7 listopada 2017 |
0
Arkadiusz Mańkowski, specjalista ds. szkoleń i BRD w Wydziale Działalności Pozaegzaminacyjnej PORD w Gdańsku (fot. PORD w Gdańsku)
Pytanie redakcji tyg. Prawo Drogowe@NEWS: Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku od początku swojej działalności prowadzi działania propagujące bezpieczeństwo ruchu drogowego na terenie całego województwa pomorskiego. Poprosimy o wyliczenie tych działań.
Odpowiada Arkadiusz Mańskowski, specjalista ds. szkoleń i BRD w Wydziale Działalności Pozaegzaminacyjnej PORD w Gdańsku: Podczas minionych 10 lat Wydział Działalności Pozaegzaminacyjnej PORD w Gdańsku zorganizował: ponad 400 przedsięwzięć tematycznych i plenerowych, w których udział wzięło przeszło 100 000 osób; ponad 150 konkursów i turniejów, w których wzięło udział przeszło 13 000 uczniów; 10 akcji wyposażenia dzieci z klas 0-I w elementy odblaskowe, w ramach której wyposażyliśmy przeszło 240 000 uczniów ze szkół woj. Pomorskiego; 10 edycji bezpłatnych szkoleń kierowców autobusów przewożących dzieci do szkoły oraz opiekunów dzieci przewożonych, w ramach których przeszkolono już prawie 3 300 osób; ponad 200 egzaminów na kartę rowerową, w których wzięło udział przeszło 7000 uczniów; wyposażenie przeszło 40 miasteczek ruchu drogowego dla ponad 12 000 uczniów; wyposażenie prawie 60 sal wychowania komunikacyjnego dla co najmniej 1 800 uczniów; prawie 20 edycji bezpłatnych szkoleń dla nauczycieli z zakresu ruchu drogowego, w ramach którego przeszkolono przeszło 500 nauczycieli; wydanie 5 edycji komiksów poruszających zagadnienia BRD w łącznym nakładzie 125 000 egzemplarzy załączonych do „Dziennika Bałtyckiego”; 6 edycji plebiscytu "Osobowość roku w działaniach na rzecz BRD", w którym nagrodziliśmy i wyróżniliśmy ponad 90 osób i instytucji a informacje na ten temat zawarte były łącznie w 120 000 egzemplarzy „Dziennika Bałtyckiego”, współorganizatora tego wydarzenia.
Pytanie: A jeszcze bardziej syntetycznie. Może dwa zdania podsumowania?
Odpowiedź: Łącznie tylko w ciągu ostatnich 10 lat pracownicy Wydziału Działalności Pozaegzaminacyjnej PORD w Gdańsku zorganizowali ponad 900 różnego rodzaju przedsięwzięć popularyzujących bezpieczeństwo w ruchu drogowym trafiając ze swoim przekazem do prawie 623 000 osób.
Pytanie: W sposób szczególny kładziecie Państwo nacisk na?
Odpowiedź: Szczególny nacisk kładziemy na edukację, wspomaganie pracy nad poprawą bezpieczeństwa oraz kształcenie świadomości i odpowiedzialności uczestników ruchu drogowego poprzez popularyzowanie przepisów i zasad bezpiecznego poruszania się po drogach oraz kształtowanie partnerskich zachowań wobec innych uczestników ruchu. Współpracujemy w tym zakresie z wieloma podmiotami działającymi na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w naszym województwie, takimi jak: Samorząd Województwa Pomorskiego, starostwa powiatowe, urzędy gmin, Pomorska Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Komenda Wojewódzka Policji, Komenda Miejska Policji, Komendy Powiatowe Policji, szkoły i przedszkola, przedsiębiorstwa, organizacje społeczne, stowarzyszenia oraz media.
Pytanie: Niestety bardzo wiele złego możemy powiedzieć o naszych zachowaniach na drogach. Natomiast o tych bezpiecznych nie mówi się zbyt wiele. Jakie doświadczenia w tym zakresie ma PORD?
Odpowiedź: Przez ostatnie 10 lat PORD w Gdańsku (Wydział Działalności Pozaegzaminacyjnej) dał się poznać jako edukator i propagator bezpiecznego zachowywania się w ruchu drogowym. Działalność ta obejmowała m.in.:
* organizację i współorganizację przeszło 400 imprez tematycznych, mających na celu edukację i propagowanie BRD, w których wzięło udział przeszło 100 000 osób. Wśród tych osób byli m.in.: najmłodsi użytkownicy dróg z przedszkoli oraz szkół, dla których organizowaliśmy pogadanki o tym jak bezpiecznie korzystać z drogi (na zakończenie każdy uczestnik otrzymywał zawieszkę odblaskową), byli to również uczestnicy imprez, festynów, dla których przygotowywaliśmy m.in. loterię pytań ze znajomości przepisów ruchu drogowego, umożliwialiśmy przećwiczenie egzaminu teoretycznego na prawo jazdy, udostępnialiśmy rowerowy tor przeszkód pozwalający na trening precyzyjnej i bezpiecznej jazdy;
* organizację i współorganizację prawie 150 turniejów i konkursów BRD, w których uczestniczyło przeszło 13 000 uczniów. Były to turnieje oraz konkursy z wiedzy o przepisach ruchu drogowego, z pierwszej pomocy medycznej, sprawnościowej jazdy rowerem, ale także plastyczne, literackie, piosenki oraz teatralne tematycznie poruszające zagadnienia związane z bezpieczeństwem na drodze. Tutaj należy wspomnieć o Finale Wojewódzkim Ogólnopolskiego Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych, współorganizowanym z Polskim Związkiem Motorowym - Zarząd Okręgowy Gdańsk, Wojewódzką Komendą Policji w Gdańsku, Pomorskim Kuratorium Oświaty oraz Pomorską Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Każdego roku w pierwszej połowie maja reprezentacje wszystkich powiatów woj. pomorskiego uczestniczą w rozgrywkach, które mają na celu wyłonienie reprezentacji woj. pomorskiego na Finał Krajowy. Województwo pomorskie jest jedynym w Polsce, w którym udział w turnieju biorą dzieci i młodzież z wszystkich gmin i powiatów;
* 10 akcji wyposażenia dzieci z klas 0-I w elementy odblaskowe, w ramach których wyposażyliśmy przeszło 240 000 uczniów ze szkół woj. pomorskiego. Swoim cyklicznym działaniem pragniemy przyczynić się do utrwalenia zwyczaju dbania o własną widoczność na drodze poprzez noszenie elementów odblaskowych;
* bezpłatne szkolenia kierowców autobusów przewożących dzieci do szkoły oraz opiekunów dzieci przewożonych (10 edycji), w ramach których przeszkolono już prawie 3 300 osób. Szkolenia te odbywają się w czasie ferii zimowych w kliku miejscach woj. pomorskiego aby zapewnić dogodny dojazd dla wszystkich osób wyrażających chęć udziału w szkoleniu. Program szkolenia obejmuje m.in.: zagadnienia z przepisów ruchu drogowego, zadania i zakres kompetencji oraz zasady odpowiedzialności osób kierujących autobusem przeznaczonym do przewozu dzieci do szkoły, prawa i obowiązki opiekunów dzieci przewożonych, warunki organizacji przewozów oraz ratownictwo i pierwszą pomoc medyczną;
* egzaminy (ponad 200) na kartę rowerową, w których wzięło udział przeszło 7 000 uczniów. Wspomagamy szkoły podstawowe w organizacji egzaminów teoretycznych i praktycznych oraz szkolimy i egzaminujemy osoby niebędące uczniami szkół podstawowych. Nie jest łatwo zdać, ale satysfakcja ze zdanego egzaminu jest ogromna. Przed rokiem 2013 współorganizowaliśmy także egzaminy na kartę motorowerową dla uczniów, którzy ukończyli 13 lat;
* wyposażenie przeszło 40 miasteczek ruchu drogowego oraz prawie 60 sal wychowania komunikacyjnego w jednostkach oświatowych. Efekty tych działań doskonale pomagają uczniom w zaznajomieniu się z przepisami ruchu drogowego oraz w poznaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa na drodze;
* bezpłatne szkolenia dla kadry pedagogicznej z zakresu ruchu drogowego, w ramach którego przeszkolono przeszło 500 nauczycieli. Celem szkolenia jest przygotowanie do prowadzenia zajęć oraz sprawdzania umiejętności dzieci ubiegających się o kartę rowerową. Program szkolenia obejmuje zakres programowy wychowania komunikacyjnego, m.in.: wybrane zagadnienia z przepisów ruchu drogowego dotyczące pieszych i rowerzystów, obowiązkowe wyposażenie roweru, przygotowanie do jazdy itp.
* coroczne akcje medialne poruszające najważniejsze zagadnienia z zakresu BRD. Od 2011 r. wraz z "Dziennikiem Bałtyckim" oraz Pomorską Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego współorganizujemy plebiscyt "Osobowość roku w działaniach na rzecz BRD", w którym na uroczystej gali nagradzamy i wyróżniamy osoby i instytucje, w szczególny sposób dbające o bezpieczeństwo na drogach naszego województwa. Kapituła plebiscytu główny nacisk kładzie na bezinteresowne działania, ważne inicjatywy, poświęcony czas i troskę o innych uczestników ruchu drogowego;
* wydanie po kolei 5 komiksów: dla przedszkolaków, dla dzieci chcących zdobyć kartę rowerową, dla rowerzystów, dla osób, które ukończyły 14 lat i planują szkolenie oraz egzamin na prawo jazdy kat. AM, dla osób zamierzających doskonalić swoje umiejętności w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy. Komiksy trafiły do 125 000 osób.
Dziękuję za rozmowę.
Jolanta Michasiewicz, red. nacz. tyg. Prawo Drogowe @ NEWS
Komentuj →
31 października 2017 |
0
Roman Bańczyk, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach (fot. Jolanta Michasiewicz)
Pytanie: W ubiegłym tygodniu miałam przyjemność uczestniczenia w konferencji poświęconej szkoleniu i egzaminowaniu zorganizowanej przez WORD Katowice. Dzisiaj postanowiłam zadać kilka pytań poświęconych bezpieczeństwu ruchu drogowego. Od kilku lat z uwagą śledzimy waszą współpracę ze śląską Policją w zakresie wspólnie podejmowanych działań na rzecz szkolenia młodych kierowców. To fantastyczny pomysł i mądre działania. Nadal trwa ten projekt?
Odpowiedź: Tak, projekt trwa nadal, a właściwie są to dwa projekty prowadzone w ramach kampanii społecznej „Z młodym kierowcą po doświadczenie”. Jeden to prowadzone od 2012 roku warsztaty doskonalące dla młodych kierowców, w których brało udział 500 osób. Drugie, to „Akademia Młodego Kierowcy” prowadzona od 2013 r., w ramach której brało udział 2600 uczniów III klas ponadgimnazjalnych. Podczas tych spotkań prowadzone są zajęcia z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej oraz prawidłowego zachowania podczas kolizji i wypadku drogowego, prelekcje z zakresu bezpiecznych zachowań na drodze, systemów bezpieczeństwa w samochodach oraz błędów najczęściej popełnianych przez kierowców. Dodatkowo w obu projektach są wykorzystywane symulatory: jazdy samochodem uświadamiający skutki poruszani się z nadmierną prędkością, jazdy skuterem uczący zasady ograniczonego zaufania, dachowania służący do zobrazowania istoty zapinania pasów bezpieczeństwa, prowadzone są również zajęcia z alkogoglami i narkogoglami - pokazujące zaburzenia oceny odległości i koordynacji wzrokowo-ruchowej podobnie jak w przypadku spożycia alkoholu i środków działających podobnie do niego. Dodatkowo podczas warsztatów dla młodych kierowców prowadzone są również zajęcia z wykorzystaniem talerza stewarta i troleji. Uczestnicy jadąc samochodem wraz z instruktorem doskonalą swoje umiejętności z zakresu płynnej jazdy, uświadamiają sobie zagrożenia wynikające min. z nadsterowności i podsterowności pojazdów samochodowych.
Ważną rzeczą, na którą chciałbym zwrócić uwagę jest fakt, że zajęcia te prowadzone są po przeanalizowaniu statystyk wypadków drogowych. Zachowujemy tutaj ostrożny optymizm ponieważ liczba wypadków wśród młodych kierowców z roku na rok spada. Niestety w roku 2016 pojawił się wzrost zdarzeń drogowych wśród uczestników ruchu w wieku 50+. Analizując te dane zorganizowaliśmy od drugiej połowy 2016r. wraz z Komendą Wojewódzką Policji w Katowicach i Polskim Związkiem Motorowym w Katowicach warsztaty doskonalące dla kierowców w wieku 50+ pod nazwą „Świadomy kierowca 50+”, w których wzięło dotychczas udział 130 osób. Warsztaty są prowadzone systematycznie, cieszą się one dużym zainteresowaniem ze strony mediów jak i samych uczestników ruchu drogowego w wieku 50+.
Pytanie: A w zakresie wychowania komunikacyjnego dzieci i młodzieży szkolnej? Co planujecie? Będziecie szkolili nauczycieli?
Odpowiedź: Jeżeli chodzi o wychowanie komunikacyjne dzieci i młodzieży, i tutaj działamy na dwóch polach. Jedno strikte wynikające z ustawy prawo o ruchu drogowym dotyczy szkolenia nauczycieli do przeprowadzenia egzaminu na kartę rowerową. Szkolenia te prowadzimy wraz z kuratorium oświaty i wojewódzkimi ośrodkami metodycznymi, ponieważ cały czas chcemy pozostać w kontakcie z osobami, które brały udział w naszych szkoleniach, służymy pomocą merytoryczną jak i pomocą min. w wyposażaniu najmłodszych uczestników ruchu drogowego w elementy odblaskowe. Drugie pole naszych działań w tym zakresie to zajęcia dla najmłodszych uczestników ruchu drogowego przedszkoli szkół podstawowych jak i ponadpodstawowych. Do tego celu otworzyliśmy Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w naszym oddziale w Dąbrowie Górniczej. Co okazało się sukcesem ze względu na ogromne zainteresowanie ze strony szkół, które mają przecież w podstawie programowej ujęte zajęcia z zakresu bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Nie poprzestając na jednym uruchomiliśmy w Bytomiu drugie takie Centrum we współpracy ze Śląską Policją, Państwową Strażą Pożarną i Urzędem Miasta w Bytomiu. W naszych centrach przeszkoliliśmy ponad 5000 dzieci. Naszą działalność w tym zakresie rozszerzyliśmy, i we współpracy z samorządami Centra BRD otworzyliśmy w Świętochłowicach, Pszczynie, Mysłowicach, Żywcu i Żarnowcu. Autorskie zajęcia które odbywają się w Centrach podzielone są na trzy etapy:
- Prelekcja dostosowana do wieku uczestników (poruszane są tematy dotyczące min. bezpiecznej jazdy na rowerze, bezpiecznego poruszania się oraz właściwych postaw i zachowań na drodze).
- Symulatory, aby uatrakcyjnić zajęcia Centra zostały wyposażone w symulatory min: przejścia dla pieszych (wirtualny korytarz przez który przechodzą dzieci, gdy na ścianach wyświetlane są jadące samochody) czy jazdy skuterem (symulator wizualizujący niebezpieczne sytuacje jakie mogą spotkać 14-latków w trakcie poruszania się takimi pojazdami). W czasie zabawy dzieci uczą się zachowania szczególnej ostrożności podczas uczestnictwa w ruchu drogowym.
- Pierwsza pomoc przedmedyczna, każde z przybyłych dzieci uczy się pod okiem instruktora w jaki sposób udzielić pierwszej pomocy (a w tym m.in. jak szybko i sprawnie wezwać pomoc oraz jak zachować się w sytuacji zagrożenia).
- Elementy odblaskowe i materiały edukacyjne. Młodzi ludzie odwiedzający Centra otrzymują elementy odblaskowe, oraz inne materiały pozwalające w przystępny sposób zapoznać się z zagadnieniami bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Pytanie: Publikowane statystyki ilustrują pogarszającą się sytuację i większą liczbę wypadków drogowych, w tym także tych ze skutkiem śmiertelnym. W 2016 roku - jak podaje NIK w swoim raporcie - na autostradach i drogach ekspresowych miało miejsce łącznie 688 wypadków. To o 8 proc. więcej w porównaniu z rokiem 2015. W tych wypadkach zginęło 120 osób, tu więcej o 17 proc., a 987 zostało rannych - więcej o 10 proc. I właśnie to moje pytanie dotyczy sytuacji na autostradach. Od dłuższego czasu na łamach tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS staramy się popularyzować opinię, iż polscy kierowcy nie potrafią jeździć autostradami. Jazda pod prąd jest już prawdziwą plagą. Nadto nie potrafią zachować właściwej odległości pomiędzy pojazdami, często nie wiedzą, że powinna być większa, bo i prędkość większa. Nieprawidłowo zmieniają pas ruchu itd. To potrafią, czy nie?
Odpowiedź: Trudno się zgodzić z opinią, że polscy kierowcy nie potrafią jeździć po autostradach. To fakt że na autostradach i drogach ekspresowych jest więcej wypadków niż na pozostałych drogach publicznych, lecz przyczyny ich postawania mogą być zupełnie inne niż ogólnie się przyjmuje:
1. Zwiększono dopuszczalną prędkość na autostradach do 140 km/h i drogach ekspresowych dwujezdniowych do 120 km/h, gdzie w większości krajów europejskich prędkość ta jest o 10 km/h mniejsza. Należy przy tym nadmienić, że wcześniejsze autostrady i drogi ekspresowe projektowane były do maksymalnych prędkości odpowiednio 130 i 110 km/h.
2. W Polsce istnieje możliwość wyprzedzania na autostradzie pojazdów z prawej strony (prawdopodobnie jedyny kraj w Europie).
3. Gro wypadków powodują kierowcy pojazdów ciężarowych, którzy nie posiadają odpowiedniego przygotowania i doświadczenia w kierowaniu pojazdów wielotonowych. Ich pojazdy bardzo często posiadają pozdejmowane tak zwane „ograniczniki prędkości”. Poza tym nie zawsze przestrzegają przepisów w zakresie czasu pracy kierowcy.
4. Polskie społeczeństwo posiada pojazdy, które bardzo często nie powinny poruszać się po drogach publicznych ze wzglądu na stan techniczny.
5. Wadliwe wręcz niebezpieczne oznakowanie miejsc wykonywanych robót drogowych.
6. Nagminne, znaczne przekraczanie dozwolonej prędkości przez kierowców pojazdów osobowych.
7. Poczucie bezkarności przez kierowców pojazdów marki „premium”.
8. Słaby nadzór i kontrola ruchu drogowego na autostradach i drogach ekspresowych przez organy do tego powołane.
Pytanie: A może właśnie Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego powinny tu wykazać się inicjatywą. Zainspirować i przygotować instruktorów i wykładowców z ośrodków szkolenia kierowców do kompetentnego wprowadzenia takiego zagadnienia do cyklu szkoleń? Mówić głośno na różnych forach, pisać, uczyć i inspirować dziennikarzy itd. itp. Widzi Pan miejsce WORD Katowice w podejmowaniu takich inicjatyw?
Odpowiedź: W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Katowicach został utworzony Dział Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, który realizuje zadania mające na celu szeroko rozumianą poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jednym z głównych celów BRD WORD Katowice jest poprawa warunków bezpiecznego uczestnictwa dzieci i młodzieży w ruchu drogowym oraz zmniejszenie liczby wypadków drogowych z ich udziałem. Wspólnie z Policją realizuje kampanie na rzecz bezpiecznej jazdy. Obecnie program szkolenia kierowców w zakresie podstawowej kategorii B prawa jazdy, przewiduje jedynie 4 godziny zajęć praktycznych, które należy przeprowadzić na drogach poza terenem zabudowanym, w tym na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 70 km/h. Program szkolenia kierowców nie przewiduje obowiązkowych zajęć przeprowadzanych na autostradach czy drogach ekspresowych.
Pytanie: Czy już dzisiaj możemy się umówić na cykl artykułów szkoleniowych w tym zakresie?
Odpowiedź: Dyrektor WORD nie posiada żadnego przełożenia, umocowania prawnego w stosunku do podmiotów szkolących, zatem wszelkie inicjatywy podejmowane w tym zakresie nie zawsze cieszą się zainteresowaniem kierowników szkół jazdy. Co prawda, świetnie układa się współpraca z Górnośląskim Stowarzyszeniem Ośrodków Szkolenia, lecz jest to za mało, aby wymusić odpowiednie szkolenie bez właściwych unormowań prawnych w tym zakresie. Należy jednak podkreślić, że na Śląsku posiadamy dobrze rozwiniętą sieć autostrad i dróg ekspresowych, dlatego szkolenie i egzaminowanie odbywa się z ich wykorzystaniem. WORD Katowice działa na terenie sześciu miast aglomeracji śląskiej. Lokalizacja Oddziałów Terenowych zapewnia bliski i łatwy dostęp do nowoczesnej w/w infrastruktury drogowej.
Pytanie: Pozostając na autostradzie porozmawiajmy o obowiązku tworzenia tzw. korytarzy życia. Media przypominają, iż na autostradzie pozwala on dojechać karetce na miejsce wypadku nawet do 8 minut szybciej. Niestety resort jak to skomentował na prośbę redakcji portalu Wirtualna Polska Szymon Huptyś, rzecznika prasowego Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa: "Sekretariat KRBRD i MIB zamierza przeprowadzić analizę regulacji prawnych w zakresie tzw. korytarzy ratunkowych (korytarzy życia), funkcjonujących w państwach o wyższym poziomie bezpieczeństwa ruchu drogowego". Czyli inicjatywa ustawodawcza w dalszej perspektywie. Tymczasem jednostki pracujące na autostradach alarmują. Publikowaliśmy filmik, na którym ratownicy tracą cenne minuty biegnąc do ofiar wypadku, bowiem pojazd uprzywilejowany utknął w korku. A może korytarze nie są potrzebne, wystarczy pas awaryjny?
Odpowiedź: Relacje pomiędzy innym uczestnikiem ruchu a pojazdem uprzywilejowanym reguluje art. 9 Ustawy - Prawo o ruchu drogowym, który zobowiązuje „uczestnika ruchu i inne osoby znajdujące się na drodze do ułatwienia przejazdu pojazdom uprzywilejowanym, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymania się”. Jest wyraźnie powiedziane, jak należy się zachować, gdy stwierdzimy obecność pojazdu uprzywilejowanego. Ścisłe stosowanie się do tej regulacji powinno gwarantować bezproblemowy dojazd karetki do miejsca gdzie znajdują się osoby poszkodowane. W praktyce jednak nie wygląda to aż tak dobrze. Jeżeli w krajach o „wyższym poziomie bezpieczeństwa drogowego” wypracowano tworzenie na drogach ekspresowych i autostradach tzw. „korytarzy życia” to wskazane byłoby także u nas wprowadzić podobne regulacje prawne, które stworzą dogodne warunki do poruszania się na naszych drogach pojazdów uprzywilejowanych.
Pytanie: I ostatnie pytanie, które staramy się zdawać wszystkim zainteresowanym zmianami w ustawie o kierujących pojazdami. Te opinie traktujemy jako głos w dyskusji poprzedzającej publikację projektu zmian ustawy. I pytanie - proszę wymienić - Pana zdaniem - najpilniejszą i niezbędną zmianę, która powinna tam znaleźć swoje miejsce? Proszę o uzasadnienie swojej opinii.
Odpowiedź: Art. 8 ustawy o kierujących pojazdami określa minimalny wieku do kierowania pojazdami. W przypadku, gdy osoba uzyskała kwalifikację wstępną lub kwalifikację wstępną przyśpieszoną, dopuszcza się uzyskanie uprawnień i kierowanie np. samochodem ciężarowym po ukończeniu 18 lat. Na podstawie art. 39a ust 1 rozdziału 7a ustawy o transporcie drogowym przedsiębiorca może np. zatrudnić w transporcie drogowym do pracy osobę która ma 18 lat i prawo jazdy kat. C lub C+E. Osoba taka, po ukończeniu 18 lat uzyskuje prawie jednocześnie prawo jazdy kat. B i C oraz C+E. Nie posiada doświadczenia w kierowaniu samochodem osobowym a już jest zatrudniony jako zawodowy kierowca. Jego obecność na drodze to realne zagrożenie w ruchu drogowym. Konsekwencje tego już są widoczne, ciągle się słyszy o poważnych wypadkach z udziałem samochodów ciężarowych.
Pytanie: Czyli jaki zapis proponuje Pan?
Odpowiedź: Dokonać zmian stosownych przepisów prawa.
Pytała - Jolanta Michasiewicz, red. nacz. tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS
Komentuj →
24 października 2017 |
0
Krzysztof Chmielewski, kierownik Wydziału Działalności Pozaegzaminacyjnej PORD w Gdańsku
W nadchodzącym roku 2018 przypada 20. rocznica powołania Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gdańsku - zresztą podobnie jak pozostałych ośrodków egzaminowania w Polsce. Przypomnijmy - word-y powstały w 1997 r. na mocy ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Zorganizowano je wobec lawinowego wzrostu motoryzacji w Wolnej Polsce. Ich celem był i jest nadzór nad egzaminami państwowymi na prawo jazdy, ale też promocji bezpieczeństwa ruchu drogowego. A czy tylko? I z tej „okrągłej” okazji o podsumowanie właśnie w zakresie działalności pozaegzaminacyjnej zadaliśmy kilka pytań Krzysztofowi Chmielewskiemu, kierownikowi Wydziału Działalności Pozaegzaminacyjnej PORD w Gdańsku.
Pytanie: Jaki jest zakres działania Wydziału Działalności Pozaegzaminacyjnej?
Odpowiedź: Wydział Działalności Pozaegzaminacyjnej PORD w Gdańsku od początku istnienia Ośrodka zajmuje się, w ramach swoich zadań ustawowych, bardzo intensywną i profesjonalną działalnością szkoleniową m.in. organizowaniem kursów: kwalifikacyjnych; dokształcających w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego; reedukacyjnych w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałaniu narkomanii; oraz prowadzi inną działalność oświatową w zakresie ruchu i transportu drogowego.
Pytanie: Może nieco konkretów? Zacznijmy od instruktorów, wykładowców oraz egzaminatorów? Macie coraz więcej zadań dla tych grup zawodowych?
Odpowiedź: Przez ostatnie 10 lat przeprowadziliśmy:
* prawie 120 szkoleń i kursów dla kandydatów na instruktorów i wykładowców oraz dla czynnych instruktorów i wykładowców; uczestniczyło w nich ok. 1600 osób. To ci specjaliści cały czas są najbardziej poszukiwani na rynku pracy. To oni w sposób bardzo profesjonalny przygotowali setki tysięcy kandydatów na kierowców do bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym. Oni też uczyli jeździć tysiące motocyklistów i dziesiątkom tysięcy umożliwili wstęp do zdobycia zawodu kierowcy ciężarówek czy autobusów;
* ponad 120 szkoleń i kursów dla kandydatów na egzaminatorów oraz dla czynnych egzaminatorów; uczestniczyło w nich prawie 1000 osób. Wykształceni przez nas egzaminatorzy pracują w całej Polsce i są wysokiej klasy specjalistami, cenionymi za fachowość i kulturę przeprowadzania egzaminów;
* 5 kursów dla 25 kandydatów na instruktorów techniki jazdy. Rozwinęliśmy pasje u ludzi, którzy interesują się motoryzacją w szerokim jej zakresie, począwszy od budowy pojazdów, poprzez siły fizyczne działające na nie, po prawidłowe i bezpieczne ich użytkowanie. Najlepsi absolwenci naszych kursów znaleźli zatrudnienie w ODTJ Autodromu Pomorze w Pszczółkach, by swoją wiedzę przekazywać kierowcom zawodowym, instruktorom nauki jazdy, egzaminatorom i innym uczestnikom ruchu drogowego wykorzystującym swoje umiejętności prowadząc zarówno pojazdy służbowe jak i prywatne.
Pytanie: Najszerszy zakres szkoleń to te organizowane dla kierowców zawodowych? W tym zawodzie olbrzymie braki. Co im proponujecie?
Odpowiedź: Dla tej grupy przewidujemy najszerszą ofertę kursów umożliwiających zdobycie uprawnień zawodowych. I tak w tym samym okresie odbyło się:
* 450 szkoleń dla niespełna 2000 kierowców zawodowych w zakresie kwalifikacji wstępnej przyspieszonej i szkoleń okresowych. Po całej Europie jeżdżą osoby, które bądź zdobyły u nas świadectwo kwalifikacji zawodowej, bądź je odnawiają. Wszyscy mówią, że poziom kształcenia w PORD w Gdańsku jest bardzo „wyśrubowany”, ale wiedza tu zdobyta jest przez nich wykorzystywana codziennie. Dzięki temu są szanowani i cenieni w środowisku;
* 180 szkoleń specjalistycznych dla 2100 kierowców. Taksówek. Pomimo „uwolnienia zawodu” przed laty, do dziś taksówkarze wspominają kursy organizowane przez PORD w Gdańsku jako: doskonale kształtujące umiejętności poruszania się po miejscowościach województwa pomorskiego, umożliwiające poznawanie aktów prawa miejscowego, uaktualniające znajomość przepisów ruchu drogowego. Korporacje taksówkowe bardzo sobie cenią właśnie tych kierowców. Przewożących materiały niebezpieczne (ADR). Kierowcy, którzy chcą przewozić substancje mogące stwarzać zagrożenie pożarowe czy wybuchowe u nas uczą się w jaki sposób się je rozpoznaje i jak należy z nimi postępować. Ta wiedza owocuje tym, że zarówno oni jak i otoczenie jest bezpieczne. Ci kierowcy są elitą kierowców transportujących towary. Przewożących zwierzęta. Ileż trzeba mieć wiedzy, aby bezpiecznie i humanitarnie transportować żywe zwierzęta? Należy poznać zwyczaje zwierząt, ich zachowania w różnych, często stresowych sytuacjach. Powinno się wiedzieć jakie warunki podczas podróży muszą być spełnione. Te m.in. umiejętności i tę wiedzę zdobywają dzięki PORD w Gdańsku kierowcy i konwojenci przewożący zwierzęta. W zakresie napełniania i opróżniania zbiorników transportowych. Okazuje się, że obsługa zbiorników transportowych wymaga znajomości wielu przepisów i zasad postępowania ponieważ egzamin z tych umiejętności odbywa się przed komisją Transportowego Dozoru Technicznego. Osoby, które są szkolone w PORD w Gdańsku rzadko mają problem, aby taki egzamin zdać. Z systemu tachografu cyfrowego. Od czasu kiedy słynną „wykresówkę” z tachografu analogowego zaczął zastępować wydruk z urządzenia rejestrującego w sposób elektroniczny przebieg jazdy pojazdu, wielu kierowców musiało nauczyć się obsługiwać te urządzenia. Szkolimy także osoby obsługujące specjalistyczne oprogramowanie w firmach transportowych. Z czasu pracy. Od kierowcy wymaga się, by był w pełni sprawny i wypoczęty, aby mógł bezpiecznie dojechać do celu. Dlatego musi on przestrzegać przepisowego czasu pracy. Obliczanie dobowego, tygodniowego i miesięcznego czasu pracy i odpoczynku wcale nie jest takie proste. Nasze szkolenia pozwalają kierowcom zrozumieć i stosować zasady regulujące czas ich pracy. W zakresie załadunku pojazdów i mocowania ładunków. Prawidłowe rozmieszczenie ładunku i jego zamocowanie jest bardzo ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa na drodze. Uczymy w jaki sposób prawidłowo rozmieścić to co przewozimy oraz jak towar powinien być zamocowany, aby się nie przemieszczał podczas transportu.
Pytanie: A dla firm transportowych?
Odpowiedź: Zorganizowaliśmy 70 szkoleń dla 400 osób, które powinny posiadać certyfikat kompetencji zawodowych w firmach transportowych. Zakres wiedzy, którą muszą posiąść kursanci, aby zdać egzamin przed komisją Instytutu Transportu Samochodowego działającego w imieniu ministra ds. transportu, jest tak ogromny, że nie każdy potrafi przygotować się sam. Dlatego PORD w Gdańsku podjął wyzwanie i dokonał wyboru materiału niezbędnego do uzyskania certyfikatu. Po efektach zdawalności widać, że słusznego. Pomagamy też przy formalnościach związanych z egzaminem. Także - 7 szkoleń dla ok. 30 wyjątkowej klasy specjalistów w dziedzinie materiałów niebezpiecznych (doradca ADR). Bardzo dobrze przez nas przygotowani nie mają problemów, aby zdać trudny egzamin przed komisją ministerialną. Najlepszych z nich zatrudniamy później do prowadzenia zajęć dla kierowców przewożących materiały niebezpieczne czy osób pracujących przy ich załadunku i rozładunku.
Pytanie: I tak doszliśmy do szkoleń, których na początku Waszej działalności nie było. Mam tu na myśli zasady jazdy ekonomicznej i ekologicznej (eco-driving). Tak ważnych dla naszego zdrowia i życia. Co robicie w tym zakresie?
Odpowiedź: Po polskich drogach porusza się ok. 25 mln pojazdów wyposażonych w silnik (osobowych, ciężarowych, motocykli, ciągników, qadów, motorowerów). Pojazdy te spalają paliwo i wydalają spaliny. Z tego tytułu koszty ponoszą użytkownicy pojazdów, ale także my wszyscy. Gdyby każdy użytkownik pojazdu zaoszczędził średnio jeden litr paliwa na 100 km, to ile zostało by mu złotówek w kieszeni i o ile mniej substancji szkodliwych dla zdrowia byśmy wszyscy wdychali. PORD w Gdańsku udowadnia, że można tego dokonać. Przykład może stanowić przeszkolenie 112 kierowców z jednej z firm transportowych. Po upływie roku otrzymaliśmy informację, że firma owa za oszczędności spowodowane mniejszym zużyciem paliwa kupiła sobie kolejny zestaw ciężarowy. To jest wymierny skutek szkolenia pracowników;
Pytanie: I jesteśmy przy szkoleniach, które powinien - przynajmniej raz w życiu - przejść każdy. Mówię tu o szkoleniach w zakresie pierwszej pomocy medycznej?
Odpowiedź: W ciągu roku na polskich drogach ma miejsce ok. 40 000 wypadków drogowych, w których ginie ok. 3 000 osób. Liczbę ofiar śmiertelnych możemy zmniejszyć m.in. poprzez szybkie i umiejętne udzielenie pierwszej pomocy medycznej. Uczymy jak należy zachować się w obliczu wypadku drogowego oraz oczywiście przede wszystkim uczymy zasad udzielania pomocy.
Pytanie: Niezwykle istotna jest poprawa bezpieczeństwa na drogach. Niestety w europejskich statystykach niezmiennie zajmujemy końcowe pozycje. Na drogach ginie zbyt wiele osób. Co zrobiliście w tej dziedzinie?
Odpowiedź: Popularyzujemy profesjonalizm i bezpieczeństwo na drodze, zasady ruchu drogowego, kulturę i prawidłowe zachowania na drogach. Zorganizowaliśmy 15 szkoleń dla ok. 700 uczestników ruchu drogowego. Oferując takie szkolenia uświadamiamy, że z powodu wypadków drogowych, jako społeczeństwo, ponosimy koszty w wysokości ok. 40 miliardów zł rocznie (naprawy pojazdów, koszty postępowań administracyjnych i sądowych, koszty pogrzebów, koszty leczenia, renty inwalidzkie, renty i odszkodowania dla rodzin ofiar itp.). Ogromna część tych kosztów (ok. 18 miliardów zł) przypada na przedsiębiorstwa (nieobecność pracowników z powodu zwolnień lekarskich, zastępstwa, zakłócenia w produkcji i transporcie, wzrost składek ubezpieczeniowych itp.). Sprawcą prawie wszystkich wypadków jest człowiek. Pracownicy PORD w Gdańsku starają się trafić ze swoimi szkoleniami do użytkowników dróg. Niektórzy szefowie firm już inwestują w szkolenia pracowników - to się po prostu opłaca.
Pytanie: I kierowcy, którzy jeżdżą jak „piraci drogowi”. Tu projektowane przepisy mają zmienić ich sytuację. Co przez te 10 lat? To co Pan powie to także statystyka. Niestety smutna. Więc?
Odpowiedź: PORD w Gdańsku przeprowadził prawie 450 szkoleń dla 7400 kierujących naruszających przepisy ruchu drogowego. Osoby, które posiadają prawo jazdy od minimum 1 roku, nie przekroczyły w okresie ostatnich 12 miesięcy liczby 24 punktów karnych oraz uczestniczyły w takim szkoleniu co najmniej pół roku wcześniej, mogą poprzez szkolenie w PORD w Gdańsku zniwelować swój stan posiadania o 6 punktów. Nasi specjaliści na tyle sugestywnie potrafią przekonać kierowców do stosowania się do przepisów i zasad ruchu drogowego, że ilość osób na tych szkoleniach z roku na rok nam maleje.
Także 30 szkoleń reedukacyjnych w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałaniu narkomanii dla 400 osób. Jest to stosunkowe nowe szkolenie dla osób, którym starosta wydał decyzję administracyjną o skierowaniu na ten kurs, ponieważ osoba ta kierowała pojazdem w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do niego. Robimy wszystko co możemy, aby przekonać uczestników szkoleń do bycia w ruchu drogowym trzeźwymi i nie pod wpływem substancji narkotycznych.
Pytanie: Pamiętać należy także o tych pracujących na drogach. Co tu zaproponowaliście i zrealizowaliście?
Odpowiedź: 400 szkoleń dla prawie 6000 osób kierujących ruchem drogowym w warunkach szczególnych. Jakżeż często spotykamy, na drogach województwa pomorskiego i nie tylko, kierujących ruchem drogowym podczas prac drogowych. Widzimy też często osoby przy szkołach które zatrzymują ruch, aby dzieci mogły przejść przez przejście dla pieszych. Spotykamy także leśników, którzy kierują ruchem, gdy trwają np. prace wycinkowe. Kolejarze na przejazdach kolejowych kierują ruchem np. w przypadku awarii sygnalizacji, czy niesprawności zapór. To my te i inne osoby szkolimy co 5 lat, aby zapewniały bezpieczeństwo w ruchu drogowym;
Pytanie: Dzięki za tak obszerne i precyzyjne wyliczenie. Na koniec poproszę o bardziej syntetyczne podsumowanie?
Odpowiedź: Razem w Wydziale Działalności Pozaegzaminacyjnej podczas tych 10 lat przeprowadziliśmy prawie 1900 kursów, szkoleń i warsztatów przekazując specjalistyczną wiedzę ok. 22 000 osób.
To bardzo szeroki zakres tej pozaegzaminacyjnej działalności. Ja dostrzegam tu jeszcze inne niezwykle ważne potrzeby. Dla przykładu szkolenie w zakresie umiejętności jazdy i zachowania się na autostradach. Mamy coraz więcej dróg, w tym autostrad i dróg szybkiego ruchu, a kierowcy swoimi zachowaniami udawadniają, że nie potrafią bezpiecznie z nich korzystać. Odnotowujemy tzw. jazdę pod prąd, brak korytarzy ratunkowych, blokujących te korytarze; wychodzenie z pojazdów stojących na autostradzie itd. itd. Może tę propozycję pozostawmy dla ustawodawców.
Dziękuję za rozmowę i tak wyczerpujące informacje.
Pytania zadała Jolanta Michasiewicz, red. nacz. tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS
Komentuj →
21 października 2017 |
0
Andrzej Świsulski, instruktor nauki jazdy, współwłaściciel OSK „KURSANT” we Wrocławiu, członek Polskiego Klastra Edukacyjnego (fot. Jolanta Michasiewicz)
Już za kilkanaście dni we Wrocławiu ruchy miejska wypożyczalnia pojazdów elektrycznych, te prywatne działają np. w Warszawie. Pojazd ma być łatwo dostępny i łatwy w manewrowaniu. We Wrocławiu będą to Nissany z automatyczną skrzynią biegów. „Gazeta Wrocławska” przywołała słowa operatora wypożyczalni, który zapewnia, że jazda elektrycznymi samochodami z automatyczną skrzynią to czysta przyjemność, i że jest łatwa jak jazda rowerem. Czy rzeczywiście? O odpowiedź poprosiliśmy Andrzeja Świsulskiego, instruktora nauki jazdy, współwłaściciela ośrodka szkolenia kierowców OSK „KURSANT” we Wrocławiu.
Pytanie: Jeżeli za kierownicą pojazdu z automatyczną skrzynią biegów zasiądzie osoba, która nie miała do czynienia z takim pojazdem, może mieć problemy przede wszystkim z koncentracją? Dlaczego?
Odpowiada Andrzej Świsulski: Wszyscy kierowcy powinni mieś świadomość faktu, że jeżeli wchodzimy do nowego pojazdu zawsze jest chwila na zapoznanie się z pojazdem. Ci doświadczeni kierowcy nie będą mieli problemu. Ten pojawia się u osób, które nigdy nie jeździły pojazdem z automatyczną skrzynią biegów. Korzystając z wypożyczalni, trzeba pamiętać, że startujemy z parkingów, które usytuowane są w miejscach najbardziej ruchliwych. Konieczne jest równoczesne skupienie się na prowadzeniu pojazdu oraz kontroli znaków drogowych. Z obserwacji osób szkolonych na pojazdach z automatyczną skrzynią biegów, osób, które po raz pierwszy próbują jeździć, widzimy trudności z koncentracją, z postrzeganiem znaków w trakcie jazdy.
Pytanie: A problemy z zakresu techniki prowadzenia pojazdu w związku z brakiem sprzęgła?
Odpowiada Andrzej Świsulski: Tak to następny temat, z którym kierujący takim pojazdem mają problem. Odruchem osób, które po raz pierwszy spotykają się z automatem, jest uruchomienie lewej nogi w trakcie hamowania! Wiadomo jak może to się zakończyć. I nie są to przypuszczenia, to także wieloletnie spostrzeżenia wyniesione ze szkoleń.
Pytanie: A jak Pan widzi pojazd elektryczny z perspektywy przechodnia? Czy rzeczywiście dla tych uczestników ruchu drogowego jest niebezpieczny? Eksperci mówią już nawet o potrzebie montowania generatorów dźwięku, które ostrzegają pieszych przed nadjeżdżającym pojazdem.
Odpowiada Andrzej Świsulski: Tak, pieszy najczęściej jest przyzwyczajony, że nadjeżdżający pojazd jest słyszalny. Sytuacja zdecydowanie zmieniła się, bowiem - jak niestety coraz częściej obserwujemy - piesi podchodząc do przejść dla pieszych korzystają z telefonów komórkowych, na uszach mają słuchawki, a co za tym idzie nie patrzą na drogę. Ich zachowanie jest bardziej intuicyjnie, przechodzą „na słuch”. Często też pieszy spieszy się i nie ma czasu na rozglądanie się, a pojazdu elektrycznego nie słyszy. Nie bez powodu pojazdy w pełni elektryczne potocznie nazywane są „cichymi zabójcami pieszych”.
Pytanie: Elektryczny w mieście i poza nim? Jest różnica?
Odpowiada Andrzej Świsulski: Dla kierowcy raczej nie ma różnicy. Na początku będzie problem w terenie zabudowanym, gdy nie słyszymy silnika .Poza terenem zabudowanym nie ma różnicy pomiędzy pojazdem silnikowym a elektrycznym.
Pytanie: Mówicie o pojazdach elektrycznych i technice ich kierowania podczas szkoleń?
Odpowiada Andrzej Świsulski: Na zajęciach teoretycznych i praktycznych ogólnie wspominamy, że takie pojazdy są. Kursanci mają duży natłok informacji i nie za bardzo wiedzą o co chodzi. Wydaje się, że warto byłoby mieć taki pojazd jako pojazd szkoleniowy i w ramach zajęć zademonstrować jego walory.
Pytanie: Kiedy pojazd elektryczny pojawi się w Szkole Jazdy „KURSANT” z siedzibą we Wrocławiu?
Odpowiada Andrzej Świsulski: Na chwilę obecną nie planujemy zakupu takich pojazdów. WORD Wrocław przymierza się do wymiany części pojazdów egzaminacyjnych. Oczywiście na zasadzie podnajęcia. Będziemy obserwowali jakie będą decyzje i co się wydarzy. Na rynku obecnie jest jeszcze mała oferta takich pojazdów i zdecydowanie są zbyt drogie.
Dziękuję za rozmowę. Przygotowując się do wywiadu zauważyłam, że w Szkole Jazdy „KURSANT” oferujecie coraz szerszą gamę szkoleń. Wśród nich szczególnie zainteresowało mnie: „Szkolenie ostatniej szansy”. Wiem, że ono adresowane jest do osób, które mają duże problemy ze zdaniem egzaminu państwowego. Jak to piszecie: - które straciły nadzieję i wiarę w to, że można taki egzamin zdać. Bardzo ambitna i interesująca oferta. A może niedługo znajdziemy ofertę zajęć przy wykorzystaniu pojazdu elektrycznego z automatyczną skrzynią biegów? Nie ma ich zbyt wiele na naszym rynku, ale ta sytuacja dynamicznie zmienia się. Eksperci mówią, że to obiecujący rynek i klient. Może na początek powinniście nawiązać kontakt z wrocławską miejską wypożyczalnią elektryków i zaproponować choćby godzinę szkolenia? Z uwagą będę śledziła Waszą ofertę - https://kursant.wroclaw.pl/kursy
Pytała Jolanta Michasiewicz, red. nacz. tyg. „PRAWO DROGOWE@NEWS”
Komentuj →
16 października 2017 |
0
Grzegorz Wysopal, kierownik Działu Szkoleń Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie, egzaminator, instruktor techniki jazdy, instruktor nauki jazdy, absolwent Wydziału Mechanicznego Politechniki Krakowskiej i absolwent studiów doktoranckich Wydziału Paliw i Energii Akademii Górniczo-Hutniczej. Ekspert tyg. „PRAWO DROGOWE@NEWS” (fot. ze zbiorów autora)
Pytanie do eksperta. Mówił już pan o właściwej pozycji kierowcy podczas jazdy, następnie o bezpiecznej pozycji i bezpieczeństwie pasażera, dzisiaj zapytamy o Pana doświadczenie egzaminacyjne. Egzamin państwowy rozpoczyna się od czynności wstępnych, przygotowawczych. Co powinien wiedzieć kandydat na kierowcę, aby zdać egzamin?
Odpowiada ekspert - Grzegorz Wysopal, egzaminator MORD Kraków: Na temat zachowań osób egzaminowanych na egzaminach państwowych na prawo jazdy można by mówić godzinami. W pierwszym zadaniu egzaminacyjnym po sprawdzeniu wybranych płynów eksploatacyjnych i działania świateł zewnętrznych osoba ma m.in. przygotować się do jazdy, czyli właściwie ustawić fotel, lusterka, zagłówek i zapiąć pas bezpieczeństwa.
Mało kto z kursantów wie (lub pamięta), że aby łatwiej wyjść z pojazdu po zakończonej jeździe egzaminacyjnej należy odsunąć fotel maksymalnie do tyłu. Ułatwi to również zajęcie fotela przez kolejną osobę. Często też osoby egzaminowane, czy to pod wpływem stresu egzaminacyjnego, czy też po prostu z braku wiedzy na ten temat nie ustawiają wysokości siedziska i oparcia fotela we właściwym położeniu. Ale i tu zdarzają się również wyjątki.
Niektóre pojazdy egzaminacyjne mają możliwość regulacji kolumny kierownicy do położenia optymalnego dla osoby egzaminowanej. Jeżeli egzaminowany korzysta z tej regulacji to należy się szacunek dla instruktora o profesjonalnym podejściu do szkolenia.
Po ustawienia fotela kolejna kwestia to właściwie ustawione lusterka zewnętrzne oraz lusterko wewnętrzne. Podczas jazdy mają one być przedłużeniem naszego wzroku i zapewniać nam możliwość obserwacji sytuacji obok pojazdu i za nim. Przeważnie osoby egzaminowane pamiętają o prawidłowym ustawieniu lusterek chociaż i tu również pojawiają się wyjątki. Zdarzają się przypadki, gdzie w lusterkach zewnętrznych można zauważyć całą tylną oponę samochodu. A co wtedy z bezpieczeństwem?? Jak tu zmienić pas ruchu??
Warto pamiętać również o ustawieniu zagłówka. Niejednokrotnie podczas egzaminu zdarzają się najechania samochodów na tył pojazdu egzaminacyjnego. A z uszkodzonymi kręgami szyjnymi ciężko jest potem prawidłowo funkcjonować.
Pas bezpieczeństwa to nasz anioł stróż. Właściwie zapięty, dociągnięty w części biodrowej nie pozwoli, aby nasze ciało opuściło fotel podczas zderzenia. Dociska ponadto nas do fotela (pirotechniczne napinacze pasów), aby poduszka powietrzna mogła całkowicie i w bezpieczny sposób się napełnić. Cieszy, że zdający pamiętają o tym elemencie systemu bezpieczeństwa biernego. A i kobiety o widocznej ciąży na egzaminie zapinają pas bezpieczeństwa pomimo, że ustawowo są zwolnione z tego obowiązku. Niejednokrotnie przychodzą ze specjalnymi adapterami do pasów. W takich sytuacjach przemawia jednak rozsądek nad prawnym brakiem tego obowiązku.
Warto też pamiętać o domknięciu drzwi, aby podczas jazdy samoczynnie się nie otwarły. Informuje o tym często kontrolka na desce rozdzielczej pojazdu. Nie chcemy przecież na egzaminie podczas jazdy wypaść z pojazdu lub uderzyć kogoś lub coś otwartymi drzwiami.
Tak przygotowani porzucamy stres na bok i staramy się wykonać zadania egzaminacyjne spokojnie i bez zbędnych emocji. Pamiętajmy, że egzaminator ma za zadanie ocenić, czy nasze zachowanie nie stwarza zagrożenia w ruchu drogowym oraz czy samodzielnie poradzimy sobie na drodze prowadząc pojazd. Po uzyskaniu uprawnień siedząc we własnym samochodzie już nie będzie tego anioła stróża, w postaci instruktora/egzaminatora, który uratuje cenne zdrowie lub życie. Życie, które mamy tylko jedno.
Komentuj →
13 października 2017 |
0
Grzegorz Wysopal, kierownik Działu Szkoleń Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie, egzaminator, instruktor techniki jazdy, instruktor nauki jazdy, absolwent Wydziału Mechanicznego Politechniki Krakowskiej i absolwent studiów doktoranckich Wydziału Paliw i Energii Akademii Górniczo-Hutniczej. Ekspert tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS (fot. ze zbiorów autora)
Pytanie do eksperta. Na łamach PRAWA DROGOWEGO mówił Pan jaka powinna być prawidłowa postawa kierowcy podczas jazdy. Pytaliśmy też o kwestie wygody i bezpieczeństwa. Dzisiaj pytanie o pasażera. Podczas podróży pasażer szuka wygodnej pozycji i… kładzie nogi na desce. Tutaj regulacji ustawowych nie ma? W Pana ocenie to bezpieczne zachowanie? I czy to kierowca nie jest odpowiedzialny za zachowanie pasażera, ale też jego bezpieczeństwo podczas jazdy?
Odpowiada ekspert - Grzegorz Wysopal, egzaminator MORD Kraków: Jeżeli chodzi o kwestię pasażera można śmiało powiedzieć, że obowiązują go te same zapisy w kodeksie drogowym, które ostatnio opisywałem w związku z właściwą pozycją kierującego na drodze. Do tego dochodzą jeszcze obowiązki dotyczące zapinania pasów bezpieczeństwa i szczegółowe warunki przewożenia dzieci. Pasażerowie, a zwłaszcza ci siedzący z tyłu pojazdu nie mają pojęcia jak ważne jest stosowanie pasów bezpieczeństwa. W momencie zderzenia osoba o wadze ok. 70 kg niezapięta pasem bezpieczeństwa napiera z ogromną siłą - przy prędkości ok. 50 km/godz. może to nawet wynosić około 3 ton!!!. Błędne jest stwierdzenie, że jazda z tyłu jest bezpieczniejsza, wobec czego nie potrzeba zapinać pasów bezpieczeństwa. Niezapięty pasem bezpieczeństwa pasażer z tyłu napiera na fotel kierowcy i pasażera siedzącego z przodu (przednie fotele mogą tego nie wytrzymać) lub wypada przez przednią szybę pojazdu. Oczywiście rozsądny kierowca nie powinien dopuścić do jazdy z pasażerem ignorującym obowiązek zapinania pasa - z uwagi na bezpieczeństwo jego samego oraz innych osób znajdujących się pojeździe. Do tego art. 45 ust. 2 zabrania mu jako kierującemu pojazdem przewożenia pasażera bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, chyba że pasażer jest ustawowo (art. 39 ust. 2) zwolniony z ich stosowania. Jak jest w praktyce sami widzimy. Obecnie nowoczesne pojazdy są wyposażane coraz częściej w systemy wspomagania mające chronić nasze życie w sytuacji kolizji. Przykładowo w momencie wykrycia zagrożenia system np. dociąga pasy bezpieczeństwa - ma to na celu minimalizowanie skutków wypadku. Niemniej jednak systemy te nie zastąpią naszego zdrowego rozsądku podczas prowadzenia pojazdu.
Często w okresie letnim spotyka się pasażerów z nogami na desce rozdzielczej samochodu. Ich nieświadomość konsekwencji dla zdrowia jakie mogą ją spotkać jest prawie zerowa. Poduszka powietrzna dla pasażera otwiera się z prędkością około 320 km/godz. Jakie skutki może ona spowodować dla nóg umieszczonych na desce rozdzielczej, a dodatkowo przy niezapiętych pasach bezpieczeństwa możemy sobie tylko wyobrazić. Nawet najlepszy ortopeda będzie miał problem z przywróceniem sprawności kończyn o ile będzie to możliwe do wykonania i nie zostaniemy kaleką lub nie zginiemy. Tylko zdrowy rozsądek i świadomość zagrożenia może wykluczyć tego typu sposób postępowania.
Jeżeli chodzi o przewóz dzieci to jest to unormowane w przepisach, a dokładnie w art. 39 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Cieszy, że coraz częściej rodzice pamiętają o bezpieczeństwie swoich pociech, a fotelik bezpieczeństwa lub podkładka stała się normą w pojeździe. Ważne też, aby już od najmłodszych lat uczyć dziecko właściwego zachowania podczas podróży samochodem, a zapięcie pasa bezpieczeństwa było nie przymusem lecz normą. Karygodne jest również przewożenie dziecka na kolanach osoby dorosłej, jakże często również nie zapinającej pasów bezpieczeństwa i stwierdzenie – „…ja tylko kawałeczek drogi jadę…”. Konsekwencje tego typu zachowania w razie wypadku mogą być tragiczne.
Komentuj →
9 października 2017 |
1
Grzegorz Wysopal, kierownik Działu Szkoleń Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie, egzaminator, instruktor techniki jazdy, instruktor nauki jazdy, absolwent Wydziału Mechanicznego Politechniki Krakowskiej i absolwent studiów doktoranckich Wydziału Paliw i Energii Akademii Górniczo-Hutniczej, wiceprezes Fundacji PL zajmującej się działaniami na rzecz osób niesłyszących (fot. J. Michasiewicz)
Pytanie do eksperta. Czytelnik tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS zapytał policjantów jaka jest prawidłowa postawa kierowcy podczas jazdy. Odpowiedziano mu, że w obowiązującym prawie nie ma takiej wykładni. Prosi naszego eksperta o wyjaśnienie co właściwe znajdujemy w ustawie? I jaka powinna być ta właściwa postawa kierowcy? Czy powinna być ustawowo prawidłowa, a może po prostu bezpieczna, czy wygodna? Z tego co obserwujemy, to kierowcy siedzą różnie, albo nawet bardzo różnie. Raczej zapominają jak powinni.
Odpowiada ekspert - Grzegorz Wysopal, egzaminator MORD Kraków: Tematyka ta wciąż budzi duże kontrowersje. Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 roku - Prawo o ruchu drogowym nie określa wprost właściwej pozycji kierującego podczas jazdy tj. ustawienia fotela, odległości od kolumny kierownicy itp. Niemniej jednak znajdujemy w niej kilka punktów odnoszących się pośrednio do tego tematu. I już w art. 3 ustawy znajdujemy zapis, że uczestnik ruchu drogowego i inna osoba znajdująca się na drodze jest obowiązana unikać działania lub zaniechania działania mogącego skutkować zagrożeniem dla bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego. Dodatkowo wg art. 60 zabronione jest używanie pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osoby znajdującej się w pojeździe lub poza nim. Poza tym nic nie ma w tym zakresie. Trudno jest więc udowodnić winę kierującego pojazdem, gdy wskutek niewłaściwego przygotowania się do jazdy doprowadzi on do wypadku drogowego.
Co do właściwej postawy za kierownicą to opinii jest wiele i na ten temat dużo można by powiedzieć. Najważniejsze, aby pojazd był dopasowany do naszej sylwetki jak rękawiczka - inaczej podczas podróży niewłaściwa pozycja zamieni się w salę tortur. Pierwsza kwestia to ustawienie fotela. Musimy zapewnić sobie odpowiednią odległość nóg i stóp od pedałów (odpowiednia precyzja sterowania) i od koła kierownicy (precyzja kierowania). Fotel ma nam pomóc w odbieraniu bodźców o zachowaniu pojazdu na drodze. Nie zapominamy też o odpowiednim ustawieniu zagłówka – to on chroni nasze kręgi szyjne przed urazami. Według mojej opinii wybierając pozycję za kierownicą powinniśmy wziąć przede wszystkim pod uwagę nasze bezpieczeństwo, a dopiero potem wygodę. Obecnie stosowane rozwiązania konstrukcyjne zapewniają zarówno jedno jak i drugie. Oczywiście z odpowiednią pozycją w fotelu współgra dobrze zapięty i naciągnięty pas bezpieczeństwa. Druga kwestia to odpowiednio ustawiona kolumna kierownicy oraz lusterka. Muszą one być tak ustawione, aby zapewnić odpowiednie pole do obserwacji sytuacji obok pojazdu i za nim. Błędnie ustawione wymuszają na kierującym zbędne ruchy w fotelu.
Jaka jest wiedza wśród kierujących na ten temat, sami wiemy. Jak wielu widzi się kierujących leżących wprost na kole kierownicy, a ilu leżących w fotelu? Osoby takie nie mają świadomości, że tego typu zachowanie w przypadku zdarzenia na drodze może przyczynić się do obrażeń ciała nie tylko ich samych, ale również i innych uczestników ruchu drogowego. Przykro niestety, że potem w razie zdarzenia na drodze obrażenia ciała są na tyle poważne, że kończą się kalectwem lub śmiercią.
Martwi również fakt, że siadając za kierownicą po zdobyciu już uprawnień zapominamy często o właściwym przygotowaniu się do jazdy. A przecież tyle razy instruktor na to zwracał uwagę podczas szkolenia, egzaminator na egzaminie państwowym na prawo jazdy egzekwował to obowiązkowe zadanie. Pośpiech, zaniedbanie…??
Reasumując można stwierdzić, że przyjęcie właściwej pozycji za kierownicą nie oznacza wcale rezygnacji z wygody. Optymalna pozycja za kierownicą ogranicza zmęczenie i poprawia zdolności kontroli nad samochodem. W zbliżającym się okresie jesienno-zimowym jeździmy w grubych płaszczach, kurtkach. Warto również pomyśleć, że pas bezpieczeństwa musi dokładnie przylegać do ciała aby spełniał swoją funkcję – grube ubranie wierzchnie to ogranicza. Warto poświęcić temu chwilę przed ruszeniem w drogę – od tego zależy nasze bezpieczeństwo jak i innych.
Komentuj →