1 lutego 2017 |
0
(screen TVN 24 z dn. 1.2.2012 r. pt. „Szymborska nie żyje")
1 lutego 2012 r. w Krakowie zmarła Wisława Szymborska. Wybitna poetka, laureatka nagrody Nobla z 1997 r. miała 89 lat. Wspomnijmy i przeczytajmy Jej wiersz pt. „Wypadek drogowy”:
Jeszcze nie wiedzą,
co pół godziny temu
stało się tam, na szosie.
Na ich zegarkach
pora taka sobie,
popołudniowa, czwartkowa,
wrześniowa.
Ktoś odcedza makaron.
Ktoś grabi liście w ogródku.
Dzieci z piskiem biegają
dookoła stołu.
Komuś kot z łaski swojej
pozwala się głaskać.
Ktoś płacze -
jak to zwykle przed
telewizorem,
kiedy niedobry Diego
zdradza Juanitę.
Słychać pukanie -
to nic, to sąsiadka z
pożyczoną patelnią.
W głębi mieszkania dzwoni
dzwonek telefonu -
na razie tylko w sprawie
ogłoszenia.
Gdyby ktoś stanął w oknie
i popatrzył w niebo,
mógłby ujrzeć już chmury
przywiane znad miejsca
wypadku.
Wprawdzie porozrywane
i porozrzucane,
ale to u nich na porządku
dziennym.
Komentuj →
19 stycznia 2017 |
0
Sprawdź swój bezpieczny odstęp – apelują drogowcy (fot. J. Michasiewicz)
Bezpieczny odstęp w naszym kodeksie. Pytanie o bezpieczny odstęp, to bardzo trudne pytanie. Generalnie w normalnych warunkach drogowych eksperci mówią: to odstęp wynoszący minimum dwie sekundy. W gorszych warunkach, np. podczas opadów deszczu lub śniegu albo mrozów, minimum to trzy sekundy. W ten sposób właściwa odległość w metrach między pojazdami wydłuża się wraz z prędkością. To praktycy, a przepisy? W nich niestety niewiele. Jedynie w tunelu wiemy, że w tych o długości powyżej 500 m na terenie niezabudowanym samochód o masie do 3,5 t albo autobus powinny jechać w odległości minimum 50 m od poprzedzającego pojazdu. Te cięższe auta - to minimum 80 m.
U naszych zachodnich sąsiadów? Generalnie przepisy w krajach Europy Zachodniej oceniane są jako bardziej restrykcyjne. I tak np. w Niemczech na autostradach są malowane poprzeczne pasy. - Kierowca jadący za innym samochodem powinien widzieć przed maską dwie takie linie i dopiero tył poprzedzającego auta. W terenie zabudowanym bezpieczna odległość to 12 m, czyli długość trzech przeciętnych samochodów osobowych. Nadto w trudnych warunkach odstęp większy. Wskazuje się, iż ważny jest tutaj także parametr prędkości samochodów. Zdecydowanie odczuwalne jest, iż na tamtejszych drogach kierowcy w sposób zdyscyplinowany utrzymują ten bezpieczny odstęp. Odległości między samochodami mierzą fotoradary rozstawione przy autostradach. My zbyt często jeździmy „na zderzaku”? Pamiętajmy, że za taki styl jazdy tam zapłacimy wysoki mandat, a w warunkach recydywy grozi kara więzienia i pozbawienia prawa jazdy. Policjanci mogą w miejscach robót drogowych lub niebezpiecznych mogą nakazać większe odległości. U nas kierowcy są w tym zakresie bezkarni.
Rady ekspertów: Kierowca rajdowy Maciej Rzeźnik szczególną uwagę radzi zwrócić na warunki drogowe. – To one wpływają na długość drogi hamowania, która inna będzie na suchym asfalcie, a inna podczas opadów deszczu czy śniegu. Ważne jest także ograniczone zaufanie do systemów bezpieczeństwa samochodu. Owszem, pomagają one wyjść z opresji, ale nawet w najlepszym aucie nie uratują nas, jeśli nie zachowamy bezpiecznego odstępu - przekonuje kierowca rajdowy. Fachowcy przypominają, że kierowca powinien zadbać także o stan samochodu. Brak opon zimowych, zużyte amortyzatory i uszkodzone zawieszenie to podstawowe czynniki wydłużające drogę hamowania. (jm)
Komentuj →
18 stycznia 2017 |
0
Wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit (pierwszy z prawej) (fot. MIiB)
Zasady wynagradzania kierowców w transporcie międzynarodowym, bezpieczeństwo kierowców pojazdów ciężarowych i autobusów, płaca minimalna w transporcie drogowym i czas pracy kierowców to główne tematy rozmów, które odbyły się 18 stycznia 2017 r. w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa. Wzięli w nich udział przedstawiciele administracji rządowej: Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Finansów, Państwowej Inspekcji Pracy, Instytutu Transportu Samochodowego, Inspekcji Transportu Drogowego oraz strony społecznej, reprezentowanej przez przewoźników i pracodawców transportu drogowego, a także związków zawodowych zrzeszających kierowców.
Kwestia należności wypłacanych kierowcom z tytułu podróży służbowych, wykonywanych w ramach przewozów międzynarodowych, wymaga regulacji w wyniku wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 24 listopada 2016 r. W wyroku tym (K11/15) wskazano, że dotychczasowe zasady wypłaty ryczałtów kierowcom w transporcie międzynarodowym są niezgodne z Konstytucją. Prowadzący spotkanie wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit powiedział, że liczy na osiągnięcie kompromisu pomiędzy przedsiębiorcami i pracownikami w tym zakresie.
Podczas rozmów została zaprezentowana koncepcja utworzenia Zespołu ds. prowadzenia branżowego dialogu społecznego przy ministrze właściwym ds. transportu, którego celem będzie wypracowanie rozwiązań korzystnych dla branży transportu drogowego, godzenia interesów stron i zachowania spokoju społecznego w branży. Zespół ten będzie działał w ramach Rady Dialogu Społecznego.
Przedstawiciele związków zawodowych kierowców zgłosili postulat wyprowadzenia płacy minimalnej w transporcie drogowym, jako przedmiot prac Zespołu ds. prowadzenia branżowego dialogu społecznego. Kolejny postulat zgłoszony przez to środowisko to zmiany w ustawie o czasie pracy kierowców, polegające m.in. na zniesieniu indywidualnego rozkładu czasu pracy kierowców oraz zmiany w zakresie warunków i czasu pracy kierowców wykonujących przewozy regularne, których trasa nie przekracza 50 km.
Ważnym tematem poruszonym podczas spotkania było też bezpieczeństwo kierowców pojazdów ciężarowych i autobusów wykonujących przewozy międzynarodowe. Szczególnie istotne są tu wydarzenia, które miały miejsce w grudniu 2016 r. w Berlinie oraz sytuacja związana z atakami na kierowców w okolicach Calais we Francji. W trakcie dyskusji na ten temat wskazywano na możliwość przyjęcia rozwiązań, które sprzyjałyby zwiększeniu bezpieczeństwa kierowców. Podkreślono, że niektóre rozwiązania mają charakter organizacyjno-techniczny, natomiast inne wiążą się z koniecznością zmiany przepisów prawa. Uczestnicy dyskusji byli zgodni, że zapewnienie bezpieczeństwa kierowców w międzynarodowym transporcie drogowym jest sprawą priorytetową i wymaga rozstrzygnięć na poziomie Unii Europejskiej.
Komentuj →
18 stycznia 2017 |
0
(Fot. RENAULT)
Podjeżdżając do wzniesienia należy nabrać nieco rozpędu, a następnie utrzymywać prędkość, co może oznaczać dodanie nieco gazu. Najlepiej ustawić taki bieg, który pozwoli na niezmienianie go na niższy w czasie jazdy - radzi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Rozpęd i stała prędkość minimalizuje ryzyko zatrzymania się na wzniesieniu. Gdy jednak koła zaczynają kręcić się w miejscu, kierowca musi zatrzymać auto i próbować ponownie ruszyć, gdyż każde dodanie gazu zwiększy efekt buksowania. Ważne, aby koła były skierowane do jazdy na wprost, gdyż skręt kół dodatkowo destabilizuje pojazd.
Pokonując wzniesienie zimą, należy zachować jak największy odstęp od poprzedzającego samochodu. Jeśli to możliwe, najbezpieczniej jest poczekać, aż poprzedzający pojazd wjedzie na górę. Szczególnie gdy wzniesienie jest bardzo strome lub poruszamy się za samochodem ciężarowym albo TIR-em. Te pojazdy są szczególnie narażone na problemy związane z pokonywaniem wzniesienia, ze względu na rozmiar i wagę łatwiej tracą przyczepność i mogą zacząć zsuwać się w dół.
Im trudniejsze warunki atmosferyczne, tym bardziej istotną rolę odgrywają umiejętności i wiedza kierowcy. Na pewno kierowca, który miał okazję doskonalić swoje umiejętności w bezpiecznych warunkach, w takiej sytuacji będzie czuł się pewniej, jego reakcje będą bezpieczniejsze i podyktowane znajomością tego jak zachowa się auto - dodaje Zbigniew Weseli.
Po pokonaniu szczytu wzniesienia należy zdjąć nogę z gazu i zredukować prędkość biegami. Bardzo ważne jest, aby nie hamować jednocześnie skręcając, ponieważ łatwo wtedy stracić przyczepność.
Komentuj →
18 stycznia 2017 |
0
Stacja Polsat w programie INTERWENCJE poinformowała o „piracie drogowym” 34-letnim Marcinie B., który jak się okazało na swoim koncie ma ponad 600 tzw. punktów karnych i 400 tzw. punktów nieaktywnych. Fotoradary zrobiły mu około 100 fotek i kierowca… nadal jeździ. Zatrzymany nie przyjmuje mandatów, nie ma prawa jazdy, nie ma dokumentów, sprawy są kierowane do sądu; przed sądami toczy się kilkadziesiąt postępowań, kierowca odwołuje się, zgłasza sprzeciw i… nadal jeździ przekraczając prędkość, także w terenie zabudowanym. Znaczącą dolegliwością tego kierowcy jest kara finansowa. Niestety urzędnicy ułatwiają sobie pracę i (sic!) wysyłają zbiorczą karę, tu 5 tys. zamiast 32 x 5 tys. zł! Wtedy kara jest tylko za jedno wykroczenie. W grudniu ub. r. zatrzymany przyznał, że miał odebrane prawo jazdy, ale zdał kolejny egzamin na prawo jazdy i zaraz będzie odbierał nowy dokument. Czy nadal jeździ? - Punkty są nieaktywne, ponieważ nie ma w sprawie tych wykroczeń prawomocnych wyroków sądu - wyjaśnił podkom. Piotr Wasilewski z Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie. Pytamy ponownie – czy nadal jeździ?
Komentuj →
10 stycznia 2017 |
0
(554-54 fot. J. Michasiewicz)
Mgła lub w warunkach miejskich często już smog, znacznie ograniczają widoczność, a co za tym idzie utrudniają m.in. ocenę odległości i prędkości innych pojazdów, zauważenie znaków pionowych czy pieszych znajdujących się na pasach. W takich warunkach szczególnie ważna jest spokojna, wolna jazda i prowadzenie samochodu w sposób przewidywalny dla innych uczestników ruchu, radzą trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Przy ograniczeniu możliwości oceny sytuacji na drodze wyłącznie na podstawie wrażeń wzrokowych ważne staje się wykorzystanie zmysłu słuchu. Zarówno pieszy, jak i kierowca wcześniej usłyszy nadjeżdżający pojazd niż go zobaczy. Dlatego kierowcy powinni wyłączyć radio, a piesi zrezygnować z rozmowy przez telefon czy słuchania muzyki w czasie przechodzenia przez jezdnię – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Światła przeciwmgłowe należy włączać, gdy widoczność spada poniżej 50 metrów i wyłączać, gdy widoczność się poprawia. Włączone światła przeciwmgłowe, szczególnie tylne, mogą w dobrych warunkach atmosferycznych oślepiać innych kierowców. W czasie mgły nie należy używać świateł drogowych, czyli tzw. długich. Rozpraszają one mgłę, przez co widoczność pogarsza się, a nie polepsza. Punktem odniesienia, który ułatwi jazdę w tak trudnych warunkach, mogą być linie na jezdni. Pozwalają one kontrolować położenie auta na drodze i utrzymanie go w pasie ruchu.
Gdy kierowca musi zaparkować samochód na poboczu, powinien ustawić auto tak, aby znajdowało się w całości poza pasem jezdni, a następnie włączyć światła awaryjne. Bezpieczniej jest unikać takich postojów do czasu, aż mgła się przerzedzi – radzą trenerzy.
Komentuj →
6 stycznia 2017 |
0
Adam Struzik, Marszałek Województwa Mazowieckiego, Przewodniczący Mazowieckiej Rady BRD
W siedzibie Marszałka Województwa Mazowieckiego w Warszawie, dn. 5 stycznia 2017 r. odbyło się posiedzenie Mazowieckiej Rady BRD. Tematem wiodącym było podsumowanie działań służb oraz komisji i zespołów zrealizowanych w roku ubiegłym oraz istotne zmiany organizacyjne.
Sekretariat MR BRD. Zmieniając regulamin Rady powołano jej Sekretariat. Celem działania tego organu, poza planowaniem i organizacją pracy MR BRD, natomiast nadzwyczaj ważnym celem długofalowym ma być skupienie kompetencji i zadań, scalenie wszystkich akcji dla realizacji koordynacji wszystkimi działaniami zmierzającymi do poprawy brd na obszarze województwa Mazowieckiego. Kolejnym istotnym jej zadaniem ma być zacieśnienie współpracy w Krajową Radą BRD - poprawa skuteczności obopólnej wymiany informacji dotyczących podejmowanych działań na szczeblu państwowym i wojewódzkim oraz analiza ich wyników. Za równie istotną uznano promocję działań Rady, a tu: podjęcie prac nad nową stroną internetową. Całkowitą nowością ma być tutaj wykorzystanie mediów, (sic!) też mediów społecznościowych, dla upublicznienia działalności Rady. Zauważono także potrzebę stałej edukacji uczestników ruchu drogowego oraz inicjowanie i organizację szkoleń osób zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego. Mazowiecka Rada BRD dzięki działaniom jej Sekretariatu ma być liderem szczebla wojewódzkiego w obszarze BRD.
Sekretarz MR BRD. Marszałek Adam Struzik, na funkcję sekretarza MR BRD - zgodnie z art. 140k ustawy - Prawo o ruchu drogowym - wyznaczył Dariusza Marka Szczygielskiego, dyrektora WORD Warszawa, natomiast zastępcy sekretarza - Dariusza Piątka, dyrektora WORD w Radomiu. Siedzibą Sekretariatu będzie siedziba urzędującego Sekretarza. Zatrudnienie ma docelowo obejmować 3-4 etaty. W gronie zatrudnionych (w różnym wymiarze etatowym) znajdą się osoby posiadające specjalistyczną wiedzę z zakresu ruchu drogowego, inżynierii oraz bezpieczeństwa ruchu drogowego. Tu swoje miejsce znajdzie także Oficer rowerowy. Dotychczas urzędujący (dodajmy 7 lat) sekretarz Krzysztof J. Knyż - jednogłośnie został wybrany członkiem MR BRD, pozostając jednocześnie Pełnomocnikiem Marszałka ds. komunikacji rowerowej - Oficerem rowerowym na Mazowszu.
To milowy krok dla stworzenia spójnego systemu. Tomasz Matuszewski, członek MR BRD, ocenił podjęte decyzje jako: - „Milowy krok w kierunku zarządzania bezpieczeństwem”. Mówił także o niestabilnym i niedostatecznym finansowaniu zadań z zakresu BRD na wszystkich realizowanych szczeblach i w każdym zakresie. Podkreślił znaczenie wniosku i tych pierwszych działań w kierunku spięcia i stworzenia spójnego systemu obejmującego wychowanie komunikacyjne, szkolenie i egzaminowania kandydatów na kierowców, kierowców, seniorów.
Nienajlepsze podsumowania roczne. Przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej Policji zs. W Radomiu; Komendy Stołecznej Policji; Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego; Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o/Warszawa, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego; Zespołu Monitorującego Rady Mazowieckiej; komisji problemowych zaprezentowali sprawozdania roczne. - Nie są to informacje najlepsze – analizował Jacek Mnich, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu. Statystyki niestety posiadają tendencję widoczną w całym kraju, czyli wzrostu np. ilości zabitych na drogach.
Uchwały. Podjęto uchwały w sprawach; planu wydatków WORD w 2017 r. w części przeznaczonej na poprawę BRD; w sprawie nadania wyróżnień MR BRD; planu pracy MR BRD; sprawozdaniu.
Redakcja Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS gratuluje powołania i wyboru MR BRD i jej Sekretarzowi, o szczegóły i plany działania zapyta w obiecanym przez dyrektora Dariusza M. Szczygielskiego wywiadzie. W najbliższym czasie opublikujemy także statystyki za rok 2016 z m.st. Warszawy i województwa. Cieszy nas niezmiernie widzenie i docenienie roli mediów jako czynnika ważnego dla podejmowania i popularyzacji działań z zakresu BRD. (jm)
(fot. J. Michasiewicz)
Komentuj →
4 stycznia 2017 |
0
(Fot. J. Michasiewicz)
Już zapewne dotarł do Czytelników kolejny, ostatni w 2016 roku, numer Biuletynu Informacyjnego Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym PRAWO JAZDY. Znowu będzie lepiej, a na pewno inaczej? Tytułowe pytanie stawia redaktor naczelna Bożenna Chlabicz. Pierwsze poruszone zagadnienie to rosnąca (a miała spadać) liczba śmiertelnych wypadków na drogach. To bardzo smutna, a zarazem znacząca statystyka. To wołanie o zasady i prawo, które pozwoli mądrze uregulować ruch drogowy i zapewni bezpieczeństwo jego uczestnikom – czytamy w artykule wstępnym. O system edukacji komunikacyjnej, „ucywilizowanie” procesu szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, instruktorów i wykładowców, o sprawdzanie podczas egzaminu na prawo jazdy predyspozycji i umiejętności, a nie trafiania w wyznaczony punkt np. w czasie parkowania. Wreszcie o to, jak wychowywać kolejne pokolenia, żeby nikt nie siadał za kierownicą po spożyciu alkoholu i nie jeździł za szybko, żeby ludzie nosili odblaski, zachowywali się odpowiedzialnie. Itd. itp.
Cel jest jeden: mniej wypadków, mniej zabitych, mniej rannych. Mówi Konrad Romik, Sekretarz Krajowej Rady BRD w rozmowie z Bożenną Chlabicz. Mówiono o roli ośrodków szkolenia kierowców, o jakości szkolenia kandydatów na kierowców, o systemie edukacji komunikacyjnej. Wspierajmy się wzajemnie, bo jedynym celem, który nam przyświeca, jest mniej wypadków, mniej zabitych i ciężko rannych. To jest nasz wspólny cel, nasza misja – zakończył rozmowę K. Romik.
Zbigniew Drexler, „Niestabilne prawo – złe prawo”. Znany nam od lat ekspert z zakresu prawa drogowego pyta w swoim artykule: Jak długo Sejm będzie psuł Prawo o ruchu drogowym?
„Najpierw standardy, potem przepisy” pisze Maciej Wroński. Ekspert prawa drogowego, a jednocześnie prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska” – jak zawsze interesująco i krytycznie – wskazuje kierunek prac jaki powinien przyjąć powołany i pracujący przy ministrze infrastruktury Zespół doradczy do spraw szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami oraz przeprowadzania egzaminu państwowego na prawo jazdy. Zachęcamy do lektury:
„Jak być szczęśliwym… choćby tylko w ruchu drogowym” radzi Andrzej Markowski, psycholog transportu.
Grzegorz Matuszewski, egzaminator w WORD Włocławek popełnił artykuł pt. „Charakterystyka absolwenta kursu”. I kolejny, jakże ważny apel: Ten artykuł to także apel do członków specjalnego zespołu powołanego przez Ministra Infrastruktury i Budownictwa, który ma się zajmować kwestią szkolenia i egzaminowania. Weryfikując obecnie obowiązujące prawo, zmiany należy zacząć od fundamentów – wskazuje Matuszewski.
Dr inż. Paweł Żuraw: „Molestowanie w czasie nauki jazdy”. Autor artykułu podjął ważny, ale niezmiernie rzadko podejmowany problem, który zawsze wywołuje emocje, poruszenie i kontrowersje. Ten tekst musi przeczytać każdy.
„Co może egzaminator po 10 listopada 2016 r.?” To relacja ze zorganizowanej przez Fundację Zapobieganie Wypadkom Drogowym kolejnej dyskusji redakcyjnej „na Ratuszowej”.
II Międzynarodowa Konferencja Naukowa „Jakość kształcenia a bezpieczeństwo w transporcie”. Podejmowane tematy i wszystkie wystąpienia spotkały się z dużym zainteresowaniem uczestników – m.in. licznego grona właścicieli i instruktorów nauki jazdy, egzaminatorów, osób zainteresowanych medycznymi aspektami bezpieczeństwa ruchu drogowego i innych. Skróty wypowiedzi dostępne w numerze.
„Wypadek to dziwna rzecz” – Wojciech Pasieczny, ekspert w dziedzinie brd, były policjant, dzisiaj wiceprezes Zarządu Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym przywołał cytat z Kubusia Puchatka: „Bo wypadek to dziwna rzez. Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy”. Temat potraktowany kompetentnie i poważnie.
„Znaki i sygnały” Marek Sochacki. Instruktor-wykładowca nauki jazdy z Warszawy swój artykuł szeroko ilustruje przykładami. To „gotowiec” do wykorzystania podczas szkolenia.
Zbigniew Zawada „Homo Mobile”. Ekspert, pracownik PIMOT analizuje zagadnienie rehabilitacji powypadkowej, a przede wszystkim zagadnieniom powrotu do dawnego życia.
Postulaty TLP do Ministra Andrzeja Adamczyka związane z rynkiem pracy kierowców. Interesujące, przesłane do ministra.
Sygnalizowanie. Integralną częścią wydania jest Dodatek Specjalny poświęcony Sygnalizowaniu.
Jeszcze raz zachęcamy do lektury. Warto (jm)
Dystrybucja Biuletynu: Grupa IMAGE www.grupaimage.eu tel.; 22 811 01 99
Komentuj →
3 stycznia 2017 |
1
Przewodniczący KRBRD Andrzej Adamczyk, zastępca Justyna Skrzydło, sekretarz Konrad Romik
Jak poinformował redakcję tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS Zespół Prasowy Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, obradująca w dniu 21 grudnia 2016 r. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD), na swoim plenarnym posiedzeniu omówiła plany na rok 2017. Wśród nich zagadnienia:
- podjęcia interwencji w zakresie poprawy bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego oraz kierujących pojazdami;
- analizy dotychczas przeprowadzonych projektów i zintensyfikowania działań wskazanych w Rekomendacjach, o których mowa w sprawozdaniu: „Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w roku 2015”;
- podjęcia działań m.in. w obszarze zmian w systemie zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego, legislacji, badań i wytycznych w zakresie BRD oraz edukacji.
Na posiedzeniu dokonano także analizy stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego w okresie od stycznia do listopada 2016 r. i podsumowano działania KRBRD zrealizowane w upływającym roku.
KRBRD debatowała w składzie: przewodniczący Andrzej Adamczyk (minister infrastruktury i budownictwa), zastępca przewodniczącego Justyna Skrzydło (wiceminister infrastruktury i budownictwa), sekretarz Konrad Romik, przedstawiciele organów i instytucji o charakterze doradczym oraz innych, związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego w Polsce.
Komentuj →
2 stycznia 2017 |
0
(554-50 fot. J. Michasiewicz)
W tym roku rosną kary za brak obowiązkowej polisy OC; w przypadku samochodu ciężarowego wyniesie ona nawet 6 tys. zł, a właściciel samochodu osobowego bez OC zapłaci do 4 tys. zł - wynika z poniedziałkowego komunikatu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
W komunikacie zaznaczono, że wysokość kar ustalana jest w relacji do minimalnego wynagrodzenia za pracę w Polsce. Podstawowa kara dla auta osobowego to dwukrotność tego wynagrodzenia w danym roku, z kolei dla ciężarówek - trzykrotność. Tym samym w przypadku samochodów osobowych wynosi ona 4 tys. zł (wobec 3700 zł w 2016 r.), a ciężarówek, ciągników samochodowych i autobusów - 6 tys. zł (wobec 5550 zł rok temu). Natomiast dla pozostałych pojazdów - 670 zł (wobec 620 zł w ub. r). Jednocześnie, przy braku polisy tylko przez kilka dni sankcja jest niższa. Gdy przerwa nie przekracza trzech dni, kara wynosi 20 proc. stawki podstawowej, a do 14 dni - 50 proc. kary podstawowej. "Nawet mimo ostatnich podwyżek składka za ubezpieczenie OC jest wielokrotnie niższa niż kara za jego brak. Z punktu widzenia użytkowników dróg lepiej więc wykupić to ubezpieczenie niż narażać się na tak wysoką sankcję, a w razie wypadku spowodowanego nieubezpieczonym pojazdem na zwrot odszkodowania wypłaconego ofiarom takiego wypadku. Rekordzista ma do zwrotu 1,8 mln złotych. Polisa OC chroni bowiem posiadacza pojazdu i kierowcę przed koniecznością wypłaty z własnej kieszeni świadczeń za szkody spowodowane autem" - wyjaśnia cytowana w komunikacie prezes UFG Elżbieta Wanat-Połeć.
UFG podkreśla, że polski system wykrywania kierowców bez OC jest coraz bardziej szczelny. Zdecydowaną większość przypadków braku tej polisy UFG wykrywa już bez udziału właściciela pojazdu, na podstawie informacji w ogólnopolskiej bazie polis komunikacyjnych. W efekcie w minionym roku obniżono o połowę szacunki dotyczące pojazdów poruszających się po naszych drogach bez ważnej polisy. Dlatego Polska należy do krajów, w którym wskaźnik nieubezpieczonych kierowców jest jednym z najniższych w Europie.
Aktualnie Fundusz szacuje, że w Polsce może być około 90-100 tysięcy nieubezpieczonych pojazdów, co stanowi 0,4 - 0,5 procent pojazdów biorących udział w ruchu (wcześniej ok. 200 tys., tj. prawie 1 proc.). Z międzynarodowych statystyk wynika, że jest to jeden z najniższych wskaźników w Europie. Zgodnie z danymi za 2014 r. w Bułgarii 18,1 proc. pojazdów nie miło OC, w Turcji - 15,4 proc., na Ukrainie - 7,9 proc., a w Rumunii - 5,7 proc. UFG wskazuje, że do najczęstszych przyczyn braku polisy OC w Polsce należy nieopłacenie pełnej raty składki.
Komentuj →
1 stycznia 2017 |
0
We Francji obowiązuje roczny limit 12. punktów karnych (fot. J. Michasiewicz)
Jak donosi „Dziennik Gazeta Prawna” - powołując na potwierdzoną przez Ambasadę Francji w Polsce rozmowę - w 2017 r. rozpocznie się we Francji naliczanie punktów karnych i karanie za przekroczenie ich limitu także polskim kierowcom. Wymieniona kara to np. zakaz korzystania z francuskich dróg. Analogiczne regulacje obowiązują już w Austrii, Niemczech i w Czechach. Dla przykładu w Czechach po przekroczeniu limitu 12 punktów kierowca otrzymuje roczny zakaz prowadzenia pojazdów na terenie tego kraju. Naruszenie tego zakazu to mandat karny w wysokości od 25 tys. do 50 tys. koron czeskich (czyli ok. 4-8 tys. pln). Podobnie we Francji obowiązuje roczny limit 12 punktów karnych. A przykładowe limity to: przekroczenie prędkości: 1-6 punktów, radykalne przekroczenie prędkości może skutkować nawet 12. punktami. Jak się dowiadujemy – nie ma jeszcze wykazu kar za złamanie zakazu. Mówi się jednak o dwóch latach więzienia, 4,5 tys. euro grzywny, czy konfiskacie pojazdu. Przewiduje się „furtkę ratunkową” poprzez odbycie kursu w zakresie brd. Płatny oczywiście przez „pirata drogowego”. Nadto kierowca cudzoziemiec przy pierwszym przewinieniu ma mieć zakładaną elektroniczną „kartotekę”. Dodajmy – dotychczas polski kierowca płacił wyłącznie mandat.
Nie zaskakuje nas ta informacja, albowiem od lat członkowie oraz organy UE zgodnie mówią o potrzebie ciągłego zaostrzania regulacji wobec piratów drogowych. Czy polskie służby drogowe są stosownie wyposażane, aby wdrożyć podobne rozwiązania? Tymczasem wdrażana będzie możliwość zapłaty także przy użyciu karty płatniczej, co mocno ułatwi pracę policji, ale też kierowców cudzoziemskich. (jm)
Komentuj →
2 grudnia 2016 |
0
(552-16 fot. J. Michasiewicz)
Do Rządowego Centrum Legislacji trafił projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. Krótki tekst regulujący sprawy o których mówiono od lat. I tak kierowca na polskich drogach ma mieć możliwość zapłaty grzywien nakładanych w drodze mandatu karnego natychmiast po jego przyjęciu - za pomocą karty płatniczej.
Dzisiaj przepisy przewidują trzy rodzaje mandatów: gotówkowy, kredytowy i zaoczny. Proponowane zmiany uzasadniane są potencjalną możliwością lepszej ściągalności mandatów. Te ułatwienia w sposobie uiszczenia opłaty mają być szczególnie ważne dla cudzoziemców. Według dzisiaj obowiązujących regulacji, taki kierowca mógł dokonać opłaty mandatu wyłącznie gotówką oczywiście w polskiej walucie. Informację uzupełnijmy przypomnieniem, że przepisy ustawy o transporcie drogowym przewidują takie rozwiązanie, i jest ono praktykowane przez inspektorów transportu drogowego. Od stycznia br. kartą płacimy też w urzędzie skarbowym. I będzie to możliwe u policjanta, strażnika, czy inspektora drogowego. Praktyka znana w takich krajach europejskich jak Austria czy Belgia. W uzasadnieniu projektu znajdujemy następujące podsumowanie: „Jest to rozwiązanie nowoczesne i jego wdrożenie stanowić będzie wyraz modernizacji służb kontrolnych nie tylko w obszarze sprzętowym, ale również w sferze formalnoprawnej”. Policjant jedynie musi posiadać właściwe urządzenie. W pierwszym etapie policja drogowa ma otrzymać około 2 tys. terminali. Mandat uprawomocni się już w momencie otrzymania potwierdzenia opłaty.
I mała, ale czytelna statystyka: w 2015 r. policjanci nałożyli 8 mln mandatów, w 5,5 mln przypadków zastosowano postępowanie mandatowe. Po 14 dniach od publikacji ustawy ma być inaczej. I dobrowolnie będziemy mogli z tej możliwości skorzystać. Projekt przygotowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przy współpracy Ministerstwa Sprawiedliwości. Trwa proces konsultacji. (jm)
Komentuj →
26 stycznia 2017 |
0
(Fot. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów)
Trwa przegląd resortów. W dniu dzisiejszym (26.1) premier Beata Szydło (fot.) spotka się z ministrem transportu i budownictwa Andrzejem Adamczykiem. Ten przegląd ma zostać zakończony sformułowaniem planów rządu na najbliższe 12 miesięcy. Mają być „nowe kierunki działań poszczególnych resortów” oraz „podsumowanie dotychczas zrealizowanych przez nie zadań”. Przypomnijmy, iż priorytetem działań gabinetu na ten rok po pierwsze ma być bezpieczeństwo. Oczekujemy, iż dotyczy to także bezpieczeństwa ruchu drogowego. W związku z tym przegląd rozpocznie się od spraw bezpieczeństwa.Bezpieczeństwo to jest nasz priorytet, to jest w tej chwili jedno z najważniejszych zadań, bezpieczeństwo szeroko rozumiane, ale dotyczące zarówno tego codziennego życia polskich rodzin, polskich obywateli, ale również bezpieczeństwo w wymiarze szerszym- podkreśliła premier Beata Szydło.
Komentuj →
20 stycznia 2017 |
0
Prof. dr hab. inż. Ryszard Krystek (1941-2017)
W Warszawie 19 stycznia 2017 r., w wieku 75 lat zmarł prof. dr hab. Inż. Ryszard Krystek, inżynier, profesor nauk technicznych, wybitny i niekwestionowany autorytet w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Absolwent i wykładowca akademicki Politechniki Gdańskiej. Członek Komitetu Transportu PAN. Współautor Krajowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego znanego pod nazwą GAMBIT (GAMBIT 96 i GAMBIT 2000). W latach 2004-2005 podsekretarz stanu ds. polityki transportowej Ministerstwa Infrastruktury. Twórca i pierwszy prezes Fundacji Rozwoju Inżynierii Lądowej. W latach 2007-2010 kierował konsorcjum naukowym Politechniki Gdańskiej, Politechniki Śląskiej, Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych w Warszawie oraz Akademii Morskiej w Szczecinie, realizującym projekt ZEUS pt.: „Zintegrowany system bezpieczeństwa transportu”. Członek Rady Naukowej następnie - w latach 2011-2016 zastępca dyrektora ds. naukowych Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie.
Prof. Ryszard Krystek był autorem ponad 170 publikacji, promotorem 11 doktorów oraz ponad 200 inżynierów, a także recenzentem wielu rozpraw naukowych. Do najważniejszych monografii wydanych pod redakcją autora należy zaliczyć: „Węzły drogowe i autostradowe” (WKIŁ, 1992, 1998 i 2001) oraz „Zintegrowany system bezpieczeństwa transportu-ZEUS” (WKiŁ 2010-2012).
Uhonorowany wieloma nagrodami, w tym w 2013 r. specjalną - Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przyznaną przez Kapitułę Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego.
Komentuj →
18 stycznia 2017 |
0
(fot. J. Michasiewicz)
Okres zimowy to czas, kiedy na ulicach, codziennie można spotkać samochody, które całe pokryte są śniegiem lub mają oszronione szyby. Kierujący takimi pojazdami z pełną świadomością decydują się na jazdę, bez dostatecznej widoczności i kontroli nad tym, co dzieje się na drodze. Takie praktyki prowadzić mogą niestety do poważnych w skutkach zdarzeń.
Zimą, najczęściej rano można na drogach spotkać samochody, których wygląd u innych uczestników ruchu drogowego może wzbudzać poważne obawy. Problemem nie jest ich stan techniczny, lecz zalegający na nadwoziu i szybach śnieg oraz lód. Zdarza się, że zaszronione są wszystkie szyby, a przednia jest odśnieżona tylko w części, dzięki której kierujący cokolwiek widzi przed sobą. Cokolwiek, bo jego pole widzenia jest praktycznie zerowe.
Taka sytuacja plus złe warunki atmosferyczne może mieć tragiczne skutki. Kierowca takiego pojazdu nie ma możliwości zobaczyć pieszego, nawet w pełnym świetle, nie widzi też dobrze innych pojazdów. Porusza się na wyczucie zagrażając wszystkim uczestnikom ruchu drogowego. Często też podczas jazdy z takiego samochodu odpadają kawałki lodu czy śniegu upadając potem na jadące za nim pojazdy, powodując uszkodzenia szyb lub zmuszając kierujących do gwałtownego hamowania.
Spadający z pojazdów lód to też częsty problem pojawiający się poza miastem. Zdarzają się przypadki, gdy z naczepy jadącego „tira", spadają duże kawałki lodu. Przy większych prędkościach mogą być one śmiertelnym zagrożeniem. W każdej z powyższych sytuacji, kierujący świadomie naraża na niebezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego. Policjanci przypominają, że zgodnie z prawem o ruchu drogowym, pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu. Nie może naruszać też porządku ruchu na drodze i narażać kogokolwiek na szkodę. Używanie pojazdu w ruchu ma również zapewniać dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania i sygnalizacji.
Jakie konsekwencje grożą kierowcy, który nie stosuje się do powyższych przepisów? Z całą pewnością, jeśli patrol policji zauważy taki pojazd zagrażający innym uczestnikom ruchu, to zostanie on zatrzymany. Kierujący musi się w tej sytuacji liczyć z mandatem w wysokości od 20 do 500 złotych. Pamiętajmy więc, aby przed wyjazdem swoim samochodem zadbać o bezpieczeństwo własne i innych uczestników ruchu. Czasem wystarczy poświęcić tylko kilka minut by właściwie przygotować auto do podróży i zapewnić sobie tym samym komfort oraz bezpieczeństwo jazdy, a nawet uniknąć tragedii na drodze.
Komentuj →
12 stycznia 2017 |
0
(fot. J. Michasiewicz)
Niskie temperatury i opady śniegu powodują, że na ulicach często pojawiają się odśnieżarki i posypywarki. Chociaż nie są pojazdami uprzywilejowanymi, zachowanie pewnych środków ostrożności przez innych uczestników ruchu może ułatwić i usprawnić ich pracę. Po pierwsze należy utrzymać odpowiedni dystans od takiego pojazdu, radzą trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Pojazdy wykonujące prace porządkowe na drodze mogą niespodziewanie zatrzymywać się lub wykonywać nietypowe manewry, które umożliwią skuteczne usunięcie śniegu z ulicy. Z tego powodu należy zachować odpowiednią odległość od takiego pojazdu, aby mieć czas na reakcję. Jeżeli poruszamy się za odśnieżarką na wąskiej ulicy, najlepiej jej nie wyprzedzać i spokojnie poczekać. Zwykle kierowca po zakończeniu kolejnego etapu prac umożliwia przejazd zablokowanym za nim samochodom – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Odśnieżarki czy posypywarki wysyłają żółte sygnały błyskowe, co umożliwia ich szybką identyfikację na drodze. Wiele prac wykonywanych jest na ulicach w nocy i godzinach porannych, ale w przypadku długotrwałych opadów śniegu pojazdy pracują także w ciągu dnia. W przypadku posypywarek zachowanie odpowiedniego dystansu to nie tylko kwestia bezpieczeństwa. Sól czy piasek są rozrzucane na odległość od 4 do 12 metrów i mogą powodować mikro uszkodzenia na karoserii pojazdów – ostrzegają trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Komentuj →
12 stycznia 2017 |
0
(fot. J. Michasiewicz)
W 2016 r. Minister Infrastruktury i Budownictwa, w ramach sprawowanego nadzoru nad zarządzaniem ruchem na drogach krajowych, przeprowadził kontrolę organizacji ruchu na wybranych odcinkach dróg krajowych. Łącznie skontrolowano prawidłowość organizacji ruchu na 2350 km dróg krajowych. Kontrola organizacji ruchu objęła drogi w województwach: podkarpackim (droga krajowa nr 28 i 77); małopolskim (droga krajowa nr 7, 28 i 79); świętokrzyskim (droga krajowa nr 9, 73, 74 i 77); mazowieckim (droga krajowa nr 7, 50 i 62); kujawsko-pomorskim (droga krajowa nr A1, 10, 15 i 25); wielkopolskim (droga krajowa nr A2, 10, 11 i 92); łódzkiem (droga krajowa nr A2, 60, 91, 92 i 70).
Podczas kontroli stwierdzono 162 uchybienia w organizacji ruchu, dotyczące warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych, urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz warunków ich umieszczania na drogach (71 w II kwartale 2016 r. oraz 91 w IV kwartale 2016 r.). Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad do końca 2016 r. usunął 47 z 71 uchybień zgłoszonych do usunięcia w II kwartale 2016 r. Pozostały do usunięcia 24 uchybienia, zgłoszone do GDDKiA w II kwartale 2016 r. oraz 91 uchybień zgłoszonych do usunięcia w IV kwartale 2016 r.
Usunięcie uchybień ujawnionych podczas kontroli skutkuje wprowadzeniem zmian w stałej organizacji ruchu, a także w czasowej organizacji ruchu na drogach, na których prowadzone były roboty drogowe, lub które objęte były przebudową.
Wprowadzone przez organ zarządzający ruchem (GDDKiA) zmiany gwarantują pozytywny wpływ, zarówno na poziom bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jak i odpowiedni standard oznakowania drogowego. Kontrole organizacji ruchu na drogach krajowych będą prowadzone przez resort infrastruktury i budownictwa również w kolejnych latach.
Komentuj →
11 stycznia 2017 |
0
(fot. MIiB)
Komunikat MIiB: 11 stycznia 2017 r. odbyło się drugie posiedzenie Zespołu do spraw opracowania projektu ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, powołanego z inicjatywy Ministra Infrastruktury i Budownictwa. Spotkaniu przewodniczył wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit, obecni byli także przedstawiciele organizacji zrzeszających przewoźników drogowych i stowarzyszeń jednostek samorządu terytorialnego. Tematem spotkania było omówienie stanowisk i opinii do projektu ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, przekazanych do resortu w wyniku ustaleń podjętych na poprzednim spotkaniu, które odbyło się 5 grudnia 2016 r. Każdy z członków Zespołu miał możliwość zapoznania się z poglądami i stanowiskiem pozostałych uczestników na temat projektowanych zmian ustawy. Przyjęta forma pracy Zespołu ma na celu wypracowanie wspólnych rozwiązań prawnych w zakresie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym.
Ustawa określa zasady organizacji, funkcjonowania i finansowania przewozu osób w publicznym transporcie zbiorowym w Polsce, m.in. w transporcie drogowym, kolejowym oraz w żegludze. - Wsłuchujemy się w potrzeby sygnalizowane przez uczestników rynku. Zależy nam na stworzeniu takich rozwiązań w obszarze transportu zbiorowego, by były one jak najbardziej korzystne zarówno dla pasażerów oraz wykonawców przewozów, jak i dla ich organizatorów - podkreślił wiceminister Jerzy Szmit.
Kolejne posiedzenie Zespołu zostało zaplanowane na 2 lutego 2017 r.
Komentuj →
9 stycznia 2017 |
0
Od września 2016 r. przy Ministrze Spraw Wewnętrznych i Administracji działa Zespół ekspertów do spraw opracowania koncepcji zmian w przepisach bezpieczeństwa ruchu drogowego. W ramach swoich prac Zespół postanowił przeanalizować i kompleksowo unormować sprawy związane z zagadnieniem usuwania pojazdów z dróg. Na prośbę członków zespołu Związek Powiatów Polskich przedstawił zdiagnozowany przez siebie katalog problemów występujących w związku z art. 130a Prawa o ruchu drogowym – donosi „Dziennik Warto Wiedzieć”. Wskazano na następujące problemy: wydawanie na podstawie art. 130a Prawa o ruchu drogowym dyspozycji usunięcia pojazdu w okolicznościach sprzecznych z celem istnienia przywołanego przepisu; brak odpowiedzialności podmiotu wydającego dyspozycję usunięcia pojazdu za dyspozycje nieuzasadnione; nieprecyzyjnie uregulowany tryb poszukiwania właściciela usuniętego pojazdu; irracjonalny tryb wykonania orzeczenia sądu o przepadku pojazdu oraz obowiązek corocznego podejmowania uchwały w sprawie wysokości opłat i kosztów związanych z usuwaniem pojazdów z dróg. Oczywiście nie pominięto konieczności zrekompensowania powiatom kosztów, które te poniosły w wyniku opieszałości naczelników urzędów skarbowych i przyjętej przez nich specyficznej interpretacji przepisów przejściowych nowelizacji Prawa o ruchu drogowym z 22 lipca 2010 roku. Doprowadziło to do konieczności regulowania przez powiaty sytuacji prawnej pojazdów usuniętych z dróg wiele lat przed rokiem 2010 i – co więcej – niejednokrotnie ponoszenia związanych z tym kosztów przechowywania, pomimo faktu, że pojazdy te z mocy prawa stały się własnością Skarbu Państwa i to Skarb Państwa powinien ponieść wszystkie konsekwencje finansowe zaniedbań osób działających w jego imieniu. Jak się dowiadujemy z podsumowania - Związek zadeklarował również wolę dalszej współpracy – przede wszystkim przy ocenie konkretnych propozycji legislacyjnych.
Komentuj →
7 stycznia 2017 |
0
Sprawdź swój bezpieczny odstęp – apelują tablice stawiane przy drogach (fot. J. Michasiewicz)
Bezpieczny odstęp w naszym kodeksie. Pytanie o bezpieczny odstęp, to bardzo trudne pytanie. Generalnie w normalnych warunkach drogowych eksperci mówią: to odstęp wynoszący minimum dwie sekundy. W gorszych warunkach, np. podczas opadów deszczu lub śniegu albo mrozów, minimum to trzy sekundy. W ten sposób właściwa odległość w metrach między pojazdami wydłuża się wraz z prędkością. To praktycy, a przepisy? W nich niestety niewiele. Jedynie w tunelu wiemy, że w tych o długości powyżej 500 m na terenie niezabudowanym samochód o masie do 3,5 t albo autobus powinny jechać w odległości minimum 50 m od poprzedzającego pojazdu. Te cięższe auta - to minimum 80 m.
U naszych zachodnich sąsiadów? Generalnie przepisy w krajach Europy Zachodniej oceniane są jako bardziej restrykcyjne. I tak np. w Niemczech na autostradach są malowane poprzeczne pasy. - Kierowca jadący za innym samochodem powinien widzieć przed maską dwie takie linie i dopiero tył poprzedzającego auta. W terenie zabudowanym bezpieczna odległość to 12 m, czyli długość trzech przeciętnych samochodów osobowych. Nadto w trudnych warunkach odstęp większy. Wskazuje się, iż ważny jest tutaj także parametr prędkości samochodów. Zdecydowanie odczuwalne jest, iż na tamtejszych drogach kierowcy w sposób zdyscyplinowany utrzymują ten bezpieczny odstęp. Odległości między samochodami mierzą fotoradary rozstawione przy autostradach. My zbyt często jeździmy „na zderzaku”? Pamiętajmy, że za taki styl jazdy tam zapłacimy wysoki mandat, a w warunkach recydywy grozi kara więzienia i pozbawienia prawa jazdy. Policjanci mogą w miejscach robót drogowych lub niebezpiecznych mogą nakazać większe odległości. U nas kierowcy są w tym zakresie bezkarni.
Rady ekspertów: Kierowca rajdowy Maciej Rzeźnik szczególną uwagę radzi zwrócić na warunki drogowe. – To one wpływają na długość drogi hamowania, która inna będzie na suchym asfalcie, a inna podczas opadów deszczu czy śniegu. Ważne jest także ograniczone zaufanie do systemów bezpieczeństwa samochodu. Owszem, pomagają one wyjść z opresji, ale nawet w najlepszym aucie nie uratują nas, jeśli nie zachowamy bezpiecznego odstępu - przekonuje kierowca rajdowy. Fachowcy przypominają, że kierowca powinien zadbać także o stan samochodu. Brak opon zimowych, zużyte amortyzatory i uszkodzone zawieszenie to podstawowe czynniki wydłużające drogę hamowania.
Komentuj →
7 stycznia 2017 |
0
Latem była Nicea, gdzie rozpędzona ciężarówka taranowała świętujących Dzień Bastylii, w grudniu Berlin - tam 40. Tonowa ciężarówka wjechała w tłum spacerujący na terenie świątecznego kiermaszu. Użycie pojazdu jako narzędzia terroru nie jest wcale nową taktyką. W maju 2013 roku Michael Adebolajo i Michael Adebowale najpierw potrącili autem żołnierza Lee Rigby’ego, a potem dobili go nożem. W czerwcu 2007 roku Bilal Abdullah i Kafeel Ahmed wjechali samochodem marki Jeep Cherokee, załadowanym kanistrami z propanem, w szklane drzwi lotniska w Glasgow. W konflikcie izraelsko-palestyńskim raz po raz dochodzi do taranowania ludzi pojazdami - palestyńscy kierowcy rozjeżdżają izraelskich żołnierzy i cywilów. Wszędzie tam samochód stał się narzędziem terrorystów. „Theguardian” analizuje jak zapobiegać właśnie atakom terrorystycznym z użyciem pojazdów. Po pierwsze ocenia, iż jest to bardzo trudne. Jak oceniają niebezpieczeństwo pojawia się nie wiadomo skąd i prowadzi do niewyobrażalnej rzezi. Mimo ograniczonym możliwością miasta mogą i powinny wdrażać określone środki bezpieczeństwa - apelują eksperci. Trzeba podejmować działania, aby tego typu zamachy były chociaż mniej prawdopodobne. Czy można? I zacytujmy tu odpowiedź przywołanego powyżej dziennika: „Owszem, brzmi uproszczona odpowiedź. Jednakże środki mające do tego prowadzić są rozmaite, skomplikowane i niedające zbyt dużych gwarancji bezpieczeństwa.” I mogą być one następujące: w pierwszej kolejności można wznieść ogromne, potężne ogrodzenia wokół terenów, gdzie gromadzą się tłumy. Najbardziej oczywistą formą ochrony przed atakiem ciężarówką byłyby duże zapory określane przez brytyjskich architektów mianem "odporne na staranowanie cechy krajobrazu". Dla przykładu - wszystkie amerykańskie budynki wojskowe i rządowe zabezpieczone są "odpornymi na staranowanie i atak słupami". Departament stanu USA dysponuje listą kilku rodzajów takich słupów mających chronić za granicą ambasady. Niektóre z tych zabezpieczeń byłyby w stanie zatrzymać pojazd pędzący z prędkością 80 km na godzinę. Architekci aranżują estetyczne bariery chroniące budynki przed zamachami z użyciem pojazdów np. wielkie donice, rzeczywiście budowane ze zbrojonego betonu.
Krok do tyłu. I tu dziennikarze konkludują: – Gdy o terroryzmie mowa, zawsze będziemy w pewnym sensie o krok do tyłu, dlatego tak cenna powinna być dla nas wiedza zebrana w tej dziedzinie przez inne kraje.
Komentuj →
7 stycznia 2017 |
0
Aż 370 stron liczy akt oskarżenia w sprawie 51 osób, którym prokuratura postawiła w sumie blisko tysiąc zarzutów dotyczących dawania i przyjmowania łapówek przy załatwianiu prawa jazdy w Starostwie Powiatowym w Biłgoraju. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił właśnie do Sądu Okręgowego w Zamościu – donosi „Dziennik Wschodni”. Łącznie zarzuty postawiono 157 osobom, wobec 12. zapadły postanowienia o częściowym umorzeniu śledztwa, materiały dotyczące 94. Wyłączono do odrębnych postepowań. I te 51. zasiądzie na ławie oskarżonych. A to m.in.: Krzysztof L., były inspektor w Wydziale Komunikacji i Drogownictwa Starostwa Powiatowego w Biłgoraju. Prokuratura zarzuca mu kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która od września 2011 r. do stycznia 2015 r. zajmowała się przyjmowaniem korzyści majątkowych w zamian za umożliwienie innym osobom uzyskania prawa jazdy bez przeprowadzonych obowiązkowych badań lekarskich, psychologicznych i zdanego obowiązkowego egzaminu. I 38. osób objętych zostało aktem oskarżenia to podejrzani, którym zarzucono wręczanie korzyści majątkowych lub ich obietnic pracownikom Starostwa Powiatowego w Biłgoraju w zamian za zachowania stanowiące naruszenie prawa, związane z nielegalnym wydawaniem prawa jazdy. Wszystkim podejrzanym w tej sprawie, objętym aktem oskarżenia grozi kara pozbawienia wolności od 1 roku do lat 10.
Komentuj →
7 stycznia 2017 |
0
Stołeczni policjanci prowadzą działania profilaktyczno – edukacyjne pod nazwą „DOJRZAŁY PIESZY”. Akcja potrwa od 12 grudnia 2016 roku do 31 marca 2017 roku i skierowana jest do osób, które przekroczyły 60-ty rok życia. Jej celem jest ograniczenie liczby zdarzeń drogowych z udziałem „seniorów”. Podczas organizowanych spotkań funkcjonariusze przypominać będą o prawidłowych zachowaniach na drodze.
Okres jesienno-zimowy to wzrost zagrożeń bezpieczeństwa w ruchu drogowym zwłaszcza dla osób starszych. W tym czasie występuje znaczne pogorszenie widoczności spowodowane wcześniej zapadającym zmrokiem, częstymi opadami deszczu i śniegu. Osoby dojrzałe, z uwagi na swój wiek, nabytą wiedzę i doświadczenie życiowe są świadomymi, rozważnymi, przewidującymi a przede wszystkim odpowiedzialnymi uczestnikami ruchu drogowego. Jednak z analizy zdarzeń drogowych zaistniałych na terenie garnizonu stołecznego wynika, że wśród ofiar wypadków drogowych, najwięcej ginie osób powyżej 60-go roku życia. W 2015 roku osoby z tej grupy wiekowej uczestniczyły w 20% zdarzeń drogowych, natomiast stanowiły aż 38% ofiar śmiertelnych. Od stycznia do końca listopada 2016 roku liczba wypadków z udziałem „seniorów” wyniosła 19%, a śmiertelność ukształtowała się na poziomie 37%.
Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji, przy wsparciu innych jednostek i komórek organizacyjnych KSP, przeprowadzą od 12 grudnia 2016 roku do 31 marca 2017 roku działania profilaktyczno – edukacyjne na terenie garnizonu stołecznego. Celem akcji jest ograniczenie liczby zdarzeń drogowych z udziałem osób, które przekroczyły 60-ty rok życia, jak i tych zbliżających się do tego wieku. Podczas organizowanych spotkań funkcjonariusze przypomną o prawidłowych zachowaniach oraz o niebezpieczeństwach występujących w ruchu drogowym.
Komentuj →
7 stycznia 2017 |
0
Pogarszające się statystyki. Podobnie jak w całym kraju, także w Olsztynie odnotowano wzrost liczby wypadków drogowych oraz zabitych i rannych. Także tutaj stawiane są pytania czy winna jest zbyt duża liczba sygnalizacji świetlnych, czy może decyzja o likwidacji fotoradarów? Mariola Plichta, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji, przyznaje, że takie dane są podstawą do niepokoju. - Trzy ofiary więcej to bardzo dużo. To dla nas główny wyznacznik sytuacji na ulicach. Statystyki są więc alarmujące, bo oznaczają, że stan bezpieczeństwa na ulicach Olsztyna pogorszył się. Katalog przyczyn wypadków i kolizji jest ten sam od lat, a tu: przede wszystkim nadmierna prędkość, ale też nieprawidłowa zmiana pasa ruchu, nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu, niedostosowanie prędkości do warunków ruchu i niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami oraz prowadzenie samochodów po alkoholu. Kolejne smutne podsumowania dotyczą pieszych. Ich głównym przewinieniem było nieostrożne wchodzenie na jezdnie wprost przed nadjeżdżające samochody. Ale policjanci przypominają przy okazji, że piesi są szczególnie narażeni na tragiczne skutki wypadków. Dlatego mówiąc o pieszych zwracają uwagę na to, jak jeżdżą kierowcy. - To oni są często winni wypadków, bo nie zdejmują nogi z gazu przed przejściem dla pieszych - dodaje Plichta.
Pierwsza przyczyna - sygnalizacja świetlna. Jak przywołuje olsztyńska „Wyborcza pl” - Arkadiusz Trzeciak, który w miejskiej komisji bezpieczeństwa ruchu drogowego reprezentuje środowisko taksówkarzy, jest w stanie wymienić kilka przyczyn pogarszających się statystyk. Jego zdaniem na sytuację wpływa duża liczba sygnalizacji świetlnych w mieście, bo one spiętrzają ruch. - Kierowcy muszą stać w korkach, są przez to bardziej nerwowi, mniej uważni, a gdy już ruszą na zielonym świetle, wyrywają do przodu, żeby nadgonić czas - mówi Trzeciak. Dlatego jego zdaniem trzeba się zastanowić nad likwidacją niektórych sygnalizacji.
Druga przyczyna - fotoradary. Maciej Turowski z Obywatelskiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, przypomina, że na stan bezpieczeństwa na ulicach wpływają trzy czynniki: infrastruktura, nadzór oraz edukacja. - Jeżeli kierowcy poruszający się z przepisową prędkością 50 km na godz. mieliby pewność, że przejadą na zielonym świetle 10 skrzyżowań, to taki styl jazdy by się przyjął - mówi. - Jednak jest inaczej. Stąd przekroczenia prędkości, przede wszystkim na szerokich ulicach dających komfort jazdy. W zakresie nadzoru wraca temat zlikwidowanych fotoradarów i kamer rejestrujących przejazdy przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. I zacytujmy ważną wypowiedź: - Statystyki w całym kraju wskazują, że z tego powodu zwiększyła się liczba wypadków. Wiadomo, że wtedy kierowcy pozwalają sobie na więcej – mówił.
Komentuj →
5 stycznia 2017 |
0
Ten gest powinien być jednoznacznym sygnałem dla kierowców (fot. Policja.pl)
Śląska drogówka prowadzi akcję dedykowaną kierowcom i pieszym „Daj znak i przejdź bezpiecznie przez jezdnie”. Jednym z elementów kampanii jest film profilaktyczny sugerujący pieszym, by poprzez gest ręki dali znać kierowcy, że chcą przejść przez jezdnię. Film promujący akcję jest emitowany przed każdym seansem filmowym w sieci Cinema City.
W trosce o bezpieczeństwo pieszych, śląska drogówka, wspólnie z Krajowym Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, prowadzi akcję dedykowaną kierowcom i pieszym: „Daj znak i przejdź bezpiecznie przez jezdnię”. Policjanci sugerują pieszym, by poprzez wyciągnięcie ręki przed wejściem na przejście dali znać kierowcy, że chcą przejść. Gest ten ma na celu zasygnalizowanie kierowcom, że pieszy wchodzi na jezdnię. Nie oznacza to jednak, że pieszy po wykonaniu tego gestu ma bez zastanowienia wejść na drogę nie upewniając się, czy istnieje taka możliwość. To proste działanie stwarza szanse kierowcy na zauważenie pieszego i w wielu przypadkach uniknięcie wypadków.
Pobierz film - http://slaska.policja.gov.pl/kat/informacje/wiadomosci/191129,quotDaj-znakquot-bezpieczenstwo-pieszych-przede-wszystkim.html
Komentuj →
5 stycznia 2017 |
0
Portal L-Instruktor opublikował treść listu Prezesa Zarządu Krajowego Stowarzyszenia Dyrektorów WORD - Łukasza Kucharskiego, do Ministra Infrastruktury i Budownictwa - Andrzeja Adamczyka. Warto poświęcić chwilę na lekturę tego wystąpienia.
„Pojawiają się spekulacje, iż egzaminatorzy będą pozbawieni zasadniczej i stałej kontroli (…) iż już niebawem nie będzie żadnego nadzoru nad egzaminatorami, że będą oni mogli pracować na zasadach wolnego zawodu, zrzeszeni lub zatrudnieni w innych jednostkach, poza miejscem przeprowadzenia egzaminu. Trudno bowiem sobie wyobrazić, iż w ślad za tysiącem egzaminatorów każdego dnia będą podążały osoby wydelegowane tylko do nadzoru nad procesem egzaminowania.” Zdaniem dyrektora Kucharskiego „na dzień dzisiejszy nie ma bardziej szczelnego i przejrzystego systemu egzaminowania i kontroli nad tym procesem. Funkcjonowanie 49 głównych jednostek w kraju nadzorują dyrektorzy, którzy uważnie czuwają nad prawidłowym procesem egzaminowania.”
Komentuj →
4 stycznia 2017 |
3
Stefan Rzońca, instruktor nauki jazdy, właściciel OSK “RZOŃCA” w Białymstoku (fot. J. Michasiewicz)
SZANOWNA REDAKCJO! Dziękuję serdecznie za biuletyn z wypowiedziami ekspertów po wyroku sądu w Gliwicach. Jestem pełen uznania dla Pana Wojciecha Pasiecznego, który bez ogródek zajął stanowisko jak pojedzie przez to skrzyżowanie. Pozostali unikali jednoznacznego określenia jak pojadą w ruchu okrężnym. Rozumiem też, że co innego ocena negatywna egzaminatora za brak sygnalizowania podczas egzaminu a co innego zasada ruchu nieprecyzyjnie określona w Ustawie. Zgadzam się z wyrokiem sądu, że nie wolno za brak sygnalizowania wystawić ocenę negatywną i moim zdaniem instrukcja egzaminowania jest zbyt restrykcyjna. Jest to sygnał, aby wreszcie zmienić zasady oceny podczas egzaminu.
Środowisko instruktorów czeka z utęsknieniem na rozwiązanie tego problemu. Mieliśmy nadzieję, że w programie nauczania zostanie ta sporna kwestia rozwiązana, przecież podano tam sposób parkowania równoległego tyłem. Niestety, zabrakło odwagi twórcom programu nauczania do zajęcia konkretnego stanowiska w nurtującej nas sprawie. Proponuję też wszystkim projektującym drogi i skrzyżowania aby stosowali jednoznaczny, nie budzący jakichkolwiek wątpliwości sposób oznakowania tego typu skrzyżowania poprzez namalowanie odpowiednich znaków poziomych, które rozwieją mylne przypuszczenia niektórych „fachowców od jazdy”, Czy tak naprawdę nie możemy ustalić co to jest „rondo”? Czy to skrzyżowanie, czy coś innego? Czy skręcam na rondzie w lewo czy nie? Czy stosować się do ogólnej zasady jaka obowiązuje przy każdym skrzyżowaniu czy ustalić dla ronda inną, odmienną?
Proszę wczuć się w rolę instruktora nauki jazdy. Jakie stanowisko mam zająć tłumacząc kandydatowi na kierowcę sposób jechania po rondzie. Czy jestem zobowiązany do tłumaczenia zgodnego z regionem kraju lub do zwyczaju panującego na tym terenie albo do przyzwyczajeń, bywa często, naszych egzaminatorów.
Podróżując po kraju, wyrobiłem sobie opinię o kierujących pojazdami i stosuję sposób ich jazdy u siebie. Obserwowałem dokładnie sygnalizowanie kierunkowskazami podczas jazdy po rondzie jeżdżąc w Gdańsku, Krakowie, Poznaniu czy Białymstoku. Niestety nie jeździmy identycznie. Przyzwyczajenia widać na ulicach miast zarówno odnośnie zajmowania odpowiedniego pasa ruchu jak i sygnalizowania kierunkowskazami.
”Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru”. Dlaczego jedni włączają kierunkowskaz lewy a drudzy nie? Wydaje mi się, że sygnalizuję dla innych, gdzie zamierzam pojechać i to decyduje nie tylko o moim bezpieczeństwie ale i wygodzie innych kierujących a nawet pieszych. Wśród znawców przepisów są różne interpretacje. Pan Jan Zasel uważa, że nie ma potrzeby używać lewego kierunkowskazu a Pan Zbigniew Drexler - przeciwnie. Pan Henryk Próchniewicz stwierdził, że „..posługiwanie się kierunkowskazami przy przejeżdżaniu przez rondo powinno odbywać się tak, jak ustalają przepisy dla zwykłych skrzyżowań”.
Zdarzają się więc instruktorzy, jeżdżący z kierunkowskazem i bez w czasie prowadzenia nauki jazdy z uczniami. Potem na egzaminie również egzaminator ocenia według swego mniemania i bywa, że nie zalicza uczniowi jazdy bez kierunkowskazu, albo za to, że go używa jadąc w lewo na rondzie.
Jak powinno się jeździć poprawnie? Dla mnie to jest poważny problem, bo chciałbym nauczyć ucznia jeździć nie tylko bezpiecznie, ale i poprawnie. Jestem przekonany, że :
Rondo jest skrzyżowaniem;
Z zasad zachowania się przy przejeżdżaniu przez skrzyżowanie nie są wyłączone ronda;
Skrzyżowanie jest miejscem, w którym następuje zmiana kierunku jazdy, a taki fakt musi być sygnalizowany.
Zbliżając się do ronda z zamiarem skręcania w lewo włączam lewy kierunkowskaz, aby sygnalizować ten zamiar a nie fakt objeżdżania wysepki. Pomimo, że jest to okrągła wysepka to jednak w moim przekonaniu, zmieniam kierunek jazdy. Mogę przecież pojechać prosto, w prawo czy w lewo. Nie ważna jest, w mojej ocenie, ani wielkość wysepki ani sposób ustawienia wylotów. Na logikę biorąc: jadąc prosto bez sygnalizowania, skręcając w lewo czy w prawo – kierunkowskaz jest konieczny.
Błędne koło czas przerwać. Ktoś musi podjąć konkretną decyzję, aby ten problem rozstrzygnąć jednoznacznie. Poruszamy się po drogach jednego państwa i niedopuszczalne wydaje mi się, aby instruktor czy egzaminator mógł w sobie dowolny sposób interpretować zasadę poruszania się po skrzyżowaniu. Najlepiej byłoby, aby ten problem został rozstrzygnięty w Ustawie i pracująca komisja może ten kłopot rozwiązać definitywnie.
Z szacunkiem Stefan Rzońca
Komentuj →
1 stycznia 2017 |
0
W roku 2016. „Dziennik Wschodni” kolejny rok publikuje ranking najlepszych i najgorszych lubelskich szkół nauki jazdy. To raport – jak piszą – w oparciu o stan zdawalności wg tamtejszego WORD. I tak dowiadujemy się, że w najlepszym ośrodku mogą mówić o 54,2 proc. zdanych egzaminów, dla porównania w najgorszej tylko 17,2 proc. ma szanse na zdanie egzaminu. Wymieńmy najlepszych w kat. B prawa jazdy (100 i więcej egzaminów):
Nazwa OSK / Ilość egzaminów / Zdawalność w proc.
OSK Władcy Dróg – 576 – 54,2%
OSK SOLO – 123 – 53,72%
OSK Osior – 279 – 53,43%
OSK Szczypa – 248 – 49,8%
OSK MistrzKierownicy.pl – 236 – 47,44%.
Dla porównania rok 2015. Wówczas największe szanse mieli także kursanci w OSK Władcy Dróg. - Cieszymy się, ale nie jest to dla nas duże zaskoczenie, bo w każdym rankingu znajdujemy się w czołówce - mówi Tomasz Niedźwiedzki, instruktor z Władców Dróg. - Dobre wyniki to efekt naszej systematycznej pracy. Kursantom, których zawsze traktujemy partnersko, od początku pokazujemy popełniane przez nich błędy i skuteczne metody walki z nimi. Stawiamy na indywidualne podejście i szczegółowe egzaminy wewnętrzne. Zdawalność w najlepszym ośrodku w ubiegłym roku wynosiła 47,49 proc. Niewiele mniej, bo 47,33 proc., szans na zdanie egzaminu mieli kursanci OSK Mistrzkierownicy.pl. - W pierwszej piątce są też OSK Marek Osior, OSK Seba i OSK Capital.
- Od kilku lata czołówkę rankingu okupują te same firmy. Jakość szkolenia przekłada się bezpośrednio na skuteczność zdawania egzaminu praktycznego - komentuje Ryszard Pasikowski, dyrektor WORD w Lublinie. Dowiadujemy się także, iż WORD w Lublinie przeprowadził w 2016 r. 21 552 egzaminów teoretycznych oraz 34 041 praktycznych na wszystkie kategorie praw jazdy. „Poziom nauczania w lubelskich szkołach nauki jazdy rośnie z roku na rok”. Wzrost o 10 punktów procentowych w 2016 w porównaniu z 20115 podsumował dyrektor WORD.
Komentuj →
1 stycznia 2017 |
0
Trwa IV edycja Akademii Młodego Kierowcy. Dotychczas w programie udział wzięło 29 szkół z terenu województwa śląskiego, ponad 2000 uczniów, czyli biorąc pod uwagę aktualne realia społeczne, około 2000 adeptów nauki jazdy. Tematyka jak i renoma prowadzonych zajęć zyskała szerokie grono przychylnych odbiorców, którzy zadeklarowali swój udział jeszcze przed ogłoszeniem terminarza tegorocznych spotkań.
Akademia Młodego Kierowcy współorganizowana jest przez Wydział Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, Wydział Nauk Społeczno-Pedagogicznych Wyższej Szkoły Pedagogicznej im. Janusza Korczaka w Katowicach i Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach pod auspicjami Kuratorium Oświaty w Katowicach. Organizatorzy podsumowują: dotychczas w naszym programie udział wzięło 29 szkół z terenu województwa śląskiego, ponad 2000 uczniów, czyli biorąc pod uwagę aktualne realia społeczne, około 2000 adeptów nauki jazdy. Tematyka jak i renoma prowadzonych zajęć zyskała szerokie grono przychylnych odbiorców, którzy zadeklarowali swój udział jeszcze przed ogłoszeniem terminarza tegorocznych spotkań. Zajęcia zaplanowano do czerwca 2017 r. Spotkania otwiera wykład na temat bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym, następnie młodzież odbywa zajęcia warsztatowe w podgrupach na temat przestępstw i wykroczenia komunikacyjnych, prawa karnego w kontekście problematyki alkoholowej i narkotykowej związanej z uczestnictwem w ruchu drogowym oraz pomocy przedmedycznej ofiarom wypadku - w tym również w aspekcie psychologicznym. Na zakończenie uczestnicy mają możliwość skorzystania z symulatorów jazdy, urządzeń do badania czasu reakcji i alkogoogli. Zajęcia mają na celu zwrócenie uwagi młodych ludzi na zachowania i czynniki wpływające na bezpieczeństwo w ruchu drogowym oraz uwrażliwienie ich samych jako przyszłych kierowców na konsekwencje wynikające z niestosowania się do przepisów ruchu drogowego. Tematy prowadzonych zajęć:
uczestnictwo młodych kierowców w ruchu drogowym oraz czynniki mające wpływ na jego bezpieczeństwo na drogach województwa śląskiego;
przestępstwa i wykroczenia komunikacyjne jako zachowania ryzykowne kierowców;
prawo karne w kontekście problematyki alkoholowej i narkotykowej związanej z uczestnictwem w ruchu drogowym;
pierwsza pomoc przedmedyczna dla ofiar wypadku na miejscu zdarzenia drogowego;
psychologiczne aspekty odpowiedzialności w ruchu drogowym - pomoc uczestnikom zdarzeń drogowych i osobom bliskim.
Komentuj →