0321/41/2009 16 listopada 2009 29 listopada 2009

o sfałszowanych zaświadczeniach o ukończeniu kursu cd.; lepiej wyszkoleni kierowcy – większe bezpieczeństwo na drogach; strefa parkowania to znak informacyjny, ale też zakazu; prawo jazdy bez miejsca zamieszkania; co z trasami egzaminacyjnymi?; niebezpieczni kierowcy na diecie; duża liczba ofiar wśród pieszych; pierwszy punkt ładowania samochodów elektrycznych; telefonowanie w samochodzie – jest passé; przyczyny pożarów autobusów; nadal kłopoty z ciśnieniem; komunikacyjne potrzeby seniorów; czy egzamin wewnętrzny jest fikcją? – odpowiedzi (2); cofanie na ulicy jednokierunkowej; wymiana zagranicznego prawa jazdy; z okazji 20-lecia; pokaż kursantom, jakie błędy robią na drodze; Szkoła Instruktorów zaprasza na kurs; o...

News tygodnia

Niebezpieczny kierowca na diecie
29 listopada 2009 | 0

Aż 84% kobiet kierowców prowadzi samochód, odczuwając głód. Przyznają one jednocześnie, że jest to przyczyną zmęczenia oraz obniżonej koncentracji na drodze. Aż 12% twierdzi, że nie lubi siadać za kierownicą niedługo po zjedzeniu posiłku, a 5% nie je, gdyż jest w tym czasie na diecie.* O ile – szczególnie po obfitym posiłku – nie powinno się planować nawet krótkiej podróży, to jazda z pustym żołądkiem jest równie niebezpieczna. Głód jest częstą przyczyną zaburzeń koncentracji, co szczególnie podczas jazdy samochodem może być realnym zagrożeniem zarówno dla kierowcy jak i innych uczestników ruchu. Odpowiednie nawyki związane z odżywaniem są równie ważne jak odpoczynek. Dotyczy to szczególnie tych kierowców, których praca związana jest z częstymi podróżami. Osoby będące na długotrwałej i rygorystycznej diecie mogą mieć tendencję do nadmiernej irytacji, a nerwy zdecydowanie nie sprzyjają płynnej i przede wszystkim bezpiecznej jeździe – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Niebezpieczne dla kierowców jest też podjadanie w trakcie jazdy. Choć może się to wydawać niegroźne, warto pamiętać, że jest to jedna z czynności, które odwracają uwagę od tego, co dzieje się na drodze. Tymczasem prawie połowa kobiet przyznaje, że w czasie gdy prowadzą one samochód zdarza im się jednocześnie rozwijać papierki od cukierków czy czekoladek!* Podjadanie w trakcie jazdy może być tak samo niebezpieczne jak rozmowa przez telefon bez użycia zestawu głośnomówiącego – przestrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. – Wszystko przez to, że kierowca, odrywając ręce od kierownicy, nie jest w stanie w pełni kontrolować pojazdu. Sytuacje na drodze potrafią zmieniać się na tyle szybko, że wykonywanie dodatkowych czynności podczas jazdy, czy nawet chwilowa nieuwaga, mogą mieć groźne skutki – dodają trenerzy. O odpowiednim posiłku należy pamiętać szczególnie przed dłuższą podróżą. Powinien być lekkostrawny i bogaty w składniki wolno uwalniające energię. Takie danie najlepiej zjeść na ok. 2 godziny przed wyprawą. Przekąski zabierane do samochodu najlepiej schować w bagażniku, tak aby nie “kusiły”, rozpraszając uwagę. Sięgać po nie można w czasie wyznaczonego na trasie kilkuminutowego postoju.

* źródło: Sheilas’ Wheels

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Czy egzamin wewnętrzny jest fikcją? - odpowiedzi (2)
29 listopada 2009 | 4

Pytanie: Czy egzamin wewnętrzny jest fikcją? - postawiliśmy pytanie w newsie omawiającym pomysł Zbigniewa Skowrońskiego, dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi, który lobbuje u ministra infrastruktury, by zlikwidował egzamin wewnętrzny na prawo jazdy – jak donosił “Dziennik Łódzki”. Według propozycji przesłanej do ministerstwa, kursant po odbyciu szkolenia ma od razu zgłosić się do WORD. Egzamin państwowy na placu manewrowym ma być jednocześnie egzaminem zaliczającym kurs na prawo jazdy. Zbigniew Skowroński chce, by podczas egzaminu w aucie siedział nie tylko egzaminator WORD, ale także instruktor. Po to, by w razie niekorzystnego wyniku egzaminator w obecności kursanta spisał protokół. - Egzaminy wewnętrzne w autoszkołach to fikcja. Kursanci przychodzą do nas nieprzygotowani. Dlatego zaproponowałem zmianę przepisów - powiedział Skowroński. - Obecność instruktora na egzaminie ma służyć temu, by w razie poważnych uchybień podczas jazdy kursant powtórzył egzamin na koszt autoszkoły, w której się uczył. Mój pomysł bardzo spodobał się w Ministerstwie Infrastruktury. Staram się także o aprobatę szkół jazdy - dodaje. Z pomysłu cieszą się kursanci. Dzisiaj dalsze wypowiedzi: 

Odpowiedź (7):Dyrektor WORD nie wie co to gospodarka rynkowa WORD-y są monopolistami i wszyscy muszą tam pójść na egzamin, brak alternatywy. W przypadku szkół jazdy to drapieżny rynek. Jeśli OSK nie wyda zaświadczenia po 30 h jazdy to pójdzie wieść po mieście i nikt do takiej szkoły nie przyjdzie na kurs. To nie jest metoda pozyskania klienta. Kaja

Odpowiedź (8):Jeśli Pan Skowroński uważa że wszystko lub prawie wszystko co robi się w OSK to fikcja (bo w sumie do tego się sprowadza jego pomysł) a system szkolenia i egzaminowania jest według niego ok. to wystarczy wprowadzić obowiązek stosowania w pojazdach do nauki jazdy urządzeń nagrywających, takich jak w pojazdach egzaminacyjnych i po prostu rzetelnie przyłożyć się do kontroli zapisów z takich szkoleń a zwłaszcza egzaminów wewnętrznych. Według mnie rejestracja przebiegu szkolenia i egzaminu wewnętrznego nie była by takim głupim pomysłem, ale chciałbym, aby Pan Dyrektor Skowroński polobbował przy okazji w Ministerstwie Infrastruktury za pomysłem, aby w przypadku "reklamowania" przez osobę zdającą wyniku egzaminu, w sytuacji gdyby okazało się, że ma ona jednak uzasadnione pretensje, co do tegoż wyniku, kosztami kolejnego egzaminu obciążać konkretnego egzaminatora a nie WORD (czyli de facto nas wszystkich) lub np. w przypadku gdyby osoba egzaminowana wykonała wszystkie wymagane zadania i z jakiejś przyczyny oblała egzamin a po reklamacji okazałoby się że egzaminator nie miał racji musiałby on ponieść jakąś karę - np. kurs reedukacyjny w przypadku trzeciego takiego zdarzenia w ciągu roku a osoba egzaminowana dostawałaby z automatu decyzje o wyniku pozytywnym. Osobiście uważam (prawo jazdy 20 lat a do tego instruktor), że za niski poziom wyszkolenia owszem odpowiadają w części i instruktorzy, (którzy też w dużej mierze robią to co robią dla wypłaty a nie dla idei) i OSK które jak każde przedsiębiorstwo nastawione jest jednak na zysk ale przede wszystkim winny jest system egzaminowania i istnienie WORDÓW! To dzięki tym pięknym instytucjom my instruktorzy uczymy jak zdać egzamin w rejonie konkretnego ośrodka, skupiając się w znacznej części na tym, na co będzie patrzył egzaminator a nie na tym jak bez stresu i na luzie, pamiętając o odpowiedzialności za siebie i innych poruszać się po drogach oraz jak radzić sobie bezpiecznie w rynsztoku, jakim obecnie jest droga. Niestety Panie Dyrektorze w 30 godzin nie nauczy Pan nikogo dobrze i bezpiecznie jeździć jakimkolwiek pojazdem. Może go Pan tylko nauczyć "na pamięć" zdać egzamin w konkretnym miejscu (pod warunkiem, że osoba na egzaminie nie podda się stresowi). Zadaniem OSK i instruktora powinno być takie wyszkolenie, które dawałoby rękojmie że osoba szkolona potrafi panować nad pojazdem, zna PRD i jest świadoma, że niczego nie umie. Większość szkolonych przeze mnie osób (a dużej części z nich dałbym po zakończeniu szkolenia swój samochód i pozwoliłbym nim jeździć po ulicach) ma tylko jeden dylemat - trafić na dobry dzień egzaminatora i jeździć na egzaminie tu gdzie wszystkie haczyki ma omówione i wykute na blachę. To, co robi z tymi osobami stres na egzaminie i czym popisują się wobec naburmuszonych i zgryźliwych "dziadków" lub trochę młodszych "mądrali" przechodzi ludzkie pojęcie. i nie jest to wynik ich niedouczenia. Niedawno usłyszałem z ust jednego z dyrektorów WORD, że egzaminator nie może ponosić odpowiedzialności za poczynania osoby egzaminowanej na drodze bo nie jest kierującym. Dobra... to dajmy kandydatowi na kierowcę samochód z kamerą a jak wróci do WORD-u w całości to się tylko taśmę przejrzy czy gdzieś po liniach nie śmigał albo nie wymusił pierwszeństwa i orzeczenie o wyniku... Przecież według Pana Dyrektora osoba taka jest dorosła, ukończyła kurs to i jest świadoma odpowiedzialności. Wymagajmy, więc rzetelności od OSK i instruktorów a zlikwidujmy kury od złotych jajek, czyli WORD-y. Jak wspominam sobie swój egzamin 20 lat temu to dochodzę do wniosku że powinienem oddać prawo jazdy... po odebraniu uprawnień i udaniu się do miasta Radomia na pierwszych światłach nie umiałem przez trzy zmiany świateł wykonać skrętu w lewo...i tak już 20 lat używam samochodu, bez tragicznych (mniej lub bardziej) zdarzeń drogowych i cały czas wiem że jeszcze dużo muszę się nauczyć... myślę, że to dzięki mojemu instruktorowi który uczył mnie jazdy samochodem i zabawy na drodze a nie tabelki egzaminacyjnej i właściwego interpretowania zachcianek egzaminatora w gust którego i tak trudno trafić bo każdy ma przecież swój styl jazdy i swoje nawyki. I na zakończenie... Proszę przyjąć do uprzejmej wiadomości, że egzaminator mimo "wysokiego szkolenia z PRD" monopolu na wiedzę nie ma i nie zawsze interpretuje przepisy tak jak powinien lub można i pamiętać powinien, że ustawa - Prawo o RD jest naprawdę mało doskonała. Trochę więcej życzliwości na egzaminach Panie Skowroński. Mariusz W.

Odpowiedź (9):Nigdy dość działań na rzecz poprawy jakości szkolenia i egzaminowania. To jest ze sobą związane jak oś i koło. Egzamin powinien być rejestrowany na płycie DVD. W razie pozytywnego egzaminu wędruje z papierami zdającego, do organu wydającego prawo jazdy i tam jest przechowywany, a w przypadku negatywnego wręczany zdającemu. Również w przypadku pozytywnego rozstrzygnięcia odwołania od negatywnego wyniku egzaminu, egzaminator powinien pokrywać koszty egzaminu. Proste, bez dodatkowych kosztów, wprowadzające jawność i odpowiedzialność. Tadeusz L.

Odpowiedź (10):Uważam, iż egzamin wewnętrzny jest fikcją i należałoby go znieść. Zgadzam się częściowo z wnioskiem Dyrektora WORD-u lecz uczestnictwo instruktora w egzaminie jest mocno chybione. Zbigniew M.

Odpowiedź (11):Myślę, że Pan Dyrektor powinien bardziej skupić się na pracy w swoim WORD. Skoro ma takie dobre propozycje to pytanie - kto za nie zapłaci. Po co daleko szukać. Wystarczy zajrzeć za miedzę do Niemców. Tam nie ma "wypasionych" WORD, kursant zdaje egzamin na samochodzie, w którym się uczył. Sam egzamin przeprowadza instruktor a egzaminator siedzi z tyłu i obserwuje. Szkoła zgłasza kursantów i egzaminator dojeżdża do szkoły. Nie ma idiotycznych przetargów na samochody w WORD-ach i mocno podejrzanych interesów określonych marek samochodów. Basia Cz.

Odpowiedź (12):Szkolenie staje się coraz bardziej fikcją. W dodatku liczy się jedynie wynik, a nie umiejętności. Brak rzetelności próbuje się nadrobić obowiązkowymi egzaminami czy dodatkowym szkoleniem. I nie reaguje no to, ze to dalej fikcja. OSK konkurują ceną i niczym więcej. Dobre, wymagające OSK tracą klientów. Może pora rzetelnie zastanowić się nad tym, co zrobić? Adam.

Komentuj
Cofanie na ulicy jednokierunkowej
29 listopada 2009 | 9

Pytanie: Wjeżdżam w ulicę oznaczoną na początku znakiem D-4a (ulica bez przejazdu). Ulica ta po ok. 100 m rozwidla się pod kątem ok. 75 stopni z jednoczesnym oznaczeniem znakami B-2 jako wylot ulic jednokierunkowych. Chcąc wyjechać z tej ulicy, na której były wąskie przejazdy, wykonuję manewr zawracania w miejscu wylotu dwóch ulic jednokierunkowych, przekraczając znak B-2 na jednej z nich o ok.1 m. Manewr ten nie utrudniał w niczym ruchu drogowego ani nie zagrażał innym użytkownikom drogi (nie było żadnych innych użytkowników drogi w tym czasie). Czy to przekroczenie znaku B-2 przy wykonywaniu manewru zawracania (a nie wjazd w wylot ulicy jednokierunkowej) może być interpretowane jako wykroczenie drogowe.

W chwili obecnej w/w sprawie toczy się postępowanie w sądzie i jedynie opinia pana Zbigniewa Drexlera, który jest niepodważalnym autorytetem w tej dziedzinie, byłaby dla sądu miarodajnym argumentem. Z poważaniem. Zbigniew Czerwiński.

Odpowiedź: Redakcja PRAWO DROGOWE @ NEWS poprosiła pana Zbigniewa Drexlera o odpowiedź w powyższej sprawie, jednak proszę pamiętać, iż nie jest to porada prawna. Taką musi Pan uzyskać w kancelarii prawnej, podobnie odpowiedź na pana pytanie, nie będzie ekspertyzą sądową – nasz Autor nie występuje na naszych łamach tygodnika jako biegły sądowy - redakcja.

Zbigniew Drexler: Na pytanie postawione w liście trudno odpowiedzieć, bo jak odpowiedzieć na głupotę ludzką? Opisanej tu sytuacji nie regulują i nie mogą regulować przepisy. Uznanie zaś, że kierowca, który podczas manewru zawracania wjechał w ulicę jednokierunkową nieco poza znak B-2 popełnił wykroczenie dowodzi nie tylko braku rozsądku strażnika straży gminnej (miejskiej) lub policjanta, ale również niezrozumienie przez niego istoty przepisu oraz celowości sprawowanego nadzoru nad ruchem drogowym. Najbardziej bulwersująca jest jednak informacja, że w tej sprawie toczy się postępowanie sądowe. Oznacza to, że bezduszne i wbrew zdrowemu rozsądkowi działanie funkcjonariusza na drodze podtrzymał szef jednostki i sprawę skierował do sądu(!).

Podczas zawracania, zwłaszcza na niezbyt szerokich ulicach oraz o małym ruchu bardzo często korzysta się z wylotu innej drogi, również dwukierunkowej wjeżdżając "pod prąd" na prawą jej połowę. Z punktu widzenia praktyki ruchu manewr taki nie różni się od tego opisanego przez Czytelnika. Jeżeli nie rozumie się istoty przepisu, to - w zasadzie - nie powinno się go egzekwować. Funkcjonariusz musi widzieć różnicę pomiędzy zakazem cofania pojazdu np. na autostradzie i na podrzędnej ulicy w mieście. A tak przy okazji, należałoby zapytać twórców tego wspaniałego bubla prawnego, jakim jest ustawa - Prawo o ruchu drogowym z 20 czerwca 1997 r., dlaczego wprowadzili zakaz cofania na drodze jednokierunkowej? Dlaczego w razie przeoczenia miejsca do zaparkowania auta na ulicy dwukierunkowej, a nawet na jezdni jednokierunkowej ulicy dwujezdniowej, można cofnąć pojazd, aby w nie wjechać, natomiast na ulicy jednokierunkowej uczynić tego nie wolno? Mowa tu oczywiście o względach formalnych. Odpowiedź jest prosta - brak logicznego rozumowania, zresztą nie tylko przy tworzeniu tego przepisu.

Na zakończenie pragnę dodać, że chociaż w mojej bardzo długiej działalności, kiedyś przy tworzeniu prawa, a obecnie już tylko przy jego objaśnianiu, spotkałem się z różnymi wyrokami sądów, a dawniej również orzeczeniami kolegiów do spraw wykroczeń, to jednak wierzę, że sprawa pana Zbigniewa Czerwińskiego zostanie umorzona już na pierwszym posiedzeniu sądu.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler, autor książek popularyzujących przepisy o ruchu drogowym oraz ich objaśnianie

Komentuj
Wymiana zagranicznego prawa jazdy
29 listopada 2009 | 1

Pytanie: Mieszkam i pracuję w Londynie. Kończę kurs na prawo jazdy. Czy po powrocie do Polski moje prawo jazdy będzie ważne? Czytelniczka

Odpowiedź: Oczywiście będzie ważne, jak wszystkie wystawione w innych krajach Unii Europejskiej. Jednak pół roku po powrocie do kraju będzie Pani musiała wymienić je na rodzimy dokument. W stosownym wydziale komunikacji należy wówczas złożyć wniosek wraz z tłumaczeniem przysięgłym angielskiego prawa jazdy. Polski dokument otrzyma Pani w ciągu 30 dni od złożenia wniosku.

 

Art. 94. 1. Na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej odpowiednim pojazdem silnikowym może kierować osoba posiadająca ważne zagraniczne prawo jazdy wydane przez:

1) państwo członkowskie Unii Europejskiej, Konfederację Szwajcarską lub państwo członkowskie Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stronę umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym - w okresie ważności prawa jazdy;

2) państwo:

a) będące stroną Konwencji o ruchu drogowym, sporządzonej w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r. (Dz. U. z 1988 r. Nr 5, poz. 40 i 44),

b) niewymienione w pkt 1, którego wzór prawa jazdy jest zgodny z wzorem określonym w Konwencji, o której mowa w lit. a

- w okresie 6 miesięcy od daty rozpoczęcia stałego lub czasowego pobytu, nie dłużej jednak niż przez okres ważności prawa jazdy.

2. Osoba posiadająca krajowe prawo jazdy wydane za granicą, która zamieszkuje na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, może otrzymać polskie krajowe prawo jazdy po oddaniu zagranicznego ważnego prawa jazdy organowi wydającemu prawo jazdy, z zastrzeżeniem ust. 4. Jeżeli zagraniczne prawo jazdy nie jest zgodne ze wzorem określonym w Konwencji wymienionej w ust. 1 pkt 2 lit. a, dodatkowym warunkiem otrzymania polskiego prawa jazdy jest zdanie części teoretycznej egzaminu państwowego - warunek ten nie dotyczy prawa jazdy wydanego przez państwo, o którym mowa w ust. 1 pkt 1.

3. Jeżeli prawo jazdy wydane za granicą zawiera ograniczenie terminu ważności, ograniczenie ze względu na stan zdrowia lub inne, należy to ograniczenie uwzględnić w wydanym prawie jazdy.

4. Minister właściwy do spraw transportu może określić, w drodze rozporządzenia, w stosunku do obywateli niektórych państw, ze względu na zasadę wzajemności, warunki wydawania praw jazdy odmienne niż te, które przewiduje ust. 2.

Komentuj

Legislacja

Prawo jazdy bez miejsca zamieszkania
25 listopada 2009 | 2

Rok zajęło bielańskim urzędnikom wydanie prawa jazdy kierowcy bez adresu - czytamy w “Życiu Warszawy”. Przy składaniu wniosku o prawo jazdy Marcin D. nie podał adresu zamieszkania, bo nie ma meldunku. Jednak stwierdził, że skoro ustawa - Prawo o ruchu drogowym tego nie wymaga, to urzędnicy muszą wydać dokument. Po miesiącu dowiedział się, że bez podania adresu prawa jazdy nie dostanie. - Rzeczywiście, ustawa nie wymaga podawania adresu - mówi Claudia Frendler-Bielicka, radca prawny Biura Administracji miasta. Ale urzędników obowiązują także rozporządzenia wykonawcze, regulujące np. jak ma wyglądać prawidłowo wypełniony wniosek i dokument prawa jazdy. A one mówią, że adres jest konieczny - tłumaczy. Przepychanki z urzędnikami trwały osiem miesięcy. W końcu pan Marcin dostał odmowę na piśmie i złożył skargę do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które przyznało mu rację. Podobnie wypowiedział się rzecznik praw obywatelskich, który uznał, że “brak jest podstaw do odmowy wydania prawa jazdy”. Mimo tego bielańscy urzędnicy po raz kolejny odmówili wydania dokumentu. – Zasłaniali się m.in. tym, że system komputerowy nie przyjmie formularza bez wypełnienia rubryki “adres”. Dodatkowo używali argumentu, że... trudno się będzie ze mną skontaktować. Niedoszły kierowca po raz kolejny odwołał się do SKO. Kolegium znów przyznało mu rację i skrytykowało urzędników: “upór organu gminy w tej sprawie budzi zdziwienie“. W przypadku braku zmiany decyzji kolegium zapowiedziało też złożenie wniosku o postępowanie dyscyplinarne dla urzędników. Po tej decyzji prawo jazdy zostało wydane. Mieliśmy związane ręce. W pierwszym wyroku SKO odniosło się tylko do zapisów ustawowych. Dopiero w drugim narzuciło nam interpretację rozporządzeń - wyjaśnia Frendler-Bielicka. - Nam samym nie wolno dowolnie interpretować przepisów. Teraz urzędnicy w Warszawie zapewniają, że nie będą zwlekać z wydaniem prawa jazdy osobom bez miejsca zamieszkania.

Komentuj
Co z trasami egzaminacyjnymi?
25 listopada 2009 | 4

Ministerstwo Infrastruktury przygotowało kolejny projekt ustawy o kierujących pojazdami, rząd na swoim posiedzeniu w ubiegłym tygodniu zatwierdził założenia projektu. Przed ustawą jeszcze daleka droga legislacyjna. Tymczasem każdy z kolejnych projektów wywołuje wiele emocji, wiele dyskusji, czy nawet nieporozumień. Poniżej artykuł autorstwa Agnieszki Jasińskiej opublikowany w dzienniku “Polska” i wyjaśnienie Ministerstwa Infrastruktury. Temat nieodmiennie ważny – egzaminu na prawa jazdy, a dokładniej jego części praktycznej. Zachęcamy do lektury, czekamy na Państwa opinie.

“Polska”: “Zdajesz na prawo jazdy, więc będziesz znał trasę wcześniej”

Agnieszka Jasińska

Szykuje się wielka rewolucja w egzaminach na prawo jazdy. Po pierwsze, egzaminator nie będzie decydował, jaką drogą pojedziemy. Po drugie, podczas egzaminu kursanta nie będzie prowadzić egzaminator, lecz nawigacja GPS. Po trzecie, koniec z przymusem chodzenia do autoszkół - kandydaci na kierowców sami będą mogli się przygotowywać do egzaminu. Takie są propozycje szefów wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego (WORD). Ministerstwo Infrastruktury zgadza się na te zmiany. Dyrektorzy ośrodków ruchu wzorowali się na rozwiązaniach litewskich. Właśnie wrócili ze szkolenia w Wilnie. - Będę wnioskował, żeby nowe rozwiązania zostały wprowadzone w Polsce przed końcem przyszłego roku - mówi Zbigniew Skowroński, dyrektor WORD w Łodzi. Na czym dokładnie mają polegać zmiany? Wszystkie WORD-y mają opracować po 24 trasy, na których będą się odbywać egzaminy. Będą one ogólnodostępne, tak by kursant miał czas zapoznać się z nimi. Dyrektorzy ośrodków ruchu chcą, by zostały opracowane w formie map. O tym, którą trasą pojedzie na egzaminie kursant, zdecyduje losowanie komputerowe. - Kolejną nowością jest przygotowanie do egzaminu teoretycznego. Każdy, kto ma co najmniej średnie wykształcenie, może się uczyć sam. Od pozostałych wymagane jest zaświadczenie z autoszkoły o ukończeniu kursu - opowiada Skowroński. Żeby oszczędzić kursantom stresu, dyrektorzy WORD chcą, żeby polecenia wydawał system nawigacji, a nie egzaminator. Ten miałby siedzieć jak obserwator. Nie miałby prawa pouczania ani korygowania zdającego. Szefowie ośrodków zamierzają usprawnić obsługę kandydatów na kierowców. Dlatego chcą dać kursantom możliwość zapisywania się na egzamin w internecie. Gdyby zdał, tego samego dnia odbierałby prawo jazdy w WORD. Kandydaci na kierowców są zachwyceni. Uważają, że egzamin będzie dużo łatwiej zdać. Za to właściciele autoszkół nie kryją wściekłości. Każdy kursant to dla nich 1500 zł zysku. - Nie może tak być, że wykształcenie decyduje o tym, czy kandydat na kierowcę powinien odbyć kurs na prawo jazdy, czy nie - podkreśla Zbigniew Popławski, właściciel łódzkiej szkoły jazdy. - Co do tras egzaminacyjnych, to na pewno poprawi się przez to zdawalność egzaminów, ale pogorszy się bezpieczeństwo na drogach. Jakub Dąbrowski z biura Ministerstwa Infrastruktury mówi "Polsce", że propozycje dyrektorów ośrodków ruchu są dobre. Resort złoży je do Sejmu do końca roku jako nowelizację ustawy o kierujących pojazdami. W życie mają wejść w 2010 r.

MINISTERSTWO INFRASTRUKTURY - WYJAŚNIENIE

W związku z artykułem pani Agnieszki Jasińskiej “Zdajesz na prawo jazdy, więc będziesz znał trasę wcześniej” opublikowanym w dzienniku Polska The Times 25 listopada br., Ministerstwo Infrastruktury wyjaśnia, że zawarte w treści artykułu informacje na temat rzekomych zmian w procesie uzyskiwania prawa jazdy są całkowicie nieprawdziwe. Do resortu infrastruktury nie wpłynęły żadne z opisanych przez panią Jasińską pomysłów rozwiązań zgłoszonych przez dyrektorów Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego, zatem całkowicie bezpodstawne jest stwierdzenie, że Ministerstwo Infrastruktury zgadza się na te zmiany. Żaden z przedstawicieli MI nie wyrażał opinii co do zasadności wprowadzenia opisanych w artykule pomysłów.

Szczegółowe propozycje zmian m.in. w procesie uzyskiwania prawa jazdy zostały zawarte w informacji na temat przyjęcia przez Radę Ministrów założeń do ustawy o kierujących pojazdami: http://www.mi.gov.pl/2-482be1a920074-1791977-p_1.htm Informacja ta została zamieszczona na stronie głównej Ministerstwa i szeroko rozpropagowana przez ogólnopolskie media. Przygotowany przez resort infrastruktury projekt ustawy został zamieszczony na stronie internetowej BIP: http://bip.mi.gov.pl/pl/bip/projekty_aktow_prawnych/projekty_ustaw/ustawy_transport_drogowy/proj_ust_kieruj_pojazd

Komentuj
Strefa parkowania to znak informacyjny, ale też zakazu
23 listopada 2009 | 0

Kierowcy, którzy postawią auto w płatnej strefie parkowania, a za to nie zapłacą, muszą liczyć się z mandatem nawet do 500 zł i jednym punktem karnym. Strefa płatnego parkowania - jest nie tylko znakiem informacyjnym, ale też znakiem zakazu - orzekł Sąd Najwyższy. Dlatego kierowca, który zaparkuje w strefie bez uiszczenia opłaty dostanie dwa mandaty - za brak karty postojowej (35 zł) oraz mandat karny (od 20 do 500 zł). To konsekwencja postanowienia Sądu Najwyższego, który uznał, że znak strefy płatnego parkowania jest nie tylko znakiem informacyjnym, ale też znakiem zakazu. Przez ostatni tydzień białostoccy strażnicy miejscy zostawiali za wycieraczkami aut ulotki informujące o tym fakcie.

Kwestię stref płatnego parkowania badał Sąd Najwyższy, który ocenił, że brak karty parkingowej to wykroczenie. Sędziowie argumentowali, że znak informujący kierowcę, że znajduje się on w strefie, informuje go również o tym, że powinien wnieść stosowną opłatę za parkowanie.

SAD NAJWYŻSZY: Postanowienie z dnia 23 września 2009 r. (sygn. akt I KZP 15/09).

Po rozpoznaniu zagadnienia prawnego " Czy zakres znamienia "kto nie stosuje się do znaku" określonego w art. 92 § 1 kw obejmuje również postój pojazdu w strefie płatnego parkowania oznakowanej znakami D - 44 "strefa parkowania" określonym w § 58 ust. 4 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393 z późn. zm.), bez uiszczenia opłaty? " Sąd Najwyższy postanowił odmówić podjęcia uchwały.

TEZA: Niestosowanie się do znaku lub sygnału drogowego w rozumieniu art. 92 § 1 k.w., penalizowane przez ten przepis, nie oznacza wyłącznie przekroczenia zakazu lub nakazu wyrażonego w treści tego znaku lub sygnału, lecz stanowi brak zachowania zgodnego z prawnie określoną dyrektywą postępowania, związaną z konkretnym znakiem lub sygnałem drogowym.

Komentuj
Lepiej wyszkoleni kierowcy - większe bezpieczeństwo
17 listopada 2009 | 1

Podczas swojego posiedzenia Rada Ministrów przyjęła założenia do projektu ustawy o kierujących pojazdami, przedłożone przez ministra infrastruktury.

 

 

Komunikat Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

Przez dwa lata osoby, które po raz pierwszy uzyskają prawo jazdy kat. B, będą poddane szczególnemu nadzorowi. “Młodzi kierowcy”, np. w przypadku popełnienia dwóch wykroczeń, będą kierowani na kurs reedukacyjny. W pierwszym roku młody kierowca nie będzie mógł wykonywać zawodu kierowcy w pojazdach przewożących ludzi.

Przyjęte dziś przez Radę Ministrów założenia do projektu ustawy o kierujących pojazdami przewidują ponadto, że na kurs reedukacyjny trafią kierowcy, którzy uzyskają 24 punkty karne. Jeśli w ciągu 5 lat od wydania skierowania na taki kurs ponownie przekroczą maksymalną liczbę punktów, wówczas stracą prawo jazdy. Kursy reedukacyjne przewidziano również dla osób, które kierowały pojazdami po alkoholu lub po użyciu podobnie działającego środka.

Wprowadzona zostanie także nowa kategoria prawa jazdy – AM (motorowery i lekkie pojazdy czterokołowe), będą je mogły uzyskać osoby od 14 roku życia. Wydawane będzie także nowe prawo jazdy typu A2, uprawniające do prowadzenia motocykli o mocy nie przekraczającej 35 kW.

 

W założeniach projektu ustawy zawarto przepisy dotyczące uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami, nadzoru nad kierowcami oraz sposobu przeprowadzania i kontroli szkolenia i egzaminowania przyszłych kierowców.

Przez dwa lata osoby, które po raz pierwszy uzyskają prawo jazdy kat. B, będą poddane szczególnemu nadzorowi. “Młodzi kierowcy”, np. w przypadku popełnienia dwóch wykroczeń, będą kierowani na kurs reedukacyjny. W wyjątkowych sytuacjach mogą także utracić uprawnienia do kierowania pojazdami. W pierwszym roku młody kierowca nie będzie mógł wykonywać zawodu kierowcy w pojazdach przewożących ludzi. Osoby, wobec których orzeczono zakaz kierowania pojazdami nie będą mogły odbywać szkolenia i przystępować do egzaminu na prawo jazdy.

W założeniach przyjęto, że na kurs reedukacyjny trafią kierowcy, którzy uzyskają 24 punkty karne. Obecnie muszą oni przystąpić do egzaminu sprawdzającego kwalifikacje. Jeśli w ciągu 5 lat od wydania skierowania na taki kurs ponownie przekroczą maksymalną liczbę punktów, wówczas stracą prawo jazdy. Kursy reedukacyjne przewidziano również dla osób, które kierowały pojazdami po alkoholu lub po użyciu podobnie działającego środka.

Do podniesienia kwalifikacji kierujących pojazdami mają także doprowadzić nowe wymagania wobec instruktorów i ośrodków szkolenia kierowców.

Jeżeli chodzi o instruktorów będą oni musieli corocznie uczestniczyć w warsztatach doskonalenia zawodowego, co obecnie nie jest wymagane. U osób poddawanych badaniu lekarskiemu i psychologicznemu sprawdzane będą przeciwwskazania do wykonywania pracy instruktora, a nie jak dotychczas do kierowania pojazdem. Kandydaci na instruktorów będą szkoleni przez posiadające specjalne poświadczenie ośrodki szkolenia kierowców. Znacznie rozszerzono katalog przestępstw eliminujących osobę z ewidencji instruktorów.

Istotne novum dotyczy wymagań wobec ośrodków szkolenia kierowców. Szkolenia dotyczące uzyskiwania uprawnień wszystkich kategorii praw jazdy mają się odbywać na terenie powiatu, w którym zgłoszono ośrodek do rejestru przedsiębiorców, z wyjątkiem zajęć prowadzonych w ruchu drogowym. Ośrodki ruchu drogowego będą musiały informować o miejscu i czasie przeprowadzania poszczególnych zajęć wskazanych w programie. Takie rozwiązania ukrócą zjawisko polegające na wystawianiu zaświadczeń osobom, które w ogóle nie uczestniczyły w zajęciach. Zaproponowano także, by instruktorzy nauki jazdy brali coroczny udział w warsztatach szkoleniowych.

Nowym wymaganiom będą podlegać także egzaminatorzy. Podobnie jak instruktorzy będą musieli uczestniczyć w badaniach pod kątem przeciwwskazań do wykonywania pracy egzaminatora. Będą musieli także wykazać się odpowiednim doświadczeniem w egzaminowaniu. Kandydat musi uczestniczyć w 20 egzaminach w charakterze obserwatora i przeprowadzić 10 egzaminów pod nadzorem. Przewidziano, że wszelkie skargi dotyczące nieprawidłowości w egzaminie na prawo jazdy będą rozpatrywane przez marszałka województwa.

Egzaminatorzy będą podlegać ograniczeniom w prowadzeniu działalności gospodarczej, podobnie jak osoby pełniące funkcje publiczne.

Projekt założeń ustawy wprowadza do prawa krajowego rozwiązania unijne dotyczące praw jazdy. Do 2033 r. nastąpi wymiana krajowych praw jazdy na dokumenty wydane zgodnie z nowym wzorem unijnym. Wprowadzony zostanie administracyjny okres ważności tych dokumentów – 15 lat dla praw jazdy kat. AM, A1, A2, A, B1, B, B+E; 5 lat lub w zależności od terminu badań lekarskich oraz psychologicznych dla pozostałych kategorii.

Wprowadzona zostanie także nowa kategoria prawa jazdy – AM (motorowery i lekkie pojazdy czterokołowe), będą je mogły uzyskać osoby od 14 roku życia. Będzie także nowe prawo jazdy typu A2, uprawniające do prowadzenia motocykli o mocy nie przekraczającej 35 kW. Zgodnie z założeniami, minimalny wiek uprawniający do kierowania pojazdami oznaczonymi w prawie jazdy kategoriami C i C+E wynosi 18 lat, dla kategorii D i D+E – 21 lat.

Zaproponowane rozwiązania powinny poprawić bezpieczeństwo na drogach przez podniesienie kwalifikacji kierowców oraz przyczynić się do eliminacji oszustw, korupcji i nierzetelnego wykonywania usług w procesie ich szkolenia oraz egzaminowania.

Komentuj
Sfałszowanych zaświadczeń o ukończeniu kursu cd.
16 listopada 2009 | 1

144 kierowców, którzy robili kurs na prawo jazdy w szkole “Marchewa” może stracić uprawnienia do kierowania samochodami, bo szkoła przez jakiś czas działała nielegalnie. Kilka tygodni temu starosta podjął decyzję, że cofa decyzje o wydaniu prawa jazdy i na nowo przeprowadzi w tej sprawie postępowanie. Urzędnicy opis sytuacji przesłali do ministra infrastruktury. Zapytanie w tej sprawie złożył również poseł Bogdan Bojko. Odpowiedź ministra pojawiła się właśnie na sejmowej stronie internetowej posła Bojki. W imieniu ministra odpisał Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu. W odpowiedzi czytamy: - (...) Szkolenie prowadzone było przez przedsiębiorcę nieposiadającego wymaganego do prowadzenia tej działalności wpisu (...) a wystawiane przez niego zaświadczenia o ukończeniu szkolenia były wydane przez jednostkę nieuprawnioną, a więc sfałszowane (...). Decyzja o cofnięciu lub pozostawieniu uprawnień należy wyłącznie do starosty (...) - Pomimo to jako przedstawiciel organu prawodawczego w tym zakresie uprzejmie informuję, że w mojej ocenie pozostawienie w obiegu prawnym wadliwych decyzji przyznających uprawnienia, po których wydaniu ujawnione zostały okoliczności wskazujące na naruszenie przepisów ustawowych, stanowić może niebezpieczny precedens na przyszłość - pisze T. Jarmuziewicz. Jaka ostateczna decyzja starosty? Przedyskutujemy jeszcze tę sprawę z prokuratorem i razem z panem posłem będziemy wyjaśniali szczegóły - mówi Małgorzata Lachowicz-Murawska. Jeśli decyzja będzie negatywna i kursanci stracą prawo jazdy (zdaniem prokuratury innej możliwości nie ma – red.) będą mogli odwołać się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Cały czas mogą również prowadzić samochody.

Zapytanie nr 4851 do ministra infrastruktury

w sprawie sprzeciwu prokuratora rejonowego w Nowej Soli dotyczącego decyzji starosty nowosolskiego przyznających prawo jazdy

  Szanowny Panie Ministrze! W dniu 22 września br. starosta powiatu nowosolskiego zwróciła się do mnie z prośbą o złożenie zapytania do Pana Ministra dotyczącego sprzeciwu prokuratora rejonowego w Nowej Soli w sprawie uchylenia decyzji starosty nowosolskiego przyznających prawo jazdy w sytuacji, gdy prowadzący szkołę nauki jazdy działał bez wymaganego wpisu do ewidencji działalności gospodarczej i wpisu do rejestru działalności regulowanej.

   Sprawa jest szczególnie dotkliwa społecznie, bowiem dotyczy osób, które zdały egzamin przed komisją, a ujawnienie nowych okoliczności faktycznych przez Starostwo Powiatowe w Nowej Soli nastąpiło po wydaniu decyzji.

   Szanowny Panie Ministrze! W ramach prowadzonego nadzoru nad ośrodkami szkolenia kierowców starosta nowosolski ujawnił, iż jeden z przedsiębiorców działających na terenie powiatu nowosolskiego w okresie od 01.08.2006 r. prowadził ośrodek szkolenia kierowców bez wymaganego zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej oraz wpisu do rejestru działalności regulowanej. Prowadzoną wcześniej działalność wykreślił z ewidencji działalności gospodarczej Urzędu Miasta Nowa Sól z dniem 31.07.2006 r.

  Pomimo iż przedsiębiorca nie posiadał uprawnień do prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców, prowadził go nadal i wydawał zaświadczenia o ukończeniu szkolenia stanowiące podstawę do przystąpienia do egzaminu państwowego i uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami, w wyniku czego 97 osób uzyskało uprawnienia do kierowania pojazdami, a 47 osób zaświadczenia o ukończeniu kursu.

  O powyższym został poinformowany prokurator rejonowy w Nowej Soli, który wniósł sprzeciw od ostatecznych decyzji starosty nowosolskiego przyznających uprawnienia do kierowania pojazdami 97 osobom.

  W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytanie: Czy mając na uwadze lukę prawną, tzn. brak obowiązku po stronie prowadzącego ewidencję działalności gospodarczej poinformowania organu prowadzącego rejestr ośrodków szkolenia kierowców, tj. starostę, o wykreśleniu działalności gospodarczej, zachodzi okoliczność łagodząca pozwalająca na utrzymanie uprawnień osobom, które ukończyły szkolenia w ww. ośrodku i zdały z wynikiem pozytywnym egzamin w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego?

   Z poważaniem Poseł Bogdan Bojko

  Nowa Sól, dnia 23 września 2009 r.

Odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury - z upoważnienia ministra - na zapytanie nr 4851

w sprawie sprzeciwu prokuratora rejonowego w Nowej Soli dotyczącego decyzji starosty nowosolskiego przyznających prawo jazdy

   Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na przesłane przy piśmie SPS-024-4851/09 z dnia 25 września 2009 r. zapytanie posła Bogdana Bojki w sprawie sprzeciwu prokuratora rejonowego w Nowej Soli dotyczącego decyzji starosty nowosolskiego przyznających prawo jazdy, przedstawiam następujące stanowisko.

  Warunki uzyskania prawa jazdy reguluje ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2003 r. Nr 58, poz. 515, z późn. zm.). Zgodnie z tymi przepisami jedną z przesłanek stanowiących warunek konieczny do uzyskania prawa jazdy jest ukończenie szkolenia dla kandydatów na kierowców, które potwierdzane jest wydaniem zaświadczenia o ukończeniu szkolenia.

   W sprawie, która jest przedmiotem zapytania, szkolenie prowadzone było przez przedsiębiorcę nieposiadającego wymaganego do prowadzenia tej działalności wpisu do ewidencji działalności gospodarczej i wpisu do rejestru działalności regulowanej, a wystawiane przez niego zaświadczenia o ukończeniu szkolenia były wydane przez jednostkę nieuprawnioną, a więc sfałszowane poprzez wpisanie nieistniejącego numeru ośrodka szkolenia kierowców.

  Należy wskazać, że zgodnie z przepisami Kodeksu Postępowania Administracyjnego w przedstawionej sprawie decyzja o cofnięciu lub pozostawieniu uprawnień należy wyłącznie do organu wydającego prawo jazdy, czyli do starosty. Przepisy te przewidują także właściwy tryb odwoławczy. Pomimo to jako przedstawiciel organu prawodawczego w tym zakresie uprzejmie informuję, że w mojej ocenie pozostawienie w obiegu prawnym wadliwych decyzji przyznających uprawnienia, po których wydaniu ujawnione zostały okoliczności wskazujące na naruszenie przepisów ustawowych, stanowić może niebezpieczny precedens na przyszłość.

   Z poważaniem Sekretarz stanu Tadeusz Jarmuziewicz

Komentuj
Kontrole „elek” co najmniej raz w roku
27 listopada 2009 | 5

ad2f220ddadef438b5c69313fbe0df09dcda88cb 

(Fot.: PD@N 321-32) ^ Policjanci z Białegostoku skontrolowali 50 aut z literą L na dachu. 30 instruktorów dostało mandaty, 10 dowodów rejestracyjnych zatrzymano. Będą kontrolować dalej.

666be704cc353d2d9ff54700b0d846819c961dfa

(Fot.: PD@N 321-33) ^ Chcemy wymusić, żeby takie kontrole odbywały się co najmniej raz w roku – powiedział Andrzej Bogdanowicz z Ministerstwa Infrastruktury

Zbyt dużo kursantów w samochodzie, brak wszystkich wymaganych dokumentów, nieważne badania techniczne czy brak oświetlenia tablic z literą "L" na dachu pojazdu - takie nieprawidłowości odnotowali białostoccy policjanci w większości skontrolowanych samochodów nauki jazdy. W dwa dni (środa, czwartek) skontrolowano ok. 90 takich samochodów. Blisko pięćdziesięciu instruktorów zostało ukaranych mandatami, zatrzymano 20 dowodów rejestracyjnych - poinformowała policja. Akcja "Elka" została przeprowadzona we współpracy z Urzędem Miejskim w Białymstoku. Jak powiedział Kamil Tomaszczuk z zespołu prasowego podlaskiej policji, przeprowadzono ją po sygnałach od mieszkańców, ale i samych instruktorów nauki. Mowa była o nieprawidłowościach przy szkoleniu kierowców. Dowody rejestracyjne zatrzymano w tych przypadkach, gdy auta do nauki jazdy były w złym stanie technicznym lub nieprawidłowo oznakowane. Np. na wielu samochodach brakowało oświetlonej tabliczki z literą "L" na dachu auta. Mandaty policjanci wypisywali instruktorom za brak pełnego wyposażenia samochodu (np. gaśnicy czy trójkąta ostrzegawczego), potrzebnych dokumentów, a także za zbyt wielu kursantów w aucie. W jednym ze skontrolowanych w czwartek aut, badania techniczne skończyły się w połowie ubiegłego roku. Jak dodał Tomaszczuk, w czwartek, drugi dzień akcji, policjanci widzieli na ulicach dużo mniej aut do nauki jazdy niż w środę. Funkcjonariusze oceniają, że w związku z informacją o kontrolach część instruktorów nie wyjechała na ulice, inni może robią zaległe badania techniczne lub instalują konieczne oświetlenie na dachu auta.

Prezes Społecznego Stowarzyszenia Szkolenia Kierowców w Białymstoku - Tadeusz Piotrowski - powiedział, że nie jest tym zaskoczony, bo wcześniej nikt nie prowadził takich kontroli. "Bardzo dużo osób teraz ukończyło kurs, zdało egzamin na instruktora i dorabia, pracując w jakiejś firmie, mając uprawnienia. Na dachu stawia el-kę bez żadnych napisów gdzie jest ośrodek i dorabiają" – powiedział Tadeusz Piotrowski w porannej rozmowie w Polskim Radiu Białystok. Jeśli ktoś ma od 3 lat prawo jazdy i skończył jedynie wymagany teoretyczny kurs na instruktora, to za mało by dobrze wykonywać ten zawód. Według Tadeusza Piotrowskiego - instruktor powinien przejść trzy etapy: ucznia, czeladnika i mistrza.

Komentuj
Nowa ustawa fotoradarowa - w trybie ekspresowym
26 listopada 2009 | 1

Ekspresowo szybko, bo nawet w trzy miesiące, mogą się zakończyć prace nad zmianami w prawie drogowym, do których dotarła “Rzeczpospolita”. Szybki projekt jest odpowiedzią decyzję Trybunału Konstytucyjnego, która sprawiła, że uchwalone przez Sejm zmiany w karaniu kierowców przekraczających dopuszczalną prędkość trafiły do kosza. Nowelę kodeksu przygotował Główny Inspektorat Transportu Drogowego wraz z MSWiA i KGP.

Dzięki najnowszym propozycjom kierowcy poruszający się po drogach krajowych mają szybciej dostawać mandaty. Obsługą fotoradarów i kamer, które zarejestrują przejazd na czerwonym świetle, zajmie się Inspekcja Transportu Drogowego. Przekroczenie prędkości i przejazd na czerwonym świetle pozostaną na razie wykroczeniami drogowymi i karane będą nadal mandatami, a nie karami administracyjnymi. Różnica polega na tym, że pierwsze płacą zwykli obywatele, a te drugie płaciliby także posłowie, senatorowie, sędziowie i prokuratorzy. Ponadto nie przyjęcie mandatu nadal będzie skutkowało skierowaniem sprawy do sądu. Projekt zakłada całkowitą zmianę zasad nadzoru nad ruchem drogowym na wszystkich drogach krajowych (z wyjątkiem dróg krajowych innych niż autostrady i drogi ekspresowe położonych w miastach, które mają prezydenta, czyli na prawach powiatu). Teraz porządku na nich pilnować mają fotoradary i urządzenia rejestrujące przejazd na czerwonym świetle – najogólniej mówiąc: kamery. Pojawić się ma ich w sumie 300. Zamiast Centrum Automatycznego Nadzoru nad ruchem drogowym powstanie biuro lub departament w Głównym Inspektoracie TD. Zajmie się obsługą systemu szybkiego wystawiania mandatów – informował “Rzeczpospolitą” Jerzy Mrygoń z GITD. Kamery rejestrować będą jedynie numer rejestracyjny samochodu – bez wizerunku kierowcy i pasażerów – oraz moment naruszenia przepisów drogowych. Informacja szybko trafi do biura, a ono przy użyciu specjalnie opracowanego systemu sprawdzi w bazie CEPiK, do kogo auto należy, i szybko wystawi wezwanie. Na nim znajdą się trzy ewentualności: właściciel zgadza się z proponowanym mandatem; twierdzi, że to nie on prowadził pojazd w danym dniu; nie wskaże osoby, której udostępnił auto. Identyczne zasady dotyczyć mają w przyszłości aut firmowych.

Komentuj
Osiem lat za molestowanie kursantek
26 listopada 2009 | 0

Arkadiusz C., emerytowany policjant, przez kilka lat współwłaściciel szkoły nauki jazdy w Częstochowie, odpowie przed sądem za molestowanie kursantek. Do sądu trafił akt oskarżenia. Instruktorowi grozi do ośmiu lat więzienia. Na przełomie marca i kwietnia do prokuratury zgłosiła się dwudziestoletnia kobieta, która opowiedziała o specyficznych metodach nauki jazdy: - Instruktor kazał mi skręcić w lewo i złapał mnie za lewą pierś. Gdy skręcałam w prawo, za prawą - opowiadała w prokuraturze. W czasie śledztwa inne uczestniczki kursów jazdy u Arkadiusza C. potwierdziły, że instruktor dotykał intymne miejsca, składał im też propozycje seksualne. próbował całować. Ostatecznie wnioski o ściganie złożyło osiem kobiet. Inne, które tego nie chciały uczynić, a potwierdzały, że były molestowanie, są w sprawie świadkami - mówi Romuald Basiński, rzecznik częstochowskiej prokuratury okręgowej. Arkadiusz C., który przez jakiś czas był aresztowany, od początku nie przyznaje się do winy. Mówił jedynie o "specyficznym sposobie nauczania kobiet jazdy samochodem".

Komentuj
Egzaminacyjne rozwiązania z Wilna
25 listopada 2009 | 5

 

Zbigniew Skowroński Dyrektor WORD Łódź

Informuję, że Dziennikarka Pani Agnieszka Jasińska z Dziennika Łódzkiego w swoim artykule z dnia 25.11. 2009 r. ( artykuł “Zrobisz prawko w jeden dzień” środa Nr 276, wydanie A) w swój własny, charakterystyczny dla tej Pani sposób opisała moją informację o nowoczesnych, systemowych rozwiązaniach stosowanych w Ośrodku Egzaminowania w Wilnie!!!

Wielu Dyrektorów WORD z Polski tamte nowoczesne rozwiązania z wielkim uznaniem podziwiało, tym bardziej, że Litwini 10 lat temu uczyli się w Polsce jak takie ośrodki organizować. Fakt otrzymania przez osobę w ciągu kilku godzin, tego samego dnia po zdaniu egzaminów teoretycznego i praktycznego dokumentu Prawa Jazdy brzmi nieprawdopodobnie, ale takie są tam realia. Klient po zrobieniu na miejscu w ciągu 5 minut aktualnej fotografii, podaje tylko numer Pesel i pracownik ośrodka wpisuje go do systemu egzaminowania, bez zbędnych zaświadczeń i wniosków.

Dyrektor Ośrodka Egzaminowania z Wilna mówił nam o wykorzystywaniu Systemu Łączności Satelitarnej GPS do ustalania przebiegu 20 lub 24 Tras Egzaminacyjnych, losowo potem wybieranych do praktycznej części egzaminu przeprowadzanego na ulicach Wilna. Taki system np. w Polsce wyeliminowałby możliwość wjazdu samochodów egzaminacyjnych "L-ek" do zagęszczonych centrów miast oraz utrudniłby by Egzaminatorom wykorzystywanie skomplikowanych miejsc, skrzyżowań do tzw. złośliwego "oblewania" na egzaminie praktycznym kandydatów na kierowców!!!

W samym procesie egzaminacyjnym podczas jazdy po ulicach Wilna system łączności GPS jest z tego, co zrozumiałem wykorzystywany jako narzędzie pomocnicze dla egzaminatora, jadącego z punktu A do punktu B wylosowanej Trasy Egzaminacyjnej. Osoby, które posiadają co najmniej średnie wykształcenie nie muszą przygotowywać się do egzaminu teoretycznego w tamtejszych, litewskich Auto-Szkołach, mogą eksternistycznie zdawać taki egzamin. Trwa on 30 minut i trzeba odpowiedzieć na 30 pytań. Plac manewrowy jest podobny do naszego, poszerzony jest tylko o elementy parkowań: skośnych, równoległych i prostopadłych. Na wykonanie placu manewrowego kursant ma 15 minut a na jazdę po mieście wcześniej wylosowaną trasą tylko 25 minut.

Ja osobiście takie nowoczesne rozwiązania "wileńskie" będę popierał i propagował w Polsce. Jeszcze raz podkreślam, że nie wypowiadałem się w imieniu innych Dyrektorów WORD w Polsce, tylko stwierdziłem, że takie rozwiązania jak w Wilnie bardzo im się podobały!!!

Obecny system szkolenia i egzaminowania w Polsce, w mojej opinii, uważam że przeciwstawia sobie niepotrzebnie interesy środowisk Auto- Szkół (które twierdzą, że są niepotrzebne WORD-y, źli i niekompetentni Egzaminatorzy, zła instrukcja egzaminacyjna) z interesami ośrodków WORD-ów (które uważają z kolei, że są źle szkoleni kursanci, że jest brak kontroli nad Auto-Szkołami, że często egzaminy wewnętrzne są fikcyjne, itp.)!!!

W efekcie klient Auto-Szkół i WORD jest zdezorientowany i nie wie dlaczego musi kilka lub kilkanaście razy zdawać egzaminy, czyja to wina, systemu czy jego niewłaściwego przygotowania. Skarg na procesy egzaminowania na Litwie jest kilka w roku, a w łódzkim WORD co najmniej 150 rocznie. Wspólny interes Auto-Szkół i WORD-ów to świadomy, dobrze przygotowany do egzaminu kandydat na kierowcę, który jest następnie sprawiedliwie i obiektywnie przeegzaminowany! Jesteśmy w Unii Europejskiej i powinniśmy wprowadzać sprawdzone standardy europejskie szkolenia i egzaminowania kierowców. Wykorzystywanie nowoczesnych narzędzi informatycznych i upraszczanie często zbędnych i skomplikowanych procedur jest nieuniknione. Wymaga to jednak chęci i pozytywnego myślenia, czego wielu decydentom poprawiających ciągle stary system, z tego, co widać brakuje.

Próbujmy to zmienić wprowadzając nowoczesne, europejskie systemy szkolenia i egzaminowania, chociażby takie jak na Litwie!!!

Ja osobiście chciałbym dożyć takich czasów, aby polski obywatel w ciągu jednego dnia mógł otrzymać po zdaniu egzaminów dokument, Prawo-Jazdy i aby nie musiał ponosić niepotrzebnych kosztów w Auto-Szkołach jak jest zdolny i sam może się dobrze przygotować do egzaminu teoretycznego, a nawet do egzaminu praktycznego!!! Inni mniej zdolni niech płacą za naukę w Auto-Szkołach, ale to ich problem!!!

Z poważaniem Zbigniew Skowroński ( Dyrektor WORD Łódź) 

Komentuj
Rekompensaty za utratę zdrowia
25 listopada 2009 | 0

Współmałżonek sprawcy wypadku drogowego, a także inni pasażerowie czy piesi dostaną rekompensatę za utratę zdrowia w czasie zdarzenia - informuje “Rzeczpospolita”. Na podstawie art. 444 i 445 k.c. osoba, która w wypadku straciła zdrowie, może wystąpić o zapłatę zadośćuczynienia. Ta kwota, wypłacana jednorazowo, ma złagodzić krzywdę, jakiej doznała bez swojej winy. Przy szacowaniu wysokości zadośćuczynienia firma ubezpieczeniowa lub sąd będzie musiał wziąć pod uwagę nie tylko długotrwałość i uciążliwość leczenia, ale także wynikające z wypadku ograniczenie jego widoków na przyszłość. Sprawca lub firma ubezpieczeniowa pokrywa wszystkie koszty leczenia po wypadku. Dotychczas wycena wysokości świadczenia następuje po zakończeniu leczenia. Poszkodowany nie musi zresztą czekać do końca rehabilitacji na zwrot tych kosztów. Może już na samym początku leczenia wystąpić o wypłatę zaliczki na poczet tych kosztów. Od sierpnia zeszłego roku osoby, które nie uczestniczyły w wypadku komunikacyjnym, ale w wyniku tego zdarzenia straciły bliską osobę, mogą wystąpić o wypłatę jednorazowego zadośćuczynienia. Tak wynika z § 4 dodanego do art. 446 k.c. Jeśli w wyniku śmierci bliskiego w wypadku, np. jedynego żywiciela rodziny, doszło do znacznego pogorszenia sytuacji życiowej, te osoby mogą także wystąpić do ubezpieczyciela o wypłatę odpowiedniego odszkodowania. Firma ubezpieczeniowa lub sprawca wypadku musi także pokryć koszty pogrzebu ofiary wypadku w pełnej wysokości. Nie mogą z tej kwoty potrącać zasiłku pogrzebowego wypłaconego przez ZUS.

Komentuj
Kartę parkingową zdobyć jest zbyt łatwo
22 listopada 2009 | 1

Straż miejska wytacza wojnę oszustom, którzy nadużywają kart parkingowych dla inwalidów. Chce zmienić prawo tak, by nie mogli już bez konsekwencji wjeżdżać do ścisłego centrum. - Utrudnienia nie dotkną osób rzeczywiście niepełnosprawnych - zapewniają strażnicy. W Krakowie wydało już ponad 20 tys. takich kart, część z nich uprawnia do parkowania w ścisłym centrum. - Dużą ich część używają obywatele w pełni zdrowi - nie ma wątpliwości komendant. Zdaniem strażników miejskich obecnie obowiązujące przepisy są niejasne. Stwarzają ogromne pole do nadużyć, co skrzętnie wykorzystują ludzie, którzy chcą po prostu zarobić albo zaoszczędzić. Mamy kilka pomysłów na rozwiązanie problemu. M.in. można by podnieść ceny abonamentów postojowych i tak ułożyć cennik, by osoby z ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu płaciły mniej, a ci z lekką niepełnosprawnością więcej. Kontrowersyjnym pomysłem jest całkowite zamknięcie centrum dla niepełnosprawnych (przede wszystkim w nocy). Strażnicy zapewniają, iż przed wprowadzeniem go w życie przedyskutują sprawę z organizacjami zrzeszającymi inwalidów. Zmianę obecnych przepisów popierają krakowscy radni. Wreszcie należy skończyć z tym kuriozum - komentuje Mirosław Gilarski. Radny Grzegorz Stawowy ma swój własny pomysł na abonamenty postojowe dla inwalidów. - Bezwzględnie należy podnieść ich ceny i zróżnicować je ze względu na wysokość dochodów. Tak będzie najsprawiedliwiej - przekonuje i zapewnia, że rada zajmie się sprawą, gdy tylko straż miejska przedstawi swoje projekty zmian w przepisach.

Dla Gazety: Justyna Stańczuk, Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji:Od siedmiu lat próbujemy nauczyć pełnosprawnych kierowców, żeby nie stawali na kopertach dla inwalidów. Z miernym skutkiem. Nie znam miasta, które by sobie poradziło z tym problemem, dlatego trzymam kciuki za Kraków, bo podszywanie się pod niepełnosprawnych i korzystanie z ich przywilejów to skandal, który w ogóle nie powinien mieć miejsca. W Polsce, niestety, prawo nie przystaje do rzeczywistości. Jeszcze pół roku temu karty parkingowej nie mógł otrzymać opiekun chorego dziecka, na szczęście udało się ten przepis zmienić. Teraz walczymy o lepsze zabezpieczenie i weryfikację kart parkingowych, bo jak widać na przykładzie Krakowa, podrobić je czy podszyć się pod inną osobę jest bardzo łatwo. Zbyt łatwo.

Komentuj
Czy rzeczywiście spełniają warunki?
20 listopada 2009 | 0

Prawo jazdy w dwa dni? - Procedury zapewniają odpowiednio wysokie bezpieczeństwo ruchu drogowego - ocenia Ministerstwo Infrastruktury.O procederze uzyskiwania prawa jazdy nawet w dwa dni gazety pisały wielokrotnie. Nie jest tajemnicą, iż na Ukrainie można zdobyć dokument szybko i bez stresu. - W efekcie po naszych drogach poruszają się kierowcy, którzy nie mają odpowiednich umiejętności i mogą stwarzać zagrożenie - uważa Wojciech Żukowski, poseł z Lubelszczyzny. Polityk kilka miesięcy temu wystosował w tej sprawie zapytanie do resortu infrastruktury. - Wydanie prawa jazdy na terytorium RP uzależnione jest od spełnienia szeregu warunków. Pozwalają one skutecznie wyeliminować z uczestnictwa w ruchu drogowym osoby, które na skutek nieznajomości przepisów lub braku umiejętności kierowania pojazdem mogłyby stwarzać zagrożenie - odpowiedział Tadeusz Jarmuziewicz, wiceminister infrastruktury.

Komentuj
Prawo jazdy w… dwa dni
19 listopada 2009 | 0

Prawo jazdy - bezstresowo, szybko, 100 procent gwarancji zdania egzaminu. W Internecie lawinowo rośnie liczba ofert od pośredników – informowaliśmy o procederze we wcześniejszych wydaniach naszego tygodnika. Trzeba wyjechać na Ukrainę. - Załatwiamy wszystkie formalności. Cena jest umowna, uzgadniana na miejscu - informuje jednej z firm organizujących wyjazdy po prawo jazdy. Ile kosztuje taki dokument? Słyszałem o dwóch tysiącach, ale złotych, za prawo jazdy kategorii B. To w zasadzie cena porównywalna z tym, co oferują polskie ośrodki nauki jazdy. Średni koszt kursu wynosi ok. 1,2 tys. zł - tłumaczył Maciej Kulka z OSK “Kulka”. - Na Ukrainie 100 procent osób zdaje za pierwszym razem. - Wszystko trwa około miesiąca, w tym są dwa wyjazdy na Ukrainę. Pierwszy na trzy dni w celu zrobienia rejestracji i złożenia dokumentów. No i drugi wyjazd po miesiącu na jeden dzień po odbiór prawa jazdy. Na koniec otrzymasz komplet legalnych dokumentów. W skrajnych przypadkach prawo jazdy jest oferowane nawet w ciągu... dwóch dni. Po powrocie kierowcy – bez kłopotów - wymieniają ukraiński dokument na jego polski odpowiednik. - Jakie umiejętności do kierowania pojazdem ma taka osoba? Każdy z kierowców bez trudu może sam sobie odpowiedzieć na to pytanie - oceniał podkom. Jacek Deptuś z biura prasowego KWP Lublin. Policja nie ma jednak możliwości kwestionowania ważności ukraińskiego prawa jazdy.

Komentuj
ePD - nowy projekt ustawy o kierowaniu pojazdami
18 listopada 2009 | 0

Szanowni Czytelnicy, informujemy, iż przygotowaliśmy - do pobrania - kolejną aktualizację elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. ePrawoDrogowe. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 18 listopada 2009 r. W dziale DODATKI/PROJEKTY AKTÓW PRAWNYCH dostępne są nowe projekty: ustawy – Prawo o ruchu drogowym (dot.: dróg wewnętrznych); ustawy o kierujących pojazdami (wersja z 10.11.2009 r.) oraz ustawy o dopuszczeniu pojazdów do ruchu. W dziale AKTÓW RZECZYWISTYCH – dostępny tekst wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego tzw. ustawy fotoradarowej.

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prwnego na 18.11.2009 r.

Projekty aktów prawnych

Projekt

Ustawy

o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (wersja 16.11.2009)

Projekt

Ustawy

o kierujących pojazdami (wersja z 10.11.2009)

Projekt

Ustawy

o dopuszczeniu pojazdów do ruchu

Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej)

Wyrok TK

z dnia 14 października 2009 r. sygn. akt Kp 4/09 (dot.: tzw. ustawy fotoradarowej)

Pobierz aktualizacje:

wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /

kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór

kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 0-502-659-431

Komentuj
Podatek od przejechanego kilometra
16 listopada 2009 | 0

Holenderski rząd wprowadza podatek uzależniony od liczby pokonanych kilometrów. Nowy podatek zastąpiłby inne doliczane do ceny auta. Ma on obowiązywać od początku 2012 r. Tymczasem, aby go pobierać trzeba wyposażyć wszystkie samochody w urządzenia GPS, które będą one rejestrowały, ile kilometrów pokonuje dane auto, kiedy i na jakiej trasie. Na tej podstawie będzie naliczany specjalny podatek. Stawka za kilometr będzie uzależniona od rozmiaru oraz masy samochodu i wielkości emisji CO2. Z nowego podatku zwolnione będą taksówki, samochody zarejestrowane na osoby niepełnosprawne, autobusy, motocykle i auta zabytkowe. Nowy podatek ma doprowadzić do zmniejszenia korków na drogach oraz ograniczenia liczby wypadków i emisji dwutlenku węgla. Wg władz Holandii emisja CO2 spadnie o 10 proc., a liczba zabitych na drogach o 7 proc. Aby nowy podatek stał się obowiązującym prawem, potrzebna jest akceptacja parlamentu.

Komentuj

Statystyka

Duża liczba ofiar wśród pieszych
29 listopada 2009 | 0

W ostatnim czasie dziennie na polskich drogach ginie około 10 pieszych: wczoraj 11, przedwczoraj 10 osób. Do 80% wypadków dochodzi głównie po godzinie 16:00, kiedy zapadnie już zmierzch. W 88% przypadków na terenie obszarów zabudowanych, a 60% procent ma miejsce w małych miejscowościach. 28 wypadków z udziałem pieszych miało miejsce w obrębie przejść dla pieszych. Do tych zdarzeń przyczyniają się po połowie zarówno piesi, jak i kierowcy. Wśród głównych przyczyn po stronie kierowców można wymienić nieprawidłowe przejeżdżanie przez przejścia dla pieszych. Natomiast przyczynami wypadków, w których wina leży po stronie pieszych, są: wejście na jezdnię bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd oraz przebieganie przez jezdnię lub leżenie na niej. Przypominając o założeniach III edycji kampanii “Użyj Wyobraźni”, apelujemy do kierowców, by zwracali szczególną uwagę na osoby idące poboczem, zwłaszcza gdy przejeżdżają przez małe miejscowości, a do pieszych, aby nosili odblaski, które mogą uratować im życie. Niedawno odbyła się trzecia odsłona tej kampanii po hasłem “Niewidoczni”, poświęcona bezpieczeństwu pieszych. Prezentowany w mediach spot stworzony na potrzeby kampanii ma skłonić zarówno pieszych, jak i kierowców do zastanowienia się nad konsekwencjami swoich zachowań na drodze. Spot jest sugestywny, może być odbierany jako szokujący, ale jego głównym celem jest - pobudzić do myślenia, do refleksji nad własnym zachowaniem na drodze.

Komentuj

Przegląd prasy

Komunikacyjne potrzeby seniorów
27 listopada 2009 | 0

W Krakowie realizowany jest unijny projekt badawczy AENEAS, który ma zwrócić uwagę na komunikacyjne potrzeby seniorów. Oprócz wymiany doświadczeń z innymi europejskimi miastami podejmowane są konkretne działania skierowane do osób, które ukończyły 50 lat. - Na początku przyszłego roku na dwóch dużych węzłach przesiadkowych pojawią się przeszkoleni asystenci, którzy będą pomagać osobom starszym przy wsiadaniu i wysiadaniu z autobusu czy tramwaju. Będą też służyć wsparciem przy zakupie biletów z wykorzystaniem automatów Krakowskiej Karty Miejskiej - informuje Joanna Majdecka z Biura Infrastruktury Miasta. Specjalnie oznaczone zostaną miejsca (około 50) dla osób starszych w autobusach i tramwajach. Wspólnie ze Stowarzyszeniem “Senior na Czasie” i Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym S.A. miasto zorganizowało cykl 10 warsztatów na temat mobilności i aktywności seniorów. Odbyły się zajęcia z obsługi automatów biletowych, instruktaż Krakowskiej Karty Miejskiej oraz panel poświęcony bezpieczeństwu pasażerów. Zaprezentowano informację na temat ulg i udogodnień dla seniorów w komunikacji miejskiej, ścieżek rowerowych oraz alternatywnych wobec samochodu sposobów poruszania się po mieście. Od lat poprawia się także jakość taboru obsługującego krakowską komunikację. Niską podłogę ma ponad 90 proc. autobusów MPK i około 25 proc. taboru szynowego. Do pojazdów starszego typu montowane są specjalne podesty, ułatwiające wsiadanie i wysiadanie.

AENEAS to nowy projekt europejski w ramach programu Inteligentna Energia dla Europy (IEE). Akronim projektu (tłumaczony z języka angielskiego) oznacza: "Osiągnięcie energooszczędnej mobilności w starzejącym się społeczeństwie". W założeniu projekt ma stać się podstawą odniesienia dla innych międzynarodowych projektów z dziedziny miejskiej mobilności osób starszych. Europa stoi przed ogromnymi zmianami demograficznymi. "Samochodowe pokolenie" starzeje się, a osoby starsze (w wieku 50 lat i więcej) coraz częściej używają prywatnego samochodu zamiast ekologicznych, zrównoważonych środków transportu miejskiego. Wszystko to ma ogromny wpływ na efektywność energetyczną. AENEAS, skupiając czołowych europejskich interesariuszy w dziedzinie mobilności osób starszych, przyczyni się do poprawy atrakcyjności zrównoważonego transportu i do przesunięcia tendencji w kierunku energooszczędnych środków transportu wśród osób starszych. Dwa główne działania projektu AENEAS to: wymiana dobrych praktyk między europejskimi miastami w zakresie energooszczędnej mobilności w starzejącym się społeczeństwie poprzez tzw. "Good Practice Exchange Ring” (wymianę dobrych praktyk), z udziałem 50 miast i organizacji oraz z wykorzystaniem narzędzi, takich jak szkolenia, warsztaty i podręczniki wdrażania; umożliwianie korzystania z energooszczędnych środków transportu w pięciu miastach europejskich przez osoby starsze i zachęcanie ich do tego poprzez konkretne działania w zakresie zarządzania, szkolenia, podnoszenia świadomości i komunikowania się w dziedzinie mobilności. Miasta partycypujące w projekcie AENEAS, czyli Donostia-San Sebastián, Kraków, Monachium, Odense, Salzburg, oraz organizacje je wspierające będą realizować następujące cele: podniesienie świadomości na temat wyzwań związanych z energooszczędną mobilnością miejską w starzejącym się społeczeństwie wśród zainteresowanych partnerów w miastach europejskich; umożliwienie kluczowym podmiotom rozwiązanie wspominanych powyżej problemów poprzez zastosowanie udanych, nietechnologicznych koncepcji.

Komentuj
Telefonowanie w samochodzie - jest passé
26 listopada 2009 | 0

1f153d9bab6956ba8a1cb775ee5db7b79dcd526b

fa4998a98bacb11622139dd99ad8f0176177a6a8 0e8455060faaf22515c1e07a2a03687842baec21

(Fot.: PD@N 321-26/28©jm) ^ Mistrz rajdowy Krzysztof Hołowczyc oraz socjolog Tomasz Sobierajski przekonywali do korzystania z urządzeń głośnomówiących podczas jazdy samochodem

Konferencja prasowa zorganizowana w Centrum Konferencyjnym PAP w Warszawie przez Nokię Poland zainaugurowała ogólnopolską kampanię pn. “Dajemy Ci wolną rękę”. Ma ona zachęcać kierowców rozmawiających przez telefon trzymany przy uchu do korzystania z alternatywnych rozwiązań, które pozwolą zwiększyć bezpieczeństwo jazdy. “Jak pokazały przeprowadzone przez nas badania, 59% kierowców korzysta z telefonem w aucie, z czego aż 67% podczas rozmowy trzyma go przy uchu. Poprzez zaplanowane działania chcemy zmieniać te postawy – alternatywną i dozwoloną przez prawo metodą jest korzystanie np. z zestawów głośnomówiących. Chcemy uświadamiać kierowcom, że tego typu rozwiązania dają im wolną rękę, a co za tym idzie – zwiększają bezpieczeństwo jazdy” – mówi Piotr Bubak, dyrektor marketingu Nokia Poland.

W ramach akcji Nokia rozda - poprzez stronę kampanii i na wybranych stacjach Statoil - vouchery na darmową instalację 1000 zestawów głośnomówiących dowolnej marki dla kierowców, którzy chcą jeździć bezpieczniej. Vouchery będzie można otrzymać 11 i 12 grudnia, w godz. 11.00 – 19.00 na wskazanych stacjach Statoil. W trakcie konferencji zaprezentowano stronę kampanii www.dajemyciwolnareke.pl. Tam znajdować się również będą szczegółowe informacje na temat akcji rozdawania voucherów, w tym adresy stacji benzynowych Statoil i punktów instalacyjnych. Wraz z voucherami dystrybuowane będą opatrzone rysunkami Marka Raczkowskiego ulotki informacyjne oraz naklejki na samochód.

Komentuj
Przyczyny pożarów autobusów
26 listopada 2009 | 0

 a45bb1c4666eb4b3c99564183dd7d9d7a637d0ee

(Fot.: PD@N 321-30) ^ W Polsce, co roku płonie średnio 60 autobusów komunikacji miejskiej. Coraz częściej słychać o pożarach w autobusach komunikacji miejskiej. W niektórych miastach mówi się o nich “rydwany ognia”. Nikt nie pokusił się jeszcze o sporządzenie ponurych statystyk, nie czuje się psychozy strachu, ale widać wyraźnie, że liczba pożarów w autobusach wzrasta.

 803a3602bfe9bcff526d2a0bba5e6304fd6b23b2

(Fot.: PD@N 321-31) ^ Zdaniem Jerzego Kownackiego z ITS Zakład Homologacji i Badań Pojazdów nowe pojazdy "raczej się nie palą". - Palą się te, które mają za sobą jakąś historię i często doszło do jakichś zaniedbań.

Stare wysłużone autobusy okazują się być bardziej bezpieczne, aniżeli nowe modele, które o wiele częściej stają w płomieniach. Przebieg zdarzeń wygląda na ogół podobnie. Najpierw z komory silnika wydobywa się gęstniejący dym, potem pojawiają się języki ognia, który wdziera się szybko do wnętrza pojazdu - tam gdzie są pasażerowie. Przyczyny bywają zwykle te same: awarie w układzie zasilania, wycieki paliwa na rozgrzane elementy silnika, zwarcie instalacji elektrycznej. Nie pomagają wzmożone kontrole prowadzone przez Inspekcje Transportu Drogowego, zatrzymania dowodów rejestracyjnych pojazdów, badanie ich stanu technicznego. W technice - nie wszystko jest możliwe do przewidzenia. Poznańskie MPK zaprosiło do Lichenia międzynarodowe grono specjalistów. Na sympozjum w Licheniu eksperci próbowali odpowiedzieć na pytanie na temat przyczyn pożarów autobusów. Płonące jak pochodnie autobusy to nie tylko w Polsce gorący temat. W Internecie bez problemu można znaleźć filmy z Czech, Holandii, Francji czy Niemiec. Najwięcej autobusów pali się w Niemczech. W Polsce jest obecnie 10 tysięcy autobusów, ale z każdym rokiem ma być ich mniej. Zdaniem Jerzego Kownackiego z Instytutu Transportu Samochodowego Zakład Homologacji i Badań Pojazdów nowe pojazdy "raczej się nie palą". - Palą się te, które mają za sobą jakąś historię i często doszło do jakichś zaniedbań. Te zaniedbania ma wykluczać odpowiednie prawo. - Powinny być rozwiązania systemowe, prawne i już praktyczne dotyczące eksploatacji taborów - stwierdził Wojciech Tulibackiz MPK Poznań. Przyczyna pożarów to zwykle niewłaściwa obsługa, czy usterki w układzie hamulcowym. "Głównie jednak pożary pojawiają się w komorach silnikowych" - uważa prezes Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej Jerzy Chudzicki. Dodatkowe systemy bezpieczeństwa sporo kosztują. Dlatego montuje się je tylko w nowych autobusach. Ale bezpieczeństwo nie ma ceny - podkreślali specjaliści. Jak mówili - miasta nie mogą się chwalić, że mają najniższe stawki za tak zwane wozokilometry, bo to znaczy, że oszczędza się nie na tym co trzeba.

Komentuj
Nadal kłopoty z ciśnieniem
20 listopada 2009 | 1

Wyniki tegorocznej akcji "Ciśnienie pod kontrolą" pokazują wyraźnie, że Polacy nadal nie kontrolują ciśnienia w oponach regularnie. A mniejsze ciśnienie w oponach może prowadzić do poważnych zagrożeń na drodze i na pewno nie jest korzystne dla naszych portfeli – apeluje “Dziennik Elbląski”. Podczas akcji "Ciśnienie pod kontrolą" w całym kraju poziom ciśnienia w oponach sprawdzono łącznie w prawie 14 tys. pojazdów, z których aż 71 proc. jeździło na nieprawidłowym ciśnieniu. Wynik niepokoi tym bardziej, że udało się nam przebadać o 35 proc. więcej samochodów niż w zeszłym roku, co wskazuje na skalę problemu - mówi Iwona Jabłonowska, organizatorka akcji z Michelin Polska. Akcję "Ciśnienie pod kontrolą" Michelin i Statoil zorganizowały w Polsce po raz piąty. W 2008 roku przebadano 9158 pojazdów, z których - podobnie jak w tym roku – aż 71 proc. miało niewłaściwy poziom powietrza w oponach. Partnerami akcji, podobnie jak w latach ubiegłych, był Polski Czerwony Krzyż oraz policja.  

Ciśnienie w oponach należy sprawdzać regularnie - co najmniej raz w miesiącu, a koniecznie przed każdą długą trasą. Spadek ciśnienia w oponie następuje w sposób naturalny w wyniku eksploatacji samochodu, może także nastąpić na skutek obniżenia temperatury otoczenia oraz niewielkich przebić bieżnika. Kontrola powinna odbywać się "na zimno" – najwcześniej po godzinie od momentu zatrzymania samochodu lub po przejechaniu do 3 kilometrów przy niewielkiej szybkości. Ciśnienie w oponach powinno być zgodne z zaleceniami producenta opony i przystosowane do aktualnego obciążenia pojazdu.

Komentuj
Pierwszy punkt ładowania samochodów elektrycznych
17 listopada 2009 | 0

Uroczyście oddano do użytku pierwszy w Warszawie punkt zasilania pojazdów elektrycznych. Punkt został oddany do użytku przez RWE Polska w siedzibie firmy przy Wybrzeżu Kościuszkowskim 41. Jest to pierwszy z zapowiedzianych 130 podobnych punktów, które w ramach projektu badawczego finansowanego ze środków unijnych, zostaną uruchomione dzięki współpracy RWE Polska i Green Stream Polska oraz Miasta Stołecznego Warszawy. Punkty stanął w stolicy do czerwca 2010 r.

W ramach programu pilotażowego 5 samochodów elektrycznych zostanie przekazanych Urzędowi Miasta st. Warszawy. Dane zebrane na podstawie ich eksploatacji posłużą opracowania planów dalszej rozbudowy sieci. Autorzy projektu badawczego dążą do stworzenia systemu funkcjonalnego i przyjaznego użytkownikowi, który stanie się podstawą do rozwoju elektrycznego ruchu drogowego w stolicy. W ubiegłym roku RWE we współpracy z firmą Daimler oraz Rządem Federalnym Niemiec uruchomiło system eksploatacji samochodów elektrycznych w “e-mobility”. RWE stawia w Berlinie 500 punktów ładowania samochodów elektrycznych. Pozyskane w czasie realizacji tego przedsięwzięcia doświadczenia są bazą do realizacji programu pilotażowego w Warszawie. Bardzo cieszymy się, że możemy wykorzystać dotychczasowe doświadczenia, współpracując przy pierwszym w Polsce projekcie tego typu. RWE niezmiennie stawia na rozwój technologii przyjaznych środowisku oraz energię odnawialną, dlatego też samochody elektryczne zasilane energią pozyskaną ze źródeł odnawialnych to część naszej wizji przyszłości. Projekt ten jest także modelowym przykładem współpracy sektora prywatnego z władzami lokalnymi i Unią Europejską. To dla nas bardzo cenne doświadczenie i ogromna przyjemność – powiedział Filip Thon, prezes Zarządu RWE Polska. Zdajemy sobie sprawę, że transport jest jednym z głównych źródeł zagrożeń klimatycznych, dlatego bez wahania inwestujemy w wymianę taboru na bardziej ekologiczny. Chętnie też włączamy się w inicjatywy promujące przyjazne środowisku środki transportu. Cieszę się, że Warszawa - jako pierwsze miasto w Polsce – dołącza do europejskich liderów: Paryża, Londynu czy Berlina, w których podobne punkty do ładowania pojazdów elektrycznych są do dyspozycji mieszkańców – powiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz prezydent m. st. Warszawy. Już teraz samochody elektryczne nie ustępują w osiągach pojazdom o napędzie spalinowym, a są o wiele bardziej przyjazne środowisku. Nie emitują spalin do atmosfery, a dzięki cichej pracy silnika, nie powodują wzrostu natężenia hałasu. Pojazdy o napędzie elektrycznym są także dużo tańsze w eksploatacji od samochodów konwencjonalnych. Koszt pokonania 100 km samochodem elektrycznym to ok. 3 złote, podczas gdy w wypadku pojazdu o napędzie spalinowym suma ta wzrasta do 30-40 złotych. Zaplanowano, że stacje do ładowania samochodów na prąd - podobne do tej warszawskiej - powstaną również w innych polskich miastach, w tym w Krakowie, Katowicach, Gdańsku oraz Mielcu. - Kraków okazał się niezwykle dynamiczny w załatwianiu związanych z tym spraw. Być może jeszcze w tym roku pierwsza taka stacja pojawi się również w Krakowie - podała nam Katarzyna Kamińska z firmy Green Stream Polska.

cd1114aa8a0f5a9ad31e7c19ce492fc8f2f8d1c3

(Fot.: PD@N 321-14©JM))

fd792122f3262dff029a6ad97900c3c9d88a876f

(Fot.: PD@N 321-15©JM))

14e1208b725ff9804fdaf3521d98a4669ea73651

(Fot.: PD@N 321-16©JM))

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 321
30 listopada 2009 | 0

11-latka wiozła rodzeństwo i pijaną matkę - Kiedy policjanci z Opatówka zatrzymali do kontroli drogowej vw passata, okazało się, że samochód prowadziła 11-letnia dziewczynka. W aucie znajdowało się także jej młodsze rodzeństwo i pijana matka. Kobieta miała prawie 4 promile alkoholu w organizmie i próbowała przekupić policjantów. Wczoraj około 14.30 policjanci patrolujący ulice Opatówka zauważyli jadący ul. św. Jana vw passat. Na widok radiowozu, kierująca pojazdem gwałtownie zatrzymała go i jak zauważyli policjanci, przesiadła się na przedni fotel pasażera. Gdy mundurowi podeszli do samochodu byli zszokowani tym co zobaczyli. Samochodem kierowała 11-letnia dziewczynka. Dziecko było przestraszone bo, zdawało sobie sprawę z powagi sytuacji. Nie można tego powiedzieć natomiast o jej matce, 34-letniej kobiecie, która wraz z dwójką dzieci w wieku 2 i 5 lat siedziała na tylnej kanapie samochodu. Bardzo trudno było nawiązać z nią kontakt. Była kompletnie pijana. Po badaniu okazało się, że ma prawie 4 promile alkoholu w organizmie. Policjanci zawiadomili męża kobiety, aby ten zabrał płaczące i przestraszone dzieci do domu. Samochód, którym kierowała 11-latka został zabezpieczony. Kiedy jeden z policjantów dokumentował całą sytuację, kobieta prosiła go, aby nic w tej sprawie nie robił. Wyjęła z portmonetki dwa 100-złotowe banknoty i włożyła je do notatnika funkcjonariusza. Za takie postępowanie kobieta usłyszy kolejny zarzut. Pijana, nieodpowiedzialna matka została zatrzymana. Jak tylko wytrzeźwieje będzie musiała wyjaśnić całą tą sytuację przed prokuratorem.

Pijana prowadziła lekcje - Policjanci interweniowali w jednej ze szkół podstawowych w powiecie działdowskim, gdzie pijana nauczycielka prowadziła zajęcia lekcyjne z dziećmi. 48-letnia kobieta miała ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie. Za podjęcie czynności służbowych pod wpływem alkoholu grozi jej kara grzywny. Odpowie dodatkowo za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Wczoraj około godziny 9.30 działdowscy policjanci zostali wezwani na interwencję do jednej z tamtejszych szkół podstawowych. Dyrektorka szkoły poinformowała, że jeden z nauczycieli najprawdopodobniej znajduje się pod wpływem alkoholu. Policjanci zbadali stan trzeźwości 48-letniej kobiety. Jak się okazało nauczycielka miała ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie. 48-latkę odsunięto od prowadzenia zajęć lekcyjnych. Za podjęcie czynności służbowych pod wpływem alkoholu odpowie przed sądem grodzkim. Kobiecie grozi kara grzywny. Oprócz odpowiedzialności przed sądem za wykroczenie, odpowie także za przestępstwo. Okazało się, że jeszcze tego samego dnia, dwie godziny później, policjanci zatrzymali ją, gdy zdecydowała się wrócić do domu swoim samochodem. Badanie alkotestem wykazało 1,4 promila alkoholu w jej organizmie. 48-latce grozi kara 2 lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów do lat 10.

Pijany kierowca schował się pod samochodem - Nie zatrzymał się do kontroli drogowej, uciekał autem, a potem na piechotę. Policjanci ze Stalowej Woli w końcu złapali 20-latka. Ukrywał się pod... samochodem. Dochodziła godz. 2 w nocy, kiedy patrolujący ulice Stalowej Woli policjanci dostrzegli wyjeżdżającego z ul. Wolności na Popiełuszki volkswagena polo z wyłączonymi światłami. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać auto do kontroli przy Al. Jana Pawła II. Kierowca zatrzymał się, ale tylko na chwilę. Z piskiem opon ruszył w kierunku osiedla Rozwadów. Policjanci rozpoczęli pościg. - Kierowca volkswagena jechał z dużą prędkością. Zmieniał pasy ruchu, skrzyżowanie Al. Jana Pawła II z Chopina przejechał na czerwonym świetle, rondo na ulicy Rozwadowskiej pokonał środkiem, wjechał w ulicę Dąbrowskiego. Tam się zatrzymał, zostawił samochód i zaczął uciekać - relacjonują policjanci. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę kilkaset metrów dalej. Znaleźli go na terenie prywatnej posesji. Ukrył się pod zaparkowanym tam autem. Kierowcą okazał się 20-latek z powiatu tarnobrzeskiego. Był pijany, miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Przy okazji wyszło na jaw, że decyzją sądu miał zakaz wsiadania za kółko do 23 kwietnia przyszłego roku. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. W samochodzie, którym kierował, jechała trójka pasażerów - 20-latek, 18-latek i 18-letnia kobieta. Wszyscy byli pijani. Z całej czwórki najbardziej nastolatka. Kierowcy za jazdę po pijanemu i przestępstwa drogowe grozi do 2 lat więzienia.

Komentuj
SMS-owanie w trakcie jazdy
29 listopada 2009 | 0

Jedna czwarta Amerykanów w wieku 16-17 lat przyznaje, że nadaje krótkie wiadomości tekstowe (SMS-y) z telefonów komórkowych w czasie prowadzenia samochodu - wynika z sondażu Pew Research Center, znanego ośrodka badania opinii. Według danych federalnej Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, kierowcy w wieku poniżej 20 lat najczęściej ulegają wypadkom i jedną z ich przyczyn jest rozproszenie uwagi wskutek używania komórek. Jak obliczono, w zeszłym roku w USA 5 870 osób zginęło wypadkach drogowych spowodowanych rozproszeniem uwagi kierowcy.

Komentuj
90. lat Głównej Biblioteki Komunikacyjnej
28 listopada 2009 | 0

W 1919 r. Ministerstwo Komunikacji powołało Główną Bibliotekę Komunikacyjną, mającą gromadzić materiały informacyjne z zakresu transportu. Podstawą jej zbiorów stały się resztki ocalałych księgozbiorów byłych zarządów Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej i Nadwiślańskiej oraz niemieckiej Dyrekcji Kolejowej w Warszawie (z okresu I wojny światowej). W 1926 r. księgozbiór biblioteki liczył ok. 1500 tomów i 130 czasopism fachowych. W 1932 r. zbiory biblioteki zostały przeniesione z budynku przy ul. Nowy Świat 14 do specjalnie zaprojektowanego pomieszczenia w budynku przy ul. Chałubińskiego 4. W 1935 r. ukazały się “Komunikaty”, pierwsze publikacje opracowane i wydane przez bibliotekę zawierające przegląd ważniejszych artykułów z czasopism zagranicznych, miesięcznik “Wykaz Ważniejszych Przybytków” oraz rocznik “Wykaz Czasopism”, otrzymywanych w ramach prenumeraty, wymiany i darów. W 1938 r. księgozbiór biblioteki liczył prawie 24 tys. woluminów, w tym ok. 7 tys. czasopism. Działalność biblioteki przerwała wojna; zbiory biblioteczne uległy zniszczeniu w 90%. Odbudowa biblioteki rozpoczęła się zaraz po zakończeniu wojny. Nowo powołane Ministerstwo Komunikacji włączyło w 1945 r. bibliotekę w swoją strukturę. Od początku lat 50. następowało rozszerzenie resortowej sieci bibliotecznej. W 1954 r. składała się ona z centralnej biblioteki kolejowej, 12 bibliotek okręgowych, 23 bibliotek zakładowych, 189 punktów bibliotecznych; ich księgozbiór liczył łącznie 357 tys. woluminów. W 1962 r. zapadła decyzja o utworzeniu w Ministerstwie Komunikacji sieci ośrodków informacji technicznej i ekonomicznej. Tworzyły ją Resortowy Ośrodek Informacji Naukowej, Technicznej i Ekonomicznej wraz z podlegającą mu Główną Biblioteką Komunikacyjną, branżowe ośrodki informacji, ośrodki okręgowe i zakładowe. W 1968 r. Główna Biblioteka Komunikacyjna otrzymała status biblioteki naukowej. W latach 70. rozpoczęły się przygotowania do budowy zautomatyzowanego systemu informacyjnego dla opracowywania tezaurusów z zakresu transportu. W 1989 r. zakończył się pierwszy etap wdrażania systemu. W następnych latach ukazywały się kolejne edycje Tezaurusa Transportu, w tym rosyjsko-niemiecko-angielskiego Tezaurusa OSŻD. W 2006 r. GBK włączyła się w prace EuroTermBanku – zrzeszającego międzynarodowe instytucje gromadzące europejskie zasoby terminologiczne. W 2007 r. po reorganizacji Ministerstwa Transportu Główna Biblioteka Komunikacyjna znalazła się w strukturze Ministerstwa, przejmując także zadania Resortowego Ośrodka Informacji. Obecnie biblioteka to bogata skarbnica wiedzy w dziedzinie transportu, łączności i budownictwa. Gromadzi, opracowuje, przechowuje i udostępnia książki, czasopisma, normy i inne materiały specjalne; posiada ponad 100 tys. woluminów, prenumeruje 188 tytułów czasopism polskich i 95 zagranicznych. Biblioteka kontynuuje działalność wydawniczą: publikuje miesięcznik “Biuletyn Informacyjny Infrastruktury” (od 1970 r.), kwartalnik “Wykaz Ważniejszych Nabytków GBK”, półrocznik “Skorowidz Rzeczowy Aktów Normatywnych” dotyczący transportu oraz rocznik “Wykaz Czasopism Krajowych i Zagranicznych GBK”. Biblioteka dysponuje własnym bankiem danych (baza KOM – opisy dokumentacyjne czasopism i wydawnictw zwartych; baza BIB – opisy bibliograficzne księgozbioru historycznego; baza CZAS – informacje o czasopismach). Biblioteka przygotowuje zestawienia tematyczne na zapytania czytelników. GBK jest ogólnie dostępna.

Komentuj
Pasażer rozmawiający przez telefon pozostaje w autobusie
27 listopada 2009 | 1

Kierowcy nie będą już wypraszali pasażerów rozmawiających przez telefony - obiecuje stołeczny ratusz. Urzędnicy rozważają wykreślenie zakazu z regulaminu przewozów. W miejskim regulaminie przewozów znajduje się zakaz korzystania z telefonów w miejscach oznaczonych stosownym piktogramem (z przekreśloną komórką). Taka naklejka wisiała w opisanym przez “Życie Warszawy” autobusie linii 190. Jego kierowca wyprosił pasażera, który rozmawiał przez komórkę tuż obok kabiny kierowcy. - To był jednostkowy przypadek. Nikt nie będzie nikogo więcej wypraszał z autobusu z powodu komórki - mówi rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego Igor Krajnow. - Nie po to sprzedaliśmy już 113 tys. biletów komunikacji miejskiej przez komórkę, żeby teraz zakazywać używania telefonów w autobusach - podkreśla. Miejskie Zakłady Autobusowe podliczyły, że naklejki z przekreśloną komórką znajdują się w 100 niskopodłogowych autobusach niemieckiej marki MAN. - To naklejki umieszczone przez tego konkretnego producenta, który jako jedyny zaleca unikanie rozmów przez komórkę obok kabiny kierowcy - mówi rzecznik MZA Adam Stawicki. - Konkurencja nie umieszcza takich naklejek w swoich pojazdach. Marta Stefańska z MAN Polska stwierdziła, że sygnał telefonii komórkowej nie jest w stanie zakłócić żadnego z systemów w pojazdach ani stworzyć zagrożenia w ruchu. ZTM przyznaje, że to niepotrzebny przepis. Urzędnicy wahają się, czy go w ogóle nie usunąć z regulaminu przewozów, żeby kierowcy nie mieli pretekstu do nękania pasażerów. - Na pewno nie będziemy tej zmiany przedstawiali Radzie Warszawy w formie osobnego projektu uchwały. Być może wprowadzimy ją przy okazji innych zmian w regulaminie - mówi Igor Krajnow z ZTM.

Komentuj
Wysokie grzywny dla fałszywych taxi
27 listopada 2009 | 0

“Polska”: Udostępnienie taksówkom buspasa na Trasie Łazienkowskiej znacznie ułatwiło pracę ich kierowcom. Ale uruchomiło też pomysłowość innych przewoźników, bo na pasie zaczęli grasować sprytni oszuści, podszywający się pod taksówkarzy. Od 16 listopada - momentu wpuszczenia taxi na buspas - Straż Miejska odnotowała 72 takie przypadki, z czego 69 to pojazdy zarejestrowane jako "przewóz osób". Kierowcy fałszywych taksówek zamontowują na samochodach koguty taxi i przyklejają fałszywe boczne napisy. Wszystko po to, by móc sprawnie przejechać Trasą Łazienkowską. Pomysłowi oszuści chyba nie zdawali sobie sprawy, że zostaną łatwo wykryci i czekają ich wysokie kary. - System monitoringu rejestruje i sprawdza wszystkie taksówki poruszające się po buspasie - mówi rzecznik Straży Miejskiej Monika Niżniak. - Dzięki komputerowej obróbce zdjęć i posiadaniu bazy licencjonowanych taksówek, jesteśmy w stanie bez problemu zweryfikować autentyczność pojazdów. Gdy tylko zostaną wykryte nieprawidłowości, Straż Miejska przekazuje sprawę w ręce policji i Inspekcji Transportu Drogowego. Oszustom, oprócz mandatu, grozi nawet kilka tysięcy złotych grzywny.

Komentuj
Rozmawiasz przez telefon - nie pojedziesz
26 listopada 2009 | 0

Miejscy kierowcy wypraszają z pojazdów pasażerów, którzy rozmawiają przez telefon komórkowy. Ratusz chce w ten sposób promować savoir-vivre. W innych miastach pękają ze śmiechu - doniosło “Życie Warszawy”. I relacjonuje: godz. 18, autobus linii 190, Czytelnik dziennika Tomasz S. rozmawia przez komórkę obok kabiny kierowcy. Szofer zatrzymuje pojazd. - Albo zaraz skończy pan tę rozmowę telefoniczną, albo proszę natychmiast opuścić autobus! - krzyczy do zaskoczonego pasażera. - Poczułem się jak przestępca - mówi Tomasz S. - Rzeczywiście, przy kabinie znajdowała się naklejka z przekreślonym telefonem, której nigdy wcześniej nie widziałem. Dlaczego jednak nie mogę rozmawiać przez komórkę w autobusie? - dziwi się. Zarząd Transportu Miejskiego wskazuje na regulamin przewozów. Istotnie, widnieje w nim zakaz korzystania z komórek w miejscach oznaczonych stosownym piktogramem. - Niewiele osób przestrzega zakazu - przyznaje rzecznik ZTM Igor Krajnow. - Chcemy jednak promować savoir-vivre. – Sygnał telefonu komórkowego może zakłócić pracę urządzeń elektronicznych - twierdzi rzecznik MZA Adam Stawicki. - Chodzi m.in. o ekrany ciekłokrystaliczne na desce rozdzielczej - wskazuje. - Sygnał telefonii komórkowej nie jest w stanie zakłócić żadnego z systemów w naszych pojazdach ani stworzyć zagrożenia w ruchu – zapewnia Marta Stefańska z MAN Polska. - Czy ja dobrze słyszę? To chyba jakiś żart - kwituje Marek Gancarczyk z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie. - Absurd! Niby jak wyegzekwować ten przepis? Za każdym razem, gdy ktoś rozmawia przez komórkę, kierowca ma zatrzymać pojazd i wypraszać delikwenta? - pyta Janusz Krzeszowski z MPK we Wrocławiu. Może to jakaś specyfika Mazowsza? Też nie. Bo w Radomiu takiego zakazu nie ma. - Czasami denerwuje mnie, kiedy inny pasażer rozmawia na cały głos przez telefon - mówi dr Tadeusz dyrektor z Politechniki Radomskiej. - Jednak zakazywanie to ślepa uliczka. To kwestia dobrego wychowania, a nie mnożenia zakazów - ocenia. Zakazu rozmów przez komórkę nie mają zamiaru wprowadzać Tramwaje Warszawskie ani Metro Warszawskie.

Komentuj
Atlas ryzyka na drogach krajowych
26 listopada 2009 | 0

Ruszyła druga kampania Programu EuroRAP w Polsce. Tym razem, po mapie ryzyka na drogach międzynarodowych, prezentujemy atlas ryzyka na drogach krajowych. Na konferencji prasowej połączonej z seminarium pt. “Mapy ryzyka na drogach krajowych w Polsce” zorganizowanej w siedzibie Toyota Motor Poland w Warszawie inaugurującej II kampanię Projektu Europejski Atlas Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego realizowanego w ramach Programu EuroRAP zaprezentowano “Atlas ryzyka na drogach krajowych w Polsce w latach 2006-2008”. W seminarium uczestniczyli przedstawiciele administracji drogowej, policji, instytutów badawczych, niezależnych organizacji oraz mediów.

9d23ac0ece1a55147961f4ffc0d0ef8fcecd0f4c

(Fot.: PD@N 321-29)

^ Atlas ryzyka na drogach krajowychstanowią mapy ryzyka bycia ofiarą śmiertelną lub ciężko ranną w wypadku drogowym na sieci dróg krajowych w Polsce w podziale na rodzaje ryzyka oraz najczęstsze przyczyny i miejsca powstawania wypadków drogowych. Ryzyko przedstawiono za pomocą pięciostopniowej skali: kolor zielony oznacza najniższą klasę ryzyka (najwyższy poziom bezpieczeństwa), a kolor czarny najwyższą klasę ryzyka (najniższy poziom bezpieczeństwa).

Komentuj
Takich postaw nam brakuje
26 listopada 2009 | 0

Płocka “Gazeta Wyborcza” relacjonuje smutne zdarzenie, ale jednocześnie godną naśladowania postawę przypadkowego świadka: ok. godz. 20, stacja benzynowa w Płocku, właśnie zajechał na nią golf, z którego wysiadło dwóch mężczyzn. Byli ewidentnie pijani. Chwiejnym krokiem skierowali się do barku. Wszystko widział jeden z klientów stacji, który wezwał policję. - Zanim patrol dojechał na miejsce, mężczyźni wrócili do swojego volkswagena - opowiada dyżurny komendy miejskiej Mariusz Biernacki. - Z tym, że teraz zamienili się miejscami.I tu nasz świadek zachował się wzorowo: kiedy tylko volkswagen ruszył, zajechał mu drogę. W tym momencie na stację dotarł patrol. Okazało się, że kierowca miał w organizmie blisko trzy promile alkoholu, pasażer wydmuchał na alkoteście dobrze ponad dwa promile. Obaj trafili do aresztu. A policjanci dziękują płocczaninowi, który ich powstrzymał przed dalszą jazdą. - Jestem pod wrażeniem postawy tego pana - mówi szef płockiej komendy Jarosław Brach.

Komentuj
IV Konferencja Niezależnego Rynku Motoryzacyjnego
26 listopada 2009 | 0

W Warszawie odbyła się IV Konferencja Niezależnego Rynku Motoryzacyjnego, organizowana przez Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych. Spotkali się przedstawiciele ministerstw, organizacji i stowarzyszeń motoryzacyjnych, dystrybutorzy, producenci części samochodowych i urządzeń warsztatowych oraz wiele innych osób, którym los branży motoryzacyjnej nie jest obojętny. Spotkanie rozpoczął prezes SDCM, Alfred Franke. Przedstawił zebranym, czym zajmowało się Stowarzyszenie w mijającym roku. Ta największa reprezentacja dystrybutorów i producentów części zamiennych działa niezwykle aktywnie, nie tylko na rzecz swoich członków, ale także całego niezależnego rynku i kierowców. W ramach kampanii Prawo do Naprawy SDCM dąży do utrzymania korzystnych dla wolnej konkurencji rozwiązań prawnych. Obowiązujące Rozporządzenie GVO (BER 1400/2002) regulujące zasady funkcjonowania firm na niezależnym rynku motoryzacyjnym i gwarantujące zmotoryzowanym konsumentom prawo wyboru miejsca naprawy samochodu wygasa w maju 2010. Dlatego też bieżący rok upłynął pod znakiem licznych akcji, których celem było zwrócenie uwagi decydentów, mediów i kierowców na problem GVO. Indywidualne spotkania z politykami, debata w Brukseli z udziałem europosłów i dziennikarzy, materiały eksperckie, apel i list otwarty do Rządu, pakiety porównawcze części zamiennych i tzw. oryginalnych, pokojowe manifestacje, nietypowe konferencje prasowe, Konwój z Pasji, wyróżnienie dla warsztatów Godnych Zaufania- to tylko niektóre z podjętych działań.

Wzorem lat ubiegłych w czasie spotkania rozstrzygnięto również konkurs na Dystrybutora i Producenta Części 2009. Łącznie w poszczególnych kategoriach wyróżnionych zostało 15 firm. Konkurs został zorganizowany już po raz czwarty, z inicjatywy Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych ze wsparciem mediów branżowych. W tym roku patronami medialnymi wydarzenia były magazyny Serwis Motoryzacyjny, Trailer Magazin oraz portale internetowe MotoFocus.pl i TruckFocus.pl.

“Osoby typujące producentów i dystrybutorów to w głównej mierze przedstawiciele warsztatów i sklepów motoryzacyjnych. Także wynik konkursu jest rezultatem podsumowania ich głosów” – wyjaśnia Alfred Franke prezes SDCM. “Chciałbym podkreślić, że wskazywana była bardzo duża ilość firm, a wyniki były bardzo wyrównane. Jestem pewien, że wiele firm zasłużyło na ten tytuł” – dodaje.

Nagrody zostały przyznane w następujących kategoriach:

Szerokość asortymentu:

·Producent polski: TOMEX A.J.C. Tomczyk Sp. j.

·Producent zagraniczny, segment osobowy: Robert Bosch Spółka z o.o.

·Producent zagraniczny, segment ciężarowy: MANN+HUMMEL Spółka z o.o.

·Dystrybutor, segment osobowy: Inter Cars S.A.

·Dystrybutor, segment ciężarowy: P.H.U.P. Opoltrans Janusz Wiszczuk

Zaufanie do marki:

·Producent polski: Exide Technologies S.A. (marka: Centra)

·Producent zagraniczny, segment osobowy: ZF Trading GmbH (marka: Lemforder)

·Producent zagraniczny, segment ciężarowy: Hella Polska Spółka z o.o.

Przyjazna obsługa:

·Dystrybutor, segment osobowy: Moto-Profil Spółka z o.o.

·Dystrybutor, segment ciężarowy: BSL Truck Spółka z o.o.

Najlepsza strona internetowa:

·Producent polski: Fomar Borg Automotive S.A.

·Producent zagraniczny, segment osobowy: Febi Polska Spółka z o.o.

·Producent zagraniczny, segment ciężarowy: LUMAG Spółka z o.o.

·Dystrybutor, segment osobowy: Auto-Land Spółka z o.o.

·Dystrybutor, segment ciężarowy: P.W. AUTOS Spółka z o.o.

Wręczenia okolicznościowych dyplomów i statuetek dokonali przedstawicieli mediów: Krzysztof Trzeciak (Serwis Motoryzacyjny), Aleksy Malski (Trailer Magazin) oraz Małgorzata Franke (MotoFocus.pl i TruckFocus.pl). Po wręczeniu nagród zwycięzcy ustawili się do wspólnego pamiątkowego zdjęcia.

Tegoroczna konferencja niezależnego rynku motoryzacyjnego odbyła się w trudnym dla wielu firm czasie kryzysu. Liczny udział przedstawicieli firm motoryzacyjnych w tym wydarzeniu świadczy o tym, że los branży nie jest nam obojętny, a wspólne spotkania mogą być nie tylko doskonałą okazją do rozmów biznesowych, ale także do zaczerpnięcia inspiracji i pomysłów na przyszłość.

Komentuj
Fotoradar jawny czy ukryty?
25 listopada 2009 | 0

14992a16dba568910d2c95b26286c9d8631e572d

(Fot.: PD@N 321-34)

Władze Tomaszowa Lubelskiego ujawniają czas i miejsce ustawienia fotoradaru (dostępne na stronie internetowej Urzędu Miejskiego oraz na tablicy ogłoszeń przed urzędem), który jest na wyposażeniu miejscowej Straży Miejskiej. - Dlaczego to robimy? Zależy nam przede wszystkim na bezpieczeństwie, a nie na zarabianiu pieniędzy. To doskonała prewencja - tłumaczył Ryszard Sobczuk, burmistrz Tomaszowa Lubelskiego. Niestety, lubelska policja nie zamierza pójść w ślady tomaszowian. Że ujawnianie, gdzie i o której godzinie będzie działał fotoradar to dobry pomysł, nie mają wątpliwości w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Lublinie. - Jeżeli dzięki tym informacjom kierowcy zwalniają, to cel został osiągnięty - podkreślał Artur Banaszkiewicz, zastępca dyrektora lubelskiego WORD. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy jawny fotoradar tomaszowskiej straży zrobił ok. 550 zdjęć. Tymczasem w połowie października w Lublinie, tylko w ciągu dwóch dni, aparat ukryty przez policjantów w śmietniku sfotografował 1,3 tys kierowców. Czy jest szansa, że lubelska drogówka pójdzie w ślady tomaszowskich funkcjonariuszy? – pytają dziennikarze “Kuriera Lubelskiego” - Kierowcy zawsze muszą jeździć zgodnie z przepisami. Nie tylko wtedy, kiedy stoimy z fotoradarem - nie dawała nadziei podkom. Renata Laszczka-Rusek z KWP w Lublinie.

Komentuj
Szybka reakcja ratuje ludzkie życie
25 listopada 2009 | 0

W niesieniu pomocy liczy się każda sekunda. Nie wolno się wahać, nie wolno się bać, bo od tego jak szybko zareagujemy zależy ludzkie życie. Fundacja "Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy" zorganizowała szkolenie w zakresie doskonalenia umiejętności w udzielaniu pierwszej pomocy. Szkolili policjantów ruchu drogowego z Mazowsza. Szkolenie organizowane jest w ramach prowadzonego przez WOŚP programu "Ratujemy i uczymy ratować". Wolontariusze orkiestry przeszkolili 30 policjantów. Pierwszego dnia odbyły się zajęcia dla 10 wolontariuszy – instruktorów WOŚP z całej Polski. Drugiego dnia instruktorzy przeszkolili policjantów. Chociaż zasady udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej zna każdy policjant, to doskonalenie się w tej dziedzinie wciąż podnosi ich umiejętności. Funkcjonariusze uczyli się również używania automatycznego defibrylatora zewnętrznego, przeprowadzać resuscytację krążeniowo-oddechową niemowląt, dzieci i dorosłych. Dowiedzieli się również jak reagować w nagłych stanach zagrożenia życia, np. zawału. Policjanci z ruchu drogowego zwykle są pierwsi na miejscu wypadku, dlatego też często ich szybka reakcja niejednokrotnie ratuje ludzkie życie. Zdobytą podczas szkolenia wiedzę funkcjonariusze będą mogli także przekazać uczniom podczas pogadanek w szkole na temat bezpieczeństwa na drogach. Jerzy Owsiak przekazał mazowieckim policjantom 4 defibrylatory treningowe AED.

cc14f75ed4718dcdbed2bce721bf2ac1ae34fb93

(Fot.: PD@N 321-35) 

Komentuj
Kryptonim „Pasy”
24 listopada 2009 | 0

Policja prowadzi ogólnopolskie działania pod kryptonimem "Pasy". Funkcjonariusze zwracają szczególną uwagę na to, czy kierujący oraz pasażerowie samochodów przestrzegają obowiązku jazdy w pasach bezpieczeństwa. Za niekorzystanie z pasów bezpieczeństwa podczas jazdy grozi mandat karny w wysokości 100 zł oraz 2 punkty. Mandat i punkty kierowca otrzyma także w przypadku niedopełnienia obowiązku przewożenia dziecka w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci (150 zł i 3 punkty), a także za przewożenie pasażera niezgodnie z przepisami (100 zł i 1 punkt). Działania policyjne pn. “Pasy” mają na celu nie tylko karanie kierowców za łamanie przepisów prawa, lecz przede wszystkim zwrócenie uwagi użytkownikom dróg na konsekwencje jakie w przypadku kolizji lub wypadku niesie ze sobą jazda bez zapiętych pasów. Prawa fizyki są bezwzględne dla uczestników wypadków. Ciało człowieka w czasie zderzenia z przeszkodą nabiera ogromnej masy i prędkości. W przypadku wyrzucenia ciała przez przednią szybę ryzyko śmierci wzrasta kilkukrotnie. Równie ważne jest, aby pasy mieli zapięte pasażerowie. Nie dość, że w czasie uderzenia w przeszkodę zagrożeni są ryzykiem poważnych obrażeń, to na dodatek stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo dla osób siedzących z przodu pojazdu. W chwili uderzenia w sztywną przeszkodę przy prędkości 50 km/h, pasażer o wadze 70 kg napiera na przedni fotel z siłą ponad 1 tony. W razie czołowego zderzenia nie zapięty pasażer siedzący z tyłu, przełamie nawet oparcie przedniego fotela i zmiażdży osobę na nim siedzącą.

Trzeba pamiętać, że: Wszystkie osoby w samochodzie powinny zapiąć pasy bezpieczeństwa zanim pojazd ruszy z miejsca. Pasy nie ocalą życia w razie uderzenia w twardą przeszkodę z prędkością 100 czy więcej kilometrów na godzinę. Ale życie można stracić nie mając zapiętych pasów bezpieczeństwa przy zderzeniu z prędkością zaledwie 30-40 km/h. Dobrze zapięty pas ułatwia kierowcy panowanie nad samochodem, zwłaszcza na zakrętach i na nierównościach drogi.

Komentuj
Buspasy są w porządku
23 listopada 2009 | 0

Korki na Ostrobramskiej wyraźnie mniejsze, ale nadal ciężko się wydostać komunikacją z Gocławia, żeby dojechać do buspasa wzdłuż Trasy Łazienkowskiej. Mijają dwa miesiące od jego wytyczenia. "Dziś z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że zdał egzamin - czytamy w “Gazecie Stołecznej”. Zdecydowana większość osób pokonujących odcinek trasy między ul. Kinową a ul. Grójecką to pasażerowie autobusów" - napisał w komunikacie Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego. W porannym szczycie dziennikarze "Gazety" sprawdzali, jak teraz wygląda dojazd z prawego brzegu Wisły. Samochodem w 30 minut. Buspas jest w porządku, powinni go wydłużyć - uważają mieszkańcy Gocławie. Mieczysław Reksnis, szef biura drogownictwa i komunikacji, ma nadzieję, że usprawnienia zaproponuje firma AECOM, która do końca grudnia ma przygotować analizę. ZTM zastanawia się nad wydłużeniem buspasa na Ostrobramskiej i Kopińskiej na Ochocie. Rzecznik ZTM poinformował, że liczba autobusów na Trasie Łazienkowskiej wzrosła do 76 na godzinę w jednym kierunku. Mogą przewieźć 10 tys. pasażerów, ale są wypełnione w 65 proc. Od tygodnia linia 382 z os. Ostrobramska na Dworzec Zachodni w porze największego ruchu kursuje co cztery minuty.

Komentuj
Posłużyli się fałszywym dokumentem
22 listopada 2009 | 0

Smart stoi na miejscu dla niepełnosprawnych przy szczecińskim dworcu. Straż miejska podejrzewa, że to reklama wypożyczalni aut. Sprawdziła, że karta parkingowa za szybą należała do zmarłej kobiety. Samochód od tygodnia stał na kopercie naprzeciw wejścia na dworzec w Szczecinie. Każdy, kto wychodził z holu, mógł go dostrzec. Na masce i boku - numer telefonu i nazwa firmy. Joanna Wojtach ze straży miejskiej informuje, że strażnicy, po sprawdzeniu karty parkingowej osoby niepełnosprawnej wyłożonej za szybą, założyli blokadę na koło. - To karta osoby zmarłej przed rokiem - informuje rzeczniczka. Mówi, że właściciel firmy obiecywał zabrać samochód, ale tego nie zrobił. Straż miejska sprawę przekazała policji, bo ktoś posłużył się fałszywym dokumentem, kartą nieżyjącej inwalidki.

Komentuj
Odblaski na przejściach dla pieszych
21 listopada 2009 | 0

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Białymstoku przeprowadza kolejną akcję mającą na celu poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Tym razem działania ukierunkowane są na bezpieczeństwo pieszych. Wspólnie w Wydziałem Ruchu Drogowego Policji opracowano koncepcję dotyczącą bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego, jakimi są piesi. Koncepcja opiera się na dodatkowym oznakowaniu przejść dla pieszych, tak, aby zwiększyć jego widoczność szczególnie po zmroku. Na przejściach dla pieszych umieszczane są specjalne markery odblaskowe, które odbijając światła nadjeżdżających pojazdów, zwiększają tym samym prawdopodobieństwo wcześniejszego dostrzeżenia pasów na jezdni przez kierujących. Odblaski sfinansowano ze środków Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białymstoku przeznaczonych na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Koszt oznakowania jednego przejścia to ok. 200 zł, w roku 2009 takie dodatkowe oznakowanie pojawi się na 17 przejściach dla pieszych na terenie Białegostoku. Do akcji włączył się również Departament Dróg i Transportu Urzędu Miejskiego w Białymstoku, dzięki któremu markery zostały umieszczone na przejściach dla pieszych. Działania "Uwaga przejście" dotyczą przede wszystkim mieszkańców Białegostoku, niemniej jednak, jeśli pomysł się sprawdzi, w nadchodzącym roku akcja zostanie rozszerzona na

teren powiatu.

Komentuj
Niespodzianki na chodnikach
20 listopada 2009 | 0

ab0c7c734a8e996a73ad2ec7067dcf399fa37005 

(Fot.: PD@N 321-17©jm)) ^ Ulica Jagiellońska w Warszawie. Wzdłuż ulicy chodnik, na chodniku... drzewa. I one nie wyrosły, one już były. Zapytamy drogowców, tak budujących chodniki. A gdyby w tym miejscu biegła droga, to też na jej środku rosłyby te drzewa. I natychmiast dodamy – jesteśmy za pozostawieniem zieleni, jednak ci “budowniczy” mieli wiele miejsca, aby drzewa ominąć.

W “Dzienniku Wschodnim” przeczytaliśmy relację o tym, jak w Lublinie wybudowano nowy chodnik dla pieszych. A na środku chodnika, na całej jego długości... rząd latarń. “Przez błąd urzędników betonowe słupy oszpeciły Czuby przy budowie nowej trakcji trolejbusowej. Obok starych latarni robotnicy ustawili dodatkowo słupy trakcyjne. Tak jest przy Roztoczu, Orkana, Armii Krajowej, Bohaterów Monte Cassino, Wileńskiej i Głębokiej. Nikt nie zadbał o to, żeby w projekcie zapisać, że lampy mają być przeniesione na słupy dla trolejbusów. Urzędnicy zatwierdzający ówczesny projekt wychwycili to przeoczenie, ale ścisłe kierownictwo Ratusza kazało im mimo wszystko zaakceptować dokumentację.” Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS pozwala sobie zaprezentować warszawski chodnik ... z rzędem drzew na jego środku. To co widzicie Państwo na powyższym foto, to chodnik wzdłuż ulicy Jagiellońskiej. Nie jest to najnowsza inwestycja, ale nadal zadziwiająca. Podziwiamy nieprawdopodobną sztukę budowniczych chodnika. Jak ma przejechać inwalida na wózku, albo matka z wózkiem? W wielu miastach napotkamy podobnie usytuowane znaki drogowe. Zamiast przy samym krawężniku, znaki dla kierowców (nie dla pieszych!) stoją dokładnie na samym środku chodnika!

Komentuj
Miasta czekają na pojazdy na prąd
20 listopada 2009 | 0

Ekologiczna rewolucja dotarła do Katowic. Jeszcze w grudniu w mieście pojawią się dwa punkty, w których będzie można naładować prądem elektrycznym samochód lub skuter. Pytanie: czy ktoś widział na naszych ulicach auto na prąd? – pytają dziennikarze “Gazety Wyborczej”. Po co więc wydawać pieniądze na punkty ładowania akumulatorów, skoro nikt z nich nie będzie korzystał? Odpowiedź: samochody na prąd można już kupić w Polsce. Podobno kilka już jeździ po Katowicach, a oprócz nich cała masa napędzanych akumulatorami skuterów. Dlatego już teraz trzeba przygotować miasta na przyjęcie pojazdów napędzanych na prąd. Wybrano pięć: Gdańsk, Kraków, Warszawę, Mielec i Katowice. Naukowcy sprawdzą, jak elektryczne pojazdy radzą sobie na ulicach. W miastach powstaną punkty ładowania akumulatorów, a samorządy dostaną do testowania elektryczne samochody. Za wszystko płaci Unia Europejska - około 20 mln zł. Jacek Janowski, prezes firmy Green Stream, która koordynuje projekt.

Cele Projektu Green Stream:

§stopniowa eliminacja ropy naftowej w polskiej gospodarce,

§rozwój rynku pojazdów elektrycznych,

§stworzenie rynku samochodów elektrycznych,

§promocja odnawialnych źródeł energii,

§promocja samochodów elektrycznych,

§organizacja współpracy między nauką, przemysłem samochodowym i energetyką,

§integracja uczestników rynku pojazdów elektrycznych,

§wspieranie i wdrażanie innowacyjnych rozwiązań w sektorze rynku samochodów elektrycznych,

§wdrażanie nowych technologii do magazynowania energii elektrycznej,

§korzystanie z energii elektrycznej z węgla w okresach pozaszczytowych,

§współpraca z podmiotami zagranicznymi w dziedzinie wdrażania samochodów elektrycznych.

Komentuj
WORD przyjazny pracownikom
20 listopada 2009 | 0

Nagrody w ogólnopolskim konkursie “Praktyki przyjazne pracownikom 50+” rozdane. Wśród nagrodzonych znalazł się Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Olsztynie. Nagrodzone zostały firmy, które w sposób wszechstronny i długofalowy włączają w swoją politykę personalną również strategie zarządzania wiekiem oraz wspierają osoby po 50 ryku życia na rynku pracy, oferując im szkolenia i kompleksowe wsparcie. Laureatami konkursu w kategorii “Pracodawca przyjazny pracownikom 50+” zostali: Przedsiębiorstwo Wielobranżowe KAMPOL z Legnicy; Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego - Regionalne Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie; IKEA RETAIL Sp. z o. o. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego - Regionalne Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie nagrodę otrzymał za wszechstronne narzędzia zatrudnienia i rozwoju zawodowego pracowników 50+, promocję zdrowego trybu życia oraz profilaktyki zdrowotnej, w tym wysokie standardy pracy i wyposażenia, a także programy angażowania emerytowanych pracowników w życie firmy.

Działania na rzecz pracowników 50 plus: Ośrodek prowadzi świadomą politykę zarządzania zasobami ludzkimi, która stwarza możliwości zatrudniania, rozwoju oraz satysfakcji z pracy wszystkim pracownikom, niezależnie od tego ile mają lat. Ośrodek wspiera i pomaga pracownikom w realizacji ich planów, założeń i celów. Informacje te zbierane są poprzez okresowe przeglądy stanowisk pracy, rozmowy z pracownikami przy dokonywaniu samooceny i oceny pracowników, bezpośrednie spotkania pracowników z dyrektorem Ośrodka. Na podstawie cyklicznie przeprowadzanych ankiet, zbierane są opinie na temat potrzeb szkoleniowych, rozwoju, kariery oraz chęci uczenia się. Inne działania podejmowane prze Ośrodek to m. in.: - otwarta i niedyskryminująca rekrutacja pracowników, - co najmniej 1 raz w roku każdy pracownik przechodzi szkolenie wewnętrzne lub zewnętrzne, przy czym bez znaczenia jest wiek pracownika, - co dwa lata dla wszystkich pracowników przeprowadzane są obligatoryjne badania lekarskie; dodatkowo, oprócz kompleksowych badań, kobiety po 50 roku życia korzystają z badania mammograficznego, a mężczyźni przechodzą specjalistyczne badania w celu wykrycia zachorowania na prostatę a także szczegółowe badania krwi, pod kątem najczęstszych chorób. We wrześniu, chętni pracownicy szczepieni są przeciwko grypie, co cieszy szczególnym zainteresowaniem osób starszych. Osoby pracujące przy komputerach dodatkowo badają wzrok, - 15 minutowe przerwy w pracy, wliczane do czasu pracy na gimnastykę (3 zestawy ćwiczeń przy biurku); na terenie Ośrodka znajduje się dobrze wyposażona sala rekreacyjna oraz stół do ping ponga, z których po godzinach pracy mogą korzystać pracownicy i członkowie ich rodzin, - dodatkowy dodatek stażowy, którego wysokość uzależniona jest od ilości przepracowanych lat, - system korzystnie oprocentowanych pożyczek pracowniczych, - dopłaty firmy do wypoczynku pracowników i ich rodzin, - zapomogi, w przypadku długich chorób lub znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, - elastyczny czas pracy dla osób po 50 roku życia, - pomoc w załatwieniu formalności związanych z przejściem na emeryturę. Korzyści dla firmy: Podstawowa korzyść, to możliwość korzystania z wiedzy i doświadczeń starszych pracowników, którzy dzięki polityce firmy, nadal w niej pracują. Ta wiedza jest także przekazywana młodym pracownikom Ośrodka. Różnorodność wiekowa powoduje także tworzenie rodzinnej wręcz atmosfery w formie, której sprzyja polityka firmy. Powoduje to, że zespół Ośrodka jest zgrany, sprawny i efektywny. Plany na przyszłość: Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego – Regionalne Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie zamierza kontynuować działania wspierające pracowników 50+ oraz rozwijać niektóre z nich, w szczególności te, które utrzymują kondycję fizyczną i psychiczną pracowników firmy. Ośrodek chce też poszerzyć ofertę szkoleń dla swoich pracowników wykorzystując w tym celu możliwości wsparcia w edukacji ze strony Europejskiego Funduszu Społecznego.

Komentuj
WORD we Włocławku działa Fair Play
20 listopada 2009 | 0

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego we Włocławku otrzymał Certyfikat “Przedsiębiorstwo Fair Play 2009” jako drugi WORD w całej historii programu i jedyny w tym roku. Oficjalne wręczenie certyfikatu odbędzie się 4 grudnia br. podczas uroczystej gali w Warszawskiej Sali Kongresowej. Jesteśmy dumni z faktu, iż nasze starania zostały docenione - mówi Jarosław Chmielewski, dyrektor WORD we Włocławku. - Robimy wszystko aby jakość i rzetelność świadczonych przez nas usług były na jak najwyższym poziomie. Ten certyfikat jest świadectwem efektywnego i ciągłego procesu, który zainicjowany wprowadzeniem systemu zarządzania jakością ISO, nakierowany jest na jak najlepsze kontakty z klientami i wychodzenie naprzeciw ich oczekiwaniom. Obszar działalności do jakiej powołany jest WORD nie należy do najłatwiejszych co wynika zarówno z obowiązujących rygorów prawnych jak też możliwości i oczekiwań klientów. Tym bardziej cieszy fakt, iż Włocławski WORD znalazł się w tak zaszczytnym gronie i spotkał się z uznaniem wśród niezależnych zewnętrznych obserwatorów.

28f61ad98126c627dbdf5ffc65cc41c5c3efe5b0(FOT.: EP@D 321-1)

Program promocji kultury przedsiębiorczości "Przedsiębiorstwo Fair Play" jest realizowanym na skalę ogólnopolską przedsięwzięciem, w którym oceniane są wszystkie aspekty działalności firmy, sposób i styl prowadzenia przedsiębiorstwa oraz jakość usług, a nie tylko jego wyniki ekonomiczne. Skierowany jest do przedsiębiorstw, które w swojej działalności przestrzegają zasad etyki, to znaczy postępują rzetelnie i potrafią usatysfakcjonować odbiorców. Uzyskanie certyfikatu rzetelności jest czytelnym i jasnym przesłaniem dla klientów, deklaracją stosowania najwyższych standardów etycznych w działalności gospodarczej. Możliwość legitymowania się znakiem "Przedsiębiorstwo Fair Play" to skuteczne narzędzie budowania prestiżu firmy, nobilitacja i zwiększenie zaufania wśród klientów.

Komentuj
Autostrad nigdy nie dość
20 listopada 2009 | 0

Do połowy przyszłego roku resort infrastruktury planuje rozstrzygnąć przetargi na budowę 390 km autostrad - powiedział minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Ministerstwo chce pozyskać unijne środki na budowę dróg krajowych, w tym celu złożyło do Komisji Europejskiej wnioski na dofinansowanie inwestycji na kwotę 2 mld 700 mln zł. Grabarczyk podczas panelu "Przyspieszenie budowy dróg i autostrad", zorganizowanego z okazji dwulecia rządu, podkreślił, że od połowy listopada 2007 r. do listopada br. podpisano umowy na budowę 1264 km dróg, z czego 601 km to autostrady. Oddano zaś 500 km dróg, w tym 166 km autostrad oraz 334 km dróg ekspresowych, obwodnic i dróg po przebudowie. Obecnie w budowie lub przebudowie jest 777 km dróg krajowych, w tym 317 km autostrad, 265 km dróg ekspresowych oraz 109 km obwodnic. W ocenie ministra podstawową barierą modernizacji polskiej infrastruktury był przez lata brak środków finansowych.

Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk podkreślił, że inwestycje w infrastrukturę są jednocześnie inwestycjami w przyszłość polskiej gospodarki. Nie wybaczyliby nam tego Polacy, gdybyśmy nie wykorzystali tej szansy. Przełom był możliwy, bo rząd premiera Donalda Tuska jako pierwszy traktuje budowę dróg jako całość i działa jako całość - zaznaczył szef resortu infrastruktury. Podczas panelu dyskutowano m.in. na temat czynników wpływających na tempo rozwoju infrastruktury drogowej w Polsce. W panelu uczestniczyli Radosław Stępień – podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, Lech Witecki - generalny dyrektor GDDKiA, Tomasz Siemioniak – sekretarz stanu w MSWiA, Leszek Rafalski z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów, Maciej Grelowski z BCC oraz Agnieszka Stefańska z “Rzeczpospolitej”. Moderatorem był wiceprezes PriceWaterhouseCoopers, Jacek Socha. Zmieniamy Polskę od 20 lat. Musimy zadać sobie pytanie, czy w wystarczającym tempie zmieniamy również polską infrastrukturę, głównie drogi. Mamy teraz o około 10 mln użytkowników dróg więcej, a w ciągu minionych 20 lat nie przybyło dużo dróg - zauważył minister C. Grabarczyk. Podstawową barierą modernizacji polskiej infrastruktury był przez lata brak środków finansowych. Dziś tej bariery już nie ma. W 1990 r. na inwestycje w infrastrukturę rząd wydał 300 mln zł. W ubiegłym roku wydaliśmy na drogi prawie 14 mld zł, a w tym roku chcemy się zbliżyć do 20 mld zł - wyjaśnił szef resortu infrastruktury.

Minister zwrócił uwagę, że istniejący przez kilkanaście lat polskiej transformacji system prawny nie ułatwiał budowy nowych dróg. Szef resortu infrastruktury zaznaczył, że obecne ożywienie stało się możliwe po przeprowadzeniu odpowiednich działań legislacyjnych. Zmieniono specustawę drogową, prawo zamówień publicznych oraz prawo środowiskowe. Działania te zaowocowały skróceniem procesu uzyskiwania decyzji, przez co nieruchomości pod budowę nowych dróg są pozyskiwane sprawniej. 

Za istotny czynnik, który przyczynił się do jakościowego zwrotu w budowie dróg szef resortu infrastruktury uznał efektywne wykorzystanie środków unijnych. Minister Grabarczyk zwrócił również uwagę, że Polska stała się atrakcyjnym obszarem inwestycji drogowych, a działające obecnie mechanizmy sprawiają, że do przetargów staje pięciokrotnie więcej firm niż dotychczas.

Od 16 listopada 2007 r. oddano do ruchu 500 km dróg krajowych, w tym 166 km autostrad oraz 344 km dróg ekspresowych, obwodnic i dróg po przebudowie. W budowie znajduje się prawie 780 km dróg – poinformował Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Radosław Stępień. Udało się nam podpisać umowy na 1264 km nowych dróg, w tym 601 km autostrad i 663 km dróg ekspresowych, obwodnic i dużych przebudów – dodał R. Stępień.

Uczestniczący w panelu Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Tomasz Siemoniak podkreślił, że w październiku 2008 r. Rada Ministrów przyjęła Narodowy Program Przebudowy Dróg Lokalnych. Zaznaczył, że co roku na ten cel rząd przeznacza 1 mld zł, drugie tyle przeznaczają samorządy. Dzięki tym działaniom zostanie zmodernizowanych ponad 2,7 tys. km dróg lokalnych.

Komentuj
Z kładką był kłopot, więc ją zlikwidowano
19 listopada 2009 | 0

a0d1f71f7400995166b06770abb02eee72de78c4 

(Fot.: PD@N 321-8) ^ Kładka z pylonem stała nad ul. Jagiellońską na Żeraniu (obok Akademii Leona Koźmińskiego), już od dłuższego czasu była zrujnowana i wyłączona z użytku. Czekano na projekt, według którego kładka miała zostać wyremontowana, dodatkowo planowano instalację wind. Jednak wniosek o pozwolenie został oprotestowany.

e0914e9187282f00ad4d8cf84d3edd2ceaac1f6d 

(Fot.: PD@N 321-7) ^ Ostatecznie w listopadzie została rozebrana. I co dalej?

Zielone Mazowsze zablokowało planowany remont kładki nad ul. Jagiellońską na Żeraniu w Warszawie. Ekolodzy proponowali m.in. jej rozbiórkę i wpuszczenie pieszych na ruchliwą wylotówkę. To idiotyzm - oceniał Michał Suliborski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji. Jagiellońska to łącznik między obwodnicami. Na tak ruchliwej drodze nawet na pasach z sygnalizacją dochodzi do potrąceń pieszych. A na kładkę nad jezdnią nawet hummer nie wjedzie - przekonywał. Projektowano kładkę wyremontować, montując na niej dodatkowo windy. Wniosek o pozwolenie na budowę został oprotestowany. Windy są zawodne. Proponujemy budowę pochylni dla rowerów - powiedziała Karolina Krajewska z Zielonego Mazowsza. - Jeśli nie, skłaniamy się ku likwidacji kładki. Oba rozwiązania poprawiłyby sytuację pieszych i rowerzystów - twierdzi. Likwidacja przejść pod i nad jezdniami oraz tworzenie w ich miejsce “zebr” na powierzchni to pomysł dla deptaków. Tak stało się na Krakowskim Przedmieściu przy bramie UW. Tymczasem Jagiellońską między rondem Starzyńskiego a mostem Grota-Roweckiego w czasie porannego szczytu przejeżdża 4,4 tys., a po południu - 4 tys. pojazdów na godzinę. Poza tym to raczej rejon przemysłowy. - Jeśli na takiej ulicy można zapewnić segregację ruchu pieszego i samochodowego, nie ma potrzeby tego zmieniać - mówi dr Andrzej Brzeziński z Politechniki Warszawskiej. - Ale z drugiej strony, ruch na Jagiellońskiej zmaleje po wybudowaniu mostów: Północnego i Krasińskiego - zastanawia się. Naukowiec zastrzegł, że nie wypowie się jednoznacznie bez szczegółowych danych dotyczących ruchu pieszych i samochodów. Rozmowy z Zielonym Mazowszem trwają.

Komentuj
Polskie Radio Euro w ITS
18 listopada 2009 | 0

Instytut Transportu Samochodowego gościł dziennikarzy Polskiego Radia Euro. W ramach cyklicznego programu popularno-naukowego “Czwarty wymiar" przeprowadzono na żywo transmisję audio-wideo z Instytutu. W trakcie 3-godzinnej audycji, na antenie radia wystąpili: dyrektor ITS dr inż. Andrzej Wojciechowski, zastępca dyrektora ITS mgr inż. Wojciech Przybylski, dr inż. Izabela Mitraszewska, dr inż. Tomasz Kamiński, dr inż. Dariusz Rudnik, dr inż. Wojciech Gis, dr inż. Piotr Kaźmierczak, mgr Dorota Bąk-Gajda, mgr inż. Maria Dąbrowska-Loranc, mgr Aneta Wnuk, mgr Cezary Krysiuk, mgr Ilona Butler oraz mgr Piotr Pawlak. Eksperckie wypowiedzi pracowników poświęcone m.in. bezpieczeństwu w ruchu drogowym zostały wzbogacone pokazem działania Symulatora Zderzeń oraz Symulatora Dachowania. Kamera Radia Euro gościła również w laboratoriach oraz w pracowniach badawczych znajdujących się na terenie Instytutu.

Komentuj
Wirtualny nauczyciel brd
18 listopada 2009 | 0

1ed2ed3441f912a18ceb55ad800e8b04da14e56b

(Fot.: PD@N 321-21)

Wirtualny nauczyciel bezpieczeństwa ruchu drogowego - kosmita Woosh - promuje bezpieczne poruszanie się po drogach na portalu społecznościowym Grono.net. Każdy może już dodać do grona swoich znajomych sympatycznego ufoludka Woosha. Wirtualny ekspert programu “Bezpieczeństwo dla wszystkich” Renault będzie dyskutował z internautami na tematy związane z bezpieczeństwem w ruchu drogowym. Na założonym właśnie gronie programu, Woosh będzie na bieżąco informował o wszelkich nowościach związanych z jubileuszem dziesięciolecia akcji. Grono “Bezpieczeństwa dla Wszystkich” Renault daje również możliwość spotkania się uczestników wszystkich dotychczasowych edycji programu. Akcja Renault, skierowana do uczniów szkół podstawowych, ich rodziców oraz nauczycieli, jest obecna w Polsce od 2000 roku. Najstarsi uczestnicy mają dzisiaj ponad 22 lata! Przyjaciele Woosha i programu będą mogli wziąć udział w licznych konkursach z nagrodami. Wszystko po to, aby prawidłowe zachowania w ruchu drogowym promować wśród jak największej liczby internautów.

Komentuj
Uwaga na pasach
18 listopada 2009 | 0

Policjanci z Dąbrowy Górniczej zatrzymali mężczyznę, który najprawdopodobniej wjechał w grupę pieszych na przejściu w Sosnowcu. Sprawca tego zdarzenia nie udzielił pomocy poszkodowanym i uciekł z miejsca wypadku. Cztery osoby trafiły do szpitala. Jeżeli okaże się, że ich rany są ciężkie, zatrzymanemu może grozić nawet 12 lat więzienia. Do zdarzenia doszło krótko przed 7.00 na ulicy Braci Mieroszewskich w Sosnowcu. Jak ustalili policjanci, kierowca dostawczego samochodu marki Iveco potrącił na oznakowanym przejściu grupę osób. Po zdarzeniu kierowca nie zatrzymał się by udzielić pomocy osobom poszkodowanym i uciekł z miejsca wypadku. Pojazd, którym poruszał się sprawca, był charakterystyczny. Miał czerwoną (bordo) kabinę z otwartą skrzynią ładunkową w kolorze srebrnym. Dzięki publikacji komunikatu w mediach o poszukiwaniach samochodu, już dwie godziny później policjanci z Dąbrowy Górniczej otrzymali informację, że podobny pojazd stoi na jednym z parkingów w pobliżu placu budowy w dzielnicy Pogoria. Auto miało widoczne wgniecenia i ślady stłuczeń, które mogły wskazywać, że brało udział w wypadku. Wstępnie potwierdzono to, gdy zatrzymano 33-letniego pracownika firmy budowlanej, do której należał samochód. Mężczyzna użytkował go przed przyjazdem do pracy i wstępnie potwierdził swój udział w zdarzeniu. Wyjaśnianiem okoliczności wypadku zajmą się teraz policjanci z Sosnowca. Kierowcy zostanie pobrana krew do badań, gdyż niewykluczone, że mógł się znajdować pod wpływem alkoholu. Niewątpliwie ta okoliczność, ale również i fakt ucieczki z miejsca zdarzenia, wpłynie na wymiar kary, jaką poniesie. Gdyby okazało się, że obrażenia, jakie odnieśli poszkodowani są ciężkie, może mu grozić nawet 12 lat więzienia.

Komentuj
Wypadki na drogach - porozmawiajmy (druga edycja)
18 listopada 2009 | 0

W związku ze Światowym Dniem Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych Stowarzyszenie “Droga i Bezpieczeństwo” przeprowadziło inaugurację drugiej edycji ogólnopolskiej akcji w szkołach podstawowych, gimnazjach i szkołach średnich: “Wypadki na drogach - porozmawiajmy”. Akcja posiada patronaty Ministra Edukacji Narodowej, Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Rzecznika Praw Dziecka i poparcie Europejskiej Federacji Ofiar Wypadków Drogowych. Podobnie jak w roku ubiegłym jej głównym celem będzie zaangażowanie uczniów i szkół w całym kraju, w jednym czasie do dyskusji o wypadkach drogowych, ofiarach i kosztach społecznych tych tragedii. Wymiar, sposoby realizacji oraz oddziaływania przedsięwzięcia są jednak znacznie szersze niżby to wynikało z jednodniowego zaangażowania.

508eb1c021c6e85a9b53db6fee898e4b51c2ff45

(Fot.: PD@N 321-2)

Po szczegóły o akcji zapraszamy na stronę internetową:

www.drogaibezpieczenstwo.org.pl

 

Komentuj
Ile można jak ta gapa po ulicy sobie człapać?
17 listopada 2009 | 0

Ile można jak ta gapa po ulicy sobie człapać? - pyta bocian policjant Wróbelka Elemelka i wręcza mu mandat. Na szczęście to tylko scena z przedstawienia podczas IX Konkursu o Ruchu Drogowym przedszkolaków – relacjonuje częstochowska “Gazeta Wyborcza”. Dzieci z kilku przedszkoli (nr 43, 14 oraz przedszkola w Zespole Szkół Specjalnych nr 45) i Szkoły Podstawowej nr 2 stanęły do konkursu o miano najlepszych w wiedzy o ruchu drogowym. Okazało się, że maluchy o ruchu drogowym wiedzą bardzo dużo. Jak należy przechodzić przez jezdnię, żeby nie zostać potrąconym przez pojazd, kto to jest pieszy oraz jak nazywa się pasy namalowane w poprzek ulicy. Nie dość tego. Przygotowały specjalny teatrzyk opowiadający o przygodach Wróbelka Elemelka.

Komentuj
Gdzie kupić odblaski?
17 listopada 2009 | 0

Policjanci zachęcają do noszenia elementów odblaskowych, gdzie je kupić – pytają dziennikarze “Gazety Bielsko-Biała”. Na Śląsku Cieszyńskim dzięki pomysłowi policji opaski rozdawane są przez barmanów w barach i restauracjach. Trwa kampania "2009 - rok pieszego", akcje zachęcające do noszenia elementów odblaskowych prowadzone są w całej Polsce. Coraz więcej ludzi daje się do tego przekonać. Jest jednak problem: elementy odblaskowe bardzo trudno kupić. Skąd problemy? Agata Janota z bielskiej firmy Blasktex produkującej odblaskowe opaski mówi, że w Polsce jest niewiele firm zajmujących się taką działalnością. - Najwyżej kilkanaście, a zapotrzebowanie jest duże, bo takie elementy potrzebne są np. do uszycia mundurów pograniczników, strażaków i innych służb - opowiada Janota. Według niej chętnych do otwierania sklepów z takimi elementami nie ma, bo zarobek na ich detalicznej sprzedaży nie jest duży. Sytuację na pewno poprawiłoby uruchomienie ogólnodostępnych punktów sprzedaży przez producentów. - Niestety, na razie nikt o tym nie myśli. Wiadomo, kryzys - wyjaśnia. - A zainteresowanie odblaskami jest coraz większe, mamy indywidualne zamówienia nawet z Pomorza i Warszawy - dodaje.

Komentuj
WORD wyposaża Szkolne Centrum BRD
16 listopada 2009 | 0

a78e324bab2fb62219965f4a7325995d408b4a25 (Fot.: PD@N 321-22) 2f85b8505a619e9aa612082060f93e78eb43cdbe (Fot.: PD@N 321-23) df7f7fac7170648e685f26eaace605ae1afdbc23 (Fot.: PD@N 321-24) 94ea4cec084a506a2e2071e700002ac35b84fbdc (Fot.: PD@N 321-25)

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Elblągu mając na uwadze upowszechnianie wiedzy teoretycznej i praktycznej w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego, przygotowanie i prowadzenie egzaminów na kartę rowerową i motorowerową, prowadzenie szkoleń z dziećmi i młodzieżą z zakresu wychowania komunikacyjnego doposażył utworzone Szkolne Centra Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W dniu 06 listopada br. w budynku WORD przy ul. Skrzydlatej 1, odbyło się uroczyste wręczenie sprzętu komputerowego wraz z ekranami dla ośmiu SC BRD. W spotkaniu uczestniczyli wicece starosta Elbląski Maciej Romanowski, burmistrz Miasta i Gminy Pasłęk Wiesław Śniecikowski , wójtowie gmin: Małdyty - Antoni Smolak, Łukty - Jan Leonowicz, dyrektorzy szkół, Pasłęk, Rychliki, Łukta, Szymonowo, Milejewo, Godkowo, Tolkmicko, Nowakowo. Przekazany sprzęt w całości został zakupiony przez WORD w Elblągu. Prowadzenie działań edukacyjnych z wykorzystaniem nowoczesnego sprzętu to jeden z istotnych elementów systemu działań profilaktycznych WORD w Elblągu na rzecz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Komentuj
Szkolenie kandydatów na instruktorów techniki jazdy - TOR RAKIETOWA (4)
16 listopada 2009 | 0

25 października pierwsza grupa 11 osób zakończyła kurs przygotowujący do egzaminu na instruktora techniki jazdy kat. B w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy “TOR Rakietowa” we Wrocławiu. Kurs zakończył się egzaminem wewnętrznym, który uświadomił wszystkim, iż zakres treści teoretycznych objętych testem oraz praktyczne zadania egzaminacyjne wymagają od kandydatów ogromnej wiedzy i umiejętności. Do tego dojdzie egzaminacyjny stres... Po szkoleniu kandydaci są przygotowani do pracy w roli instruktora techniki jazdy i zaraz po uzyskaniu uprawnień mogą zostać zatrudnieni w Ośrodku "TOR Rakietowa". Potrafią prowadzić zajęcia teoretyczne oraz ćwiczenia praktyczne w zakresie kursu podstawowego i rozszerzonego, z wykorzystaniem płyt poślizgowych, kurtyn wodnych i samochodu na trolejach. Kolejny kurs dla kandydatów na instruktora techniki jazdy kat. B rozpoczynamy 8 stycznia 2010 r. Zapisy i informacje: telefonicznie: (71) 374 06 06 lub e-mail: kursy@redeco.pl Zdobycie uprawnień instruktora techniki jazdy nie wymaga zaliczenia szkolenia. Jednak z racji tego, iż niewielu kierowców, nawet bardzo dobrych, miało możliwość przygotowania się do zadań wg szczegółowego opisu wymagań egzaminacyjnych, zdanie egzaminu przed Komisją może być bardzo trudne. Zdobycie wiedzy i umiejętności praktycznych wymaganych na egzaminie, możliwe jest jedynie w trakcie wielogodzinnego szkolenia w ośrodku doskonalenia techniki jazdy, prowadzonego przez doświadczonych instruktorów - wykładowców i praktyków. Uczestnicy otrzymują zaświadczenie o ukończeniu szkolenia w ośrodku doskonalenia techniki jazdy (zgodne ze wzorem Ministerstwa Infrastruktury) z adnotacją “szkolenie dla kandydatów na instruktora techniki jazdy".

fb916b514db85ef8291c7d0fa3a777c1da7dddac

(Fot.: PD@N 321-18)

5ec5e4d1a5d17c448dc6e8010fc9d99ecf691262

(Fot.: PD@N 321-19)

d0187a13c794fe62c2501736b809d674e9d65e38

(Fot.: PD@N 321-20)

Komentuj
Uczą kandydatów na instruktorów techniki jazdy kat. B, C i D (cz. 3)
16 listopada 2009 | 0

Jak informowaliśmy w poprzednich numerach NEWSA w dniach od 23-25 października 2009 roku, na terenie Toruńskiej Akademii Jazdy, zorganizowany został kurs dla kandydatów na instruktorów techniki jazdy. Szkolenie zorganizowała Szkoła Instruktorów we współpracy z Ośrodkiem Doskonalenia Techniki Jazdy “Rajder”. Szkolenie miało na celu przygotowanie kandydatów na instruktorów kategorii B, C i D do zaliczenia egzaminu państwowego i zarazem uzyskania prestiżowych uprawnień instruktora techniki jazdy. Zorganizowany kurs to trzy dni intensywnych zajęć teoretycznych i praktycznych. Dzisiaj fotoreportaż ze szkolenia w zakresie kategorii C.

W ramach programu nauczania na kursie organizowanym w Toruniu są między innymi:

Część teoretyczna:

1. Psychologia transportu

2. Metodyka nauczania

3. Omówienie zadań egzaminacyjnych dla instruktorów techniki jazdy

4. Wykłady na temat nowoczesnych systemów bezpieczeństwa czynnego i biernego, ze szczególnym uwzględnieniem pojazdów użytkowych

5. Wykłady na temat prawidłowej techniki jazdy i najczęściej popełnianych błędów przez osoby uczestniczące w szkoleniach podnoszących umiejętności kierowania samochodem osobowym, ciężarowym czy autobusem

Cześć praktyczna:

1. Omówienie prawidłowej pozycji za kierownicą, prawidłowego używania mechanizmów sterowania pojazdem, nauka prawidłowej techniki operowania kołem kierownicy, przy uwzględnieniu dostosowania techniki jazdy do pojazdu, którym odbywa się jazda

2. Wykonywanie zadań na płycie poślizgowej i kręgu poślizgowym, w tym szczególny nacisk zostanie położony na naukę prawidłowej techniki hamowania samochodem osobowym, ciężarowym i autobusem

3. Nauka opanowywania pojazdu w czasie pojawiania się nadsterowności i podsterowności; omawiamy różne przypadki wprowadzania pojazdów na nadsterowność i podsterowność oraz techniki pozwalające na przeciwdziałanie temu zjawisku

4. Jazda szosowa – przejazd próby ustawionej dużej przestrzeni pozwalającej zaprezentować między innymi technikę i taktykę pokonywania różnych zakrętów i łuków.

Kurs ma na celu nie tylko przekazanie uczestnikom wiedzy na temat techniki kierowania, ale przede wszystkim przygotowujemy przyszłych, starannie i profesjonalnie wyszkolonych instruktorów techniki jazdy - mówi Sebastian Wesołowski z ODTJ Rajder. Dysponujemy kadrą trenerów, którzy od dawna zajmują się szkoleniem w zakresie doskonalenia techniki jazdy wszystkich kategorii i przekazujemy uczestnikom kursu dużą dozę informacji na temat najczęściej pojawiających się błędów. Z całą pewnością można stwierdzić, że był to pierwszy w Polsce kurs dla kandydatów na instruktorów techniki jazdy kat. B, C i D - podkreślają szkoleniowcy. Organizatorzy zaplanowali już kolejny kurs, ten także na kat. B, C, D i zapowiadają jednak, że może uda im się przygotować także dla kat. C+E. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS będzie Państwa informowała o planowanych terminach.

6ba46adf2060ba037fc53c41681c24fbd4141672

(Fot.: PD@N 321-3)^Iveco i naczepa i grande

c509943b67c08238d434926d30624bd48c42f87a

(Fot.: PD@N 321-4) ^ W przypadku instruktora doskonalenia techniki jazdy na przyszłym egzaminie sprawdzana jest też umiejętność hamowania na płycie poślizgowej w zakręcie, wprowadzania pojazdu w poślizg i wychodzenie z takiej opresji

cdfd5c2a42984ad384c88815a25739afc4879a90

(Fot.: PD@N 321-5)

92ff343fbf1b1ff41e8e667d0e4c9c41ec35949c

(Fot.: PD@N 321-6)

Komentuj
Dla pieszych - przejście z przyciskiem
16 listopada 2009 | 1

Przyciski dla pieszych pod sygnalizacją świetlną w Warszawie, działają - delikatnie mówiąc - w sposób dyskretny – oceniają dziennikarze stołecznej “Gazety Wyborczej”. My przygotowaliśmy dla Państwa krótką informację o przyciskach i sygnalizacji na przejściach dla pieszych, które działają i spełniają swoje zadanie na Francuskiej Riwierze. Przypomnijmy, iż Francja jest europejskim liderem w ograniczeniu liczby wypadków. W latach 2001-2007 liczba ofiar spadła o 45%. Kwestią bezpieczeństwa drogowego we Francji zajmuje się bezpośrednio rząd oraz prezydent. Prezydent Francji NicolasSarkozy uczynił Michele Merci (dyrektor biura bezpieczeństwa drogowego we Francji) odpowiedzialną za realizację celu, jakim jest zmniejszenie liczby ofiar wypadków do 2012 roku do poziomu poniżej 3000 ofiar śmiertelnych rocznie.

Wracajmy do przejścia dla pieszych. Czas oczekiwania na zielone światło po naciśnięciu przycisku we Francji jest znacząco krótszy, niż w Warszawie. Pieszy jest informowany za pomocą specjalnych sygnalizatorów ile jeszcze będzie oczekiwał na zmianę świateł (sygnalizacja z diodowa klepsydrą). Często także sygnalizacja ustawiona jest na stałe na sygnał zielony dla pieszych i zmienia się na czerwone jedynie wtedy, kiedy do przejścia dojedzie samochód. W Warszawie takie rozwiązania w ogóle nie są stosowane.

f30eccc280cda6afa9a54fa5daf901e83b5e07df

(Fot.: PD@N 321-9©JM))

5ea464f510e7a166b1a4622c0ddc3d37c485288a

(Fot.: PD@N 321-10©JM))

8369c9e7c3afb377112214a2aeb6e68548bc5671

(Fot.: PD@N 321-11©JM))

Komentuj
Samochody w lesie
16 listopada 2009 | 0

Oni rozjeżdżają lasy: Grupa kierowców samochodów terenowych rozjechała las w dolinie rzeki Tywy koło Gryfina. Zdjęcia umieścili w Internecie. Posypią się surowe kary - zapowiadają leśnicy To ma być przestroga dla tych wszystkich, którzy swoimi terenowymi pojazdami urządzają sobie rajdy po lesie. Posiadacze quadów, motocykli i aut terenowych zwykle uciekają lub zakrywają tablice rejestracyjne. Tym razem sami na siebie zastawili sidła. Przez las i nurt rzeki przetoczyło się dwanaście samochodów terenowych – relacjonuje świadek. Przedzierali się między drzewami, potem wjechali do koryta rzeki, wydostając się z niego rozorali brzeg. Potem wjechali na skarpę i pojechali dawnym nasypem kolejowym. Na autach dostrzegalne logo "Stowarzyszenia Aktywnej Turystyki 4x4 Szczecin. Na zamieszczonych w Internecie fotografiach widać numery rejestracyjne pojazdów. Najłagodniejszą karą będą mandaty w wysokości tysiąca złotych. Leśnicy chcą jednak dokładnie sprawdzić, w którym miejscu jeździły samochody. Jeśli okaże się, że wjechały na obszar chroniony, sprawy zostaną skierowane do sądu. Wtedy grzywny będą kilka razy większe.

Oni nie demolują lasów:Po raz siódmy odbyły się wyścigi amatorów quadów. - Chcemy pokazać, że ścigać można się legalnie, bez demolowania terenów leśnych - mówią organizatorzy. Quadmania Gdańsk 2009 przyciągnęła do Jasienia 32 zawodników. Organizatorem imprezy, jak co roku był Adventure Park Kolibki z Gdyni. Do tegorocznej gdańskiej edycji przyłączył się Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. - Regularnie słyszy się o kierowcach quadów niszczących parki, rezerwaty czy tereny prywatne - mówi Marcin Kulik z gdańskiego MOSiR. - Zdarzają się też tragiczne wypadki, często z udziałem dzieci. Ideą gdańskiej imprezy jest propagowanie bezpiecznej jazdy na quadach.

Komentuj

Ogłoszenia

Szkoła Instruktorów zaprasza na kurs
30 listopada 2009 | 0

Szkoła Instruktorów oraz ODTJ Rajderw Toruniu zapraszają na kurs dla instruktorów techniki jazdy, który odbędzie się w dniach od 11 do 13 grudnia 2009 roku.

W cyklu szkoleniowym przewidziano zajęcia w zakresie przygotowania do egzaminu państwowego dla kandydatów na instruktorów techniki jazdy kategorii B, C, D.

Z uwagi na ograniczoną liczbę miejsc organizatorzy proszą o rezerwację miejsc z odpowiednim wyprzedzeniem

c344b159dadd004e84c5f9c9accb083f8b8a5281

(Fot.: PD@N 319-36/37)

 

Szkoła Instruktorów www.szkolainstruktorow.pl 

 

Komentuj
Z okazji 20-lecia
29 listopada 2009 | 0

Wydawnictwo Grupa IMAGE obchodzi swój jubileusz. Minęło właśnie 20 lat od chwili wpisania oficyny do rejestru. Tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS gratuluje swojemu wydawcy.

A oto inne:

16a39c68b0be8caeb9d4c796642970539ca7ef19

(Fot.: PD@N 321-13)

3216877adb859b2036407c895aa679d39d73b007

(Fot.: PD@N 321-12)

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
1 grudnia 2009 | 0

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Odwiedź www.prawodrogowe.pl
30 listopada 2009 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj