16 października 2008 |
0
Olsztyński bezrobotny postanowił zostać kierowcą autobusów, kurs na prawo jazdy kat. D kosztuje 3 tys. zł. Jednak to niejedyny wydatek, który trzeba ponieść, by wozić ludzi. Od 10 września obowiązuje przepis, według którego kierowca autobusu, żeby podjąć pracę, musi mieć także ukończony kurs kwalifikacji wstępnych. To szkolenie doskonalące technikę jazdy. Trwa 280 godz. i obejmuje różne zajęcia, w tym jazdę w poślizgach i w warunkach ekstremalnych. Koszt takiego kursu to ponad 8 tys. zł. - Szkolenia te zostały wprowadzone, bo kierowca to zawód szczególnego ryzyka. Wożąc pasażerów, bierze na siebie wielką odpowiedzialność - wyjaśnia Jakub Dąbrowski z biura informacji Ministerstwa Infrastruktury. Skąd taka wysoka cena? - odpowiada na tak postawione pytanie “Gazeta Wyborcza Olsztyn”. Ośrodki, które prowadzą szkolenia, muszą być odpowiednio wyposażone. W dodatku jest ich mało, a instruktorów można policzyć na palcach dwóch rąk. - Ośrodek szkolenia musi mieć symulator, plac manewrowy i nowoczesny autobus do jazdy w poślizgach. W Polsce są dwa takie ośrodki - mówi Jan Zdziarstek, szef Olsztyńskiego Centrum Kształcenia, prowadzącego tradycyjne kursy dla przyszłych szoferów. - Mam nadzieję, że ustawa się zmieni i do prowadzenia szkoleń będzie wystarczał nowoczesny symulator. Obecne wymagania według mnie niemal zupełnie uniemożliwiają zdobywanie kwalifikacji dla kierowców. Przed problemem, przed którym stoi teraz olsztyński bezrobotny, niedługo staną także inni kierowcy, nawet ci, którzy nie są bezrobotni. Kierowcy, którzy zdali prawo jazdy przed 10 września, na dokształcenie i zaliczenie szkolenia mają rok. - Uderzy to we wszystkich przewoźników - przyznaje Mieczysław Królak, prezes olsztyńskiego MPK. - Nasze przedsiębiorstwo nie przewiduje jednak dopłacania do szkoleń dla naszych pracowników.
Komentuj →
13 października 2008 |
0
13 października br. został ogłoszony przez Komisję Europejską II Europejskim Dniem Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Główne wydarzenia w UE pod hasłem “Bezpieczeństwo w naszych miastach” odbywają się w tym dniu w Paryżu, a każde państwo członkowskie inicjuje swoje działania regionalnie. W Polsce z uwagi na rangę bezpieczeństwa na naszych drogach w dniach 12-19 października br. obchodzony jest Tydzień Bezpieczeństwa Drogowego. W Unii Europejskiej szacuje się, że jedna ofiara wypadku drogowego to 1 mln euro straty dla gospodarki, w Polsce przyjmuje się, że jest to 1 mln zł. Oznacza to, że nasza gospodarka narodowa traci rocznie 30 mld zł, czyli tyle, ile w 2009 r. wyniesie budżet na budowę dróg w Polsce – powiedział Podsekretarz Stanu w MI. Zastępca przewodniczącego Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Zbigniew Rapciak, 13 października br. w siedzibie Banku Światowego w Warszawie. Wiceminister Infrastruktury uczestniczył w konferencji, która zainaugurowała polskie obchody Europejskiego Dnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz rozpoczęła ogólnopolską kampanię społeczną “Ograniczenia prędkości ratują życie”. - W 2007 r. na polskich drogach zginęło ponad 5,5 tys. osób, tylko prędkość była główną przyczyną 31% wszystkich wypadków spowodowanych przez kierujących pojazdami - poinformował w trakcie konferencji Dyrektor Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji insp. Jacek Zalewski. – Moim zdaniem główną przyczyną przekraczania limitów prędkości przez polskich kierowców jest brak nieuchronności kary. Dlatego trzeba wdrożyć system automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym. Gdy będziemy pewni, że otrzymamy mandat w ciągu kilku dni od wykroczenia, to zastanowimy się, zanim naciśniemy na gaz – powiedział podczas konferencji Podsekretarz Stanu Z. Rapciak.
(268-2)
W siedzibie Banku Światowego w Warszawie zainaugurowano polskie obchody Europejskiego Dnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz rozpoczęto ogólnopolską kampanię społeczną “Ograniczenia prędkości ratują życie”.
- Samochód daje nam poczucie wolności. Z tej wolności trzeba jednak umieć korzystać, aby nie skończyło się to nieszczęściem – dodał. Głównym celem rozpoczynającej się dziś kampanii społecznej “Ograniczenia prędkości ratują życie” jest zmniejszenie liczby kierowców poruszających się z nadmierną prędkością – poinformował Dyrektor Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Andrzej Grzegorczyk.
Kampania realizowana jest przez Ministerstwo Infrastruktury wraz z Krajową Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego oraz Komendę Główną Policji. Dzięki zaangażowaniu wielu partnerów intensywna kampania “Ograniczenia prędkości ratują życie” będzie obecna przez sześć tygodni w kinach, telewizji, radiu, Internecie oraz na stacjach benzynowych, billboardach i tyłach autobusów.
Dzień 13 października br. został ogłoszony przez Komisję Europejską II Europejskim Dniem Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Główne wydarzenia w UE pod hasłem “Bezpieczeństwo w naszych miastach” odbywają się w tym dniu w Paryżu, a każde państwo członkowskie inicjuje swoje działania regionalnie. W Polsce z uwagi na rangę bezpieczeństwa na naszych drogach w dniach 12-19 października br. obchodzony jest Tydzień Bezpieczeństwa Drogowego.
Komentuj →
12 października 2008 |
0
(268-1)
W 2008 roku Komisja ds. Polityki Spójności Regionalnej Unii Europejskiej prowadzi kampanię uświadamiającą mieszkańców Europy o zagrożeniach związanych z wypadkami drogowymi. Wychodząc naprzeciw inicjatywie Komisji Europejskiej Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji wraz z Krajową Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Warszawie, Instytutem Transportu Samochodowego oraz Automobilklubem Polski zorganizowano polską edycję "Dnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego". Jednym z ważnych elementów obchodów Polskiego Dnia BRD było zorganizowanie otwartej imprezy plenerowej o charakterze edukacyjnym na autodromie Automobilklubu Polski w Warszawie. W programie festynu znalazły się między innymi takie atrakcje jak: jazda na płytach poślizgowych z mistrzami Polski w rajdach samochodowych; konkursy i pokazy motocyklowe - prowadzone przez instruktorów policyjnych z Centrum Szkolenia Policji w Legionowie; symulator wypadkowy; jak zdać egzamin na prawo jazdy? - porady egzaminatorów z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego; miasteczko ruchu drogowego dla dzieci i młodzieży; bezpłatne egzaminy na kartę rowerową i motorowerową; porady prawne z przepisów ruchu drogowego oraz porady dla ofiar wypadków drogowych; konkursy z nagrodami oraz inne atrakcje - niespodzianki, m.in. darmowa grochówka, a na zakończenie imprezy występ zespołu “Leszcze”.
(268-6)
Komentuj →
8 października 2008 |
0
Oficjalna inauguracja Portalu Edukacyjnego Wychowania Komunikacyjnego “Bezpieczna Droga do Szkoły
www.wychowaniekomunikacyjne.org
Europejski Dzień Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego był doskonałą okazją do podsumowania dotychczasowych działań w zakresie bezpieczeństwa na drodze, a także do uroczystego otwarcia Portalu Edukacyjnego Wychowania Komunikacyjnego “Bezpieczna droga do szkoły”.
(268-16)
^Od lewej siedzą: Ewa Gawor - Dyrektor Biura Zarządzania Kryzysowego Urzędu m. st. Warszawy, Krzysztof Bujnowski - Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji, Andrzej Szklarski - Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie, Adam Struzik - Marszałek Województwa Mazowieckiego, Maurycy Wojciech Komorowski - Burmistrz Dzielnicy Ochota, Stanisław Grudzień - Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu oraz przedstawiciel Mazowieckiego Kuratorium Oświaty.
(268-17)
^Na konferencję przybyło liczne grono dziennikarzy, przede wszystkim radiowych.
Gospodarzem konferencji był Adam Struzik - Marszałek Województwa Mazowieckiego. W licznym gronie gości znaleźli się: Andrzej Szklarski – Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie, Stanisław Grudzień – Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu, Krzysztof Bujnowski – Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej, Ewa Gawor - Dyrektor Biura Zarządzania Kryzysowego Urzędu m. st. Warszawy, Maurycy Wojciech Komorowski - Burmistrz Dzielnicy Ochota oraz przedstawiciel Mazowieckiego Kuratorium Oświaty.
Ponadto podczas konferencji został uroczyście i oficjalnie już została zainaugurowana działalność innowacyjnego Portalu Edukacyjnego “Bezpieczna droga do szkoły” (www.wychowaniekomunikacyjne.org), który powstał z inicjatywy Mazowieckiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Projekt został stworzony na Mazowszu, ale z powodzeniem służy już mieszkańcom całej Polski. Jak Państwo doskonale wiedzą, ważny dział stanowi strona adresowana do nauczycieli, którzy mogą skorzystać z zamieszczanych na niej materiałów metodycznych i dydaktycznych z zakresu wychowania komunikacyjnego w szkole. Jednak nie tylko nauczyciele, ale i sami rodzice dzięki portalowi mogą zadbać o edukację swoich dzieci. Godne polecenia są działy “Wspólna zabawa” czy “Obejrzyj z dzieckiem”, dzięki którym całe rodziny mogą spędzić wspólny czas i przy okazji wiele nauczyć się z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Atrakcją dla dzieci jest strona adresowana tylko do nich. Znajdą tam quizy, krzyżówki i interesujące filmy edukacyjne. Jest to wspaniała okazja, by czas spędzany przed komputerem wykorzystały jednocześnie na naukę przez ciekawą zabawę.
Portal ma formę otwartą - ma być nie tylko źródłem informacji dla rodziców i nauczycieli, ale też miejscem wymiany doświadczeń. Nauczyciele, rodzice, policjanci, a także dzieci mogą współredagować materiały zamieszczane w nim.
Troska Samorządu Województwa Mazowieckiego o bezpieczeństwo na Mazowszu to nie tylko działania Mazowieckiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Już po raz siódmy zorganizowana została akcja “Bezpieczna droga do szkoły”. Podczas spotkań, które odbywają się w szkołach na Mazowszu, dzieci poznają podstawowe zasady ruchu drogowego i udzielania pierwszej pomocy. Tylko w tym roku Samorząd Województwa Mazowieckiego przeznaczył na ten cel 750 tys. zł.
Na zakup sprzętu dla Państwowej Straży Pożarnej Samorząd Województwa Mazowieckiego przeznaczył 3 mln zł. Dzięki tym środkom uda się dofinansować zakup 7 samochodów ratowniczo-gaśniczych, 9 podnośników hydraulicznych SHD-25 oraz 1 ciągnika siodłowego.
Na zakup samochodów dla Policji w budżecie województwa zarezerwowano blisko 1 mln zł. Dzięki tym środkom planowane jest dofinansowanie zakupu 26 samochodów, 6 motocykli oraz 1 łodzi motorowej dla komend powiatowych i miejskich policji z Mazowsza. (BCH)
Komentuj →
4 października 2008 |
0
W dniach 2-4 października 2008 roku w Hiszpanii odbyło się czwarte spotkanie partnerów EUROPEJSKIEGO PROJEKTU MODULE-CLOSE-TO. Spotkanie miało na celu przedyskutowanie założeń koncepcyjnych projektu, omówienie raportów z poszczególnych faz jego realizacji i materiałów do podręcznika MODULE-CLOSE-TO oraz ewaluacji całego przedsięwzięcia. Uczestnicy spotkania z 11 krajów partnerskich mieli okazję do wymiany doświadczeń nabytych podczas realizacji poszczególnych zadań. Stronę polską w projekcie reprezentuje Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego.
MODULE CLOSE TO jest projektem badawczym realizowanym w 11 krajach Unii Europejskiej (Austria, Cypr, Czechy, Grecja, Hiszpania, Francja, Niemcy, Węgry, Polska, Słowenia, Szwecja). Nasz kraj w tym projekcie reprezentuje Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego z Warszawy.
Założenia projektu
Metoda “peer-to-peer” w edukacji, w której “rówieśnik relacjonuje problem rówieśnikowi” jest szeroko znana. Postanowiono zastosować ją w szkoleniu kandydatów na kierowców, szczególnie tych młodych w wieku od 18 do 24 lat. Przykładem tego jest projekt MODULE CLOSE TO, w którym sprawcy wypadków drogowych dzielą się swoimi przeżyciami z kandydatami na kierowców.
Kierowcy ci zwani peer-mentorami przychodzą na zajęcia teoretyczne do wyznaczonych szkół nauki jazdy. Są do nich przygotowani pod kierunkiem opiekującego się nimi wyznaczonego instruktora, który wcześniej przeszedł odpowiednie szkolenie w tym zakresie. Przyszli trenerzy - młodzi sprawcy wypadków drogowych są rekrutowani zazwyczaj za pośrednictwem organów sądowniczych lub organizacji i instytucji związanych z problematyką wypadków drogowych, np. stowarzyszeń zajmujących się pomocą poszkodowanym w wypadkach drogowych.
Zlecenie sprawcom udziału w kursach i zajęciach dla przyszłych kierowców, a więc wykonanie nieodpłatnej pracy społecznej, jest bardziej pożyteczne niż orzekanie im małych wyroków sądowych; jest również pewną formą zadośćuczynienia. Aby zostać peer-mentorem grupa młodych sprawców wypadków drogowych przechodzi specjalne szkolenie. Dzięki niemu przyszli trenerzy-rówieśnicy uczą się jak poprowadzić zajęcia na kursach na prawo jazdy w sposób atrakcyjny i wywierający wpływ na postawy odbiorców. Grupa peer-mentorów przechodzi szkolenie w wyznaczonym ośrodku szkolenia kierowców, położonym jak najbliżej ich miejsca zamieszkania. Zajęcia z udziałem peer-mentorów mogą być również realizowane w szkołach średnich, w których realizowane są kursy na prawo jazdy.
Ważne jest, aby sprawca miał jak najwięcej cech wspólnych w grupą kursantów – pochodził
z tej samej okolicy, był w podobnym wieku, itd., tak, aby obecne na kursie osoby identyfikowały się z nim i wyobrażały sobie siebie w jego sytuacji. MODULE CLOSE TO to autentyczna opowieść o wypadku, który niedawno się wydarzył w okolicy znanej słuchaczom oraz był spowodowany przez osobę w ich wieku; to opowieść o przyczynach, skutkach i okolicznościach zdarzenia. Bliskość nadawcy i odbiorcy informacji, emocjonalny charakter relacji potęgują efekt przeprowadzanych w ten sposób zajęć.
Projekt MODULE CLOSE TO ma na celu:
- zmianę niewłaściwych postaw i zachowań kandydatów na kierowców (młodych kierowców) – uwrażliwienie na znaczenie własnego zachowania w ruchu drogowym jako kierującego pojazdem i jego wpływu na zdrowie i bezpieczeństwo własne oraz innych uczestników ruchu; refleksję nad własnym zachowaniem w ruchu drogowym; przewidywanie i ocenę własnego zachowania w ruchu drogowym; samokontrolę,
- zwrócenie uwagi organom rządzącym zajmującym się tematyką bezpieczeństwa ruchu drogowego na konieczność opracowania i realizowania zajęć dla kandydatów na kierowców w oparciu o nowe metody edukacyjne (np. takie jak w projekcie MODULE CLOSE TO) mające na celu zmianę postaw i zachowań kierowców, a w rezultacie służących ograniczeniu liczby wypadków, a więc poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Komentuj →
20 października 2008 |
0
Instruktor nauki jazdy na "podwójnym gazie"- Kielecka "drogówka" zatrzymała wczoraj na obwodnicy miasta kierującego samochodem marki Nissan Micra oznakowany jako nauka jazdy. Mężczyzna wykonywał manewr zawracania w miejscu do tego niedozwolonym. Jak się okazało kierowca auta, instruktor nauki jazdy, był po spożyciu alkoholu. Wczoraj około południa funkcjonariusze kieleckiej “drogówki” pełnili służbę na obwodnicy miasta, krajowej “siódemce”. Gdy byli w trakcie “namierzania” wideorejestratorem auta, którego kierowca przekraczał dozwoloną szybkość, nagle zauważyli, jak jadący z naprzeciwka samochód nauki jazdy wykonał nagły manewr zawracania, który w tym miejscu jest zabroniony. Policjanci zatrzymali kierowcę. Okazało, że za kierownicą nissana micry siedział instruktor. W trakcie rozmowy policjanci wyczuli od niego woń alkoholu. 67-letni mężczyzna miał 0,5 promila alkoholu w organizmie. Sprawcy zatrzymano już prawo jazdy. Dodatkowo grozi mu odpowiedzialność karna za popełnione wykroczenia.
Pijany 18-latek próbował przejechać człowieka - Kara nawet 10 lat pozbawienia wolności grozi mieszkańcowi Iławy, który po pijanemu, umyślnie chciał przejechać człowieka. Policjanci zatrzymali sprawcę kilka godzin później, gdy po wytrzeźwieniu wyjechał autem na drogę. Mieszkaniec gminy Iława powiadomił tamtejszych policjantów o umyślnym potrąceniu go samochodem przez 18 – letniego mieszkańca Iławy. Policjanci ustalili, że Damian E. w miejscowości Mózgowo, gmina Iława, po pijanemu dwukrotnie usiłował przejechać zgłaszającego. Przy pierwszej próbie uderzył w ogrodzenie posesji uszkadzając auto i płot, jednak po chwili ponowił próbę i potrącił mieszkańca gminy Iława, powodując u niego obrażenia prawej nogi oraz stłuczenia ręki. Pokrzywdzony został przewieziony do iławskiego szpitala. Damian E. groził też zgłaszającemu pozbawieniem życia. Policjanci kilka godzin później niedaleko miejsca zdarzenia zatrzymali sprawcę. Została od niego pobrana krew do badania stanu trzeźwości. Nastolatek natomiast trafił do policyjnego aresztu. Osobowy pontiac, którym kierował chłopak został zabezpieczony na parkingu strzeżonym w Iławie.
Pijany kierowca potrącił pijaną rowerzystkę - Do tak niecodziennego wypadku doszło w centrum Myszkowa. Na ul. 1 Maja 53-letni kierowca fiata uno najechał na zmierzającą w tym samym kierunku rowerzystkę. Kobieta przewróciła się, ranna trafiła do szpitala, ale jej życie nie jest zagrożone. Badanie trzeźwości kierowcy wykazało, że w wydychanym powietrzu ma 2,4 promila alkoholu. Funkcjonariusze sprawdzili też 35-letnią kobietę. Okazało się, że... również jechała na sporym gazie - miała 1,6 promila. Oboje staną teraz przed sądem za kierowanie pojazdami pod wpływem alkoholu. Grozi za to do dwóch lat więzienia. - Kto poniesie odpowiedzialność za spowodowanie wypadku, okaże się w dochodzeniu - informują myszkowscy policjanci.
Pościg, strzały i pijany kierowca - Jak dowiedział się RMF FM funkcjonariusze policji ścigali w centrum Szczecina kierowcę, który - jak okazało się po zatrzymaniu - miał ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna najpierw próbował przejechać policjantów, a później staranował inny samochód osobowy. Funkcjonariusze oddali kilka strzałów ostrzegawczych, potem strzelali w opony uciekającego samochodu. Został zatrzymany przez funkcjonariuszy kiedy uszkodził podwozie samochodu na rondzie Giedrojcia na Niebuszewie, ale przesłuchanie odbędzie się gdy wytrzeźwieje - informuje RMF FM.
Komentuj →
19 października 2008 |
0
Mienie porzucone i śmieć - to urzędowa nazwa dzikich reklam, które szpecą miasto przy drogach. Coraz częściej trafiają tam, gdzie ich miejsce - na wysypisko – informuje “Gazeta Stołeczna”. Nie stoi za nimi żadna firma reklamy zewnętrznej ani kapitał korporacji, bo najczęściej polecają usługi małych przedsiębiorstw. Największe zagęszczenie prymitywnych reklam widać na wylotówkach, nie są od nich wolne centrum czy Ursynów. Nad usuwaniem chałupniczo zrobionych tablic reklamowych trudzi się Zarząd Oczyszczania Miasta i Zarząd Dróg Miejskich. - Podczas inspekcji w terenie sprawdzamy, czy reklamy mają specjalny numer z ZDM-u świadczący o jego legalności - zapewnia Iwona Fryczyńska z ZOM. Jeśli takiego numeru brak, pracownicy naklejają najpierw na reklamę informację, że jako "mienie porzucone" zostanie ona usunięta i przekazują sprawę do ZDM. Nielegalna reklama trafia w końcu na śmietnik. - To dość skuteczna metoda, dobrze sprawdza się na Ursynowie - ocenia Tomasz Gamdzyk. - O ile mi wiadomo, do tej pory nikt nie oprotestował takiego sposobu usunięcia swojej reklamy. Znikają również pozostałości po tablicach, a także te uszkodzone, połamane i zdewastowane. Tym zajmuje się już ZOM.
Komentuj →
19 października 2008 |
0
Kierowca w Płocku to obiekt permanentnej inwigilacji. Obserwują go fotoradary (policji i straży miejskiej), widoerejestrator (policji), kamery miejskiego monitoringu. Teraz do tego zestawu elektronicznych obserwatorów dołączyła kamera w samochodzie Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, egzaminacyjnej "elki" – donosi “Gazeta Wyborcza Płock”. Płocki WORD ma 17 takich pojazdów we wszystkich zamontowane są dwie kamery. Jedna filmuje wewnątrz auta, druga sytuację na drodze. Okazało się, że kamery mogą mieć jeszcze jedno zastosowanie. Sprawdzają się idealnie przy nagrywaniu drogowych wykroczeń. Film i zeznania egzaminatorów posłużą jako za dowód w sprawie. Pierwszy pirat drogowy został już ukarany. W komendzie cieszą się z nowego źródła informacji. W płockim WORD cieszą się, że mogli pomóc. Choć zastrzegają, że nad dalszą stałą współpracą muszą się poważnie zastanowić. - Dlaczego? Wynika to z prostego rachunku. W każdym z 17 samochodów przeprowadza się ok. 8 egzaminów dziennie - wylicza dyrektor placówki Wojciech Krzeski. - Daje to nam grubo ponad setkę nagrań tylko z jednego dnia. Musielibyśmy w ośrodku stworzyć specjalną komórkę do przeglądania tych filmów i określania, w których sprawach zawiadamiamy policję. Do tego egzaminatorzy część swojego czasu musieliby przeznaczać na składanie zeznań w komendzie czy ewentualne dalsze postępowanie sądowe. A przecież ośrodek ma zupełnie inne zadania. Dlatego dyrektor Krzeski stawia sprawę w ten sposób: w przypadkach szczególnie drastycznych, jeśli w grę wchodzić będą wypadki, ranni, sprawcy zbiegli z miejsc zdarzenia - policja może liczyć na pomoc ośrodka. W przypadkach mniejszej wagi - sporo będzie zależało od woli samego egzaminatora. - Rzecz jasna można zastanowić się nad formami współpracy instytucjonalnej - podkreśla dyrektor. - Odpowiednim forum do takiej dyskusji wydaje się Mazowiecka Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, działająca przy marszałku województwa, a skupiająca także przedstawicieli policji.
Komentuj →
19 października 2008 |
0
Policja dostaje coraz więcej anonimowych informacji o pijanych kierowcach. Ludzie piszą listy, dzwonią na komisariat, a nawet zabierają kluczyki do auta. - To efekt ostatnich tragedii z udziałem pijanych kierowców - twierdzą psycholog i policjanci – czytamy w “Gazecie Wyborczej Kielce”. - Jeszcze niedawno było publiczne przyzwolenie dla pijanych kierowców. Jeśli z tej przyczyny nie doszło do nieszczęścia w rodzinie, to wiedząc, że ktoś wsiada za kółko po kieliszku, ludzie reagowali na zasadzie: "A co tam, niech sobie jedzie". Teraz to się zmieniło, szczególnie w ostatnich dwóch miesiącach - informuje Jarosław Kopciara, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Komendanci i naczelnicy dostają coraz więcej anonimów z informacjami o tych, którzy notorycznie jeżdżą po pijanemu. Ostatnio do komendy wojewódzkiej dotarła informacja dotycząca mieszkańca gminy Stąporków. Pada w niej nazwisko mężczyzny, adres oraz marki i numery rejestracyjne samochodów, którymi jeździ. W podobnych pismach adresaci podają nawet miejsce pracy kierowców pijaków, dokładne godziny ich wyjścia z zakładu, a nawet opisy tras, jakimi jeżdżą do domu. - Oprócz anonimów wiele informacji o pijanym kierowcy otrzymujemy telefonicznie na numery 997 czy 112. Zdarzało się, że osoby zgłaszające były z nami w stałym kontakcie i informowały, w którym miejscu jest aktualnie namierzona osoba - opowiada naczelnik. - Oficer dyżurny, a także policjanci z sekcji ruchu drogowego komendy miejskiej w ostatnim czasie odbierają dziennie po kilka telefonów z sygnałem o nietrzeźwych kierowcach. Przychodzą też anonimy - potwierdza Karolina Stachura z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. Podobnie jest w województwie, np. w Busku-Zdroju dzięki sygnałom od ludzi w ostatnich miesiącach zatrzymano około 20 nietrzeźwych kierowców. Policjanci podkreślają, że to takie informacje mogą znacznie wpłynąć na wyeliminowanie z dróg pijanych kierowców. - Dziękując za te informacje, przypominamy, że osobie zgłaszającej nie grożą żadne konsekwencje. Informując policję, do końca pozostaje anonimowa. A może uratować komuś życie - podkreśla naczelnik świętokrzyskiej drogówki.
Komentuj →
19 października 2008 |
0
Pierwsza linia metra warszawskiego wreszcie – po 25 latach - gotowa, ale czy to powinien być koniec jej budowy? Przecież tunele można drążyć dalej w stronę Łomianek albo Tarchomina, a z drugiej strony - do Piaseczna albo Konstancina. Do Warszawy przestałyby wjeżdżać tysiące kierowców. Tak to działa w wielu stolicach - w Amsterdamie, Berlinie czy Paryżu (szybkie linie RER). Na peryferiach metro wynurza się na powierzchnię i przynajmniej część pociągów pędzi dalej, za rogatki, jako kolej naziemna. - Każdy by chciał mieć taki bezkolizyjny dojazd metrem do Warszawy i powrót do domu - przyłącza się do marzeń "Gazety" burmistrz Piaseczna Józef Zalewski. Przyznaje, że wiele osób przestałoby rano tkwić w kilometrowych korkach na Puławskiej.
Komentuj →
18 października 2008 |
0
Fundacja KRZYŚ oraz Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie wspólnie z partnerami zorganizowały V. edycję kampanii “Europejska Noc Bez Wypadku”. Obok Polski w akcji udział wzięły: Belgia, Francja, Niemcy, Holandia, Luksemburg, Hiszpania, Litwa, Łotwa, Estonia, Szwecja oraz Szwajcaria. Akcja odbyła się jednocześnie we wszystkich krajach. Celem tego międzynarodowego przedsięwzięcia, zainspirowanego przez belgijską fundację Responsible Young Drivers jest ograniczenie liczby nietrzeźwych kierowców na drogach.
V. edycja kampanii “Europejska Noc Bez Wypadku” odbyła się m.in. dzięki zaangażowaniu 180 wolontariuszy. Ochotnicy byli obecni w 54 klubach, 18-tu polskich miast: Warszawy, Rzeszowa, Katowic, Opola, Olsztyna, Szczytna, Mrągowa, Gdańska, Sopotu, Kościerzyna, Gdyni, Chełma, Lublina, Wrocławia, Krakowa, Bydgoszczy, Kielc oraz Poznania. Podczas wieczoru wolontariusze namawiali kierowców, aby wykazali się odpowiedzialnością i nie spożywali alkoholu po to by bezpiecznie odwieźć swoich znajomych do domu. Uczestnicy kampanii, na znak przyłączenia się do akcji, założyli rozpoznawalną, jednorazową niebieską opaskę. Bransoletka przypominała i informowała, że oznaczone osoby, nie będą piły alkoholu. W momencie opuszczania klubu osoby z opaskami miały możliwość przebadania się alkomatem. Konsekwentni kierowcy zostali nagrodzeni upominkami - koszulką, smyczą oraz brelokami i naklejkami DRIver’a czyli Dyżurnego Ruchu Imprezowego. Natomiast osoby, u których zostanie wykryty alkohol w wydychanym powietrzu, zachęcano do pozostawienia pojazdu i skorzystania z alternatywnej formy transportu.
Swojego wsparcia tegorocznej kampanii udzieliły Komisja Europejska oraz Ministerstwo Infrastruktury. Patroni medialni: Radio ESKA, Wirtualna Polska oraz tygodnik Moto Biznes.
Komentuj →
17 października 2008 |
0
W Gdańsku oddano do użytku zmodernizowany na potrzeby Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gdańsku budynek. Znajdą tam swoje miejsce pracownie PORD oraz biura Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. Uroczyste otwarcie nowego obiektu zbiegło się z obchodami 10-lecia powstania PORD. Rozbudowa siedziby PORD była konieczna ze względu na dynamicznie rozwijającą się działalność szkoleniową prowadzoną w ośrodku oraz na sygnalizowane zmiany w przepisach dotyczących szkolenia młodych kierowców. – W roku 2007 zorganizowaliśmy 237 różnych szkoleń, w których wzięło udział 3926 osób. Przeprowadziliśmy, łącznie na wszystkie kategorie praw jazdy, 50 904 egzaminy teoretyczne i 79 464 egzaminy praktyczne – mówi Ewa Radziejowska, dyrektor PORD w Gdańsku. – W pierwszym półroczu 2008 roku przeprowadziliśmy już ponad 50 000 egzaminów praktycznych. Do końca roku ich liczba przekroczy na pewno 100 000. Aby zaspokoić potrzeby wszystkich chętnych do uzyskania prawa jazdy, egzaminy prowadzone są od godz. 6.00 do 22.00. Obsługa techniczna samochodów musi odbywać się w godzinach nocnych. Obydwa Oddziały PORD – w Gdańsku i Gdyni – obsługują około 900 osób dziennie. Nowe pomieszczenia pomogą nam zapewnić im dużo większy komfort.
(268-7)
^ Dyrektor PORD w Gdańsku Ewa Radziejowska i Mieczysław Struk, wicemarszałek województwa pomorskiego przecinają wstęgę
(268-22)
^ Zmodernizowany budynek PORD w Gdańsku
Komentuj →
17 października 2008 |
0
Trwa Ogólnopolski Tydzień Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Do szkół, urzędów i ośrodków zdrowia w całym województwie lubelskim trafił duży plakat "Chcemy żyć - dlatego nosimy odblaski". - Wg przepisów obowiązek ich zakładania mają dzieci do 15. roku życia, poruszające się poza terenem zabudowanym. My jednak chcemy, by odblaski nosił każdy. Jeśli pieszy ma na sobie świecący element, jest widoczny na 300 metrów i kierowca może wyhamować rozpędzone auto. Pieszego bez odblasku widać z 50 metrów. Gdy najedzie na niego samochód, nie ma szans na przeżycie - mówi komisarz Arkadiusz Kalita z Wydziału Ruchu Drogowego komendy wojewódzkiej, pomysłodawca kampanii, promującej noszenie święcących elementów.
Drugi mniejszy plakat z hasłem "Zabłyśnij w tym sezonie - jesień i zima tylko z odblaskami" pojawi się w gablotach kościołów. - Na współpracę z nami zgodziły się wszystkie parafie w województwie, zarówno katolickie, jak prawosławne - mówi Kalita. W niedzielę po porannych mszach ministranci i policjanci rozdadzą dzieciom osiem tys. odblaskowych znaczków, które można przyczepiać do tornistrów. Są w kształcie logo fundatora - Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie. Dzieci dostaną także opaski odblaskowe. Podczas niedzielnych mszy księża wygłoszą apel zachęcający ludzi do noszenia odblasków.
Komentuj →
17 października 2008 |
0
Wyasfaltowane, równe drogi przebiegające przez malownicze zakątki Beskidów kuszą rowerzystów. Niestety, wjazd na nie jest zabroniony – informuje “Gazeta Wyborcza”. Złamanie zakazu może kosztować nawet 500 zł. Beskidzkie lasy pocięte są siecią wygodnych, leśnych dróg. Zakazy nie dotyczą tylko pracowników Lasów Państwowych i firm wykonujących leśne prace. Oczywiste, że na leśne drogi nie mogą wjeżdżać samochody, ale rowerzyści nie wytwarzają przecież spalin ani nie hałasują - dziwi się Adam G., miłośnik rowerów z Katowic. Wiesław Legierski z Urzędu Gminy w Istebnej, organizator maratonów w kolarstwie górskim, też nie może się nadziwić, że leśne drogi są zamknięte dla rowerzystów. - To byłaby wspaniała atrakcja dla turystów. W Czechach po podobnych drogach można jeździć - mówi Legierski. Andrzej Kudełka, zastępca nadleśniczego w Wiśle wyjaśnia, że drogi, o których marzą rowerzyści, są przeznaczone dla straży pożarnej oraz ciężarówek, które wywożą wycięte drzewa. - Z powodu masowej wycinki drzew, na drogach panuje spory ruch. Nie są to miejsca bezpieczne dla rowerzystów - mówi Kudełka. Dodaje też, że w niektóre rejony Beskidów, jak np. Barania Góra, rowerzyści nie powinni wjeżdżać z powodu ochrony przyrody. - To nie są nasze wymysły. Na takiej drodze, tuż za zakrętem może leżeć pień albo błoto naniesione przez ciągnik. Dla pędzącego rowerzysty skończy się to tragedią. Po zakończeniu prac postaramy się udostępniać nasze drogi rowerzystom - zapowiada Józef Worek, nadleśniczy z Ujsoł.
Komentuj →
17 października 2008 |
0
W Krakowie, z inicjatywy Koalicji na Rzecz Prawa do Naprawy (R2RC) odbyła się kolejna już manifestacja, której celem było zwrócenie uwagi na problem wygasającego w maju 2010 rozporządzenia GVO/BER 1400/2002. Zgromadzone osoby mówiły o wolności wyboru kierowców, gdzie chcąnaprawiać swoje samochody, o prawie firm- warsztatów, producentów i dystrybutorów części i urządzeń warsztatowych do działania na niezależnym rynku motoryzacyjnym, a przede wszystkim o znaczeniu GVO dla poziomu bezrobocia i środowiska.
Komentuj →
17 października 2008 |
0
- Dobra nowoczesna infrastruktura to dźwignia rozwoju gospodarczego. Rząd Premiera Donalda Tuska zapowiedział, że przywróci Partnerstwo Publiczno-Prywatne dla Polski, ponieważ jest ono potrzebne w budowie nowoczesnych dróg i autostrad - nowoczesnych szlaków komunikacyjnych - powiedział Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk 17 października br. podczas uroczystości oddania do ruchu autostrady A1 na odcinku Swarożyn – Nowe Marzy.
Przedsięwzięcie zostało zrealizowane w systemie Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Odcinek autostrady A1 Swarożyn – Nowe Marzy o długości 65 km został oddany do ruchu przed terminem, podobnie jak odcinek Rusocin - Swarożyn o długości 25 km, oddany do eksploatacji w grudniu ubiegłego roku. W budowie znajduje się już kolejny 62 km odcinek z Nowych Marz do Torunia, na którym prace rozpoczęły się w sierpniu br.
Oddany dziś do użytku odcinek autostrady to droga dwujezdniowa o dwóch pasach ruchu w każdym kierunku. Warunki techniczne koncesyjnego odcinka Autostrady A1 odpowiadają parametrom europejskiej sieci dróg.
Na trasie z Rusocina do Nowych Marzów funkcjonować będzie sześć węzłów autostradowych (Rusocin, Stanisławie, Swarożyn, Pelplin, Kopytkowo, Nowe Marzy), dwa obwody utrzymania autostrady (w Pelplinie i Nowych Marzach) oraz trzy pary miejsc obsługi podróżnych (Kleszczewko, Olsze i Gajewo).
Umowę Koncesyjną na realizację autostrady A1 na odcinku Rusocin – Nowe Marzy o długości 90 km podpisano w sierpniu 2004 roku.
Cała autostrada A1 od Gdańska do granicy z Czechami będzie oddana do ruchu do końca 2011 r.
W ceremonii otwarcia wzięli udział również: Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Zbigniew Rapciak, p. o. Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Lech Witecki, przedstawiciele władz samorządowych oraz kierownictwo spółki GTC.
Komentuj →
17 października 2008 |
0
(268-11)
Dla poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach najważniejsze jest poczucie nieuchronności kary za wykroczenia popełnione w czasie jazdy - powiedział Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Zbigniew Rapciak w Warszawie, podczas Panelu Bezpieczeństwa zorganizowanego przez magazyn “AUTO ŚWIAT”. Debata odbyła się pod hasłem “Oddajmy drogi rozsądnym kierowcom. Pozwólmy im na bezpieczną jazdę”. - Chcemy wprowadzić elektroniczny system nadzoru nad ruchem drogowym, bo nawet najlepsze prawo, ale nie przestrzegane, nie spełnia swojego zadania - dodał wiceminister.
- Wprowadzenie elektronicznego systemu nadzoru we Francji spowodowało, że w ciągu 3 lat liczba zabitych na drogach spadła o 30% - argumentował podczas debaty Dyrektor Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Andrzej Grzegorczyk. - Powszechność karania okazała się najbardziej skuteczna, bo najważniejsze jest, aby restrykcje dotyczyły wszystkich łamiących prawo, bez wyjątku - dodał.
O tym, że wprowadzenie w Polsce nadzoru elektronicznego poprawi bezpieczeństwo na naszych drogach mówił również przedstawiciel Komendy Głównej Policji Marek Kąkolewski. - Stosowny projekt ustawy w tym zakresie przewiduje, że kary pieniężne za przekraczanie prędkości będą uzależnione od kategorii drogi, czyli od miejsca, w którym wykroczenie zostało popełnione – poinformował. Reprezentant policji zwrócił również uwagę na fakt, że dzięki jeździe na światłach mijania przez cały rok na naszych drogach jest bezpieczniej.
W trakcie debaty Podsekretarz Stanu Zbigniew Rapciak poruszył także kwestię kształcenia młodego pokolenia w zakresie dobrych praktyk na drogach. - Wspólnie z Ministerstwem Edukacji Narodowej chcemy, aby w szkołach odbywały się zajęcia z wychowania komunikacyjnego oraz, aby każdy uczeń kończący podstawówkę posiadał kartę rowerową - powiedział wiceminister.
Komentuj →
16 października 2008 |
0
Rok zwolnienia od podatku od nieruchomości - to propozycja lubelskiego ratusza dla przedsiębiorców. Warunek: inwestorzy mają stworzyć nowe miejsca pracy, lub zbudować miejsca parkingowe. - To projekty bardzo ważne dla społeczeństwa. Aktywizacja gospodarcza jest dla nas istotna. Cierpimy też na deficyt miejsc parkingowych - tłumaczy prezydent Adam Wasilewski. Zwolnienie będzie można uzyskać rozpoczynając budowę wielopoziomowego parkingu lub garaży. Inwestor, który zwróci się do urzędu miasta o taką pomoc, nie będzie musiał przez rok płacić podatku od nieruchomości, gdy już zakończy i uruchomi swoją inwestycję. Projekt skierowany jest do wszystkich przedsiębiorców rozpoczynających nowe inwestycje. Ulgę mogą uzyskać nawet tzw. mikroprzedsiębiorcy jeśli utworzą przynajmniej dwa nowe miejsca pracy. Duże firmy muszą wysilić się znacznie bardziej, bo muszą utworzyć aż 150 nowych miejsc pracy, by nie zapłacić przez rok ani grosza podatku od nieruchomości.
Komentuj →
16 października 2008 |
0
- Jako członek Unii Europejskiej otrzymamy z funduszy unijnych 35 mld zł na budowę dróg i 10 mld zł na modernizację linii kolejowych w Polsce. Dlatego przy realizacji inwestycji musimy przestrzegać wszystkich wymogów unijnych w zakresie ochrony środowiska – powiedział Minister Cezary Grabarczyk podczas konferencji “Drogi przyjazne środowisku”, 15 października br. w Warszawie. Konferencja zorganizowana z inicjatywy Ministerstwa Infrastruktury towarzyszyła VI Międzynarodowym Targom INFRASTRUKTURA 2008. - Chcemy, żeby Polska była nowoczesna, aby było łatwo do nas przylecieć lub przyjechać dobrymi drogami czy szybką koleją. Chcemy też, aby nasze środowisko cieszyło wszystkich jeżdżących po naszych drogach – dodał minister. - Przygotowany w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) program “Drogi przyjazne środowisku” jest przykładem zmiany w podejściu do kwestii ochrony przyrody – powiedział podczas seminarium Z-ca Generalnego Dyrektora GDDKiA Tomasz Rudnicki. - Program ma na celu przyspieszenie inwestycji drogowych, przy jednoczesnym minimalizowaniu pojawiających się sporów. Poprzez konsultacje społeczne i kształtowanie proekologicznych postaw użytkowników dróg, chcemy zapobiegać, a nie leczyć – dodał. - Ochrona przyrody w Unii Europejskiej jest na bardzo wysokim poziomie. Prawidłowe wypełnienie wymogów UE jest warunkiem otrzymania środków unijnych na inwestycje drogowe i kolejowe – powiedział podczas seminarium Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Maciej Trzeciak. -15 listopada br. wejdą w życie dwie ustawy “środowiskowe”, które w pełni dostosowują polskie prawo do wymogów unijnych – dodał. Wiceminister poinformował również, że dzięki powstającej Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska procedura uzyskiwania decyzji środowiskowych niezbędnych do budowy dróg skróci się z obecnych 180 do 105 dni. Podczas konferencji “Drogi przyjazne środowisku” zaprezentowano przygotowaną na zlecenie Ministerstwa Infrastruktury Prognozę Oddziaływania na Środowisko dla Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012. – Opracowanie Prognozy jest wypełnieniem przepisów prawa unijnego i krajowego, które nakłada na organy administracji publicznej obowiązek przeprowadzenia strategicznej oceny oddziaływania na środowisko dla polityk i programów, między innymi w sektorze transportu – powiedział przedstawiciel konsorcjum, które przygotowało Prognozę Tomasz Podgajniak. – Opracowując Prognozę mieliśmy na celu przede wszystkim identyfikację i eliminację, na możliwie wczesnych etapach realizacji inwestycji, potencjalnych sytuacji kolizyjnych, zarówno środowiskowych jak i społecznych – dodał. Wyniki Prognozy potwierdziły, że korzyści z realizacji programu budowy dróg to m. in. zmniejszenie zużycia paliwa, obniżenie poziomu hałasu oraz zmniejszenie emisji spalin na terenach gęsto zabudowanych, po których obecnie przebiegają najważniejsze trasy tranzytowe. – Szacujemy, że dzięki realizacji Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012 może nastąpić spadek liczby wypadków na modernizowanych drogach o 81%, co oznacza ocalenie życia nawet 1100 osób - poinformował T. Podgajniak. – Nikt wcześniej nie opracował takiego dokumentu. Dzięki niemu wiemy jak budować “zielone” drogi i one powstaną – powiedział Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk. Podczas konferencji “Drogi przyjazne środowisku” prof. Aleksander Böhm i dr Paweł Ozimek z Politechniki Krakowskiej zaprezentowali koncepcję budowy dróg, która bierze również pod uwagę walory krajobrazowe otoczenia drogi, tak aby trasa nabrała cech atrakcji turystycznej.
Komentuj →
16 października 2008 |
0
W Warszawie, z inicjatywy Koalicji na Rzecz Prawa do Naprawy (R2RC) odbyła się manifestacja, której celem było zwrócenie uwagi na problem wygasającego w maju 2010 rozporządzenia GVO/BER 1400/2002. Na Placu Konstytucji zgromadzone osoby mówiły o wolności wyboru kierowców, gdzie chcą naprawiać swoje samochody, o prawie firm-warsztatów, producentów i dystrybutorów części i urządzeń warsztatowych do działania na niezależnym rynku motoryzacyjnym, a przede wszystkim o znaczeniu GVO dla gospodarki i poziomu bezrobocia.
Od 2002 roku rozporządzenie GVO/BER 1400/2002 wprowadziło prawną podstawę dla dystrybucji nowych samochodów, części motoryzacyjnych oraz napraw. Przepisy zawarte w rozporządzeniu GVO/BER chronią m.in. prawo do konkurencyjnego działania firm na rynku motoryzacyjnym poprzez zapewnienie im dostępu do danych technicznych oraz prawo klientów do wyboru miejsca, gdzie serwisować i naprawiać samochód.
Niezależne i autoryzowane warsztaty, pomoc drogowa, producenci narzędzi i sprzętu, oraz niezależni dystrybutorzy części motoryzacyjnych potrzebują wolnego dostępu do informacji technicznych. Co więcej, producenci narzędzi potrzebują specyficznego systemu danych wymaganego do produkcji narzędzi diagnostycznych i testujących dla wielu marek samochodów. Tylko przy sprawiedliwym i pełnym dostępie do informacji, narzędzi i wyposażenia obsługującego wiele marek, części oraz szkoleń, niezależni uczestnicy rynku motoryzacyjnego są w stanie zapewnić bezpieczne i ekologiczne poruszanie się pojazdu z korzyścią dla środowiska.
Bez odpowiedniego zabezpieczenia i solidnych przepisów, jakie obecnie znajdują się w rozporządzeniu GVO/BER, producenci samochodów staną się jedynym źródłem dystrybucji części samochodowych oraz usług serwisowych i naprawczych - czyli powstanie prawdziwie monopolistyczna sytuacja. Funkcjonowanie małych i średnich przedsiębiorstw, których liczbę szacuje się na 28 tysięcy będzie poważnie zagrożone. Rynek części i napraw samochodów w
Polsce wart jest 19 mld zł - a zatem wygaśnięcie rozporządzenia GVO/BER będzie miało poważne konsekwencje dla gospodarki.
Brak rozporządzenia GVO/BER 1400/2002 może skutkować utratą 200 tysięcy miejsc pracy w Polsce na niezależnym rynku motoryzacyjnym.
To właśnie znaczenie GVO dla gospodarki i poziomu bezrobocia w sektorze motoryzacyjnym było szczególnie mocno podkreślane przez manifestujące osoby. Tylko szerokie społeczne poparcie i znajomość tematu przez decydentów pozwolą osiągnąć cel, jakim jest utrzymanie rozwiązań prawnych korzystnych dla niezależnego rynku motoryzacyjnego, w samej tylko Polsce dającego miejsca pracy 200 tys. osób.
Komentuj →
16 października 2008 |
0
Zrobimy przegląd znaków zakazu zatrzymywania i zdejmiemy niepotrzebne - deklaruje po naszym tekście o anarchii na drogach Miejski Zarząd Dróg. Na przykładzie ciągu śródmiejskich ulic Dąbrowskiego - Nowowiejskiego oraz Śląskiej - Kilińskiego opisaliśmy, że kierowcy parkują, nie zważając na znaki. Co może prowadzić do wypadków - jak na Dąbrowskiego przed Jasnogórską, gdzie stojące samochody zasłaniają widoczność. Dla straży miejskiej nie jest to najwidoczniej "drastyczny przypadek łamania prawa", bo tylko wtedy interweniuje. Ale znaleźliśmy też miejsca, w których parkujące auta nikomu nie przeszkadzają. Efekt jest taki: samochody i tak stoją - za darmo - w płatnej strefie – informuje “Gazeta Wyborcza Częstochowa”.
Komentuj →
16 października 2008 |
0
Na łódzkich ulicach 25 funkcjonariuszy z drogówki z całego województwa uczyło się kierować ruchem. Funkcjonariusze obu płci, odziani we fluorescencyjne kamizelki i obowiązkowe białe rękawiczki, na zmianę rozładowywali korki na rogu al. Unii Lubelskiej i ul. Konstantynowskiej oraz w okolicach ulic Krakowskiej i Biegunowej. - Najważniejsza jest droga z pierwszeństwem, na nią należy zwracać najwięcej uwagi! - przekrzykiwał szum silników młodszy aspirant Piotr Jabłoński z wydziału ruchu drogowego KWP, instruując kursantów. - Jesteście tu po to, żeby upłynnić ruch!
Teraz w Łodzi uprawnienia do kierowania ruchem drogowym ma zaledwie 20 policjantów. Po szkoleniach ta liczba wzrośnie niemal o 100 proc. Specjalny kurs skończy wkrótce 17 policjantów z Łodzi i 58 z komend w Łódzkiem. Łódzka komenda wojewódzka jako pierwsza w kraju zorganizowała takie szkolenia dla swoich pracowników z drogówki. Trzy grupy kursantów zostaną przeszkolone w sieradzkim Ośrodku Szkolenia Policji. Najpierw "na sucho" kursanci powtarzają gesty i nawyki niezbędne przy regulacji ruchu i powtarzają przepisy. Później wprawiają się na sieradzkich skrzyżowania, by w końcu - tak jak wczoraj - przejść chrzest bojowy w Łodzi. Podinspektor Joanna Kącka z komendy wojewódzkiej: - Przeszkoleni nie wyjdą od razu na łódzkie skrzyżowania do kierowania ruchem. Nie mamy zresztą żadnego planu walki z korkami w Łodzi. Możliwe, że funkcjonariusze po kursie będą oddelegowani do innych zadań. Bo drogówka zajmuje się przede wszystkim obsługą wypadków i kolizji, a tych - szczególnie jesienią - jest bardzo dużo. Musimy zadbać, żeby kierowcy nie czekali godzinami na przyjazd radiowozu. To pilniejsze niż rozładowywanie korków. Jednak dzięki szkoleniu komendant miejski będzie miał więcej sił do dyspozycji w razie potrzeby.
Dodatkowe szkolenia przydałyby się także... kierowcom. - Wielu nie zna podstawowych znaków, jakie daje policjant - mówił sierżant Wojciech Gościłowicz. A to dość proste zasady: * linia barków policjanta sugeruje kierunek jazdy, * uniesiona pionowo dłoń to czerwone światło, * ręka w górze - "Uwaga, będzie zmiana świateł". Trzeba pamiętać, że policjant na skrzyżowaniu jest ważniejszy od świateł i znaków. Radziłbym kierowcom dokładne patrzenie na ręce funkcjonariusza. Wskazany jest też kontakt wzrokowy. Tylko wtedy nasza praca na skrzyżowaniach przyniesie efekty.
(268-5)
^Ponaglanie ruchu (policjant przesuwa dłoń na wysokości twarzy)
Komentuj →
16 października 2008 |
0
W Warszawie coraz więcej nieprawidłowo zaparkowanych samochodów zostaje odholowane. Tylko w ciągu ostatnich trzech tygodni odholowano ich 170. Kary dla właścicieli wyniosły w sumie prawie 100 tys. zł. Procedura jest prosta: źle zaparkowany samochód, strażnik robi zdjęcia, wypełnia druki i telefonuje. Za chwilę na wysepce pojawi się żółty holownik, który zabierze samochody niesfornych kierowców, którzy zlekceważyli zakaz postoju i umieszczoną pod nim białą tabliczkę z symbolem holowanego pojazdu. Odholowane pojazdy trafiają na kilka parkingów w mieście. Wraca kierowca i najpierw szok i myśl: gdzie jest auto? Druga: czy na pewno zaparkowałam w tym miejscu? Niestety brakuje informacji, że samochód został odholowany. Inaczej niż np. w Hiszpanii. Tam naklejają na chodnik informację o tym przykrym fakcie. I dalej: w stolicy o odholowaniu auta poinformuje policja, która wszystkie ma w specjalnym rejestrze. Ale najpierw trzeba tam zadzwonić, później uiścić opłatę u strażników. I można jechać po samochód.
Odholowywanie samochodów ma tę zaletę, że kara jest szybka i nieuchronna: kierowca musi zapłacić (i to sporo), inaczej nie ma czym jeździć. Ten system doskonale sprawdza się zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Tylko że w Nowym Jorku holowniki zjawiają się natychmiast i wszędzie tam, gdzie potrzeba. W Warszawie sukcesem okazuje się ściągnięcie 170 samochodów w ciągu kilku tygodni. Tyle to powinno znikać z chodników i trawników w kilka godzin – komentuje gazeta.
Komentuj →
16 października 2008 |
0
W stolicy taksówkarze MPT dostali foteliki do przewożenia dzieci. Jednak ci, którzy chcieliby, by podróżowały bezpiecznie, muszą... dopłacić 20 zł. MPT w czerwcu dostało 79 fotelików samochodowych od firmy ubezpieczeniowej Liberty Direct. Chodziło o promowanie bezpiecznego przewożenia dzieci. Na tylnych szybach niektórych taksówek pojawiły się reklamy nowej usługi. Dlaczego jednak korporacja ją pobiera, skoro to akcja społeczna? MPT tłumaczy, że domagali się taksówkarze. Żaden z nich nie ma bowiem fotelika w samochodzie i gdy ktoś zamawia "kurs specjalny", trzeba po najpierw pojechać odebrać go w centrali. - 20 złotych to średni koszt za przejazd kierowcy do centrali. Może doliczyć go z góry, przed rozpoczęciem naliczania standardowej opłaty za przejazd - mówi Kinga Zielińska z MPT. Liberty Direct twierdzi, że MPT było jedyną korporacją taksówkową w Warszawie, która zgodziła się wykonywać taką usługę. Postawiła warunek: dodatkowa opłata. - Zgodziliśmy się na to, uznając za priorytetowe zapewnienie mieszkańcom Warszawy możliwości zamówienia taksówki z fotelikiem - słyszymy od Rafała Karskiego, dyrektora marketingu Liberty Direct. Od października 2008 r. firma prowadzi podobną akcję w Krakowie. Tam dodatkowych opłat nie ma.
Komentuj →
15 października 2008 |
0
We Wrocławiu kierowcy, którzy jechali bez pasów dostawali od policji alternatywę: sto złotych mandatu i dwa punkty karne albo przejażdżka na symulatorze zderzeń. Ci, którzy wybrali symulator, schodzili z niego zszokowani - informuje “Gazeta Wyborcza”. Z symulatora od godz. 10 do 13 “skorzystało” 101 kierowców. - Niestety, bardzo dużo ludzi jeździ bez zapiętych pasów. Nawet w przypadku lekkiego zderzenia dramatycznie maleją wtedy szanse na przeżycie wszystkich jadących autem. Wystarczy, że tylko jeden z pasażerów nie zapnie pasów i przy zderzeniu pozabija pozostałych - mówi aspirant Paweł Urbańczyk z Wydziału Ruchu Drogowego. Policjanci tłumaczyli też kierowcom, jak działają poduszki powietrzne. - Przy niezapiętych pasach potrafią zabić, a w najlepszym przypadku zmasakrować nos i szczękę - dodają. Symulator pojawił się we Wrocławiu z okazji Europejskiego Dnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.
Komentuj →
15 października 2008 |
0
W Radomiu egzaminatorzy WORD-u, by uniknąć drogowych remontów zabierają kandydatów na kierowców na osiedle Południe. A za nimi ciągną elki, bo kursant musi trenować tam, gdzie będzie testowany - komentuje “Gazeta Wyborcza”. Mieszkańcy osiedla mówią: - To, jakiś koszmar. Na jednym pasie sznur elek, w przeciwnym kierunku podobnie. Jadą niecałe 40 km na godzinę i tarasują drogę. Mirosław Szadkowski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, przyznaje, że w ostatnim czasie można mieć wrażenie, że osiedle Południe jest nękane przez samochody nauki jazdy i wyjaśnia dlaczego. - Z naszego ośrodka można pojechać tylko w prawo do ul. Toruńskiej, bądź w lewo do ul. 1905 Roku, a egzaminatorzy starają się kierować auta w miejsca, gdzie nie ma remontów i jazda jest płynna - mówi. Jak tłumaczy dalej Szadkowski, samochody WORD-u to tylko kilka procent jeżdżących po mieście elek, ale za nimi ciągną auta szkół nauki jazdy. - Szkoły wysyłają swoich podopiecznych w miejsca, gdzie potencjalnie może być przeprowadzany egzamin - wyjaśnia dyrektor. A więc bardzo często na Południe, stąd po ulicach osiedla jedzie elka za elką. Pojazdów szkoleniowych coraz więcej. W WORD coraz więcej zdających, kolejki wpływ mają także... korki. - Egzamin nie może trwać krócej niż 40 min, a czasem z powodu korków na mieście przedłuża się do godziny, przez co możemy przeegzaminować mniejszą liczbę osób - tłumaczy Szadkowski. Dyrektor pociesza jednak, że Ministerstwo Infrastruktury planuje rozporządzenie regulujące zasady szkolenia i egzaminowania kierowców. Możliwe, że już na przełomie roku egzaminator przewidując pozytywny wynik egzaminu, będzie mógł go skrócić o 10 min. Ale wtedy za to prawdopodobnie wzrośnie liczba zdających, bo szkoły nauki jazdy mają ostatnio więcej kursantów. - Zapisuje się trochę więcej osób, bo boją się kolejnych zmian przepisów. Niektórzy uwierzyli w plotki, że dostać prawo jazdy będzie można dopiero od 21. roku życia - Maria Konopka ze szkoły nauki jazdy Speed.
Komentuj →
15 października 2008 |
0
Andrzej W. z Olsztyna stracił prawo jazdy, bo w ciągu roku uzbierał 25 punktów karnych. - Nie wiedziałem, że mam tyle punktów, bo niektóre z nich policja wpisała do systemu z kilkumiesięcznym opóźnieniem - twierdzi. Mężczyzna szuka teraz sprawiedliwości w Samorządowym Kolegium Odwoławczym - donosi “Gazeta Olsztyńska”. - W grudniu 2006 roku poszedłem do sekcji ruchu drogowego i zapytałem, ile mam punktów. Sprawdzili w systemie i powiedzieli, że czternaście. Byłem więc spokojny. Kilka miesięcy później dowiedział się, że ma na koncie aż 25 punktów. Okazało się, że policja wprowadzała punkty do systemu z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Za jego sprawą w sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie pojawili się funkcjonariusze z wydziału kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji. “Okoliczności wynikające ze zmiany organizacji działania Sekcji Ruchu Drogowego KMP w Olsztynie spowodowały zwłokę w rejestracji w systemie przyznanych punktów w związku z naruszeniem przepisów ruchu drogowego” - to cytat z protokołu pokontrolnego. Podczas kontroli wyszło też na jaw, że wykroczenia popełnione przez Andrzeja W. były wprowadzane z opóźnieniami sięgającymi nawet pięciu miesięcy! Anna Siwek, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji, twierdzi, że policjanci, którzy byli odpowiedzialni za zaległości w systemie punktów karnych, zostali ukarani dyscyplinarnie. - Obecnie ten problem już nie istnieje. Punkty są wprowadzane na bieżąco. Komendant główny policji wydał też niedawno zarządzenie, zgodnie z którym mamy pięć dni, żeby wprowadzić punkty do systemu - tłumaczy Siwek. Andrzej W. dopiero niedawno odebrał oficjalne pismo z wydziału komunikacji olsztyńskiego ratusza, w którym urzędnicy informują go, że stracił prawo jazdy i musi przystąpić do egzaminu.
Komentuj →
15 października 2008 |
0
Chcemy budować dobre drogi w zgodzie z naturą. Nowelizacja ustaw “środowiskowych” przyczyni się do tego, że budując drogi, jednocześnie zadbamy o nasz skarb narodowy, jakim jest środowisko – powiedział Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk podczas uroczystości otwarcia VI Międzynarodowych Targów INFRASTRUKTURA 2008, w Warszawie. – Dobra infrastruktura to dźwignia wzrostu gospodarczego – dodał minister. – Przygotowaliśmy ustawy upraszczające procedury zamówień publicznych i ułatwiające przygotowanie inwestycji drogowych. Teraz dużo zależy od tego, jak inwestorzy i rynek zareagują na nasze propozycje - powiedział minister. - Nie ma rozwoju gospodarczego bez dobrych dróg, lotnisk i kolei, bo komunikacja jest krwiobiegiem gospodarki – powiedział podczas otwarcia targów Sekretarz Stanu w Ministerstwie Gospodarki Adam Szejnfeld. – Aby infrastruktura mogła się rozwijać, tworzymy w tym roku silny fundament prawny – dodał. - Priorytetem rządu jest budowanie dróg, ale z przestrzeganiem prawa unijnego – powiedział podczas uroczystości Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Maciej Trzeciak. – Działamy wspólnie z Ministerstwem Infrastruktury, bo wiemy, że nowocześniejsze drogi to też korzyść dla środowiska – dodał. W trakcie konferencji prasowej towarzyszącej otwarciu VI Międzynarodowych Targów INFRASTRUKTURA 2008 Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk przypomniał, że w Rządowym Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2008 - 2012 przewidziano kwotę 121 mld zł. – Na 2009 r. przewidziano ponad 31 mld zł. Takiej kwoty na drogi jeszcze nigdy nie było. Środki te pozwolą, aby drogi były budowane szybko, sprawnie i w zgodzie z wymogami środowiska – powiedział szef resortu infrastruktury. VI Międzynarodowe Targi Infrastruktury Miejskiej i Drogowej INFRASTRUKTURA odbywają się w dniach 15-17 października br. w Warszawie. W bieżącej edycji uczestniczy 117 wystawców z 9 krajów. Patronat honorowy nad tą imprezą wystawienniczą objęło Ministerstwo Infrastruktury. W ramach targów odbyło się seminarium “Drogi przyjazne środowisku”.
Komentuj →
14 października 2008 |
0
144 punkty karne zdobył w czasie kwadransa 23-letni Marcin S. - To krajowy niechlubny rekord. Ten człowiek ma szczęście, że nikogo nie zabił - mówią policjanci. Jak relacjonuje “Gazeta Wyborcza Łódź” Mazda pędziła ulicami Bełchatowa jak błyskawica, a kierowca nie zwracał najmniejszej uwagi na policjantów, pieszych, czy znaki drogowe. Zaczęło się od tego, że funkcjonariusze zauważyli mazdę z nieaktualnymi próbnymi tablicami rejestracyjnymi i postanowili zatrzymać samochód do kontroli. - Jednak na ich kierowca przyspieszył i ruszył do szaleńczej ucieczki. Radiowóz za nim - mówi starszy sierżant Ewelina Kaczyńska z komendy powiatowej w Bełchatowie. Desperat nie przebierał w środkach. Gnał przed siebie, wyprzedzając inne pojazdy na podwójnej ciągłej linii albo na skrzyżowaniu. Przez jakiś czas jechał pasem wyłączonym z ruchu, wjeżdżał na skrzyżowania, wymuszając pierwszeństwo i zmuszając innych kierowców do gwałtownego hamowania i ucieczki na pobocze. Do tego permanentnie ignorował ograniczenie prędkości. Po zatrzymaniu okazało się, że ani kierowca, ani podróżujący z nim młoda kobieta i mężczyzna nie mieli zapiętych pasów. Na dodatek kierowca był pijany - miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Zatrzymany był agresywny, nie miał przy sobie dokumentów samochodu, nie miał też prawa jazdy. Za dwa popełnione przestępstwa i 28 wykroczeń grozi mu do ośmiu lat więzienia. "Zarobił" rekordową ilość punktów karnych - 144.
Komentuj →
13 października 2008 |
0
Dziesięciolecie działalności obchodził Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Opolu. W obchodach jubileuszu wziął udział marszałek województwa Józef Sebesta. W opolskim Ośrodku zdaje dziennie egzamin od 350 do 360 osób. Rocznie odbywa się tam około 80 tysięcy egzaminów praktycznych i teoretycznych. - Sporo pieniędzy inwestujemy w rozwój WORD. W ciągu 10 lat dało to pokaźną kwotę 10 milionów złotych - mówi Stefan Książek, dyrektor WORD w Opolu. - Przygotowujemy się też do nowych wyzwań. Projekt ustawy o transporcie drogowym i dyrektywy Unii Europejskiej nakazują, by kierowcy zawodowi przechodzili szkolenia kwalifikacyjne. Ci, którzy zdobyli dopiero prawo jazdy, będą musieli odbyć 260 godzin szkolenia teoretycznego i 20 godzin szkolenia praktycznego. Pozostali raz na pięć lat cykl szkolenia składający się z trzydziestu godzin. To dokształcanie będą mogły prowadzić różne podmioty gospodarcze. Ośrodek spełnia wszelkie warunki, by takie nowe zadania podjąć. Zarząd Województwa wyraził zgodę, by WORD rozpoczął przygotowania, które pozwolą utworzyć w Opolu centrum kształcenia kierowców. Z majątku samorządu województwa przekazany został obiekt po dawnych warsztatach. W części tego budynku, po gruntownej przebudowie, będzie zaplecze egzaminacyjne. Pozostała część zostanie przeznaczona na szkolenia kierowców zawodowych i młodych kierowców. Zgodnie bowiem z nowymi przepisami świeżo upieczeni kierowcy będą musieli pomiędzy piątym a siódmym miesiącem od uzyskania prawa jazdy przejść dodatkowe przeszkolenie. Centrum będzie też służyło młodzieży zdobywającej karty rowerowe i motorowerowe oraz wspierało nauczycieli zajmujących się tematyką bezpieczeństwa ruchu drogowego. Nowe centrum ma być gotowe do połowy 2010 roku. Inwestycja pochłonie około 10 milionów złotych.
(268-3)
^ Marszałek Józef Szebesta podczas uroczystości 10. lecia WORD w Opolu
Komentuj →
13 października 2008 |
0
W Olsztynie ruszył nowy program przeciwko nietrzeźwym kierowcom. To projekt pilotażowy, który jest częścią międzynarodowej kampanii prowadzonej przez organizację Global Road Safety Partnership z Genewy. Na czym polega? - W lokalnej telewizji emitowany będzie spot, który pokaże, czym może zakończyć się jazda pod wpływem alkoholu - mówi Aneta Szpaderska, rzecznik prasowy olsztyńskiego ratusza. - Kampania promowana będzie też w rozgłośniach radiowych, na autobusach miejskich, samochodach nauki jazdy, w stacjach benzynowych i billboardach. Jednym z elementów projektu mają być także wzmożone kontrole drogowe kierowców. Funkcjonariusze zapowiadają, że w ramach akcji będą starali się, aby każda kontrola drogowa kończyła się także badaniem kierowcy pod kątem stanu trzeźwości. W Olsztynie kampania "Piłeś? Nie jedź!" potrwa do połowy listopada. Projekt zainicjowało Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego przy współpracy m.in. z Krajową Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.
Komentuj →
13 października 2008 |
0
Jak doniosła świętokrzyska “Gazeta Wyborcza” policjanci pilnowali porządku na przejściach dla pieszych przy najbardziej ruchliwych skrzyżowaniach w regionie. Działania prowadzono w ramach "Tygodnia bezpieczeństwa w naszych miastach". Tylko w tym roku w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy na 1383 wypadki aż w 390 brali udział piesi - zarówno jako sprawcy, jak i poszkodowani. Z ich winy doszło do 169 wypadków, w których zginęło 28 osób. Z policyjnych statystyk wynika, że miejsca, gdzie najczęściej dochodzi do wypadków, to właśnie zebry i skrzyżowania.
Komentuj →
13 października 2008 |
0
Liczba wykroczeń drogowych, związanych z alkoholem w Polsce zmniejszyła się w ciągu ostatnich kilku lat, stały się one jednak bardziej poważne i częściej kończą się śmiercią. To jeden z wniosków z debaty “Safe and Sober”, która odbyła się w Poznaniu a zorganizowana została przez ETSC i jej polskiego członka NGO: “Droga i Bezpieczeństwo”. “Jak pokazują przykłady innych krajów ,zwiększony potencjał egzekwowania przynosi szybkie i widoczne rezultaty” powiedziała Ellen Townsend, ETSC Policy Direktor. ” Wprowadzenie drogowych kontroli alkoholowych w Austrii w 2005 r. doprowadziło do 20%-owego spadku liczby śmierci na drodze, spowodowanych alkoholem w ciągu następnych dwunastu miesięcy. ”Ogólnokrajowe kampanie społeczne i przedsięwzięcia są prowadzone przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i wspierane przez wiele NGO, niektóre z nich mają korzenie w silnym krajowym Kościele Katolickim. Ostatnia z nich, pod nazwą “100 lat” odnosi się do polskiej piosenki imieninowej, ale również do wpływu, jaki wypadek, związany z alkoholem może mieć na pojedyńcze osoby, rodziny i przyjaciół – 100 lat to za mało, aby odpłacić za czyjeś życie! “KRBRD także przenosi swoje edukacyjne i medialne kampanie do projektów pilotażowych na lokalnym i regionalnym poziomie wspólnie z lokalnymi władzami i organizacjami. Wszystkie nasze działania są zawsze organizowane we współpracy z policją,” wyjaśnił Andrzej Grzegorczyk, Dyrektor Sekretariatu KRBRD w trakcie debaty ETSC “Safe and Sober” w Poznaniu – powiedziała w trakcie debaty Ilona Buttler z Instytutu Transportu Samochodowego. “Safe and Sober” stwierdziła: “Polska polityka prewencji w trakcie ostatnich 10-15 lat wypracowała stały spadek ilości wypadków drogowych, spowodowanych przez pijanych użytkowników dróg. Redukcja ta uległa ostatnio spowolnieniu. Jeśli chcemy, aby spadek ryzyka konsumpcji alkoholu przez użytkowników dróg był kontynuowany, musimy szybko zmienić podejście do polityki w tym zakresie.”
Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportowego (ETSC) jest niezależną organizacją non-profit z siedzibą w Brukseli, której działania skierowane są na zmniejszenie liczby i dotkliwości wypadków transportowych w Europie. ETSC dąży do określenia i promocji opartych na naukowych podstawach środków o wysokim potencjale bezpieczeństwa. Skupia 40 krajowych i międzynarodowych organizacji związanych z bezpieczeństwem transportowym z całej Europy.
Komentuj →
13 października 2008 |
0
350 uczniów klas 1-3 warszawskich szkół podstawowych wzięło udział w "Lekcji bezpieczeństwa" przygotowanej przez policjantów komendy stołecznej Policji, pracowników Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, firmę SKANSKA i fundację Nadzieja Doroty Stalińskiej. Najmłodsi w towarzystwie funkcjonariuszy przebranych za krecika i inne policyjne maskotki uczyli się, jak bezpiecznie przechodzić przez ruchliwą ulicę oraz zapoznawali się z podstawowymi zasadami bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Następnie dla uczniów zorganizowano w teatrze "Bajka" przedstawienie teatralne pod tytułem "Lekcja Bezpieczeństwa". W czasie spektaklu zorganizowanego przy współudziale Fundacji Nadzieja należącej do Doroty Stalińskiej, dzieci miały okazję zobaczyć zawodowy pokaz pierwszej pomocy oraz zapoznać się z podstawowymi zasadami bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Miały także okazję wziąć udział w konkursie dotyczącym bezpiecznych zachowań. Dla każdego malucha przygotowano drobne upominki.
Komentuj →
13 października 2008 |
0
W działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach - w związku z Europejskim Dniem Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego - włączyła się także Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, która wspólnie z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Radomiu zorganizowała w Centrum Handlowym M1 pokaz symulatora jazdy motorowerem i motocyklem. Każdy mógł spróbować swoich sił i pochwalić się umiejętnością kierowania tymi pojazdami zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Oprogramowanie symulatora ocenia prawidłowość jazdy i, przy okazji, generuje wszelkie możliwe zagrożenia, jakie napotkać możemy w ruchu ulicznym, na przykład wymuszanie pierwszeństwa przejazdu czy nagłe wkroczenie pieszego pod pojazd. Dzięki nowoczesnej technice, można poznać swoje predyspozycje jako kierowcy. Europejski Dzień Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego jest częścią strategii Komisji Europejskiej zmierzającej do zmniejszenia o połowę liczby zabitych w wypadkach drogowych do 2010 roku. Komisja ds. Polityki Spójności Regionalnej Unii Europejskiej w tym roku chce prowadzić kampanię uświadamiającą mieszkańców Europy o zagrożeniach związanych z wypadkami drogowymi oraz wpływać na poprawę infrastruktury, która zwiększy bezpieczeństwo zarówno kierowców, jak i pieszych. Najczęstszymi przyczynami wypadków są: przekraczanie dozwolonej prędkości, nietrzeźwość kierowców, niezapinanie pasów bezpieczeństwa oraz brak widoczności pieszych i rowerzystów. W ubiegłym roku na terenie Mazowsza znaczna większość wypadków drogowych (57 proc.) miała miejsce na terenach zabudowanych – doszło do 2031 wypadków, w których zginęło 200 osób, a 2382 zostało rannych. Ofiarami tych wypadków byli głównie piesi i rowerzyści. Szansa przeżycia pieszego spada wraz ze wzrostem prędkości pojazdu - przy prędkości 30 km/h dziewięciu pieszych na dziesięciu przeżyje, podczas gdy przy prędkości 50 km/h umiera aż siedem osób z dziesięciu.
(268-19)
(268-20)
Komentuj →
10 października 2008 |
0
W Radomiu stanęły tablice zachęcające do tego, by przechodzić wyłącznie na zielonym świetle. To pomysł Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji oraz policji - informuje “Gazeta Wyborcza Radom”. Na sygnalizatorach przy przejściach dla pieszych zawisły tablice "Na zielonym - dajesz przykład dzieciom". - Tablice mają dać przechodniom do myślenia, każdy sposób jest dobry, żeby dotrzeć do człowieka - mówi naczelnik sekcji ruchu drogowego komendy miejskiej policji Piotr Kostkiewicz. - Na czerwonym świetle przejdzie jeden, drugi, a piąty zginie i to może być właśnie dziecko. Dlatego ważne jest, by rodzice dawali pozytywny przykład - dodaje naczelnik. - Jeśli pomysł się sprawdzi, tablice będą sukcesywnie umieszczane w całym mieście - zapewnił rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Radomiu Rafał Jeżak.
Komentuj →
10 października 2008 |
0
Bartoszyccy policjanci szukają mężczyzny, który uszkodził siekierą skrzynkę fotoradaru. Gazeta relacjonuje: po południu przy skrzynce z fotoradarem zatrzymał się srebrny mercedes. Wysiadł z niego młody mężczyzna z siekierą w ręku. Podszedł do skrzynki i kilkakrotnie uderzył narzędziem w obudowę. Następnie odjechał. Policjantów o zdarzeniu zawiadomił świadek. Ustalono, że sprawcą może być 18-letni mieszkaniec Bartoszyc znany z podobnych zachowań. Mężczyzna już był zatrzymywany przy sprawach uszkodzeń mienia. Wiadomo też, że chłopak lubi łamać przepisy drogowe w przeciwieństwie do płacenia mandatów. Sprawcy grozi 5 lat więzienia.
Komentuj →
10 października 2008 |
0
Ciężarówki niszczące drogi i piraci drogowi - na to najczęściej skarżyli się mieszkańcy powiatu kieleckiego podczas policyjnej debaty na temat bezpieczeństwa. To już szósta taka debata w naszym województwie zorganizowana przez policję i samorządy. Tym razem dotyczyła problemów powiatu kieleckiego, a odbyła się na terenie Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Podzamczu Chęcińskim. W spotkaniu wzięło udział kilkadziesiąt osób, głównie mieszkańcy. - Liczymy na państwa pomoc, bo czasem wskazujecie na sprawy, których policja może nie dostrzec choćby z powodu rutyny. Dlatego takie spotkania są dla nas bardzo ważne - podkreślił na początku Mirosław Schossler, komendant wojewódzki policji. Uczestnicy debaty narzekali przede wszystkim na wykroczenia drogowe. - Mosty to wieś bardzo zaniedbana, leży w miejscu Morza Chęcińskiego. Teraz jeżdżą przez nią ciężarówki wielkie jak trzy domy. Szklanki dzwonią na półkach i strach wyjść. A ich kierowcy się śmieją, bo nawet znaku nie ma - żalił się sołtys Mostów. Przedstawiciel Daleszyc narzekał na pędzące samochody i prosił o pomoc w ustawieniu fotoradaru. - Prawdziwą plagą są też quady i motocykle crossowe - podkreślał. Nietypowy problem zgłosił sołtys małej wsi pod Chęcinami.
Komentuj →
10 października 2008 |
0
Świadomość ryzyka oraz poziom opanowania w sytuacjach zagrożenia na drodze jest znacznie wyższy u kierowców, którzy brali udział w programach doskonalenia techniki jazdy, niż u tych, dla których jedynym szkoleniem był obowiązkowy kurs na prawo jazdy. Jak wykazują badania, uczestnicy profesjonalnych szkoleń jeżdżą wolniej, a przede wszystkim - ostrożniej. Dotyczy to szczególnie młodych kierowców.*
Profesjonalne szkolenie jest inwestycją w bezpieczeństwo - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. – To prawdziwy sprawdzian umiejętności, w trakcie którego kierowca dowiaduje się także jak wiele jeszcze musi się nauczyć oraz jak łatwo przez brak umiejętności i nieodpowiedzialne zachowanie stracić kontrolę nad samochodem. Takie doświadczenie uczy pokory.
Komentuj →
9 października 2008 |
0
Na drogach powiatu bialskiego policjanci i ratownicy drogowi uczyli sprawców wykroczeń podstaw udzielania pierwszej pomocy ofiarom wypadków komunikacyjnych. Akcja miała charakter prewencyjny i skierowana była do wszystkich uczestników ruchu drogowego. Jej celem jest podniesienie świadomości zagrożeń wynikających z łamania przepisów oraz przypomnienie zasad właściwego postępowania w przypadku zdarzenia drogowego. Działania prowadzone były na krajowej 2, drodze nr 811, w pobliżu szkół oraz na głównych ciągach komunikacyjnych Białej Podlaskiej. Biorą w niej udział policjanci drogówki wspierani przez pracowników naukowych i studentów Instytutu Zdrowia Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. Papieża Jana Pawła II. Akcja rozpoczęła się o godz. 7.00 i będzie trwała do godz. 18.00. Dotychczas w szkoleniu wzięło udział kilkudziesięciu pieszych i zmotoryzowanych uczestników ruchu drogowego. Byli to w zdecydowanej większości kierowcy przekraczający dozwoloną prędkość, ale również piesi przechodzący przez jezdnię w miejscach niedozwolonych. Z relacji kontrolowanych wynikło, że większość kierowców nie zna elementarnych zasad resuscytacji, a wiedza ta ich zdaniem jest bardzo potrzebna. Dlatego też większość zatrzymanych dziękowała za możliwość wzięcia udziału w szkoleniu.
Komentuj →
8 października 2008 |
0
(268-21)
^ Na ulicach Szczecina zamontowano billboardy, za których pośrednictwem Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego przypomina o potrzebie zmiany opon na zimowe wraz z nastaniem chłodów. Akcję objęło mecenatem miasto Szczecin. A może by tak lepiej miasto zadbało o wyłonienie firmy, która w swoich obowiązkach będzie miała odśnieżanie lewobrzeżnego Szczecina, bo na razie jej brak, choć sezon czy też akcja “zima” zaczyna się 1 listopada – komentuje “Kurier Szczeciński”.
Komentuj →
8 października 2008 |
0
Na bilecie 24-godzinnym można jechać nocą - przyznaje MPK w Częstochowie i przeprasza pasażera zmuszonego przez kierowcę do kupienia biletu, choć miał w kieszeni skasowaną "dobówkę". - Pokazałem kierowcy bilet 24-godzinny, który zaraz skasowałem. Kolejnej nocy też jechałem N3, ale o wcześniejszej porze, przed upływem doby od skasowania biletu. Ten sam kierowca stwierdził, że się pytał w MPK, i mu powiedziano, że na liniach nocnych bilety 24-godzinne w ogóle nie obowiązują. Wskazałem więc na tabelkę z taryfą wiszącą w autobusie, że nic w niej o tym nie ma. To kierowca zadzwonił na centralę MPK, gdzie usłyszał, że to on ma rację, a nie ja. I musiałem kupić bilet. Sięgnęliśmy do uchwały rady miasta, która precyzuje: "bilet 24-godzinny uprawniający do przejazdu na wszystkich liniach dowolną ilość przystanków, dowolną ilością pojazdów, ważny przez 24 godziny od momentu skasowania, w granicach administracyjnych miasta". Tendencją europejską w zarządzaniu komunikacją - a od niedawna i polską - jest zrównywanie opłat za przejazdy w dzień i w nocy. Miasta wychodzą bowiem z założenia, że nie należy swych mieszkańców karać za aktywność po godz. 22. Z tego też powodu zazwyczaj honorowane w nocy także bilety sieciowe. W Częstochowie, niestety, nie: bilet 24-godzinny to wyjątek.
Komentuj →
7 października 2008 |
0
“Gazeta Prawna” analizuje: Dla młodych kierowców salon dealerski wciąż jest najlepszym miejscem do zakupu polisy. Na przykład 24-latek z dużego miasta zapłaci za pakiet ubezpieczeń w salonie Opla nieco ponad 1,6 tys. zł. Na wolnym rynku stawki są zaporowe, sięgające nawet 12,5 tys. zł. Niestety, młodym kierowcom coraz trudniej będzie znaleźć tanią polisę. Nawet korzystne dotąd pakiety dealerskie zawierają obostrzenia, które powodują, że płacą oni dużo więcej niż starsi kierowcy. Najniższe stawki są zarezerwowane dla doświadczonych kierowców. W pakietach dealerskich mogą oni liczyć na 3-proc. stawkę. Młody kierowca zapłaciłby nawet dwa-trzy razy więcej. Starsi kierowcy mogą też oszczędzić kilkaset złotych, szukając oferty u agenta albo ubezpieczając auto przez telefon i internet. Polisy oferowane na wolnym rynku coraz częściej mają podobne gwarancje jak te dealerskie. Na przykład kupujący nowy pojazd dłużej może cieszyć się z gwarancji zwrotu wartości fakturowej w przypadku kradzieży lub rozbicia auta. Do niedawna standardem był trzymiesięczny okres takiej gwarancji, ale już pojawiają się oferty 12-miesięczne, dotąd spotykane tylko u dealerów.
Komentuj →
7 października 2008 |
0
W przyszłym roku Ford zamierza zaoferować amerykańskim rodzicom możliwość elektronicznego ograniczania prędkości w samochodach swoich pociech. Komputerowy chip w kluczyku do stacyjki (MyKey system) ograniczy maksymalną prędkość nastoletniego kierowcy do 130 km/h. Rodzice młodocianych kierowców - większość amerykańskich nastolatków może zrobić prawo jazdy w wieku 16 lat - otrzymają też możliwość ograniczenia dzieciom głośności aparatury audio w samochodach oraz takiego zaprogramowania chipa, żeby uruchamiał ciągły sygnał alarmowy, jeśli kierowca nie zapnie pasa bezpieczeństwa. Ford przeprowadził badania, z których wynika, że 75 proc. amerykańskich rodziców popiera proponowane rozwiązania; jak można się było tego spodziewać, nie podobają się one 67 procentom nastolatków – czytamy w portalu ITNERIA.pl.
Komentuj →
7 października 2008 |
0
Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego stanowią blisko 50% ofiar śmiertelnych wypadków drogowych, do jakich corocznie dochodzi na drogach objętych działaniem mazowieckiej Policji. Wcześnie zapadający zmierzch powoduje, że piesi, jak i rowerzyści poruszając się po drodze, często w ciemnych ubraniach wierzchnich, stają się dla kierujących niewidoczni. Zapewnienie im bezpieczeństwa jest zatem priorytetem działań Policji. Mazowiecka Policja wspólnie z władzami miasta Radomia i Stowarzyszeniem Rowerowym "Zielony szlak" od października do kwietnia przyszłego roku realizować będzie kampanię "Zabłyśnij na drodze". Jej celem jest poprawa bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów. Inauguracja akcji odbyła się przed Urzędem Miejskim. W rajdzie ulicami Radomia wzięli udział zastępcy mazowieckiego komendanta wojewódzkiego Policji podinsp. Rafał Batkowski i mł. insp. Marek Kacprzak, władze Radomia na czele z prezydentem Andrzejem Kosztowniakiem, natomiast peleton poprowadził znany kolarz szosowy Cezary Zamana. Podczas heppeningu policjanci znakowali rowery, przyklejali naklejki odblaskowe i mocowali oświetlenie do rowerów. Natomiast organizatorzy kampanii rozdawali kamizelki odblaskowe.
Komentuj →
6 października 2008 |
0
Tylko w Londynie i Berlinie jeździ się w Europie wolniej niż w Warszawie, jeśli weźmiemy pod uwagę stolice Starego Kontynentu. Ale w Polsce Warszawę biją jeszcze Kraków i Trójmiasto - pisze "Wprost". Średnia prędkość poruszania się po stolicy Polski to 26 km/h. W Londynie - 19 km/h, a w Berlinie 24. Tymczasem korków uniknąć można - mieszkańcy Hamburga poruszają się po swoim mieście z prędkością przekraczającą 80 km/h. Szacuje się, że przeciętny Polak dopłaca do korków 300 złotych rocznie. Straty całej UE wynoszą 1 procent jej PKB. Nie lepiej mają Amerykanie - spędzają w korkach 4 mld godzin rocznie i spalają wtedy 9 mld litrów paliwa. Każdego dnia Moskwie tworzy się 850 korków - nawet w późnych godzinach wieczornych.
10 najwolniejszych miast w Europie
1 Londyn 11.8mph (18,88 km/h)
2 Berlin 15.0mph (24 km/h)
3 Warszawa 16.1mph (25,76 km/h)
4 Manchester 17.4mph (27,84 km/h)
5 Edynburg 18.5mph (29,6 km/h)
6 Rzym 18.7mph (29,92 km/h)
7 Glasgow 19.0mph (30,4 km/h)
8 Bristol 19.6mph (31,36 km/h)
9 Paryż 19.8mph (31,68 km/h)
10 Belfast 19.9mph (31,84 km/h)
Badanie zostało przeprowadzone przez serwis Keepmoving.co.uk, który przy pomocy satelitów monitoruje prędkość pojazdów w 30 największych miastach w Europie.
Komentuj →
6 października 2008 |
0
“Kurier Lubelski” relacjonuje: Biznesmen z Warszawy został złapany przez policjantów w miejscowości Wólka Orłowska na przekroczeniu prędkości. Podobno pędził 110 km na godzinę. W sądzie udowodnił, że nie jechał szybciej niż 60 km na godzinę. Artur K. dowiódł przed sądem, że funkcjonariusze używali tzw. suszarki niezgodnie z instrukcją obsługi. Do zdarzenia doszło na trasie pomiędzy Krasnymstawem a Zamościem. W Wólce Orłowskiej obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Warszawski biznesmen jechał tamtędy 18 listopada ub. roku toyotą land cruser. Policyjny radiowóz pojawił się z naprzeciwka. Funkcjonariusze namierzyli Artura K. ręcznym radarem nieopodal metalowego wiaduktu. Pomiar wskazywał prędkość aż 114 km/h. Kara wyniosła 400 zł, ale kierowca odmówił jej przyjęcia, ponieważ toyota była wyposażona w tempomat, a więc urządzenie utrzymujące stałą prędkość, które było ustawione wtedy na 60 km/h. Szukając argumentów na swoją obronę, Artur K. napisał najpierw do producenta radaru. Przedstawiciele firmy Zurad w Ostrowii Mazowieckiej przyznali kierowcy, że w opisanych przez niego okolicznościach radar mógł pokazać zniekształcone dane, ponieważ w instrukcji obsługi zabrania się m.in. dokonywania pomiarów przez szyby, krzaki i inne przedmioty ograniczające promieniowanie mikrofalowe. Pod koniec 2007 roku do Sądu Rejonowego w Zamościu wpłynął wniosek o ukaranie Artura K. za przekroczenie prędkości. Biegli rozpatrywali różne wersje wydarzeń, łącznie z taką, że wiązka z radaru odbiła się od metalowego mostu i np. pokazała prędkość innego auta. Wyrok zapadł 17 czerwca tego roku. Sąd uwierzył biznesmenowi i uznał, że radar nie działał jak należy. Wyrok jest prawomocny. Nie był to jednak koniec sprawy. Artur K. zeznał bowiem, iż tempomat ustawił na 60 km/h, a nie 50 km/h jak powinien. Z tego powodu zasądzono mu 100 zł kary i 130 zł kosztów postępowania sądowego. Warszawski biznesmen i tym razem postanowił walczyć. W Toyocie ustalił, że przy prędkości poniżej 100 km/h błąd wskazania licznika jest co prawda niższy niż 10 proc., ale jednak występuje. - Natomiast w przypadku większych prędkości dochodzi do 10 procent – mówi Robert Mularczyk z biura PR Toyoty Land Cruser. Artur K. wystosował w tej sytuacji kolejny wniosek. Tym razem zwrócił się do Sądu Okręgowego w Zamościu o wznowienie zakończonego postępowania z uwagi na nieznane mu dotąd okoliczności. W ubiegłym tygodniu zapadła w tej sprawie decyzja. – Wniosek został oddalony – informuje Jerzy Rusin, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Zamościu, ale Arturowi K. przysługuje jeszcze prawo złożenie zażalenia. Podinsp. Mariusz Gap, zastępca krasnostawskiej policji, wciąż nie może uwierzyć w wyrok sądu. - Przeprowadziliśmy wewnętrzne dochodzenie, które nie stwierdziło żadnych nieprawidłowości w postępowaniu policjantów - zapewnia.
Komentuj →
6 października 2008 |
0
Większość ofiar wypadków drogowych po wyleczeniu fizycznych urazów, nadal potrzebuje pomocy, ale tym razem - psychologicznej. Ranni w wypadkach często nie zdają sobie sprawy z tego, że po wyleczeniu wciąż potrzebują pomocy, a czasem po prostu boją się jej szukać. Kiedy uświadamiają sobie problem, najczęściej nie wiedzą, gdzie zwrócić się po wsparcie. Bywa i tak, że wypadek staje się ich tarczą obronną - usprawiedliwieniem niepowodzeń i życiowej bierności. - Zamykają się w domu, boją się wyjść na zewnątrz, boją się środków lokomocji, boją się ludzi. Wycofują się z życia towarzyskiego, często tracą pracę - mówi Monika Dreger z Warszawskiej Grupy Psychologicznej. - W Polsce są przychodnie psychologiczne, które mają podpisane umowy z NFZ, jednak okres oczekiwania na poradę jest bardzo długo. Z drugiej strony są poradnie prywatne, gdzie każda wizyta kosztuje. - W wypadku straciłem pamięć, nie poznawałem własnej żony. Bałem się ludzi, bałem się wszystkiego. Ptak przeleciał krzywo i ja się tego ptaka bałem - opowiada Dariusz Dziedzic, ranny w wypadku. A Dorota Sikorska z Fundacji Pasje zaprasza osoby poszukujące pomocy i zdradza plany wyjazdu integracyjnego dla poszkodowanych w wypadkach, połączonego z psychoterapią i rehabilitacją: - Proponujemy poszkodowanym udział w zajęciach z psychoterapeutą, to będzie psychoterapia indywidualna i grupowa, a w przyszłym roku planujemy wspólny wyjazd integracyjny, połączony z rehabilitacją.
Komentuj →
4 października 2008 |
0
W dzielnicy Bercy Village w Paryżu odbyła się pierwsza zorganizowana przez Renault impreza poświęcona upowszechnianiu zasad jazdy ekologicznej. Uczestnicy imprezy mogli dowiedzieć się, na czym polega ekologiczna jazda, wzięli udział w szkoleniu z instruktorami, a także ćwiczyli na symulatorze. Dwadzieścia zespołów składających się z rodzin wzięło udział w konkursie jazdy ekologicznej po ulicach stolicy Francji. Nagrody zwycięzcom konkursu wręczyła współpracująca z Renault żeglarka Ellen MacArthur. Wydarzenie to rozpoczyna realizację ogólnoeuropejskiego programu Renault poświęconego upowszechnianiu zasad ekologicznej jazdy. Specjalne centrum zabawy i nauki wprowadzało w świat ekologii najmłodszych uczestników imprezy. Instruktorzy z INSERR (Institut National de la Sécurité Routiere et des Recherches - Państwowego Instytutu Bezpieczeństwa Drogowego i Badań) poprowadzili bezpłatne kursy ekologicznej jazdy w samochodach Renault eco2, a zwiedzający przetestują swoje umiejętności na zaprojektowanym przez Renault symulatorze jazdy ekologicznej. Na interaktywnych pulpitach można było zajrzeć na stronę Renault eco2 i w łatwy sposób dowiedzieć się, na czym polega jazda ekologiczna, a także podzielić się własnymi doświadczeniami. Na pytania starszych i młodszych uczestników imprezy odpowiadali eksperci Renault.
Dzięki zastosowaniu kilku prostych reguł kierowcy mogą zmniejszyć zużycie paliwa średnio o 20%.
Komentuj →
2 października 2008 |
1
W Zamościu doszło do wypadków z udziałem pieszych. Potrącenia miały miejsce na przejściach dla pieszych. Troszcząc się o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego policjanci zamojskiej drogówki w specjalny sposób znakują przejścia dla pieszych. Otóż naklejają na słupkach znaków drogowych informujących o przejściu dla pieszych odblaskowe naklejki. Sprawiają one, że znaki te są lepiej widoczne dla kierowców szczególnie nocą i po zmroku. W ten sposób oznaczono już przejście przy ul. Wyszyńskiego. W podzamojskich Kalinowicach natomiast funkcjonariusze w specjalny sposób oznakowali przejście dla pieszych znajdujące się w pobliżu szkoły. Napis "patrz w lewo" ma przyciągnąć wzrok i zwrócić uwagę pieszym by decyzja o przejściu przez jezdnię poprzedzona była sprawdzeniem czy droga jest wolna i czy nie nadjeżdża samochód. Pamiętajmy jednak, że przejście dla pieszych wskazuje nam tylko miejsce, w którym dozwolone jest przechodzenie przez jezdnię. Nie zapewnia jednak bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo zapewniamy sobie sami.
(286-8)
Komentuj →
30 września 2008 |
0
Do sprawniejszej realizacji programu budowy dróg krajowych potrzebujemy zmian organizacyjnych oraz nowoczesnego zarządzania projektami w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) – powiedział Podsekretarz Stanu Zbigniew Rapciak na konferencji “Czy zbudujemy autostrady i linie kolejowe?”, która odbyła się w Warszawie. – Z problemami prawnymi udało nam się uporać. ”Specustawa drogowa” już obowiązuje, a ustawy “środowiskowe” są na ostatnim etapie legislacji w parlamencie - dodał Wiceminister. - Kluczem do lepszego działania GDDKiA jest decentralizacja w procesie realizacji inwestycji drogowych, bo trudno jest prowadzić ponad 1200 inwestycji z Warszawy – podkreślił w swoim wystąpieniu Wiceminister Z. Rapciak. – Istotne jest również właściwe zarządzanie zasobami ludzkimi, czyli odpowiednie motywowanie i wspieranie pracowników - dodał. Na początku roku rozpoczęło się w resorcie środowiska “pospolite ruszenie”, aby dostosować polskie prawo do wymogów unijnych – powiedział podczas konferencji Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Maciej Trzeciak. – Nasze prawo musi być zgodne z prawem UE, ale jednocześnie dostosowane do naszych warunków, tak aby przyrodę zachować, ale też budować – dodał Wiceminister M. Trzeciak. - Dzięki powstającej Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, czas potrzebny na uzyskanie wszystkich decyzji środowiskowych zostanie skrócony z obecnych 300 dni do 105. To jest nasz zarobek, bo czas jest bezcenny – podkreślił. Obecny na konferencji p.o. Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad Lech Witecki zapowiedział decentralizację zarządzanej przez siebie instytucji. – Centrala będzie wspierać i monitorować stan realizacji programu budowy dróg. Mobilne zespoły będą pracowały w terenie – dodał. Prezes Fundacji Europejskie Centrum Przedsiębiorczości Jerzy Kwieciński zwrócił uwagę na znaczenie stabilności instytucji w procesie realizacji inwestycji oraz na sprawne zarządzanie projektami. – Nasz kraj ma niespotykaną szansę na szybki rozwój. Realizujemy największe przedsięwzięcie infrastrukturalne od kilkuset lat i tej szansy jako kraj nie możemy zmarnować – dodał. Konferencja “Czy zbudujemy autostrady i linie kolejowe?” została zorganizowana przez Fundację Europejskie Centrum Przedsiębiorczości oraz Zespół Doradców Gospodarczych TOR.
Komentuj →
29 września 2008 |
0
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Koninie wspólnie ze Szkołą Podstawową nr 9, Stowarzyszeniem Młodzieżowym Oratorium im. św. Dominika Savio oraz Komendą Miejskiej Policji w Koninie pod patronatem Prezydenta Miasta Konia i Starosty Konińskiego zorganizował 20 września 2008 roku z okazji obchodów “Europejskiego Dnia Bez Samochodu” - rajd rowerowy pod hasłem Rowerowa “Masa Krytyczna”, czyli Konin bez samochodu. Głównym celem rajdu była popularyzacja zasad bezpiecznego uczestniczenia w ruchu drogowym oraz manifestacja konieczności budowy dróg rowerowych w regionie konińskim. Parking Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Koninie był punktem zbiórki rowerzystów, gdzie gospodarz - dyrektor Piotr Korytkowski powitał wszystkich uczestników rajdu, którzy następnie wspólnie wyruszyli na trasę rajdu. Warunkiem uczestniczenia w rajdzie było założenie sprezentowanej przez WORD kamizelki odblaskowej, dzięki której rowerzysta jest lepiej widoczny przez innych uczestników ruchu drogowego. Grupa liczącą około 400 uczestników w przedziale wiekowym od 6 lat do 70 lat prowadzona przez policjanta, udała się ulicami Konina w kierunku Placu Wolności, gdzie rowerzyści spotkali się z przedstawicielami samorządu Konina i powiatu konińskiego. Miejsce krótkiego postoju wykorzystano do zrobienia wspólnego zdjęcia wszystkich uczestników rajdu oraz do wręczenia nagród ufundowanych przez Prezydenta Miasta Konina i Starosty Konińskiego dla najmłodszego (6 lat) i najstarszego (70 lat) rowerzysty “Masy Krytycznej”. Następnie uczestnicy rajdu udali się do miejscowości Sławsk, gdzie czekała na nich gorąca strażacka grochówka oraz ciasto domowego wypieku przygotowane przez Koło Gospodyń Wiejskich. Cała trasa liczyła 16 km. Obserwując liczbę uczestników, pomimo złych warunków atmosferycznych (opady deszczu) można wywnioskować, iż istnieje konieczność organizacji podobnych inicjatyw skierowanych do rowerzystów.
(268-9 foto WORD Radom)
Komentuj →