7 listopada 2016 |
0

Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców “Transport i Logistyka Polska” TLP)
(549-55 fot. J. Michasiewicz)
Na zlecenie i we współpracy ze Związkiem Pracodawców “Transport i Logistyka Polska” PWC przygotowało raport: “Rynek pracy kierowców w Polsce”. Udział sektora transportu w polskim PKB sięga 6,5% czyli ponad dwukrotnie więcej, niż całej produkcji rolnej. Za 41% całej nadwyżki handlu usługami z zagranicą odpowiada sektor transportu - czytamy w raporcie. Ekspert PwC prof. Witold Orłowski te sukcesy branży nazywa bezprecedensowymi na tle rynku europejskiego. Jednocześnie wskazuje na rolę najważniejszej bariery dalszego rozwoju, a to: rosnącego braku kierowców. Pogłębiający się deficyt kierowców prowadzić może do ograniczenia zdolności eksportowych polskich przedsiębiorców - ostrzega. - Pętla rozwojowa dławiąca polskich przewoźników drogowych może ciągnąć całą gospodarkę poniżej poziomu rozwoju gwarantującego skuteczny pościg za krajami Europy Zachodniej - podsumowuje.
Zaprezentowany raport kompleksowo ujmuje temat rynku pracy kierowców zawodowych. Wnioski płynące z raportu powinny stanowić podstawę do podejmowania działań prowadzących do zwiększenia liczby osób uzyskujących kwalifikacje kierowcy, zarówno w trakcie nauki w szkołach zawodowych, jak i poprzez rozwój odpowiednich kursów i szkoleń – ocenia dr Agnieszka Chłoń-Domińczak, ekspert Instytutu Badań Edukacyjnych.
W Polsce nie są dostępne dane, umożliwiające precyzyjne określnie liczby aktywnych zawodowo kierowców pojazdów ciężarowych i pasażerskich. Na podstawie informacji o liczbie osób odbywających co roku szkolenia okresowe oraz uzyskujących kwalifikacje wstępne w raporcie TLP oszacowano, iż liczba kierowców wynosi ok. 600-650 tys. Tym samym około 20-procentowa skala niedoboru oznacza, że na rynku powinno być obecnie o ponad 100 tys. aktywnych kierowców zawodowych więcej. Dodatkowo, zebrane dane wskazują, że rocznie z zawodu odchodzi około 25 tys. osób, zaś liczba osób uzyskujących kwalifikację wstępną w tym samym okresie to około 35 tysięcy. Ta różnica nie pozwala na uzupełnienie istniejących niedoborów, nawet przy przyjęciu założenia spowolnienia tempa wzrostu branży w latach 2016-20125 do około 2,5-3% rocznie. Przy obecnej liczbie odejść z zawodu liczba osób uzyskujących każdego roku kwalifikację wstępną powinna wynosić około 60 tys.
W raporcie omówiono: przyczyny odejść kierowców z zawodu lub zmiany pracodawcy; bariery wejścia do zawodu; umiejętności młodych kierowców; dostępność i jakość oferowanych szkoleń i kursów zawodowych; przypływ kierowców zagranicznych na polski rynek; niedobór kierowców za granicą itd. Szczegółowo omówiono i pomieszczono:
1.Rozwój sektora przewozów drogowych w Polsce,
2.Przesłanki wskazujące na występowanie i wielkość niedobory na rynku pracy kierowców,
3.Skalę niedoboru kierowców i jej znaczenie gospodarcze,
4.Przyczyny dla których kierowcy zmieniają pracodawcę lub odchodzą z zawodu,
5.Bariery wejścia do zawodu kierowcy,
6.Umiejętności młodych kierowców a potrzeby rynku,
7.Dostępność i jakość oferowanych szkoleń i kursów zawodowych,
8.Kierowcy z zagranicy na polskim rynku i rynkach UE,
9.Problem niedoboru kierowców na innych rynkach europejskich,
10.Rekomendacje.
11.Załącznik statystyczny.
W sposób rzeczowy określono główne rekomendacje rozwiązywania problemu. Te zaadresowano do: administracji publicznej, przewoźników oraz ośrodków szkoleniowych. Przykładowe z nich to:
-zapewnienie absolwentom klas o profilu kierowca-mechanik dofinansowania do uzyskania pełnych uprawnień;
-rozważenie możliwości wprowadzenia i dofinansowania kształcenia w kierunku kierowca-mechanik w publicznych szkołach zawodowych dla dorosłych;
-promocji zawodu kierowcy, w tym wprowadzenia doradztwa zawodowego na poziomie szkoły podstawowej;
-wprowadzenia regulacji ułatwiających cudzoziemcom podjęcie oraz kontynuację pracy w zawodzie kierowcy;
-podjęcia na forum europejskim inicjatyw zmierzających do uelastycznienia czasu pracy kierowców;
-przeznaczenia środków na podniesienie jakości infrastruktury przydrożnej zwiększającej komfort i bezpieczeństwo pracy kierowcy;
-dostosowanie programów kursów na prawo jazdy, szkoleń okresowych i kwalifikacji wstępnej do wymogów rynku pracy;
-stabilizacja sytuacji prawnej pracowników wysoko mobilnych na poziomie Unii Europejskiej celem minimalizacji negatywnych dla branży skutków barier administracyjnych związanych z wprowadzeniem przepisów dotyczących krajowych płac minimalnych, a także objęcia kierowców międzynarodowych przepisami o delegowaniu pracowników.
Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS (www.prawodrogowe.pl ) zachęca do lektury wywiadu, którego udzielił nam Maciej Wroński, prezes TLP. Pytaliśmy o szczegóły dotyczące przygotowanych analiz, a przede wszystkim wniosków-rekomendacji dla administracji, przedsiębiorców oraz ośrodków szkolenia.
Poniżej fotoreportaż spotkania-prezentacji Raportu TLC.


















(549-35-54 fot. J. Michasiewicz)
Komentuj →
31 października 2016 |
0

(549-59)
Choć nie mamy oficjalnej informacji o przesunięciu terminu wprowadzenia nowych przepisów dotyczących młodych kierowców, nieoficjalnie wiemy, iż termin wdrożenia systemu CEPiK 2.0 zostanie przesunięty o rok lub nawet dwa. Dzień 1 stycznia 2017 roku miał być przełomowym szczególnie właśnie dla młodych kierowców. Kiedy CEPiK 2.0 będzie gotowy? Resort cyfryzacji jeszcze nie jest w stanie tego określić. W ministerstwie powstał zespół roboczy złożony z wiceministrów, który opracowuje harmonogram prac. Prawdopodobnie będzie zakładał on długi okres czasu. - Wolimy sporo przesunąć termin oddania systemu i wcześniej zakończyć prace, niż później prosić o więcej czasu - rzecznik ministra cyfryzacji. W WORD-ach nie było strachu przed zmianami Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego spokojnie oczekują decyzji w sprawie nowych przepisów – analizuje “Dziennik Łódzki”. Zdaniem Tomasza Kacprzaka, wicedyrektora łódzkiego WORD-u, dodatkowy czas może spowodować, że resort infrastruktury zrezygnuje z kilku pomysłów. - Nie odnotowaliśmy paniki wśród kursantów. Liczba przeprowadzanych egzaminów w ostatnich dwóch miesiącach nie odbiega od tego, co było na przykład na początku roku - mówi Tomasz Kacprzak. - Dobrym pomysłem jest to, żeby szkolić młodych kierowców w trudnych warunkach atmosferycznych. To jednak nie powinny być dodatkowe i płatne szkolenia. Ja bym bardziej stawiał na włączenie tych elementów do szkoleń w autoszkołach. Podobnie uważają dyrektorzy pozostałych WORD-ów w województwie łódzkim – jak dowiadujemy się dalej. I dla przykładu podano, iż w sieradzkim ośrodku w styczniu i lutym 2016 r. przeprowadzono kolejno 2.306 i 2.762 egzaminów praktycznych. We wrześniu było ich 2.825, w kończącym się miesiącu - 2.573. Jeszcze mniej pracy mają jesienią egzaminatorzy z WORD-u w Piotrkowie Trybunalskim. W pierwszym i drugim miesiącu tego roku przeprowadzili kolejno 2.315 i 2.329 egzaminów praktycznych. We wrześniu było ich 2.231, w październiku - 2.232. WORD-y nie zaobserwowały również wzrostu uczestników kursów, na których można zredukować liczbę punktów karnych.
Komentuj →
21 października 2016 |
0

(549-60)
W dniu 21.10.2016 we Wrocławiu odbyła się II Międzynarodowa Konferencja Naukowa pt. “Jakość kształcenia a bezpieczeństwo w transporcie”.
Zakres tematyczny konferencji obejmował: proces kształcenia w zakresie transportu ze szczególnym uwzględnieniem Life Long Learning. Innowacyjne technologie i metody kształcenia w obszarze transportu i logistyki. Dobre praktyki w nauczaniu specjalistów branży TSL. Doskonalenie kompetencji zawodowych - certyfikacje i szkolenia. Bezpieczeństwo w transporcie XXI wieku. Zarządzanie w branży TSL.
Organizatorami konferencji byli: Międzynarodowa Wyższa Szkoła Logistyki i Transportu we Wrocławiu; The Chartered Institute of Logistics and Transport PL; Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym; Polski Klaster Edukacyjny; Instytut Medycyny Pracy im. prof. dra med. Jerzego Nofera. Partnerami konferencji byli: Automobilklub Polski; Grupa IMAGE; Stowarzyszenie Pracodawców “Transport Logistyka Polska”; Stowarzyszenie Pracodawców “Polska Unia Transportu”; Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. Patroni medialni: Oficyna Wydawnicza ATUT; "Transport Manager "; Tygodnik PRAWO DROGOWE@NEWS, "Przewoźnik"; "Magazynowanie i Dystrybucja"; logistyczny.com; "Polski Traker"; "Top Logistyk". Uczestnikami byli: kadra naukowa, dyrektorzy szkół, przedsiębiorcy prowadzący OSK, eksperci brd, członkowie Polskiego Klastra Edukacyjnego.
Komitet naukowy konferencji tworzyli:
prof. dr hab. n. med. Alicja Bortkiewicz – Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi
dr inż. Anna Dzikowska – MWSLiT we Wrocławiu
dr inż. Krzysztof Grzegorczyk – Techniczny Dozór Transportowy
prof. dr hab. inż. Zdzisław Kordel – Uniwersytet Gdański
prof. dr hab. Leszek Mindur – MWSLiT we Wrocławiu
dr Ewa Odachowska – Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie
dr Marcin Pawęska – MWSLiT we Wrocławiu
mgr inż. Anna Sałamacha – MWSLiT we Wrocławiu
dr inż. Zbigniew Sebastian – MWSLiT we Wrocławiu
prof. dr hab. inż. Miroslaw Seidl – Žilinska Univerzita v Žiline, Słowacja
dr hab. inż. Andrzej Surowiecki – MWSLiT we Wrocławiu
prof. dr hab. inż. Ladislav Šimak – Žilinska Univerzita v Žiline, Słowacja
prof. nzw. dr hab. inż. Marcin Ślęzak – Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie
dr hab. Adam Tarnowski – Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie
Tematy referatów:
dr inż. Anna Dzikowska, “Reklama przy drodze a bezpieczeństwo w transporcie”;
dr inż. Czesław Kolanek, mgr inż. Adam Nowak, mgr inż Michał Janicki, “Zagrożenia w transporcie osób i towarów”;
dr hab. inż. Andrzej Surowiecki, “Problemy bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych”;
dr Ryszard Michałowski, “Gaz ziemny w transporcie, bezpieczne zastosowanie”;
mgr Patrycja Omachel-Półchłopek, “Lifelong Learning Programme – Zagrożenia w transporcie osób i towarów”;
mgr inż. Anna Sałamacha, “Zarządzanie w branży TSL”;
mgr Jakub Tuczapski, “Prawne aspekty eksploatacji pasa drogowego”;
dr Ewa Odachowska, “Czynniki psychologiczne mające wpływ na prowadzenie pojazdu w kontekście szkolenia kierowców zawodowych”;
inż. Rafał Grodzicki, “Zmiany w szkoleniu”;
mgr inż. Mariusz Sztal, “Co nowego w szkoleniu?”;
mgr Tomasz Matuszewski, “Kształcenie elementów postrzegania ryzyka w procesie szkolenia kierowców”;
mgr. inż. Maria Dąbrowska-Loranc, “Jakość kształcenia kierowców a certyfikacja ośrodków szkolenia”;
prof. dr hab. n. med. Alicja Bortkiewicz, “Zastosowanie symulatorów do badania sprawności psychofizycznej kierowców“;
dr n. med. Jadwiga Siedlecka, “Obturacyjny bezdech senny a bezpieczne kierowanie pojazdem”;
dr n. med. Elżbieta Gadzicka, “Zmęczenie kierowców jako przyczyna wypadków”.
Fotogaleria II Międzynarodowej Konferencji Naukowej pn. “Jakość kształcenia a bezpieczeństwo w transporcie”.




















































(549-61-112)
Komentuj →
4 listopada 2016 |
0

Min. A. Adamczyk, A. Włodarczyk, min. W. Bańka,
i p.o. GITD A. Gajadhur z kierowcą autobusu, który uzyskał pozytywny wynik kontroli (549-58 fot. MIiB)
Minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk wziął udział w briefingu towarzyszącym akcji kontroli autobusów szkolnych "Anita Włodarczyk rzuca...wyzwanie niesprawnym autobusom szkolnym", która została przeprowadzona przez Inspekcję Transportu Drogowego przy Zespole Szkół Publicznych w Lesznowoli.
To kolejne spotkanie poświęcone problemom bezpiecznego przewozu dzieci. I tym razem gorący apel ministra. - Apeluję do organizatorów przewozów, by kierowali się nie tylko względami ekonomicznymi, ale przede wszystkim bezpieczeństwem dzieci i młodzieży. Bezpieczeństwo dzieci jest naszym priorytetem - powiedział minister. W briefingu wzięli również udział mistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro i rekordzistka świata w rzucie młotem Anita Włodarczyk, minister sportu i turystyki Witold Bańka oraz p.o. Głównego Inspektora Transportu Drogowego Alvin Gajadhur.
W związku z pogarszającymi się wynikami kontroli autobusów szkolnych i gimbusów uczestnicy konferencji wspólnie zaapelowali do organizatorów transportu szkolnego o zwrócenie większej uwagi na stan techniczny taboru w firmach, które wybierają do obsługi przewozów. Minister Andrzej Adamczyk zapowiedział również dalsze kontrole ITD pojazdów przewożących dzieci do szkół. Inspekcja Transportu Drogowego od początku roku szkolnego prowadzi wzmożone kontrole gimbusów oraz autobusów szkolnych. Wrześniowe kontrole wykazały pogorszenie stanu technicznego tych pojazdów w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Sprawdzono 1730 autobusów szkolnych. W wyniku kontroli zatrzymano dowody 273 (16%) pojazdów, a 121 (7%) nie dopuszczono do dalszej jazdy. Minister sportu i turystyki Witold Bańka zapowiedział, że polscy sportowcy na stałe włączą się w kolejne wydarzenia promujące bezpieczeństwo w ruchu drogowym, w tym szczególnie w przewozach dzieci i młodzieży.
Komentuj →
20 października 2016 |
0

(549-32)
Tylko 24 proc. kierowców wie dokładnie, kiedy należy zmienić opony z letnich na zimowe. Blisko połowa polskich kierowców uzależnia wymianę opon od konkretnego miesiąca, a nie od warunków atmosferycznych - wynika z opublikowanego badania TNS Polska.
W dokumencie zwrócono uwagę, że 46 proc. uzależnia wymianę opon właśnie od konkretnego miesiąca, a nie od warunków atmosferycznych. 25 proc. respondentów dokonuje zmiany w październiku, 20 proc. w listopadzie a 1 proc. w grudniu. Badanie pokazuje, że 4 proc. kierowców uważa, że ogumienie zimowe należy zacząć stosować, gdy spadnie pierwszy śnieg, a to według specjalistów jest zdecydowanie za późno. Tylko 24 proc. badanych właściwie identyfikuje właściwy czas na zmianę opon - czyli wtedy, gdy temperatura spada poniżej 7 stopni Celsjusza. To prawie 10 proc. więcej niż w roku 2014, gdy prawidłową odpowiedź znało jedynie 15 proc. kierowców. Raport TNS Polska pokazuje również, że systematycznie zmniejsza się liczba użytkowników dróg, którzy korzystają z dwóch kompletów ogumienia.
Komentuj →
19 października 2016 |
0

(549-30 fot. Policja pl)
Taki tytuł nosi spot promujący zasady udzielania pierwszej pomocy, który powstał przy współpracy koszykarzy ROSY Radom oraz radomskich służb: policji, straży pożarnej oraz pogotowia ratunkowego. Premiera spotu, zbiegła się z październikowym świętem polskiego ratownictwa medycznego oraz przypadającym w minioną niedzielę Europejskim Dniem Przywracania Czynności Serca.
Jak ważna jest umiejętność udzielania pierwszej pomocy nikogo nie trzeba przekonywać. W jej udzielaniu najważniejsza jest sprawność oraz czas. Kluczowe są pierwsze 4 minuty, które grają decydującą rolę w możliwości przeżycia po zatrzymaniu krążenia. Warto na każdym kroku o tym przypominać...i tak robią koszykarze radomskiej ROSY oraz policjanci z KWP zs. w Radomiu, a także strażacy i ratownicy medyczni. Każdy z nas może stać się świadkiem wypadku lub nagłego zachorowania, które będzie zagrożeniem dla zdrowia lub życia osoby poszkodowanej. Ponieważ czas niezbędny na przybycie pierwszych zespołów ratunkowych to co najmniej kilka minut, bardzo ważne jest podjęcie właściwych działań mających na celu podtrzymanie życia lub zminimalizowanie niekorzystnych skutków zdarzenia. Warto zapoznać się z zasadami udzielania pierwszej pomocy i odważnie przystąpić do działania, gdy zajdzie potrzeba. Jak podkreślają twórcy spotu, sprawne udzielanie pierwszej pomocy powinno stać się umiejętnością znaną każdemu. Pierwsze spotkania z uczniami 18 listopada br. na terenie całego mazowieckiego garnizonu policji. Odbędą się także pokazy z zakresu ratownictwa medycznego.
Komentuj →
19 października 2016 |
0

(549-31)
Teraz, kiedy zmierzch zapada dużo szybciej, a dodatkowo pogoda potrafi być mglista i deszczowa, łatwo można nie zauważyć zwierzęcia wybiegającego na jezdnię. Większość dzików ginie na drogach po zmroku, kiedy przenoszą się do żerowisk. Zderzenie z dzikiem może nie tylko skończyć się tragicznie dla samego zwierzęcia, ale także dla jadących samochodem. Jadąc wieczorem drogą na terenie niezabudowanym często włączamy światła drogowe, natomiast gdy tylko zobaczymy na drodze zwierzę pamiętajmy, aby je wyłączyć, gdyż przyciągają wzrok zwierzęcia i wówczas nie ma ono szansy na ucieczkę.
Przeważnie dzikie, leśne zwierzęta pojawiają się na drodze niespodziewanie. W takiej sytuacji kluczowa jest natychmiastowa reakcja. Pamiętajmy jednak, że nasze bezpieczeństwo jest zawsze najważniejsze, dlatego jeśli ominięcie zwierzęcia wiąże się z dużym ryzykiem utraty zdrowia i życia, lepiej nie unikać bezpośredniego zderzenia. Nie starajmy się za wszelką cenę uniknąć kolizji na przykład zjeżdżając na sąsiedni pas. To bardzo niebezpieczna sytuacja, w której ryzykujemy zderzenie czołowe z samochodem jadącym z naprzeciwka. Lepiej nadepnąć pedał hamulca możliwie jak najmocniej, trzymać kierownicę i nie zjeżdżać ze swojego pasa – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Dzikie zwierzęta można spotkać przede wszystkim na odcinkach dróg przebiegających przez tereny leśne lub na takich, które przecinają bezpośrednio terytoria ich wędrówek. Zwierzęta są najbardziej aktywne o zmierzchu i o świcie, dlatego jadąc w okolicy lasów i terenów niezabudowanych pamiętajmy, by zachować w tym czasie wzmożoną ostrożność – dodaje Zbigniew Weseli. Dzikie zwierzęta często chodzą stadami, dlatego widząc dzika lub sarnę warto mieć na uwadze, że może pojawić się ich więcej.
Gdy tylko widzimy znak ostrzegający przed obecnością dzikich zwierząt, zwolnijmy i obserwujmy uważnie pobocze – radzą trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. – Kiedy już zwierzę wybiegnie na drogę, spróbujmy wyhamować. Jeśli nie jesteśmy w stanie zrobić tego szybko i bezpiecznie, postarajmy się przepłoszyć zwierzę używając klaksonu – dodają trenerzy.
Jeśli już dojdzie do zderzenia, przede wszystkim należy zabezpieczyć miejsce wypadku (włączyć światła awaryjne, ustawić trójkąt ostrzegawczy), wezwać policję i poinformować o miejscu i okolicznościach zdarzenia.
PS. Zachodniopomorska Dyrekcja Lasów Państwowych ostrzega kierowców i rowerzystów przed watahami dzików na drogach.
Komentuj →
18 października 2016 |
0


Około 3 hektarów trawników i zieleńców rozjeżdżanych jest każdego roku w Gdańsku. Koszt odtworzenia i zabezpieczenia 100 m2 zieleni wynosi 3000 zł. Kwota potrzebna zatem na przywrócenie do stanu pierwotnego całej zniszczonej w Gdańsku zieleni to rocznie około 600.000 zł!
Zjawisko traktowania trawników i zieleńców jak parkingów stało się w Polsce powszechne. Doprowadziło do degradacji znacznej części terenów zielonych. Miejsc parkingowych brakuje, ale pamiętać należy, że powodem tej sytuacji jest między innymi to, że już dawno prześcignęliśmy kraje zachodnie w liczbie aut na 1000 mieszkańców. Tłumaczenia, że rozjeżdżanie zieleńców odbywa się z powodu braku miejsc do parkowania nie mają racji bytu, a zjawisko to należy ocenić jednoznacznie jako wandalizm - mówi Michał Szymański, p.o. zastępcy dyrektora Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku ds. przestrzeni publicznej.
Dlatego zwiększamy zakres naszych działań mających chronić zieleńce przed niszczeniem ich przez parkujące samochody. Już na poziomie uzgodnień, proponujemy inwestorom wprowadzenie do nowych projektów rozwiązań mających ochronić zieleń przed dewastacją (krzewy, wyższe nasadzenia). Prowadzimy też sukcesywną renowację zniszczonych zieleńców, stosując podczas tych działań tzw. fizyczne zabezpieczenia trawników (słupki, płotki, inne formy zagrodzenia wjazdu). Widzimy jednak, że to nie wystarcza. Problem urósł już do takich rozmiarów, że mamy zamiar wzywać sprawców uszkodzeń zieleni do usunięcia szkód przez nich spowodowanych, a w przypadku odmowy – kierować sprawy na drogę sądową. Mówimy tu o skrajnie rażących przypadkach dewastowania nowych trawników i zieleńców - dodaje Szymański.
Dziś zainicjowana została akcja ‘Nie parkuję na zielonym’. To projekt Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku. Aa aktywizować do działania mieszkańców, którym zależy na życiu w przestrzeni z zadbaną zielenią oraz w kulturalny sposób zwracać kierowcom uwagę na problem rozjeżdżanych przez nich trawników. Do projektu zaproszone zostały Rady Dzielnic, które już zgłosiły chęć w nim uczestniczenia.
W ramach projektu przygotowaliśmy 5 tysięcy specjalnych ulotek - ‘naklejek’. Są wydrukowane na folii elektrostatycznej, dzięki temu ‘kleją się’ do każdej powierzchni nie uszkadzając jej. Można więc taką ulotkę przykleić na szybę auta zaparkowanego na trawniku, aby zwrócić w ten sposób kierowcy uwagę że właśnie zniszczył zieleniec. Można też przykleić ją na szybie własnego auta, żeby w ten sposób zademonstrować swoje poparcie dla akcji i niezgodę na dewastację zieleńców – wyjaśnia Ewelina Latoszewska kierownik Działu Utrzymania Zieleni ZDiZ, w którym powstał pomysł całej akcji.
Zaprosiliśmy do udziału w projekcie Rady Dzielnic. Dziesięć z nich już potwierdziło swój udział. Dystrybuujemy właśnie wśród nich nasze ulotki. Każdy mieszkaniec, który będzie chciał zaopatrzyć się w naklejki, będzie mógł je otrzymać właśnie w siedzibie swojej Rady Dzielnicy (wcześniej musi jednak upewnić się czy Rada je dystrybuuje) bądź też w siedzibie Zarządu Dróg i Zieleni – dodaje Latoszewska.
Cieszę się, że intensyfikujemy działania związane z ochroną zieleni. Sami mieszkańcy zgłaszają, że niszczenie zieleńców to dla nich ogromny problem. Chcą działać na rzecz ochrony zieleni. Cieszy też bardzo odzew na akcję rad dzielnic – mówiła Emilia Lodzińska radna Rady Miasta Gdańska.
Walka z niszczeniem zieleni trwa od lat. Jeśli teraz nie podejmiemy stanowczych działań, to nic się nie zmieni. Włączamy się do tej akcji, bo chcemy działać. Mamy też swoje pomysły, przy realizacji których chcemy współpracować z ZDiZ. Zamiast słupków czy wygrodzeń uniemożliwiających kierowcom wjeżdżanie na trawniki, chcemy sadzić wysokie trawy i niższe krzewy. Zablokują one skutecznie rozjeżdżanie trawników – podsumował Andrzej Witkiewicz przewodniczący zarządu Rady Dzielnicy Strzyża. Prosimy też Straż Miejską o bardziej stanowcze reagowanie w przypadkach dewastacji trawników – dodał.
Straż Miejska może ukarać kierowców parkujących na zieleńcach i w ten sposób niszczących zieleń. Podstawą jej działania w takich sytuacjach jest Kodeks Wykroczeń - Art. 144 par 1: Kto na terenach przeznaczonych do użytku publicznego niszczy lub uszkadza roślinność lub też dopuszcza do niszczenia roślinności przez zwierzęta znajdujące się pod jego nadzorem albo na terenach przeznaczonych do użytku publicznego depcze trawnik lub zieleniec w miejscach innych niż wyznaczone dla celów rekreacji przez właściwego zarządcę terenu, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.
(549-28-29 Fot. Lucyna Tomczak/ZDiZ Gdańsk)
Komentuj →
17 października 2016 |
1

W kwestii ceny kursu występuje konflikt interesów pomiędzy klientami (kursantami) a ośrodkami szkolenia kierowców. Klienci, często za jak najniższą cenę, chcą odbyć kompleksowe szkolenie jednocześnie przy minimalnej obowiązkowej ilości godzin zajęć, z gwarancją przygotowania ich w stopniu zapewniającym zdanie egzaminów państwowych. Sugestie instruktora o konieczności wydłużenia szkolenia, w sytuacji, gdy kursant nie jest gotowy do samodzielnej i bezpiecznej jazdy, traktowane są jako próba wyłudzenia dodatkowych pieniędzy. Niestety, najczęściej oczekiwania dotyczą najniższej ceny, najkrótszego czasu szkolenia (nawet skróconego), równie szybkie zaliczenie egzaminu wewnętrznego i następnie równie szybko egzamin państwowy. Tylko nieliczni, rozumieją potrzebę i sami decydują się na dalsze szkolenie. Ten stan rzeczy prowadzi do wielu nieprawidłowości. Na rynku działają ośrodki szkolenia (najczęściej korzystające z ulg przysługujących na rozpoczęcie działalności gospodarczej), które oferują cenę poniżej kosztów rzeczywistych. Pozostaje niebagatelna wątpliwość, co do oferowanej jakości tego szkolenia. Niestety, właśnie ich oferta staje się konkurencyjna.
Minimalna (nie zawsze wystarczająca) ilość godzin szkolenia kandydata na kierowcę kat. B wynosi: 30 godz. szkolenia teoretycznego (godziny lekcyjne) w tym 4 godz. z zakresu udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym w wypadku drogowym i 30 godz. jazd szkoleniowych oraz egzamin wewnętrzny teoretyczny i praktyczny. Poniżej próba kalkulacji koszów szkolenia kandydatów na kierowców.
Koszty ponoszone przez ośrodek szkolenia kierowców:
1.Zakup samochodu (co 4-5 lat). Niestety występuje różnica w cenie oferowanej ośrodkom egzaminowania i ośrodkom szkolenia. OSK oferowane są pojazdy bez uwzględnienia specyfiki eksploatacji w trakcie szkolenia, a następnie przerzucanie na nie kosztów napraw. Paliwo i inne.
2.Przystosowanie samochodu szkoleniowego.
3.Przeglądy rejestracyjne - dodatkowo 48 pln przyczepa, motocykl - używane do nauki jazdy muszą być wyposażone z tyłu dodatkowo w emblemat “L” co musi być potwierdzone na stacji diagnostycznej - usługa ta corocznie kosztuje 48 pln.
4.Ubezpieczenie samochodu, podwyższone o min. 50% ze względu na zwiększone ryzyko kolizji. A jaka jest szkodowość z winy nauki jazdy? Około 0,1%.
5.Przeglądy techniczne.
6.Naprawy.
7.Plac manewrowy (w większych miastach zdecydowanie większy koszt).
8.Sala wykładowa, jej wyposażenie i materiały szkoleniowe.
9.Biuro i jego obsługa, opłaty – w tym energia elektryczna.
10.Komputery oraz ich oprogramowanie (w tym także programy do prowadzenia ośrodka i kontaktu z urzędami).
11.Podatki, składki ZUS, zakup kasy fiskalnej.
12.Płaca instruktora (często poniżej najniższej średniej krajowej).
Kalkulacja ceny 1. godz. szkolenia praktycznego: W większości państw europejskich 1 godz. szkolenia kosztuje ok. 40 euro. W Polsce aktualnie ta sama 1. godz. ma cenę ok. 40-60 pln. Znane są sytuacje, gdy instruktorzy oferują cenę 30 pln. Dla porównania przypomnijmy, iż cena egzaminu praktycznego państwowego (ok. 1 godz.) wynosi 140 pln. Skąd tak wielka różnica? Miesięczna płaca egzaminatora - w zależności od stażu i kwalifikacji - (8 godz. dziennie) to kwota w granicach 3500-6000 pln netto, do tego dodatki socjalne. Instruktor, którego praca jest nie mniej odpowiedzialna, wymagająca ciągłego skupienia i stresująca, pracuje często za płacę niższą od minimalnego krajowego wynagrodzenia. Dodam niejednokrotnie pracuje dłużej niż 8 godzin dziennie. Natomiast wymagania stawiane instruktorom są coraz wyższe. Proponuje się, aby osk opłacały poprawkowe egzaminy państwowe swoich kursantów, podczas gdy na wynik egzaminu, nawet osoby dobrze przygotowanej, ma również wpływ chociażby stres egzaminacyjny.
Kalkulacja przygotowana przez środowisko szkoleniowe: Przy założeniu że ośrodek posiada 8 samochodów szkoleniowych, pełną wymaganą infrastrukturę i zaplecze, instruktor pracuje 8 godzin dziennie oraz 10% zysk ośrodka, wskazuje iż realny koszt 1 godziny szkolenia praktycznego powinien wynosić 90 pln. Najniższa, realna cena, bez zysku i biorąc pod uwagę rezygnację z obsługi biura, posiadanie własnego prywatnego lokalu i placu manewrowego, stawka za 1 godz. szkolenia nie powinna być niższa niż 65 PLN. Czy jest to stawka wygórowana?
Jan Szumiał, instruktor nauki jazdy, właściciel osk w Warszawie
(549-27 fot. J. Michasiewicz)
Komentuj →
17 października 2016 |
0

(549-26)
Nawierzchnia świecącej ścieżki rowerowej zawiera tzw. luminofory. To substancje syntetyczne, które “ładują” się za pomocą światła dziennego, a następnie nocą emitują nagromadzoną energię. W ciągu dnia ścieżka rowerowa ma natomiast kolor niebieski. Chodziło o stworzenie optymalnej kompozycji kolorystycznej z pobliskim jeziorem i naturą, a także, w głównej mierze, o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.
I mamy, pierwszą w Polsce świecącą po zmroku ścieżkę rowerową. Powstała pod Lidzbarkiem Warmińskim nie tylko zwiększa bezpieczeństwo rowerzystów po zmroku, ale jest też ekologiczna i w pełni samowystarczalna. Jej nawierzchnia zawiera luminofory - substancje syntetyczne, które ładują się za pomocą światła dziennego, by nocą emitować nagromadzoną energię. “Materiał, z którego stworzyliśmy ścieżkę rowerową, jest w stanie oddawać światło przez ponad 10 godzin. Oznacza to, że przez całą noc ścieżka emituje energię świetlną i ponownie gromadzi ją następnego dnia” - wyjaśnia dr inż. Igor Ruttmar, prezes spółki TPA w Pruszkowie, właśnie ich laboratorium jest odpowiedzialne za produkcję nawierzchni. Dodajmy inwestycję zrealizowała spółka Strabag. Oni właśnie pracują także nad nawierzchniami zapachowymi. Zlecił inwestycję Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie. - Podobna ścieżka funkcjonuje już na przykład w Holandii. Szczerze mówiąc, była dla nas inspiracją do realizacji inwestycji w Polsce. Nasza technologia jest jednak inna i w przeciwieństwie do rozwiązania holenderskiego nie wymaga żadnego dodatkowego zasilania. Wykonanie takiej ścieżki wpisuje się w obecnie prowadzoną przez nas kampanię dla poprawy bezpieczeństwa - powiedział Waldemar Królikowski, dyrektor Zarządu. - Takie rozwiązanie może pomóc w wyłapywaniu nierówności nawierzchni, ale na pewno nie zastąpi oświetlenia roweru i odblasków - komentują ostrożnie rowerzyści.
Film - https://www.youtube.com/watch?time_continue=158&v=Qjem_HXA5y8
(548-10 fot. YouToube)
Komentuj →
17 października 2016 |
0

(549-24 fot. RENAULT)
Skrzyżowania to jedne z najniebezpieczniejszych miejsc dla kierowców. Dochodzi na nich średnio rocznie do około 10 tysięcy wypadków, co stanowi ponad 30% wszystkich wypadków drogowych w Polsce*. Wielu niebezpiecznych dla życia i zdrowia zdarzeń można uniknąć, redukując prędkość przed skrzyżowaniem. Sytuacji nie poprawia fakt, że kilkaset fotoradarów nadzorowanych dotychczas przez straże gminne jest od początku 2016 roku wyłączonych z użytkowania. Szacuje się, że stacjonarne systemy kontroli prędkości mogą obniżyć liczbę wypadków od 18 do nawet 20% w odległości 250 metrów od miejsca pomiaru**.
Zawsze należy zwolnić przed skrzyżowaniem, aby móc prawidłowo ocenić sytuację na drodze. Bez względu na rodzaj skrzyżowania. Jednak w związku z tym, że prawie połowa wypadków spowodowana jest nieudzieleniem pierwszeństwa przejazdu, to szczególną ostrożność należy zachować na skrzyżowaniach z drogą z pierwszeństwem– radzi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Jak wykazują prowadzone w wielu krajach badania, fotoradary są skutecznym sposobem ograniczenia prędkości, a co za tym idzie – ograniczenia liczby wypadków i kolizji. Szczególnie w miejscach typu skrzyżowania i przejścia dla pieszych. Przez wiele miesięcy może utrzymywać się efekt automatycznego zwalniania kierowców w miejscach umieszczenia niedziałających fotoradarów. Będą to robić z przyzwyczajenia. Być może bardziej świadomi uczestnicy ruchu drogowego uznają, że tak po prostu należy robić, bez względu na to, czy jest to zagrożone mandatem czy nie, bo poczucie bezpieczeństwa na drodze jest dla nich bardzo istotne - dodaje Zbigniew Weseli.
Wypadki na skrzyżowaniach to nie tylko polski problem. Komisja Europejska ocenia, że w większości krajów odsetek wypadków, które mają miejsce na skrzyżowaniach dróg kształtuje się na poziomie 40-60%***. Celem wielu instytucji prowadzących badania na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego jest takie zaprojektowanie skrzyżowań, aby zapewniały efektywny ruch wszystkich uczestników ruchu (samochody osobowe, autobusy, ciężarówki, rowery i piesi) przy jednoczesnym wzroście komfortu i bezpieczeństwa.
* policja.pl
** SWOV (Instutite for Road Safety Research), Police traffic enforcement
*** European Commision, Road Safety, Junctions
(548-9 fot. RENAULT)
Komentuj →
17 października 2016 |
0

(549-25 fot. J. Michasiewicz)
Krakowskie spotkanie* było kolejnym krokiem w kierunku przystosowania systemów szkolenia głuchych kandydatów na kierowców i egzaminowania. Poczyniono w tym zakresie bardzo wiele np. dopuszczono do procedur egzaminacyjnych panel z tłumaczeniem migowy. Jesteśmy pionierami w dziedzinie tworzenia programów szkoleniowych dla głuchych. Opracowany w ramach projektu unijnego program “Migacz” jest nowatorskim osiągnięciem na skale co najmniej UE. Niestety projekt ten zastał “zamrożony”. W tym wszystkim widać brak woli decydentów, aby ten system (szkolenie - egzaminowanie) spiąć w jedność. Szkoda, bo wielu ludzi bardzo zaangażowało się w temat i zrobili dużo dobrej roboty. Niestety decyzje strategiczne są poza ich możliwościami, a decydenci jak by nie rozumieli problemu. Problem osób głuchych to rząd ok. 100 tysięcy osób, ilość osób z wadami słuchu to już problem ok. 1 mln osób, a osoby z niedosłuchem to grupa ok. 6 mln osób. Szczególny problem stanowi w Polsce niska aktywność zawodowa osób niepełnosprawnych, wynosząca zaledwie 16%. Dla porównania aktywność w krajach UEwynosi średnio 40-50%.
Czy stać nas w obecnym okresie deficytu pracowników na rynku pracy na pozostawianie tych ludzi na rentach (nędznych)?
Marek Górny (Kraków)
* 12 października br. w siedzibie Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie odbyło się seminarium pod nazwą:“Znosimy bariery! Niesłyszący kandydat na kierowcę kategorii A i B”. Zapoczątkowało onoOGÓLNOPOLSKĄ KAMPANIĘ SPOŁECZNĄ NA RZECZ NIESŁYSZĄCYCH KIEROWCÓW - przyp. red. tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS.
Komentuj →
17 października 2016 |
0

(549-23 fot. J. Michasiewicz)
Stołeczni policjanci rozpoczęli akcję “Bezpieczna Jesień”. Jesień to niebezpieczny czas dla wszystkich użytkowników dróg. Zmiana aury wymusza zmianę techniki prowadzenia pojazdu - niestety wielu kierowców o tym zapomina. Apelują o rozwagę i zdrowy rozsądek. Niedostosowanie prędkości do warunków panujących może być przyczyną tragedii.
Szczególnie zagrożoną grupą uczestników ruchu drogowego w okresie jesienno-zimowym są piesi. Ciemne ubrania, kaptury i parasole utrudniają oraz ograniczają widoczność. Pamiętajmy, że bezpieczeństwo tzw. niechronionych uczestników ruchu drogowego zależy nie tylko od prawidłowego zachowania się kierowców, ale także od nich samych. Należy również przypomnieć, że piesi, poruszający się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym, są obowiązani używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu. Co prawda przepisy ruchu drogowego nie nakładają obowiązku używania kamizelek i elementów odblaskowych w obszarze zabudowanym, jednakże w dużym stopniu poprawiają one widoczność. Dają kierowcom cenny czas na podjęcie prawidłowej reakcji - często ratującej zdrowie i życie. Intensywne opady deszczu, mgła, wcześnie zapadający zmrok ograniczają widoczność na drodze. Mokra i śliska jezdnia też nie sprzyjają kierującym. Dodatkowym utrudnieniem są często leżące na jezdni liście - w takich warunkach droga hamowania może niebezpiecznie się wydłużyć. Okres ten jest również niebezpieczny dla kierujących motocyklami, którzy coraz częściej korzystają ze swoich maszyn do późnej jesieni, a nawet przez cały rok. Niekorzystne warunki atmosferyczne wpływają na zmniejszenie przyczepność opon do asfaltu i nawet z pozoru niegroźny upadek przy próbie gwałtownego hamowania może skończyć się tragicznie. Poranne przymrozki powodują, że szyby i lusterka pojazdów może pokryć warstwa szronu i lodu - niestety wiele osób w trakcie porannego pośpiechu zapomina albo nie ma czasu nawet na ich przetarcie.
Komentuj →