Polub nas - https://www.facebook.com/prawodrogowe/

(551-150)
Komentuj →w Dzienniku Ustaw opublikowano ustawę z 30 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami i innych ustaw; o zadaniu egzaminacyjnym „na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym w prawo”; o regulacjach dotyczących usuwania pojazdów z dróg; TK rozpatrzył wniosek TLP ws. podróży służbowych; o statusie prawnym „pojazdów” typu segway; Czy to będą egzaminy z naruszeniem prawa? Rozmowa z dyrektorem Zbigniewem Józefowskim; obowiązuje nowe rozporządzenie dot. uprawnień instruktorów i wykładowców; Wychowanie komunikacyjne – stracona szansa? Rozmowa z Bożenną Chlabicz; WORD Warszawa: szkoła kształtuje postawy, też bezpiecznych zachowań w ruchu drogowym; „…nie odchodź, żyj!”; trwają prace nad tzw. ustawą czyszczącą – informował T. Piętka; ... o...
Zbigniew Drexler, ekspert z zakresu prawa o ruchu drogowym, autor książek (fot. J. Michasiewicz)
Moją ocenę sytuacji ograniczę w zasadzie do załącznika do wyroku z dn. 13 listopada 2016 r. (sygn. II SA/GI 888/16, którym jest „Orzeczenie Sądu”. W istocie swej, oceny zawarte w przywołanych materiałach są poprawne, jednak niektóre stwierdzenia są niedostatecznie precyzyjne i świadczą o wyrywkowym, a nie ogólnym spojrzeniu na sprawę skrzyżowań w formie ronda. Zanim jednak o meritum, kilka stwierdzeń wstępnych.
Analizując kwestię wjeżdżania na rondo (stosując popularnie używany termin) i poruszania się po nim, należy mieć świadomość różnorodności tego typu skrzyżowań. Oprócz rond, na które wjeżdża się skręcając w prawo, następnie objeżdża się jego fragment skręcając w lewo i opuszczając je – skręcając w prawo, istnieją ronda na arteriach o wielu pasach ruchu, na których kierujący jadący na wprost praktycznie nie kręci kierownicą. W rzucie geometrycznym pasy ruchu przebiegają niemal po linii stycznej do wyspy centralnej. Jeżeli lansujemy jakąkolwiek „zasadę” postępowania (jak na przykład skarżący się egzaminator) przy zbliżaniu się do ronda i przejeżdżaniu przez nie, należy zastanowić się, czy może ona mieć zastosowanie na wszystkich rodzajach tego typu skrzyżowań.
Drugą istotną kwestią jest ustalenie, co oznacza pojęcie „zmiana kierunku ruchu” i którą zmianę należy sygnalizować. Jakkolwiek nie jest to w przepisach explicite określone, to jednak miliony kierujących przez „zmianę kierunku ruchu” rozumieją przede wszystkim skręcenie w inną drogę, przeważnie na skrzyżowaniu, lub jej opuszczenie. A zatem nie sygnalizuje się zmiany kierunku ruchu wynikającej z przebiegu drogi (np. zakrętu) lub jej cech geometrycznych, zmuszających kierującego do jazdy zgodnie z tymi cechami. Tak jest też przy wjeżdżaniu na rondo zbudowane i oznakowane w sposób uniemożliwiający jazdę w lewo z wylotu danej drogi na jezdnię ronda. Zmianę kierunku ruchu sygnalizuje się w zasadzie wówczas, gdy jest możliwość wyboru kierunku jazdy. W miejscu wjazdu takiego wyboru nie ma. Dopiero na skrzyżowaniu kierujący realizuje swój zamiar jazdy na wprost lub skręcenia; taki zamiar skręcenia, na podstawie art. 22 ust. 5 ustawy (p.r.d.) kierujący ma obowiązek sygnalizowania i to przed skrzyżowaniem. Na kierującym, który zbliża się do skrzyżowania o ruchu okrężnym, ciążą te same obowiązki co do zajmowania pasów ruchu i sygnalizowania zamiaru skręcenia, jak na zwykłym skrzyżowaniu. Informacja o zamiarze skręcenia na skrzyżowaniu ułatwia, zwłaszcza kierującym jadącym na wprost, zajęcie odpowiedniego pasa ruchu, za pojazdem skręcającym, w celu sprawnego opuszczenia ronda.
Należy tu dodać, że zgodnie z obowiązkiem ”wyraźnego” sygnalizowania zamiaru zmiany kierunku ruchu, sygnalizowanie przed skrzyżowaniem zamiaru skręcenia w lewo na rondzie o bardzo dużej wyspie centralnej nie ma znaczenia i w praktyce nie jest stosowane, co należy uznać za zgodne ze zdrowym rozsądkiem i nienaruszające obowiązujących przepisów.
Rondo jest skrzyżowaniem, jednak nie jest to „zwykłe” skrzyżowanie, jak określił nawet Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Jakkolwiek w tzw. kodeksie drogowym nie ma definicji ronda, to w rozporządzeniu w sprawie znaków i sygnałów drogowych § 36 ust. 1 stanowi, że „Znak C-12 „ruch okrężny” oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym znakiem”. Jest to więc specyficzne skrzyżowanie, na którym ruch z wlotów pojawia się tylko z prawej strony, co zasadniczo zmienia zasady pierwszeństwa obowiązujące na „zwykłym” skrzyżowaniu.
Wjazd na rondo, zależnie od rozmiarów jego wyspy centralnej, może wiązać się ze skręceniem w prawo lub nawet jazdą na wprost, ewentualnie z nieznacznym tylko odchyleniem, co obserwujemy na rondach o wielu pasach ruchu. Żadne przepisy nie wymagają sygnalizowania zbliżania się do takiego miejsca. Łatwo sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby „zasadę” lansowaną przez egzaminatora, tj. włączania lewego kierunkowskazu przed wjazdem na rondo, praktykować na wszystkich pasach prowadzących do jezdni tegoż ronda. Na przykład kierujący na pasie środkowym lub skrajnym prawym musiałby włączyć lewy kierunkowskaz, choćby zamierzał jechać odpowiednio na wprost lub w prawo!
W tym miejscu można przytoczyć nieścisłą formułę zaprezentowaną przez już wspomniany Sąd w Gliwicach: Zatem przy wjeździe na takie skrzyżowanie kierujący zachowuje swój dotychczasowy kierunek ruchu. Zmiana kierunku ruchu następuje dopiero przy opuszczaniu skrzyżowania o ruchu okrężnym. Otóż na rondach o wielu pasach ruchu to drugie zdanie nie jest prawdziwe, gdyż na takich rozległych rondach kierujący zmienia kierunek w lewo już na samym skrzyżowaniu, zajmując najpierw pozycję w ciągu jezdni poprzecznej, na którą wjeżdża, dalej zaś, opuszczając skrzyżowanie, kontynuuje już jazdę na wprost, ustępując pierwszeństwa jadącym jezdnią, którą musi przeciąć. Wówczas powinien mieć już wyłączony kierunkowskaz, gdyż manewr skręcenia został zakończony.
Na zakończenie należałoby odnieść się do sformułowania o „kontrowersjach” wokół omawianego tu tematu: „co WORD, to obyczaj, bo faktycznie w różnych miejscach kraju różnie się do tej kwestii podchodzi”. Zasada sygnalizowania wjazdu na rondo lewym kierunkowskazem nie wynika wprost z żadnego przepisu.
W Prawie o ruchu drogowym znajdują się tzw. określenia oceniające, np. „zawczasu” lub „wyraźnie” i one mogą być przedmiotem dyskusji w określonych sytuacjach.
Komentuj →
Mgr inż. Marcin Kukawka, instruktor nauki i techniki jazdy. Stały Biegły Sądowy przy Sądzie Okręgowym w Poznaniu (552-30 fot. OSK High)
Place Charles de Gaulle w Paryżu. Poruszający się po rondzie jest zobowiązany ustąpić pierwszeństwa wjeżdżającemu na nie pojazdowi. W Polsce przeważającą część rond poprzedza znak C-12 (rondo) oraz A-7 (ustąp pierwszeństwa przejazdu), co odwraca sytuację. (552-3 fot. screen z You Toube)
FILM You Toube: Rondo Paryż widok z Łuku Triumfalnego - https://www.youtube.com/watch?v=BgsEg2CfRZU
Trwa medialna dyskusja wywołana wyrokami sądów administracyjnych w sprawie stosowania sygnalizacji podczas jazdy w ruchu okrężnym czyli tzw. rondem. Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS chciałaby pokazać Czytelnikom dowód na ocenę, iż rond jest bardzo wiele rodzajów. Tym dowodem jest określane jako fenomem, od lat istniejące w kraju, który kocha wszystkie ronda, czyli we Francji. Oto Place Charles de Gaulle (wcześniej Place de l’Etoile) i rondo wokół słynnego Łuku Triumfalnego. Miejsce znane jako jedno z najbardziej ruchliwych w Paryżu. Zachęcamy do obejrzenia filmików - https://www.youtube.com/watch?v=BgsEg2CfRZU też http://virtual-journeys.com/pl/france/paris/place-charles-de-gaulle . O radę jak poruszać się w tych konkretnych warunkach ruchu drogowego zapytaliśmy naszego eksperta - Marcina Kukawkę, instruktora nauki i techniki jazdy, biegłego sądowego.
Redakcja: Jeden z internautów napisał: jak jechałem autobusem to zapierałem się nogami i rękami, tak się bałem. To szczególne rondo inaczej niż zdecydowana większość – tak licznych – we Francji daje pierwszeństwo wjeżdżającym na rondo. Nie ma tu znaków drogowych? Na czym polega ten porządek jazdy?
Marcin Kukawka: Po pierwsze musimy przyjąć, że w miejscach / krajach / kulturach, gdzie w ten sposób odbywa się ruch, głównym i jedynym celem każdego kierowcy jest dotrzeć do celu i nikomu nie zrobić krzywdy. Jeżeli tej zasadzie (która również u nas powinna obowiązywać) damy najwyższy priorytet, to każde miejsce związane z ruchem drogowym powinno być bezpieczne. Niestety w Polsce władza ukochała sobie regulacje, a uczestnicy ruchu drogowego wzajemne wykazywanie sobie „kto ma rację”. W ten sposób zapełniają się nam aleje na cmentarzach. Aleja „Tych co mieli pierwszeństwo” oraz „Aleja tych, co mieli rację”.
Pytanie: Skrzyżowanie o ruchu okrężnym w swojej istocie ma rozładowywać korki, a sam przejazd czynić bezpieczniejszym. Jeden warunek – trzeba wiedzieć jak przez nie przejechać. W tym konkretnym przypadku trzeba też dodać, iż jest to wyjątkowe skrzyżowanie z 12. wlotami, 8 pasami ruchu. Na obwiedni ronda nie ma w ogóle wyznaczonych pasów ruchu, nie ma żadnych strzałek kierunkowych, nie ma sygnalizacji świetlnej. To raczej nie ułatwia jazdy tym rondem?
Odpowiedź: Wszystko zależy od tego, czy organizator ruchu faktycznie chce bardzo mocno kanalizować ruch i perfekcyjnie ustalić warunki, czy odnosi się do tego, że każdy z kierowców ma oczy i rozum i ma jechać tak, aby było bezpiecznie. Sam bywam bardzo często we Włoszech gdzie w dużych miastach zdarzają się podobne miejsca i wszyscy doskonale sobie radzą. Przejazd długim zestawem z przyczepą lub autobusem nie sprawia większego problemu, pod warunkiem, że kierowca wie, gdzie chce dotrzeć. Jestem zwolennikiem regulacji, ale tylko w zakresie koniecznym, aby było bezpiecznie.
Obecne próby „wyregulowania” sposobu włączania kierunkowskazów uznaję za bardzo nieporadne, a jeden czy dwa wyroki sądu nie powinny być wyznacznikiem dla wszystkich sytuacji.
Pytanie: Tam dziennie przejeżdża ok. 50 tys. samochodów. Francuzi dają sobie radę, choć odnotowują stłuczki. Firmy ubezpieczeniowe wszystkie te stłuczki, z zasady klasyfikują jako wina 50%/50%. Tak oceniają racje kierowców, uczestników zdarzeń. Jaka byłaby Pana rada bezkolizyjnego pokonania tego konkretnego ronda, gdzie pierwszeństwo mają nie kierowcy już na nim znajdujący się, ale ci co na nie wjeżdżają?
Odpowiedź: W mojej ocenie nie ma większego znaczenia czy pierwszeństwo mają Ci, którzy się na skrzyżowaniu znajdują, czy też Ci, którzy dopiero na nie wjeżdżają – przecież w Polsce taka sytuacja również jest możliwa. Co prawda, zdarza się chyba tylko w pytaniach testowych, ale jednak. Najważniejsze, aby kierowcy znali zasady i stosowali je tak, aby zdarzeń (kolizji) było jak najmniej. Niestety w naszym kraju najczęstsze jest wykazywanie sobie wzajemnie racji i pierwszeństwa, a nie swego rodzaju współpraca na drodze.
Pytanie: Dlaczego – w Pana opinii - Francuzi nie unormowali ściśle zasad jazdy po rondach, dlaczego nie wprowadzili kilkudziesięciu skomplikowanych artykułów w swoim kodeksie drogowym?
Odpowiedź: Prawdopodobnie z tego samego powodu dla którego nie uregulowali wielu innych kwestii, tak jak ma to miejsce w wielu krajach Europy Zachodniej. Z moich informacji wynika, że nasze PoRD jest jednym z najbardziej rozbudowanych (o ile nie najbardziej rozbudowanym), a proszę zwrócić uwagę, że wcale nie przekłada się to na poprawę bezpieczeństwa czy zmniejszenie liczby wypadków. Jestem przekonany, że istota sprawy tkwi w głowach i mentalności kierowców, a nie w precyzyjnych regulacjach. Nie znam dokładnie francuskiego Kodeksu Drogowego, ale bywając tam wielokrotnie i kierując różnymi pojazdami nie miałem najmniejszego problemu, aby poradzić sobie w nawet najbardziej zatłoczonych miejscach i wyjechać z nich bezpiecznie.
Pytanie: Czy kierowcy w Polsce potrafią jeździć rondami? Czy rozumieją oznakowanie? Czy są wystarczająco skoncentrowani? Czy może podchodzą zbyt schematycznie to tak różnych tzw. rond?
Odpowiedź: Kierowcy w Polsce, jak już wcześniej napisałem, są uczeni, że przepisy są najważniejsze i w pewnym sensie zapominają o zdrowym rozsądku i zwykłej zaradności za kierownicą. Wiemy również, że wielu kierowców jeździ według swoich utartych zasad. Niestety najważniejsza z nich brzmi: jadę szeroką drogą – mam pierwszeństwo. Wszyscy razem powinniśmy starać się to zmienić, ale na dzień dzisiejszy dużo pracy jeszcze przed nami.
Dziękuję za rozmowę.
Pytania zadała J. Michasiewicz, red. tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS
Komentuj →
Maciej Wroński, ekspert z zakresu prawa drogowego, Prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”
Święty Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (część II - O aniołach, rozdział LII § 3) rozpatrywał dylemat: „Czy wielu aniołów może być równocześnie w tym samym miejscu?”. Dało to później podstawę do dyskusji na temat liczby diabłów na łebku od szpilki. Takimi i podobnymi zagadnieniami pasjonowali się współcześni Tomaszowi z Akwinu intelektualiści. Dzisiaj mamy już świadomość, że zarówno z punktu widzenia teologicznego, jak i praktycznego rozważania te nie miały zbyt dużej wartości. I podobnie jest z trwającą od ponad dwudziestu lat dyskusją o poprawnym sposobie sygnalizowania zamiaru zmiany kierunku ruchu lub pasa ruchu na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym. Są one całkowicie jałowe, gdyż od ich wyniku (wypracowanego konsensusu) poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego z pewnością się nie zmieni.
Liczne postulaty, aby raz na zawsze uporządkować ten temat i dać jednoznaczne normy prawne przypominają, niestety, wiele innych dyskusji toczących się podczas każdorazowej nowelizacji zasad ruchu drogowego zawartych w ustawie Prawo o ruchu drogowym. I tak dla przykładu wskazać można dyskusję toczoną w 1996 r. podczas prac ówczesnej Sejmowej Komisji Infrastruktury, którą wywołał jeden z posłów domagając się uporządkowania przepisów dotyczących pojazdów zaprzęgowych, przez wprowadzenie definicji zwierzęcia wykorzystywanego w zaprzęgu. Uczestnicy obrad kłócili się, czy powinno być to zwierzę kopytne, nieparzystokopytne, czy też parzystokopytne. Wypracowane już prawie porozumienia zburzyła uwaga o zaprzęganych do sań psach, które kopyt nie mają. A później było jeszcze bardziej gorąco i ciekawie, gdyż ktoś wskazał na istniejące już wtedy w naszym kraju fermy strusi, które także mogą być potencjalnymi zwierzętami pociągowymi. Te strusie ostatecznie pogrzebały temat, sprowadzając dyskusję ad absurdum.
Inna pozbawiona sensu dyskusja medialna została wywołana w połowie lat 90. przez kilku policjantów skarżących się dziennikarzom, że przepisy nie zawierają jednoznacznej definicji zmierzchu, co pozwoliłoby precyzyjnie wyznaczyć moment, od którego mogą być nakładane sankcje za niewłączenie świateł mijania. Przypomnijmy, iż astronomiczna definicja tego pojęcia mówi o położeniu środka tarczy słonecznej pomiędzy 12 a 18 stopniem kątowym poniżej linii horyzontu. I właśnie ten przykład świetnie oddaje obecną dyskusję na temat używania świateł kierunkowskazów na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym. Dzisiejsza dyskusja, podobnie jak tamta, nie została rozpoczęta ze względu na wypadki lub kolizje wynikające z niewłaściwego prawa lub złego jego stosowania. Tak, jak w tamtym przypadku, rozpoczęły ją osoby chcące mieć „zero-jedynkową instrukcję”, aby dokonać oceny zachowania kierującego pojazdem - tym razem chodzi o kandydata na kierowcę podczas egzaminu państwowego, przejeżdżającego przez tzw. rondo.
Trzeba przy tym wskazać, że ten temat wywołuje dzisiaj emocje, które skłaniają do zastanowienia się nad stabilnością psychiczną osób wypowiadających się w komentarzach pod wypowiedziami różnych ekspertów, a tym samym poddają w wątpliwość metodykę badań psychologicznych instruktorów i egzaminatorów lub sposób ich przeprowadzania wobec konkretnych osób. Przerażający jest bowiem poziom agresji i wręcz chamstwa, jakie prezentowane jest przez autorów niektórych komentarzy. I tu budzi się obawa, czy jest sens uczestnictwa w takiej dyskusji? Dla mnie chyba jednak nie. A osoby chcące poznać właściwy pogląd na kwestie używania kierunkowskazów odsyłam do dobrze napisanego tekstu Marka Górnego „Od wielu lat istnieje kilka „szkół”. Liczy się logika” zamieszczonego w „Prawie drogowym” w dniu 15 grudnia br.
(fot. J. Michasiewicz)
Komentuj →Zbigniew Józefowski, dyrektor WORD w Gorzowie Wlkp. (552-27 fot. WORD GW)
Skąd biorą się wątpliwości dotyczące właściwego zachowania się na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym? Myślę, że nie bez przyczyny ustawa - Prawo o ruchu drogowym zadziwiająco omija w swoich artykułach problem poruszania się po tego typu skrzyżowaniach. Proszę zwrócić uwagę, że w gronie blisko stu definicji zawartych w art. 2 tejże ustawy, nie ma definicji skrzyżowania o ruchu okrężnym. Oczywiście, ktoś mógłby powiedzieć, po co definicja skoro w kolejnych artykułach nie znajdziemy nawet słowa o tym rozwiązaniu komunikacyjnym. A może po prostu taka definicja nie jest potrzebna, może wystarczy umiejętnie zastosować istniejące artykuły wyżej wymienionej ustawy.
Osią sporu jest to, czy na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym dochodzi do zmiany kierunku jazdy, czy następuje tam, jak twierdzi część osób, jazda tylko w jednym kierunku i czy w związku z tym należy sygnalizować zamiar skrętu w lewo, w prawo i zawracania. Dyskusję dotyczącą kierunkowskazów należałoby rozszerzyć o kwestię zajmowania właściwego pasa ruchu przy dojeździe do skrzyżowania.
Moim zdaniem skrzyżowanie o ruchu okrężnym jest skrzyżowaniem, na którym dochodzi do zmiany kierunku jazdy i zgodnie z art. 22 ust. 5 „kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru”. Ponadto w takim przypadku zastosowanie ma również ust. 2 tego artykułu informujący o zajmowaniu odpowiedniej pozycji na drodze (przy dojeździe do skrzyżowania) w zależności od tego w którym kierunku kierujący zamierza się udać. Problem z niechęcią do stosowania lewego kierunkowskazu wynika zapewne z tego, że częstym widokiem na naszych drogach są pojazdy, które poruszają się pasem zewnętrznym z włączonym lewym kierunkowskazem.
Zdaję sobie sprawę z tego, że jest spora część skrzyżowań o ruchu okrężnym (bardzo duża wyspa środkowa, liczba dróg dojazdowych na skrzyżowaniu przekraczająca cztery) gdzie zastosowanie ogólnie obowiązujących przepisów może być utrudnione. Nie oznacza to jednak, że w imię wyjątków nie powinniśmy stosować się do obowiązujących zapisów prawa. Myślę, że właściwa sygnalizacja manewrów zmiany kierunku jazdy na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym jak i sygnalizacja opuszczenia tego typu skrzyżowań doskonale upłynnia ruch.
Na koniec pytanie do osób, które twierdzą, że na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym nie dochodzi do zmiany kierunku jazdy: dlaczego przed sporą częścią skrzyżowań o ruchu okrężnym umieszcza się oznakowanie pionowe i poziome wskazujące dozwolone kierunki jazdy z poszczególnych pasów ruchu?
Zbigniew Józefowski
Dyrektor WORD Gorzów
Komentuj →Mariusz Sztal, egzaminator WORD Warszawa (552-25 fot. J. Michasiewicz)
Główny problem podczas dyskusji na temat właściwych zachowań kierujących na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym jest taki, że może w niej uczestniczyć nawet dziesięciu rozmówców i każdy będzie mówił o innym rodzaju „ronda” - jak zatem mają się dogadać?
W Polsce historia „rond” sięga 1959 roku, kiedy to pojawił się pierwszy raz znak drogowy dotyczący ruchu okrężnego, odpowiednik dzisiejszego znaku C-12. Współcześnie skrzyżowania te miały na celu zminimalizowanie ilości miejsc przecinania się kierunków ruchu, tzw.: ”punków kolizyjnych”, zmuszenie kierujących do poruszania się z niewielkimi prędkościami oraz dopuszczenie do płynnego ruchu optymalnej ilości pojazdów w jednym czasie, co naturalnie miało zapewnić dużą przepustowość. Idea genialna w swojej prostocie i do tego bardzo skuteczna. W wyniku rozwoju cywilizacyjnego, a tym samym zwiększania ilości pojazdów na drogach okazało się, że pierwotny kształt współczesnych ”rond” przestał być wydajny, stąd inżynierowie zaczęli prześcigać się w coraz to nowszych technicznie rozwiązaniach - raz lepszych, innym razem lepszych mniej. Wspomniana ewaluacja doprowadziła do stanu jaki mamy dziś, tj., niezliczona ilość rodzajów skrzyżowań i wszystkie oznaczone w podobny, lub wręcz taki sam sposób - przy wykorzystaniu znaku C-12. Jedne przepisy i dziesiątki różnych rozwiązań - jak zatem poradzić sobie w tym gąszczu?
Obecnie główny problem podczas dyskusji na temat właściwych zachowań kierujących na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym jest taki, że może w niej uczestniczyć nawet dziesięciu specjalistów i każdy będzie mówił o innym rodzaju „ronda” - jak zatem mają się dogadać? Co ma powiedzieć kierowca, który zbliża się do określonego obiektu inżynieryjnego i tam nagle jest zaskoczony przez myśl inżyniera, której dotychczas na swojej drodze nie spotkał?
- to jedno skrzyżowanie czy kilka?
- jadę prosto, w lewo czy może „trzecie w prawo”?
- „migać” czy „nie migać”?
- który pas zająć?
Te i inne pytania towarzyszą niemalże za każdym razem gdy pojedziemy do obcego miasta.
Niestety, tu rozczaruję, nie ma złotego środka, po zastosowaniu którego, rozwiązalibyśmy wszystkie przedstawione wyżej problemy. Niestety, najpierw budowaliśmy „ronda” - najróżniejsze w swojej konstrukcji a później „kombinujemy” jak do tego dostosować prawo…
Wzorując się na naszych sąsiadach, należało zachować się tak jak w Niemczech. Najpierw ustalono jak ma „rondo” wyglądać, jak należy się na nim zachować, jakie musi spełniać wymagania, etc., a później zaczęto wg tego budować, stąd ta jednorodność i stąd możliwość zaproponowania prawa dedykowanego takim skrzyżowaniom.
Dzisiejsza dyskusja dotycząca sygnalizowania jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej, bo ważniejsza od kierunkowskazu w tym przypadku będzie pozycja na drodze, właściwa obserwacja zachowań innych uczestników i umiejętność przewidywania zdarzeń. Sam kierunkowskaz, bywa że bardzo istotny, ale generalnie służy jedynie, albo aż do komunikowania się ze sobą. Każdy z nas, kierowców używa kierunkowskazu nawet tam gdzie przepisy o tym nie stanowią, gdyż ma poczucie pewnej odpowiedzialności oraz czuje potrzebę poinformowania innych o swoich zamiarach. Dlaczego zatem na „rondzie” miałoby być inaczej?
Może dobrze się stało, że takie wyroki Sądu się pojawiły, gdyż wszczęły dyskusję. Może należy odważyć się i dostosować prawo do potrzeb a nie potrzeby do prawa?
Mariusz Sztal
Kierownik Wydziału Szkoleń i BRD WORD Warszawa
Komentuj →
Marcin Gąciarek, egzaminator oraz instruktor nauki i techniki jazdy wszystkich kategorii. Kierownik działu szkoleń w WORD Częstochowa oraz instruktor Sobiesław Zasada Centrum w Bednarach (552-17 fot. J. Michasiewicz)
Unikałem jak ognia tematu ronda, ale nie udało się. Od pojawienia się wiadomych wyroków w wiadomych sprawach, rozgorzała dyskusja na temat zasad poruszania się po rondach. Może to i dobrze, bo zaczęliśmy dzielić te zasady na tzw. „szkoły” w zależności od poglądów, jak również od części kraju z jakiego pochodzą. Oczywiście proponuję odłożyć na bok uzasadnienie wyroku, jak również sam egzamin którego ten wyrok dotyczy.
Istotą sprawy wywołaną powyższym są zasady poruszania się po rondach. Zgodnie z obowiązującym prawem „rondo” to skrzyżowanie, skrzyżowanie to miejsce przecięcia, połączenia lub rozwidlenia dróg twardych. Na skrzyżowaniu dochodzi do zmiany kierunku jazdy, którego zamiar należy sygnalizować kierunkowskazem. Tyle w ogromnym skrócie mówią nam przepisy ustawy prawo o ruchu drogowym (PRD). W teorii wszystko się zgadza - więc skąd wątpliwości? Nie wiem!
Skrzyżowanie z wyspą centralną. Jeżeli zaczniemy od „zwykłego” skrzyżowania z wyspą centralną (np.: Częstochowa ul. Jagiellońska/ul. Równoległa, źródło: https://www.google.pl/maps/@50.7846339,19.1268106,62m/data=!3m1!1e3 ), to jakoś nikt nie ma wątpliwości jak się poruszać i co ważniejsze - jak sygnalizować, a zasady te same. Widać na zdjęciu (link) linie zatrzymania, które sugerują nam jakie znaki kierują tam pierwszeństwem przejazdu. Dlaczego więc stawiając znak ustąp pierwszeństwa A-7 oraz ruch okrężny C-12 na skrzyżowaniu z wyspą centralną, kierowcy zaprzestają sygnalizować zamiar skrętu w lewo? Czyż nie dochodzi do zmiany kierunku jazdy?
Różnica polega na tym, że jest droga z pierwszeństwem oraz droga podporządkowana, a możliwość popełnienia błędu przez kierowcę, czyli wjazdu „pod prąd” przed wyspę centralną zabezpiecza znak zakaz wjazdu B-2 ustawiony na wyspie lub znaki poziome: P-12 „linia bezwzględnego zatrzymania – stop” lub P-13 i P-14 tj. „linie warunkowego zatrzymania złożone z trójkątów lub prostokątów”, które jednoznacznie informują, że ruch przed wyspą przebiega w przeciwnym kierunku.
Opuszczanie ronda. Inna kwestią jest sygnalizowanie zamiaru opuszczenia ronda, czyli włączenie prawego kierunkowskazu. Bardzo często słychać głosy, że włączenie prawego kierunkowskazu na rondzie jest obowiązkowe - czy jednak zawsze? I tu wydaje mi się, że jest duża rola zdrowego rozsądku u kierowcy, gdyż nie na wszystkich rondach ten kierunkowskaz będzie konieczny (np. rondo Solidarności w Poznaniu, czy plac Zawiszy w Warszawie - fot. 1, fot 2) posiadają pasy wyprowadzające. Ale są małe ronda, na których ten sygnał będzie wskazany, gdyż inny kierujący czeka na możliwość wjazdu na skrzyżowanie obserwując pojazd znajdujący się w ruchu okrężnym.
Kolejnym bardzo ważnym i niebezpiecznym manewrem na rondzie jest wyjazd z tego skrzyżowania. Mam na myśli wyjazd z wewnętrznego pasa na lewy za rondem, gdzie nie ma wyznaczonych pasów do opuszczenia skrzyżowania (fot. 3), jak na zdjęciach 1 i 2. Może się przecież okazać, że pojazd oznaczony literką A będzie jechał po obwodzie ronda do następnego wyjazdu. Przypomina mi to trochę chęć skrętu w prawo z lewego pasa, czyż nie?
A rozwiązanie jest bardzo proste, niestety nie leży ono w gestii kierowcy, lecz zarządzających ruchem drogowym. Nazywa się rondem turbinowym. O co chodzi na takim skrzyżowaniu, ano o to, że z prawego pasa można pojechać tylko w prawo i na prawy pas jezdni za rondem. Więc każdy, kto chce opuścić rondo z lewego pasa jest zabezpieczony z prawej ciągłą linią, która uniemożliwi kierowcy z prawego pasa jazdę dalej do następnego wyjazdu. Nie jest konieczna przebudowa ronda, lecz umiejętne i rozsądne umieszczenie na powierzchni skrzyżowania oznakowania poziomego. Na zdjęciu poniżej (fot. 4) lub przykład ronda w Tarnowie (źródło: https://www.google.pl/maps/place/Tarn%C3%B3w/@50.0347492,21.0122447,126m/data=!3m1!1e3!4m5!3m4!1s0x473d834352c3ffc7:0xcf1a70dff872f61e!8m2!3d50.0121518!4d20.9859467 )
Na koniec kilka słów podsumowania. Trudno jest określić jednolite zasady poruszania się po rondach, gdyż są to skrzyżowania bardzo różne. Ale zasada zdrowego rozsądku u kierującego powinna przyświecać każdemu zmotoryzowanemu, i nie tylko. Włączanie kierunkowskazu powinno usprawniać ruch, dawać sygnał innym o naszych zamiarach i jeżeli jest taka konieczność - włączmy go nawet wtedy, kiedy prawo od nas tego nie wymaga. Starajmy się unikać sformułowań typu „zawsze”, „tylko” itp. Obserwując jednocześnie ruch drogowy coraz częściej dochodzę do wniosku, że chyba tylko sztywne nakazy są w stanie ograniczyć ułańską fantazję niektórych naszych kierowców.
Komentuj →Grzegorz Matuszewski, egzaminator WORD we Włocławku (552-14 fot. J. Michasiewicz)
Odnosząc się do całej dyskusji dot. przejazdu przez skrzyżowanie gdzie ruch odbywa się wokół wyspy, spowodowanej decyzją unieważnienia egzaminu państwowego na prawo jazdy, myślę, że do problemu trzeba podejść nie tylko prawnie lecz bardziej praktycznie. Zadając sobie pytanie - jak mam przejechać przez takie skrzyżowania? - odpowiadam - bezpiecznie - jak egzaminować? - odpowiadam bezpiecznie i rozsądnie.
Rozwijając zagadnienie przejazdu przez „rondo” (choć to nazwa nie wynikająca wprost z definicji skrzyżowania) przeanalizowałbym stopień ryzyka, które towarzyszy praktycznie każdej nowej sytuacji na drodze i podjąłbym działania gwarantujące bezpieczeństwo.
Gwarantem tego bezpieczeństwa będą kwestie związane z zasadami właściwej obserwacji, przestrzegania pierwszeństwa, pozycji początkowej przed wjazdem na skrzyżowanie, sygnalizowaniem manewru oraz jego opuszczeniem.
O ile zasady przestrzegania pierwszeństwa na takich skrzyżowaniach są prawnie precyzyjnie określone i nie budzą większych wątpliwości (C12+A7), to pozycja przed wjazdem oraz sposób sygnalizowania manewrów, dla niektórych kierowców jest wątpliwa.
Wjazd na każde skrzyżowanie łączy się z zamiarem wykonania konkretnego manewru. Zatem na „rondzie” można jechać prosto (chociaż realnie trzeba kręcić kierownicą), skręcić w lewo lub w prawo, bądź zawrócić. Oprócz jazdy na wprost każdy z wymienionych manewrów związany jest ze zmianą kierunku jazdy, a czasami łączy się także ze zmianą pasa ruchu. Żeby to zrozumieć w pełni, na czynniki pierwsze należy rozdrobnić definicję drogi, jezdni, pasa ruchu, skrzyżowania i wytłumaczyć co jest zmianą kierunku jazdy (formalną i realną). W związku z tym, w wymienionych sytuacjach mamy obowiązek prawny stosować przepisy wynikające z art. 22 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Łatwo jest wtedy, gdy pasy ruchu są wyznaczone i dodatkowo wskazane są kierunki jazdy z danego pasa ruchu. Często jednak tak nie jest.
Rozpatrywane skrzyżowanie różni się budową od tradycyjnego i próba interpretowania w inny sposób zasad poruszania się po takim skrzyżowaniu jest własną opinią określonych środowisk. Są co prawda wyjątki różnicujące „rondo”, ale jest ich bardzo mało, np. wyprzedzanie nie jest zabronione, a w sytuacji ronda o ruchu kierowanym, skręcający pojazd szynowy, mający zielony sygnał, ma pierwszeństwo przed pojazdem jadącym z przeciwka na wprost.
Wiemy też dobrze, że poruszając się po drogach nie wszystko uda się rozstrzygnąć prawnie. Chociażby kłopot stanowi kolejność przejazdu na typowym czterowlotowym skrzyżowaniu „równorzędnym” na którym w tym samym czasie pojawią się cztery pojazdy (po jednym na każdym z wlotów).
W związku z tym w sytuacjach problemowych powinnyśmy stosować niepisane zasady wynikające z własnego doświadczenia, składające się na defensywny (proaktywny) styl jazdy, którego źródłem postępowania jest taktyka i technika jazdy oraz prawo.
Tak samo należy postępować na „rondzie”. Prawo nie zwalnia nas z sygnalizowania manewru zmiany kierunku jazdy (pozycja początkowa - przed wjazdem), ale budowa dzisiejszych skrzyżowań tego typu, ich bardzo duża powierzchnia, a także ilość zjazdów ze skrzyżowania, pozwala na zaniechanie sygnalizowania (zarówno przed wjazdem jak i zjazdem), gdyż może to doprowadzać do dezorientacji innych uczestników ruchu.
W naszym kraju paradoks mamy taki, że różne środowiska odpowiedzialne za BRD mają różne zdania na ten temat, prowadząc miedzy sobą dyskusje, które od dłuższego czasu nic nowego nie wnoszą. Przy okazji jakiegoś wydarzenia temat wraca i jest spłycany wyłącznie do analizy prawnej. Kończy się to tym samym, że inaczej na takich skrzyżowaniach jeździmy w centralnej, a inaczej w południowej części kraju. Ma to bardzo zły wydźwięk społeczny, gdyż takie samo zachowanie osób zdających egzamin w różnych miastach, może zostać inaczej ocenione, a każdy z egzaminatorów będzie miał wewnętrzne przekonanie że właściwie postąpił.
Egzaminy na prawo jazdy można unieważnić, szczególnie wtedy, gdy prawo jest nieprecyzyjne. Sąd (cytat z uzasadnienia wyroku) nie kwestionuje interpretacji norm prawnych zawartych w różnych publikacjach, stwierdza jedynie tyle, że nie może być ona podstawą oceny prawidłowości zadania wykonywanego przez osobę egzaminowaną. To oznacza jedno, prawo należy dostosować do realnych sytuacji na drodze.
Może w końcu przyszedł czas, by sytuacja zasad poruszania się po „rondach” nie dzieliła lecz przeobraziła się w merytoryczną dyskusję, która stanie się podstawą do wypracowania zmian w przepisach Ustawy prawo o ruchu drogowym, a które moim zdaniem są niezbędne. Może warto prześledzić prawo w innych krajach UE i spróbować je ujednolicić.
Grzegorz Matuszewski
Komentuj →Marek Górny, szkoleniowiec, autor publikacji z zakresu ruchu drogowego (552-1 fot. J. Michasiewicz)
Trwającą właśnie gwałtowną falą medialnej dyskusji poczułem się wywołany do wypowiedzi pomimo, że temat sygnalizowania na rondzie od wielu lat jest dyskutowany i wywołuje u mnie negatywne odruchy.
Wiemy, że nie ma przepisów regulujących to zagadnie w sposób precyzyjny jak by to chcieli niektórzy z nas. Problem jest w tym, że doświadczony egzaminator mając taki dylemat winien odstąpić od wydawania jednoznacznie negatywnej oceny w takich sytuacjach. Przez 12 lat egzaminowania, nigdy sygnalizowanie na rondzie nie było dla mnie podstawą do wydania oceny negatywnej. Zwracałem czasami uwagę na uchybienia i oczekiwałem uzasadnienia ze strony osoby zdającej. Jeżeli była logiczna, nie starłem się na siłę udowadniać swojej racji, gdy było brak logiki w tłumaczeniu starałem się przedstawić swój pogląd ten temat.
Od wielu lat istnieje kilka „szkół” w tym temacie, odbyło się wiele konferencji i spotkań i słyszałem czasem z ust uznanych fachowców takie teorie, że włosy na głowie stawały. Dlatego przyjąłem zasadę, która kiedyś została wyrażona w zeszytach „Paragrafu na Drodze” wydawanego przez krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych przez p. Wojciecha Kotowskiego, że jeżeli coś nie jest skodyfikowane, a nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego nie należy tego zwalczać. Rozdrabnianie włosa na czworo i walka do krwi, aby wyszło na moje nie prowadzi do żadnego rozwiązania. Choćby zapadło jeszcze wiele wyroków to w Polsce nie obowiązuje prawo precedensu, można się na nie powoływać, ale i tak Sąd ma swobodę oceny dowodów. W dyskusji Koledzy wykazali się fantastyczną wiedzą przed, którą mogę jedynie pochylić czoła, lecz na każdy argument są kontrargumenty zależne od przekonania o swojej racji. I cokolwiek w tym zakresie zechce zrobić ustawodawca, to nie usatysfakcjonuje wszystkich.
Zachowajmy trochę zdrowego rozsądku, szkólmy i egzaminujmy ludzi umiejących zachować się w ruchu drogowym w sposób poprawny i logiczny. Na konferencji CIECIA Georg Barth w 2004 roku powiedział słowa „Jedź tak, abyś sobie i innym nie uczynił krzywdy” i to jest kwintesencja bezpieczeństwa ruchu drogowego i cel naszego działania.
Pozdrawiam, Marek Górny
Komentuj →Mariusz Sztal, egzaminator, gościem programu Mateusza Rzemka #RZECZoPRAWIE
Mariusz Sztal egzaminator, kierownik Wydziału Szkoleń i Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w WORD w Warszawie był gościem programu Mateusza Rzemka #RZECZoPRAWIE. Rozmawiano o używaniu kierunkowskazów na skrzyżowaniu w ruchu okrężnym jakim jest rondo, o coraz nowszych drogowych rozwiązaniach inżynieryjnych, o tak różnych rodzajach rond, o bezpieczeństwie ruchu drogowego, o zmianach lub braku zmian w obowiązującej od 17. lat ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Podkreślił, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach odniósł się do konkretnej sprawy, w konkretnej sytuacji. Nie uważam, żeby coś wielkiego w polskim prawie się zdarzyło. WSA zajął stanowisko merytoryczne, ale bez zasięgnięcia opinii u ekspertów, stanowisko Komendanta Głównego Policji uznał za jego prywatną opinię, czy zniwelował stanowisko autorów podręczników - ubolewam nad tym mówił Sztal. Polskie prawo tylko w jednym miejscu, w jednym artykule mówi o tym jak należy sygnalizować swój zamiar. To przepis art. 22 ust. 5 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, który stanowi: „Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru”. To nic innego jak sposób komunikowania się uczestników ruchu drogowego. I przez jego pryzmat trzeba patrzeć. Ważne, aby inni uczestnicy ruchu drogowego odczytywali właściwie zamiar poruszających się na rondzie, wówczas wszyscy będziemy na drodze bezpieczniejsi, a przecież główne o to chodzi - mówił Mariusz Sztal. Jak powinniśmy zachowywać się na rondzie pytał Mateusz Rzemek. Uważam, że powinien Pan sygnalizować, jak sygnalizacja będzie włączona, Pan i inni uczestnicy będziecie bezpieczniejsi - odpowiedział egzaminator. Jednak czy jest jednoznaczna odpowiedź? Posłuchajmy: http://www.rp.pl/RZECZoPRAWIE/161219515-Mariusz-Sztal---Kierunkowskaz-na-rondzie.html#ap-1
(jm)
Komentuj →Wojciech Pasieczny, biegły sądowy, ekspert w zakresie przepisów ruchu drogowego, b. policjant
Czy przed wjazdem na rondo z zamiarem wykonania skrętu w lewo, włączamy lewy kierunkowskaz? O stanowisko w gorącej sprawie, która roznieciła burzę komentarzy - także wśród fachowców – redakcja gazety internetowej L-INSTRUKTOR poprosiła Wojciecha Pasiecznego.
Przepis mówi, że włączamy kierunkowskaz żeby zasygnalizować zmianę kierunku jazdy, lub pasa ruchu. Ja twierdzę, że jazda w lewo na rondzie, jest zmianą kierunku. Mówię o przeciętnym rondzie. Tak mówią przepisy, ale jest jeszcze coś takiego jak technika jazdy. Uważam, że prawidłowa technika jazdy polega na tym, że informujemy innych uczestników ruchu, o swoich zamiarach. Sądzę, że włączenie lewego kierunkowskazu przed wjazdem na rondo, uczytelnia zamiary kierującego. Te zamiary stają się wtedy jasne i zrozumiałe dla pozostałych kierujących. Dlatego moim zdaniem nie jest błędem w takiej sytuacji włączenie lewego kierunkowskazu. Prawy zaś włączamy zawsze, by zasygnalizować, a przy tym poinformować innych o chęci zjechania z ronda.
Jeśli weźmiemy pod uwagę duże ronda, które są tak naprawdę placami, to jazda na wprost nie wymaga tam stosowania prawego kierunkowskazu podczas zjeżdżania. My tam de facto jedziemy prosto. Przed wjazdem na rondo, chcąc pojechać w lewo, włączamy lewy kierunkowskaz. Chcąc jechać prosto, nie włączamy żadnego, tylko prawy przed zjazdem, a chcąc pojechać w prawo, włączamy tylko prawy. Można to na przeciętnym rondzie uznać za dobrą, uniwersalną regułę. W myśl przyjaznej, przejrzystej techniki jazdy.
Wyrok WSA w Gliwicach zapadł w konkretnej sprawie. Nie wiemy jak wyglądało tamto rondo, nie znamy okoliczności. Nie znamy szczegółów tej sprawy, ponadto w Polsce prawo nie opiera się na precedensach. To, że w Gliwicach zapadł taki wyrok nie znaczy, że w identycznej czy podobnej sprawie, gdzie indziej w kraju zapadnie taki sam.
Jako były egzaminator, nie oblałbym całego egzaminu za coś takiego. Dlaczego? Dlatego, że przepis jest niejasny. Różni fachowcy różnie to interpretują. Mało tego, sytuacja może się zmienić w zależności od budowy ronda. Ja dałbym szansę temu młodemu człowiekowi, podwójnie zestresowanemu. On ma tylko jedną sekundę na podjęcie decyzji, a poza tym, być może, nauczył się inaczej, bo tak instruktor z nim pracował? Obaj nie są winni, to przepisy są tak skonstruowane, że dają pole do dyskusji, której w ogóle nie powinno być.
(fot. J. Michasiewicz)
Komentuj →
Bożenna Chlabicz, Prezes Zarządu Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym
Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: Co ma największy wpływ na bezpieczeństwo na drogach?
Bożenna Chlabicz, prezes Zarządu Fundacji ZAPOBIEGANIE WYPADKOM DROGOWYM: To oczywiste – edukacja. Nikt nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Wystarczy zajrzeć do oficjalnych dokumentów, programów, kolejnych “gambitów” itp., nie mówiąc już o deklaracjach. Wszyscy mamy pełne usta edukacji. Tyle, że...
Redakcja: ...nic się specjalnego w tej kwestii nie dzieje?
Bożenna Chlabicz: I tak, i nie. Nie dzieje się nic, albo niewiele, na poziomie systemowym, ogólnym, a o to w tym przecież chodzi, żeby wszyscy jednocześnie i w podobnym stopniu byli przygotowani do udziału w ruchu drogowym. Żeby znali i szanowali prawo, zasady współżycia społecznego w ruchu drogowym, żeby już na etapie przedszkola rozumieli, dlaczego warto nosić kamizelkę czy jakiś element odblaskowy i czym grozi np. przechodzenie przez jezdnię przy czerwonym świetle.
Redakcja: Są jednak liczne akcje, kampanie...
Bożenna Chlabicz: I całe szczęście, bo dzięki nim wiele się zmieniło na lepsze. Nie o tym jednak mówimy. Akcje, kampanie, działalność entuzjastów, to powinna być “wisienka na torcie”. Nas – sądzę, że nie tylko naszą Fundację – po latach realizacji różnych inicjatyw, starań, udziału w spotkaniach i konferencjach - interesuje sensowne, mądre, kompleksowe i planowe rozwiązanie kwestii bezpieczeństwa obywateli na drogach. Poziom świadomości społecznej, setki analiz i debat oraz wciąż ogromne zagrożenie i liczba ofiar to wystarczająca podstawa, by potraktować tę sprawę poważnie. Zamiast epatować zatrważającymi statystykami i szukać półśrodków, czas na systemowe rozstrzygnięcia.
Redakcja: To znaczy?
Bożenna Chlabicz: Należy pilnie ustawowo określić, co konkretnie powinniśmy robić, kto za to odpowiada i kto płaci. Na przykład skorzystać z niepowtarzalnej okazji, jaką są wprowadzane właśnie zmiany w polskich szkołach i sformułować system edukacji komunikacyjnej. Wyobrażam sobie, że konkretne zadania na wszystkich etapach nauczania przedszkolnego, szkolnego, w tym licealnego, konkretne zadania, zostaną zapisane w podstawie programowej i programach nauczania. Że powstanie nowoczesny i zgodny ze współczesnymi potrzebami program szkolenia na prawo jazdy oraz pomysł na sposób edukacji permanentnej osób dorosłych w zakresie przepisów i bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Redakcja: Takie postulaty nie tylko Państwa Fundacja zgłasza od lat. Tymczasem...
Bożenna Chlabicz: ...jest gorzej niż przypuszczaliśmy. Właśnie Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało projekt podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkół podstawowych i... ręce nam opadły. Nie tylko nie znajdujemy w nim elementów systemu edukacji komunikacyjnej, ale powinniśmy raczej prawie zupełnie zapomnieć o wychowaniu komunikacyjnym. Dopóki jest to projekt, pozostaje odrobina nadziei, dlatego wystosowaliśmy do Pani Minister Anny Zalewskiej apel z sugestią umieszczenia w podstawie programowej pewnych zadań i tematów jako obowiązkowych do realizacji, ze wskazaniem kompetencji nauczycieli oraz zakresu tematycznego zajęć.
Redakcja: Co konkretnie Państwo proponują?
Bożenna Chlabicz: Mamy świadomość, że najpierw należałoby opracować kompleksowy system, obejmujący wszystkie grupy wiekowe społeczeństwa, usankcjonować go ustawowo, a potem umieścić w aktach wykonawczych. Skoro o takim logicznym działaniu nie ma co marzyć, zaproponowaliśmy Pani Minister konkretne działania możliwe na poziomie szkolnym. Zacytuję ten fragment naszego wystąpienia:
-“obowiązkowe lekcje poświęcone zasadom ruchu drogowego, ruchu pieszego itp. w klasach I-III (w określonej z góry liczbie, z dobrze przygotowanym programem i koncepcją przeszkolenia nauczycieli w tym zakresie)
-wprowadzenie obowiązku uzyskania przez wszystkich uczniów szkoły podstawowej karty rowerowej (oznaczałoby to wprowadzenie obowiązku przeprowadzenia w ramach normalnych, szkolnych zajęć lekcyjnych stosownego szkolenia dzieci np. w klasie IV lub V w zakresie teorii i praktyki, systemu sprawdzania wiedzy, sposobu przygotowania nauczycieli do prowadzenia tych lekcji, stworzenia zaplecza dydaktycznego w postaci pomocy naukowych, w tym także zakup rowerów i mobilnego miasteczka ruchu drogowego, wskazanie źródeł finansowania itp.)
-określenie tematyki obowiązkowych zajęć lekcyjnych w klasach V-VIII i na poziomie licealnym, poświęconych bezpieczeństwu ruchu drogowego (to zadanie dla metodyków, którzy wskażą sposób wychowania przyszłych kierowców tak, żeby po kilku latach, gdy uzyskają prawo jazdy, mądrze i odpowiedzialnie poruszali się po drogach, a nie ginęli na nich lub stawali się zabójcami); zajęcia te mogłyby być prowadzone obowiązkowo, np. raz w miesiącu, podczas lekcji wychowawczych.”
Redakcja: Jest na to szansa?
Bożenna Chlabicz: Nie mam pojęcia. Wiem natomiast, że brak w projektowanej podstawie programowej obowiązkowych, regularnych lekcji wychowania komunikacyjnego to porażka nie tylko tysięcy ludzi, którzy na co dzień, w wolnym czasie, zajmują się edukacją w tym zakresie, ale przede wszystkim decydentów. Prawdę mówiąc wstydzę się, kiedy po raz kolejny muszę przytaczać statystyki wypadków, analizować przyczyny, mówić o ludzkich tragediach. Wszyscy powinniśmy się wstydzić. Bo mając takie argumenty, taką wiedzę, już wiele lat temu rząd, posłowie i wszyscy decydenci powinni zrobić choćby to minimum, o które walczymy. Bo konkursy, eventy i konferencje niczego nie rozwiązują. Dowód znajdujemy w tegorocznych statystykach policyjnych – i wypadków, i ofiar jest znowu więcej niż przed rokiem.
Niestety. Dziękuję za rozmowę. A nasza redakcja przyłącza się do apelu do Pani Minister.
Rozmawiała Jolanta Michasiewicz, redaktor naczelna tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS
Komentuj →
Zbigniew Józefowski, dyrektor WORD w Gorzowie Wlkp. (od stycznia 1998 roku)
Pytanie redakcji tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: Dzień dobry, skierowaliście Państwo pismo do Andrzeja Adamczyka ministra infrastruktury i budownictwa dotyczące uchwały Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego, wskazującej Balinek jako dodatkowe miasto, w którym mogą być przeprowadzane egzaminy państwowe na prawo jazdy. I tu nasze podstawowe pytanie - czy Barlinek posiada właściwą infrastrukturę pozwalającą na przeprowadzanie egzaminów państwowych na prawo jazdy? Zgodną z obowiązującymi w tym zakresie regulacjami? Pytam oczywiście zarówno o właściwe - zgodne z obowiązującym prawem, ale tez bezpieczne warunki.
Odpowiedź Zbigniewa Józefowskiego, dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp.:Przy obecnej infrastrukturze drogowej Barlinka absolutnie niemożliwe będą do wykonania następujące zadania zawarte w tabeli nr 7 załącznika nr 2 do rozporządzenia w sprawie egzaminowania*:
-pozycja 3 - jazda drogamidwukierunkowymi dwujezdniowymi o różnej liczbie wyznaczonych i niewyznaczonych pasów ruchu, posiadającymi odcinki proste i łuki, wzniesienia i spadki, obniżone i podwyższone dopuszczalne prędkości - z powodu braku takich dróg;
-pozycja 4 - jazda drogami jednokierunkowymi o różnej liczbie wyznaczonych i niewyznaczonych pasów ruchu - z powodu braku takich dróg;
-pozycja 7 - przejazd przez skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną - brak takiego skrzyżowania;
W pełnym zakresie nie będzie możliwa realizacja zadań z pozycji 8 - przejazd przez skrzyżowania, na których ruch odbywa się wokół wyspy - w Barlinku funkcjonują jedynie skrzyżowania kompaktowe z jednym pasem ruchu, na których nie można zrealizować programu szkolenia i egzaminowania w następujących punktach: wykonanie zmiany pasa ruchu; zmiana kierunku jazdy w lewo i zawracanie na skrzyżowaniu z dwoma i więcej pasami ruchu oraz przejazd przez skrzyżowanie o ruchu okrężnym z sygnalizacją świetlną.
Odstąpienie od realizacji tych zadań stanowi jawne łamanie obowiązujących aktów normatywnych*.
W ustawie zawarto zapis o konieczności “zapewnienia właściwych i bezpiecznych warunków przeprowadzania egzaminu państwowego gwarantujących obiektywne i pełne sprawdzenie wiedzy i umiejętności osób przystępujących do tego egzaminu”. W kontekście powyższego zapisu uprzejmie proszę porównać - o ile takie porównanie jest możliwe - egzamin państwowy, przeprowadzony przez zachodniopomorski ośrodek ruchu drogowego na terenie Szczecina i na terenie Barlinka.
Pytanie redakcji tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: Jakie - wobec Pana wiedzy - przesłanki kierowały radnymi Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego, aby proponować na filię właśnie 14. tysięczny Barlinek? Czy to jakieś lokalne aspiracje? Jak wobec tej i ewentualnych podobnych praktyk ma się zagadnienie kryteriów egzaminacyjnych, które bezpośrednio przekładają się na bezpieczeństwo na naszych drogach? Czy w ogóle możliwe jest pominięcie zadań określonych w rozporządzeniu o egzaminowaniu?
Odpowiedź Zbigniewa Józefowskiego, dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp.: Zamieszczona na łamach miesięcznika “Szkoła Jazdy” wypowiedź Radnego (PO) Sejmiku Zachodniopomorskiego nie pozostawia żadnych złudzeń - jest to walka o wpływy. Dorabianie ideologii jest tutaj zupełnie zbędne.
Dla mnie inicjatywa ta - poza partykularnym interesem twórców tego pomysłu - nie ma racjonalnego uzasadnienia. Doskonale znam realia egzaminowania funkcjonujące przed 1998 rokiem - przed powstaniem WORD-ów. Zapewniam Państwa, że nie była to ani uczciwa, ani bezpieczna praktyka. Jestem czynnym uczestnikiem zmian jakie dokonywały się w branży szkoleniowej i egzaminacyjnej na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat. Z niepokojem obserwuję jak zmiany w systemie szkolenia i egzaminowania, dążące do wypracowania jednolitych, uczciwych zasad egzaminowania, standaryzujące zadania egzaminacyjne - ustalając minimum wiedzy i umiejętności przyszłego kierowcy - bezpośrednio wpływające na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na drogach, wypierane są przez nieprzemyślane działania osób, które ponad bezpieczeństwo stawiają lokalne interesy.
W tabeli nr 7* wskazane są zadania egzaminacyjne, które mogą zostać pominięte w zależności od dostępności odpowiedniej infrastruktury drogowej i występujących ograniczeń w ruchu. Pozostałe zadania należy wykonać obligatoryjnie, a ich pominięcie w trakcie egzaminu stanowi łamanie obowiązującego prawa i obarczone jest bolesnymi - zarówno dla egzaminatora jak i dla całego ośrodka – konsekwencjami od zawieszenia przeprowadzania egzaminów w ośrodku, po skreślenie egzaminatora z ewidencji egzaminatorów.
Zapewniam, że przy takim łamaniu prawa, gotów będę interweniować w Sądzie Administracyjnym, jeśli ośrodek wbrew prawu zostanie uruchomiony.
Pytanie redakcji tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: Cytat: “W związku z obserwowanym niżem demograficznym, wiele ośrodków egzaminacyjnych, w sposób niekiedy niezgodny z prawem, usiłuje poszukiwać nowych źródeł dochodów”. Proszę o szersze uzasadnienie tej oceny.
Odpowiedź Zbigniewa Józefowskiego, dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp.: Ostatnie lata obfitowały w liczne zmiany legislacyjne dotyczące przepisów ruchu drogowego, procesów szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców. WORD-y podejmując działania przystosowawcze (np. budowa ośrodków doskonalenia techniki jazdy - ODTJ), zmierzając do jak najlepszejrealizacji nałożonych zadań, systematycznie inwestują w infrastrukturę egzaminacyjną. Samo utrzymanie floty samochodowej - niezbędne ubezpieczenia, sprawność techniczna, bieżąca obsługa - to znaczne koszty.
Każdy z funkcjonujących na terenie kraju ośrodków doświadczył skutków niżu demograficznego. Według statystyk tendencja spadkowa utrzymywała się będzie do roku 2021. W tej sytuacji “rodzą” się pomysły na maksymalizację wpływów. Dla Szczecińskiego WORD-u pomysłem takim jest przejęcie - części kandydatów na kierowców z województwa lubuskiego - podkreślam, że z naruszeniem prawa!
Pytanie redakcji tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: W przywołanym liście prosicie Państwo Ministra o interwencję w związku z - jak to oceniliście - niepokojącym zjawiskiem, w wielu wypadkach- niezgodnego z obowiązującym prawem - mnożenia się ośrodków egzaminacyjnych w kraju. Jakie inne lokalizacje może Pan wskazać? Czy to już można nazwać zjawiskiem? I co może tutaj Minister? Jakie działania mógłby podjąć?
Odpowiedź Zbigniewa Józefowskiego, dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp.: Nie będę wskazywał konkretnych lokalizacji na terenie kraju, ale przykład graniczącego z województwem lubuskim Barlinka doskonale obrazuje problem o którym mówię. Pod pretekstem zwiększenia dostępności do egzaminów państwowych na granicy województwa, w mieście nie spełniającym wymagań egzaminacyjnych Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Szczecinie tworzy filię ośrodka. Naiwnością jest wiara, że lokalizacja ta podyktowana jest względami merytorycznymi i potrzebą mieszkańców województwa zachodniopomorskiego. Wbrew dochodzącym do mnie plotkom, nie dopuszczam myśli, że radny sejmiku zachodniopomorskiego, zamieszkały na terenie Barlinka, zatrudniony w szczecińskim WORD-dzie mógłby mieć prywatny interes w powstaniu tej filii, jestem jednak pewny, że powołanie ośrodka w Barlinku zmierza do maksymalizacji zysków ekonomicznych poprzez pozyskanie kandydatów na kierowców z sąsiedniego województwa. Przepis umożliwiający powoływanie filii wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego stosowany racjonalnie, w korelacji z art. 66 ustawy* oraz z wydanymi na jego podstawie przepisami wykonawczymi, może doskonale służyć społeczeństwu jak i realizacji statutowych zadań Ośrodków. Nie możemy jednak dopuścić do sytuacji w której jakiekolwiek argumenty górować będą ponad przepisami prawa i względami bezpieczeństwa. Deklaracja przekazania środków finansowych, pozyskanych z działalności powstającego w Barlinku ośrodka o zaniżonych kryteriach egzaminowania, na cele związane z poprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego jest kuriozalna.
Niezasadne mnożenie się ośrodków egzaminacyjnych oczywiście można już nazwać zjawiskiem, nie tylko lokalnym, ale rozprzestrzeniającym się w skali całego kraju. Najbardziej niepokojący jest fakt, że motorem napędzającym i zachęcającym do tworzenia nowych ośrodków nie są względy bezpieczeństwa w ruchu drogowym, ale czysty partykularyzm. Precedens - jak podają inicjatorzy barlineckiego ośrodka - funkcjonowania ośrodka egzaminowania w niespełna 8-tysięcznym Zwoleniu, stanowi zachętę do podejmowania kolejnych tego typu inicjatyw.
Aby zapobiegać niezasadnemu, szkodniczemu mnożeniu się tego typu ośrodków uważam, że uchwała podejmowana przez sejmik województwa powinna być poprzedzona dogłębną analizą możliwości infrastrukturalnych wskazanego miasta. Być może centralizacja decyzji odnośnie powstawania nowych ośrodków egzaminowania, ewentualnie merytoryczna akceptacja warunków infrastrukturalnych przez właściwego ministra, byłaby w stanie zapobiec tego typu praktykom.
Pytanie redakcji tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: A inni ministrowie? Decyzja o nowej lokalizacji powstaje przecież po zasięgnięciu opinii innych resortów?
Odpowiedź Zbigniewa Józefowskiego, dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp.: Niestety nie ma takiego wymogu. Sprawa powołania filii ośrodka załatwiana jest lokalnie. Zgodnie z art. 51 ust. 4 a ustawy z dnia 5 stycznia 2011 roku o kierujących pojazdami*sejmik województwa na wniosek marszałka województwa wskazuje dodatkowe miasto w którym mogą być przeprowadzane egzaminy państwowe (ale na pewno winien to zrobić zgodnie z obowiązującymi aktami prawa).
Pytanie redakcji tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: Przy ministrze pracuje specjalna komisja doradców przygotowująca dokument wskazujący na ewentualne niezbędne zmiany ustawy o kierujących pojazdami. Jakie ewentualne zmiany zasugerowałby Pan członkom komisji?
Odpowiedź Zbigniewa Józefowskiego, dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp.: Komisji doradców zasugerowałbym konsekwencję w działaniach zmierzających do:
·utrzymania przyjętych standardów egzaminowania, sprzyjających przygotowaniu młodych kierowców do uczestnictwa w bardzo obłożonym i ewoluującym w kierunku nowoczesnych rozwiązań ruchu drogowym;
·podnoszenia poziomu bezpieczeństwa w ruchu drogowym – szczególnie w kontekście zatrważających, ciągle rosnących statystyk dotyczących wypadkowości;
·eliminowania zjawisk korupcyjnych - utworzone ośrodki miały przeciwdziałać ośrodkom małym (gdzie docierał tylko jeden egzaminator) w których dochodziło do często odnotowywanych zjawisk korupcjogennych.
Jeśli w kraju dopuszczalne jest takie bezprawie, że można uruchamiać ośrodki egzaminacyjne, których funkcjonowanie jest sprzeczne z obowiązującymi aktami normatywnymi i których głównym motywem jest odbieranie kandydatów na kierowców z sąsiedniego województwa, to: ażeby zapobiec temu zjawisku mam zostać zmuszony do otwarcia podobnego ośrodka w miasteczku obok, również nieodpowiadającego jakimkolwiek normom prawnym i brd? Czy jest to rozsądne, logiczne i sprzyja tak hucznie w kraju głoszonym ideom brd?
Podsumowanie: Omawiane praktyki marginalizują instrukcję egzaminowania, która stanowiła dotychczas prawną podstawę sprawdzania wiedzy i umiejętności kandydatów na kierowców. Ironizując, nadgorliwi mogą stosować się do instrukcji w całości, kreatywni – zupełnie bezkarnie - wybiórczo. Przy takim podejściu do tematu nie pozostaje nic innego, jak uruchomienie konkurencyjnego ośrodka egzaminowania na terenie województwa lubuskiego, najlepiej na położonej w pobliżu Barlinka wsi.
Na wiejskiej sali można zorganizować salę komputerową, na parkingu obok - plac manewrowy. A co z zadaniami w ruchu drogowym? Bez obaw, na pewno jakieś zadanie da się zrealizować. Trudno jest szacować jaki procent kandydatów na kierowców uda się pozyskać z terenu całego kraju, ale z całą pewnością praktyka ta znacząco zwiększy wpływy finansowe – bo ośrodek będzie konkurencyjny.
Na koniec szczytna deklaracja – środki finansowe pozyskane z egzaminów przeprowadzonych w “wiejskim ośrodku” przeznaczone zostaną na cele związane z poprawą – pogarszającego się - bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Dziękujemy za rozmowę.
Pytała Jolanta Michasiewicz, red. naczelna Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS
*Ustawa - Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 roku o kierujących pojazdami (Dz. U. 2016, poz. 627 z późn. zm.) oraz rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24 lutego 2016 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosownych w tych sprawach(Dz. U. 2016, poz. 232 z późn. zm.).
Komentuj →(552-38 fot. J. Michasiewicz)
Żandarmeria Wojskowa otrzymała policyjne uprawnienia. W Monitorze Polskim opublikowane zostało Zarządzenie nr 180 Prezesa Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2016 r. w sprawie użycia żołnierzy Żandarmerii Wojskowej do udzielenia pomocy Policji (2016.1231). Wydane zostało na podstawie art. 18a ust. 1 ustawy o Policji. Premier zarządziła, iż w związku ze wzrostem zagrożenia o charakterze terrorystycznym na terenie Europy oraz zamachami, jakie miały miejsce w ostatnich dniach w Turcji i Niemczech, żołnierze Żandarmerii Wojskowej udzielą w dniach 21 grudnia 2016 r. do 15 stycznia 2017 r. pomocy Policji, w zakresie ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego na terenie kraju. Przypomnijmy, iż wsparcia policji ŻW udziela w takich sytuacjach jak np. obchody świąt np. 11. Listopada, czy innych zgromadzeniach publicznych.
Co mocą żołnierze ŻW? Wspierają policję m.inn. w patrolowaniu ulic, kontrolach drogowych. Patrole piesze w miastach są zazwyczaj dwuosobowe. Reagują na wszelkie informacje o podejrzanych zachowaniach, pozostawionych bagażach, nietypowo zaparkowanych pojazdach. Żołnierze ŻW mogą wylegitymować każdą osobę, zatrzymać ją w razie uzasadnionego podejrzenia, że popełniła przestępstwo, przeprowadzić kontrolę osobistą oraz zastosować środki przymusu bezpośredniego, też użyć broni palnej. Ewentualne działania ŻW dotyczą terenu całego kraju.
Komentuj →

(551-0)
I szybka ścieżka legislacyjna dotycząca nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami zakończona. W Dzienniku Ustaw Rządowe Centrum Legislacji pod pozycją 2001 opublikowało ustawę z dnia 30 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw. Przypomnijmy właśnie 30 listopada posłowie ekspresowo i bez uwag uchwalili projekt, podobnie senatorowie w dniu 2 grudnia, a 9 bm. prezydent podpisał. Ustawa opublikowana 12 grudnia 2016 r., jej przepisy obowiązują z dniem 1 stycznia 2016 r. Z tym też dniem obowiązuje nowa data uruchomienia systemu CEPiK 2.0 - czyli 4 czerwca 2018 r. Opublikowany akt zmienia:
- ustawę o kierujących pojazdami (2011.30.151);
- ustawę o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (2013.1446);
- ustawę o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (2014.970);
- ustawę o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (2015.541);
- ustawę o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (2015.1273);
- ustawę o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (2015.2183);
- ustawę o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw (2015.2281).
Resorty: transportu oraz cyfryzacji przygotowały projekty rozporządzeń wykonawczych. I tylko patrzeć jak jutro, a może pojutrze na stronach RCL pojawi się kilkanaście nowych rozporządzeń.
Poza regulacją terminu CEPiK 2.0, od 1 stycznia 2017 r. podmioty odpowiedzialne za prowadzenie elektronicznego katalogu marek i typów pojazdów homologowanych oraz dopuszczonych do ruchu na terytorium RP mają obowiązek opracowywać według katalogu 28. elementów danych pojazdu.
I oczywiście z dniem 1 stycznia 2017 zlikwidowane zostają dwie luki prawne. eliminuje lukę pozwalającą na omijanie przepisów o zatrzymaniu prawa jazdy na 3 miesiące, przez nieokazanie tego dokumentu podczas kontroli drogowej. Ustawa wprowadza do Kodeksu karnego przepis umożliwiający wydanie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/godz. niezależnie od tego, czy doszło do zatrzymania prawa jazdy w trakcie kontroli Policji. (jm)
Komentuj →
Kolejny głos w dyskusji nad projektami podstawy programowej kształcenia ogólnego do szkół podstawowych, tym razem już nie prekonsultacje, te zakończyły się 9 grudnia, przed nami konsultacje i uzgodnienia międzyresortowe oraz społeczne. Wpisujemy się w ten kalendarz i poniżej publikujemy list Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie adresowany do minister Anny Zalewskiej. Pełne troski i obaw o system wychowania komunikacyjnego w szkołach, o przyszłość bezpieczeństwa ruchu drogowego na naszych drogach. Zachęcamy do lektury, zachęcamy do wypowiedzi.
Przewidujemy, że projekty rozporządzeń będą podpisane przez Ministra Edukacji w drugiej połowie lutego - zapowiedział resort edukacji. Oto projekty:
Projekty podstawy programowej – https://men.gov.pl/projekt-podstawa-programowa
Projekt ramowych planów nauczania – https://men.gov.pl/projekty-ramowych-planow-nauczania
Redakcja Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS
Dariusz Marek Szczygielski, dyrektor WORD Warszawa (551-148 fot. J. Michasiewicz)
Warszawa, 7.12.2016 r.
Pani Anna Zalewska
Minister Edukacji Narodowej
Szanowna Pani Minister,
mając na celu troskę o właściwy rozwój i bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w naszym kraju z ogromnym zainteresowaniem i nadzieją śledzę działania podejmowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej związane z realizacją zadań wynikających z prac nad reformą systemu oświaty. Możliwość przedstawienia stanowiska w ramach prekonsultacji do projektów podstawy programowej kształcenia ogólnego do szkół podstawowych oraz ramowych planów nauczania odczytałem jako niepowtarzalną okazję na systemową zmianę w edukacji na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego jaką niesie planowana reforma.
Polska na tle państw Unii Europejskiej wyróżnia się, jako kraj szczególnie narażony na zagrożenia w ruchu drogowym, a wskaźniki liczby wypadków drogowych nadal zajmują niechlubną czołową pozycję. Stosowane dotychczas rozwiązania w sposób niedostateczny przeciwdziałają niepożądanym skutkom zdarzeń drogowych. Konieczne staje się zatem nakreślenie nowych, długofalowych działań, przyczyniających się do realnej poprawy bezpieczeństwa.
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie podejmuje wiele różnorakich działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Priorytetem w tych działaniach jest edukacja i szkolenie użytkowników dróg, w szczególności dzieci, poprzez kształtowanie ich bezpiecznych zachowań na drodze. W naszej opinii szkoła jest najważniejszym ogniwem łączącym dzieci, rodziców, nauczycieli oraz instytucje które działają na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Szkoła jest również miejscem gdzie nauczyciel kształtuje postawy młodego obywatela, w tym również bezpiecznego zachowania na drodze. W ostatnim czasie, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie, przeprowadził kilkaset bezpłatnych szkoleń z zakresu wychowania komunikacyjnego, w których wzięło udział ponad 3000 nauczycieli. Stała współpraca z tymi nauczycielami oraz placówkami oświatowymi przynosi wymierne efekty w postaci wysokiej jakości prowadzonych zajęć w zakresie wychowania komunikacyjnego na wszystkich etapach edukacji co potwierdzają rodzice, opiekunowie, uczniowie oraz dyrektorzy szkół. Jedynie współdziałanie i zaangażowanie wszystkich tych podmiotów pozwoli na zrealizowanie założonego celu zawartego w Narodowym Programie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na lata 2013 – 2020 jakim jest zmniejszenie do roku 2020 liczby ofiar śmiertelnych wypadków o 50% oraz liczby ofiar ciężko rannych o 40% w stosunku do roku 2010.
Najważniejszym celem działań zmierzających do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego jest ochrona życia i zdrowia jego uczestników. To człowiek jest podmiotem i adresatem wszystkich podejmowanych działań, natomiast celem kształcenia ogólnego powinno być m.in. kształtowanie u uczniów postaw warunkujących sprawne i odpowiedzialne funkcjonowanie we współczesnym świecie. Do najważniejszych umiejętności zdobywanych przez ucznia w trakcie kształcenia zaliczamy myślenie, jako umiejętność formułowania wniosków opartych na obserwacjach empirycznych dotyczących m.in. społeczeństwa. Wśród treści nauczania większości przedmiotów, we wszystkich rodzajach placówek oświatowych powinno znajdować się kształtowanie bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym. Tylko poprzez kompleksową edukację będziemy w stanie dołączyć do czołówki Państw dbających o bezpieczeństwo swojego obywatela. W związku z powyższym wyrażam nadzieję, że w podejmowanych działaniach szeroko rozumiana edukacja na rzecz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym, znajdzie swoje właściwe miejsce. Historyczna szansa poprawy tego bezpieczeństwa będzie wykorzystana dla dobra wszystkich obywateli i będziemy mogli powiedzieć przyszłym pokoleniom, że zrobiliśmy wszystko aby na drogach nie ginęli nasi bliscy.
Z wyrazami szacunku
Dariusz Marek Szczygielski
Dyrektor WORD Warszawa


(551-152-153)
Komentuj →


(551-80-81)
W Sejmie RP w trakcie drugiego dnia 31. Posiedzenia w głosowaniu nad sprawozdaniem Komisji o rządowym projekcie ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw (druk 997) posłowie bez dyskusji, jednogłośnie przegłosowali zaproponowany projekt aktu. Głosowało 428 posłów, tylu samo - 428 głosowało za, nie było głosów przeciwnych i wstrzymujących się. I tak - decyzją Izby zmodernizowana Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców (CEPiK 2.0) zostanie uruchomiona 4 czerwca 2018 r. Ma to umożliwić dostosowanie zewnętrznych systemów teleinformatycznych do zasilania Centralnej Ewidencji Pojazdów i Centralnej Ewidencji Kierowców, w szczególności na poziomie starostw - czytamy w komunikacie. Nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw eliminuje lukę prawną pozwalającą na omijanie przepisów o zatrzymaniu prawa jazdy na 3 miesiące, przez nieokazanie tego dokumentu podczas kontroli drogowej. Ustawa wprowadza do Kodeksu karnego przepis umożliwiający wydanie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy za przekroczenie prędkości o 50 km/h niezależnie od tego, czy doszło do zatrzymania rawa jazdy w trakcie kontroli Policji.
Uchwalona ustawa z 30 listopada 2016 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw zostanie przesłana do Senatu. Dodajmy, iż trwa 31 posiedzenie Senatu RP, kolejne zaplanowane jest na 14, 15 i 16 grudnia.
Komentuj →
(551-159 fot. J. Michasiewicz)
Orzeczeniem z dnia 3 listopada 2016 r. (sygn. akt II SA/GI 888/16) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uznał na skrzyżowanie o ruchu okrężnym (rondo) wjeżdżamy bez włączania lewego kierunkowskazu. Istotą sprawy miał być błąd egzaminacyjny polegający na nie włączeniu lewego kierunkowskazu podczas wjeżdżania na rondo. Sąd oddalił skargę egzaminatora nauki jazdy.
Powołane przepisy to: ustawa - Prawo o ruchu drogowym oraz rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Teza: w świetle obowiązujących przepisów wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem. Nie dotyczy to sytuacji, gdy wjazd na takie skrzyżowanie jest połączony ze zmianą pasa ruchu (np. w przypadku konieczności ominięcia przeszkody, czy też zmiany pasa na samym skrzyżowaniu, jeśli posiada ono co najmniej dwa pasy ruchu). Egzaminator wniósł skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w przedmiocie przyznania uprawnień do kierowania pojazdami - ostatecznie została ona oddalona. Prowadzony przez skarżącego egzamin zakończył się negatywnym wynikiem z powodu dwukrotnego nieprawidłowego wykonania zadania “zmiana kierunku jazdy w lewo i prawo”. Pierwszy popełniony błąd do najechanie podczas manewru na chodnik. Drugim uchybieniem - zdaniem egzaminatora - był błąd popełniony w trakcie manewru “na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym w lewo”. Miało ono polegać na nie włączeniu lewego kierunkowskazu podczas wjeżdżania na skrzyżowanie o ruchu okrężnym.
W ocenie Marszałka Województwa podczas realizacji drugiego z zadań egzaminator źle ocenił sytuację podczas wykonywania manewru. Potraktował bowiem to zadanie jako zadanie równoważne z zadaniem "zmiana kierunku w lewo i prawo". Inaczej mówiąc uznał, że podczas wjeżdżania na rondo kierujący winien włączyć lewy kierunkowskaz, a podczas zjeżdżania z niego kierunkowskaz prawy. Zdaniem organu administracji nie znajduje to potwierdzenia przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Nie definiuje ona bowiem pojęcia skrzyżowania o ruchu okrężnym (ronda). Zatem należy traktować je jak zwykłe skrzyżowanie, zatem wjazd na nie wymaga zasygnalizowania zmiany kierunku jazdy.
Odwołanie złożył egzaminator, oceniając, iż egzamin był prowadzony prawidłowo a negatywna ocena jego pracy nie znajduje potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Zakwestionował on w szczególności ocenę wykonania przez egzaminowanego zadania "na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym w prawo". Egzaminowany był zobowiązany odpowiednio wcześnie zasygnalizować zmianę kierunku jazdy "w lewo" podczas wjeżdżania na skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Odwołał się przy tym do treści dwóch poradników do nauki jazdy autorstwa Bogumiła Leśniewskiego oraz Henryka Próchniewicza. Faktycznie w obu tych opracowaniach (w aktach administracyjnych znajdują się kserokopie stron tych opracowań) wskazuje się, iż podczas wjeżdżania na skrzyżowanie o ruchu okrężnym należy zasygnalizować zmianę kierunku jazdy "w lewo". W aktach administracyjnych znajduje się również pismo Komendanta Głównego Policji stanowiące odpowiedź na pytanie osoby fizycznej dotyczące zasad ruchu na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało skarżoną decyzję w mocy uznając, iż ocena zaistniałej sytuacji dokonana przez organ I instancji jest prawidłowa. Podkreśliło, że zgodnie z § 36 rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393) znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się ruchem okrężnym dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. Współwystępowanie tego znaku ze znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa przejazdu" skutkuje tym, że wjeżdżający jest zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa przejazdu pojazdom znajdującym się już na skrzyżowaniu. Nie zmienia to tego, że ruch odbywa się dalej w kierunku wskazanym znakiem C-12. Czyli przy wjeździe na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie następuje zmiana kierunku jazdy i brak podstaw by taki manewr sygnalizować.
Sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. W omawianym wypadku istotą sporu w rozstrzyganej sprawie (implikującą w dalszej kolejności negatywną ocenę przeprowadzonego egzaminu praktycznego) jest sposób sygnalizacji przez kierującego pojazdem skrętu w prawo na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym.
Gliwicki Sąd Administracyjny: Na początku należy zgodzić się zarówno z organami administracji, jak i skarżącym, iż ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 poz. 1137 ze zm. dalej jako – "p.r.d") nie wprowadza szczególnych wymogów dotyczących poruszania się na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym. Jest ono skrzyżowaniem w rozumieniu art. 2 pkt 10 p.r.d. rozumianym jako " przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną".
Bez wątpienia wjazd na skrzyżowanie nie może być traktowany jako włączanie się do ruchu (w rozumieniu art. 17 p.r.d.).
Biorąc pod uwagę treść art.25 ustawy kierujący pojazdem zbliżając się do skrzyżowania jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo – także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo. Jeśli zmienia zaś kierunek jazdy (nawet już na skrzyżowaniu) jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru (art. 22 ust. 5 p.r.d.).
Żaden z przywołanych wyżej przepisów nie nakazuje kierującemu pojazdem sygnalizowania manewru wjazdu na skrzyżowanie. A jak wyżej wskazano, "rondo" należy uznać za "zwykłe" skrzyżowanie. Sygnalizacja powinna mieć miejsce podczas zjeżdżania ze skrzyżowania, kiedy to następuje zmiana kierunku ruchu. Reguła ta nie dotyczy rzecz jasna skrzyżowań kolizyjnych, kiedy to kierunek ruchu nie uległ zmianie. Sygnalizowanie wjazdu na skrzyżowanie o ruchu okrężnym lewym kierunkowskazem wskazywało by, iż kierujący pojazdem zamierza zmienić kierunek jazdy "w lewo" czyli poruszać się po nim kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, co oczywiście naruszało by zasadę ruchu prawostronnego obowiązującego w Polsce. Potwierdzenie tej tezy można znaleźć w opisie znaku drogowego C-12. Zgodnie z § 36 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393) znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się ruchem okrężnym dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. Zatem przy wjeździe na takie skrzyżowanie kierujący zachowuje swój dotychczasowy kierunek ruchu. Zmiana kierunku ruchu następuje dopiero przy opuszczaniu skrzyżowania o ruchu okrężnym.
Reasumując powyższe należy uznać, iż w świetle obowiązujących przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem. Nie dotyczy to sytuacji, gdy wjazd na takie skrzyżowanie jest połączony ze zmianą pasa ruchu (np. w przypadku konieczności ominięcia przeszkody, czy też zmiany pasa na samym skrzyżowaniu, jeśli posiada ono co najmniej dwa pasy ruchu).
Za nietrafne należy uznać zarzuty skarżącego dotyczące braku uwzględnienia w tym zakresie poglądów autorów poradników dotyczących ruchu drogowego. Zawarte tam twierdzenia (w ocenie Sądu sprzeczne z obowiązującym prawem) stanowią tylko prywatne poglądy dotyczące powyższej problematyki. Podobnie sytuacja przedstawia się w przypadku przywołanego wyżej pisma Komendanta Głównego Policji.
Biorąc powyższe pod uwagę Sąd uznał, iż ustalenia Marszałka Województwa [...] i Samorządowego Kolegium Odwoławczego w zakresie braku zaistnienia przesłanek, o których mowa w § 28 ust. 1 pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 13 lipca 2012 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach (Dz. U. poz. 995 ze zm.), są trafne.
Komentuj →
(551-136 fot. J. Michasiewicz)
I zdecydowane, pocedowanie noweli ustawy o kierujących pojazdami zakończone, w dniu 9 grudnia 2016 r. Prezydent RP podpisał ustawę uchwaloną w Sejmie dnia 30 listopada 2016 r. i bez jakichkolwiek uwag przyjętej w Senacie. Poniżej informacja Kancelarii Prezydenta RP. CEPiK i związane z nim rozwiązania wejdą w życie 4 czerwca 2018 r.
Informacja
w sprawie ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw
Ustawa ma na celu przesunięcie z 1 stycznia 2017 r. na 4 czerwca 2018 r. wejścia w życie ustaw związanych z uruchomieniem zmodernizowanego Systemu Informatycznego Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców (CEPIK 2.0). Ma to umożliwić dostosowanie zewnętrznych systemów teleinformatycznych do zasilania CEPIK, w szczególności na poziomie starostw.
Ustawa wprowadza przepisy pozwalające na usunięcie luki prawnej, która umożliwiała kierowcom przekraczającym prędkość o ponad 50 km/h na obszarze zabudowanym na omijanie przepisów dotyczących zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące. Kierowcy ci, na podstawie dotychczas obowiązujących regulacji, unikali tej kary, powołując się na brak dokumentów podczas kontroli drogowej. Dzięki uchwalonym zmianom, starosta będzie mógł podjąć postępowanie o zatrzymaniu prawa jazdy kierującemu, który złamał przepisy, nawet jeśli policja fizycznie nie odebrała mu dokumentu.
Kolejną zmianą jest upoważnienie starosty do wystawienia na podstawie odpisu wyroku sądowego decyzji o skierowaniu kierowcy, który został zatrzymany podczas jazdy pod wpływem alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu, na odpowiedni kurs reedukacyjny.
Ustawa dookreśla rodzaje pojazdów, którymi kierowanie w okresie obowiązywania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy będzie skutkowało wydłużeniem okresu zatrzymania dokumentu lub cofnięciem uprawnienia do kierowania pojazdami. Otóż naruszenie musi być związane z kierowaniem pojazdem silnikowym (nie zaś ogólnie pojazdem np. rowerem czy pojazdem zaprzęgowym).
Ustawa wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2017 r.
Komentuj →

(551-138 fot. KMP Grudziądz)
W Grudziądzu 16 czerwca br. doszło do wypadu drogowego ze skutkiem śmiertelnym, Po przewiezieniu do szpitala, w wyniku odniesionych ran, zmarł uczestniczący w nim motocyklista. Po kilkumiesięcznym postępowaniu przygotowawczym prokuratura postawiła zarówno kursantce jak i instruktorowi pojazdu szkoleniowego zarzut “spowodowania wypadku, którego następstwem była śmierć”. Prokurator ocenił, iż wypadek spowodowała kierująca “elką”, natomiast ze strony instruktora miał miejsce niewłaściwy nadzór.
Powołani biegli ocenili, iż bezpośrednią przyczyna wypadku było nieprawidłowe postępowanie kierującej pojazdem nauki jazdy, która nie zachowała szczególnej ostrożności przy wyjeżdżaniu z drogi podporządkowanej i nie ustąpiła motocykliście pierwszeństwa przejazdu. Instruktor także powinien zachować szczególna ostrożność, stosownie ingerować w zachowanie niedoświadczonej kursantki, czyli nieprawidłowo pełnił nadzór. Zaistniała tu sytuacja zagrożenia kara od 8 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Wśród komentarzy internetowych często pojawia się przekonanie, iż kandydaci na kierowców nie są informowani o swojej odpowiedzialności za zdarzenia drogowe. Ofiara wypadku, 21-letni motocyklista nie posiadał uprawnień do jazdy motocyklem, rozwinął też nadmierną prędkość – ok. 90 km/godz. O winie orzeknie oczywiście sąd. Dzisiaj prokurator komentował: - Postawiliśmy Agacie G. i Dariuszowi L. zarzut spowodowania wypadku, którego następstwem była śmierć motocyklisty - mówi Marcin Licznerski, zastępca prokuratora rejonowego w Grudziądzu. Biegli: kursantka była nieostrożna Z opinii biegłych z dziedziny ruchu drogowego, którą dysponuje prokuratura, wynika, że bezpośrednią przyczyną wypadku było nieprawidłowe postępowanie kierującej samochodem nauki jazdy. - Kursantka nie zachowała szczególnej ostrożności wyjeżdżając z ulicy podporządkowanej oraz nie ustąpiła pierwszeństwa poruszającemu się motocyklem - tłumaczy prokurator Licznerski. Zgodnie z opinią biegłych, Agata G. powinna była zauważyć nadjeżdżający motocykl. Prokurator Licznerski zaznacza: - Kursant jest normalnym uczestnikiem ruchu drogowego i musi liczyć się z odpowiedzialnością karną za popełnione przestępstwa. Instruktor nieprawidłowo pełnił nadzór nad kursantką Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika też, że współwinnym wypadku jest instruktor. - Posiadał wiedzę, o tym że pojazd prowadzi osoba bez uprawnień i bez doświadczenia. To on powinien korygować zachowania i manewry wykonywane przez kursantkę - wyjaśnia prokurator Marcin Licznerski. - W naszej ocenie nieprawidłowo nadzorował czynności osoby prowadzącej pojazd. I jeszcze jeden komentarz – Jacek Jeleniewski z wydziału ruchu drogowego grudziądzkiej komendy policji powiedział “Gazecie Pomorskiej”: Postawienie zarzutów osobie uczącej się jeździć to rzadkość. - W przypadku kolizji, gdzie sprawcą jest kierujący osobową “elką”, odpowiedzialność ponosi instruktor. To zwykle on otrzymuje mandat karny.
Komentuj →
Sławomir Moszczyński, instruktor nauki jazdy, Automobilklub Polski (551-99 fot. J. Michasiewicz)
Logistyka i przemieszczanie osób to jeden z elementów komunikacji, innymi elementami są odpowiedzialność i bezpieczeństwo. W dobie tak bardzo rozwiniętej motoryzacji wiedza z dziedziny bezpieczeństwa i znajomości ruchu drogowego stała się częścią naszego życia. Dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym już od najmłodszych lat powinny mieć możliwość edukacji komunikacyjnej.
W nowym roku szkolnym wchodzi w życie zmieniona podstawa programowa do szkoły podstawowej. NIESTETY zapomniano o bezpieczeństwie najmłodszych uczestników ruch, wiedza rodziców nie zawsze wystarcza, nie wszyscy mają prawo jazdy, doświadczenie kierującego czy śledzą aktualne zmiany. Młody człowiek musi wiedzieć dlaczego trzeba jeździć rowerem po drodze dla rowerów, jak bezpiecznie dojść do szkoły czy kto to jest pieszy?
Dlaczego tak ważna kwestia jak bezpieczeństwo już we wstępnej fazie edukacji jest zaniedbywana? Znajomość i umiejętność posługiwania się przepisami zapobiegłaby wielu nieszczęśliwym wypadkom.
Sławomir Moszczyński, Automobilklub Polski
Dzisiaj, 9 grudnia 2016 r. kończą się ogłoszone przez Ministerstwo Edukacji Narodowej prekonsultacje projektów podstawy programowej kształcenia ogólnego do szkół podstawowych oraz ramowych planów nauczania. Te mają obowiązywać już w roku szkolnym 2017-2018. Powyższa wypowiedź instruktora nauki jazdy do nasz kolejny głos w sprawie zapowiedzianej reformy edukacji. Niestety - pomimo zapowiedzi - zabrakło w niej troski o bezpieczeństwo dzieci na naszych niebezpiecznych drogach. Nie ma planu uczenia o zachowaniu na drogach! Dzieci powinniśmy uczyć systemowo, w sposób ciągły, rozpoczynając już od przedszkola, następnie właśni w kolejnych etapach szkolnych. Resort zapraszał do nadsyłania opinii, Drodzy Czytelnicy, i Wy prześlijcie swoje opinie, aby nie stało się tak jak to widzimy dzisiaj: e-mail: podstawaprogramowa@men.gov.pl
Po zakończeniu prekonsultacji - już w grudniu - projekty rozporządzeń podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej ramowych planów nauczania będą skierowane do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych. Przewidujemy, że projekty rozporządzeń będą podpisane przez Ministra Edukacji w drugiej połowie lutego - zapowiedział resort.
Projekty podstawy programowej – https://men.gov.pl/projekt-podstawa-programowa
Projekt ramowych planów nauczania – https://men.gov.pl/projekty-ramowych-planow-nauczania
Redakcja Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS
Komentuj →

(551-95)
I kolejne podsumowania statystyczne kończącego się roku. Tym razem “Rzeczpospolita” za Ministerstwem Sprawiedliwości ogłasza, że spada ilość wyroków za jazdę “po pijanemu” (art. 178a Kodeksu Karnego: jazda po pijanemu lub pod wpływem narkotyków). Właśnie ta grupa przestępstw to ponad 90 proc. wyroków za przestępstwa na drodze - podkreśla dziennik. W szczegółach dowiadujemy się, iż “sądy najczęściej orzekają w tym wypadku kary więzienia: w sumie 26 tys. - w tym 21 tys. w zawieszeniu – w 2015 r. Drugie miejsce zajmują samoistne grzywny - 22,4 tys., a trzecie ograniczenie wolności – 5,3 tys. wyroków. Z raportu MS wynika też, że coraz większe znaczenie odgrywa obowiązkowe leczenie uzależnionych kierowców. W 2014 r. wykonano ok. 55 tys. orzeczeń o obowiązku poddania się leczeniu, a rok później kilka tysięcy więcej”. I przywołane konkrety: w 2011 r. zapadło 130 000 wyroków, a w “już tylko 53 700”. Co to oznacza? Może – jak twierdzą eksperci – to zasługa wzmożonych kontroli policyjnych, nie surowych kar, czy nawiązek. Media komentujące zaprezentowane statystyki komentują: “jednym słowem - policja walczy, nawet z naruszeniem prawa, i odnosi sukcesy. Szkoda tylko, że obrany cel nie jest największym problemem polskich dróg”.
Komentuj →
(551-92 fot. J. Michasiewicz)
Dobiega końca procedowanie projektu ustawy z 30 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw. Przypomnijmy - projekt związany jest z planowanym przesunięciem, z dnia 1 stycznia 2017 r. na dzień 4 czerwca 2018 r., wejścia w życie przepisów ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1273). Zmiana ta zostanie wprowadzona ustawą o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw – odraczającą wdrożenie CEPIK 2.0. Projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw został przyjęty przez Radę Ministrów w dniu 8 listopada 2016 r. i przekazany do Sejmu RP (druk 997). Tym razem Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa przystąpiło do konsultacji projektów aktów wykonawczych, a tu:
-rozporządzenia w sprawie zmiany rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, instruktorów i wykładowców;
-w sprawie zmiany rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach.
W obu data 1 stycznia 2017 r. zostaje zastąpiona datą 4 czerwca 2018 r. Zmiana obowiązuje z dniem 1 stycznia 2017 r. W uzasadnieniu zmiany, ale też ekspresowego ich wprowadzenia czytamy: “aby podmioty występujące w procesie wydawania uprawnień do kierowania pojazdami przygotowując się do wdrożenia nowego rozwiązania systemowego miały jak najwcześniej zapewniony stan prawny dostosowujący wskazane przepisy wykonawcze do nowego terminu ustawowego”. Natomiast “Niewydanie w terminie do dnia 1 stycznia 2017 r. projektowanego rozporządzenia spowoduje, że po dniu 1 stycznia 2017 r. Minister Infrastruktury i Budownictwa będzie musiał ponownie dostosowywać do nowego stanu prawnego przepisy rozporządzenia w sprawie szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, instruktorów i wykładowców.” W ubiegłym tygodniu – jak informowaliśmy - swoje nowele rozporządzeń przygotowało i poddało konsultacjom Ministerstwo Cyfryzacji. (jm)
Komentuj →
(551-143)
Z dniem 3 grudnia 2016 r. życie wchodzi – wydane na podstawie art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami -rozporządzenie ministra infrastruktury i budownictwa z dnia 7 października 2016 r. w sprawie uzyskiwania uprawnień przez instruktorów i wykładowców, opłat oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach, a także stawek wynagrodzenia członków komisji (Dz. U. z2016 r., poz.1791). W tym samym momencie traci moc rozporządzenie z dnia 13 listopada 2015 r. tak samo zatytułowanym (Dz. U. z 2015 r., poz. 2096).
Przypomnijmy – akt określa: szczegółowe warunki oraz zakres egzaminu dla kandydatów na instruktorów i instruktorów oraz kandydatów na wykładowców i wykładowców; sposób tworzenia i nadawania numeru ewidencyjnego instruktora i wykładowcy; wzór: wniosku o wpis do ewidencji (instruktorów, wykładowców); legitymacji instruktora, zaświadczenia o wpisie do ewidencji wykładowców, pieczęci instruktora i wykładowcy, zaświadczenia: o ukończeniu kursu dla kandydatów na instruktorów lub wykładowców, o ukończeniu kursu uzupełniającego dla instruktorów lub wykładowców, potwierdzającego uczestnictwo w warsztatach doskonalenia zawodowego dla instruktorów lub wykładowców; wysokość: stawek wynagrodzenia członków komisji powoływanej przez wojewodę, opłaty za przeprowadzenie egzaminu sprawdzającego kwalifikacje, opłaty za wpis do ewidencji instruktorów oraz opłaty za wpis do ewidencji wykładowców.
Komentuj →

(551-94 fot. Senat RP Michał Józefaciuk)
Piątego dnia 31. Posiedzenia Senatu, izba pracowała nad ustawą o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw, powstałą na bazie projektu rządowego. Przypomnijmy ścieżkę procedowania: sejm uchwalił ustawę w dniu 30 listopada, do Senatu została przekazana także 30 listopada (tu termin rozpatrzenia upływał w dniu 30 grudnia). Tego samego dnia marszałek Senatu skierował ustawę do Komisji Infrastruktury. Posiedzenie tej ostatniej odbyło się także 30 listopada. Komisja po rozpatrzeniu wnosiła o przyjęcie ustawy bez poprawek (druk nr 347A). Sprawozdawcą komisji na posiedzeniu Senatu był senator Jan Hamerski. Poprawek nie zgłoszono. W głosowaniu nr 72 ustawa o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw została przyjęta bez poprawek. W obecności 79 senatorów, za głosowało – 79. Czyli teraz głos w sprawie ustawy może zabrać Prezydent RP. W dniu 2 grudnia tekst ustawy przekazano do Kancelarii Prezydenta RP. Ustawa wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2017 r. Czyli System Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK 2.0) ma ruszyć z dniem 4 czerwca 2018 r. zamiast 1 stycznia 2017 r.
Komentuj →
(551-83 fot. A. Gajlewicz)
Dobrą wiadomością - dla miłośników pojazdów osobowych młodszych niż 40.lat, którzy te odbudowują lub przechowują nieodbudowane; używanych sezonowo motocykli lub poszkodowanych w wypadkach drogowych - jest informacja podsekretarza stanu w resorcie transportu, Jerzego Szmita, iż niewykluczone jest przywrócenie możliwości czasowego wyrejestrowania samochodu osobowego. Według stanu prawnego obowiązującego na dzień dzisiejszy wyrejestrowanie czasowe jest możliwe, ale jedynie pojazdów ciężarowych i autobusów. Dodajmy, iż z obowiązku tzw. “ciągłości” polis OC zwolnione są jedynie pojazdy historyczne – mające, co najmniej, 40 lat lub 25 lat i opinię rzeczoznawcy. Pozostali musza płacić obowiązkowe OC nawet jeżeli pojazdów nie użytkują. A składki coraz wyższe.
Minister udzielił odpowiedzi na interpelację posła Piotra Liroya-Marca, właśnie w tej sprawie (interpelacja nr 7171): "W dniu 25 października 2016 roku skierowano do Marszałka Sejmu RP poselski projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym wnioskowany przez posłów KP Kukiz’15, w którym między innymi znalazły się propozycje rozszerzenia możliwości czasowego wycofania pojazdów z ruchu na wszystkie pojazdy podlegające w Polsce rejestracji. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zamierza kierunkowo poprzeć tę propozycję" - napisał Szmit. Czytamy dalej: “Inicjatywy legislacyjne MIB zmiany ustawy Prawo o ruchu drogowym związane z rejestracją czy też czasowym wycofaniem z ruchu pojazdów zamierzone były przy implementacji niektórych przepisów Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie uproszczenia przenoszenia pojazdów rejestrowanych w innych państwach członkowskich w ramach Wspólnego Rynku, którego projekt jest obecnie procedowany w Radzie UE. Jeżeli inicjatywa poselska, o której mowa powyżej, wcześniej rozwiąże sprawę czasowego wycofania pojazdów z ruchu, to Minister Infrastruktury i Budownictwa będzie wspierać tę inicjatywę, służąc wsparciem merytorycznym." Trzeba dodać, iż decydujący głos w sprawie ma jednak Ministerstwo Finansów. Pamiętać trzeba także, iż wyrejestrowanie będzie związane z kosztami: “W przypadku wprowadzenia możliwości czasowego wycofania z ruchu samochodu osobowego, motocykla czy motoroweru, właściciel tego pojazdu również ponosiłby koszty związane z tym wycofaniem (opłata za decyzję o czasowym wycofaniu i związany z tym depozyt tablic rejestracyjnych i dowodu rejestracyjnego), a także nałożone zostałyby na niego dodatkowe obowiązki związane m.in. z koniecznością zapewnienia wycofanemu z ruchu pojazdowi postoju poza drogą publiczną, strefą zamieszkania i strefą ruchu" – informuje minister. (jm)
Komentuj →
(551-93 fot. J. Michasiewicz)
Poseł Rafał Trzaskowski zainteresował się nieuregulowanym statusem prawnym “pojazdów” typu segway. W tej też sprawie skierował do ministra transportu interpelacje (interpelacja nr 7961). W tej sprawie do posła zgłosili się mieszkańcy Krakowa, którzy zwrócili uwagę na częste wypadki z udziałem pieszych i właśnie segwayów. Przy pomocy tych ostatnich turyści zwiedzają miasto. Niestety ich szkolenie jest krótkie i dlatego dochodzi do utraty kontroli nad pojazdem, a prędkość którą rozwijają nie jest mała. Interweniująca do władz miasta radna Krakowa otrzymała informację że: “Zgodnie z opinią Komendy Miejskiej Policji w Krakowie urządzenie typu segway nie mieści się w definicji “pojazd” określonej przez ustawę z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 z późn. zm.) (...) Opinię tę podziela Wydział Ewidencji Pojazdów i Kierowców UMK, który potwierdza, iż segway nie jest przypisany do żadnej kategorii opisanej w przepisach rejestracyjnych oraz ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (tekst jednolity Dz. U. z 2016 poz. 627)”.
Czekamy na stanowisko resortu transportu i informację czy podjął on działania zmierzające do wszczęcia prac legislacyjnych dążących do uregulowania kwestii homologacji i zasad korzystania typu segway? Wiemy – o czym informowaliśmy naszych Czytelników – iż 30 września br. pojawił się obszerny projekt zmiany ustawy – Prawo o ruchu drogowym i tam wśród propozycji zaproponowano pojęcie urządzenia transportu osobistego: “urządzenie konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się pieszych, napędzane siłą mięśni lub za pomocą silnika elektrycznego, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h, o szerokości nieprzekraczającej w ruchu 0,9 m.Ciekawi jesteśmy co dalej z projektem?
Komentuj →



31. posiedzenie Sejmu VIII kadencji rozpoczęło się w dniu 29 listopada i 10. jego punkcie porządku obrad rozpatrzono Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw (druki nr 997 i 1000). Wygłoszono 5-minutowe oświadczenia w imieniu klubów i kół zadano pytania.
Sprawozdawca Komisji Infrastruktury, Witold Czarnecki (fot.), przedstawił sprawozdanie Komisji. Zgodnie z zapisem w sprawozdaniu rekomendował projekt. Paweł Arndt wskazał oddziaływanie systemu na mnogość podmiotów w tym: starostwa, policja, wojewódzkie, ośrodki egzaminowania, ok. 7 tys. ośrodków szkolenia, 4 tys. stacji pojazdów itd. i dlatego też potrzeba jeszcze wiele czasu na jego wdrożenie. Przypomniał także, iż od 1 stycznia 2016 r. nad całością prac czuwa Ministerstwo Cyfryzacji, a pierwsze prace rozpoczęto w 2013 r. i do dzisiaj wdrożyć się go nie udało. Maciej Masłowski, uznał projekt za bardzo dobry. Wiele mówił też o zaległościach z wcześniejszych okresów. Rekomendował poparcie projektu. Poseł Mirosław Suchoń (fot.), przypomniał, iż projektowany projekt likwiduje tez lukę prawną dotyczącą zatrzymania prawa jazdy za naruszenie prędkości, też drugą lukę - kierowania przez starostę osób na odpowiedni kurs reedukacyjny, skierowanie będzie tu realizowane w oparciu o wyrok sądu. Natomiast podkreślił, iż w materii o niewdrożeniu systemu winne są organy centralne, zawiniły ministerstwa, które były odpowiedzialne za wdrożenie systemu i na żadnym etapie winą nie można było obciążać starostw, czy WORD-ów, ani innych jednostek. To obciążanie ich, to było zwykłe kłamstwo.
Wszystkie kluby i koła jednomyślnie i pozytywnie zarekomendowały projekt do dalszego procedowania.
Wśród pytań skierowanych do ministra cyfryzacji pytano m.inn.: o skutki finansowe, o gwarancje utrzymania proponowanego terminu, o potrzebę zatrudnienia w starostwach nowych grup urzędników oraz ewentualną konieczność budowy w przyszłości systemu CEPiK 3; o najważniejsze wcześniejsze zaniechania; o okres próbny z uwagi na bezpieczeństwo na drogach, co może skutkować pogorszeniem się bezpieczeństwa na drogach, czy może okres próbny należałoby wprowadzić wcześniej, np. od 1 stycznia 2017 r.; o współpracę z PWPW.
Piotr Woźny, podsekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji(fot.), odpowiadając na zadane przez posłów pytania wyjaśnił wiele istotnych spraw. Podkreślił przede wszystkim, iż przez ten rok w resorcie skupili się na bardzo precyzyjnym przygotowaniu harmonogramu realizacji tego - przecież międzyresortowego - projektu. Przez ten rok przygotowaliśmy taki detaliczny harmonogram kroków działania i on nam pozwolił uznać ile jest prac do wykonania, które nie były przewidziane we wcześniejszej umowie. Ustrukturyzowaliśmy prace, zakreśliliśmy poszczególne fazy działania - nie jak wcześniej wejście w życia w tym samym momencie - poszczególni interesariusze będą wchodzili w różnych momentach. Data 4 czerwca 2018 r., czyli data wdrożenia, daje szansę na sukces i to, że będzie to ostatnia prośba o odroczenie terminu. Będzie to bardzo kompletny, wielki, skomplikowany i wyczerpujący system - oczywiście w jego docelowym kształcie. Ustabilizowaliśmy sytuację w tym projekcie. Jest tu szansa na sukces i ostateczne jego wdrożenie. Dzięki tym informacjom będzie można realizować różnorodne usługi, Państwo i jego instytucje zdobędzie istotną wiedzę - mówił.
Inna kwestia – wcześniejszego wprowadzenia okresu próbnego - to kwestia merytoryczna leżąca w kompetencjach ministerstwa infrastruktury – oświadczył minister. Do takiej merytorycznej dyskusji z tym resortem usiądziemy po odroczeniu terminu. Wówczas też ostatecznie zostanie rozstrzygnięta ta i inne merytoryczne kwestie. Także kwestie okresu próbnego i ewentualności wcześniejszego wdrożenia będziemy rozpatrywali - kontynuował.
Dalsza sprawa to współpraca z PWPW. Minister oświadczył: Ja nie widzę problemów we współpracy z PWPW. Nie mam powodów do narzekania.
Zaplanowane na dzień 30 listopada wspólne posiedzenie Komisji Infrastruktury i Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii nie odbędzie się wobec braku jakichkolwiek poprawek do procedowanego projektu noweli oraz skierowania go do komisji. Do trzeciego czytania posłowie przystąpią w bloku głosowań. 31. Posiedzenie Sejmu zwołano na dni 29, 30 listopada, 1 i 2 grudnia 2016 r. (jm)
Komentuj →
((551-90)
Pełna treść listu - https://www.piu.org.pl/public/upload/ibrowser/Pismo%20PIU%20do%20Prezesa%20Rady%20Ministrow.pdf
Polska Izba Ubezpieczeń przygotowała do Premier Beaty Szydło list w sprawie ubezpieczeń OC. Po pierwsze przywołano, iż misją ubezpieczycieli jest przede wszystkim niesienie pomocy i zabezpieczenia finansowego osobom poszkodowanym. PIU deklaruje: PIU jest do dyspozycji władz we wszelkich kwestiach, dotyczących OC posiadaczy pojazdów. Deklarujemy pełną gotowość do wszelkich konsultacji z organami państwa, wspierając wypracowanie szczegółowych rozwiązań zapewniających równowagę na rynku i poczucie bezpieczeństwa polskich kierowców. W liście podejmowane są sprawy prewencji i karania wysokimi stawkami OC osób permanentnie nieprzestrzegających przepisów ruchu drogowego. Zmiana prawna, dająca ubezpieczycielom szerszy dostęp do Bazy CEK (Centralnej Ewidencji Kierowców), ze szczególnym uwzględnieniem informacji o mandatach, pozwoli na to, byciężar podwyżek dotykał przede wszystkim piratów drogowych, popełniających wykroczenia najbardziej niebezpieczne dla innych uczestników ruchu drogowego. Czyli PIU widzi potrzebę uzależnienia stawek OC od mandatów i punktów karnych kierowców. Sprawdziliśmy, że to dziś nie możliwe. – Obowiązujący stan prawny nie umożliwia udostępniania danych z centralnej ewidencji kierowców zakładom ubezpieczeń. Aktualnie w CEK nie gromadzi się również informacji o naruszeniach ani punktach przypisanych kierowcom za te naruszenia – mówi Karol Manys, rzecznik prasowy Ministerstwa Cyfryzacji. Problem, iż CEPiK w wersji 2.0 ma obowiązywać dopiero w połowie 2018 roku, nadto resort cyfryzacji nie planuje ich udostępnienia ubezpieczycielom.
Komentuj →

(551-8)
Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik był gościem w “Salonie politycznym” programu trzeciego Polskiego Radia gdzie powiedział: Wkrótce do prac w parlamencie trafi projekt ws. zaostrzenia kar dla kierowców, którzy spowodują wypadek po pijanemu, a także zmian kwalifikacji z wykroczenia na przestępstwo ucieczki przed kontrolą drogową policji. I kontynuował: Nie będzie już takich spraw, jak sprawa Froga, czyli osoby, która bawiła się z policjantami. 81 wykroczeń przedawnionych. Przypominam dlatego, że sądy nie mogły zmieścić się w terminie dwuletnim od momentu popełnienia czynu do rozstrzygnięcia sprawy. Wydłużamy ten czas, nie będzie już takich sytuacji. Zapowiedział bezwzględne kary pozbawienia wolności na co najmniej dwa lata. I dla przykładu podał sytuację kontroli drogowych: - Dzisiaj to jest wykroczenie: ktoś się nie zatrzyma do kontroli policji, policja goni taką osobę na kogutach (...), osoba ucieka, wjeżdża w miasto, policja zatrzymuje i co się okazuje? Że to jest wykroczenie. Według nas powinna być zmieniona konstrukcja. To będzie przestępstwo karane do pięciu lat pozbawienia wolności.
Podsumowując dodał, iż kilka dni wcześniej o projekcie dyskutowano na Komitecie Stałym Rady Ministrów. "Czyli należy się spodziewać, że w ciągu bardzo krótkiego czasu ten projekt znajdzie się w polskim parlamencie". Przypomnijmy – w ostatnim dniu września Ministerstwo Sprawiedliwości dementowało doniesienia prasowe traktujące o tym właśnie projekcie.
Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości w ubiegłym roku ponad tysiąc sprawców groźnych wykroczeń drogowych - w tym 150 kolizji i 320 przekroczeń prędkości - nie spotkała kara, bo ich sprawy się przedawniły.
Komentuj →
Piotr Woźny, podsekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji (551-3 fot. MC)
W serwisie Rządowego Procesu Legislacyjnego udostępnione zostały projekty 14. rozporządzeń Ministra Cyfryzacji. Jak uzasadnia Piotr Woźny, potrzeba zmiany aktów wynika z procedowanego w Sejmie RP rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw (druki sejmowe: 997,1000). Wszystkie przewidują zmianę wejścia w życie przepisów wdrażających system CEPIK 2.0 z 1 stycznia 2017 r. na 4 czerwca 2018 r. Ma to pozwolić na kompleksowe przygotowanie modernizacji i uruchomienia systemu, gwarantujące skuteczny nadzór i śledzenie postępów nad realizacją wszystkich zadań zaangażowanych w projekt interesariuszy - podsumował.
W rozpoczętym w ten sposób procesie konsultacji pomiędzy resortami uwagi mają być zgłoszone do 2 grudnia br. Dodajmy, iż przywołany projekt ustawy w swoim I. czytaniu został rozpatrzony dnia 14 listopada br. na posiedzeniu połączonych Komisji Infrastruktury oraz Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Wraz ze stanowiskiem komisji – poprawki formalne przekazane do II. czytania na posiedzeniu plenarnym Sejmu RP w dniach 29 listopada – 2 grudnia 2016 r.
Pozostaje zapytać jedynie w jaki sposób zostaną uwzględnione ewentualne poselskie czy senatorskie uwagi do procedowanej ustawy? Tu rzeczywiście mamy do czynienia z trybem ekspresowym.
Komentuj →

Prezes TLP Maciej Wroński w Trybunale Konstytucyjnym (551-7 fot. TLP)
Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył wniosek Związku Pracodawców TRANSPORT I LOGISTYKA POLSKA dotyczący podróży służbowej (zwrot kosztów za nocleg podczas zagranicznej podróży służbowej). Jak czytamy w komunikacie po: Konstrukcja normatywna przyjęta w zakwestionowanych przepisach doprowadziła do nieprzewidywalności skutków prawnych działań podjętych na ich podstawie przez ich adresatów, przez co naruszyła zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa – stwierdził Trybunał Konstytucyjny. Trybunał Konstytucyjny orzekł, niezgodność przepisów dotyczących podróży służbowych, na podstawie których kierowcy dochodzili wielotysięcznych roszczeń z tytułu ryczałtu za nocleg w kabinie są niezgodne z Konstytucją RP. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego,uregulowanie należności na pokrycie kosztów związanych z wykonywaniem przez kierowców podróży służbowej wymaga stworzenia odrębnych przepisów dla tej grupy pracowników, uwzględniającej specyfikę ich pracy. Dotychczasowe rozwiązania szczególne, które w intencjach projektodawcy nowelizacji z 2010 r. miały tę specyfikę uwzględniać, należy uznać za pozorne - ponieważ sposób ukształtowania należności dla kierowców wynika w dalszym ciągu z ogólnych przepisów kodeksowych.
– Z wielką radością przyjmuję dzisiejszy wyrok Trybunału. To duży sukces branży transportu międzynarodowego, a w szczególności kilkunastu tysięcy firm transportowych wobec których w 2014 r. ruszyła fala roszczeń kierowców. Choć oczekiwanie na jego wydanie trwało dość długo, to jednak Trybunał uznał słuszność przyjętej przez nas argumentacji. Mamy nadzieję, iż uzasadnienie orzeczenia Trybunału okaże się pomocne w wyjaśnieniu wszystkich nurtujących transport międzynarodowy wątpliwości prawnych związanych z podróżami służbowymi kierowców jak i wskaże drogę do sprawnego zamknięcia toczących się postępowań na podstawie niekonstytucyjnych przepisów – podsumowuje Maciej Wroński, prezes TLP.
Komentuj →
(551-146 fot. J. Michasiewicz)
Poseł Zbigniew Sosnowski w interpelacji nr 6436 pytał początkowo ministra infrastruktury i budownictwa, a po zmianie adresata ministra spraw wewnętrznych i administracji o zasadność nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym w zakresie usuwania z drogi na koszt właściciela pojazdów. Wnosił o ustosunkowanie się do takich kwestii jak: opłaty za płatne parkowanie; centralny rejestr pojazdów pozostających na parkingach strzeżonych z mocy przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym; sytuacje gdy kierowcy zabiegają o odebranie pojazdu, lecz tego uczynić nie mogą oraz przypadku, gdy właściciel pojazdu pomimo starać pojazdu odebrać nie może z parkingu, a jego wartość staje się wielokrotnie niższa niż opłata za parkowanie, którą z mocy prawa musi on uiścić.
Odpowiedzi udzielił Jarosław Zieliński, sekretarz stanu w MSWiA, który po pierwsze przypomniał, iż przywołana ustawa zawiera dwie, odrębne regulacje dotyczące usuwania pojazdów z dróg, tj. art. 50a oraz art. 130a, różniące się zasadniczo co do istoty, trybu postępowania współpracujących podmiotów oraz skutków nieodebrania pojazdu w terminie. W art. 50a uregulowano kwestię usuwania pojazdów pozostawionych bez wymaganych tablic rejestracyjnych oraz pojazdów, których stan wskazuje, że nie są używane, zatem ww. przepis ma charakter stricte porządkowy. Należy również nadmienić, że szczegółowe zagadnienia w powyższym zakresie zostały ujęte w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 22 czerwca 2011 r. w sprawie usuwania pojazdów pozostawionych bez tablic rejestracyjnych lub których stan wskazuje na to, że nie są używane. Z kolei usuwanie pojazdów w trybie art. 130a ma charakter interwencyjny i znajduje zastosowanie po stwierdzeniu naruszenia prawa w związku z używaniem pojazdu. W tym zakresie dodatkowo obowiązuje rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 22 czerwca z 2011 r. w sprawie usuwania pojazdów, których używanie może zagrażać bezpieczeństwu lub porządkowi ruchu drogowego albo utrudniających prowadzenie akcji ratowniczej. I dalej czytamy: przyjmując, że w zainteresowaniu Pana Posła pozostają regulacje zawarte w art. 130a ustawy w pierwszej kolejności należy wyjaśnić, iż zasadniczym zadaniem policjanta oraz innego uprawnionego funkcjonariusza jest wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu, po stwierdzeniu ustawowo określonej do tego podstawy oraz powiadomienie o tym fakcie właściwego komendanta powiatowego (miejskiego, rejonowego) Policji. Dodatkowo, w ramach procedur dotyczących usunięcia pojazdu w trybie art. 130austawypodmiot, który zadysponował usunięcie jest zobowiązany do powiadomienia właściciela pojazdu oraz – w określonych przypadkach – osoby dysponującej pojazdem na podstawie innego niż własność tytułu prawnego. Ponadto, podmiot ten wydaje zezwolenie na odbiór pojazdu z parkingu strzeżonego, jeżeli pojazd został usunięty w trybie art. 130a ust. 1 pkt 1 ustawy i w odniesieniu do niektórych przypadków zostały spełnione dodatkowe wymagania.
Przechodząc bezpośrednio do omówienia kwestii podniesionych przez Pana Posła pragnę wyjaśnić, że w myśl art. 130a ust. 10ustawyw przypadku, gdy prawidłowo powiadomiony właściciel pojazdu lub uprawniona osoba nie odebrała pojazdu z parkingu w terminie 3 miesięcy od jego usunięcia, starosta występuje do sądu z wnioskiem o orzeczenie przepadku pojazdu na rzecz powiatu, a zatem okres pozostawania pojazdu na parkingu, w którym to właściciel lub osoba uprawniona może go odebrać, wynosi 3 miesiące. W praktyce jednak, zważywszy na czas potrzebny do wszczęcia i realizacji procedury przewłaszczenia, okres ten jest dłuższy. Należy jednak podkreślić, że w każdej chwili przed upływem wskazanych 3 miesięcy właściciel pojazdu lub inna uprawniona osoba może odebrać pojazd z parkingu, po wcześniejszym uiszczeniu należnych opłat. Warto zauważyć, że im szybciej pojazd zostanie odebrany przez właściciela, tym niższe będą koszty przechowywania pojazdu.
Należy przy tym wskazać, że w przypadku przekroczenia przewidzianego trzymiesięcznego okresu przeznaczonego na odbiór pojazdu, zostaje wszczęta i zrealizowana procedura przepadku pojazdu na rzecz powiatu. Wówczas, zgodnie z art. 130a ust. 10hustawy, koszty związane z usuwaniem, przechowywaniem, oszacowaniem, sprzedażą lub zniszczeniem pojazdu powstałe od momentu wydania dyspozycji jego usunięcia do zakończenia postępowania ponosi osoba będąca właścicielem pojazdu w dniu wydania owej dyspozycji, bądź – solidarnie – osoba dysponująca pojazdem w tym dniu na podstawie innego niż własność tytułu prawnego (np. umowaleasingu). Decyzję o zapłacie ww. kosztów wydaje starosta.
Warto również nadmienić, że w myśl art. 130a ust. 10justawytermin płatności należności ustalonych ww. decyzją wynosi 30 dni od dnia, w którym stała się ona ostateczna. W razie niedotrzymania tego terminu naliczane są odsetki ustawowe. Należności oraz odsetki podlegają egzekucji administracyjnej w trybie i na zasadach określonych w ustawie z dnia 17 czerwca 1966 r.o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.
I ostatni akapit odpowiedzi: Przedstawiając powyższe pragnę ponownie podkreślić, że służby podległe lub nadzorowane przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych tylko w niektórych przypadkach uczestniczą w początkowej fazie procedury odbioru pojazdu z parkingu, natomiast nie uczestniczą w fazie końcowej, bezpośrednio związanej z wydaniem pojazdu. Z uwagi na powyższe Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie gromadzi informacji dotyczących trudności w odebraniu pojazdu z parkingu, jak również nie prowadzi centralnego rejestru pojazdów pozostających na parkingach strzeżonych.
Komentuj →Maciej Wroński, ekspert z zakresu prawa drogowego, Prezes Związku Pracodawców TLP
Wszystkim czytelnikom Tygodnika PD@N chciałbym przede wszystkim życzyć, aby Nowy 2017 Rok był rokiem normalnej pracy i aby tej pracy było dużo więcej niż w 2016 roku.
Przez normalność rozumiem stabilne warunki bez ciągłych zmian prawa, bez zmieniających się o 180 stopni jego interpretacji oraz bez zwiększania obciążeń pracodawców i pracowników daninami publicznymi. Stabilne warunki to także sprawne działanie instytucji publicznych, od których jesteśmy uzależnieni: od urzędów poczynając na służbie zdrowia kończąc. Stabilność to także utrzymanie dotychczasowego tempa rozwoju gospodarczego.
Z kolei dużo pracy powinno być związane ze zwiększeniem zainteresowania młodzieży uzyskaniem prawa jazdy i zawodem kierowcy. Oznaczałoby to więcej pracy dla instruktorów, egzaminatorów i wszystkich, którzy uczestniczą w procesie uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami. Takie zmiany na rynku, oznaczałyby także większe zyski dla przedsiębiorców prowadzących OSK, OS-y i ODTJ oraz możliwość utrzymania się mniejszych WORD-ów. A więcej absolwentów kursów zakończonych egzaminem państwowym lub testami kwalifikacyjnymi, to z kolei dobra nowina dla przedsiębiorców wykonujących przewozy drogowe, dla których brak kierowców jest jedną z głównych barier rozwoju ich firm.
Nam wszystkim życzę także, aby coraz bardziej zaostrzająca się walka polityczna w Polsce nie miała wpływu na naszą codzienność. Aby wszelkie spory pozostawały na ulicy Wiejskiej w Warszawie oraz w mediach, bez paraliżowania Państwa polskiego i bez wciągania nas w te kłótnie.
I wreszcie ostatnie życzenie, abyśmy byli dla siebie i innych znacznie bardziej życzliwi. Uśmiech, wyrozumiałość i empatia to cechy, których nam Polakom troszeczkę brakuje. Spróbujmy w Nowym 2017 roku się zmieniać na lepsze, zaczynając od siebie, a nie od innych.
Maciej Wroński, ekspert z zakresu prawa drogowego,
Prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”
(fot. J. Michasiewicz)
Komentuj →Fot. Pixabay na podstawie licencji CC0 1.0 Universal
Drodzy nasi Czytelnicy,
Nowy 2017 rok za chwilę. Już jutro będziemy o 2016. mówili: „w roku ubiegłym”. Będziemy starsi o rok, doświadczeni tym co się wydarzyło, lepsi dla siebie i dla innych…
I oczywiście życzenia: abyśmy aktywnie i godnie przeżywali każdy dzień nadchodzącego roku; abyśmy byli uśmiechnięci i życzliwi; abyśmy znajdowali w sobie aktywność, kreatywność i chęci do pracy zawodowej, ale też tej na rzecz innych; abyśmy wspaniale rozwijali nasze pasje; abyśmy odkrywali i widzieli piękno otaczającego nas świata; abyśmy byli zdrowi; abyśmy…
Tego i jeszcze więcej życzy Redakcja i Wydawca
Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS
Komentuj →(Fot. www.pixabay.pl)
Koniec starego roku i początek nowego jest zawsze czasem refleksji. Analizujemy to co było dobre i to co było w naszym życiu złe. Czasami zamartwiamy się, że tych złych i nieprzyjemnych wydarzeń było zbyt dużo, że wokół nas było również dość sporo nieżyczliwych ludzi. Myślenie o tym wszystkim niejednokrotnie zbyt mocno nas absorbuje, niekiedy do tego stopnia, że nie możemy się skupić na tym, co w naszym życiu jest rzeczywiście dobre i pozytywne. A przecież dobro jest wśród nas, trzeba je tylko dostrzegać. Czego więc można sobie życzyć na Nowy Rok? Na pewno pomyślności, na pewno zadowolenia w każdym dniu, na pewno zdrowia, bo bez niego trudno jest normalnie funkcjonować. W tych życzeniach nie zapominajmy dostrzegać prostych rzeczy, czyli dobra, miłości i bliskości innych ludzi. Bądźmy zatem spostrzegawczy. Zauważajmy dobre rzeczy, które może są na wyciągnięcie ręki. Zwolnijmy też obroty, bo jak sami wiemy, przegrzany silnik może zacząć źle funkcjonować. Nie gońmy tak w życiu, bo może się okazać, że wjechaliśmy w ślepą uliczkę. Zadbajmy o rodzinę, swoich najbliższych, zadbajmy też o siebie, a wówczas może spojrzymy na nasze życie z większym dystansem, rezerwą. Życzmy sobie więc większego spokoju, stabilności. Nie ulegajmy niepotrzebnym emocjom, poszukujmy prawdy, słuchajmy dobrych doradców i nie dajmy też sobą manipulować. Może wtedy uda nam się być szczęśliwymi?
Wszystkiego dobrego w 2017 roku od życzliwego instruktora
Komentuj →Prof. nzw. dr hab. inż. Marcin Ślęzak, Dyrektor ITS (fot. ITS)
Z okazji nadchodzącego Nowego 2017 Roku życzę instruktorom Ośrodków Szkolenia Kierowców oraz egzaminatorom Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego wielu sukcesów na niwie zawodowej i prywatnej, a w szczególności powodzenia w realizacji zadań edukacyjnych.
Chciałbym, aby Państwa wiedza i umiejętności były gwarantem odpowiedniej jakości szkolenia kierowców, bo od tego w dużej mierze zależy bezpieczeństwo na drogach.
Prof. nzw. dr hab. inż. Marcin Ślęzak
Dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego
Komentuj →Zbigniew Hyży, instruktor, przedsiębiorca, Instruktor ROKU 2016
Życzę wszystkim instruktorom nauki jazdy na nadchodzący Nowy Rok 2017 dużo cierpliwości w pełnieniu swojej misji, wielu satysfakcji z tej trudnej pracy, zadowolonych podopiecznych i stabilnych przepisów z dziedziny "prawa drogowego".
Hyży Zbigniew
Instruktor Roku 2016
(Fot. J. Michasiewicz)
Komentuj →Krzysztof Szymański, prezes Zarządu PIG OSK
Mija kolejny rok, w mojej ocenie umiarkowany w szkoleniu a końcówka roku spokojna dla nas i naszych klientów. Ostatnie zmiany w przepisach prawa spowodują, że następny rok będzie podobny w przebiegu naszych zadań szkoleniowych.
U progu nowego 2017 roku pragnę złożyć Koleżankom i Kolegom pracującym w naszej branży najlepsze życzenia, dobrego zdrowia, cierpliwości, radości i wszelkiej pomyślności w realizacji planów osobistych, rodzinnych i zawodowych.
Krzysztof Szymański
prezes Zarządu PIG OSK
(Fot. J. Michasiewicz)
Komentuj →Dariusz Chyćko, Prezes RG KSE
W imieniu Rady Głównej Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów chciałbym życzyć Państwu sukcesów w pracy zawodowej oraz w życiu prywatnym. Tym wszystkim, którzy ciężką, codzienną pracą tworzą lepsze jutro dla wszystkich kierowców serdecznie dziękuję i jednocześnie proszę, aby nie ustawali w wysiłkach na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Oby Nowy Rok 2017 przyniósł nam siłę i motywację do pracy, a zrozumienie i wyrozumiałość naszych kandydatów były nagrodą w naszym trudzie.
Prezes RG KSE Dariusz Chyćko
Komentuj →Marek Dworak, Dyrektor MORD w Krakowie (fot. J. Michasiewicz)
INSTRUKTOROM życzę, żeby trafiały do nich tylko takie osoby, które naprawdę chcąc poznać i zrozumieć przepisy ruchu drogowego oraz nauczyć się poprawnie kierować samochodem, a nie tylko „wykuć” testy i zaliczyć jazdę egzaminacyjną, EGZAMINATOROM – dobrze przygotowanych kandydatów na kierowców, a WSZYSTKIM UCZESTNIKOM RUCHU DROGOWEGO - widocznej poprawy partnerstwa i bezpieczeństwa w polskim ruchu drogowym
Marek Dworak
Dyrektor MORD Kraków
Sekretarz Małopolskiej Rady BRD
Komentuj →Krzysztof Bandos, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców (fot. J. Michasiewicz)
Jaki był kończący się rok 2016 i jakie są plany i nadzieje na rok 2017? L-instruktor zapytał o to Krzysztofa Bandosa - prezesa Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców.
Pyta pan redaktor jaki był ten kończący się 2016 rok - odpowiem krótko, był to kolejny trudny rok dla naszej branży szkoleniowej, podobny do dwóch poprzednich, rok wypełniony ciężką pracą instruktorów nauki jazdy na salach wykładowych i w pojazdach szkoleniowych z marnymi efektami ekonomicznymi. Rentowność Ośrodków Szkolenia Kierowców z roku na rok maleje lub w najlepszym wypadku utrzymuje się na niezmiennym poziomie, ten rok nie był wyjątkiem. Instruktorzy, dobrzy instruktorzy, wysokiej klasy fachowcy odchodzą z zawodu, dobre ośrodki, ośrodki które szkoliły rzetelnie zgodnie z obowiązującym programem nie wytrzymują konkurencji, nie konkurencji jakościowej lecz konkurencji cenowej i znikają z rynku szkoleniowego. Jest to smutne i przykre gdy niskość ceny usługi, wypiera jakość tej usługi (widoczne tego efekty widzimy codziennie na naszych drogach, pokazują to statystyki wypadków).
W ciągu ostatnich pięciu lat potencjał szkoleniowy w Polsce zmniejszył się o ok. 30 % w przypadku OSK, a aż o 40% w przypadku instruktorów nauki jazdy - w połowie 2011 r. szkolenie prowadziło ok. 8600 OSK, wszystkich instruktorów było 45174. Według stanu na dzień 31.12.2015 w Polsce funkcjonowało łącznie 5.977 OSK, odnośnie liczby instruktorów nauki jazdy do ewidencji było wpisanych 25800 instruktorów.
Jako PFSSK próbowaliśmy, podobnie jak w latach poprzednich poprzez posłów oraz przedstawicieli strony rządowej coś zmienić - poprawić system szkolenia i egzaminowania oraz innych czynników mających wpływ na podniesienie poziomu wiedzy i umiejętności oraz świadomości uczestników ruchu drogowego. Spotykaliśmy się z przedstawicielami Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa i w merytorycznych, prowadzonych w przyjaznej atmosferze dyskusjach przekonaliśmy ich do potrzeby zmian.
Wielkim było dla nas zdziwieniem i bardzo miłym zaskoczeniem, ukazanie się Zarządzenia MIiB nr. 35 z dn. 04.08.2016 w sprawie powołania Zespołu doradczego do spraw szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami oraz przeprowadzania egzaminu państwowego na prawo jazdy. Pojawiła się po raz pierwszy od 1989 roku, wielka szansa i niebywała możliwość uczestniczenia bezpośredniego w procesie prac legislacyjnych przedstawicieli środowiska bezpośrednio związanego z procesem szkolenia i egzaminowania.
Wielka przychylność ze strony Wiceministra Jerzego Szmita oraz przewodniczącego zespołu Pana Bogdana Oleksiaka Dyrektora DTD oraz ich deklaracje o pełnym wsparciu dla przygotowanych propozycji zmian w systemie szkolenia i egzaminowania, daje wielką nadzieję na realizację oczekiwanych przez całe środowisko rozwiązań, ale przede wszystkim, na rzecz przyszłych i obecnych uczestników ruchu drogowego i tym samym poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zdaję sobie sprawę z wielkiej odpowiedzialności, z ogromu pracy jaką musimy wykonać jako członkowie zespołu. Z pewnością wypracowane wspólnie propozycje zmian zarówno w szkoleniu jak i w egzaminowaniu nie zadowolą wszystkich zainteresowanych, jednak jestem przekonany, a wynika to z dotychczasowej pracy zespołu, że kompromis jest możliwy, a wprowadzone zmiany przyczynią się do znaczącej poprawy bezpieczeństwa na naszych drogach.
Rok 2016, był też rokiem bardzo dobrej współpracy wszystkich organizacji branżowych. Był dialog, były wspólne merytoryczne rozmowy, były wspólne opinie do projektów Ustaw i Rozporządzeń. Dlatego w tym miejscu chciałbym bardzo podziękować PIGOSK w Piastowie, OIGOSK z/s w Koszalinie za pełną i szczerą i merytoryczną współpracę. Dziękuję Zarządom tych organizacji, szczególnie prezesom (p. Krzysztof Szymański, p. Roman Stencel).
Rok 2016 był też rokiem w którym po raz pierwszy od wielu, wielu lat, podjęliśmy współpracę z Krajowym Stowarzyszenie Egzaminatorów. Dziś siedzimy przy jednym stole w zespole doradczym w MIiB. Prowadzimy merytoryczny dialog, czasami się różnimy, ale wszystkim nam chodzi o to samo: by podnieść jakość naszego szkolenia, by urealnić egzamin, by instrukcja egzaminowania był prosta, krótka i przyjazna dla osoby zdającej… krótko mówiąc o to, by na naszych drogach w przyszłości było bezpieczniej. Czy nam się to uda - wierzę w to głęboko.
Jako PFSSK zorganizowaliśmy wraz ze regionalnym Stowarzyszeniem warszawskim oraz przy wielkim wsparciu i pomocy WORDu w Warszawie „Konkurs Instruktor Roku 2016” - impreza w pełni udana. Zgromadziła przedstawicieli z całego kraju którzy w sportowej rywalizacji konkurowali o najlepszego instruktora roku. Była rywalizacja, była integracja - było krótko mówiąc „super”.
Zorganizowaliśmy też - jak co roku - wyjazd szkoleniowy. Odwiedziliśmy Austrię i Słowenię, szczegółowo zapoznaliśmy się z systemami szkolenia i egzaminowania jakie u nich obowiązują. Wycieczka udana, uczestnicy zadowoleni, wyrazili chęć na kolejne wyjazdy.
Z jakimi planami, obawami, nadziejami wchodzimy w rok 2017?
Plan na 2017 rok to kontynuacja tego co rozpoczęliśmy w 2016 roku, czyli kontynuacja pracy w zespole doradczym. Głęboko wierzymy, że Ministerstwo i posłowie obecnej kadencji, w obecnym kształcie i składzie, spojrzą na nasze propozycje zmian, na problemy naszych kursantów w uzyskiwaniu praw jazdy - przychylnie. Dlatego mam nadzieję, może nie na to że Ustawę o Kierujących Pojazdami napiszemy od nowa, ale na to że poprawimy ją i zmienimy w taki sposób by dostęp młodego człowieka do prawa jazdy w naszym kraju był podobny jak w innych krajach UE.
Inne plany, powiem krótko - „Konkurs Instruktor Roku 2017” odbędzie się być może w Łodzi przy okazji jubileuszu stowarzyszenia łódzkiego. Wyjazd szkoleniowo-integracyjny to prawdopodobnie Bułgaria i Rumunia.
Korzystając z okazji chciałbym zgłosić pomysł ustanowienia oficjalnego dnia „Instruktora Nauki Jazdy”, pomysł do dyskusji dla wszystkich instruktorów nauki jazdy, i tych zrzeszonych w organizacjach branżowych i tych niezrzeszonych, i tych czynnych, i tych którzy czasowo utracili uprawnienia, i tych którzy są dziś emerytami, i tych którzy na dzień dzisiejszy są w trakcie uzyskiwania uprawnień.
Osoba szkoląca przyszłych kierowców pełni w współczesnym społeczeństwie bardzo ważną i odpowiedzialną rolę. Od niej w bardzo dużym stopniu zależy bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego. Jest on odpowiedzialny za życie i zdrowie kursantów i innych uczestników ruchu, bezwzględne przestrzeganie przepisów prawa o ruchu drogowym, poszanowanie godności osobistej kursantów, dbałość o środowisko naturalne. Zasady te, instruktora nauki jazdy powinny obowiązywać zarówno w działalności zawodowej, jak i w życiu prywatnym. Bardzo ważny i odpowiedzialny zawód.
Od niedawna tj. od 01.01.2015 Instruktor Nauki Jazdy został ujęty w klasyfikacji zawodów i specjalności za sprawą Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 7 sierpnia 2014 r. (Dz. U. z 2014 r., poz. 1145). Dla większości zawodów szczególnie ważnych społecznie ustalany jest dzień ich Święta. Instruktor Nauki Jazdy jest na tyle ważnym i odpowiedzialnym zawodem, że również zasługuje na docenienie i wprowadzenia jednego dnia w roku, którego obchody wpłyną na podniesienie jego rangi.
Uważam, (i nie tylko ja, konsultowałem to już z wieloma instruktorami na różnych spotkaniach) że najwłaściwszą datą byłby 07.08. tj. dzień w którym po raz pierwszy pojawił się w/w Rozporządzeniu w klasyfikacji zawodów - zawód pod pozycją 516502 - instruktor nauki jazdy.
Za waszym pośrednictwem chciałbym złożyć życzenia noworoczne.
Niech Nowy 2017 Rok przyniesie Wam radość, miłość, pomyślność i spełnienie wszystkich marzeń, a gdy się one już spełnią, niech dorzuci garść nowych marzeń bo tylko one nadają życiu sens.
Z wyrazami szacunku Krzysztof Bandos, prezes PFSSK
(Fot. J. Michasiewicz)
Komentuj →
W Berlinie - 40. tonowa ciężarówka wjechała w tłum ludzi spacerujących na terenie świątecznego kiermaszu na Bereitschiedplatz w dzielnicy Charlottenburg, niedaleko dworca kolejowego ZOO. Samochód poruszał się z prędkością ok. 65 km/godz. Zginęło 12 osób, a ok. 50 zostało rannych (w tym wiele osób ciężko rannych). Jak relacjonowali świadkowie - kierowca wjechał 50-80 metrów w głąb deptaku, rozjeżdżając ludzi. Sprawca zbiegł. Po pościgu został zatrzymany. Ciężarówka ma polskie numery rejestracyjne - ciągnik ma rejestrację z Pruszcza Gdańskiego, a naczepa należy do firmy z Gryfina. Berlińska policja nie podaje tożsamości zatrzymanej osoby, ani tez drugiego - nieżyjącego mężczyzny w kabinie pojazdu. To wyglądało, jak zamierzone działanie - podał funkcjonariusz, który był świadkiem - przywołują media. Już w jednym z pierwszych komunikatów podano, iż to tragiczne wydarzenie jest prawdopodobnym zamachem terrorystycznym. Przywoływane jest tu podobieństwo do tragedii z Nicei 14 lipca br., gdy w tłum świętujący na nadmorskim deptaku także rozpędzoną ciężarówką wjechał terrorysta, który zabił 84 osoby a 202 zostały ranne. Wówczas kierowca - według relacji - jechał tak, aby zabić jak najwięcej osób. Po raz kolejny samochód stał się narzędziem terrorystów. (jm)
Komentuj →
Warszawa, 7 grudnia 2016 r.
Jan Szumiał, prezes SOSK Warszawa oraz Krzysztof Bandos, prezes PFSSK
Wśród zaproszonych Rzecznik Instruktorów i Wykładowców, Tomasz Matuszewski
Wicedyrektor Biura Administracji i Spraw Obywatelskich Urzędu m.st. Warszawy Maria Żółtowska-Wrona
Andżelika Skowrońska, Wydział Kontroli OSK w Urzędzie m.st. Warszawa
Drugi moduł szkolenia jest niezbędny – uważa Tomasz Matuszewski, Rzecznik Instruktorów i Wykładowców
Przerwanie egzaminu jest olbrzymią traumą dla zdającego – przypomina Adam Klejna, WORD Warszawa
Zdającemu, ale też egzaminatorowi musi być łatwiej - mówił Tomasz Piętka
Chciałbym, aby każdy egzamin trwał do końca – podsumował Krzysztof Bandos
Naczelnik Wydziału Nadzoru Urzędu m.st. Warszawy Ewa Kowalewska oraz Mariusz Sztal, WORD Warszawa
Za mało organizowanych jest spotkań środowisk szkoleniowców i egzaminatorów – podsumował instruktor Sławomir Moszczyński
Zarząd Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców w Warszawie, Biuro Administracji i Spraw Obywatelskich Urzędu m.st. Warszawy oraz WORD Warszawa zorganizowały spotkanie warszawskiego środowiska szkoleniowego. Zatytułowano je: “Prawo jazdy 2017 – szkolenie – egzaminowanie – uzyskiwanie uprawnień”. Salę konferencyjną Urzędu Dzielnicowego Praga-Południe w Warszawie zapełnili licznie przybyli właściciele ośrodków szkolenia, instruktorzy. Powitała ich wicedyrektor Biura Administracji i Spraw Obywatelskich Urzędu m.st. Warszawy Maria Żółtowska-Wrona.
W imieniu organu nadzorującego osk, Andżelika Skowrońska, Wydział Kontroli OSK przy Biurze Administracji i Spraw Obywatelskich Urzędu m.st. Warszawa, informowała o kontrolach przeprowadzonych w roku 2016. Wskazywała na następujące najczęściej występujące braki odnotowywane w dokumentach pokontrolnych, a tu: konieczność informowania o wszelkich zachodzących w ośrodku zmianach; niewłaściwe oznacze pojazdu szkoleniowego (po zmianach obowiązujących od połowy roku); konieczność corocznych - terminowych badań pojazdów; właściwe wypełnienie nowego wzoru karty przeprowadzonych zajęć. Przypomniała także, iż do 31 stycznia należy przesłać do urzędu informacje do przeprowadzonych kursach, a do 7 stycznia o odbytych warsztatach doskonalenia zawodowego.
Zaproszony na spotkanie Rzecznik Instruktorów i Wykładowców, Tomasz Matuszewski mówił o przesłankach powołania instytucji Rzecznika, o jego pracy, w tym o dyżurach, o zgłaszanych problemach. Dla realizacji celu jakim jest poprawa bezpieczeństwa na drogach mamy wiele do zrobienia także w zakresie szkolenia, egzaminowania, ale także zmienić należy kontrole drogowe. Mówiąc o jakości szkolenia wskazał na skuteczność akredytacji osk. Zastanawiał się, czy nie powinna być ona obowiązkowa. W statystykach, jednak tych wskazujących niezdane egzaminy, Rzecznik widzi narzędzie do analizy błędów popełnianych w trakcie szkolenia i egzaminowania. To musi być system - podsumował. W bloku pytań podjęto temat upoważnienia osk do szkolenia osób już posiadających prawo jazdy. T. Matuszewski wyraził przekonanie, iż ten drugi moduł szkolenia jest niezbędny, instruktorami powinni tu być doświadczeni praktycy. Jaki miałby to być model szkolenia? Tego nie precyzował.
Adam Klejna z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie, omówił obowiązujące od niemal miesiąca zmiany rozporządzenia ws. egzaminowania. Po pierwsze przypomniał, iż sytuacja ewentualnego przerwania egzaminu jest olbrzymią traumą dla zdającego. Po wtóre wskazał na interpretację przedstawioną przez resort infrastruktury. - Ona ucina wszelkie dyskusje. Nie została stworzona trzecia droga niezdanego egzaminu. I podsumował, iż zmiany niewiele wnoszą do istniejącego stanu i stosowanej dotąd praktyki egzaminacyjnej. Więcej - to właśnie doświadczenia regionu mazowieckiego były podstawą wniosku o wprowadzenie tych zmian. Kończąc A. Klejna apelował do instruktorów, aby rzetelnie informowali kandydatów na kierowców o przysługujących im prawach, a przede wszystkim sytuacji tzw. drugiej próby. Dodał także, iż zdający reprezentują żenujące przygotowanie do wykonania pierwszego elementu egzaminu - tzw. przygotowanie pojazdu do jazdy. To trzeba zmienić – mówił. Z kolei instruktorzy prosili, aby egzaminatorzy nie komentowali w trakcie jazdy egzaminacyjnej popełnianych błędów.
Najnowsze statystyki WORD Warszawa: zdawalność egzaminów kat. B w listopadzie 2016 - 34,61%, dla porównania w tym samym okresie ubiegłego roku wynosiła ona 32,88%. Niestety już statystyki obejmujące okres styczeń-listopad to 33,81% (rok 2016) i 34,97% (rok 2015).
Tomasz Piętka z Wydziału Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa omówił zmiany prawa jakie nastąpiły, ale też te planowane. Zmiany mają na celu doprowadzenie do sytuacji, gdy zarówno zdający egzamin, jak i egzaminator czują się dobrze. Trwają prace nad tzw. ustawą czyszczącą informował Piętka. Zmiany miałyby dotyczyć zarówno szkolenia, jak i egzaminowania. Będzie wiele zmian postulowanych przez praktyków. Zmiany wpłyną na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Wam ma być łatwiej prowadzić działalność szkoleniową – podsumowywał.
Krzysztof Bandos, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców, członek Zespołu doradczego do spraw szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami oraz przeprowadzania egzaminu państwowego na prawo jazdy przy ministrze infrastruktury, szczegółowo omówił tryb i zakres prac Zespołu w tle wyników kontroli NIK. Analizowane, oceniane i dyskutowane będą sprawy w następujących obszarach: wychowanie komunikacyjne, działalność osk, nadzór; szkolenie i egzaminowania kandydatów na instruktorów, instruktorów techniki jazdy, egzaminatorów; kształceniei szkolenie kandydatów na kierowców; potrzeba utrzymania e-leraningu; uproszczenie instrukcji egzaminowania; szkolenie, ale też doszkalanie kierowców zawodowych; działalność ODTJ;Wiele mówił o nadzorze nad osk. Nazwał go formalnym i wskazał na niezbędność nadzoru merytorycznego, ale też metodycznego. – Będziemy rozważali jak wzmocnić nadzór – mówił. Przy okazji informacji o składzie Zespołu wskazał, iż 80% szkoleniowców pozostaje poza organizacjami, które mogłyby je reprezentować. Uważam, że potrzebny jest samorząd zawodowy. Podsumowując swoje wystąpienie powiedział: - Nie wiem kiedy zmiany wejdą w życie. Cieszy mnie jednak, że spotkania się odbywają regularnie, cyklicznie.
Postulowane i zgłoszone podczas spotkania zmiany prawa:
* umożliwienie ośrodkom szkolenia kierowców przeprowadzania szkoleń praktycznych (w ramach doszkolenia) osób posiadających prawo jazdy; tymi szkoleniami ODTJ-y nie są zainteresowane, choć właśnie na nie nałożono ten obowiązek;
* przeanalizowanie zasadności – na podstawie statystyk wypadkowości – przepisu dozwalającego posiadaczom prawa jazdy kat. B, automatycznych uprawnień do jazdy motocyklem;
* umożliwienie instruktorowi swobodnego doboru typu motocykla dostosowanego do umiejętności i odbywających się właśnie kolejnych etapów szkoleń kat. A;
* uproszczenie egzaminu praktycznego odbywanego na placu manewrowym;
* zwiększenie ilości godzin szkolenia w zakresie kat. AM.
Warszawa, 7 grudnia 2016 r.
Komentuj →

Ochrona pieszych jest priorytetem KRBRD – powiedział przewodniczący KRBRD, minister Andrzej Adamczyk (551-88)
Do wypadków z udziałem pieszych najczęściej dochodzi w obszarze zabudowanym. Szczególnie trudny czas to okres jesienno-zimowy, kiedy warunki atmosferyczne, wcześnie zapadający zmrok, roztargnienie związane z przygotowaniami świątecznymi przyczyniają się do większej liczby wypadków z udziałem pieszych. Dlatego Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w tym właśnie czasie podejmuje szeroko zakrojoną społeczną kampanię edukacyjną "... nie odchodź, żyj!".
Jak wynika z policyjnych danych, w 2015 roku najwięcej pieszych zginęło i zostało rannych w grudniu – 171 zabitych i 1 152 rannych. W 2015 roku piesi spowodowali 2 619 wypadków, w wyniku których śmierć poniosło 450 osób, a obrażenia ciała odniosło 2 238 osób. W większości ofiarami w tych wypadkach byli sami piesi. Zarówno w przypadku kierujących, jak i pieszych – sprawców wypadków drogowych, do ich powstania przyczynili się głównie mężczyźni.
Jednym z kluczowych elementów poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego jest edukacja, dlatego został przygotowany materiał video, który pokazuje zagrożenia wynikające z niezachowania szczególnej ostrożności na drodze.
-Ochrona pieszych jest priorytetem Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Dlatego też, w tym najbardziej niebezpiecznym okresie, kiedy dochodzi do największej liczby wypadków z udziałem pieszych, kierujemy do nich kampanię z apelem o zmianę postaw i zachowań na drodze– powiedział Przewodniczący Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Minister Infrastruktury i Budownictwa Andrzej Adamczyk.
Komentuj →
Mgr inż. Marcin Kukawka, instruktor nauki i techniki jazdy, rzeczoznawca bezpieczeństwa ruchu drogowego i techniki motoryzacyjnej (551-139-142 fot. PBM)
W dniu 9 grudnia 2016 w budynku Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu odbyła się konferencja rozpoczynająca realizację programu profilaktyki dla motocyklistów Poznański Bezpieczny Motocyklista. Organizatorami konferencji i twórcami całego programu są funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu, instruktorzy HigH Szkoła Jazdy i szkoleniemotocyklowe.pl (firma szkoleniowa z Poznania). Pomysłodawcy w czasie konferencji otrzymali również zapewnienia ze strony przedstawicieli miasta Poznania o wsparciu akcji w 2017 roku.
W ramach zaplanowanych działań uruchomiona zostanie strona www.pbm.org.pl, która ma stanowić miejsce wymiany informacji miedzy motocyklistami, innymi uczestnikami ruchu drogowego i ekspertami zajmującymi się tematyką BRD. Głównym celem działań jest wyeliminowanie lub przynajmniej mocne ograniczenie miejsc niebezpiecznych dla motocyklistów oraz stworzenie podstaw szkoleniowych dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. W czasie konferencji przedstawiono trzy główne nurty działań na rok 2017: zbieranie informacji o miejscach niebezpiecznych i kontakt z motocyklistami; prowadzenie szeroko rozumianej edukacji nastawionej na wykształcenie postaw defensywnych wśród motocyklistów; działania szkoleniowe (również praktyczne).
W konferencji wzięło udział wielu motocyklistów. Nie zabrakło również przedstawicieli służb publicznych, Urzędu Miasta Poznania, Straży Miejskiej. Konferencje rozpoczął i przywitał przybyłych gości z-ca Komendanta Miejskiego Policji w Poznaniu.
Wszyscy uczestnicy po ponad godzinnym spotkaniu z dużym uznaniem wypowiadali się o zainicjowanej akcji. Działania będą prowadzone bardzo intensywnie, od początku roku 2017, o czym zapewniali organizatorzy.
Komentuj →
Uroczystość pasowania uczniów klasy brd. Wśród Gości minister Andrzej Adamczyk oraz sekretarz KRBRD Konrad Romik
Zespół Szkół Samochodowych i Licealnych nr 2 w Warszawie
Pasowania dokonał zastępca naczelnika WRD KS Policji mł. insp. Piotr Jakubczak
Wicedyrektor Zespołu Szkół Barbara Oleksiewicz, przypina uczniowi symbol Politechniki Warszawskiej
To już siódma klasa zaczynająca edukację pod patronatem Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji
Mł. insp. Piotr Jakubczak na lewe ramię ucznia przypinał symbol policji ruchu drogowego
Minister Andrzej Adamczyk, wicedyrektor Barbara Oleksiewicz oraz sekretarz Konrad Romik
Edukacja użytkowników dróg, to priorytet – podkreślał minister Andrzej Adamczyk
Policjanci WRD KSP uczestniczą w procesie edukacyjnym tutejszej młodzieży od 2009 roku
Wśród Gości, prezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym Bożenna Chlabicz
Pasowani i inni uczniowie (551-124-134)
W Zespole Szkół Samochodowych i Licealnych Nr 2 w Warszawie już po raz szósty odbyło się uroczyste pasowanie uczniów klasy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. To niezwykłe wydarzenie dla uczniów, ich rodziców i nauczycieli, ale także dla naprawdę licznego grona przyjaciół, patronów i sponsorów szkoły. Tegoroczne spotkanie było szczególne, bo wziął w nim udział minister infrastruktury i budownictwa, Andrzej Adamczyk. Dotychczas, mimo wielu sukcesów i zasług zarówno pedagogów, jak i uczniów, takiej rangi gościa jeszcze w murach tej zacnej placówki jeszcze nie było.
Ta znana warszawska “samochodówka” od wielu lat wyróżnia się nie tylko wysokim poziomem edukacji zawodowej, ale jest liderem w zakresie aktywności związanej z bezpieczeństwem ruchu drogowego. I zapewne to nie przypadek, że wielu jej absolwentów dziś przybywa tu, reprezentując właściwie wszystkie instytucje i urzędy związane z branżą. Są prezesami, dyrektorami, wysokiego szczebla urzędnikami, policjantami, inspektorami transportu drogowego, żołnierzami zawodowymi, a przede wszystkim – propagatorami bezpieczeństwa na drodze. Ta pasja nie ominęła nawet księdza biskupa, który ukończył tu edukację ponad 30 lat temu i systematycznie odwiedza swoich pedagogów oraz młodszych kolegów – aktualnych uczniów.
Szkoła od 15 lat, wspólnie z Wydziałem Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji, organizuje turnieje motoryzacyjne, konkursy i pokazy, celem których jest przygotowanie młodych ludzi do świadomego i bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym, a tym samym, ograniczenia do minimum wypadków i wykroczeń przez nich powodowanych. W 2009 roku, jako jedyna zawodowa szkoła ponadgimnazjalna w Polsce, została oficjalnie przyjęta w poczet Sygnatariuszy Europejskiej Karty Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Jej zobowiązanie na rzecz Europejskiej Karty Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zostało docenione. Zakwalifikowano ją, jako jednego z kandydatów, do ogólnoeuropejskiej nagrody Excellence In Road Safety.
W 2010 rokuZespół Szkół Samochodowych i Licealnych Nr 2 w Warszawie uzyskał zgodę władz oświatowych na utworzenie Klasy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W ramach innowacji do szkolnego programu wprowadzony został przedmiot “Bezpieczeństwo ruchu drogowego w cywilizacji mobilnej”. Klasę Patronatem objęła Komenda Stołeczna Policji – Wydział Ruchu Drogowego oraz Politechnika Warszawska.
I to właśnie pasowanie uczniów kolejnego rocznika tej klasy odbyło się 7 grudnia br. Chociaż udział ministra Andrzeja Adamczyka, któremu towarzyszył sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Konrad Romik, był wydarzeniem szczególnie ważnym, to tradycyjnie lista gości była nad wyraz długa. Nie zabrakło także przedstawicieli parlamentu, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, obecni byli przedstawiciele Komend: Głównej, Stołecznej i Dzielnicowej Policji, Inspekcji Transportu Drogowego, Instytutu Transportu Samochodowego, Sił Zbrojnych RP, Banku Światowego, Episkopatu Polski, Parlamentu, samorządów, szkół wyższych, Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, Mazowieckiej Rady BRD, organizacji pozarządowych, w tym Zarząd Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym w komplecie i wielu innych instytucji.
Minister Adamczyk, zwracając się do uczniów I klasy, powiedział m.in.: Jestem przekonany, że wiele instytucji zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego skorzysta z waszego profesjonalnego przygotowania i chęci działania na rzecz poprawy brd. Podkreślił też, że działania na rzecz zmniejszenia liczby wypadków drogowych, przede wszystkim edukacji użytkowników dróg, to priorytet.
Wiele ciepłych i mądrych słów padło też z ust kolejnych występujących osób. A Wojciech Pasieczny, wiceprezes wspomnianej Fundacji, przedstawił prezentację, w której we właściwy sobie, lapidarny sposób ostrzegał i apelował nie tylko do młodzieży, o odpowiedzialność oraz... zapobieganie wypadkom drogowym.
Gratulujemy uczniom i nauczycielom. Szczególnie wicedyrektor, Barbarze Oleksiewicz, której energia, skuteczność i pasja bardzo nam imponują.
Relacjonowała: Bożenna Chlabicz
Komentuj →

(551-97 fot. ITS)
W siedzibie Instytutu Transportu Samochodowego odbył się briefing prasowy rozpoczynający Kampanię “Twoje światła – Twoje bezpieczeństwo”. Policjanci z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, Komendy Stołecznej Policji oraz przedstawiciele instytucji, które włączyły się w akcję, przypomnieli kierującym jak ważne jest oświetlenie zewnętrzne pojazdu, w szczególności w okresie jesienno-zimowym. Części ze zdarzeń, zwłaszcza tych z udziałem pieszych, udałoby się uniknąć gdyby kierowcy mieli sprawne, prawidłowo wyregulowane światła, wcześniej dostrzegli pieszych na jezdni lub nie doprowadzali do oślepiania innych uczestników ruchu drogowego. Policjanci podczas prowadzonych działań kontrolno-prewencyjnych będą zwracali szczególną uwagę na oświetlenie pojazdów, a kierowcy pojazdów, których jakość świateł wzbudzi wątpliwości podczas kontroli będą kierowani przez Policjantów na stacje diagnostyczne.
W dniach 10 i 17 grudnia odbędą się ogólnopolskie “dni otwarte” na stacjach diagnostycznych posiadających patronat Instytutu Transportu Samochodowego i Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów, kierowcy będą mogli bezpłatnie sprawdzić i wyregulować oświetlenie w swoich pojazdach, a aplikacja Yanosik doprowadzi ich do najbliższej stacji biorącej udział w kampanii. Badania odbędą się w ponad 200 punktach na terenie całej Polski. W akcji bierze udział także Stacja Kontroli Pojazdów Instytutu Transportu Samochodowego przy ul. Jagiellońskiej 80 - do 17 grudnia w dni robocze w godzinach 8:00-14:00 oraz w soboty w godzinach 7:00-15.00. Badania będą wykonywane nowatorskim, komputerowym “Analizatorem świateł”, który szczegółowo mierzy i ocenia całą wiązkę świateł. Podczas briefingu zostały również przeprowadzone kontrole drogowe, podczas których policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KSP sprawdzali poprawność ustawienia świateł. Pamiętajmy, aby nie tylko wymienić przepalone żarówki, sprawdzić i ustawić reflektory. Do naszych obowiązków, jako użytkowników pojazdu, należy również dbanie o czystość kloszy świateł. Akcja będzie prowadzona do 21 grudnia 2016 r.
* Dokładny wykaz punktów umożliwiających bezpłatne badania znajduje się na stronie:http://yanosik.pl/dobre-swiatla/
* Jak samodzielnie sprawdzić ustawienie (ustawić) światła mijania” - http://www.its.waw.pl/10023,pl,Twoje-swiatla-Twoje-bezpieczenstwo.html
* Rady dla kierowców – http://www.its.waw.pl/10023,pl,Twoje-swiatla-Twoje-bezpieczenstwo.html
* Lista stacji - http://www.its.waw.pl/10023,pl,Twoje-swiatla-Twoje-bezpieczenstwo.html
Komentuj →
Marki pojazdów wprowadzane do systemu CEPiK będą musiały być zgodne
ze słownikami Instytutu Transportu Samochodowego (551-98 fot. J. Michasiewicz)
Przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji oraz Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa spotkali się z zarządem Związku Powiatów Polskich. Tematem był postęp prac w budowie CEPiK 2.0 oraz prezentacja stanu projektu budowy systemu zintegrowanego, elektronicznego obiegu dokumentów EZD RP.
Oba systemy powstają w ścisłej współpracy z przyszłymi użytkownikami. Wśród interesariuszy systemu CEPiK pracownicy powiatów odgrywają kluczową rolę – to w starostwach załatwiane są formalności związane z rejestracją pojazdów i wydawaniem praw jazdy. - Wyciągnęliśmy wnioski realizowanego od początku tego roku procesu naprawy Systemu Rejestrów Państwowych, która jest prowadzana we współpracy z pracownikami Urzędów Stanu Cywilnego. Także finalna wersja CEPiK 2.0 będzie powstawała we współpracy z urzędnikami, którzy na co dzień obsługują obywateli i wiedzą jakie są ich potrzeby i oczekiwania. Nie dopuścimy do uruchomienia tego systemu bez przetestowania go przez jego przyszłych użytkowników – powiedział Piotr Woźny, podsekretarz stanu w Ministerstwie Cyfryzacji podczas spotkania z członkami Związku Powiatów Polskich.
Piotr Towarek, dyrektor Pionu ds. Rozwoju i Zarządzania Projektami w Centralnym Ośrodku Informatyki oraz Dorota Cabańska, zastępca dyrektora Departamentu Utrzymania i Rozwoju Systemów w Ministerstwie Cyfryzacji opowiedzieli o nowym otwarciu w programie CEPiK 2.0, o harmonogramie prac oraz o etapach uruchamiania kolejnych komponentów systemu.
Już 1 stycznia 2017 roku w systemie CEPiK przywrócone zostanie tzw. słownikowanie danych – marki pojazdów wprowadzane do systemu będą musiały być zgodne ze słownikami Instytutu Transportu Samochodowego co zapobiegnie “brudzeniu” tej bazy danych o marki nieistniejące. Informacja ta spotkała się pełnym zrozumieniem przedstawicieli ZPP, którzy zadeklarowali również wsparcie w procesie implementacji tego rozwiązania.
Przewodniczący Zespołu do spraw Społeczeństwa Informacyjnego Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu pan Jan Maciej Czajkowski w swoim wystąpieniu podkreślił konieczność wyciągnięcia przez administrację rządową wniosków z lekcji jaką były perturbacje przy wdrożeniu Systemu Rejestrów Państwowych w marcu 2015r. W ocenie Przewodniczącego nowe, prezentowane przez Ministerstwo Cyfryzacji podejście do sposobu zarządzania programem CEPiK 2.0 zapewniające udział w pracach nad systemem wszystkim interesariuszom stanowi pozytywny prognostyk zakończenia prac nad systemem zgodnie z harmonogramem przedstawionym przez Ministerstwo Cyfryzacji. Prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szefów Wydziałów Komunikacji Małgorzata Kaniewska podkreśliła, że Ministerstwo Cyfryzacji może liczyć na bliską współpracę szefów wydziału komunikacji starostw powiatowych przy wdrożeniu koniecznych zmian legislacyjnych oraz na etapie testowania funkcjonalności systemu CEPiK 2.0
Spotkanie było również okazją do przedstawienia projektu systemu elektronicznego obiegu dokumentów EZD RP. O planowanych funkcjonalnościach tego systemu opowiedzieli liderzy projektu po stronie Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK). System ten, który powstaje dla scyfryzowania procesów back-office po stronie administracji rządowej, stanowić ma zgodnie z zapowiedziami NASK swoisty most informatyczny umożliwiający w przyszłości połączenie systemów informatycznych administracji rządowej oraz administracji samorządowej.
Komentuj →

(551-96 fot. UM w Suwałkach)
W Urzędzie Miasta Suwałki prezydent Czesław Renkiewicz podpisał umowę z dyrektorem WORD Henrykiem Grabowskim (fot.) umowę na mocy której na okres 30 lat wydzierżawione zostaną 4 hektary terenu przy ul. Krasickiego, z przeznaczeniem na budowę Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy. Umowa długoletniej dzierżawy została zawarta w oparciu o uchwałę Rady Miejskiej z czerwca 2016 r. Jak zapisano w podpisanej umowie ośrodek egzaminowania podejmuje zobowiązania wybudowania toru szkoleniowego oraz płyty poślizgowej z infrastrukturą służącą do szkolenia kierowców. Budowa ma być rozpoczęta do dnia 30 kwietnia 2018 r., a jej zakończenie zaplanowano na termin do 31 grudnia 2020 r. Trzeba wyjaśnić, iż najbliższy ośrodek doskonalenia jazdy znajduje się w Warszawie.
Komentuj →
W Warszawie, 3 grudnia 2016 r. po raz dziewiąty rozbłysła piękna świąteczna choinka i iluminacja
Takie światełka tylko w stolicy, trzeba je zobaczyć. W tle Hotel Bristol
Wiele kolejnych ulic otrzymało piękne rozświetlenie
Fasada Pałacu Prezydenckiego na fioletowo, biało i niebiesko
Warszawiacy oraz turyści spacerują całymi rodzinami
1,3 tys. elementów dekoracyjnych i prawie 4,5 mln energooszczędnych diod
Coraz bardziej tematycznie. Tu iluminacja przy pomniku Mikołaja Kopernika
Na ul. Nowy Świat dziewięć lat temu rozbłysły pierwsze światełka
Tu musicie zrobić pamiątkową fotkę i poczuć tę niezapomnianą świąteczną atmosferę (fot. J. Michasiewicz)
(551-100-108 fot. J. Michasiewicz)
W sobotę, 3 grudnia 2016 r., tuż po zapadnięciu zmroku Warszawa rozbłysła bożonarodzeniową iluminacją. Stołeczny Trakt Królewski stal się urokliwym zimowym deptakiem. To już po raz dziewiąty zachwycają świąteczne rozświetlone dekoracje. Jak się dowiedzieliśmy francuski dziennik “Le Figaro” uznał naszą iluminację za 10. najpiękniejszą dekorację wśród miast świata.To rekordowa iluminacja, zawiera dwa razy więcej lampek niż w poprzednim sezonie (1,3 tys. elementów dekoracyjnych i prawie 4,5 mln energooszczędnych diod). Obok świetlnych łańcuchów pojawiły się nowe elementy jak lokomotywa, tron i wiele innych. Sama iluminacja to ok. 20 km. Główną jej oś stanowi oczywiście Trakt Królewski (od Placu Zamkowego poprzez Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, plac Trzech Krzyży i Aleje Ujazdowskie do Belwederu). Rozświetlono także inne ulice np. Al. Jerozolimskie wraz z mostem Poniatowskiego, plac Bankowy, ulicę Świętokrzyską. Wracając na Trakt, na placu Zamkowym stanęła 27-metrowa choinka, pięknie udekorowana, na tle cudownie oświetlonego Zamku Królewskiego. Tegoroczną iluminację nazwano: “Sen o zimowej Warszawie”. (jm)
Komentuj →
(551-157 fot. J. Michasiewicz)
Grupa BMW, Daimler AG, Ford Motor Company oraz Grupy Volkswagen wraz z Audi i Porsche podpisały wstępne porozumienie na rzecz utworzenia w Europie sieci punktów ładowania o wysokiej mocy.
Media entuzjastycznie informują, iż firmy chcą w krótkim czasie znacząco zwiększyć liczbę stacji i umożliwić w ten sposób odbywanie długodystansowych podróży pojazdami elektrycznymi. Planowana sieć stacji ultraszybkiego ładowania o wysokiej mocy, sięgającej 350 kW, pozwoli na znacznie szybsze ładowanie akumulatorów niż najmocniejsze ładowarki stosowane obecnie. Budowa infrastruktury ma ruszyć w 2017 r. Wstępnie zaplanowano uruchomienie około 400 punktów na terenie Europy. Do 2020 r. klienci mają zyskać dostęp do tysięcy stacji ładowania o wysokiej mocy. Celem sieci otwartych punktów zlokalizowanych przy autostradach i głównych arteriach komunikacyjnych jest umożliwienie podróży dalekobieżnych, które do tej pory były poza zasięgiem większości kierowców aut elektrycznych. Zmianie ma ulec też sam proces ładowania. Ma być szybszy i łatwiejszy. Podpisanie umów ostatecznych, a następnie implementowanie ich do prawa krajowego to jeszcze daleka droga. Niestety.
Komentuj →
Otwarcie konferencji “Bezpieczne drogi”, zorganizowanej przez firmę 3M (Warszawa, 30.11.2016)
Uczestnicy konferencji “Bezpieczne drogi”, zorganizowanej przez firmę 3M (Warszawa, 30.11.2016)
Prezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym Bożenna Chlabicz oraz Leszek Kornalewski, Instytut Badawczy Dróg i Mostów
Uczestnicy konferencji “Bezpieczne drogi”, zorganizowanej przez firmę 3M (Warszawa, 30.11.2016)
Małgorzata Bogucka, Sales & Marketing Manager w Dziale Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 3M Poland
Steve Proctor, TMS Consultancy (Wlk. Brytania)
Statystyki z polskich dróg lata 2006-2014
Rocznie na drogach świata ginie 1,25 miliona osób. Na foto prawdopodobnie pierwszy śmiertelny wypadek drogowy
Wypadek drogowy w Mediolanie, zginął motocyklista. Zabrakło właściwego i widocznego oznaczenia
Na tej słynnej uliczce Mediolanu wybudowano przystanek tramwajowy, zapomniano o oznaczeniu pionowym
Ta sama ulica, już z ustawionym, widocznym znakiem drogowym
Jakub Kalisiak, Advanced Application Development Engineer w 3M Poland

Night Demo Show, pokaz praktycznego działania materiałów odblaskowych w oznakowaniu pionowym, poziomym oraz odzieży
Pojazd oklejony taśmami odblaskowymi firmy 3M
Niewłaściwa infrastruktura drogowa przyczynia się do 28-34 proc. wypadków
Niezbędna jest szybka nowelizacja tzw. czerwonej księgi
(551-61-76 fot. J. Michasiewicz)
Według międzynarodowych badań* niewłaściwa infrastruktura drogowa przyczynia się do 28-34 proc. wypadków drogowych w Polsce. Ograniczenie kosztów wypadków z powodu infrastruktury w Polsce może sięgać od 813 milionów do 987 milionów złotych rocznie. O tym jak poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego rozmawiali uczestnicy konferencji “Bezpieczne drogi”, organizowanej przez firmę 3M.
Spotkanie poruszyło ważne tematy z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego z perspektywy polskich i zagranicznych doświadczeń. Steve Proctor z brytyjskiej firmy TMS Consultancy zaprezentował korzyści płynące z wdrażania i realizowania systemowych procedur audytu BRD na przykładzie Wielkiej Brytanii oraz innych krajów Europy Zachodniej.
Audyt bezpieczeństwa ruchu drogowego pozwala bowiem na wypracowanie optymalnych rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo w ruchu drogowym oraz zmniejszających liczbę potencjalnych zagrożeń. Rozwiązania te powinny stosować wszystkie podmioty uczestniczące w procesach planowania, projektowania, budowania oraz utrzymania dróg.
Elementem tego procesu jest również wybór właściwych rozwiązań służących do oznakowania dróg. Według danych zawartych w Raporcie Wpływu 3M na polską gospodarkę*niedostateczne oświetlenie dróg jest przyczyną aż 8,7 proc. wszystkich wypadków drogowych, do jakich dochodzi każdego roku w Polsce. - Właściwe oznakowanie dróg to jeden z najważniejszych czynników odpowiedzialnych na bezpieczeństwo na drodze i sprawność ruchu drogowego. Nasze dzisiejsze spotkanie zwraca szczególną uwagę na rolę materiałów odblaskowych w zapewnieniu funkcjonalności znaków drogowych oraz skuteczności komunikacji z uczestnikami ruchu drogowego w każdych warunkach - wyjaśniał Jakub Kalisiak, Advanced Application Development Engineer w 3M Poland. W trakcie wydarzenia eksperci z 3M zaprezentowali praktyczne działanie materiałów odblaskowych na oznakowaniu pionowym i poziomym oraz odzieży podczas specjalnego przejazdu po torze -Night Demo Show. Wśród prezentowanych rozwiązań znalazły się m.in. taśmy odblaskowe Stamark™ i punktowe elementy odblaskowe RPM290, przeznaczone do trwałego oraz tymczasowego oznakowania poziomego dróg. -Produkty te charakteryzują się wyjątkową trwałością oraz odblaskowością, które umożliwiają wyraźne oznaczenie i prowadzenie ciągów ruchu pojazdów zarówno w dzień, jak i w nocy. Według danych z 2011 roku aż 3 tysiące wypadków drogowych w Polsce odbywało się w nocy na drogach nieoświetlonych-dodajeJakub Kalisiak, Advanced Application Development Engineer w 3M Poland.
Konferencja “Bezpieczne drogi z 3M” odbyła się 29 listopada br. na Torze Służewiec. Partnerami wydarzenia były TMS Consultancy - firma doradcza w zakresie bezpieczeństwa drogowego, Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego oraz firma Giera – producent oznakowania pionowego.
*Więcej informacji nawww.raportwplywu.pl
O 3M w Polsce. 3M Poland Sp. z o.o. jest filią koncernu Minnesota Mining and Manufacturing. W 2016 roku firma obchodzi 25-lecie istnienia na polskim rynku. 3M w Polsce posiada cztery ośrodki produkcyjne: dwa we Wrocławiu, w Janinowie k/Grodziska Mazowieckiego oraz Rabce. Zatrudnia ponad 2900 pracowników. Centrala firmy mieści się w Kajetanach k/Warszawy. W czerwcu 2013 roku rozpoczęło działalność nowoczesne Centrum Innowacji 3M we Wrocławiu, w którym firma prezentuje swoje technologie i rozwiązania. 1 czerwca 2016 r. we Wrocławiu rozpoczęło oficjalnie działalność operacyjną Centrum Usług Wspólnych 3M na obszar Europy, Bliskiego Wchodu i Afryki. 3M Poland oferuje ponad 10 000 produktów w ramach 5 grup biznesowych: Ochrona Zdrowia, Produkty Konsumenckie, Bezpieczeństwo i Grafika, Przemysł, Elektronika i Energetyka. Dotychczasowe inwestycje 3M w Polsce wyniosły ponad 500 mln USD. 3M od 25 lat wnosi wkład w rozwój polskiego biznesu i gospodarki, za co otrzymuje liczne nagrody i wyróżnienia m.in “Firma XX-lecia 1990-2010”, Perła Innowacji PROGRESS 2013, PremiumBrand 2014, Solidny Pracodawca 2014, Superbrand 2014/15 oraz Great Place to Work® 2016.
Komentuj →
(551-161 fot. J. Michasiewicz)
Ospałość i senność za kierownicą sprawiają, że reakcje kierowcy są dużo wolniejsze, jego percepcja słabsza, a do tego ryzyko wypadku dużo wyższe. Jesienią i zimą, kiedy dni są krótsze i senność przychodzi szybciej, powinniśmy jeszcze bardziej zwracać uwagę, czy wsiadamy za kierownicę wypoczęci i skupieni. Badania pokazują, że najmniej energii mamy między godz. 2.00 a 6.00 oraz 14.00 a 17.00*.
Senność, zmęczenie i ospałość mogą bardzo negatywnie wpływać na bezpieczeństwo w trakcie jazdy. Przyczyn takiego samopoczucia jest wiele - brak snu, harmonogram uwzględniający pracę w nocy, stosowanie leków o działaniu uspokajającym, picie alkoholu czy wzmożony wysiłek fizyczny - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Te wszystkie czynniki lub kombinacja kilku z nich znacznie zwiększają ryzyko wypadku. Badania pokazują, że najbardziej narażeni na zaśnięcie za kierownicą są młodzi mężczyźni do 26 roku życia, pracownicy zmianowi, osoby z zaburzeniami snu lub cierpiące na chroniczny braku snu czy dostawcy jeżdżący samochodem nocą**.
Istnieją pory dnia,w których nasz poziom energii wzrasta bądź spada. Szczyty energetyczne, w których najlepiej nam się myśli, wypadają o godz. 9.00 i 21.00, natomiast w pełni sił fizycznych jesteśmy o godz. 11.00 i 19.00. Najmniej wydajni energetycznie jesteśmy zaś między 2.00 a 6.00 oraz między 14.00 i 17.00. Wówczas zauważa się większą tendencję do występowania kolizji. – Jeśli kierowca czuje się zmęczony, powinien zrobić sobie 15-minutową przerwę. Może to przełożyć się na gotowość do nawet 2-godzinnej jazdy. Dłuższe drzemki mogą powodować, że trudniej będzie nam szybko odzyskać energię – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Na ospałość i senność kierowców wpływ ma także to co jedzą podczas drogi. Ciężkostrawne, duże posiłki wzmagają uczucie zmęczenia, dlatego w drodze najlepiej jeść lekkostrawne przekąski, a jeśli mamy ochotę na kawę, pamiętajmy, że powoduje ona jedynie krótkotrwałe pobudzenie.
* blog.nationwide.com
** drowsydriving.org
Komentuj →

Fragment filmu kampanii społecznej “Kontroluj się”

Fragment filmu kampanii społecznej “Kontroluj się”

Fragment filmu kampanii społecznej “Kontroluj się”
Konferencja prasowa inaugurująca kampanie społeczną “Kontroluj się” (Warszawa, 28.11.2016)
Renata Kaznowska, zastępca prezydenta m.st. Warszawy
Łukasz Puchalski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie
Aleksandra Gajewska, radna m. st. Warszawy
Michał Piela, aktor, ambasador społecznej Miasta Stołecznego Warszawy i Zarządu Dróg Miejskich “KONTROLUJ SIĘ”.
W Muzeum Warszawskiej Pragi odbyła się konferencja prasowa poświęconą kampanii społecznej Miasta Stołecznego Warszawy i Zarządu Dróg Miejskich “Kontroluj się”. Zaprezentowano materiały ukazujące pracę kontrolerów ZDM “od podszewki” i pokazujące, z jaką agresją ze strony kierowców muszą się oni codziennie mierzyć. W konferencji wzięli udział: Renata Kaznowska, zastępca prezydenta m.st. Warszawy; Łukasz Puchalski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich; Aleksandra Gajewska, radna m. st. Warszawy; Michał Piela, aktor, ambasador kampanii “Kontroluj się”.
O kampanii: Uderzenie w twarz, potrącenie przez samochód, ciężkie pobicie, wyzwiska i obelgi – kontrolerzy Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego każdego dnia spotykają się z agresją ze strony kierowców. Tylko za to, że wykonują swoją pracę. Chcemy to zmienić.
“Kontroluj się” – to hasło najnowszej kampanii społecznej Miasta Stołecznego Warszawy i Zarządu Dróg Miejskich. Kampania ma zwrócić uwagę na to, jak trudna jest praca kontrolerów Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego (SPPN) i z jaką agresję ze strony kierowców kontrolerzy muszą mierzyć się na co dzień. Ich praca przynosi wymierne korzyści wszystkim mieszkańcom Warszawy. Dochody z parkowania przeznaczane są przecież na rozwój miasta – m.in. na remonty dróg.
“Kontroluj się – to proste”. Dziś kontrole w Strefie Płatnego Parkowania Niestrzeżonego prowadzi 47 kontrolerów, w tym 13 kobiet. Wszyscy są pracownikami Zarządu Dróg Miejskich i wykonują powierzone im obowiązki służbowe najlepiej, jak potrafią. Choć trudno w to uwierzyć, niektórzy kierowcy są w stanie posunąć się naprawdę daleko, aby uniknąć kary w wysokości 50 złotych. A przecież kontrolerzy to tacy sami ludzie jak my. Mają rodziny, dzieci. Niektórzy także są kierowcami. Pomimo, że wykonują zawód “podwyższonego ryzyka”, nie przysługuje im żadna dodatkowa ochrona prawna. Chcemy zaapelować o przyznanie kontrolerom SPPN statusu funkcjonariusza publicznego. Wówczas agresja wobec nich mogłaby być surowiej i skuteczniej karana.
Film. W ramach kampanii Miasta Stołecznego Warszawy i Zarządu Dróg Miejskich powstał film oparty na prawdziwych relacjach kontrolerów. Choć pracowników ZDM zastąpili aktorzy, te sytuacje wydarzyły się naprawdę. A przecież nie musiały. “Kontroluj się” w relacjach z innymi – to wcale nie jest trudne.
Film - https://www.youtube.com/watch?v=pKhJWaIgywI oraz http://kontrolujsie.warszawa.pl/
Strefa Płatnego Parkowania Niestrzeżonego obejmuje dziś ok. 30 tys. miejsc parkingowych w centrum miasta. Celem strefy jest zwiększenie rotacji miejsc parkingowych, tak aby łatwiej było zaparkować osobom które muszą skorzystać z parkingu w centrum. Stawki opłat wynoszą (zgodnie z limitem ustalonym ustawowo) od 3 do 4,2 zł za godzinę. W przypadku braku opłaty nakłada się karę w wysokości 50 zł. (jm)
(Fot. J. Michasiewicz)
Komentuj →

Jazda po zmroku. Ocena sytuacji na drodze staje się dużo trudniejsza, jeśli jeździmy po zmroku. Jesienią i zimą zdarza się to dużo częściej, ponieważ zmrok zapada szybciej. Pierwsze, o czym powinniśmy pamiętać kiedy jedziemy w takich warunkach, to dostosowanie odpowiedniej prędkości.
Jeśli nie czujemy się pewnie prowadząc auto po zmroku, zredukujmy prędkość na tyle, żeby móc dobrze obserwować drogę i widzialny dla nas odcinek trasy. Używając świateł mijania oświetlimy drogę jedynie na odległość około 50 metrów, a z kolei nie zawsze okoliczności pozwalają na użycie świateł drogowych. Najlepszym rozwiązaniem jest wobec tego zredukowanie prędkości do takiej, która pozwoli nam na bezpieczną reakcję, jeśli zajdzie taka konieczność - radzi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Jeszcze trudniejsze warunki spotkamy po zmroku poza terenem zabudowanym, gdzie często brakuje oświetlenia ulicznego, a widoczność zależy wyłącznie od sprawności świateł naszego auta.
Mokra nawierzchnia. Opady deszczu i kałuże powodują, że wzrasta ryzyko poślizgu, a droga hamowania na mokrej nawierzchni jest nawet 4 razy dłuższa niż na suchej. Tym bardziej więc powinniśmy zwolnić i zachować bezpieczną odległość od auta przed nami. Dodatkowo na drodze możemy spotkać dziury i koleiny, które po deszczu zostają przykryte warstwą wody i trudno nam wówczas ocenić ich głębokość.
Wjechanie w głęboką kałużę oznacza wyzwanie dla bieżnika, który musi odprowadzić więcej wody spod opon, czego wynikiem jest często utrata przyczepności i poślizg. Takie zjawisko nazywamy akwaplaningiem. Aby go uniknąć, starajmy się omijać nawierzchnię, która jest pokryta grubą warstwą wody oraz pamiętajmy, aby mieć opony przystosowane do takich warunków. Zniszczone, zużyte lub stare opony nie radzą sobie dobrze z odprowadzaniem nadmiaru wody spod kół - mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Przy opadach deszczu i wilgoci w powietrzu dużo szybciej parują nam szyby, co ogranicza naszą widoczność i dekoncentruje, powodując niebezpieczne sytuacje. Dlatego pamiętajmy aby mieć włączoną klimatyzację i utrzymywać suche powietrze wewnątrz kabiny.
Czarny lód. Gdy do opadów deszczu dojdą jeszcze przymrozki, wówczas możemy zetknąć się ze zjawiskiem czarnego lodu, czyli cienkiej warstwy lodu na mokrej nawierzchni. - To bardzo trudne warunki dla kierowców. Gdy zauważymy błyszczącą nawierzchnię jezdni oraz nie będziemy słyszeć charakterystycznego odgłosu tarcia opon o asfalt, może to oznaczać oblodzenie. Wtedy najlepiej delikatnie zahamować i utrzymywać bezpieczną prędkość - mówią trenerzy.
*policja.pl
Fot. Wypadek drogowy w Krzyżowej (27.11.2016). W wyniku przewrócenia autobusu na bok do szpitala trafiło 11 osób. Ze wstępnych ustaleń wynika, iż 29-letni kierujący autobusem, na śliskiej nawierzchni drogi stracił panowanie nad pojazdem przewracając go na bok. Autokarem podróżowało 29 osób. (551-52 fot. Policja pl)
Komentuj →

(551-147 fot. PORD Gdańsk)
W siedzibie Pomorskiego środka Ruchu Drogowego w Gdańsku odbyło się uroczyste zakończenie kolejnego – szóstego plebiscytu “Osobowość Roku w działaniach na rzecz BRD”, organizowanego wspólnie przez “Dziennik Bałtycki”, PORD oraz Pomorską Radę BRD. - Tak to w naszym kraju jest, że teoretycznie wszyscy się znają na przepisach ruchu drogowego, ale tych którzy rzeczywiście na rzecz bezpieczeństwa pracują nie jest tak dużo, dlatego chcemy was dziś docenić - mówiła Wiesława Kasprzewska- Charkin, dyrektor PORD.
Nagrodzeni:
w kategorii “Osobowość”:
I m-ce – Ireneusz Korycki, prezes Automobilklubu Rallyland z Chojnic
II m-ce – Agata Lewandowska
III m-ce – Tadeusz Kluziak
w kategorii “Instytucja”:
I m-ce – Stowarzyszenie MotoAktywni
II m-ce – Stowarzyszenie Kobiet na Rzecz Kobiet i Rodziny w Bytowie
III m-ce – Grupa LOTOS S.A.
- Cieszę się, że kapituła zauważyła, że w temacie BRD dzieje się także coś ciekawego na obrzeżach województwa. Stawiamy w szkoleniach dzieci na żywą akcję, pozorację wypadków a nie pogadanki. Emocje najlepiej do nich docierają. Największą satysfakcję daje mi jak dziecko wróci z naszego szkolenia do domu i potrafi pokazać swoim rodzicom jak ułożyć poszkodowanego w pozycji bocznej ustalonej - mówił laureat, Ireneusz Korycki. "Instytucją roku" zostało natomiast gdańskie Stowarzyszenie MotoAktywni. To grupa ratowników wolontariuszy i społeczników, poruszających się na motocyklach. Połączyła ich pasja, chęć niesienia pierwszej pomocy i poprawy bezpieczeństwa na drogach. Prowadzą akcje edukacyjne dla dzieci, nauczycieli, rodziców, firm, podczas festynów, wyścigów kolarskich, a nawet w zakładzie karnym dla skazanych za przestępstwa drogowe. - Niedługo organizujemy nabór do naszego Stowarzyszenia, więc zapraszamy motocyklistów, którzy są zainteresowani propagowaniem bezpiecznej jazdy i pomocy medycznej, mają pasję i trochę wolnego czasu do dołączenia - mówiła Joanna Derwich, prezes MotoAktywnych.
Komentuj →
W Regent Warsaw Hotel w Warszawie po raz siódmy rozdano nagrody w konkursie “Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego”. Konkurs organizowany jest przez Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego we współpracy z Krajową Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Jego założeniem jest uhonorowanie i promowanie inicjatyw, które zarówno na szczeblu lokalnym, jak i krajowym aktywnie przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce. Była to również okazja do podsumowania 10. letniej działalności Partnerstwa.
Tegoroczna uroczystość rozdania nagród to również okazja do poznania przedstawicieli organizacji pozarządowych lub osób prywatnych, które w niesztampowy sposób starają się zainteresować nas tak ważnym tematem, jak bezpieczeństwo drogowe.
Uroczystą Galę otworzył jej prezes Bartłomiej Morzycki. Powitał licznie przybyłych: członków Partnerstwa, partnerów i nominowanych, wszystkich pasjonatów działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Gala odbywała się w roku, w którym Partnerstwo obchodzi 10. rocznicę powstania. Przypomniano projekty, działania, mówiono o ludziach. Wręczono honorowe podziękowania. Gratulacje na ręce prezesa Modrzyckiego przekazali m.inn. Konrad Romik, sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu drogowego; posłowie: Zbigniew Gryglas oraz Michał Szczerba. Renata Kaznowska, wiceprezydent m.st. Warszawy informowała także o rozpoczynającej się w stolicy akcji przebudowy przejść dla pieszych. Dziękowała za dotychczasowe wspólne działania i deklarowała dalsze. Andrzej Styczeń, dyrektor generalny w Najwyższej Izbie Kontroli przypomniał o znaczeniu działań na rzecz poprawy brd, przywołał wyniki kontroli prowadzonych przez NIK. Krzysztof Hołowczyc, utytułowany polski kierowca rajdowy, prezes Fundacji Kierowca Bezpieczny, mówił o niedoskonałościach stanowionego prawa, apelował – zamieńmy słowo BEZPIECZEŃSTWO na słowo ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
O celach konkursu mówił prezes Bartłomiej Modrzycki. Mówił o pięknych lokalnych inicjatywach, o potrzebie edukacji naszych dzieci, ale też seniorów, o ciężkiej pracy, ale tez osobistej pasji i zaangażowaniu wielu ludzi itd. itd. Właśnie Konkurs “Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego” umożliwił przegląd lokalnych inicjatyw, tych które koncentrują się na poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego w najbliższej okolicy.
Nominacje do nagrody Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016 przyznała Kapituła Nagrody. W skład Kapituły w tym roku weszli:Konrad Romik (Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego), Marcin Ślęzak (Instytut Transportu Samochodowego), Dorota Małecka (Polski Czerwony Krzyż), Romuald Chałas (Automobilklub Polski), Aleksandra Leszczyńska (Grupa AXA Polska), Katarzyna Piskorska (Fundacja ZenDriving), Bartłomiej Morzycki (Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego PBD), Piotr Sikorski (PBD), Andrzej Grzegorczyk (PBD), Jacek Wojciechowicz (PBD), Maciej Wroński (PBD).
Ogłoszono takich oto nominowanych w pięciu kategoriach.
Do nagrody ORGANIZACJA POZARZĄDOWA ROKU:
- Centrum Inicjatyw na rzecz poprawy BRD;
- Fundacja Drogi Mazowsza;
- Fundacja CREDU.
W kategorii FIRMA ROKU nominowane zostały:
- Kompania Piwowarska S.A.;
- MAN Trucks Niepołomice;
- Circle K Polska.
W kategorii MEDIA ROKU:
- Portal BRD24.PL;
- Kanał na YouTube Polskie Drogi;
- Polskie Radio Kraków.
W kategorii INSTYTUCJA PUBLICZNA ROKU:
- Publiczna Szkoła Podstawowa nr 2 im. Mikołaja Kopernika w Dąbrowie Tarnowskiej;
- Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy w Debrznie;
- Zespół Szkół Ogólnokształcących w Wydminach.
OSOBA ROKU nominowani zostali:
- Katarzyna Dobrzańska-Junco;
- Barbara Bogusława Zimmer;
- Krzysztof Woźniak.
Statuetki otrzymali: Fundacja CREDU; Katarzyna Dobrzańska-Junco; Kompania Piwowarska S.A.; Portal BRD24.pl; Zespół szkół Ogólnokształcących w Wydminach.
Galę poprowadziła Monika Zamachowska. (jm)
Fotoreportaż: J. Michasiewicz

7. Galę Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego – tradycyjnie – prowadziła Monika Zamachowska
Bartłomiej Morzycki, prezes Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego oraz prowadząca galę Monika Zamachowska
Konrad Romik, sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego
Zbigniew Gryglas, poseł na Sejm RP
Michał Szczerba, poseł na Sejm RP
Renata Kaznowska, wiceprezydent m.st. Warszawy
Andrzej Styczeń, dyrektor generalny w Najwyższej Izbie Kontroli
Alvin Gajadhur p.o. Głównego Inspektora Transportu Drogowego
Krzysztof Hołowczyc, utytułowany polski kierowca rajdowy, prezes Fundacji Kierowca Bezpieczny
Członkowie Kapituły Nagrody Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016
Członkowie Kapituły Nagrody Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Warszawa 25.11.2016 r.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Warszawa 25.11.2016 r.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Warszawa 25.11.2016 r.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Warszawa 25.11.2016 r.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Warszawa 25.11.2016 r.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Warszawa 25.11.2016 r.
Wręczono dyplomy z okazji 10. lecia Stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego, Warszawa 25.11.2016 r.
Wręczono dyplomy z okazji 10. lecia Stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego. Warszawa 25.11.2016 r.
Wręczono dyplomy z okazji 10. lecia Stowarzyszenia. Warszawa 25.11.2016 r.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Warszawa 25.11.2016 r.
Nominowani do nagrody ORGANIZACJA POZARZĄDOWA ROKU
Organizacja Pozarządowa Roku 2016 – Fundacja CREDU
FIRMA ROKU 2016 - Kompania Piwowarska S.A.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Warszawa 25.11.2016 r.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Warszawa 25.11.2016 r.
Nominowani w kategorii MEDIA ROKU 2016
Portal BRD24.PL – zwycięzca w kategorii MEDIA ROKU 2016, Łukasz Zboralski, redaktor naczelny (po prawej)
Nominowani w kategorii INSTYTUCJA PUBLICZNA ROKU 2016
INSTYTUTCJA PUBLICZNA ROKU 2016 - Zespół Szkół Ogólnokształcących w Wydminach
Nominowani w kategorii OSOBA ROKU 2016 (od lewej): Barbara Bogusława Zimmer, Krzysztof Woźniak oraz Katarzyna Dobrzańska-Junco
Katarzyna Dobrzańska-Junco – zwyciężyła w kategorii OSOBA ROKU 2016
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Nominowani i zwycięzcy. Warszawa 25.11.2016 r.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Nominowani i zwycięzcy. Warszawa 25.11.2016 r.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Nominowani i zwycięzcy. Warszawa 25.11.2016 r.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Nominowani i zwycięzcy. Warszawa 25.11.2016 r.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Nominowani i zwycięzcy. Warszawa 25.11.2016 r.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Nominowani i zwycięzcy. Warszawa 25.11.2016 r.
Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2016. Warszawa 25.11.2016 r. (551-9-51 Fot. J. Michasiewicz)
Komentuj →
(551-160 fot. J. Michasiewicz)
Badania pokazują, że wykonywanie połączeń przez kierowcę trzymającego telefon w dłoni podczas jazdy dwukrotnie zwiększa ryzyko wypadku. Z kolei czytanie i wysyłanie wiadomości zwiększa to ryzyko aż 6-krotnie*. Obecnie kierowcy nie tylko dzwonią i wysyłają wiadomości w trakcie jazdy, ale także robią zdjęcia i korzystają z Internetu.
Rozkojarzenie. Korzystanie z telefonu podczas jazdy może powodować rozkojarzenie kierowców na poziomie wizualnym, dźwiękowym i fizycznym*. Rozkojarzenie wizualne oznacza, że korzystając z telefonu kierowcy nie patrzą na drogę i jej otoczenie, ale na ekran telefonu, dźwiękowe – kierowca skupia się na dźwięku dzwonka w telefonie i innych sygnałach dźwiękowych, które generuje telefon i w efekcie może nie usłyszeć sygnałów z otoczenia drogi. Natomiast rozkojarzenie fizyczne powoduje sam fakt korzystania przez kierowcę z telefonu, gdy trzyma go dłoni, co spowalnia reakcje prowadzącego pojazd i uniemożliwia bezpieczne wykonywanie manewrów. Rozproszenie uwagi powoduje także to, kiedy kierowca myśli o czymś innym, np. o rozmowie prowadzonej przez telefon zamiast o kwestiach związanych z prowadzeniem pojazdu i otoczeniem drogi. Korzystanie z telefonu komórkowego powoduje, że kierowcy nie tylko odrywają wzrok od drogi, ale także odrywają na pewien czas rękę od kierownicy i często nieświadomie, rozkojarzeni i bez pełnej kontroli przejeżdżają nawet kilkadziesiąt metrów – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Tymczasem kierowca w trakcie jazdy musi szybko przyswoić bardzo wiele bodźców i prawidłowo je przeanalizować, co wymaga pełnego skupienia i stałej obserwacji drogi oraz otoczenia.
Reakcje i kontrola. Czas reakcji w trakcie korzystania z telefonu jest wolniejszy o 20-40%. Dotyczy to sytuacji takich jak hamowanie przed pojazdem, zmiany prędkości czy reakcja na znaki drogowe. – Wolniejszy czas reakcji w połączeniu z trzymaniem telefonu w dłoni oznacza brak pełnej kontroli nad pojazdem. Jazda wyznaczonym pasem ruchu, pokonywanie zakrętów czy jazda po rondzie z telefonem w dłoni jest często trudna do wykonania, a co najważniejsze znacząco zwiększa ryzyko wypadku – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Nawet jeśli rozmawiamy przez telefon za pomocą zestawu głośnomówiącego, w dalszym ciągu jesteśmy rozkojarzeni i nie skupiamy się w pełni na drodze. Dlatego gdy musimy zadzwonić, najlepiej zatrzymajmy się na parkingu lub na stacji benzynowej.
* swov.nl, Institute for Road Safety Research
Komentuj →


(551-5-5a fot. POLICJA.pl)
O tym, że alkohol jest używką, która negatywnie wpływa na cechy psychomotoryczne człowieka powodując zmiany w sposobie i szybkości reagowania na bodźce, przekonali się uczniowie szkół ponadgimnazjalnych w Lubinie. Narzędziem, którym się tu posłużono były komputerowe symulatory jazdy oraz profesjonalne urządzenie do mierzenia refleksu. Akcja promowania trzeźwości, a co za tym idzie poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym, została zorganizowana przez sekcję profilaktyki uzależnień Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, do której włączyła się Komenda Powiatowa Policji w Lubinie.
Przez kilka dni uczniowie z lubińskich szkół ponadgimnazjalnych przekonywali się osobiście jak duże różnice w prowadzeniu samochodu wywołuje spożycie alkoholu, w tym m.in. opóźnienie refleksu i zaburzenie postrzegania.
W pierwszej części prezentacji uczniowie próbowali sił na “torze wyścigowym”. W kolejnym etapie mieli za zadanie powtórzyć ten przejazd, ale tym razem z założonymi alkogoglami. Kolejnym zadaniem, jaki przeszli młodzi posiadacze prawa jazdy, a także przyszli kierowcy, to test na szybkość reakcji. W teście tym również jazda próbna odbywała się bez i z założonymi alkogoglami. Z relacji uczniów wynika, że była to niesamowita lekcja pokory i świadomości, jak alkohol opóźnia reakcje i zaburza koordynację ruchową w czasie upojenia alkoholowego.
Jak wynika z policyjnych statystyk, obok nadmiernej prędkości jazdy, alkohol jest jedną z okoliczności towarzyszących wypadkom drogowym. Im wyższe stężenie alkoholu w organizmie, tym bardziej upośledzona jest zdolność kierowania pojazdem. Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu, którą można wypić bez narażania się na ryzyko wykrycia jego obecności w organizmie. Szybkość wchłaniania się alkoholu jest różna i zależna od cech indywidualnych człowieka – stanu zdrowia, wagi ciała, zmęczenia, zdenerwowania a nawet spożytego posiłku.
Lubińscy policjanci włączając się w ten program, spotkali się z uczniami II Liceum Ogólnokształcącego w Lubinie. Podczas tego przedsięwzięcia funkcjonariusze przekazywali uczniom materiały profilaktyczne informujące o konsekwencjach prawnych jazdy samochodem będąc nietrzeźwym. Akcje takie są bardzo potrzebne dla podnoszenia świadomości przede wszystkim młodych ludzi, którzy zaczynają przygodę za kółkiem i często bagatelizują to, jaki wpływ na ich cechy psychomotoryczne ma alkohol. Niestety ta nieświadomość i nieodpowiedzialność często w konsekwencji prowadzi do tragedii wielu osób. Pamiętajmy, że na drodze nie jesteśmy sami.
Komentuj →

(551-87)
Kolejny z filmów szkoleniowych zrealizowany dla potrzeb wewnętrznych Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego oraz SW OISW w Krakowie. W nim wywiady przeprowadzone z więźniami, młodymi sprawcami wypadków drogowych. Film trwa ponad 30 minut i podzielony jest na 3 bloki tematyczne: życie przed wypadkiem, wypadek oraz życie po wypadku. Mocne, poruszające wyznania więźniów nie pozostawiają widza obojętnego na przedstawiane historie. To prawdziwe historie młodych kierowców, ludzkie błędy i szczerość powodują głęboką refleksję u widza, który często widzi w nich siebie samego. Więźniowie opowiadają o swoich marzeniach, planach jakie mieli przed wypadkiem: takich samych jak nasze. Potem zdarzyła się chwila nieuwagi, chwila głupoty, chwila roztargnienia. I już nigdy życie nie było takie same. I nigdy nie będzie. Ten trzeci z filmów to krótki spot edukacyjny zrealizowany na podstawie filmu szkoleniowego kierowany głównie do młodych, początkujących kierowców. To pojedyncze zdania, słowa każdego z więźniów, które układają się w jedną całość obrazującą cenę jaką płaci za swoje czyny sprawca wypadku. Cena ta nigdy nie jest ani nie będzie nawet w najmniejszym stopniu porównywalna do ceny jaką płaci ofiara wypadku lub rodzina ofiary śmiertelnej. Ale zanim nierozważny kierowca usiądzie następnym razem za kierownicą, warto aby pomyślał co może stracić. Bo jak mówi jeden z osadzonych: “Wolność straciłem. Straciłem wolność. Straciłem wszystko, a wszystko miałem.”
Zarówno spoty edukacyjne, jak również film szkoleniowy zostały zrealizowane w Areszcie Śledczym przy ul. Montelupich w Krakowie oraz w Zakładzie Karnym w Trzebini. Wszystkie nawiązują to tego, jak przekroczenie cienkiej granicy w bezpiecznym kierowaniu pojazdem na drodze zmienia diametralnie życie. Życie nie tylko ofiary, rodziny ofiary, służb ratowniczych, świadków wypadku, ale także i sprawcy zdarzenia.
Komentuj →
Andrzej Grzegorczyk, wiceprezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym (551-158 fot. J. Michasiewicz)
Film – http://wyborcza.pl/10,149607,21015393,jezdzimy-tak-jak-zyjemy-wzrasta-liczba-nieprzewidywalnych.html
Liczba śmiertelnych wypadków na polskich drogach jest najwyższa od dekady. Mamy też najwięcej w Europie wypadków z udziałem rowerzystów i pieszych. Dwie główne przyczyny to niezmiennie nadmierna prędkości oraz wymuszanie pierwszeństwa – przywołuje “Gazeta Wyborcza”. Andrzej Grzegorczyk, ekspert z Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego powiedział: błędem jest rezygnowanie z fotoradarów. Ale dużo też zależy od stylu jazdy kierowców: - Jeździmy tak, jak żyjemy. Trudno prosto z codziennej bieganiny wsiąść do auta i momentalnie się uspokoić. Wzrasta liczba nieprzewidywalnych zachowań użytkowników dróg.
Komentuj →
Najbliższy dyżur Rzecznika Instruktorów i Wykładowców - 12 stycznia 2017 r.
Uwaga: zmiana numeru telefonu - 509 191 444.
Komentuj →

(551-154, grafika WORD Warszawa)
Komentuj →