18 listopada 2016 |
0

(550-1 fot. J. Michasiewicz)
Minister Jerzy Szmit, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa (fot.) podczas briefingu prasowego, który odbył się w Warszawie w dniu 18 listopada 2016 r. odpowiadając na pytanie dziennikarza Radia ZET, który przywołując artykuł “Gazety Wyborczej” pytał o “lawinowy wzrost wypadków na polskich drogowych” stwierdził: ta liczba na pewno nie rośnie lawinowo. Niestety – i to mówię z ogromną troską – wzrasta liczba wypadków. Nie lawinowo, ale wzrasta. Sprawę analizujemy. Są też głosy, że decyzja Sejmu poprzedniej kadencji która zniosła możliwość instalacji urządzeń fotoradarowych przez samorządy była błędna. Nie chcę się jeszcze w tej sprawie wypowiadać, jest jeszcze zbyt wcześnie. Natomiast obiektywną rzeczą jest, że jeżeli chodzi o stan dróg krajowych czy ekspresowych, ten ewidentnie poprawił się w ciągu roku. Więc to na pewno nie jest przyczyną. Przyczyn musimy szukać gdzie indziej, być może w nadzorze nad ruchem drogowym, być może w innych obszarach. To bardzo głęboko analizujemy i chcemy też stosowne wnioski wyciągnąć.
Komentuj →
17 listopada 2016 |
0

Uczestnicy drugiej edycji DYSKUSJI NA RATUSZOWEJ, Warszawa 17.11.2016 r.

Prezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym Bożena Chlabicz, Warszawa 17.11.2016 r.
”Co może egzaminator po 10 listopada 2016 r.?

Dr Ewa Odachowska, psycholog transportu ITS Warszawa

Pierwsze pytania zadano egzaminatorom

Egzaminatorzy WORD Warszawa i Włocławek

Mariusz Sztal, egzaminator WORD Warszawa

Grzegorz Matuszewski, egzaminator WORD Włocławek

Zaproszeni do dyskusji instruktorzy i wykładowcy

Zbigniew Hyży, INSTRUKTOR ROKU 2016

Mariusz Markowski, prezes Pomorskiego Stowarzyszenia Instruktorów Nauki Jazdy

DYSKUSJA NA RATUSZOWEJ, Warszawa 17.11.2016 r.

Warszawa ul. Ratuszowa 11 (17.11.2016 r.)

Wojciech Pasieczny, ekspert BRD, wiceprezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym

Nagranie dyskusji zostanie opublikowane

Nie straszmy stresem! – apelowała dr Ewa Odachowska

Obserwator, Andrzej Grzegorczyk, wiceprezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym

Prezes Bożena Chlabicz zapowiedziała kolejną DYSKUSJĘ NA RATUSZOWEJ

Dyskusja trwała także po wyłączeniu mikrofonów

Moderator, Jolanta Michasiewicz, redaktor naczelna tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS

Moderator, redaktor prowadzący Portalu L-INSTRUKTOR pl
(550-90-110 fot. J. Michasiewicz, K. Chrobak)
Komentuj →
8 listopada 2016 |
0

Bartłomiej Morzycki, prezes Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego

Radek Czapski, starszy specjalista Banku Światowego ds. transportu i infrastruktury w Polsce

Józef Lassota, poseł na Sejm RP oraz Maria Dąbrowska-Loranc, kierownik Centrum BRD w ITS

Michał Szczerba, poseł na Sejm RP

Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców TLP, wiceprezes PBD
\

Marcin Flieger - dyrektor Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym

Agata Jaździk-Osmólska, kierownik w Instytucie Badawczym Dróg i Mostów

Bożenna Chlabicz, prezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym

Andrzej Grzegorczyk, wiceprezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym, wiceprezes PBD

Insp. Marek Konkolewski, KG Policji

(550-10-22 fot. J. Michasiewicz)
W siedzibie Banku Światowego w Warszawie Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego zorganizowało debatę z udziale ekspertów poświęconą aktualnym statystykom wypadków drogowych w Polsce. W okresie od stycznia do października 2016 r. na drogach zginęło 2313 osób*, czyli o co najmniej 52. więcej niż w analogicznym okresie ub. roku.
Od kilku lat bezpieczeństwo drogowe ulegało systematycznej poprawie. W latach 2011-2015 liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w Polsce zmniejszyła się łącznie o 30% (z 4189 w 2011 r. do 2938 w 2015 r.). Nadmienić należy, że 2011 r. był ostatnim, w którym liczba ofiar na drodze wzrosła. Niestety, dotychczasowe statystyki wskazują, że podobnie może być również w bieżącym roku. Gdyby to się potwierdziło, liczba ofiar w 2016 roku ponownie przekroczyłaby 3 tysiące i byłby to pierwszy rok wzrostu tej tragicznej liczby po 4 latach systematycznego spadku.
Prezes Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego Bartłomiej Morzycki postawił przed uczestnikami dyskusji następujące pytania: “Czy statystyki 2016 roku powinny nas niepokoić i stanowią odwrócenie pozytywnego trendu z lat ubiegłych czy też jest to naturalne zatrzymanie trendu spadkowego trwającego kilka lat, po którym nastąpi dalszy spadek liczby wypadków i ofiar. Czy jest to właściwy czas na korektę działań instytucji i służb mających wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego czy też należy konsekwentnie prowadzić dotychczasowe działania, które w dłuższym okresie czasu przyniosą oczekiwany efekt i poprawę bezpieczeństwa?” Według prezesa B. Morzyckiego należy ocenić jak niedawne zmiany, np. w działaniu fotoradarów wpłynęły na brd oraz jaki wpływ mogą mieć ogłoszone w ostatnim czasie kolejne zmiany ustawowe, w tym np. dotyczące kontroli stanu technicznego pojazdów. -“Misją Partnerstwa jest inicjowanie debaty publicznej w ważnych dla bezpieczeństwa drogowego kwestiach. Wzrost liczby ofiar wypadków jest takim dzwonkiem alarmowym dla naszego środowiska, dlatego czujemy się odpowiedzialni za szukanie wiarygodnej odpowiedzi na przyczyny tego stanu rzeczy i proponowanie konstruktywnych rozwiązań” - stwierdził.
Członek Zarządu PBD mec. Maciej Wroński upatruje przyczyn pogorszenia stanu bezpieczeństwa w decyzjach podjętych jeszcze w poprzedniej kadencji parlamentu: “Odebranie strażom gminnym i miejskim prawa do wykorzystania fotoradarów było tragicznym w skutkach błędem, decyzją niepopartą jakąkolwiek logiczną argumentacją poza chęcią przypodobania się kierowcom i to w dodatku tylko tym, którzy przekraczają prędkość. Należałoby natychmiast przywrócić te uprawnienia i wreszcie zdjąć z fotoradarów czarną folię, aby urządzenia te mogły spełniać swoją prewencyjną funkcję”.
Teza Macieja Wrońskiego znajduje uzasadnienie w przeprowadzonych przez Instytut Transportu Samochodowego badaniach prędkości w miejscach, gdzie wcześniej funkcjonował fotoradar. Okazuje się, że ok. 50% kierowców przekracza tam obecnie prędkość o ponad 10 km/godz.
Z kolei wiceprezes PBD, a wcześniej wieloletni sekretarz Krajowej Rady BRD, Andrzej Grzegorczyk uważa, że wskazanie przyczyn wzrostu liczby wypadków i ich ofiar wymagałoby przeprowadzenia głębszych badań nad skutkami wprowadzonych zmian i działań w zakresie brd. - “Należałoby wynikowo sprawdzić efekty, co było skuteczne, a co nie. Dopiero na tej podstawie moglibyśmy określić rzeczywiste powody poprawy lub pogorszenia stanu brd na polskich drogach” - stwierdził.
Debata zgromadziła ekspertów i praktyków bezpieczeństwa ruchu drogowego reprezentujących instytucje publiczne, służby mundurowe, instytuty naukowo-badawcze, organizacje pozarządowe i partnerów zrzeszonych w stowarzyszeniu PBD.
*wstępne dane za październik
Komentuj →
7 listopada 2016 |
0

(550-2)
Miło nam poinformować Państwa, iż prace nad strona internetową Tygodnika PRAWO DROGOWEGO@NEWS dobiegają końca. Zapraszamy do lektury naszych codziennych informacji na stronie internetowej tygodnika – www.prawodrogowe.pl w tym także na facebooku - https://www.facebook.com/prawodrogowe/Dzielcie się z nami i innymi użytkownikami serwisu wiadomościami i zdjęciami. Ciekawi jesteśmy także Waszych oczekiwań i opinii: tygodnik@prawodrogowe.pl
Komentuj →
12 grudnia 2016 |
0

Krzysztof Kondraciuk, Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad (551-155 fot. GDDKiA)
Jak poinformowało ministerstwo infrastruktury i budownictwa prezes Rady Ministrów Beata Szydło, z dniem 12 grudnia 2016 r., powołała Krzysztofa Kondraciuka na stanowisko Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. Powołanie nastąpiło na podstawie art. 18 ust. 3 ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych. W rozpisanym konkursie startowało 9 kandydatów do fotela, do finału przeszła trójka: prócz Kondraciuka także dotychczasowy szef GDDKiA Jacek Bojarowicz oraz były dyrektor oddziału GDDKiA w Warszawie Łukasz Lendner.
Krzysztof Kondraciuk jest absolwentem Politechniki Białostockiej i Uniwersytetu Warszawskiego. Z drogownictwem związany od 1983 r. jako: kierownik referatu w Urzędzie Miejskim w Łapach i jako inspektor nadzoru w Zarządzie Dróg Urzędu Miejskiego w Białymstoku; dyrektor Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Białymstoku; 2003-2008 zastępca dyrektora, a w latach 2008-2010 dyrektor Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Warszawie; od 17 lutego 2016 r. pełnił funkcję dyrektora oddziału GDDKiA w Warszawie.
Komentuj →
20 listopada 2016 |
0

Minister Andrzej Adamczyk przy pomniku ofiar wypadków drogowych w Zabawie(550-85 fot. MIB)
20 listopada 2016 r. minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk wziął udział w obchodach Światowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych w Sanktuarium Błogosławionej Karoliny Kózkówny w Zabawie. To pierwsza, od momentu powstania pomnika ku czci ofiar wypadków komunikacyjnych, wizyta ministra nadzorującego prace Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w tym miejscu.
Centralnym punktem obchodów było podpisanie “Deklaracji dotyczącej współpracy w zakresie pomocy ofiarom wypadków drogowych oraz wspierania działań edukacji społecznej w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce”.
- Nasza obecność w sanktuarium w Zabawie, modlitwa, zasadzenie drzewa pamięci czy podpisanie Deklaracji, choć są elementami symbolicznymi, podkreślają wolę i ogromną chęć działań oraz współpracy na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce, również na rzecz ofiar wypadków drogowych i ich rodzin - powiedział minister Andrzej Adamczyk.
Sygnatariusze Deklaracji, uznając rolę edukacji społecznej w procesie poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, zadeklarowali:
-chęć kontynuacji i zacieśniania współpracy pomiędzy instytucjami publicznymi a organizacjami pozarządowymi na rzecz poprawy losów ofiar wypadków drogowych w Polsce, w tym wspierania działalności terapeutycznej rodzin;
-zaangażowanie w organizację ogólnopolskich obchodów Światowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych;
-wspieranie profesjonalnej dobroczynnej działalności edukacyjnej w Polsce na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Oprócz ministra infrastruktury i budownictwa Deklarację podpisali: sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Konrad Romik, przedstawiciele Policji, Instytutu Transportu Samochodowego, Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie oraz organizacje pozarządowe: Stowarzyszenia Pomocy Ofiarom Wypadków Drogowych “Przejście" i Centrum Inicjatyw na rzecz Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.
Minister Andrzej Adamczyk wziął również udział we Mszy Świętej w intencji ofiar wypadków drogowych i ich rodzin. Spotkał się też z uczestnikami uroczystości, w tym rodzinami ofiar. Posadził także drzewo pamięci.
W związku ze Światowym Dniem Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych Sekretariat KRBRD upublicznił na swojej stronie internetowej bazę danych o podmiotach świadczących nieodpłatnie pomoc osobom poszkodowanym w wypadkach drogowych i ich rodzinom.
W przyjętym w 2013 roku Narodowym Programie BRD za jeden z priorytetów uznano usprawnienie systemu pomocy ofiarom wypadków drogowych. Ważnym kierunkiem działań było utworzenie bazy danych o podmiotach zajmujących się pomocą ofiarom wypadków. Powstała baza podmiotów i instytucji pozarządowych, które w zakresie swojej statutowej działalności nieodpłatnie świadczą pomoc ofiarom wypadków drogowych.
Zakres działalności podmiotów ujętych w bazie jest bardzo szeroki i dopasowany do grupy docelowej. Są tam instytucje niosące pomoc psychologiczną osobom, które muszą poradzić sobie z traumatycznymi przeżyciami np. związanymi z utratą bliskich bądź uczestniczeniem w wypadku, w którym ktoś zginął. To też podmioty świadczące pomoc medyczną, bo niejednokrotnie dojście do pełnej sprawności osoby poszkodowanej w wypadku komunikacyjnym nie kończy się na udzieleniu bezpośredniej pomocy po wypadku. Często konieczna jest długotrwała rehabilitacja. Będzie można także skorzystać z porad prawnych, związanych m.in. z pomocą w uzyskaniu odszkodowania.
Krótki czas poświęcony na poszukiwanie pomocy po wypadku jest równie cenny jak samo udzielenie pomocy ratowniczej. Wiedza, gdzie tej kompleksowej pomocy można szukać i kto może pomóc, zebrana w jednym miejscu, na pewno będzie dużym ułatwieniem. Adresy organizacji niosących pomoc powypadkową zostały posortowane według województw, w łatwy sposób można więc dotrzeć do podmiotów działających najbliżej miejsca zamieszkania. (MIB)
Komentuj →
20 listopada 2016 |
0

Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego opublikowała “Bazę danych o podmiotach zajmujących się pomocą ofiarom wypadków drogowych i ich rodzinom”. Pomieszczono w niej 75. Fundacji określonych z nazwy, wskazano ich adresy, dane kontaktowe. Określono statutowy cel działania każdej. Wśród nich wymieniane są: organizowanie pomocy poszkodowanym w wypadkach drogowych, a zwłaszcza prawnej, psychologicznej, rzeczowej, finansowej i medycznej, rehabilitacyjnej i terapeutycznej (pomoc w dofinansowaniu zakupu sprzętu medycznego, zakupu aparatury medycznej, dofinansowanie zakupu leków), organizacyjnej i informacyjnej; pomoc społeczna w tym pomoc rodzinom i osobom w trudnej sytuacji życiowej oraz wyrównywanie ich szans; ochrona i promocja zdrowia; prowadzenie działań na rzecz profilaktyki, zapobiegania wypadkom, szkolenia z zakresu pierwszej pomocy; realizacja działań mających na celu poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Dla ułatwienia zestawienie podzielono w układzie wojewódzkim.
Komentuj →
19 listopada 2016 |
0




(550-77-80 fot. GITD)
Światowy Dzień Przewlekłej Obturacyjnej Choroby Płuc 19 listopada. W związku z tym organizatorzy kampanii Płuca Polski wraz z Inspekcją Transportu Drogowego przeprowadzili akcję bezpłatnych badań płuc dla zawodowych kierowców, której celem jest zwiększenie świadomości na temat POChP. Badania odbyły się przy drodze krajowej nr 7 niedaleko Magdalenki, a pojazdy zatrzymywali inspektorzy ITD, którzy dodatkowo zachęcali do wykonania bezpłatnej, profilaktycznej spirometrii w celu sprawdzenia kondycji płuc.
Badania spirometryczne, które zostały zorganizowane dla kierowców, to podstawowa forma wykrycia przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. Zatrzymani 15 listopada do kontroli przez Inspekcję Transportu Drogowego kierowcy mogli dobrowolnie poddać się badaniu i dowiedzieć się, jaki jest biologiczny wiek ich płuc, który często różni się od wieku metrykalnego osoby badanej. Kierowcy zaliczają się do grupy podwyższonego ryzyka zachorowania na POChP, ponieważ prowadzą siedzący tryb życia i często są palaczami. W akcję zaangażowali się p. o. Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur oraz Radosław Kawęcki, ambasador kampanii Płuca Polski, którzy motywowali kierowców do wykonywania badań.
Przewlekła obturacyjna choroba płuc jest schorzeniem układu oddechowego, które charakteryzuje się trwałym zwężeniem dróg oddechowych, co utrudnia przepływ powietrza przez płuca. Osoba, która cierpi na POChP, odczuwa duszność i ucisk w klatce piersiowej. Chory może także czuć dyskomfort związany z nieustannym słyszeniem własnego świszczącego oddechu. POChP zajmuje 4. miejsce wśród najczęstszych przyczyn zgonów. Mimo że jest to choroba nieuleczalna, warto poddawać się badaniom profilaktycznym, aby w razie wykrycia choroby jak najszybciej rozpocząć leczenie i poprawić jakość swojego życia. – Wspólna akcja kampanii Płuca Polski i Inspekcji Transportu Drogowego daje możliwość sprawdzenia pojemności płuc kierowców. Takie badania są niezwykle ważne dla kierowców, którzy prowadzą głównie siedzący tryb życia – skomentował dr inż. Alvin Gajadhur, p.o. Główny Inspektor Transportu Drogowego.
Tylko 25% osób chorych ma zdiagnozowane POChP. Natomiast wczesne wykrycie tej choroby pozwala na złagodzenie jej rozwoju i poprawienie jakości życia chorego. Eksperci podkreślają, że przewlekła obturacyjna choroba płuc rozwija się niezauważalnie i może być przez wiele lat mylona z gorszą kondycją. Dlatego tak istotne jest, aby wykonywać profilaktyczne badania. - POChP wiąże się z uszkodzeniem układu oddechowego z powodu pyłów, gazów, dymów. Zatem nigdy nie będzie tak, że nikt nie będzie palił lub nie będzie narażony na zanieczyszczenia środowiska. Zawsze będą istnieć czynniki, które doprowadzają do POChP. Pamiętajmy, że w naszym świecie główną przyczyną zachorowania na POChP są papierosy, ale w innych częściach świata jest to na przykład palenie biomasy w gospodarstwach domowych. Z tego powodu POChP zawsze będzie nam towarzyszyć. Nie sądzę, żeby stworzono takie warunki, by ta choroba została usunięta ze środowiska człowieka, to jest właściwie niemożliwe – zauważa prof. dr hab. n. med. Adam Antczak, ekspert kampanii Płuca Polski.
Zachęcając do badań, Radosław Kawęcki podkreślał, że płuca są bardzo ważne, więc wszyscy powinni o nie dbać i regularnie poddawać się badaniom kontrolnym. Znany pływak w trakcie przeprowadzania spirometrii chętnie opowiadał, jak dzięki prostym ćwiczeniom można powiększyć objętość płuc. – Kampanie świadomościowe są bardzo potrzebne, szczególnie jeżeli chodzi o tak groźną chorobę jak POChP. Przerażające jest, że aż 75% chorych nie wie, że ma POChP, przez co nie ma nawet możliwości spróbowania polepszenia jakości swojego życia. Ciężko uwierzyć, że ta choroba zajmuje 4. miejsce wśród najczęstszych przyczyn zgonów, a większość zapytanych o skrót nie jest w stanie go rozwinąć – podkreśla Radosław Kawęcki, ambasador kampanii Płuca Polski.
Eksperci podkreślają, że wczesne rozpoznanie choroby jest warunkiem szybkiego podjęcia terapii, która może spowolnić proces rozwoju przewlekłej obturacyjnej choroby płuc. Osoby niechorujące na POChP żyją średnio 10-15 lat dłużej niż pacjenci chorzy. POChP jest chorobą nieuleczalną, ale można zapobiegać jej zaostrzeniom, poprawić jakość życia pacjentów i zapobiec przedwczesnym zgonom poprzez wykonywanie badań spirometrycznych.
Komentuj →
19 listopada 2016 |
0

(550-38 fot. J. Michasiewicz)
Zdarzenie tragiczne w skutkach, śmierć 66-latki pod kołami samochodu, w którym nie było kierowcy. Jedno “ale”, kierująca pojazdem nie zaciągnęła hamulca ręcznego. W tym wypadku, auto stoczyło się i śmiertelnie potrąciło pieszą. Wypadek miał miejsce w miejscowości Jeżewice pod Tarczynem. Tam właśnie zaparkowany Opel Vectra zjechał po pochyłej jezdni, potrącona piesza zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Kierująca może mieć postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. A tu ustawodawca przewidział sankcję od 6. miesięcy do 8. Lat pozbawienia wolności.
Policjanci z Piaseczna przypominają o obowiązku odpowiedniego zabezpieczenia pojazdów wynikającego z przepisów prawa o ruchu drogowym. Przypominają, że niezaciągnięcie hamulca traktowane jest jako wykroczenie polegające na naruszeniu przepisów określających warunki zatrzymania i postoju pojazdów. Grozi za to mandat karny w wysokości do 500 zł oraz 1 punkt karny.
Komentuj →
19 listopada 2016 |
0




(550-111-115 fot. GITD)
W piątkowy poranek funkcjonariusze ITD byli świadkami zderzenia przy pełnej prędkości samochodu osobowego z ciężarówką na autostradzie A2 w województwie łódzkim. Inspektorzy natychmiast podjęli działania ratunkowe. Mężczyzna, który jechał w land roverze, przeżył.
Podczas pełnienia służby inspektorzy ITD poruszali się autostradą A2. W pewnym momencie prowadzony przez funkcjonariuszy samochód został wyprzedzony przez land rovera, który po wykonaniu manewru zjechał na prawy pas i, jadąc ze stałą prędkością, najechał na tył ciężarówki. Zmiażdżony wjechał w bariery.Inspektorzy rozpoczęli działania ratunkowe. W wyniku zderzenia maska pojazdu podniosła się do góry, a z silnika zaczął wydobywać się ogień. Z pomocą 8 gaśnic udostępnianych przez kierujących z innych pojazdów, ugaszono ogień. Odłączono również akumulator samochodu.Poszkodowany był przytomny, lecz nie mógł samodzielnie opuścić pojazdu. Jego prawa noga była zaklinowana przez pedał gazu. Inspektorzy wezwali służby ratunkowe. Przez cały okres oczekiwania na ich przyjazd funkcjonariusze ITD utrzymywali kontakt z mężczyzną oraz kontrolowali sytuację na drodze.Mężczyzna prowadzący samochód prawdopodobnie zasłabł lub zasnął za kierownicą – tak informuje Generalna Inspekcja Transportu Drogowego.
Na tej samej autostradzie do wypadku doszło także kilka dni później, wówczas 39. Letni kierowca auta osobowego zderzył się czołowo z TIR-em. Z ustaleń policji jechał autostradą pod prąd i bez włączonych świateł.
Czy Polak potrafi?: Od kilku tygodni na naszej stronie internetowej dostępna jest sonda z pytaniem o umiejętności jazdy autostradą polskich kierowców. I wg naszych Czytelników: 18% odpowiadających potwierdza umiejętności kierowców, przeciwnego zdania jest – 78% odpowiadających, 4% nie ma zdania. Chyba jednak nie mamy wspaniałych umiejętności!
Komentuj →
18 listopada 2016 |
0

(550-84)
Statystyka drogowa: “Coraz bardziej niebezpiecznie robi się na polskich drogach. Od początku roku do końca października doszło już do 28 tys. wypadków drogowych. To niemal 3 proc. więcej niż przed rokiem - wynika z danych Komendy Głównej Policji. W lawinowym tempie przybywa też stłuczek: do końca października było ich niemal 329 tys., ponad jedną dziesiątą więcej niż przed rokiem” – czytamy na łamach “Gazety pl”. Zgadzamy się, że najgorsze jest to, że przybywa śmiertelnych ofiar wypadków drogowych, i to w tempie szybszym niż samych wypadków. Do końca października na polskich drogach zginęło już 2 477 osób, niemal 5 proc. więcej niż przed rokiem. I właśnie tu trzeba bić na alarm. W 2013 roku pod względem liczby śmiertelnych ofiar wypadków na 1 mln mieszkańców w statystyce unijnej znajdowaliśmy się na przedostatniej pozycji (przed Rumunią). Już w 2015 - wyprzedziliśmy także Bułgarię i Łotwę. Osiągnęliśmy wynik 77 ofiar śmiertelnych na 1 mln mieszkańców. Dla porównania – średnia UE w ubiegłym roku wynosiła 51,5 ofiary na 1 mln.
Złe przepisy czy złe auta? – zdaje pytanie dziennik. Określenie przyczyn nie jest łatwe lub jednoznaczne. Zdecydowanie najczęściej wymienia się tutaj: ubiegłoroczną decyzję Sejmu odbierającą strażom miejskim i gminnym prawo do używania fotoradarów. Wicepremier Mateusz Morawiecki wskazywał też na słaby stan techniczny samochodów.
Niezbędna analiza przyczyn. Zdecydowanie słusznym jest postulat byłego szefa Krajowej Rady Bezpieczeństwa Drogowego, wiceprezesa Partnerstwa dla Bezpieczeństwa oraz Fundacji ZAPOBIEGANIE WYPADKOM DROGOWYM, Andrzeja Grzegorczyka, który w trakcie niedawnej debaty ekspertów nad pogorszającymi się statystykami tragedii na naszych drogach, postulował przeprowadzenie głębszych analiz powodów pogorszenia bezpieczeństwa.
Komentuj →
18 listopada 2016 |
0


(550-63 fot. J. Michasiewicz 64-65 grafika MIB)
Stanowisko MIB ws. skargi przeciwko Polsce do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości
– “Polska dostosowuje sieć drogową do unijnych standardów”
Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa ze zdziwieniem przyjmuje wiadomość o skierowaniu przez Komisję Europejską skargi przeciwko Polsce do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w związku z niedostosowaniem sieci drogowej do nośności 11,5 t/oś. Ministerstwo oczekuje na szczegółowe uzasadnienie.
Po tym, jak w lutym 2016 r. KE wystosowała uzasadnioną opinię w tej sprawie, otrzymała szczegółowe wyjaśnienia o przyczynach, dla których sieć nie została w pełni dostosowana do unijnych wymogów. Komisja była wielokrotnie informowana o pracach podejmowanych przez Polskę w tym zakresie, ostatnio 30 sierpnia 2016 r.
Polska informowała Komisję Europejską, iż dąży do sukcesywnego podnoszenia standardu technicznego i rozszerzania sieci dróg krajowych, na której dopuszczony jest ruch pojazdów o nacisku do 11,5 t/oś. Zwrócono również uwagę, że kwestia ta jest przez Polskę traktowana priorytetowo, ponieważ wywiera istotny wpływ na różnych interesariuszy, w szczególności na dużą grupę przewoźników poruszających się w ruchu międzynarodowym i ruchu krajowym, dużą liczbę zarządców dróg i organów samorządu terytorialnego (ok. 3 tys. podmiotów) oraz jednostki kontrolne.
Niezależnie od wymiany oficjalnej korespondencji prowadzone były robocze rozmowy z Komisją Europejską. Po przekazanych wyjaśnieniach strona polska uzyskała roboczą deklarację, iż Komisja nie skieruje skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE, a Polska będzie realizować m.in. działania wskazane w piśmie z 30 sierpnia 2016 r., zaś Komisja będzie je monitorować. Z niewiadomych dla nas przyczyn Komisja Europejska wycofała się z wcześniejszych ustaleń.
Drogi publiczne w Polsce w ok. 91% były budowane przed wejściem Polski do UE, zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami dotyczącymi dopuszczalnych nacisków osi pojazdu (drogi krajowe do 10 t na pojedynczą oś napędową, a pozostałe drogi publiczne były budowane o niższych parametrach naciskowych - 8 t na pojedynczą oś napędową). RP dopiero po przystąpieniu do UE w 2004 r. zaczęła budować i przebudowywać drogi publiczne z przeznaczeniem do ruchu pojazdów o nacisku osi napędowej wynoszącym 11,5t. Obecnie drogi samorządowe są również stopniowo modernizowane.
Po wejściu Polski do Unii Europejskiej w naszym kraju dopuszczone zostały do ruchu pojazdy o nacisku pojedynczej osi 11,5 t. w przypadku, gdy droga nie posiadała odpowiedniej nośności do ruchu takich pojazdów, były one traktowane jako pojazdy nienormatywne. Po zakończeniu okresu przejściowego, określonego w Traktacie Akcesyjnym, od 1 stycznia 2011 r. Polska była zobligowana do dopuszczenia pojazdów w międzynarodowym ruchu drogowym o nacisku pojedynczej osi 11,5 t na głównych drogach tranzytowych wymienionych w załączniku I do decyzji 1692/96/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 23 lipca 1996 r. w sprawie wspólnotowych wytycznych dotyczących rozwoju transeuropejskiej sieci transportowej. Nie było zatem konieczne dostosowanie wszystkich dróg publicznych w kraju - ok. 400 tys. km, z czego ponad 100 tys. km stanowią drogi gruntowe.
Niezwłoczne spełnienie wymagań stawianych Polsce przez KE oznaczałoby dopuszczenie ruchu ciężkiego na drogach do tego niedostosowanych. Koszty remontów niszczonych przez pojazdy ciężarowe musiałyby ponosić ich zarządcy, co w najszerszym zakresie obciążałoby budżety samorządów.
Należy podkreślić, że podległe ministrowi właściwemu ds. transportu drogi krajowe, mimo że stanowią tylko ok. 5% dróg w sieci dróg publicznych, przenoszą aż 60% całego ruchu drogowego (czyli drogi samorządowe, stanowiące ok. 95% dróg publicznych, przenoszą tylko 40% ruchu drogowego). Drogi krajowe w większości spełniają normy dla ruchu międzynarodowego, kolejne odcinki są sukcesywnie dostosowywane do ruchu pojazdów o nacisku osi napędowej wynoszącym 11,5 t.
Obecnie w realizacji - w budowie i na etapie przetargu jest 156 zadań o łącznej długości 2 087 km. Wartość tych inwestycji to 80,8 mld zł. Drogi te będą dostosowane do nośności 11,5 tony/oś.
Oprócz budowy nowej infrastruktury po nowym śladzie systematycznie przebudowywane i rozbudowywane są także istniejące drogi krajowe. W najbliższym czasie zostanie skierowanych do realizacji 12 kolejnych takich zadań. Podkreślić należy, że Ministerstwo zobowiązuje GDDKiA aby prowadzone przebudowy i rozbudowy dróg dopuszczały naciski nie mniejsze niż 11,5 tony na oś. Działania te pozwolą w szybszym tempie na dostosowanie sieci dróg krajowych do 11,5 tony/oś.
Pomimo działań podejmowanych przeciwko Polsce przez Komisję Europejską, Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa wspólnie z przewoźnikami analizuje sieć dróg publicznych, w szczególności odcinków dróg prowadzących do punktów załadunku, rozładunku, portów morskich, centrów logistycznych, jak również granicznych połączeń drogowych. Uwzględniany jest też międzynarodowy aspekt problemu czyli kwestie zapewnienia ciągłości dróg dopuszczonych do ruchu pojazdów o nacisku do 11,5 t/oś po obu stronach granicy Polski i sąsiednich państw. Aktualnie trwają również prace nad nowelizacją rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t. W wyniku wprowadzonych zmian sieć dróg krajowych, na których mogą poruszać się pojazdy o nacisku osi do 11,5 tony wzroście do ponad 50% dróg krajowych. Obecnie na końcowym etapie są analizy poszczególnych dróg krajowych, które mają zostać dopuszczone do ruchu pojazdów ciężkich. W najbliższym czasie projekt rozporządzenia zostanie skierowany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych.
Komentuj →
18 listopada 2016 |
0

(550-81 fot. SBJ RENAULT)
Pierwsze opady śniegu, oblodzone ulice i chodniki oraz mroźne temperatury powinny być wyraźnym sygnałem dla kierowców, żeby przygotować samochód do zimy. Wymiana opon, sprawdzenie układu hamulcowego czy zaopatrzenie się w skrobaczkę do szyb i zimowy płyn do spryskiwaczy to tylko niektóre z obowiązkowych czynności kierowców w tym czasie.
Zimowe warunki pogodowe są nie tylko testem dla aut, ale w szczególności sprawdzianem dla kierowców, których w tym czasie może spotkać wiele niebezpiecznych sytuacji na drodze. Dlatego konieczne jest, aby kierowcy dobrze przygotowali nie tylko swoje auta do zimy, ale sami byli jeszcze bardziej ostrożni i dostosowywali styl jazdy do panujących warunków – powiedział Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Trudne warunki atmosferyczne, takie jak oblodzona bądź pokryta śniegiem nawierzchnia oraz niskie temperatury to okoliczności, w których stan opon jest szczególnie ważny. Odpowiednie ogumienie, przystosowane do zimowej aury, daje dużo lepszą przyczepność i kontrolę nad pojazdem nawet przy wymagających manewrach. – Opony powinno się wymieniać z letnich na zimowe, gdy tylko średnia temperatura spadnie poniżej 7 stopni, dlatego wszyscy, którzy jeszcze tego nie zrobili, powinni czym prędzej udać się do wulkanizatora. Pamiętajmy, że letnie opony mają dużo mniejszą przyczepność i nie są przystosowane to ekstremalnych zimowych warunków. Zwlekając z wymianą, ryzykujemy zdrowiem swoim i naszych pasażerów – radzą trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Powinniśmy także pamiętać, że w zależności od warunków droga hamowania jest różna. W szczególności na oblodzonej nawierzchni droga hamowania jest znacznie dłuższa niż na suchej. Przykładowo, przy prędkości 80 km/h droga hamowania na suchym asfalcie wynosi 60 metrów, natomiast na lodzie może wynieść ponad 4 razy więcej – nawet 270 metrów. Dlatego konieczne jest umiejętne hamowanie przy zimowych warunkach. Przede wszystkim kierowca powinien zachować bezpieczną odległość od samochodu jadącego przed nim, by w razie konieczności mieć miejsce na wykonanie manewru.
Już teraz powinniśmy zadbać o przegląd samochodu przed zimą. Sprawdźmy przede wszystkim sprawność układu kierowniczego i hamulcowego. Zwłaszcza na oblodzonej nawierzchni i przy niskich temperaturach hamulce i układ kierowniczy powinny działać bez zarzutu. Nie zapominajmy także o wożeniu ze sobą w samochodzie skrobaczki i zimowego płynu do spryskiwaczy.
***
Szkoła Bezpiecznej Jazdy Renault to pierwsza markowa szkoła doskonalenia techniki jazdy Renault na świecie. Szkoła działa na terenie lotniska Warszawa-Bemowo. W ofercie szkoły znajdują się kursy dla klientów indywidualnych i flotowych, program dla kierowców samochodów dostawczych, jazda defensywna, czyli szkolenie z techniki bezpiecznej jazdy w realnym ruchu drogowym, kompletne audyty flot samochodowych, kurs ekojazdy, wykłady z psychologii i bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz szkolenia z zakresu pierwszej pomocy. Szkoła dysponuje 50 000 m2 powierzchni do ćwiczeń, w tym płytą poślizgową o długości 120 m oraz kręgiem poślizgowym o średnicy 60 m, a także płytami betonowymi do jazdy na trolejach i torem do jazdy terenowej. Szkoła Bezpiecznej Jazdy Renault jest członkiem Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego i Polskiego Stowarzyszenia Motorowego.
Komentuj →
18 listopada 2016 |
0

Rękawice są obowiązkowe dla motocyklisty i jego pasażera – przypominają media Francuzom. Około 20% urazów w wypadkach z udziałem motocyklistów dotyczą obrażeń rąk lub nadgarstków (550-11)
Francuzi od dzisiaj mają jeszcze ostrzejszy kodeks drogowy. Jak uzasadniali ustawodawcy - zmiany wprowadzono w trosce o bezpieczeństwo kierowców i motocyklistów. Pamiętajmy te przepisy dotyczą także nas, obcokrajowców odwiedzających ten kraj.
Kara staje się rzeczywiście natychmiastowa. Przykładowo piratów drogowych za przekroczenie ograniczeń prędkości powyżej 50 km/godz. dotychczas karano dopiero tych przyłapanych po raz drugi i kolejny. Dzisiaj karani będą także za pierwsze wykroczenie. Tu przewidziano karę mandatu do 1,5 tys. euro, odebrania prawa jazdy na trzy lata, konfiskatę samochodu lub odholowanie go (na koszt właściciela) na parking policyjny. Dodajmy, iż według Narodowego Obserwatorium BRD (ONISR) w październiku na drogach Francji odnotowano spadek wypadków drogowych o 16,4%.
Drugim przykładem jest kara za legitymowanie się fałszywym prawem jazdy. Tu kara pięciu lat więzienia i 75 tys. euro grzywny. Szacowane jest, że bez prawa jazdy jeździ około 1,5 mln Francuzów. Oni też byli sprawcami ponad 250 wypadków śmiertelnych. Są coraz bliżej tzw. opcji zero.
I ciekawostka dla motocyklistów (także trzykołowców i użytkowników skuterów) – mandat w wysokości 68 euro przewidziano dla jeżdżących bez specjalnych rękawic (także pasażerowie są zobowiązani do tego wyposażenia), dodatkowo jeden punkt karny. Niemal w tym samym momencie rozpoczęto kampanię społeczną właśnie na rzecz powszechności rękawic. Dodajmy certyfikowanych, czyli zgodnych z unijnymi wymogami. Szacuje się, iż w 20% wypadków motocykliści odnoszą obrażenia rąk lub nadgarstków.
Komentuj →
18 listopada 2016 |
0

Briefing prasowy w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa (18.11.2016) (550-47 fot. J. Michasiewicz)

Briefing prasowy Jerzego Szmita, Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, 18.11.2016. Od prawej: Jerzy Szmit, oraz Andrzej Maciejewski i Leszek Rafalski. (550-48 Fot. J. Michasiewicz)

Jerzy Szmit, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa (18.11.2016) (550-49 fot. J. Michasiewicz)

Prof. Leszek Rafalski, dyrektor Instytutu Badawczego Dróg i Mostów (550-50 fot. J. Michasiewicz)

Andrzej Maciejewwski, zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad (550-51 fot. J. Michasiewicz)

Przebudowy dróg (briefing prasowy 18.11.2016) (550-52 grafika MIiB)

Wykaz zadań skierowanych do realizacji (briefing prasowy 18.11.2016) (550-53 wykaz MIiB)

Podsumowanie wykazu zadań skierowanych do realizacji: 143,1 km oraz koszt 785,2 pln (briefing prasowy 18.11.2016) (550-54 wykaz MIiB)

Stan dróg samorządowych (briefing prasowy 18.11.2016) (550-55 fot. MIiB)

Pojazdy ciężkie na drogach (briefing prasowy 18.11.2016) (550-56 fot. MIiB)

Jerzy Szmit, uroczyste podpisanie zaplanowanych inwestycji (briefing prasowy 18.11.2016 (550-57 fot. J. Michasiewicz)

Elżbieta Kisil, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (550-58 fot. J. Michasiewicz)

Briefing prasowy w MIiB (18.11.2016) (550-59 fot. J. Michasiewicz)

550-60 Briefing prasowy w MIiB (18.11.2016) (550-60 fot. J. Michasiewicz)

Briefing prasowy w MIiB (18.11.2016) (550-61 fot. J. Michasiewicz)

Jerzy Szmit, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa (550-62 fot. J. Michasiewicz)
W Warszawie w siedzibie MIB odbył się briefing wiceministra infrastruktury i budownictwa Jerzego Szmita ws. kierowanych do realizacji przebudów i modernizacji, dostosowujących sieć dróg krajowych do nośności 11,5 tony/oś. W briefingu wziął udział zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Andrzej Maciejewski oraz dyrektor Instytutu Badawczego Dróg i Mostów Leszek Rafalski. Odpowiadając na pytania dziennikarzy minister mówił o stanie bezpieczeństwa ruchu na polskich drogach.
Powstają nowe drogi, dbamy także o stan istniejącej infrastruktury. - W budżecie państwa na 2017 r. został zaplanowany dodatkowy miliard złotych na modernizację i utrzymanie dróg krajowych. Pozwoli to m.in. na podniesienie nośności sieci dróg i dostosowanie ich do wymagań określonych przepisami unijnymi - powiedział wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit podczas konferencji prasowej zorganizowanej w MIB 18 listopada 2016 r. W konferencji, podczas której do realizacji zostało skierowanych 14 zadań inwestycyjnych na sieci dróg krajowych, wziął udział Dyrektor Instytutu Badawczego Dróg i Mostów prof. Leszek Rafalski oraz zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Andrzej Maciejewski.
Łączna długość skierowanych do realizacji zadań, polegających dostosowaniu nośności dróg krajowych do przenoszenia nacisków 11,5 tony/oś to 143 km, ich łączna wartość to 785 mln zł. (mapa w zał.)
Odnosząc się do wczorajszej skargi Komisji Europejskiej do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w związku z niedostosowaniem polskiej sieci drogowej do nośności 11,5 t/oś, Jerzy Szmit zauważył, że pełne dostosowanie sieci dróg krajowych do unijnych wymagań wymagałoby przeznaczenia na ten cel ok. 53 mld zł, ponad potrzeby wynikające z Programu Budowy Dróg Krajowych (ok. 200 mld zł). Dla Polski dostosowanie sieci drogowej jest priorytetem, jednakże proces ten, z uwagi na niewystarczające środki, musi być rozłożony w czasie. Obecnie prowadzone są prace nad nowelizacją rozporządzenia w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t. W wyniku wprowadzonych zmian sieć dróg krajowych, na których mogą poruszać się pojazdy o nacisku osi do 11,5 tony, wzroście do ponad 50%. W najbliższym czasie projekt rozporządzenia zostanie skierowany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych.
Dyrektor Instytutu Badawczego Dróg i Mostów prof. Leszek Rafalski przypomniał, że infrastruktura drogowa w Polsce przed przystąpieniem do Unii Europejskiej była budowana w niższych standardach naciskowych - drogi krajowe do 10 t na pojedynczą oś napędową, a pozostałe drogi publiczne - 8 t na pojedynczą oś napędową. W ocenie prof. Rafalskiego skierowanie ruchu ciężkiego na nieprzygotowane do tego drogi spowodowałoby ich bardzo szybką degradację. Przywrócenie ich pierwotnej funkcji wiązałoby się wtedy z poniesieniem znacznie wyższych nakładów finansowych, niż wskazane przez wiceministra Szmita 53 mld zł. Dyrektor Instytutu Badawczego Dróg i Mostów przypomniał, że w żadnym państwie należącym do UE cała sieć drogowa nie jest w pełni dostosowana do nacisku 11,5 tony na oś.
Minister Jerzy Szmit poinformował także, że w ramach kryteriów oceny inwestycji dofinansowywanych ze środków rezerwy subwencji ogólnej, już w 2017 roku zostanie wprowadzony element uwzględniający dostosowanie drogi do nośności 11,5 tony na oś.
Komentuj →
16 listopada 2016 |
0

(550-88)
To chyba jedyna gmina, której mieszkańcy mogą liczyć na dofinansowanie kursów prawa jazdy kat. B oraz AM. Pomoc w cenie kursu mogą otrzymać jedynie rodziny wielodzietne, posiadacze Karty Dużej Rodziny. – To kolejny element wspierania przez samorząd rodzin wielodzietnych – mówi Jacek Sommerfeld, wójt gminy Czerwonak. – Chcemy stworzyć dzieciom oraz ich mamom możliwość rozwoju i zwiększania swoich szans na rynku pracy, który wymaga od nas stałej mobilności. Ze wsparcia mogą skorzystać dzieci z rodzin wielodzietnych w wieku od 14 do 24 lat, które uczą się i pozostają na utrzymaniu rodziny oraz ich matki. Wysokość dofinansowania w przypadku kursu na prawo jazdy kategorii AM wynosi 500 zł, a kategorii B – 1 tys. zł. Gratulujemy pomysłu, może znajdą się naśladowcy?
Komentuj →
16 listopada 2016 |
0

(550-45 grafika NIK)
Jak informuje, ale też ostrzega Najwyższa Izba Kontroli: “Działania realizowane przez Policję i straże miejskie na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów były niewystarczające w stosunku do faktycznego poziomu zagrożenia tej grupy uczestników ruchu drogowego. Zarówno skala, jak i kierunek prowadzonych działań w ograniczonym stopniu wpływały na poprawę poziomu bezpieczeństwa. NIK alarmuje, że bez wdrożenia systemowych rozwiązań, w tym analizowania wpływu realizowanych działań na stan bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego, nie będzie możliwe wzmocnienie tych przedsięwzięć Policji i Straży, które realnie przyczyniają się do ograniczenia liczby ofiar wypadków drogowych wśród pieszych i rowerzystów.”
Najwyższa Izba Kontroli podsumowała wyniki kontroli. Jej wnioski pozwalają na stwierdzenie, iż w Polsce sytuacja niechronionych uczestników ruchu drogowego jest wyjątkowo zła, więcej - nasz kraj należy do grupy państw wysokiego ryzyka dla tych grup uczestników ruchu drogowego. Statystyki lat 2010-2015 dokumentują, iż w Polsce miało wówczas miejsce prawie 181 tys. wypadków, w których poszkodowanych zostało ponad 239 tys. osób. W zdarzeniach tych duży udział mieli piesi i rowerzyści. O ile w 2010 r. stanowili oni 30 proc. poszkodowanych i 39 proc. zabitych we wszystkich wypadkach drogowych, to w ciągu kolejnych pięciu lat wskaźniki te wzrosły i w 2015 r. osiągnęły poziom odpowiednio 32 proc. i 42 proc. W Unii Europejskiej stanowią oni przeciętnie 28 proc. wszystkich ofiar śmiertelnych, a więc o 14 punktów procentowych mniej niż w Polsce.
Czynnikami wpływającymi na taki stan bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów są według kontrolujących: infrastruktura drogowa, świadomość i przygotowanie uczestników ruchu drogowego, obowiązujące przepisy i stopień ich przestrzegania itd. Większość poszkodowanych to dzieci i osoby starsze, ginące w ciągu dnia na nowych lub dopiero co zmodernizowanych drogach. W przypadku pieszych do zdecydowanej większości zdarzeń z ich udziałem dochodzi w miejscach, które z założenia powinny gwarantować im pełne bezpieczeństwo np. przejścia dla pieszych, chodniki. Każdego roku to kierujący pojazdami w zdecydowanej większości są sprawcami tego rodzaju zdarzeń drogowych - stąd dużą rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu odgrywają służby odpowiedzialne za zapewnienie przestrzegania prawa.
Cele kontroli było sprawdzenie skuteczności działań podejmowanych przez Policje i straże miejskie (gminne). Badaniem objęto działania kontrolowanych podmiotów w latach 2014 - 2015. Podstawą planowania i realizacji zadań w obszarze bezpieczeństwa ruchu drogowego powinna być właściwa identyfikacja miejsc najbardziej niebezpiecznych dla pieszych i rowerzystów.
Realizacja kontroli: Policja co prawda wdrożyła działania polegające na diagnozie zagrożeń bezpieczeństwa pieszych w ruchu drogowym, jednak ich realizacja nie gwarantowała prawidłowej identyfikacji tych zagrożeń w skali kraju. Przykładem nie do końca skutecznych działań może być określenie przez Komendanta Głównego Policji obowiązku typowania miejsc szczególnie niebezpiecznych dla pieszych. NIK zwraca uwagę, że brak kryteriów lub standardów przy wyznaczaniu tych miejsc, skutkował dużą dowolnością w tym zakresie, przy jednoczesnym braku możliwości weryfikacji rzetelności realizacji tego zadania przez poszczególne komendy Policji. Prowadziło to do sytuacji, w których jako szczególnie niebezpieczne wskazywane były jedne z głównych miejskich arterii komunikacyjnych i dróg przelotowych miast na całej ich długości, charakteryzujące się największym natężeniem ruchu. I tak na przykład w Warszawie wytypowano całą 12 km. długość Al. Jerozolimskich. Brak kryteriów i standardów przy wyznaczaniu szczególnie niebezpiecznych miejsc dla pieszych spowodował też duże dysproporcje w liczbie typowanych miejsc pomiędzy poszczególnymi garnizonami Policji. Na przykład Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi w IV kwartał 2015 r. wskazała na swoim terenie 28 takich miejsc, a w tym samym czasie Komenda Stołeczna Policji wyznaczyła ich aż 231. Oba te garnizony realizowały zadania na obszarach o podobnie wysokiej liczbie wypadków z udziałem pieszych.
Ponadto w kontroli ustalono, iż dokonywana diagnoza zagrożeń, przy typowaniu miejsc szczególni niebezpiecznych, miała ograniczony charakter i bazowała przede wszystkim na analizie danych statystycznych, co stwarzało ryzyko braku niezbędnej wiedzy o faktycznych uwarunkowaniach dotyczących bezpieczeństwa tej kategorii użytkowników dróg. NIK zauważa ponadto, że Policja, w swoich działaniach, skupiła jedynie na pieszych. Nie podejmowała podobnych działań w stosunku do rowerzystów, pomimo że statystyki policyjne wskazywały na przestrzeni lat 2012-2015 stosunkowo dużą liczbę wypadków z udziałem tych uczestników ruchu.
Dodatkowo Komendant Główny Policji określił oczekiwane kierunki działań Policji na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych. Lecz także i te działania miały ograniczony charakter. Sprowadzały się do wskazania ogólnych metod i form pożądanej aktywności Policji, a następnie do przetwarzania danych statystycznych ilustrujących jej aktywność i stan bezpieczeństwa ruchu drogowego. W ocenie NIK niezasadne było, w działaniach podejmowanych przez Policję w celu poprawy bezpieczeństwa pieszych, skoncentrowanie się na egzekwowaniu przestrzegania przepisów ruchu drogowego głównie przez tę grupę. Zdaniem Izby w niewystarczającym stopniu prowadzono działania wobec kierujących pojazdami - głównych sprawców wypadków z udziałem pieszych. Ze statystyk policyjnych wynika, że w latach 2012-2015 większość (ok. 60 proc.) wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów nie została przez nich spowodowana, tylko przez kierowców. Niestety naprawcze działania Komendanta Głównego Policji, mające spowodować częstsze ujawnianie nieprawidłowych zachowań kierujących pojazdami zagrażających bezpieczeństwu pieszych, nie doprowadziły do rozwiązania tego problemu. Pomimo wzrostu w latach 2014-2015 aktywności w zakresie ujawniania wykroczeń popełnionych przez kierujących wobec pieszych, to wciąż piesi w sposób nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do zagrożenia, które powodują, byli objęci działaniami represyjnymi Policji.
NIK zauważa także, iż Komendant Główny Policji nie wdrożył w pełni skutecznych mechanizmów monitorowania realizacji działań Policji na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych oraz oceny osiągniętych efektów.Zarówno Policja, jak i straże miejskie nie stworzyły dotychczas metodyki oceny wpływu prowadzonych działań na stan bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów w ruchu drogowym. Prowadzone analizy opierały się jedynie na przyjęciu ogólnego założenia o bezpośrednim wpływie realizowanych działań na spadek liczby wypadków drogowych i ich ofiar. Brak było natomiast jakichkolwiek analiz, które pokazałyby faktyczne oddziaływanie podejmowanych działań - zarówno realizowanych przez Policję i straże miejskie, jak i przez inne podmioty (m.in. odpowiadające za rozwój infrastruktury drogowej), na stan bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Wypracowanie odpowiedniej metodyki, uwzględniając stopień skomplikowania i złożoności materii, stanowi poważne wyzwanie, wymagające zaangażowania zasobów wewnętrznych, ale także uzyskania wsparcia środowiska naukowego i eksperckiego. Niestety w dalszym ciągu w ograniczonym zakresie kontrolowane podmioty wykorzystywały wiedzę ekspercką i analizy naukowe w celu identyfikacji właściwych form i metod oraz kierunków oddziaływania w obszarze bezpieczeństwa ruchu drogowego. Podjęte, na poziomie KGP, próby uzyskania ekspertyz naukowych w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego okazały się nieskuteczne.NIK zauważa, że brak modelu analitycznego, określającego wpływ podejmowanych działań na stan bezpieczeństwa na drodze, niesie za sobą ryzyko działań niegospodarnych i nieskutecznych.
Realizacja zadań przez skontrolowane jednostki koncentrowała się przede wszystkim na wykonywaniu zadań w ramach własnych kompetencji ustawowych. Dostrzegały one wprawdzie potrzebę współpracy z innymi podmiotami, w tym organizacjami pozarządowymi w obszarze bezpieczeństwa ruchu drogowego, jednakże ustalenia kontroli przeprowadzonych przez NIK w jednostkach wykonawczych Policji oraz w Strażach wskazują, że współpraca ta miała ograniczoną skalę i zakres.
Po raz kolejny Najwyższa Izba Kontroli oceniła funkcjonowanie Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji (SEWiK).Wyniki kontroli wykazały niestety, że skala i powtarzalność nieprawidłowości w prowadzeniu przez Policję statystyki zdarzeń drogowych, upoważnia do stwierdzenia, iż w zakresie danych dotyczących przede wszystkim liczby zdarzeń drogowych, ich ofiar, a także stopnia ciężkości poniesionych przez nie obrażeń, istnieje wysokie ryzyko, iż dane w SEWiK nie odpowiadają rzeczywistości.
Podkreślić należy, iż system został stworzony przez Policję przede wszystkim na potrzeby własne - dane ujęte w tym systemie służą samej Policji do oceny stanu bezpieczeństwa. Ale korzysta z nich także wiele innych instytucji, w tym naukowych i organizacji pozarządowych, do przeprowadzania własnych badań.Niestety, pomimo usunięcia szeregu nieprawidłowości ujawnionych we wcześniejszych kontrolach NIK, dane zawarte w systemie nadal budzą wątpliwości, co do ich rzetelności.Skłoniło to NIK do powołania w trakcie kontroli biegłych, którzy dokonali - na podstawie dokumentacji medycznej - oceny stopnia ciężkości obrażeń 20 osób. Biegli stwierdzili zaniżenie stopnia ciężkości obrażeń ofiar zdarzeń drogowych w 18 zbadanych przypadkach (tj. 90 proc.).Główną przyczyną tego było funkcjonowanie w praktyce policyjnej nieformalnej kategorii zdarzeń drogowych, tzw. wypadków statystycznych. Dotyczyło to takich sytuacji, w których sprawca zdarzenia drogowego był jednocześnie jego jedyną ofiarą. Zgodnie z Kodeksem karnym, takie zdarzenia nie stanowiły wypadku drogowego i choć Policja miała obowiązek, wynikający z jej wewnętrznych przepisów, rzetelnego ustalenia stopnia obrażeń ofiar, nie przeprowadzano żadnych czynności w tym zakresie, kwalifikując obrażenia niejako z urzędu jako lekkie lub w ogóle ich nie wskazując.
NIK zwraca uwagę, że od czasu przeprowadzonej przez Izbę w 2013 r. kontroli dotyczącej działań policji na rzecz bezpieczeństwa obywateli w ruchu drogowym, poprawił się stan kadrowy pionu ruchu drogowego Policji i poziom przeszkolenia specjalistycznego. Więcej policjantów pełni codziennie służbę na drogach. Zwiększyła się również liczba realizowanych szkoleń specjalistycznych, co w perspektywie kilku najbliższych lat powinno poprawić poziom wyszkolenia funkcjonariuszy pionu ruchu drogowego.
Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie oceniła także prowadzone przez Policję i straże miejskie działania o charakterze profilaktycznym dotyczące problematyki bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów. Co istotne, objęto nimi grupy podwyższonego ryzyka, wobec których oddziaływania represyjne mają ograniczoną skuteczność, tj. najmłodszych i najstarszych uczestników ruchu drogowego. Ponad 40 proc. ofiar śmiertelnych wśród pieszych stanowią każdego roku osoby powyżej 60 roku życia.Jednak problemem był brak wydzielonych środków finansowych na realizację działań profilaktycznych - ich przeprowadzenie niejednokrotnie było warunkowane pozyskaniem finansowania ze źródeł zewnętrznych.
Uwagi i wnioski
Wyniki kontroli umożliwiły zidentyfikowanie najistotniejszych obszarów, zarówno w działalności Policji, jak i straży miejskich, wymagających usprawnienia w celu lepszej realizacji działań w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym pieszych i rowerzystów dlatego też NIK wnioskuje m.in. o:
-wypracowanie standardów realizacji zadań na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów oraz rozwiązań w zakresie oceny jakości, skuteczności i prawidłowości ich wdrożenia oraz oceny efektów realizowanych działań;
-określenie - w przypadku Policji na poziomie krajowym - metodyki typowania miejsc szczególnie niebezpiecznych;
-intensyfikację działań Policji w zakresie egzekwowania odpowiedzialności kierujących pojazdami za naruszenia przepisów o bezpieczeństwie pieszych, jak również rowerzystów, w celu zapewnienia adekwatnej reakcji Policji do zagrożenia stwarzanego przez tych uczestników ruchu drogowego;
-zapewnienie szerszego wykorzystania wiedzy i doświadczenia ośrodków naukowo-badawczych oraz innych podmiotów realizujących zadania w obszarze bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym organizacji pozarządowych, w zakresie prowadzonej analizy zagrożenia pieszych i rowerzystów oraz identyfikacji kierunków skutecznego oddziaływania na jego poprawę;
-dalszą intensyfikację działań profilaktycznych, w tym edukacyjnych, na rzecz bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów, w szczególności adresowanych do kierujących pojazdami mechanicznymi, dzieci, młodzieży, jak również tzw. seniorów.
Komentuj →
14 listopada 2016 |
0

(550-65)
Kolejnych 13 osób podejrzanych o udział w procederze załatwiania egzaminów na prawa jazdy w ośrodkach ruchu drogowego usłyszało zarzuty. W tej sprawie, nad którą funkcjonariusze Wydziału do walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku pracują już od ponad pół roku, w sumie kilkaset zarzutów usłyszało łącznie 88 osób.
Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku informuje: Funkcjonariusze Wydziału do walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, w ramach śledztwa w sprawie płatnej protekcji przy załatwianiu egzaminów na prawa jazdy w ośrodkach ruchu drogowego na Podlasiu i Mazowszu, nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Białymstoku zgromadzili materiał dowodowy, który pozwolił przedstawić zarzuty kolejnym 13 osobom podejrzanym.
Tym razem w sumie trzynaście korupcyjnych zarzutów usłyszało 12 mężczyzn i 1 kobieta w wieku od 21 do 57 lat (głównie mieszkańcy województwa podlaskiego). Wszystkie dotyczyły udzielania korzyści majątkowych lub obietnic ich udzielenia w zamian za pomoc w załatwianiu egzaminów na prawa jazdy. W tej, w dalszym ciągu rozwojowej sprawie, już wcześniej 75 osób usłyszało łącznie kilkaset zarzutów korupcyjnych. Szczegółowo badający sprawę pod nadzorem prokuratury funkcjonariusze Wydziału do walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku nie wykluczają kolejnych zarzutów dla następnych osób związanych z tym procederem.
Policjanci przypominają, że w myśl § 3 art. 230a KK osoba, która udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej za pośrednictwo w załatwieniu sprawy w instytucji /.../ nie podlega karze, jeżeli korzyść majątkowa lub osobista albo ich obietnica zostały przyjęte, a sprawca zawiadomił o tym fakcie organ powołany do ścigania przestępstw i ujawnił wszystkie istotne okoliczności przestępstwa, zanim organ ten o nim się dowiedział.
Komentuj →
10 listopada 2016 |
0

(550-34)
Dlaczego? Od lat publikujemy przykłady sytuacji, gdy na egzamin państwowy na prawo jazdy stawia się kandydat na kierowcę w stanie po spożyciu alkoholu. Nie ma statystyk jaki to procent, może promil wśród przystępujących do tego egzaminu życia. Nie ma statystyk, ani nawet intuicyjnych danych – ilu w tym stanie zdawało. Tak zdawało, a więc także uczestniczyło w ruchu drogowym. Uczestniczyło, bo... egzaminator nie wyczuł alkoholu. I tu nasz stale ten sam postulat – dajmy egzaminator prawo przebadania kandydata, jeszcze zanim wezwie policję.
Zdarzenie. Dzisiaj zdarzenie w łódzkim WORD. Tam z samego rana do egzaminu przystąpił 30. Latek. Egzaminator... nabrał podejrzeń i właśnie wezwał policję. Dalej sytuacja jak zawsze. - Policjanci zatrzymali nietrzeźwego kursanta krótko po informacji przekazanej przez egzaminatora. Do sytuacji doszło 10 listopada 2016 roku tuż po godzinie 8:00 w Łodzi na ul. Maratońskiej przy ul. Plocka - poinformowała asp. Aneta Sobieraj z KWP w Łodzi. - Policjanci nie kryli zdziwienia kiedy okazało się, że znajdujący się za kierownicą mężczyzna przystąpił do egzaminu na prawo jazdy pod wyraźnym wpływem alkoholu. Badanie wykazało w jego organizmie prawie 0,5 promila.O dalszym losie nietrzeźwego kursanta zdecyduje sąd. 30-latkowi grozi areszt i wysoka grzywna.
Kara. I tu kolejna sprawa dla ustawodawcy. W dzisiejszym stanie prawnym kandydatowi na kierowcę grozi – wyrok w zawieszeniu, zakaz prowadzenia pojazdów oraz grzywna. I... tylko tyle. Czy to wystarczająco uciążliwa kara?
Komentuj →
8 listopada 2016 |
0

(550-75 fot. J. Michasiewicz)
W podsłupskiej Kobylnicy przeprowadzono eksperyment. Na 48 godzin zostały włączone “stare” fotoradary. I co? Zarejestrowały one... (sic!) ok. 7 tys. samochodów, które przekroczyły prędkość. Około 80% z nich o co najmniej o 25 km/godz. Coraz częściej mówi się, iż ta decyzja wpłynęła na pogarszający się w tym roku poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ten fakt potwierdzają także badania Instytutu Transportu Drogowego. Zachęcamy do udziału w naszej sondzie.
Czy likwidacja fotoradarów straży gminnych i miejskich przełożyła się na obniżenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym?
Tak - *
Nie - *
Nie mam zdania - *
Głosuj i TY: www.prawodrogowe.pl
Komentuj →