0447/37/2012 15 listopada 2012 25 listopada 2012

o ośrodkach egzaminowania także w miastach prezydenckich; czy chcesz samochód za 300 zł. Zaproszenie do konsorcjum; czas na narodowy program brd w Polsce 2013-2020; „To wchodzi 19. stycznia. I to się uda panie ministrze? TAK; a miało być kryterium wysokości ceny; Stanisław Soboń komentuje i odpowiada na pytania; o podróżowaniu we mgle; Partnerzy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2012; instruktorzy i egzaminatorzy mówili jednym głosem; dlaczego Polacy jeżdżą za szybko; A. Drexler: A pieszy na trawnik…; R. Łysakowski: Pomiary prędkości i miejsca ich dokonywania; R. Łysakowski: Zderzenie ze zwierzęciem - uzupełnienie; zaproszenie na seminarium dla nauczycieli i opiekunów; S. Soboń: Ustawa o kierujących pojazdami w komentarzem oraz NOWOŚĆ – Jest Kalendarz instruktora/wykładowcy 2013 , o…

News tygodnia

Stanisław Soboń komentuje i odpowiada na pytania
25 listopada 2012 | 1

 

aa49ba19171ac4397cec39830cf25edfa02970846d923acd0d120b35d8f519c61b7ceb2f97309b1e

 

Stanisław SOBOŃ, znany i ceniony komentator problematyki prawnej ruchu drogowego i jego bezpieczeństwa. Trzeba nadmienić, że autor publikacji był inicjatorem, współautorem i realizatorem przez wiele lat reformy systemu szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców i kierowców zapoczątkowanej w roku 1991, której rozwiązania, z pewnymi zmianami, przetrwały do dnia dzisiejszego.

PYTANIE: W ubiegłym tygodniu wydawnictwo Grupa IMAGE opublikowało książkę, w której pomieszczono tekst ujednolicony ustawy o kierujących pojazdami z obszernym Pana komentarzem. To pierwsza na rynku taka pozycja. Opatrzył Pan ją indeksem, w tekście oznaczył nowości o charakterze merytorycznym. Do kogo zaadresowane jest to wydawnictwo?

ODPOWIEDŹ: Ustawa o kierujących pojazdami obejmuje całą problematykę dotyczącą kierujących pojazdami, która dotychczas była uregulowana w ustawie - Prawo o ruchu drogowym, zwanej potocznie “Kodeksem drogowym”. Jest to wiec ustawa o istotnym znaczeniu przede wszystkim dla milionów aktualnych i przyszłych kierowców. Dla aktualnych kierowców wskazuje możliwości rozszerzenia uprawnień oraz określa różne środki dyscyplinujące, np. nowy system punktowy za naruszenie przepisów ruchu drogowego. Dla kandydatów na kierowców wskazuje możliwości uzyskania prawa jazdy, określa nowe wymagania oraz procedury z tym związane. Podobnie jest z wszystkimi innymi kierującymi pojazdami, a więc: kierującymi tramwajami, rowerami itp.

Ustawa ta jest ważna dla całej kadry nauczającej, a więc szerokiej rzeszy instruktorów i wykładowców, oraz egzaminatorów. Od ich pracy zależy w znacznej mierze odpowiednie przygotowanie kierowców do uczestnictwa w ruchu drogowym oraz właściwa ocena ich umiejętności.

Wreszcie, ustawa ta jest ważna dla tych wszystkich podmiotów, które zajmują się działalnością w dziedzinie szkolenia kierowców, a więc ośrodków szkolenia kierowców prowadzonych w ramach działalności gospodarczej oraz ośrodków prowadzonych przez jednostki wojskowe i jednostki resortu spraw wewnętrznych, przeprowadzających egzaminy państwowe na prawo jazdy i inne uprawnienia, a więc wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, a także zajmujących się badaniami lekarskimi i psychologicznymi.

Ustawa jest ważna również dla organów administracji samorządowej, które wydają prawa jazdy oraz inne dokumenty stwierdzające uprawnienia do kierowania pojazdami oraz wykonują wiele innych zadań nadzorczych oraz odpowiednich organów administracji rządowej, a także wielu podmiotów współpracujących z nimi.

Do nich właśnie adresuję swoją książkę. Myślę, że zawarty w niej tekst ujednolicony oraz obszerny komentarz mogą być pomocne w ich codziennej pracy.

PYTANIE: Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami wchodzi w życie 19 stycznia 2013 r. - czyli mamy tu do czynienia dwuletnim vacatio legis. Czy - Pana zdaniem - prawdopodobne jest kolejne przesunięcie obowiązywania aktu. Szczególnie, iż brakuje wielu aktów wykonawczych, a te o zasadniczym znaczeniu dla szkolących i egzaminujących zostały opublikowane dopiero we wrześniu br.

ODPOWIEDŹ: Z wielkim niepokojem obserwuję sytuację związaną z wejściem w życie ustawy w kolejnym, drugim przedłużonym terminie. Muszę powiedzieć, że jest to sytuacja wręcz żenująca. Uchwalono ustawę z przedłożenia rządowego, która już na etapie projektu była wyjątkowo mocno kontestowana z różnych względów. Ostra krytyka towarzyszyła jej w toku prac legislacyjnych, jednakże ustawę uchwalono. Po jej uchwaleniu kontestacje się jeszcze nasiliły, a tuż przed wejściem ustawy w życie trzeba było pospiesznie ją 6 raz nowelizować przedłużając o rok termin wejścia w życie. Dzisiaj, na dwa miesiące przed przedłużonym już termin wejścia w życie, znowu mamy zapowiedz: trzeba odroczyć termin wejścia w życie niektórych przepisów ustawy do 4 stycznia 2016 r. ze względu na niewydolność centralnej ewidencji kierowców. Opóźnienie ma dotyczyć gównie, według zapowiedzi rzecznika MT, B i GM, przepisów odnoszących się do młodych kierowców oraz systemu punktowego, a więc spraw wyjątkowo ważnych dla poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Przypomnę, że regulacja problematyki młodych kierowców była sztandarowym argumentem dla poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym; była też jednym z najważniejszych argumentów na rzecz uchwalenia tej ustawy.

Gdyby rzeczywiście jednak tak się stało, byłoby to fatalne rozwiązanie z różnych względów, a przede wszystkim osłabiające zaufanie do stanowionego prawa i jego znaczenia dla uzyskania określonych efektów o ważnym znaczeniu ogólnospołecznym. Zamiast podejmować odpowiednie środki dla wdrożenia ustawy, zwłaszcza o charakterze psychologicznym, które zwiększają zainteresowanie wprowadzanymi rozwiązaniami, mamy do czynienia z pewnego rodzaju destrukcją.

Jestem zdecydowanie przeciwny opóźnianiu wejścia w życie tych przepisów. Uważam, że będzie to z wielką szkodą dla całej ustawy oraz spraw, których te przepisy dotyczą. Uwzględniając zakresy merytoryczne tych zagadnień należy rozważyć przede wszystkim możliwości “ręcznej realizacji”, podobnie jak to się odbywało kiedyś i dzisiaj, i sukcesywne przechodzić na nowe rozwiązania. Być może wymagać będzie to dodatkowych etatów, ale warto to uczynić. Myślę też, że ewidencja punktów za wykroczenia w ruchu drogowym i inne sprawy towarzyszące mogą funkcjonować przez ten okres nadal w Policji.

Dodam, że brak pozostałych rozporządzeń wykonawczych do ustawy nie przesądza o konieczności przedłużenia terminu wejścia jej w życie. Najważniejsze rozporządzenia, choć ogłoszone z wielkim opóźnieniem, już są. Pozostałe rozporządzenia powinny być niezwłocznie ogłoszone.

Oczywiście, zmiany w ustawie są konieczne z wielu innych przyczyn. Wiele wskazań w tym względzie zawartych jest w moim komentarzu do ustawy.

PYTANIE: Ustawa - jak wskazuje Pan we wstępie - składa się ze 139 artykułów (20 rozdziałów) - czy takie jej rozbudowanie jest zasadne? Spotkałam się z poglądem, iż każda ustawa powinna składać się z kilku artykułów, a dopiero rozporządzenia wykonawcze powinny być rozbudowane?

ODPOWIEDŹ: Problem jest złożony. Syntetycznie można powiedzieć: pisanie ustaw to domena wysokiej klasy specjalistów, legislatorów. Pomocne w tym względzie są zasady techniki prawodawczej, obowiązujące w organach administracji rządowej. Jednak z praktyką jest różnie. Problem podziału materii na ustawową i podstawową budził zawsze kontrowersje, stąd wiele jest wskazań w tym względzie Trybunału Konstytucyjnego. Jest to problem proporcji, tak zresztą jak w wielu dziedzinach naszego życia.

Odnosząc się bezpośrednio do ustawy muszę podkreślić, że te proporcje zostały w niej zachwiane. Ustawa jest wyjątkowo szczegółowa, choć w wielu przypadkach są identyczne konstrukcje, to jednak o różnej redakcji, brak regulacji kompleksowych określonego zagadnienia merytorycznego (trochę tu i trochę tam), no i niezliczona liczba powołań i odwołań. Na te oraz inne sprawy zwróciłem uwagę w moim komentarzu do ustawy.

PYTANIE: Wnioskodawcy oraz ustawodawcy nie udało się stworzyć ustawy przejrzystej i czytelnej - co miał Pan na myśli wypowiadając tę opinię?

ODPOWIEDŹ: Na to pytanie udzieliłem już w zasadzie odpowiedzi w poprzednim pytaniu. Dodam tylko, że produkt końcowy zależy w dużej mierze od produktów wyjściowych. Szewc nie zrobi dobrych butów, jeżeli do ich wykonania użył niewłaściwej skóry. I tak samo jest z ustawami. Jeżeli przygotowany przez określony organ projekt ustawy nie jest odpowiedni, to nie można się spodziewać, poza pewnymi wyjątkami, że zostanie uchwalona dobra ustawa. Stwierdzenie moje jest oparte na obserwacji wieloletniej praktyki ustawodawczej.

PYTANIE: Czy - Pana zdaniem - w ustawie brakuje określonych rozstrzygnięć? Czym Pan uzupełniłby tę ustawę?

ODPOWIEDŹ: Tak, brakuje. Ustawę należy uzupełnić przede wszystkim o problematykę dotyczącą:

*profilu kandydata na kierowcę,

*funkcjonowania systemów (systemu) teleinformatycznych współpracujących ze sobą w całym obszarze szkolenia, egzaminowania i wydawania dokumentów do kierowania pojazdami,

*wyboru podmiotu opracowującego testy obowiązujące na egzaminie teoretycznym.

Gdyby te sprawy były odpowiednio uregulowane w ustawie, podobnie jak czynią to art.19 i 53 ust. 5 w odniesieniu do innych spraw, nie byłoby problemów z przygotowaniem się różnych podmiotów do wdrożenia ustawy w przewidzianym terminie, a zwłaszcza wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego. Nie istniała by dzisiaj groźba funkcjonowania dwóch różnych systemów egzaminowania, o czym informują ostatnio media. Oczywiście podkreślam, że regulacje tych zagadnień na poziomie rozporządzeń nie są właściwe. Proszę tylko zwrócić uwagę na wprowadzenie rozporządzeniem profilu kandydata na kierowcę i skutków z tym związanych w samej ustawie w odniesieniu do zaświadczeń.

***

Bardzo serdecznie pozdrawiam dawnych Przyjaciół i Kolegów. Wszystkim zainteresowanym tą ustawą życzę powodzenia w ich pracy i działalności.

Rozmowę przeprowadziła J. Michasiewicz

- redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS

(Fot.: PD@N 447-18 i 19)

Chcecie Państwo zdać pytanie autorowi komentarza – czekamy na nie: tygodnik@prawodrogowe.pl

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

R. Łysakowski: Zderzenie ze zwierzęciem - uzupełnienie
25 listopada 2012 | 0

W tekście “Zderzenie ze zwierzęciem dzikim, gospodarskim czy domowym” autorstwa Roberta Łysakowskiego otrzymaliście Państwo wyczerpujące wyjaśnienie dotyczące wypadków z udziałem zwierząt. Tymczasem jeden z Czytelników zgłosił wątpliwość. Autor odpowiedzi uzupełnia ją:

Pytanie:Szanowny Panie, nie przekonuje mnie Pana wyjaśnienie. A mianowicie: przytacza Pan zapisy ustawy prawa łowieckiego, gdzie jasno jest określony właściciel zwierzyny dziko żyjącej, albo jest to skarb państwa albo koła łowieckie (dzierżawca obwodu): to koło łowieckie (dzierżawca obwodu) ponosi koszty związane ze szkodami wyrządzonymi przez zwierzynę dziką: a zatem czym różni się szkoda wyrządzona na polach uprawnych, które to szkody likwiduje koło łowieckie, od szkody wyrządzonej na drodze. W obydwu przypadkach należy likwidować szkody, tylko łatwo jest się pozbywać odpowiedzialności, zwłaszcza mając taki wyrok SN. Skoro zwierzyna żywa, dzika nie jest rzeczą, to analogicznie goła ręka człowieka też nie jest rzeczą i tym samym nie wyrządzimy nią szkody. Nie znam przypadku, w którym koło łowieckie byłoby pozwane do Sądu o odszkodowanie po wypadku z udziałem zwierzyny dzikiej. Myślę, że ktoś musi to zrobić i gwarantuję, że wygra. Franciszek Fijałka

Odpowiedź:No cóż myślę, że przekonać Pana może orzecznictwo sądów w podobnych sprawach, a zapewniam Pana, iż orzecznictwo takie wbrew pozorom jest dość bogate. Polecam więc, lekturę i zapoznanie się z linią orzecznictwa sądów powszechnych. Ustawodawca jasno i wyraźnie skatalogował przypadki, w których dzierżawca obwodu łowieckiego lub Skarb Państwa ponosi odpowiedzialność. W ustawie Prawo łowieckie, a konkretnie w art. 46 ust.1 w przypadku dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego lub w art. 50 ust.1 i 1b w przypadku Skarbu Państwa ustawodawca wskazuje tylko dwa przypadki takiej odpowiedzialności. Pierwszym z nich są szkody w uprawach i płodach rolnych (i to tylko wyrządzonych przez określoną zwierzynę tj. dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny lub też zwierzęta łowne objęte całoroczną ochroną), natomiast drugim przypadkiem jest wykonywanie polowania. Katalog ten został zamknięty i niemożliwym jest tym samym stosowanie dowolnej interpretacji, czym jedna szkoda różni się od drugiej oraz przeniesienie odpowiedzialności za szkody na inne przypadki niż opisane w ustawie. Należy również rozróżnić pojęcia własności i odpowiedzialności. Natomiast przykładów na poparcie tych argumentów mógłbym również podobnie jak Pan znaleźć setki, co nie prowadzi do merytorycznego rozwiązania problemu odpowiedzialności za tego typu szkody. Na marginesie naszych rozważań dodam, iż moim skromnym zdaniem podany przez Pana przykład z człowiekiem i jego ręką jest powiedzmy delikatnie nieco chybiony. Nie mniej jednak na chwilę obecną musimy opierać się na obowiązujących przepisach, a te są dość jednoznaczne i jak już napisałem wcześniej w zasadzie tak naprawdę nie istnieją, a jeśli już to szczątkowo określają zasady odpowiedzialności i tylko w wąskim zakresie.

Odpowiedzi udzielił: mł. asp. Robert Łysakowski, asystent

Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie

Komentuj
Instruktorzy i egzaminatorzy mówili jednym głosem
24 listopada 2012 | 0

c57c7317a6a738092757bfe6d34b9c4178ae4d8226095c33aa6435794d6edb71cc8e9282783ae13a9a57673ef8f71f6950c4f07111c1f0d6b79c26e6d724ec907986b6ef5107cc40a21de231c6456a84cc678603d0285ad2855c74d43452d4c165edcdf9931693d40f0263a7f26838b7b49a994283be9761c9665fc8c2141394c4d0b4b8524cb2c31c51c0d76d969756648ec577eedf7d1303fb210937feacc15527308380fa4b811b312c89a99bfc43a6923e62da620dd24f043e7ce648020d04ed8ef22986ded79b7aff6fa8d2af35cb460364065b772610678688854211619ef2ef4e10d02605c41120d763f6b0f92e924daa263a8b66b97e734b091031288dbe282d05295189faff96d1d8d27126ad9a9c22fac9e03e28c6b45e7d5875226daf86419f58d7e19f10300b7d60cea33d87b3c3430b323470819f9335264bcbbc829bf9f33dd15312b31e0ec6cdb01e2207acefee2ac283babda7006023ed03c98fe85e1debcc8cdcd443eecfe312f85ab286da11a27117baa8b00e2c4c9f28f7dbcc477525aee0e36eae87c409bb31149f20fbb704fd12216f282dfdebe9a3dd04997f6085f392cf3e0038823b681449863f18d9746a871aeab5ff92a671de037a3d300687ce799a15d6bc5fbea35e7e5936cc1d23c9d56cff60e5708033385646d326504c4fcd1b252c6d039029e11990aa85090de2a075c25fc4236a486d7c4fba4be9bd6a58e723e568b2c0600bf8b83ec7f3ae1f59f811b4812670ef8ecd3e5d2180433daec84073737c13167d

(Fot.: PD@N 447-49-77jm)

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie po raz szósty zorganizował szkolenie dla przedstawicieli środowisk szkoleniowców w zakresie nauki jazdy. W formule spotkania egzaminatorów i instruktorów omawiano i zagadnienia związane z przepisami ruchu drogowego przełożone na praktykę szkolenia i ezaminowania kandydatów na kierowców. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom chcemy zaproponować szkolenie, na którym postaramy się odpowiedzieć na nurtujące Państwa pytania zawodowe, wyjaśnić wszelkie wątpliwości, a także poprzez dyskusję ukształtować spojrzenie na problematykę związaną z jednolitymi zasadami oceniania kwalifikacji kandydatów na kierowców - deklarowali zapraszający. I tak też się stało. Instruktorzy zgłaszaląc swój udział w spotkaniu jednocześnie podawali interesujące ich tematy, często zadawali szczegołowe pytania. Zadali ich 24. Do odpowiedzi na nie precyzyjnie przygotowali się: Krzysztof Wójcik - egzaminator nadzorujący (fot. 4 i 22) oraz Mariusz Sztal (fot. 5) i Robert Tomaszewski (fot. 6) - egzaminatorzy. I mała dygresja - stołeczny WORD zatrudnia 6 nadzorujących i 90 bezpośrednio egzaminujących. Największa w ośrodku sala konferencyjna pomieściła około 70. osób. Spotkanie trwało osiem godzin. W tym czasie zrealizowano zarówno wykłady, jak i pogadanki, czy prezentacje, zadawano i odpowiadano na pytania, analizowano przygotowane dla zilustrowania postawionych zagadnień filmiki ze scenkami i sytuacjami w ruchu drogowym oraz schematy. Egzaminatorzy omawiali manewry na drodze, konkretne sytuacje egzaminacyjne i stosowane tu oceny wynikające z praktyki egzaminacyjnej, oczywiście przede wszystkim wynikające z obowiązujących przepisów prawa. Uczestnicy dyskutowali aktywnie. Występując w roli egzaminatora podejmowali trudne decyzje, często niejednoznaczne. Omówiono takie zagadnienia jak np.: ocena jazdy po łuku; prawidłowe nauczanie obserwacji; parkowanie równoległe pomiędzy dwoma pojazdami; kryteria zatrzymania pojazdu; zasady poruszania się po skrzyżowaniach i rondach, wyprzedzania, holowania pojazdów, respektowania sygnalizacji świetlnej, znaków drogowych, zwracano uwagę na tzw. sztuczne zachodania na drodze, na relacje pieszy - kierowca itd. itd. Pytano o konkretne sytuacje na stołecznych ulicach. Omawiano błędy i braki szkolenia. Egzaminatorzy radzili instruktorom np., aby bardziej zwracać uwagę na przepisy sczegółowe.

Równie interesującą częścią szkolenia były zajęcia praktyczne - instruktorzy szkolili umiejętność czytania arkusza przebiegu egzaminu państwowego. Przy użyciu konkretnych sytuacji egzaminacyjnych wcielali się w rolę egzaminatora i oceniali. Istotą tych ćwiczeń miała być poprawa komunikacji na linii instruktor - zdający - egzaminator. Egzaminatorzy omówili także skargi na przeprowadzone egzaminy państwowe kierowane do WORD.

Swoistym podsumowaniem spotkania była wspólne ćwiczenia na placu manewrowym. Tu grupy składające się z instruktorów i egzaminatorów realizowali i oceniali realizację egzaminu. Instruktorzy w roli kandydata na kierowce i egzaminatora, natomiast egzaminator był tylko obserwatorem. Instruktorzy prowadzili egzamin (wydawali polecenia itd.) oraz ustalali jego wynik.

Czy podczas tego spotkania wyjaśniono wszelkie problemy związane z jednolitymi zasadami oceniania kwalifikacji kandydatów na kierowców? Czyli, czy spotkanie spełniło oczekiwania? Zapytaliśmy uczestników oto pierwsze z wypowiedzi:

5d2581d98aff007cc733757452fbd191f4cf905cPiotr Wojtasik (Akademia Jazdy “ZEBRA”): Bardzo się cieszę, że wreszcie w Polsce ruszyło coś w temacie współpracy WORD - INSTRUKTOR. Długo trzeba było czekać, żeby WORD zmienił swoje stanowisko i zauważył korzyści ze współpracy z instruktorami. W 2003 r. prowadziliśmy rozmowy z WORD w sprawie nawiązania współpracy pomiędzy egzaminatorami i instruktorami w Polsce. Udało się nawiązać dobry kontakt z południową Polską, ale nie tylko. Razem z dyrektorami katowickiego WORD pojechaliśmy do Londynu w celu wymiany doświadczeń i uzyskania certyfikatu ze szkolenia ADVANCED.

Bardzo ciekawe doświadczenie, jakim była jazda po Londynia w ruchu lewostronnym i sposoby rozładowania stresu stosowane podczas przeprowadzania egzaminu, pozwoliły na uświadomienie nam, że w tym kraju egzaminatorowi rzeczywiście bardzo zależy na ocenie umiejętności kierującego, a nie na wykonaniu swojej pracy. Podczas przeprowadzania egzaminu, pierwsze 15 minut nie było w ogóle oceniane po to, by zdający rozładował stres i dopiero wówczas egzaminator spytał, czy już może zacząć oceniać, czy jeszcze chcemy chwilę pojeździć. Pytania relaksujące na dzień dobry; Czy jadł Pan śniadanie? Co Pan jadł na śniadanie? Jeżeli nie jadł Pan śniadania to możemy podjechać na kawę, to ja w tym czasie omówię jakie zadania będziemy wykonywać podczas egzaminu powodowały, że osoba zdająca zaczęła ufać, że jemu rzeczywiście zależy na obiektywnej ocenie tego egzaminu. Przed każdym zadaniem pytał, osobę zdająca, czy zrozumiała zadanie i prosił, żeby o wszystko pytała, jeżeli czegoś nie jest pewna. Zdający nawet pewnie nie jest świadom, że egzaminator też ma stres, ale tego przecież nie widać. Odniosłem bardzo pozytywne wrażenie, że najbardziej zależało egzaminatorowi na tym, żeby ocenić osobę zdającą w warunkach bez stresu, dlatego też ważne jest żeby egzaminator potrafił rozładować napięcie. To on powinien być w tym wypadku dobrym “psychologiem”, który jest również przyjacielem zdającego.

Wszystkie osoby, które zdawały egzamin z prawa jazdy przyznają mi rację, że jest to najtrudniejszy egzamin w życiu, pomimo iż od tego, czy zdamy dziś, nie zależy nasza kariera, nasze zarobki, dalsze sukcesy w życiu zawodowym itp... Przecież każdy z nas kiedyś ten egzamin w końcu zda z wynikiem pozytywnym i otrzyma uprawnienia do kierowania pojazdem. A wspomnienia z egzaminu nie powinny nam przypominać o złym egzaminatorze, czyhającym na nasz błąd, tylko o przyjemnej lekcji na całe życie.

To sobotnie szkolenie instruktorów zorganizowane przez WORD Warszawa na pewno jest pierwszym krokiem to zmiany wizerunku jaki teraz mamy o egzaminach na prawo jazdy. Bardzo ważne jest oczywiście ujednolicenie standardów oceny egzaminowania, co wpłynie na korzyść sposobu szkolenia kandydatów na kierowców.

Na pewno powinniśmy się cieszyć, że zaproszenie na szkolenie przez WORD. instruktorów spotkało się z tak licznym odzewem. Trzymam kciuki za dalszą współpracę.

4a2a1a5a115b0c997d6e0713d4df0365532cb5e2Tomasz Kulik (Motocyklowa Szkoła Jazdy “KULIKOWISKO”): Co do spotkań z egzaminatorami, to są one bardzo cenne dla obu stron. Możliwość skonsultowania kryteriów egzaminowania pozwala właściwie przygotować kursanta do egzaminu, zaś urealnienie tych kryteriów przez egzaminatorów przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa na drogach. Dzięki temu, że coraz częściej dyrekcja WORD Warszawa wychodzi z inicjatywą spotkań z instruktorami, rośnie poziom wyszkolenia kandydatów na kierowców. Niestety, w spotkaniach tych najczęściej biorą udział ci instruktorzy, którzy prezentują poziom fachowości wybitnie powyżej przeciętnej. Zaś ci, którym można wiele zarzucić nie są takimi szkoleniami zainteresowani - szkoda...

Dalsze szkolenia są jak najbardziej potrzebne, szczególnie w obecności przedstawiciela resortu transportu, który pomógłby rozwiać wątpliwości jakie nasuwają się na myśl po lekturze najnowszych rozporządzeń, poświęconych szkoleniu i egzaminowaniu. Niestety, jakość tych aktów prawnych jest fatalna, więc obecność przedstawiciela ministerstwa na szkoleniach powinna być obowiązkowa. O niezgodności z Konstytucją ustawy o kierujących pojazdami nie wspominając... W związku z rewolucją jaka dotyka abiturientów kategorii motocyklowych, potrzebne jest też szkolenie poświęcone stricte temu zagadnieniu, gdzie nowe zadania egzaminacyjne wywołują bardzo gorące dyskusje zarówno wśród instruktorów jak i egzaminatorów. Z uwagi na powagę problemów i spory rynek szkoleń motocyklowych, nie powinno być kłopotu z zapewnieniem quorum na takim spotkaniu w WORD Warszawa.

(Fot.: PD@N 447-21-22jm)

Na lamach tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS w kolejnych numerach będziemy publikowali zagadnienia omawiane podczas spotkania. Uczestników szkolenia oraz zainteresowanych problemem Czytelników zachęcamy także do wypowiedzi tych oceniających ideę i realizację spotkania, ale także tych merytorycznych dotyczących relacji ośrodek szkolenia - ośrodek egzaminowania; instruktor - egzaminator. Czekamy: tygodnik@prawodrogowe.pl

Komentuj
R. Łysakowski: Pomiary prędkości i miejsca ich dokonywania
24 listopada 2012 | 1

Pytanie: Witam! Czy Policja (tak jak Straż Miejska) musi oznakowywać miejsca, gdzie dokonuje pomiaru prędkości przez użycie przenośnego radaru ręcznego, czy nie ma takiego obowiązku? Chodzi o Policję. Jaka ustawa to reguluje? Piotrek

c376d6d9268675ca3abaf00de54eb4d90fcdacb5(Fot.: PD@N 447-2policja)

Odpowiedź: Pan Piotr niestety nieco pomylił pojęcia lub nie ma odpowiedniej wiedzy w zakresie stosowania urządzeń służących do pomiaru prędkości pojazdów oraz ich rodzajów. Otóż najprościej urządzenia takie możemy podzielić na ręczne urządzenia kontrolno-pomiarowe obsługiwane przez człowieka oraz urządzenia rejestrujące działające najczęściej samoczynnie, które oprócz funkcji kontrolno-pomiarowych dodatkowo rejestrują obraz i z zasady wszelkie parametry związane z naruszeniem. Do pierwszej grupy urządzeń tych obsługiwanych przez człowieka należą m.in. wszelkiego rodzaju ręczne urządzenia kontrolno-pomiarowe tj. np. radarowe mierniki prędkości lub też coraz częściej spotykane laserowe mierniki prędkości. Ze względu na postęp techniczny nie używa się już w chwili obecnej innych niż ręczne urządzeń kontrolno-pomiarowych. Wprawdzie producenci oferują tzw. przenośne urządzenia tego typu obsługiwane manualnie, lecz w Polsce ciężko byłoby nam je spotkać. Drugą grupą urządzeń są tzw. urządzenia rejestrujące służące do ujawniania i rejestrowania wykroczeń w ruchu drogowym. Urządzenia te działają z zasady samoczynnie i oprócz dokonywania pomiaru prędkości rejestrują obraz pojazdu który, przekroczył dopuszczalną prędkość oraz wizerunek kierującego. Na zarejestrowanych obrazach urządzenie nanosi cyfrowo wszelkie parametry związane z naruszenie takie jak data i godzina zdarzenia, miejsce, dopuszczalne wartości oraz wyniki wykonanych pomiarów jak również inne dane np. dane techniczne urządzenia rejestrującego. Są m.in wszelkiego rodzaju tzw. fotoradary, które mogą działać jako urządzenia stacjonarne instalowane w specjalnych obudowach (masztach) lub też jako urządzenia przenośne instalowane najczęściej na trójnogach, w pojazdach lub w różnego rodzaju urządzeniach technicznych. Do tej grupy zaliczymy też m.in. urządzenia rejestrujące inne naruszenia w ruchu drogowym (np. niestosowania się do sygnalizacji świetlnej) lub też urządzenia służące do odcinkowych pomiarów prędkości z uwagi na to, iż one również pomiary wykonują samoczynnie bez udziału człowieka rejestrując ujawnione wykroczenia, jako obrazy z naniesionymi cyfrowo parametrami ujawnionych naruszeń. Wyjątkiem od powyższych reguł podziału jest nowinka techniczna, którą jest ręczny laserowy miernik prędkości wyposażony dodatkowo w kamerę video. Jest to nie mniej nie więcej tylko ręczny laserowy miernik prędkości, czyli urządzenie kontrolno-pomiarowe sprzężone z kamerą video, która wykonuje dodatkowo zdjęcie pojazdu podczas wykonywania pomiaru w przypadku ujawnienia naruszenia. Na zdjęciu tym również z zasady naniesione są cyfrowo informacje związane z ujawnionym naruszeniem. Urządzenie to może pracować zarówno w trybie samoczynnym jak i w trybie manualnym. Wydaje się, że tego typu urządzenia należy również traktować, jako urządzenia rejestrujące z uwagi na to, że spełniają one jego definicję zawartą w art.2 pkt.59 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym. Jednak zdaniem innych urządzenie to w dalszym ciągu pozostaje zwykłym urządzeniem kontrolno-pomiarowym a sprzężoną z nim kamerę należy uznawać jako funkcję pomocniczą dla służb kontrolnych. Urządzenia takie w zasadzie jednak możemy spotkać tylko w rękach inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego lub w nielicznych przypadkach policjantów.

Straże gminne (miejskie) na podstawie art.129b ust.2 pkt.1 ppkt.b oraz ust. 3 pkt.3 i ust.4 Ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym są uprawnione do używania tylko urządzeń z drugiej grupy, czyli urządzeń rejestrujących pracujących z zasady w trybie samoczynnym. Oznacza to, że nie spotkamy na drodze strażnika gminnego (miejskiego) z radarem ręcznym (poza wyżej opisanym wyjątkiem, który jednak w chwili obecnej jest dość kontrowersyjny w zakresie definicji i zastosowania tego urządzenia, przez co raczej nie mamy szans na spotkanie strażnika gminnego (miejskiego) wyposażonego w takie urządzenie zresztą na marginesie dość kosztowne). Tak więc siłą rzeczy nie spotkamy również miejsc gdzie straż gminna (miejska) dokonuje pomiaru prędkości przy użyciu “przenośnego radaru ręcznego” a tym bardziej jakiegokolwiek oznakowania takich miejsc tak jak to sugerował w swoim zapytaniu Pan Piotr. Zgodnym z prawdą jest natomiast obowiązek oznakowywania miejsc gdzie strażnicy gminni (miejscy) używają tzw. fotoradarów. Ustawodawca nadając strażom gminnym (miejskim) uprawnienia do stosowania urządzeń rejestrujących nakazał odpowiednie oznakowywanie znakiem D-51 miejsc gdzie urządzenia takie używane są, jako stacjonarne lub odcinków dróg gdzie urządzenia takie instalowane są jako przenośne (np. na trójnogu lub w pojeździe który podczas wykonywania pomiarów nie może być w ruchu). Szczegółowo zostało to określone w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 17 czerwca 2011 r. w sprawie warunków lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące. Określono w nim m.in. dokładnie warunki, jakie muszą spełniać miejsca, w których zlokalizowane są te urządzenia (rozdział 2 rozporządzenia) oraz sprecyzowano sposób usytuowania oznakowania tych miejsc lub odcinków dróg, na których wykonywane są pomiary znakiem D-51 (rozdział 3 - §5 i rozdział 5 - §9 pkt.3 rozporządzenia). Wzór znaku D-51, odległości ustawienie i parametry techniczne samego oznakowania uregulowane są w §60b Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych oraz w załączniku nr 1 rozdział 5 - znaki informacyjne pkt. 5.2.58.- Automatyczna kontrola prędkości Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r.w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Ustawodawca jednak nie przeniósł obowiązku oznakowywania tych miejsc lub odcinków dróg, jeśli urządzenie rejestrujące jest wykorzystywane przez Policję lub inną uprawnioną służbę kontrolną, jako urządzenie przenośne. W zapisach w/w rozporządzenia można znaleźć tylko i wyłącznie dyspozycje w zakresie oznakowywania miejsc pracy urządzeń rejestrujących pracujących jako urządzenia stacjonarne (zainstalowanych w obudowach - masztach) kiedy to miejsce takie musi zostać obowiązkowo oznakowane znakiem D-51 bez względu na to, która służba kontrolna używa urządzenia, oraz dyspozycje w zakresie oznakowywania miejsc pracy urządzeń rejestrujących używanych przez straże gminne (miejskie) jako urządzenia przenośne (rozdział 5 rozporządzenia - §9 pkt.3). Oznacza to, iż w przypadku używania przenośnych urządzeń rejestrujących przez inne niż straż gminna (miejska) służby m.in. przez Policję taki obowiązek nie istnieje i nie jest wymagane aby miejsca te lub odcinki dróg musiały być oznakowane znakiem D-51. Warto również wskazać, iż w przypadkach stosowania znaku D-51 przed urządzeniami rejestrującymi znak ten może być umieszczony na drodze tylko wtedy, gdy urządzenie takie faktycznie pracuje w oznakowanym miejscu (obudowie) lub na oznakowanym odcinku drogi. Tak więc znaki D-51 umieszczone przed miejscami (obudowami) w których nie ma urządzeń rejestrujących lub też przed odcinkami dróg gdzie urządzenia takiego faktycznie nie ma powinny być zdjęte lub zasłonięte.

Jeśli natomiast chodzi o miejsca gdzie Policja lub inne uprawnione służby dokonują pomiarów prędkości pojazdów za pomocą ręcznych urządzeń kontrolno-pomiarowych (radarowych lub laserowych ręcznych mierników prędkości) nie występuje obowiązek jakiegokolwiek ich oznakowania. Niekiedy jednak miejsca lub odcinki dróg, w których często lub cyklicznie przeprowadzane są statyczne kontrole prędkości przez policjantów są oznakowywane przez zarządcę drogi tabliczkami informacyjnymi o treści np. “kontrola radarowa” lub podobnej, co ma na celu przestrzeżenie kierowców przed przekraczaniem prędkości a w konsekwencji prowadzi do poprawienia bezpieczeństwa w miejscach szczególnie zagrożonych występowaniem zdarzeń w ruchu drogowym.

Odpowiedzi udzielił: mł. asp. Robert Łysakowski (fot.), asystent

Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie

Komentuj
Z. Drexler: A pieszy na trawnik…
23 listopada 2012 | 0

Pytanie: Dzień dobry, wyczytałam w internecie, że "Zgodnie z przepisami jeżeli na drodze w obszarze zabudowanym nie ma wydzielonego ciągu pieszego i ruch pieszy nie jest zabroniony, drogę taką traktuje się jak ciąg pieszo-jezdny, na którym pierwszeństwo mają piesi." Nie mogę jednak znaleźć owej podstawy prawnej - z jakich przepisów to wynika. Czy moglibyPaństwo podać mi tę podstawę prawną lub chociaż potwierdzić, że tak rzeczywiście jest. Dziękuję i pozdrawiam MD

7d30bbded1987e86dfa427079ea86af5d5be8f50(Fot.: PD@N 447-15)

Odpowiedź:Przedstawiony przez Czytelniczkę pogląd na poruszanie się po tzw. ciągach pieszo-jezdnych niestety nie jest w pełni prawidłowy, a sprawa ta od strony formalnej jest nieco skomplikowana.

Na wstępie trzeba wyjaśnić, że w przepisach regulujących ruchy drogowy nie ma określenia “ciąg pieszo-jezdny”. Jest to pojęcie kolokwialne powstałe, przed bardzo wielu laty, wśród architektów projektujących osiedla mieszkaniowe. W praktyce - jak to obserwujemy - ciągi te stanowią rodzaj drogi (w rozumieniu popularnym a nie ustawowym) służącej do przemieszczania się pieszych i pojazdów. Występują one przede wszystkim poza drogami publicznymi - przeważnie na drogach wewnętrznych lub w strefach zamieszkania. Wobec jednak braku jakichkolwiek przepisów regulujących ruch na tych ciągach odpowiedź na pytanie dotyczące możliwości korzystania z nich oraz wzajemnych obowiązków uczestników ruchu, nie może być jednoznacznie sformułowana.

Jeżeli droga, w tym również tzw. ciąg pieszo-jezdny, jest otwarta do ruchu (brak jakichkolwiek znaków ograniczających ten ruch) mogą z niej korzystać wszyscy uczestnicy ruchu, chociaż - uwzględniając zdrowy rozsądek - kierowcy wielu pojazdów nie powinni na nie wjeżdżać. Niestety większość naszych osiedli jest tak zaprojektowana, że z ciągów pieszo-jezdnych korzystają wielkie “śmieciarki” ledwo mieszczące się na nich, spychając często pieszych na trawnik.

Dla ustalenia zasad ruchu, przede wszystkim pierwszeństwa (pieszych czy pojazdów) na tych drogach, należy przywołać art. 1 ust. 2 pkt 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym stanowiący, że jej przepisy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, strefami zamieszkania i strefami ruchu - w zakresie koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa ruchu. Stosowanie tej zasady dotyczy głównie sytuacji kolizyjnych, a więc przede wszystkim wymagających ustalenia pierwszeństwa pomiędzy uczestnikami ruchu, i byłoby yo bardzo proste, gdyby w powołanej wyżej ustawie znajdowały się jakiekolwiek przepisy dotyczące ruchu na ciągach pieszo-jezdnych.

Aby jednak w jakiś sposób rozwiązać ten problem należałoby posiłkowo posłużyć się art. 26 ust. 5 tejże ustawy stanowiącym, że podczas jazdy po placu, na którym ze względu na brak wyodrębnienia jezdni i chodników ruch pieszych i pojazdów odbywa asie na tej samej powierzchni, kierujący jest obowiązany jechać powoli i ustąpić pierwszeństwa pieszemu. Ale i tu mamy lukę w przepisie. W poprzedniej ustawie (z 1983 r.) obok “placu” była wymieniona “ulica”, ale twórcy tego wspaniałego bubla, jakim od swych narodzin jest Prawo o ruchu drogowym z 1997 r., “ulicę” z przepisu usunęli. Ulicę zaś o jednolitej powierzchni dla pieszych i pojazdów można by przyrównać do ciągu pieszo-jezdnego. W obecnym więc stanie rzeczy można jedynie kierować się intencją ustawodawcy, który na placu - przy braku jezdni i chodnika - pierwszeństwo przyznał pieszemu, i takie samo pierwszeństwo wobec pojazdów należałoby przez analogię przyznać pieszemu namawianych ciągach.

Jeżeli zaś ciąg pieszo-jezdny ma być przeznaczony tylko dla pieszych zarządca drogi powinien umieścić  odpowiednie znaki drogowe eliminujące na nim ruch pojazdów, ew. dopuszczając wyjątki dla służb technicznych.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler (fot.), ekspert z zakresu prawa o ruchu drogowym

OD REDAKCJI: poniżej fotka z jednego ze stołecznych osiedli pokazująca jak są wykorzystywane ciągi pieszo-jezdne.

14a6f7681b41facb7ae79b8153e451764305b5f7

(Fot.: PD@N 447-16jm)

Komentuj

Legislacja

A miało być kryterium wysokości ceny?
28 listopada 2012 | 0

23d9caf55f32c65fb69ce2054f236b1f01eff92eb455df4d3c198fd11ad3a4336b62c505ce798a03

(Fot.: PD@N 447-92-93)

Kolejny znak zapytania do mnożących się wokół nowego systemu egzaminu na prawo jazdy, a czas do daty 19 stycznia 2013 topnieje. Przypomnijmy, WORD-y w październiku ogłosiły przyjmowanie ofert na zamówienie tzw. systemu teleinformatycznego jedynym kryterium miała być cena. W ogłoszeniu czytamy – “z poszanowaniem zasad finansów publicznych”. Pozostaje więc uzasadniona wątpliwość: jeżeli obaj oferenci zaprezentowali takie same możliwości, a rozstrzygający warunek ceny kształtował się jak 2000 do 4500 tj. 2000 zł miesięcznie (brutto) oferta ITS/Sygnity i 4500 zł miesięcznie (brutto) miesięcznie oferta PWPH/HP, to czy rzeczywiście 4500 jest kwotą niższą niż 2000? Powyżej pisma skierowane do ośrodków egzaminowania w Bydgoszczy, Toruniu, Włocławku, Opolu i Częstochowy. Korespondencję otrzymali także z klauzulą “do widomości” odpowiedni marszałkowie. Firma Sygnity podkreśla, iż w trakcie procesu kwalifikacji przedstawiła takie same gwarancje techniczne i formalnoprawne zapewnienia komunikacji z systemem informatycznym starostw powiatowych jak konkurent. W związku z tym faktem wnosi o dokonanie ponownej oceny ofert. Podkreśla, iż w takiej sytuacji doszło do wyboru oferty mniej korzystniej co będzie skutkowało zwiększonymi o ponad 45% w skali roku wydatkami na realizację przedmiotowego zadania. W korespondencji konkluzja: “W świetle powyższych faktów wybór przez Państwa oferty PWPW prowadzi do bezprawnego odrzucenia najkorzystniejszej oferty. Działanie to może zostać uznane za niekorzystne dla kierowanej przez Państwa jednostki oraz może narazić Państwa na zarzut niegospodarności w świetle przepisów ustawy o finansach publicznych.

Do dnia dzisiejszego wyboru systemu przygotowanego i zaprezentowanego przez ITS/Sygnity - właśnie przy uwzględnieniu kryterium wielkości ceny - dokonały ośrodki egzaminacyjne z: Wrocławia, Jeleniej Góry, Wałbrzycha, Szczecina, Słupska, Poznania, Kalisza, Leszna, Konina, Piły, Lublina, Chełma, Zamościa, Białej Podlaskiej, Olsztyna i Elbląga. Wszystkie decyzję o wyborze podały do publicznej wiadomości. Pozostałe WORD-y podejmą decyzję w najbliższych dniach.

Komentuj
To wchodzi 19 stycznia. I to się uda panie ministrze? TAK
22 listopada 2012 | 1

Podczas drugiego dnia 27. posiedzenia plenarnego Sejmu RP w trakcie debaty nad rządowym dokumentem “Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego. Działania realizowane w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego w 2011 roku oraz rekomendacje na rok 2012 parlamentarzyści prosili o wyjaśnienia dotyczące nowego systemu, standardów szkolenia i egzaminowania, ustawy o kierujących pojazdami itd. Odpowiedzi udzielił sekretarz stanu w MTBiGM Tadeusz Jarmuziewicz. Zachęcamy do lektury fragmentów stenogramu posiedzenia:

“(...) Poseł Jarosław Żaczek: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! [chodzi o Tadeusza Jarmuziewicza, sekretarza stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej - przyp. red. PD@N] Jednym z podstawowych warunków poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach jest dobre szkolenie kierowców. Do wejścia w życie ustawy o kierujących pojazdami, która wprowadza nowe zasady szkolenia kierowców, zostało bardzo niewiele czasu. Panie ministrze, jest powszechna opinia, że nikt do tej ustawy, do tych zmian nie jest dobrze przygotowany i że jej wdrożenie przyniesie w tej chwili więcej szkód niż korzyści. Jak pan minister ocenia przygotowania wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego do przeprowadzania nowych egzaminów? Kolejne pytanie: Jaki jest cel wizytacji prowadzonych w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego przez ministra Nowaka na kilka tygodni przed wejściem ustawy? Czy planowane jest kolejne przesunięcie wejścia w życie tej ustawy? Następne pytanie: Panie ministrze, jak pan ocenia propozycję obniżenia kryteriów wykształcenia i doświadczenia zawodowego dla instruktorów i egzaminatorów zawartą w ustawie deregulacyjnej w kontekście bezpieczeństwa w ruchu drogowym? (...)

“(...) Poseł Bogdan Rzońca: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Doskonale pamiętam, jak w 1998 r. powstawały wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego. Wtedy też pewna firma zbudowała oprogramowania dla tych wojewódzkich ośrodków. Te oprogramowania nie wystartowały przez 2 lata. Obawiam się, że rząd w tej chwili powiela tamten błąd, bo procedura ma być taka, że ktoś, kto będzie zdawał w przyszłości na prawo jazdy, pójdzie do starosty, tam złoży dokumenty, które drogą elektroniczną mają zostać wysłane do wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego, i tam będzie zdawał egzamin. I okazuje się, że dla starostów kto inny wykonuje oprogramowanie, WORD-y komu innemu zlecają oprogramowanie. Czy te oprogramowania się zejdą? O co tu chodzi? Dlaczego doszło do takiej sytuacji, że różne firmy robią oprogramowania dla różnych poziomów na etapie zdawania prawa jazdy? Czy to nie jest po prostu jakieś błędne założenie i celowe działanie prowadzące do tego, że w styczniu będziemy po raz kolejny rolować ustawę, w myśl której na podstawie nowych przepisów miały odbywać się egzaminy w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego? I powiemy wtedy, powie Sejm czy rząd, że znowu WORD-y zawiniły - co nie jest prawdą, tak samo jak nie było prawdą, że WORD-y były winne temu wszystkiemu, co się działo rok temu. (...)”

7632d76a48c29275b1d0565b948ab7fe3e353a47

“(...) Tadeusz Jarmuziewicz (fot.), sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej:19 stycznia wchodzi - o to też było kilka pytań - nowy system zdawania egzaminów... (Głos z sali: A wejdzie?) Na ministerstwie ciąży obowiązek wydania rozporządzeń co do standardu nowego egzaminu. Takie rozporządzenia zostały oczywiście wydane wiele miesięcy temu, natomiast w tej chwili WORD-y są w końcowej fazie zawierania umów na zainstalowanie systemu u siebie. Co to znaczy: systemu? Temu też pewnie warto poświęcić kilka minut. Systemu, czyli takiego narzędzia informatycznego, za pomocą którego na poziomie ośrodka szkolenia kierowców, OSK, przyszły kierowca, bo on jest jeszcze przyszły, zalogowałby się na stronę starosty, że właśnie rozpoczął kurs, żeby z OSK przyszła informacja, że skończył kurs. Tak sprofilowanego kierowcę wysyłamy - ciągle drogą informatyczną - do WORD. I teraz przyszły kierowca loguje się, chce być egzaminowany, dostaje propozycję dotyczącą egzaminu, zdaje egzamin albo i nie. Gdy zdaje egzamin, to jego profil z WORD trafia do starosty, że jest OK, że egzamin jest zdany, a od starosty trafia do PWPW, do Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, która drukuje dokumenty w Polsce. Odbywa się to w całości drogą informatyczną. Ktoś tu spłycił zagadnienie. Robi to jeden zawodnik, jedna firma informatyczna. Nie ma rozbicia na kawałki, bo byłoby to piekło. Ma być jedna firma, która zrobi to od początku do końca. I to wchodzi 19 stycznia. (Poseł Zbigniew Kuźmiuk: I to się uda, panie ministrze?) Tak. (Głos z sali: Trzymamy pana za słowo.) Szanowni państwo, rola ministerstwa się skończyła. Myśmy 10-11 lat temu podjęli decyzję, że rynek, sposób wprowadzania kierowców na drogę przez polskie państwo sprowadza się do takiego oto podziału: szkolimy komercyjnie, czyli wszystkie “elki” to rynek, prawda? Tłuką się, jest posądzanie o dumpingi itd., że tutaj taniej, tu drożej. OK. Natomiast państwo zawarowało sobie wydawanie licencji, jaką jest prawo jazdy. Uznaliśmy, że robimy - uznaliśmy w tej Wysokiej Izbie - taki twór przy marszałku, który nazywa się WORD - wojewódzki ośrodek ruchu drogowego. I tam się to dzieje, od 11 lat nie najgorzej, szczerze mówiąc. To wytrzymało próbę czasu. Natomiast trochę nas Unia przycisnęła i trochę też sami na oczy przejrzeliśmy, że system zdawania egzaminów... Jest to wyuczalne, można to wykuć na blachę, że tak powiem. Jeżeli jest 300 pytań, to można je po prostu zaryć maksymalnie, nie bardzo rozumiejąc, co się dzieje. A ostatnio się nawet pojawiały informacje na temat szczelności dyskutowalnej tego systemu, że skoro on jest informatyczny, to są poważne powody do tego, aby dyskutować, że jest szczelny inaczej. A tak dla wyjaśnienia: ok. 1000, 1500 pytań. To się dzieje na monitorze na żywo, można zadać kilka pytań do każdego z filmików, obrazków. Czy skręcasz w lewo, w prawo, zatrzymujesz się? Czy jak ktoś jedzie na sygnale to się tak zachowasz? Mnóstwo pytań można do każdego filmiku zadać i to się wszystko dzieje losowo, w związku z tym multiplikacja tylu filmików i tylu możliwych pytań jest nie do ogarnięcia. Czyli naprawdę sadzamy do stołu gościa czy dziewczynę, którzy powinni wiedzieć, tym bardziej że dzieje się to w czasie rzeczywistym. Nie jest tak, jak na normalnym egzaminie: w tej chwili nie znam odpowiedzi na to pytanie, to przejdę do następnego, a potem wrócę. Nie. Wiesz czy nie wiesz? Nie wiesz, to wyjazd, to na to pytanie nie odpowiadasz, nie? W związku z tym reżim zdawania tego egzaminu jest rażąco wyższy. (Poseł Marek Matuszewski: Ale nie opowiadajcie o obowiązku wstecz.) Termin? Nie. Pytania? (Poseł Zbigniew Kuźmiuk: Dotychczasowych kierowców.) Nie. Znaczy pytanie niebezpieczne. Mam nadzieję, że widzowie pana słyszą, za pański pomysł powinien być pan ukarany, panie pośle. Nie życzę państwu zdawania egzaminu w tej chwili, bo pomijam stres, ale można niechcący się rozczarować poziomem swojej wiedzy. WORD, 19 stycznia to było. (...).

(Fot.: PD@N 447-91jm)

Komentuj
Czas na narodowy program brd w Polsce 2013-2020
22 listopada 2012 | 1

047b482ddd180461d19c07cf0e08a5b8bb2ac046

(Fot.: PD@N 447-17 sejm rp Krzysztof Białoskórski)

Zgodnie z przewidzianym porządkiem obrad trwającego 27. posiedzenia plenarnego Sejmu RP zrealizowano punkt, w trakcie którego sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, Tadeusz Jarmuziewicz (fot.) przedstawił dokument pn.: “Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego. Działania realizowane w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego w 2011 roku oraz rekomendacje na rok 2012” wraz ze stanowiskiem Komisji Infrastruktury. W imieniu klubów złożone zostały 10-minutowe oświadczenia.

W dokumencie przedstawiono dane dotyczące wypadków drogowych, w tym statystyki, analizę przyczyn oraz działania podejmowane przez organy państwowe w celu zapobiegania wypadkom. Jako najczęstszą przyczynę wypadków raport wskazuje brawurę, a więc łamanie przepisów oraz prędkość niedostosowaną do warunków na drodze. Omówione zostały działania prewencyjne i edukacyjne podejmowane przez różne organizacje zarówno na szczeblu ogólnopolskim, jak i lokalnym. W raporcie zostały ujęte również zmiany prawne ukierunkowane na poprawę bezpieczeństwa drogowego, informacje na temat systemu ratownictwa drogowego w Polsce oraz propozycje dalszych działań. Dokument został opracowany przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i przyjęty przez Radę Ministrów na posiedzeniu 27 czerwca 2012 r. 12 września br. Komisja Infrastruktury przyjęła sprawozdanie, w którym wnosi o przyjęcie dokumentu. Sprawozdanie komisji, z wnioskiem o przyjęcie dokumentu, na posiedzeniu plenarnym przedstawił poseł Stanisław Żmijan.

Fragmenty:

“(...) Działania prewencyjne i edukacyjne mają na celu kształtowanie bezpiecznych postaw i zachowań w ruchu drogowym, jak również upowszechnianie zasad ruchu drogowego oraz prawidłowego korzystania z pojazdu, w tym z urządzeń zabezpieczających, takich jak pasy czy poduszki powietrzne. Są one prowadzone na wszystkich szczeblach: w skali ogólnopolskiej i lokalnej, w ramach kampanii medialnych, szkoleń, pokazów, konferencji i seminariów, zajęć. Imprezy masowe zazwyczaj są połączone z rozpowszechnianiem materiałów edukacyjnych oraz symulacją wypadków samochodowych lub pokazami prawidłowego działania urządzeń bezpieczeństwa ruchu. Realizatorami tych działań są instytucje centralne w ramach Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, w imieniu której działa sekretariat, w tym Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad i Policja oraz reprezentanci sektorów: samorządowego, pozarządowego i biznesowego, tacy jak: Polski Związek Motorowy, wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego, placówki oświatowe, straż miejska i stowarzyszenia, fundacje czy firmy. (...)”

“(...) rekomendacje dalszych działań zawarte w sprawozdaniu za 2011 r.: stworzenie narodowego programu bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce 2013–2020 – to jest coś, co się pojawiło już w wystąpieniu ministra Nowaka kilka miesięcy temu w parlamencie; prace nad tym trwają, zaraz państwu powiem, na jakim to jest etapie – edukacja w zakresie zasad ruchu drogowego oraz bezpiecznych zachowań na drodze, popularyzacja dobrych praktyk w zakresie metod i środków uspokojenia ruchu, szczególnie wśród samorządowych zarządców dróg. (...)

Komentuj
Czy chcesz samochód za 300 zł? Zaproszenie do konsorcjum
20 listopada 2012 | 0

Warszawskie Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców rozpoczyna akcję związaną z tworzeniem konsorcjum przy Prezesie Stowarzyszenia Dyrektorów WORD. Oto zaproszenie:

a6b755617263d871325187b408bf852d02b48b52

Warszawskie Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców rozpoczyna ogólnopolską akcję związaną z tworzeniem konsorcjum przy Prezesie Stowarzyszenia Dyrektorów WORD.

Celem konsorcjum jest stworzenie systemu umożliwiającego wynajmem samochodów szkoleniowych i egzaminacyjnych  na jednakowych zasadach dla OSK i WORD.

W związku z powyższym na stronie SOSK umieszczamy deklarację, która będzie stanowiła podstawę do uczestnictwa w konsorcjum oraz pozwoli ocenić zainteresowanie środowiska OSK tą inicjatywą.

O wszystkich postępach w pracach związanych z organizacją i tworzeniem nowych ram prawnych umożliwiających realizację tego tematu będziemy informować na branżowych stronach internetowych.

Wypełnij deklarację uczestnictwa - http://sosk.waw.pl/deklaracja-konsorcjum

Prezes SOSK Wojciech Szemetyłło

(Fot.: PD@N 447-23)

Komentuj
Ośrodki egzaminowania także w miastach prezydenckich?
17 listopada 2012 | 0

 

Projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami: Art. 1. W ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2011 r. Nr 30, poz. 151, z późn. zm.1) w art. 51 dodaje się ust. 4a w brzmieniu:

“4a. Egzamin państwowy w zakresie prawa jazdy kategorii A i B może być przeprowadzany w miastach nie posiadających praw powiatu, w których organem wykonawczym jest prezydent;”.

Tak brzmi poselski projekt ustawy przewidującej prowadzenie egzaminów na prawo jazdy także w tzw. miastach prezydenckich, oczywiście obok dotychczasowych ośrodków w miastach na prawach powiatu (b. stolica województwa). W tej kadencji parlamentu jest to nowa propozycja, przypomnijmy jednak, iż w poprzednich była zgłaszana. Jak uzasadniają projektodawcy miasta na prawach powiatu często liczą mniej mieszkańców niż miasta pozbawione tego statusu powiatowe. Przykładem jest liczące 45 tys. mieszkańców Krosno (posiadające prawa powiatu), w którym możliwe jest zdawanie egzaminu na prawo jazdy. Możliwości takiej nie mają mieszkańcy znacznie większego Ełku, Inowrocławia, czy Głogowa. I dalej czytamy: w miastach liczących przeciętnie ok. 60-70 tysięcy mieszkańców występują właściwe układy komunikacyjne – istnieją duże ronda, przebiegają przez nie drogi krajowe, występują ulice złożone z kilku pasów ruchu. W wielu z tych miast jeszcze w latach 90-tych przeprowadzane były egzaminy na prawo jazdy. Proponowany projekt ustawy doprowadzi do zmniejszenia korków i natłoku samochodów szkół jazdy na ulicach miast, w których istnieją obecnie ośrodki WORD. Z drugiej strony projekt ten wpłynie korzystnie na dostępność do egzaminu na prawo jazdy dla mieszkańców miast 50-70 tysięcznych, ale też dla mieszkańców sąsiednich gmin wiejskich, dla których miasta, których dotyczy proponowany projekt ustawy, pełnią funkcję subregionalną. Pamiętać należy, że w miastach nie posiadających praw powiatu (jak i na otaczających je obszarach wiejskich) jest często większe bezrobocie niż w miastach na prawach powiatu. Obecnie można mówić o gorszym dostępie mieszkańców tych terenów do ważnego na rynku pracy uprawnienia jakim bez wątpienia jest prawo jazdy. Z opracowania przygotowanego przez Biuro Analiz Sejmowych (499-10) wynika, że w Polsce istnieje ograniczona w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej dostępność mieszkańców do ośrodków zdawania egzaminów na prawo jazdy. Jeden ośrodek egzaminacyjny dostępny jest: w Holandii dla 300 tys. mieszkańców, w Portugalii dla 320 tys. mieszkańców, w Wielkiej Brytanii dla 150 tys. mieszkańców (praktyczny), w Estonii dla 76 tys. mieszkańców, w Irlandii dla 90 tys. mieszkańców. W Polsce jeden ośrodek egzaminacyjny obsługuje ok. 700 tys. mieszkańców. Największa liczba mieszkańców przypadająca na 1 punkt egzaminowania występuje w województwie świętokrzyskim: 1,270 tys. mieszkańców.

Komentuj
Poprawiono projekt rozporządzenia o kontroli osk
28 listopada 2012 | 0

Opublikowano zmienioną wersję rozporządzenia w sprawie kontroli ośrodków szkolenia kierowców. Tekst sygnowany jest datą 28 listopada 2012 r. wcześniejsza wersja opatrzona była datą 25 października 2012 r.

Przypomnijmy – rozporządzenie określa zakres, warunki i tryb przeprowadzania kontroli oczywiście z zachowaniem przepisów określonych w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej. W szczególności wskazano sposób przygotowania planu kontroli, sposób przygotowania kontroli w tym określono wzór imiennego upoważnienia do przeprowadzenia kontroli. Określono także podział na kontrolę “kompleksową” i “wycinkową” wskazując jakie rodzaje kontroli powinny być przeprowadzane w poszczególnych przypadkach. Wskazano także sposób postępowania z dokumentami zabezpieczanymi w związku z przeprowadzaną kontrolą. Dla ujednolicenia sposobu postępowania kontrolnego określono także jednolity wzór protokołu kontroli. Wskazano także tryb postępowania w zakresie podpisania protokołu i doręczenia zaleceń pokontrolnych. Akt został przesłany do konsultacji w terminie - 3 grudnia 2012 r. i następnie do podpisu ministra.

Komentuj
Nowy projekt w sprawie warunków technicznych pojazdów
26 listopada 2012 | 0

Na stronach Rządowego Centrum Legislacyjnego w dziale Komisja Prawnicza opublikowano tekst projektu rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Tekst opatrzony jest datą 26 listopada 2012 - wcześniejsza wersja opracowana była wg stanu na 12 września 2012 r. W ramach konsultacji uwagi zgłosiło 14. podmiotów. Komisja Prawnicza projekt prawdopodobnie w najbliższych dniach zwolni do podpisu ministra.

Komentuj
Nowela w sprawie egzaminów dla kierowców ADR - opublikowana
26 listopada 2012 | 0

W Dzienniku Ustaw RP opublikowano rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 13 listopada 2012 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie egzaminów dla kierowców przewożących towary niebezpieczne. Jak już wcześniej informowaliśmy projekt został opracowany w celu wdrożenia do polskiego systemu prawnego “nowego” wzoru zaświadczenia ADR (zaświadczenia o przeszkoleniu kierowcy pojazdów przewożących towary niebezpieczne), określonego w przepisach podrozdziału 8.2.2.8 Umowy europejskiej dotyczącej międzynarodowego przewozu drogowego towarów niebezpiecznych (ADR), sporządzonej w Genewie dnia 30 września 1957 r.

Komentuj
Mazowsze: przetarg na aplikację zintegrowanego systemu egzaminacyjnego
25 listopada 2012 | 2

WORD w Ciechanowie także w imieniu ośrodków egzaminowania w: Radomiu, Ostrołęce, Płocku, Siedlcach i Warszawie opublikował ogłoszenie o zamówieniu publicznym (procedura ograniczona). W sekcji II czytamy - Nazwa nadana zamówieniu przez instytucję zamawiającą: Zintegrowany system teleinformatyczny dla potrzeb przeprowadzania egzaminów państwowych na prawo jazdy. I opis zamówienia: “stworzenie autorskiej aplikacji zintegrowanego systemu teleinformatycznego dla potrzeb przeprowadzenia egzaminów państwowych na prawo jazdy, który będzie jednolity dla wszystkich WORD w województwie mazowieckim. Wdrożenie zintegrowanego systemu teleinformatycznego u wszystkich użytkowników. Przeprowadzenie testów wdrożeniowych, szkoleń personelu oraz przeprowadzenie testów końcowych zintegrowanego systemu teleinformatycznego u wszystkich użytkowników. Sprzedaż praw autorskich majątkowych do stworzonego i wdrożonego zintegrowanego systemu teleinformatycznego. Świadczenie usługi serwisu stworzonego i wdrożonego zintegrowanego systemu teleinformatycznego. System teleinformatyczny będzie umożliwiał obsługę oraz przeprowadzanie egzaminu państwowego z wykorzystaniem komputerowego urządzenia egzaminacyjnego oraz zapewni co najmniej:

1)przeprowadzenie egzaminu państwowego zgodnie z zasadami określonymi w art. 51 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 5.1.2011 r. o kierujących pojazdami,

2)ewidencję osób przystępujących do egzaminu państwowego,

3)analizę wyników egzaminów państwowych oraz generowanie informacji statystycznych,

4)przekazywanie informacji o wynikach egzaminu państwowego do właściwego organu wydającego prawo jazdy lub pozwolenie w postaci aktualizacji profilu kandydata na kierowcę udostępnionego w systemie teleinformatycznym, o którym mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 20 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia5.1.2011 r. o kierujących pojazdami, o dane dotyczące wyniku egzaminu państwowego,

5)rejestracje zgłoszeń dokonanych na podstawie art. 63 ust. 6 ustawy z dnia 5.1.2011 r. o kierujących pojazdami,

6)możliwość zastosowania zakazu przeprowadzania egzaminu państwowego dla osób, o których mowa w art.57 ustawy z dnia 5.1.2011 r. o kierujących pojazdami,

7)możliwość nadania przez dyrektora odpowiednich uprawnień administratorowi,

8)możliwość nadania przez dyrektora odpowiednich uprawnień operatorom wprowadzającym dane do sytemu teleinformatycznego ośrodka egzaminowania,

9)możliwość dostępu do zgromadzonych danych z wykorzystaniem przyznawanych dyrektorowi, administratorowi i operatorom, haseł i indywidualnych kluczy cyfrowych. Przyznane hasła i indywidualne klucze cyfrowe stanowią tajemnicę prawnie chronioną.

10)rozliczenie finansowe kandydata w procesie egzaminowania z możliwością automatycznej weryfikacji wpłat z systemem finansowo-księgowym w WORD lub systemem bankowym używanym w WORD.

Szacunkową wartość bez VAT określono na: 5 700 000,00 pln. Wskazano punkt kontaktowy - Kancelarię Radców Prawnych Ćwik i Partnerzy Sp. p., Warszawa. Określono czas trwania zamówienia na 1.2.2013 - rozpoczęcie i 30.6.2013 - zakończenie.

Komentuj
Parkingi dla usuniętych pojazdów przewożących towary niebezpieczne
23 listopada 2012 | 0

W Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 13 listopada 2012 r. w sprawie warunków technicznych parkingów, na które są usuwane pojazdy przewożące towary niebezpieczne. Akt określa warunki techniczne parkingów, na które są usuwane pojazdy przewożące towary niebezpieczne, wraz z miejscami przeładunkowymi towarów niebezpiecznych. Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 7 dni. Było ono poprzedzone rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 14 sierpnia 2003 r. w sprawie parkingów, na które są usuwane pojazdy przewożące towary niebezpieczne (Dz. U. Nr 161, poz. 1567). Które utraciło moc z dniem 2 lipca 2012 r. na podstawie art. 133 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o przewozie towarów niebezpiecznych (Dz. U. Nr 277, poz. 1367 i Nr 244, poz. 1454).

Komentuj
Spadkobiercy pijanego sprawcy wypadku bez zobowiązań
22 listopada 2012 | 0

 

III CZP 61/12 / Skład 3 sędziów / Data orzeczenia: 16 listopada 2012 r.

Czy zakładowi ubezpieczeń przysługuje w oparciu o przepisy art. 43 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. z 2003 roku, Nr 124, poz. 1152) w zw. z art. 922 § 1 k.c. prawo dochodzenia od następców prawnych posiadacza pojazdu mechanicznego zwrotu wypłaconego przez ten zakład z tytułu ubezpieczenia OC posiadacza pojazdu mechanicznego odszkodowania, jeżeli kierujący posiadacz pojazdu wyrządził szkodę w stanie po użyciu alkoholu i zmarł przed wypłatą odszkodowania przez zakład ubezpieczeń?

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2012 r.: Zakład ubezpieczeń, który wypłacił odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkodę wyrządzoną przez kierującego pojazdem w stanie po użyciu alkoholu, nie może dochodzić od jego spadkobierców roszczenia zwrotnego przewidzianego w art. 43 pkt. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.), jeżeli wypłata odszkodowania nastąpiła po śmierci kierującego pojazdem.

Uchwałę Sądu Najwyższego z 16 listopada 2012 r. (sygn. akt III CZP 61/12) komentuje “Dziennik Gazeta Prawna”. W swojej sentencji Sąd Najwyższy orzekł, iż spadkobiercy nietrzeźwego kierowcy, który doprowadził do wypadku i zmarł w wyniku zdarzenia, nie powinni płacić za jego grzechy. Zdarzenie miało miejsce w maju, kierowca mając 2,56 promila alkoholu we krwi spowodował wypadek drogowy, w którym też poniósł śmierć. Dodajmy - posiadał obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Ubezpieczyciel ofierze wypadku wypłacił odszkodowanie i jednocześnie od spadkobierców sprawcy zażądał zapłaty wypłaconej kwoty. Sąd Rejonowy, orzekł, iż spadkobiercy powinni zapłacić. Zgodnie bowiem z art. 43 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC odszkodowania, jeżeli kierujący wyrządził szkodę w stanie po użyciu alkoholu. Na podstawie zaś art. 922 kodeksu cywilnego prawa, ale też obowiązki majątkowe zmarłego przechodzą z chwilą jego śmierci na jedną lub kilka osób. Nie należą do spadku jedynie takie prawa i obowiązki zmarłego, które są ściśle związane z jego osobą.

Sąd wskazał, że w doktrynie prawa cywilnego jednogłośnie przyjmuje się, że roszczenie o naprawienie szkody majątkowej przechodzi na spadkobierców poszkodowanego. Rozpatrujący apelację sąd okręgowy miał wątpliwości i zadał pytanie - czy takie roszczenie o zwrot wypłaconego odszkodowania przechodzi na następców prawnych posiadacza pojazdu. Sąd Najwyższy uchwalił, że zobowiązanie nie przechodzi na spadkobierców.

Komentuj
Karta rowerowa dla osób w wieku 10-18 lat
22 listopada 2012 | 0

bf5be08631c53e514707dba417f4718c0e3f549d

(Fot.: PD@N 447-27)

Opublikowano projekt rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie uzyskiwania karty rowerowej przez osoby niebędące uczniami szkoły podstawowej. Projekt został przesłany do 25. adresatów z prośbą o zgłoszenie ewentualnych uwag w terminie 7 dni. Kolejno zostanie skierowany do podpisu ministra.

Rozporządzenie określa: wymagania oraz sposób organizacji zajęć dla osób niebędących uczniami szkoły podstawowej (osób pomiędzy 10 a 18 rokiem życia), ubiegających się o wydanie karty rowerowej; tryb i warunki przeprowadzania egzaminu w zakresie karty rowerowej oraz kwalifikacje osób prowadzących zajęcia dla osób niebędących uczniami szkoły podstawowej, wzór karty rowerowej. Integralną częścią aktu jest program szkolenia osób niebędących uczniami szkoły podstawowej. Przypomnijmy, iż ustawa o kierujących pozostawia dla osób powyżej 18 roku życia możliwość kierowania rowerem bez konieczności posiadania dokumentu stwierdzającego posiadanie uprawnienia do kierowania rowerem. Rowerzyści w przedziale wiekowym 10-18 lat uzyskują możliwość zdobycia karty rowerowej w wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego lub ośrodku szkolenia kierowców posiadających poświadczenie potwierdzające spełnienie dodatkowych wymagań. Jak uzasadniają twórcy - projekt przygotowany we współpracy z Komendą Główną Policji szczegółowy program szkolenia ma na celu zapewnić właściwe i jednolite przykazywanie wiedzy, a tym samym przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Rozporządzenie powinno wejść w życie w dniu 19 stycznia 2013 r.

Komentuj
Co z jednolitością?
21 listopada 2012 | 0

Już niebawem to, czy kandydat zda egzamin na prawo jazdy, czy nie, może zależeć nie tylko od jego wiedzy i umiejętności, ale od tego, w którym ośrodku zdecyduje się podejść do testów. W części wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego mogą się one okazać znacznie trudniejsze niż w innych - komentuje “Dziennik Gazeta Prawna”. Zastrzega oczywiście, iż jest to scenariusz “wysoce prawdopodobny” - tylko tyle wiemy na dzień dzisiejszy. Skąd taka opinia? Otóż mimo, iż zobowiązane do uruchomienia z datą 19 stycznia 2013 r. egzaminów na prawo jazdy w nowym, jednolitym systemie, wojewódzkie ośrodki egzaminowania stanęły przed wyborem pośród dwu oferentów wykonania systemów i bazy pytań. W jaki sposób doszło do zaistniałej sytuacji pisaliśmy wielokrotnie, teraz interesuje nas jak opowiedzą się ośrodki. Trzy pierwsze już to zrobiły. Niestety niejednolicie. “GP” podsumowuje - znów praktyka okazała się trudniejsza od teorii – 25 WORD-ów skłania się ku ofercie PWPW/HP, podczas gdy Wrocław, Wałbrzych, Słupsk i Jelenia Góra oficjalnie zadeklarowały chęć podpisania umów z ITS/Sygnity. To grono może się poszerzyć, bo ze 20 ośrodków jeszcze nie podjęło decyzji. Tak więc teraz nowe pytanie - czy możliwe będzie istnienie dwu różnych systemów? Ryszard Pasikowski, dyrektor WORD w Lublinie, przyznaje, że taka sytuacja jest teoretycznie możliwa. Ale zaznacza, że i tak sprawa sprowadza się do znajomości przepisów ruchu drogowego. I że jeszcze nic nie jest przesądzone. Pod koniec listopada odbędzie się w tej sprawie spotkanie dyrektorów WORD - zapewnia na łamach dziennika.

Komentuj
Okresu przejściowego tymczasem nie ma
20 listopada 2012 | 2

Po 19 stycznia 2013 r. kandydat na kierowcę - jak przypomina dziennik “Gazeta Prawna” - chcąc zdobyć prawo jazdy:

1)będzie musiał osobiście zgłosić się do starostwa;

2)tam założony zostanie tzw. Profil Kandydata na Kierowcę (PKK)

3)następnie kandydat na kierowcę wybierze szkołę jazdy;

4)wybrany ośrodek szkolenia pobierze i uzupełni dane z Profilu Kandydata na Kierowcę (korzystając z dostępu do bazy);

5)po zakończonym szkoleniu dane PKK trafiają do starostwa i następnie do ośrodka egzaminowania;

6)po zdanym egzaminie WORD przesyła uzupełniony PKK do starostwa;

7)kierowca odbiera prawo jazdy i rozpoczyna się 2-letni okres próbny (jeśli kierowca w tym czasie popełni dwa wykroczenia, okres ten może zostać wydłużony o kolejne dwa lata).;

8)pomiędzy 4 i 8 miesiącem od otrzymania uprawnień kierowca w okresie próbnym musi zgłosić się na kursy doszkalające.

A dzisiaj w ośrodkach szkolenia i egzaminowania tłok. Kandydaci na kierowców chcą skorzystać z ostatniej okazji zdobycia uprawnień na starych zasadach. Dziennik przywołuje tu wypowiedź Katarzyny Kowalczyk z Babskiej Auto Szkoły w Warszawie: Teraz jest nawet dwukrotnie więcej. Na zorganizowanym przez nas kursie intensywnym, na którym zajęcia zamiast co trzy dni odbywały się codziennie, ludzie siedzieli na dostawkach. Chętnych jest tak wielu, że może być problem ze zdaniem egzaminu przed zmianami - dodaje. I tu pytanie, na które nie znajdujemy nigdzie odpowiedzi.

Co z kursantami, którzy szkolenie zakończą w styczniu, ale jeszcze przed 19.? W “Gazecie Prawnej” znajdujemy następujące wyjaśnienie: prawo jazdy po staremu otrzymamy tylko wtedy, gdy szkolenie zakończy się około 19 grudnia - czyli na miesiąc przed zmianami. To dlatego, że na egzamin w wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego z reguły czeka się 3-4 tygodnie.

Co z kursantami, którzy szkolenie rozpoczną tuż przed 19. stycznia, a egzamin wypadnie mu już po tej dacie? I wyjaśnienie -będzie musiał i tak zdawać egzamin teoretyczny na nowych zasadach (także praktyczny w przypadku motocyklistów).

Według znanego nam stanu prawnego ustawodawca nie przewidział bowiem okresu przejściowego dla nowych przepisów. Do 19 stycznia 2013 r. jeszcze kilka tygodni. Przypomnijmy, analogicznie na początku br., zanim minister transportu zdecydował o przesunięciu terminu nowych egzaminów z lutego br. na styczeń 2013 r. stawialiśmy podobne pytania.

Komentuj
Konfiskowanie aut pijanym kierowcom - opinie
20 listopada 2012 | 0

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy Państwa o projekcie ustawy w sprawie konfiskaty samochodów pijanym kierowców. Autorzy dokumentu – Solidarna Polska przygotowała projekt ustawy zakładający konfiskatę samochodów kierowcom, którzy we krwi mają więcej niż 1 promil alkoholu oraz publikację ich wizerunku - piszą. Podjęcie takich kroków zaowocuje poprawą bezpieczeństwa na polskich drogach. Jedna grupa nieodpowiedzialnych ludzi nie może narażać zwykłych kierowców na utratę zdrowia i życia, a w wypadkach spowodowanych przez pijaków giną całe rodziny. Niestety obserwujemy społeczne przyzwolenie dla wsiadania “po kieliszku” za kierownicę - uzasadniali. Zapytaliśmy Państwa o opinię w tej tak ważnej dla bezpieczeństwa ruchu drogowego sprawie. Niestety - propozycja nie wzbudziła szczególnego zainteresowania. Jednak mamy dwie – choć skrajnie różne - interesujące wypowiedzi - oceńcie i napiszcie: tygodnik@prawodrogowe.pl

Jerzy Jurczak:26 lat prowadziłem pomoc drogową, zwiozłem tysiące aut i uważam, że taka ustawa powinna obowiązywać co najmniej od15 lat, szpitale nie były by zadłużone i kilka tysięcy ludzi żyło by do dzisiaj.

Piotr: Nasuwa mi się kilka pytań dot. zabierania aut pijanym kierującym:

*jeżeli kieruje on służbowym pojazdem, to jakie auto mu zabiorą?

*jeżeli pojazd oprócz kierowcy "po użyciu" użytkują także inni członkowie rodziny, to czy można pozbawić ich prawa do korzystania z dobra rodzinnego?

*jaki pojazd zabiorą kierującemu autem z wypożyczalni?

*czy możliwe będzie skutecznie zabronić kierowcy pijakowi (lub narkomanowi) kupna innego pojazdu?

*itd. itp. ...

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to kolejne "zachcenie" polityków by zabłysnąć i przypodobać się wyborcom. A powstanie pewnie kolejny bubel prawny pisany szybko "pod publiczkę" i bardzo wrażliwy na kruczki prawne.

Komentuj
Motocykle będą bezpieczniejsze
20 listopada 2012 | 0

Parlament Europejski przyjął przepisy, które mają wpłynąć na podniesienie bezpieczeństwa i spowodowanie, iż motocykle będą bardziej ekologiczne. I tak większe motocykle (tzn. te z silnikiem powyżej 125 cm3) obowiązkowo będa wyposażone w układy przeciwblokujące (ABS), mniejsze (z silnikiem poniżej 125 cm3) powinny posiadać ABS lub kombinowane układy hamulcowe (CBS). Przewidziano także obowiązek automatycznych włączników reflektorów, uruchomiających się po zapaleniu silnika. Europarlamentarzyści zdecydowali także, aby od 2016 roku objąć normą emisji Euro 4 motocykle, a od 2017 także motorowery. Norma Euro 5 będzie obowiązywać wobec wszystkich dwu lub trzykołowych pojazdów począwszy od 2020 roku. Pozytywnie zaopiniowano również stopniowe wprowadzanie zaawansowanych układów diagnostycznych (OBD), sygnalizujących błędy w zakresie bezpieczeństwa funkcjonalnego i systemu kontroli emisji, ułatwiających sprawną i skuteczną naprawę pojazdu.

Nowe rozporządzenie, przyjęte 643 glosami za, przy 16 przeciw i 18 wstrzymujących się, zostało uzgodnione przez Parlament i Radę, dlatego musi jeszcze jedynie formalnie zostać zatwierdzone przez państwa członkowskie. Przepisy dotyczyć będą tylko nowych dwu lub trzykołowych pojazdów i czterokołowców sprzedawanych od 2016 roku.

Komentuj
Posłowie pytają o planowane zmiany w ustawie o kierujących
19 listopada 2012 | 0

Posłowie Beata Bublewicz, Renata Butryn, Beata Małecka-Libera, Maciej Orzechowski, Paweł Papke, Jakub Rutnicki, Bożena Szydłowska, Wojciech Ziemniak złożyli interpelację (nr 10626) w sprawie zapisów w ustawie o kierujących pojazdami dotyczących młodych kierowców. Adresat - minister transportu został zapytany o zapisy dotyczące młodych kierowców, a pomieszczone w ustawie o kierujących pojazdami. Zaniepokojona grupa posłów pyta o ewentualne planowane jakiekolwiek zmiany w tym zakresie.

Interpelacja (nr 10626)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie zapisów w ustawie o kierujących pojazdami dotyczących młodych kierowców

Szanowny Panie Ministrze! Zapisy dotyczące młodego kierowcy w ustawie o kierujących pojazdami są znaczącym osiągnięciem ustawodawcy, który wziął pod uwagę zarówno niewystarczający obecnie poziom edukacji kandydatów na kierowców, jak również statystyki wypadków drogowych, w których młodzi kierowcy są przodującym przedziałem wiekowym wśród zabitych. Uważamy, że zarówno okres próbny posiadania prawa jazdy, jak i szkolenie w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego i zagrożeń w ruchu drogowym zapisane w ustawie należy traktować jako działania podstawowe i nieodzowne na rzecz poprawy ruchu drogowego w tej grupie kierowców.

Zwracamy równocześnie uwagę na to, że prawo jazdy na próbę w sposób oczywisty wpłynie na stosowanie defensywnego stylu jazdy młodego kierowcy, a szkolenie w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego i zagrożeń w ruchu drogowym w teorii i w praktyce uświadomi młodemu kierowcy jego ograniczenia wynikające z niewielkich jeszcze umiejętności i braku doświadczenia.

Prace związane z pełnym wdrożeniem Centralnej Ewidencji Kierowców opóźniają się. Jednak uważamy, że nie powinno to mieć wpływu na wejście w życie zapisów ustawy, gdyż starosta może w każdej chwili zasięgnąć opinii o wykroczeniach młodego kierowcy w rejestrach Policji, a także będzie miał dostęp do informacji z wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego o kursach ukończonych przez młodego kierowcę. Warto również z całą mocą podkreślić, że te przejściowe utrudnienia mają znikomą wagę względem efektów, które możemy uzyskać, chroniąc zdrowie i życie młodych ludzi najczęściej ginących na polskich drogach.

Przyjmujemy więc, że resort w związku z tym nie zamierza zmieniać zapisów dotyczących młodych kierowców. Jednak pragnąc rozwiać wszelkie wątpliwości, zapytujemy, czy planowane są jakiekolwiek zmiany w tym zakresie.

Z poważaniem

Poseł Beata Bublewicz oraz grupa posłów

Warszawa, dnia 15 października 2012 r.

Komentuj
A rozporządzenie w sprawie badań lekarskich?
19 listopada 2012 | 0

Posłowie Arkady Fiedler, Krzysztof Gadowski, Tomasz Piotr Nowak, Maciej Orzechowski oraz Wojciech Saługa zaadresowali do ministra zdrowia interpelację (nr 10605) w sprawie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 15 kwietnia 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami. W związku ze zbliżająca się datą 19 stycznia 2013 r. posłowie pytają o przewidywane zmiany aktu.

Interpelacja (nr 10605) do ministra zdrowia

w sprawie rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 15 kwietnia 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami

Panie Ministrze! Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 15 kwietnia 2011 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami szpitale muszą informować wydziały komunikacji o każdorazowym omdleniu kierowców i kandydatów na kierowców. Odnosi się to do załącznika nr 4 niniejszego rozporządzenia, które w pkt 4 mówi, że: “Lekarz, który podczas wykonywania zawodu stwierdził u osoby ubiegającej się o prawo jazdy lub posiadającej prawo jazdy przypadek wystąpienia napadu o symptomatologii padaczkowej lub podejrzenie albo istnienie padaczki, niezależnie od okoliczności powinien niezwłocznie powiadomić organ wydający prawo jazdy o konieczności dokonania oceny predyspozycji zdrowotnych tej osoby do kierowania pojazdami”.

Należy jednak pamiętać, że ludzie tracą przytomność z różnych powodów. Niekiedy są to jednorazowe incydenty, niewynikające z ogólnego stanu ich zdrowia ani też niesugerujące objawów cukrzycy, padaczki czy napadu o symptomatologii padaczkowej. Pacjenci z obawy przed utratą prawa jazdy, a tym samym w wielu przypadkach utratą pracy, nie zgłaszają przypadków omdlenia lekarzowi.

Lekarze zwracają uwagę na jeszcze jeden problem, a mianowicie działania lekarzy na granicy prawa. Z jednej bowiem strony wspomniany przepis nakazuje zgłaszać takie przypadki, a z drugiej strony nie wolno im ujawniać danych osobowych ani tym bardziej informacji o stanie zdrowia danej osoby osobom trzecim. Zdaniem lekarzy, by nie złamać tajemnicy lekarskiej, jaka ich obowiązuje, taką informację mogą przekazać tylko innemu lekarzowi.

Nowe rozporządzenie w tej sprawie ma wejść w życie 19 stycznia 2013 r. W związku z powyższym proszę o odpowiedź na poniższe pytania.

1. Czy wiadomo już, jakie zmiany będzie zwierało nowe rozporządzenie?

2. Czy lekarze nadal będą musieli zgłaszać każdorazowy przypadek omdlenia?

3. Czy lekarze, podając informacje o stanie zdrowia pacjenta, nie łamią tajemnicy lekarskiej?

4. Czy nowe rozporządzenie będzie określało, w jakich konkretnie przypadkach ma być odbierane prawo jazdy?

Z poważaniem

Poseł Krzysztof Gadowski oraz grupa posłów

Warszawa, dnia 15 października 2012 r. 

Komentuj
Interpelacje ws. ekranów akustycznych
19 listopada 2012 | 0

W Sejmie aż cztery interpelacje poselskie w sprawie ekranów dźwiękowych - nr 10768, nr 10800, nr 10886 i nr 11081. W tej ostatnio wymienionej poseł Zbigniew Chmielowiec pyta ministra w sprawie “niepotrzebnej budowy w Polsce prawie połowy ekranów akustycznych przy drogach”. Oczekiwana jest odpowiedź - adresata - ministra transportu na pytania dotyczące instalowania ekranów w miejscach, gdzie nie jest to konieczne np. polach, lasach, kontroli miejsc ich instalacji, czy planowanych zmian w przepisach.

Interpelacja(nr 10768)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie budowy ekranów dźwiękowych

 

Szanowny Panie Ministrze! Od kilku lat obserwuje się w Polsce znaczny rozwój oraz poprawę jakości sieci drogowych począwszy od dróg gminnych, skończywszy na autostradach. Jednym z elementów podczas budowy dróg jest stawianie ekranów dźwiękowych. Jednak te inwestycje budzą ogromne wątpliwości, bowiem ekrany postawiono tam, gdzie powstać wcale nie musiały. Przed samochodowym ruchem chronią np. lasy i ugory. Ich wysyp dziwnie zbiega się z największym boomem inwestycyjnym na polskich drogach. Ekrany są drogie – metr bieżący kosztuje nawet 2,5 tys. zł. Podwyższa to koszty budowy dróg nawet o 25 proc. Problem ten został zauważony i sygnalizowany przez marszałków i Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i

Autostrad. Według wyliczeń GDDKiA nawet 40 proc. ekranów okazałoby się niepotrzebnych jednak ministerstwo nie podjęło żadnych działań w tym kierunku. Dlaczego?

W związku z powyższymi problemami i wątpliwościami zwracamy się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:

1.Dlaczego ekrany dźwiękowe instalowane są w miejscach gdzie nie jest to konieczne, np. pola, lasy?

2.Czy ministerstwo kontrolowało miejsca w których instalowano ekrany dźwiękowe przy budowie dróg?

3.Czy możliwe jest wprowadzenie zmian w przepisach, tak aby ekrany dźwiękowe nie były stawiane w miejscach, w których są nie konieczne??

Z poważaniem

Posłowie Piotr Zgorzelski i Jarosław Górczyński

Warszawa, dnia 19 października 2012 r.

Komentuj
Brak rozporządzenia dot. przechowywania danych z fotoradarów
19 listopada 2012 | 0

Krystyna Łybacka zgłosiła interpelację nr 10799 w sprawie braku rozporządzenia dotyczącego zasad przechowywania przez Inspekcję Transportu Drogowego danych z fotoradarów. Posłanka pyta o podstawę prawną na jakiej ITD. gromadzi, przechowuje, przetwarza, udostępnia i usuwa dane oraz obrazy z fotoradarów i wiedeorejestratorów. Pyta o odmowy udostępniania kierowcom utrwalonych obrazów. O odpowiedzi resortu będziemy informowali.

Interpelacja (nr 10799)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie braku rozporządzenia dotyczącego zasad przechowywania

przez Inspekcję Transportu Drogowego danych z fotoradarów

 

Szanowny Panie Ministrze! Inspekcja Transportu Drogowego od lipca 2011 r. zgodnie z nowelizacją ustawy Prawo o ruchu drogowym może rejestrować za pomocą kamer i fotoradarów kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego. Na nagraniach widoczne są nie tylko numery rejestracyjne pojazdów, lecz także twarze osób jadących w samochodzie.

Zgodnie z nowelizacją ustawy ministerstwo transportu zobowiązane było do wydania rozporządzenia w sprawie przechowywania przez Inspekcję Transportu Drogowego danych z fotoradarów. Mimo że od jej wejścia w życie minęło ponad 15 miesięcy, przedmiotowe rozporządzenie nie zostało wprowadzone. Wskazany akt prawny winien regulować zasady, tryb oraz warunki techniczne gromadzenia, przetwarzania, udostępniania i usuwania przez GITD utrwalonych przez fotoradary danych. Nowa ustawa Prawo o ruchu drogowym zakłada również, że Inspekcja Transportu Drogowego ma możliwość rejestrowania wykroczeń drogowych dokonywanych przez kierowców samochodów ciężarowych.

Pojawia się zatem problem, na jakiej normatywnej podstawie następuje gromadzenie, przetwarzanie, udostępnianie i usuwanie danych oraz obrazów, a także w związku z jakimi przepisami ITD odmawia, w niektórych przypadkach, właścicielom firm transportowych udostępnienia utrwalonych obrazów. Rzecznik praw obywatelskich wskazuje na konstytucyjne wątpliwości, czy uregulowanie tak istotnych kwestii jak dokonywane przez ITD przetwarzanie, udostępnianie i usuwanie danych i obrazów dotyczących obywateli tylko w rozporządzeniu jest zgodne z art. 51 Konstytucji RP. Stanowi ona bowiem, że zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji o jednostce określa ustawa, z czego wynika, że nie należy tych czynności regulować ministerialnym rozporządzeniem. Jednocześnie, jak informują media, RPO podjął już w tej sprawie interwencję u ministra transportu.

W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:

1.Na jakiej podstawie prawnej ITD gromadzi, przechowuje, przetwarza, udostępnia i usuwa dane oraz obrazy z fotoradarów i wideorejestratorów?

2.Dlaczego w niektórych przypadkach ITD odmawia właścicielom firm transportowych udostępnienia utrwalonych obrazów celem identyfikacji kierowców?

3.Kiedy należy spodziewać się wydania przez ministerstwo transportu stosownego rozporządzenia w zakresie gromadzenia, przetwarzania, udostępniania i usuwania obrazów i danych z fotoradarów przez ITD.?

4.Czy podziela Pan Minister pogląd, że kwestia gromadzenia danych winna być uregulowana w ustawie i czy ministerstwo planuje w tym zakresie jej stosowaną nowelizację?

Łączę wyrazy szacunku

Poseł Krystyna Łybacka

Poznań, dnia 22 października 2012 r.

Komentuj
Ws. obowiązkowych kontroli na obecność narkotyków
19 listopada 2012 | 0

Michał Deskur - podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, przygotowuje – w przedłużonym terminie - odpowiedź na interpelację (nr 10781) posła Jana Warzechy w sprawie możliwości wprowadzenia obligatoryjnej kontroli kierowców na obecność narkotyków w organizmie. Czy zostaną wprowadzone obligatoryjne kontrole kierowców na obecność narkotyków w organizmie podczas rutynowych kontroli drogowych?

Interpelacja (nr 10781)

do ministra spraw wewnętrznych

w sprawie możliwości wprowadzenia obligatoryjnej kontroli kierowców na obecność narkotyków w organizmie

Szanowny Panie Ministrze! W ostatnich dniach prasa donosiła, iż nasila się problem dotyczący kierowców, którzy wsiadają za kierownicę pod wpływem narkotyków. Jak wynika z policyjnych kronik, są to najczęściej ludzie młodzi, między 18. a 25. rokiem życia. Odurzeni kierowcy stwarzają duże zagrożenie na drodze, są niebezpieczni, bo środki te upośledzają ich reakcję, zaburzają poczucie prędkości i ocenę przestrzeni. Policja rocznie zatrzymuje niewiele ponad tysiąc osób po zażyciu narkotyków. Powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, iż badania narkotesterem nie należą do rutynowych w naszym kraju. Według ekspertów badania kierowców na obecność narkotyków w organizmie powinny być stosowane podczas rutynowej kontroli tak często jak na obecność alkoholu.

W związku z tym zwracam się do Pana Ministra z następującym pytaniem:

Czy ministerstwo rozważa możliwość wprowadzenia obligatoryjnej kontroli kierowców na obecność narkotyków w organizmie podczas rutynowych kontroli drogowych?

Z poważaniem

Poseł Jan Warzecha

Warszawa, dnia 22 października 2012 r. 

Komentuj
Przeciwko procederowi instalacji lamp ksenonowych
19 listopada 2012 | 0

Opublikowano interpelację nr 10231 w sprawie instalacji lamp xenonowych w samochodach. Zgłaszającym jest John Abraham Godson. Poseł pisze do ministra transportu, o zagrożeniach bezpieczeństwa ruchu drogowego jakie wynikają z oślepiania przez samochody jadące z naprzeciwko, tu powodem są źle ustawione światła przez kierowców, którzy instalują żarniki ksenonowe w zwykłych reflektorach. Poseł apeluje o ukrócenie tego procederu.

 

 

Interpelacja (nr 10231)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w sprawie instalacji lamp ksenonowych w samochodach

Szanowny Panie Ministrze! Zwracam się do Pana Ministra, nawiązując do istotnej problematyki świateł ksenonowych montowanych w samochodach. Ich nieprawidłowa instalacja zagraża bezpieczeństwu na polskich drogach, mimo to temat ten nie znajduje wystarczająco dużo miejsca w przestrzeni publicznej Wielokrotnie, podróżując samochodem, natknąłem się na przypadki, w których byłem oślepiany przez samochody jadące z naprzeciwka. Po zasięgnięciu informacji ze źródeł motoryzacyjnych okazało się, że przypadki oślepiania wynikają także z powodu źle ustawionych świateł przez kierowców, którzy instalują żarniki ksenonowe w zwykłych reflektorach. Jest to proceder, którego częstotliwość ostatnio przybiera na sile. Najczęściej młodzi kierowcy, chcący posiadać modnie wyglądające oświetlenie, instalują żarniki ksenonowe, nie zwracając uwagi lub nie mając świadomości konsekwencji takich praktyk. Konstrukcja lamp ksenonowych jest zupełnie inna od standardowych reflektorów. Odbłyśniki bardziej skupiają światło, często stosuje się soczewkę kierunkową. Wiązka światła łatwiej ulega rozproszeniu, np. przez zanieczyszczenia na reflektorach. Jakiekolwiek uchybienia w odpowiednim ustawieniu odbijają się na znacznej zmianie kierunku światła. Poza tym białe światło ksenonowe bardziej oślepia innych użytkowników drogi. Zgodnie z prawem, jeżeli policjant z pomocą diagnosty stwierdzi usterki bezpośrednio zagrażające bezpieczeństwu ruchu drogowego, zatrzymuje dowód rejestracyjny i przesyła go do organu rejestrującego. Dodatkowo zgodnie z Kodeksem wykroczeń kierowca może zostać ukarany mandatem w wysokości od 20 do 500 zł.

W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbą o odpowiedź na następujące zapytania:

1. Czy ministerstwo jest świadome nasilającego się problemu złej instalacji lamp ksenonowych?

2. Czy ministerstwo planuje wprowadzić zmiany mające na celu ukrócenie tego procederu?

Z poważaniem

Poseł John Abraham Godson

Łódź, dnia 10 października 2012 r.

 

Komentuj
Rowerzyści i motorowerzyści na jezdni
19 listopada 2012 | 0

Czy kierujący pojazdami, jadący równolegle, mogą korzystać z całego pasa jezdni; czy dozwolone jest poruszanie się po jezdni z równolegle do roweru z przyczepionym wózkiem do przewożenia dzieci, w jakiej sytuacji kierujący pojazdem utrudnia poruszanie się innym uczestnikom ruchu pyta poseł Michał Kabaciński resort transportu (interpelacja nr 10413).

Interpelacja (nr 10413)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie nieścisłości w przepisach dotyczących ruchu rowerów, motorowerów i pojazdów zaprzęgowych

Szanowna Panie Ministrze! W ostatnim okresie czasu wprowadzono wiele zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.). Nieścisłości występują zwłaszcza w art. 33 pkt 3a ww. ustawy, gdzie czytamy: “Dopuszcza się wyjątkowo jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru, jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego”

W związku z powyższym proszę Pana Ministra o odpowiedź na pytania:

1. Czy kierujący pojazdami, jadąc równolegle, mogą korzystać z całego pasa jezdni w kierunku, w którym się poruszają?

2. W jakiej sytuacji kierujący pojazdem utrudnia poruszanie się innym uczestnikom ruchu?

3. Czy dozwolone jest poruszanie się po jezdni z równolegle do roweru z przyczepionym wózkiem do przewożenia dzieci?

Z poważaniem

Poseł Michał Kabaciński

Lublin, dnia 12 października 2012 r. 

Komentuj
A może jednak wraz z mandatem także zdjęcie?
19 listopada 2012 | 1

W sprawie wystawiania mandatów za wykroczenia drogowe zarejestrowane przez fotoradary pyta resort transportu Jan Warzecha w interpelacji nr 10345. Poseł wnosi o rozpatrzenie czy nie powinno się przywrócić obowiązku przesyłania wraz z mandatem zdjęć zrobionych przez fotoradary. Odpowiedzi udzieli Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej.

Interpelacja (nr 10345)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie wystawiania mandatów za wykroczenia drogowe zarejestrowane przez fotoradary

Szanowny Panie Ministrze! W mediach pojawiły się informacje na temat wystawiania mandatów za wykroczenia drogowe zarejestrowane przez fotoradary. Mandaty wystawiane przez Inspekcję Transportu Drogowego nie zawierają obecnie zdjęcia osoby kierującej pojazdem. Według przedstawicieli firm transportowych brak możliwości zidentyfikowania kierowcy może prowadzić do kuriozalnej sytuacji. Nakłada się na właściciela pojazdu obowiązek wskazania, komu powierzył on pojazd w wyznaczonym czasie, a jednocześnie nie udostępnia mu się materiału, na podstawie którego mógłby to

określić.

W związku z tą sytuacją zwracam się do Pana Ministra z następującym pytaniem: Czy według ministerstwa nie powinno się przywrócić obowiązku przesyłania wraz z mandatem zdjęć zrobionych przez fotoradary?

Z poważaniem

Poseł Jan Warzecha

Warszawa, dnia 11 października 2012 r. 

Komentuj
Pojazdy z kierownicą po prawej - potrzebne pilne dementi
19 listopada 2012 | 1

Posłanka Beata Bublewicz wraz z grupą posłów: Renata Butryn, Czesław Gluza, Beata Małecka-Libera, Maciej Orzechowski, Paweł Papke, Jakub Rutnicki, Bożena szydłowska i Wojciech Ziemniak złożyli interpelację nr 10627 adresowaną do ministra transportu. Autorzy interpelacji oceniają, iż informacja - która ostatnio pojawiła się w mediach - dotyczące ewentualnego dopuszczenia rejestracji na terenie RP pojazdów z kierownicą po prawej stronie, powinna być pilnie zdementowana. Natomiast pomysł jako czynnik, który w sposób oczywisty zwiększyłby zagrożenie na drogach - nieprocedowany. Będziemy Państwa informowali o odpowiedzi resortu.

Interpelacja (nr 10627)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie rejestracji na terenie Polski pojazdów z kierownicą po prawej stronie

Szanowny Panie Ministrze! Polska w statystykach wypadków drogowych oraz liczbie zabitych na drogach zajmuje w zjednoczonej Europie ostatnie miejsce. W tej sytuacji powinniśmy poszukiwać i wdrażać w życie wszelkie działania, które dają szansę na poprawę tej tragicznej tendencji oraz eliminować te, które mogą ten stan utrzymywać, a nawet pogarszać.

Biorąc powyższe pod uwagę, uważamy, że informacja, która pojawiła się niedawno, jakoby resort rozważał dopuszczenie do rejestracji na terenie RP pojazdów z kierownicą po prawej stronie, powinna być pilnie zdementowana, a pomysł jako czynnik, który w sposób oczywisty zwiększyłby zagrożenie na drogach - nieprocedowany.

Przypominamy, że najechanie czołowe w wypadkach drogowych w Polsce, stanowi 10,6% wszystkich wypadków w roku 2011. Na skutek tych wypadków śmierć poniosły 733 osoby, a 6837 zostało rannych. Wprowadzenie więc do prawa możliwości uczestniczenia w ruchu drogowym pojazdów, w których kierowcy mają z oczywistego powodu gorszą ocenę odległości pojazdów wymijających się, wpłynie na wzrost liczby zabitych i rannych w Polsce.

W związku z powyższym zapytujemy, czy resort rozważa dopuszczenie do rejestracji na terenie RP pojazdów z kierownicą po prawej stronie.

Z poważaniem

Poseł Beata Bublewicz oraz grupa posłów

Warszawa, dnia 15 października 2012 r.

Komentuj
Jak w filmie Barei, ale jednak smutne
19 listopada 2012 | 0

Poniżej przywołujemy pełen tekst informacji Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Zdarzenie z pozoru humorystyczne, jednak ostro pokazuje zachowania kierowców na drodze. Oto ona:

Pobytem w policyjnym areszcie i zarzutami zakończyła się próba przekupienia policjantów przez 24-letniego obywatela Białorusi. Mężczyzna sądził, że jest pod wpływem alkoholu i w obawie przed konsekwencjami zaproponował mundurowym 250 euro. Okazało się jednak, że 24-latek był trzeźwy.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek /12.11/ w godzinach porannych, na drodze K-29. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KPP Słubice zatrzymali do kontroli samochód ciężarowy marki DAF. W trakcie kontroli 24-letni kierujący powiedział policjantom, że wcześniej pił piwo i niewiele myśląc zaproponował im 250 euro. Mężczyzna uznał, że korzystniejszym rozwiązaniem dla niego będzie wręczenie mundurowym łapówki niż utrata prawa jazdy. Policjanci przeprowadzili badanie na zawartość alkoholu w organizmie 24-latka, które wykazało, że jest on trzeźwy. Przekazane im banknoty stały się jednak dowodem rzeczowym w sprawie, gdyż o próbie przekupienia mundurowi powiadomili dyżurnego policji.

24-latek został zatrzymany w policyjnym areszcie. W trakcie przesłuchania przyznał się do zarzucanego mu czynu. Za próbę wręczenia korzyści majątkowej osobie pełniącej funkcję publiczną grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Komentuj
O trwającym handlu punktami karnymi
18 listopada 2012 | 0

08ef148b1fc8393a0fa2438c0bb52c497aeba69d(Fot.: PD@N 447-12)

Są kupujący, są sprzedający i są oferty. Te publikowane są w Internecie o treści np. “kupię punkty karne, nieważne, gdzie mnie sfotografowano” czy “przyjmę na siebie punkty karne. Mam czyste konto”. Monitorujący sprawę ostrzegają, iż ogłoszeń jest coraz więcej. Jak się dowiadujemy - cena za jeden punkt karny waha się od 100 do 200 zł. - Policjanci mają świadomość, że proceder handlu punktami karnymi istnieje, niemniej jednak bywa trudny do udowodnienia, ponieważ obu stronom zależy na dyskrecji. Z naszej wiedzy wynika, że do takiego procederu dochodzi najczęściej w przypadku, gdy procedura nie wymaga osobistego stawiennictwa właściciela pojazdu - wyjaśnia podkom. Magdalena Michalewska, rzecznik prasowy komendanta miejskiego policji w Gdańsku. - W ostatnim czasie nie prowadziliśmy postępowań odnośnie handlu punktami karnymi. Według prawa ten nielegalny proceder jest przestępstwem poświadczenia nieprawdy, za które grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Udowodnienie winy i postawienie zarzutów osobom, które biorą udział w takim procederze, jest prawie niemożliwe. - Aby można było wszcząć postępowanie w takiej sprawie, do prokuratury musi najpierw wpłynąć informacja o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Następnie prokurator ocenia te materiały i decyduje o tym, czy takie powinno być wszczęte. Z informacji “Dziennika Bałtyckiego” wynika, że policja stale monitoruje strony internetowe pod kątem przestępczości. W chwili obecnej nie jestem w stanie powiedzieć, czy takie postępowania były lub są prowadzone - mówi Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Z opinii prawników wynika, że internetowi ogłoszeniodawcy nie powinni spać spokojnie. Za publikowanie treści nawołujących do wykroczenia kodeks przewiduje areszt, grzywnę, a nawet ograniczenie wolności.

Komentuj
Konieczna szeroka edukacja uczestników ruchu drogowego
18 listopada 2012 | 1

ef4a53edfe630618589020ba713267a1452fa2cf(Fot.: PD@N 447-25)

“Gazeta Olsztyńska” relacjonuje i ocenia działania parlamentarnego Zespołu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dowiadujemy się, iż zespół chciał nakazać, by rowerzyści zatrzymywali się na ścieżce przed samochodami nawet wtedy, gdy mają zielone światło. Trzy dni wcześniej zespół na swoim posiedzeniu - jak informuje dziennik - miał dyskutować nad zmianami w ustawie - Prawo o ruchu drogowym. I dalej dowiadujemy się: krótko przed spotkaniem rowerzyści zaalarmowali jednak, że projekt zawiera niezwykle kontrowersyjny zapis. Nowelizacja zakłada m.in., że: "Kierujący rowerem przed wjazdem na przejazd dla rowerzystów obowiązany jest zatrzymać się, także wówczas, gdy dla niego wyświetlany jest sygnał zielony; może wjechać na przejazd dopiero po upewnieniu się, że kierujący pojazdami ustępują mu pierwszeństwa". - W ciągu roku o kilkadziesiąt osób wzrosła liczba śmiertelnie potrąconych na przejazdach rowerowych. To dane, które zmuszają nas do zastanowienia się nad bezpieczeństwem niechronionych uczestników ruchu drogowego. Wychodzimy z założenia, że rowerzysta pokonując przejazd, nawet mając zielone światło, musi zachować ostrożność. I zatrzymując się, upewnić, czy nie nadjeżdża samochód - komentowała posłanka Beata Bublewicz. Na ręce posłanki skierowano wiele protestów, oświadczeń itd. - Projekt Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w zakresie ruchu rowerowego zawiera rozwiązania niezgodne z porządkiem konstytucyjnym, wzajemnie sprzeczne, niebezpieczne i cofające Polskę do czasu sprzed "rowerowej" nowelizacji ustawy - Prawo o Ruchu Drogowym z 1 kwietnia 2011 roku - miał napisać Marcin Hyła, prezes Stowarzyszenia Miasta Dla Rowerów. Parlamentarzyści zareagowali natychmiast, po godzinie posiedzenie zostało przerwane. Posłanka Bublewicz a spotkała się z przewodnicząca Parlamentarnej Grupy Rowerowej poseł Ewą Wolak i przedstawicielami stowarzyszenia Miasta dla Rowerów. Istniejące przepisy oceniono jako tymczasem wystarczające. Ustalono również, że konieczna jest szeroka edukacja wszystkich uczestników ruchu drogowego i szybka nowelizacja rozporządzeń wykonawczych do ustawy Prawo o Ruchu Drogowym w zakresie znaków i sygnałów drogowych dotyczących rowerzystów.

Komentuj
Taryfikator mandatów: wyróżniać wzorowych kierowców?
18 listopada 2012 | 0

Trwają prace nad zmianami w taryfikatorze mandatów w ruchu drogowym. Nowela ma dotyczyć podwyższenia stawek przewidzianych za szczególnie niebezpieczne wykroczenia. Tu np. przekroczenia określonych prędkości, niewłaściwego wyprzedzania, niestosowania się do sygnalizacji świetlnej, niewłaściwych zachowań na przejściach dla pieszych czy przejazdach. Na naszych łamach wypowiedział się Ryszard Fonżychowski, prezes Stowarzyszenia “Droga i Bezpieczeństwo” opowiadając się za karaniem kierowców proporcjonalnie do ich statusu majątkowego. Wątpliwości co do możliwości skutecznego egzekwowania takiego założenia zgłosili nasi Czytelnicy: Więcej, autor jednej z nich proponuje skrajnie różne rozwiązanie - nagradzania kierowców zachowujących się wzorowo. Tak, przypomnijmy tu ogólnopolski konkurs na “dżentelmena jezdni”. - Świadomość bycia pozytywnie wyróżnionym może być bardziej motywująca - czytamy w konkluzji. Czekamy na dalsze wypowiedzi - e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl

Waldemar Chromiński, psycholog BRD, Polskie Stowarzyszenie Motorowe:Każdy dobry pomysł na ograniczenie zagrożeń w ruchu drogowym powodowanych przez jego uczestników jest godny rozważenia. Moim zdaniem, wprowadzenie proponowanego rozwiązania wymaga sprawnie działającej bazy danych o kierowcach i ich dochodach (statusie majątkowym), aby odpowiednio naliczyć mandat. Jedynie Finlandia w Europie poradziła sobie z wdrożeniem tego rozwiązania. Jeśli mamy dyscyplinować, to przez wyższe mandaty i ew. więcej punktów karnych za kolejne przekroczenia tych samych przepisów, czyli za "recydywę drogową". Policjant może mieć łatwy dostęp do tych danych. Np. kierowca, który po raz kolejny w ciągu jednego roku od poprzedniego wykroczenia, jakim był przejazd na czerwonym świetle, otrzymuje mandat wyższy od standartowego o 100 zł i dodatkowy 1 punkt karny więcej niż przewidziano w taryfikatorach.

Na marginesie mówiąc, uważam, że żaden system karania za wykroczenia drogowe nie zmieni szybko nawyków prowadzenia pojazdu i sposobu współuczestniczenia w ruchu drogowym, gdyż są one zbyt utrwalone, a egzekwowalność kar za wykroczenia jest skrajnie niska, biorąc pod uwagę ilość kierowców permanentnie naruszających przepisy. Subiektywnie oceniane przez kierowcę prawdopodobieństwo otrzymania mandatu jest pomijalne, a poza tym osoba ukarana częściej spotyka się w swoim środowisku ze współczuciem z tego powodu, niż z napiętnowaniem.

Proponuję, a może należałoby także nagradzać kierowców wzorowo zachowujących się w ruchu drogowym czymś w rodzaju "mandatu zaufania" i odpowiednią plakietką do umieszczenia na szybie samochodu (jeśli oczywiście kierowca zechce to zrobić). Szczególnie bezpieczni kierowcy przestali by być anonimowi, a jednocześnie byliby zobligowani do prezentowania takiego sposobu jazdy zawsze. W swoich środowiskach, być może, zaczęliby pełnić rolę autorytetów w sprawach bezpieczeństwa na drodze? Wszak kiedy mieliśmy takie inicjatywy, jak choćby konkurs na "dżentelmenów jezdni" z charakterystycznym logo przedstawiający uprzejme pozdrowienie uchylonym kapeluszem. Takie podejście do sprawy w dzisiejszej dobie może spotkać się z akceptacją środowiska kierowców i bardziej zwrócić uwagę społeczną na znaczenie bezpieczeństwa. Świadomość poniesienia kary jest zawsze przykra, w związku z tym może polegać psychologicznym mechanizmom obronnym człowieka, czyli być np. wyparta ze świadomości do głębszych poziomów podświadomości. Świadomość bycia pozytywnie wyróżnionym może być bardziej motywująca. Pozdrawiam bezpiecznych kierowców.

RaDarek: Niestety, proponowane rozwiązania nie wnoszą nic sensownego do poprawy bezpieczeństwa. Podniesienie wysokości mandatów sprawi, że sprawcy wykroczeń częściej będą odmawiać ich przyjęcia. Taryfikator jest sztywny, natomiast sąd wymierzając karę bierze pod uwagę właściwości i warunki osobiste sprawcy, jego uprzednią karalność itp. Nie wydaje się również skuteczne uzależnienie wysokości kary od zarobków. Polska jest chyba ewenementem: tu mało kto pracuje i odprowadza podatki, a w każdej rodzinie są trzy samochody.

Komentuj
Zezwolenie dla kierowcy karetki
17 listopada 2012 | 2

0bc9f20c22b9a2e4ecaa715752f0aa020c535be4

(Fot.: PD@N - 447-8jm)

W obowiązującym stanie prawnym kierowca pojazdu uprzywilejowanego był obowiązany posiadać zaświadczenie wydane przez właściwy podmiot (pracodawcę, dowódcę jednostkiwojskowej, organ Policji, wójta, burmistrza lub prezydenta miasta) - otrzymywane bez konieczności odbycia jakiegokolwiek dodatkowego przeszkolenia. Kierowcy przewożący wartości pieniężne nie byli obowiązani do posiadania żadnego zaświadczenia. Natomiast ustawa o kierujących pojazdami nakłada na wymienione grupy kierowców obowiązek posiadania zezwolenia wydawanego przez starostę właściwego ze względu na miejsce zamieszkania po ukończeniu odpowiedniego kursu. Propozycję zakresu tego kursu przedstawił właśnie Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Zgodnie z projektem rozporządzenia przedmiotowego ministra w sprawie kursów dla kierowców pojazdów uprzywilejowanych i pojazdów przewożących wartości pieniężne. Przewiduje się, że kurs podstawowy ma obejmować w zakresie prawa jazdy kategorii A1, A2 i A - 49 godzin, w tym 13 godzin teoretycznych, w zakresie pozostałych kategorii prawa jazdy - 28 godzin, w tym 11 godzin teoretycznych. Kurs uzupełniający - w zależności od okoliczności - może trwać od 7 do 11 godzin. Łączny czas trwania zajęć osoby szkolonej w ciągu doby nie może przekroczyć 8 godzin zajęć, przy czym godzina zajęć teoretycznych trwa 45 minut, zaś praktycznych - 60 minut. Zakres zagadnień poruszanych na kursie podstawowym obejmuje: przepisy ruchu drogowego (w szczególności taktykę jazdy pojazdem uprzywilejowanym i pojazdem przewożącym wartości pieniężne oraz ruch pojazdów w kolumnie), psychologię transportu (w tym wpływ osobowości na zachowania kierowców na drodze), problematykę wypadków drogowych, technikę i taktykę jazdy w warunkach specjalnych (włącznie z ćwiczeniem wyprowadzania pojazdu z poślizgu w warunkach symulowanych na płycie poślizgowej). Rozporządzenie określa również wzór zezwolenia na kierowanie pojazdem uprzywilejowanym lub pojazdem przewożącym wartości pieniężne.

Komentuj
Czy to rzeczywiście będzie „kolejny niewypał”?
17 listopada 2012 | 0

e35b8df92908d30fd25d3500196851a073270996

(Fot.: PD@N 447-11)

I kolejny komentarz do oczekującej na wejście w życie z dniem19 stycznia 2013 roku ustawy o kierujących pojazdami. Jak komentuje portal onet.pl - miały wejść w życie gruntowne zmiany w kodeksie drogowym. Najważniejsze z nich to stworzenie okresu próbnego dla nowych kierowców. Mieliby oni przechodzić dodatkowe szkolenia po otrzymaniu prawa jazdy, ponadto musieliby jeździć z prędkościami mniejszymi niż inni kierowcy i mieć na szybach samochodów naklejone zielone listki. Co z nowymi przepisami? W materiale filmowym przygotowanym przez redakcję portalu znalazła się wypowiedź dyrektora Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie, Marka Dworaka, który m.inn. powiedział: Wycofujemy się z prowadzenia okresu próbnego i innych kwestii, ta centralna ewidencja kierowców nie ruszy od 19. stycznia 2012 r. to już pewne. Przywrócone zostaną te kursy, które obowiązują do 19.1.2013. które miały być zniesione. Taka zmiana jest konieczna w ustawie. Czy z tym zdążymy. Rewolucja w przepisach została przesunięta o trzy lata, to znaczy, że będzie się nią zajmował nowy już parlament, jak to się skończy czas pokaże.

Komentuj
Czy ITD może kierować sprawy do sądu?!
16 listopada 2012 | 3

Kontrola fotoradarowa prowadzona przez Inspekcję Transportu Drogowego budzi coraz więcej wątpliwości. Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa umorzył sprawę, w której inspekcja domagała się nałożenia kary na właściciela uwiecznionego na zdjęciu auta za to, że nie wskazał kierowcy. Ku zdumieniu wszystkich sąd w uzasadnieniu postanowienia stwierdził, że inspekcja w ogóle nie miała uprawnień, by taką sprawę skierować do sądu. Poniżej oficjalne oświadczenie Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego w związku z wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa z dnia 13 listopada 2012 r.

2e508f7f7f01abb48d14a5f066621f3f3f876d84

(Fot.: PD@N 447-4)

Oświadczenie GITD w związku z wyrokiem Sądu Rejonowego dla Warszawy Mokotowa z dnia 13.11.2012

W myśl art. 56 ust. 2 Ustawy o Transporcie Drogowym Inspektor ma prawo prowadzenia czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia, kierowania do sądu wniosków o ukaranie oraz udziału w rozprawach przed sądami powszechnymi w charakterze oskarżyciela publicznego (...). Podstawą żądania od właściciela pojazdu przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego informacji komu powierzył on pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, jest przepis art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Nakłada on na właściciela pojazdu obowiązek wskazania na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w momencie naruszenia. Sankcja za “niewskazanie” zawarta jest w art. 96 § 3 k.w.: “Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.”

Art. 129g ust. 2 Prawo o Ruchu Drogowym stanowi, iż Inspekcja Transportu Drogowego wykonując zadania związane z ujawnianiem za pomocą stacjonarnych urządzeń rejestrujących zainstalowanych w pasie drogowym naruszeń ruchu drogowego w zakresie przekraczania dopuszczalnej prędkości oraz niestosowania się do sygnałów świetlnych rejestruje dane obejmujące, m.in. dane właściciela lub posiadacza, lub kierującego pojazdem, prowadzi czynności o wykroczenia w sprawach tych naruszeń. Ponadto Główny Inspektor Transportu Drogowego (co wynika z treści art. 129h ust. 3 PRD) ustala właściciela lub posiadacza pojazdu na podstawie m.in. informacji uzyskanych w związku z prowadzonym postępowaniem. Tym samym jasno zostało wskazane, iż Inspekcja Transportu Drogowego ma prawo pozyskiwać dane dotyczące kierującego pojazdem w toku prowadzonego postępowania. Rozpatrując powyższe kwestie przez pryzmat konstytucyjnej zasady legalizmu, uprawnionym organem, o którym mowa w art. 78 ust. 4 PRD jest niewątpliwie każdy organ prowadzący postępowanie przygotowawcze w sprawie o przestępstwo lub czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie, jeżeli zdobycie informacji, o tym, kto w danym momencie prowadził pojazd, jest podyktowane potrzebami prowadzonego postępowania. Niezależnie od faktu, iż GITD funkcjonuje zgodnie z literą prawa od dawna postulujemy zmianę trybu procedowania ujawnionych naruszeń z trybu wykroczeniowego na administracyjny. Będzie on zdecydowanie szybszy, bardziej przejrzysty i czytelny dla obywateli. Analogiczne rozwiązania zostały wprowadzone w krajach UE po wdrożeniu automatycznych systemów nadzoru nad ruchem drogowym. Tryb administracyjny pozwoli m.in. ścigać sprawców naruszeń na terenie całej UE, natomiast odpowiedzialność za nie z definicji przeniesiona będzie na właściciela pojazdu. Radykalnie zmniejszą się także wydatki Skarbu Państwa z tytułu obsługi procesowej.

Komentuj
Już nie będą zaginali tablic rejestracyjnych
16 listopada 2012 | 0

Jak donoszą media - resort transportu opracowuje projekt zmian w ustawie - Prawo o ruchu drogowym, który określać ma szczegółowe warunki dotyczące tablic rejestracyjnych dla jednośladów. Nowe tablice mają być odporne na zginanie. Chodzi o to, by przy próbie wygięcia materiał, z którego je wykonano, pękał. Zmiany w prawie pozwolą wyeliminować zjawisko zaginania tablic motocyklowych, co utrudnia identyfikację jednośladu m.in. na podstawie fotki wykonanej przez fotoradar. Jak oceniają policjanci, wprowadzenie nowych tablic spowoduje również zmniejszenie liczby ucieczek z miejsca kolizji i niezatrzymania się motocyklistów do kontroli drogowej. Wyjaśnijmy, iż według stanu prawnego obowiązującego na dzień dzisiejszy motocykliście za jazdę z wygiętą tablicą grozi zatrzymanie dowodu rejestracyjnego. W nowej sytuacji prawnej będzie on musiał zgłosić się do wydziału komunikacji w celu wymiany tablicy. Trwają uzgodnienia międzyresortowe.

Komentuj
Teksty kolejnych rozporządzeń wykonawczych ustawy o kierujących
16 listopada 2012 | 0

Przygotowana została kolejną aktualizację elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. ePrawoDrogowe (ePD). Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 16 listopada 2012 r. obejmuje:

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prawnego na 16.11.2012 r.

Projekty aktów prawnych

Projekt

rozporządzenia

w sprawie kursu reedukacyjnego w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego

Projekt

rozporządzenia

w sprawie kursu dokształcającego w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz praktycznego szkolenia w zakresie zagrożeń w ruchu drogowym

Projekt

rozporządzenia

w sprawie opłaty ewidencyjnej

Projekt

rozporządzenia

zmieniającego rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych

Projekt

Rozporządzenia

zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach

Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej)

Obwieszczenie

w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Ustawa

Prawo o ruchu drogowym

Ustawa

Kodeks postępowania administracyjnego

Ustawa

o swobodzie działalności gospodarczej

Ustawa

o pomocy osobom uprawnionym do alimentów

Rozporządzenie

w sprawie kierowania ruchem drogowym

Rozporządzenie

w sprawie badań lekarskich osób zatrzymanych przez Policję

Pobierz aktualizacje: wybierz zakładkę AKTUALIZACJA / kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 502-659-431

Komentuj
W Sejmie o kartach parkingowych i nieuprawnionym z nich korzystaniu
15 listopada 2012 | 0

W Sejmie RP odbyło się pierwsze czytaniekomisyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowymi oraz ustawy - Kodeks wykroczeń (druk nr 823) - 5-minutowe oświadczenia w imieniu klubów - uzasadniał poseł Marek Plura. Druk 823 - Komisyjny projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy - Kodeks wykroczeń dotyczy wyeliminowania przypadków posługiwania się przez kierowców sfałszowanymi kartami parkingowymi i zajmowania miejsc przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych, w tym: utworzenia centralnej ewidencji tych kart i wydawania ich na czas maksymalnie 5 lat. Projekt ustawy zaostrza również karę za posługiwanie się kartą w sposób nieuprawniony lub kartą osoby zmarłej Projekt przewiduje utworzenie centralnego rejestru kart parkingowych jako część Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK), uprawnionych do parkowania na miejscach dla osób niepełnosprawnych. Kara za nieuprawnione korzystanie z karty wynosiła będzie do 5 tys. zł. Dodać należy, iż w obiegu jest ok. 650 tys. kart, te należałoby zweryfikować. Przypomnijmy, iż MSW zapowiedziało przebudowę systemu CEPiK, jego nowa wersja ma zacząć działać w styczniu 2016 r. Sejm głosami wszystkich klubów skierował projekt do dalszych prac w komisji infrastruktury.

Komentuj

Przegląd prasy

Dlaczego Polacy jeżdżą za szybko
25 listopada 2012 | 0

Z badań opinii społecznej przeprowadzonych na zlecenie Szkoły Jazdy Renault wynika, że kierowcy w Polsce najczęściej przekraczają dozwolony limit prędkości przez nieuwagę. Jednocześnie 13% jako powód podaje obawę przed spóźnieniem do pracy lub na spotkanie. Tyle samo kierowców ma swoje zdanie na temat limitów i przyśpiesza gdy uznaje je za nieuzasadnione we własnej ocenie.*

Każdą podróż należy zaplanować. Kierowca nie może cenić punktualności bardziej niż życia swojego i innych uczestników ruchu, gdy zbyt późno wyszedł z domu – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. – Także nieuwaga nie może być usprawiedliwieniem. Każdy samochód wyposażony jest w prędkościomierz w celu obserwacji bieżącej prędkości. Korzystajmy z tej możliwości.

Co ósmy Polak jako powód przekraczania prędkości podaje zbyt wolną jazdę innych kierowców, przy czym częściej jest to wymówka dla mężczyzn (18%) niż kobiet (6%). Często zbyt wolna jazda oznacza, że kierowca przed nami jedzie zgodnie z obowiązującym w danym miejscu limitem prędkości. Takie limity ustalane są przez specjalistów na podstawie wielu zebranych informacji i mają służyć podniesieniu bezpieczeństwa. Zawsze warto o tym pamiętać, zanim niepotrzebnie i nerwowo zareagujemy - wyjaśniają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Jest też grupa kierowców, którzy nie są w stanie podać przyczyny (13%) oraz takich, którzy po prostu lubią jeździć szybko (8%). Tych kierowców najtrudniej przekonać do zmiany nawyków - dodają trenerzy.

* TNS Polska na zlecenie Szkoły Jazdy Renault, listopad 2012,

badanie zrealizowane na reprezentatywnej, losowo wybranej próbie1000 Polaków.

Komentuj
Partnerzy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2012
22 listopada 2012 | 0

f9c4e125fb58f6c9f309afa53543530d874c75aa06c301054a1d0e7bb7847f242ea511537c04aed00bf6d10eafa7cdded0e7a85c681ad9fa8fd9c2bf608e15078eec6203f56bb1309542735b549c533e2134e208ce9616f0259ad59409328b6679e83ce22d17b26f3255f3d92a59923b45265d5e4f29affabb59be9d477d3c7aaf98177847d4912600e18be2977dde4696331a8a08db225f7562ffa364f8908e9283bec6f4d4fccf098b325d2c7cdef4a45c51bcb1de36133c1f4d7113d1e5975346879396aae6c57f52b1d32829d342383fff77baaed690e6be4f093fc3d852ffb827eb68fb798ccf8d613d989d7fca63cf9c3d243dbb5c41c82536d1bc54d24e54bb29f63446dbe95e061c4730336675b35051f7b802403ead4021ce1606543a26bfd1ccd4a5127be7eeba9fc8f0100304a8601b216ebe185b6d5456668b395e9cbb2b6de8c3e307afd10c4bff75697d953e31ee99afebea19e8d903c245bba4b06b1d93542411b4aab179ccf6097e1459dd1f7908eacc3e21c677f7d2ed01cbce84ab592046b17a2f5bba9311733a

(Fot.: PD@N 447-29-48i 48ajm)

W Warszawie w Hotelu Hayatt dbyła się uroczysta gala wręczenia nagród "Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2012". Nagrody zostały ustanowione w celu uhonorowania osób i instytucji, które wniosły trwały wkład w rozwój i propagowanie bezpieczeństwa drogowego oraz w celu podziękowania za podejmowane działania i udzielone wsparcie dla kampanii promujących bezpieczeństwo drogowe. Konkurs organizowany jest przez Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego we współpracy z Krajową Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

W gronie nominowanych w pięciu kategoriach (instytucje, firmy, organizacje, media i osoby) w roku 2012 znalazły się: osoba roku - ks. Marian Midura - Krajowy Duszpasterz Kierowców; Teresa Zielonka - nauczycielka Szkoły Podstawowej nr 12 im. Kardynała St. Wyszyńskiego w Rybniku; Zbigniew Kogut - dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej w Grabiu; firma roku: Kredt Bank S. A.; McDonald’s Polska sp. z o.o.; grupa LOTOS; organizacja pozarządowa: Fundacja “Marsz Zebry”; Fundacja “Jednym śladem”; ALTER EGO - Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych; iInstytucja publiczna roku: Szkoła Podstawowa nr 12 im. Kardynała St. Wyszyńskiego w Rybniku; Zespół Szkolno-Przedszkolny Nr 4; Szkoła Podstawowa nr 14 im. Orląt Lwowskich w Rzeszowie; Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego Siedlce; Media Roku:Puls Biznesu; TVP Kraków; TVN S.A.

Obecna, trzecia już edycja konkursu, pokazała, że działania związane z bezpieczeństwem na drodze, podejmowane są nie tylko przez instytucje rządowe, ale przede wszystkim przez organizacje lokalne. Mimo, że mają one mniejszy zasięg, są w stanie skoncentrować się na problemach dotykających bezpośrednio środowiska, w którym funkcjonują. Cieszy nas, że tak wiele instytucji, organizacji, czy osób aktywnie włącza się w promowanie brd. Także coraz więcej firm widzi potrzebę zaangażowania się w tę dziedzinę w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu. Świadczy to o tym, że wzrasta nasza świadomość, iż bezpieczeństwo na drodze, to poważny problem, z którym borykamy się w Polsce. Jeszcze dużo mamy do zrobienia. Jednak takie inicjatywny, które promuje właśnie konkurs na Partnera Bezpieczeństwa Drogowego, dają nam prawo wierzyć, że będzie lepiej - mówi Bartłomiej Morzycki, Prezes Stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego, Przewodniczący Kapituły Nagrody.

W kategorii osoba roku nagrodzony został ks. Marian Midura - wieloletni Krajowy Duszpasterz Kierowców. Nagrodę w kategorii organizacja pozarządowa otrzymała Fundacja Marsz Zebry - organizacja, która aktywnie promuje bezpieczne działania na drodze - zwłaszcza skierowane do dzieci i młodzieży. Szkoła Podstawowa nr 12 im. Kardynała St. Wyszyńskiego w Rybniku otrzymała nagrodę w kategorii instytucja publiczna roku. Szkoła została wyróżniona za wszechstronne propagowanie bezpiecznych zachowań na drodze, nie tylko w środowisku swoich uczniów i ich rodziców, ale także za zorganizowanie kampanii społecznej skierowanej do wszystkich mieszkańców. Firmą roku został McDonald’s Polska za program "Bezpieczna Jazda", który jest skierowany do uczniów klas IV szkół podstawowych. Jego celem jest promowanie zasad ruchu drogowego i zwiększanie świadomości uczniów w zakresie bezpieczeństwa na drodze. W ciągu 4 lat jego trwania program objął blisko 100 000 uczniów z ponad 2000 szkół, najczęściej z małych miast i wsi. W kategorii media roku statuetkę otrzymała Telewizja TVN za konsekwentne i zróżnicowane podejmowanie tematu brd w wielu programach informacyjnych i publicystycznych.

W skład Kapituły Nagrody “Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2012” weszli:Maciej Mosiej (Sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego), Andrzej Wojciechowski (Dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego), Stanisław Kracik (Prezes Polskiego Czerwonego Krzyża), Romuald Chałas (Prezes Automobilklubu Polskiego), Agata Szczech (Dyrektor PR Renault Polska), Leszek Wieciech (Dyrektor Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego), Bartłomiej Morzycki (Prezes PBD – przewodniczący Kapituły), Piotr Sikorski (członek zarządu PBD), Andrzej Grzegorczyk (wiceprezes PBD), Jacek Wojciechowicz (członek zarządu PBD), Maciej Wroński (członek zarządu PBD).

Do udziału w uroczystości rozdania nagród zaproszeni zostali m.in. parlamentarzyści, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, organizacji pozarządowych, służb publicznych, środowisk naukowych, firm prywatnych. Wszystkie te instytucje i osoby łączy wspólny cel, jakim jest działanie na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce.

Komentuj
Trudna podróż we mgle
16 listopada 2012 | 0

Mgła, czyli krople wody zawieszone w powietrzu, to częste zjawisko w okresie jesienno-zimowym. Zwykle pojawia się w nocy i nad ranem. Kierowcy często lekceważą niebezpieczeństwo związane z mgłą i właśnie w takich warunkach nieprawidłowo korzystają ze świateł. W 2011 roku w wypadkach drogowych spowodowanych pogorszeniem widoczności z powodu mgły lub dymu zginęło w Polsce 81 osób, a ponad 500 zostało rannych*.

Mgła jest zjawiskiem niejednorodnym. Należy włączać światła przeciwmgielne, gdy widoczność spada poniżej 50 metrów i wyłączać je, gdy widoczność się poprawia. Trzeba bowiem pamiętać, że w przypadku ustąpienia mgły, światła przeciwmgielne, zwłaszcza tylne, mogą razić innych kierowców- wyjaśnia Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. - Kierowcy powinni też pamiętać o całkowitym zakazie używania świateł drogowych, czyli tzw. długich, bowiem rozpraszają one mgłę, przez co widoczność staje się jeszcze mniejsza - dodaje.

Badania wykazują, ze kierowcy w krótkim czasie przyzwyczajają się do jazdy we mgle i nieświadomie zwiększają prędkość. Do tego brak widocznych punktów odniesienia, niewidoczne otoczenie dodatkowo zwiększają złudzenie mniejszej prędkości od rzeczywistej. Najlepiej spoglądać od czasu do czasu na prędkościomierz i utrzymywać stałą, dostosowaną do warunków prędkość - radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. - Należy unikać częstego naciskania na hamulec. Takie zachowanie może denerwować innych kierowców i zachęcać ich do wyprzedzania, a wykonywanie tego manewru we mgle trzeba ograniczyć do minimum. Dodatkowo mgła zwiększa wilgotność powietrza i może osiadać na drodze, a mokra nawierzchnia to większe prawdopodobieństwo poślizgu. Warto też pamiętać, że zatrzymanie pojazdu na poboczu w takich warunków to kolejne niebezpieczeństwo. Należy zaparkować samochód tak, aby całkowicie usunąć go z pasa jezdni a następnie włączyć światła awaryjne.

* policja.pl

Komentuj
Jak szybko otrzymam mandat z fotoradaru?
24 listopada 2012 | 0

Od ponad roku Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym dysponuje uprawnieniami do ujawniania za pomocą fotoradarów naruszeń przepisów o ruchu drogowym. Dotyczy to w szczególności przekraczania prędkości oraz wjazdu na czerwonym świetle. Nowoczesne urządzenia dają jednak wiele dodatkowych możliwości – czytamy w najnowszym wydaniu “Stołecznego Magazynu Policyjnego”. Redakcja precyzyjnie wyjaśnia wiele zagadnień związanych z systemem, odpowiada także na pytania. Wiele z nich trafia także do naszej redakcji. Jak poniższe.

Ile czasu mija od momentu wpływu informacji do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym z fotoradarów do wysłania mandatu do właściciela pojazdu? I odpowiedź: Stwierdzenie popełnienia wykroczenia za pomocą urządzenia rejestrującego (np. fotoradaru) następuje w momencie wykonania zdjęcia ujawniającego przekroczenie prędkości. Od tej chwili liczy się – zgodnie z art. 97 § 1 in fine ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2008 r. Nr 133, poz. 848, z późn. zm.) – termin 180 dni umożliwiający ukaranie grzywną nakładaną w drodze mandatu karnego za wykroczenie ujawnione przy pomocy przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego. Co do zasady, zdjęcia z fotoradarów obsługiwanych przez Inspekcję Transportu Drogowego są obrabiane chronologicznie i na bieżąco. Czas prowadzenia takiego postępowania zależy także m. in. od prawidłowego i terminowego wypełniania oświadczeń. Generalnie mandat karny nakładany jest na sprawcę wykroczenia kilka dni po otrzymaniu oświadczenia. Niemniej jednak występują też przypadki wykorzystywania przez właścicieli pojazdów niedoskonałości obowiązującego aktualnie trybu wykroczeniowego, tj. wskazywania kolejnych potencjalnie kierujących pojazdem osób w celu wydłużenia prowadzonego postępowania.

Zachęcamy do lektury całości opracowania.

Komentuj
A szkolenie w Bełchatowie…
23 listopada 2012 | 0

4e3cf0b3be352d40cb3600467b0d54a0aeb77a87

(Fot.: PD@N 447-24)

Uprzejmie informujemy, iż szkolenie zgodnie z planem i programem odbyło się. W najbliższym numerze tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS opublikujemy szczegółową relację. Tymczasem jego uczestników prosimy o przesłanie opinii i wypowiedzi: e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl

Komentuj
Nie prędkość, ale nieprawidłowe przejeżdżanie przez pasy
23 listopada 2012 | 0

Najczęstszą przyczyną wypadków w Warszawie wcale nie jest nadmierna prędkość, ale nieprawidłowe przejeżdżanie przez przejścia dla pieszych p analizują statystyki stołeczni policjanci.Od stycznia do października br. w mieście doszło do 844 wypadkach, w których zginęły 44 osoby, a blisko tysiąc zostało rannych. W porównaniu ze statystyką roku ubiegłego liczba wypadków i rannych spadła o blisko 5 proc. Zabitych było o połowę mniej niż przez 10 miesięcy zeszłego roku. Ale wciąż ponad połowa z tych, którzy giną na ulicach, to piesi. Częściej, jak wynika ze statystyk, giną z własnej winy. Przechodzą przez ulicę na czerwonym świetle albo w niedozwolonym miejscu. Policjanci przyznają, że stołeczni kierowcy nieczęsto zatrzymują się przed pasami, by przepuścić pieszych. Więc czasem piesi próbują wymusić na nich zatrzymanie się i wchodzą niemal prosto pod koła. - Pieszy jest niechronionym uczestnikiem ruchu - podkreśla mł. insp. Piotr Jakubczak z wydziału ruchu drogowego Komendy Stołecznej Policji. - Musi zrozumieć, że nawet jeżeli na drodze "ma rację", to w starciu z samochodem nie ma szans - dodaje. Poza tym, co podkreślają funkcjonariusze, samochód nigdy nie stanie od razu. Ale jest też druga strona medalu. Część kierowców na przykład na dwupasmowych ulicach nie zatrzymuje się przed pasami, by nie narażać pieszych. Zdarza się bowiem, że gdy jedno auto stanie, by przepuścić osoby czekające przed przejściem, inny kierowca jadący w tym samym kierunku, ale sąsiednim pasem, nawet nie zdejmie nogi z gazu. Statystyki pokazują, że kierowcy w Warszawie pieszymi niezbyt się przejmują. Ze wszystkich 846 wypadków, do których doszło w tym roku (do końca października) w stolicy, w 246 przypadkach (czyli 29 proc.) przyczyną było nieprawidłowe przejeżdżanie przez przejście dla pieszych.

Komentuj
WORD Białystok: to już 28. Gminne Centrum BRD
22 listopada 2012 | 0

5b9b19351ff8c5eb7171b778a63238f499126d415219cdcedcfd8f76be7b1e4a76f59da9059ba7f3fae646bc729a2c66b06caf2df1f2082c4cfec6406eb72aeae788e794e819d99c60604dc9c2aca8b7b666fe3b4b4dcfafc70abd93c0a815110a5c64f9eb2fbb12a337d74f33aade8002d48ed4add01fef6638dfb96b12303e8687e99285868abee38a595ce1e5d1b33cf393c96ddfdc74728485eb78bd507fbdac3f33b7a98f8e613b3a355b3b6597578195eb82cddb798942f524f996e73c47a4248ddfb471f508f69e08296902fa5818de12f0b0d2943e1051c3

(Fot.: PD@N 447-80-90word)

W listopadzie br. Zespole Szkół w Jaświłach (15.11) oraz Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Rudce (22.11) odbyły się uroczystości z okazji otwarcia Gminnych Centrów Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Każda z uroczystości stanowiła wielkie święto dla całej gminnej społeczności. Placówki szkolne otrzymały specjalistyczne wyposażenie do prowadzenia zajęć z wychowania komunikacyjnego. Sale, w których będą odbywały się tematyczne zajęcia teoretyczne, zostały wyposażone w sprzęt audiowizualny oraz bogaty zasób materiałów dydaktycznych i poglądowych. Na potrzeby prowadzenia zajęć praktycznych szkoły otrzymały rowerowy tor przeszkód, rowery i skuter. Ponadto zgodnie z trójstronnym porozumieniem zawieranym pomiędzy WORD w Białymstoku, szkołami i władzami gmin, szkoły przez okres 2 lat mają zapewniony etat nauczyciela wychowania komunikacyjnego. Gminne Centra Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym mają na celu upowszechnianie wiedzy z zakresu bezpieczeństwa w ruchu drogowym, uświadamianie dzieciom i młodzieży istoty zagrożeń wynikających z niewłaściwego zachowania na drogach, kształtowanie umiejętności i pożądanych zachowań w zakresie wychowania komunikacyjnego, a tym samym przygotowanie ich do egzaminów na kartę rowerową i motorowerową. W ten sposób placówki szkolne stanowić mają tzw. centrum wiedzy o bezpieczeństwie w ruchu drogowym dla całej gminnej społeczności. Łącznie to już 28 Gminnych Centrów utworzonych począwszy od 2004 r. na terenie działalności oraz dzięki finansowemu wsparciu i organizacyjnym zaangażowaniu białostockiego WORD-u.

Komentuj
Co mobilizuje Polaków do przestrzegania prawa
21 listopada 2012 | 0

Aż 59% biorących udział w głosowaniu twierdzi, że najbardziej do przestrzegania przepisów ruchu drogowego mobilizuje ich wiedza o grożącym niebezpieczeństwie, 36% obawia się przyłapania i kary, a zaledwie 5% motywuje brak akceptacji społecznej dla takiego zachowania - pokazują wyniki ankiety przeprowadzonej we współpracy Szkoły Jazdy Renault i portalu Interia.pl. Międzynarodowe badania potwierdzają, że użytkownicy dróg popełniają tym mniej wykroczeń, im większe jest prawdopodobieństwo zatrzymania i kary.

Wyniki ankiety potwierdziły, że działania edukacyjne i zdobywana dzięki nim wiedza mogą przyczynić się do wzrostu bezpieczeństwa ruchu drogowego – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. - Potrzebujemy jak najwięcej świadomych użytkowników na polskich drogach. Jednak najlepszy kierowca to taki, który posiada zarówno wiedzę, jak i umiejętności. Wiele teorii mówi, że prawo jest tym skuteczniejsze, im bardziej społeczeństwo uznaje, że przestrzeganie go jest ważne i zgodne z akceptowanymi powszechnie normami i wartościami. Z naszego badania wynika, że brak akceptacji społecznej nie jest głównym motywatorem. To pokazuje, że zachowania niezgodne z przepisami drogowymi są przez Polaków traktowane pobłażliwie - wyjaśnia Zbigniew Weseli. Kara za łamanie przepisów ma wpływać pozytywnie na zachowanie kierowcy i zapobiegać takiemu zachowaniu w przyszłości. Ten efekt jest widoczny w okresie do 3 miesięcy od otrzymania kary, a szczególnie przez pierwszy miesiąc. Obliczono, że w tym czasie spada o 35% ryzyko uczestniczenia takiej osoby w wypadku drogowym*. Bez względu na motywacje istotne jest, aby przestrzegać przepisów, gdyż zwiększają one bezpieczeństwo na naszych drogach. Do tego każdy kierowca powinien regularnie sprawdzać swoje umiejętności w bezpiecznych warunkach. Dzięki temu zrozumie też możliwe konsekwencje brawurowych zachowań na drodze – podsumowują trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

* SWOV, Penalties in traffic

Komentuj
Pomoc przyjdzie szybciej
21 listopada 2012 | 0

§Renault przekazało straży pożarnej z Yvelines (Służba Straży Pożarnej i Służb Ratowniczych Departamentu Yvelines - SDIS 78) wyjątkowy samochód: w pełni demontowalną Lagunę umożliwiającą ponowny montaż.

§Ten egzemplarz Laguny, przeznaczony do szkolenia strażaków, pozwala powtarzać wszystkie czynności związane z ratownictwem drogowym, w tym docieranie do ofiar i uwalnianie osób zakleszczonych w samochodach.

§Dzięki takim nowatorskim działaniom Renault przyczynia się do osiągania celów wyznaczanych przez program ONZ - “Dekada działań na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego 2011-2020” - który do 2020 roku zakłada zmniejszenie liczby ofiar wypadków drogowych o 50%.

Uwalnianie ofiar zakleszczonych w samochodach często wymaga częściowego lub całkowitego rozcinania pojazdu. Takie działania są oczywiście nieodwracalne! Dlatego zrodził się pomysł, aby stworzyć samochód szkoleniowy, który byłby całkowicie demontowalny, a jednocześnie można by go ponownie zmontować – wyjaśnia Claire Petit Boulanger, referent ds. organizacji pomocy specjalistycznej w dyrekcji ds. odpowiedzialności społecznej przedsiębiorstw (DRSE).

Renault zdecydowało się na udzielenie projektowi pomocy technicznej i finansowej, aby wesprzeć w ten sposób globalny postęp idei odpowiedzialności społecznej przedsiębiorstw. Specjaliści z dyrekcji ds. inżynierii prototypów samochodów, elektryczności, blacharstwa, lakiernictwa i prototypowania podjęli się spełnienia wymagań zawartych w niezwykle precyzyjnych specyfikacjach technicznych stworzonych przez strażaków. Cel był prosty: szybkie skonstruowanie całkowicie demontowalnego samochodu umożliwiającego ponowny montaż bez użycia narzędzi. Ponadto strażacy wśród wymagań wymieniali również możliwość łatwego przestawiania samochodu oraz wyposażenie go w fotele, których oparcia można usunąć, zachowując jego całkowitą funkcjonalność.

Po siedmiu tygodniach pracy zespoły zaprezentowały pierwszy model Laguny w pełnym zestawie. Z samochodu usunięto zbędne części takie jak silnik, bak czy elementy systemu bezpieczeństwa, w tym poduszki powietrzne. Kierownica i kolumna kierownicy działają poprawnie, co umożliwia łatwe manewrowanie pojazdem.

Zgodnie ze specyfikacją techniczną Laguna może zostać całkowicie zdemontowana w czasie krótszym niż 5 minut. Stało się to możliwe dzięki zastosowaniu poziomych i pionowych zawiasów umieszczonych w środku samochodu pozwalających na wyjęcie drzwi kabiny i bagażnika. Możliwości dalszego demontażu dają również szybkie zaczepy słupków nadwozia. Dodatkowo konstruktorzy Renault wmontowali do spodu samochodu lewarek z przyczepy kempingowej, tak aby pojazd był stabilny w każdej sytuacji, a także wyposażyli Lagunę w symulator dymu, który umożliwia strażakom ćwiczenia w podejmowaniu wstępnych działań w przypadku pożaru. 

Ten oryginalny model Laguny idealnie realizuje założenia przyjęte w zasadach partnerstwa podpisanego 21 czerwca 2012 r. między Renault a Francuską Federacją Straży Pożarnych (FNSPF). Grupa Renault zaangażowała się w kilka projektów umożliwiających strażakom szybkie działanie w sytuacji wypadku drogowego lub pożaru samochodu: przekazywanie pojazdów, jak również tworzenie narzędzi edukacyjnych (m.in. filmów i aplikacji na tablety) oraz organizację szkoleń dotyczących pojazdów elektrycznych itp.

Komentuj
Jak przechowywać opony naszego auta
20 listopada 2012 | 0

O potrzebie, korzyściach sezonowej zmiany opon wiemy. Co najmniej dwa razy w roku przypominają o tym media - wiosną i jesienią. MOTOFAKTY pl. Podjęły ciekawy temat - przechowywania naszego ogumienia. Ważne jest, aby było one sprawne, czyli bezpieczne. I tu dziennikarze wskazują na trzy możliwości. Zachęcamy do ich analizy. A tu - po pierwsze - jeżeli ogumienie jest w złym stanie, zostawić je do kasacji, wiosną zakupić sprawne. Drugie - pozostawić je w profesjonalnej przechowalni opon (wydatek 40-120 zł). Trzecia możliwość - to przechowywanie we własnym zakresie. Prosimy - nie na balkonie. Przygotujmy odpowiednio miejsce. Ogumienie dokładnie należy umyć. Przy okazji sprawdźmy wielkość bieżnika (nie powinien być mniejszy niż 4 mm). Po umyciu opony suszymy i konserwujemy stosownymi środkami. Miejsce przechowywania nie może być nasłonecznione (czynnik UV ma destrukcyjny wpływ na gumę – ostrzegają fachowcy). Najlepszym miejscem jest pomieszczenie suche i ciemne, w nim temperatura pokojowa (idealna to 10-200C). I ostatnia uwaga – ważna jest także pozycja, w jakiej znajdują się koła. Jeżeli przechowujemy opony z felgami, to cały komplet kładziemy jeden na drugim, stawiamy obok siebie albo wieszamy na hakach. Nie wolno ich składować w pozycji pionowej. Jeżeli opony są bez felg nie wolno ich wieszać, ani składować w stosie. Dozwolona jest jedynie pozycja pionowa, z tym że co kilka tygodni trzeba oponę obracać – radzą fachowcy.

Komentuj
Mówili o wychodzeniu z traumy
19 listopada 2012 | 0

W dniu 19 listopada w Tarnowie odbyło się seminarium naukowe “Tarnowski ośrodek wychodzenia z traumy"pod Patronatem Ministra Sprawiedliwości Pana Jarosława Gowina, Rzecznika Praw Obywatelskich RP Pani Ireny Lipowicz, Prokuratora Generalnego RP Pana Andrzeja Szeremeta oraz Marszałka Województwa Małopolskiego pana Marka Sowy. W ramach seminarium przedstawiono m.in. zagadnienia dotyczące: bezpieczeństwa ruchu drogowego, jako współczesnego problemu społeczno-gospodarczego (Maria Dąbrowska-Loranc - CBR ITS), aspektów psychologicznych uczestnictwa w wypadku drogowym (Monika Ucińska, Ewa Odachowska - ZPT ITS, Dawid Ścigała - SWPS), rozważania etyczne na temat wypadku drogowego, ofiary i winy przedstawił Paweł Bany (IN ITS). Omówiono również podstawowe zagadnienia leczenia traumy, perspektywy rozwoju systemu pomocy ofiarom wypadków na przykładzie województwa warmińsko-mazurskiego, oraz zadania Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego w zdarzeniach na drogach. Na zakończenie zapoznano się z miejscem, które kompleksowo zajmuje się ofiarami wypadków drogowych - Centrum Leczenia Traumy w Toledo. Nad całością przedsięwzięcia czuwał z-ca dyrektora ds. naukowych prof. Ryszard Krystek, który był jednocześnie moderatorem Seminarium.

Komentuj
O ekranach akustycznych minister środowiska
19 listopada 2012 | 0

Ekrany akustyczne stały się plagą polskich miast i dróg - twierdzi minister środowiska i zapowiada debatę o sposobach rozwiązanie problemu nadmiernego hałasu w polskich miastach - o czym donosi Portal Samorządowy. 11 grudnia odbędzie się zapowiadana przez ministerstwo środowiska debata na temat skutecznej ochrony przed hałasem. Przedstawione zostaną stanowiska stron zainteresowanych rozwiązaniem tego problemu, m.in. innych resortów, inwestorów i ekspertów, a w wyniku dyskusji także propozycje rozwiązań. Plan ochrony przed hałasem i ekranami akustycznymi to kontynuacja działań Ministerstwa Środowiska, rozpoczętych przez wprowadzenie nowego rozporządzenia Ministra Środowiska zmieniającego dopuszczalne poziomy hałasu. - Skala problemu – z jednej strony nadmiernego hałasu, a z drugiej – stosowanych często w nadmiarze ekranów akustycznych – jest bardzo duża i złożona Do ministerstwa docierają liczne sygnały w sprawie ekranów akustycznych. Z jednej strony mamy mieszkańców, którzy nie chcą być zamknięci za ekranami akustycznymi. Z drugiej strony tych, którym dzięki ekranom komfort życia się poprawił. Do tego dochodzą głosy inwestorów czy zarządów województw. W trakcie debaty pokażemy złożoność problemu, ale też konkretne propozycje Ministerstwa Środowiska zmierzające do jego rozwiązania. Mam nadzieję, że debata ma także szanse przyspieszyć opracowanie rozwiązań innych podmiotów i instytucji, których kompetencje składają się na rozwiązanie problemu hałasu w Polsce – mówi Beata Jaczewska, wiceminister środowiska.

Komentuj
Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych
18 listopada 2012 | 0

2f0e33dbb4d51e4e29e20c1a7b9413a7eefd847c

(Fot.: PD@N 420-30)

Już po raz ósmy w skali globalnej, w trzecią niedzielę listopada, obchodzony jest Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. W obchody zaangażowane są ONZ, Światowa Organizacja Zdrowia/WHO i Europejska Federacja Ofiar Wypadków Drogowych/FEVR. W tym dniu wspominamy tych, którzy zginęli w wyniku zdarzenia na drodze, lub zostali w jego wyniku poszkodowani. Bezpośrednie ofiary wypadków - to na całym świecie około 1,3 miliona osób rocznie zabitych lub zmarłych po odniesieniu obrażeń i kilka milionów ciężko okaleczonych. W Polsce w 2011 roku zginęło 4189 osób, a 49 501 zostało poszkodowanych, ale ofiarami są także ich najbliżsi: rodzice, rodzeństwo, współmałżonkowie, dzieci, przyjaciele - z reguły doświadczający nie tylko traumy, ale także narażeni na niedostatek, wręcz biedę po utracie żywiciela rodziny lub zmuszeni ponosić ciężary opieki nad kalekim krewnym. Dlatego powinniśmy mówić o dziesiątkach milionów ofiar wypadków drogowych - w skali świata i dziesiątkach tysięcy - w skali Polski. Poświęćmy im chwilę milczenia i refleksji 18 listopada.

W tym dniu nie wolno nam zapomnieć także o ludziach, którzy na co dzień stykają się z tą traumą, wykonując pracę na miejscu wypadku: lekarzom, ratownikom, strażakom, policjantom... Sytuacje, z którymi się spotykają, nie pozostają dla nich obojętne.

Każdy z nas, w każdej chwili, może dołączyć do tego kręgu, każdy może stać się ofiarą wypadku drogowego. To zwykle kwestia nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, ale przede wszystkim wynik czyjejś nieuwagi, brawury, czy braku reakcji. Nie musimy być bezradni w obliczu tych zagrożeń. Tak dużo od nas zależy. Wystarczy znać i przestrzegać podstawowe zasady bezpiecznego udziału w ruchu drogowym. Uczymy się ich już w szkole, mają obowiązek je znać i przestrzegać posiadacze kart rowerowych i praw jazdy, wszyscy uczestnicy ruchu drogowego. Ale czy zawsze przestrzegamy?

Często nasze postępowanie na drodze, zwłaszcza za kierownicą samochodu, jest nacechowane egoizmem, brakiem szacunku, lekceważeniem własnego i cudzego zdrowia i życia.

Siadając trzeźwi i wypoczęci za kierownicą, zapinając pasy, dbając o właściwe oświetlenie roweru, zakładając elementy odblaskowe po zmroku na nieoświetlonej drodze możemy zminimalizować ryzyko. Nie przeceniajmy swoich umiejętności, przestańmy się ciągle śpieszyć, dostrzeżmy innych.

To nieprawda, że wypadki były, są i będą zawsze ! Nie muszą być!

Komentuj
Szanse motocyklistów coraz mniejsze
18 listopada 2012 | 0

 

b10d187f221fe570c618cb28728c810ee898848e

(Fot.: PD@N 447-94jm)

 

Kandydaci na kierowców oblegają ośrodki szkolenia i egzaminowania. Cóż przed nami magiczna data 19 stycznia. Nieco w innej sytuacji są motocykliści. Dla nich termin styczniowy jest nierealny. Ośrodki egzaminowania – z uwagi na warunki atmosferyczne - zawieszają egzaminy w kat. A. Więc generalnie część już to zrobiła, część praktycznie zrobi to w pierwszych dniach grudnia. I dla motocyklistów egzamin - już pod rządami nowej ustawy. A może to właśnie dobrze. Będą lepiej przygotowanymi użytkownikami dróg, będą bezpieczniejsi. Cóż, że trudniejszy ma być egzamin teoretyczny (czy rzeczywiście trudniejszy?), cóż, że na placu manewrowym będą musieli popisać się umiejętnością omijania przeszkody przy prędkości 50 km/godz. Tu wiele wątpliwości. I jeszcze jedna niejasność - jeśli kandydatowi na kierowcę kat. A nie uda się zdać tego egzaminu wg starych zasad, czyli do ogłoszenia zawieszenia, to czy będzie trzeba poprawiać już według nowych zasad? Czy będzie trzeba więc zaliczyć także nowy cykl szkolenia? Tymczasem niektóre WORD-y zapowiadają, iż istnieje możliwość odwieszenia egzaminów, oczywiście w sprzyjających warunkach atmosferycznych. Jednocześnie zachęcają do zapisywania się na egzaminy teoretyczne, które zachowują ważność przez 6 miesięcy (również po 19 stycznia). Jeśli przed tym terminem WORD nie zdąży ich przeegzaminować, deklarują zwrot pieniędzy.

Komentuj
WORD w Łodzi otworzył drzwi
17 listopada 2012 | 0

W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Łodzi odbyły się tzw. dni otwarte. Jak donoszą lokalne media - przyszły tłumy łodzian. Większość chciała wypróbować nowe samochody egzaminacyjne - suzuki swift. Na plac manewrowy przy ul. Maratońskiej pierwsi chętni przyszli już o 7 rano. Pod okiem egzaminatorów można było przećwiczyć obsługę samochodów i jazdę po rękawie. Przeprowadzono wiele próbnych egzaminów.

Komentuj
Pełnomocnik rowerowy w stolicy
17 listopada 2012 | 0

Warszawa znów ma pełnomocnika rowerowego: został nim Łukasz Puchalski, który uruchamiał system Veturilo. Jego główne zadanie to stworzenie spójnej sieci ścieżek rowerowych. Łukasz Puchalski pracuje w Zarządzie Transportu Miejskiego. - Sprawdził się jako nadzorujący wprowadzenie systemu Veturilo - mówi Agnieszka Kłąb, rzeczniczka ratusza. Teraz przed Łukaszem Puchalskim stoi o wiele trudniejsze zadanie. - Ma sprawić, by istniejące odcinki ścieżek rowerowych utworzyły spójną całość, a poza tym rozwijać system Veturilo. Ratusz przypomina, że Warszawa ma ponad 300 km ścieżek, ale w wielu przypadkach kończą się ślepo i nie łączą ze sobą. Najgorzej jest w Śródmieściu. Rowerzyści liczą, że Warszawa - wzorem wielu innych miast - zacznie wyznaczać pasy rowerowe na jezdniach. Informująca o powołaniu “Gazeta pl Warszawa” komentuje, iż poprzedni pełnomocnik rowerowy ratusza nie miał zbyt dużych osiągnięć - głównie dlatego, że nie otrzymał odpowiednich kompetencji.

Komentuj
W Rzeszowie mają pierwszą w Polsce okrągłą kładkę dla pieszych
17 listopada 2012 | 1

a99ed78a0794c19e16389d642edebf4441ed720e

(Fot.: PD@N 447-14proj.)

W Rzeszowie oficjalne otwarto pierwszą w Polsce okrągłą kładkę dla pieszych (nad skrzyżowaniem ul. Piłsudskiego z ul. Grunwaldzką). Wydano ok. 12 mln zł. Jej wykonanie trwało prawie 16 miesięcy, a przy inwestycji pracowało łącznie ok. 100 osób. Informowaliśmy o tej ciekawej inwestycji. Kładka piękna, otwarcie także świetne: oficjele, akrobaci, pokaz mody itd. Przyszli też mieszkańcy, potencjalni jej użytkownicy. I jeszcze kilka danych. Do kładki prowadzą na nią pochylnia, schody oraz dwie windy. Waży ona 776 ton i zawieszona jest prawie 6 m nad ziemią. Wykonawcą okrągłej kładki była firma Skanska. Zanim ruszyła budowa okrągłej kładki były długie spory. Wcześniej w tym miejscu były pasy, które w ciągu godziny pokonywało 1700 osób. Pomysł od samego początku budził kontrowersje - zarówno w radzie miasta jak i wśród mieszkańców. Może to wysoka cena, ale pamiętajmy, iż to cena bezpieczeństwa pieszych, może to cena ludzkich istnień? A więc warta tego wydatku i z całą pewnością piękna.

Komentuj
Gdy w aucie zaparują szyby
17 listopada 2012 | 0

Zaparowane szyby to znana nam wszystkim udręk, doświadczana szczególnie często w okresie jesienno-zimowym. Oczywistym jest, iż taka sytuacja ogranicza widoczność, a tym samym negatywnie wpływa na bezpieczeństwo jazdy. Jak temu zaradzić - informuje portal etransport.pl. I sugeruje, aby poznać przyczyny roszenia szyb. Problem staje się uciążliwy szczególnie w trakcie ciągłego przecierania szklanych elementów. Irytuje jeszcze bardziej, kiedy zimą woda zamienia się w lód i konieczne jest użycie odmrażacza lub skrobaczki. Najczęstszym powodem roszenia szyb jest zatkany filtr kabinowy, który ogranicza dostęp świeżego powietrza do wnętrza. Zalegające w nim zanieczyszczenia i woda powodują, że do środka pojazdu dostaje się wilgoć. Filtr powietrza to również siedlisko bakterii, grzybów i pleśni, które mogą prowadzić do chorób dróg oddechowych. Zaleca się dokonywanie jego wymiany podczas każdego przeglądu okresowego pojazdu. Inną przyczyną zaparowanych szyb jest wilgoć nagromadzona we wnętrzu samochodu. Powodem jej kumulowania mogą być uszkodzone, popękane uszczelki drzwi lub klapy bagażnika. Woda we wnętrzu pojazdu może gromadzić się również w welurowych dywanikach, które dobrze ją wchłaniają, dlatego zimą zaleca się wymianę dywaników na gumowe. Dodatkowo jazda przez dłuższy czas na obiegu wewnętrznym sprzyja roszeniu szyb. Warto przełączać się na obieg zewnętrzny, aby do kabiny pojazdu dostawało się świeże, osuszające wnętrze powietrze. Uszkodzona nagrzewnica jest kolejnym powodem roszenia szyb. Po kilku latach eksploatacji mogą powstawać w niej nieszczelności, przez które wycieka płyn chłodniczy. Wyciek, może być tak umiejscowiony, że wydobywający się płyn dostaje się z powietrzem do wnętrza samochodu osadzając się miedzy innymi na szklanych elementach, tworząc tłusty nalot. Wszystko to sprzyja parowaniu szyb.

Komentuj
Obywatelu nie stój murem
16 listopada 2012 | 0

72d616823946b7028f2c13aad2a469ab63188592

(Fot.: PD@N 447-1)

 

Warszawski ZTM poprosił pasażerów, by ustępowali miejsca starszym i chorym. Młodzi odpowiedzieli: płacę, więc siedzę, a stary niech zostanie w domu.Matka niepełnosprawnego trzylatka zaapelowała kilka miesięcy temu do "zdrowych leniuchów", by w drodze na perony metra korzystali ze schodów, a windy zostawili potrzebującym. Część czytelników "Metra" i internautów odpłaciła jej lawiną wyzwisk i zarzutów, że domaga się dla siebie i swojego chorego dziecka przywilejów. W ostatnich kilku tygodniach trwała kampania społeczna stołecznego ZTM. W autobusach i tramwajach zawieszono plakaty apelujące o ustępowanie miejsca niepełnosprawnym, osobom starczym i kobietom w ciąży. Akcji towarzyszył apel – “Obywatelu powstań”. Był też plakat wygodnie siedzącego młodzieńca i obok stojącej osoby z wyraźnym inwalidztwem i o kulach. Organizatorzy byli zaskoczeni reakcją młodych pasażerów. Oto niektóre z nich: np. ciężarne mają stać bo: dziś wiele kobiet jest grubych, łatwo pomylić ciążowy brzuch z otyłością, więc nie opłaca się podnosić; bo ciąża to nie choroba; lub inne - starszym się nie ustępuje, bo: to "mohery" sprawiły, że starszych się nie szanuje; bo w godzinach szczytu powinni siedzieć w domu, a nie jeździć po mieście; bo "stare baby" wymuszają, by oddać im miejsce i "nawet nie podziękują"; bo po ciężkiej pracy młody człowiek ma prawo wrócić do domu w komfortowych warunkach. ZTM zapowiedział szybki powrót do tej kampanii społecznej.

Komentuj
Szkolenie pracowników wydziałów komunikacji
16 listopada 2012 | 0

Jak informuje Dziennik “WARTO WIEDZIEĆ”, którego wydawcą jest Związek Powiatów Polskich - rejestracja pojazdów - dowód własności pojazdu, wznowienie postępowania w przedmiocie rejestracji pojazdu, tryb wydawania praw jazdy w świetle przepisów wykonawczych do ustawy o kierujących pojazdami, profil kandydata na kierowcę, mowa ciała - czyli jak sobie radzić z klientem urzędu, odpowiedzialność pracowników wydziałów komunikacji za wydanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa, usuwanie pojazdów z dróg z uwzględnieniem postępowania z pojazdami usuniętymi z drogi przed wejściem w życie nowelizacji Prawa o ruchu drogowym, nadzór nad stacjami diagnostycznymi, nadzór nad ośrodkami szkolenia kierowców oraz prawidłowe sporządzanie uzasadnień decyzji administracyjnych - to tematy jakie zostały poruszone podczas zorganizowanego przez Związek Powiatów Polskich szkolenia dla pracowników Wydziałów Komunikacji Starostw Powiatowych. Szkolenie to odbyło się w dniach 13 i 14 listopada br. w Centrum Konferencyjnym Falenty w Raszynie koło Warszawy, a zgromadziło kilkadziesiąt osób z całej Polski, którzy podczas tych dwóch dni dyskutowali na ww. oraz wiele innych istotnych tematów.

Komentuj
Czy sprawdzą merytoryczność prowadzonych zajęć?
16 listopada 2012 | 2

Tytułowe twierdzenie dziennik “Express ilustrowany” uzasadnia faktem, iż połowa z istniejących 400 szkół jazdy w Łodzi i województwie ma zerową zdawalność. I dalej piszą - to znaczy, że nikt z uczniów tych szkolnie zdaje egzaminu na prawo jazdy kat. B przy pierwszym podejściu. Skąd taka statystyka - dziennikarze nie ujawniają jej źródła. Mimo to przytaczamy ją, wychodząc z założenia, iż jest w niej pewna prawda. Także tzw. statystyka zdawalności w tamtejszym ośrodku egzaminowania jest smutna – w 2011 r. 22,6%. To znane naszym Czytelnikom dane. My pozwolimy sobie zwrócić Państwa uwagę na konkluzję przywołanego tekstu to powyższych stwierdzeń: “Statystyki są zatrważające i wynika z nich, że wiele ośrodków szkolących kierowców nastawionych jest tylko na zysk, a nie na prawidłowe przygotowanie kursanta do egzaminu. - Niestety obecnie organy kontrolujące autoszkoły nie sprawdzają merytoryczności prowadzonych zajęć, interesuje ich za to wyposażenie - mówi Łukasz Kucharski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi.”

Jak Państwo sądzicie - czy po 19 stycznia 2013 roku jednostki nadzorujące pracę szkół jazdy będą potrafiły dokonać właśnie oceny merytorycznej? Piszcie – e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl

Komentuj
Jak dzieci we mgle
16 listopada 2012 | 0

 

468fd10f6b303eff09261c90f770011d2c482a82a9e297a8fb625e2a53a0f5b9168bb5e461a45b53

(Fot.: PD@N 447-6-7jm)

 

Okres jesienno-zimowy przynosi bardzo niebezpieczne utrudnienie także dla kierowców - mgłę. W Polsce używanie przednich świateł przeciwmgielnych nie jest obowiązkowe. Z drugiej jednak strony, warto z nich korzystać. Należy jednak pamiętać, by używać ich w warunkach ograniczonej widoczności. Przy bardziej sprzyjającej aurze, można z nich korzystać na odpowiednio oznakowanych, krętych drogach. Z kolei tylna lampa przeciwmgielna powinna być traktowana przez kierowców z wyjątkową ostrożnością. Można z niej korzystać wyłącznie przy widoczności poniżej 50 metrów. To ważne, gdyż wytwarzane przez nią światło jest intensywne i zdecydowanie oślepia pozostałych uczestników dróg, co w skrajnych przypadkach może doprowadzić do wypadku. Podczas jazdy we mgle należy bezwzględnie zwracać uwagę na linie znajdujące się na jezdni. Niejednokrotnie są one jedynym punktem odniesienia, który pozwala utrzymać auto na właściwym torze. Warto także zwracać uwagę na światła poprzedzającego samochodu, pamiętając o zachowaniu bezpiecznej odległości. Z powodu ograniczonej widoczności, wskazuje się jazdę z prędkością dostosowaną do innych pojazdów. Wyprzedzanie w takich warunkach jest bardzo ryzykowne. Jeśli jednak kierowca zostanie zmuszony do wykonania takiego manewru, może zasygnalizować innym uczestnikom ruchu swój zamiar używając krótkotrwałego sygnału dźwiękowego. W przypadku poprawy warunków atmosferycznych, należy natychmiast wyłączyć światła przeciwmielne, zarówno przednie, jak i tylne, by nie oślepiać innych kierowców - radzą eksperci. 

Komentuj
Czy wiesz jak korzystać z kontrapasa?
16 listopada 2012 | 1

 

d57ca8e682ab0a615701b44d8db6b372ef9fa98f(Fot.: PD@N 447-5)

 

“Gazeta pl Poznań” publikuje duży materiał poświęcony zastosowanym w mieście ograniczeniom ruchu i nowością – powstaniem kontrabasów dla rowerzystów. Materiał ilustruje fotką (jw.), która niestety nie ilustruje kontrapasa, to zwykła ścieżka rowerowa. Czy to oznacza, że dziennikarze także nie wiedzą jaka jest zasada kontrapasa? W Warszawie rozwiązanie takie istnieje od kilku lat, powstaną nowe, ale jednak i tutaj powstaje pewna wątpliwość. Uzasadnionym wydaje się więc apel – nauczmy się korzystać z kontrpasów.

Przypomnijmy – kontrabas to tani i szybki sposób na poprawę infrastruktur rowerowej. Sprawdzony w wielu krajach Europy. Rowerzysta może jechać nim pod prąd na jednokierunkowych ulicach. Dziennikarze stołecznej redakcji “Gazety pl” obserwowali zachowanie rowerzystów na kontrabasie na ul. Orszady (łącznik Ursynowa z Wilanowem). Na tej wąskiej uliczce kierowcy mogą jechać tylko pod górkę, dla rowerzystów wymalowano właśnie kontrabas w przeciwnym kierunku. I jak z niego korzystają rowerzyści? “W ciągu pięciu minut postoju minęło mnie sześciu rowerzystów dziarsko pedałujących pod górę. Tylko jeden (!) jechał jak trzeba, prawym skrajem jezdni. A reszta? Beztrosko, po lewej stronie, po kontrapasie dla jadących w dół. - Ruch prawostronny obowiązuje! - przypominam jednemu z nich. Cyklista jednak dalej sunie pod górkę, nie zważając nawet na jadące prosto na niego rozpędzone rowery. - Dlaczego pani tak po lewej stronie podjeżdża? - zagaduję z ciekawości jedną z rowerzystek. - Przecież ścieżka jest dla rowerów, to trzeba nią jechać - odpiera zdziwiona. - Ale chyba jednokierunkowa? - dopytuję. - Ależ skąd! Zwyczajna ścieżka - przekonuje mnie cyklistka. I dodaje: - Jak jadę po prawej, z samochodami, to trąbią. O, właśnie przed chwilą na mnie trąbili. A miejsce niebezpieczne, wąskie, aż strach tędy jeździć. Ulica rzeczywiście do bezpiecznych nie należy. Ale może byłoby bezpieczniej, gdybyśmy nauczyli się po niej jeździć?” – apelują autorzy relacji.

Komentuj
Co robi świadek kolizji drogowej?
16 listopada 2012 | 0

Jak zachować się, świadek kolizji drogowej? Otóż powinien:

*zatrzymać pojazd, nie powodując przy tym zagrożenia;

*zapewnić bezpieczeństwo ruchu w miejscu zdarzenia (włączenie świateł awaryjnych, wystawienie trójkąta ostrzegawczego);

*jeżeli w kolizji nie ma rannych ani ofiar śmiertelnych, pomóc w niezwłocznym usunięciu pojazdów z miejsca zdarzenia, aby nie powodowały zagrożenia i nie tamowały ruchu;

*jeżeli w wyniku kolizji są poszkodowani (zabici lub ranni) należy udzielić niezbędnej pomocy ofiarom;

*wezwać pogotowie i policję, ewentualnie inne służby;

*nie podejmować czynności, które mogłyby utrudnić ustalenie przebiegu zdarzenia;

*pozostać na miejscu, do chwili przyjazdu odpowiednich służb.

Co na to prawo?

Ustawa - Kodeks wykroczeń: (...) ”Art. 93. § 1. Prowadzący pojazd, który, uczestnicząc w wypadku drogowym, nie udziela niezwłocznej pomocy ofierze wypadku, podlega karze aresztu albo grzywny.

§ 2. W razie popełnienia wykroczenia o którym mowa w § 1 orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów.

Ustawa - Kodeks Karny: (...) Art. 162. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej.

Komentuj
19-latka straciła panowanie nad pojazdem. Zginęła na miejscu
16 listopada 2012 | 1

729c979390b70933b9e333af5fd752b68a7fcc28d663e93c345bdb894c13b1f8201a6b17276b6c12

(Fot.: PD@N 447-9-10policja)

Policjanci ze Starogardu Gdańskiego wyjaśniają okoliczności tragicznego wypadku drogowego, do jakiego doszło w piątek przed południem w pobliżu miejscowości Bobowo (woj. pomorskie). Zginęła 19-latka, która kierowała autem. Młoda kierująca jechała z koleżanką osobowym fordem drogą prowadzącą z Bobowa do miejscowości Grabowo. Z nieustalonych jeszcze przyczyn na łuku drogi straciła panowanie nad kierownicą, zjechała z jezdni i uderzyła w drzewo. Nie wiadomo jeszcze, z jaką prędkością jechała. Mieszkanka powiatu starogardzkiego zginęła na miejscu. Jej pasażerka z obrażeniami ciała trafiła do szpitala.

Komentuj