0191/10/2007 2 kwietnia 2007 15 kwietnia 2007

o uchwaleniu obowiązku jazdy na światłach przez całą dobę; o jeździe w tunelu (poza terenem zabudowanym); o zmianach w czasie pracy kierowców obowiązujących na europejskich drogach; O zmianie testów egzaminacyjnych, Ministerstwo Transportu – wyjaśnienie w sprawie rozkładów jazdy; o spadków wypadków drogowych w 2006 r.; o niepełnosprawnych kierowcach; o gumowych krawężnikach bez przenośni; o zasadach budowy ścieżek rowerowych; o...

News tygodnia

Mniej wypadków drogowych w 2006 r.
15 kwietnia 2007 | 0

W 2006 r. w Polsce miało miejsce prawie 47 tys. wypadków drogowych, w których zginęły 5243 osoby, 59123 zostało rannych, czyli w sumie ofiarami były 64364 osoby. W porównaniu do analogicznego okresu roku 2005 jest to: mniej wypadków o 1 224, tj. o – 2,6%, mniej zabitych o 201, tj. o 3,7%, mniej rannych o 2 068, tj. o –3,4%. 20 marca br. Roczne sprawozdanie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego - Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2006 r., obejmuje: • syntezę stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce, działania podejmowane na rzecz poprawy brd, • Szczegółowe działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce w 2006 r. - podejmowane przez administrację rządową szczebla centralnego oraz inne podmioty i organizacje społeczne, • Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w województwach w 2006 r. stanowiący opis działań podejmowanych przez Wojewódzkie Rady BRD oraz stan brd w poszczególnych województwach. Działania podjęte w 2006 r. przez Ministerstwo Transportu oraz instytucje i członków Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego znacznie zmniejszyły liczbę wypadków drogowych (o ponad 1,2 tys. w stosunku do roku 2005). Udało się również zmniejszyć liczbę ofiar. Mimo tego założenia, przyjętego przez Rząd w kwietniu 2005 r., Krajowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego GAMBIT 2005, zostały zrealizowane w niepełnym zakresie gdyż przewidywano, że w wyniku podjęcia wskazanych działań liczba zabitych w wyniku zdarzeń drogowych wyniesie w 2006 r. 4550 osób. W Polsce, mimo pewnej poprawy zanotowanej w ostatnich latach, zagrożenie zdrowia i życia użytkowników transportu drogowego jest nadal wysokie. Głównymi przyczynami tej sytuacji są: niska kultura jazdy i powszechne lekceważenie przepisów ruchu drogowego (zwłaszcza tych dotyczących prędkości jazdy, zakazu jazdy po użyciu alkoholu i obowiązku stosowania urządzeń ochronnych podczas jazdy samochodem), ale także niska jakość infrastruktury drogowej (nieprzystające do obecnych standardów bezpieczeństwa ruchu drogowego i poziomu wiedzy rozwiązania projektowe, przejścia dróg tranzytowych przez miasta i miejscowości, niebezpieczne skrzyżowania i przejścia dla pieszych, niepodatne otoczenie drogi) oraz za mało rozwinięte systemy automatycznej kontroli ruchu i pomiaru prędkości pojazdów. W Programie przyjęto, że w 2013 r. liczba śmiertelnych ofiar w transporcie drogowym nie może przekroczyć poziomu 2 800 osób, a w 2020 roku – 1 500. Następnie w dniu 14 września 2006 r. Rada Ministrów przyjęła Program Realizacyjny BRD na lata 2006 - 2007, który jest częścią realizacyjną Programu GAMBIT 2005 i stanowi pierwszy etap realizacji Strategii BRD do 2013 r. Realizację części zadań rozpoczęto w 2005 i 2006 r.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Aby odzyskać prawo jazdy
15 kwietnia 2007 | 0

Pytanie: Kilka dni temu upłynął orzeczony wobec mnie 3 letni zakaz prowadzenia pojazdów. W jaki sposób mogę odzyskać zatrzymane prawo jazdy?

Odpowiedź: Art. 114 ustawy z 20.06.1997r. Prawo o ruchu drogowym stanowi, że osoba ubiegająca się o zwrot zatrzymanego prawa jazdy lub pozwolenia do kierowania tramwajem, którego była pozbawiona na okres przekraczający 1 rok podlega kontrolnemu sprawdzeniu kwalifikacji. Zgodnie z tym przepisem, dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem wydaje się po zdaniu, przez zainteresowaną osobę, odpowiedniego do rodzaju uprawnienia egzaminu państwowego sprawdzającego kwalifikacje. W praktyce, aby przystąpić do takiego egzaminu konieczne będzie zgłoszenie się do wydziału komunikacji właściwego ze względu na miejsce zamieszkania, który wyda stosowne skierowanie. W sytuacji, gdy zakaz wydany był na okres nieprzekraczający 1 roku, to taki obowiązek nie istnieje. Osoba, której zakaz dotyczył, po upłynięciu okresu jego obowiązywania, może odebrać prawo jazdy w wydziale komunikacji.

Komentuj
Szkolenie kandydatów na taksówkarzy
15 kwietnia 2007 | 0

Pytanie: Czy zakres szkolenia dla kandydatów na taksówkarzy jest wszędzie taki sam? Czy niektóre osoby, które zamierzają wykonywać zawód taksówkarza, są zwolnione z obowiązkowego szkolenia?

Odpowiedź: Tak. To minister transportu, po zasięgnięciu opinii organizacji o zasięgu ogólnokrajowym zrzeszających taksówkarzy, określił, w drodze rozporządzenia, program szkolenia, mając na uwadze zakres i obszar działalności, ze szczególnym uwzględnieniem znajomości topografii miejscowości, w której przedsiębiorca prowadzi lub zamierza prowadzić działalność gospodarczą, oraz znajomości przepisów porządkowych. Szkolenie, o którym mowa, obejmuje m.in. przepisy o transporcie drogowym (krajowy transport drogowy, licencjonowanie transportu drogowego taksówką) oraz przepisy prawa przewozowego. Aby zostać taksówkarzem, zaświadczenia o ukończeniu szkolenia w zakresie transportu drogowego taksówką, potwierdzonego zdanym egzaminem, nie muszą przedstawiać te osoby, które wykażą się co najmniej pięcioletnią praktyką w zakresie wykonywania tego transportu.

Podstawa prawna: Załącznik nr 1 rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 7 lutego 2002 r. w sprawie programu szkolenia, wzoru zaświadczenia oraz wysokości opłat za szkolenie i egzaminowanie w zakresie transportu drogowego taksówką (Dz.U. nr 12, poz. 118)

Komentuj
Czy mogę ciągnąć lawetę?
15 kwietnia 2007 | 3

Pytanie: Czy posiadając prawo jazdy kat B mogę ciągnąć lawetę?

Odpowiedź: Uprawnienia wynikające z posiadanej kat. B prawa jazdy, zostały uregulowane w art. 88 ustawy prawo o ruchu drogowym z 20 czerwca 1997 roku (Dz. U. z 2005r. Nr 108, poz. 908 z późniejszymi zmianami). Przepis ten stanowi m.in., że dokumentem stwierdzającym uprawnienie do kierowania pojazdem silnikowym jest prawo jazdy określonej kategorii. Kategoria B uprawnia do kierowania: a) pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t, z wyjątkiem autobusu lub motocykla, b) pojazdem, o którym mowa w lit. a, z przyczepą o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej masy własnej pojazdu ciągnącego, o ile łączna dopuszczalna masa całkowita zespołu tych pojazdów nie przekracza 3,5 t, c) ciągnikiem rolniczym lub pojazdem wolnobieżnym. Jeżeli masa lawety nie będzie przekraczała masy własnej pojazdu ciągnącego, a łączna dopuszczalna masa całkowita zespołu nie przekroczy 3,5 t, to do kierowania takim zestawem wystarczy kat. "B" prawa jazdy.

Komentuj
12 godzin pracy i 5-godzinna przerwa
15 kwietnia 2007 | 0

Pytanie: Firma czytelnika “Rzeczpospolitej” zatrudnia kierowców wykonujących usługi turystyczne. Z listu czytelnika wynika, że w firmie przyjęto mieszany system czasu pracy. Kierowcy mają też dyżury. Czytelnik nie jest jednak pewien, czy prawidłowo planuje i rozlicza czas pracy kierowców. Trudno precyzyjnie odpowiedzieć na jego pytanie, ponieważ nie wiemy, jaki zastosował harmonogram czasu pracy. Prawdopodobnie jednak czytelnik popełnił dwa błędy. Najpierw pokażemy, na czym one polegają, a następnie omówimy zakres czasu pracy kierowców, w odniesieniu do sytuacji przedstawionej przez czytelnika – czytamy w “Rzeczpospolitej”.

Odpowiedź: Pracodawca może wydłużyć czas pracy kierowcy do 10, a nawet 12 godzin na dobę i dodatkowo zastosować przerwę w pracy. Musi jednak pamiętać, że przerwa może być tylko jedna i trwać maksymalnie 5 godzin – komentuje “Rzeczpospolita”. Wskazuje jednak na dwa błędy:

- BŁĄD 1. przerwa była na raty i trwała dłużej niż 5 godzin

Czytelnik nieprawidłowo zastosował przerwę w równoważnym systemie czasu pracy. Dlaczego? Po pierwsze, przerwa składała się z trzech części (2 godziny, kolejne 2 godziny oraz godzina i 15 minut), a przepisy o czasie pracy zabraniają dzielenia przerw. Po drugie, przerwa była o 15 minut dłuższa, niż pozwala na to przerywany czas pracy. W tym systemie przerwa nie może być dłuższa niż 5 godzin. Ponadto nie znamy harmonogramu czasu pracy czytelnika i nie mamy pewności, że przerwa została ustalona z góry - tego wymaga równoważny system czasu pracy.

- BŁĄD 2. przerwa została podzielona na części

Po 6 godzinach pracy czytelnik zagwarantował kierowcy podwójną 45-minutową przerwę. Choć zasadniczo przy pracy nieprzekraczającej 9 godzin przerwa ta nie powinna przekraczać 30 minut (patrz "Kierowca dyżuruje inaczej"), to czytelnik mógł ją przedłużyć. Natomiast podstawowy błąd, który popełnił, polega na tym, że podzielił ją na dwie części. A to jest zabronione. Przerwa, bez względu na to, czy została przedłużona, czy nie, musi być udzielana w całości.

Czytelnik "Rzeczpospolitej" pisze, że zatrudnia kierowców w mieszanym systemie czasu pracy. To oznacza, że łączy równoważny system czasu pracy z systemem przerywanym. Kierowcy mogą więc świadczyć pracę na przykład 10 godzin na dobę z 3-godzinną przerwą. Co do zasady okres rozliczeniowy w mieszanym systemie czasu pracy nie może przekroczyć miesiąca z możliwością przedłużenia do 2, a nawet 4 miesięcy. Zawsze jednak rozkład czasu pracy trzeba ustalać na miesiąc z góry. Warto też przypomnieć, że łączenie równoważnego czasu pracy z przerywanym jest zarezerwowane tylko dla kierowców. Kodeks pracy nie przewiduje takiego rozwiązania. Elementem mieszanego systemu czasu pracy jest system równoważny. Pracodawca może wydłużyć kierowcom dobowy wymiar czasu pracy do 10 godzin na dobę (kierowcom transportu drogowego) albo do 12 godzin na dobę (wszystkim pozostałym). Oprócz wydłużonej dobowej normy czasu pracy oraz zastosowanej w jej ramach przerwy, kierowcy czytelnika mają dodatkowe dyżury. W praktyce ich rozliczanie może sprawiać pracodawcom wiele trudności. W uproszczeniu można powiedzieć, że do czasu dyżuru kierowcy wlicza się: czas nieprzeznaczony na kierowa nie pojazdem, gdy prowadzi go dwóch lub więcej kierowców -art.9 ustawy o czasie pracy kierowców; przerwy w prowadzeniu pojazdu wynikające z rozporządzenia EWG3820/85 lub umowy AETR; przerwy w czasie pracy kierowcy wynikające z art. 13 i 28 ustawy: - 30 minut przerwy, gdy liczba godzin pracy nie przekracza 9 godzin albo - 45 minut przerwy, gdy liczba godzin pracy przekracza 9 godzin; po 4,5 godzinie jazdy kierowca ma prawo do 45-minutowejprzerwy, - przy przewozach regularnych kierowca już po 4 godzinach prowadzenia może skorzystać z przerwy nie krótszej niż 30 minut, pod warunkiem że przerwa dłuższa niż 30 minut zakłócałaby miejski ruch uliczny, a kierowca nie ma możliwości wykorzystania pozostałych 15 minut w ciągu 4,5 godziny prowadzenia. Za czas dyżuru kierowca otrzymuje czas wolny albo wynagrodzenie. Wysokość wynagrodzenia wynika z osobistego zaszeregowania pracownika, określonego stawką godzinową lub miesięczną. Jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony, kierowca otrzymuje 60 proc. wynagrodzenia. Dodatkowe 15 minut. Oprócz przerw wymienionych wyżej kierowcy mają prawo do dodatkowej 15-minutowej przerwy. Pracodawca musi ją wprowadzić, jeżeli dobowa norma czasu pracy wynosi co najmniej 6 godzin. Tę przerwę wlicza się do czasu pracy kierowcy, a ponadto należy ją zaliczyć do 45-minutowej przerwy, która przysługuje po 6 godzinach jazdy.

Komentuj
Jak zostać taksówkarzem?
15 kwietnia 2007 | 0

Pytanie: Jak założyć firmę przewożącą taksówkami?

Odpowiedź: Aby świadczyć usługi przewozu taksówką, konieczne jest posiadanie licencji. Trzeba posiadać również tytuł prawny do samochodów, którymi będą wykonywane przewozy. Osoby ubiegające się o licencję na przewozy taksówką muszą spełnić wymóg dobrej reputacji.

Pytanie: Czy samochód, który należy do firmy nieposiadającej licencji na przewóz taksówkami, jest traktowany tak samo jak tego przedsiębiorcy, który posiada taką licencję? Czy w obu przypadkach samochody mogą być tak samo oznakowane?

Odpowiedź: Nie. Przedsiębiorcy nieposiadający licencji wymaganych dla taksówkarzy nie mogą np. zamieszczać na samochodach oznaczeń podobnych do taksówkowych. Obowiązujące w tej sprawie przepisy mają wyeliminować sytuację, w której przedsiębiorca posiadający pojazd lub pojazdy do dziewięciu osób i licencję na drogowy okazjonalny przewóz osób wykonują w rzeczywistości przewozy taksówkowe. Przewoźnikom bez licencji na przewóz taksówkami nie wolno umieszczać i używać w samochodzie taksometru, umieszczać oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczać na dachu samochodu tzw. koguta i innych urządzeń technicznych. Obecnie na ulicach polskich miast widać samochody, które jeżdżą bez oznaczeń podobnych do taksówek, za to z wyraźnym napisem – przewóz osób. Firmy takie świadczą swoje usługi na podstawie licencji na krajowy transport drogowy osób. Ze swoimi klientami rozliczają się za pomocą drogomierza i odpowiedniej tabeli przeliczeniowej.

Komentuj

Legislacja

Rozkłady jazdy – wyjaśnienie ministerstwa
3 kwietnia 2007 | 0

“Gazeta Prawna” wyjaśniła wątpliwości czytelników związane z prowadzeniem działalności transportowej. Przedsiębiorcy zastanawiają się, czy świadcząc usługi przewozu osób tzw. busami, podlegają także rygorom prawa przewozowego.

Ministerstwo Transportu wyjaśnia

Obowiązki przedsiębiorców przewożących odpłatnie przewóz osoby i rzeczy reguluje Prawo przewozowe. Każdy przewoźnik jest obowiązany podać do publicznej wiadomości zakres swojego działania, a w szczególności adresy punktów odprawy i sposób zawierania umowy przewozu (czyli np. zakupu biletu). Przedsiębiorca wykonujący regularne przewozy osób jest obowiązany w szczególności podać do publicznej wiadomości rozkład jazdy środków transportu przez zamieszczenie informacji na wszystkich dworcach i przystankach wymienionych w rozkładzie jazdy. Przewoźnicy wykonujący regularne przewozy osób muszą okresowo aktualizować i publikować informacje o wykonywanej komunikacji. W zakresie podanym do wiadomości publicznej przewoźnik jest obowiązany do przewozu osób i rzeczy. Do innych obowiązków przewoźnika należy zapewnienie podróżnym odpowiadających rodzajowi transportu warunków bezpieczeństwa i higieny oraz takich wygód, jakie są niezbędne ze względu na dany rodzaj transportu. Przewoźnik powinien podejmować działania ułatwiające korzystanie ze środków transportowych, punktów odprawy, przystanków i peronów także osobom niepełnosprawnym, również poruszającym się na wózkach inwalidzkich. Przewoźnik może wydawać regulaminy określające warunki obsługi podróżnych, odprawy oraz przewozu osób i rzeczy. Jeśli już takie ustali, to stosowanie się do nich będzie jego podstawowym obowiązkiem.

Komentuj
W tunelu, ale tylko poza obszarem zabudowanym
2 kwietnia 2007 | 0

W związku z ustawą z dnia 7 marca 2007 r. zmieniającą ustawę – Prawo o ruchu drogowym i zamieszczonym tam zapisem zobowiązującym kierujących do utrzymania minimalnego odstępu pomiędzy pojazdami w tunelach o długości ponad 500 m, Ministerstwo Transportu mając na uwadze doniesienia prasowe, dotyczące możliwości ograniczenia ruchu w tunelu na Wisłostradzie w Warszawie, które mogą powstać po wejściu w życie ustawy z dnia 7 marca 2007 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym, Ministerstwo Transportu wyjaśnia, że z przyjętych rozwiązań wynika, iż ograniczenia te dotyczyć będą tylko i wyłącznie tuneli zlokalizowanych na drogach poza obszarem zabudowanym i nie będą one odnosiły się do tunelu na Wisłostradzie.

      Art. 19 ustawy został uzupełniony o ust. 4 i 5 w brzmieniu:

      4. Poza obszarem zabudowanym w tunelach o długości przekraczającej 500 m, kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymywać odstęp od poprzedzającego pojazdu nie mniejszy niż:

1) 50 m - jeżeli kieruje pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t lub autobusem;

2) 80 m - jeżeli kieruje zespołem pojazdów lub pojazdem niewymienionym w pkt 1.

      5. Organ zarządzający ruchem na drogach może zmniejszyć lub zwiększyć za pomocą znaków drogowych dopuszczalny odstęp, o którym mowa w ust. 4, w zależności od obowiązującej w tunelu dopuszczalnej prędkości.

Komentuj
Testy egzaminacyjne zmienione
2 kwietnia 2007 | 0

Zmieniły się pytania dotyczące pierwszej pomocy i używania świateł na testach egzaminacyjnych na prawo jazdy. Po nowemu odpowiadamy od 17 kwietnia. Pytań z pierwszej pomocy w testach było do tej pory 20. Specjaliści ocenili, że były niezgodne z najnowszymi standardami ratownictwa medycznego. Np. pytanie o stosowanie opaski uciskowej przy odcięciu lub zmiażdżeniu kończyny. - Po zaciśnięciu opaski za mocno część kończyny może wymagać amputacji, bo zostaną zmiażdżone nerwy. Lepiej założyć opatrunek tamujący krwotok - mówi nadkom. Rafał Ziółkowski, specjalista bezpieczeństwa ruchu drogowego w KWP w Gdańsku. Co robić w przypadku złamania? Dotychczasowa odpowiedź: unieruchomić miejsce złamania. Nowa: tylko zatamować krwotok. Ziółkowski: - Unieruchamianie należy do ratowników. Często świadkowie wypadków używają do tego parasolek czy sztachet z płotu. A dodatkowy ból może tylko pogłębić wstrząs. A masaż serca? Dziś obowiązuje zasada, że po dwóch wdmuchnięciach powietrza należy 30 razy ucisnąć mostek. Dotąd w testach zalecało się dwa wdmuchnięcia i 15 uciśnięć. Testy powstały pięć lat temu. Część z nich nie była już zgodna z zasadami pierwszej pomocy opracowanymi w 2005 r. przez Europejską Radę Resuscytacji. W środę prezydent podpisał ustawę, która wprowadza obowiązek całorocznego używania świateł mijania, reguluje czas pracy zawodowych kierowców i zmienia pytania w testach egzaminacyjnych. Ponad 20 nowych pytań zacznie obowiązywać 17 kwietnia. Od tego dnia zdający na prawo jazdy muszą na egzaminie wybierać odpowiedź zgodną z najnowszymi wytycznymi. Rafał Ziółkowski: - Teraz będziemy chcieli zaproponować Ministerstwu Transportu, żeby kierowcy, którzy przekroczyli liczbę punktów karnych i muszą przejść dodatkowe szkolenie, mogli być kierowani na kurs pierwszej pomocy. W ten sposób wyszkolilibyśmy nowych ratowników.

Komentuj
Opublikowany przepis o światłach
2 kwietnia 2007 | 0

W dzienniku ustaw opublikowana została ustawa z 7 marca 2007 r. zmieniająca ustawę – Prawo o ruchu drogowym. Zmiany przewidują, iż od 17 kwietnia br. obowiązywać będzie jazda na światłach mijania przez cały rok. W okresie od świtu do zmierzchu, w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, kierujący pojazdem, zamiast świateł mijania, będzie mógł używać świateł do jazdy dziennej. Z dniem wejścia w życie ustawy zmianie ulegną także pytania egzaminacyjne na prawo jazdy w zakresie używania świateł i pierwszej pomocy. Ponadto ustawa o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym nakłada na kierującego obowiązek utrzymania minimalnego odstępu pomiędzy pojazdami w tunelach o długości ponad 500 m, znajdujących się poza obszarem zabudowanym, (np. dla samochodów osobowych w trakcie jazdy – jest to 50 m, w trakcie zatrzymania wynikającego z warunków lub przepisów ruchu drogowego – 5 m). Mając na uwadze doniesienia prasowe, Ministerstwo Transportu wyjaśnia, że z przyjętych rozwiązań wynika, iż ograniczenia te dotyczyć będą tylko i wyłącznie tuneli zlokalizowanych na drogach poza obszarem zabudowanym.

Komentuj
Reklama przeszkadza kierowcom
14 kwietnia 2007 | 0

Na drogach i w przepisach o reklamie panuje chaos. Uliczne ogłoszenia i tablice umykają regulacjom prawnym – komentuje istniejący san “Rzeczpospolita”. Zarządy dróg miejskich i publicznych próbują robić porządki z bannerami ustawionymi przy drogach. Wtedy natychmiast pojawiają się wielkie tablice reklamowe umieszczane na lawetach. Dla reklamy ulicznej nie ma odrębnych regulacji prawnych. Przepisy są rozproszone po różnych aktach - przede wszystkim w ustawie o drogach publicznych i w prawie budowlanym. Każdy samorząd dodaje własne regulacje. Dlatego legalne ustawienie czy zawieszenie reklamowego bannera wcale nie jest proste. Trzeba zgłosić to w starostwie albo nawet uzyskać pozwolenie budowlane. Należy to też uzgodnić z właścicielem drogi (zazwyczaj zarządem dróg miejskich lub Główną Dyrekcją Dróg Publicznych), a czasem także z właścicielem nieruchomości (jeśli teren jest prywatny). A potem płacić odpowiednie kwoty za zajęcie pasa drogowego, nieruchomości lub powierzchni na ścianie. Ponieważ wiele bannerów przydrożnych stoi nielegalnie albo nie spełnia wymagań obecnych przepisów, zarządy dróg miejskich starają się sytuację opanować i nakazują rozbiórkę tablic. Nie zawsze zgodnie z prawem. Warszawski ZDM uznał niedawno, że reklam jest zdecydowanie za dużo, i nie wydaje nowych zgód dla części nośników ustawionych zgodnie z prawem. -O nowe decyzje musimy się ubiegać corocznie -mówi Lech Kaczoń, prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej. -Uznaniowe podejście urzędników bardzo utrudnia nam działalność. Znacznie prościej jest obejść przepisy. Wielu przedsiębiorców ustawia więc reklamy na samochodowych lawetach, zdezelowanych autach, a nawet rowerach. Ustawa o drogach publicznych milczy o takich nośnikach reklam. Jeśli są ustawiane w miejscach, gdzie nie pobiera się opłat za parkowanie, jest to praktycznie bezpłatne. Nawet jeśli trzeba płacić opłatę parkingową, to i tak wychodzi taniej niż uiszczanie opłat za ustawienie czy zawieszenie nośników. Jednak w niektórych miastach, np. w Poznaniu, urzędnicy postanowili wypowiedzieć wojnę także lawetom. W pierwszych instancjach odnieśli już sukcesy. Poznański Zarząd Dróg Miejskich uznał, że laweta z billboardem jest reklamą i przedsiębiorca powinien uiścić opłatę za nielegalne zajęcie pasa drogowego na cele reklamowe. Naliczył wobec tego karę za brak opłaty za zajęcie pasa drogowego w wysokości 10-krotności ustalonej dla samochodów stawki. Samorządowe Kolegium Odwoławcze z powodów formalnych kary nie podtrzymało, ale uznało, że laweta z umieszczoną na niej reklamą jest jednak reklamą.

Opinia Mikołaja Bryla, radcy prawnego z Butrym & Bryl Kancelarii Radców Prawnych s.c.: Dysponowanie pasem drogowym na cele reklamowe przez zarządców dróg pozbawione jest prawnych mechanizmów kontroli gwarantujących zapobieżenie potencjalnej korupcji. Zmusza też zarządców do stosowania praktyk monopolistycznych. Dzieje się tak za sprawą art. 40 ustawy o drogach publicznych, który mówi, iż grunty w pasie drogowym są udostępniane m.in. na cele reklamowe w formie decyzji administracyjnej. Nie ma przy tym żadnych reguł (ani bezpośrednio, ani w formie delegacji do tworzenia prawa miejscowego przez samorządy), wedle których mają być rozpoznawane wnioski o zajęcie pasa drogowego na cele reklamowe. Zarządcy dróg mogą zatem rozpatrywać takie wnioski wedle dowolnych, sobie tylko znanych kryteriów.

Komentuj
Będzie referendum w sprawie Rospudy
13 kwietnia 2007 | 0

Decyzję w sprawie referendum lokalnego dotyczącego przebiegu obwodnicy Augustowa podpisał Jarosław Schabieński pełniący obowiązki władz samorządowych województwa podlaskiego. Podczas głosowania mieszkańcy województwa odpowiedzą na jedno pytanie dotyczące przebiegu obwodnicy Augustowa. Czy są za czy przeciw wariantowi przygotowanemu przez drogowców, według którego droga ma przebiegać estakadą nad doliną rzeki Rospudy.

Komentuj
Zmiany w czasie pracy kierowców
13 kwietnia 2007 | 0

Odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Infrastruktury wspólnie z Komisją Pracy. Komisje obradowały nad podjęciem inicjatywy ustawodawczej w sprawie ustawy o zmianie ustawy o czasie pracy kierowców oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Ustawa miała wejść w życie już 11 kwietnia. Niestety termin ten nie został dotrzymany ze względu na przedłużające się prace w Senacie. Teraz projekt ustawy o czasie pracy kierowców przejdzie od początku całą procedurę legislacyjną. Wszystko wskazuje zatem na to, że wejście w życie ustawy o czasie pracy kierowców wydłuży się o kilka tygodni. W życie 11 kwietnia weszło tylko rozporządzenie WE nr 561/2006 w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego.

Komentuj
Nowelizacja kodeksu cywilnego po poprawkach
13 kwietnia 2007 | 0

Sejm uchwalil ustawę o zmianie ustawy kodeks cywilny oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Przyjęto część poprawek Senatu. Nowelizacja dotyczy działalności ubezpieczeniowej i ubezpieczeń, w tym komunikacyjnych.

Komentuj
Środki na infrastrukturę podzielone
12 kwietnia 2007 | 0

Sześć ministerstw zajmie się realizacją poszczególnych elementów unijnego programu "Infrastruktura i środowisko". Resorty będą łącznie odpowiedzialne za wykorzystanie ponad 36 mld euro, z czego około 27 mld euro pochodzi z funduszy unijnych. Ministerstwa: Transportu, Środowiska, Gospodarki, Zdrowia, Kultury i dziedzictwa Narodowego oraz Nauki i Szkolnictwa Wyższego, na podstawie porozumień podpisanych z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego zorganizują wybór projektów oraz wypłacą unijne dotacje. -Podpisanie porozumień oznacza uruchomienie systemu instytucjonalnego dla największego programu wykorzystania funduszy strukturalnych w całej Unii Europejskiej -mówi Grażyna Gęsicka, szefowa MRR, które zarządza unijną pomocą w Polsce. Jednocześnie zapowiada, że umowy z kolejnymi instytucjami zostaną podpisane w kwietniu. Porozumienie umożliwia resortom uruchomienie rezerwy celowej z budżetu na przygotowanie techniczne projektów i podpisanie wstępnych umów na realizację kluczowych projektów. Najwięcej pieniędzy ma do dyspozycji resort transportu -19 mld euro. Ponad 4,5 mld euro ma do zagospodarowania Ministerstwo Środowiska, a prawie 2 mld euro resort gospodarki, który odpowiada za projekty z dziedziny energetyki. Za nieco ponad 0,5 mld euro będą odpowiadać ministrowie kultury i dziedzictwa narodowego oraz nauki i szkolnictwa wyższego. Nieco mniej -400 mln euro -trafi do ministra zdrowia. Sześć ministerstw musi jeszcze wybrać instytucje wdrażające, które w praktyce zajmują się obsługą podmiotów korzystających z dotacji unijnych. Jak powiedziała "Rz" min. Gęsicka, porozumienia z ponad 50 instytucjami zostaną podpisane do końca maja.- Ten termin może się przedłużyć tam, gdzie instytucje wdrażające będą wybierane w przetargu - zastrzega Gęsicka.

Komentuj
Po zmianach legislacyjnych – konferencja ITS
12 kwietnia 2007 | 0

W związku z licznymi, wprowadzonymi i przygotowywanymi zmianami legislacyjnymi, dotyczącymi transportu drogowego, w dniu 24 maja 2007 r., w Centrum Szkoleniowo-Konferencyjnym FSO, w Warszawie przy ul. Jagiellońskiej 71, odbędzie się, organizowana przez Instytut Transportu Samochodowego, konferencja szkoleniowa "TRANSPORT DROGOWY - teraźniejszość i przyszłość". Tematyka konferencji: Zmiany w przepisach dotyczących czasu pracy kierowców (MT); Zmiany w zakresie wiedzy dotyczącej certyfikacji kompetencji zawodowych przewoźników drogowych (ITS); Rodzaje zezwoleń zagranicznych (BOTM); Zmiany w przepisach dotyczących szkolenia doskonalącego kierowców (ITS); Obowiązki przewoźników drogowych w zakresie kalibracji tachografów (ITS); Zmiany w przepisach dotyczących kontroli drogowych. (ITD); System tachografów cyfrowych od strony użytkownika - Łódzkie Stowarzyszenie Przewoźników Międzynarodowych i Spedytorów; Program do pobierania i analizy danych z tachografu cyfrowego (PC NET Service); Przyrządy i programy do obsługi tachografów cyfrowych - (MATT Automotive); Bezpieczeństwo i kontrole drogowe (KGP); Zachowania kierowców w ruchu drogowym (ITS); Widoczność w pojeździe w aspekcie bezpieczeństwa ruchu drogowego (ITS); Infradźwięki w samochodach ciężarowych i autobusach (ITS). Uczestnicy konferencji otrzymają ZAŚWIADCZENIE o ukończeniu szkolenia z zakresu zmian legislacyjnych w transporcie drogowym, które będzie jednocześnie potwierdzeniem podnoszenia kwalifikacji zawodowych przedsiębiorcy, legitymującego się Certyfikatem Kompetencji Zawodowych.

Komentuj
Infolinia prawna w GITD
12 kwietnia 2007 | 0

Główny Inspektorat Transportu Drogowego po informował, że w każdy wtorek i czwartek w godz. 10–14, Biuro Prawne i Orzecznictwa GITD udziela informacji w zakresie interpretacji przepisów nowego rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego Rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821 / 85 i (WE) 2135 / 98 jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820 / 85. Ponadto, w każdą środę w godz. 10-14, osoby zainteresowane mogą uzyskać informację o toku prowadzonych postępowań administracyjnych. Numer telefonu: 0 22 ---

Komentuj
Skuteczniejsze kontrole na drogach
11 kwietnia 2007 | 0

Na co mogą liczyć przedsiębiorcy u nowego głównego inspektora transportu drogowego? Zapytała “Gazeta Prawna” Głównego Inspektora Transportu Drogowego Pawła Usidusa. “Przede wszystkim na współpracę i dostęp do informacji na temat stosowania prawa. Jednakże podkreślę, że ta współpraca będzie dotyczyć tylko przedsiębiorców uczciwych. Zamierzam wprowadzić zmiany w podejściu inspektorów do wykonywania kontroli. Zwracam uwagę wojewódzkim inspektorom, aby nie nastawiali się na liczbę kontroli, ale na ich jakość i efektywność. Nie chcę karać za rzeczy mało istotne, tylko po to, żeby podnieść statystyki. Inspektorzy mają skupić się na konkretnych działaniach, żeby z jednej strony nie umykały nawet te najmniejsze naruszenia prawa, ale z drugiej strony, żeby kontrole były jak najmniej uciążliwe dla uczciwych przedsiębiorców, nie destabilizowały ich pracy i chroniły konkurencyjność rynku transportowego. Wszelkie postulaty samych przewoźników będą realizowane i to zarówno te, które będą dotyczyły usprawnienia współpracy z transportowcami, a jak też i te dotyczące poprawy działalności samej Inspekcji Transportu Drogowego. Również od strony informacyjnej będziemy bardziej otwarci, nie tylko GITD, ale także wojewódzkie inspektoraty, chociażby poprzez systematyczną rozbudowę stron internetowych. Postaramy się podawać więcej wyjaśnień, więcej interpretacji prawnych, jesteśmy otwarci na pytania i wspólne rozwiązywanie problemów. Chcemy pokazywać społeczeństwu, po co jest Inspekcja, dlaczego trzeba ją wesprzeć i dlaczego jej obecność jest pozytywna dla wszystkich”. Postaramy się podawać więcej wyjaśnień, więcej interpretacji prawnych, jesteśmy otwarci na pytania i wspólne rozwiązywanie problemów. Chcemy pokazywać społeczeństwu, po co jest Inspekcja, dlaczego trzeba ją wesprzeć i dlaczego jej obecność jest pozytywna dla wszystkich.

Komentuj
Dotacje dla transportowców
11 kwietnia 2007 | 0

Komunikat Ministerstwa Transportu

Ministerstwo Transportu informuje, że Komisja Europejska ogłosiła pierwsze wezwanie do składania wniosków o dofinansowanie w ramach programu Marco Polo II (2007-2013). Do uczestnictwa w programie zostały zaproszone przedsiębiorstwa transportowe wszystkich państw członkowskich UE i państw trzecich. W programie Marco Polo uczestniczyć mogą projekty, które przyczyniają się do zmniejszenia zatłoczenia europejskich dróg i wpływają korzystnie na środowisko naturalne towarowego systemu transportowego. Termin składania wniosków upływa z dniem 22 czerwca 2007 r. Głównym celem programu Marco Polo II jest wsparcie finansowe przedsiębiorstw transportowych, które inicjują nowe usługi transportowe polegające na zmianie systemu transportu z drogowego na: kolejowy, żeglugę śródlądową i żeglugę przybrzeżną tzw. short sea shipping. Wezwanie jest otwarte dla wniosków odnoszących się do następującego rodzaju przedsięwzięć w zakresie systemu transportowego:

1. działań inicjujących zmiany systemu transportowego (catalyst actions),

2. działań w zakresie uruchomienia autostrad morskich (motorways of the Sea),

3. działań prowadzących do zmiany (przesunięcia) w zakresie wykorzystywanych gałęzi transportu (modal shift actions),

4. działań prowadzących do unikania przewozu (traffic avoidance actions),

5. działań edukacyjnych (common learning actions).

Tekst wezwania do składania wniosków i szczegółowe informacje dot. wniosków zostały opublikowane w Official Journal of the European Union 71,p.61 z 28.03.2007 (poprawka) OJC 74 z 31.03. 2007, p.32 i są dostępne na stronie internetowej Komisji Europejskiej: http://ec.europa.eu/transport/marcopolo/guide_proposers/index_en.htm

Komentuj
Nowe przepisy na europejskich szosach
11 kwietnia 2007 | 0

Weszło w życie rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego. Dotyczy ono czasu prowadzenia pojazdów o masie powyżej 3,5 tony oraz autobusów zabierających powyżej 9 osób łącznie z kierowcą. Po okresie prowadzenia pojazdu trwającym 4,5 godziny kierowcy przysługuje przerwa trwająca co najmniej 45 minut – wynika z unijnego rozporządzenia, które wchodzi dziś w życie. Nowelizacja polskiej ustawy o czasie pracy kierowców miała zacząć obowiązywać razem z rozporządzeniem unijnym, ale utknęła w Sejmie. Oznacza to konieczność pilnego dokonania zmian również w polskim ustawodawstwie.

Komentuj
Więcej lusterek na ciężarówkach
10 kwietnia 2007 | 0

Parlament Europejski w maju najprawdopodobniej zadecyduje o wprowadzeniu obowiązku wyposażenia wszystkich nowych ciężarówek o masie całkowitej powyżej 3,5 t w dodatkowe lusterka wsteczne montowane z przodu kabiny. Do 20 czerwca 2008 r. lusterka będą musiały pojawić się także na starszych autach, aby zmniejszyć ilość ofiar podczas manewrowania autem.

Komentuj
Podróżą służbową jest każda podróż przedsiębiorcy
9 kwietnia 2007 | 0

Podatnik zwrócił się do urzędu skarbowego z pytaniem, czy jako osoba prowadząca działalność może wydatki z tytułu wyjazdów w kraju i za granicą zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu. Podatnik prowadził działalność gospodarczą w zakresie usług transportowych w kraju i za granicą. Sam jest kierowcą we własnej firmie. Przedsiębiorstwo, w którym pracował wcześniej, wypłacało mu diety za podróże. W związku z tym, że zarówno w poprzednim miejscu pracy, jak i we własnej firmie wykonywał te same czynności kierowcy, uważa, że może diety zaliczyć do kosztów. Innego zdania był jednak urząd skarbowy, który stwierdził, że wykonywanie czynności kierowcy nie może być uznane za podróż służbową. Za podróż taką można – zdaniem naczelnika US – uznać przykładowo wyjazd po zakup środka trwałego. Dyrektor izby skarbowej podzielił stanowisko naczelnika. Powołał się on na kodeks pracy i uznał, że wyjazdy, o których mówił podatnik, stanowią podstawowe czynności z działalności gospodarczej, a nie podróże służbowe. Brak jest więc prawa do naliczania diet. W skardze do WSA podatnik zarzucił organom naruszenie ustawy o PIT. Sąd uchylił decyzje organów podatkowych. Zdaniem sądu, podróżą służbową jest każda podróż osoby prowadzącej działalność gospodarczą, która pozostaje w związku z tą działalnością i ma na celu osiągnięcie przychodu. WSA powołał się również na wyrok NSA (sygn. FSK 2175/04), który uznał, że osoby prowadzące działalność z tytułu odbywania podróży służbowych mogą rozliczyć się z fiskusem jedynie swoistym ryczałtem, czyli wartością diet za czas podróży służbowej przysługującą pracownikom. WSA dodał, że organy dokonały błędnej interpretacji ustawy o PIT. Oznacza to, że diety za czas podróży można zaliczyć do kosztów.

Komentuj
Trybunał nie zabrał prawa do kontroli ruchu
9 kwietnia 2007 | 0

Strażnicy miejscy w Olsztynie znowu będą interweniować, gdy zobaczą kierowcę łamiącego przepisy drogowe. “Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie zabrało nam prawa do kontroli ruchu drogowego” - tłumaczy komendant Józef Kłosek. Strażnicy w ostatnich trzech tygodniach nie karali kierowców za przekroczenie prędkości ani nie skarżyli ich do sądu. A wszystko dlatego, że 22 marca Trybunał Konstytucyjny orzekł, że straż miejska nie może karać mandatami kierowców, których fotoradar złapał na przekroczeniu prędkości. “Tym samym trybunał orzekł nieważność rozporządzenia MSWiA, które dawało nam prawo do karania za łamanie przepisów ruchu drogowego nie tylko za przekraczanie prędkości” - mówi Józef Kłosek. - Wtedy właśnie postanowiliśmy, że nie będziemy podejmować takich interwencji aż do przyjęcia - prawdopodobnie jeszcze w kwietniu - nowelizacji kodeksu drogowego, która ma powiększyć katalog sytuacji, za które będziemy mogli karać. W tym czasie strażnicy nie też wystawiali mandatów i nie interweniowali, gdy widzieli źle zaparkowane auta lub samochody wjeżdżające na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Nie łapali też pieszych przebiegających przez jezdnię w niedozwolonym miejscu lub na czerwonym świetle. Jednak w zeszłym tygodniu strażnicy zdecydowali, że nie będą już dłużej pobłażać kierowcom, rowerzystom i pieszym. - Nie możemy już odmawiać mieszkańcom, którzy ciągle do nas dzwonią i proszą o interwencję, bo jakiś kierowca np. źle zaparkował - mówi komendant Kłosek. - Orzeczenie trybunału nie zakazało nam przecież samej kontroli ruchu drogowego. Dlatego po świętach z powrotem zajmiemy się tymi wykroczeniami. Nadal nie będziemy używać jedynie fotoradaru. Policji zaś będziemy przekazywać wnioski o ukaranie za wykryte przez nas wykroczenia. Co na to policja? - Trybunał Konstytucyjny uchylił rozporządzenie MSWiA, które uprawniało strażników do karania za łamanie przepisów drogowych. Ale jak najbardziej mogą oni nadal ujawniać te wykroczenia - mówi Jarosław Grochowski, naczelnik sekcji ruchu drogowego miejskiej policji w Olsztynie. - Cieszę się, że strażnicy znowu wspomogą nas w kontroli tych przepisów. Jesteśmy też przygotowani na przyjmowanie sporządzonych przez nich wniosków o ukaranie. W zeszłym roku wobec łamiących przepisy ruchu drogowego strażnicy miejscy interweniowali ponad trzy tysiące razy. Wystawili też siedemset mandatów za przekroczenie prędkości, które zarejestrował fotoradar.

Komentuj
Mogą być ograniczenia dopuszczalnej prędkości
5 kwietnia 2007 | 0

Wchodzi w życie ustawa z dnia 16 lutego 2007 r. o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym. Ustawodawca określił, iż Rada Ministrów na wniosek ministra właściwego do spraw gospodarki może, w drodze rozporządzenia, w przypadkach, o których mowa w art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym, wprowadzić ograniczenia w dopuszczalnej prędkości pojazdów samochodowych.

Komentuj
Motoakcyza bez weryfikacji
4 kwietnia 2007 | 0

Fiskus nie będzie weryfikował cen zakupu używanych aut. Uczciwi i oszuści łatwo odzyskają nadpłacony podatek - twierdzi "Puls Biznesu". Budżet państwa odda prawie 600 mln zł osobom, które nadpłaciły akcyzę od używanych samochodów sprowadzonych do Polski z Unii Europejskiej od 1 maja 2004 r. (około 2 mln sztuk) Ś wynika z szacunków Ministerstwa Finansów (MF). Co ciekawsze, akcyza ma być zwracana bez kontrolowania podejrzanych transakcji, czyli przypadków zaniżania cen. Weryfikacja obejmie tylko samochody sprowadzone po wejściu w życie specustawy, nad którą jeszcze pracuje MF. Od 1 grudnia 2006 r. proceder się nie opłaca, ponieważ akcyza dla aut używanych i nowych została zrównana. Zdaniem gazety, to zaskakujący odwrót od zapowiadanej niedawno przez Jacka Dominika, wiceministra finansów, szerokiej akcji weryfikacyjnej widniejących na fakturach i umowach cen kupna pojazdów. "Weryfikacja, o której mowa w specustawie, nie obejmie aut sprowadzonych do kraju od 1 maja 2004 r. do chwili jej wejścia w życie" Ś informuje Patryk Ciupka, p.o. naczelnik wydziału w Departamencie Podatku Akcyzowego i Ekologicznego Ministerstwa Finansów (pilotuje projekt). Kontrolowanie wypadków zaniżania cen (gdy cena kupna istotnie odbiega od średniej ceny rynkowej danego modelu) obejmie tylko pojazdy sprowadzone po wejściu w życie specustawy.

Komentuj
Podatek od autogazu wzrośnie
3 kwietnia 2007 | 0

Od września Ministerstwo Finansów chce gwałtownie podnieść stawkę podatku akcyzowego od autogazu. Cena detaliczna litra tego paliwa podskoczy co najmniej o 27 groszy. Droższe będzie też gotowanie na płynnym gazie z butli. Wzrost cen zaplanowano z 695 aż do 1,1 tys. zł za tonę - poinformowała "Gazeta Wyborcza" na swoich stronach internetowych. “Oceniamy, że spowoduje to wzrost ceny detalicznej autogazu minimum o 27 gr za litr” - informuje Polska Organizacja Gazu Płynnego (POGP). Dodatkowo wchodzi w życie ustawa o obowiązkowych zapasach paliw, która wprowadza nieznany dotąd w Polsce obowiązek tworzenia rezerw autogazu. Ministerstwo Gospodarki szacowało, że to podniesie cenę tego paliwa o 1,5 gr na litrze - przypomniała "Gazeta Wyborcza".

c02362d426ae37598e8f8ab0567e851256b65ee1 (191-2)

Komentuj
Bezpieczeństwo na drogach poprawia się
3 kwietnia 2007 | 0

Rada Ministrów zaakceptowała dokument Stan bezpieczeństwa drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2006 r., przedłożony przez ministra transportu. W Polsce w 2006 r. miało miejsce ponad 47 tys. wypadków drogowych. Zginęły w nich 5 243 osoby, a 59 123 zostało rannych. Oznacza to, że mimo pewnej poprawy w stosunku do roku ubiegłego, zagrożenie dla życia i zdrowia użytkowników transportu drogowego jest nadal wysokie. Zdiagnozowane, najczęściej spotykane przyczyny wypadków to: niska kultura jazdy i powszechne lekceważenie przepisów ruchu drogowego, zły stan infrastruktury drogowej oraz mało skuteczny nadzór nad ruchem. Większość wypadków w 2006 r. spowodowali kierujący pojazdami. Byli oni sprawcami 37 129 wypadków, w wyniku których śmierć poniosło 3 729 osób, a 49 784 zostało rannych. Najczęstszymi przyczynami kolizji były: niedostosowanie prędkości do warunków ruchu, nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu oraz nieprawidłowe wyprzedzanie. Kolejną grupą sprawców byli piesi, którzy spowodowali 6 719 wypadków, w których śmierć poniosło 1 007 osób, a 5 828 odniosło rany. Przyczyny wypadków w tej grupie to: nieostrożne wejście na jezdnię, przekraczanie jezdni w miejscu niedozwolonym oraz wejście na jezdnię na czerwonym świetle. Nietrzeźwi kierowcy spowodowali 3 643 wypadki. Zginęły w nich 404 osoby, a 5 148 zostało rannych. Najwięcej wypadków w 2006 r., bo 4 802, miało miejsce w grudniu, najmniej odnotowano w styczniu. Nasilenie wypadków stwierdzono w piątki. Zginęło w nich aż 856 osób, a rannych zostało 9 426. Realizując zalecenia Komisji Europejskiej, a także dążąc do zapewnienia większej ochrony życia, zdrowia i mienia, Rada Ministrów przyjęła 19 kwietnia 2005 r. program "Gambit 2005", którego realizacja zakładała, że w 2013 r. liczba wypadków śmiertelnych nie może przekroczyć 2 800, a w 2020 r. - 1 500 osób. 14 września 2006 r. rząd zaakceptował "Program realizacyjny bezpieczeństwa ruchu drogowego na lata 2006-2007", który jest częścią "Programu Gambit 2005". Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego prowadziła w 2006 r. wiele działań o charakterze szkoleniowym, a także kampanie na rzecz bezpieczeństwa ruchu. Wydawała broszury i poradniki oraz współfinansowała edukacyjno-informacyjne programy radiowe i telewizyjne o tej tematyce. Mimo tak szeroko zakrojonych działań, realizowanych we współpracy z Policją i innymi podmiotami, których skutkiem było zmniejszenie o ponad 1 200 liczby wypadków, nie udało się 2006 r. zrealizować przyjętego na ten rok założenia znacznego ograniczenia liczby ofiar śmiertelnych. Wzrosła też liczba ujawnionych przypadków kierowania pojazdami pod wpływem alkoholu.

W celu poprawy stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego należy m.in.: prowadzić nieustanną edukację społeczeństwa z wykorzystaniem mediów, instytucji pozarządowych, fundacji i firm ubezpieczeniowych, wzmocnić społeczną świadomość kar za nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego i przyspieszyć działania penalizacyjne, prowadzić szeroko zakrojone akcje Policji z wykorzystaniem urządzeń do mierzenia prędkości pojazdów, likwidować miejsca szczególnie niebezpieczne oraz prowadzić stały monitoring ruchu, promować korzystanie z alternatywnych środków transportu, w tym z transportu zbiorowego.

Komentuj
Zmień program do egzaminu wewnętrznego, jest ponad 20 nowych pytań
2 kwietnia 2007 | 0

OSK Egzamin wewnętrzny 4.0 – to nowa, poprawiona wersja programu, zawierająca nowe – obowiązujące od 17 kwietnia 2007 r. pytania egzaminacyjne i druki. Program umożliwia przeprowadzenie i ewidencję egzaminów wewnętrznych w OSK (część EGZAMIN) a także naukę i indywidualny trening kandydatów przed egzaminem państwowym (część NAUKA). Wersja STANDARD umożliwia instalację na jednym komputerze, wersja SIECIOWA natomiast może pracować w dwóch trybach: - z bazą wyników udostępnioną na jednym komputerze, - z bazą wyników przechowywaną na lokalnych komputerach i wynikami przenoszonymi za pomocą dyskietki do komputera głównego (administratora).

Wersja standard – 35,00 zł/Wersja sieciowa – 69,00 zl

Dla dotychczasowych posiadaczy naszych licencji:

Wersja standard (4.0) – 10,00 zł/Wersja sieciowa (4.0) – 20,00 zł

d8d2e956342591b9e0e4207265894a58fd6c2a92

 (191-1)

Wersja 3.0 i wcześniejsze obowiązują do 16 kwietnia 2007 r.

ZAMÓW TERAZ: 0-502-659-431 (non stop)

Komentuj
Diety w transporcie drogowym
2 kwietnia 2007 | 0

Przedsiębiorca ma prawo zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów wydatki związane z wyjazdami dotyczącymi prowadzonej działalności gospodarczej, ale tylko do wysokości diet przysługujących pracownikom. Tak uważa dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi. Stanowisko, jak twierdzi, jest zgodne z orzecznictwem sądów administracyjnych. Jego decyzja z 15 marca 2007 r. (sygn. PB-I-2/4150/IN-01/07/US Sieradz/MB) zmienia postanowienie naczelnika urzędu skarbowego, który zinterpretował przepisy prawa na niekorzyść podatnika. Uznał bowiem, że wyjazdy podatnika jako osoby prowadzącej działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług transportowych stanowią przedmiot tej działalności. Co więcej, prowadzona przez podatnika działalność - zdaniem naczelnika US - ze swej istoty nie jest wykonywana w stałym miejscu. Podatnik, świadcząc usługę transportową, wykonuje określone zadanie, a nie udaje się w podróż służbową poza siedzibę firmy, aby takie zadanie wykonać. Dlatego "świadcząc usługi transportowe podatnik nie odbywa podróży służbowej, a co za tym idzie, nie może zaliczać w ciężar kosztów uzyskania przychodów wartości diet z tego tytułu". Z tą opinią nie zgodził się jednak dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi. Zmieniając postanowienie naczelnika US, uznał bowiem, że zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy o PIT kosztami uzyskania przychodów są wszelkie koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 23. Określone wydatki mogą więc być potraktowane jako koszty jedynie, gdy przedsiębiorca wykaże ich związek z prowadzoną działalnością gospodarczą, i udowodni, że ich poniesienie może mieć lub ma bezpośredni wpływ na wielkość osiągniętego przychodu (wyrok NSA z 16 października 2001 r., sygn. I SA/Łd 1483/99). Z kolei w myśl art. 23 ust. 1 pkt 52 ustawy o PIT za koszty nie uważa się wartości diet z tytułu podróży służbowych osób prowadzących działalność gospodarczą i osób z nimi współpracujących - w części przekraczającej wysokość diet przysługujących pracownikom. Diety można więc zaliczyć do kosztów, gdy podróż służbowa pozostaje w związku przyczynowo-skutkowym z przychodami podatnika, ale do wysokości określonej w dwóch rozporządzeniach ministra pracy i polityki społecznej z 19 grudnia 2002 r. (Dz.U. nr 236, poz. 1990 i 1991 z późn. zm.). Uzasadniając swoją decyzję, dyrektor IS przypomina, że zgodnie z art. 77§1 kodeksu pracy podróżą służbową jest wyjazd na polecenie pracodawcy poza stałe miejsce świadczenia pracy, wynikające z zawartej umowy o pracę. Jednakże sens i treść art. 23 ust.1 pkt 52 ustawy o PIT wskazuje na uznanie za koszt wydatków związanych z wyjazdami dotyczącymi prowadzonej działalności gospodarczej do wysokości diet określonych w odrębnych przepisach, bez względu na rodzaj wykonywanej działalności.

Inne rozstrzygnięcia korzystne dla podatników:

- Wyrok WSA w Łodzi z 18 października 2006 r. (sygn. I SA/ Łd 912/06), w którym sąd uznał, że ustawa o PIT nie uzależnia zaliczenia do kosztów uzyskania przychodów diet z tytułu podróży służbowych od rodzaju prowadzonej działalności.

- Wyrok NSA z 15 września 2005 r. (sygn. FSK 2175/04), z którego wynika, że podatnik odbywający podróże służbowe w związku ze świadczonymi usługami transportowymi może zaliczyć w koszty wartość diet z tego tytułu.

Komentuj

Statystyka

338 wypadków i 47 zabitych
15 kwietnia 2007 | 0

W czasie świąt wielkanocnych na polskich drogach doszło do 338 wypadków. Zginęły 47 osoby, 483 zostały ranne. Policjanci zatrzymali 1411 nietrzeźwych kierujących. Bilans pod względem liczby wypadków, rannych i zatrzymanych nietrzeźwych kierowców jest nieco lepszy od ubiegłorocznego, niestety więcej osób zginęło. Komisarz Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji podkreślił, że są to lepsze dane niż zeszłoroczne. Podczas świątecznego weekendu w 2006 roku policja zatrzymała na polskich drogach aż 2 tysiące nietrzeźwych kierujących. - W porównaniu z Wielkanocą w ubiegłym roku było mniej wypadków (w 2006 r. - 344) i osób rannych (2006 - 515). Niestety więcej osób zginęło (obecnie 47, rok temu 34)" - ocenił Urbański. Jak dodał, w te święta zatrzymano 1411 nietrzeźwych kierowców, w ubiegłoroczne aż 1993.

Komentuj

Przegląd prasy

Niepełnosprawni mogą prowadzić samochód
6 kwietnia 2007 | 0

Większość niepełnosprawnych może prowadzić samochód. Ważne jest tylko to, co w przypadku każdego kierowcy - dobry wzrok i opanowanie. Czytamy w “Gazecie Wyborczej”: do niedawna niewiele było w Polsce szkół, w których osoba niepełnosprawna (ON) mogła przejść kurs i zdać egzamin na prawo jazdy. Najłatwiej jest w Warszawie. Tu miejsc, które dysponują autami i salami wykładowymi przystosowanymi dla niepełnosprawnych, jest kilka (najsłynniejszy to CKI w Konstancinie pod Warszawą). Ceny kursów i egzaminów są z reguły trochę wyższe niż w przypadku pełnosprawnych kierowców, ale rok temu ruszyła cenna inicjatywa Fundacji Aktywnej Rehabilitacji, która kilka razy w roku organizuje darmowe kursy prawa jazdy dla ON. Odbywają się one w Miętnem pod Garwolinem. Jeden kurs trwa 20 dni, w kursie bierze udział maksymalnie 12 osób. Ostatniego dnia odbywa się egzamin, który jest jedyną płatną częścią kursu. Z reguły osoby niepełnosprawne mogą prowadzić samochód tylko za pomocą rąk. Chociaż dziś nawet brak obu rąk nie przekreśla ich szans. Wszystko zależy od modelu auta i urządzeń sterowniczych. Podstawowe znaczenie ma skrzynia biegów - od tego, jaką przekładnię ma samochód, zależy, jakie peryferia trzeba zamontować, by się nim poruszać. Zakup samochodu dla osoby niepełnosprawnej to złożony proces. Jeśli kupujemy auto używane, aby uniknąć przykrej niespodzianki, musimy wcześniej skonsultować się z warsztatem, w którym będziemy nasze cztery kółka dopasowywać. Jeśli kupujemy auto z salonu, producent na pewno poinformuje nas o tym, gdzie najlepiej wykonać odpowiedni "zabieg" i pomoże załatwić wszystkie formalności.

Komentuj
Parkowanie na kopertach to obciach
5 kwietnia 2007 | 0

Ulotki z hasłem "Zabrałeś moje miejsce, zabierz moje kalectwo", które od kilku lat znajdują za wycieraczkami płocczanie zajmujący miejsca dla niepełnosprawnych, teraz będą naklejane na szyby samochodów. - Może to w jakiś sposób podziała na tych, którzy zabierają nasze miejsca - mówią niepełnosprawni. Trwa akcja “Gazety Wyborczej” piętnowania kierowców, którzy zajmują miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych. Gazeta regularnie publikuje zdjęcia samochodów należących do zdrowych kierowców, którzy za nic mają przepisy i potrzeby niepełnosprawnych. Jarosław Troch, prezes Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego proponuje, by pójść śladem np. Stanów Zjednoczonych, gdzie ulotki z informacją, że miejsce przeznaczone jest dla kogoś innego, nie wtyka się za wycieraczkę, tylko przykleja do przedniej szyby. Taki kierowca nie mógłby się ruszyć bez usunięcia sprzed oczu naklejki. - Zdrapanie takiej kartki ze specjalnym klejem jest trudne i wtedy jest dopiero wstyd, jak ktoś stoi przez godzinę i skrobie, a tłumy ludzi go obserwują - dodaje Troch. Pomysł już spodobał się rzecznikowi niepełnosprawnych. - Spróbujemy tego sposobu - zapowiada Marzena Kalaszczyńska. - Jeszcze w tym tygodniu zlecę przygotowanie specjalnych ulotek-naklejek. Może w ten sposób kierowcy nauczą się, że miejsca dla osób niepełnosprawnych są nam naprawdę potrzebne.

Komentuj
Nowa polityka w dziedzinie brd
2 kwietnia 2007 | 0

“Bezpieczeństwo albo śmierć. Trzeciej możliwości nie ma. Będę bezkompromisowo walczyć o życie i zdrowie na polskich drogach” – powiedział Minister Transportu Jerzy Polaczek 21 marca br. w resorcie podczas konferencji prasowej nt. Projektu Pilotażowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym na Drodze Krajowej nr 8. “Wczoraj na naszych drogach wydarzyło się 111 wypadków, w których zginęło 10 osób a ponad 100 zostało rannych. Jako Minister Transportu i zarazem Przewodniczący Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ogłaszam początek nowej polityki Państwa w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Chcemy złamać zasadę działania punktowego na rzecz przedsięwzięć kompleksowych” - dodał. “Chcemy włączyć do współpracy inne organy państwa, podmioty, organizacje i środki masowego przekazu, a co najważniejsze przekonać i pozyskać do współpracy całe społeczeństwo, bo od dawna wiadomo, że bez zmiany zachowań uczestników ruchu drogowego nie dokonają się znaczące zmiany jakościowe i ilościowe w obszarze bezpieczeństwa ruchu” – zapowiedział szef resortu transportu. W ciągu ostatnich 10 lat na naszych drogach zginęło ponad 60 tysięcy osób i około 100 osób ginie niemal każdego weekendu. W Polsce jest 3 - 4 razy większa liczba wypadków drogowych na 1 km drogi niż w innych krajach Europy i ponad 4 razy większa liczba śmiertelnych ofiar w tych wypadkach. Polskie społeczeństwo i polski rząd nie ma innej alternatywy w obliczu tak wielkiej liczby wypadków drogowych i liczby ich ofiar. Jako kraj należący do Unii Europejskiej zobowiązaliśmy się do zredukowania do roku 2013 liczby osób zabitych w wypadkach drogowych o 50 %. W przyjętym przez Radę Ministrów Krajowym Programie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Gambit 2007-2013 założono niezbędny poziom redukcji liczby osób zabitych na drogach krajowych na 75%. Ministerstwo Transportu wspólnie z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczyna przygotowanie kompleksowego projektu o nazwie “Ósemka – osiem - osiemdziesiąt osiem”. “Ósemka to droga krajowa numer 8 (DK8) - najdłuższa w Polsce o długości 791 km, o największej liczbie wypadków i ofiar śmiertelnych, na której rocznie ginie ok. 150 osób. Dlatego d tej drogi rozpoczynamy nasze działania” – powiedział Zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Waldemar Królikowski. “Osiem to osiem pozostałych oprócz drogi krajowej nr 8 jednocyfrowych dróg krajowych od DK1 do DK9, o największym potencjale redukcji osób zabitych w wypadkach. Osiemdziesiąt osiem to pozostałe dwucyfrowe drogi krajowe” - dodał. “Zgodnie z podpisanym wczoraj porozumieniem z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad policja włącza się w realizację tego programu” - zapowiedział Komendant Główny Policji Konrad Kornatowski.

Komentuj
Oni jeżdżą na „podwójnym gazie”!
15 kwietnia 2007 | 0

Ponownie zatrzymany za jazdę na “podwójnym gazie” - W ciągu tygodnia policjanci dwukrotnie zatrzymywali 42-letniego mężczyznę podejrzanego o kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości. Oficer dyżurny Policji w Górze otrzymał zgłoszenie o kolizji dwóch samochodów. Do zdarzenia doszło w jednej z miejscowości na terenie powiatu górowskiego. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, ustalili, że kierowca jednego z pojazdów biorących udział w zdarzeniu jest nietrzeźwy. Badanie na zawartość alkoholu w jego organizmie wykazało ponad 3,3 promila. Jak się okazało, ten sam 42-letni mężczyzna tydzień wcześniej został zatrzymany przez policjantów również za jazdę w stanie nietrzeźwym. Wówczas badanie na zawartość alkoholu w jego organizmie wykazało 2,8 promila. Co ciekawe, nie straci on prawa jazdy, gdyż takiego w ogóle nie posiadał. Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi odpowiedzialność karna pozbawienia wolności do lat 2.

Pijany autostradą pod prąd - 48-letni kierowca pomylił zjazd z wjazdem na chorzowskim węźle autostrady i jechał pod prąd aż do Rudy Śląskiej. Tu uderzył w barierki. Miał ponad 2 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu. Żonie i dwójce dzieci, które przewoził, nic się nie stało.

Kierowca i pasażerka pijani i bez prawa jazdy - Kompletnie pijany kierowca - na widok policyjnego radiowozu - spanikował i zamienił się miejscem z pasażerką. Problem w tym, że ona też była pijana, a w dodatku nie miała prawa jazdy. Oboje staną przed 24-godzinnym sądem. Policjanci zatrzymali do kontroli osobowego peugeota 309. Zwrócili na ten samochód uwagę, bo jechał z podejrzanie małą prędkością - mówi rzeczniczka starogardzkiej policji Angelika Kreft. Na widok policyjnych mundurów kierowca zatrzymał auto i zamienił się miejscem z pasażerką. Po tym jazda wyglądała jeszcze gorzej - samochód jechał zygzakiem, zatrzymywał się i ruszał. - Po zatrzymaniu do kontroli okazało się, że kierująca i pasażer są kompletnie pijani. Kobieta miała w wydychanym powietrzu 1,2 promila alkoholu, a mężczyzna 2,8 promila! - dodaje Angelika Kreft. - Nie wiemy na razie, gdzie się tak napili i dokąd jechali, bo w czwartek byli zbyt pijani na składanie oficjalnych wyjaśnień. Oboje zostali zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie. Za jazdę po pijanemu grożą im dwa lata więzienia. Kobieta odpowie dodatkowo za prowadzenie auta bez wymaganych uprawnień (nigdy nie miała prawa jazdy).

Komentuj
Ruchome stanowisko dowodzenia pracuje
13 kwietnia 2007 | 0

Wystarczyły dwie godziny, żeby 40 kierowców otrzymało mandaty za złamanie prawa na jednym bielskim skrzyżowaniu. Ich złapanie było możliwe tylko dzięki supernowoczesnej furgonetce śląskiej policji – informuje “Gazeta Wyborcza”. Policjanci z Bielska-Białej wykorzystują w działaniu tzw. ruchome stanowisko dowodzenia. To supernowoczesna furgonetka, w którą od niedawna jest wyposażona śląska policja. Na pierwszy rzut oka nie różni się od innych busów. Jest jednak naszpikowana najnowocześniejszym sprzętem. Na dachu ma obrotowe kamery, anteny i mikrofony, w środku własne zasilanie, prawdziwe centrum dowodzenia z monitorami, urządzeniami do nagrywania, internetem, łącznością telefoniczną i radiową. Wyposażenie furgonetki: na dachu - kamery z ruchomymi głowicami i zoomem, zamontowane na sześciometrowym, teleskopowym wysięgniku (zasięg do 300 m); kamera noktowizyjna z promiennikiem podczerwieni, dzięki któremu może pracować w nocy; mikrofony kierunkowe o dalekim zasięgu; anteny do łączności radiowej i telefonicznej; anteny do transmisji obrazu droga radiową; w bgażniku: kamery bezprzewodowe, które można ustawić nawet 3 km od furgonetki; w środku: kilka dużych monitorów; manipulatory do sterowania kamerami i uruchamiania rejestracji obrazu; fotele obrotowe dla policjantów; drukarka termosublimacyjna do drukowania zdjęć w wysokiej jakości; stacja meteorologiczna podająca aktualne warunki i pomagająca w krótkim prognozowaniu pogody; rejestratory o bardzo dużej pojemności (nawet 640 GB) do zapisywania obrazu; pięć stacji radiowych dostosowanych do różnych zakresów do łączności z policjantami w terenie; telefony stacjonarne i komórkowe; faks; laptop z dostępem do Internetu; dodatkowe akumulatory; agregat prądotwórczy; klimatyzacja; w kabinie kierowcy: GPS.

5e4b948bdb2739de6a21e4af26b21dabb76ff337 (191-8)

Komentuj
Obradowała Rada ds. Autostrad
13 kwietnia 2007 | 0

Podsekretarz Stanu Piotr Stomma reprezentował Ministerstwo Transportu podczas posiedzenia Rady ds. Autostrad 13 kwietnia br. Głównym tematem spotkania było omówienie wymagań, które muszą spełnić oferenci przystępujący do przetargów organizowanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Rada pozytywnie zaopiniowała kryteria oceny ofert dla postępowań przetargowych na budowę i eksploatację autostrad płatnych: A2 na odcinku Stryków - Konotopa oraz A1 na odcinku Stryków – Pyrzowice. “Nie ma metra autostrady, gdzie nie byłyby prowadzone prace na różnych etapach realizacji inwestycji, jak wykup gruntów, projekty budowlane, uzyskiwanie pozwoleń na budowę” – powiedział Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad Zbigniew Kotlarek.

Komentuj
Wypadek i… 50 poszkodowanych
13 kwietnia 2007 | 0

Ponad 50 osób poszkodowanych, 24 ranne, w tym sześć poważnie - to bilans wieczornego wypadku na autostradzie A4 przed Legnicą. Autokar jadący z Przemyśla do Niemiec z niewyjaśnionych przyczyn przewrócił się. Kilkanaście karetek, także z ościennych powiatów, przetransportowało rannych do szpitali w regionie. Do zdarzenia doszło na wysokości Koskowic, to jest na 92. kilometrze A-4 na trasie z Wrocławia do Legnicy. Trasa w kierunku Olszyny jest wciąż nieprzejezdna. Policja wytyczyła objazd na sto pierwszym kilometrze przez Rogoźnik, Koskowice i Legnicę. Na A4 tworzy się korek. Funkcjonariusze apelują do kierowców, by zachowali w tym rejonie szczególną ostrożność. Prawdopodobnie jej brak doprowadził do kolejnej tragedii - na przeciwległej jezdni dachował samochód osobowy. Cztery osoby zostały ranne. Kierowca był zapewne wpatrzony w akcję ratunkową dla ofiar wypadku autokaru.

Komentuj
Jaka być powinna ścieżka rowerowa
13 kwietnia 2007 | 0

Ścieżki rowerowe na pl. Grunwaldzkim we Wrocławiu mają być budowane z kostki granitowej. Protestuje przeciw temu Wrocławskie Porozumienie Rowerowe. Jego członkowie uważają, że asfaltowa nawierzchnia byłaby tańsza, trwalsza i bezpieczniejsza. Względy estetyczne przeważyły nad argumentami zdroworozsądkowymi - mówi Radek Lesisz z Wrocławskiego Porozumienia Rowerowego. Nigdy wcześniej we Wrocławiu nie budowano ścieżek z kostki granitowej. Nikt nie wie, czy ta nawierzchnia będzie bezpieczna dla rowerzystów, gdy spadnie deszcz lub śnieg. Władze miejskie postanowiły jednak zaeksperymentować. “Rzeczywiście, w grę wchodzą kwestie estetyczne” - przyznaje Michał Gołębiewicz z biura prasowego Zarządu Dróg i Komunikacji. Tłumaczy, że ścieżki mają pasować do innych elementów wystroju ulicy. Podobnie wyglądać będą chodniki i alejki z kamiennymi ławkami. Zapewnia też, że kostka zostanie położona na zaledwie dwustumetrowym odcinku w obrębie samego pl. Grunwaldzkiego, pozostałe ścieżki w okolicy będą mieć nawierzchnię asfaltową. Żeby było bezpieczniej, kostka nie będzie szlifowana. Jednak rowerzystów te argumenty nie przekonują. Minister transportu w swoim rozporządzeniu z 1997 r. pisze, że ścieżka rowerowa może być asfaltowa lub z kostki betonowej, tzw. puzzli - mówi Lesisz. Kostki granitowej nie przewidują też "Standardy projektowe i wykonawcze dla systemu rowerowego miasta Wrocławia", które prezydent Dutkiewicz podpisał w 2005 r. Rowerzyści złożyli już w tej sprawie skargę do rady miejskiej, w której zarzucili dyrektorowi Zarządu Dróg i Komunikacji nienależyte dopełnienie obowiązków. Rada odrzuciła jednak ich argumenty, twierdząc, że budowanie ścieżek z kostki granitowej nie jest błędem, bo to najbardziej rozpowszechniona nawierzchnia ulic i chodników we Wrocławiu. Radnych nie przekonały również argumenty dotyczące bezpieczeństwa - ich zdaniem rowerzyści powinni zachować ostrożność. - Jedna z radnych podczas sesji powiedziała, że ścieżka z kostki to dobre rozwiązanie, bo rowerzyści będą przynajmniej wolniej jeździć - mówi Lesisz. - To argument jak z filmu "Miś". Może dróg też nie powinniśmy remontować, bo gdy są dziury, kierowcy wolniej jeżdżą.

Komentuj
Będzie mniej stresu na egzaminie
13 kwietnia 2007 | 0

13 kwietnia, o 13.13 Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Łodzi wycofał samochód egzaminacyjny nr 13. O aucie z pechową liczbą od kilku lat krążyły wywołujące dreszcz legendy. Każdy kto zdawał egzamin na prawo jazdy, zna towarzyszący temu stres. Nerwy rosną szczególnie w poczekalni tuż przed wyjazdem na miasto. Wtedy wszyscy oczekują na wyczytanie nazwiska i przydzielenie samochodu. Kandydaci na kierowców przeżywali dodatkowy szok, gdy przy swoim nazwisku słyszeli: "samochód nr 13". O aucie z pechową liczbą krążyły przerażające opowieści. - "Ten samochód sam gaśnie", "skrzynia biegów się blokuje", "są luzy w kierownicy i nie można wykonać wszystkich manewrów" - opowiadali miedzy sobą tuż przed egzaminem. “Owiane złą legendą auto zniknie z łódzkiego ośrodka. Zdajemy sobie sprawę, że dla wielu osób 13 jest liczbą, która przynosi pecha, dlatego też chcąc zmniejszyć stres osób przystępujących do egzaminu, żegnamy się z nią na zawsze” - tłumaczy Tomasz Kacprzak, zastępca dyrektora ds. egzaminacyjno-szkoleniowych.

Komentuj
Nowymi autostradami do EURO 2012
12 kwietnia 2007 | 0

“Wybór Polski na współorganizatora Mistrzostw “EURO 2012” zdeterminuje administrację rządową i samorządową do przyspieszenia rozbudowy sieci transportowej kraju. Do 2010 roku zostanie zbudowana autostrada A1 od Gdańska do granicy z Czechami oraz autostrada A2 od granicy z Niemcami do Warszawy” - powiedział Minister Transportu Jerzy Polaczek, podczas konferencji prasowej, zorganizowanej wspólnie z Ministrem Rozwoju Regionalnego Grażyną Gęsicką oraz Ministrem Sportu Tomaszem Lipcem. Do 2012 roku zostanie zbudowana autostrada A4 na całej długość od granicy z Niemcami do granicy z Ukrainą Dzięki temu kilkunastogodzinna podróż przez Polskę skróci się do 6-7 godzin, co pozwoli kibicom EURO 2012 szybko przemieszczać się pomiędzy miastami, w których rozgrywane będą Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej (Warszawa, Poznań, Wrocław, Gdańsk, Chorzów, Kraków) – dodał Minister. Dotychczas zbudowano 375 km autostrady A4: od węzła w Krzyżowej do Krakowa, trwają intensywne prace budowlane na odcinku Krzyżowa – Zgorzelec, a już wkrótce rozpoczną się na odcinku Kraków (węzeł Wieliczka) – Szarów. W przygotowanie ostatnich odcinków autostrady zainwestowane zostanie 1 miliard 320 milionów euro. Za realizację inwestycji odpowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Komentuj
Jak uczynić jazdę bezpieczniejszą?
12 kwietnia 2007 | 0

Jak uczynić jazdę bezpieczniejszą? Naukowcy już wiedzą: z auta trzeba usunąć komórki, radia i rozpraszające zapachy oraz sprawić, by kierowcy przestali myśleć o seksie. Na pierwszy ogień poszły telefony komórkowe, na których najnowsze badania nie pozostawiają suchej nitki. Okazuje się, że nie są wskazane w aucie pod żadną postacią, również z zestawem głośnomówiącym czy zamocowaną na uchu słuchawką bezprzewodową. Dlaczego? No cóż, to nie wina telefonu, ale ludzkiej fizjologii. Zostaliśmy tak skonstruowani, że nie potrafimy wykonywać dwóch czynności naraz - twierdzą naukowcy z Vanderbilt University (USA). Za pomocą rezonansu magnetycznego analizowali aktywność mózgów ludzi zajmujących się dwiema czynnościami wymagającymi wytężonej uwagi. Osoby poddawane testom miały naciskać wskazane klawisze komputera w odpowiedzi na konkretny dźwięk czy obraz. Okazało się, że to niezbyt ambitne zadanie przerosło ich możliwości. Skupiając się na jednej czynności, ich mózgi opóźniały reakcję na drugi z bodźców nawet o sekundę. Niewiele? Przeciwnie. Przy szybkiej jeździe takie opóźnienie może kosztować życie.

Komentuj
Zbyt niskie kary dla pijanych kierowców
12 kwietnia 2007 | 0

Do Sądu Okręgowego w Opolu wpłynęły pierwsze odwołania od wyroków w trybie przyspieszonym. Apelacje złożyła prokuratura, bo uważa, że kary dla pijanych kierowców są stanowczo za niskie. Na rozpatrzenie czeka czterech nieprawomocnie skazanych pijanych kierowców. Jeden z nich to 24-letni mężczyzna, który najpierw wypił dwa litry piwa, potem wsiadł do samochodu. Nie miał prawa jazdy, bo kilka miesięcy wcześniej zabrano mu je za jazdę po pijanemu. Za to również miał już wcześniej dwie sprawy sądowe. Po zbadaniu okazało się, że miał ponad dwa promile alkoholu. Prokuratura chciała, by po wyroku jego wizerunek i dane osobowe zostały opublikowane w prasie. Zażądano dla niego kary 8 miesięcy bezwzględnego więzienia, sześcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz 200 zł grzywny. Sąd jednak wydał wyrok w zawieszeniu, a za kierownicę zakazał mu wsiadać przez trzy lata. Wymierzył mu grzywnę w wysokości tysiąca zł oraz nakazał powstrzymywanie się od alkoholu. Kolejny, z którego wyrokiem nie zgadza się prokuratura, został zatrzymany 65-letni pijany rowerzysta. W wydychanym powietrzu miał ponad dwa promile alkoholu. Przyznał, że wypił piwo i 250 gramów wódki, ale bardzo żałuje i więcej nie będzie prowadził po pijanemu. Strzelecki sąd rejonowy skazał go na tysiąc zł grzywny i roczny zakaz prowadzenia samochodów i rowerów, ma także zapłacić 100 zł na Polski Związek Niewidomych. Prokuratura nie zgodziła się z tym wyrokiem, uznając, że zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów należy orzec na trzy lata. 36-letni kierowca, kierował fiatem 126p, mając we krwi trzy promile alkoholu. Policja nie mogła mu zabrać prawa jazdy, bo takich nigdy nie miał. Prokurator zażądał 6-letniego zakazu prowadzenia pojazdów, 4 tys. zł grzywny oraz 250 zł świadczenia dla jakiejś fundacji. Sąd obniżył te żądania do 1,2 tys. zł i trzyletniego zakazu prowadzenia samochodu. Kolejny zatrzymany po pijanemu prowadził samochód, mając trzy promile we krwi. Jadąca z naprzeciwka kobieta zobaczyła, że jego auto zjeżdża na jej pas. Zatrzymała się więc na poboczu, a wówczas on. wjechał w jej samochód. Wyrok, jaki otrzymał mężczyzna, to pięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata, 1,5 tys. zł grzywny i dwuletni zakaz prowadzenia samochodu. Prokuratura uznała, że oskarżony powinien mieć zabrane prawo jazdy na pięć lat.

Komentuj
Koniecznie zgłoś ukradzione tablice rejestracyjne
12 kwietnia 2007 | 0

Parkujesz pod blokiem i idziesz z wizytą do znajomych. Po dwóch godzinach wychodzisz i widzisz, że w twoim aucie brakuje tablic rejestracyjnych. W tym samym czasie ze stacji benzynowej ucieka bez płacenia kierowca, jedzie autem na twoich numerach – alarmuje “Gazeta Wyborcza”. Od początku roku na policję trafiło 190 zgłoszeń w tej sprawie. Najczęściej znikają rejestracje z samochodów, stojących na przyblokowych parkingach i ulicach bądź sprzed dużych marketów. “Kierowca, wsiadając do samochodu, powinien zwrócić uwagę, czy ma tablice rejestracyjne. Jeśli zauważymy brak numerów, należy to natychmiast zgłosić na policję, a następnie do wydziału komunikacji, skąd dostaniemy nowe rejestracje. Nie zwlekajmy ze zgłoszeniem. W tym czasie ktoś może posłużyć się naszymi numerami” - radzi Przybylska.

Komentuj
Oni zapłacą myto
12 kwietnia 2007 | 0

Kierowcy wjeżdżający do centrum Sztokholmu będą od sierpnia uiszczać specjalną opłatę - podał rząd, powołując się na wyniki referendum. Opłaty będą takie same, jak podczas wprowadzonego od stycznia do lipca ubiegłego roku programu, mającego za zadanie ograniczenie ruchu i zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza w szwedzkiej stolicy. Jego rezultaty przeszły oczekiwania władz, które spodziewały się, że dzięki opłatom uda się zmniejszyć ruch samochodowy w centrum stolicy o 15 procent, a faktycznie ruch ten zmniejszył się 20-25 procent, a zanieczyszczenie powietrza spadło o 9-14 procent. W zależności od pory dnia kierowcy przy wjeździe bądź wyjeździe z centrum będą od sierpnia płacić od 10 do 20 koron (1,10-2,20 euro). Opłata obowiązywać będzie w godzinach 6.30-18.30 w dni powszednie. W weekendy i święta nie będzie pobierana. Nie będzie ona obowiązywać samochodów prowadzonych przez inwalidów, a firmy będą mogły kwoty wydane na wjazd do stolicy odliczać od podatków. Wprowadzenie myta spotka się z pewnością, podobnie jak w ubiegłym roku, z protestami dojeżdżających z przedmieść mieszkańców, zwłaszcza tych o niskich dochodach.

Komentuj
Nowa sygnalizacja świetlna?
12 kwietnia 2007 | 0

c98b3ad8c1e277ae362c46ee535899672ccda952 (181-7)

Światło zielone, ludzik pijący zamiast idącego, tak wyglądały prace młodych czeskich artystów, które stanęły na skrzyżowaniach Pragi. Przechodnie byli zaskoczeni modyfikacjami. Władze miasta też. Na tyle, że kazały znaki natychmiast usunąć.

Komentuj
Gumowe krawężniki – czy będzie bezpieczniej?
11 kwietnia 2007 | 0

fe76b8704bd5cd48980abbef9fbb550adb8c1fe4 (191-6)

W Warszawie pojawiła się pierwsza w mieście przeszkoda oddzielająca pas dla autobusów od reszty jezdni. Czy będzie tu też bezpieczniej dla pieszych? Okoliczni mieszkańcy mówią, że to plac śmierci. Na chodniku obok "Bratniaka" stanęły słupki - mają sprawić, że kierowcy nie będą tam parkować aut, co ograniczało widoczność. Pojawiły się też nowe, odblaskowe znaki. Teraz ostrzeżenie o pasach widać z daleka. Na zakręcie robotnicy kładli wczoraj w nocy gumowy krawężnik. Utrudnia samochodom wjazd na pas dla autobusów, który ciągnie się wzdłuż Grójeckiej. - Namalujemy jeszcze znaki na jezdni.

Komentuj
Pierwszy parking "park&ride"
11 kwietnia 2007 | 0

W Warszawie (przy stacji metra Marymont) został otarty pierwszy w stolicy parking typu "parkuj i jedź. Na razie będzie można z niego korzystać za darmo. Parking ma służyć tym, którzy nie chcą wjeżdżać samochodem do zatłoczonego centrum i wolą zaoszczędzić na biletach do parkomatu. Problem w tym, że korzystający z otwieranego właśnie parkingu na razie nie mają co liczyć na wygodne przesiadki. Do stacji Marymont dojeżdżają teraz tylko pociągi wahadłowe z pl. Wilsona. Dopiero tam można się przesiąść do pociągu jadącego do centrum. Są jeszcze autobusy i tramwaje, tyle że zatłoczone i jadące dość wolno. Dlatego nie wiadomo, jak wielu kierowców zdecyduje się na zostawianie auta na nowym parkingu i przesiadkę do komunikacji miejskiej – przypomina “Gazeta Wyborcza”. Kończy się budowa również dwóch innych parkingów "parkuj i jedź". W maju zostanie otwarty ten na ul. Połczyńskiego obok centrum handlowego Fort Wola, a pod koniec czerwca również przy stacji metra Wilanowska.

Komentuj
15 tys. zł kary dla nieuczciwych taryfiarzy
11 kwietnia 2007 | 0

Przed nieuczciwymi warszawskimi taryfiarzami ostrzegają nawet zagraniczne fora internetowe. Urzędnicy mówią “dość” i zapowiadają kontrole taksówek oraz wysokie kary – czytamy w “Życiu Warszawy”. Porządek planuje zrobić Paweł Usidus, urzędujący od miesiąca szef Inspekcji Transportu Drogowego podlegającej bezpośrednio Ministerstwu Transportu. Usidus mieszkał przez lata we Francji i denerwuje go bałagan panujący wśród warszawskich przewoźników. “Władze Warszawy nie radzą sobie z nieuczciwymi taksówkarzami” – ocenia Usidus. I obiecuje, że jego ludzie zabiorą się za kontrole. Będą je robić także incognito, udając klientów. Większość stołecznych taryfiarzy nie oszukuje klientów. Trafiają się jednak tacy, którzy tylko czekają, by zawyżyć rachunek. “W Paryżu podróż z lotniska do domu zawsze kosztowała mnie 40 euro. W Warszawie za każdym razem płacę inną kwotę. W dodatku raz taksówkarz omal mnie nie zabił, bo w aucie zepsuły się hamulce” – opowiada Usidus. Inspekcja Transportu Drogowego, którą kieruje, to instytucja państwowa powołana do sprawdzania przewoźników, także taksówkarzy. – Inspektorzy kontrolują licencje taksówkowe, legalizację taksometrów, stan techniczny pojazdu – wymienia Alvin Piotr Gajadhur, rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Komentuj
Fotoradary w tunelu
11 kwietnia 2007 | 0

Przy wjeździe do tunelu pod katowickim rondem postawiono znaki informujące, że w środku są fotoradary. Kierowcy nie muszą się ich na razie bać, bo okazuje się, że nie mają homologacji. Zrobione przez nich zdjęcia nie mogą być więc dowodem w sądzie – informuje “Gazeta Wyborcza”. Ponad 600-metrowy tunel pod rondem to główna arteria komunikacyjna Katowic. Każdego dnia przejeżdża nim kilkadziesiąt tysięcy samochodów. Funkcję fotoradarów w tunelu pełnią supernowoczesne kamery, które monitorują ruch pod ziemią i mierzą prędkość każdego przejeżdżającego samochodu. Obraz z nich trafia do sterowni znajdującej się w kopule ronda. Tam nad bezpieczeństwem ruchu czuwają pracownicy Centrum Utrzymania Tunelu. Obsługa tunelu nie przesyła policji zdjęć piratów drogowych. “Kierowcy nie powinni wpadać w huraoptymizm, bo brak homologacji nie będzie czymś wiecznym. Niewykluczone, że wkrótce to się zmieni” - ostrzega Waldemar Bojarun, rzecznik prasowy katowickiego magistratu. Z kolei katowicka policja przypomina, że ma własne fotoradary, które czasami wykorzystuje w tunelu. - Ustawiamy je w jego środku lub tuż przy wylocie - mówi nadkomisarz Magdalena Szymańska-Mizera, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Dodatkowo co jakiś czas przez tunel przejeżdżają także nieoznakowane radiowozy z zamontowanymi wideoradarami. Ich załogi zatrzymują jednak kierowców dopiero po wyjeździe z tunelu. Policja zapewnia, że obraz z podziemnych kamer może być wykorzystany jako dowód popełnienia innego przestępstwa. Tak było m.in. w przypadku kierowcy, który w środku tunelu zawrócił i wyjechał z niego pod prąd. Dzięki zdjęciom z monitoringu stróżom prawa udało się do niego dotrzeć. Podobnie było z chuliganami, którzy zniszczyli wyposażenie tunelu i wymalowali jego ściany sprejem - mówi jeden z oficerów policji.

Komentuj
Tłuste plamy na drodze
11 kwietnia 2007 | 0

Aż 30 kilometrów dróg w Bydgoszczy i okolicach musieli oczyścić z plam oleju strażacy oraz służby drogowe. “Auta ślizgały się na nawierzchni, ale na szczęście nikomu nic się nie stało” - mówią policjanci. Strugę tłustej cieczy odkrył ok. godz. 10 kierowca z Bydgoszczy, jadący przez Lisi Ogon. - Pierwszy ślad został zauważony tuż przy wyjeździe ze stacji kontroli pojazdów - informuje st. ogniomistrz Tomasz Kulczak, oficer dyżurny straży pożarnej w Bydgoszczy. - Musieliśmy zneutralizować olej, więc jechaliśmy z naszym piaskiem jak po szlaku. Struga biegła od Lisiego Ogona, przez Pawłówek, ul. Grunwaldzką, aż do Węzła Zachodniego. Stamtąd kierowca, prawdopodobnie nieświadomy usterki swego wozu, ruszył w kierunku Koronowa. Tłusty trop skończył się w Stopce - relacjonuje strażak. Policja nie szukała winnego tego zamieszania na drogach. - Wystarczającą karą dla kierowcy będzie fakt, że jego auto ma zatarty silnik - komentowali. Aby kierowcy mogli jeździć bezpiecznie, strażacy, pracownicy firmy Corimp oraz Rejon Dróg Wojewódzkich wysypali na drogi kilka ton piasku. Neutralizacja tłustych plam zabrała pięć godzin.

Komentuj
Na ulicach wciąż więcej L-ek
11 kwietnia 2007 | 0

W szkołach jazdy przybywa kursantów, a samochody z "L-kami" od rana do wieczora jeżdżą po ulicach. Wszyscy chcą zdążyć z egzaminem przed zapowiadaną zmianą przepisów. W niektórych szkołach jazdy kursantów jest nawet dwa razy więcej niż kilka miesięcy temu. Powód - zrobiło się głośno o projekcie zmian w przepisach dotyczących sposobu zdawania egzaminu oraz o dwuletnim okresie próbnym dla świeżo upieczonych kierowców. Inaczej będzie wyglądał egzamin teoretyczny. Odchodzi się od pytań opisowych wielokrotnego wyboru. Egzaminowany dostanie zdjęcie czy obrazek i w czasie rzeczywistym, na odpowiedź będzie miał najwyżej pół minuty, wybierze jedną z podanych odpowiedzi - mówi o zapowiadanych zmianach Mirosław Szadkowski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Radomiu. Dyrektor twierdzi, że zawsze, kiedy pojawia się plotka o innym sposobie egzaminowania, zaczyna się także ruch w szkołach jazdy. - Ludzie nie zastanawiają się, czy są to złe, czy dobre zmiany, tylko na wszelki wypadek się zapisują - mówi Szadkowski. Według zapowiedzi nowe przepisy zostaną wprowadzane prawdopodobnie dopiero za rok. - Ale kurs trochę trwa i na egzamin trzeba czekać - wyjaśnia instruktorka w szkole AS Anna Dwórnik. Tam także liczba kursantów ostatnio się podwoiła. - Obecnie szkoli się u nas ponad sto osób - mówi instruktorka. - Większy ruch jest od miesiąca. Nawet zatrudniłem dodatkowo jednego instruktora, drugi prowadzi już 200 lekcji miesięcznie. Silnik odpalany jest rano, a gaszony wieczorem - mówi Grabkowski. - Jeśli ludzie chcą się szkolić, to im to zapewniamy. Ruch jest także w WORD. Codziennie na egzamin zapisuje się tam około 350-400 osób. - Kilka lat temu było to około 140-160 kursantów - mówi Szadkowski. Na egzamin czeka się miesiąc. Według dyrektora przyczyną kolejek są nie tylko zmiany w przepisach. - Prawo jazdy dla pracodawcy to już standard, tak jak matura czy studia - twierdzi Szadkowski.

Komentuj
Krótszy czas pracy kierowców autobusów
10 kwietnia 2007 | 1

Nowe unijne przepisy o dozwolonym czasie jazdy kierowców zaczną obowiązywać 11 kwietnia. Zmieniają zasady czasu prowadzenia dużych pojazdów, obowiązkowych przerw i odpoczynków. Zawarte są w rozporządzeniu 561/2006/WE w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego. W jednej ze zmian obligują państwa członkowskie do wprowadzenia takich regulacji, także od 11 kwietnia, dla kierowców prowadzących pojazdy na regularnych liniach miejskich i podmiejskich (nieprzekraczających 50 km). W tracącym ważność rozporządzeniu 3820/85/EWG takiej delegacji nie było. Były one natomiast w obowiązującej obecnie polskiej ustawie o czasie pracy kierowców. Dotyczyły jednak tylko kierowców-pracowników. Tymczasem wielu kierowców (może nawet większość) prowadzi autobusy w ramach samozatrudnienia. Do dzisiaj mogą prowadzić autobusy praktycznie bez ograniczeń. Często pracują więc bardzo długo i przemęczeni mogą powodować zagrożenie na drodze - zarówno dla przewożonych pasażerów, jak i innych użytkowników ruchu. Dlatego Unia kazała wprowadzić przepisy obejmujące także tę grupę kierowców. Nasza nowelizacja ustawy o czasie pracy kierowców utknęła jednak w parlamencie. Poprawki do niej wprowadzano zarówno w Sejmie, jak i w Senacie. Ostateczne sejmowe głosowania przewidziano na posiedzeniu 11 - 13 kwietnia. Biorąc pod uwagę, że ustawę będzie musiał jeszcze podpisać prezydent i wejdzie ona w życie dopiero po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw, należy się spodziewać, że przepisy wejdą w życie dopiero w maju. O to, czy w związku z opóźnieniem dotkną nas unijne sankcje, redakcja “Rzeczpospolitej” zapytała prof. Cezarego Mika, dziekana Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. “Nie tłumaczy państwa to, że ustawodawca się spóźnia. Orzecznictwo unijne jest w takich kwestiach dość jednoznacznie” – mówi Cezary Mik. “Dotyczy to przede wszystkim dyrektyw, które trzeba wprowadzić do prawa krajowego, ale również przepisu rozporządzenia 561/2006/WE obligującego do wprowadzenia do krajowych przepisów regulacji dla konkretnej grupy przewozów. Wysoce wątpliwe jest jednak, żeby w tym konkretnym przypadku Komisja Europejska wnosiła skargę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, bowiem sposób postępowania w takich sytuacjach jest wielostopniowy, a opóźnienie legislacyjne niewielkie”. Zwłaszcza że, jak zapewnia Maciej Wroński, dyrektor Departamentu Dróg i Transportu Drogowego w Ministerstwie Transportu, nasz kraj jest w ocenie komisji jednym z najlepiej wywiązujących się z obowiązków, jeśli chodzi o wdrażanie przepisów dotyczących transportu drogowego, a ustawa jest na ostatnim etapie prac legislacyjnych.

Komentuj
Zakaz przewozów kabotażowych w Niemczech
10 kwietnia 2007 | 0

Biuro Obsługi Transportu Międzynarodowego na prośbę Ambasady RP w Republice Federalnej Niemiec uprzejmie informuje, że z dniem 15 marca 2007r., decyzją Federalnego Ministerstwa Komunikacji, Budownictwa i Rozwoju Miast został zawieszony na okres 90 dni tj. do dnia 15 czerwca 2007r. zakaz wykonywania przewozów kabotażowych w Niemczech dla polskich przedsiębiorstw transportu drogowego. Zaniesienie zakazu dotyczy generalnie przewozów drewna w celu usuwania szkód powstałych po przejściu huraganu "Kyrill". Polscy przewoźnicy, którzy chcieliby wykonywać takie przewozy muszą spełniać następujące warunki: posiadać licencję unijną na przewóz rzeczy, posiadać specjalistyczny tabor samochodowy do przewozu drewna w stanie surowym - dłużycy lub samochodów specjalistycznych z kłonicami bocznymi do przewozu kawałków drewna o długości od 1 do 7m, posiadać wszystkie, aktualne dokumenty pojazdu i kierowcy (badania techniczne, świadectwa kwalifikacyjne itp.) oraz umowę lub zlecenie (kopie) wykonywania takich przewozów od partnera niemieckiego. O zawieszeniu zakazu wykonywania kabotażu są powiadomione wszystkie właściwe dla tej sprawy niemieckie instytucje, organy kontrolne i władze krajów związkowych.

Komentuj
Będą lobbować na rzecz ścieżek rowerowych
10 kwietnia 2007 | 0

W Lublinie powstaje "rowerowe lobby", które chce walczyć z brakiem ścieżek rowerowych. Na razie zwolennikom jazdy na dwóch kółkach musi wystarczyć 23,5 km. To skandal, bo mniejsze miasta mają więcej. A przecież ścieżka rowerowa to nie tylko kwestia wygody, ale przede wszystkim bezpieczeństwa – czytamy w “Gazecie Wyborczej”. Rzeszów: 59 km, Bydgoszcz 39 km, Szczecin 50 km ścieżek rowerowych. Rowerzyści na ulicach przeszkadzają także kierowcom. - Jeżeli będzie więcej ścieżek rowerowych i rowery znikną z ulic, to będzie bezpieczniej także na chodnikach. Sam widziałem, jak rowerzysta potrącił przechodnia i nawet się nie zatrzymał - mówi Krzysztof Mazurek, taksówkarz z postoju pod hotelem Europa. Piesi i rowerzyści są najbardziej narażeni na wypadki. Dlatego wydzielanie ścieżek i pasów ruchu dla rowerów jest bardzo korzystne - uważa Sławomir Grześ z wydziału ruchu drogowego komendy wojewódzkiej policji. Władze miasta przyjęły plan utworzenia w latach 2007-2015 sieci dróg rowerowych, pokrywających cały Lublin. Oficjalny plan rozwoju sieci ścieżek rowerowych zakłada, że do roku 2015 powstanie ich ok. 175 km - potwierdza Elżbieta Mącik, zastępca dyrektora wydziału strategii i rozwoju Urzędu Miasta. “Nie ma kontaktu między rowerzystami, którzy korzystają ze ścieżek, a tymi, którzy je budują. Nie ma też żadnej organizacji rowerzystów, która mogłaby lobbować na ich rzecz: - twierdzi Marcin Skrzypek. - Dlatego chcemy, aby w Bramie Grodzkiej spotkali się z jednej strony mieszkańcy Lublina, a z drugiej ratuszowi urzędnicy - dodaje. Swoje przybycie zapowiedzieli już przedstawiciele wydziału gospodarki komunalnej. - Mam nadzieję, że w ten sposób powstanie w Lublinie "rowerowe lobby" - mówi Skrzypek.

Komentuj
Karty do tachografów
10 kwietnia 2007 | 0

Do Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych wpłynęło od maja 2006 roku 59 tys. wniosków o karty do tachografów. Do połowy marca br. PWPW wydało ich 56 tys., w tym 50 tys. kart kierowcy, 5 tys. kart przedsiębiorstwa, 150 warsztatowych i 800 kontrolnych. Wydawanych jest 1600 - 2000 kart tygodniowo, 95 procent wniosków realizowanych jest w dwa tygodnie. To m.in. dzięki temu, że coraz mniej wniosków ma błędy.

Komentuj
Autobusy, które mówią
9 kwietnia 2007 | 0

Mercedesy, kupione przez Miejskie Zakłady Komunikacyjne, będą miały głośniki zamontowane na zewnątrz, by informować pasażerów na przystanku, jakiej linii autobus podjechał. Pierwsza partia siedmiu autobusów wyprodukowanych w Turcji już czeka w firmie Evo-bus pod Warszawą. Do końca kwietnia do Bydgoszczy ma trafić łącznie 20 autobusów - 18 przegubowców, w tym dziewięć niskopodłogowych i dwa krótkie także z niską podłogą. Za wszystkie MZK zapłaci w ratach 26 mln zł. Będą nowocześniejsze od tych, które już jeżdżą po mieście od ponad roku. Po ich zewnętrznej stronie będą zainstalowane głośniki, przez które pasażerowie stojący na przystankach, usłyszą jak linia właśnie podjechała. Ma to być ułatwienie dla osób słabo widzących, niewidzących oraz tych, którzy po prostu się zagadali. To nie są jedyne zakupy, które na ten rok zaplanowały MZK. W grudniu ma być ogłoszony przetarg na 12 kolejnych autobusów.

Komentuj
Będą nowe pojazdy egzaminacyjne
9 kwietnia 2007 | 0

WORD w Kielcach planuje kupno 12 nowych samochodów. “Nie mamy żadnych rezerw” - tłumaczy dyrektor ośrodka. Teraz przyszli kierowcy zdający egzamin na kategorię B mają do swojej dyspozycji 14 opli corsa i dwa fiaty punto. Zakup nowych samochodów nie jest zaskoczeniem, bo już w październiku ubiegłego roku, podczas spotkania z przedstawicielami szkół jazdy, szefowie WORD zapowiadali, że kupią cztery nowe samochody osobowe. Miały one zastąpić ostatnie używane wtedy fiaty punto. Zaskoczeniem jest natomiast fakt, że ogłosił przetarg na zakup aż 12 samochodów. - Chcemy się pozbyć nie tylko fiatów punto, ale też sześciu najstarszych cors. Zamierzamy również zwiększyć liczbę samochodów w ośrodku. Po nowelizacji ustawy wydłużył się czas trwania egzaminu praktycznego, ale też przybyło egzaminatorów i nie chcemy, żeby przez brak samochodów kolejki oczekujących na egzamin rosły - tłumaczy Czesław Dawid, dyrektor WORD. Dodaje, że nie mają żadnych rezerw i w razie np. wypadku albo awarii któregoś z aut mogą być problemy. Poza tym zwiększenie liczby samochodów spowoduje, że czas oczekiwania na egzamin może być krótszy. Dealerzy samochodowi swoje oferty mogą składać do 24 kwietnia. O wyborze będzie decydowała najniższa cena. - Bez względu na to, jaka marka wygra, przyszli kierowcy będą mieli też do dyspozycji corsy, bo zostaje osiem dwuletnich samochodów tego typu - mówi Dawid.

Komentuj
Boimy się kierowców idiotów
8 kwietnia 2007 | 0

Mieszkańcy Mazowsza bardziej niż grup agresywnej młodzieży boją się kierowców, którym nie starcza wyobraźni. Badania opinii publicznej odbyły się na zamówienie Komendy Głównej Policji. Ankieterzy poprosili o ocenę poczucia bezpieczeństwa 17 tys. Polaków. “W historii polskiej policji nie było jeszcze badań na tak dużej grupie osób.” - podkreśla rzecznik Komendy Mazowieckiej Tadeusz Kaczmarek. - Właśnie poznaliśmy wyniki. Jesteśmy nimi zaskoczeni. Okazało się, że nasza jednostka w wielu kategoriach wypadła najlepiej. 64 proc. mieszkańców Mazowsza (bez Warszawy i okolic) wystawiło policji oceny pozytywne. W całym kraju z takiego wyniku mogą się cieszyć tylko policjanci ze Świętokrzyskiego. Średnia ogólnokrajowa wypada już gorzej - policji ufa 57 proc. W Łódzkiem np. policję darzy zaufaniem 54 proc. mieszkańców, na terenie działania Komendy Stołecznej - zaledwie 53 proc. Inne z pytań dotyczyło aktywności służb prewencyjnych: "Jak często widuje Pan(i) piesze lub zmotoryzowane patrole policji w pobliżu swego miejsca zamieszkania?". Okazuje się, że podobnie jak mieszkańcy Świętokrzyskiego, widujemy patrole najczęściej ze wszystkich mieszkańców kraju. 52 proc. ankietowanych na Mazowszu (bez Warszawy) często widuje patrole piesze i zmotoryzowane w okolicy miejsca zamieszkania. Tylko 4 proc. nie widuje ich wcale. Średnia krajowa przedstawia się tak: 42 proc. Polaków widuje patrole, 8 proc., niestety, nie. Poczucie bezpieczeństwa ankieterzy zbadali, zadając pytanie: "Czy czuje się Pan(i) bezpiecznie, spacerując w swojej okolicy po zmroku?". Aż 80 proc. mazowieckich ankietowanych stwierdziło, że czuje się bezpiecznie po zmroku (przy średniej krajowej 70 proc.; na Śląsku i Warszawie na ulicę nie boi się wychodzić tylko 62 proc. mieszkańców). A jakie są mazowieckie lęki? Na pytanie: "Czego, jakich zagrożeń najbardziej obawia się Pan(i) w pobliżu swego miejsca zamieszkania?", najwięcej Polaków odpowiedziało, że włamań i napadów. Mieszkańcy Mazowsza większości wskazali na brawurowo jeżdżących kierowców (43 proc. przy średniej krajowej 35 proc.), napady i rozboje (boi się ich 20 proc. mieszkańców Mazowsza przy średniej krajowej 23 proc.) i włamania do mieszkań, piwnic i samochodów (22 proc. przy takiej samej średniej krajowej). Co ciekawe, mieszkańcy Mazowsza najmniej obawiają się zaczepek ze strony agresywnej młodzieży. Blokersi spędzają sen z powiek zaledwie 16 proc. mieszkańców naszego województwa (przy średniej krajowej 23 proc.). To najmniej w całym kraju. Nie przejmujemy się także niszczeniem mienia przez wandali (17 proc., przy średniej krajowej 21 proc.) - W oparciu o te badania postanowiliśmy, po pierwsze, zwiększyć liczbę patroli pieszych w większych miastach - wylicza Kaczmarek. - Wzmocnić rolę dzielnicowego w działaniach zapobiegawczych. Zwiększyć liczbę policjantów na drogach. I mówić jak najwięcej o bezpieczeństwie w komunikacji, w tym. tzw. niechronionych uczestników ruchu.

Komentuj
Egzamin po dwóch miesiącach
5 kwietnia 2007 | 0

Na egzamin w Warszawie niektórzy czekają nawet dwa miesiące – czytamy w “Gazecie Wyborczej”. Przez ten czas zapominamy, czego się nauczyliśmy, marnujemy pieniądze na jazdy doszkalające, a sprzed nosa umykają nam intratne oferty pracy – żalą się kandydaci na kierowców. Dlaczego oczekiwanie na egzamin jest takie długie? - Mamy za mało egzaminatorów - odpowiada nam Andrzej Wierzbowski z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. - Przydałoby się jeszcze 12. Ale nie ma chętnych. Część nie chce, bo wie, że będzie za mało zarabiać (do 2,5 tys. brutto dla początkujących), inni nie przechodzą przez trudną weryfikację Ministerstwa Transportu (egzamin zdaje tylko ok. 30 proc. kandydatów). Jego zdaniem winni są też sami kursanci. - Powinni być lepiej przygotowani do pierwszego podejścia do egzaminu. Powtarzając go parę razy, blokują miejsce. Powodem kłopotów jest też dłuższy czas trwania egzaminów. - Praktyczny trwa teraz ok. godziny. Kiedyś ten, kto nie zdał części praktycznej na placu manewrowym, przerywał egzamin. Teraz poza wyjątkami (np. przejechanie linii lub potrącenie pachołka), nawet jeśli nie zaliczy części na placu, ma prawo zobaczyć, jak jeździ mu się po mieście - wyjaśnia Andrzej Wierzbowski. Czy jest zatem szansa na odciążenie ośrodka przy Odlewniczej? - Do 1 października podwyższymy egzaminatorom pensje do 2,5 tys. zł netto, chcemy też wprowadzić zdawanie egzaminu teoretycznego z marszu, bez rezerwowania terminu - zapowiada Piętka. Według niego, żeby rozwiązać problem, potrzebne są dodatkowe zmiany: ośrodki muszą szkolić kandydatów na egzaminatorów tak, żeby w większości zdawali egzaminy weryfikacyjne, a samorząd mazowiecki powinien pomyśleć o trzecim ośrodku egzaminacyjnym na południu Warszawy, np. na Ursynowie.

Komentuj
Kaski powodują stres i depresję!
5 kwietnia 2007 | 0

Sąd w Neapolu uznał, że kask może spowodować u motocyklistów stres i depresję. W ten sposób pięciu z nich uniknęło mandatu za to, że galopowali na swych jednośladach z gołą głową. Orzeczenie sądu wywołało powszechne oburzenie. Nie mówiąc o zdziwieniu, że ktoś w Neapolu zauważył wreszcie motocyklistów bez kasku, co jest tam na porządku dziennym. Ukarani stawili się w sądzie z zaświadczeniem lekarskim, że kask powoduje u nich ból głowy, stres i depresję. Sędzia dał się przekonać i mandaty uchylił. Do tej pory neapolitańczycy walczyli z kaskami, podobnie jak z pasami bezpieczeństwa, pod hasłem obrony swobód obywatelskich. Teraz wystarczy zaświadczenie lekarskie. Motocykliści odzyskali pogodę ducha, stracili ją natomiast strażnicy miejscy i władze Neapolu. Ten wyrok bowiem może stworzyć niebezpieczny precedens. Stąd inicjatywa zaskarżenia go do naczelnego sądu administracyjnego w Rzymie, a także pytanie, czy depresja nie powinna być powodem zawieszenia prawa jazdy.

Komentuj
Projekt obwodnicy Grójca - zobacz
3 kwietnia 2007 | 0

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zaprasza do odwiedzenia strony internetowej projektu budowy obwodnicy Grójca. Strona prezentuje niezbędne informacje dotyczące projektu – dane o wykonawcach, opis prowadzonych prac, opis warunków technicznych oraz galerię zdjęć. Strona dostępna jest pod adresem – www.obwodnicagrojca.pl

Komentuj
Płynna organizacja ruchu
3 kwietnia 2007 | 0

MPK w Łodzi podpisało umowę na dostarczenie systemu sterowania ruchem. Dzięki temu Łódzki Tramwaj Regionalny będzie miał niemal zawsze zielone światło. Ale co ważne, na systemie skorzystają też kierowcy. “Zmienimy organizację ruchu w całym mieście. Oczywiście priorytet będą miały tramwaje, ale kierowcy też odetchną w ulgą” - mówi Krzysztof Wąsowicz, prezes MPK Łódź. System łącznie ma objąć ponad 60 miejsc. System sterowania ruchem zbudują firmy Tyco, Alcatel - Lucent i R&D Plus. Najwięcej pracy będzie miało Tyco. To amerykański koncern, który swoje systemy sterowania zamontował już m.in. w Detroit, Melbourne i Dublinie. Za elektroniczne tablice informacyjne odpowiadać ma R&D Plus, a o przesyłanie danych zadba Alcatel - Lucent. - Jesteśmy największą na świecie firmą telekomunikacyjną. Nasza firma zadba również o monitoring w pojazdach i uruchomienie Centrum Sterowania Ruchem, a dodatkowo przez trzy lata będziemy pomagali w jego eksploatacji - mówi Andrzej Dukla, dyr. Alcatel - Lucent na Polskę. Jak to będzie działało w praktyce? - Na potrzeby ŁTR wyposażymy w komputery i nadajniki 100 tramwajów. Dzięki temu będziemy mogli na bieżąco śledzić pozycję każdego z nich - mówi Wojtek Szymankiewicz, dyr. generalny Tyco Fire&Security w Polsce. - W newralgicznych miejscach miasta umieścimy kamery, natomiast w ulicach znajdą się zatopione w asfalcie czujniki mierzące natężenie ruchu. Dzięki temu nie tylko tramwaje szybciej przejadą przez miasto, ale również usprawni się przejazd samochodów. Nasze doświadczenie z takich miast jak Dublin czy Singapur pokazują, że sprawne sterowanie ruchem to o 20 proc. mniej ofiar na drodze i o 10 proc. mniejsze zużycie paliwa - dodaje Mariusz Kołkowski z Tyco. Inteligentne sterowanie ruchem ma też zapobiec sytuacji, w której stare tramwaje zablokują nowe i szybsze modele kupione dla ŁTR. - Ale starsze wagony też mogą jeździć o wiele szybciej niż dziś. Potrzebują tylko nowych torów - dodaje Wąsowicz. Zyskają też pasażerowie, bo w każdym ze 100 modernizowanych tramwajów znajdą się tablice informujące np. ile czasu pozostało do najbliższego przystanku. To nie wszystko bo na przystankach również pojawią się elektroniczne wyświetlacze z informacją, kiedy i jaki przyjedzie tramwaj. Na początek znajdą się one na ośmiu przystankach w ścisłym centrum, a potem, jeśli znajdą się pieniądze, również na kolejnych. Wszystkie informacje z dróg, kamer i tramwajów trafią do "centrum dowodzenia" w Zarządzie Dróg i Transportu oraz do MPK. - Bardzo podoba nam się to, że system sterowania można w przyszłości rozszerzać. Chcemy wystąpić o unijne dofinansowanie i objąć nim w sumie ponad 200 skrzyżowań w Łodzi - deklaruje Alina Giedryś, dyr. ZDiT. Budowa systemu zarządzania ruchem będzie kosztować 40 mln zł. Cały projekt wraz z zakupem taboru i wymianą torów ma kosztować ponad 300 mln zł (połowa tej kwoty pochodzi z Unii Europejskiej). Zanim jednak nowe tramwaje wyjadę na trasę, trzeba na niej wymienić tory. Dlatego w tym roku należy się spodziewać bardzo dużych utrudnień w ruchu, zarówno dla pasażerów, jak i kierowców. Łodzianie mają pojechać szybkim tramwajem na wiosnę przyszłego roku.

Komentuj
Aktywność nagrodzona - pierwszy ośrodek szkolenia kierowców
2 kwietnia 2007 | 0

f9ffef82191f8a96b4f8bd9961fcdf7533d27a2d (191-3)

Olsztyńskie Centrum Kształcenia jako pierwszy i jedyny ośrodek szkolenia kierowców w Polsce zdobyło Medal Europejski. Odznaczenie zostało przekazane podczas uroczystości w Zamku Królewskim, przez Prezesa Business Centre Club Marka Goliszewskiego oraz Przewodniczącą Komisji Weryfikacyjnej Grażynę Majcher-Magdziak. Prezes Olsztyńskiego Centrum Kształcenia, mgr inż. Jan Zdziarstek zaprasza wszystkich chętnych na profesjonalne szkolenia kierowców prowadzone na europejskim poziomie.

8983806965a9ecd415d35c95d3b9fe4cdd8f657b

56188c0512d2b6ad634bf5dddd525365f8cc8804 (191-4 i 191-5)

Urząd Komitetu Integracji Europejskiej i Business Centre Club są organizatorami niekomercyjnego, ogólnopolskiego przedsięwzięcia pn. Medal Europejski. Wyróżniane są wyroby i usługi, których jakość nie odbiega od poziomu europejskiego. Nominowana usługa (lub wyrób) musi spełniać wymagane prawem normy, mieć odpowiednie licencje, patenty itp. Istotna jest dynamika firmy oferującej usługę, zdobyte nagrody i certyfikaty. Komisja Weryfikacyjna bierze także pod uwagę czy firma korzysta ze szkoleń, seminariów na temat Unii Europejskiej, konsultacji, analiz prawnych, badań rynku itp. Celem przedsięwzięcia jest upublicznienie przykładów dobrej jakości i promocja metod jej osiągania. Mottem tego przedsięwzięcia są słowa: “Polak w świecie”.

Komentuj
Bezpieczeństwo na drogach w Unii Europejskiej
2 kwietnia 2007 | 0

Pięć tysięcy osób rocznie, przez ostatnie osiemnaście lat prawie sto tysięcy – tyle osób zginęło na polskich drogach. W 2005 było 141 ofiar śmiertelnych na każdy milion mieszkańców. Pięć tysięcy ginie także każdego roku na drogach w Niemczech. Tyle, że Niemców jest dwa razy więcej. Politycy! Autostrad nikt za was nie wybuduje. Oczywiście brak autostrad i dróg ekspresowych to nie jedyna przyczyna wypadków. Ale także Francuzi piją alkohol i siadają za kierownicą. A ginie ich statystycznie znacznie mniej. W 2005 roku były to 93 ofiary na każdy milion mieszkańców. Brawury nie można odmówić włoskim kierowcom, a na cmentarz trafiają również dużo rzadziej niż Polacy (97 zabitych na drogach na każdy milion mieszkańców). Te statystyki nie kłamią. Oni po prostu mają po czym jeździć. Gdybyśmy mieli zejść w Polsce do do poziomu ofiar śmiertelnych w Niemczech, to znaczy, że każdego roku dwa i pół tysiąca ludzi żyłoby dalej. Dwadzieścia lat już bezpowrotnie straciliśmy. Jeśli dalej tak pójdzie, to w ciągu kolejnych dwóch dekad niepotrzebnie na drogach zginie liczba mieszkańców średniej wielkości miasta. Dziesiątki tysięcy wypadków, ogromna liczba rannych. Po każdym weekendzie do setki domów zagląda żałoba. Siadam za kierownicą i marzę: a gdyby tak choć malutką część energii rządu zamiast na tropienie agentów skierować na szukanie gruntów pod autostrady? Póki co lepiej obudzić się ze snu i mocniej złapać za kierownicę, jeśli chce się wrócić bezpiecznie do domu. Ile jest specjalnych komisji, których celem jest budowa dróg ekspresowych? Ile jest międzyresortowych zespołów do wybudowania autostrad? Po polskich drogach jeździ kilkanaście milionów kierowców. To ogromna rzesza wyborców. Dlatego warto budować drogi. Nowa autostrada może okazać się drogą do sukcesu każdej partii politycznej.

Komentuj