0521/12/2015 27 lipca 2015 16 sierpnia 2015

o projekcie rozporządzenia ws. uzyskiwania uprawnień przez instruktorów i wykładowców; o definicji pojęcia ustąpienia pierwszeństwa pieszemu; o propozycji kolejarzy, aby za ignorowanie znaku „STOP” lub czerwonego światła zatrzymywać prawo jazdy; o skierowaniu na badania lekarskie, nawet wtedy, gdy istnieje tylko prawdopodobieństwo choroby; o możliwości rejestracji pojazdu z kierownica po prawej stronie, ale…; o niebezpiecznym rozgrzanym asfalcie i jeździe niczym na lodzie; o spadku liczby wypadków drogowych oraz ofiar zabitych i rannych (dane za lipiec 2015); o mniejszej liczbie telefonujących w samochodzie; mały samochód w style lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia; upal zmorą kierowców; letni poślizg niekontrolowany, co to jest i kiedy może powstać; Jan Szumiał: (Proszę o) Więcej szacunku dla wykonywanego zawodu

News tygodnia

Niebezpieczny rozgrzany asfalt. Niczym na lodzie
10 sierpnia 2015 | 0

5bdeea6b992b7b6ac8804158540d9ba25bc5ab46

(521-83 fot. K. Świątkowska i J. Michasiewicz)

Letnie upały są nie tylko uciążliwe dla kierowców z powodu wysokich temperatur w kabinie, nagrzewających się plastików oraz towarzyszącego uczucia rozdrażnienia i zmęczenia, ale także ze względu na stan nawierzchni, która w wyniku silnego nagrzania może być przyczyną poślizgu.

Niczym na lodzie. W czasie letnich wakacji zdarza się więcej wypadków niż w ciągu całej zimy. Jedną z przyczyn może być poślizg na rozgrzanej jezdni. W takich warunkach szczególnie trzeba uważać na zakrętach, gdzie auto zachowuje się tak, jakbyśmy w środku lata jechali po lodzie. W takim wypadku grożą nam dwa podstawowe rodzaje poślizgu - nadsterowność, gdy tylne koła samochodu tracą przyczepność oraz podsterowność, kiedy tracą przyczepność przednie koła - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. 

Co robić podczas poślizgu. W zależności od rodzaju poślizgu możliwe są różne warianty zachowania kierowcy. W przypadku nadsterowności należy wcisnąć sprzęgło, aby równomiernie dociążyć wszystkie koła oraz szybko kręcić kierownicą w celu naprowadzenia przednich kół na właściwy tor jazdy. Natomiast przy poślizgu przednich kół należy natychmiast zdjąć nogę z gazu, zmniejszyć wykonywany wcześniej skręt kierownicą i delikatnie wykonać go ponownie - radzą trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. - Jednak najprostszą i najskuteczniejszą receptą na bezpieczną jazdę po śliskim asfalcie jest po prostu nieprzekraczanie dozwolonej prędkości - dodają trenerzy.

1dd9df62f3b7a8df8cbee00f2e9d0560672e16a8

Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault

Szkoła Jazdy Renaultto pierwsza markowa szkoła doskonalenia techniki jazdy Renault na świecie. Szkoła działa na terenie lotniska Warszawa-Bemowo. W ofercie szkoły znajdują się kursy dla klientów indywidualnych i flotowych, program dla kierowców samochodów dostawczych, jazda defensywna, czyli szkolenie z techniki bezpiecznej jazdy w realnym ruchu drogowym, kompletne audyty flot samochodowych, kurs ekojazdy, wykłady z psychologii i bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz szkolenia z zakresu pierwszej pomocy. Szkoła dysponuje50 000 m2powierzchni do ćwiczeń, w tym płytą poślizgową o długości120 moraz kręgiem poślizgowym o średnicy60 m, a także płytami betonowymi do jazdy na trolejach i torem do jazdy terenowej. Szkoła Jazdy Renault jest członkiem Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego i Polskiego Stowarzyszenia Motorowego.

(521-79 fot. Szkoła Jazdy Renault)

Ogólne zasady podczas upału. Gdy wysokie temperatury dają o sobie znać, pamiętajmy o kilku prostych zasadach, które pomogą nam uniknąć wielu niedogodności. Trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault radzą, aby:

-używać klimatyzacji,

-w przypadku braku klimatyzacji uchylać okna i wietrzyć kabinę,

-parkować w miarę możliwości w zacienionych miejscach,

-podczas postojów pić dużo wody,

-wozić w aucie okulary przeciwsłoneczne,

-zaplanować przerwy podczas podróży,

-sprawdzać regularnie poziom układu chłodzenia i płynu,

-jechać z dopuszczalną prędkością, aby uniknąć poślizgu na rozgrzanym asfalcie.

 

Komentuj

Legislacja

Za ignorowanie znaku „STOP” lub czerwonego światła zatrzymanie prawa jazdy - postulują kolejarze
8 sierpnia 2015 | 0

49f4da916627d0c1e0e94fd43ded2898b9dff233

(521-49 fot. www.bezpiecznyprzejazd.pl)

Polskie Linie Kolejowe postulują, aby kierowca, który dwukrotnie zostanie zatrzymany na ignorowaniu znaku "stop" lub czerwonego światła, był traktowany podobnie jak kierowca, który przekracza prędkość o ponad 50 km/godz. w terenie zabudowanym. W takim przypadku za pierwszym razem zatrzymanie prawa jazdy następuje na 3 miesiące. Jeśli mimo to kierowca dalej będzie prowadzić auto bez uprawnień i zostanie zatrzymany, ten okres przedłuży się do sześciu miesięcy; kolejna "wpadka" bez prawa jazdy zakończy się cofnięciem uprawnień i koniecznością ponownego zdawania egzaminu.

O 16% zmniejszyła się liczba wypadków na przejazdach kolejowo - drogowych. To dane z 7 miesięcy 2015 r. w porównaniu z rokiem ubiegłym. Ignorowanie znaku STOP i wjeżdżanie na tory bez zatrzymania to wciąż podstawowe przyczyny kolizji. Polskie Linie Kolejowe walczą z tym zachowaniem przypominając o przestrzeganiu przepisów akcjami informacyjnymi, wystąpiły także o zaostrzenie sankcji za ignorowanie znaku STOP.

98% wszystkich wypadków i kolizji na przejazdach spowodowanych jest brakiem poszanowania przepisów przez uczestników ruchu drogowego: brawurą, pośpiechem, rutyną, skłonnością do ryzyka. Rodzaj zabezpieczeń przejazdów zgodnie z przepisami – dla bezpieczeństwa na torach i na drodze – ustalają wspólnie komisje złożone z przedstawicieli: zarządcy drogi, policji i kolei.
- Wszystkie przejazdy kolejowo – drogowe są zgodnie z przepisami oznakowane i wyposażone w urządzenia tak, że przy zachowaniu zasad ruchu drogowego bezpiecznie przejedziemy przez tory. Od pracowników, którzy są szkoleni i mają odpowiednie kwalifikacje, wymagamy stałego nadzoru nad stanem skrzyżowań toru i drogi- mówi Andrzej Pawłowski wiceprezes PLK.

Najczęstsze wykroczenia kierowców to ignorowanie czerwonych świateł i sygnalizacji dźwiękowej, brak reakcji na znak "stop", czy wjazd na przejazd podczas zamykania rogatek. - Na stosunkowo mało uczęszczanych przejazdach kolejowych kierowcy mają poczucie, że wiedzą lepiej, co się dzieje, niż osoby odpowiedzialne za ustawianie znaków. Ponadto, jeśli wewnętrzne przekonanie kierowcy o możliwości bezpiecznego przejazdu przez tory jest wystarczająco silne, znak “stop” nie jest respektowany. W przypadku torów, kierowcy traktują znaki tylko jako sugestię - powiedział psycholog transportu z Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Adam Tarnowski.

Komentuj
Trudna definicja pojęcia ustąpienia pierwszeństwa pieszemu
5 sierpnia 2015 | 3

7c719b17791c1a7d10da7b956b7ec0356d6904b7

Druk nr 3704 Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami (druk nr 1859) (wersja po rozpatrzeniu w dniu 21 lipca 2015 r. z wnioskiem o uchwalenie projektu). W projekcie datę wejścia w życie określono na 18 miesięcy od dnia ogłoszenia.

(521-1)

Po półtora roku przerwy w procedowaniu, po ostrych i długotrwałych sporach na forum podkomisji i komisji infrastruktury, tym razem posłowie poparli zmiany ustawowe dające pieszym pierwszeństwo przed samochodem, także gdy pieszy będzie przechodził lub też oczekiwał na przejście po pasach. Przypomnijmy projekt noweli ustawy - Prawo o ruchu drogowym zgłoszony przez posłankę Beatę Bublewicz i innych. Jeżeli ostatecznie projekt zostanie zatwierdzony, przepisy mogą obowiązywać od 2017 roku. Oczywiście sam pieszy zobowiązany zostanie do sprawdzenia sytuacji na drodze. Omawiany projekt zakłada przedefiniowanie pojęcia ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. Będzie ono oznaczało powstrzymanie się od ruchu, jeżeli mógłby on zmusić pieszego do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku lub zmusić pieszych do powstrzymania od wejścia na przejście. Projekt, nad którym pracują posłowie, obowiązuje w 15 krajach Unii Europejskiej. Polska jest częścią Unii, więc i u nas chyba nastał czas, aby te przepisy zaczęły obowiązywać - mówi Rafał Jeżak z zespołu prasowego mazowieckiej policji. Podczas drugiego czytania projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami (druki nr 1859 i 3704) zgłoszone zostały dwie poprawki. Na wniosek posła Jerzego Polaczka Komisja zdecydowała o wystąpieniu do Prezydium Sejmu z wnioskiem o wyrażenie zgody na sporządzenie poprawionego jej sprawozdania. Poprawki rozpatrzono na posiedzeniu w dniu 24 lipca 2015 r. nr 388. W posiedzeniu uczestniczyli przedstawiciele resortu infrastruktury: Sławomir Lewandowski zastępca dyrektora Departamentu Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, Agata Foks dyrektor Biura Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, z zespołem. I tym razem zdania były podzielone. Poseł Jerzy Smit ocenił sytuację następująco: “Wydaje mi się, że jest to kolejny dowód na to, że tak przygotowany projekt ustawy będzie tworzył niebezpieczeństwo w ruchu drogowym. W związku z tym nie ma zgody na przyjmowanie w takim trybie tak ważnych rozwiązań, z którymi nie potrafiliśmy sobie poradzić przez półtora roku ciężkiej pracy w podkomisji nadzwyczajnej”. Poseł Jerzy Polaczek uznał, że dwie poprawki, to niewiele, ale one de facto nadają nowy kształt całości ustawy. Należy więc na kolejnym posiedzeniu Sejmu rozstrzygnąć, ale po uprzedniej wnikliwej, syntetycznej analizie. Wniosek posła Polaczka o ponowne skierowanie projektu do Komisji Infrastruktury celem ponownego sporządzenia sprawozdania, w wyniku głosowania (13 posłów za, 11 przeciw, przy 1 głosie wstrzymującym się) został zaakceptowany i skierowany do Prezydium Sejmu, które podejmie decyzję czy ponownie skierować poprawione sprawozdanie do Komisji. Eksperci wskazują na brak rzetelnej analizy stanu bezpieczeństwa osób korzystających z oznakowanych przejść dla pieszych oraz rzeczywistych przyczyn wypadków z ich udziałem. Więcej - uważają, że decyzje zmienianej ustawy doprowadzić mogą do pogorszenia sytuacji pieszych wkraczających na pasy.

77ef6d606bf98ab6b44c7281811e0dfb4e5a45c1

(521-28)

Druk nr 1859 - poselski projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami. Projekt dotyczy wprowadzenia przepisu nadającego pierwszeństwo pieszego przed pojazdem nie tylko gdy pieszy jest już na przejściu, ale również gdy ma zamiar wejść na przejście i sygnalizuje to oczekiwaniem bezpośrednio przed przejściem; wprowadzenia do egzaminu państwowego na prawo jazdy dodatkowej części modułu sprawdzającego praktyczne umiejętności udzielania pierwszej pomocy.

Druk nr 3704 - sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami.

Komentuj
Zbyt mało ośrodków doskonalenia techniki jazdy - twierdzi „Gazeta Prawna”
3 sierpnia 2015 | 2

94b20cc57b14fbf6d2080b4b97ec65331a7b5725

(521-34)

“Dziennik Gazeta Prawna” analizuje bieżącą sytuację na rynku szkoleń na prawo jazdy. Wskazuje, iż dotychczasowe spadające statystyki chętnych na szkolenia zaraz po wakacjach mogą się radykalnie zmienić, i co za tym idzie ośrodki szkolenia zaczną zarabiać. - Spodziewamy się większego zainteresowania kursami przed początkiem 2016 r. - przyznaje na łamach dziennika Roman Józef Stencel, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców. Jednym z argumentów ośrodków szkolenia są zmieniające się z dniem 4 stycznia 2016 r. przepisy ustawy o kierujących pojazdami (dodatkowe obowiązkowe kursy doszkalające teoretyczne i praktyczne w ośrodku doskonalenia techniki jazdy). “Zmiany obejmą osoby, którym prawo jazdy zostanie wydane po 4 stycznia 2016 r. Oznacza to, że aby nie załapać się na nie, trzeba zdać egzamin państwowy najpóźniej na początku grudnia 2015 r.” - informują osk. I podsumowanie gazety: “Straszenie skutecznie napędza klientów: w tej szkole można rozpocząć kurs najwcześniej w drugiej połowie września.” Problemem ma być nie cena dodatkowego szkolenia, ale brak możliwości jego odbycia, wynikający z niewystarczającej - zdaniem redakcji “Dziennika Gazeta Prawna” – ilości profesjonalnych ośrodków doskonalenia techniki jazdy. I ostatnie słowo redakcja oddaje resortowi transportu pisząc: “MIR nie widzi problemu. W ocenie resortu obecnie w Polsce jest wystarczająca liczba ośrodków doskonalenia techniki jazdy dla zaspokojenia potrzeb wszystkich kandydatów na kierowców. - Z posiadanych przez nas informacji wynika, że w trakcie powstawania są kolejne podmioty, które będą oferowały tego typu szkolenia - przekonuje Piotr Popa, rzecznik resortu.” Czy rzeczywiście?

Komentuj
Jest projekt rozporządzenia ws. uzyskiwania uprawnień przez instruktorów i wykładowców
30 lipca 2015 | 0

2be654e706aee70d8d8ff6bca73dbd17b6ac3645

(521-46)

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało projekt rozporządzenia w sprawie uzyskiwania uprawnień przez instruktorów i wykładowców, opłat oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach, a także stawek wynagrodzenia członków komisji (data projektu 30 lipca 2015 r.). Obecnie obowiązujące rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 16 stycznia 2013 r. o tym samym tytule opublikowane zostało w styczniu 2013 r. (2013.93 bez nowelizacji w czasie obowiązywania), a zgodnie z art. 14 ustawy z dnia 26 czerwca 2014 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (2014.970) (“art. 18. Przepisy wykonawcze (...) zachowują moc do dnia wejścia w życie nowych przepisów wykonawczych wydanych na podstawie art. 20 ust. 1 pkt 2, art. 32 ust. 1 i 3, art. 40 ust. 1 i art. 66 ust. 1 pkt 1-5, 7 i 8 ustawy zmienianej w art. 1 jednak nie dłużej niż przez okres 18 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy”).utraci moc z dniem wejścia w życie powołanego projektu.

Komentuj
Co teraz z gminnymi fotoradarami? - pytają samorządowcy
16 sierpnia 2015 | 1

3ee685da39202c7d82ba3846247c620c0ff7f8c5

(521-51)

W mediach przedstawiciele rządu i posłowie mówią o tym, że fotoradary gminne trafią do Inspekcji Transportu Ruchu Drogowego lub do Policji. Dobrze, tylko skąd to wynika? Bo na pewno nie z nowelizacji ustawy, która trafi zaraz do podpisu Prezydenta RP. Nie ma tam ani słowa o formie przekazania (odpłatnej, nieodpłatnej), czy terminie przekazania. I dla przykładu Portal Samorządowy podaje, iż tylko w województwie zachodniopomorskie działa  64 fotoradary stacjonarne z czego 46 to fotoradary samorządu. Po znowelizowaniu ustawy działać będzie tylko 18 fotoradarów, bo jak wcześniej wspomniałem nie ma informacji, co samorząd ma zrobić z fotoradarem i przede wszystkim na jakiej podstawie prawnej. Ciekawi jesteśmy rozwiązań.

Komentuj
Odpady powstałe po wypadkach komunikacyjnych. Kto ma sprzątać?
16 sierpnia 2015 | 0

Problem usuwania z dróg odpadów powstałych w następstwie wypadków komunikacyjnych tym razem krajowych, porusza poseł Stanisław Wziątek. Interpelacja nr 33793. Zwracając się do minister infrastruktury w ślad za Konwentem Powiatów Województwa Zachodniopomorskiego zwraca uwagę na pilną potrzebę optymalnego i jednolitego sposobu rozwiązywania tego problemu, oceniając obowiązujące regulacja jako narzucane starostom, a sam system za całkowicie nie do przyjęcia. Stan obecny jest następujący: art. 101 ustawy o odpadach nie nakłada na starostów obowiązków usuwania odpadów ze zdarzeń na drogach leżących w granicach administracyjnych powiaty po każdym działaniu ratowniczym straży pożarnej, a przy tym ponoszenia kosztów za “zastępcze uprzątnięcie” odpadów z wypadków z tych dróg przez zarządców tych dróg tj. GDDKiA czy ZZDW. Zatem interpretacja ww. przepisów prawa przez GDDKiA oraz ZZDW jest niewłaściwa, a próba nakładania na starostów nieuzasadnionych obowiązków jest nie do zaakceptowania. W przypadku odpadów z wypadku, obowiązki starosty mają jedynie charakter pomocniczy wobec obowiązków sprawcy wypadku, a art. 101 ustawy o odpadach należy odczytywać łącznie z innymi ustawami, w szczególności z ustawą o Państwowej Straży Pożarnej, rozporządzeniem MSW w sprawie szczegółowych zasad organizacji krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, ustawą o Policji, prawem o ruchu drogowym, czy rozporządzeniem MSWiA w sprawie usuwania pojazdów, których używanie może zagrażać bezpieczeństwu lub porządkowi ruchu drogowego i utrudniających prowadzenie akcji ratowniczej. Poza tym w żadnym przepisie ustawy o odpadach ustawodawca nie wspomina jakoby miało chodzić o odpady z dróg po wypadkach, czego kurczowo trzymają się GDDKiA oraz ZZDW. Opracowanie pt. “Zasady postępowania zarządcy drogi podczas zdarzeń na zarządzanej sieci dróg krajowych”, zawierające metody postępowania GDDKiA, Państwowej Straży Pożarnej i Policji według ich swoistej wykładni przepisów ustawowych, pozbawione podpisu autora tego opracowania, nie jest dokumentem w rozumieniu obowiązujących przepisów prawa. Angażowanie w usunięcie skutków wypadków jednocześnie Straży Pożarnej, Policji, zarządcy drogi oraz dodatkowo starosty, jest postępowaniem całkowicie nieracjonalnym. Przedstawiony schemat postępowania, to wyraz absolutnego braku przestrzegania zasad celowości, oszczędności i efektywności wydatkowania środków publicznych, wynikających z ustawy o finansach publicznych - czytamy w tekście interpelacji. I podsumowanie wystąpienia: Konwent Powiatów Województwa Zachodniopomorskiego stoi na stanowisku, iż nie można zaakceptować opracowanej pozaustawowo zasady, z której wynika, że Straż Pożarna ma wzywać “służby starosty” do usunięcia odpadów z drogi, a gdy te “służby” odmówią wtedy zarządca drogi “zastępczo” uprzątnie odpady z drogi i obciąży kosztami starostę za to “sprzątanie”. W związku z powyższym poseł zwraca się do szefowej resortu infrastruktury z pytaniem: Czy Pani Minister zechce wyjaśnić interpretację przepisów dotyczących usuwania odpadów z dróg krajowych powstałych w następstwie wypadków komunikacyjnych, stosowanych przez GDDKiA oraz ZZDW, oraz spowoduje wypracowania optymalnego i jednolitego sposobu rozwiązywania problemów z tym związanych? Wyczerpująca odpowiedź w imieniu szefa resortu poniżej.

Odpowiedź na interpelację nr 33793

w sprawie usuwania z dróg krajowych odpadów powstałych w następstwie wypadków komunikacyjnych

Odpowiadający: sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju Paweł Olszewski

Warszawa, 19-08-2015

Szanowna Pani Marszałek,

odpowiadając na interpelację posła Stanisława Wziątka z dnia 20 lipca br. nr 33793 w sprawie usuwania z dróg krajowych odpadów powstałych w następstwie wypadków komunikacyjnych, uprzejmie przedstawiam następujące informacje.

Dokument przygotowany przez Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad pn. “Zasady postępowania zarządcy drogi podczas zdarzeń na zarządzanej sieci dróg krajowych” w wersji z dnia 9 grudnia 2013 r. nie jest dokumentem w rozumieniu obowiązujących przepisów prawa z uwagi na brak podpisu autora/autorów dokumentu. Opatrzony bowiem został jedynie logo i datą, wobec czego uznać należy, że jest jedynie projektem dokumentu.

Projekt ten został przygotowany we współpracy z przedstawicielami Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej oraz Komendy Głównej Policji wprawdzie bez bezpośredniego udziału przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego, w szczególności powiatów. Jednakże należy wskazać, iż w toku prac nad projektem w związku z wejściem w życie w dniu 23 stycznia 2014 r. nowej ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz. U. z 2013 r. poz. 21 z późn. zm.) oddziały GDDKiA wystąpiły do właściwych starostów w celu ustalenia podmiotów odpowiedzialnych za gospodarowanie odpadami.

Substancje powstające w wyniku wypadku drogowego stanowią zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 13 ustawy o odpadach, odpady powstające podczas akcji ratowniczej lub gaśniczej, z wyłączeniem odpadów powstałych w wyniku poważnej awarii lub poważnej awarii przemysłowej, w rozumieniu art. 3 pkt 23 i 24 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska (Dz. U. z 2013 r. poz. 1232 t. j. z późn. zm.), odpadów powstałych w wyniku szkody w środowisku, o której mowa w art. 6 pkt 11 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie (Dz. U. z 2014 poz. 1789 t. j. z późn. zm.). Natomiast w Rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 9 grudnia 2014 r. w sprawie katalogu odpadów (Dz. U. poz. 1923) odpady powstałe w wyniku wypadków i zdarzeń losowych zostały podzielone na odpady niebezpieczne i pozostałe, które różnią się sposobem gospodarowania.

Przez posiadacza odpadów ustawa o odpadach rozumie każdego, kto faktycznie włada odpadami (wytwórcę odpadów, osobę fizyczną, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną), z wyłączeniem prowadzącego działalność w zakresie transportu odpadów. Jednocześnie domniemywa się, że władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów znajdujących się na nieruchomości (art. 3 ust. 1 pkt 19). Posiadacz odpadów zgodnie z przepisami ustawy o odpadach jest obowiązany do postępowania z odpadami w sposób zgodny z zasadami gospodarowania odpadami, wymaganiami ochrony środowiska oraz planami gospodarki odpadami.

Stwierdzić należy, iż w przypadku odpadów powstałych w wyniku kolizji drogowych ich powstanie wiąże się z działalnością podmiotów wykonujących transport drogowy, które uległy wypadkowi na drodze. Można więc przyjąć, że wytwórcą i posiadaczem odpadów jest sprawca wypadku a nie zarządca drogi, który włada nieruchomościami pod pasami drogowymi. Jest on bezpośrednio odpowiedzialny za pozbycie się odpadu powstałego w związku z wyrządzoną szkodą w mieniu.

Odnosząc się do przepisu art. 101 ustawy o odpadach należy zauważyć, iż zgodnie z tym przepisem jeżeli wymagają tego względy ochrony życia, zdrowia ludzi lub środowiska, starosta właściwy ze względu na miejsce powstania odpadów z wypadków, w drodze decyzji, wydanej z urzędu, może nałożyć na sprawcę wypadku obowiązki dotyczące gospodarowania odpadami z wypadków, w tym obowiązek przekazania ich wskazanemu posiadaczowi odpadów. Decyzji tej może być nadany rygor natychmiastowej wykonalności.

Ponadto starosta albo regionalny dyrektor ochrony środowiska dokonuje gospodarowania odpadami z wypadków, jeżeli:

1.nie można wszcząć postępowania egzekucyjnego dotyczącego obowiązku zagospodarowania odpadów z wypadków albo egzekucja okazała się bezskuteczna lub

2.konieczne jest natychmiastowe zagospodarowanie tych odpadów ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, lub możliwość zaistnienia nieodwracalnych szkód w środowisku.

Natomiast w przypadku braku możliwości ustalenia sprawcy wypadku albo bezskuteczności egzekucji wobec sprawcy wypadku koszty gospodarowania odpadami z wypadków, z wyjątkiem kosztów gospodarowania odpadami z wypadków powodujących zanieczyszczenie morza, są pokrywane, na wniosek odpowiednio starosty lub regionalnego dyrektora ochrony środowiska, ze środków finansowych wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Należy zatem zauważyć, iż ww. przepisy nie zawężają właściwości starosty tylko do terenów będących w jego władaniu.

Jednocześnie należy wskazać, że działania zarządcy dróg krajowych oraz Państwowej Straży Pożarnej związane z neutralizacją substancji ropopochodnych, znajdujących się na jezdni w wyniku kolizji lub wycieków z pojazdów powinny być realizowane w oparciu o powszechnie obowiązujące przepisy prawa nakładające na ww. podmioty określone obowiązki w ramach realizowanych przez nie zadań ustawowych, w szczególności przez ustawę z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 460 t. j. z późn. zm.) oraz ustawę z 21 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (Dz. U. z 2009 r. Nr 178, poz. 1380 t. j. z późn. zm.).

Należy zauważyć, że na Państwowej Straży Pożarnej działającej na podstawie m. in. § 16 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 lutego 2011 r. w sprawie szczegółowych zasad organizacji krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego (Dz. U. z 2011 r. Nr 46, poz. 239), tj. aktu wykonawczego wydanego na podstawie ww. ustawy o ochronie przeciwpożarowej, ciąży prawny obowiązek likwidacji ognisk zagrożenia chemicznego bądź ekologicznego.

Z poważaniem Paweł Olszewski Sekretarz Stanu

Komentuj
Aktualizacja ePD - uchwalone zmiany w kodeksie drogowym i ustawie o kierujących i inne
16 sierpnia 2015 | 0

Okres wakacyjny wcale nie wpłynął na ilość ogłaszanych zmian w przepisach prawa. W aktualizacji zbioru ELEKTRONICZNE PRAWO DROGOWE uwzględnione zostały ostateczne wersje tekstów nowel zarówno ustawy - Prawo o ruchu drogowym i ustawy o kierujących pojazdami. I tak abonenci mają w obu przypadkach do porównania wersje pierwotne - zgłoszone jako projekt jak i te uchwalone z uwzględnionymi poprawkami Senatu. Natomiast resort transportu do konsultacji przesłał o ogłosził projekt rozporządzenia w sprawie uzyskiwania uprawnień przez instruktorów i wykładowców, opłat oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach, a także stawek wynagrodzenia członków komisji. W życie weszły także przepisy rozporządzenia dotyczącego warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, które to pozwalają ostatecznie na dokonywanie rejestracji pojazdów z kierownicą po prawej stronie. W bieżącej aktualizacji uwzględniono wszelkie zmiany dokonane w prawie o ruchu drogowym i inne dokonane do 16 sierpnia 2015 r.

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe wg stanu prawnego na 16.8.2015 r.

Projekty aktów prawnych

Projekt

ustawy

Prawo o ruchu drogowym

Projekt

rozporządzenia

w sprawie uzyskiwania uprawnień przez instruktorów i wykładowców, opłat oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach, a także stawek wynagrodzenia członków komisji

Ustawa

z 5.8.2015

o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (po uwzględnieniu poprawek Senatu)

Ustawa

z 5.8.2015

o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (po uwzględnieniu poprawek Senatu)

Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej)

Obwieszczenie

w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy - Kodeks wykroczeń

Obwieszczenie

w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy - Prawo przewozowe

Obwieszczenie

w sprawie ogłoszenia obowiązujących w 2016 r. maksymalnych stawek opłat za usunięcie pojazdu z drogi i jego parkowanie na parkingu strzeżonym

Ustawa

o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego, ustawy - Prawo o notariacie oraz niektórych innych ustaw

Ustawa

o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz niektórych innych ustaw

Obwieszczenie

w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o dozorze technicznym;

Obwieszczenie

w sprawie wykazu umów międzynarodowych dotyczących międzynarodowego transportu drogowego, z których wynika zwolnienie z obowiązku uiszczania opłaty paliwowej

Rozporządzenie

w sprawie kontroli prawidłowości uiszczenia opłaty elektronicznej

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednoliconew zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Rozporządzenie

w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia

Ustawa

Kodeks cywilny

Ustawa

Kodeks wykroczeń

Ustawa

Kodeks postępowania karnego

Ustawa

Kodeks pracy

Ustawa

Prawo przewozowe

Ustawa

o dozorze technicznym

Rozporządzenie

w sprawie kontroli prawidłowości uiszczenia opłaty elektronicznej

Obwieszczenie

w sprawie wykazu umów międzynarodowych dotyczących międzynarodowego transportu drogowego, z których wynika zwolnienie z obowiązku uiszczania opłaty paliwowej

Pobierz aktualizacje: wybierz zakładkę AKTUALIZACJA / kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 502-659-431

Komentuj
Od dzisiaj możliwa rejestracja pojazdu z kierownicą po prawej stronie, ale…
12 sierpnia 2015 | 0

6154038430167bba38f3bb46d5d25bb0f814f523

(521-13 fot. jola michasiewicz)

Z dniem 15 sierpnia 2015 r. w życie wchodzą przepisy dopuszczające rejestrację w Polsce tzw. “anglików”. I tak na naszych drogach pojawią się pojazdy z kierownicą po prawej stronie. Batalia popierających tę zmianę, dodajmy - bardzo długa batalia - znalazła swój finał. Polska uległa Komisji Europejskiej. Pojazd można zarejestrować wcześniej dostosowując do jazdy po polskich drogach, w zakresie świateł zewnętrznych, lusterek wstecznych i prędkościomierza wyskalowanego w km/godz. lub jednocześnie km/godz. i mph. Dotychczas rejestracja takiego pojazdu wymagała konkretnych zmian technicznych związanych z układem kierowniczym, hamulcowym, deską rozdzielczą, reflektorami, lusterkami i prędkościomierzem. Dzisiaj kierownica pozostaje na swoim miejscu, czyli po prawej stronie i tutaj pojawia się wątpliwość dotycząca bezpieczeństwa jazdy takim pojazdem. Manewr wyprzedzania na drodze jednojezdniowej będzie wymagał bardzo dużej ostrożności i sporej dozy szczęścia - twierdzą eksperci. Wskazują także na inne sytuacje jak np. płacenia za autostrady, parkingi czy pobieranie wszelkich innych biletów. Ubezpieczyciele jeszcze nie wypowiedzieli się ostatecznie, czy przypadkiem nie wprowadzą wyższych stawek dla takich pojazdów. I sprawa najważniejsza - bezpieczeństwo ruchu drogowego: Wartości jakimi jest bezpieczeństwo zostały skonfrontowane z ideą wolnego przepływu towarów w ramach Unii Europejskiej i okazało się, że w tym przypadku bezpieczeństwo przegrało. Dlatego warto z uwagą śledzić losy tego precedensu, aby w przyszłości być może mieć twarde dane dotyczące niebezpieczeństwa na drodze stworzonego przez wymuszone wprowadzenie przepisów UE. Jak wspomniałem, dopuszczenie do rejestracji “anglików” w Polsce to eksperyment nie mający precedensu w przypadku żadnego z krajów UE” - ocenia Bartłomiej Morzycki, ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, prezes Zarządu Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego w wywiadzie opublikowanym na łamach portalu ONET.pl I kontynuuje: “Bezpieczeństwo jazdy takim samochodem po drogach jednojezdniowych na pewno zdecydowanie się pogorszy. Brak dostatecznej widoczności będzie szczególnie doskwierał kierowcom przy wykonywaniu manewru wyprzedzania. Bez pomocy współpasażera wykonanie tego manewru może okazać się często utrudnione bądź wręcz niemożliwe. W ruchu miejskim też wystąpi spore ryzyko kolizji. Wiele zależy także od stylu jazdy kierowcy, czy będzie on nadzwyczaj ostrożny i będzie jechał pasywnie, czy też nie.

Komentuj
Tajemnica kodu 69
12 sierpnia 2015 | 0

d4ffaef0b880940a2618f90b3649920ab7faac7a

(521-25)

Do końca 2015 roku w kolumnie nr 12 prawa jazdy w dziale tzw. kody ograniczeń, gdzie przewidziano miejsce na informacje o przebytych chorobach i przypadłościach nakładających na posiadacza dokumentu obowiązek wykonywania okresowych badań lub dokonywania specjalnych modyfikacji pojazdu, ma pojawić się kod oznaczony liczbą 69. Symbol ten, zgodnie z unijną dyrektywą (dyrektywa z kwietnia 2015 r.), będzie miał zastosowanie wobec osób, które zatrzymano za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości i nakazano im zastosowanie w aucie tzw. blokady alkoholowej. -Policjant stwierdzający na podstawie kodu, że osoba może kierować wyłącznie pojazdami wyposażonymi w blokadę alkoholową, oprócz sprawdzenia podstawowych dokumentów pojazdu i kierowcy, będzie także musiał przekonać się, czy pojazd jest wyposażony w sprawną i włączoną blokadę alkoholową i czy kierowca posiada jej dokumenty legalizacyjne - informował Piotr Poppa, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju. Przypomnijmy - blokada alkoholowa wymaga początkowej kalibracji i będzie sprawdzana przy każdym badaniu technicznym samochodu.

Komentuj
Coraz więcej zgłoszeń o agresywnych zachowaniach kierowców. Są sankcje
9 sierpnia 2015 | 0

Jak informują komendy wojewódzkie policji w całym kraju dostają coraz więcej zgłoszeń o agresywnych zachowaniach kierowców. I nie chodzi już tylko o trąbienie czy pogrożenie palcem, ale często obraźliwe gesty, wulgaryzmy, a nawet rękoczyny! Awanturnictwo za kółkiem nie popłaca - można zostać skierowanym na badania psychologiczne sprawdzające zdolność do prowadzenia pojazdów mechanicznych i mogą utracić uprawnienia - ostrzega policja.

Użytkownicy portali społecznościowych chętnie wymieniają się filmami i zdjęciami dokumentującymi niebezpieczne sytuacje z udziałem agresywnych kierowców. Niewielu z nich wie, że jeżeli o sytuacji z ich udziałem dowiedzą się odpowiednie służby, mogą zostać skierowani na badania psychologiczne. - informuje "Rzeczpospolita". Jeżeli poszkodowana osoba lub świadek zdarzenia nagra film, dzięki któremu uda się zidentyfikować, ten może mieć poważne problemy. Jak zgłosić agresywne zachowanie na drodze? Najlepiej nagrać lub opisać sytuację, podać jej czas i miejsce, dołączyć numer rejestracyjny pojazdu drogowego agresora i podać swoje dane osobowe.

Komentuj
Kierowca kierowany na badania lekarskie, nawet gdy istnieje tylko prawdopodobieństwo choroby
9 sierpnia 2015 | 0

7968d136070c79898ae28fea7517b3b756c06d70

(521-24)

Skierowanie kierowcy na badania lekarskie może nastąpić, gdy jest prawdopodobne, że stan zdrowia kierowcy świadczy o istnieniu przeciwwskazań do kierowania pojazdami, nie jest natomiast wymagana pewność w tym zakresie - czytamy w sentencji wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 2 lipca 2015 r. (sygn. III SA/Kr 1674/14).

W kontrolowanym przez Sąd postępowaniu administracyjnym ustalono u skarżącego istnienie choroby alkoholowej. W odwołaniu skarżący zarzucił, że ustalenia w zakresie stanu zdrowia skarżącego są pobieżne i ogólnikowe. W ocenie skarżącego nie cierpi on na chorobę alkoholową, nie ma również żadnego problemu związanego z alkoholem, gdyż od kilkunastu lat pozostaje abstynentem.W ocenie organów obu instancji, taka diagnoza rodzi uzasadnione zastrzeżenia co do stanu zdrowia skarżącego. Ustalenia te oparto z kolei na opinii sądowo-psychiatrycznej, sporządzonej w sprawie karnej skarżącego, a przedstawionej organowi przez prokuratora. W ocenie Sądu, oparta na opinii sądowo-psychiatrycznej, wydanej na potrzeby prowadzonej przez prokuratora sprawy karnej, informacja o zastrzeżeniach co do stanu zdrowia kierującego pojazdem, stanowi informację wiarygodną

“Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje.

Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U.2002.1269 ze zm.), sądy administracyjne powołane są do badania zgodności z prawem działalności organów administracji publicznej. Sądy te kontrolują, czy organy administracyjne wydające zaskarżone akty (w tym decyzje, postanowienia) nie dopuściły się naruszenia przepisów prawa materialnego lub procesowego, mającego bądź mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy, czy też stanowiącego podstawę wznowienia postępowania albo naruszenia prawa uzasadniającego ich nieważność. Jedynie wówczas jest możliwe uchylenie kwestionowanego rozstrzygnięcia bądź stwierdzenie jego nieważności w trybie art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U.2012.270 ze zm., dalej: p.p.s.a.). Jednocześnie zgodnie z art. 134 p.p.s.a., sądy te nie są związane zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.

Kontrola sądowoadministracyjna przeprowadzona w oparciu o powyższe kryteria nie wykazała, by zaskarżona decyzja naruszała prawo w sposób uzasadniający jej uchylenie.

W pierwszej kolejności należy wskazać, że materialnoprawną podstawą zaskarżonej decyzji był art. 99 ust. 1 pkt 2 lit. "b" u.k.p. Przepis ten stanowi, że starosta wydaje decyzję administracyjną o skierowaniu kierowcy lub osoby posiadającej pozwolenie na kierowanie tramwajem na badanie lekarskie, jeżeli istnieją uzasadnione zastrzeżenia co do stanu zdrowia. Jak bowiem wynika z art. 75 ust. 1 pkt 5 u.k.p., badaniu lekarskiemu przeprowadzanemu w celu ustalenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami, podlega osoba posiadająca prawo jazdy lub pozwolenie na kierowanie tramwajem, jeżeli istnieją uzasadnione i poważne zastrzeżenia co do stanu jej zdrowia. Należy w tym miejscu podkreślić, że skierowanie na badania lekarskie może nastąpić, gdy jest prawdopodobne, że stan zdrowia kierowcy świadczy o istnieniu przeciwwskazań do kierowania pojazdami, nie jest natomiast wymagana pewność w tym zakresie. Ostateczne rozstrzygnięcie w tej kwestii powierzone zostało bowiem uprawnionym w tym zakresie lekarzom, którzy przeprowadzą sporne badanie (zob. wyrok WSA w Krakowie z dnia 26 lutego 2014 r., sygn. akt III SA/Kr 1078/13; LEX nr 1502673). Trzeba również zauważyć, że ustawa nie określa precyzyjnie, jakie zastrzeżenia są wystarczające do skierowania danej osoby na badania lekarskie. Mowa jest jedynie o tym, że zastrzeżenia te muszą być "uzasadnione" oraz, że informacja o nich musi być wiarygodna. Są to zatem stwierdzenia dość ogólne, pozostawiające właściwemu organowi administracji publicznej możliwość dokonania oceny, czy w konkretnym wypadku zastrzeżenia są właśnie tego rodzaju. Zwrot "uzasadnione zastrzeżenia" należy również interpretować zgodnie z celem ustawy, którym jest zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jedną z istotnych przesłanek bezpieczeństwa ruchu jest stan zdrowia kierowcy. Od dyspozycji zdrowotnej kierowcy w dużym stopniu bowiem zależy bezpieczeństwo ruchu, a niedomagania kierowcy w tym zakresie, są czynnikiem wpływającym na zagrożenie bezpieczeństwa ruchu (zob. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 11 lutego 2015 r., sygn. akt III SA/Po 481/14, LEX nr 1653434; wyrok WSA w Gdańsku z dnia 18 czerwca 2014 r., sygn. akt III SA/Gd 344/14, LEX nr 1494013). Również w piśmiennictwie podkreśla się, iż "podstawę wydania decyzji o skierowaniu na badania mogą stanowić tylko te przesłanki, które z dużą dozą prawdopodobieństwa wskazują na zmniejszenie się sprawności kierującego pojazdem" (W. Kotowski, Komentarz do ustawy z 20.06.1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, wyd. ABC 2002 r.). Ocena przesłanek uzasadniających wydanie skierowania musi być przy tym dokonana każdorazowo przez pryzmat ewentualnego zagrożenia dla ruchu danej osoby. W tym kontekście stwierdzić wypada, że niedomagania zdrowotne kierowcy są ważnym czynnikiem wpływającym na bezpieczeństwo tak kierowcy, jak i innych użytkowników dróg. Zagrożenie, o którym mowa może być wywołane niezdolnością kierowcy do prowadzenia pojazdu spowodowaną brakami fizycznymi lub umysłowymi, mającymi postać jednostek chorobowych, jak i cechami charakteru dyskwalifikującymi go jako kierowcę (por. R.A. Stefański, Komentarz do ustawy – Prawo o ruchu drogowym, wyd. ABC 2005 r.). Stwierdzić również należy, że z punktu widzenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym nie jest obojętne, czy kierowca potrafi powściągnąć emocje w sytuacjach stresowych, z którymi będzie stykał się na drodze. Bez znaczenia natomiast jest, czy pojawiające się na tym tle dysfunkcje mają postać jednostki chorobowej, czy też cechy nieprawidłowej osobowości. Każda bowiem trwała niemożność emocjonalnego poradzenia sobie przez kierowcę z sytuacjami drogowymi będzie elementem dyskwalifikującym i dlatego też stan psychiczny, emocjonalny kierującego pojazdem nie jest bez znaczenia dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym (zob. wyrok NSA z dnia 24 listopada 2010 r., sygn. akt I OSK 167/10, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).

Sąd zauważa, że w kontrolowanym postępowaniu administracyjnym ustalono u skarżącego istnienie choroby alkoholowej. W ocenie organów obu instancji, taka diagnoza rodzi uzasadnione zastrzeżenia co do stanu zdrowia skarżącego. Ustalenia te oparto z kolei na opinii sądowo-psychiatrycznej, sporządzonej w sprawie karnej skarżącego, a przedstawionej organowi przez prokuratora. W ocenie Sądu, oparta na opinii sądowo-psychiatrycznej, wydanej na potrzeby prowadzonej przez prokuratora sprawy karnej, informacja o zastrzeżeniach co do stanu zdrowia kierującego pojazdem, stanowi informację wiarygodną (zob. wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 5 czerwca 2013 r., sygn. akt II SA/Bd 65/13; LEX nr 1351557). Organy administracji nie mają bowiem możliwości dokonywania merytorycznej kontroli takiej opinii. To zaś oznacza, że organy nie naruszyły art. 7 k.p.a., a przeprowadzone postępowanie wyjaśniające dało podstawę do podjęcia wszystkich niezbędnych ustaleń. Nie ma ponadto podstaw do kwestionowania okoliczności stwierdzonych w przedmiotowej opinii, tym bardziej, że skarżący nie zaprzecza stanowczo temu, iż cierpi na chorobę alkoholową - twierdzi bowiem jedynie, że jego problemy alkoholowe należą już do przeszłości, a obecnie pozostaje abstynentem. Sam fakt, że u skarżącego nie ujawniono dotychczas prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości nie ma znaczenia dla oceny legalności zaskarżonej decyzji. Okoliczność ta stanowi bowiem inną - niż wskazywana przez organ - przesłankę skierowania skarżącego na badanie lekarskie (art. 99 ust. 1 pkt 2 lit. "a" u.k.p). Sąd podziela przy tym ocenę organów obu instancji, że stwierdzenie przez biegłych psychiatrów istnienia choroby alkoholowej u kierującego pojazdem, rodzi uzasadnione zastrzeżenia co do stanu zdrowia kierującego i to w zakresie istotnie związanym z korzystaniem z uprawnień do prowadzenia pojazdami.

Niemniej jednak trzeba zauważyć, że wpływ lub brak wpływu choroby alkoholowej na zdolność kierowania pojazdami przez skarżącego jest przedmiotem badań, na które skarżący został skierowany. Stwierdzenie braku lub istnienia przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami należy bowiem do uprawnionego lekarza, który na podstawie badania lekarskiego wydaje stosowne orzeczenie (zob. wyrok NSA z dnia 21 października 2014 r., sygn. akt I OSK 584/13, niepubl.). Toteż w ocenie Sądu, uwagi skarżącego dotyczące jego abstynencji oraz postawy wobec alkoholu nie są adekwatnymi zarzutami względem zaskarżonej decyzji, a powinny być przedmiotem badania lekarskiego, na które skarżący został zgodnie z prawem skierowany.

Zarzuty skargi okazały się zatem nieuzasadnione. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę nie stwierdził również innych naruszeń prawa, które mogłyby uzasadnić uchylenie zaskarżonej decyzji. Mając powyższe na uwadze, Sąd oddalił skargę stosownie do art. 151 p.p.s.a.

W punkcie II wyroku Sąd - stosownie do art. 250 p.p.s.a. - orzekł ponadto o przyznaniu pełnomocnikowi skarżącego działającemu na zasadzie prawa pomocy kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Zasądzona kwota wynika z kolei z § 19 w zw. z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. "c" rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. 2013.461)”. (fragment uzasadnienia wyroku)

Komentuj
Bez poprawek w noweli Prawa o ruchu drogowym dot. straży
7 sierpnia 2015 | 0

b020068cbd2aa05ce83b588dc042cb06115da225

(2015-23)

Pozbawienie straż gminnych i miejskich możliwości przeprowadzania kontroli fotoradarowej kierowców zakłada nowelizacja Prawa o ruchu drogowym i ustawy o strażach gminnych. Senat ostatecznie poparł ustawę bez poprawek. Na etapie prac w komisjach senackich zaproponowana została poprawka, która przewidywała pozostawienie w gestii strażników miejskich i gminnych stacjonarnych fotoradarów. Sejm chciał odebrać strażom zarówno przenośnie jak i stacjonarne urządzenia. Jednak podczas posiedzenia Senatu wniosek o przyjęcie ustawy bez poprawek złożył senator Witold Gintowt-Dziewałtowski. Za takim rozwiązaniem opowiadał się wiceszef MIR Paweł Olszewski odpowiadający na pytania senatorów podczas posiedzenia Senatu. Za nowelizacją bez poprawek głosowało 71 senatorów, przeciw było 4, od głosu wstrzymało się 6 senatorów. Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta.

Podczas obrad 80. posiedzenia Senatu RP VIII kadencji rozpatrzono ustawę z dnia 24 lipca 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o strażach gminnych (druki sejmowe nr 2973, do druku nr 2973, 3222, do druku nr 3222, 3705 oraz druki senackie nr 1030, 1030 A). Przypomnijmy w dniu 28 lipca br. ustawa została skierowana do: Komisji Gospodarki Narodowej oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. Komisje wniosły o wprowadzenie czterech poprawek do ustawy (druk 1030A). Sprawozdawcą komisji na posiedzeniu Senatu był senator Bogusław Śmigielski.

Komentuj
Senat o ograniczeniu immunitetów dot. wykroczeń drogowych
7 sierpnia 2015 | 0

Senat RP na swoim 80. posiedzeniu VIII kadencji, w dniu 7 sierpnia br. rozpatrywał ustawę o zmianie ustawy o prokuraturze, ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, ustawy o ochronie danych osobowych, ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka oraz ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych (druki sejmowe nr 1195, do druku nr 1195, 3500, 3500-A oraz druki senackie nr 1007, 1007 A, 1007 B). Był to poselski projekt ustawy. Regulacja dotyczy umożliwienia posłom i senatorom, a także innym podmiotom, którym przysługuje ochrona immunitetowa, przyjęcie mandatu karnego w przypadku popełnienia wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji. Sejm uchwalił ustawę na 96. posiedzeniu w dniu 10 lipca 2015 r. Marszałek Senatu w dniu 13 lipca 2015 r. skierował ustawę do: Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich oraz do Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Posiedzenie Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich w tej sprawie odbyło się 22 lipca 2015 r. Komisja wnosi o wprowadzenie poprawek do ustawy (2) (druk nr 1007 A). Sprawozdawcą komisji na posiedzeniu Senatu będzie senator Andrzej Misiołek. Posiedzenie Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji w tej sprawie odbyło się 29 lipca 2015 r. Komisja wniosła o wprowadzenie poprawek (6) do ustawy (druk nr 1007 B). Sprawozdawcą komisji na posiedzeniu Senatu będzie senator Aleksander Pociej.

Ograniczenie immunitetów w odniesieniu do wykroczeń drogowych - obok m.in. posłów, senatorów i prokuratorów - obejmie także sędziów - zdecydował Senat, który nie wprowadził poprawek do przyjętej przed miesiącem w Sejmie ustawy. Za ustawą w wersji przyjętej przez Sejm - bez wprowadzania poprawek - głosowało 78 senatorów, 3 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Wcześniej senatorowie odrzucili wszystkie poprawki zgłoszone w drugiej połowie lipca przez senackie komisje, w tym zmianę zakładającą wykreślenie z ustawy zmian w Prawie o ustroju sądów powszechnych, dotyczących immunitetu sędziów. Za tą poprawką opowiedział się jeden senator, 79 było przeciw, zaś jedna osoba wstrzymała się od głosu. Ustawa, która trafi teraz do podpisu prezydenta.

Komentuj
Próbowała zdać egzamin za koleżankę. Teraz zarzut i kara do 5 lat więzienia
6 sierpnia 2015 | 0

36-letnia kobieta próbowała zdać egzamin praktyczny na prawo jazdy za swoją koleżankę. Posłużyła się jej dowodem osobistym. Policjantów wezwał egzaminator, który wykrył spisek. Okazało się, że znajoma 36-latki próbowała zdać egzamin na prawo jazdy już 15 razy.

Policjanci zostali wezwani do krośnieńskiego WORD-u. Zgłoszenie dotyczyło kobiety, która chciała przystąpić do egzaminu praktycznego na prawo jazdy, posługując się nie swoim dowodem osobistym. 36-letnia mieszkanka powiatu gorlickiego wsiadając do samochodu z egzaminatorem podpisała kartę egzaminacyjną i pokazała dowód osobisty. Egzaminator od razu zorientował się, że jest to próba oszustwa i wezwał Policję. Okazało się, że właścicielka dowodu kilkakrotnie próbowała już zdać u niego egzamin, natomiast kobieta, która siedziała obok niego w samochodzie, była zupełnie kimś innym. Funkcjonariusze ustalili, że 36-latka tydzień wcześniej spotkała się ze swoją koleżanką, która na 6 sierpnia miała zarezerwowany kolejny termin egzaminu na prawo jazdy. Ponieważ 39-letnia mieszkanka powiatu gorlickiego podchodziła do egzaminu już 15 razy, młodsza koleżanka zaproponowała, że pójdzie na egzamin za nią. Kobiety wdrożyły swój plan w życie, jednak zdarzenia nie potoczyły się tak jak zaplanowały. 36-latka przyznała, że to nie jej dowód i wyjaśniła całą sprawę. Została przewieziona na komendę, gdzie złożyła zeznania. 36-letnia mieszkanka powiatu gorlickiego prawdopodobnie usłyszy zarzuty fałszowania dokumentu i posłużenia się dokumentem innej osoby. Może grozić jej do 5 lat pozbawienia wolności.

Komentuj
O tablicach, których jednak nie ma
6 sierpnia 2015 | 0

2f7d5ccb9e3c171a71003a250ec984724146aea9

Tak wygląda bagażnik rowerowy i tablice rejestracyjne pojazdu zarejestrowanego we Francji. Trzecia tablica rejestracyjna jest tak zamontowana, że przez cały czas jest widoczna(521-36 fot. jola michasiewicz)

Problem w mijającym sezonie rowerowym - jak informował resort transportu - niezwłocznie miał być rozwiązany. Po wielu latach starań i apeli. Sekretarz stanu Zbigniew Rynasiewicz w kwietniu br. informował: Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju rozpoczęło prace analityczne dotyczące możliwości stworzenia krajowych uregulowań w zakresie bagażników rowerowych montowanych z tyłu pojazdu we wrześniu 2014 r., kierując wystąpienie do Stowarzyszenia Europejskich Administracji do spraw Rejestracji Pojazdów i Kierowców (EReg Association). Umożliwiło to poznanie stosowanych w innych państwach UE rozwiązań dotyczących takich bagażników rowerowych. Następnie przeprowadzono konsultacje z jednostkami uprawnionymi do przeprowadzania badań homologacyjnych dotyczące zakresu wymagań dla bagażników rowerowych w kontekście możliwości uregulowania ich w przepisach określających warunki techniczne pojazdów oraz zakres ich niezbędnego wyposażenia. W wyniku przeprowadzonej analizy Ministerstwo uznało, iż do uregulowania przedmiotowej kwestii, w sposób zapewniający porządek i bezpieczeństwo w ruchu drogowym, konieczna jest zmiana polskich przepisów, w drodze zmiany aktów wykonawczych. Wymaga to wydania pakietu czterech rozporządzeń, w których zostaną określone m.in. warunki techniczne dla pojazdu samochodowego z bagażnikiem rowerowym zamontowanym na kuli zaczepu urządzenia sprzęgającego pojazdu oraz możliwość oznaczania i wydawania dodatkowej tablic rejestracyjnej dla takich bagażników. Na przedmiotowy pakiet rozporządzeń będą składać się rozporządzenia zmieniające następujące akty wykonawcze ministra właściwego do spraw transportu:

- rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia,

- rozporządzenie w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów,

- rozporządzenie w sprawie trybu legalizacji tablic rejestracyjnych oraz warunków technicznych i wzorów znaku legalizacyjnego,

- rozporządzenie w sprawie wysokości opłat za wydanie dowodu rejestracyjnego, pozwolenia czasowego i tablic (tablicy) rejestracyjnych pojazdów.

Przedstawiając powyższe informuję, że przedmiotowe rozporządzenia zostały ujęte w wykazie prac legislacyjnych Ministra Infrastruktury i Rozwoju i rozpoczęto procedurę legislacyjną w zakresie ww. aktów normatywnych.

Niestety stosowne urzędy nie wydają trzeciej tablicy. I dlatego też, posłanka Iwona Kozłowska skierowała do ministra infrastruktury i rozwoju interpelacje nr 34061 właśnie w sprawie wydawania dodatkowych tablic rejestracyjnych na bagażnik rowerowy. Zainteresowani jednak nie mogli otrzymać tej tablicy - informuje posłanka i pyta:

1) na jakim etapie jest przygotowanie zapowiadanej regulacji?

2) na jakich zasadach będzie następowało wydanie trzeciej tablicy rejestracyjnej?

3) czy będzie to odpłatne?

4) kiedy zaczną obowiązywać przepisy na to pozwalające?

Komentuj
Na terenach niezabudowanych ekranów już nie będzie
5 sierpnia 2015 | 0

5e8e3d5996160d4eaa1d7059e64d6209c9639624

(521-52 fot. jola michasiewicz)

Uchwalona ustawa o zmianie ustawy Prawo ochrony środowiska tzw. ustawa antysmogowa zawiera również przepisy dotyczące zabezpieczenia przed hałasem. Ochronie mają podlegać tylko faktycznie użytkowane tereny, a nie dopiero zaplanowane do zagospodarowania. Zgodnie z ustawą obowiązek ochrony przed hałasem powstanie z chwilą pojawienia się faktycznego zagospodarowania terenu. Ma to zapobiec budowie ekranów akustycznych wzdłuż dróg przebiegających przez tereny niezamieszkałe, ale przeznaczone pod zabudowę w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Zmiana ustawy ma też zapewnić właściwy standard akustyczny w mieszkaniach, szpitalach, domach opieki społecznej lub w budynkach związanych ze stałym albo czasowym pobytem dzieci i młodzieży (czyli w obiektach, które z mocy art. 113 ust. 2 tej ustawy wymagają ochrony przed hałasem, ale zostały zlokalizowane na terenie służącym do działalności produkcyjnej, składowania i magazynowania). Za uchwaleniem noweli opowiedziało się 285 posłów, 145 było przeciwnych, a 3 wstrzymało się od głosu.

Komentuj
Strażak jadący na miejsce zbiórki po ogłoszeniu alarmu. Straci prawo jazdy?
3 sierpnia 2015 | 1

802d5b9e0ee71cdaf79f2d1b5fe881f10b5233f0

(521-29 fot. jola michasiewicz)

W Sejmie RP złożone zostały dwie interpelacje w sprawie braku regulacji prawnych dotyczących dojazdu strażaków OSP do remizy celem wzięcia udziału w akcji ratowniczo-gaśniczej, w świetle zaostrzenia przepisów ruchu drogowego czyli w sprawie ochrony strażaków OSP udających się na akcję przed utratą prawa jazdy wskutek przekroczenia prędkości (interpelacja nr 33902 oraz 33835). Złożył je poseł Józef Lassota i drugą grupa posłów: Zbigniew Chmielowiec, Bogdan Rzońca, Jan Warzecha. Obie zaadresowane do ministra spraw wewnętrznych. Strażacy zwrócili uwagę na brak regulacji prawnych chroniących ich przed utratą prawa jazdy, a przecież na wezwanie do alarmu muszą dojechać natychmiast, swoimi prywatnymi pojazdami. Pod rządami nowych przepisów strażak może stracić prawo jazdy. Czas dotarcia do pożaru czy wypadku to przecież często czas uratowania czyjegoś życia. Postawione pytanie dotyczy stanowiska resortu i ewentualnych odrębnych uregulowań dla strażaków-ochotników w czasie dojazdu na miejsce zbiórki po ogłoszeniu alarmu i wezwaniu strażaka. Ciekawi jesteśmy stanowiska MSW. A jak działo się, zanim przepis przewidujący ostre sankcje za przekroczenie prędkości 50 km/godz., wszedł w życie?

Józef Lassota interpelacja nr 33902

Szanowna Pani Minister!

W związku z moją pracą w Komisji Spraw Wewnętrznych zwrócili się do mnie członkowie Ochotniczych Straży Pożarnych z dość ważnym dla nich problemem będącym dużym utrudnieniem w ich pracy. Strażacy zwrócili uwagę na brak regulacji prawnych w czasie dojazdu na alarm, szczególnie w świetle od niedawna obowiązujących przepisów prawnych pozwalających na odbieranie prawa jazdy kierowcom, którzy w terenie zabudowanym przekroczyli prędkość o ponad 50 km/h.

Wiadomo jest, że kiedy zostaje ogłoszony alarm w remizie, ma on na celu ratowanie ludzi i ich dobytku, trzeba wówczas jak najszybciej udać się do remizy i wyjechać do akcji.

W celu błyskawicznego dotarcia do remizy strażak na ogół dostaje się swoim prywatnym samochodem, żeby było szybko i nawet jeśli pracuje 3 km od siedziby remizy, to jadąc przepisowo 50 km/h, a miejscami 40km/h dociera do niej po ponad 4 minutach. Po dotarciu na miejsce musi się przebrać, zgłosić, otrzymać informację, gdzie ma się udać i czasem również czekać na kierowcę. Liczba osób uprawionych do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi jest ograniczona, a kierowcy również muszą dojechać do remizy ze swojego miejsca pracy.

W szczególności problem z nowymi przepisami mogą mieć strażacy ochotnicy należący do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.

Procedura związana np. z gaszeniem pożaru polega na następujących etapach:

1.Koordynator otrzymuje zgłoszenie.

2.Dyżurny alarmuje jednostkę Państwowej Straży Pożarnej oraz najbliższą jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej i jednocześnie powiadamia za pomocą alarmu lub telefonicznie odpowiednią miejscowość.

3.Od tego momentu strażacy OSP mają 15 minut na dotarcie do miejsca zdarzenia.

Praktycznie niemożliwe jest, aby powyższe czynności jak, przebranie się itp. zawrzeć w czasie 5-7 minut. Do tego dochodzi jeszcze czas na sam dojazd do pożaru. Gdy jednostka nie dotrze w ww. czasie musi się rozliczyć i wytłumaczyć co spowodowało opóźnienie, dlatego aby dotrzeć na miejsce na czas strażacy wolą przekroczyć miejscami prędkość. Nie bez znaczenia jest również fakt, że w momencie gdy wydłuża się czas przyjazdu jednostki, pożar wywołuje coraz większe straty, a czasem są coraz mniejsze szanse na uratowanie ludzi.

Od niedawna obowiązują przepisy pozwalające na odbierania prawa jazdy kierowcom, którzy w terenie zabudowanym przekroczyli prędkość o ponad 50 km/h. W sytuacji kontroli prędkość taki strażak nie ma praktycznie możliwości obrony - straci prawo jazdy. Takie zatrzymanie prawa jazdy praktycznie nie podlega kontroli sądu, tak jak to ma miejsce przy odebraniu prawa jazdy z innych powodów.

Należy zaznaczyć, ze w Polsce jest około 678 tys. takich osób w ponad 16,4 tys. jednostek OSP. Zazwyczaj w 80% przypadków to właśnie strażacy z OSP są pierwsi na miejscu wypadku. To oni udzielają pierwszej pomocy. Czas w którym uda im się dostać na miejsce zdarzenia może zaważyć na czyimś życiu i zdrowiu.

W związku z powyższym bardzo proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

1.Jakie jest stanowisko Pani Minister w przedstawionej sprawie?

2.Czy przewiduje Pani wprowadzenie odrębnych uregulowań dla strażaków-ochotników w czasie dojazdu na miejsce zbiórki po ogłoszeniu alarmu i wezwaniu strażaka?

Komentuj
Koszty oświetlenia dróg podzielone
3 sierpnia 2015 | 0

Weszła w życie nowelizacja ustawy - Prawo energetyczne, która ogranicza obowiązek finansowania oświetlenia dróg przez gminy (2015.942). Zgodnie z nowymi regulacjami koszty podzielono między samorządy a zarządcę dróg krajowych, czyli Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Ustawa nakłada na GDDKiA obowiązek wnoszenia opłat za oświetlenie dróg ekspresowych i autostrad przebiegających przez teren danej gminy oraz odcinków innych dróg krajowych na terenach niezabudowanych. W przypadku dróg krajowych poza terenem zabudowanym gminy będą płacić za ich oświetlenie wyłącznie w określonych przypadkach. Chodzi o drogi wymagające odrębnego oświetlenia, które są przeznaczone do ruchu pieszych, rowerów lub są dodatkowymi jezdniami dróg krajowych do obsługi ruchu z terenów przyległych do pasa drogowego. Sejm VII kadencji uchwalił ustawę 27 maja 2015 r., a prezydent podpisał ją 18 czerwca br.

Komentuj
Zmiany ważne dla stacji kontroli pojazdów, służb mundurowych oraz strażaków
3 sierpnia 2015 | 0

fd6bb6e2134842f5cfe9d221bd41fb359bb4749d

(521- 33 fot. Rafał Zambrzycki)

Na swoim 98. posiedzeniu Sejm RP postanowił:

Po 1 stycznia 2016 r. m.in. szkoły samochodowe nadal będą mogły prowadzić stacje kontroli pojazdów. Umożliwić ma to nowelizacja ustawy - Prawo o ruchu drogowym, która pozwoli podmiotom niebędącym przedsiębiorcami prowadzić stacje kontroli pojazdów po 1 stycznia przyszłego roku. Obecnie prowadzą one takie stacje na podstawie konstytucyjnej zasady praw nabytych, lecz będą mogły to robić jedynie do 31 grudnia 2015 r. Chodzi np. o szkoły kształcące w zakresie naprawy i eksploatacji pojazdów, a także jednostki organizacyjne służb podległych lub nadzorowanych przez Ministra Spraw Wewnętrznych, Obrony Narodowej, Zdrowia, Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Infrastruktury i Rozwoju. Zmiana obejmie też jednostki ochrony przeciwpożarowej i pogotowia ratunkowego oraz wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego. Nowelizacja umożliwi dalszą edukację przyszłych diagnostów oraz kadr dla serwisów samochodowych i całej branży motoryzacyjnej. Sejm uchwalił ustawę 9 lipca 2015 r. Senat rozpatrzył ją 22 lipca br. i wniósł poprawki. 23 lipca 2015 r. sejmowa Komisja Infrastruktury rozpatrzyła stanowisko Senatu i przedstawiła sprawozdanie. Senat zaproponował 3 poprawki. Sejmowa Komisja Infrastruktury wnosi o przyjęcie dwóch poprawek i odrzucenie jednej. Zmiany, które Komisja proponuje przyjąć, precyzują, że stacje kontroli pojazdów będą mogły prowadzić jednostki systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego (nie pogotowia ratunkowego) oraz usuwają z katalogu podmiotów niebędących przedsiębiorcami, mogących prowadzić stacje kontroli pojazdów, wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego. Poprawka, którą Komisja proponuje odrzucić, rozszerza katalog podmiotów niebędących przedsiębiorcami, mogących prowadzić stacje kontroli pojazdów. Zgodnie z poprawką Senatu, byłyby to wszystkie jednostki systemu oświaty kształcące w zawodach związanych z naprawą i eksploatacją pojazdów. Stanowisko Komisji na posiedzeniu Sejmu przedstawi poseł Arkadiusz Litwiński. 

Usprawnienie systemu szkolenia kierowców pojazdów uprzywilejowanych służb mundurowych i OSP. To cel znowelizowanej ustawy o kierujących pojazdami, do której Senat zaproponował poprawki. Sejm rozpatrzy senackie zmiany na bieżącym posiedzeniu. Nowe przepisy mają usprawnić i uprościć system szkolenia kierowców pojazdów uprzywilejowanych służb mundurowych i ochotniczych straży pożarnych. Obecnie obowiązujące przepisy przewidują wprowadzenie od 4 stycznia 2016 r. obowiązku przeprowadzania szkoleń dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych. Jednak kierującym takimi samochodami w służbach mundurowych i ochotniczych strażach pożarnych umiejętności te są już przekazywane w ramach szkoleń wewnętrznych i bez zmiany obecnych przepisów kierowcy musieliby szkolić się dwukrotnie. W związku z tym nowelizacja znosi obowiązek ukończenia takiego nowego kursu dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi w Państwowej Straży Pożarnej, Policji, Straży Granicznej, Służbie Więziennej i Inspekcji Transportu Drogowego oraz w ochotniczych strażach pożarnych. Sejm uchwalił ustawę 25 czerwca 2015 r. Senat wprowadził do ustawy 5 poprawek, głównie o charakterze doprecyzowującym. Jedna z poprawek senackich zwalnia z obowiązku ukończenia kursu kierowania pojazdami uprzywilejowanymi także funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu.

Komentuj
Prezydent podpisał
3 sierpnia 2015 | 0

Prezydent RP Bronisław Komorowski podpisał nowelę ustawy - Prawo o ruchu drogowym, dopuszczającą od 2016 r. możliwość sprawdzenia przez kierowcę on-line informacji o punktach karnych czy badaniach technicznych pojazdów.

 

Informacja w sprawie ustawy z dnia 24 lipca 2015 roku

o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw.

Celem ustawy z dnia 10 lipca 2015 roku o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw jest podniesienie poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz bezpieczeństwa obrotu pojazdami na rynku wtórnym poprzez zwiększenie zakresu informacyjnego danych wprowadzanych do Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP) i Centralnej Ewidencji Kierowców (CEK).

W centralnej ewidencji pojazdów gromadzone będą dane i informacje o pojeździe, w tym dane identyfikujące pojazd, o właścicielu pojazdu, posiadaczu oraz użytkowniku pojazdu użytkowanego w drodze umowy leasingu, obejmujące imię i nazwisko (nazwę lub firmę), numer PESEL (numer REGON), adres zamieszkania (siedziby), o zawartej umowie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu, w tym imię i nazwisko (nazwę lub firmę) ubezpieczonego, adres zamieszkania (siedziby) ubezpieczonego, o badaniach technicznych pojazdu, o wydanych dokumentach i znaczeniach pojazdu oraz o treści adnotacji urzędowych zamieszczanych w dokumentach pojazdu zgodnie z ustawą oraz z odrębnymi przepisami. Regulacja przewiduje ponadto możliwość zwiększenia gromadzonych danych w przyszłości, dzięki rozwiązaniu delegującym szczegółowe dane o pojeździe na poziom rozporządzenia.

Wprowadzenie obowiązku przekazywania danych w drodze teletransmisji oraz możliwości wyjaśniania niezgodności danych, a także stworzenie podstaw prawnych dla szeregu e-usług (dostępu online dla kierowców do własnych danych i informacji, Udostępnij dane pracodawcy, Sprawdź szkołę jazdy i Mój pojazd) zapewni wyższą jakość oraz dostępność danych dla obywateli i przedsiębiorców. Dane zgromadzone w ewidencji udostępniać się będzie każdemu zainteresowanemu w postaci elektronicznej przy użyciu systemu teleinformatycznego. Informacje udostępniane będą także na wniosek właściciela pojazdu, posiadacza pojazdu powierzonego przez podmiot zagraniczny oraz użytkownika pojazdu użytkowanego na podstawie umowy leasingu, o rejestrację którego wnioskował leasingodawca (właściciel pojazdu). Inne podmioty będą mogły uzyskać dostęp do danych z centralnej ewidencji pojazdów, jeżeli wykażą swój uzasadniony interes.

Ustawa, co do zasady, wejdzie w życie z dniem 4 stycznia 2016 r.

Komentuj
Ustalone nowe maksymalne stawki za parkowanie i usuwanie pojazdów
3 sierpnia 2015 | 0

W obwieszczeniu Ministra Finansów z dnia 4 sierpnia 2015 r. w sprawie ogłoszenia obowiązujących w 2016 r. maksymalnych stawek opłat za usunięcie pojazdu z drogi i jego parkowanie na parkingu strzeżonym ogłoszone zostały te na 2016 r. Maksymalna wysokość opłaty za usunięcie pojazdu z drogi wyniesie 111 zł w przypadku roweru lub motoroweru (teraz 112 zł), motocykla - 219 zł (221 zł), pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t - 480 zł (485 zł), pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t do 7,5 t - 599 zł (606 zł), pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 7,5 t do 16 t - 848 zł (858 zł), pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 16 t - 1250 zł (1265 zł), pojazdu przewożącego materiały niebezpieczne - 1521 zł (1539 zł).

Komentuj
Brak znaku drogowego to niedopuszczalna pułapka
1 sierpnia 2015 | 0

5985ef59e8ee48ad09ebbecbc222770dfc0a4943T-34 wskazuje, że na danej drodze publicznej jest pobierana opłata elektroniczna,

stosowana jest do znaków E-15a,E-15c,E-15d,E-15fiE-15g (521-32)

Organ tej rangi co Inspekcja Transportu Drogowego powinien mieć świadomość, że wraz z zarządcą drogi reprezentuje państwo wobec obywatela, a państwo nie powinno zastawiać na użytkowników dróg pułapek wynikających z wadliwego funkcjonowania jego organów - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Na wokandę trafiła sprawa przeciwko kierowcy, któremu Inspekcja Transportu Drogowego wystawiła karę administracyjna w wysokości 3 tys. złotych za przejazd po drodze ekspresowej bez uiszczenia wymaganej opłaty elektronicznej. Na drodze nie było znaku informacyjnego o poborze takiej opłaty. W opinii Głównego Inspektora Transportu Drogowego kierowca ma obowiązek znać przepisy dotyczące dróg publicznych. Natomiast Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. VI SA/Wa 886/13), uchylił karę. Podniósł sprawę, czy droga ta była oznaczona zgodnie z wymogami przepisów wykonawczych. Następnie ITD zaskarżyła wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego podnosząc, że uzależnienie opłaty elektronicznej od tego, czy znak drogowy informujący o obowiązku jej uiszczenia został ustawiony czy nie, całkowicie niweczyłoby ochronę kierujących pojazdami przed działaniami zarządców dróg, bowiem pomimo tego, że drogi krajowe oraz ich odcinki, za które pobiera się opłatę elektroniczną muszą być wymienione w akcie powszechnie obowiązującym, jakim jest rozporządzenie, to jednak przy tak przyjętej interpretacji znaczenia znaku drogowego z tabliczką T-34, jak chce tego WSA, nie wiadomo by było, czy pobiera się na nich opłatę elektroniczną czy też nie. Dodatkowo kierujący pojazdami byliby często zaskakiwani ustawianymi znakami drogowymi. Taka interpretacja przepisów naruszałaby pewność obrotu prawnego w zakresie obowiązku uiszczenia opłaty elektronicznej oraz przepisów określających sankcje za ich nieuiszczenie. I tu właśnie Naczelny Sąd Administracyjny (sygn. akt II GSK 502/14) orzekł jak na wstępie.

Komentuj
Podejrzany o popełnienie wykroczenia ma prawo do obrony i powinien być pouczony
1 sierpnia 2015 | 0

W życie weszła nowelizacja ustawy Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (uchwalona 15 maja 2015 r.; podpisana przez prezydenta w dniu 3 czerwca br., opublikowana w dzienniku ustaw - 2015.841). Celem nowych przepisów jest dostosowanie systemu prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 czerwca 2014 r. (sygn. akt K 19/11). Nowelizacja przyznaje prawo do obrony już osobie podejrzanej o popełnienie wykroczenia, co do której muszą zostać podjęte czynności wyjaśniające oraz zobowiązuje organy prowadzące czynności do pouczenia tej osoby - przed przystąpieniem do przesłuchania - o możliwości skorzystania z takiej pomocy. Dotychczas prawo takie miały dopiero tzw. osoby obwinione, czyli takie, przeciwko którym już wniesiono wniosek o ukaranie za wykroczenie. Nowelizacja stanowi, że podejrzany lub obwiniony, w postępowaniu wyjaśniającym, może mieć tylko jednego obrońcę, w postaci adwokata lub radcy prawnego. Ponadto zgodnie z nowelizacją obrońca podejrzanego otrzyma prawo wglądu w akta postępowania przygotowawczego. Na odmowę dostępu możliwe będzie złożenie zażalenia.

Komentuj
Komunikat MIR: dopuszczenie do ruchu „anglików”
31 lipca 2015 | 0

31 lipca 2015 r. zostały ogłoszone w Dzienniku Ustaw rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju:

-z 2 lipca 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (Dz. U. poz. 1076),

-z 13 lipca 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. poz. 1077).

Przepisy rozporządzeń wejdą w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, tj. 15 sierpnia 2015 r.

Przepisy rozporządzeń pozwolą na dopuszczenie do ruchu nowych samochodów osobowych, objętych ramową dyrektywą homologacyjną oraz pojazdów uprzednio zarejestrowanych na terytorium państw członkowskich UE.

Pojazdy z kierownicą po prawej stronie powinny zostać dostosowane do ruchu prawostronnego w zakresie: świateł zewnętrznych, lusterek wstecznych, prędkościomierza wyskalowanego w km/h (lub jednocześnie w km/h i mph).

Spełnienie tych wymogów ma być weryfikowane podczas okresowego badania technicznego, przeprowadzanego przed pierwszą rejestracją w Polsce. Przepisy umożliwiające rejestrację pojazdów z kierownicą umieszczoną po prawej stronie zostały opracowane w celu wypełnienia wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 20 marca 2014 r. w sprawie C-639/11.

Warunki dopuszczenia pojazdów do ruchu zostały określone w oparciu o analizę wyroku ETS oraz po dokonaniu oceny stanu prawnego obowiązującego w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej.

Rozporządzenia zostały ponadto poddane procedurze notyfikacji w Komisji Europejskiej. Notyfikacja daje możliwość wszystkim krajom członkowskim UE zaopiniowania nowych przepisów technicznych nie będących implementacją prawa unijnego, a jedynie regulacjami krajowymi.

Komentuj
Stanowisko Senatu ws. fotoradarów w gestii straży miejskich
31 lipca 2015 | 0

9156d2b37c4a7d85eec5cff8fe6f6522b7b36316

(521-56 fot. jola michasiewicz)

W Sejmie (24. lipca) posłowie większością 404 głosów przyjęli nowelę ustawy - Prawo o ruchu drogowym pozbawiającą strażników uprawnień dokonywania pomiarów prędkości pojazdów za pomocą fotoradarów stacjonarnych. Ostro sprzeciwili się tu samorządowcy. Na kolejnym etapie procedowania, podczas posiedzenia senackiej Komisji Samorządu przekonywali senatorów do konieczności zmian w zatwierdzonej. Przyjęto dwie poprawki, które - w dużym stopniu - przywracają możliwość korzystania z fotoradarów strażom gminnym i miejskim. Pierwsza - najważniejsza - zakłada, że strażnicy wciąż będą mogli posługiwać się fotoradarami stacjonarnymi oraz urządzeniami rejestrującymi przejazd na czerwonym świetle. Druga z przyjętych poprawek zamyka pozostawioną przez posłów lukę dotyczących mandatów, które nie zostały zapłacone. Po burzliwej dyskusji, ostatecznie przedstawiciele komisji zgodzili się z wnioskiem o przywrócenie fotoradarów stacjonarnych, chodź minimalną większością głosów. Rekomendacją komisji będzie przywrócenie uprawnień do fotoradarów stacjonarnych. Senat głosować ma nad poprawioną ustawą, następnie przepisy wrócą do niższej izby parlamentu, gdzie uzyskać muszą aprobatę większości posłów.

Komentuj
Naczelny Sąd Administracyjny: słusznie odmówiono wydania prawa jazdy
30 lipca 2015 | 0

Naczelny Sąd Administracyjny postanowił oddalić skargę kasacyjną Rzecznika Praw Obywatelskich (sygn. I OSK 2961/13) od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z 24 września 2013 r., (sygn. akt II SA/OI 644/13), w sprawie skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie z 6 czerwca 2013 r. (nr SKO.522.59.2013), w przedmiocie wydania prawa jazdy. Uznano, że osoby, które po 18 stycznia 2013 r. - czyli już po wejściu w życie ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami - ubiegały się o wydanie prawa jazdy kategorii A, nie mogą otrzymać takiego dokumentu, jeśli nie spełniają obecnie wymogu minimalnego wieku określonego w ustawie z 2011 r. Dotyczy to nawet takiej sytuacji, gdy pozytywny wynik egzaminu państwowego na prawo jazdy uzyskano przed wejściem w życie wskazanej ustawy.

Komentuj
Grywalizacja kodeksu drogowego. Nagrody zamiast kar
30 lipca 2015 | 0

Rywalizacjalubgryfikacjalubramifikacja(ang.gamification) - wykorzystanie mechaniki znanej np. z gier gabularnych i komputerowych, do modyfikowania zachowań ludzi w sytuacjach niebędących grami, w celu zwiększenia zaangażowania ludzi. Technika bazuje na przyjemności, jaka płynie z pokonywania kolejnych osiągalnych wyzwań, rywalizacji, współpracy itp. Grywalizacja pozwala zaangażować ludzi do zajęć, które są zgodne z oczekiwaniami autora projektu, nawet jeśli są one uważane za nudne lub rutynowe. Czy wprowadzone 18 maja br. do kodeksu karnego zaostrzenie sankcji za nieprzepisową jazdę daje pozytywne skutki? Trudno jeszcze teraz ocenić. A może należałoby spróbować pójść szwedzką świeżką? Tam - dla eksperymentu - postawiono radar, który fotografował wszystkie pojazdy - niezależnie od tego, czy kierowca przekraczał dozwoloną prędkość. Kierujący natychmiast otrzymywał informację, czy jedzie prawidłowo, czy nie. Jeśli natomiast respektował nakazy drogowe, to brał udział w loterii, w której mógł wygrać sporą kwotę pieniędzy. Nagroda fundowana była z mandatów osób łamiących przepisy. Pomysłodawcy tej nietypowej loterii wykorzystali zasadę grywalizacji. Polega ona na przeniesieniu mechanizmów gry do ludzkiego życia i coraz częściej wykorzystywana jest w marketingu i biznesie. Jak się okazuje, wszyscy lubimy wygrywać. Kanadyjski badacz Gabe Zichermann, który zajmuje się procesami gamifikacji, wskazuje, że nagroda często polega na zyskaniu statusu. Określone zachowanie opłaca się więc nie tylko z powodu gratyfikacji pieniężnej, lecz także uzyskaniu prestiżu i statusu. Zichermann twierdzi, że taka motywacja występuje u wielu sportowców. Status sprawia, że człowiek, który go posiada, czuje się lepszy i ważniejszy. Zdaniem badaczy ludzki mózg ma zakorzeniony mechanizm gratyfikacji, który sprawia, że człowiek czuje się świetnie, gdy zrobi coś dobrego. - Jonathan Haidt badał to na przykładzie emocji, którą nazywamy uwzniośleniem. Jeżeli robimy coś dobrego, to czujemy się lepiej. Tak samo jest z grywalizacją, jeżeli wygrywamy, to czujemy się lepiej na swój sposób i mamy lepszą chemię w mózgu - mówi Piotr Bucki. Czy rywalizacja jest możliwa w naszych realiach?

Komentuj
Będą analizy zagrożeń w ruchu drogowym
30 lipca 2015 | 0

b078198f051abc413491bd9cf303933aac301bb2

(521-30)

W życie weszło rozporządzenie w sprawie sposobu ustalania wystąpienia zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub wystąpienia zdarzenia zmniejszającego stopień tego bezpieczeństwa. Rozporządzenie wydano na podstawie ustawy o autostradach płatnych. Zgodnie z jego treścią, GDDKiA ma analizować, czy na skutek zdarzenia doszło do powstania zatoru drogowego, tendencja tworzenia zatoru jest rosnąca czy malejąca, oraz czy istnieje możliwość zastosowania innych środków niż odstąpienie od poboru opłat, np. wprowadzenie objazdów, zwiększenie obsady na placu poboru opłat, uruchomienie pasów o zmiennym kierunku ruchu. Następnie GDDKiA, na podstawie analizy, uwzględniającej warunki pogodowe, porę dnia i roku, płynność ruchu, długość zatoru i przewidywany czas jego likwidacji, przewidywany czas zatrzymania ruchu drogowego oraz sposób zachowania użytkowników autostrady, stwierdza, czy zdarzenie lub zator spowodowały wystąpienie zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub zmniejszenie stopnia tego bezpieczeństwa. GDDKiA ma brać pod uwagę, czy została przekroczona krytyczna wartość natężenia ruchu w stosunku do maksymalnej przepustowości PPO, koniec kolejki pojazdów wykracza poza pas wyłączania, oraz czy na odcinku między węzłami autostrady doszło do zatrzymania ruchu drogowego w wyniku zdarzenia powodującego konieczność ewakuacji osób lub mienia poza obszar zagrożenia. Informacje o wystąpieniu zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego mają być niezwłocznie przekazywane ministrowi właściwemu do spraw transportu. Ponadto, GDDKiA ma również przedstawiać półroczne sprawozdania z przeprowadzanych analiz oraz działań.

Komentuj
Państwo dofinansuje zakup elektrycznego auta
30 lipca 2015 | 0

17702ed207d83ee2895d163c31039854b0ddf1fc

af0a5e884c0b03f9d76964846ed472bdad5e4906

82f5fdb24c95f665f025728298069afeb6732b15

d729af99d69fab596be276a98e1c4c277cced7aa635404d2ebe5c793e803c1507efbeb187b251bd6

(521-14-19 fot. jola michasiewicz)

Francuski parlament przyjąć nową ustawę energetyczną, w której wśród przepisów przewidziano m.inn. nawet 10 tys. euro wsparcia na zakup samochodu elektrycznego. Zdaniem szefowej Forum Analiz Energetycznych dr Joanny Maćkowiak-Pandery, francuska ustawa o transformacji energetycznej, to "najbardziej ambitny w całej UE i prawdopodobnie na świecie akt prawny, ponieważ kompleksowo podchodzi do zmiany modelu wytwarzania, a przede wszystkim konsumpcji energii w perspektywie długookresowej - do 2030, a nawet 2050 r." Ustawa wprowadza wysoki podatek za emisję CO2. Ceny opłaty za emisję tony CO2 wyniosą 22 euro już w przyszłym roku, 56 euro w 2020 r. a w 2030 r. nawet 100 euro. W Polsce, ceny uprawnień kształtują się obecnie na poziomie 7 euro za tonę CO2. Francuzi chcą obniżyć emisję dwutlenku węgla o 40 procent do 2030 w porównaniu do roku 1990. Do zmiany miksu energetycznego przyczynić ma się obniżenie zużycia energii o jedną piątą do 2030 roku, a do 2050 roku o 50 proc. Z nowo przyjętych rozwiązań wynika, że Francuzi będą też musieli zmienić nieco swoje przyzwyczajenia motoryzacyjne - oprócz promocji transportu rowerowego, chcą walczyć z najbardziej emisyjnymi paliwami. Właściciel starego diesla, który zdecyduje się na zamianę na samochód elektryczny może liczyć na 10 tys. euro wsparcia na zakup nowego samochodu. Do 2025 r. 50 proc. wszystkich nowo kupionych przez gminy samochodów ma być niskoemisyjna, podobnie jak 20 proc. nowych autobusów i 10 proc. samochodów w firmach taksówkowych i zajmujących się wynajmem samochodów. Nowe prawo przewiduje też ulgi podatkowe na instalacje stacji ładowania samochodów elektrycznych.

Komentuj
Komisje senackie za pozbawieniem straży możliwości używania fotoradarów
29 lipca 2015 | 0

7afc30535bd53fc8aeec38a3b9691a30f58f2140

(521-5)

Komisja Gospodarki Narodowej oraz Komisja Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej Senatu RP na swoim wspólnym posiedzeniu wniosły cztery poprawki do ustawy uchwalonej w dniu 24 lipca 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o strażach gminnych (druk nr 1030A). Zaproponowano treść uchwały Senatu RP: wprowadza do jej tekstu następujące poprawki: 1) w art. 1 w pkt 1 lit. a i b otrzymują brzmienie: “a) w ust. 2 w pkt 1 lit. b otrzymuje brzmienie: “b) naruszającego przepisy ruchu drogowego, w przypadku ujawnienia i zarejestrowania czynu przy użyciu stacjonarnego urządzenia rejestrującego;”, b) w ust. 3 pkt 3 otrzymuje brzmienie: “3) używania stacjonarnych urządzeń rejestrujących;”,”; 2) w art. 1 skreśla się pkt 2; 3) w art. 2, pkt 2 otrzymuje brzmienie: “2) wyposażenia, w tym środków przymusu bezpośredniego, broni palnej, stacjonarnych urządzeń samoczynnie ujawniających i rejestrujących naruszenia przepisów ruchu drogowego, środków technicznych służących do obserwowania i rejestrowania obrazu zdarzeń w miejscach publicznych, pojazdów;”; 4) po art. 2 dodaje się art. 2a w brzmieniu: “Art. 2a. Do spraw o wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji, ujawnionych przez straże gminne (miejskie) przy użyciu przenośnych albo zainstalowanych w pojeździe urządzeń rejestrujących, wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, stosuje się przepisy dotychczasowe.”

Komentuj
A może antyalkoholowa bransoletka? Czy zda egzamin?
27 lipca 2015 | 0

Problem pijanych kierowców doceniają także ustawodawcy w Wielkiej Brytanii. Od lipca sądy mogą tu nakazać noszenie antyalkoholowej opaski. Ta specjalna bransoletka to czujnik owinięty wokół kostki, który dokonuje pomiaru co 30 minut. Jeżeliw pocie skazanego wykryte zostaną ślady alkoholu, urządzenie błyskawicznie powiadamia policję i dalej... Dalej wiadomo, kolejna jeszcze surowsza kara. Urządzenie nie będzie stosowane w przypadku osób uzależnionych od alkoholu, ani wymagających opieki medycznej. Rozwiązanie wprowadzone jest pilotażowo na okres roku w czterech gminach, ma objąć 150 sprawców drobnych wykroczeń. Dodajmy, iż w Wlk. Brytanii od dwóch lat może być orzekany czasowy zakaz spożywania alkoholu. Dotychczasowi skazani obowiązkowo dokonywali meldunku na posterunku policji, gdzie tradycyjnie dmuchali w balonik. Podobna antyalkoholowa opaska jest stosowana w USA. Profesor Keith Humphreys, były doradca Białego Domu ds. zwalczania narkotyków, powiedział BBC, że w Dakocie Południowej, gdzie po raz pierwszy wprowadzono program, przyniósł on wymierne rezultaty. Liczba zatrzymanych pijanych kierowców(którzy popełnili to wykroczenie więcej niż raz) zmniejszyła się o 12%, zaś liczba aresztowań nietrzeźwych sprawców przemocy domowej spadła o 9%.

Komentuj
Jaka jest podstawa homologacji przyczep motocyklowych - pyta posłanka
27 lipca 2015 | 0

Do ministra infrastruktury i rozwoju z interpelacją (nr 33926) zwróciła się posłanka Alicja Olechowska, sprawa dotyczy homologacji przyczep motocyklowych ciągniętych za pojazdem. Zwracam się do Pani z prośbą o udzielenie informacji na podstawie jakich przepisów producenci przyczep motocyklowych, specjalnie przystosowanych do ciągnięcia za jednośladami z silnikiem, mogą uzyskać homologację dla swoich produktów - pyta. Zgodnie z Kodeksem Ruchu Drogowego tj. w art. 71, ust. 3 taka przyczepa jest dopuszczona do ruchu, gdy spełnia warunki określone w art. 66., a art. 70g jasno określa, że nie wolno wprowadzać do obiegu pojazdu nie posiadającego homologacji. Ponadto dyrektywa 2007/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 5 września 2007 r. wskazuje, że pojazdy samochodowe (którym jest motocykl) i ich przyczepy muszą posiadać homologację. Producenci przyczep motocyklowych wskazują, że ich produkcja jest małoseryjna (od kilku do kilkudziesięciu sztuk rocznie), często wykonywana na indywidualne zamówienie. Zazwyczaj są to przyczepy do ciągnięcia przez motocykle i skutery, a ich moc, masa i “charakter” jest odmienny - w zależności od potrzeb klienta. Trudno jest stworzyć przyczepę uniwersalną tj. samochodową, która łączy się standardowym zaczepem kulowym tak jak z samochodem. Rozwiązania konstrukcyjne przyczep motocyklowych do ciągnięcia za motocyklem są inne. Jedne przyczepy mają dwa koła, inne jedno, mogą mieć zawieszenie pompowane z amortyzatorami, sprężynowe z amortyzatorami i na wałku skrętnym gumowym, z hamulcami hydraulicznymi lub bez hamulców. Również rodzaj zaczepu jest inny kulowy i przegub cardana. Według uzyskanych przeze mnie informacji ustawodawca nakłada obowiązek homologacji, ale nie reguluje i nie ujmuje w sposób szczegółowy i precyzyjny możliwości uzyskania jej dla tego rodzaju przyczep. Regulacje przewidują jedynie łączenie przyczep z kategoriami pojazdów M i N natomiast nie odnoszą się do kategorii L. Jednak nie oznacza to, że zakazuje homologacji tego rodzaju przyczep lub zakazuje w ogóle ich wytwarzania i użytkowania - czytamy dalej. Według Kodeksu Ruchu Drogowego można w Polsce jeździć z przyczepą, pomijając fakt niejasnej homologacji. Problemem powstaje w momencie, gdy klient chce z nią poruszać się po krajach Unii Europejskiej. Osoba kupująca wraz z zakupem prosi o dokument, który dopuszcza taką przyczepę do ruchu, homologację, czy deklarację zgodności COC - podsumowuje. I stawia pytanie: czy istnieją określone procedury badawcze, akty prawne, które zezwalają, bądź zabraniają użytkowania przyczepy motocyklowej po drogach publicznych Polski i Unii Europejskiej? Jeśli tak, to proszę o wskazanie podstawy prawnej oraz w jaki sposób producenci przyczep motocyklowych mogą uzyskać świadectwa homologacji, dokumentu stwierdzającego dopuszczenie takich pojazdów do ruchu bądź zwolnienia z homologacją dzięki któremu użytkowanie przyczep motocyklowych na terenie Unii Europejskiej nie będzie budziło zastrzeżeń?

Komentuj

Statystyka

Mniej telefonujemy w samochodzie
16 sierpnia 2015 | 0

KRAJOWA RADA BRD: Rośnie świadomość Polaków dotycząca zasad zachowania bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Coraz mniej kierowców używa telefonów komórkowych podczas jazdy. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego opublikowała najnowszy raport wskazujący pozytywny trend - spada wskaźnik korzystania z telefonów komórkowych podczas prowadzenia pojazdu.

Na zlecenie Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Instytut Transportu Samochodowego oraz firma Heller Consult sp. z o. o. zebrały dane o 99 943 kierujących pojazdami (w tym 80 276 samochodami osobowymi, 683 - taksówkami) w 16 województwach na wszystkich kategoriach dróg (autostradach, drogach ekspresowych, krajowych, wojewódzkich i powiatowych).

Zlecanie tego typu badań pozwala nam na bieżąco diagnozować skalę problemu, obserwować zmiany zjawiska w czasie i rekomendować adekwatne środki zaradcze. Jednocześnie podejmujemy działania mające na celu informowanie i uświadamianie kierowcom, jak dużym zagrożeniem dla bezpieczeństwa na drodze są ryzykowne zachowania, w tym korzystanie z telefonów komórkowych podczas prowadzenia pojazdu- mówi Agata Foks, sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Wskaźnik korzystania z telefonów komórkowych przez kierujących samochodami osobowymi w Polsce spadł z 4,1% w 2014 r. do 2,9% w pierwszej połowie 2015 r. Badanie pokazuje, że więcej kobiet (3,1%) niż mężczyzn (2,9%) korzystało z telefonów podczas jazdy w 2015 roku. Były to głównie osoby dorosłe, w przedziale wieku 25 - 60 lat (3,1%). Najmniej rozmów przeprowadziły osoby starsze, powyżej 61 roku życia (0,9%). Pomiary pokazały, że więcej kierujących samochodami osobowymi korzystało z telefonów komórkowych na obszarze niezabudowanym - 3,1% niż zabudowanym - 2,9%. Biorąc pod uwagę rodzaj drogi - najczęściej rozmawiamy przez telefon na drogach ekspresowych - 5,2%, najrzadziej na autostradach - 1,9%. Wskaźnik obejmujący kierujących pozostałymi pojazdami (ciężarowymi, dostawczymi, motocyklami, motorowerami i rowerami) wyniósł w pierwszej połowie 2015 r. 4,4%.

W przeprowadzonym przez KRBRD w 2014 r.. badaniu opinii publicznej, na pytanie jak często podczas jazdy samochodem/motocyklem rozmawia Pan(i) przez telefon komórkowy, aż 64% kierowców zadeklarowało, że rozmawia odpowiednio: rzadko (26%), czasami (27%), często (7%) i bardzo często (4%).

Rozmawianie przez telefon w czasie jazdy obniża zdolność prawidłowego prowadzenia pojazdu i wpływa bezpośrednio na czas reakcji kierowcy. Przekłada się tym samym np. na długość drogi hamowania, możliwość zachowania bezpiecznej odległości między pojazdami czy skuteczność reagowania w przypadku wystąpienia na drodze sytuacji zagrożenia. Pamiętajmy, że ludzki umysł ma ograniczone możliwości przetwarzania docierających informacji. Gdy wykonujemy kilka czynności równocześnie, każda z nich uzyskuje odpowiednio mniej uwagi. Im czynności te są bardziej skomplikowane, tym większe ryzyko spowodowania wypadku – dodaje Agata Foks, sekretarz KRBRD.

W których regionach kraju rozmawiamy najwięcej?

Najwyższy wskaźnik stosowania telefonów podczas jazdy, wśród wszystkich 16 regionów zanotowano w województwach: małopolskim (5,2%), wielkopolskim (5,0%) i mazowieckim (4,6%). Najniższy w województwach: pomorskim (1,3%), śląskim (1,7%) i warmińsko-mazurskim (1,8%).

42f1f70df57aaad25fddfff18fb09ffa754b8871

(521-55)

Komentuj
Spadek wypadków, zabitych i rannych (lipiec 2015)
16 sierpnia 2015 | 0

1421be33bd9330d5476fac452861b8e303bf3a73

(521-20 fot. MSW)

Mniej wypadków drogowych oraz spadek liczby zabitych i rannych osób - tak przedstawia się bilans bezpieczeństwa na polskich drogach w lipcu. Według wstępnych danych, w wypadkach zginęło o 32 osoby mniej, niż w lipcu 2014 r. Spadła także liczba wypadków - o 542 oraz liczba osób rannych - o 752.

Bezpieczny lipiec. - Od momentu wejścia w życie nowych, zaostrzonych przepisów drogowych, kierowcy jeżdżą zdecydowanie wolniej - podkreśliła Małgorzata Woźniak, rzecznik MSW podczas briefingu podsumowującego pierwszy miesiąc wakacji na naszych drogach. Przypomnijmy, że od 18 maja kierowcom, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym, prawo jazdy jest odbierane bezpośrednio przez kontrolującego ich policjanta. Jeżeli osoba ta będzie w dalszym ciągu prowadzić pojazd bez prawa jazdy, 3 miesięczny okres jest  przedłużony do 6 miesięcy. Do tej pory policja odebrała 6 694 prawa jazdy.

To jeszcze nie koniec wakacji. - Wstępne statystyki pokazują, że na naszych drogach jest coraz bezpieczniej. Zbliża się sierpień, więc cały czas apelujemy o rozsądek - podkreśliła rzecznika MSW oraz dodała, że poprawa bezpieczeństwa to zasługa nowych przepisów. - W trakcie jazdy w upałach nasza koncentracja jest bardzo ograniczona. Topi się także asfalt, więc kierowcy muszą bardzo uważać, zwłaszcza na zakrętach. Pamiętajmy też o tym, że nagrzany układ hamulcowy sprawia, że hamulce są mniej skuteczne - przypomniał mł. insp. Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji. Podczas briefingu mł. insp. Marek Konkolewski zdementował także pojawiające się w mediach informacje na temat zmian w wysokościach mandatach karnych.

Bezpieczny Autobus. Małgorzata Woźniak zachęciła także do korzystania z e-usługi “Bezpieczny Autobus”. Jest to usługa, która została uruchomiona w czerwcu zeszłego roku, a do tej pory skorzystało z niej 225 tys. użytkowników, z czego tylko w lipcu tego roku 13,5 tys. osób. - Dzięki usłudze dostępnej na stronie www.bezpiecznyautobus.gov.pl możemy sprawdzić, czy autobus, który wiezie np. nasze dzieci na wakacje ma ważne ubezpieczenie OC i badania techniczne. Aby to sprawdzić nie musimy wychodzić z domu. Każdy rodzic może sprawdzić, czy autobus, który wiezie ich dzieci, jest sprawny i dopuszczony do ruchu - przypomniała rzeczniczka MSW.

Komentuj

Przegląd prasy

Letni poślizg niekontrolowany, co to jest i kiedy może powstać
10 sierpnia 2015 | 0

a42dce4fff9f8884f8bfd6fdf823b874e1b37967

2866fbead2730a8d2738467ac53ae50ba352bf80605b2ad98ee63d1063a698b911eef2532268f961

5bdeea6b992b7b6ac8804158540d9ba25bc5ab46

a757fd1bfd46dde3cdf2613019d92b98a8a01cdb

b28c05c1cfbf18df0cd1c0e7bd78184975ca00a4

bc2f7692e25855e4e761f0a8ee66c3c9faa627e1

Jeśli nawierzchnia jezdni jest mokra, należy przede wszystkim zwolnić i jechać ostrożnie, szczególnie uważając podczas pokonywania zakrętów - radzi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Aby uchronić się przed poślizgiem zarówno hamowanie jak i skręty kierownicy powinny być wykonywane ostrożnie, jak najmniej gwałtownie. Jeśli do poślizgu dochodzi na zakręcie mamy do czynienia z podsterownością, czyli utratą przyczepności na przednich kołach. Aby ją odzyskać, należy natychmiast zdjąć nogę z gazu i wyprostować tor jazdy. Aby dać sobie miejsce na awaryjne manewrowanie w przypadku utraty przyczepności, należy zachować większą niż zwykle odległość od innych pojazdów. W ten sposób możemy również uniknąć zderzenia jeśli to inny pojazd wpadł w poślizg.

Większość kierowców uważa, że do aquaplaningu dochodzi w ekstremalnych warunkach pogodowych np. podczas tzw. “oberwania chmury”, brawurowej jazdy, czy tylko na zakręcie. Niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że tak naprawdę aquaplaning jest możliwy podczas jazdy nawet na prostej drodze. Wystarczy chwilowy brak kontaktu opony z powierzchnią, aby nasze auto zaczęło poruszać się własnym, a nie zamierzonym przez nas, torem jazdy.Szansą na wyjście z aquaplaningu na prostej drodze jest... jego przeczekanie. W przeciwnym razie, gdy skręcone koła odzyskają kontakt z nawierzchnią, auto może wpaść w głęboki poślizg. Groźniejsza sytuacja występuje gdy szybko najedziemy na głęboka kałużę jednym kołem. By uniknąć wytrącenia pojazdu z równowagi należy zmniejszyć prędkość przed przeszkodą, a najlepiej kałuże omijać.

 

(521-80-86 fot. Jola Michasiewicz, Katarzyna Świątkowska)

Przy niewielkiej prędkości, w strefie ograniczonej prędkości także może dojść do groźnego letniego poślizgu niekontrolowanego. Popatrzcie Państwo na powyższe fotki ilustrujące taką właśnie sytuację. Szczęśliwie kierowca samochodu jechał sam i z tej sytuacji wyszedł prawie bez szwanku. Szczęśliwie, bo wokół drzewa, latarnie, inne pojazdy, też piesi itd. W deszczu i po deszczu trzeba zachować szczególną ostrożność. Niższa przyczepność oznacza, że kierowca powinien jechać z niższą prędkością. Choć dla wielu jest to oczywiste, to nie zawsze stosujemy się do tych zasad - zawsze pamiętajmy o nich.

Eksperci informują: samochód wpada w poślizg, gdy jedna lub więcej opon traci przyczepność z nawierzchnią po której jedzie. Czynniki wpływające na powstanie poślizgu precyzują następująco:

-prędkość pojazdu - im jest większa, tym większa jest szansa na zerwanie przyczepności np. w zakręcie, podczas ostrego hamowania lub przyspieszania;

-masa samochodu - im wyższa masa, tym większa bezwładność. O ile większa masa (i szersze opony) to lepsza przyczepność do drogi, jednak po zerwaniu przyczepności o wiele trudniej zapanować nad autem;

-stan amortyzatorów - amortyzatory w złym stanie nie zapewniają odpowiedniego docisku opon do drogi. Przy pokonywaniu nierówności autem z niesprawnymi amortyzatorami koło może nawet całkowicie stracić na chwilę kontakt z nawierzchnią;

-stan ogumienia i ich rodzaj - za graniczną bezpieczną wysokość bieżnika w oponie samochodowej uznaje się 1,6 milimetra. Poniżej tej grubości, bieżnik przestaje odprowadzać wodę, bardzo obniżając przyczepność. Bardzo ważne jest też, aby stosować opon przystosowanych do danych warunków. W lecie korzystamy z opon letnich, w zimie z zimowych. W miejscach ciepłych ale narażonych na częste opady deszczu można skorzystać z opon deszczowych. Istnieją też opony całosezonowe, które jednak gwarantują gorszą przyczepność od opon letnich w lato i od opon zimowych w zimie: taki kompromis;

-rodzaj nawierzchni - na suchym asfalcie/betonie jest najbezpieczniej, potem w skali łatwości utraty przyczepności mamy nawierzchnie: luźną (np. szuter, luźny żwir), mokrą od deszczu, zaśnieżoną, oblodzoną oraz pokrytą smarem (np. olejem);

-moc i moment obrotowy silnika - im mocniejszy silnik, tym łatwiej jest o zerwanie przyczepności przez napędzane koła po dodaniu gazu. Obecnie prawie wszystkie nowo produkowane auta posiadają kontrolę trakcji automatycznie odcinające lub regulujące ilość momentu obrotowego przenoszonego na napędzane oś/osie;

I zdecydowanie ważny czynnik to umiejętności i doświadczenie kierowcy. Jak wielu kierowców miało możliwość nauczenia się bezpiecznych zachowań podczas poślizgu? Niewielu. Może po 4 stycznia 2016 r. sytuacja zmieni się, może także kierowcy z wieloletnim stażem zaczną korzystać z autodromów - ośrodków doskonalenia techniki jazdy i tam poznać zachowania przy poślizgach kontrolowanych, co następnie przełoży się na ich zachowania podczas poślizgu niekontrolowanego. Obowiązkiem kierowcy jest ciągłe doskonalenie własnych umiejętności. Absolutne minimum potrzebne do zminimalizowania szansy na poślizg to zmniejszenie prędkości i zapewnienie dobrego stanu ogumienia (lub dostosowania ogumienia do warunków, np. założenie opon zimowych na okres zimowy).

Na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS już kilkakrotnie instruktorzy techniki jazdy mówili o akwaplaningu. Przypomnijmy i tym razem istotę tego niebezpiecznego zjawiska. Dochodzi do niego na mokrych nawierzchniach, a jego skutki podobne są do poślizgu na lodzie. Zużyta i niedopompowana opona traci przyczepność na wodzie już przy prędkości 50 km/godz., odpowiednio napompowana - gdy samochód porusza się 70 km/godz., a nowa dopiero przy prędkości 100 km/godz. Gdy opona nie jest w stanie odprowadzić nadmiaru wody, odrywa się od nawierzchni i tracąc przyczepność sprawia, że kierowca traci kontrolę nad pojazdem. Na powstanie aquaplaningu mają wpływ trzy podstawowe czynniki: stan opon, w tym głębokość bieżnika oraz ciśnienie, prędkość jazdy oraz ilość wody na jezdni. Na dwa pierwsze wpływ ma kierowca, dlatego od jego zachowania i dbałości o pojazd zależy w dużej mierze, czy dojdzie do niebezpiecznej sytuacji na drodze. I tu rada, często na wagę życia: jeśli nawierzchnia jezdni jest mokra, należy przede wszystkim zwolnić i jechać ostrożnie, szczególnie uważając podczas pokonywania zakrętów - radzi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault -. Aby uchronić się przed poślizgiem zarówno hamowanie jak i skręty kierownicy powinny być wykonywane ostrożnie, jak najmniej gwałtownie. Objawami aquaplaningu są uczucie luzu w kierownicy, która zaczyna być zdecydowanie łatwiejsza w operowaniu oraz "uciekanie" tyłu samochodu na boki. Jeśli zauważymy, że nasz pojazd wpadł w poślizg wodny podczas jazdy prosto, przede wszystkim trzeba zachować spokój. Nie wolno nagle hamować ani kręcić kierownicą. Aby wytracić prędkość, należy zdjąć nogę z gazu i poczekać aż pojazd samoistnie zwolni. Redukcja biegu pozwoli na szybsze hamowanie silnikiem. Jeśli użycie hamulców jest nieuniknione, a pojazd nie jest wyposażony w system ABS, manewr ten należy wykonać delikatnie i pulsacyjnie. Zmniejszymy w ten sposób ryzyko zablokowania się kół. Gdy zablokują się tylne koła samochodu dochodzi do nadsterowności. W takiej sytuacji należy wykonać kontrę kierownicą i zdecydowanie dodać gazu, aby zapobiec obróceniu się pojazdu. Trenerzy Szkoły Jazdy Renault tłumaczą, że nie wolno natomiast naciskać na hamulec, gdyż spowoduje to pogłębienie się nadsterowności. Jeśli do poślizgu dochodzi na zakręcie mamy do czynienia z podsterownością, czyli utratą przyczepności na przednich kołach. Aby ją odzyskać, należy natychmiast zdjąć nogę z gazu i wyprostować tor jazdy. Aby dać sobie miejsce na awaryjne manewrowanie w przypadku utraty przyczepności, należy zachować większą niż zwykle odległość od innych pojazdów. W ten sposób możemy również uniknąć zderzenia jeśli to inny pojazd wpadł w poślizg.

I ostatnie nadzwyczaj istotne stwierdzenie - większość kierowców uważa, że do aquaplaningu dochodzi w ekstremalnych warunkach pogodowych np. podczas tzw. “oberwania chmury”, brawurowej jazdy, czy tylko na zakręcie. Niewielu zdaje sobie sprawę z tego, że tak naprawdę aquaplaning jest możliwy podczas jazdy nawet na prostej drodze. Wystarczy chwilowy brak kontaktu opony z powierzchnią, aby nasze auto zaczęło poruszać się własnym, a nie zamierzonym przez nas, torem jazdy.Szansą na wyjście z aquaplaningu na prostej drodze jest... jego przeczekanie. W przeciwnym razie, gdy skręcone koła odzyskają kontakt z nawierzchnią, auto może wpaść w głęboki poślizg. Groźniejsza sytuacja występuje gdy szybko najedziemy na głęboka kałużę jednym kołem. By uniknąć wytrącenia pojazdu z równowagi należy zmniejszyć prędkość przed przeszkodą, a najlepiej kałuże omijać. (jm)

Komentuj
Chcą odzyskać utracone prawo jazdy
2 sierpnia 2015 | 0

d2ba6e5cf32e164e9cb49012b3ee6d7e0453cf39

Starostwo Powiatowe w Kielcach (521-7 fot. www.powiat.kielce.pl )

Jak informuje “Gazeta pl Kielce” do tamtejszego starostwa zgłaszają się kierowcy, którzy na mocy nowych przepisów (obowiązujących od 18 maja br.) utracili prawo jazdy za przekroczenie limitu prędkości w teremie zabudowanym o 50 km/godz. Przypomnijmy tym osobom są zatrzymywane prawo jazdy na trzy miesiące (nadto mogą otrzymać mandat oraz punkty karne). Ci kierowcy chcąc odzyskać swoje uprawnienia szukają pomocy w Wydziale Komunikacji i Transportu starostwa. - Nasi klienci przychodzą do naszego wydziału i w różny sposób przekonują nas abyśmy oddali im prawo jazdy - mówi Henryk Stróżecki, naczelnik Wydziału Komunikacji i Transportu kieleckiego starostwa (fot.) - W podaniach piszą, że pomiary prędkości wykonane przez policjantów były robione niewłaściwie, że urządzenia nie miały legalizacji, że policjanci pomylili się i pobrali pomiary innego kierowcy. Jeden z panów twierdził, że miał ustawione urządzenie sterujące elektronicznie tzw. tempomat z prędkością 90 km/h, a policja w wykazała, że jechał z prędkością 111 km/godz. Naczelnik mówi, że kierowcy nagminnie piszą też, że jeżdżą bezpiecznie, a przekroczenie prędkości zdarzyło się po raz pierwszy z powodu pośpiechu wynikającego np. z choroby rodziców.  – Jedna pani napisała, że pracuje na trzy zmiany i że nie ma jak dojechać do pracy, stąd prawo jazdy jest jej pilnie potrzebne. Staramy się to zrozumieć, ale tłumaczymy, że obowiązują nas ściśle przepisy prawa - dodaje naczelnik. - Podania od klientów możemy skierować do Samorządowego Kolegium Odwoławczego czy policji. Radzimy też, że swoich praw w przypadku uzasadnionych wątpliwości klienci mogą dochodzić  na drodze sądowej.

Komentuj
Jan Szumiał: (Proszę o) Więcej szacunku dla wykonywanego zawodu
27 lipca 2015 | 2

Państwo instruktorzy nauki jazdy i kierownicy OSK

Nieprzerwanie wprowadzane są zmiany w Prawie o Ruchu Drogowym mające na celu poprawę bezpieczeństwa na drodze, w tym dotyczące uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami i samego szkolenia. Wiele zapisów jest niekorzystnych dla naszego środowiska i zamiast ulegać złagodzeniu kryteria dla OSK ulegają zaostrzeniu. Przedstawiciele organizacji zrzeszających podmioty szkoleniowe prowadzą rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury i Rozwoju, posłami, senatorami szukając poparcia dla rozwiązań nie utrudniających pracy ośrodkom szkoleniowym. Część postulatów uznano za słuszne i uwzględniono je już we wprowadzonych zmianach, jednak wciąż wiele jest nie zrealizowanych i do ich realizacji droga jest długa. Rozmowy są trudne i nie przynoszą oczekiwanych przez nasze środowisko rezultatów. Dlaczego? Czy nie ma w tym naszej winy?

W tym momencie pewnie odezwą się ( szczególnie młodzi) instruktorzy twierdzący że generalnie nikt nie liczy się z nami a prowadzący rozmowy “dziadkowie” są nieudolni i nie mają siły przebicia. Większość instruktorów nauki jazdy i kierowników OSK przygląda się z boku, co uda się “dziadkom” utargować i z czego będą mogli skorzystać a co poddać krytyce. Nikt nie zastanawia się co jest przyczyną tego stanu rzeczy, czemu te rozmowy nie spełniają oczekiwań szkoleniowców szczególnie małych i średnich ośrodków.

Z przykrością trzeba stwierdzić, że temu stanowi w znacznej mierze winne jest samo środowisko. Dyrektor Departamentu Transportu Drogowego w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju w dn. 27 marca bieżącego roku, na spotkaniu w Polskiej Izbie Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców stwierdził, że do organizacji reprezentujących środowisko szkoleniowe przynależy mały procent instruktorów nauki jazdy i OSK, a sygnały dotyczące jakości szkolenia docierające do ministerstwa są niepokojące i ze względu na brak możliwości nadzoru nad nimi konieczne, zdaniem ministerstwa, jest wprowadzanie dalszych zmian dyscyplinujących szkoleniowców. Jest wiele ośrodków działających zgodnie z przepisami, ale są też te, które lekceważą prawo i to one psują opinię o całym środowisku.

Czy Ministerstwo jest zdania, że duże ośrodki dają większe gwarancje uczciwego szkolenia? W propozycjach zmian MIiR chce, aby przedstawiciele regionalnych stowarzyszeń - organizacji czynnie włączyli się do różnego rodzaju komisji nadzorujących pracę poszczególnych podmiotów, w ten sposób podnosząc ich rangę i czyniąc je współodpowiedzialnymi za prawidłowe szkolenie.

Jeżeli chcemy utrzymać się na rynku musimy podjąć działania, które przekonają osoby decyzyjne, że mniejsze podmioty też są w stanie zagwarantować uczciwe i profesjonalne szkolenie.

Nie możemy liczyć na wprowadzenie minimalnej ceny za cały kurs lub jazdy szkoleniowe, a praktyki niektórych ośrodków obniżania ceny do niższej od kosztów (często za tym idzie obniżenie jakości szkolenia) mające na celu przebicie ceny konkurencji w pogoni za klientem, jest krótkowzrocznym działaniem przynoszącym tylko chwilowe korzyści. Pozyskiwanie klientów przez łagodzenie kryteriów uzyskania wyniku pozytywnego z odbytego szkolenia i odsyłania profilu PKK przed zakończeniem faktycznego szkolenia, fikcyjnego przeprowadzania czy nawet nie przeprowadzania egzaminów wewnętrznych powoduje często konieczność wielokrotnego podchodzenia kursantów do egzaminów państwowych. Informacje o takich praktykach docierają również do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.

Jeżeli nawet uda się takiej osobie zaliczyć egzamin państwowy i otrzymać prawo jazdy stwarza ona zagrożenie na drodze mogące doprowadzić do wypadku drogowego. Czy w pogoni za klientem (wszelkimi metodami) wolno nam narażać ich i innych uczestników ruchu drogowego na utratę zdrowia lub życia, czy to ma być naszym celem?

Według statystyk ilość ofiar wypadków drogowych w Polsce ulega zmniejszeniu, ale wciąż jesteśmy w niechlubnej czołówce państw Europejskich o najwyższym procencie zdarzeń drogowych z najcięższymi skutkami. Czy naprawdę do tej pozytywnej zmiany przyczyniła się poprawa szkolenia?

Musimy się cenić, szkolić zgodnie z zasadami zapisami w przepisach, jednoczyć się, zaprzestać niezdrowej rywalizacji, walki cenowej, pozyskiwania klientów niezgodnie z prawem.

Dlaczego środowiska: egzaminatorów, Word-ów, lekarzy, psychologów, diagnostów potrafią wyegzekwować swoje postulaty a my nie? Odpowiedź jest prosta, wiedzą jak to osiągnąć: mając szacunek dla swojej profesji, nie zniżając się do walki o klienta poprzez łamanie wszelkich standardów.

Jeżeli nie podołamy tym wyzwaniom nasz żywot może być krótki, wszystko przejmą “molochy” a my pójdziemy na przysłowiową “ zieloną trawkę”.

Aby rozmawiano z nami konstruktywnie musimy pokazać, że jesteśmy siłą, jesteśmy zjednoczeni, jest nas wielu zdeterminowanych do walki o swoje prawa, mówiących jednym głosem, a nie tylko dbających o swój prywatny interes. Musimy udowodnić, że jesteśmy profesjonalistami, że szkolimy rzetelnie i uczciwie nie chodząc na skróty, że zależy nam na wyszkoleniu przyszłych kierowców w sposób gwarantujący poprawę bezpieczeństwa na drodze i przestrzegających przepisów ruchu drogowego.

Miejmy szacunek do tego co robimy i dla samych siebie. Jeżeli sami nie będziemy się szanować nie liczmy na szacunek u innych. Proszę wszystkich Państwa, którym zależy na poprawie wizerunku i warunków pracy naszego środowiska, o przystępowanie do istniejących już organizacji zrzeszających instruktorów i OSK, wspieranie ich, o rywalizację jakością szkolenia a nie obniżaniem cen i pozornymi ułatwieniami dla kursantów-klientów.

Wtedy będziemy mieć większe szanse na poważniejsze traktowanie nas przez Rząd, Ministerstwo, Sejm.

Jan Szumiał

4eb8275d116755a95842095685e6b9dfa29cc8d2Jan Szumiał, Praska Auto Szkoła

(właściciel, instruktor), Prezes Stołecznego Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców

(521-60 fot. jola michasiewicz)

Komentuj
Mały samochód w stylu z lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia
27 lipca 2015 | 0

8a107ba98898123d2b0882f7cca011a02219d57e

9155c59cf442bc1f13f8f0cc9f9779f51a4401cd

731c89326ad06d644a59d7e365f6cb816b394943

23aeae9dac14d933ac6d7e41a84401b0c966e966

(521-9-12 fot. jola michasiewicz)

Nissan Figaro, niewielki 2-drzwiowy kabriolet, w 1991 r. (na fali “neo-retro”) firma Nissan stworzyła niewielką serię (20 tys.) samochodów na rynek japoński i tam też produkowany. Producent wyposażyl pojazd w klimatyzację, wspomaganie kierownicy, elektryczne szyby, skórzaną tapicerkę, szyberdach (dach całkowicie chowany w bagażniku), CD-odtwarzacz. Niewiele Figaro trafilo do Europy, a z tych do Anglii, Niemiec i do Ameryki. Tak więc Figaro to rzadkość poszukiwana na całym świecie. Nasi czytelnicy mają do wglądu - z pierwszej ręki - fotografie jednego z takich egzemplarzy. Widoczny egzemplarz zarejestrowany we Francji. Jak mówią - "Le Figaro" w pełni nadaje się do codziennego użytku. W stylu "vintage" korzystne wyróżnia się z tłumu i również idealnie nadaje się jako drugi samochód ze względu na jego utrzymanie niskich kosztów. Technicznie spokrewniony z Nissanem Micrą (mały 4-cylindrowy turbo 987 cc 75 ch DIN). Maksymalna prędkość 160 km/godz. Wewnątrz chromowane dźwignie przełączników, okrągłe swiatła, tarcze kół też chromowane - przypominają pojazd z końca lat pięćdziesiątych. Współcześnie wyprodukowany w 4 odcieniach: mgła Topaz, Emerald Green, blady Aqua i Lapis Grey, każdy z tych kolory symbolizują pora roku. We Francji (patrz foto) pojazd (podobnie jak w Polsce - jako “anglik” podlega procedurze homologacji. Z tego też powodu na rynku jego cena to 11-16 euro. My w kształtach tego pojazdu zobaczyliśmy coś znajomego, jakąś linię, jakiś kształt, coś z naszej rodzimej “Syrenki”. A może tylko chcemy widzieć? (jm)

Komentuj
O kontrolach drogowych użytkowników antyradarów - insp. M. Konkolewski
16 sierpnia 2015 | 0

Liczba kierowców, którzy tracą prawo jazdy z powodu przekroczenia ograniczeń prędkości rośnie. Szacowane jest, iż do połowy lipca jest to liczba ok. 5 tys. osób utraciło uprawnienia. Na rynku motoryzacyjnym zaobserwowano zwiększone zainteresowanie antyradarami i nawet dwukrotnie wyższe zakupy. Ze sprzedawcami nic nie możemy zrobić, bo prawo nie zabrania handlu tego typu urządzeniami; co innego kierowcy, którzy ich używają - grozi za to mandat do 500 zł i trzy punkty karne - ostrzega insp. Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji. Mała dygresja - to stawki obecnie obowiązujące od przyszłego roku mandaty będą wyliczane na podstawie przeciętnego wynagrodzenia i zdecydowanie wzrosną. Wracając do antyradarów Konkolewski dodaje: nowoczesne policyjne "suszarki" są w stanie identyfikować też antyradary. Na monitorze pojawia się informacja o błędzie pomiaru, która może być wskazówką, że kierowca używa antyradaru i wtedy podczas kontroli drogowej zwracamy na to szczególną uwagę - mówi insp. Konkolewski. Może jednak taniej jest zdjąć nogę z gazu?

Komentuj
Z psem na urlop
16 sierpnia 2015 | 0

5da0de388246a551911e86ffba5666a29e73ccb2

(521-58 fot. Małgorzata Downarowicz)

Na wakacyjne wyjazdy właściciele psów często zabierają swoje czworonogi. I chociaż w domu mogą być ich najlepszymi towarzyszami, to w podróży źle przewożony pies może stanowić zagrożenie dla siebie samego, kierowcy i dla pasażerów. Jak bezpiecznie przewozić psa radzą trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Co na to przepisy. W Polsce przepisy o ruchu drogowym nie określają wprost jak kierowca powinien przewozić swojego psa. Pamiętajmy jednak, że nieodpowiedzialne i bezmyślne przewożenie czworonoga może mieć swoje konsekwencje. Jeśli policja uzna, że sposób przewożenia psa zagraża jego bezpieczeństwu oraz może narażać na niebezpieczeństwo kierowcę, pasażerów i innych uczestników ruchu, wówczas może na podstawie art. 60 pkt 1 kodeksu drogowego wlepić mandat w wysokości 200 zł.

Podróżowanie z psem, który swobodnie przemieszcza się po samochodzie jest po prostu niebezpieczne. Zwierzę, które nie zostało przez właściciela odpowiednio zabezpieczone, podczas nagłego hamowania zostaje bezwładnie wyrzucone do przodu. Uderzając w szybę, w fotele albo w pasażerów z przodu może zranić siebie i innych - ostrzega Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Aby nie narażać zdrowia i życia swojego pupila oraz uniknąć nieprzyjemności i kosztów, warto wcześniej zaplanować podróż i zadbać, aby zwierzę było odpowiednio zabezpieczone i przymocowane, nie przeszkadzało podczas prowadzenia auta oraz miało stały dostęp do świeżego powietrza, zwłaszcza podczas upałów.

O czym pamiętać. Psa najlepiej umieścić na tylnym siedzeniu i przypiąć go do pasów specjalnymi szelkami. Na rynku można dostać modele wyposażone w uchwyty mocujące do gniazd pasów bezpieczeństwa. Użycie takich szelek to dobry sposób, aby ochronić czworonoga w przypadku gwałtownego hamowania czy kolizji. Dobrym sposobem, szczególnie w przypadku większych czworonogów, jest przewożenie ich w specjalnych klatkach w bagażniku, pod warunkiem jednak, że dysponujemy autem typu kombi lub van. Właściciele mniejszych psów mogą zastanowić się nad specjalnym kojcem lub mniejszą klatką transportową.

Z psem w kabinie starajmy się jechać wyjątkowo płynnie. Dbajmy też o to, aby co dwie, trzy godziny robić przerwy, by go wyprowadzić i napoić. Pamiętajmy, że psy dużo gorzej niż ludzie znoszą upały. Z jednej strony nie zabierajmy psa do nagrzanego samochodu, z drugiej jednak oszczędnie korzystajmy z klimatyzacji. Nigdy nie zostawiaj psa samego w samochodzie w słoneczne dni, ponieważ samochód bardzo szybko się nagrzewa i przebywanie w takiej kabinie staje się niebezpieczne dla zdrowia - ostrzegają trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Komentuj
Uczą ekojazdy. To moda czy konieczność?
15 sierpnia 2015 | 0

Ekojazdy coraz powszechniejsze. Dla przykładu w Poznaniu zorganizowano bezpłatne szkolenia w ramach programu Ecodriving bezpiecznego Poznania. To była już 5. odsłona projektu i 3. edycja bezpłatnych szkoleń (w 2009 r. skorzystał 950 osób; w 2014 r. - 200 kierowców; na 2015 r. przewidziano kolejne 200). Zgłosiło się wielu kierowców, szkolenie przewidziano dla 200, którzy dowiedzieli się jak zmienić przyzwyczajenia i zachowania za kierownicą. Szkolenia prowadzili instruktorzy doskonalenia techniki i bezpiecznej jazdy.

Założenia ecodrivingu zostały sformułowane w latach 90-tych przez Szwajcarów i Finów. Od lat są tam obowiązkowym elementem kursów nauki jazdy. W Polsce znajomość zasad ecodrivingu w teorii i praktyce wymagana jest podczas egzaminu na prawo jazdy od początku roku. Użytkownicy aut stosujący się do założeń ecodrivingu, nie tylko przysłużą się poprawie stanu środowiska, ale również będą stanowili mniejsze zagrożenia na drogach dla innych kierowców i pieszych. Cieszy fakt coraz większego zainteresowania ekojazdami. Popieramy tę modę i troskę o środowisko oraz poprawę bezpieczeństwa własnego i innych na drodze.

Ecodriving to dziś moda czy konieczność?

Komentuj
„Tatusiu Kocham Cię i nie leć szybko”
15 sierpnia 2015 | 0

d9cf3643893b38fbd41876d535800659751281e9

(521-50)

W ramach kampanii “Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym” na drogi wyruszą policyjne patrole z wolontariuszami PZU, którzy będą dzielić się... miłością! Wolontariusze będą rozdawać niebieskie, zapachowe serduszka, które umieszczone w samochodzie mają przypominać o bezpieczeństwie pieszych.

Zadaniem wolontariuszy będzie zachęcenie kierowców do bezpiecznej jazdy i zwracania szczególnej uwagi na pieszych. Kierowcom będą w tym pomagać niebieskie serduszka Fundacji PZU. Umieszczone na nich hasła przypominają o pieszych i ich bezpieczeństwie. Dodatkowo, aby skutecznie wpłynąć na zmianę negatywnych zachowań, wolontariusze przypomną kierowcom, że ich bliscy również mogą być pieszymi, dlatego warto zachować ostrożność w trosce o ich bezpieczeństwo.

- W tegorocznej odsłonie kampanii “Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym” koncentrujemy się na bezpieczeństwie pieszych. Współpraca z policją umożliwia bezpośrednie dotarcie do kierowców, którzy są kluczową grupą odbiorców naszej kampanii. Cieszymy się, że nasi pracownicy tak licznie angażują się w działania służące poprawie bezpieczeństwa. Mamy nadzieję, że dzięki bezpośredniemu kontaktowi wolontariuszy PZU z zatrzymywanymi kierowcami jeszcze silniej i skuteczniej dotrzemy do nich z naszym przekazem - mówi Agnieszka Kazimierska, koordynator ds. wolontariatu pracowniczego w Grupie PZU. Specjalne patrole będzie można spotkać na polskich drogach w najbliższy weekend. Akcja swoim zasięgiem obejmie cały kraj, m.in. Warszawę, Katowice, Kraków, Kętrzyn, Lublin, Olsztyn, Poznań, Sosnowiec, Szczecin, Gdańsk, Piłę, Bydgoszcz, Białystok. Wolontariusze przekażą niebieskie serduszka wszystkim zatrzymanym w ramach akcji kierowcom.

Celem tegorocznej kampanii “Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym” jest zwrócenie uwagi, że zarówno kierowca, jak i pieszy są odpowiedzialni za bezpieczeństwo na drodze. Wzajemne zrozumienie i przestrzeganie zasad, może znacząco wpłynąć na jego poprawę.

Komentuj
Zejdź z roweru i go poprowadź
15 sierpnia 2015 | 0

da4d05ae55fe40c8a2b7f981bef01eabd1fac187

(521-59 fot. jola michasiewicz)

Piesi apelują do rowerzystów korzystających z chodników i często używających tez dzwonka. Wielu rowerzystów zapomina o tym, że jest na chodniku są tylko gośćmi. Tak jak pieszy na ścieżce rowerowej, który zazwyczaj jest obiektem oburzenia ze strony miłośników dwóch kółek - przecież ścieżka jest dla rowerów! Podobnie jest z chodnikiem - chodnik jest dla pieszych. Więc apelują: boisz się jechać ulicą, a na chodniku nie ma miejsca? Zejdź z roweru i po go prowadź. Wsiądź do autobusu lub tramwaju. Ja, jako pieszy, mam święte prawo czuć się pewnie i bezpiecznie. Jestem na swoim terytorium. Nie mam zamiaru oglądać się za siebie co chwilę, czy właśnie ktoś nie nadjeżdża. Pomijając fakt, że przecież pieszy może zrobić nagły ruch w jedną lub drugą stronę - a rowerzyści mijają idących niekiedy w bardzo niewielkiej odległości. O małych dzieciach nie wspominam. Proszę o jedno: o zdrowy rozsądek. Dobrze byłoby, gdyby każdemu od czasu do czasu zapalała się w głowie czerwona lampka.

Komentuj
Wprowadzają płacę minimalna dla kierowców autobusów i ciężarówek
13 sierpnia 2015 | 0

Norwegia wprowadza - w ślad za niemieckimi uregulowaniami prawnymi - płacę minimalną dla zagranicznych kierowców autobusów i ciężarówek. I tak od 1 lipca br. stawka minimalna za godzinę pracy to 158,32 korony norweskie. Dodatkowo kierowcy będą otrzymywać obowiązujące w tym kraju diety w wysokości 307 koron na dobę.

Przypomnijmy od 1 stycznia br. obowiązuje niemiecka stawka płacy minimalnej za godzinę pracy na terenie Niemiec - nie mniej niż 8,50 euro (brutto). Taka stawka dotyczy Niemców, ale także obywateli innych krajów pracujących w RFN oraz realizujących przewozy przez terytorium Niemiec. Te regulacje wywołały także wśród naszych rodzimych przewoźników wiele kontrowersji. Tymczasem kolejne kraje poszły w tym kierunku, i tak Francja opracowała swój odpowiednik ustawy na rzecz rozwoju, działalności i równości szans tzw. ustawę Marcona (zagraniczni kierowcy znajdujący się na terenie Francji mają otrzymywać minimalne wynagrodzenie według stawki godzinowej 9,61 euro).

Kolejny kraj to właśnie Norwegia, tu wypracowano przepisy, które znajdują zastosowanie w przypadku kabotażu, a także w transporcie międzynarodowym, o ile odbiorca usługi znajduje się w Norwegi. Zgodnie z opracowaniem norweskiego Komitetu ds. Upowszechnionych Umów Zbiorowych (Tariffnemnda) z dnia 11 maja br., zawodowi kierowcy realizujący transporty w w/w zakresie nie mogą otrzymywać wynagrodzenia mniejszego od 158,32 NOK (około 74 zł) na godzinę. Zmiana ta weszła w życie z dniem 1 lipca 2015 r. i obowiązuje kierowców prowadzących pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, w tym autobusy. Co istotne, zagraniczni kierowcy muszą od początku lipca otrzymywać nie tylko wynagrodzenie zgodne z wytycznymi Komitetu, ale i diety, których wysokość to obecnie 307 koron na dobę.

Jak na norweskie rewelacje reaguje polska branża transportowo-logistyczna? Odpowiedź może być tylko jedna: “Ostatnie decyzje Norwegii w zakresie płacy minimalnej w transporcie stoją w oczywistej sprzeczności z zasadami swobodnego przepływu towarów i usług, i jako takie powinny być zdecydowanie potępione i odrzucone. Działania te są klasycznym protekcjonizmem krajowym i mają na celu pogorszenie konkurencyjności firm przewozowych z innych państw i ostatecznie wyeliminowanie ich z rynku norweskiego. Nie bez znaczenia jest także negatywny wpływ tych przepisów na handel międzynarodowy i polsko-norweską wymianę handlową” - wskazuje w liście do Minister Infrastruktury i Rozwoju Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

Komentuj
Całkiem nowy system poduszki powietrznej. Też na kolana
13 sierpnia 2015 | 0

09c79532dd47f6c4d22e39bc134dc25b31fb2f72

Grafika przedstawiająca klasyczną czołową poduszkę powietrzną oraz nową, ukrytą w schowku.

(521-26)

Poduszki powietrzna używane są w pojazdach od trzydziestu pięciu lat. To podstawowy element systemu bezpieczeństwa z tych instalowanych w pojazdach - oceniają producenci. Tę opinię potwierdzają dziesiątki tysięcy uratowanych w wypadkach drogowych. Według szacunków Narodowego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Drogowego Stanów Zjednoczonych (NHTSA) może to być 42 856 uratowanych istnień (szacunek do 2012 r.). Inżynierowie pracowni w Fordzie opracowali właśnie nowy rodzaj poduszki – chroniącej kolana. Jak się dowiadujemy w nowym modelu Mustanga tradycyjna poduszka materiałowa została zastąpiona konstrukcją z tworzywa sztucznego (długości 46 cm, szerokości 28 cm, ciężar o 65 proc. mniejszy), która została umieszczona pomiędzy zewnętrzną i wewnętrzną struktura drzwiczek schowka. Dzięki temu zabiegowi pasażerowie otrzymali większą przestrzeń na nogi. W sytuacji zderzenia, niewielki generator gazu umieszczony wewnątrz poduszki napełnia ją w zaledwie 20 milisekund, wypychając pokrywę drzwiczek schowka na zewnątrz, aby zapewnić ochronę nóg pasażera.

Komentuj
Dlaczego ten kierowca nie widział?
13 sierpnia 2015 | 0

d5b491bdd77da804ad92dbe3dffaffdbf64a26ba

(521-27)

Pomimo dobrych warunków drogowych i oznakowanego przejścia dla pieszych, 79-letnia kobieta nie uniknęła potrącenia przez samochód. Wczoraj o godzinie 11.10 na Placu Dworcowym, kierujący renault mając dobrą widoczność potrącił, będącą niemal na środku przejścia pieszą. Z policyjnych statystyk wynika, że tylko w okresie 6 miesięcy br. na terenie Lublina doszło do 28 wypadków na przejściach dla pieszych. W wyniku tych zdarzeń 4 osoby zginęły, a 26 zostało rannych.

Okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci z Wydziału ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym KMP Lublin. O godzinie 11.10 idąca przez oznakowane przejście dla pieszych 79-letnia kobieta została potrącona przez kierującego renault 51-letniego mieszkańca Świdnika. Pomimo, że piesza weszła na przejście upewniając się, a kierujący samochodem miał dobrą widoczność, 79 latka nie uniknęła potrącenia. Badanie alkomatem wykazało, że oboje uczestnicy wypadku byli trzeźwi. Piesza z obrażeniami ciała został przewieziona do szpitala. Kierujący renault odpowie za spowodowanie wypadku drogowego. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez miejski monitoring. To przykład jak łatwo może dojść do wypadku.

Z policyjnych statystyk wynika, że tylko w okresie 6 miesięcy br. na terenie Lublina doszło do 28 wypadków na przejściach dla pieszych. W wyniku tych zdarzeń 4 osoby zginęły, a 26 zostało rannych. Policjanci apelują:

Pamiętajmy, że piesi, rowerzyści i motocykliści to niechronieni uczestnicy ruchu drogowego. W zderzeniu z pojazdem nie mają szans i to oni są ofiarami wypadków drogowych.

Komentuj
Jedź ostrożnie podczas deszczu
12 sierpnia 2015 | 0

4a7232c4ca00d007195fda9f6eba1fbe6cfd50c6

(521-45)

Jazda podczas intensywnych opadów deszczu wymaga od kierowców zachowania szczególnej ostrożności. Mokra i śliska nawierzchnia jezdni oraz znacznie ograniczona widoczność stwarzają zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu. Podstawową zasadą, o której powinni pamiętać kierowcy, to zmniejszenie prędkości, zachowanie dłuższego niż zazwyczaj odstępu od innych pojazdów oraz unikanie nagłego hamowania, które w takich warunkach może prowadzić do utraty kontroli nad pojazdem. Na mokrej nawierzchni gwałtowne manewry stwarzają szczególne zagrożenie nie tylko dla samych kierowców, ale także dla innych uczestników ruchu, np. jadących obok rowerzystów czy motocyklistów, których o tej porze roku jest znacznie więcej na drogach - ostrzega Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. - Duża ilość wody na jezdni powoduje też ryzyko aquaplaningu, czyli utraty przyczepności wskutek powstania utrzymującej się warstwy wody między oponą a nawierzchnią - dodaje. Szczególnie niebezpieczna w deszczowych warunkach jest jazda nocą. Światła innych samochodów wyostrzone poprzez krople deszczu na szybie mogą spowodować chwilowe utraty widoczności, przyczyniając się jednocześnie do szybszego zmęczenia wzroku kierowcy. Dlatego tak ważne jest, aby podczas jazdy w deszczu zapewnić sobie jak najlepszą widoczność umożliwiającą uważne obserwowanie innych uczestników drogi, np. hamujące samochody czy pieszych idących poboczem. Czterosekundowy odstęp od innych to minimum, jakie muszą zachować kierowcy podczas jazdy w deszczu. Nie należy podjeżdżać zwłaszcza zbyt blisko autobusów i samochodów ciężarowych, ponieważ zwiększona ilość wody wydobywającej się spod dużych opon może istotnie utrudnić bezpieczną jazdę - mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault. - Warto też pamiętać o ogromnej roli, jaką podczas jazdy w deszczu odgrywają wycieraczki - spełnią one swoją rolę tylko wówczas, jeśli są dobrze oczyszczone. Należy regularnie sprawdzać ich stan i wymieniać pióra przynajmniej raz w roku. Osobne zagrożenie stanowią kałuże. Przy ich pokonywaniu zawsze należy zmniejszyć prędkość i zachować szczególną ostrożność. Najlepiej pokonywać kałuże, jadąc ze stałą prędkością, unikając zatrzymania samochodu. Jeśli poziom wody zaczyna sięgać linii podwozia auta, najlepiej się wycofać. Woda może uszkodzić systemy elektroniczne samochodu i w najgorszym wypadku całkowicie unieruchomić auto. Bezwzględnie nie należy przejeżdżać przez wodę płynącą na całej szerokości jezdni. W takim przypadku istnieje ogromne ryzyko, że nurt wody może zepchnąć samochód z drogi. 

Komentuj
Najlepsze kieleckie szkoły jazdy
8 sierpnia 2015 | 1

5cfb1ea01199fc7490c1473efda031c0f016baef

(521-47)

W Kielcach dokonano analizy szkół jazdy i okazało się, że w żadnej z nich poziom zdawalności egzaminu praktycznego nie przekroczył 50 proc. Przygotowując ranking, pod wzięto najpopularniejszą kategorię B, dotyczącą prawa jazdy na samochody osobowe. Sprawdzono wyniki egzaminu praktycznego. W Kielcach przyszłych kierowców uczyło pod tym kątem 36 ośrodków. Zdecydowanie największym zainteresowaniem cieszyła się w ostatnim półroczu szkoła jazdy Andrzej Chudy (aż 1591 egzaminów). Ale były i takie, które na egzamin wysłały zaledwie kilka osób. - U nas receptą na dobry wynik są wymagający instruktorzy, którzy dość mocno dają się we znaki kursantom. Sami też regularnie kształcimy swój warsztat. Trochę podkręcamy śrubę, bo staramy się, aby kurs był trudniejszy niż egzamin. Zawsze na pierwszych zajęciach podkreślam, że jazda u nas nie należy do jakichś przyjemności. Ale to przynosi efekty i dobre wyniki zdawalności - mówi Piotr Rogula, właściciel Rajdowej Szkoły Jazdy, która osiągnęła najlepszy wynik ze wszystkich ośrodków szkolenia. Dodaje, że w tym roku kursanci nie muszą się zmagać z dużymi zmianami w przepisach. - W zasadzie jedyna nowość to ekologiczna jazda, czyli ecodriving - zauważa. Niektórzy twierdzą jednak, że sam poziom zdawalności o niczym jeszcze nie świadczy przy ocenie i wyborze szkoły jazdy. Bo statystyka nie uwzględnia na przykład liczby instruktorów czy posiadanych samochodów. - Jak w ogóle porównywać ośrodek, który szkoli kilka osób, z tym, który szkoli kilkuset? To zupełnie inna skala działalności - zwraca uwagę Andrzej Pluta, właściciel szkoły jazdy Enigma.

 

GDZIE NAJLEPIEJ UCZĄ JEŹDZIĆ. Spośród dużych kieleckich ośrodków szkolenia kierowców (uznaliśmy za nie te, których kursanci przystąpili przez pół roku do w sumie ponad 200 egzaminów praktycznych) najwyższy procent zdawalności osiągnęły: Ośrodek Szkolenia Kierowców "Luzik" (32,1 proc. wyników pozytywnych, 380 egzaminów), szkoła jazdy Andrzej Chudy (31,93 proc., 1591) i Krzysztof (30,21 proc., 545).

Spośród tych średnich (od 100 do 200 egzaminów): Rajdowa Szkoła Jazdy (49,04 proc., 104 egzaminy), szkoła jazdy Wójcik (37,5 proc., 122) oraz TOM (36,99 proc., 176).

Z tych najmniejszych (do 100 egzaminów) najlepiej wypadły: Świętokrzyska Szkoła Jazdy (48,98 proc., 49 egzaminów), szkoła jazdy L-Pol (43,24 proc., 74) i eLMichta Ośrodek Szkolenia Kierowców (40,62 proc., 64).

Komentuj
Dyrektor WORD w Bydgoszczy odwołany
6 sierpnia 2015 | 0

a4e062e3c1bd9010ed49a98f8de3ae511830efe6

(521-21)

Jak podały media - Tadeusz Kondrusiewicz dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Bydgoszczy, został odwołany ze stanowiska. Urząd marszałkowski nie podał przyczyn takiej decyzji. Decyzję o odwołaniu podjął zarząd województwa przyjmując stosowną uchwałę. Jednocześnie powierzył pełnienie obowiązków Markowi Staszczykowi - poinformował Łukasz Walkusz, dyrektor marszałkowskiego departamentu organizacyjnego. Natomiast media spekulują o niedobrej atmosferze w placówce, wysuwają zarzuty traktowana WORD, “jak swój prywatny folwark”. Dużo emocji były podejmowane decyzje kadrowe. Funkcję dyrektora tymczasowo pełni Marek Staszczyk, który przewodniczy ośrodkowi w Toruniu.

Komentuj
Upał zmorą kierowców
6 sierpnia 2015 | 0

Wysokie temperatury potrafią sprawić, że kierowcy są bardziej podenerwowani, szybciej się męczą, tracą koncentrację, a ich czas reakcji wydłuża się nawet o 22%. Według raportu Policji w zeszłym roku najwięcej wypadków miało miejsce właśnie w miesiącach letnich - między czerwcem a wrześniem*. Trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault radzą, jak radzić sobie z upałami.

Większa irytacja, mniejsza koncentracja. Upał pod wieloma względami jest uciążliwy dla kierowców. Przede wszystkim jednak potrafi bardzo niekorzystnie wpłynąć na ich zdolności motoryczne i psychiczne podczas prowadzenia pojazdu. - Wysokie temperatury osłabiają skupienie kierowców i powodują ich rozdrażnienie, przez co często w nieuzasadnionych sytuacjach używają sygnałów dźwiękowych i wymuszają pierwszeństwo - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. - Ponadto spadek koncentracji znacząco wpływa na szybkość reakcji kierowców, co w konsekwencji przekłada się na mniejsze bezpieczeństwo na drodze - dodaje Zbigniew Weseli.

Przeprowadzone badania pokazują, że czas reakcji kierowcy wydłuża się do 22%, gdy prowadzi on pojazd, w którym temperatura powietrza wynosi 27°C, zamiast optymalnych 21°C**.

Zbawienna klimatyzacja. W lecie, podczas wysokich temperatur wskazane jest używanie klimatyzacji zarówno ze względu na komfort jazdy, jak i bezpieczeństwo. Optymalna temperatura wewnątrz auta to od 20 do 22°C, ale podczas upałów różnica temperatur pomiędzy powietrzem na zewnątrz i wewnątrz samochodu nie powinna wynosić więcej niż kilka stopni, ponieważ w innym wypadku często dochodzi do przeziębień.

Nie wszystkie auta są jednak wyposażone w klimatyzację. Co wtedy możemy zrobić, aby jazda nie była dla nas bardzo uciążliwa? - Mając auto bez klimatyzacji, planujmy każdą podróż i uwzględnijmy częstsze postoje na to by się nieco schłodzić. Kluczowe jest także, aby przed podróżą wywietrzyć wnętrze auta, a podczas jazdy mieć uchylone okna, tak by zapewnić stały dopływ powietrza do kabiny - mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Przygotuj się na upał. Gdy wysokie temperatury dają o sobie znać, pamiętajmy o kilku prostych zasadach, które pomogą nam uniknąć wielu niedogodności. Trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault radzą, aby:

-używać klimatyzacji,

-w przypadku braku klimatyzacji uchylać okna i wietrzyć kabinę,

-parkować w miarę możliwości w zacienionych miejscach,

-podczas postojów pić dużo wody,

-wozić w aucie okulary przeciwsłoneczne,

-zaplanować przerwy podczas podróży,

-sprawdzać regularnie poziom układu chłodzenia i płynu.

* policja.pl

** National Institute of Occupational Health, Dania

Komentuj
Te upalne dni i metabolizm po alkoholu
6 sierpnia 2015 | 0

Warto wiedzieć, jak długo alkohol, po który sięgamy podczas upałów pozostaje w organizmie. I ''nie ma sposobu, by przyspieszyć jego spalanie'' - czytamy na portalu howstuffworks.com. Alison Cooper na łamach serwisu, który znalazł się wśród tysiąca najpopularniejszych adresów internetowych, przyjrzała się metabolizmowi alkoholu. Jak pisze, jego szybkość zależy przede wszystkim od ilości spożytego czystego etanolu. ''Choć nasza płeć, waga i wiele innych czynników wpływają na to, jak szybko się upijamy - wszyscy trzeźwiejemy w tym samym tempie'' - tłumaczy dziennikarka i dodaje: ''Nad detoksykacją i usuwaniem alkoholu z organizmu pracuje lwia część naszej wątroby. By spalić jedną uncję etanolu (29 mililitrów), potrzebujemy godziny''.

Komentuj
ODTJ będzie także w Łodzi
4 sierpnia 2015 | 0

Z dniem 4 stycznia 2016 roku zaczynają obowiązywać zmienione rozstrzygnięcia prawne dotyczące młodych kierowców i szkoleń techniki jazdy w trudnych warunkach na drodze. Miejscem do przeprowadzenia takich szkoleń mają być ośrodki doskonalenia techniki jazdy. W wielu regionach wybudowano i otwarto profesjonalne ODTJ-y. Przypomnijmy - ostatnio relacjonowaliśmy uroczystość otwarcia Autodromu Pomorze w Pszczółkach, imponującej inwestycji. Dzisiaj dowiadujemy się, że Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Łodzi zbuduje ODTJ na Olechowie, jego uruchomienie zaplanowano na rok przyszły. - Liczymy, że obiekt powstanie do połowy przyszłego roku, ale wiele zależy od wyników rozmów z marszałkiem województwa łódzkiego - informował dyrektor Łukasz Kucharski. Koszt budowy szacowany wariantowo na minimum 15 do 25 milionów złotych. Ośrodek ma powstać na około 10-12 hektarach. Na specjalne przygotowanych torach ćwiczone będą np. wpadnięcia w poślizg przy zbyt dużej prędkości. Kursanci pojadą po specjalnym torze z nagle pojawiającymi się przeszkodami, naszpikowanymi matami poślizgowymi oraz kurtynami wodnymi. - To dobry sposób na poznanie fizycznych możliwości samochodu - dodaje Kucharski. Planowane jest także udostępniania placówki do wykorzystania w celach prywatnych, do organizacji wyścigów i turniejów samochodowych. W dalszej perspektywie na Olechów może nawet będzie przeniesiony cały ośrodek WORD z ul. Smutnej. Natomiast do czasu wybudowania ośrodka kursanci będą dowożeni do Bednar niedaleko Poznania.

Komentuj
Cały czas patrz na drogę
1 sierpnia 2015 | 0

Podróżując z rodziną, nie odwracaj uwagi od drogi, szczególnie gdy na tylnym siedzeniu jadą dzieci. Przy prędkości 100 km/godz. samochód pokonuje około 30 metrów na sekundę, odwrócenie się do dzieci na trzy sekundy może mieć bardzo poważne konsekwencje.

Komentuj
750 OSK zakończyło działalność
31 lipca 2015 | 1

e4850e934a39b0d74c8c24c9d49ef3f1810c7493

(521-54 fot. jola michasiewicz)

Redakcja “Dziennika Gazeta Prawna” informuje, iż od 19 stycznia 2013 r. (wejścia w życie zmienionych zasad egzaminowania) działalność zakończyło 750 ośrodków szkolenia kierowców. Poszukując przyczyn przywoływana jest wypowiedź Romana Stencla, prezesa Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej OSK (fot.), który przyczyn takiego stanu rzeczy upatruje m.in. w emigracji młodych ludzi zagranicę, niżu demograficznym oraz, co najistotniejsze, w nowych, niekorzystnych dla egzaminowanych zasadach zdobywania praw jazdy. To właśnie niska zdawalność polskiego egzaminu na prawo jazdy ma w ocenie prezesa Stencela odstraszać kursantów i skłaniać ich do zdawania egzaminu zagranicą. I dalej czytamy: Prezes zwraca uwagę, iż ostatnio istotnie wzrosła konkurencja na rynku szkolenia kierowców. Stało się tak wskutek przyznania wojewódzkim ośrodkom ruchu drogowego uprawnień do prowadzenia np. warsztatów doskonalenia zawodowego i szkolenia instruktorów. I jeszcze jedna przyczyna - zróżnicowany poziom kształcenia w różnych ośrodkach. A to z powodu wydatków inwestycyjnych w części osk: “chcąc prowadzić szkolenia na najwyższym poziomie, dokonały inwestycji i nie są w stanie zaproponować cen tak niskich jak OSK, które “tną koszty” i nie wydają pieniędzy na nowy sprzęt. Jaką drogą powinny iść działania poprawiające tę sytuację? Wg Mikołaja Krupińskiego z Instytutu Transportu Samochodowego, konieczne jest ujednolicenie poziomu kształcenia kierowców na przykład poprzez certyfikację instruktorów, programów szkolenia i samych OSK.

Komentuj
Zanim staniesz po jagody
31 lipca 2015 | 0

53c8b75dcacfe40df9c945ad883438e9bbca4371

(521-8 fot. RENAULT)

Do czego służy pobocze? Wielu kierowców nie wie, jakie jest właściwe przeznaczenie pobocza drogi. Wydaje im się, że stanąć na poboczu można w celu odebrania telefonu, odpoczynku, zjedzenia posiłku czy kupienia sezonowych produktów od przydrożnych sprzedawców. Tymczasem zatrzymywanie się na poboczu kierowcy powinni traktować jako ostateczność. Nieodpowiednie zachowanie i brak ostrożności mogą doprowadzić do poważnego wypadku.

Aby skorzystać z telefonu czy sprawdzić trasę na mapie powinniśmy zatrzymać się na parkingu lub stacji benzynowej. Postój na poboczu ograniczmy do wyjątkowych sytuacji, czyli przede wszystkim awarii pojazdu, która uniemożliwia dalszą jazdę oraz zatrzymania przez policję - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. - Dla bezpieczeństwa swojego i innych uczestników ruchu zrezygnujmy też z kupna owoców sezonowych od przydrożnych sprzedawców. Gwałtowne zatrzymanie może być przyczyną niebezpiecznych sytuacji - dodaje Zbigniew Weseli.

Jeśli kierowca jest zmuszony do zatrzymania się na poboczu, koniecznie powinien zjechać jak najbliżej prawej krawędzi. Na poboczu mogą znajdować się elementy, które mogą uszkodzić pojazd lub przebić oponę, dlatego przed zjazdem kierowcy powinni najpierw rozejrzeć się czy nie ma takiego zagrożenia - radzą trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. - Kierujący pojazdem powinien także zasygnalizować za pomocą kierunkowskazu zamiar opuszczenia pasa ruchu oraz unikać gwałtownych manewrów, tak aby kierowcy jadący za nim mogli spokojnie go wyminąć - dodają trenerzy.

Sygnalizacja postoju. Jeśli w wyniku awarii pojazdu zatrzymamy się na poboczu, odpowiednio zasygnalizujmy to pozostałym uczestnikom ruchu. Artykuł 50 kodeksu drogowego określa jak kierowca powinien zachować się w takiej sytuacji.

Na autostradzie lub drodze ekspresowej: sygnalizacja jest obowiązkowa w każdym przypadku - poprzez włączenie świateł awaryjnych oraz ustawienie ostrzegawczego trójkąta awaryjnego 100 m za pojazdem.

Na pozostałych drogach poza obszarem zabudowanym: obowiązkowo tylko w przypadku, gdy pojazd nie jest widoczny z dostatecznej odległości - poprzez umieszczenie ostrzegawczego trójkąta awaryjnego 30-50 m za pojazdem i włączenie świateł awaryjnych.

Na pozostałych drogach na obszarze zabudowanym: obowiązkowo tylko w przypadku, gdy pojazd nie jest widoczny z dostatecznej odległości - poprzez włączenie świateł awaryjnych.

* policja.pl

Komentuj
Większość mobilnych fotoradarów działa nielegalnie - ustalił reporter RMF FM
31 lipca 2015 | 0

 

4cc97b05e9611f2d748d7fc1888a0265674cfcc9

4775a9d8bf92681391cae9fddc242f936651ea7c

(521-3-4)

 

Większość mobilnych fotoradarów w Polsce działa nielegalnie. Jak ustalił reporter RMF FM Mariusz Piekarski, dwa najczęściej wykorzystywane przez straże gminne urządzenia używają niedozwolonych częstotliwości, zarezerwowanych wcześniej dla wojska (częstotliwość 34 GHz). Postępowanie administracyjne w tej sprawie rozpoczął już Urząd Komunikacji Elektronicznej. Redakcja nawet podsumowuje, iż w sumie to nawet 120 działających nielegalnie urządzeń. Natomiast reporter RMF FM Bartłomiej Paulus ustalił już jednak, że np. we Wrocławiu fotoradary działające nielegalnie na wojskowej częstotliwości będą pracować. Tamtejsi strażnicy miejscy podkreślają, że UKE zna specyfikację urządzeń i nie zakazał im oficjalnie ich używania. Cytują: Opieramy się tutaj przede wszystkim na dopuszczeniu tych urządzeń do używania. Decyzją prezesa Głównego Urzędu Miar każde z tych urządzeń musi być co roku legalizowane. A legalizuje z kolei Okręgowy Urząd Miar. (...) Według nas jest to częstotliwość jak najbardziej legalna. Pomiary prędkości będziemy kontynuować - powiedział naszemu dziennikarzowi [red. RMF FM - przyp. red.] Waldemar Forysiak z wrocławskiej straży miejskiej. Podobnie miał wypowiedzieć się Główny Inspektorat Transportu Drogowego. I sprawa najbardziej interesująca czytelników: “Mandaty wystawione do tego czasu będą ważne, bo - jak podkreśla Łukasz Majchrzak z GITD, rzecznik rządowego systemu fotoradarowego CANARD - wszystkie urządzenia inspekcji mają wymagane certyfikaty i legalizacje, a sam komunikat UKE nie jest formalnym zakazem używania.”

Komentuj
Słupek pikietażowy, spełnia nadzwyczaj ważne zadanie
27 lipca 2015 | 0

6571bfc31277bc0db89ae5fb5768261657e03d90

Słupek pikietażowy stosowany na drogach krajowych ma dwie cyfry, na wojewódzkich trzy. Pierwsza liczba pokazuje numer drogi, poniżej liczba kilometrów (521-2)

Słupek pikietażowy (pikieta - kilometraż, kilometracja), jak mówią to element drogi, który może uratować życie. W jaki sposób? Otóż w sytuacji, gdy ważne jest określenie naszego położenia, gdy ostatnia tabliczka z nazwą miejscowości daleko a wokół tylko droga i drzewa tutaj trzeba odszukać właśnie słupek pikietażowy. Dla przykładu, centrum powiadamiania ratunkowego w Rzeszowie otrzymało niedawno zgłoszenie wypadku, w którym określono położenie jako: 8 słupek 223 km drogi krajowej nr 28 bez podania nawet miejscowości i to wystarczyło. Słupki te rozmieszczone są na drogach i liniach kolejowych co 100 m. Gdy zbliżymy się do jednego z nich, zobaczymy dwie liczby, a na drogach krajowych i wojewódzkich trzy. Ta pierwsza liczba pokazuje nam numer drogi, na której się znajdujemy. Niżej znajdziemy liczbę określającą kilometry drogi. Ostatnia mówi nam, który jest to setek metrów danego kilometra. Gdy podamy taki zestaw liczb, służby ratunkowe będą wiedziały gdzie trafić. System ten w poszczególnych krajach może się różnić. Stosowany jest także system pikietażu lokalnego. System wywodzony jest z elementów ewidencji dróg starożytnych lub kamieni milowych przy drogach w czasach rzymskich.

Komentuj
Trudny egzamin na instruktora nauki jazdy. Czy zbyt trudny?
27 lipca 2015 | 0

Jak informuje “Gazeta pl Opole” w tamtejszym Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego z grona 22 kandydatów na instruktorów nauki jazdy egzamin uprawniający do wykonywania tego zawodu, zdała tylko jedna osoba. Inni uczestniczy przekonują, że egzamin przeprowadzono w taki sposób, by nie zdał nikt więcej - czytamy dalej. - Mężczyzna, który jako jedyny zdał egzamin, przygotował się tak dobrze, że wiedzy mógłby mu pozazdrościć niejeden egzaminator. Faktycznie jego brat jest egzaminatorem, ale nie było go w komisji - tłumaczył Gazecie jeden z członków komisji. I dalej dowiadujemy się: Tomasz Kostuś, wicemarszałek województwa opolskiego, któremu podlega WORD, przyznał, że potrzebne są zmiany, żeby podobne sytuacje się nie powtarzały. Pakiet rozwiązań ma przygotować specjalny zespół. Na razie szczegóły nie są znane. Jednak czy można tę sytuacje nazwać aferą, jak to czynią media? Czy te egzaminy są zbyt trudne? - piszcie do nas czy rzeczywiście są trudne, co jest w nich najtrudniejsze i może coś poradzicie przyszłym kandydatom na instruktorów (e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl).

Komentuj

Ogłoszenia

News to miejsce na Twoje ogłoszenie
17 sierpnia 2015 | 0

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: tygodnik@prawodrogowe.pl

Komentuj
EDYTOR SYTUACJI DROGOWYCH - to narzędzie niezbędne w Twojej pracy
16 sierpnia 2015 | 0

7999fc60146b166d95b363066b4f7336c6629de8

2efee0e34c02cf75b7a2d0c7adfee033b2f7b7cb

(518-30-31 i 3 grafika Grupa IMAGE)

Wydawnictwo Grupa IMAGE przygotowało całkowicie nowy produkt PROGRAM EDYTOR SYTUACJI DROGOWYCH, który służy pomocą podczas prowadzenia wykładów na wszelkiego rodzaju kursach na prawo jazdy oraz techniki prowadzenia pojazdów. Pozwala naszkicować i omówić najczęściej spotykane sytuacje na drogach. Po uruchomieniu programu mogą Państwo otworzyć Szablon drogi lub skrzyżowania wśród, których znajdują się także odtworzone prawdziwe sytuacje drogowe.

-Wymagania sprzętowe:

-Windows XP SP3, Vista SP2, Windows 7, Windows 8/8.1

-Procesor 1.6 GHz

-512 MB RAM (zalecane 1GB)

-Karta graficzna 32MB

-Minimalna rozdzielczość ekranu 1024x768

-Napęd DVD-ROM

-2 GB wolnego miejsca na dysku

-Dostęp do Internetu (do pobierania aktualizacji oraz aktywacji programu)

-Microsoft .NET Framework 3.5 (możliwość pobrania w trakcie instalacji)

-Microsoft .NET Framework 4

- Cena detaliczna - 400 pln lub GRATIS dodany do aplikacji E-WYKŁADY.

- Pobierz wersję DEMO - pełna 30 dniowa wersja programu.

- Film o programie: https://www.youtube.com/watch?v=mKy_HrwhNRs

- Do pobrania instrukcja obsługi - w formie pdf

ZAMÓW: DZIAŁ HANDLOWY tel.: 22 811 01 99

Komentuj