24 lipca 2015 |
0


Film AUTODROM POMORZE - http://autodrompomorze.pl/2015/07/film-autodrom-pomorze/
(520-53-54)
W Pszczółkach (ul. Żuławska 5) pod Trójmiastem otwarto pierwszy w północnej Polsce Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy. Inwestorem jest Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego. To nowoczesny kompleks wybudowany na terenie 8-hektarów obejmujący m.inn.: 1047 m tor kartingowo-szosowy, tor ziemny (quadowy) o długości 550 m, płytę poślizgową) w formie pierścienia (średnica 68m) i plac manewrowy (100 m x 20 m) oraz specjalne wzniesienie z łukiem i nawodnieniem. - Jesteśmy nastawieni na doskonalenie umiejętności techniki jazdy kierowców każdej kategorii prawa jazdy. Na terenie AUTODROMU znajduje się także budynek biurowy wyposażony w salę wykładową dla 20 słuchaczy oraz hala garażowa o powierzchni 550 m kw. Szkolenia organizowane na terenie Autodrom Pomorze będą odbywać się pod okiem wykwalifikowanej kadry instruktorów. Dodajmy, że nasz ośrodek to również miejsce sportowo-rekreacyjne - informuje Roman Nowak, kierownik Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy. Budowę obiektu rozpoczęto 10 października 2014 r. Od 25 lipca pracujemy przez 7 dni w tygodniu od 8.00 do 20.00. Zapraszamy zarówno klientów indywidualnych, jak i firmy. Doskonalenie techniki jazdy przeprowadzamy w zakresie wszystkich kategorii prawa jazdy. Zajęcia prowadzi wykwalifikowana, doświadczona kadra instruktorow techniki jazdy na pojazdach ODTJ lub należących do klienta - dodał. Całkowity koszt inwestycji określany jest na 12,5 mln zł.




(520-55-58 fot. Grupa IMAGE)
W samo południe 24 lipca 2015 r. miało miejsce oficjalne otwarcie ODTJ - AUTODROMU POMORZE. Wstęgę przecinali (na fot. od lewej) Mieczysław Struk - Marszałek Województwa Pomorskiego, Wiesława Kasprzewska-Charkin, Dyrektor Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gdańsku, Ryszard Świlski - Członek Zarządu Województwa Pomorskiego, Krzysztof Trawicki - Wicemarszałek Województwa Pomorskiego oraz Hanna Brejwo - Wójt Gminy Pszczółki. Na uroczystość otwarcia Autodromu zaproszenie otrzymali m.in.: Mieczysław Struk - Marszałek Województwa Pomorskiego; Krzysztof Trawicki - Wicemarszałek Województwa Pomorskiego; Ryszard Świlski - Członek Zarządu Województwa Pomorskiego; Stefan Skonieczny - Starosta Gdański; Janusz Wróbel - Burmistrz Pruszcza Gdańskiego; Jarosław Kopczyński - Pomorski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego; mł.insp. Dariusz Liboń - Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Gdańsku; Zbigniew Korytnicki - Zastępca Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Gdańsku; mł.insp. Radosław Pietrzak - Komendant Komendy Powiatowej w Pruszczu Gdańskim; Leszek Walczak - Komendant Straży Miejskiej w Gdańsku; Krzysztof Rogiński - Zastępca Pomorskiego Komendanta Wojewódzkiego Straży Pożarnej; Marian Zupa - Prezes Polskiego Związku Motorowego; Robert Małek - Prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej OSK; Krystian Selonke - Wiceprezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej OSK; Dagmara Romanowicz - Sekretarz Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej OSK; Wojciech Jagodziński - Prezes Warszawskiego ODTJ; przedstawiciele lokalnych i regionalnych władz samorządowych; przedstawiciele regionalnego Stowarzyszenia Instruktorów Nauki Jazdy.
Komentuj →
22 lipca 2015 |
0





(520-24 oraz 25a, 25- 27 fot. jola michasiewicz)
Na wrzesień (16-22) inicjatywa European Mobility Week zaplanowało spotkanie, przedstawicieli ponad 200 europejskich miast, które właśnie przyłączyły się do inicjatywy. European Mobility Week to rokroczna inicjatywa, mająca na celu zwrócenie uwagi na zanieczyszczenia miast, jakie są powodowane przez samochody. Organizatorzy promują zdrowy tryb życia - więcej spacerów czy jazdę na rowerze. Próbują też zniechęcić Europejczyków od używania własnych samochodów i podkreślają, że o wiele korzystniejsza dla środowiska naturalnego jest komunikacja miejska. Władze miast wykazują coraz więcej troski o swoich mieszkańców: w ścisłych centrach wprowadzają zakazy i ograniczenia ruchu; podwyższają ceny za parkowanie pojazdów, z tych ostatnich zwalniają posiadaczy hybryd czy aut elektrycznych. A my? Niestety żadna polska miejscowość nie zdecydowała się na choćby symboliczny udział w akcji, przynajmniej w tegorocznej edycji - donoszą media. A rejestracja trwa!
Komentuj →
21 lipca 2015 |
0

(520-35 fot. Renault)
W lecie często nawiedzają nas intensywne burze, gwałtowne opady deszczu i nawałnice. Takie warunki atmosferyczne są bardzo niebezpieczne w szczególności dla kierowców. Pod wpływem silnego wiatru łamią się gałęzie, a intensywny deszcz tworzy na drogach duże kałuże, pod którymi mogą kryć się głębokie doły. Trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault radzą, jak jeździć po nawałnicy.
Uniknij poślizgu. Duże opady deszczu oznaczają, że wyjeżdżając na drogi możemy spodziewać się kałuż i bardzo mokrej nawierzchni. Nieuważna jazda w takich warunkach może sprawić, że doświadczymy zjawiska akwaplanacji. Występuje ono najczęściej wtedy, kiedy samochód wjeżdża w głęboką kałużę bądź wypełnioną wodą koleinę. Zjawisku akwaplanacji towarzyszy nagłe wrażenie “luzu” na kierownicy oraz “uciekanie” tyłu samochodu na boki. Im większa prędkość i im więcej wody, tym prawdopodobieństwo poślizgu jest wyższe.
W sytuacji poślizgu wodnego, należy pamiętać, aby przede wszystkim nie naciskać gwałtownie na hamulec i w ogóle nie obracać kierownicą. Kluczowe jest, aby zdjąć nogę z gazu, wytracić prędkość i poczekać, aż samochód stanie się ponownie sterowny- mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Aby dać sobie miejsce na awaryjne manewrowanie w przypadku utraty przyczepności, należy też zachować większą niż zwykle odległość od innych pojazdów. Warto pamiętać, że droga hamowania na mokrej nawierzchni wydłuża się czterokrotnie.
Omiń gałęzie. Po burzy i nawałnicy na drogach mogą leżeć gałęzie, a nawet całe drzewa złamane pod wpływem wiatru czy pioruna. - Leżące na drodze gałęzie czy drzewa najlepiej ominąć, ale pod warunkiem, że nie narażamy w ten sposób ani bezpieczeństwa własnego, ani innych uczestników ruchu. Wykonywanie gwałtownych manewrów zwłaszcza na mokrej nawierzchni może być tragiczne w skutkach - ostrzegają trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Niektóre z drzew mogą też niebezpiecznie uginać się nad drogą, wówczas lepiej nie ryzykować, że drzewo na nas spadnie i wybrać inną trasę.
Uważaj na kałuże. Kałuże nie tylko mogą powodować zjawisko akwaplanacji, ale też niekiedy kryją głębokie dziury. Wjeżdżając w nie ryzykujemy poważnymi uszkodzeniami naszego auta. - Gdy kierowca nie ma możliwości ominięcia kałuży, powinien maksymalnie zwolnić. Może ona przykrywać dziurę bądź inne zniekształcenie nawierzchni. Zdejmijmy zatem nogę z hamulca, odciąży to przód samochodu - radzą trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Podczas hamowania przednie amortyzatory są ugięte i nie spełniają swojego zadania. W sytuacji wjechania w dziurę, energia uderzenia przenosi się na zawieszenie i koła samochodu. Warto też wcisnąć sprzęgło, aby chronić przed energią uderzenia skrzynię biegów i silnik.
Pamiętajmy, że na dziurę nie należy wjeżdżać ze skręconymi kołami. Jazda na wyprostowanych kołach zapewni mniejsze obciążenie układu kierowniczego samochodu. Jeśli wyrwa jest bardzo duża, najlepiej najechać na nią każdym kołem po kolei, a nie kołami jednej osi jednocześnie – rekomendują trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Komentuj →
9 lipca 2015 |
0

(520-17 fot. Szkoła Jazdy RENAULT)
W Polsce ponad 90% kierowców i pasażerów zapina pasy*. Moga one jednak nie spełnić swojej funkcji, jeśli nie zapniemy ich prawidłowo i nie zajmiemy odpowiedniej pozycji. Kierowca powinien ustawić zagłówek, wysokość fotela oraz jego odległość od kierownicy, natomiast nogi trzymać tak, by swobodnie operować pedałami. A jak jest z pasażerami? Podczas długich podróży często zmieniają pozycje na bardziej wygodne, ale niekoniecznie bezpieczne. Trzymanie nóg w górze może spowodować, że przy bardziej gwałtownym hamowaniu pasy nie zadziałają odpowiednio.
Prawidłowa pozycja kierowcy - Obierając odpowiednią pozycję podczas jazdy, musimy pamiętać przede wszystkim o wysokości fotela, odległości od kierownicy oraz ustawieniu zagłówków. - Kierowca powinien mieć ustawiony fotel na takiej wysokości, żeby dobrze widzieć maskę samochodu i ziemię cztery metry z przodu pojazdu. Zbyt niskie ustawienie ogranicza widoczność, a zbyt wysokie zwiększa ryzyko obrażeń w razie wypadku - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Zanim ustawimy odpowiednią odległość fotela od kierownicy, wciśnijmy pedał sprzęgła. Jest to bowiem najbardziej odległy punkt, do którego musimy sięgać podczas jazdy. Oparcie fotela należy następnie odchylić do tyłu, tak aby kierowca, bez odrywania pleców od oparcia fotela, sięgał nadgarstkiem do godziny 12.00 na kierownicy (przy założeniu, że kierownica odzwierciedla tarczę zegara). - Zbyt bliskie ustawienie fotela uniemożliwi swobodne i płynne manewrowanie kierownicą, natomiast przy zbyt dużym oddaleniu, dynamiczne wykonanie manewrów może okazać się niemożliwe, a operowanie pedałami bardzo utrudnione - mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Istotnym elementem prawidłowej postawy jest także ustawienie zagłówka. Jego środek powinien znajdować się na wysokości potylicy. Zagłówek stanowi jedyną ochronę odcinka szyjnego kręgosłupa w przypadku wypadku. Dopiero po odpowiednim ustawieniu fotela kierowcy regulujemy pozostałe ustawienia, takie jak ułożenie pasów.
Prawidłowa pozycja pasażera. Pasażerowie także powinni zająć odpowiednią pozycję na swoim fotelu. Osoba siedząca na przednim siedzeniu powinna przede wszystkim odsunąć fotel tak, aby nogami nie dotykała deski rozdzielczej. Ważne, aby pasażer śpiąc w trakcie jazdy miał stale podniesiony fotel i nie opuszczał go do pozycji poziomej. Taka pozycja byłaby bardzo niebezpieczne w przypadku zderzenia i gwałtownego hamowania. - Podczas jazdy pasażer nie powinien trzymać nóg zbyt blisko deski rozdzielczej, a także podnosić ich do góry lub podkurczać. Przy gwałtownym hamowaniu bądź zderzeniu może otworzyć się poduszka powietrzna i wówczas nogi mogą odskoczyć, a pasażer zrobi sobie krzywdę - mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Ponadto pasy bezpieczeństwa mogą nie zadziałać odpowiednio z powodu nieprawidłowego ułożenia pasa, zwłaszcza w części biodrowej. Pas powinien wówczas przebiegać poniżej brzucha, tymczasem uniesione nogi mogą powodować podsunięcie się pasa do góry - dodają trenerzy.
Działanie pasów. Zadaniem pasów jest absorbowanie głównej siły uderzenia oraz utrzymanie ciała na miejscu. Pasy amortyzują silne uderzenia i pozwalają uniknąć uderzenia o deskę rozdzielczą, kierownicę bądź w przypadku pasażerów siedzących na tylnych siedzeniach o fotele znajdujące się z przodu. Użycie pasów wraz z poduszką powietrzną zmniejsza ryzyko śmierci o 63% oraz w znacznym stopniu zapobiega poważnym urazom. Samo zapięcie pasów zmniejsza śmiertelność o niemal połowę**.
Czy umiesz zapiąć pas? Wielu kierowców i pasażerów zapina pas odruchowo, nie zastanawiając się nad tym czy robi to prawidłowo. Jak powinien leżeć pas, aby właściwie spełniać swoją funkcję? Jego pozioma część, tzw. część biodrowa, powinna znajdować się poniżej brzucha pasażera. Takie ustawienie pasa zabezpieczy przed uszkodzeniami wewnętrznymi podczas wypadku. Część ramieniowa z kolei powinna przechodzić po skosie przez cały tułów. Pas zapięty w ten sposób wystarczy, aby utrzymać ciało na miejscu nie tylko podczas hamowania, ale także zderzenia czy dachowania.
* Stosowanie pasów bezpieczeństwa w Polsce w 2014 roku, Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju
** źródło: University of Pittsburgh Medical Center
Komentuj →
6 lipca 2015 |
0



Mariusz Pierzynka (lat 32). Wykształcenie wyższe licencjackie, kierunek turystyka i rekreacja.
Od przeszło 10 lata pracuje jako instruktor nauki jazdy, a od 7 lat pracuje również w Państwowej Straży Pożarnej w Wałbrzychu. Od najmłodszych lat pasjonuje się samochodowami (zwłaszcza tymi dużymi).
(520-43-45 fot. jola michasiewicz)
Pytanie redakcji tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: Jeszcze raz gratulujemy zwycięstwa w XVI Konkursie INSRUKTOR ROKU. Który to już raz startował Pan w tej imprezie? I od kiedy? Ile zwycięstw? Czy to pasja?
Odpowiedź Mariusza PIERZYNKI INSTRUKTORA ROKU 2015: W konkursie Instruktor Roku startowałem po raz 10. Pierwszy raz w 2005 r. w Krakowie. W 2007 r. po raz pierwszy zdobyłem tytuł mistrza polski. W 2010 r. byłem trzeci, w 2012 r. byłem trzeci, w 2013 r. byłem drugi. W 2014 r. po raz drugi zdobyłem tytuł najlepszego instruktora roku a w 2015 r. obroniłem tytuł.
Praca zawodowa sprawia mi przyjemność, a tego typu zawody dają możliwość sprawdzenia siebie.
Pytanie: To już 16. konkurs, który wspomina Pan najlepiej i dlaczego?
Odpowiedź: Najlepiej wspominam 2010 r., czyli zawody w Białymstoku pod względem organizacyjnym, a przede wszystkim pod względem gościnności. Pod względem trudności to 2014 r. zawody w Dolsku rozgrywane na płycie poślizgowej, jazda po takim torze naprawdę pozwoliła na sprawdzenie swoich umiejętności w różnych warunkach.
Pytanie: Gdyby był Pan współorganizatorem Konkursu, i decydował jakie konkurencje będą rozgrywali uczestnicy, jakie one byłyby? A które wydają się Panu najmniej interesujące? Czyli czego brakuje? I jakie byłoby Pana życzenie na rok kolejny?
Odpowiedź: Jako współorganizator najchętniej widziałbym konkurencje podobne jak na konkursie w Dolsku (płyta poślizgowa). Konkurencje takie są najefektowniejsze, widowiskowe dla kibiców, a dla nas zawodników wymagające pod względem technicznym. Bardzo dobrym pomysłem są również konkurencje rozgrywane z pozycji instruktora, ponieważ jest o wiele trudniej prowadzić auto z takie pozycji niż normalnie z pozycji kierowcy. Uważam, że każdego roku konkurencje są interesujące, ponieważ każdy z organizatorów wprowadza zmiany, urozmaica już istniejące. Moim życzeniem na kolejny rok byłaby dobra organizacja zabawy, piękna pogoda i bardzo dobry wynik.
Pytanie: Nasza redakcja także uczestniczyła, oczywiście jako obserwator, w kilku konkursach. Wydaje się, że zbyt mało macie nowych konkurentów. Dlaczego - Pana zdaniem? I jak zachęcić potencjalnych uczestników do startów i rywalizacji?
Odpowiedź: Zawodnicy uczestniczący w finale Konkursu Instruktor Roku wyłaniani są w drodze eliminacji regionalnych. Zauważa się, że w ścisłej czołówce powtarzają się te same nazwiska, ale również, co roku widać nowych zawodników, którzy próbują się z tymi już doświadczonymi (jeżeli chodzi o występy na zawodach) zmierzyć.
Pytanie: Z konkursu wynosicie nowe doświadczenia. Czy jest odniesienie do dalszej Waszej - uczestników - pracy zawodowej. Czy i jakie elementy wykorzystuje Pan w swojej pracy instruktora nauki jazdy?
Odpowiedź: Konkurs ten stwarza przede wszystkim możliwość spotkania instruktorów nauki jazdy z całej Polski. Można wymienić się doświadczeniami z naszej pracy, poglądami na pracę z kursantem, jak również ciekawostkami zawodowymi, w każdym regionie zdarzają się różne sytuacje związane z pracą instruktora.
Pytanie: Wiele mówi się o potrzebie podnoszenia jakości usługi szkolenia kandydata na kierowcę. Jak Pan rozumie tu określenie “jakość usługi”. Co Pan robi, aby Pana praca szkoleniowa była właśnie wysokiej jakości?
Odpowiedź: Na jakość usługi wpływa bardzo wiele czynników. Zaczynając od stanu technicznego sprzętu (bo z tym bywa różnie), poprzez wiedzę, a zwłaszcza umiejętność przekazywania tej wiedzy, podejście do kursanta (nie przedmiotowe a indywidualne), kulturę osobistą instruktora (nie wyobrażam sobie np. instruktora palącego papierosy w aucie). Ja w swojej pracy staram się stosować wyżej wymienione czynniki i wykonywać ją jak najlepiej potrafię, sumiennie i z zaangażowaniem.
Uważam również, że na jakość usługi ma również wpływ cena. Zdarza się, że ośrodki mające niską cenę kursu wprowadzają różnego rodzaju cięcia m.in. nie wyjeżdżają z kursantem poza miasto, dużo godzin spędzają na placu manewrowym lub instruktor skraca kursantowi godzinę jazdy. Tego typu zachowania są niedopuszczalne, ponieważ kursant musi później doszkalać się w ramach dodatkowych godzin, co powoduje w rzeczywistości zwiększenie kosztów kursu.
Dziękuję za rozmowę
J. Michasiewicz (red. nacz. tyg. PRAWO DROGOWE @ NEWS)
Komentuj →
6 lipca 2015 |
0







(520-36-42 fot. jola michasiewicz)
Józef Kowalski, członek zarządu Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów Regionu Piotrkowskiego, instruktor nauki jazdy, właściciel OSK AUTO-PRIMA w Bełchatowie, współzałożyciel Stowarzyszenia
REDKACJA TYGODNIKA PRAWO DROGOWE @ NEWS: W ostatnich dniach czerwca br. odbył się XVI Konkurs INSTRUKTOR ROKU. W Bełchatowie po raz drugi? Może kilka słów o historii tego konkursu, bo przecież to nie był Pana debiut przy organizacji tego zdarzenia?
JÓZEF KOWALSKI, KOMANDOR KONKURSU INSTRUKTOR ROKU 2015: Konkurs Instruktor Roku odbył się w Bełchatowie po raz siódmy, w tym cztery o zasięgu ogólnopolskim. W organizację Konkursu w Bełchatowie angażuje się Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów Regionu Piotrkowskiego. W Stowarzyszeniu tym działam od dnia jego powstania w 1995 r. (byłem jednym z założycieli) do chwili obecnej. Pełniłem w nim różne funkcje i działam do dnia dzisiejszego. Własny ośrodek szkolenia kierowców AUTO-PRIMA prowadzę od 1989 r., a instruktorem jestem od 1983 r. W organizacji Konkursu oraz eliminacjach do Konkursu uczestniczę od 2002 r. W latach 2001-2004 organizatorami konkursu byli: Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów Regionu Piotrkowskiego, WORD w Piotrkowie Tryb. i Starosta Bełchatowski. Konkursy odbywały się w Bełchatowie:
1.I Konkurs Instruktor Roku 2000 o puchar Starosty bełchatowskiego odbył się 23.9.2000 r. Jego pomysłodawcą i głównym organizatorem był Pan Andrzej Guszkowski. W konkursie wzięło udział 18 instruktorów z 10. ośrodków szkolenia.
2.II Konkiurs Instruktor Roku 2001 odbył się we wrześniu 2001 r. Konkurs zorganizowali Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów Regionu Piotrkowskiego, dyrektor WORD w Piotrkowie Tryb. i Starosta Bełchatowski. W konkursie uczestniczyło 13 zawodników z 13 szkół jazdy. Wdrożone zostały wówczas 2 nowe konkurencje: próba Sir Lancelota i wymiana koła na czas. Dwie konkurencje zostały przeprowadzone przez Akademię Bezpiecznej Jazdy z Warszawy. Konkurs został rozegrany w centrum Bełchatowa na Placu Narutowicza. W sąsiadującym parku miejskim odbywały się konkurencje dla młodzieży szkolnej propagujące bezpieczeństwo ruchu drogowego.
3.III Konkurs Instruktor Roku 2002 o puchar Starosty Bełchatowskiego został przeprowadzony 15.06.2002 r. w Bełchatowie. Zostało rozegranych 6 konkurencji. W konkursie brali udział instruktorzy z regionu łódzkiego, tj. ze Skierniewic, Łodzi, Sieradza i Piotrkowi Tryb. W konkursie tym szczególną uwagę zwrócono na pierwszą pomoc ofiarom wypadków drogowych.
4.IV Konkurs Instruktor Roku 2003 odbył się 24.05.2003 r. Był to konkurs ogólnopolski. W konkursie wzięło udział 20 instruktorów całego kraju. Wówczas zrodziła się myśl zorganizowania konkursu międzynarodowego.
5.V Konkurs Instruktor Roku 2004 został rozegrany w dniach 21-22.05.2004 r. w Bełchatowie. Konkurs miał charakter międzynarodowy. Rozegrano 5 konkurencji (wprowadzono nową konkurencję - jazda do tyłu z zasłoniętą tylną szybą). Przy okazji konkursu zorganizowano seminarium na temat ruchu drogowego oraz wycieczkę po Bełchatowskim okręgu Przemysłowym. W tych dniach zaszczycili nas obecnością przedstawiciele MI, KRBRD, ITS, KG Policji, firm wydawniczych. Odbyły się dodatkowo imprezy towarzyszące: prezentacja samochodów przez dilerów z województwa łódzkiego, punkt informacyjny na temat zmian w przepisach ruchu drogowego, punkt bezpłatnego pomiaru poziomu cukru, cholesterolu i ciśnienia, nauka udzielania pierwszej pomocy, pokaz ratownictwa drogowego KP Straży Pożarnej, miasteczko ruchu drogowego (możliwość uzyskania karty rowerowej), konkurs piosenki o bezpieczeństwie ruchu drogowego.
W listopadzie 2004 r. SOSKiI regionu piotrkowskiego prawa do organizacji konkursu przekazało Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców. Dlatego też VI Konkurs Instruktor Roku 2005 odbył się w Krakowie. W organizację tego konkursu włączyły się władze rządowe i samorządowe województwa małopolskiego, Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego, GM Polska. Konkurs rozgrywany był pod patronatem Ministra Transportu i o puchar Ministra Transportu. W tym czasie zostało również zorganizowane seminarium na temat brd. Referaty wygłosili profesor Tracz z Politechniki Krakowskiej i Andrzej Grzegorczyk dyrektor Sekretariatu Krajowej Rady BRD.
W latach 2006-2008 (VII-IX) Konkurs Instruktor Roku odbywał się w Warszawie. Organizatorami byli Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców, Stowarzyszenie OSK w Warszawie i WORD w Warszawie. Nad każdym z warszawskich konkursów rozgrywanych na płycie lotniska na Bemowie patronat objął Minister Infrastruktury. Dla najlepszego instruktora puchar ufundował również Minister Infrastruktury. Fundatorzy nagród i wspierający warszawski konkurs: Ministerstwo Infrastruktury, Krajowa Rada BRD, Instytut Transportu Samochodowego, WORD Warszawa, WORD Radom, WORD Piotrków Tryb., General Motors Polska, Toyota Polska, ZG PZMot, tygodnik Motor, wydawnictwa, Krajowe Stowarzyszenie Egzaminatorów, Stowarzyszenie Dyrektorów WORD, ksiądz Marian Midura, Polska Izba Gospodarcza OSK, Stowarzyszenie Psychologów, Urząd Marszałkowski w Warszawie, Man Star Trucks, Auto Świat i inni.
X Jubileuszowy Konkurs Instruktor Roku pod hasłem BRD odbył się w Bełchatowie 19-20 czerwca 2009 r. Najlepszych instruktorów i zasłużonych dla konkursu uhonorowano odznaczeniami państwowymi i federacyjnymi.
W czasie trwania konkursu zorganizowano egzamin na kartę motorowerową
XI Konkurs Instruktor Roku odbył się w Białymstoku 11-12 czerwca 2010 r.
XII Konkurs Instruktor Roku odbył się w Pile 10-11 czerwca 2011 r.
XIII Konkurs Instruktor Roku odbył się 16-17 maja 2012 w Krakowie
XIV Konkurs Instruktor Roku odbył się 21-22 czerwca 2013 r. w Białymstoku
XV Konkurs Instruktor Roku odbył się 14-15 czerwca 2014 r. w Miedzychodzie (wielkopolskie)
XVI Konkurs Instruktor Roku 2015 odbył się w Bełchatowie
Pytanie: Jak KOMANDOR IMPREZY ocenia edycję z czerwca 2015 roku? Wiele pracy włożonej, wiele emocji już w trakcie samego konkursu i jak się on udał? Proszę o podsumowanie.
Odpowiedź:Było to moje kolejne wyzwanie organizacyjne którego się pojąłem wraz z zarządem SOSKiI regionu piotrkowskiego i Prezesem PFSSK oraz dzięki przychylności pani Prezydent Bełchatowa Marioli Czechowskiej która obiela patronatem nasz konkurs i udostępniła plac w centrum miasta myślę ze impreza się udała. Rozmawiając z uczestnikami już po zawodach twierdzili ze było bardzo fajnie. Po raz pierwszy w edycji tych konkursów wprowadziłem konkurencje wykonywane z miejsca instruktora.
Pytanie: Wśród uczestników widzieliśmy znajome twarze, zwycięzcy 16. edycji też znani. Dlaczego - Pana zdaniem - tak niewielu nowych uczestników? Czego brakuje? Jak zachęcać potencjalnych uczestników?
Odpowiedź: Uczestnicy konkursu są wyłaniani w eliminacjach regionalnych. Biorą w nich udział instruktorzy, którzy chcą porównać swój poziom wiedzy i umiejętności, nie boją się poddać ocenie. Pojawiają się nowe osoby, a udział tych samych instruktorów potwierdza wysoki poziom ich umiejętności i wiedzy.
Pytanie: Dlaczego w bieżącym roku zabrakło patronatu honorowego Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju? Czy to brak zainteresowania resortu sprawami i życiem środowiska instruktorskiego?
Odpowiedź: W 2013 r. PFSSK wystąpiła do Ministerstwa Infrastruktury z wnioskiem o objęcie patronatem Konkursu Instruktor Roku. Ministerstwo nie było zainteresowane patronatem, dlatego w tym roku nie wystąpiliśmy z ponownym wnioskiem o objęcie patronatu. Wysłaliśmy do Ministerstwa zaproszenie na Konkurs, ale nikt z przedstawicieli Ministerstwa nie pojawił się.
Pytanie: Może powinniście - jako Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców - wystąpić do resortu z wnioskiem o dodatkowe przywileje dla zwyciężających w Konkursie instruktorów? Np. zwolnienia z obowiązujących corocznych warsztatów szkoleniowych. Może nawet zwolnienia dla wszystkich startujących? Co Pan na to?
Odpowiedź: Konkurs organizowany jest w celu integracji środowiska instruktorów. Dawanie przywilejów nie jest jego celem.Nie jestem zwolennikiem 3-dniowych warsztatów dla instruktorów, ponieważ część praktyczna tych warsztatów w większości jest fikcją. Natomiast widzę potrzebę jednodniowego szkolenia teoretycznego raz w roku w celu omówienia zmian przepisów i weryfikacji wiedzy instruktorów.
Pytanie: Wiele mówi się o potrzebie podnoszenia jakości usług szkoleniowych w zakresie szkolenia kandydatów na kierowców. Jak Pan widzi przyszłość ośrodków szkolenia? Co - Pana zdaniem - należy zmienić już dzisiaj? Czyli przede wszystkim?
Odpowiedź: Utrzymanie ośrodka szkolenia na odpowiednim poziome tj. samochody, plac manewrowy, cała infrastruktura ośrodka niesie za sobą koszty, które powinny być odzwierciedleniem ceny. Cena ta mogłaby być ceną urzędową.
Dla porównania 60 min. pracy samochodu i instruktora kosztuje średnio ok. 45,00 zł., a 45 min. korepetycji kosztuje średnio ok. 80 zł.
Pytanie: I pytanie dotyczące zawodu instruktora nauki jazdy. W ubiegłym roku minister Gowin doprowadził do uchwalenia ułatwień dla potencjalnych instruktorów. Mimo to, albo właśnie dlatego, właściciele z osk twierdzą, że na rynku pracy brakuje kompetentnych instruktorów? Jak Pan daje sobie radę w swojej AUTO SZKOLE AUTO PRIMA?”
Odpowiedź: Zawód instruktora wymaga szczególnych kompetencji: znajomości przepisów, ciągłego uczenia się, umiejętności przekazania swojej wiedzy, wysokiej kultury osobistej oraz predyspozycji interpersonalnych. W branży instruktorskiej pracuje ok. 20% osób, które nigdy nie powinny się znaleźć w tym zawodzie. Brak kompetencji, odpowiedniego zachowania, ignorowanie pewnych zasad, na których to właśnie wzoruje się ta osoba, którą nauczają, to z reguły są to bardzo młodzi ludzie i nie można dawać im złych wzorców. Nie może to jednak rzutować na pozostałą część instruktorów, którzy wykonują swoją pracę bardzo dobrze, z pasja tak jak byłaby to ich misja życiowa. Ja nieskromnie mogę stwierdzić, iż zatrudniam instruktorów z dużym doświadczeniem otwartymi na zmiany co przekłada się na wyniki w szkoleniu i zadowolenie naszych kursantów a najlepszym przykładem jest fakt iż rodzice których kiedyś szkoliliśmy przysyłają na kurs swoje dzieci jak i wysoka zdawalność
Dziękuję za rozmowę, J. Michasiewicz (red. nacz. tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS)
Komentuj →
27 lipca 2015 |
0
Sezon urlopowy w pełni. Na drogach mamy do czynienia z wyjazdami rodzinnymi i niestety także z wypadkami, w których poszkodowane są rodziny. Przestrzegamy wszystkich kierowców wiozących swoich bliskich na wakacyjny wypoczynek przed zbytnim pośpiechem na drodze.
W 2014 roku najwięcej wypadków kierujący spowodowali w lipcu - 2 802 (9,8% ogółu wypadków spowodowanych przez kierujących), znamienne że jest to miesiąc nasilonych wyjazdów rodzinnych. Siadając za kierownicą samochodu zadbajmy o to, by wyjazd stał się przyjemnością, a nie walką o przetrwanie. Nie należy wyruszać w drogę, gdy jest się zmęczonym lub niewyspanym. Taki stan osłabia refleks, zmniejsza zdolność koncentracji, a w skrajnych przypadkach może doprowadzić do zaśnięcia za kierownicą. Każdy kierowca, wsiadając do samochodu, powinien mieć poczucie, że odpowiada za ludzkie życie. Pamiętajmy o elementarnych zasadach! Przez całą drogę kierowca powinien mieć zapięte pasy bezpieczeństwa. Trzeba też koniecznie zwrócić uwagę, aby rodzina jechała w pasach, a małe dziecko w specjalnym foteliku. Gdy pojawi się zmęczenie najlepiej zatrzymać się i zrobić kilku lub kilkunastominutową przerwę w kierowaniu. Nie każdy kierowca może podróżować w nocy, czasami walka ze snem jest ponad jego siły. No i oczywiście – noga z gazu ! Niestety wciąż najczęstszą przyczyną tragedii na drodze jest jazda z nadmierną prędkością. Większość wszystkich ofiar śmiertelnych wypadków wśród dzieci to pasażerowie pojazdów. Tendencja ta jest bardzo niepokojąca albowiem świadczy o tym, że najmłodsi są narażeni na utratę życia bądź zdrowia przede wszystkim z powodu błędów dorosłych. Wiele dzieci wyjedzie na tzw. wypoczynek zbiorowy - kolonie lub obozy. Stało się już dobrym zwyczajem kontrolowanie przez Policję oraz Inspekcję Transportu Drogowego autokarów, które zwiozą dzieci na wypoczynek, aby sprawdzić czy autokar ma ważne badanie techniczne oraz opłaconą polisę OC można też skorzystać ze strony internetowej www.bezpiecznyautobus.gov.pl. Jeśli na miejscu zbiórki nauczyciel lub rodzic będzie miał jakiekolwiek podejrzenia, dotyczące niesprawności autokaru przewożącego dzieci na wycieczkę czy kolonie, bądź też zachowanie kierowcy będzie wskazywało, że może on znajdować się w stanie nietrzeźwym, nie powinien absolutnie zgadzać się na wyjazd dzieci. Należy wówczas wezwać Policję. Tu nie może być żadnego, najmniejszego nawet pobłażania ze strony rodziców i osób organizujących wyjazd. Lepiej spóźnić się na zamówiony posiłek, albo nawet wyjechać o dzień później, niż dopuścić do sytuacji gdy bezpieczeństwo podróżnych jest zagrożone. W trakcie jazdy autokarem dzieci nie powinny: spacerować po wnętrzu pojazdu; wychylać się przez okna, stawać na siedzeniach, opierać się o drzwi. Takie zachowania, oprócz tego, że są niebezpieczne rozpraszają uwagę kierującego. Postoje autobusu należy organizować wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych, najlepiej na oznakowanych parkingach. Zgodnie z przepisami Prawa o ruchu drogowym (art. 57) na pojeździe przewożącym zorganizowaną grupę dzieci i młodzieży w wieku do 18 lat, umieszcza się z przodu i z tyłu tablice barwy żółtej z symbolem dzieci barwy czarnej. Kierujący takim pojazdem jest obowiązany włączać światła awaryjne podczas wsiadania lub wysiadania dzieci. Kierujący pojazdem, omijając autokar, jest obowiązany w czasie wsiadania lub wysiadania dzieci lub młodzieży zachować szczególną ostrożność i w razie potrzeby zatrzymać się. W lecie częstym widokiem w miejscowościach wczasowych i uzdrowiskowych stają się kolumny dzieci, maszerujące na i z plaży bądź kąpieliska, placów zabaw itd. Kierowca musi wtedy zachować maksymalną ostrożność, wzmóc czujność, zwolnić, a czasem wręcz zatrzymać pojazd. Tu powraca kwestia opiekunów, którzy winni mieć elementarną wiedzę z zakresu przepisów dotyczących maszerujących kolumn pieszych. Kolumna pieszych z wyjątkiem pieszych w wieku do 10 lat może poruszać się tylko prawą stroną jezdni. Piesi w młodszym wieku idący w kolumnie poruszają się chodnikiem, gdy go nie ma idą poboczem, a kiedy nie ma także pobocza maszerują lewą stroną jezdni.
Komentuj →
26 lipca 2015 |
0
(520-21)
Ruszył ogólnopolski konkurs dla samorządów “Aktywne przejścia dla pieszych”, którego inicjatorem jest Fundacja PZU. Nagrodą jest wyposażenie niebezpiecznych przejść dla pieszych w rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo użytkowników. Konkurs jest częścią kampanii “Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym”. Celem konkursu “Aktywne przejścia dla pieszych” jest zaangażowanie samorządów i społeczności lokalnych w działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych. Zadaniem uczestników jest wytypowanie i zgłoszenie poprzez swoje gminy niebezpiecznych przejść dla pieszych, które należy zmodernizować. Zwycięży dwadzieścia najniebezpieczniejszych miejsc, które wytypują internauci na stronie www.stopwariatom.pl, a także komisja konkursowa.
Przypomnijmy, w połowie miesiąca ruszyła właśnie druga odsłona kampanii Fundacji PZU pod hasłem: “Kochasz? Uważaj na pieszych. To mogą być Twoi najbliżsi”. W tym roku celem działań jest zwrócenie uwagi na to, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo na drodze ponosi zarówno kierowca, jak i pieszy. Kampania zakłada zintegrowane działania reklamowe, informacyjne, online oraz w mediach społecznościowych. W ich ramach będzie emitowany m.in. spot telewizyjny, w którym zagrał Marcin Dorociński (fot. poniżej).

(520-22)
Komentuj →
25 lipca 2015 |
0

Wiesława Kasprzewska-Charkin, dyrektor Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gdańsku (fot.)
w rozmowie z redakcją portalu L-INSTRUKTOR powiedziała:
Pytanie: Jakie rozwiązania techniczne Autodromu Pomorze wyróżniają go na tle innych ODTJ w Polsce?
Odpowiedź: Autodrom Pomorze to pierwszy w województwie pomorskim i jednocześnie pierwszy w Polsce Północnej profesjonalny Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy. Na terenie 8-hektarowego obiektu do dyspozycji będzie tor kartingowy dostosowany do rozgrywania zawodów krajowych, tor ziemny (quadowy), płyta poślizgowa prostokątna, płyta poślizgowa w formie pierścienia czy wzniesienia z łukiem i nawodnieniem. Ale to nie tylko miejsce, w którym będą organizowane szkolenia. Obiekt będzie dostosowany również do organizacji spotkań towarzyskich czy imprez integracyjnych. W dbałości o komfort uczestników spotkań powstał tam nawet kominek, który zapewni niepowtarzalny klimat po dniu pełnym wrażeń związanych ze sportami motorowymi.
Pytanie: Jaki był wysiłek inwestycyjny PORD?
Odpowiedź: Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku w całości ze środków własnych finansował inwestycję. Od pomysłu do realizacji udało nam się stworzyć miejsce szkoleniowe, ale również przeznaczone na rekreację czy rozgrywanie zawodów motorowych.
Pytanie: Kto będzie mógł korzystać z obiektu i na jakich zasadach finansowych?
Odpowiedź: Do korzystania z Autodromu Pomorze zachęcamy wszystkich - zarówno klientów indywidualnych jak i grupy zorganizowane. Przewidzieliśmy szkolenia udoskonalające jazdę samochodem czy motocyklem, szkolenia w zakresie radzenia sobie w trudnych warunkach drogowych, szkolenia z dynamicznej jazdy pojazdem czy przygotowujące do prowadzenia samochodu w warunkach zimowych. Ponadto, wychodzimy naprzeciw projektowi zmian legislacyjnych, który przewiduje od stycznia 2016 r. nałożenie obowiązku na każdego nowego kierowcę odbycia kursu dokształcającego w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz praktyczne szkolenie z zagrożeń w ruchu drogowym. Część praktyczna szkolenia będzie odbywać się na płycie poślizgowej w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy, do czego Autodrom Pomorze w Pszczółkach jest w pełni dostosowany. Ofertę specjalną przygotowaliśmy również dla firm chcących szkolić swoich kierowców, co na pewno przełoży się na wymierne efekty ekonomiczne. Co więcej, trenować tu będą mogli zarówno amatorzy jak i profesjonaliści oraz pasjonaci sportów motorowych. Dysponujemy zarówno pojazdami jak i infrastrukturą dostosowaną do sportów motorowych - gokarty, quady, motocykle oraz flota samochodowa.
Pytanie: Jak szkolenie kierowców w warunkach specjalnych wpłynie na wzrost BRD?
Odpowiedź: Szkolenia prowadzone w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy w Pszczółkach będą miały głównie charakter praktycznych. Pozwoli to zapoznać kierowców z różnymi warunkami drogowymi, z którymi może się spotkać w zmiennych warunkach atmosferycznych na drodze. Wszystko to pod okiem doświadczonych instruktorów techniki jazdy, którzy dołożą wszelkich starań, by nauczyć kierowców, jak mają się zachować w sytuacji kryzysowej, np. gdy samochód wpadnie w poślizg na mokrej nawierzchni. Pokażemy jak reagować na zjawisko poślizgu, jak najefektywniej omijać przeszkody czy jak właściwie operować kołem kierownicy. A to wszystko właśnie z myślą o bezpieczeństwie ruchu drogowego. Kształtowanie swoich umiejętności za kierownicą, doskonalenie techniki jazdy, ma bezpośredni wpływ na zachowanie kierowców w ruchu drogowym. Szkolenia te mają na celu uświadomienie kierowcom nie tylko tego, jak może zachować się pojazd w trudnych warunkach i jak temu zarazić, ale mają także zobrazować niebezpieczeństwo jakie niesie za sobą brawura, brak umiejętności, nieprawidłowe przyzwyczajenia czy niedostosowanie prędkości do warunków jazdy.
(520-52 fot. Grupa IMAGE)
Komentuj →
22 lipca 2015 |
0


(520-18-19)
Znamy drogi asfaltowe, betonowa już dzisiaj pojawia się trzecia technologia drogi - z tworzyw sztucznych. Władze miasta Rotterdam rozważają budowę pierwszych takich odcinków testowych. Mają być bardziej wytrzymałe, a koszt budowy, remontu czy demontażu jest znacznie niższy. W zaproponowanej technologii wykorzystywany jest m.in. plastik pochodzący z recyklingu, m.in. zbieranego na oceanach. Miałby on być przetapiany i następnie formowany w taki sposób, by uzyskać odpowiednie parametry przyszłej drogi. Pomysł porównywany jest do budowy klocków Lego. Droga jest bowiem skonstruowana z części modułowych, a co za tym idzie, w przypadku konieczności dokonania np. koniecznego remontu, wystarczyłaby wymiana określonego modułu. Jednocześnie minimalizowane jest zaangażowanie, a zatem i koszty, ciężkiego sprzętu obecnego na budowie. Droga ta w swej podziemnej części posiadać będzie wnęki, w których możliwe będzie zamieszczenie części instalacji (np. sieci telekomunikacyjnej czy rur o mniejszej średnicy). Na obecnym etapie projektu trudno precyzyjnie podać ścisłe parametry techniczne, jakimi charakteryzowałaby się droga wykonana w tej technologii (m.in. brakuje danych dotyczących przyczepności takiej nawierzchni). Producent podaje jednak, że żywotność drogi będzie trzy razy dłuższa niż dotychczas stosowane drogi asfaltowe. Ma być ona wytrzymała na działanie soli drogowej czy też występowanie skrajnie niskich i wysokich temperatur (rozpiętość temperatur, w których droga taka będzie spełniała swoje funkcje to -40 do +80 stopni Celsjusza).
Komentuj →
22 lipca 2015 |
0
W Gdyni zatrzymano 23-letniego kierowcę, który jest podejrzany o strzelanie z broni automatycznej do jadącego Trasą Kwiatkowskiego pojazdu. Zatrzymany przyznał się. Czyn swój tłumaczył: "kobieta jechała zbyt wolno".
Komentuj →
22 lipca 2015 |
0
Na autostradzie A4 (ok. 30 km od Wrocławia niedaleko Oławy) doszło do tragicznego karambolu. Uczestniczyło w nim 11 samochodów w tym tir. Według wstępnych ustaleń policji do zdarzenia doszło w wyniku najechania auta ciężarowego na auta osobowe. Karambol rozpoczął się od wjechania auta ciężarowego w dwa samochody osobowe. Jak poinformowała straż pożarna na miejscu zginęły cztery osoby, a kolejne dwie zmarły w szpitalu.
Komentuj →
21 lipca 2015 |
0
Do planowania inwestycji gospodarczych niezbędne są dane na temat rynku. Muszą być one prawdziwe i aktualne. Niestety nie da się tego powiedzieć o danych Centralnej Ewidencji Pojazdów, która tworzy niebezpieczne dla przedsiębiorców miraże.
Przypomnijmy więc, że aż 6,7 miliona nieaktywnych od co najmniej 8 lat pojazdów, czyli takich, dla których nie dokonano żadnych zmian w rejestrach państwowych gdyż np. nie przeszły okresowego badania technicznego, zaśmieca oficjalne bazy CEP, tworząc błędne wyobrażenie o parku samochodowym w Polsce, zarówno co do średniego wieku eksploatowanych pojazdów, jak również nasycenia samochodami polskiego rynku.
Pisząc o skandalu, jakim jest zbudowanie za publiczne pieniądze ewidencji, która zniekształca obraz rynku motoryzacyjnego w Polsce, wskazywaliśmy głównie na zagrożenia, które ta sytuacja rodzi dla konsumentów. Chodzi przede wszystkim o budowanie na podstawie nieprawdziwych statystyk rozmaitych wskaźników służącym za oręż rozmaitym grupom osób, starającym się wywierać na prawodawców presję, by kształtowali przepisy zgodnie z ich interesami. Najbardziej tego wymownym przykładem jest podnoszący się regularnie głos na trwogę, alarmujący o rzekomym zalewaniu kraju przez samochodowy złom, do czego wykorzystuje się zawyżony średni wiek samochodów w naszym kraju.
Mówiąc o nieodpowiadającym rzeczywistości obrazie polskiego rynku wynikającym z danych CEP, należy wspomnieć o kolejnym ważnym aspekcie. Otóż z powodu zalegania w ewidencji milionów “martwych dusz” polski rynek napraw i części zamiennych jest przeszacowany aż o 9 miliardów złotych. Może to prowadzić do poważnych konsekwencji, które dotkną niezależny rynek motoryzacyjny.
Kto kupi części. Łatwo wyobrazić sobie, że na podstawie analiz CEP-u dystrybutorzy części dokonają nietrafionych inwestycji, np. tworząc swoje placówki w miejscach, gdzie nie ma to ekonomicznego sensu. Cóż bowiem z tego, że według danych CEP w danym regionie jest tyle a tyle samochodów, skoro znaczna ich część to jedynie statystyczne wpisy dotyczące pojazdów, które już dawno trafiły do hut, rdzewieją gdzieś po lasach, lub mają kilka tożsamości, wynikających z tego, że nie zostały po sprzedaniu wyrejestrowane. - W ten sposób znaczna część potencjalnych klientów nowo otwartych placówek handlowych okazuje się być jedynie statystycznymi wydmuszkami. W efekcie inwestor traci olbrzymie pieniądze, co odbija się na jego kondycji finansowej - mówi Alfred Franke, prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Zamiennych. - W przypadku wielkich dystrybutorów, taki cios może być jakoś zamortyzowany, natomiast dla mniejszych podmiotów gospodarczych może to oznaczać wręcz bankructwo i dramat właścicieli, najczęściej rodzinnych, firm.
Gdzie ci klienci? Podobnie na statystykach CEP-u mogą się sparzyć właściciele warsztatów. Uruchomienie przyzwoicie wyposażonego serwisu to koszty idące w setki tysięcy złotych. Najczęściej taka inwestycja wiąże się z koniecznością zaciągnięcia kredytów, które następnie spłacane są przez wiele lat. Jeśli do oszacowania przyszłych przychodów posłużono się danymi CEP-u, może się okazać, że zostały one mocno zawyżone, a tym samym warsztat, który miał być dochodowymprzedsiębiorstwem, okaże się nierentowny i upadnie, często skazując właścicieli na brak jakiejkolwiek możliwości spłacenia swoich zobowiązań.
Patologie kontrolne. Źle funkcjonujący system kontroli stanu technicznego pojazdów sprawia, że coraz częściej stacje SKP są nierentowne. Biorąc pod uwagę wysokość niezbędnych inwestycji, które wiążą się z uruchomieniem stacji, stanowi to niezwykle groźne ekonomicznie zjawisko, które ma również wpływ na bezpieczeństwo na drogach. Stworzenie sytuacji, w której stacje kontroli pojazdów zmuszone są ostro ze sobą rywalizować, rodzi rozmaite patologie, takie jak przymykanie przez diagnostów oka na rozmaite usterki w kontrolowanych pojazdach, które powinny zostać skierowane do warsztatu, a nie być dopuszczone do ruchu.
- Pora najwyższa, żeby osoby mające wpływ na tworzenie regulacji prawnych uznały, że trzeba zrobić porządek w Centralnej Ewidencji Pojazdów, by wreszcie zaczęła ona służyć społeczeństwu i polskiej gospodarce. Trzeba z niej usunąć martwe dusze, a tym samym zweryfikować wielkość rynku napraw i części o 9 fałszywych miliardów złotych, które zawyżają go tworząc niebezpieczne miraże - podsumowuje Alfred Franke.
Stowarzyszenie Dystrybutorów Części Motoryzacyjnych
Komentuj →
21 lipca 2015 |
0

Ponad 4,7 mld zł - tyle w ciągu ostatnich czterech lat wpłynęło na konto KFD z tytułu opłat drogowych (520-46 fot. viaTOLL)
Z początkiem lipca minęły cztery lata od wprowadzenia na polskie drogi elektronicznego systemu poboru opłat drogowych viaTOLL i manualnego poboru opłat na państwowych autostradach płatnych. Obecnie sieć dróg płatnych w ramach viaTOLL obejmuje ponad 3 159 kilometrów dróg krajowych, ekspresowych i autostrad zarządzanych przez GDDKiA. Dotychczasowe wpływy przekazane na konto Krajowego Funduszu Drogowego (KFD) wyniosły ponad 4,7 mld zł.
Elektroniczny System Poboru Opłat viaTOLL jest obowiązkowy dla wszystkich pojazdów samochodowych oraz zespołów pojazdów o DMC > 3,5 t., a także dla autobusów niezależnie od ich dopuszczalnej masy całkowitej. Kierowcy pojazdów lekkich (o DMC ? 3,5 t.) podróżujący płatnymi odcinkami autostrad zarządzanych przez GDDKiA (A2 Konin-Stryków i A4 Bielany Wrocławskie - Sośnica) mogą dobrowolnie skorzystać z systemu viaTOLL za pośrednictwem usługi viaAUTO.
Przychody. Wszystkie przychody wygenerowane przez system viaTOLL trafiają na konto Krajowego Funduszu Drogowego (KFD) i przeznaczane są na dalsze inwestycje w rozbudowę oraz modernizację istniejącej infrastruktury drogowej w Polsce. Od 1 lipca 2011 r. na konto KFD wpłynęło łącznie ponad 4,7 mld zł z tytułu opłat drogowych. Na tę kwotę składają się zarówno opłaty uiszczane przez kierowców pojazdów ciężkich i lekkich drogą elektroniczną za pośrednictwem systemu viaTOLL (łącznie 4 mld zł, z czego wpływy za przejazdami lekkimi wyniosły 13 mln), jak i płatności wnoszone w sposób tradycyjny przez kierowców pojazdów lekkich, korzystających z płatnych odcinków autostradzarządzanych przez GDDKiA (w sumie 641 mln zł).

(520-47 grafika: viaTOLL)
Statystyki dotyczące użytkowników pojazdów o DMC > 3,5 t. W lipcu 2011 r. w systemie viaTOLL zarejestrowanych było nieco ponad 300 000 pojazdów. Po 4 latach funkcjonowania elektronicznego poboru opłat drogowych liczba ta wzrosła do ponad 880 000. Jeżeli chodzi o kraj pochodzenia, to prawie 62% wszystkich pojazdów zarejestrowanych w systemie pochodzi z Polski, przy czym w przypadku samochodów o DMC > 3,5 t. odsetek ten wynosi ponad 59%, a w przypadku autobusów - ponad 60%. Wśród zagranicznych użytkowników poruszających się samochodami ciężarowymi o DMC > 3,5 t. najliczniejszymi grupami są Niemcy (6%), Litwini (3,8%), Czesi (3,5%) oraz Rosjanie (3,2%). Jeżeli pod uwagę weźmiemy jednak autobusy, proporcje te prezentują się nieco inaczej. Najwięcej zarejestrowanych w systemie autobusów pochodzi z takich państw jak: Niemcy (12,5%), Czechy (3,3%), Ukraina i Węgry (po 2,2%). Autobusy rosyjskie stanowią jedynie 0,7% wszystkich zarejestrowanych w ramach systemu.
Proekologiczny efekt działania systemu viaTOLL. Dzięki umiejętnemu zróżnicowaniu stawek opłat (najniższe przewidziane są dla nowoczesnych pojazdów spełniających najbardziej restrykcyjne normy emisji spalin) system viaTOLL w krótkim czasie stał się bardzo efektywnym narzędziem polityki środowiskowej. W rezultacie, na polskich drogach wyraźnie przybywa pojazdów z homologacjami Euro 4, Euro 5 i Euro 6. Jednocześnie zmniejsza się liczba pojazdów starszych i bardziej szkodliwych dla środowiska. Przykładowo, w listopadzie 2011 r. największy udział w rejestracjach miały pojazdy o klasie kolejno Euro 3 (33%) i Euro 5 (23%). Dwa lata później, w październiku 2013 r., proporcje te się odwróciły - liczba pojazdów w klasie Euro 5 (31,26%) przewyższyła liczbę pojazdów reprezentujących klasę Euro 3 (28,25%). Obecnie aż 37% samochodów zarejestrowanych w systemie viaTOLL to pojazdy klasy Euro 5. 23% reprezentuje klasę Euro 3, a kolejne 14% - Euro 4. Już tylko co dziesiąty pojazd poruszający się po polskich drogach (9%) przynależy do najmniej ekologicznej klasy Euro 0. Co ciekawe, w ciągu ostatnich 6 miesięcy zaobserwowano blisko dwukrotny wzrost liczby pojazdów spełniających najbardziej rygorystyczną normę EURO 6 - obecnie stanowią one blisko 5% wszystkich samochodów zarejestrowanych w systemie.

(520-48 grafika: viaTOLL)
Informacje o systemie viaTOLL. viaTOLL to system, który pozwala użytkownikom elektronicznie wnosić opłaty za korzystanie z sieci dróg płatnych. Obowiązuje w Polsce od 1 lipca 2011 roku i jest obowiązkowy dla pojazdów samochodowych oraz zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t. oraz autobusów niezależnie od ich dopuszczalnej masy całkowitej. System viaTOLL obowiązuje na wybranych odcinkach autostrad, dróg ekspresowych i krajowych zarządzanych przez GDDKiA. Z dokładnym wykazem i mapą sieci dróg płatnych można zapoznać się na stronie internetowej www.viatoll.pl oraz w każdym Punkcie Dystrybucji i Punkcie Obsługi Klienta. Dokładna lokalizacja Punktów Dystrybucji i Punktów Obsługi Klienta jest dostępna na stronie www.viatoll.pl. Utrzymaniem i rozbudową systemu zajmuje się firma Kapsch Telematic Services sp. z o. o., która działa w imieniu i na rzecz GDDKiA. Od 2012 roku z systemu dobrowolnie mogą korzystać kierowcy pozostałych pojazdów. Usługa viaAUTO jest alternatywą dla manualnego sposobu płacenia za korzystanie z wybranych odcinków autostrad płatnych zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).
Komentuj →
20 lipca 2015 |
0

(520-33 fot. KWP w Kielcach)
Jak poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Staszowie, tam młodemu kierowcy (19. lat) zostało zatrzymane prawo jazdy. Do zdarzenia doszło w godzinach popołudniowych, wówczas staszowscy policjanci otrzymali informację, że na terenie ogródków działkowych w Staszowie do kanału przy rzece Czarna wjechał pojazd osobowy. Na miejsce natychmiast udał się policyjny patrol, który zastał osobowe Daewoo zaparkowane w kanale wypełnionym wodą. Jak ustalili mundurowi pojazdem kierował 19-letni mieszkaniec gminy Staszów, a oprócz niego w pojeździe podróżowali trzej młodzi pasażerowie w wieku od 15-17 lat. Jak się później okazało 19 - latek na przyległym do kanału parkingu i drodze dojazdowej wykonywał niebezpieczne manewry pojazdem Daewoo. Podczas jednego z manewrów młody kierowca stracił panowanie nad autem i wjechał do kanału. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Nastolatek był trzeźwy a uprawnienia do kierowania posiadał od 15 miesięcy. Za swoje nieodpowiedzialne zachowanie młody mężczyzna stracił już prawo jazdy. Policjanci przestrzegają przed brawurową jazdą i nieodpowiedzialnym zachowaniem. Wobec takich kierowców będą wyciągane odpowiednie sankcje karne.
Komentuj →
20 lipca 2015 |
0
Nowe przepisy, umożliwiające policji odebranie prawa jazdy kierowcy, który na terenie zabudowanym przekroczył dopuszczalną prędkość o ponad 50 km/godz., przynoszą wymierne efekty. - Kierowcy jeżdżą wolniej, bo obawiają się utraty uprawnień. Coraz częściej jednak myślą też o bezpieczeństwie - mówi mł. asp. Joanna Skrent z wydziału ruchu drogowego gdańskiej policji. Dotychczas w Trójmieście odebrano uprawnienia już 90 piratom drogowym.
Komentuj →
20 lipca 2015 |
0
Jak się dowiadujemy płocki Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego zdecydował o utworzeniu swojej filii w Sochaczewie. W przyszłym oddziale trwają prace adaptacyjne. Przy ul. Żeromskiego powstaną: sale egzaminacyjne oraz plac manewrowy, też inne pomieszczenia z przeznaczeniem na biuro obsługi klienta, pomieszczenia egzaminacyjne. Czy 1 września odbęda się pierwsze egzaminy?
Komentuj →
19 lipca 2015 |
0

(520-16)
W Tygodniu św. Krzysztofa - patrona kierowców, apelujemy wraz Policją o ostrożną, rozważną jazdę i prosimy, aby tak potem zostało na co dzień. Dzięki temu wszystkim po polskich drogach będzie podróżowało się bezpieczniej. Akcja ma na celu szeroko zakrojoną prewencję i poprawę Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym w Polsce. Akcja Tydzień Bezpiecznego Kierowcy jest jednym z elementów XVI Tygodnia św. Krzysztofa, który dzięki MIVA Polska obchodzony jest w całym kraju pod hasłem poprawy bezpieczeństwa na drogach i pomocy polskim misjonarzom w zakupie środków transportu. Zachęcamy, aby w całym kraju propagowane było hasło Krajowego Duszpasterstwa Kierowców: “Kierujmy się Miłością na Drodze”.
ks. Marian Midura
Krajowy Duszpasterz Kierowców
Komentuj →
9 lipca 2015 |
0


(520-11-10 fot. Straż Miejska w Warszawie)
Jak zadbać o własne bezpieczeństwo, jak pomóc innym, jak zachować się w trakcie wakacyjnych wycieczek - tego m.in. uczą warszawscy strażnicy miejscy najmłodszych uczestników programu “Lato w Mieście”. Jest edukacja, ale jest też i zabawa - gry, rebusy, krzyżówki. Rekordową popularnością cieszą się zajęcia prowadzone na terenie Stacjonarnego Miasteczka Ruchu Drogowego Straży Miejskiej. Miasteczko przez cały okres wakacyjny codziennie będą odwiedzać kolejne grupy dzieci.
“Wakacyjny cykliści”. Wakacje na rowerze? Jak najbardziej, i to w stolicy! Zanim najmłodsi wyjadą na rowerowe wycieczki, warto, aby podszkolili swoje umiejętności i poznali podstawowe zasady bezpieczeństwa. Z myślą o najmłodszych warszawska straż miejska w ramach Lata w Mieście prowadzi zajęcia na terenie Stacjonarnego Miasteczka Ruchu Drogowego przy ul. Sołtyka.
“Już nie mogę się doczekać, aż wsiądę na rower” - mówi 7-letnia Maja. - “Umiem prowadzić rower, ale jeszcze nie potrafię trzymać kierownicy jedną ręką po to, by dać znać, że skręcam. Mam nadzieję, że tutaj się tego nauczę” - dodaje.
Doskonalenie nauki jazdy to najbardziej oczekiwany przez najmłodszych moment zajęć. Nie jest to jednak jedyny element programu “Wakacyjni cykliści”.Równie atrakcyjna jest nauka przepisów ruchu drogowego, do której niepotrzebne są podręczniki. Dzieci uczestniczą w przygotowanej przez strażników grze zręcznościowej, która pomaga w zapoznaniu się z chociażby znakami drogowymi.
Młodzi cykliści mają możliwość w atrakcyjnej formie poznać i identyfikować znaki drogowe, zweryfikować wiedzę dotyczącą zasad ruchu drogowego z perspektywy cyklisty a przy okazji dzięki grze zręcznościowej sprawdzić refleks i własne reakcje - mówi insp. Robert Ostrowski - W trakcie zajęć praktycznych na bieżąco skorygujemy błędy i wytłumaczymy, jak należy zachować się prawidłowo w danej sytuacji. Cieszę się, że dzieci oswajają się z - wcale niełatwą drogową rzeczywistością od najmłodszych lat” - dodaje.
W trakcie zajęć na terenie Stacjonarnego Miasteczka Ruchu Drogowego nikt nie może narzekać na nudę. Podczas, gdy jedna grupa ćwiczy umiejętności na terenie Miasteczka, druga uczestniczy w zajęciach związanych z zagadnieniem bezpieczeństwa. Dzieci rozwiązują specjalnie przygotowane rebusy i krzyżówki. Strażnicy miejscy w ramach wakacyjnej szkółki rowerowej uczą również najmłodszych, jak udzielić pierwszej pomocy, zwracają uwagę na przepisy prawa, ostrzegają przed zagrożeniami, również wynikającymi z kontaktów z osobą nieznajomą. Ten element zajęć edukacyjnych urozmaicony jest projekcją filmu “O Florce, która chciała zostać piłkarzem”.
Ze strażą miejską bezpiecznie. Pierwsze dni wakacji i już odbyły się pierwsze zajęcia w placówkach dyżurujących w ramach “Lata w Mieście” z udziałem strażników miejskich. Tak było m.in. w Klubie Osiedlowym “Panorama” przy ul. Górnośląskiej.Spotkanie ze strażnikami – st. insp. Barbarą Zbroińską i insp. Krzysztofem Nycem z Referatu Profilaktyki to jeden z punktów w programie dnia. Spotkanie zaczyna się od omówienia zasad bezpiecznego pobytu nad wodą. Dzieci chętnie włączają się w dyskusję i odpowiadają na pytania funkcjonariuszy. Znają odpowiedzi na prawie wszystkie pytania strażników. Wiedzą, jaki kolor boi oznacza zakaz kąpieli, w których miejscach nie można się kąpać. Okazuje się, że wiele z nich spotkało się już z funkcjonariuszami na zajęciach profilaktycznych w szkole w trakcie roku szkolnego. Po omówieniu podstawowych zasad bezpieczeństwa podczas wakacji, czas na zajęcia z użyciem fantomu.
“Zapamiętajcie to na zawsze: 2 oddechy ratunkowe, 30 uciśnięć. Pamiętajcie jednak, że przede wszystkim musicie zadbać o własne bezpieczeństwo. Musicie mieć pewność, że przystępując do udzielania pierwszej pomocy osobie potrzebującej, sami jesteście bezpieczni” - podkreśla st. insp. Barbara Zbroińska.
Po dokładnej instrukcji udzielania pierwszej pomocy, każde dziecko ćwiczy resuscytację krążeniowo-oddechową na fantomie.
“Choć z pewnością nie zapamiętają, jak fachowo nazywa się ta czynność, to mam nadzieję, że będą wiedziały, jak zareagować, kiedy komuś będzie potrzebna taka pomoc, będą wiedziały, jak wezwać pogotowie i jak przeprowadzić masaż serca. A to przecież najważniejsze. Mam nadzieję, że na długo zapamiętają to, czego się dzisiaj nauczyły” - mówi insp. Krzysztof Nyc.
Najmłodsi w trakcie zajęć dowiadują się, jak rozpoznawać zagrożenia i jak reagować w przypadku niebezpiecznych zdarzeń, czy chociażby jak zachować się kiedy nagle zmienia się pogoda w czasie pieszej wędrówki, czy jak zachować się kiedy dojdzie do wypadku. Już po godzinie zajęć znają podstawowe zasady udzielania pierwszej pomocy i potrafią prawidłowo wezwać służby ratunkowe. Funkcjonariusze codziennie odwiedzają kolejne placówki, a zajęcia ze strażnikami cieszą się wśród najmłodszych dużym zainteresowaniem.
Komentuj →
9 lipca 2015 |
0

(515-14)
Woonerf to wynalazek holenderskiego architekta Nieka de Boera z lat 60. ub. wieku. Rozumiany i postrzegany jako rodzaj ulicy, która jest jednocześnie i drogą dla samochodów, i deptakiem, i parkingiem, choć zdecydowanie pierwszeństwo mają tam piesi i rowerzyści. W Polsce pierwszy powstał w Łodzi. Dzisiaj - jak donosi “Wyborcza pl Lublin” taka potocznie nazywana “ulica do mieszkania lub podwórzec” powstaje w Lublinie. To sposób projektowania w strefie miejskiej taki, aby przy zachowaniu jej kluczowych funkcji uspokoić ruch na niej - stworzyć przestrzeń o wysokim poziomie bezpieczeństwa, walorach estetycznych, a przede wszystkim miejsce, gdzie przyjemnie można spędzić czas.
Komentuj →
8 lipca 2015 |
0

(520-49)
Przy ul. Browarnej w Lublinie odsłonięto we wtorek mural promujący trzeźwość za kierownicą. Jest to kolejna część kampanii zatytułowanej "Nigdy nie jeżdżę po alkoholu".
Kampania dotyczy osób, które nie reagując w sytuacji, gdy nietrzeźwy wsiada za kierownicę, wyrażają przyzwolenie na jazdę na "podwójnym gazie". Tym samym stają się współodpowiedzialni za zagrożenie, jakie dla bezpieczeństwa na drodze stanowi pijany kierowca. Podczas odsłonięcia muralu policjanci przedstawili statystyki dotyczące 2014 roku. Na terenie naszego województwa doszło do 160 wypadków drogowych, gdzie sprawcą był kierujący będący pod działaniem alkoholu. W wyniku tych zdarzeń drogowych 19 osób straciło życie, a 197 zostało rannych. Policjanci w ubiegłym roku przeprowadzili na terenie województwa lubelskiego 650 tysięcy kontroli stanu trzeźwości kierujących. W pierwszym półroczu tego roku takich kontroli było już 350 tysięcy. Wielkoformatowe murale promujące trzeźwość za kierownicą i przypominające o odpowiedzialności, jaka spoczywa na osobach kierujących pojazdami, pojawiły się w Warszawie, Poznaniu, Gdyni oraz Lublinie.
Komentuj →
7 lipca 2015 |
0

(520-50 fot. jola michasiewicz)
Według “Europejskiego barometru odpowiedzialnej jazdy 2015”, aż 44% polskich kierowców zapomina włączyć kierunkowskaz przed wyprzedzaniem lub skrętem. Tymczasem to niezbędny element bezpiecznej jazdy, dzięki któremu informujemy innych uczestników ruchu o zamierzonych manewrach.Zapominanie o włączeniu kierunkowskazu bądź jego celowe nieużywanie może doprowadzić do kolizji. Policja ma prawo ukarać takiego kierowcę mandatem w wysokości 200 złotych.
Znajdź czas na sygnał. - Kierunkowskazów używamy zawsze wtedy, kiedy chcemy zasygnalizować innym uczestnikom ruchu wykonywany manewr, przede wszystkim zmianę pasa ruchu, wyprzedzanie czy omijanie. Każdy manewr powinien być przez kierowcę przewidziany i zaplanowany, wówczas ma wystarczająco dużo czasu, aby zasygnalizować go innym - powiedział Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. W lecie, kiedy na ulice wyjeżdża dużo więcej rowerzystów, kierowcy powinni zwrócić szczególną uwagę, aby sygnalizować innym uczestnikom ruchu zamiar ominięcia cyklisty znajdującego się na tym samym pasie ruchu. Używanie w takich sytuacjach kierunkowskazów pozwoli zwiększyć bezpieczeństwo na drodze i uniknąć kolizji.
Martwy punkt. Kierunkowskazów należy używać także wtedy, gdy znajdujemy się na pasie dla skręcających czy kiedy w pobliżu nie widzimy innych samochodów. Sygnalizowanie działań może także uchronić przed kolizją w przypadku, gdy inne auto znajduje się w tzw. martwym polu, czyli jest niewidoczne. - Włączając kierunkowskaz, mamy pewność, że nawet jeśli nie zauważymy w lusterku zbliżającego się pojazdu, to informujemy kierowcę o naszym zamiarze, dzięki czemu zdąży odpowiednio zareagować - zwolni, użyje sygnału dźwiękowego, by nas ostrzec i zaznaczyć swoją obecność - mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Odpowiedni moment. Manewr należy zasygnalizować w odpowiednim momencie. Gdy włączymy kierunkowskaz zbyt wcześnie, możemy zmylić i wprowadzić w błąd innych użytkowników ruchu. Jeśli natomiast zasygnalizujemy manewr zbyt późno, to nie zostawimy kierowcom czasu na dostosowanie jazdy do tego, co dzieje się na drodze. Obie sytuacje są równie niebezpieczne. Odpowiednie używanie kierunkowskazów poprawia płynność ruchu i bezpieczeństwo, a także pozwala uniknąć zatorów i nieporozumień na drodze.
Szkoła Bezpiecznej Jazdy Renault to pierwsza markowa szkoła doskonalenia techniki jazdy Renault na świecie. Szkoła działa na terenie lotniska Warszawa-Bemowo. W ofercie szkoły znajdują się kursy dla klientów indywidualnych i flotowych, program dla kierowców samochodów dostawczych, jazda defensywna, czyli szkolenie z techniki bezpiecznej jazdy w realnym ruchu drogowym, kompletne audyty flot samochodowych, kurs ekojazdy, wykłady z psychologii i bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz szkolenia z zakresu pierwszej pomocy. Szkoła dysponuje 50 000 m2 powierzchni do ćwiczeń, w tym płytą poślizgową o długości 120 m oraz kręgiem poślizgowym o średnicy 60 m, a także płytami betonowymi do jazdy na trolejach i torem do jazdy terenowej. Szkoła Bezpiecznej Jazdy Renault jest członkiem Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego i Polskiego Stowarzyszenia Motorowego.
Komentuj →
6 lipca 2015 |
2
W Krakowie w dniach 9-11 czerwca br. odbyła się konferencja naukowo-techniczna Małopolskiej Wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego pod patronatem Krajowej Rady BRD. Temat określono następująco: “Bezpieczeństwo ruchu drogowego wMałopolsce - dotychczasowe działania i perspektywy”. Odnotowano wystąpienia: Przewodniczącego Wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego -Członka Zarządu Województwa Małopolskiego - Jacka Krupy; zastępcy dyrektora Biura Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji - mł. insp.Leszka Jankowskiego; prof. dr hab. Mariana Tracza z Politechniki Krakowskiej (“Audyt i inspekcja dróg szansą na poprawę brd”), Marka Dworaka, sekretarza WRBRD, dyrektora MORD w Krakowie (“Przepisy ruchu drogowego w polskich realiach”), Grzegorza Derkacza, dyrektora ds. Zarządzania Przewozami MPK S.A. w Krakowie (“Bezpieczeństwo w przewozach pojazdami komunikacji miejskiej”), Adama Czerwińskiego, dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Sączu (“Czy drogi powiatowe są bezpieczne”), Agnieszki Wachowskiej, zastępcy dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad O/Kraków oraz Tomasza Pabisa, naczelnika Wydziału Inżynierii Zarządu Dróg Wojewódzkich (“Działania zarządców dróg na rzecz poprawy brd, na drogach województwa małopolskiego”), prof. dr hab. Inż. Stanisława Gaca z Politechniki Krakowskiej (“Małopolski Program BRD na lata 2014-2020 - diagnozy, założenia programu i jego filary. Szanse i ryzyka związane z jego wdrożeniem”), Katarzyny Dobrzańskiej-Junco, prezesa Centrum Inicjatyw BRD (Program “Road Show”). Ponadto uczestnicy obejrzeli przygotowaną prezentację filmową głównych działań Rady; obserwowali i uczestniczyli w pokazach na poligonie Ogólnopolskiego Konkursu “Policjant Ruchu Drogowego”. Konferencję zamknął panel dyskusyjny: “Pieszy oczekujący przed przejściem dla pieszych”; “Zagrożenia brd związane ze wzrastającym ruchem rowerowym”- moderatorem był prof. Marian Tracz; paneliści to: prof. Stanisław Gaca, Antoni Wontorczyk, Piotr Sławeta, Marcin Wójcik, Marek Dworak.

Statystyka z opracowania: “Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego na małopolskich drogach w 2014 roku.
WRD KWP w Krakowie (520-51)
Zaproponowano projekty interesujących inicjatyw ustawodawczych, konkretnych działań, i to nie tylko lokalnych, ale ogólnopolskich. Poniżej dorobek konferencji w formie wniosków, zachęcamy do uważnej lektury. Ubolewamy, iż tak niewiele WRBRD informują o swoich działaniach, planach i projektach, tym razem jest inaczej. Małopolskiemu Ośrodkowi Ruchu Drogowego dziękujemy za przesłane materiały.
WNIOSKI POKONFERENCYJNE
Kraków 9-11.6.2015
I. W systemie edukacji:
wprowadzenie przedmiotu wychowanie komunikacyjne jako obowiązkowego przedmiotu dla wszystkich klas podstawowych i gimnazjalnych - 1 godzina tygodniowo. Nauczanie prowadziliby nauczyciele będący absolwentami kierunkowych studiów dyplomowych bądź podyplomowych, na których - oprócz przedmiotów pedagogiczno-dydaktyczno-psychologicznych - wykładane byłyby przepisy ruchu drogowego w wersji rozszerzonej oraz zagadnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego; warunkiem rozpoczęcia studiów byłoby posiadania prawa jazdy kat. B.
Wprowadzenie obowiązku - raz na dwa lata - odbycia warsztatów ze stosowania przepisów ruchu drogowego przez wszystkich kierowców wykonujących zawód kierowcy lub kierujących samochodami służbowymi albo prowadzących działalność gospodarczą.
II. Wnioski legislacyjne :
1)poprawa zapisów dla relacji kierujący-piesi co najmniej poprzez przeniesienie zapisu § 47 ust. 4 Rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów do Ustawy - Prawo o ruchu drogowym, albo lepiej poprzez wprowadzenie dalej idącego zapisu w formule np. “Pieszy przechodzący przez przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyjątkiem tramwaju. Zabronione jest wchodzenie na przejście dla pieszych bez obserwacji ruchu pojazdów na jezdni, wchodzenie z pozycji innej niż prostopadła do krawędzi jezdni oraz dobieganie, a nawet przyspieszanie kroku przed wejściem na przejście.” Należy dodatkowo rozważyć możliwość malowania na krawężniku dodatkowej linii tzw. zebry czyli rozszerzenie znaku P-10.
2)poprawa zapisów dla relacji kierowcy-rowerzyści, w tym wprowadzenie lepszego oznakowania przejazdów rowerowych, pasów rowerowych i łączników do dróg rowerowych i pasów rowerowych (znak pionowy z dużą sylwetką rowerzysty - np. jak we włoskim kodeksie drogowym, umieszczenie znaku P-23 w obszarze znaku P-11, wprowadzenie tzw. sierżantów rowerowych) oraz :
-usunięcie sformułowania “lub z innej części drogi” w Art. 27 ust.1a Ustawy - Prawo o ruchu drogowym dla zlikwidowania sprzeczności pomiędzy ustępowaniem pierwszeństwa przy włączaniu się rowerzysty do ruchu a pierwszeństwem przy wjeżdżaniu na jezdnię np. z chodnika (sprzeczność Art. 17 ust. pkt 3 i 3a z powołanym wyżej Art. 27 ust.1a),
-dodanie przepisu o zakazie omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku i zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa rowerzyście na przejeździe rowerowym,
-uzupełnienie zapisu o możliwości wyprzedzania przez rowerzystę z prawej strony powoli jadących pojazdów z wyjątkiem roweru, że dotyczy to zatoru drogowego lub oczekiwania na otwarcie ruchu kierowanego,
-wprowadzenie zakazu jazdy rowerem w obszarze zabudowanym na jezdni, która ma więcej niż jeden wyznaczony pas ruchu dla danego kierunku na ciągu komunikacyjnym o podwyższonej prędkości oraz tam, gdzie występuje pas ruchu oddzielony separatorem lub BUS-pas,
-dopuszczenie jazdy rowerem po chodniku na obszarze zabudowanym, na odcinku ciągu komunikacyjnego o podwyższonej prędkości - tam, gdzie prędkość nie została podwyższona oraz w przypadku zamontowania w jezdni separatora lub wydzielenia BUS-pasa,
-rezygnacja z warunku szerokości chodnika dopuszczającej poruszanie się po nim rowerzystów,
3)w związku z upowszechnianiem się zasady wprowadzania autobusów na torowiska tramwajowe, zapisanie pierwszeństwa przejazdu autobusu skręcającego torowiskiem na skrzyżowaniu (analogicznie do skręcającego tramwaju) oraz pierwszeństwa zjeżdżającego z torowiska autobusu na skrzyżowaniu, a wobec zwiększającej się liczby bus-pasów, zapisanie w przepisie do znaków D-11 i D-12 dostępności BUS-pasa dla wszystkich oznaczonych właściwymi emblematami pojazdów służb porządkowych, ratowniczych i technicznych (Policja, Straż Miejska, Żandarmeria Wojskowa itp. Pogotowie Ratunkowe, Straż Pożarna, Pogotowie Gazowe, itp. Pogotowie Wodociągowe, Pogotowie Torowe itp.) oraz wprowadzenie kierunkowych sygnałów dla autobusów,
4)dookreślenie zapisów dot. ruchu okrężnego w celu uzyskania jednolitej interpretacji przez kierujących oraz jednolitej organizacji ruchu rzez zarządzających ruchem w zakresie różnych typów skrzyżowań z wyspą centralną,
5)uzupełnienie przepisów regulujących kwestię pierwszeństwa przy zawracaniu i cofaniu,
6)kompletna likwidacja bezkolizyjnych strzałek w sygnalizacji S-2 - jedynym warunkiem winno być uprzednie - przed wyświetleniem sygnału “strzałki” - włączenie sygnału zielonego dla pieszych i rowerzystów; tam gdzie “zielone strzałki” były bezkolizyjne zastosować sygnalizację kierunkową (S-3); po wprowadzeniu uporządkowania funkcjonowania sygnalizatorów S-2 wnioskujemy przeprowadzenie kampanii informacyjnej wskazującej niezbędność dostosowania się do wymogu zatrzymania przed sygnalizatorem,
7)w Rozporządzenie w sprawie warunków technicznych dla znaków, sygnałów i urządzeń... (tzw. czerwona księga) niektóre wymiary lub wymogi powinny być zapisane na zasadzie wskazania najlepszego rozwiązania, z możliwością odstępstwa np. nie wszędzie potrzebne lub możliwe jest wyznaczanie 4 m szerokości przejścia dla pieszych, kolejność przejazd rowerowy - przejście dla pieszych winna być dowolna, potrzebne jest zmniejszenie wymogów dla przerywania linii P-4, ponadto proponujemy:
-wprowadzenie modyfikowanej długości żółtego światła w zależności od prędkości na drodze (także w sygnalizacji dla tramwajów i autobusów),
-poprawienie obliczania czasów między-zielonych dla sygnalizacji świetlnych (zarówno dla pojazdów ogólnie, jak i tramwajów oraz autobusów) - westie zaokrągleń, prędkości ewakuacji, długości tramwajów, rowerzyści, punkty kolizji itp.
-zlikwidowanie rygorystycznych wymogów dla wprowadzenia sygnalizacji kierunkowej (S-3) oraz dopuszczenie możliwości wprowadzania sygnalizacji S-2 dla więcej niż jednego pasa ruchu,
-ograniczenie wymogów dla wielkości stosowanych znaków pionowych,
-znak D-44 – skoro wszystkie miejsca w strefie mają być wyznaczone, powinno być tak, że parkowanie poza miejscami wyznaczonymi jest nielegalne (tak jak w strefie zamieszkania) - cel: zmniejszenie ilości znaków pionowych; do rozważenia wyznaczanie strefy płatnego parkowania tylko oznakowanie poziomym;
-zastrzeżenie czerwonego koloru wypełnienie przejścia (P-10) dla przejść, których korzystają dzieci, rozważenie możliwości zastrzeżenia koloru niebieskiego dla przejazdów rowerowych, bądź innej infrastruktury rowerowej ( w razie potrzeby szczególnego jej wyróżnienia),
-likwidację obowiązku stosowania znaków pionowych na przejściach dla pieszych przez drogę rowerową,
8)wprowadzenie do katalogu obowiązujących znaków i sygnałów:
-znaku suwaka (zamka błyskawicznego)
-sygnalizacji na przejazdach przez tory tramwajowe
-linii ostrzegawczej naprowadzającej
-znaku zalecanej prędkości
-oznakowania strefy skrzyżowań równorzędnych
-oznakowanie skrzyżowań albo przecięć kierunków na których występują wyjazdy ze strefy zamieszkania, strefy ruchu lub drogi wewnętrznej
-tabliczek wskazujących, których pasów ruchu dotyczy dane oznakowanie,
-w oznakowaniu poziomym wprowadzenie poniższego wzoru symbolu dla skrzyżowań, na których pierwsza przecznica jest jezdnią “ pod prąd”
9)likwidacja dopuszczenia prędkości 140 km/h na autostradzie (powrót do prędkości 130 km/h), likwidacja podziału na godziny dzienne i nocne limitu w obszarze zabudowanym, rozważenie ograniczenia - w przepisach ogólnych - limitów na autostradzie i drodze ekspresowej dwujezdniowej ( np. o 20 km/h) podczas opadów atmosferycznych,
10)rezygnacja - wzorem wiodących krajów europejskich - z odwoływania przez skrzyżowanie znaku ograniczenia prędkości (B-33).
III. W zasadach funkcjonowania WRBRD :
1)opiniowanie zatwierdzonych do realizacji zadań inwestycyjnych zarządców dróg pod kątem znaczenia dla brd - na ich wniosek,
2)wydzielenie w budżecie zarządców dróg puli środków finansowych na działania z zakresu brd wynikające z bieżącej analizy stanu brd na zarządzanej sieci dróg,
3)dokonywanie oceny organizacji ruchu proponowanej przez zarządców dróg,
4)obowiązkowe przekazywanie do mediów materiałów popularyzatorsko-edukacyjnych dotyczących poprawy brd,
5)prowadzenie kwartalnych szkoleń dokształcających dla instruktorów z zakresu brd.
Komentuj →
6 lipca 2015 |
0


(520-8-9 fot. KRBRD)
W Bydgoszczy i powiecie bydgoskim z inicjatywy pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa w transporcie i ruchu drogowym Pawła Olszewskiego przeprowadzony zostanie pilotażowy przegląd oznakowania ulic. Zadanie zostanie zrealizowane we współpracy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad.
- Na podstawie bydgoskich doświadczeń zostaną opracowane ogólnopolskie wytyczne dla zarządców dotyczące prawidłowego oznakowania. Zasady te zostaną następnie wprowadzone we wszystkich samorządach. W ten sposób ulice w polskich miastach będą oznakowywane w oparciu o jednolite standardy- podkreśla wiceminister infrastruktury i rozwoju, Paweł Olszewski.
Za oznakowanie w Bydgoszczy odpowiada Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej (ZDMIKP). Każda nowa inwestycja wymaga opracowania szczegółowych rozwiązań dotyczących organizacji ruchu. Na silnie zurbanizowanym terenie zdarzają się jednak sytuacje, że na niektórych odcinkach ulic ze względu na dużą liczbę znaków, kierowcy w trakcie jazdy mają wyjątkowo mało czasu na śledzenie wszystkich tablic. Dlatego eksperci przeanalizują między innymi sposób rozmieszczania kolejnych znaków oraz możliwości usunięcia części tablic. Celem jest poprawa bezpieczeństwa.- Zależy nam na tym, że bydgoskie drogi były oznakowane w sposób bezpieczny i czytelny. Dlatego chętnie skorzystamy z doświadczeń innych zarządców dróg. Będzie to przypominać zewnętrzny audyt. Bydgoszczanie mogą tylko na tym skorzystać- podkreśla prezydent Bydgoszczy, Rafał Bruski.W trakcie pilotażowej akcji weryfikowana będzie zgodność oznakowania z przepisami wraz z opracowaniem raportu z tych działań. Zostanie on przekazany do Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Raport będzie zawierał informacje przydatne dla zarządców dróg samorządowych - do zastosowania w celu podniesienia standardów oznakowania kierunkowego i poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. W przeglądzie oznakowania będą brali udział oprócz drogowców z GDDKIA i ZDMIKP także przedstawicie Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.
Komentuj →