu podatków do kasy państwa oraz koszty zasiłków dla pracodawców i pracowników zlikwidowanych firm, które przecież też ponosi państwo?
Z poważaniem
Poseł Cezary Olejniczak
Łowicz, dnia 16 stycznia 2013 r.
Interpelacja (nr 13571)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie przepisów ustawy o kierujących pojazdami
Szanowny Panie Ministrze! W ostatnim czasie do mojego biura poselskiego wpływają liczne apele właścicieli ośrodków szkolenia kierowców w związku z wchodzącą w życie 19 stycznia 2013 r. ustawą o kierujących pojazdami z dnia 5 stycznia 2011 r.
Właściciele ośrodków obawiają się, że wprowadzenie ustawy w życie doprowadzi do wyeliminowania mniejszych ośrodków szkolenia kierowców. W konsekwencji pozostaną jedynie ośrodki w miastach wojewódzkich, co przyczyni się do postępującego upadku gospodarczego naszego kraju. Ustawa o
kierujących pojazdami wprowadza metodę szkolenia teoretycznego z wykorzystaniem e-learningu. Jednocześnie umożliwia powstanie elitarnych finansowo tzw. super OSK, które jako jedyne będą miały możliwość prowadzenia w ten sposób szkolenia teoretycznego. Wbrew postanowieniom ustawy o swobodzie działalności gospodarczej spowoduje to zmonopolizowanie usług szkolenia kierowców przez największe i najbogatsze ośrodki szkolenia, które dysponują także pojazdami ciężarowymi oraz autobusami, których posiadanie jest niezbędne wg ww. ustawy do prowadzenia szkolenia w systemie e-learning. Ponadto dla kursantów możliwość odbywania nauki praktycznej blisko miejsca zamieszkania jest zgodna z zasadami ekonomii i współżycia społecznego, gdyż kursant wówczas nie traci czasu i pieniędzy na dojazdy na zajęcia oddalone o kilkadziesiąt kilometrów. Nie ma więc logicznych przeszkód, by szkolenia w formie e-learning prowadziły również małe ośrodki szkolenia kierowców, które nie są zainteresowane szkoleniem we wszystkich kategoriach jazdy bądź nie są w stanie ze względów finansowych zakupić pojazdu ciężarowego i autobusu.
W związku z powyższym proszę Pana Ministra o odpowiedź na pytania:
1.Czy ministerstwo bierze pod uwagę możliwość wprowadzenia zmian w ustawie o kierujących pojazdami w zakresie wymagań dotyczących szkolenia teoretycznego metodą e-learningu?
2.Kto jest odpowiedzialny za przygotowanie szkoleń teoretycznych metodą e-learningu?
3.Kiedy i na jakich zasadach ośrodki szkolenia kierowców otrzymają narzędzia do prowadzenia nowego szkolenia teoretycznego metodą e-learningu?
Z poważaniem
Poseł Mieczysław Marcin Łuczak
Wieluń, dnia 21 stycznia 2013 r.
Interpelacja (nr 13812)
do prezesa Rady Ministrów
w sprawie nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami,
która wprowadza m.in. nowy system egzaminów na prawo jazdy
Szanowny Panie Premierze! 19 stycznia 2013 r. wchodzi w życie nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami, która wprowadza m.in. nowy system egzaminów na prawo jazdy. W związku z nowelizacją prowadzący ośrodki szkolenia kierowców podnoszą w kierowanych do mnie pismach problem niekonstytucyjności zawartych w ustawie przepisów. Uzyskiwanie prawa jazdy nie jest jednorazowym aktem, tylko procesem rozłożonym w czasie. Jeśli obywatel zapisał się na kurs prawa jazdy podczas obowiązywania starych przepisów, to miał prawo zakładać, że będzie miał możliwość zakończenia go egzaminem praktycznym złożonym również wg starych przepisów. Niestety nowe przepisy na to nie zezwalają. Bardzo liczne są przypadki, w których kursanci kursów kategorii C lub C+E mają zdany w grudniu 2012 r. egzamin teoretyczny wg przepisów starej ustawy, lecz nie mogą wg tych samych przepisów zdać egzaminu praktycznego. Powodem jest brak zgody WORD-ów na przystąpienie do egzaminu z racji ograniczonej ilości miejsc przed 19 stycznia 2013 r. W efekcie po 19 stycznia osoby, które mają zdany egzamin teoretyczny wg starych zasad, a nie podeszły do egzaminu praktycznego i nie mają 21 lat, nie będą mogły zdawać egzaminu praktycznego, czekając do ukończenia 21 lat. W międzyczasie jednak zdany wcześniej egzamin teoretyczny po pół roku straci ważność.
Wobec powyższego zachodzi wątpliwość, czy brak okresu przejściowego obowiązywania nowej ustawy dla opisanego przypadku nie spowoduje złamania prawa i naruszenia zasady mówiącej, że prawo nie działa wstecz. Kto pokryje straty finansowe poniesione przez takie osoby, które nie ze swojej winy nie mogły zdać egzaminu praktycznego do 19 stycznia 2013 r.?
Z poważaniem
Poseł Piotr Polak
Warszawa, dnia 24 stycznia 2013 r.
Komentuj →
27 lutego 2013 |
0
System informatyczny Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców był bezpośrednią przyczyną przesunięcia terminów przewidzianych w ustawie o kierujących pojazdami co do nowych zasad szkolenia i egzaminowania młodych kandydatów na kierowców. Posłowie pytają także o finanse wokół budowy, eksploatacji, aktualizację i wdrażanie nowego systemu CEPiK. Poniżej treść interpelacji nr 13487 posła Henryka Smolarza skierowanej do ministra spraw wewnętrznych a dotyczącej sprawy budowy, wdrażania i utrzymania systemu informatycznego CEPIK. Odpowiedzi z upoważnienia ministra udzielił Roman Dmowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, wpłynęła 7 lutego, ogłoszona 21., treści jeszcze nie znamy.
Interpelacja (nr 13487)
do ministra spraw wewnętrznych
w sprawie budowy, wdrażania i utrzymania systemu informatycznego
Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców
Szanowny Panie Ministrze! Prace nad systemem informatycznym obejmującym Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców zakończono kilka lat temu - w 2008 r. W roku 2012 Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przeprowadziło przegląd systemów informatycznych, czego efektem była decyzja o wycofaniu z eksploatacji części oprogramowania ze względu na awaryjność i wysoki koszt napraw. Weryfikacja wskazuje, iż rekomendowanym kierunkiem będzie bardzo gruntowna przebudowa SI CEPiK, co przełoży się na konieczność przeprojektowania rozwiązań aplikacyjnych do nowych potrzeb i stworzenia tym samym nowej wersji całego systemu. Dodatkowo ministerstwo podało informację, iż na podstawie wstępnych szacunków budowa nowej wersji systemu pozwoli ograniczyć aktualne koszty eksploatacji.
W związku z powyższym zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania:
1.Ile środków finansowych Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przeznaczyło na budowę systemu informatycznego CEPIK do roku 2008?
2.Jaka część budżetu ministerstwa zostaje przeznaczona na obecne koszty eksploatacji systemu w skali roku?
3.Ile środków finansowych zostanie przeznaczonych na stworzenie nowej wersji całego systemu?
4.Ile środków finansowych z budżetu ministerstwa zostanie przeznaczonych na roczne koszty eksploatacji po wdrożeniu nowego systemu?
Z wyrazami szacunku
Poseł Henryk Smolarz
Lublin, dnia 14 stycznia 2013 r.
Komentuj →
27 lutego 2013 |
0

(Fot.: PD@N 457-17©jm)
Zagraniczni kierowcy bezkarni na polskich drogach? Mobilny na "obcych blachach" przyłapany przez fotoradar uniknie mandatu. Specjaliści alarmują, że międzynarodowa komunikacja w tym zakresie pozostawia wiele do życzenia. Tak grzmi “Dziennik Bałtycki”. I to racja. Trzeba jednak dodać, że w podobnej sytuacji są też nasi kierowcy. Oni podróżując po drogach Unii Europejskiej w bardzo wielu przypadkach także unikają kary np. we Francji, czy Szwajcarii. Pisaliśmy o tym problemie wielokrotnie. Jednak dzisiaj już możemy powiedzieć - do czasu. Konkretnie do czasu wejścia w życie ustawy, która właśnie jest procesowana w naszym parlamencie (ustawa o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw). Ta nowela ma umożliwić łatwiejsze dotarcie do kierowców łamiących przepisy ruchu drogowego poza granicami kraju i ma działać w obydwie strony. Także nasz Krajowy Punkt Kontaktowy będzie rozsyłał informacje do swoich odpowiedników w innych krajach Unii Europejskiej. - Aktualnie nie ma możliwości sprawnego i skutecznego egzekwowania odpowiedzialności wobec kierowców, którzy poruszają się na obcych tablicach, zarejestrowanych przez fotoradar za przekroczenie prędkości - mówiŁukasz Majchrzak z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Taki stan zmieniają właśnie nasi parlamentarzyści. Czyli do czasu, dni luki w prawie, tak chętnie wykorzystywanej przez kierowców "na obcych blachach" są policzone.
Komentuj →
26 lutego 2013 |
0
Karanie grzywną właściciela pojazdu, który po przedstawieniu zdjęcia z fotoradaru odmawia ujawnienia personaliów osoby kierującej jego autem, jest niekonstytucyjny - uważa prokurator generalny, który w tej sprawie skierował wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. "Dowód w postaci fotografii wykonanej przez fotoradar może okazać się dowodem wystarczającym jedynie w sytuacji, gdy fotografia ta umożliwia identyfikację osoby sprawcy wykroczenia" - napisał prokurator Andrzej Seremet we wniosku. Podkreślił, że jeśli ta fotografia nie umożliwia identyfikacji, tylko potwierdza fakt, że niezidentyfikowany kierowca przekroczył przepisy, to "zasada domniemania niewinności stoi na przeszkodzie przypisaniu komukolwiek winy za dane wykroczenie". W sformułowanym wniosku prokurator generalny zaskarżył przepis Kodeksu wykroczeń mówiący, że karze grzywny podlega właściciel auta, który "wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie". Seremet ocenił, że przepis ten - odwołując się do całego Prawa o ruchu drogowym - jest zbyt ogólny, nieprecyzyjny i niejednoznaczny. "Ustawodawca naruszył zaufanie obywatela do państwa i tworzonego przez nie prawa zastawiając swoistą pułapkę na obywatela, który w oparciu o omawianą regulację nie jest w stanie przewidzieć w momencie podejmowania danego działania, iż to zachowanie może spowodować wobec niego określoną represję" - zaznaczono we wniosku.
Komentuj →
26 lutego 2013 |
0
Wokół fotoradarów wciąż trwa medialna szeroka dyskusja. Dyskutujemy nad ilością urządzeń, nad logiką ich lokalizacji, ale też nad mandatami wystawianymi na podstawie fotek z fotoradarów. Nie mamy wątpliwości, że prędkość kierowców jest podstawową przyczyną tak wielu wypadków drogowych, tych ze skutkiem śmiertelnym także. To przekonanie oparte na statystykach policyjnych. Nie mamy wątpliwości, że za niedozwoloną prędkość kierowcy powinni być karani, a prawo w tym zakresie skuteczne. Pewne wątpliwości budzi sprawa identyfikacji sprawcy wykroczenia, ostatnio został nawet skierowany stosowny wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. W przekonaniu, iż należy dyskutować i poznawać różne opinie publikujemy wypowiedź resortu transportu w sprawie wystawiania mandatów za wykroczenia drogowe zarejestrowane przez fotoradary. Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, 22 listopada ubr. Odpowiadał na interpelację posła Jan Warzecha (interpelacja nr 10345). Interesującą jest konkluzja, z której dowiadujemy się, iż w GITD trwają prace analityczne w określenia możliwości dokonywania okazań zarejestrowanych obrazów naruszeń za pośrednictwem Internetu. Może dzisiaj trwają już nawet konkretne prace przygotowawcze, taką zapowiedź również słyszeliśmy.
Odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej - z upoważnienia ministra - na interpelację nr 10345
w sprawie wystawiania mandatów za wykroczenia drogowe zarejestrowane przez fotoradary
Szanowna Pani Marszałek! Odpowiadając na pismo, nr SPS-023-10345/12, z dnia 22 października 2012 r. przekazujące interpelację posła Jana Warzechy w sprawie wystawiania mandatów za wykroczenia drogowe zarejestrowane przez fotoradary, przedstawiam następującą informację.
Zgodnie z aktualnie obowiązującym prawem właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec (art. 78 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, Dz. U. z 2012 r. poz. 1137). Żaden przepis nie nakłada wprost na właściciela lub posiadacza pojazdu prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu. Z takiej konstrukcji wywodzić należy, że prawodawca dał właścicielowi lub posiadaczowi pojazdu w tej kwestii względną swobodę. Nie oznacza to jednak, że właściciel lub posiadacz pojazdu, który jest użytkowany przez większą liczbę osób (np. pojazdu firmowego), nie będzie musiał w praktyce takiej ewidencji prowadzić. Trudno sobie bowiem w takiej sytuacji wyobrazić inny sposób sprostania obowiązkowi ustawowemu.
Brak wywiązania się z powyższego obowiązku stanowi wykroczenie określone w art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275, z późn. zm.).
Należy podkreślić, że aktualnie brak jest podstaw prawnych zobowiązujących organ ścigania do wysyłania właścicielowi zdjęcia wykonanego przez urządzenie rejestrujące, będącego częścią gromadzonego materiału dowodowego, a ponadto żadne przepisy nie nakładają obowiązku rejestrowania wizerunku kierującego pojazdem (gdyby taki przepis istniał, niemożliwe stałoby się egzekwowanie odpowiedzialności wobec motocyklistów). Istotny jest także fakt, iż na mocy rozporządzenia prezesa Rady Ministrów z dnia 7 września 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego uchylono zapisy § 7 ust. 6 rozporządzenia w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, który stanowił, że w przypadku stwierdzenia wykroczenia za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego rejestrującego obraz funkcjonariusz, nakładając na sprawcę wykroczenia mandat karny zaoczny, może wysłać mu przesyłką poleconą odcinki A, B i C formularza wraz z zarejestrowanym obrazem, po usunięciu z niego wizerunków innych osób niż sprawca zarejestrowanego wykroczenia.
Z powyższego wynika zatem, iż niezależnie od dotychczas stosowanej przez inne podmioty praktyki organ prowadzący czynności w sprawie o wykroczenie w obecnym stanie prawnym nie ma obowiązku wysyłania fotografii do uczestników postępowania przed zakończeniem prowadzonych przez ten organ czynności wyjaśniających. Należy przy tym podkreślić, że prawo wglądu do akt sprawy obwiniony nabywa dopiero w sądzie - z chwilą zawiadomienia go o terminie pierwszej rozprawy zgodnie z art. 67 § 2 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2008 r. Nr 133, poz. 848, z późn. zm.) oraz art. 38 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia w związku z art. 156 § 1-4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555, z późn. zm.). Biorąc pod uwagę powyższe uwarunkowania, w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego podczas prac nad założeniami do systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym już na wstępie przyjęto procedurę postępowania zakładającą niewysyłanie do właściciela pojazdu obrazu naruszenia. Przyjmując takie rozwiązanie, uwzględniono fakt, że analogiczne procedury są stosowane także w innych państwach wykorzystujących podobne systemy nadzoru, np. we Francji, Austrii, Wielkiej Brytanii czy we Włoszech.
Niemniej jednak z uwagi na pojawiające się wątpliwości dotyczące tej kwestii w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego podjęte zostały działania analityczne mające na celu zbadanie możliwości dokonywania okazań zarejestrowanych obrazów naruszeń za pośrednictwem Internetu.
Z poważaniem
Sekretarz stanu
Tadeusz Jarmuziewicz
Warszawa, dnia 13 listopada 2012 r.
Komentuj →
26 lutego 2013 |
0
Do konsultacji skierowano projekt rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych, Ministra Finansów oraz Ministra Obrony Narodowej zmieniający rozporządzenie w sprawie badań technicznych pojazdów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji i innych pojazdów użytkowanych w sposób szczególny. Jak czytamy w uzasadnieniu – zaproponowane zmiany do ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (2012.1137 i 1448) procedowane w związku z wdrożeniem dyrektywy 2007/46/WE przewidują zmianę brzmienia w art. 86, która dopuszcza przeprowadzania przez stacje kontroli pojazdów prowadzone przez Siły Zbrojne RP badań technicznych pojazdów należących do obcych sił zbrojnych przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie umów międzynarodowych, zarejestrowanych przez właściwy organ Sił Zbrojnych RP.
Komentuj →
26 lutego 2013 |
0

(Fot.: PD@N 457-29wzór)
Posłowie Tomasz Makowski i Adam Rybakowicz zgłosili zaadresowaną do prezesa Rady Ministrów interpelację nr 11775 w sprawie zmian w przepisach wprowadzających prawo jazdy kategorii AM. Pytali o koszt uzyskania prawa jazdy kat. AM, o zasadność wprowadzenia tej kategorii uprawnień, o ważność wydanego dokumentu, o warunki jakie musi spełniać kandydat. Już nasi Czytelnicy komentowali: decyzja świetna; szkoda tylko, że wprowadzona tak późno; od kiedy posiadanie prawa jazdy jest świadectwem znajomości przepisów i techniki kierowania; uzyskanie prawa jazdy ma kosztować tyle, aby bez kombinacji można było rzetelnie wyszkolić młodego człowieka, a instruktor godnie zarabiał itd. W imieniu resortu odpowiedział Tadeusz Jarmuziewicz - sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Poniżej jej pełen tekst, dodamy, iż odpowiedź ta wpłynęła do Sejmu 24 grudnia, opublikowana po miesiącu, a dostępna na stronach parlamentu dopiero w ostatnich dniach. Dzisiaj byłaby szersza. Uzupełnijmy – obowiązująca wysokość opłaty za wydanie prawa jazdy to 100 zł.
Szanowna Pani Marszałek! Odpowiadając na pismo, nr SPS-023-11775/12, przekazujące interpelację posłów Adama Rybakowicza i Tomasza Makowskiego w sprawie zmian w przepisach wprowadzających prawo jazdy kategorii AM, przedstawiam poniżej następujące informacje.
Nowa kategoria prawa jazdy AM, która na podstawie art. 6 ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2011 r. Nr 30, poz. 151, z późn. zm.) będzie uprawniać od 19 stycznia 2013 r. do kierowania pojazdami, takimi jak: motorower i czterokołowiec lekki, została wprowadzona w związku z koniecznością wdrożenia do polskiego porządku prawnego przepisów unijnych określonych w dyrektywie 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 20 grudnia 2006 r. w sprawie praw jazdy. Przedmiotowa dyrektywa określa również administracyjny okres ważności dla wszystkich kategorii prawa jazdy, dla kategorii AM wynosi on 15 lat, co również wynika z art. 13 ust. 1 pkt 1 ww. ustawy o kierujących pojazdami. Odnosząc się do warunków uzyskania prawa jazdy kategorii AM, zostały one określone w art. 11 ust. 1 ww. ustawy, który odnosi się do wszystkich kategorii prawa jazdy:
Prawo jazdy jest wydawane osobie, która w szczególności:
1) osiągnęła minimalny wiek wymagany do kierowania pojazdami odpowiedniej kategorii;
2) uzyskała orzeczenie: a) lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem,
3) odbyła szkolenie wymagane do uzyskania prawa jazdy danej kategorii;
4) zdała egzamin państwowy wymagany do uzyskania prawa jazdy odpowiedniej kategorii;
5) przebywa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej co najmniej przez 185 dni w każdym roku kalendarzowym ze względu na swoje więzi osobiste lub zawodowe albo przedstawi zaświadczenie, że studiuje co najmniej od 6 miesięcy.
W kwestii wieku minimalnego dla kategorii AM, to zgodnie z art. 8 ust. 1 pkt 1 ww. ustawy wynosi on 14 lat, natomiast koszt wydania prawa jazdy kategorii AM będzie znany po zakończeniu procedowania nad rozporządzeniem w sprawie opłat za wydawanie dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami, opłata ta nie powinna jednak przekroczyć 100 zł.
Z poważaniem
Komentuj →
26 lutego 2013 |
1

(Fot.: PD@N 457-27©JM)
Na naszych drogach jest dziś 550 fotoradarów (200 urządzeń straży gminnych i ponad 350 inspekcji transportu drogowego). Resort przygotował w sprawie ich lokalizacji projekt rozporządzenia. I tak minister transportu chce co 40 miesięcy weryfikować, czy fotoradar w danym miejscu nadal jest potrzebny. Kontrolę oraz opinię w tej sprawie będzie przeprowadzała i dawała policja. Przedmiotem analizy ma być miejsce usytuowania urządzenia, jego wpływ na poprawę bezpieczeństwa (wypadkowość w danym miejscu). Jeżeli się okaże, że został ustawiony w miejscu bezpiecznym, w którym nie dochodzi do wypadków, będzie musiał z niego zniknąć. W efekcie z miejsc bezpiecznych fotoradary maja znikać. Dziennik “Rzeczpospolita” szacuje, iż nawet 40 proc. gminnych fotoradarów może zniknąć z dróg, bo nie poprawiają bezpieczeństwa. Jak oceniają media - pomysł ministra Nowaka nie podoba się gminom. Nie można być pewnym pozytywnej opinii władz lokalnych, bo nie wszystkim samorządowcom proponowane rozwiązania się podobają. Jeżeli przyjmiemy, że głównym wyznacznikiem zasadności urządzeń będą kolizje i wypadki, to ich brak będzie powodował demontaż tych urządzeń. A co stanie się po kilku tygodniach czy miesiącach, gdy dojdzie do kolejnych zdarzeń? - pyta wójt gminy Kobylnica Leszek Kuliński w piśmie z uwagami do projektu.
Komentuj →
25 lutego 2013 |
1
(Fot.: PD@N 457-16jm)
Opublikowano projekt rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie kursów dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych i pojazdów przewożących wartości pieniężne. Został on ponownie przesłany do uzgodnień międzyresortowych. Rozporządzenie określa:
*szczegółowe programu kursów dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych i pojazdów przewożących wartości pieniężne;
*szczegółowy tryb postępowania w sprawie wydania i przedłużenia zezwolenia dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych lub pojazdów przewożących wartości pieniężne;
*wzór zezwolenia na kierowania pojazdem uprzywilejowanym i pojazdem przewożącym wartości pieniężne oraz wzory innych dokumentów;
*wysokość opłaty za wydanie zezwolenia na kierowanie pojazdem uprzywilejowanym lub pojazdem przewożącym wartości pieniężne.
Dokument jest w trakcie uzgodnień międzyresortowych.
Komentuj →