27 listopada 2009 |
0
W Krakowie realizowany jest unijny projekt badawczy AENEAS, który ma zwrócić uwagę na komunikacyjne potrzeby seniorów. Oprócz wymiany doświadczeń z innymi europejskimi miastami podejmowane są konkretne działania skierowane do osób, które ukończyły 50 lat. - Na początku przyszłego roku na dwóch dużych węzłach przesiadkowych pojawią się przeszkoleni asystenci, którzy będą pomagać osobom starszym przy wsiadaniu i wysiadaniu z autobusu czy tramwaju. Będą też służyć wsparciem przy zakupie biletów z wykorzystaniem automatów Krakowskiej Karty Miejskiej - informuje Joanna Majdecka z Biura Infrastruktury Miasta. Specjalnie oznaczone zostaną miejsca (około 50) dla osób starszych w autobusach i tramwajach. Wspólnie ze Stowarzyszeniem “Senior na Czasie” i Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacyjnym S.A. miasto zorganizowało cykl 10 warsztatów na temat mobilności i aktywności seniorów. Odbyły się zajęcia z obsługi automatów biletowych, instruktaż Krakowskiej Karty Miejskiej oraz panel poświęcony bezpieczeństwu pasażerów. Zaprezentowano informację na temat ulg i udogodnień dla seniorów w komunikacji miejskiej, ścieżek rowerowych oraz alternatywnych wobec samochodu sposobów poruszania się po mieście. Od lat poprawia się także jakość taboru obsługującego krakowską komunikację. Niską podłogę ma ponad 90 proc. autobusów MPK i około 25 proc. taboru szynowego. Do pojazdów starszego typu montowane są specjalne podesty, ułatwiające wsiadanie i wysiadanie.
AENEAS to nowy projekt europejski w ramach programu Inteligentna Energia dla Europy (IEE). Akronim projektu (tłumaczony z języka angielskiego) oznacza: "Osiągnięcie energooszczędnej mobilności w starzejącym się społeczeństwie". W założeniu projekt ma stać się podstawą odniesienia dla innych międzynarodowych projektów z dziedziny miejskiej mobilności osób starszych. Europa stoi przed ogromnymi zmianami demograficznymi. "Samochodowe pokolenie" starzeje się, a osoby starsze (w wieku 50 lat i więcej) coraz częściej używają prywatnego samochodu zamiast ekologicznych, zrównoważonych środków transportu miejskiego. Wszystko to ma ogromny wpływ na efektywność energetyczną. AENEAS, skupiając czołowych europejskich interesariuszy w dziedzinie mobilności osób starszych, przyczyni się do poprawy atrakcyjności zrównoważonego transportu i do przesunięcia tendencji w kierunku energooszczędnych środków transportu wśród osób starszych. Dwa główne działania projektu AENEAS to: wymiana dobrych praktyk między europejskimi miastami w zakresie energooszczędnej mobilności w starzejącym się społeczeństwie poprzez tzw. "Good Practice Exchange Ring” (wymianę dobrych praktyk), z udziałem 50 miast i organizacji oraz z wykorzystaniem narzędzi, takich jak szkolenia, warsztaty i podręczniki wdrażania; umożliwianie korzystania z energooszczędnych środków transportu w pięciu miastach europejskich przez osoby starsze i zachęcanie ich do tego poprzez konkretne działania w zakresie zarządzania, szkolenia, podnoszenia świadomości i komunikowania się w dziedzinie mobilności. Miasta partycypujące w projekcie AENEAS, czyli Donostia-San Sebastián, Kraków, Monachium, Odense, Salzburg, oraz organizacje je wspierające będą realizować następujące cele: podniesienie świadomości na temat wyzwań związanych z energooszczędną mobilnością miejską w starzejącym się społeczeństwie wśród zainteresowanych partnerów w miastach europejskich; umożliwienie kluczowym podmiotom rozwiązanie wspominanych powyżej problemów poprzez zastosowanie udanych, nietechnologicznych koncepcji.
Komentuj →
26 listopada 2009 |
0


(Fot.: PD@N 321-26/28©jm) ^ Mistrz rajdowy Krzysztof Hołowczyc oraz socjolog Tomasz Sobierajski przekonywali do korzystania z urządzeń głośnomówiących podczas jazdy samochodem
Konferencja prasowa zorganizowana w Centrum Konferencyjnym PAP w Warszawie przez Nokię Poland zainaugurowała ogólnopolską kampanię pn. “Dajemy Ci wolną rękę”. Ma ona zachęcać kierowców rozmawiających przez telefon trzymany przy uchu do korzystania z alternatywnych rozwiązań, które pozwolą zwiększyć bezpieczeństwo jazdy. “Jak pokazały przeprowadzone przez nas badania, 59% kierowców korzysta z telefonem w aucie, z czego aż 67% podczas rozmowy trzyma go przy uchu. Poprzez zaplanowane działania chcemy zmieniać te postawy – alternatywną i dozwoloną przez prawo metodą jest korzystanie np. z zestawów głośnomówiących. Chcemy uświadamiać kierowcom, że tego typu rozwiązania dają im wolną rękę, a co za tym idzie – zwiększają bezpieczeństwo jazdy” – mówi Piotr Bubak, dyrektor marketingu Nokia Poland.
W ramach akcji Nokia rozda - poprzez stronę kampanii i na wybranych stacjach Statoil - vouchery na darmową instalację 1000 zestawów głośnomówiących dowolnej marki dla kierowców, którzy chcą jeździć bezpieczniej. Vouchery będzie można otrzymać 11 i 12 grudnia, w godz. 11.00 – 19.00 na wskazanych stacjach Statoil. W trakcie konferencji zaprezentowano stronę kampanii www.dajemyciwolnareke.pl. Tam znajdować się również będą szczegółowe informacje na temat akcji rozdawania voucherów, w tym adresy stacji benzynowych Statoil i punktów instalacyjnych. Wraz z voucherami dystrybuowane będą opatrzone rysunkami Marka Raczkowskiego ulotki informacyjne oraz naklejki na samochód.
Komentuj →
26 listopada 2009 |
0

(Fot.: PD@N 321-30) ^ W Polsce, co roku płonie średnio 60 autobusów komunikacji miejskiej. Coraz częściej słychać o pożarach w autobusach komunikacji miejskiej. W niektórych miastach mówi się o nich “rydwany ognia”. Nikt nie pokusił się jeszcze o sporządzenie ponurych statystyk, nie czuje się psychozy strachu, ale widać wyraźnie, że liczba pożarów w autobusach wzrasta.

(Fot.: PD@N 321-31) ^ Zdaniem Jerzego Kownackiego z ITS Zakład Homologacji i Badań Pojazdów nowe pojazdy "raczej się nie palą". - Palą się te, które mają za sobą jakąś historię i często doszło do jakichś zaniedbań.
Stare wysłużone autobusy okazują się być bardziej bezpieczne, aniżeli nowe modele, które o wiele częściej stają w płomieniach. Przebieg zdarzeń wygląda na ogół podobnie. Najpierw z komory silnika wydobywa się gęstniejący dym, potem pojawiają się języki ognia, który wdziera się szybko do wnętrza pojazdu - tam gdzie są pasażerowie. Przyczyny bywają zwykle te same: awarie w układzie zasilania, wycieki paliwa na rozgrzane elementy silnika, zwarcie instalacji elektrycznej. Nie pomagają wzmożone kontrole prowadzone przez Inspekcje Transportu Drogowego, zatrzymania dowodów rejestracyjnych pojazdów, badanie ich stanu technicznego. W technice - nie wszystko jest możliwe do przewidzenia. Poznańskie MPK zaprosiło do Lichenia międzynarodowe grono specjalistów. Na sympozjum w Licheniu eksperci próbowali odpowiedzieć na pytanie na temat przyczyn pożarów autobusów. Płonące jak pochodnie autobusy to nie tylko w Polsce gorący temat. W Internecie bez problemu można znaleźć filmy z Czech, Holandii, Francji czy Niemiec. Najwięcej autobusów pali się w Niemczech. W Polsce jest obecnie 10 tysięcy autobusów, ale z każdym rokiem ma być ich mniej. Zdaniem Jerzego Kownackiego z Instytutu Transportu Samochodowego Zakład Homologacji i Badań Pojazdów nowe pojazdy "raczej się nie palą". - Palą się te, które mają za sobą jakąś historię i często doszło do jakichś zaniedbań. Te zaniedbania ma wykluczać odpowiednie prawo. - Powinny być rozwiązania systemowe, prawne i już praktyczne dotyczące eksploatacji taborów - stwierdził Wojciech Tulibackiz MPK Poznań. Przyczyna pożarów to zwykle niewłaściwa obsługa, czy usterki w układzie hamulcowym. "Głównie jednak pożary pojawiają się w komorach silnikowych" - uważa prezes Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej Jerzy Chudzicki. Dodatkowe systemy bezpieczeństwa sporo kosztują. Dlatego montuje się je tylko w nowych autobusach. Ale bezpieczeństwo nie ma ceny - podkreślali specjaliści. Jak mówili - miasta nie mogą się chwalić, że mają najniższe stawki za tak zwane wozokilometry, bo to znaczy, że oszczędza się nie na tym co trzeba.
Komentuj →
20 listopada 2009 |
1
Wyniki tegorocznej akcji "Ciśnienie pod kontrolą" pokazują wyraźnie, że Polacy nadal nie kontrolują ciśnienia w oponach regularnie. A mniejsze ciśnienie w oponach może prowadzić do poważnych zagrożeń na drodze i na pewno nie jest korzystne dla naszych portfeli – apeluje “Dziennik Elbląski”. Podczas akcji "Ciśnienie pod kontrolą" w całym kraju poziom ciśnienia w oponach sprawdzono łącznie w prawie 14 tys. pojazdów, z których aż 71 proc. jeździło na nieprawidłowym ciśnieniu. Wynik niepokoi tym bardziej, że udało się nam przebadać o 35 proc. więcej samochodów niż w zeszłym roku, co wskazuje na skalę problemu - mówi Iwona Jabłonowska, organizatorka akcji z Michelin Polska. Akcję "Ciśnienie pod kontrolą" Michelin i Statoil zorganizowały w Polsce po raz piąty. W 2008 roku przebadano 9158 pojazdów, z których - podobnie jak w tym roku – aż 71 proc. miało niewłaściwy poziom powietrza w oponach. Partnerami akcji, podobnie jak w latach ubiegłych, był Polski Czerwony Krzyż oraz policja.
Ciśnienie w oponach należy sprawdzać regularnie - co najmniej raz w miesiącu, a koniecznie przed każdą długą trasą. Spadek ciśnienia w oponie następuje w sposób naturalny w wyniku eksploatacji samochodu, może także nastąpić na skutek obniżenia temperatury otoczenia oraz niewielkich przebić bieżnika. Kontrola powinna odbywać się "na zimno" – najwcześniej po godzinie od momentu zatrzymania samochodu lub po przejechaniu do 3 kilometrów przy niewielkiej szybkości. Ciśnienie w oponach powinno być zgodne z zaleceniami producenta opony i przystosowane do aktualnego obciążenia pojazdu.
Komentuj →
17 listopada 2009 |
0
Uroczyście oddano do użytku pierwszy w Warszawie punkt zasilania pojazdów elektrycznych. Punkt został oddany do użytku przez RWE Polska w siedzibie firmy przy Wybrzeżu Kościuszkowskim 41. Jest to pierwszy z zapowiedzianych 130 podobnych punktów, które w ramach projektu badawczego finansowanego ze środków unijnych, zostaną uruchomione dzięki współpracy RWE Polska i Green Stream Polska oraz Miasta Stołecznego Warszawy. Punkty stanął w stolicy do czerwca 2010 r.
W ramach programu pilotażowego 5 samochodów elektrycznych zostanie przekazanych Urzędowi Miasta st. Warszawy. Dane zebrane na podstawie ich eksploatacji posłużą opracowania planów dalszej rozbudowy sieci. Autorzy projektu badawczego dążą do stworzenia systemu funkcjonalnego i przyjaznego użytkownikowi, który stanie się podstawą do rozwoju elektrycznego ruchu drogowego w stolicy. W ubiegłym roku RWE we współpracy z firmą Daimler oraz Rządem Federalnym Niemiec uruchomiło system eksploatacji samochodów elektrycznych w “e-mobility”. RWE stawia w Berlinie 500 punktów ładowania samochodów elektrycznych. Pozyskane w czasie realizacji tego przedsięwzięcia doświadczenia są bazą do realizacji programu pilotażowego w Warszawie. Bardzo cieszymy się, że możemy wykorzystać dotychczasowe doświadczenia, współpracując przy pierwszym w Polsce projekcie tego typu. RWE niezmiennie stawia na rozwój technologii przyjaznych środowisku oraz energię odnawialną, dlatego też samochody elektryczne zasilane energią pozyskaną ze źródeł odnawialnych to część naszej wizji przyszłości. Projekt ten jest także modelowym przykładem współpracy sektora prywatnego z władzami lokalnymi i Unią Europejską. To dla nas bardzo cenne doświadczenie i ogromna przyjemność – powiedział Filip Thon, prezes Zarządu RWE Polska. Zdajemy sobie sprawę, że transport jest jednym z głównych źródeł zagrożeń klimatycznych, dlatego bez wahania inwestujemy w wymianę taboru na bardziej ekologiczny. Chętnie też włączamy się w inicjatywy promujące przyjazne środowisku środki transportu. Cieszę się, że Warszawa - jako pierwsze miasto w Polsce – dołącza do europejskich liderów: Paryża, Londynu czy Berlina, w których podobne punkty do ładowania pojazdów elektrycznych są do dyspozycji mieszkańców – powiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz prezydent m. st. Warszawy. Już teraz samochody elektryczne nie ustępują w osiągach pojazdom o napędzie spalinowym, a są o wiele bardziej przyjazne środowisku. Nie emitują spalin do atmosfery, a dzięki cichej pracy silnika, nie powodują wzrostu natężenia hałasu. Pojazdy o napędzie elektrycznym są także dużo tańsze w eksploatacji od samochodów konwencjonalnych. Koszt pokonania 100 km samochodem elektrycznym to ok. 3 złote, podczas gdy w wypadku pojazdu o napędzie spalinowym suma ta wzrasta do 30-40 złotych. Zaplanowano, że stacje do ładowania samochodów na prąd - podobne do tej warszawskiej - powstaną również w innych polskich miastach, w tym w Krakowie, Katowicach, Gdańsku oraz Mielcu. - Kraków okazał się niezwykle dynamiczny w załatwianiu związanych z tym spraw. Być może jeszcze w tym roku pierwsza taka stacja pojawi się również w Krakowie - podała nam Katarzyna Kamińska z firmy Green Stream Polska.

(Fot.: PD@N 321-14©JM))

(Fot.: PD@N 321-15©JM))

(Fot.: PD@N 321-16©JM))
Komentuj →
30 listopada 2009 |
0
11-latka wiozła rodzeństwo i pijaną matkę - Kiedy policjanci z Opatówka zatrzymali do kontroli drogowej vw passata, okazało się, że samochód prowadziła 11-letnia dziewczynka. W aucie znajdowało się także jej młodsze rodzeństwo i pijana matka. Kobieta miała prawie 4 promile alkoholu w organizmie i próbowała przekupić policjantów. Wczoraj około 14.30 policjanci patrolujący ulice Opatówka zauważyli jadący ul. św. Jana vw passat. Na widok radiowozu, kierująca pojazdem gwałtownie zatrzymała go i jak zauważyli policjanci, przesiadła się na przedni fotel pasażera. Gdy mundurowi podeszli do samochodu byli zszokowani tym co zobaczyli. Samochodem kierowała 11-letnia dziewczynka. Dziecko było przestraszone bo, zdawało sobie sprawę z powagi sytuacji. Nie można tego powiedzieć natomiast o jej matce, 34-letniej kobiecie, która wraz z dwójką dzieci w wieku 2 i 5 lat siedziała na tylnej kanapie samochodu. Bardzo trudno było nawiązać z nią kontakt. Była kompletnie pijana. Po badaniu okazało się, że ma prawie 4 promile alkoholu w organizmie. Policjanci zawiadomili męża kobiety, aby ten zabrał płaczące i przestraszone dzieci do domu. Samochód, którym kierowała 11-latka został zabezpieczony. Kiedy jeden z policjantów dokumentował całą sytuację, kobieta prosiła go, aby nic w tej sprawie nie robił. Wyjęła z portmonetki dwa 100-złotowe banknoty i włożyła je do notatnika funkcjonariusza. Za takie postępowanie kobieta usłyszy kolejny zarzut. Pijana, nieodpowiedzialna matka została zatrzymana. Jak tylko wytrzeźwieje będzie musiała wyjaśnić całą tą sytuację przed prokuratorem.
Pijana prowadziła lekcje - Policjanci interweniowali w jednej ze szkół podstawowych w powiecie działdowskim, gdzie pijana nauczycielka prowadziła zajęcia lekcyjne z dziećmi. 48-letnia kobieta miała ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie. Za podjęcie czynności służbowych pod wpływem alkoholu grozi jej kara grzywny. Odpowie dodatkowo za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu. Wczoraj około godziny 9.30 działdowscy policjanci zostali wezwani na interwencję do jednej z tamtejszych szkół podstawowych. Dyrektorka szkoły poinformowała, że jeden z nauczycieli najprawdopodobniej znajduje się pod wpływem alkoholu. Policjanci zbadali stan trzeźwości 48-letniej kobiety. Jak się okazało nauczycielka miała ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie. 48-latkę odsunięto od prowadzenia zajęć lekcyjnych. Za podjęcie czynności służbowych pod wpływem alkoholu odpowie przed sądem grodzkim. Kobiecie grozi kara grzywny. Oprócz odpowiedzialności przed sądem za wykroczenie, odpowie także za przestępstwo. Okazało się, że jeszcze tego samego dnia, dwie godziny później, policjanci zatrzymali ją, gdy zdecydowała się wrócić do domu swoim samochodem. Badanie alkotestem wykazało 1,4 promila alkoholu w jej organizmie. 48-latce grozi kara 2 lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów do lat 10.
Pijany kierowca schował się pod samochodem - Nie zatrzymał się do kontroli drogowej, uciekał autem, a potem na piechotę. Policjanci ze Stalowej Woli w końcu złapali 20-latka. Ukrywał się pod... samochodem. Dochodziła godz. 2 w nocy, kiedy patrolujący ulice Stalowej Woli policjanci dostrzegli wyjeżdżającego z ul. Wolności na Popiełuszki volkswagena polo z wyłączonymi światłami. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać auto do kontroli przy Al. Jana Pawła II. Kierowca zatrzymał się, ale tylko na chwilę. Z piskiem opon ruszył w kierunku osiedla Rozwadów. Policjanci rozpoczęli pościg. - Kierowca volkswagena jechał z dużą prędkością. Zmieniał pasy ruchu, skrzyżowanie Al. Jana Pawła II z Chopina przejechał na czerwonym świetle, rondo na ulicy Rozwadowskiej pokonał środkiem, wjechał w ulicę Dąbrowskiego. Tam się zatrzymał, zostawił samochód i zaczął uciekać - relacjonują policjanci. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę kilkaset metrów dalej. Znaleźli go na terenie prywatnej posesji. Ukrył się pod zaparkowanym tam autem. Kierowcą okazał się 20-latek z powiatu tarnobrzeskiego. Był pijany, miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Przy okazji wyszło na jaw, że decyzją sądu miał zakaz wsiadania za kółko do 23 kwietnia przyszłego roku. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. W samochodzie, którym kierował, jechała trójka pasażerów - 20-latek, 18-latek i 18-letnia kobieta. Wszyscy byli pijani. Z całej czwórki najbardziej nastolatka. Kierowcy za jazdę po pijanemu i przestępstwa drogowe grozi do 2 lat więzienia.
Komentuj →
29 listopada 2009 |
0
Jedna czwarta Amerykanów w wieku 16-17 lat przyznaje, że nadaje krótkie wiadomości tekstowe (SMS-y) z telefonów komórkowych w czasie prowadzenia samochodu - wynika z sondażu Pew Research Center, znanego ośrodka badania opinii. Według danych federalnej Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, kierowcy w wieku poniżej 20 lat najczęściej ulegają wypadkom i jedną z ich przyczyn jest rozproszenie uwagi wskutek używania komórek. Jak obliczono, w zeszłym roku w USA 5 870 osób zginęło wypadkach drogowych spowodowanych rozproszeniem uwagi kierowcy.
Komentuj →
28 listopada 2009 |
0
W 1919 r. Ministerstwo Komunikacji powołało Główną Bibliotekę Komunikacyjną, mającą gromadzić materiały informacyjne z zakresu transportu. Podstawą jej zbiorów stały się resztki ocalałych księgozbiorów byłych zarządów Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej i Nadwiślańskiej oraz niemieckiej Dyrekcji Kolejowej w Warszawie (z okresu I wojny światowej). W 1926 r. księgozbiór biblioteki liczył ok. 1500 tomów i 130 czasopism fachowych. W 1932 r. zbiory biblioteki zostały przeniesione z budynku przy ul. Nowy Świat 14 do specjalnie zaprojektowanego pomieszczenia w budynku przy ul. Chałubińskiego 4. W 1935 r. ukazały się “Komunikaty”, pierwsze publikacje opracowane i wydane przez bibliotekę zawierające przegląd ważniejszych artykułów z czasopism zagranicznych, miesięcznik “Wykaz Ważniejszych Przybytków” oraz rocznik “Wykaz Czasopism”, otrzymywanych w ramach prenumeraty, wymiany i darów. W 1938 r. księgozbiór biblioteki liczył prawie 24 tys. woluminów, w tym ok. 7 tys. czasopism. Działalność biblioteki przerwała wojna; zbiory biblioteczne uległy zniszczeniu w 90%. Odbudowa biblioteki rozpoczęła się zaraz po zakończeniu wojny. Nowo powołane Ministerstwo Komunikacji włączyło w 1945 r. bibliotekę w swoją strukturę. Od początku lat 50. następowało rozszerzenie resortowej sieci bibliotecznej. W 1954 r. składała się ona z centralnej biblioteki kolejowej, 12 bibliotek okręgowych, 23 bibliotek zakładowych, 189 punktów bibliotecznych; ich księgozbiór liczył łącznie 357 tys. woluminów. W 1962 r. zapadła decyzja o utworzeniu w Ministerstwie Komunikacji sieci ośrodków informacji technicznej i ekonomicznej. Tworzyły ją Resortowy Ośrodek Informacji Naukowej, Technicznej i Ekonomicznej wraz z podlegającą mu Główną Biblioteką Komunikacyjną, branżowe ośrodki informacji, ośrodki okręgowe i zakładowe. W 1968 r. Główna Biblioteka Komunikacyjna otrzymała status biblioteki naukowej. W latach 70. rozpoczęły się przygotowania do budowy zautomatyzowanego systemu informacyjnego dla opracowywania tezaurusów z zakresu transportu. W 1989 r. zakończył się pierwszy etap wdrażania systemu. W następnych latach ukazywały się kolejne edycje Tezaurusa Transportu, w tym rosyjsko-niemiecko-angielskiego Tezaurusa OSŻD. W 2006 r. GBK włączyła się w prace EuroTermBanku – zrzeszającego międzynarodowe instytucje gromadzące europejskie zasoby terminologiczne. W 2007 r. po reorganizacji Ministerstwa Transportu Główna Biblioteka Komunikacyjna znalazła się w strukturze Ministerstwa, przejmując także zadania Resortowego Ośrodka Informacji. Obecnie biblioteka to bogata skarbnica wiedzy w dziedzinie transportu, łączności i budownictwa. Gromadzi, opracowuje, przechowuje i udostępnia książki, czasopisma, normy i inne materiały specjalne; posiada ponad 100 tys. woluminów, prenumeruje 188 tytułów czasopism polskich i 95 zagranicznych. Biblioteka kontynuuje działalność wydawniczą: publikuje miesięcznik “Biuletyn Informacyjny Infrastruktury” (od 1970 r.), kwartalnik “Wykaz Ważniejszych Nabytków GBK”, półrocznik “Skorowidz Rzeczowy Aktów Normatywnych” dotyczący transportu oraz rocznik “Wykaz Czasopism Krajowych i Zagranicznych GBK”. Biblioteka dysponuje własnym bankiem danych (baza KOM – opisy dokumentacyjne czasopism i wydawnictw zwartych; baza BIB – opisy bibliograficzne księgozbioru historycznego; baza CZAS – informacje o czasopismach). Biblioteka przygotowuje zestawienia tematyczne na zapytania czytelników. GBK jest ogólnie dostępna.
Komentuj →
27 listopada 2009 |
1
Kierowcy nie będą już wypraszali pasażerów rozmawiających przez telefony - obiecuje stołeczny ratusz. Urzędnicy rozważają wykreślenie zakazu z regulaminu przewozów. W miejskim regulaminie przewozów znajduje się zakaz korzystania z telefonów w miejscach oznaczonych stosownym piktogramem (z przekreśloną komórką). Taka naklejka wisiała w opisanym przez “Życie Warszawy” autobusie linii 190. Jego kierowca wyprosił pasażera, który rozmawiał przez komórkę tuż obok kabiny kierowcy. - To był jednostkowy przypadek. Nikt nie będzie nikogo więcej wypraszał z autobusu z powodu komórki - mówi rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego Igor Krajnow. - Nie po to sprzedaliśmy już 113 tys. biletów komunikacji miejskiej przez komórkę, żeby teraz zakazywać używania telefonów w autobusach - podkreśla. Miejskie Zakłady Autobusowe podliczyły, że naklejki z przekreśloną komórką znajdują się w 100 niskopodłogowych autobusach niemieckiej marki MAN. - To naklejki umieszczone przez tego konkretnego producenta, który jako jedyny zaleca unikanie rozmów przez komórkę obok kabiny kierowcy - mówi rzecznik MZA Adam Stawicki. - Konkurencja nie umieszcza takich naklejek w swoich pojazdach. Marta Stefańska z MAN Polska stwierdziła, że sygnał telefonii komórkowej nie jest w stanie zakłócić żadnego z systemów w pojazdach ani stworzyć zagrożenia w ruchu. ZTM przyznaje, że to niepotrzebny przepis. Urzędnicy wahają się, czy go w ogóle nie usunąć z regulaminu przewozów, żeby kierowcy nie mieli pretekstu do nękania pasażerów. - Na pewno nie będziemy tej zmiany przedstawiali Radzie Warszawy w formie osobnego projektu uchwały. Być może wprowadzimy ją przy okazji innych zmian w regulaminie - mówi Igor Krajnow z ZTM.
Komentuj →
27 listopada 2009 |
0
“Polska”: Udostępnienie taksówkom buspasa na Trasie Łazienkowskiej znacznie ułatwiło pracę ich kierowcom. Ale uruchomiło też pomysłowość innych przewoźników, bo na pasie zaczęli grasować sprytni oszuści, podszywający się pod taksówkarzy. Od 16 listopada - momentu wpuszczenia taxi na buspas - Straż Miejska odnotowała 72 takie przypadki, z czego 69 to pojazdy zarejestrowane jako "przewóz osób". Kierowcy fałszywych taksówek zamontowują na samochodach koguty taxi i przyklejają fałszywe boczne napisy. Wszystko po to, by móc sprawnie przejechać Trasą Łazienkowską. Pomysłowi oszuści chyba nie zdawali sobie sprawy, że zostaną łatwo wykryci i czekają ich wysokie kary. - System monitoringu rejestruje i sprawdza wszystkie taksówki poruszające się po buspasie - mówi rzecznik Straży Miejskiej Monika Niżniak. - Dzięki komputerowej obróbce zdjęć i posiadaniu bazy licencjonowanych taksówek, jesteśmy w stanie bez problemu zweryfikować autentyczność pojazdów. Gdy tylko zostaną wykryte nieprawidłowości, Straż Miejska przekazuje sprawę w ręce policji i Inspekcji Transportu Drogowego. Oszustom, oprócz mandatu, grozi nawet kilka tysięcy złotych grzywny.
Komentuj →
26 listopada 2009 |
0
Miejscy kierowcy wypraszają z pojazdów pasażerów, którzy rozmawiają przez telefon komórkowy. Ratusz chce w ten sposób promować savoir-vivre. W innych miastach pękają ze śmiechu - doniosło “Życie Warszawy”. I relacjonuje: godz. 18, autobus linii 190, Czytelnik dziennika Tomasz S. rozmawia przez komórkę obok kabiny kierowcy. Szofer zatrzymuje pojazd. - Albo zaraz skończy pan tę rozmowę telefoniczną, albo proszę natychmiast opuścić autobus! - krzyczy do zaskoczonego pasażera. - Poczułem się jak przestępca - mówi Tomasz S. - Rzeczywiście, przy kabinie znajdowała się naklejka z przekreślonym telefonem, której nigdy wcześniej nie widziałem. Dlaczego jednak nie mogę rozmawiać przez komórkę w autobusie? - dziwi się. Zarząd Transportu Miejskiego wskazuje na regulamin przewozów. Istotnie, widnieje w nim zakaz korzystania z komórek w miejscach oznaczonych stosownym piktogramem. - Niewiele osób przestrzega zakazu - przyznaje rzecznik ZTM Igor Krajnow. - Chcemy jednak promować savoir-vivre. – Sygnał telefonu komórkowego może zakłócić pracę urządzeń elektronicznych - twierdzi rzecznik MZA Adam Stawicki. - Chodzi m.in. o ekrany ciekłokrystaliczne na desce rozdzielczej - wskazuje. - Sygnał telefonii komórkowej nie jest w stanie zakłócić żadnego z systemów w naszych pojazdach ani stworzyć zagrożenia w ruchu – zapewnia Marta Stefańska z MAN Polska. - Czy ja dobrze słyszę? To chyba jakiś żart - kwituje Marek Gancarczyk z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie. - Absurd! Niby jak wyegzekwować ten przepis? Za każdym razem, gdy ktoś rozmawia przez komórkę, kierowca ma zatrzymać pojazd i wypraszać delikwenta? - pyta Janusz Krzeszowski z MPK we Wrocławiu. Może to jakaś specyfika Mazowsza? Też nie. Bo w Radomiu takiego zakazu nie ma. - Czasami denerwuje mnie, kiedy inny pasażer rozmawia na cały głos przez telefon - mówi dr Tadeusz dyrektor z Politechniki Radomskiej. - Jednak zakazywanie to ślepa uliczka. To kwestia dobrego wychowania, a nie mnożenia zakazów - ocenia. Zakazu rozmów przez komórkę nie mają zamiaru wprowadzać Tramwaje Warszawskie ani Metro Warszawskie.
Komentuj →
26 listopada 2009 |
0
Ruszyła druga kampania Programu EuroRAP w Polsce. Tym razem, po mapie ryzyka na drogach międzynarodowych, prezentujemy atlas ryzyka na drogach krajowych. Na konferencji prasowej połączonej z seminarium pt. “Mapy ryzyka na drogach krajowych w Polsce” zorganizowanej w siedzibie Toyota Motor Poland w Warszawie inaugurującej II kampanię Projektu Europejski Atlas Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego realizowanego w ramach Programu EuroRAP zaprezentowano “Atlas ryzyka na drogach krajowych w Polsce w latach 2006-2008”. W seminarium uczestniczyli przedstawiciele administracji drogowej, policji, instytutów badawczych, niezależnych organizacji oraz mediów.

(Fot.: PD@N 321-29)
^ Atlas ryzyka na drogach krajowychstanowią mapy ryzyka bycia ofiarą śmiertelną lub ciężko ranną w wypadku drogowym na sieci dróg krajowych w Polsce w podziale na rodzaje ryzyka oraz najczęstsze przyczyny i miejsca powstawania wypadków drogowych. Ryzyko przedstawiono za pomocą pięciostopniowej skali: kolor zielony oznacza najniższą klasę ryzyka (najwyższy poziom bezpieczeństwa), a kolor czarny najwyższą klasę ryzyka (najniższy poziom bezpieczeństwa).
Komentuj →
26 listopada 2009 |
0
Płocka “Gazeta Wyborcza” relacjonuje smutne zdarzenie, ale jednocześnie godną naśladowania postawę przypadkowego świadka: ok. godz. 20, stacja benzynowa w Płocku, właśnie zajechał na nią golf, z którego wysiadło dwóch mężczyzn. Byli ewidentnie pijani. Chwiejnym krokiem skierowali się do barku. Wszystko widział jeden z klientów stacji, który wezwał policję. - Zanim patrol dojechał na miejsce, mężczyźni wrócili do swojego volkswagena - opowiada dyżurny komendy miejskiej Mariusz Biernacki. - Z tym, że teraz zamienili się miejscami.I tu nasz świadek zachował się wzorowo: kiedy tylko volkswagen ruszył, zajechał mu drogę. W tym momencie na stację dotarł patrol. Okazało się, że kierowca miał w organizmie blisko trzy promile alkoholu, pasażer wydmuchał na alkoteście dobrze ponad dwa promile. Obaj trafili do aresztu. A policjanci dziękują płocczaninowi, który ich powstrzymał przed dalszą jazdą. - Jestem pod wrażeniem postawy tego pana - mówi szef płockiej komendy Jarosław Brach.
Komentuj →
26 listopada 2009 |
0
W Warszawie odbyła się IV Konferencja Niezależnego Rynku Motoryzacyjnego, organizowana przez Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych. Spotkali się przedstawiciele ministerstw, organizacji i stowarzyszeń motoryzacyjnych, dystrybutorzy, producenci części samochodowych i urządzeń warsztatowych oraz wiele innych osób, którym los branży motoryzacyjnej nie jest obojętny. Spotkanie rozpoczął prezes SDCM, Alfred Franke. Przedstawił zebranym, czym zajmowało się Stowarzyszenie w mijającym roku. Ta największa reprezentacja dystrybutorów i producentów części zamiennych działa niezwykle aktywnie, nie tylko na rzecz swoich członków, ale także całego niezależnego rynku i kierowców. W ramach kampanii Prawo do Naprawy SDCM dąży do utrzymania korzystnych dla wolnej konkurencji rozwiązań prawnych. Obowiązujące Rozporządzenie GVO (BER 1400/2002) regulujące zasady funkcjonowania firm na niezależnym rynku motoryzacyjnym i gwarantujące zmotoryzowanym konsumentom prawo wyboru miejsca naprawy samochodu wygasa w maju 2010. Dlatego też bieżący rok upłynął pod znakiem licznych akcji, których celem było zwrócenie uwagi decydentów, mediów i kierowców na problem GVO. Indywidualne spotkania z politykami, debata w Brukseli z udziałem europosłów i dziennikarzy, materiały eksperckie, apel i list otwarty do Rządu, pakiety porównawcze części zamiennych i tzw. oryginalnych, pokojowe manifestacje, nietypowe konferencje prasowe, Konwój z Pasji, wyróżnienie dla warsztatów Godnych Zaufania- to tylko niektóre z podjętych działań.
Wzorem lat ubiegłych w czasie spotkania rozstrzygnięto również konkurs na Dystrybutora i Producenta Części 2009. Łącznie w poszczególnych kategoriach wyróżnionych zostało 15 firm. Konkurs został zorganizowany już po raz czwarty, z inicjatywy Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych ze wsparciem mediów branżowych. W tym roku patronami medialnymi wydarzenia były magazyny Serwis Motoryzacyjny, Trailer Magazin oraz portale internetowe MotoFocus.pl i TruckFocus.pl.
“Osoby typujące producentów i dystrybutorów to w głównej mierze przedstawiciele warsztatów i sklepów motoryzacyjnych. Także wynik konkursu jest rezultatem podsumowania ich głosów” – wyjaśnia Alfred Franke prezes SDCM. “Chciałbym podkreślić, że wskazywana była bardzo duża ilość firm, a wyniki były bardzo wyrównane. Jestem pewien, że wiele firm zasłużyło na ten tytuł” – dodaje.
Nagrody zostały przyznane w następujących kategoriach:
Szerokość asortymentu:
·Producent polski: TOMEX A.J.C. Tomczyk Sp. j.
·Producent zagraniczny, segment osobowy: Robert Bosch Spółka z o.o.
·Producent zagraniczny, segment ciężarowy: MANN+HUMMEL Spółka z o.o.
·Dystrybutor, segment osobowy: Inter Cars S.A.
·Dystrybutor, segment ciężarowy: P.H.U.P. Opoltrans Janusz Wiszczuk
Zaufanie do marki:
·Producent polski: Exide Technologies S.A. (marka: Centra)
·Producent zagraniczny, segment osobowy: ZF Trading GmbH (marka: Lemforder)
·Producent zagraniczny, segment ciężarowy: Hella Polska Spółka z o.o.
Przyjazna obsługa:
·Dystrybutor, segment osobowy: Moto-Profil Spółka z o.o.
·Dystrybutor, segment ciężarowy: BSL Truck Spółka z o.o.
Najlepsza strona internetowa:
·Producent polski: Fomar Borg Automotive S.A.
·Producent zagraniczny, segment osobowy: Febi Polska Spółka z o.o.
·Producent zagraniczny, segment ciężarowy: LUMAG Spółka z o.o.
·Dystrybutor, segment osobowy: Auto-Land Spółka z o.o.
·Dystrybutor, segment ciężarowy: P.W. AUTOS Spółka z o.o.
Wręczenia okolicznościowych dyplomów i statuetek dokonali przedstawicieli mediów: Krzysztof Trzeciak (Serwis Motoryzacyjny), Aleksy Malski (Trailer Magazin) oraz Małgorzata Franke (MotoFocus.pl i TruckFocus.pl). Po wręczeniu nagród zwycięzcy ustawili się do wspólnego pamiątkowego zdjęcia.
Tegoroczna konferencja niezależnego rynku motoryzacyjnego odbyła się w trudnym dla wielu firm czasie kryzysu. Liczny udział przedstawicieli firm motoryzacyjnych w tym wydarzeniu świadczy o tym, że los branży nie jest nam obojętny, a wspólne spotkania mogą być nie tylko doskonałą okazją do rozmów biznesowych, ale także do zaczerpnięcia inspiracji i pomysłów na przyszłość.
Komentuj →
25 listopada 2009 |
0

(Fot.: PD@N 321-34)
Władze Tomaszowa Lubelskiego ujawniają czas i miejsce ustawienia fotoradaru (dostępne na stronie internetowej Urzędu Miejskiego oraz na tablicy ogłoszeń przed urzędem), który jest na wyposażeniu miejscowej Straży Miejskiej. - Dlaczego to robimy? Zależy nam przede wszystkim na bezpieczeństwie, a nie na zarabianiu pieniędzy. To doskonała prewencja - tłumaczył Ryszard Sobczuk, burmistrz Tomaszowa Lubelskiego. Niestety, lubelska policja nie zamierza pójść w ślady tomaszowian. Że ujawnianie, gdzie i o której godzinie będzie działał fotoradar to dobry pomysł, nie mają wątpliwości w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Lublinie. - Jeżeli dzięki tym informacjom kierowcy zwalniają, to cel został osiągnięty - podkreślał Artur Banaszkiewicz, zastępca dyrektora lubelskiego WORD. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy jawny fotoradar tomaszowskiej straży zrobił ok. 550 zdjęć. Tymczasem w połowie października w Lublinie, tylko w ciągu dwóch dni, aparat ukryty przez policjantów w śmietniku sfotografował 1,3 tys kierowców. Czy jest szansa, że lubelska drogówka pójdzie w ślady tomaszowskich funkcjonariuszy? – pytają dziennikarze “Kuriera Lubelskiego” - Kierowcy zawsze muszą jeździć zgodnie z przepisami. Nie tylko wtedy, kiedy stoimy z fotoradarem - nie dawała nadziei podkom. Renata Laszczka-Rusek z KWP w Lublinie.
Komentuj →
25 listopada 2009 |
0
W niesieniu pomocy liczy się każda sekunda. Nie wolno się wahać, nie wolno się bać, bo od tego jak szybko zareagujemy zależy ludzkie życie. Fundacja "Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy" zorganizowała szkolenie w zakresie doskonalenia umiejętności w udzielaniu pierwszej pomocy. Szkolili policjantów ruchu drogowego z Mazowsza. Szkolenie organizowane jest w ramach prowadzonego przez WOŚP programu "Ratujemy i uczymy ratować". Wolontariusze orkiestry przeszkolili 30 policjantów. Pierwszego dnia odbyły się zajęcia dla 10 wolontariuszy – instruktorów WOŚP z całej Polski. Drugiego dnia instruktorzy przeszkolili policjantów. Chociaż zasady udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej zna każdy policjant, to doskonalenie się w tej dziedzinie wciąż podnosi ich umiejętności. Funkcjonariusze uczyli się również używania automatycznego defibrylatora zewnętrznego, przeprowadzać resuscytację krążeniowo-oddechową niemowląt, dzieci i dorosłych. Dowiedzieli się również jak reagować w nagłych stanach zagrożenia życia, np. zawału. Policjanci z ruchu drogowego zwykle są pierwsi na miejscu wypadku, dlatego też często ich szybka reakcja niejednokrotnie ratuje ludzkie życie. Zdobytą podczas szkolenia wiedzę funkcjonariusze będą mogli także przekazać uczniom podczas pogadanek w szkole na temat bezpieczeństwa na drogach. Jerzy Owsiak przekazał mazowieckim policjantom 4 defibrylatory treningowe AED.

(Fot.: PD@N 321-35)
Komentuj →
24 listopada 2009 |
0
Policja prowadzi ogólnopolskie działania pod kryptonimem "Pasy". Funkcjonariusze zwracają szczególną uwagę na to, czy kierujący oraz pasażerowie samochodów przestrzegają obowiązku jazdy w pasach bezpieczeństwa. Za niekorzystanie z pasów bezpieczeństwa podczas jazdy grozi mandat karny w wysokości 100 zł oraz 2 punkty. Mandat i punkty kierowca otrzyma także w przypadku niedopełnienia obowiązku przewożenia dziecka w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci (150 zł i 3 punkty), a także za przewożenie pasażera niezgodnie z przepisami (100 zł i 1 punkt). Działania policyjne pn. “Pasy” mają na celu nie tylko karanie kierowców za łamanie przepisów prawa, lecz przede wszystkim zwrócenie uwagi użytkownikom dróg na konsekwencje jakie w przypadku kolizji lub wypadku niesie ze sobą jazda bez zapiętych pasów. Prawa fizyki są bezwzględne dla uczestników wypadków. Ciało człowieka w czasie zderzenia z przeszkodą nabiera ogromnej masy i prędkości. W przypadku wyrzucenia ciała przez przednią szybę ryzyko śmierci wzrasta kilkukrotnie. Równie ważne jest, aby pasy mieli zapięte pasażerowie. Nie dość, że w czasie uderzenia w przeszkodę zagrożeni są ryzykiem poważnych obrażeń, to na dodatek stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo dla osób siedzących z przodu pojazdu. W chwili uderzenia w sztywną przeszkodę przy prędkości 50 km/h, pasażer o wadze 70 kg napiera na przedni fotel z siłą ponad 1 tony. W razie czołowego zderzenia nie zapięty pasażer siedzący z tyłu, przełamie nawet oparcie przedniego fotela i zmiażdży osobę na nim siedzącą.
Trzeba pamiętać, że: Wszystkie osoby w samochodzie powinny zapiąć pasy bezpieczeństwa zanim pojazd ruszy z miejsca. Pasy nie ocalą życia w razie uderzenia w twardą przeszkodę z prędkością 100 czy więcej kilometrów na godzinę. Ale życie można stracić nie mając zapiętych pasów bezpieczeństwa przy zderzeniu z prędkością zaledwie 30-40 km/h. Dobrze zapięty pas ułatwia kierowcy panowanie nad samochodem, zwłaszcza na zakrętach i na nierównościach drogi.
Komentuj →
23 listopada 2009 |
0
Korki na Ostrobramskiej wyraźnie mniejsze, ale nadal ciężko się wydostać komunikacją z Gocławia, żeby dojechać do buspasa wzdłuż Trasy Łazienkowskiej. Mijają dwa miesiące od jego wytyczenia. "Dziś z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że zdał egzamin - czytamy w “Gazecie Stołecznej”. Zdecydowana większość osób pokonujących odcinek trasy między ul. Kinową a ul. Grójecką to pasażerowie autobusów" - napisał w komunikacie Igor Krajnow, rzecznik Zarządu Transportu Miejskiego. W porannym szczycie dziennikarze "Gazety" sprawdzali, jak teraz wygląda dojazd z prawego brzegu Wisły. Samochodem w 30 minut. Buspas jest w porządku, powinni go wydłużyć - uważają mieszkańcy Gocławie. Mieczysław Reksnis, szef biura drogownictwa i komunikacji, ma nadzieję, że usprawnienia zaproponuje firma AECOM, która do końca grudnia ma przygotować analizę. ZTM zastanawia się nad wydłużeniem buspasa na Ostrobramskiej i Kopińskiej na Ochocie. Rzecznik ZTM poinformował, że liczba autobusów na Trasie Łazienkowskiej wzrosła do 76 na godzinę w jednym kierunku. Mogą przewieźć 10 tys. pasażerów, ale są wypełnione w 65 proc. Od tygodnia linia 382 z os. Ostrobramska na Dworzec Zachodni w porze największego ruchu kursuje co cztery minuty.
Komentuj →
22 listopada 2009 |
0
Smart stoi na miejscu dla niepełnosprawnych przy szczecińskim dworcu. Straż miejska podejrzewa, że to reklama wypożyczalni aut. Sprawdziła, że karta parkingowa za szybą należała do zmarłej kobiety. Samochód od tygodnia stał na kopercie naprzeciw wejścia na dworzec w Szczecinie. Każdy, kto wychodził z holu, mógł go dostrzec. Na masce i boku - numer telefonu i nazwa firmy. Joanna Wojtach ze straży miejskiej informuje, że strażnicy, po sprawdzeniu karty parkingowej osoby niepełnosprawnej wyłożonej za szybą, założyli blokadę na koło. - To karta osoby zmarłej przed rokiem - informuje rzeczniczka. Mówi, że właściciel firmy obiecywał zabrać samochód, ale tego nie zrobił. Straż miejska sprawę przekazała policji, bo ktoś posłużył się fałszywym dokumentem, kartą nieżyjącej inwalidki.
Komentuj →
21 listopada 2009 |
0
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Białymstoku przeprowadza kolejną akcję mającą na celu poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Tym razem działania ukierunkowane są na bezpieczeństwo pieszych. Wspólnie w Wydziałem Ruchu Drogowego Policji opracowano koncepcję dotyczącą bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego, jakimi są piesi. Koncepcja opiera się na dodatkowym oznakowaniu przejść dla pieszych, tak, aby zwiększyć jego widoczność szczególnie po zmroku. Na przejściach dla pieszych umieszczane są specjalne markery odblaskowe, które odbijając światła nadjeżdżających pojazdów, zwiększają tym samym prawdopodobieństwo wcześniejszego dostrzeżenia pasów na jezdni przez kierujących. Odblaski sfinansowano ze środków Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białymstoku przeznaczonych na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Koszt oznakowania jednego przejścia to ok. 200 zł, w roku 2009 takie dodatkowe oznakowanie pojawi się na 17 przejściach dla pieszych na terenie Białegostoku. Do akcji włączył się również Departament Dróg i Transportu Urzędu Miejskiego w Białymstoku, dzięki któremu markery zostały umieszczone na przejściach dla pieszych. Działania "Uwaga przejście" dotyczą przede wszystkim mieszkańców Białegostoku, niemniej jednak, jeśli pomysł się sprawdzi, w nadchodzącym roku akcja zostanie rozszerzona na
teren powiatu.
Komentuj →
20 listopada 2009 |
0
(Fot.: PD@N 321-17©jm)) ^ Ulica Jagiellońska w Warszawie. Wzdłuż ulicy chodnik, na chodniku... drzewa. I one nie wyrosły, one już były. Zapytamy drogowców, tak budujących chodniki. A gdyby w tym miejscu biegła droga, to też na jej środku rosłyby te drzewa. I natychmiast dodamy – jesteśmy za pozostawieniem zieleni, jednak ci “budowniczy” mieli wiele miejsca, aby drzewa ominąć.
W “Dzienniku Wschodnim” przeczytaliśmy relację o tym, jak w Lublinie wybudowano nowy chodnik dla pieszych. A na środku chodnika, na całej jego długości... rząd latarń. “Przez błąd urzędników betonowe słupy oszpeciły Czuby przy budowie nowej trakcji trolejbusowej. Obok starych latarni robotnicy ustawili dodatkowo słupy trakcyjne. Tak jest przy Roztoczu, Orkana, Armii Krajowej, Bohaterów Monte Cassino, Wileńskiej i Głębokiej. Nikt nie zadbał o to, żeby w projekcie zapisać, że lampy mają być przeniesione na słupy dla trolejbusów. Urzędnicy zatwierdzający ówczesny projekt wychwycili to przeoczenie, ale ścisłe kierownictwo Ratusza kazało im mimo wszystko zaakceptować dokumentację.” Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS pozwala sobie zaprezentować warszawski chodnik ... z rzędem drzew na jego środku. To co widzicie Państwo na powyższym foto, to chodnik wzdłuż ulicy Jagiellońskiej. Nie jest to najnowsza inwestycja, ale nadal zadziwiająca. Podziwiamy nieprawdopodobną sztukę budowniczych chodnika. Jak ma przejechać inwalida na wózku, albo matka z wózkiem? W wielu miastach napotkamy podobnie usytuowane znaki drogowe. Zamiast przy samym krawężniku, znaki dla kierowców (nie dla pieszych!) stoją dokładnie na samym środku chodnika!
Komentuj →
20 listopada 2009 |
0
Ekologiczna rewolucja dotarła do Katowic. Jeszcze w grudniu w mieście pojawią się dwa punkty, w których będzie można naładować prądem elektrycznym samochód lub skuter. Pytanie: czy ktoś widział na naszych ulicach auto na prąd? – pytają dziennikarze “Gazety Wyborczej”. Po co więc wydawać pieniądze na punkty ładowania akumulatorów, skoro nikt z nich nie będzie korzystał? Odpowiedź: samochody na prąd można już kupić w Polsce. Podobno kilka już jeździ po Katowicach, a oprócz nich cała masa napędzanych akumulatorami skuterów. Dlatego już teraz trzeba przygotować miasta na przyjęcie pojazdów napędzanych na prąd. Wybrano pięć: Gdańsk, Kraków, Warszawę, Mielec i Katowice. Naukowcy sprawdzą, jak elektryczne pojazdy radzą sobie na ulicach. W miastach powstaną punkty ładowania akumulatorów, a samorządy dostaną do testowania elektryczne samochody. Za wszystko płaci Unia Europejska - około 20 mln zł. Jacek Janowski, prezes firmy Green Stream, która koordynuje projekt.
Cele Projektu Green Stream:
§stopniowa eliminacja ropy naftowej w polskiej gospodarce,
§rozwój rynku pojazdów elektrycznych,
§stworzenie rynku samochodów elektrycznych,
§promocja odnawialnych źródeł energii,
§promocja samochodów elektrycznych,
§organizacja współpracy między nauką, przemysłem samochodowym i energetyką,
§integracja uczestników rynku pojazdów elektrycznych,
§wspieranie i wdrażanie innowacyjnych rozwiązań w sektorze rynku samochodów elektrycznych,
§wdrażanie nowych technologii do magazynowania energii elektrycznej,
§korzystanie z energii elektrycznej z węgla w okresach pozaszczytowych,
§współpraca z podmiotami zagranicznymi w dziedzinie wdrażania samochodów elektrycznych.
Komentuj →
20 listopada 2009 |
0
Nagrody w ogólnopolskim konkursie “Praktyki przyjazne pracownikom 50+” rozdane. Wśród nagrodzonych znalazł się Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Olsztynie. Nagrodzone zostały firmy, które w sposób wszechstronny i długofalowy włączają w swoją politykę personalną również strategie zarządzania wiekiem oraz wspierają osoby po 50 ryku życia na rynku pracy, oferując im szkolenia i kompleksowe wsparcie. Laureatami konkursu w kategorii “Pracodawca przyjazny pracownikom 50+” zostali: Przedsiębiorstwo Wielobranżowe KAMPOL z Legnicy; Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego - Regionalne Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie; IKEA RETAIL Sp. z o. o. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego - Regionalne Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie nagrodę otrzymał za wszechstronne narzędzia zatrudnienia i rozwoju zawodowego pracowników 50+, promocję zdrowego trybu życia oraz profilaktyki zdrowotnej, w tym wysokie standardy pracy i wyposażenia, a także programy angażowania emerytowanych pracowników w życie firmy.
Działania na rzecz pracowników 50 plus: Ośrodek prowadzi świadomą politykę zarządzania zasobami ludzkimi, która stwarza możliwości zatrudniania, rozwoju oraz satysfakcji z pracy wszystkim pracownikom, niezależnie od tego ile mają lat. Ośrodek wspiera i pomaga pracownikom w realizacji ich planów, założeń i celów. Informacje te zbierane są poprzez okresowe przeglądy stanowisk pracy, rozmowy z pracownikami przy dokonywaniu samooceny i oceny pracowników, bezpośrednie spotkania pracowników z dyrektorem Ośrodka. Na podstawie cyklicznie przeprowadzanych ankiet, zbierane są opinie na temat potrzeb szkoleniowych, rozwoju, kariery oraz chęci uczenia się. Inne działania podejmowane prze Ośrodek to m. in.: - otwarta i niedyskryminująca rekrutacja pracowników, - co najmniej 1 raz w roku każdy pracownik przechodzi szkolenie wewnętrzne lub zewnętrzne, przy czym bez znaczenia jest wiek pracownika, - co dwa lata dla wszystkich pracowników przeprowadzane są obligatoryjne badania lekarskie; dodatkowo, oprócz kompleksowych badań, kobiety po 50 roku życia korzystają z badania mammograficznego, a mężczyźni przechodzą specjalistyczne badania w celu wykrycia zachorowania na prostatę a także szczegółowe badania krwi, pod kątem najczęstszych chorób. We wrześniu, chętni pracownicy szczepieni są przeciwko grypie, co cieszy szczególnym zainteresowaniem osób starszych. Osoby pracujące przy komputerach dodatkowo badają wzrok, - 15 minutowe przerwy w pracy, wliczane do czasu pracy na gimnastykę (3 zestawy ćwiczeń przy biurku); na terenie Ośrodka znajduje się dobrze wyposażona sala rekreacyjna oraz stół do ping ponga, z których po godzinach pracy mogą korzystać pracownicy i członkowie ich rodzin, - dodatkowy dodatek stażowy, którego wysokość uzależniona jest od ilości przepracowanych lat, - system korzystnie oprocentowanych pożyczek pracowniczych, - dopłaty firmy do wypoczynku pracowników i ich rodzin, - zapomogi, w przypadku długich chorób lub znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, - elastyczny czas pracy dla osób po 50 roku życia, - pomoc w załatwieniu formalności związanych z przejściem na emeryturę. Korzyści dla firmy: Podstawowa korzyść, to możliwość korzystania z wiedzy i doświadczeń starszych pracowników, którzy dzięki polityce firmy, nadal w niej pracują. Ta wiedza jest także przekazywana młodym pracownikom Ośrodka. Różnorodność wiekowa powoduje także tworzenie rodzinnej wręcz atmosfery w formie, której sprzyja polityka firmy. Powoduje to, że zespół Ośrodka jest zgrany, sprawny i efektywny. Plany na przyszłość: Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego – Regionalne Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie zamierza kontynuować działania wspierające pracowników 50+ oraz rozwijać niektóre z nich, w szczególności te, które utrzymują kondycję fizyczną i psychiczną pracowników firmy. Ośrodek chce też poszerzyć ofertę szkoleń dla swoich pracowników wykorzystując w tym celu możliwości wsparcia w edukacji ze strony Europejskiego Funduszu Społecznego.
Komentuj →
20 listopada 2009 |
0
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego we Włocławku otrzymał Certyfikat “Przedsiębiorstwo Fair Play 2009” jako drugi WORD w całej historii programu i jedyny w tym roku. Oficjalne wręczenie certyfikatu odbędzie się 4 grudnia br. podczas uroczystej gali w Warszawskiej Sali Kongresowej. Jesteśmy dumni z faktu, iż nasze starania zostały docenione - mówi Jarosław Chmielewski, dyrektor WORD we Włocławku. - Robimy wszystko aby jakość i rzetelność świadczonych przez nas usług były na jak najwyższym poziomie. Ten certyfikat jest świadectwem efektywnego i ciągłego procesu, który zainicjowany wprowadzeniem systemu zarządzania jakością ISO, nakierowany jest na jak najlepsze kontakty z klientami i wychodzenie naprzeciw ich oczekiwaniom. Obszar działalności do jakiej powołany jest WORD nie należy do najłatwiejszych co wynika zarówno z obowiązujących rygorów prawnych jak też możliwości i oczekiwań klientów. Tym bardziej cieszy fakt, iż Włocławski WORD znalazł się w tak zaszczytnym gronie i spotkał się z uznaniem wśród niezależnych zewnętrznych obserwatorów.
(FOT.: EP@D 321-1)
Program promocji kultury przedsiębiorczości "Przedsiębiorstwo Fair Play" jest realizowanym na skalę ogólnopolską przedsięwzięciem, w którym oceniane są wszystkie aspekty działalności firmy, sposób i styl prowadzenia przedsiębiorstwa oraz jakość usług, a nie tylko jego wyniki ekonomiczne. Skierowany jest do przedsiębiorstw, które w swojej działalności przestrzegają zasad etyki, to znaczy postępują rzetelnie i potrafią usatysfakcjonować odbiorców. Uzyskanie certyfikatu rzetelności jest czytelnym i jasnym przesłaniem dla klientów, deklaracją stosowania najwyższych standardów etycznych w działalności gospodarczej. Możliwość legitymowania się znakiem "Przedsiębiorstwo Fair Play" to skuteczne narzędzie budowania prestiżu firmy, nobilitacja i zwiększenie zaufania wśród klientów.
Komentuj →
20 listopada 2009 |
0
Do połowy przyszłego roku resort infrastruktury planuje rozstrzygnąć przetargi na budowę 390 km autostrad - powiedział minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Ministerstwo chce pozyskać unijne środki na budowę dróg krajowych, w tym celu złożyło do Komisji Europejskiej wnioski na dofinansowanie inwestycji na kwotę 2 mld 700 mln zł. Grabarczyk podczas panelu "Przyspieszenie budowy dróg i autostrad", zorganizowanego z okazji dwulecia rządu, podkreślił, że od połowy listopada 2007 r. do listopada br. podpisano umowy na budowę 1264 km dróg, z czego 601 km to autostrady. Oddano zaś 500 km dróg, w tym 166 km autostrad oraz 334 km dróg ekspresowych, obwodnic i dróg po przebudowie. Obecnie w budowie lub przebudowie jest 777 km dróg krajowych, w tym 317 km autostrad, 265 km dróg ekspresowych oraz 109 km obwodnic. W ocenie ministra podstawową barierą modernizacji polskiej infrastruktury był przez lata brak środków finansowych.
Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk podkreślił, że inwestycje w infrastrukturę są jednocześnie inwestycjami w przyszłość polskiej gospodarki. Nie wybaczyliby nam tego Polacy, gdybyśmy nie wykorzystali tej szansy. Przełom był możliwy, bo rząd premiera Donalda Tuska jako pierwszy traktuje budowę dróg jako całość i działa jako całość - zaznaczył szef resortu infrastruktury. Podczas panelu dyskutowano m.in. na temat czynników wpływających na tempo rozwoju infrastruktury drogowej w Polsce. W panelu uczestniczyli Radosław Stępień – podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, Lech Witecki - generalny dyrektor GDDKiA, Tomasz Siemioniak – sekretarz stanu w MSWiA, Leszek Rafalski z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów, Maciej Grelowski z BCC oraz Agnieszka Stefańska z “Rzeczpospolitej”. Moderatorem był wiceprezes PriceWaterhouseCoopers, Jacek Socha. Zmieniamy Polskę od 20 lat. Musimy zadać sobie pytanie, czy w wystarczającym tempie zmieniamy również polską infrastrukturę, głównie drogi. Mamy teraz o około 10 mln użytkowników dróg więcej, a w ciągu minionych 20 lat nie przybyło dużo dróg - zauważył minister C. Grabarczyk. Podstawową barierą modernizacji polskiej infrastruktury był przez lata brak środków finansowych. Dziś tej bariery już nie ma. W 1990 r. na inwestycje w infrastrukturę rząd wydał 300 mln zł. W ubiegłym roku wydaliśmy na drogi prawie 14 mld zł, a w tym roku chcemy się zbliżyć do 20 mld zł - wyjaśnił szef resortu infrastruktury.
Minister zwrócił uwagę, że istniejący przez kilkanaście lat polskiej transformacji system prawny nie ułatwiał budowy nowych dróg. Szef resortu infrastruktury zaznaczył, że obecne ożywienie stało się możliwe po przeprowadzeniu odpowiednich działań legislacyjnych. Zmieniono specustawę drogową, prawo zamówień publicznych oraz prawo środowiskowe. Działania te zaowocowały skróceniem procesu uzyskiwania decyzji, przez co nieruchomości pod budowę nowych dróg są pozyskiwane sprawniej.
Za istotny czynnik, który przyczynił się do jakościowego zwrotu w budowie dróg szef resortu infrastruktury uznał efektywne wykorzystanie środków unijnych. Minister Grabarczyk zwrócił również uwagę, że Polska stała się atrakcyjnym obszarem inwestycji drogowych, a działające obecnie mechanizmy sprawiają, że do przetargów staje pięciokrotnie więcej firm niż dotychczas.
Od 16 listopada 2007 r. oddano do ruchu 500 km dróg krajowych, w tym 166 km autostrad oraz 344 km dróg ekspresowych, obwodnic i dróg po przebudowie. W budowie znajduje się prawie 780 km dróg – poinformował Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Radosław Stępień. Udało się nam podpisać umowy na 1264 km nowych dróg, w tym 601 km autostrad i 663 km dróg ekspresowych, obwodnic i dużych przebudów – dodał R. Stępień.
Uczestniczący w panelu Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Tomasz Siemoniak podkreślił, że w październiku 2008 r. Rada Ministrów przyjęła Narodowy Program Przebudowy Dróg Lokalnych. Zaznaczył, że co roku na ten cel rząd przeznacza 1 mld zł, drugie tyle przeznaczają samorządy. Dzięki tym działaniom zostanie zmodernizowanych ponad 2,7 tys. km dróg lokalnych.
Komentuj →
19 listopada 2009 |
0
(Fot.: PD@N 321-8) ^ Kładka z pylonem stała nad ul. Jagiellońską na Żeraniu (obok Akademii Leona Koźmińskiego), już od dłuższego czasu była zrujnowana i wyłączona z użytku. Czekano na projekt, według którego kładka miała zostać wyremontowana, dodatkowo planowano instalację wind. Jednak wniosek o pozwolenie został oprotestowany.
(Fot.: PD@N 321-7) ^ Ostatecznie w listopadzie została rozebrana. I co dalej?
Zielone Mazowsze zablokowało planowany remont kładki nad ul. Jagiellońską na Żeraniu w Warszawie. Ekolodzy proponowali m.in. jej rozbiórkę i wpuszczenie pieszych na ruchliwą wylotówkę. To idiotyzm - oceniał Michał Suliborski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji. Jagiellońska to łącznik między obwodnicami. Na tak ruchliwej drodze nawet na pasach z sygnalizacją dochodzi do potrąceń pieszych. A na kładkę nad jezdnią nawet hummer nie wjedzie - przekonywał. Projektowano kładkę wyremontować, montując na niej dodatkowo windy. Wniosek o pozwolenie na budowę został oprotestowany. Windy są zawodne. Proponujemy budowę pochylni dla rowerów - powiedziała Karolina Krajewska z Zielonego Mazowsza. - Jeśli nie, skłaniamy się ku likwidacji kładki. Oba rozwiązania poprawiłyby sytuację pieszych i rowerzystów - twierdzi. Likwidacja przejść pod i nad jezdniami oraz tworzenie w ich miejsce “zebr” na powierzchni to pomysł dla deptaków. Tak stało się na Krakowskim Przedmieściu przy bramie UW. Tymczasem Jagiellońską między rondem Starzyńskiego a mostem Grota-Roweckiego w czasie porannego szczytu przejeżdża 4,4 tys., a po południu - 4 tys. pojazdów na godzinę. Poza tym to raczej rejon przemysłowy. - Jeśli na takiej ulicy można zapewnić segregację ruchu pieszego i samochodowego, nie ma potrzeby tego zmieniać - mówi dr Andrzej Brzeziński z Politechniki Warszawskiej. - Ale z drugiej strony, ruch na Jagiellońskiej zmaleje po wybudowaniu mostów: Północnego i Krasińskiego - zastanawia się. Naukowiec zastrzegł, że nie wypowie się jednoznacznie bez szczegółowych danych dotyczących ruchu pieszych i samochodów. Rozmowy z Zielonym Mazowszem trwają.
Komentuj →
18 listopada 2009 |
0
Instytut Transportu Samochodowego gościł dziennikarzy Polskiego Radia Euro. W ramach cyklicznego programu popularno-naukowego “Czwarty wymiar" przeprowadzono na żywo transmisję audio-wideo z Instytutu. W trakcie 3-godzinnej audycji, na antenie radia wystąpili: dyrektor ITS dr inż. Andrzej Wojciechowski, zastępca dyrektora ITS mgr inż. Wojciech Przybylski, dr inż. Izabela Mitraszewska, dr inż. Tomasz Kamiński, dr inż. Dariusz Rudnik, dr inż. Wojciech Gis, dr inż. Piotr Kaźmierczak, mgr Dorota Bąk-Gajda, mgr inż. Maria Dąbrowska-Loranc, mgr Aneta Wnuk, mgr Cezary Krysiuk, mgr Ilona Butler oraz mgr Piotr Pawlak. Eksperckie wypowiedzi pracowników poświęcone m.in. bezpieczeństwu w ruchu drogowym zostały wzbogacone pokazem działania Symulatora Zderzeń oraz Symulatora Dachowania. Kamera Radia Euro gościła również w laboratoriach oraz w pracowniach badawczych znajdujących się na terenie Instytutu.
Komentuj →
18 listopada 2009 |
0

(Fot.: PD@N 321-21)
Wirtualny nauczyciel bezpieczeństwa ruchu drogowego - kosmita Woosh - promuje bezpieczne poruszanie się po drogach na portalu społecznościowym Grono.net. Każdy może już dodać do grona swoich znajomych sympatycznego ufoludka Woosha. Wirtualny ekspert programu “Bezpieczeństwo dla wszystkich” Renault będzie dyskutował z internautami na tematy związane z bezpieczeństwem w ruchu drogowym. Na założonym właśnie gronie programu, Woosh będzie na bieżąco informował o wszelkich nowościach związanych z jubileuszem dziesięciolecia akcji. Grono “Bezpieczeństwa dla Wszystkich” Renault daje również możliwość spotkania się uczestników wszystkich dotychczasowych edycji programu. Akcja Renault, skierowana do uczniów szkół podstawowych, ich rodziców oraz nauczycieli, jest obecna w Polsce od 2000 roku. Najstarsi uczestnicy mają dzisiaj ponad 22 lata! Przyjaciele Woosha i programu będą mogli wziąć udział w licznych konkursach z nagrodami. Wszystko po to, aby prawidłowe zachowania w ruchu drogowym promować wśród jak największej liczby internautów.
Komentuj →
18 listopada 2009 |
0
Policjanci z Dąbrowy Górniczej zatrzymali mężczyznę, który najprawdopodobniej wjechał w grupę pieszych na przejściu w Sosnowcu. Sprawca tego zdarzenia nie udzielił pomocy poszkodowanym i uciekł z miejsca wypadku. Cztery osoby trafiły do szpitala. Jeżeli okaże się, że ich rany są ciężkie, zatrzymanemu może grozić nawet 12 lat więzienia. Do zdarzenia doszło krótko przed 7.00 na ulicy Braci Mieroszewskich w Sosnowcu. Jak ustalili policjanci, kierowca dostawczego samochodu marki Iveco potrącił na oznakowanym przejściu grupę osób. Po zdarzeniu kierowca nie zatrzymał się by udzielić pomocy osobom poszkodowanym i uciekł z miejsca wypadku. Pojazd, którym poruszał się sprawca, był charakterystyczny. Miał czerwoną (bordo) kabinę z otwartą skrzynią ładunkową w kolorze srebrnym. Dzięki publikacji komunikatu w mediach o poszukiwaniach samochodu, już dwie godziny później policjanci z Dąbrowy Górniczej otrzymali informację, że podobny pojazd stoi na jednym z parkingów w pobliżu placu budowy w dzielnicy Pogoria. Auto miało widoczne wgniecenia i ślady stłuczeń, które mogły wskazywać, że brało udział w wypadku. Wstępnie potwierdzono to, gdy zatrzymano 33-letniego pracownika firmy budowlanej, do której należał samochód. Mężczyzna użytkował go przed przyjazdem do pracy i wstępnie potwierdził swój udział w zdarzeniu. Wyjaśnianiem okoliczności wypadku zajmą się teraz policjanci z Sosnowca. Kierowcy zostanie pobrana krew do badań, gdyż niewykluczone, że mógł się znajdować pod wpływem alkoholu. Niewątpliwie ta okoliczność, ale również i fakt ucieczki z miejsca zdarzenia, wpłynie na wymiar kary, jaką poniesie. Gdyby okazało się, że obrażenia, jakie odnieśli poszkodowani są ciężkie, może mu grozić nawet 12 lat więzienia.
Komentuj →
18 listopada 2009 |
0
W związku ze Światowym Dniem Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych Stowarzyszenie “Droga i Bezpieczeństwo” przeprowadziło inaugurację drugiej edycji ogólnopolskiej akcji w szkołach podstawowych, gimnazjach i szkołach średnich: “Wypadki na drogach - porozmawiajmy”. Akcja posiada patronaty Ministra Edukacji Narodowej, Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Rzecznika Praw Dziecka i poparcie Europejskiej Federacji Ofiar Wypadków Drogowych. Podobnie jak w roku ubiegłym jej głównym celem będzie zaangażowanie uczniów i szkół w całym kraju, w jednym czasie do dyskusji o wypadkach drogowych, ofiarach i kosztach społecznych tych tragedii. Wymiar, sposoby realizacji oraz oddziaływania przedsięwzięcia są jednak znacznie szersze niżby to wynikało z jednodniowego zaangażowania.

(Fot.: PD@N 321-2)
Po szczegóły o akcji zapraszamy na stronę internetową:
www.drogaibezpieczenstwo.org.pl
Komentuj →
17 listopada 2009 |
0
Ile można jak ta gapa po ulicy sobie człapać? - pyta bocian policjant Wróbelka Elemelka i wręcza mu mandat. Na szczęście to tylko scena z przedstawienia podczas IX Konkursu o Ruchu Drogowym przedszkolaków – relacjonuje częstochowska “Gazeta Wyborcza”. Dzieci z kilku przedszkoli (nr 43, 14 oraz przedszkola w Zespole Szkół Specjalnych nr 45) i Szkoły Podstawowej nr 2 stanęły do konkursu o miano najlepszych w wiedzy o ruchu drogowym. Okazało się, że maluchy o ruchu drogowym wiedzą bardzo dużo. Jak należy przechodzić przez jezdnię, żeby nie zostać potrąconym przez pojazd, kto to jest pieszy oraz jak nazywa się pasy namalowane w poprzek ulicy. Nie dość tego. Przygotowały specjalny teatrzyk opowiadający o przygodach Wróbelka Elemelka.
Komentuj →
17 listopada 2009 |
0
Policjanci zachęcają do noszenia elementów odblaskowych, gdzie je kupić – pytają dziennikarze “Gazety Bielsko-Biała”. Na Śląsku Cieszyńskim dzięki pomysłowi policji opaski rozdawane są przez barmanów w barach i restauracjach. Trwa kampania "2009 - rok pieszego", akcje zachęcające do noszenia elementów odblaskowych prowadzone są w całej Polsce. Coraz więcej ludzi daje się do tego przekonać. Jest jednak problem: elementy odblaskowe bardzo trudno kupić. Skąd problemy? Agata Janota z bielskiej firmy Blasktex produkującej odblaskowe opaski mówi, że w Polsce jest niewiele firm zajmujących się taką działalnością. - Najwyżej kilkanaście, a zapotrzebowanie jest duże, bo takie elementy potrzebne są np. do uszycia mundurów pograniczników, strażaków i innych służb - opowiada Janota. Według niej chętnych do otwierania sklepów z takimi elementami nie ma, bo zarobek na ich detalicznej sprzedaży nie jest duży. Sytuację na pewno poprawiłoby uruchomienie ogólnodostępnych punktów sprzedaży przez producentów. - Niestety, na razie nikt o tym nie myśli. Wiadomo, kryzys - wyjaśnia. - A zainteresowanie odblaskami jest coraz większe, mamy indywidualne zamówienia nawet z Pomorza i Warszawy - dodaje.
Komentuj →
16 listopada 2009 |
0
(Fot.: PD@N 321-22)
(Fot.: PD@N 321-23)
(Fot.: PD@N 321-24)
(Fot.: PD@N 321-25)
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Elblągu mając na uwadze upowszechnianie wiedzy teoretycznej i praktycznej w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego, przygotowanie i prowadzenie egzaminów na kartę rowerową i motorowerową, prowadzenie szkoleń z dziećmi i młodzieżą z zakresu wychowania komunikacyjnego doposażył utworzone Szkolne Centra Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W dniu 06 listopada br. w budynku WORD przy ul. Skrzydlatej 1, odbyło się uroczyste wręczenie sprzętu komputerowego wraz z ekranami dla ośmiu SC BRD. W spotkaniu uczestniczyli wicece starosta Elbląski Maciej Romanowski, burmistrz Miasta i Gminy Pasłęk Wiesław Śniecikowski , wójtowie gmin: Małdyty - Antoni Smolak, Łukty - Jan Leonowicz, dyrektorzy szkół, Pasłęk, Rychliki, Łukta, Szymonowo, Milejewo, Godkowo, Tolkmicko, Nowakowo. Przekazany sprzęt w całości został zakupiony przez WORD w Elblągu. Prowadzenie działań edukacyjnych z wykorzystaniem nowoczesnego sprzętu to jeden z istotnych elementów systemu działań profilaktycznych WORD w Elblągu na rzecz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Komentuj →
16 listopada 2009 |
0
25 października pierwsza grupa 11 osób zakończyła kurs przygotowujący do egzaminu na instruktora techniki jazdy kat. B w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy “TOR Rakietowa” we Wrocławiu. Kurs zakończył się egzaminem wewnętrznym, który uświadomił wszystkim, iż zakres treści teoretycznych objętych testem oraz praktyczne zadania egzaminacyjne wymagają od kandydatów ogromnej wiedzy i umiejętności. Do tego dojdzie egzaminacyjny stres... Po szkoleniu kandydaci są przygotowani do pracy w roli instruktora techniki jazdy i zaraz po uzyskaniu uprawnień mogą zostać zatrudnieni w Ośrodku "TOR Rakietowa". Potrafią prowadzić zajęcia teoretyczne oraz ćwiczenia praktyczne w zakresie kursu podstawowego i rozszerzonego, z wykorzystaniem płyt poślizgowych, kurtyn wodnych i samochodu na trolejach. Kolejny kurs dla kandydatów na instruktora techniki jazdy kat. B rozpoczynamy 8 stycznia 2010 r. Zapisy i informacje: telefonicznie: (71) 374 06 06 lub e-mail: kursy@redeco.pl Zdobycie uprawnień instruktora techniki jazdy nie wymaga zaliczenia szkolenia. Jednak z racji tego, iż niewielu kierowców, nawet bardzo dobrych, miało możliwość przygotowania się do zadań wg szczegółowego opisu wymagań egzaminacyjnych, zdanie egzaminu przed Komisją może być bardzo trudne. Zdobycie wiedzy i umiejętności praktycznych wymaganych na egzaminie, możliwe jest jedynie w trakcie wielogodzinnego szkolenia w ośrodku doskonalenia techniki jazdy, prowadzonego przez doświadczonych instruktorów - wykładowców i praktyków. Uczestnicy otrzymują zaświadczenie o ukończeniu szkolenia w ośrodku doskonalenia techniki jazdy (zgodne ze wzorem Ministerstwa Infrastruktury) z adnotacją “szkolenie dla kandydatów na instruktora techniki jazdy".

(Fot.: PD@N 321-18)

(Fot.: PD@N 321-19)

(Fot.: PD@N 321-20)
Komentuj →
16 listopada 2009 |
0
Jak informowaliśmy w poprzednich numerach NEWSA w dniach od 23-25 października 2009 roku, na terenie Toruńskiej Akademii Jazdy, zorganizowany został kurs dla kandydatów na instruktorów techniki jazdy. Szkolenie zorganizowała Szkoła Instruktorów we współpracy z Ośrodkiem Doskonalenia Techniki Jazdy “Rajder”. Szkolenie miało na celu przygotowanie kandydatów na instruktorów kategorii B, C i D do zaliczenia egzaminu państwowego i zarazem uzyskania prestiżowych uprawnień instruktora techniki jazdy. Zorganizowany kurs to trzy dni intensywnych zajęć teoretycznych i praktycznych. Dzisiaj fotoreportaż ze szkolenia w zakresie kategorii C.
W ramach programu nauczania na kursie organizowanym w Toruniu są między innymi:
Część teoretyczna:
1. Psychologia transportu
2. Metodyka nauczania
3. Omówienie zadań egzaminacyjnych dla instruktorów techniki jazdy
4. Wykłady na temat nowoczesnych systemów bezpieczeństwa czynnego i biernego, ze szczególnym uwzględnieniem pojazdów użytkowych
5. Wykłady na temat prawidłowej techniki jazdy i najczęściej popełnianych błędów przez osoby uczestniczące w szkoleniach podnoszących umiejętności kierowania samochodem osobowym, ciężarowym czy autobusem
Cześć praktyczna:
1. Omówienie prawidłowej pozycji za kierownicą, prawidłowego używania mechanizmów sterowania pojazdem, nauka prawidłowej techniki operowania kołem kierownicy, przy uwzględnieniu dostosowania techniki jazdy do pojazdu, którym odbywa się jazda
2. Wykonywanie zadań na płycie poślizgowej i kręgu poślizgowym, w tym szczególny nacisk zostanie położony na naukę prawidłowej techniki hamowania samochodem osobowym, ciężarowym i autobusem
3. Nauka opanowywania pojazdu w czasie pojawiania się nadsterowności i podsterowności; omawiamy różne przypadki wprowadzania pojazdów na nadsterowność i podsterowność oraz techniki pozwalające na przeciwdziałanie temu zjawisku
4. Jazda szosowa – przejazd próby ustawionej dużej przestrzeni pozwalającej zaprezentować między innymi technikę i taktykę pokonywania różnych zakrętów i łuków.
Kurs ma na celu nie tylko przekazanie uczestnikom wiedzy na temat techniki kierowania, ale przede wszystkim przygotowujemy przyszłych, starannie i profesjonalnie wyszkolonych instruktorów techniki jazdy - mówi Sebastian Wesołowski z ODTJ Rajder. Dysponujemy kadrą trenerów, którzy od dawna zajmują się szkoleniem w zakresie doskonalenia techniki jazdy wszystkich kategorii i przekazujemy uczestnikom kursu dużą dozę informacji na temat najczęściej pojawiających się błędów. Z całą pewnością można stwierdzić, że był to pierwszy w Polsce kurs dla kandydatów na instruktorów techniki jazdy kat. B, C i D - podkreślają szkoleniowcy. Organizatorzy zaplanowali już kolejny kurs, ten także na kat. B, C, D i zapowiadają jednak, że może uda im się przygotować także dla kat. C+E. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS będzie Państwa informowała o planowanych terminach.

(Fot.: PD@N 321-3)^Iveco i naczepa i grande

(Fot.: PD@N 321-4) ^ W przypadku instruktora doskonalenia techniki jazdy na przyszłym egzaminie sprawdzana jest też umiejętność hamowania na płycie poślizgowej w zakręcie, wprowadzania pojazdu w poślizg i wychodzenie z takiej opresji

(Fot.: PD@N 321-5)

(Fot.: PD@N 321-6)
Komentuj →
16 listopada 2009 |
1
Przyciski dla pieszych pod sygnalizacją świetlną w Warszawie, działają - delikatnie mówiąc - w sposób dyskretny – oceniają dziennikarze stołecznej “Gazety Wyborczej”. My przygotowaliśmy dla Państwa krótką informację o przyciskach i sygnalizacji na przejściach dla pieszych, które działają i spełniają swoje zadanie na Francuskiej Riwierze. Przypomnijmy, iż Francja jest europejskim liderem w ograniczeniu liczby wypadków. W latach 2001-2007 liczba ofiar spadła o 45%. Kwestią bezpieczeństwa drogowego we Francji zajmuje się bezpośrednio rząd oraz prezydent. Prezydent Francji NicolasSarkozy uczynił Michele Merci (dyrektor biura bezpieczeństwa drogowego we Francji) odpowiedzialną za realizację celu, jakim jest zmniejszenie liczby ofiar wypadków do 2012 roku do poziomu poniżej 3000 ofiar śmiertelnych rocznie.
Wracajmy do przejścia dla pieszych. Czas oczekiwania na zielone światło po naciśnięciu przycisku we Francji jest znacząco krótszy, niż w Warszawie. Pieszy jest informowany za pomocą specjalnych sygnalizatorów ile jeszcze będzie oczekiwał na zmianę świateł (sygnalizacja z diodowa klepsydrą). Często także sygnalizacja ustawiona jest na stałe na sygnał zielony dla pieszych i zmienia się na czerwone jedynie wtedy, kiedy do przejścia dojedzie samochód. W Warszawie takie rozwiązania w ogóle nie są stosowane.

(Fot.: PD@N 321-9©JM))

(Fot.: PD@N 321-10©JM))

(Fot.: PD@N 321-11©JM))
Komentuj →
16 listopada 2009 |
0
Oni rozjeżdżają lasy: Grupa kierowców samochodów terenowych rozjechała las w dolinie rzeki Tywy koło Gryfina. Zdjęcia umieścili w Internecie. Posypią się surowe kary - zapowiadają leśnicy To ma być przestroga dla tych wszystkich, którzy swoimi terenowymi pojazdami urządzają sobie rajdy po lesie. Posiadacze quadów, motocykli i aut terenowych zwykle uciekają lub zakrywają tablice rejestracyjne. Tym razem sami na siebie zastawili sidła. Przez las i nurt rzeki przetoczyło się dwanaście samochodów terenowych – relacjonuje świadek. Przedzierali się między drzewami, potem wjechali do koryta rzeki, wydostając się z niego rozorali brzeg. Potem wjechali na skarpę i pojechali dawnym nasypem kolejowym. Na autach dostrzegalne logo "Stowarzyszenia Aktywnej Turystyki 4x4 Szczecin. Na zamieszczonych w Internecie fotografiach widać numery rejestracyjne pojazdów. Najłagodniejszą karą będą mandaty w wysokości tysiąca złotych. Leśnicy chcą jednak dokładnie sprawdzić, w którym miejscu jeździły samochody. Jeśli okaże się, że wjechały na obszar chroniony, sprawy zostaną skierowane do sądu. Wtedy grzywny będą kilka razy większe.
Oni nie demolują lasów:Po raz siódmy odbyły się wyścigi amatorów quadów. - Chcemy pokazać, że ścigać można się legalnie, bez demolowania terenów leśnych - mówią organizatorzy. Quadmania Gdańsk 2009 przyciągnęła do Jasienia 32 zawodników. Organizatorem imprezy, jak co roku był Adventure Park Kolibki z Gdyni. Do tegorocznej gdańskiej edycji przyłączył się Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji. - Regularnie słyszy się o kierowcach quadów niszczących parki, rezerwaty czy tereny prywatne - mówi Marcin Kulik z gdańskiego MOSiR. - Zdarzają się też tragiczne wypadki, często z udziałem dzieci. Ideą gdańskiej imprezy jest propagowanie bezpiecznej jazdy na quadach.
Komentuj →