30 kwietnia 2018 |
0
- Sprawdzimy, jak to będzie działało w praktyce - mówi Renata Kaznowska, zastępca Prezydenta m.st. Warszawy (fot.). - Nasze analizy i doświadczenia z innych miast w Polsce pokazują, że jest to bezpieczne ale każde miasto ma swoją specyfikę więc chcemy to rozwiązanie przetestować na naszych ulicach.
Już od jutra na w Warszawie motocykliści - za zgodą Zarządu Transportu Miejskiego - będą mogli korzystać ze wskazanych buspasów. Warszawa łącznie ma 50 km buspasów, warunkowa zgoda na korzystanie wydana została na dwa wybrane: w ciągu Trasy łazienkowskiej i Radzymińskiej (dwa najdłuższe korytarze transportowe stolicy), nadto tylko na okres próby. Testy będą trwały dwa sezony: od 1 maja br. do października 2019 r.
To przełomowa decyzja, albowiem nadal decyzja zyskuje wielu oponentów, którzy przypominają, iż buspasy powstały, aby uprzywilejować korzystających z transportu publicznego i przyspieszyć czas dojazdu. Tak też się stało, np. do obsługi podróżnych na Trasie Łazienkowskiej ZTM skierował dodatkowe, przegubowe autobusy. Kolejny argument przeciwko udostępnianiu buspasów motocyklistom dotyczy ewentualności nagłego hamowania i prawdopodobieństwa zagrożenia bezpieczeństwa pasażerów jadących autobusem. Zespół dr. Andrzeja Brzezińskiego z Politechniki Warszawskiej po badaniach, które na zlecenie urzędu miasta prowadził od maja do września, rekomenduje wpuszczenie motocyklistów na pilotażowe odcinki buspasów. - Nie powinno to wpłynąć na bezpieczeństwo ani płynność ruchu - twierdzi Igor Krajnow, rzecznik ZTM. Dodaje: - Właściwie byłoby to usankcjonowaniem obecnej sytuacji. Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska przyznała, że decyzja budzi kontrowersje, a jeszcze kilka tygodni temu obiekcje do nowej organizacji ruchu zgłaszała nawet policja. - Musieliśmy przygotować ponad 200 znaków. Uzgodniliśmy z komendą stołeczną, że okres testowy potrwa dwa sezony motocyklowe, do jesieni 2019 r. Będziemy to monitorować i analizować kolejne ulice - ogłosiła wiceprezydent w siedzibie Zarządu Transportu Miejskiego, który też długo opierał się przed wpuszczeniem motocykli na buspasy. Obawiano się przekraczania dopuszczalnej prędkości i tego, że wypełnione pasażerami autobusy będą musiały nagle hamować. Urzędników przekonały obserwacje ekspertów Politechniki Warszawskiej, którzy uznali, że motocykliści wjeżdżają na buspasy mimo zakazu i nie powoduje to zakłóceń w komunikacji miejskiej ani nie pogarsza bezpieczeństwa. Komendant policji z Łodzi zachwalał zaś, że w tym mieście wpuszczenie motocykli na bus-pasy nawet upłynniło ruch i skończyło się ich przeskakiwanie między pozostałymi pasami na jezdni.
Paweł Szpara z fundacji Jednym Śladem, która włączyła się do akcji „Motocykle na buspasy”, przyznał: - Musimy sobie na te buspasy zasłużyć. Nawołuję do naszych kolegów na motocyklach, że to wymaga od nas kultury. Mam nadzieję, że motocykliści nie będą już „kangurzyć” z pasa na pas - apelował. Motocykliści korzystają już z buspasów w: Gdańsku, Krakowie czy Bydgoszczy. Oponenci ostrzegali: - Zamiast zdecydowanie odmówić motocyklistom wjazdu na buspasy, Zarząd Transportu Miejskiego podjął z nimi ryzykowne rozmowy. Jeśli bowiem pozwoli jednym, zaczną się wpychać następni: właściciele aut elektrycznych, wypożyczanych na minuty (car-sharing) czy kierowcy z kilkoma pasażerami. (jm)
Komentuj →
28 kwietnia 2018 |
0
OPONEO - „Ranking miast przyjaznych kierowcom” (kliknij)
Lublin i Kielce, oto dwaj zwycięzcy tegorocznego rankingu miast przyjaznych kierowcom. Firma Oponeo, współpracując z systemem Yanosik już po raz drugi oceniła największe miasta w Polsce pod względem panujących w nich warunków jazdy. W zestawieniu zwrócono uwagę na kwestie bezpieczeństwa, prędkości, parkowania, a także cen ubezpieczeń, paliw oraz koszty wymiany opon. Dzięki temu wyłoniono zwycięskie ośrodki oraz wskazano niedogodności, czyniące miasta nieprzyjaznymi dla zmotoryzowanych.
Tym razem specjaliści z Oponeo wzięli pod lupę 19 największych polskich miejscowości i aby wyniki były bardziej obiektywne podzielili je na dwie grupy: miasta z liczbą mieszkańców powyżej 300 tys. i te z populacją liczącą od 180 tys. do 300 tys.
W generalnej klasyfikacji, wśród większych miast, miejsca na podium zajęły Lublin, Szczecin oraz Bydgoszcz. Natomiast w miastach z ludnością do 300 tysięcy najlepsze okazały się Kielce, Sosnowiec i Radom. Tam kierowcy mogą czuć się najbardziej komfortowo. Dodatkowo w każdej z poszczególnych kategorii wyłonili się liderzy, którym warto przyjrzeć się bliżej.
Bezpieczeństwo jazdy w danym mieście mierzone było ilością wypadków na 1000 mieszkańców, najmniej kolizji odnotowano w Kielcach i we Wrocławiu. Niechlubne miano najbardziej kolizyjnych miast w tym roku przypadło Warszawie i Katowicom. W kwestii prędkości na prowadzenie wyszła Warszawa oraz - ex aequo w swojej grupie - Gliwice, Katowice i Częstochowa. Nikt z nas nie lubi stać w korkach i zbyt wolno się przemieszczać, nietrudno jednak zauważyć zależność między tempem jazdy a ilością kolizji.
Ranking poruszył również kwestie, chyba najbardziej interesujące wszystkich kierowców, czyli te dotyczące opłat związanych z posiadaniem samochodu i korzystaniem z niego. I tak najłatwiej oszczędzić w Sosnowcu, który nie posiada Strefy Płatnego Parkowania i Lublinie, gdzie kupimy najtańsze ubezpieczenie. W obu tych miastach opłaca się również zatankować do pełna, ponieważ obowiązują tam najmniejsze opłaty za paliwa. (PAP)
Komentuj →
27 kwietnia 2018 |
0
Przykładowe oznakowanie przejazdu, numer skrzyżowania właściwy tylko dla danego przejazdu (fot. PKP PLK S.A.)
Do końca maja 2018 r. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. oznakują 14 tysięcy przejazdów kolejowo-drogowych naklejkami zawierającymi indywidualny numer przejazdu oraz telefony alarmowe. W przypadku awarii auta na przejeździe, zgłoszenie na nr 112 indywidualnego numeru przejazdu precyzyjnie określi miejsce, a kolejarze wstrzymają ruch pociągów.
- Oznakowanie przejazdów kolejowo-drogowych przez PKP PLK zwiększa poziom bezpieczeństwa kierowców oraz pasażerów pociągów. Działanie zintegrowane jest z szybkim powiadamianiem i wykorzystaniem numeru 112. To kolejny projekt zarządcy infrastruktury, który eliminuje potencjalne zagrożenia wynikające z niewłaściwego zachowania kierowców lub zdarzeń losowych - uważa Andrzej Bittel, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.
Pracownicy PLK umieszczają naklejki na wewnętrznej stronie krzyży Św. Andrzeja - jeśli jest to przejście dla pieszych (kat. E), przejazd zabezpieczony znakami (kat D) lub znakami i sygnalizacją świetlna (kat. C). Wielkość naklejki to 40 cm x 11 cm. Na przejazdach z rogatkami (kat. B i kat. A) naklejki znajdą się na napędach rogatkowych (słupkach, do których przymocowana jest rogatka). Wielkość naklejki wyniesie 20 cm x 5 cm. Takie oznakowanie umożliwia kierowcom, którzy znajdą się w kryzysowej sytuacji, między rogatkami przejazdu, zauważenie odblaskowej, żółtej naklejki z najważniejszymi informacjami.
Na żółtej naklejce umieszczonej na przejeździe są trzy podstawowe dane: indywidualny numer identyfikacyjny przejazdu kolejowo-drogowego, numer alarmowy 112 oraz numery „awaryjne”.
Indywidualny numer identyfikacyjny przejazdu kolejowo-drogowego - przypisany jest do konkretnego przejazdu. Dzięki niemu podczas interwencji operator numeru 112 szybko zlokalizuje przejazd na sieci kolejowej i w terenie. W kilka minut wstrzymany będzie ruch pociągów i zminimalizowana możliwość zdarzenia.
Numer alarmowy 112 - służy do zgłaszania wypadków lub awarii samochodu na przejeździe. Numery podane „w razie awarii” - to numery do informowania dyspozytora kolei na terenie konkretnego zakładu linii kolejowych, o usterce urządzeń, uszkodzeniu oznakowania na przejeździe kolejowo-drogowym - jeśli nie ma bezpośredniego zagrożenia życia.
Proces zgłaszania zdarzenia na przejeździe. W przypadku awarii auta, zdarzenia na przejeździe i po połączeniu z numerem alarmowym 112, kierowca podaje indywidualny numer identyfikacyjny przejazdu z naklejki. Operator nr 112 powiadamia - specjalnie stworzonym łączem, służby PKP PLK. Wydane zostaje polecenie wstrzymania ruchu pociągów.
Realizację projektu wspierała merytorycznie Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych. Aby nowy system mógł sprawnie działać, PLK przeszkoliły około 10 tysięcy pracowników: dyżurnych ruchu, dyspozytorów i koordynatorów systemów bezpieczeństwa. Inicjatywa PLK wymagała także ścisłej współpracy z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, w tym z 17 Centrami Powiadamiania Ratunkowego w całej Polsce. Operatorzy numeru alarmowego 112 wspólnie z kolejarzami testowali i dopracowali procedurę przyjmowania zgłoszeń i przekazywania ich dalej do realizacji. Współpraca z Głównym Urzędem Geodezji i Kartografii zapewniła umieszczenie lokalizacji przejazdów na mapach wykorzystywanych przez operatorów nr 112.
Komentuj →
26 kwietnia 2018 |
0
(grafika: Brigade Electronics)
PORTLAND (Indiana). - Technologia bezpieczeństwa pojazdów poczyniła w ostatnich latach ogromne postępy, pomagając kierowcom pojazdów i maszyn mobilnych rozwiązywać problemy spowodowane martwymi strefami zarówno na drogach, jak i poza nimi. Systemy bezpieczeństwa pojazdów w dużym stopniu zostały uznane w pojazdach użytkowych za konieczność, dzięki czemu ratują niezliczone ludzkie życia.
Jednak wraz z adaptacją technologii bezpieczeństwa pojazdów niektóre z bardziej tradycyjnych urządzeń takich jak głośny sygnał "bip bip" w dźwiękowych sygnalizatorach cofania zostały zastąpione ukierunkowanym "białym" szumem, który można usłyszeć tylko w strefie zagrożenia, aby obniżyć zanieczyszczenie hałasem.
Pionier tej technologii, firma Brigade Electronics, założona w 1976 roku przez Chrisa Hansona-Abbotta MBE, która pomogła spopularyzować technologię bezpieczeństwa pojazdów na całym świecie, niestrudzenie pracuje nad ciągłym rozwojem technologii w celu dalszej poprawy bezpieczeństwa pojazdów.
Jednym z celów Brigade jest zmniejszenie przeciążenia kierowcy oraz rozproszenia jego uwagi w pojeździe poprzez stworzenie zintegrowanych technologii, które działają razem i wzajemnie się uzupełniają bez potrzeby stosowania w pojeździe dodatkowych monitorów lub oddzielnych brzęczyków.
Eryk Biskupski w Brigade Electronics Polska powiedział: "Badania pokazały, że pracownicy sektora transportowego cierpią na ponadprzeciętny poziom stresu, dlatego tak ważne jest, aby technologia pomagała kierowcom i poprawiała bezpieczeństwo pojazdów bez dodatkowego utrudniania im pracy".
Jeden z produktów Brigade, systemy kamer monitoringu Backeye®360, został stworzony w celu rozwiązania problemów spowodowanych przez martwe strefy bez konieczności sprawdzania w licznych lusterkach. Eryk kontynuuje: "Lusterka i kamery z jednym podglądem pomagają dostrzec martwe strefy, ale badania pokazują, że w czasie, jaki zajmuje sprawdzenie czterech lusterek, ocena, a potem reakcja na zagrożenie, nawet przy prędkościach rzędu zaledwie 5 km/h, pojazd może przejechać aż 10 m. Backeye®360 rozwiązuje problem przez zapewnienie pełnego podglądu 360o otoczenia w jednym obrazie".
Produkty, które współpracują ze sobą, są również ważne dla poprawy bezpieczeństwa. Eryk dodał: "Prowadzono badania nad zagrożeniami związanymi z rozproszeniem uwagi kierowcy w pojeździe, dlatego opracowujemy produkty, mające na celu rozwiązanie tego problemu. Na przykład, jeśli zainstalowany jest system firmy Brigade Backeye®360, a operator pojazdu chce dodać ultradźwiękowy system wykrywania przeszkód firmy Brigade, ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje kierowca to dodatkowe podglądy i brzęczyki do oceny. Nasze produkty wzajemnie się uzupełniają, dzięki czemu można je bezproblemowo zintegrować bez potrzeby komplikowania pracy kierowcy". (PAP) (Źródło: Brigade Electronics)
Komentuj →
26 kwietnia 2018 |
0
You Tube - „Thatcham Research explains AEB cyclist detection system” (kliknij)
Euro NCAP poinformował o nowych, bardziej zaawansowanych technologiach bezpieczeństwa w kontekście testów wykrywania kolizji dla AEB. W 2018 r. wprowadzono szereg nowych testów w ocenie Euro NCAP, odnoszących się do kluczowych scenariuszy wypadków z udziałem samochodów, pieszych, a także wciąż rosnącej liczy rowerzystów.
Wykrywanie rowerzystów stawia przed producentami samochodów nowe wyzwania, zarówno pod kątem sprzętu, jak i oprogramowania: czujniki muszą mieć szeroki kąt widzenia, aby szybko wykrywać szybko poruszających się rowerzystów, a do prawidłowej identyfikacji potencjalnych zagrożeń kolizyjnych potrzebne są złożone algorytmy. unikanie fałszywych aktywacji. Robbert Verweij, członek zarządu Euro NCAP i starszy doradca ds. Polityki w holenderskim Ministerstwie Transportu, powiedział: "Dążenie do ratowania życia rowerzystów zainspirowało holenderski rząd do sfinansowania dużego projektu, który doprowadził do opracowania protokołu do wykrywania rowerzyści. Jesteśmy zaszczyceni, że Euro NCAP postanowił dodać ten protokół do swojego schematu ratingowego. To pierwsze wydanie Euro NCAP pojazdu wyposażonego w AEB-Cyclist pokazuje, jakie wspólne wysiłki rządów i stowarzyszeń rowerzystów można osiągnąć we współpracy z Euro NCAP. Zaplanowano także testowanie wykrywanie pieszych w ciemności i złych warunkach oświetleniowych. Kolejne nowe testy Euro NCAP sprawdzają, czy system reaguje na krawędź drogi, jest oznakowany i nieoznaczony, aby zapewnić, że samochód nie jedzie w terenie; że samochód wraca bezpiecznie na swój pas podczas próby manewru wyprzedzania, a pojazd nadjeżdżający zostaje wykryty; oraz że samochód nie może przypadkowo wjechać na drogę pojazdu wyprzedzającego na sąsiedniej linii.
Michiel van Ratingen, Sekretarz Generalny Euro NCAP, powiedział: "Te ostatnie aktualizacje w testach bezpieczeństwa Euro NCAP koncentrują się zarówno na ochronie osób wewnątrz samochodu, jak i na tych, którzy dzielą z nim przestrzeń na drodze. Nasze nowe oceny pokazują rosnący poziom zaawansowania, który można osiągnąć poprzez podłączenie różnych systemów czujników zainstalowanych w pojeździe. Ponieważ koszty tych systemów spadają, a możliwości obliczeniowe wzrastają, standardowe pojazdy wkrótce będą w stanie zapobiec znacznie bardziej złożonym awariom w prawdziwym życiu. Euro NCAP stara się wspierać tę tendencję iw kontekście podejścia opartego na bezpiecznym systemie będzie nadal walczyć z producentami samochodów, aby w standardzie zapewniać najwyższy poziom bezpieczeństwa, zarówno użytkownikom samochodów, jak i niechronionym użytkownikom dróg".
Przypomnijmy: Euro NCAP organizuje testy zderzeniowe nowych pojazdów i zapewnia użytkownikom samochodów realistyczną i niezależną ocenę bezpieczeństwa niektórych najpopularniejszych samochodów sprzedawanych w Europie. Firma Euro NCAP, założona w 1997 roku i wspierana przez kilka europejskich rządów, organizacje motoryzacyjne, konsumenckie i ubezpieczeniowe, szybko stała się katalizatorem zachęcającym do znacznych ulepszeń w zakresie bezpieczeństwa w projektowaniu nowych samochodów. Oceny Euro NCAP mają ścisłe zastosowanie do pojazdów o specyfikacjach oferowanych w Europie. Oceny niekoniecznie odnoszą się do modeli oferowanych w innych regionach, nawet jeśli są sprzedawane pod identyczną nazwą, ponieważ specyfikacja produkcji i wyposażenie mogą się różnić. (jm)
Komentuj →
25 kwietnia 2018 |
0
„Niebezpieczne zachowania kierowców na przejeździe w Małopolsce” (kliknij)
Monitoring na przejazdach pokazuje, że nawet sygnalizacja i rogatki nie powstrzymują kierowców przed ryzykiem. Powodują oni 98 proc wypadków. W 2017 r. aż 24 wypadki były na przejazdach z sygnalizacją i rogatkami. Ignorowanie czerwonego światła i rogatek to jedne najczęstszych przyczyn zdarzeń na skrzyżowaniu toru i drogi PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. zwiększają zabezpieczenia i apelują o rozwagę.
W Polsce z roku na tok rośnie liczba przejazdów wyposażonych w monitoring i sygnalizację. Obecnie na 1200 lokalizacjach jest monitoring, a inwestycje PLK na liniach kolejowych wprowadzają kamery na kolejne skrzyżowania. Monitoring pozwala zwiększyć poziom zabezpieczeń. Rejestruje również zachowania kierowców. Te negatywne i grożące bezpieczeństwu trafiają w formie powiadomień na policję. Tylko w zeszłym roku PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. przekazały blisko 1000 zgłoszeń.
W 2018 r., na 53 zdarzenia na przejazdach kolejowo-drogowych, 6 wypadków było na przejazdach wyposażonych w sygnalizację i rogatki. To ponad 10 proc. wszystkich zdarzeń na przejazdach.
- Od 12 lat prowadzimy kampanię Bezpieczny przejazd - Szlaban na ryzyko! W ramach tych działań pokazujemy m.in. filmy z niewłaściwymi zrachowaniami kierowców na przejazdach. Trafiają one do instruktorów nauki jazdy i kursantów ośrodków szkolenia kierowców. Chcemy przez wskazanie błędów uczyć i eliminować najczęstsze przyczyny wypadków: brawurę, ryzyko, pośpiech, lekceważenie przepisów ruchu drogowego. – mówi Marek Olkiewicz, wiceprezes Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.
98% zdarzeń na przejazdach kolejowo-drogowych w zeszłym roku spowodowali nieostrożni kierowcy. W Małopolsce na przejeździe kolejowo-drogowym niedaleko miejscowości Piwniczna Zdrój kamery tylko w 3 tygodnie zarejestrowały 4 przypadki wyłamania rogatek. Opublikowany w mediach społecznościowych film pokazuje jak kierowcy łamią przepisy i mimo włączonych sygnalizatorów decydują się na ryzykowne przekroczenie torów.
Kierowcy przez brawurę dewastują urządzenia odpowiadające za bezpieczeństwo. Takie przypadki, to nie tylko zagrożenie życia pasażerów samochodów, ale także podróżnych w pociągach. To również opóźnione pociągi i utrudnienia w ruchu kolejowym.
Aby ograniczyć negatywne zachowania kierowców i pieszych, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. od 2005 r. prowadzą Kampanię „Bezpieczny Przejazd - Szlaban na ryzyko!”. To tysiące apeli o bezpieczeństwo, edukacja, nauka, szkolenia, seminaria, analiza wypadków samochodów z pociągiem. Adresatami tych działań są kierowcy, instruktorzy nauki jazdy i piesi - osoby w różnym wieku: dzieci, młodzież i dorośli.
PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. w ramach Krajowego Programu Kolejowego realizują projekt „Poprawa bezpieczeństwa na skrzyżowaniach linii kolejowych z drogami” w I etapie obejmuje przebudowę 182 przejazdów kolejowo-drogowych w całej Polsce. Projekt będzie realizowany do 2019 roku. II etap koncentruje się na budowie nowych skrzyżowań bezkolizyjnych. Łącznie na projekt przewidziano 400 mln zł. Jest współfinansowany z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. konsekwentnie podwyższają poziom bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych w całej Polsce. W latach 2013-2017 wyremontowanych zostało ponad 1900 przejazdów, między innymi na liniach z Warszawy do Czachówka i z Warszawy do Białegostoku. Kolejne prace na skrzyżowaniach torów z drogami będą m.in. na linii do Lublina, do Radomia i do Białegostoku. Powstaną także skrzyżowania bezkolizyjne w Pruszkowie, Sulejówku, Wesołej, a w Warszawie przy Karczunkowskiej i Chełmżyńskiej. (PKP PLK)
Film. „Niebezpieczne zachowania kierowców na przejeździe w Małopolsce” -
Komentuj →
23 kwietnia 2018 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
W miniony weekend w Wiktorowie k/Torunia odbyło się spotkanie instruktorzy i wykładowcy szkół jazdy z całego kraju nazwane Forum Instruktorów, Wykładowców i Właścicieli OSK „Szkolimy profesjonalnie”. Organizatorem była Fundacja SOS Odpowiedzialne Szkoły Jazdy.
Prezes Filip Grega, zapytany przez nas o ocenę zdarzenia powiedział: - To pytanie chyba nie do końca powinno być skierowane do mnie, a raczej do uczestników, o których zdanie dopiero zapytamy w badaniu ankietowym, jednak moje osobiste wrażenia znacząco przerosły oczekiwania. Organizując jakiekolwiek wydarzenie trudno wszak nie wierzyć w jego sens i powodzenie ale stanowczo nie spodziewałem się - podobnie jak pozostali członkowie Rady Programowej, że zainteresowanie uczestników będzie tak duże. Na wielu różnego rodzaju konferencjach często bywa tak, że odbiorcy przysłowiowym „jednym uchem” biorą udział w panelu jednak uwagę kierują na swoje smartfony. Tym razem było inaczej…
Od samego początku w piątek do ostatnich chwil w niedzielę instruktorzy i właściciele OSK czynnie brali udział w zorganizowanych panelach a poza nimi - zarówno w przerwach na posiłki jak i czasie wolnym - dyskutowali i wymieniali się doświadczeniami. Podobno niektórzy dyskutowali aż do świtu co nie przeszkodziło im stawiać się co rano na kolejnych panelach. Odnoszę wrażenie, że tym wydarzeniem odbezpieczyliśmy „granat” potrzeb rozwojowych i już niebawem ponownie spotkamy się, aby dzielić się wiedzą i wymieniać doświadczeniami. Forum rozpocząłem stwierdzeniem, że na tej sali spotkali się prawdopodobnie najlepsi instruktorzy w Polsce. Przy wyjeździe każdy z nich sam czuł, że ten przymiotnik jeszcze im się „nie należy”, bo jak wielu - co wiem z ich własnych wypowiedzi - poczuli realną potrzebę studiowania tematyki branżowej - od przepisów o szkoleniu i egzaminowaniu aż po to, co wydawało im się dotychczas proste i oczywiste czyli prawo ruchu drogowego.
Jestem ogromnie zadowolony, że kadry OSK czują potrzebę podnoszenia swojej wiedzy i umiejętności zawodowych i już dziś rozpoczęliśmy tworzenie kompleksowego projektu rozwojowego dla kadr OSK. Przy tej okazji chciałbym bardzo podziękować wszystkim uczestnikom za przybycie a Panom Sławomirowi Moszczyńskiemu, Mariuszowi Sztalowi, Tomaszowi Kulikowi i Jarosławowi Bawelskimu za stworzenie teamu, który udźwignął ciężar organizacyjny niczym Mariusz Dołęga.
Tematyka i wykładowcy. Organizatorzy postanowili podjąć wiele niezwykle interesujących zagadnień. Wymieńmy: „Podstawy prawa - czytanie, interpretacja zapisów i stosowanie aktów prawnych”; „Prawo o ruchu drogowym - Ruch okrężny, judykatura vs dobra praktyka”; Technika jazdy - bezpieczeństwo kursanta i instruktora podczas szkolenia”; „Psychologia w pracy instruktora nauki jazdy. Praca z „trudnym” kursantem”; „Najczęstsze przyczyny błędów podczas składania egzaminu - przejazd przez skrzyżowanie”; Prawo o ruchu drogowym - pierwszeństwo pojazdu szynowego; „Odpowiedzialność OSK za przebieg szkolenia, prawa kursanta/konsumenta”; „Technika kierowania i obsługa pojazdy”. Odbyły się też zajęcia praktyczne: „Technika jazdy w szkoleniu kandydata”. Te i wiele innych ważnych kwestii podjęli prawnik - prokurator, psycholog, egzaminator, wykładowcy i instruktorzy a tu: Michał Gołda (prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie), Grzegorz Górecki (psycholog kliniczny, specjalista psychologii Transportu), Filip Grega (socjolog brd, instruktor nauki i techniki jazdy), Włodzimierz Kiełczyński (dyrektor Biura Bezpieczeństwa PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.), Marcin Kruszyński (zastępca dyrektora BIura Komunikacji i Promocji PKP PLK S.A.);Tomasz Kulik (instruktor nauki i techniki jazdy, ekspert szkolenia kategorii motocyklowych), Sławomir Moszczyński (Instruktor i wykładowca nauki jazdy, autor publikacji z dziedziny brd i dydaktyki szkolenia drogowego młodzieży), Mariusz Sztal (ekspert brd, b. egzaminator i kierownik wydziału szkoleń i BRD Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie) oraz Daniel Filipiak (instruktor nauki i techniki jazdy, trener jazdy defensywnej).
Uczestnicy. Także redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS i jej wydawca uczestniczyliśmy w tym spotkaniu. Śledziliśmy powstawanie jego koncepcji, która rodziła się w ramach mediów społecznościowych. A już w Wiktorowie obserwowaliśmy instruktorów i wykładowców, którzy realizowali swoją potrzebę pogłębiania własnej wiedzy i umiejętności, wymiany poglądów i doświadczeń, ale też integracji środowiskowej. Tam spotkali się ludzie, którzy chcą szkolić profesjonalnie. (jm)
Komentuj →
20 kwietnia 2018 |
0
Dariusz Marek Szczygielski, dyrektor WORD w Warszawie. DZIEŃ DOBRY TVN – „Dlaczego młodzi kierowcy nie potrafią ocenić ryzyka na drodze” (kliknij)
Tytułowe pytanie, nadzwyczaj ważne pytanie, zadał dziennikarz stacji TVN. W programie DZIEŃ DOBRY TVN próbował ustalić, dlaczego nie zmienia się statystyka wypadków drogowych z udziałem bardzo młodych kierowców: 18-24 lata. Z przywołanych statystyk wynika, iż od piętnastu lat w Polsce nie udało się obniżyć liczby wypadków z ich udziałem. W programie pada pytanie: - Co się takiego dzieje? Dlaczego my w Polsce nie umiemy szkolić? W całej Europie udało się obniżyć liczbę wypadków z udziałem młodych kierowców. W Polsce nie. W którą stronę idziemy? Czy idziemy w dobrą stronę?
Dariusz Marek Szczygielski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie odpowiedział: - Wypadkom najczęściej towarzyszy nonszalancja, brawura i pewność siebie, brak umiejętności przewidywania skutków własnych zachowań, brak wyobraźni. To są te elementy, które młody kierowca powinien nabierać podczas szkolenia. Dobre szkolenie, właściwe szkolenie to jest inwestycja w przyszłość, to jest inwestycja w bezpieczeństwo. Stan jaki mamy dzisiaj? Dzisiaj mamy 30 godzin teorii, 30 godzin praktyki, z czego to pierwsze trzydzieści jest nieobowiązkowe. Więc tutaj, samoucząc się kandydat tą wiedzę zdobywa. Czy tak powinno być? Na pewno nie, ale przyszłość rysuje nam się jeszcze gorsza ponieważ ustawodawca w ramach deregulacji obniżył wymagania dla instruktorów nauki jazdy. Dzisiaj możemy powiedzieć, że wykładowcą prawa w Polsce może być osoba z podstawowym wykształceniem. Prawo o ruchu drogowym jest jednak prawem. I wykładowcą i prowadzącym - mówiąc językiem akademickim - ćwiczenia, może być osoba z podstawowym wykształceniem, może się zdarzyć osoba z podstawowym wykształceniem. I dzisiaj - chichotem losu - ów reformator jest ministrem szkolnictwa wyższego. Nie wiem czym się kierował doprowadzając do patologicznej sytuacji. I kontynuował: - Powinniśmy zreformować cały system szkolenia ponieważ w szkoleniu wystarcza jedynie czasu na przygotowanie kandydata na kierowcę z wiedzy teoretycznej i praktycznej, natomiast brakuje tego elementarnego przygotowania - co opisuje literatura przedmiotu. Czyli tego przygotowania psychologiczno-pedagogicznego.
Przypomnijmy brzmienie przepisu, o którym mówił dyrektor D.M. Szczygielski w dniu ogłoszenia ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. Nr 30, poz. 151): „Rozdział 6. Instruktorzy i wykładowcy. Art. 33. 1. Instruktorem jest osoba, która: 1) posiada co najmniej wykształcenie średnie; (…)”. Ten sam przepis w ustawnie wg stanu prawnego na dzień dzisiejszy (2017, poz. 978 z późn. zm.) brzmi: „Rozdział 6. Instruktorzy i wykładowcy. Art. 33. 1. Instruktorem jest osoba, która: 1) (uchylony)”
Już dzisiaj i przez kolejne dni weekendu (20-22 kwietnia br.) w Wiktorowie k/Torunia spotkają się instruktorzy i wykładowcy szkół jazdy z całego kraju. Będą szkolili się i debatowali pod hasłem „Szkolimy profesjonalnie” zapytamy ich o ten element systemu szkolenia w Polsce. (jm)
Komentuj →
19 kwietnia 2018 |
0
Marek Zagórski, minister cyfryzacji (fot. Ministerstwo Cyfryzacji)
W miniony wtorek (18.4) skład rządu został uzupełniony o ministra cyfryzacji, powołanie otrzymał Marek Zagorski, od stycznia br. kierujący resortem. - Moim zadaniem będzie doprowadzenie do sytuacji, w której Centralna Ewidencja Kierowców będzie mogła być jak najszybciej wdrożona - powiedział dziennikarzom nowy minister. Przypomnijmy, tego samego dnia został opublikowany raport NIK na temat wdrażania systemu. Kontrolerzy wskazali na wiele błędów popełnionych w procesie prac i wdrażania CEPiK 2.0.
Resort. - Cyfryzacja jest priorytetem premiera Morawieckiego, a więc również polskiego rządu. I dla mnie to jest najważniejsze – powiedział Marek Zagórski. - Przejściowy okres w Ministerstwie Cyfryzacji pozwolił na uporządkowanie i priorytetyzację projektów - najważniejsze z nich będą realizowane. Resort nie tylko działa sprawnie, ale udało się też uporządkować jego strukturę i sposób zarządzania - dodał minister.
CEPiK. - Działanie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) udało się usprawnić na tyle, że pod koniec marca 2018 roku, liczba problemów związanych z funkcjonowaniem systemu spadła do poziomu, jaki miał miejsce przed wdrożeniem nowej wersji Centralnej Ewidencji Pojazdów w listopadzie 2017 roku. Jednocześnie doświadczenia wyniesione z tego wdrożenia pozwoliły na przygotowanie takich rozwiązań legislacyjnych, które w przyszłości zapobiegną ewentualnym problemom podczas uruchamiania kolejnych elementów modernizowanego systemu CEPiK 2.0. To przede wszystkim rezygnacja ze wskazywania sztywnych, ustawowych terminów wdrożeń. CEPiK 2.0 będzie systematycznie rozbudowywany, dzięki czemu kierowcy m.in. zostaną uwolnieni od obowiązku wożenia ze sobą dowodów rejestracyjnych pojazdów - informuje minister.
Plany na najbliższe miesiące. Dla resortu - już pod kierownictwem Marka Zagórskiego, jako konstytucyjnego ministra - najistotniejsze będzie dokończenie realizacji najważniejszych projektów. W pierwszej trójce, na realizacji których nowy minister skupi się teraz najbardziej, są przede wszystkim: dowód z warstwą elektroniczną, dalsze prace nad rozbudową i usprawnianiem systemu CEPiK oraz skuteczna implementacja RODO na gruncie polskiego prawa – czytamy na stronach portalu ministerstwa.
I cytat za „FORBES”: I tak kilka koncepcji forsowanych przez Streżyńską wraz z nowym szefem resortu zapewne upadnie. Mówi się m.in., że flagowy projekt byłej minister, czyli mDokumenty (tzw. dowód w komórce) zostanie odpuszczony. Inne prawdopodobnie trafią pod kontrolę innych resortów - eZdrowie pozostanie w ministerstwie zdrowia, CEIDG w ministerstwie przedsiębiorczości.
- Jesteśmy w epoce czwartej rewolucji przemysłowej, rewolucji cyfrowej, więc traktujemy ministerstwo cyfryzacji jako bardzo ważne ministerstwo, chcemy, by ono jak najbliżej współpracowało z przedsiębiorcami, żeby unowocześniało nasze usługi - mówił premier Mateusz Morawiecki w Polsat News, zapowiadając nominację. (jm)
Komentuj →
17 kwietnia 2018 |
0
(fot. Krzysztof Chrobak)
W dniach 14-15 kwietnia 2018 roku odbyła się kolejna edycja imprezy dla pasjonatów klasyków Auto Nostalgia. W tym roku impreza odbyła się po raz pierwszy na Stadionie Narodowym. Przeniesienie imprezy z hal wystawienniczych na peryferiach Warszawy do centrum miasta, na pewno wpłynęło na frekwencję, o czym świadczyły kolejki do kas biletowych. Usytuowanie samochodów na koronie stadionu było ciekawym posunięciem, jednak na słabe warunki oświetleniowe w tej części obiektu, często nie pozwalały w pełni uchwycić piękna prezentowanych pojazdów.
Zwiedzający mogli podziwiać kilkaset zabytkowych samochodów i motocykli, stoisko Mercedesa związane z obchodzoną w tym roku 50 rocznicą marki Mercedez-Benz, stoisko Porsche wraz z "nieklasycznym" egzemplarzem 911 turbo S, który cieszył się większym zainteresowaniem niż klasyczne pojazdy tej marki. Ponadto kolekcje klubowe, kilkadziesiąt aut na sprzedaż oraz stoiska warsztatów specjalistycznych, które zajmują się renowacją pojazdów, blacharstwem, tapicerstwem oraz car-detailingiem.
Jak zawsze na tego typu imprezach dużo popularnością cieszyły się klasyczne amerykański samochody, oprócz krążowników szos, takich jak Chevrolet, Cadillac czy Playmotu, również Muscle Car, czyli Fordy mustangi czy Chevrolety.
Na szczególną uwagę zasługiwał też Amphicar, czyli model samochodu mogącego poruszać się również na wodzie.
Krzysztof Chrobak
Komentuj →
17 kwietnia 2018 |
0
PAP. 16 kwietnia 2018 r.
We wtorek powołamy na stanowisko ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego, który bardzo ładnie sprawdził się w kilku ostatnich miesiącach, jako osoba kierująca pracami tego resortu - zapowiedział w poniedziałek w Polat News premier Mateusz Morawiecki.
Morawiecki był pytany w Polsat News, kto zostanie powołany we wtorek na stanowisko ministra cyfryzacji.
"Jutro powołamy nowego ministra cyfryzacji, będzie to pan Marek Zagórski, który bardzo ładnie sprawdził się w kilku ostatnich miesiącach, jako osoba kierująca, pełniąca obowiązki de facto, kierująca pracami tego resortu. Jesteśmy w epoce takiej czwartej rewolucji przemysłowej, rewolucji cyfrowej, więc my ministerstwo cyfryzacji traktujemy, jako bardzo ważne ministerstwo, chcemy, by ono jak najbliżej współpracowało z przedsiębiorcami, żeby unowocześniało nasze usługi" - powiedział premier.
Szef rządu podkreślił, że Polacy "już dzisiaj coraz częściej załatwiają swoje sprawy poprzez smsy i maila, nie muszą wychodzić z domu". "A więc taka nowoczesność, jest czymś, co nas bardzo interesuje" - podkreślił Morawiecki.
We wtorek rano prezydent Andrzej Duda na wniosek premiera Mateusza Morawieckiego dokona zmiany w składzie rządu - zapowiedziała w poniedziałek Kancelaria Prezydenta. Wcześniej o skierowaniu do prezydenta wniosku o powołanie nowego ministra cyfryzacji informował szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk.
Jak podało biuro prasowe Kancelarii Prezydenta, uroczystość ma się odbyć o 10. rano w Pałacu Prezydenckim; planowane jest podczas niej wystąpienie prezydenta.
Ministerstwo Cyfryzacji od 9 stycznia br., gdy odwołana została Anna Streżyńska, nie ma kierującego nim ministra. Konstytucyjny nadzór nad resortem sprawuje premier Mateusz Morawiecki, a bieżącymi pracami kieruje sekretarz stanu Marek Zagórski. (PAP)
Komentuj →
17 kwietnia 2018 |
0
Najwyższa Izba Kontroli - Wdrażanie systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Informacja o wynikach kontroli. 17.4.2018. (kliknij)
Najwyższa Izba Kontroli opublikowała właśnie informację o wynikach kontroli dotyczącej wdrażania systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów. W dzisiejszym komunikacie czytamy: - Miał poprawić funkcjonowanie administracji, ale też przynieść konkretne korzyści dla obywatela. System Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) 2.0 nie działa jednak poprawnie. NIK ustaliła, że system nie był prawidłowo przygotowany zarówno w okresie zarządzania przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych jak i Ministerstwo Cyfryzacji. Termin jego udostępnienia opóźnił się o dwa lata a koszty realizacji wzrosły o 42 miliony złotych. Po uruchomieniu w listopadzie 2017 roku systemu CEPiK 2.0 w zakresie rejestracji pojazdów wystąpiły liczne utrudnienia dla obywateli i urzędów.
Zagrożenia i terminy. Kontrolerzy mówią o zagrożeniach: - NIK zwróciła uwagę na niski stan zaawansowania etapów CEPiK 2.0. przewidzianych do uruchomienia w 2018 r., tj. kolejne e-usług dla systemu - 9% (Etap III) i uruchomienie Centralnej Ewidencji Kierowców - 3% (Etap IV). Tak niski stan zaawansowania prac stwarza ryzyko, że prace w ramach tych etapów nie zostaną zakończone w zakładanych terminach. Pamiętamy, iż pierwotny termin uruchomienia CEPiK 2.0 określony został na 4 stycznia 2016 r. Termin zmieniany był kilkakrotnie. Ten najbliższy dotyczył 5 czerwca 2018 r., jednak już wiemy, że także zostanie przesunięty. Tym razem Ministerstwo Cyfryzacji nie podaje konkretnej daty, a jedynie określa, że udostępnienie kolejnych funkcjonalności systemu będzie następowało w wyniku ogłoszenia stosownego komunikatu. Ten ostatni w gestii ministra cyfryzacji.
Przyczyny. Pierwszą z przyczyn takiego stanu rzeczy - jak wskazuje NIK - są nienależycie prowadzone w COI testy integracyjne CEPiK 2.0 z systemami interesariuszy (m.in. z systemami PWP, Policji i starostw). I tu uzasadnia, iż realizowano je w środowisku nieadekwatnym do środowiska, w którym faktycznie system będzie funkcjonował. Z tego tez powodu po 13 listopada 2017 r. - uruchomienie ewidencji pojazdów - ujawniło się wiele istotnych usterek i błędów. Jak informowały starostwa nastąpiło: znaczne wydłużenie czasu obsługi obywateli, zmniejszyła się liczba realizowanych spraw w porównaniu z okresem przed udostępnieniem, niemożliwe było załatwienie niektórych rodzajów spraw, w pierwszych dniach funkcjonowania CEPiK 2.0 w części urzędów, szczególnie w dużych miastach, brak było dostępu do systemu.
Jako kolejną z przyczyn opóźnień realizacji CEPiK 2.0 NIK wymienia częste zmiany koncepcji organizacji wytwarzania tego systemu w latach 2013-2016, w tym m.in: przeprojektowanie architektury systemu, przemodelowanie zakresu projektu, modyfikacja harmonogramu prac czy zmiana formuły realizacji przedsięwzięcia z projektowej na programową (co wiązało się z dokonaniem kolejnych zmian w strukturze przedsięwzięcia, procedurach oraz z wprowadzeniem etapowego wdrażania systemu CEPiK 2.0). Ponadto, część prac programistycznych wymagała ponowienia. Jako element niesprzyjający wskazywana jest też duża rotacja kadr w COI. I cytat z informacji NIK: - NIK ocenia, że powyższe działania mogły prowadzić do konfliktu interesów przy podejmowaniu decyzji zarządczych w Programie CEPiK 2.0. NIK zwróciła uwagę, że do dnia zakończenia kontroli NIK nie ustanowiono w MC kluczowych dokumentów dotyczących zapewnienia bezpieczeństwa systemu CEPiK 2.0. Przedstawiony w toku kontroli dokument to jedynie szablon określający wytyczne w zakresie przyszłej polityki bezpieczeństwa tego systemu.
I następne elementy wpływające na istniejący stan rzeczy: - Projektując system CEPiK 2.0 zaplanowano wprowadzenie synchronicznej współpracy Systemów PWPW (Kierowca, Pojazd, Portal Starosty) z Bazą Centralną CEPiK 2.0. Przyjęto także, że Systemy PWPW znajdują się w innej lokalizacji niż Baza Centralna. Wymaga to zapewnienia wysokiej dostępności i niezawodności sprzętu informatycznego oraz infrastruktury telekomunikacyjnej wykorzystywanej przez system CEPiK 2.0. Inaczej zachodzi groźba, że w razie awarii lub usterki systemu centralnego skutki odczują wszystkie urzędy, które korzystają z systemu CEPiK 2.0.
Oceny. W raporcie rzetelnie wskazane jest, iż można pozytywnie ocenić udostępnienie w ramach CEPiK 2.0 e-usługi. I wymieniono: „Sprawdź punkty karne”, „Historia pojazdu”, „Bezpieczny Autobus”. Jako prawidłową kontrolerzy NIK oceniają realizację zadań PWPW. Mowa jest tutaj o przygotowaniu oprogramowania dla systemu CEPiK 2.0 w zakresie: rejestracji pojazdów, uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami i wydawania uprawnień do kierowania pojazdami. - Wytwórnia prawidłowo zarządzała ryzykami dotyczącymi dostosowywania Systemów PWPW do współpracy z CEPiK 2.0. - czytamy w konkluzji.
Wnioski. Tu przytoczymy cytat z informacji NIK: Najwyższa Izba Kontroli skierowała do Ministra Cyfryzacji wnioski o:
podjęcie działań w celu przyśpieszenia prac nad budową systemu CEPiK 2.0, aby zapewnić terminowe zakończenie kolejnych etapów prac związanych z uruchomieniem systemu CEPiK 2.0;
ustanowienie i wdrożenie w Ministerstwie Cyfryzacji Systemu Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji, zgodnie §20 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów ws. Krajowych Ram Interoperacyjności;
przeprowadzanie testów integracyjnych w sposób umożliwiający potwierdzenie, że integracja Bazy Centralnej systemu CEPiK 2.0 z oprogramowaniem interesariuszy będzie działać prawidłowo.
rozważenie pilotażowego uruchomienia kolejnych udostępnianych funkcjonalności CEPiK 2.0;
podjęcie działań mających na celu zweryfikowanie ostatecznego wynagrodzenia COI za prace określone w Aneksie nr 3.
Czy są jeszcze osoby, które uważają, iż termin 4 czerwca 2018 r. jednak może być dotrzymany? (jm)
Komentuj →
16 kwietnia 2018 |
0
Ministerstwo Infrastruktury rozpocznie działania na rzecz usankcjonowania w prawie oraz popularyzacji wśród polskich kierowców zachowań ułatwiających dotarcie służb ratowniczych na miejsca wypadków na drogach szybkiego ruchu. O podjęciu tej inicjatywy podczas konferencji prasowej 13 kwietnia 2018 r. poinformowali minister infrastruktury Andrzej Adamczyk (fot. Jolanta Michasiewicz)
W Ministerstwie Infrastruktury 13 kwietnia (piątek) odbyła się konferencja prasowa poświęcona tzw. korytarzom życia. Z dziennikarzami spotkał się Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury, Marek Chodkiewicz, podsekretarz stanu oraz Konrad Romik, sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, prowadzący spotkanie - Szymon Huptyś, rzecznik resortu. Poinformowano, iż resort planuje działania na rzecz usankcjonowania w prawie oraz popularyzacji wśród polskich kierowców zachowań ułatwiających dotarcie służb ratowniczych do miejsca wypadków na drogach szybkiego ruchu. - Rozwój sieci autostrad i dróg ekspresowych w Polsce stawia przed nami nowe wyzwania w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dlatego chcemy pomóc polskim kierowcom w wykształceniu nawyków poprawiających bezpieczeństwo na drogach szybkiego ruchu - podkreślał minister A. Adamczyk.
Inicjatywa Ministerstwa Infrastruktury. Inicjatywa niezwykle ważna dla poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach szybkiego ruchu, szczególnie wobec faktu, iż pomimo poprawy bezpieczeństwa na drogach - co pokazują statystyki 2017 r. - jednak statystyki wypadków śmiertelnych na autostradach okazują się tragiczne. Przypomnijmy, we właśnie opublikowanych przez Policję statystykach za rok 2017, znajdujemy zaskakującą liczbę wypadków ze skutkiem śmiertelnym - 69. Dla porównania rok wcześniej odnotowano ich 49. Mówimy tu o przyroście samej liczby wypadków drogowych rzędu 15 proc. na drogach ekspresowych - ja wskazywał minister - i rzędu 34 proc. na autostradach. - Te zjawiska, ten trend zwyżkowy i słupki tych zdarzeń każą nam podjąć bardzo intensywne działania, które będą w stanie zabezpieczyć szybką pomoc ofiarom tych wypadków - analizował minister. - Zidentyfikowaliśmy jeden z bardzo ważnych problemów - brak możliwości dotarcia, na drodze ekspresowej czy autostradowej, do miejsca wypadku. Służby ratujące życie, często są blokowane przez samochody, które blokują dojazd do ofiar zdarzenia - kontynuował. Równolegle - w ekspresowym tempie - przybywa nowych inwestycji - podkreślano. - Inicjatywa resortu powstała ze względu na obserwowane ostatnio niepokojące zjawiska związane z niewłaściwym zachowaniem uczestników ruchu drogowego na autostradach i drogach ekspresowych, skutkujące utrudnionym dojazdem służb ratowniczych do miejsc zdarzeń drogowych. Jest też odpowiedzią na postulaty mediów i społeczne akcje propagujące ideę korytarzy życia - informuje komunikat podsumowujący konferencję.
Po pierwsze edukacja. - Postanowiliśmy zintensyfikować działania mające na celu sformalizowanie, opisanie tzw. korytarzy życia. (…) Korytarze życia to potrzeba, to sposób na to, aby zmniejszyć skutki tych wypadków poprzez dostęp szybkiej pomocy medycznej, szybkiej pomocy technicznej ofiarom wypadków. Chcemy, aby temat korytarzy życia, był przedmiotem szkoleń, dla wszystkich tych, którzy przygotowują się do egzaminu na prawo jazdy. Spowodujemy, że temat korytarzy życia i te zagadnienia związane z formowaniem korytarzy życia będą częścią egzaminu na prawo jazdy. Pojawią się pytania z tym związane, używane w czasie egzaminu na prawo jazdy – informował Andrzej Adamczyk. Cieszy fakt, iż resort postawił przede wszystkim i po pierwsze na edukację uczestników ruchu drogowego. Akcja edukacyjna na temat zachowań na autostradzie i drogach ekspresowych ma rozpocząć się już na etapie szkolenia kandydatów na kierowców. - Chcemy, aby pytania dotyczące korytarzy życia znalazły się w puli pytań egzaminu na prawo jazdy - powiedział minister A. Adamczyk.
Zmiana przepisów i kary. Cieszy, iż przewidziano także opracowanie - w porozumieniu z właściwymi służbami - koncepcji wdrożenia pojęcia korytarzy życia do polskich przepisów, a następnie przygotowanie propozycji zmian legislacyjnych precyzujących zasady ich tworzenia. Jednak po pierwsze edukacja - podkreślał minister.
Dynamika inwestycji drogowych. Marek Chodkiewicz - w ramach swojego wystąpienia podczas konferencji - zwracał uwagę na tempo inwestycji drogowych. - Od listopada 2015 roku minister infrastruktury zatwierdził 700 programów inwestycji dotyczących nowych zadań na istniejącej sieci związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Te zadania mają wartość 8 mld złotych. Dotyczą głównie: modernizacji dróg, w szczególności przebudowę skrzyżowań, rond, pasów do skrętu w lewo, przejść dla pieszych, nowoczesnej sygnalizacji, oznakowania, budowy zatok autobusowych, chodników i ścieżek rowerowych. Dodatkowo minister skorygował zakres kolejnych 100 zadań, dotyczących przebudowy dróg w związku z poprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego, o wartości 3 miliardów złotych. Tak więc na dzisiaj mamy 800 zadań o wartości 11 mld złotych - podkreślał wiceminister Chodkiewicz.
Formuła tzw. korytarzy życia. Sekretarz Krajowej Rady BRD, Konrad Romik mówił o formule tzw. korytarzy życia. Także to zadanie zostało wpisane do programu realizacyjnego KR BRD Narodowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Drogowego na lata 2018-2019 w obszarze ratownictwa i opieki powypadkowej. Inicjatywa powstała wobec zaobserwowanych, niepokojących zjawisk niewłaściwego zachowania uczestników ruchu drogowego na autostradach i drogach szybkiego ruchu. Sekretarz K. Romik w swojej prezentacji wskazał na konieczność opracowania stosownych zmian legislacyjnych zmierzających do podniesienia efektywności ratownictwa drogowego i dzięki temu również świadomości użytkowników dróg.
I zapowiedź dalszych działań. Niezwykle ważną jest także zapowiedź - którą usłyszeliśmy podczas konferencji prasowej - dalszych działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. - Działania Ministerstwa Infrastruktury i Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w zakresie poprawy bezpieczeństwa są bardzo szerokie. Będziemy komunikowali o nowych przedsięwzięciach, które podejmujemy - deklarował minister Andrzej Adamczyk. Nasza redakcja już ma propozycje zagadnień: Może do zagadnień korytarzy życia włączyć także zachowania jazdy „pod prąd”? Generalnie jazdy pojazdów prywatnych utworzonym właśnie korytarzem ratunkowym? Może zagadnienie niebezpiecznego wychodzenia z pojazdów – dotyczy to kierowców i pasażerów - oczekujących w korytarzach życia? Itd. itp. (jm)
Komentuj →
16 kwietnia 2018 |
0
Jakie powinny być te prawidłowe zachowania kierowców, aby uformować tzw. korytarz życia? Odpowiedź wydaje się oczywista, jednak nie do końca. Część kierowców ma duże problemy ze zrozumieniem mechanizmów obowiązujących i skutecznych zachowań w tym zakresie. Niestety - jak donoszą eksperci - dotyczy to także kierowców zawodowych.
Od naszego zachowania może zależeć ludzkie życie. Po pierwsze powinniśmy rozumieć, iż blokowanie służbom ratunkowym drogi dojazdu do zdarzenia drogowego, jest równoznaczne z utrudnianiem lub uniemożliwianiem udzielenia skutecznej pomocy oczekującym na nią ofiar wypadków drogowych. Musimy pamiętać, iż jako uczestnicy ruchu drogowego, także i my możemy znaleźć się w tej sytuacji, gdy o naszym życiu lub śmierci decydują minuty. Od nas zależy, aby nie były to stracone minuty!
Właściwe zachowania dla utworzenia tzw. korytarza życia. Odpowiedzmy sobie czym jest korytarz życia? To nic innego jak pozostawione miejsce dla pojazdów ratunkowych poruszających się w korku, między stojącymi samochodami. Szczególnie ważny jest on na autostradach i drogach ekspresowych, gdzie ruch samochodów jest bardzo duży i w razie najdrobniejszej kolizji tworzą się natychmiast gigantyczne korki – definiują policjanci dolnośląscy.
I kilka zasad tworzenia korytarza:
- jeśli widzisz, że droga zaczyna się korkować - zjedź na bok pasa;
- nie czekaj do czasu, aż usłyszysz sygnał karetki, zjedź od razu pozostawiając między autami przestrzeń umożliwiającą przejazd dla służb ratunkowych;
- w przypadku, gdy autostrada ma dwa pasy, kierowcy na lewym zjeżdżają zawsze - na lewo, kierowcy na pozostałych pasach - na prawo. Nawet jeśli miałbyś najechać na pas awaryjny;
- zachowaj wystarczająca odległość od pojazdu przed sobą, aby w razie konieczności można było wykonać manewr;
- opuść korytarz ratunkowy, dopóki ruch nie stanie się płynny.
A pas awaryjny? Część kierowców uważa, że korytarze nie są konieczne na drogach, gdzie wybudowano pas awaryjny. To bardzo mylny pogląd. Przywołajmy tu opinie ratowników, którzy - w oparciu o własne doświadczenia - wskazują, iż pas awaryjny często bywa zablokowany. Np. przez auto z przebitą oponą, przez samochód z "ugotowanym" silnikiem po resztki opon, zderzaków leżące na jezdni. Poza tym pas awaryjny jest wąski.
Pierwsze tzw. korytarze życia, korytarze ratunkowe itd. zaczęto stosować jeszcze w latach 80. Za brak ich stosowania przewidziane są wysokie mandaty. Np. w Niemczech za niezostawienie miejsce karetce przewidziano mandat w wysokości ok. 700 euro, a za jazdę korytarzem bez uprawnień ponad 3 tys. euro. Na polskich drogach jest niebezpiecznie, ale jest szansa, że będzie lepiej. (jm)
Filmy:
Komentuj →
12 kwietnia 2018 |
0
(od lewej) Jerzy Góra, sekretarz Pomorskiej Rady BRD, Konrad Romik, sekretarz Krajowej Rady BRD, (w tle) Kazimierz Jamroz, przewodniczący Komitetu Naukowego (Politechnika Gdańska) oraz Joanna Żukowska – sekretarz Komitetu Naukowego (Politechnika Gdańska)
W siedzibie Politechniki Gdańskiej rozpoczęła się, zaplanowana na 12-13 kwietnia 2018 r., XII Międzynarodowa Konferencja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego GAMBIT 2018 „Rozwój innowacji drogowych na rzecz bezpieczeństwa – perspektywa krajowa i regionalna”. Przy okazji nadchodzącej edycji postanowiliśmy nadać Seminarium GAMBIT rangę Konferencji. Jest to podyktowane głównie względami formalnymi, jednak uważamy również, że dzięki tej nazwie problematyka bezpieczeństwa użytkowników ruchu drogowego w Polsce i sama idea GAMBIT będą miały szansę na szerszą promocję, również za granicą naszego kraju – informował organizator, Katedra Inżynierii Lądowej w Gdańsku. Jak zaplanowano, GAMBIT 2018, w dużej części poświęcona zostanie programowi badawczemu Rozwój Innowacji Drogowych (RID) oraz działaniom w zakresie zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego na poziomie samorządowym.
Wśród zaproszonych gości i ekspertów, Konrad Romik, sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, który wręczył Jerzemu Górze, sekretarzowi Pomorskiej Rady BRD, Odznakę Honorową Za Zasługi dla Transportu RP. Odznaka została przyznana na wniosek Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym.
Tematyka 12. Edycji Konferencji obejmuje:
- Bezpieczna infrastruktura drogowa (urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, aspekty bezpieczeństwa w zarządzaniu cyklem życia infrastruktury drogowej, wpływ przekroju poprzecznego drogi na bezpieczeństwo ruchu drogowego).
- Organizacja i sterowanie ruchem dla bezpieczeństwa na drogach (wpływ ITS na bezpieczeństwo ruchu drogowego, zarządzanie prędkością, wpływ oznakowania dróg na bezpieczeństwo ruchu drogowego, nadzór nad ruchem drogowym).
- Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego (bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów, osoby z ograniczoną mobilnością).
- Czynnik ludzki w bezpieczeństwie ruchu drogowego (wpływ reklam na bezpieczeństwo ruchu drogowego, edukacja w systemie zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego, zachowania uczestników ruchu drogowego).
- Inne problemy bezpieczeństwa ruchu drogowego (nowe trendy w bezpieczeństwie, realizacja wizji zero, wpływ nawierzchni na bezpieczeństwo, zarządzanie bezpieczeństwem na drogach samorządowych, ratownictwo na drogach).
(jm)
Komentuj →
10 kwietnia 2018 |
0
(fot. Krzysztof Chrobak)
Mamy już za sobą rozpoczęcie sezonu rowerowego, motocyklowego, a 8 kwietnia br. odbyło się rozpoczęcie sezonu Youngtimer Warsaw. Imprezę zorganizowano na terenie Autodromu Bemowo przy ul. Powstańców Śląskich 127 pod honorowym patronatem Prezesa Automobilklubu Polski. To już 7. sezon spotkań inicjatywy Youngtimer Warszw (YW). Spotyka się społeczność YW, to miłośnicy i pasjonaci, klasycznej i zabytkowej motoryzacji. Właściciele pojazdów wymieniają doświadczenia, opowiadają o swoich przygodach z klasykiem, ale mogą też wystawić auto na sprzedaż. Komisja sędziowska wydarzenia wybrała i przyznała nagrody najciekawszym pojazdom w 6. kategoriach: Auto Seryjne, Auto Zmodyfikowane, Felga, Kołpak, Freshtimer. Specjalnie dla Czytelników PRAWA DROGOWEGO nasza - redakcyjna relacja.
Krzysztof Chrobak
Youngtimer Warsaw 8.04.2018 (fot. Krzysztof Chrobak)
Komentuj →
9 kwietnia 2018 |
0
W Łowiczu, w piątek i sobotę, 6-7 kwietnia br. odbyło się Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Delegatów Stowarzyszeń wchodzących w skład Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców (PFSSK). Gościem honorowym był Bogdan Oleksiak, dyrektor Departamentu Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury. Dyrektor podkreślał znaczenie udziału przedstawicieli Federacji w pracach nad zmianami w ustawie o kierujących pojazdami. Poinformował obecnych, iż w terminie najbliższego tygodnia przywołany projekt ustawy powinien zostać skierowany do opiniowania i konsultacji.
W imieniu ustępującego Zarządu, prezes Krzysztof Bandos dziękował za współpracę, w tym wieloletnią odchodzących na zasłużoną emeryturę. Pokreślił, iż podejmowana praca na rzecz Stowarzyszeń i Federacji, jest działalnością w pełni społeczną. Przypomniał, iż w okresie sprawozdawczym Zarząd PFSSK pracował w składzie: Krzysztof Bandos - prezes, Jan Stańczyk - wiceprezes, Krzysztof Kołodziejczak - wiceprezes (rezygnacja z dn. 1.3.2018), Jan Szymczak - sekretarz oraz Marek Stasiak - skarbnik. W skład Federacji wchodzi 18. Stowarzyszeń. W okresie sprawozdawczym przybyło 121 członków, ubyło - 88, aby ostatecznie - według stanu na dzień sprawozdania - osiągnąć liczbę 549. I tu skomentował: - Zmniejsza się w niektórych stowarzyszeniach rokrocznie liczba członków. Na spotkaniach widzę niewielu młodych właścicieli OSK, młodych instruktorów, którzy rozmawiając ze mną, nie widza interesu w działalności społecznej, wolą na forach internetowych, wyśmiewać i obrażać tych, którym się chce, tych którzy coś robią. I jeszcze jeden niezwykle istotny wątek. W dalszej części sprawozdanie K. Bandos mówił: - Rzecz bezprecedensowa, nigdy dotąd czyli przez ostatnie 20 lat nie dopuszczono nas szkoleniowców-praktyków do stołu przy którym tworzone jest prawo, zawsze stawiano nas przed faktem dokonanym - ktoś, najczęściej teoretyk, tworzył to prawo bez nas nie znając w pełni realizmu rzeczywistości. Za to właśnie podziękowaliśmy Panu Ministrowi, oraz wyraziliśmy swój wielki szacunek że możemy być równoprawnym partnerem w zmianach do nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami.
Zgodnie z zatwierdzonym porządkiem obrad, obecni wysłuchali sprawozdań z działalności w okresie marzec 2017 do marzec 2018 r. i podjęli stosowne uchwały. Przyjęto sprawozdanie Zarządu PFSSK, skarbnika o stanie finansów oraz terminowości opłacania składek członkowskich, też bilansu finansowego Federacji za 2017 r., sprawozdanie Komisji Rewizyjnej za 2017 r. z wnioskiem o udzielenie absolutorium dla Zarządu, sprawozdanie także za 2017 r. Sądu Koleżeńskiego. Dyskusja była rzeczowa i dotyczyła konkretnych rozwiązań. Następnie przystąpiono do zgłaszania kandydatur na funkcję prezesa i członków Zarządu PFSSK na kadencję 2018-2022. Fotel prezesa ponownie objął Krzysztof Bandos, otrzymując 34 głosy za wyborem (spośród 37 obecnych delegatów) i przy trzech głosach wstrzymujących się. Następnie w skład nowego zarządu wybrano (4-osobowy): Stefana Rzońcę, Marka Stasiaka, Jana Szumiała, Jana Szymczaka. Komisja Rewizyjna oraz Sąd Koleżeński będą pracowały w 3-osobowych składach. Odpowiednio wybrano: Ryszarda Gadzińskiego, Grzegorza Łapetę, Henryka Pankowskiego oraz Zbigniewa Hyżego, Mirosława Małeckiego i Krzysztofa Żaka. (jm)
Fot. Jolanta Michasiewicz
Komentuj →
6 kwietnia 2018 |
0
Chcesz zakupić pojazd zza granicy – sprawdź DANE ZAGRANICZNE w e-usłudze HISTORIA POJAZDU systemu CEPiK 2.0 (fot. Jolanta Michasiewicz)
W sprawie programu CEPiK 2.0 tym razem poseł Adam Andruszkiewicz złożył interpelację zaadresowaną do ministra cyfryzacji (interpelacja nr 20561). W tym wypadku poseł zainteresowany jest usługą - działającą w ramach programu - pn. HISTORIA POJAZDU. - Program CEPiK 2.0 umożliwia sprawdzenie historii samochodu, zanim zostanie on zarejestrowany w kraju. Usługa ta została rozszerzona o auta zagraniczne, wcześniejsza wersja nie pozwalała na sprawdzenie samochodów zza granicy (…), uprzejmie proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania - pisze poseł. Poniżej pytania posła zestawione z odpowiedziami, jakich udzielił resort cyfryzacji, a w jego imieniu Marek Zagórski, sekretarz stanu. Minister przypomniał, iż w grudniu 2017 r. udostępniona została dodatkowa funkcjonalność e-usługi - sprawdzenie historii danego pojazdu w zagranicznej bazie danych, udostępniając informacje o tzw. ryzykach związanych z pojazdem, którego dotyczy zapytanie. Następnie, w styczniu 2018 r. kolejna odsłona rozszerzyła aktualizację o pojazdy, które nie zostały zarejestrowane na terenie kraju. Informacje prezentowane w e-usłudze w sekcji „Dane zagraniczne” pochodzą z systemu zewnętrznego i opierają się na danych uzyskiwanych przez ten system m.in. z terenu USA, Kanady i niektórych krajów europejskich, m.in. Belgii, Holandii, Hiszpanii, Szwecji, Norwegii. Czy korzystamy z usługi? Zachęcamy do lektury poniższych zestawień. (jm)
Pytanie 1. Czy prawdą są powyższe informacje?
Odpowiedź resortu cyfryzacji: System CEPiK 2.0 za pośrednictwem e-usługi dla ludności Historia Pojazdu umożliwia dostęp do informacji o danym pojeździe oraz historii jego użytkowania. Od momentu udostępnienia e-usługi w czerwcu 2014 r. Historia Pojazdu umożliwia dostęp do danych o pojazdach zarejestrowanych w kraju. Usługa wyświetla informacje gromadzone w ewidencji od momentu pierwszej rejestracji pojazdu w Polsce i pozwala sprawdzić m.in. następujące dane:
- dane techniczne, takie jak pojemność i moc silnika czy rodzaj paliwa,
- terminy obowiązkowych badań technicznych, które przechodził pojazd, w tym informację czy posiada aktualne badanie,
- odczyt licznika zarejestrowany podczas badań technicznych (w Centralnej Ewidencji Pojazdów informacje o odczycie licznika gromadzi się począwszy od 2014 roku),
- informację, czy pojazd posiada ważne obowiązkowe ubezpieczenie OC,
- liczbę właścicieli i województwo rejestracji,
- informację, czy pojazd był własnością firmy/organizacji, czy osoby prywatnej,
- informację, czy pojazd nie jest oznaczony obecnie w bazie jako kradziony.
Modernizacja systemu pozwoliła na rozszerzenie e-usługi o dodatkową funkcjonalność sprawdzenia historii danego pojazdu w zagranicznej bazie danych, udostępniając informacje o tzw. ryzykach związanych z pojazdem, którego dotyczy zapytanie. Pierwsza z aktualizacji Historii Pojazdu wdrożona w grudniu 2017 r. umożliwiała sprawdzenie w bazie zagranicznej pojazdów już zarejestrowanych na terenie kraju. Kolejna odsłona udostępniona w styczniu 2018 r. rozszerzyła aktualizację o pojazdy, które nie zostały zarejestrowane na terenie kraju. Informacje prezentowane w e-usłudze w sekcji „Dane zagraniczne” pochodzą z systemu zewnętrznego i opierają się na danych uzyskiwanych przez ten system m.in. z terenu USA, Kanady i niektórych krajów europejskich, m.in. Belgii, Holandii, Hiszpanii, Szwecji, Norwegii. E-usługa udostępnia informacje o następujących ryzykach związanych z pojazdem, którego dotyczy zapytanie wskazując, czy dane ryzyko zostało lub nie zostało odnotowane dla wskazanego pojazdu:
- kradzież,
- złomowanie,
- powypadkowy,
- uszkodzony,
- przekręcony licznik,
- niedopuszczony do ruchu
- służył jako taxi.
W przypadku kiedy pojazd nie został znaleziony w bazie CEP (tzn. nie jest zarejestrowany w kraju) użytkownik może sprawdzić ryzyka dla pojazdu sprowadzonego z zagranicy wyłącznie przez zalogowanie się przez Profil Zaufany. W przypadku kiedy pojazd został znaleziony w bazie CEP (tzn. jest zarejestrowany w kraju) użytkownik może sprawdzić ryzyka dla pojazdu sprowadzonego z zagranicy bez logowania się przez Profil Zaufany.
Pytanie 2. Czy system jest już w pełni aktywny i sprawdza się?
Odpowiedź resortu cyfryzacji: Usługa dla ludności Historia Pojazdu została udostępniona w czerwcu 2014 r. i od tego momentu monitoring odnotowuje statystyki odsłon serwisu. Od początku 2016 roku liczba odsłon nie spadła poniżej 1 000 000 miesięcznie, natomiast od początku 2017 r. zaobserwowany został systematyczny wzrost wolumetrii. Statystyki potwierdzają zatem, że system sprawdza się i jest w pełni aktywny. Szczegółowe statystyki zostały przedstawione w ramach odpowiedzi na pytanie nr 4
Pytanie 3. Czy system ten jest bezpieczny?
Odpowiedź resortu cyfryzacji: E-usługa Historia Pojazdu pozwala użytkownikom na wyszukanie informacji o pojeździe na podstawie danych identyfikujących konkretny pojazd tj.:
- numer rejestracyjny pojazdu,
- numer VIN, ramy podwozia pojazdu,
- datę pierwszej rejestracji pojazdu.
Powyższy zestaw danych został określony w sposób, który zapewnia, że pojazd może sprawdzić wyłącznie osoba, która dysponuje dokumentem pojazdu albo której dane te zostały dobrowolnie przekazane przez właściciela. Data pierwszej rejestracji pojazdu znajduje się bowiem wyłącznie na dokumencie. Zwrotnie, w usłudze udostępniane są informacje o pojeździe – na podstawie danych zgromadzonych w Centralnej Ewidencji Pojazdów. W ramach usługi nie udostępnia się danych osobowych.
Pytanie 4. Ilu użytkowników skorzystało z tego systemu?
Odpowiedź resortu cyfryzacji: Poniżej przedstawiam tabelę prezentującą liczbę odsłon serwisu w każdym miesiącu od czerwca 2014 r. do marca 2018 r. Liczba zapytań kierowanych do systemu zewnętrznego od początku działania usługi (grudzień 2017 r.) wynosi około 330 000, przy dziennej wolumetrii zapytań około 1 100.
Miesiąc działania usługi Odsłony serwisu
Czerwiec 2014 2 379 771
Lipiec 2014 1 600 919
Sierpień 2014 858 793
Wrzesień 2014 672 174
Październik 2014 571 660
Listopad 2014 598 427
Grudzień 2014 523 377
Styczeń 2015 709 592
Luty 2015 842 979
Marzec 2015 869 646
Kwiecień 2015 788 236
Maj 2015 860 714
Czerwiec 2015 806 315
Lipiec 2015 731 105
Sierpień 2015 755 936
Wrzesień 2015 770 739
Październik 2015 960 883
Listopad 2015 1 252 819
Grudzień 2015 1 139 824
Styczeń 2016 1 330 986
Luty 2016 1 408 615
Marzec 2016 1 569 720
Kwiecień 2016 1 382 099
Maj 2016 1 222 206
Czerwiec 2016 1 099 788
Lipiec 2016 1 151 307
Sierpień 2016 1 079 298
Wrzesień 2016 1 145 227
Październik 2016 1 384 401
Listopad 2016 1 370 464
Grudzień 2016 1 226 847
Styczeń 2017 1 590 192
Luty 2017 1 530 460
Marzec 2017 1 787 149
Kwiecień 2017 1 591 533
Maj 2017 1 610 157
Czerwiec 2017 2 937 388
Lipiec 2017 2 788 342
Sierpień 2017 2 083 211
Wrzesień 2017 9 913 741
Październik 2017 6 479 364
Listopad 2017 5 313 643
Grudzień 2017 2 097 199
Styczeń 2018 3 504 908
Luty 2018 3 366 152
Marzec 2018 3 133 857
Komentuj →
5 kwietnia 2018 |
0
PAP - Mariusz Polit, Łukasz Pawłowski: „Chodkiewicz: planujemy budowę dużej obwodnicy, tzw. ring Warszawy” (kliknij)
Wiceminister infrastruktury Marek Chodkiewicz poinformował PAP o planach budowy dużej obwodnicy Warszawy, tzw. „ringu warszawskiego”. Inwestycja ma być zlokalizowana 30-50 kilometrów od miasta. - Od południa do budowy ringu może zostać wykorzystana droga krajowa nr 50, a od północy do ringu zostanie włączony planowany odcinek drogi ekspresowej S10" - powiedział wiceminister Chodkiewicz. - W Ministerstwie Infrastruktury trwają już prace związane z dużym ringiem warszawskim. Jesteśmy na bardzo początkowym etapie. Na razie planujemy, jak zacząć prace przygotowawcze do budowy dużego ringu warszawskiego, odległego od Warszawy o kilkadziesiąt kilometrów - mówił. Już w styczniu br. minister infrastruktury Andrzej Adamczyk informował, iż Warszawa w ciągu pięciu lat ma doczekać się obwodnicy. - Otrzymaliśmy decyzję środowiskową, wielokrotnie zaskarżaną, na pierwszą część Wschodniej Obwodnicy Warszawy - mówił uzasadniając termin pięciu lat do zapięcia ringu wokół stolicy. Pozwoli to zrealizować koncepcję programową, a po koncepcji programowej ogłosić przetarg, podpisać umowy. Co bardzo ważne, minister dodał, że jego zdaniem za siedem lat wszystkie miasta wojewódzkie powinny mieć swoje obwodnice. Więcej – za dziesięć lat miasta te powinny zostać połączone bezpiecznymi drogami ekspresowymi. (jm)
Komentuj →
5 kwietnia 2018 |
0
Konferencja prasowa TLP w Centrum Prasowym PAP. Warszawa, 4.4.2018. Maciej Wroński oraz Joanna Jasiewicz (TLP). FACEBOOK (transmisja) (kliknij)
Maciej Wroński, prezes związku pracodawców TRANSPORT LOGISTYKA POLSKA przedstawił „Nowy model wynagradzania kierowców”.
Wprowadzenie - tło dla obecnej sytuacji. W Polsce od kilkudziesięciu lat praca kierowców rozliczana była z uwzględnieniem faktu, iż wykonują oni swoje obowiązki w ramach podróży służbowej. W pierwszej dekadzie XXI wieku ten model pracy kierowcy zaczął być kwestionowany przez orzecznictwo sądowe, prowadząc w konsekwencji do uchwały Sądu Najwyższego z 2008 r. sygn. II PZP 11/08 stwierdzającej wprost, iż kierowca wykonując swoje obowiązki poza siedzibą firmy nie jest w podróży służbowej. Ponieważ ta uchwała SN działała retroaktywnie, wyrok z 2008 roku wykorzystał Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznając, iż wypłacane kierowcom do tego czasu diety i ryczałty były elementami wynagrodzenia. Dało to ZUS-owi w tamtym okresie możliwość egzekwowania za 10 lat wstecz zaległych rzekomo składek na ubezpieczenia społeczne wraz z odsetkami. Aby zapobiec katastrofie, z inicjatywy poselskiej w 2010 roku uchwalono zmianę ustawy o czasie pracy kierowców, legalizującą na powrót podróż służbową jako model pracy kierowców.
Ponieważ przepisy dotyczące podróży służbowej nie odnoszą się wprost do takiej grupy zawodowej jak kierowcy i nie uwzględniają specyfiki ich pracy, w praktyce przez kolejne kilkanaście lat miały miejsce różne sposoby rozliczania należności związanych z tą podróżą. Nie miały one wpływu na samą ich wysokość, gdyż te kwestie uregulował w znakomity sposób rynek - większość kierowców otrzymywała za każdą dobę podróży służbowej za granicą należności w łącznej wysokość od 40 do 50 euro niezależnie od składników wchodzących w ich skład. Brak jednolitej praktyki i jednoznacznych przepisów spowodował, iż w sprawach spornych pomiędzy kierowcami a ich pracodawcami zapadały wyroki o odmiennej treści. Doprowadziło to do kolejnej „porządkującej” linię orzeczniczą uchwały Sądu Najwyższego w 2014 r. sygn. II PZP 1/14, stwierdzającej, że nawet w przypadku zapewnienia przez pracodawcę bezpłatnego noclegu w przystosowanej w tym celu kabinie, kierowcy należy się ryczałt za nocleg według stawek określonych dla pracowników sfery budżetowej.
Także ta uchwała SN tworzyła zaczęła działać wstecz. Dała ona możliwość występowania z powództwem o zapłatę ryczałtu za nocleg za trzy lata wstecz tym kierowcom, których należności były naliczane bez uwzględnienia tego składnika. Ponieważ już w 2014 r. łączna kwota roszczeń wobec branży wyniosła kilkaset milionów złotych i istniało zagrożenie, że ich lawinowy przyrost spowoduje kilkukrotne zwiększenie tej kwoty, związek pracodawców Transport i Logistyka Polska podjął szereg działań, w tym złożył skargę do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie legalności przepisów na podstawie, których SN sformułował będącą podstawą roszczeń kierowców normę prawną.
W wyniku rozpatrzenia skargi TLP, Trybunał Konstytucyjny w 2016 r. wydał wyrok w sprawie o sygn. K 11/15 podważający konstytucyjność przepisu ustawy o czasie pracy kierowców, który w kwestiach ustalenia wysokości należności dla kierowców za podróż służbową odsyłał do przepisów Kodeksu Pracy. Z chwilą publikacji wyroku TK, tj. 29 grudnia 2016 r. objęte wyrokiem TK przepisy nie powinny być podstawą wyrokowania. Z tym dniem ta kategoria pracowników została pozbawiona pełnej ochrony prawnej w zakresie minimalnej wysokości należnych świadczeń, a tym samym powstała luka prawna w tym wrażliwym społecznie obszarze. Trzeba przy tym wskazać, że w praktyce - ze względu na sytuację rynkową (brak kierowców) - pracodawcy nie zmniejszyli wypłacanych kierowcom kwot świadczeń związanych z podróżą służbową. Mówimy w tym miejscu o podróży służbowej, jako nadal obowiązującym modelu pracy kierowców, gdyż ze względu na zakres wniosku skierowanego przez TLP do Trybunału, organ ten formalnie nie zakwestionował innych niż zaskarżone przepisów ustawy o czasie pracy kierowców.
Stan obecny. Obecny rynek pracy kierowców - opisany w raporcie sporządzonym przez PWC na zlecenie TLP w 2016 r. - charakteryzuje się zbyt małą podażą pracowników w stosunku do potrzeb pracodawców. Braki w tym zakresie oszacowane zostały na ponad 100 tysięcy pracowników. Tym samym wysokość zarobków w znacznie większym stopniu kształtują oczekiwania pracowników niż możliwości pracodawców. Niestety brak jest obiektywnych aktualnych prac analitycznych w wiarygodny sposób wskazujących precyzyjnie wysokość średniego wynagrodzenia w tym sektorze gospodarki narodowej, uwzględniającego wszystkie wypłacane świadczenia pieniężne. To powoduje, że musimy poruszać się w zakresie danych i informacji o charakterze wybiórczym lub raportów pochodzących z poprzednich lat.
I tak w unijnym raporcie z 2015 roku „Employment Conditions in the International Road Haulage Sector” wskazano, iż średnie miesięczne wynagrodzenie kierowców brutto kształtowało się od 2620 złotych w małych firmach do 3970 złotych u największych przewoźników. Dane te nie obejmują wypłacanych należności z tytułu podróży służbowej. Z kolei w raporcie Sedlak § Sedlak z 2016 roku wskazano, że mediana zarobków brutto dla kierowców wynosi 2960 złotych. Kolejnym raportem jaki można wskazać, jest raport Transjobs.eu z 2017 r. gdzie m.in. w wyniku ankiet ustalono wysokość średniej wypłaty netto od 4300 złotych w małych firmach do 6459 PLN w firmach bardzo dużych. Jeszcze inaczej wysokość wypłaty netto pokazywana jest na blogach i portalach kierowców. I tu dla przykładu Iwona Blecharczyk najbardziej popularna w Polsce vlogerka, która sama jest kierowcą mówi w swojej wypowiedzi z 2017 r. o wypłacanych kwotach netto od 6000 do 9000 złotych miesięcznie w zależności od kierowanego zestawu.
Wskazane przez Blecharczyk kwoty skonfrontowane z realnymi systemami wynagradzania w konkretnych firmach wydają się być dzisiaj najbliższe rzeczywistym zarobkom kierowców w międzynarodowym transporcie drogowym niż kwoty wskazane w powoływanych wcześniej raportach. Oczywiście w odniesieniu do łącznej kwoty wypłacanej co miesiąc kierowcy, na którą składa się zarówno wynagrodzenia netto po potrąceniach przez pracodawcę składek na ubezpieczenie społeczne i zaliczki na podatek dochodowy, jak i należności wynikające z obowiązującego modelu pracy kierowcy (podróży służbowej) - diety i ryczałty za nocleg. Stosunek tych dwóch podstawowych elementów wypłaty (wynagrodzenie z tytułu umowy o pracę i należności za podróż służbową) jest bardzo zróżnicowany. Trzeba tu jednak wskazać, iż w rozmowach z kandydatami do pracy na stanowisku kierowcy pierwsze pytanie zazwyczaj dotyczy wysokości wypłaty netto. Później okazuje się, że dla potencjalnego pracownika ważniejsza jest częstotliwość powrotów do domu na weekend niż sposób rozliczania wypłaty - w tym wysokość wynagrodzenia objętego ubezpieczeniem społecznym.
Generalnie można odnotować zależność, którą pokazują powoływane wcześniej raporty (unijny z 2015 r. i Transjob z 2017 r.). Im większa firma tym większa jest część wypłaty, która jest objęta ubezpieczeniem społecznym. Im firm mniejsza tym bardziej maleje jej zdolność do finansowania dodatkowych kosztów pracy, co skutkuje większym udziałem „nieozusowanych” składników wypłaty. Pewne zależności można zauważyć też ze względu na położenie geograficzne siedziby pracodawcy. Im dalej na zachód Polski, tym większe jest część stanowiąca wynagrodzenie. Im bliżej wschodniej granicy Polski, tym ogólna wypłacana kierowcy kwota jest mniejsza i wzrasta w niej udział należności za podróż służbową. Można to skorelować ze stopniem uprzemysłowienia poszczególnych regionów Polski, a także z wielkością miejscowego rynku pracy.
Rozważania te nie obejmują samozatrudnionych kierowców, gdyż w tym przypadku koszty pracy dla przewoźnika są odmienne. Kierowca samodzielnie opłaca ZUS i zaliczkę na podatek dochodowy. Niestety nie są nam znane kompleksowe i reprezentatywne badania naukowe, które w szczegółowy sposób pokazywałyby strukturę zatrudnienia na polskim rynku pracy kierowców oraz dawałyby szczegółową analizę wynagrodzeń polskich kierowców. Wydaje się, że bez dostępu do informacji będących w dyspozycji urzędów skarbowych i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych badanie takie nie dawałoby rzeczywistego obrazu sytuacji. Same badania ankietowe mogą okazać się bowiem niewystarczające. I tu, w kontekście propozycji Ministerstwa Infrastruktury wprowadzenia nowego modelu pracy kierowców, można zadać pytanie, dlaczego ministerstwo lub inna rządowa jednostka nie zleciła takich badań już bezpośrednio po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Pozwoliłoby to na bardziej rzeczową dyskusję oraz optymalne z punktu widzenia wszystkich zainteresowanych rozwiązania.
Proponowane rozwiązania. 08 grudnia 2016 r. działająca przy Prezydencie RP Rada Dialogu Społecznego podjęła uchwałę o powołaniu zespołu do prowadzenia branżowego dialogu społecznego do spraw transportu drogowego, w skład którego obok administracji rządowej weszli przedstawiciele reprezentatywnych organizacji związków zawodowych oraz organizacji pracodawców. Jednym z celów tego zespołu miało być wypracowanie nowego modelu wynagradzania kierowców. I tak po upływie ponad roku od uchwały RDS, 21 grudnia 2017 r. podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. transportu drogowego Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury przedstawił roboczy projekt ustawy o zmianie ustawy o czasie pracy kierowców opracowany w Departamencie Transportu Drogowego tego ministerstwa.
Zmiany zawarte w projekcie dotyczą dwóch obszarów - regulacji czasu pracy kierowców oraz zastąpienia obecnego modelu wynagradzania kierowcy nowym rozwiązaniem. W pierwszym z tych obszarów propozycje departamentu oparte są w całości o rozwiązania rekomendowane przez Krajową Sekcję Transportu Drogowego NSZZ „Solidarności”. Cel tych poprawek wyjawił na jednym z posiedzeń Zespołu Trójstronnego przedstawiciel Ministerstwa Infrastruktury. Mają one spowodować, iż część godzin pracy kierowcy wykonywana dotychczas w normalnym reżimie, stanie się pracą w godzinach nadliczbowych. A to zdaniem urzędników poprawi wysokość wynagrodzenia osób zatrudnionych w transporcie zgodnie z postulatami związków zawodowych. Stoi to jednocześnie w sprzeczności z zasadą nieplanowania godzin nadliczbowych.
Emocje po stronie przewoźników i po stronie kierowców budzi natomiast propozycja odejścia od modelu wynagradzania kierowcy opartego na koncepcji podróży służbowej. Z chwilą jej wdrożenia diety i ryczałty będą mogły być wypłacane wyłącznie w sytuacji, gdy kierowca dojeżdża innym środkiem transportu do pojazdu pozostawionego poza siedzibą firmy. Gdyby pracodawca nadal próbował wypłacać diety i ryczałty za każdy dzień wykonywanego przewozu drogowego to musi się liczyć z tym, iż zarówno Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jak i urząd skarbowy potraktują je jako część normalnego wynagrodzenia i nakażą zapłacić składki na ubezpieczenie społeczne oraz zaliczkę na podatek dochodowy kierowcy.
Integralnym elementem propozycji ministerialnej jest wskazanie sposobu obliczania podstawy wymiaru składki na ubezpieczenia społeczne kierowcy oraz jego podatku dochodowego. Mają one być obliczane na zasadach określonych dla pracowników delegowanych do pracy zagranicą. I tak podstawę do obliczania podatku dochodowego określa art. 21 ust. 1 pkt 20 Ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zgodnie z nim, wolna od podatku dochodowego jest część przychodów kierowcy za każdy dzień pobytu za granicą, w kwocie odpowiadającej 30% diety, określonej w przepisach o należnościach z tytułu podróży służbowej dla pracowników budżetówki. W efekcie, jeżeli kierowca będzie przebywał w ciągu miesiąca 10 dni w Niemczech i 10 dni we Francji, to od podstawy opodatkowania będzie można odliczyć mu równowartość 297 euro. (Wykres nr 1)
Bardziej skomplikowany ma być sposób obliczania podstawy wymiaru składek na tzw. ZUS. Jest on uregulowany w § 2 ust. 1 pkt 16 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. Zgodnie z przepisem podstawy wymiaru składek nie stanowi część wynagrodzenia w wysokości stanowiącej równowartość diety przysługującej z tytułu podróży służbowych poza granicami kraju określonej w przepisach o należnościach z tytułu podróży służbowej dla pracowników budżetówki, za każdy dzień pobytu kierowcy zagranicą. Istotne jest jednak zastrzeżenie, iż w ten sposób ustalony miesięczny przychód stanowiący podstawę wymiaru składek nie może być niższy od kwoty przeciętnego wynagrodzenia w Gospodarce Narodowej. W 2018 roku wynosi ono 4443,00 złotych. (Wykres nr 2). I tu dla przykładu kilka liczb. Dzisiaj, aby wypłacić kierowcy na rękę ok. 6700 złotych, pracodawca – w zależności od przyjętych proporcji należności za podróż służbową do wynagrodzenia - poniesie całkowity koszt pracy w wysokości od 7800 do 8500 złotych. Natomiast w przypadku rozliczenia kierowcy jako pracownika delegowanego, przy założeniu identycznej wypłaty koszt pracy wzrasta do wysokości ok. 9500 złotych miesięcznie. A to już w skali samych tylko międzynarodowych przewozów drogowych oznacza skokowy wzrost obciążenia całej branży o kwotę ponad 4 miliardów złotych rocznie. Wskazana kwota 4 miliardów złotych nie obejmuje zwiększonych kosztów pracy w transporcie krajowym, kosztów administracyjnych związanych z obsługą nowego modelu rozliczania wynagrodzeń oraz innych czynników nie związanych bezpośrednio z wysokością wynagrodzenia.
Zważywszy na wskazaną wcześniej zróżnicowaną strukturę wynagrodzeń (wypłat) kierowców, skutki zaproponowanego przez administrację nowego modelu rozliczania pracy kierowców odczują w największy sposób małe firmy rodzinne, stanowiące ponad 95% wszystkich polskich przewoźników. Z jednej strony to właśnie u tych przewoźników koszty związane z ubezpieczeniem społecznym wzrosną najbardziej, a z drugiej strony ich zdolność finansowa w rozumieniu wysokości posiadanego kapitału i rezerw jest najmniejsza. Dlatego też nagła zmiana zasad naliczania danin publicznych od wynagrodzeń zgodnie z propozycjami resortu infrastruktury w przypadku tych przedsiębiorców może okazać się zabójcza. Nie będą mogli kontynuować prowadzenia działalności gospodarczej, a zaciągnięte w związku z tą działalnością zobowiązania finansowe spowodują bankructwo i utratę dorobku całego życia. Efektem ewentualnego wdrożenia omówionych wcześniej propozycji może też być zmiana zasad zatrudniania kierowców w Polsce - masowe przechodzenie z umów o pracę na umowy cywilne w ramach tzw. samozatrudnienia. A to ostatnie zjawisko pogorszy znacznie ochronę prawną kierowcy, a także drastycznie zmniejszy wysokość wpływających do ZUS i NFZ składek ubezpieczeniowych.
Zaproponowane rozwiązania mogą mieć także dobre strony. Można do nich zaliczyć ograniczenie możliwości tworzenia nowych interpretacji istniejących przepisów przez Sąd Najwyższy, który w kolejnych uchwałach z 2008 i 2014 r. dał się we znaki branży transportu drogowego. Jako kolejną można wskazać minimalizację ryzyka związanego z prawidłowym rozliczaniem płac minimalnych w ramach zagranicznych przepisów o delegowaniu pracowników. Będzie to miało szczególne znaczenie w chwili wejścia w życie zmian w unijnej dyrektywie o pracownikach delegowanych, w brzmieniu ustalonym obecnie w ramach prowadzonego tzw. trilogu (uzgodnień pomiędzy Komisją Europejską, Radą UE i Parlamentem Europejskim). Pojawią się wtedy nowe zagrożenia związane z ograniczeniem możliwości rozliczenia polskich wypłat w poczet płacy wymaganej przez państwo członkowskie UE, w którym przewoźnik dostarcza lub odbiera ładunek. I dopiero wtedy, po dodatkowym uwzględnieniu ostatecznego brzmienia przepisów Pakietu Mobilności, można rozpocząć dyskusję nad nowym modelem wynagradzania i rozliczania kierowców, aby zminimalizować do akceptowalnego przez Komisję Europejską poziomu koszty pracy wynikające ze stosowania tych przepisów.
Stanowisko TLP. Dlatego dziś, po dokonanej szczegółowej analizie propozycji Ministerstwa Infrastruktury, organizacja pracodawców Transport i Logistyka Polska przyjęła następujące stanowisko:
1) Wobec toczących się obecnie prac nad zmianą dyrektywy o pracownikach delegowanych oraz nad Pakietem Mobilności, podejmowanie teraz prac nad określeniem nowego modelu wynagradzania i rozliczania pracy kierowców oraz nad wysokością wynagrodzenia jest przedwczesne. Szczególnie, że sytuacja na rynku pracy kierowców (brak 100 tysięcy pracowników) gwarantuje im wysokie wynagrodzenia zgodne z ich oczekiwaniami.
2) Gdyby w przyszłości, ze względu na przyjęte ostatecznie rozwiązania w unijnych przepisach o pracownikach delegowanych oraz przepisach szczegółowych zawartych w Pakiecie Mobilności, zasadne było podjęcie prac nad nowym modelem wynagradzania i rozliczania kierowców, to należy zagwarantować stopniowe (kilkuletnie) zwiększanie ewentualnych obciążeń. Brak stosownych rozwiązań przejściowych spowodowałby skokowy wzrost kosztów dla branży wynoszący co najmniej 4 miliardy 100 milionów złotych rocznie. Skutkiem byłaby faktyczna likwidacja tej dającej około 7% polskiego PKB branży.
3) Prace nad nowym modelem wynagradzania i rozliczania kierowców powinny być poprzedzone kompleksowym badaniem rynku pracy kierowców pod kątem struktury zatrudnienia i wynagradzania kierowców, a także analizą wpływu na rynek różnych wariantów możliwych do zastosowania rozwiązań.
4) Obecna sytuacja polityczna w Europie, a w szczególności działania protekcjonistyczne poszczególnych państw członkowskich EU, powinny być impulsem w celu zastąpienia dotychczasowej reaktywnej polityki transportowej polityką proaktywną. W ramach tej ostatniej polski Rząd powinien wzorem innych państw członkowskich UE wprowadzić niebędące niedozwoloną pomocą publiczną wsparcie dla branży. I tu można wskazać przykładowe działania realizowane przez inne państwa:
- zwrot części przewoźnikom akcyzy stanowiącej różnicę pomiędzy wysokością stawki krajowej a stawką minimalną wskazaną w przepisach unijnych,
- dofinansowanie zakupu nowych ekologicznych środków transportu,
- dofinansowanie szkoleń okresowych kierowców,
- ulgi podatkowe związane z tworzeniem nowych miejsc pracy. (TLP)
Komentuj →
30 marca 2018 |
0
„Gazeta Wyborcza” – „Rzeczpospolita": Nowym ministrem cyfryzacji zostanie Marek Zagórski” (kliknij)
Ministerstwo Cyfryzacji po rekonstrukcjach zostało jedynym resortem bez nominowanego ministra. Ostatnio - o czym pisaliśmy - obowiązki szefa resortu powierzono Markowi Zagórskiemu. Wczoraj dziennik „Rzeczpospolitej” informował o decyzji nominacji Zagórskiego. Informację podjęły inne media. Tymczasem decyzji nie ma. Są natomiast opublikowane dwie odpowiedzi na pytania posłów w sprawie funkcjonowania chyba najważniejszego systemu CEPiK 2.0.
Z nim resort boryka się, a kiedy zacznie on ostatecznie sprawnie i poprawnie działać? Czy będą potrzebne dodatkowe nakłady finansowe? I właśnie w tych sprawach wypowiedział się Marek Zagórski. Potwierdził ocenę, iż program CEPiK 2.0 to jeden z najważniejszych i największych projektów IT w historii polskiej administracji. W związku z wdrożeniem - jesienią 2017 r. - nowej CEP „samorządy powiatowe napotkały znaczące trudności i na bieżąco prowadzone są prace stabilizacyjne”. I prace tak określone prowadzone są w następujący sposób: - W związku z powyższym każdy obecnie rozpoznawany problem analizowany jest indywidualnie. Wszystkie zgłaszane przez użytkowników i obywateli błędy procedowane są zgodnie z obowiązującą Procedurą zgłaszania incydentów w rozwiązaniu SI CEPiK 2.0. - wyjaśnia Zagórski. Pytany o konkretny termin poprawnego jej działania pisze: - Nieprzerwanie trwają intensywne prace, które mają zapewnić stabilne działanie systemu. Pomimo, iż Minister Cyfryzacji nie ma żadnego nadzoru nad PWPW S.A. - dostawcą aplikacji SI Pojazd, trwa bliska współpraca pomiędzy MC, Centralnym Ośrodkiem Informatyki a Wykonawcami systemu do obsługi spraw związanych z rejestracją pojazdów w Organach Rejestrujących. Podczas okresu stabilizacji dokonano tylko po stronie centralnej kilkudziesięciu wdrożeń poprawek, które pozwoliły na poprawę kilkuset błędów i zmian. Liczba nowych wersji aplikacji SI Pojazd i rozwiązanych błędów jest jeszcze większa, a wszystkie problemy są stopniowo rozwiązywane. (…) Efektem wyżej wskazanych prac jest wypracowanie planu naprawczego, realizowanego przez wspólny Zespół do spraw kategoryzacji i opracowywania rozwiązań błędów oraz uzgodnienia planu czyszczenia zaległych problemów. Zespół na bieżąco opracowuje listę głównych grup błędów, dla których w pierwszej kolejności będą przeprowadzone niezbędne działania pozwalające na ich usunięcie. Obecnie na liście jest 82 zidentyfikowanych w skali całego kraju problemów, których rozwiązanie pozwoli na zamknięcie większości zgłoszeń ze starostw. Zespół co dwa tygodnie przestawia kolejną partię rozwiązań dla tych problemów.
Resort reasumuje: - Reasumując, podkreślić należy, że wszystkie prowadzone dotychczas oraz obecnie prace zmierzają do poprawy funkcjonowania systemu CEPiK 2.0 poprzez rozwiązywanie problemów i wprowadzanie niezbędnych zmian. Wyniki tych prac są konsekwentnie prezentowane użytkownikom. Szczegóły dostępne w tekstach przywołanych interpelacji poselskich - nr 19925 oraz nr 19631. W sprawie ewentualnych dodatkowych kosztów padła jasna informacja, iż Ministerstwo Cyfryzacji takich nie poniesie. (jm)
Komentuj →
29 marca 2018 |
0
(fot. materiały prasowe)
Drogowskazy reagujące na natężenie ruchu czy pogodę mogą wkrótce stać się rzeczywistością. Naukowcy z AGH rozpoczęli pracę nad system inteligentnych znaków drogowych INZNAK, które dostosowują się do warunków panujących na drodze.
Naukowcy z AGH w Krakowie we współpracy z badaczami z Politechniki Gdańskiej pracują nad stworzeniem samoadaptacyjnego systemu, komunikujących się inteligentnych znaków, wyposażonych w detektory analizujące otoczenie. Dzięki systemowi kierowcy będą mogli lepiej dostosować prędkość do warunków panujących na drodze. Głównym celem projektu jest poprawa bezpieczeństwa na drogach oraz zapobieganie najbardziej powszechnym kolizjom.
W typowych warunkach użytkowania inteligentny znak będzie komunikował niebezpieczeństwo lub zalecaną prędkość obliczaną w powiązaniu z informacjami otrzymywanymi z podobnych znaków rozmieszczonych wzdłuż odcinka drogi szybkiego ruchu. Komunikujące się ze sobą znaki, za pośrednictwem sieci bezprzewodowej lub zarządzane zdalnie, mogą ułatwić poruszanie się pojazdów, np. w sytuacji spiętrzania się samochodów występującego podczas gwałtownego hamowania na autostradzie czy drodze szybkiego ruchu.
Ze strony AGH w projekt zaangażowani są naukowcy z dwóch wydziałów: Informatyki, Elektroniki i Telekomunikacji oraz Elektrotechniki, Automatyki, Informatyki i Inżynierii Biomedycznej. – Chcemy, aby znaki zmieniały treść w zależności od natężenia ruchu samochodów osobowych czy ciężarowych, pogody, widoczności, stanu nawierzchni, liczby skrzyżowań, a nawet charakteru obiektów, np. szkoły, znajdujących się przy danej ulicy. Wszystkie te cechy mają swoją charakterystykę, którą można wprowadzić do bazy danych i na podstawie ich analizy można ocenić, jaka powinna być zalecana bieżąca prędkość na drodze - tłumaczy prof. Andrzej Dziech z Katedry Telekomunikacji, kierownik zespołu z AGH.
INZNAK jest pierwszym tego typu rozwiązaniem w Polsce i jednym z niewielu na świecie. Projekt został doceniony i sfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Naukowcy rozpoczęli swoje prace w październiku 2017 roku i będą je kontynuować przez kolejne trzy lata. (PAP)
Komentuj →
29 marca 2018 |
0
TVN24 - „Strażacy chcą, by korytarze życia znalazły się w Kodeksie Drogowym” (kliknij)
- Wystarczy jeden zablokowany samochód, który utrudnia nam przejazd i to jest kolejna minuta o którą opóźniamy dojazd. Jeżeli tych samochodów na odcinku 200 m będzie pięć, to już jest 5 minut - mówi ratownik drogowy. To minuty na wagę życia - komentuje redakcja stacji TVN Fakty. Niestety na polskich drogach powszechnością jest: zajeżdżanie drogi karetce, zawracanie na autostradzie, bezmyślne wychodzenie z samochodów, jazda pod prąd itp. - Prawdopodobnie to brak edukacji, a często to zwykły egoizm - podsumowuje ten sam ratownik medyczny, Łukasz Kulawik. Czy można coś więcej dodać? I właśnie propozycję rozwiązania takich sytuacji proponowali dolnośląscy strażacy. Za bloowanie przyjejazdu - wysoki mandat - apelowali. Chcieli, aby obowiązek tworzenia korytarza życia dla jadącego na sygnale pojazdu ratunkowego trafił do Kodeksu drogowego. Dolnośląscy strażacy tylko od ubiegłego roku ponad 170 razy strażacy musieli robić dostęp do osób poszkodowanych. Statystyki pokazują, że jest to duży problem - podkreślała st. sekc. Patrycja Woroń z Komendy Wojewódzkiej PSP we Wrocławiu. Jak informowała stacja TVN24, dolnośląscy chcą zbierać podpisy pod specjalną petycją z apelem, aby obowiązek tworzenia korytarzy życia trafił do kodeksu drogowego.
Na zakończenie omówienia tej publikacji prasowej chciałam opublikować link do apelu strażaków, z prośbą o jego poparcie. Niestety nie ma tej petycji. Jest przejmujący spot informacyjno-reklamowy (poniżej). Jest akcja społeczna pt. „KORYTARZ ŻYCIA - WŁĄCZ MYŚLENIE!”, która ma na celu poprawę świadomości społeczeństwa. Jej organizatorzy zapraszają tez na stronę internetowa: www.korytarzzyciapl i www.facebook.com/korytarzzycia . Są wypowiedzi internautów jakie to powinny być kary dla kierowców: zabieranie prawa jazdy, wysokie mandaty, szersza edukacja już podczas kursu na prawo jazdy itd. Przyłączmy się do tej inicjatywy. (jm)
Komentuj →
28 marca 2018 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Centra Powiadamiania Ratunkowego są przygotowane do obsługi zgłoszeń z systemu eCall. Urządzenie instalowane w nowych autach, aktywowane automatycznie przez czujniki bądź ręcznie przez kierowcę lub pasażera, wykona połączenie na numer alarmowy 112. Zgodnie z unijnymi przepisami obowiązek montażu systemu eCall w nowych samochodach wchodzi w życie od początku kwietnia br.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji już w październiku ubiegłego roku przystosowało System Informatyczny Centrów Powiadamiania Ratunkowego na terenie całej Polski do przyjmowania i obsługi zgłoszeń z systemu eCall.
Zgodnie z unijnymi przepisami nowe samochody, które trafią do sprzedaży od początku kwietnia br., muszą być wyposażone w system eCall. System uruchomi się po zadziałaniu czujników znajdujących się w aucie lub poprzez ręczne naciśnięcie przycisku przez kierowcę lub pasażera, będących uczestnikami lub świadkami zdarzeń zagrażających życiu lub zdrowiu. W obu przypadkach automatycznie zostanie wykonane połączenie na numer alarmowy 112 obsługiwany w Centrach Powiadamiania Ratunkowego. Przesłane zostaną również dane dotyczące m.in. lokalizacji pojazdu, kierunku jazdy, liczby pasażerów z zapiętymi pasami.
Jeśli nie będzie możliwości nawiązania rozmowy z poszkodowanym ze względu na jego stan zdrowia operator numeru alarmowego 112 przekaże wszystkie dane, za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, do odpowiednich ze względu na rodzaj zdarzenia służb. (MSWiA)
Komentuj →
27 marca 2018 |
0
Maciej Wroński, prezes TRANSPORT i LOGISTYKA POLSKA (fot. TLP)
Transport i Logistyka Polska, jako jedyna spoza Niemiec organizacja w UE zaapelowała do niemieckiej Komisji ds. Wynagrodzenia Minimalnego o moratorium w przedmiocie waloryzacji wysokości wynagrodzenia minimalnego w Republice Federalnej Niemiec. W 2019 roku w odniesieniu do pracodawców zagranicznych z sektora transportu międzynarodowego. Komisja ds. Wynagrodzenia minimalnego, powołana w ustawie w sprawie regulacji powszechnej płacy minimalnej planuje kolejną podwyżkę począwszy od 1 stycznia 2019 roku.
Podczas europejskiej debaty o Pakiecie Mobilności, w tym o stosowaniu modelu delegowania w transporcie międzynarodowym, nie mogą ujść uwadze pracodawców planowane zmiany obciążeń finansowych w poszczególnych państwach członkowskich. Nad takimi zmianami, opierając się o przepisy ustawy w sprawie regulacji powszechnej płacy minimalnej (ustawa MiLoG), pracują Niemcy.
„Bierne oczekiwanie na zmiany, gdy i sądy niemieckie mają wątpliwość, co do stosowania niemieckiej płacy minimalnej do pracodawców zagranicznych nie jest działaniem wspierającym pracodawców polskich. Mamy istotne wątpliwości, wobec ostatniego niemieckiego orzecznictwa sądowego, czy zasadne będzie objęcie podwyżką stawek minimalnych także przedsiębiorców zagranicznych. Z tego powodu apelujemy do niemieckiej Komisji ds. Wynagrodzenia Minimalnego o moratorium dotyczące pracodawców zagranicznych, którzy do tej pory byli bezsprzecznie poddani przepisom ustawy MiLoG” wskazuje Maciej Wroński, Prezes TLP.
TLP w piśmie do Komisji ds. Wynagrodzenia Minimalnego wnosi o wprowadzenie moratorium na waloryzację płacy minimalnej w 2019 w sektorze transportu międzynarodowego wobec pracodawców zagranicznych świadczących krótkotrwałe usługi przewozu na terytorium Republiki Federalnej Niemiec do czasu wyjaśnienia czy § 20 niemieckiej ustawy w sprawie regulacji powszechnej płacy minimalnej (MiLoG) ma zastosowanie do przedsiębiorstw z branży transportowej i logistycznej mających siedzibę w krajach UE, poza Republiką Federalną Niemiec, co poddał w wątpliwość sąd finansowy dla Berlina – Brandenburgii z 7 lutego 2018 r. (sygn. akt 1 V 1175/17). To precedensowe postępowanie, prowadzone przez adw. Martina Pfnür, zdaje się podważać dotychczasową pewność organów administracji niemieckiej, co do zakresu stosowania przepisów ustawy MiLoG do pracodawców zagranicznych.
„Wobec tego warto wstrzymać dalsze zmiany wynikające z ustawy MiLoG wobec pracodawców zagranicznych do czasu wyjaśnienia istotnych kwestii prawnych w prawie niemieckim. Takie podejście wydaje się uzasadnione. Brak moratorium mógłby prowadzić do pogłębiania ewentualnych nieprawidłowości prawnych” - dodaje Maciej Wroński, Prezes TLP.
Niezależnie od moratorium TLP zwraca się do Komisji ds. Wynagrodzenia Minimalnego o wskazanie, w trybie ustawy w sprawie regulacji powszechnej płacy minimalnej, w jaki sposób wynagrodzenie minimalne wpłynęło na ochronę pracowników delegowanych, warunki konkurencji oraz zatrudnienie w branży transportu międzynarodowego, w poszczególnych regionach oraz produktywność w latach 2016-2017.
TLP przypomina, że niezależnie od niemieckich wątpliwości, co do stosowania przepisów ustawy MiLoG do pracodawców zagranicznych do dnia dzisiejszego nie zostało zakończone postępowanie naruszeniowe przeciwko Republice Federalnej Niemiec związane bezpośrednio ze stosowaniem ustawy MiLoG do transportu międzynarodowego. Postępowanie toczy się od 19 maja 2015 roku.
„Nie można pominąć także decyzji administracji luksemburskiej - wskazuje adwokat Joanna Jasiewicz, pełnomocnik zarządu TLP - która podjęła decyzję o zawieszeniu stosowania przepisów o delegowaniu, w tym stosowania płac minimalnych, w odniesieniu do pracodawców zagranicznych w transporcie międzynarodowym. Decyzja była podyktowana toczącymi się pracami na Pakietem Mobilności, w szczególności dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającą dyrektywę 2006/22/WE w odniesieniu do wymogów w zakresie egzekwowania prawa oraz ustanawiającą szczegółowe zasady w odniesieniu do dyrektywy 96/71/WE i dyrektywy 2014/67/UE dotyczącej delegowania kierowców w sektorze transportu drogowego. Przez cały czas toczą się prace nad ostatecznym brzmieniem przepisów europejskich więc wstrzymanie się ze stosowaniem regulacji krajowych obejmujących swoim zasięgiem te same kwestie, co przepisy europejskie, byłoby wskazane”.
Komentuj →
27 marca 2018 |
0
Bogdan Rzońca, poseł na Sejm RP, przewodniczący oraz Jerzy Polaczek, poseł na Sejm RP, wiceprzewodniczący Komisji Infrastruktury (fot. Jolanta Michasiewicz)
Wg statystyk KG Policji - w 2017 r. na polskich drogach w wpadkach drogowych zginęło 873 pieszych. Stanowili oni 31% wszystkich ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych. Dla porównania liczba osób zabitych: w 2008 r. - 1882; w 2009 - 1467; w 2010 - 1235; w 2011 - 1408; w 2012 - 1157; w 2013 - 1140; w 2014 - 1116; w 2015 - 915 i w 2016 - 868.
Jak informowaliśmy na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS, w ubiegłym tygodniu w Warszawie odbyła się konferencja pt. „Bezpieczeństwo pieszych - zagrożenia i wyzwania”. Wśród zaproszonych gości odnotowaliśmy obecność posłów, Bogdana Rzońcy - przewodniczącego i Jerzego Polaczka - wiceprzewodniczącego Komisji Infrastruktury. Spotkanie było kompleksowym potraktowaniem zagadnień związanych z bezpieczeństwem pieszych na polskich drogach. Zgodnie z tytułowym określeniem analizowano zagrożenia i wyzwania. I właśnie posłowie podjęli pierwsze wyzwanie. Na posiedzenie Komisji Infrastruktury, które będzie poświęcone pieszym w ruchu drogowym, już zaprosili ekspertów konferencji. Oto co mówili:
Bogdan Rzońca. - Chciałem podziękować za wywołanie tematu. Chciałem zaprosić reprezentację uczestników konferencji, na sejmową Komisję Infrastruktury. Kontynuował: - Z tymi prezentacjami. Są one lepsze niż zaprezentowane już na Komisji. I to mnie przekonuje, żeby temat pieszych na przejściach zaprezentować parlamentarzystom. Zapraszam serdecznie - niezwłocznie. Apelował o pomoc ekspercką w wypracowaniu jasnego stanowiska. - Warto o najtrudniejszych tematach rozmawiać, a bezpieczeństwo jest jedną z pierwszych potrzeb człowieka, pierwszą wartością. Chciałbym się z spotkać z Państwem na Komisji Infrastruktury – podsumował Bogdan Rzońca.
Jerzy Polaczek. - Dyskusja nad projektem poselskim jaka miała miejsce w poprzedniej kadencji miała jedną słabość, że sam przedmiot, treść tej ustawy ulegał kilkukrotnym zmianom, co zaciążyło na samym projekcie i stanowisku Ministerstwa Infrastruktury. Tyle już historyczne odniesienie posła, następnie wskazał na odnotowany wzrost liczby ofiar śmiertelnych w grupie pieszy w roku 2017 i mówił: - Statystyki, to jest bardzo mocna przesłanka, aby w sposób niezwłoczny się tym zająć. Najpóźniej w maju ustalimy specjalne posiedzenie [Komisji Infrastruktury - przyp. red.], aby ta problematyka została dostrzeżona.
Poseł Polaczek wskazywał: - Jest szereg innych kwestii, które są niejako obok. Jestem gorącym zwolennikiem takiego rozwiązania modelowego w Polsce, w którym jest ustrojowo podniesiona ranga Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Z rozbudowanym zapleczem eksperckim, gdzie przetwarza się bardzo szczegółowo wszystkie dane statystyczne, które powinny być - nie powiem, że wyłącznie - podstawą do rekomendacji ustawy. Jest potrzeba wzmocnienia obiektywnej wiedzy o różnego rodzaju zjawiskach, których jesteśmy świadkami. W swoim wystąpieniu poseł podjął próbę odpowiedzi na pytanie o przyczyny wzrostu liczby wypadków na przejściach dla pieszych. Wskazał na pokoleniową analizę statystyk. Określenia jak duży był tu udział ludzi młodych i starszych. Mówił o nowych negatywnych zjawiskach jak dekoncentracja związana z używaniem telefonów komórkowych, czy słuchawek.
- I trzecia kwestia integralnie związana z problematyką bezpieczeństwa pieszych, zagrożeń i wyzwań - w jaki sposób te zjawiska negatywne pokonać - to jest jednak standaryzacja samych przejść, które są w rożnych miejscach, także różnie są oznakowane, oświetlenia. To jest kwestia tworzenia przez władze lokalne, wojewódzkie i przez ministerstwo, również źródeł finansowania dla kompleksowych projektów adresowanych do różnych kategorii dróg. To jest słabość - oceniał poseł.
Na końcu swojej wypowiedzi J. Polaczek wskazał na - jak to nazwał - kwestię ewaluacji całego procesu szkolenia kierowców. Tu postawił kilka ważnych pytań: - Jak intensywnie ten aspekt bezpieczeństwa jest dedykowany przyszłym kierowcom, w ramach nauki jazdy. Jakie w tym zakresie sią odbywane ćwiczenia? Dodatkowo w tych najbardziej niebezpiecznych miejscach? Itd. itd.
- Reasumując deklaruję - jako owoc tej konferencji - że bardzo szybko przystąpimy do analizy problemów, oczywiście mamy własne doświadczenia z prac z przed kilku lat, ale myślę, że dzisiaj są dobre przesłanki do polityki konkretów. Ta powinna być skonkretyzowana w korekcie Prawa o ruchu drogowym i przede wszystkim w wielu innych działaniach związanych z poprawą infrastruktury, lepszego oznakowania, standaryzacji itd.
Niezwykle cieszą zgłoszone deklaracje, terminy ich realizacji określone jako - „niezwłocznie”. Czy możemy nieśmiało podsumować, że problem został dostrzeżony? (jm)
Komentuj →
26 marca 2018 |
0
II Międzynarodowe Targi Transportu, Spedycji i Logistyki oraz III. edycja Międzynarodowych Targów Transportu Publicznego, Nadarzyn 22.3.2018 (fot. Jolanta Michasiewicz)
W dniach 21-23 marca 2018 r. w Nadarzynie k/Warszawy odbyły się II Międzynarodowe Targi Transportu, Spedycji i Logistyki 2018 oraz III. edycja Międzynarodowych Targów Transportu Publicznego. Na powierzchni 40 tys. m2, swoją ofertę zaprezentowało łącznie 134 wystawców z Polski i zagranicy, a wydarzenie przyciągnęło łącznie 7880 branżowych zwiedzających. Organizatorem było Centrum Targowo-Kongresowym PTAK WARSAW EXPO przy udziale partnerów: Marszałka Województwa Mazowieckiego, Inspekcji Transportu Drogowego, INTER MODAL, Politechniki Warszawskiej Wydziału Transportu, SITK, TLP Transport Logistyka Polska, Wojskowej Akademii Technicznej, ZMPD. Przybyli producenci, dystrybutorzy i importerzy: aut ciężarowych, naczep i przyczep, części zamiennych, wyposażenia, akcesoriów, opon, smarów, płynów eksploatacyjnych, systemów telemetrycznych, sieci serwisów, kart paliwowych i oprogramowania dla transportu, operatorzy giełd ładunków, przewoźnicy drogowi, dostawcy usług prawnych, brokerskich i ubezpieczeniowych, a także centra logistyczne i dystrybucyjne oraz powierzchnie magazynowe. Tegoroczne targi zostały poszerzone o nowe strefy tematyczne i salony branżowe. Poznaliśmy ofertę wystawców nie tylko z Polski, ale również z Chin, Belgii, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji. Podsumujemy krótko, była to wystawa nowoczesnego transportu. Na wyciągnięcie ręki widzimy, iż następuje rewolucja technologiczna, która ułatwi nam przemieszczanie się, ale już równolegle z dbałością o środowisko naturalne. - Nadjeżdża elektryczna rewolucja - oceniają eksperci. - Jeszcze kilkanaście lat temu samochody napędzane energią elektryczną widzieliśmy w filmach, dzisiaj już na ulicach i coraz nowocześniejsze także na tych targach. Jak wynika z danych Międzynarodowej Agencji Energii, dziś na świecie jeździ już ponad milion takich pojazdów. Do 2030 roku zaś ich liczba ma wzrosnąć stukrotnie - informują media. Obok ultra nowoczesnych widzieliśmy także te, już historyczne pojazdy. Popatrzmy - nadal to piękne autobusy, a podróżowali nimi jeszcze nasi rodzice. (jm)
Komentuj →
26 marca 2018 |
0
Jacek Zalewski, prezes Krajowego Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, b. szef stołecznej drogówki. Warszawa 23 marca 2018 r. (fot. Jolanta Michasiewicz)
W Warszawie, 23.3.br. odbyła się konferencja pt. „Bezpieczeństwo pieszych - zagrożenia i wyzwania”. Współorganizatorami były: Krajowego Centrum BRD, CARITAS POLSKA, Duszpasterstwo Kierowców, MIVA Polska. Patronat objął Komendant Główny Policji. Zaproszenie przyjęli i czynnie uczestniczyli w konferencji posłowie: Bogdan Rzońca oraz Jerzy Polaczek. Wśród gości: Konrad Romik, sekretarz Krajowej Rady BRD, Alvin Gajadhur, Główny Inspektor Transportu Drogowego, Marek Konkolewski, dyrektor Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, Bożenna Chlabicz, prezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym i wiele innych osób. Organizatorów reprezentowali: Zdzisław Sudoł, dyrektor Biura Ruchu Drogowego KG Policji, ks. dr Marian Midura, Krajowy Duszpasterz Kierowców, ks. Jerzy Kraśnicki, dyrektor MIVA Polska, Jacek Zalewski, prezes Krajowego Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.
Podejmowane tematy. To, tak ważne zagadnienie analizowano w ramach trzech paneli tematycznych: PANEL I: PRAWO. Zagadnienia – Czy obecne przepisy skutecznie chronią pieszych? Statystyki wypadkowości w roku 2017 i wcześniejszych. Polskie prawo na tle prawodawstwa wybranych krajów Unii Europejskiej oraz Propozycje rozwiązań prawnych poprawiających sytuację pieszych w Polsce. Tu prezentacje wiodące przedstawił nadkom. Radosław Kobryś z Komendy Głównej Policji oraz Maria Dąbrowska-Loranc z Instytutu Transportu Samochodowego. PANEL II: NADZÓR I INŻYNIERIA JAKO SKUTECZNE ŚRODKI POPRAWIAJĄCE BEZPIECZEŃSTWO PIESZYCH. Podejmowane zagadnienia - Przykłady organizacji służby Policji poprawiające bezpieczeństwo pieszych. Infrastruktura drogowa chroniąca pieszych - możliwości programu „Razem Bezpieczniej”. Wiele interesujących rozwiązań zaprezentowali przedstawiciele komend wojewódzkich policji m.inn.: R. Zalewski, S. Suliński, S. Małecki, J. Mnich, B. Olejniczak. Alvin Gajadhur mówił o rozwoju systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym w zakresie poprawy bezpieczeństwa pieszych. Paweł Posuniak z Przemysłowego Instytutu Motoryzacji przedstawił prezentację poświęconą infrastrukturze drogowej chroniącej pieszych. O naszych drogach, ulicach miast i bezpieczeństwu na nich mówili przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz m.st. Warszawy. PANEL III. PROFILAKTYKA I EDUKACJA. Zaplanowane zagadnienia - Wychowanie komunikacyjne w edukacji dzieci i młodzieży – to temat niezwykle interesującej prezentacji Konrada Romika. O roli organizacji pozarządowych w kształtowaniu świadomości uczestników ruchu drogowego - mówiła Bożenna Chlabicz. Rola Kościoła w kształtowaniu postaw uczestników ruchu drogowego to temat wystąpienia ks. dr Mariana Midury.
Organizatorzy do głosu wywołali wybitnych ekspertów zajmujących się różnorodnymi elementami zagadnienia ruchu drogowego w kontekście bezpieczeństwa pieszych. Program konferencji zrealizowano w sposób kompetentny i wyczerpujący, spotkanie było nadzwyczaj interesujące. Wielokrotnie będziemy do nich wracali na łamach tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS.
ZAGROŻENIA. Główne przyczyny powstawania wypadków drogowych z udziałem pieszych:
- nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego przez kierujących,
- nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego przez pieszych
oraz
- niedoskonała infrastruktura drogowa,
- zły stan techniczny pojazdów.
Pamiętajmy, iż pojawiają się nowe zjawiska zagrażające bezpieczeństwu pieszych, przed laty zupełnie nieznane – np. zaabsorbowanie pieszych telefonami komórkowymi i smartfonami, używanie słuchawek nausznych. Niestety rozpraszają uwagę pieszych uczestników ruchu drogowego. Nie możemy ignorować nawet tych z pozoru nieistotnych zagrożeń.
Wyzwania: Co trzecia ofiara śmiertelna wypadków drogowych w Polsce to pieszy. Może właśnie przed nami czas, w którym uda się poprawić ich sytuację na drogach? Pisaliśmy i wciąż będziemy pisali o potrzebie tych zmian. To niezwykle ważny problem ogólnospołeczny. (jm)
Komentuj →
22 marca 2018 |
0
(fot. Komenda Stołeczna Policji)
W ramach kampanii społecznej „Raz, dwa, trzy – zginiesz TY!” odbyła się nietypowa konferencja prasowa, podczas której dziennikarze mieli możliwość wzięcia udziału w szkoleniu prowadzonym przez policjantów ruchu drogowego i przekonać się, jak widzi pijany czy odurzony kierowca.
W ramach ogólnopolskiej kampanii społecznej pn. „Raz, dwa, trzy – zginiesz TY! stołeczni policjanci zorganizowali konferencję prasową na terenie PGE Narodowego. Uczestnicy mogli przekonać się, jakie zagrożenie stanowią na drogach nietrzeźwi kierowcy, a także kierowcy pod wpływem narkotyków.
Dzięki zastosowaniu alkogogli, czyli specjalnych okularów pokazujących rozmyty obraz, jaki widzi pijany kierowca każdy mógł się przekonać, jak działają nasze zmysły po wypiciu alkoholu. Wszyscy zgodnie twierdzili, że nie warto ryzykować i narażać na niebezpieczeństwo zarówno siebie, jak i innych uczestników ruchu drogowego.
Podczas konferencji prasowej policyjni eksperci szkolili uczestników z wyprowadzania pojazdu z poślizgu. Do tego celu wykorzystano samochód wyposażony w troleje. Kierowanie takim samochodem już na pierwszym biegu daje wrażenie jazdy po śliskiej nawierzchni z prędkością około 70-80 km/h. W takiej sytuacji najważniejsza jest płynność ruchów, umiejętne dodawanie gazu, używanie hamulca i kontrowanie kierownicą. Dzięki trolejom możemy nauczyć się kontrolować poślizg, a także bezpiecznie z niego wyjść.
Polskie drogi wciąż należą do jednych z najbardziej niebezpiecznych w Unii Europejskiej, a Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie pod względem liczby ofiar śmiertelnych w przeliczeniu na milion mieszkańców. Tylko w 2017 roku w Polsce doszło do 33 tys. wypadków, w których zginęło około 3 tys. osób. Te zatrważające statystki dowodzą, że nie wolno ustawać w wysiłkach, by ten stan rzeczy zmienić. Wspólnie jesteśmy odpowiedzialni za edukację społeczeństwa w zakresie bezpieczeństwa na polskich drogach.
Kampania, której partnerami są: Komenda Stołeczna Policji, Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Warszawie, Wojskowy Instytut Medyczny, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie oraz Gazeta Codzienna Fakt, jest tego kolejnym dowodem. To już druga odsłona kampanii dotyczącej bezpieczeństwa w ruchu drogowym, zorganizowana z inicjatywy KSP i Okręgowego Inspektoratu SW w Warszawie. Poprzednia - pn. „Poznaj i zrozum ryzyko” - prowadzona była od 2014 r. Wieloletnia współpraca Komendy Stołecznej Policji z partnerami zewnętrznymi pozwoliła na stworzenie kolejnej edycji kampanii.
(Komenda Stołeczna Policji)
Komentuj →
22 marca 2018 |
0
Andrzej Adamczyk, minister oraz Justyna Skrzydło, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Warszawa, 18 września 2017 r. inauguracja kampanii BRD (fot. Jolanta Michasiewicz)
Jak podała stacja radiowa RMF24, w oparciu o nieoficjalne informacje ze źródeł zbliżonych do rządu, przyjęte zostały kolejne dymisje. I tak w środę - w ramach prowadzonej przez premiera Mateusza Morawieckiego redukcji wśród wiceministrów i pracowników ministerstw (dotychczas 17 dymisji) - została przyjęta dymisja Justyny Skrzydło. Zdymisjonowana wiceminister w Ministerstwie Infrastruktury pracowała od 2016 r. (Departament Strategii Transportu i Współpracy Międzynarodowej), jako sekretarz stanu w resorcie była odpowiedzialna za współpracę międzynarodową. Do zadań wiceminister należały sprawy dotyczące m.in.: polityki transportowej i wykorzystania środków z funduszy Unii Europejskiej. Środowiska transportowców są zaniepokojone dymisją niespodziewaną decyzją dotyczącą wiceminister odpowiedzialnej z ramienia Rządu za negocjacje w sprawie Pakietu Mobilności. Z upoważnienia ministra Andrzeja Adamczyka Justyna Skrzydło nadzorowała także prace nad sprawami bezpieczeństwa na naszych drogach. Jak to trudne zadanie, każdy wie. Była wiceprzewodniczącą Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, nadzorowała jej prace. Tu przygotowywany jest właśnie raport za rok 2017. Tak więc pozostawia bardzo wiele niezwykle istotnych spraw. Komu pozostawia? (jm)
Komentuj →
21 marca 2018 |
0
W ramach kampanii społecznej pod hasłem „Raz, dwa, trzy… zginiesz TY!” wystąpił popularny aktor telewizyjny, teatralny i filmowy Janusz Chabior (kliknij)
„Czy jesteś dobry w podejmowaniu decyzji? - tak brzmi pierwsze pytanie zadane w spocie ogólnopolskiej kampanii społecznej pn. „RAZ, DWA, TRZY… ZGINIESZ TY! Jej inicjatorami i organizatorami są: Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Warszawie, Komenda Stołeczna Policji, Wojskowy Instytut Medyczny, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie i dziennik „FAKT”. Popularny aktor Janusz Chabior – w tym filmie wcielający się w rolę lekarza, który pracuje w prosektorium i za chwilę będzie przeprowadzał sekcję zwłok śmiertelnej ofiary wypadku drogowego - mówi o zmęczeniu, usypianiu i innych niebezpieczeństwach, które stają przed zmęczonym kierowcą, kierowcą, który jest „po spożyciu czy „po użyciu” lub „dzień po”. – PIŁEŚ I PROWADZISZ? – dziwi się lekarz. – SIADASZ, ZAPINASZ PASY. NIE!? – i podsumowuje: RAZ, DWA, TRZY… ZGINIESZ TY!
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie informuje: Zgodnie z raportami WHO z 2017 roku z powodu wielonarządowych urazów (m.in. będących następstwem wypadków komunikacyjnych) umiera 5 mln ludzi rocznie, a do 2020 roku to właśnie one staną się jedną z najpoważniejszych przyczyn zgonów w skali globu. Jeszcze 15 lat temu nie były one nawet w pierwszej dziesiątce przyczyn zgonów na świecie. Co zabija człowieka z urazem wielonarządowym? Już prawie 20 lat temu pojawił się termin Triady Śmierci (Lethal Triade). Hipotermia, koagulopatia oraz kwasica – to właśnie te trzy procesy, poprzez wzajemne na siebie oddziaływanie prowadzą do pogorszenia stanu pacjentów, a ostatecznie – do zgonu. Każdy, kto miał na noszach lub na stole w Trauma Room pacjenta z rozległymi obrażeniami ciała wie, jak łatwo takiego pacjenta stracić. To, że urazy wielonarządowe zaczynają wieść prym w statystykach zgonów nie oznacza, że nasz system jest niewydolny. Każdy system tworzą ludzie i to oni własnymi rękami mogą dokonywać cudów.
Kampania i jej 35-sekundowy spot już zostały nazwany – mocnym akcentem, a nawet brutalnym, ale może właśnie taką powinna być, abyśmy zapamiętali. „Raz, dwa, trzy… zginiesz TY! Akcja tej małej etiudy filmowej toczy się wokół dylematów zapinania pasów bezpieczeństwa, przekraczania dozwolonej prędkości, jazdy po spożyciu alkoholu itd. itp. Nic bardziej ostatecznego nie będzie miało miejsca niż to pokazują sceny w prosektorium.
Spot pojawi się w internecie, prasie, telewizji, na ekranach stołecznej komunikacji miejskiej. Kampania jest zaplanowana jako akcja ogólnospołeczna, sprawmy, aby rzeczywiście taką była. Udostępnijcie spot na swoich stronach internetowych, wyświetlcie podczas prowadzonego właśnie szkolenia kandydatów na kierowców, może też… UDOSTĘPNIJMY! RAZ, DWA, TRZY… ZGINIESZ TY! (jm)
Komentuj →
20 marca 2018 |
0
(fot. Alicja Gajlewicz)
Filipiny to kraj położony na kilku tysiącach wysp wód zachodniego Pacyfiku. Krótko można powiedzieć - kraj kontrastów. Obok bogatych pałaców i domów, slumsy. W moim fotoreportażu - przygotowanym specjalnie dla Czytelników tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS - przede wszystkim migawki ze stolicy kraju - Manili. Kiedyś miasta nazywanego „Perłą Orientu”, teraz mocno przeludnionego, wypełnionego smogiem. Obowiązuje tu ruch prawostronny, natomiast same drogi pozostawiają wiele do życzenia. Mimo to ograniczenie prędkości w obszarze zabudowanym wynosi 80 km/godz., poza nim 80-120 km/godz. Szacuje się, że 60% tamtejszych dróg to drogi wiejskie, te o szczególnie niskiej jakości. Na ulicach i drogach bardzo różnorodne pojazdy, ale wśród nich - kultowy już - słynny filipiński Jeepney. Ta nazwa powstała z połączenia słów jeep - wiadomo - oraz jitney - to nazwa rodzaju zbiorowej taksówki. Uznany za filipiński fenomen, czy symbol filipińskiej kultury, jest popularnym środkiem komunikacji publicznej. Jak widać na moich fotkach - to rodzaj samochodu terenowego, obowiązkowo bogato udekorowanego. Jego rodowód można wywieść od pozostawionych na Filipinach (po II wojnie światowej) amerykańskich terenówek wojskowych. Obok bardzo wiele rowerów i różnorodnych ich przeróbek.
I jeszcze zapowiedziana niespodzianka. Są nią migawki z stołecznej… szkoły jazdy.
Niewątpliwie największą atrakcją Filipin są przepiękne piaszczyste plaże oraz urzekające górskie krajobrazy, tropikalne lasy, też wulkany. W wodach delfiny, żółwie czy barakudy i rekiny. Znalazłam też coś na drzewie - zobaczcie Państwo sami.
Alicja Gajlewicz, z wykształcenia fizyk, pasjonatka podróży, instruktorka sportów, maratonka. Zawodowo: Grupa IMAGE oraz Polski Klaster Edukacyjny
Komentuj →
19 marca 2018 |
0
I po raz kolejny, też kolejne postanowienie, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Skład pod przewodnictwem Sędziego WSA Grzegorza Dobrowolskiego z udziałem sędziów: Andrzeja Matana (spr.), Artura Żurawika. Rozpoznawana sprawa dotyczyła skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie uprawnień do kierowania pojazdami, sentencja - skarga oddalona (sygn. akt: II SA/Gl 434/17 - Wyrok WSA w Gliwicach z 2018-01-10). Czyli utrzymane zostało w mocy rozstrzygnięcie Prezydenta Miasta Częstochowy o skierowaniu H. G. na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji kierowcy w formie egzaminu państwowego.
Stan faktyczny i prawny. Wydział Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta C. otrzymał wniosek Zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w C. z dnia [...] r. nr [...] z o skierowanie H. G. na egzamin kontrolny w celu ustalenia istnienia lub braku przeciwwskazań do kierowania pojazdami mechanicznymi. Do powyższego wniosku dołączona została notatka urzędowa, sporządzona przez funkcjonariusza policji, o popełnieniu wykroczenia w dniu [...] r. Z powyższej notatki wynika, że zachowanie kierowcy na drodze budzi poważne zastrzeżenia co do rozumienia przepisów prawa o ruchu drogowym, a tym samym odnośnie bezpieczeństwa użytkowników ruchu drogowego. Ponadto wskazuje na niezrozumienie wagi popełnionego czynu oraz brak świadomości spowodowanego zagrożenia - czytamy w obszernym gliwickim uzasadnieniu.
I dalej dowiadujemy się: Zgodnie z art.129 ust.2 pkt 13a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, organy Policji w związku z wykonywaniem czynności w zakresie czuwania nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowania ruchem i jego kontrolowania, są uprawnione do występowania do starosty z wnioskiem o skierowanie kierowcy na egzamin sprawdzający kwalifikacje, jeżeli istnieją uzasadnione i poważne zastrzeżenia co do kwalifikacji tej osoby. Jak wynika z orzecznictwa sądowego, starosta nie może dokonywać samodzielnych ocen co do tego, czy kierowca wielokrotnie naruszający przepisy ruchu drogowego jest w stanie kierować pojazdem w sposób niezagrażający bezpieczeństwu ruchu i w tym zakresie jest związany wnioskiem komendanta policji. Podstawą do wystąpienia z wnioskiem o sprawdzenie kwalifikacji kierowcy może być jednokrotne i wielokrotne naruszenie przepisów ruchu drogowego. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Częstochowie wymienioną na wstępie decyzją z dnia [...] r., utrzymało w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji, podzielając jego stanowisko co do zaistnienia podstaw do skierowania strony na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji. W uzasadnieniu decyzji Kolegium podkreśliło, że wedle treści notatki urzędowej H. G., kierując pojazdem, wykazał się brakiem znajomości techniki jazdy, zmieniając pas ruchu w trakcie zatrzymywania się do kontroli, a także wykonał ten manewr w sposób niewłaściwy oraz źle ocenił odległość do krawędzi jezdni (jazda chaotyczna i nie adekwatna do sytuacji drogowej). Zjeżdżając na miejsce kontroli, zatrzymał pojazd częściowo na jezdni, na której odbywał się ruch. Policjanci dokonujący kontroli drogowej wskazali również na błędne odczytywanie przez kierującego pojazdem sygnałów świetlnych przez nich podawanych.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Częstochowie. I tu dalszy cytat: - Zdaniem Kolegium, wniosek Komendanta Miejskiego Policji w C., skierowany do Prezydenta Miasta C. o dokonanie kontrolnego sprawdzenie kwalifikacji do kierowania pojazdami w ramach posiadanych uprawnień, spełnia wymogi stawiane wynikające z art. 99 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Wskazane we wniosku naruszenie przepisów ruchu drogowego przez stronę postępowania, a także błędne odczytywanie przez kierującego pojazdem sygnałów świetlnych dawanych przez Policję, bezsprzecznie potwierdzają istnienie uzasadnionych i poważnych zastrzeżeń, co do kwalifikacji strony jako kierowcy. W uzasadnieniu decyzji Kolegium odniosło się także do zarzutów podnoszonych w odwołaniu, wyjaśniając, iż w myśl art. 76 § 1 k.p.a. dokumenty urzędowe - a takim jest wniosek Policji - sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Ponieważ wniosek Policji spełnia cechy dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a., tym samym korzysta z domniemania prawdziwości. Zawarta w nim informacja dotycząca wykroczenia drogowego oraz nikłej znajomości przepisów ruchu drogowego ma charakter ostateczny. Wobec braku skutecznego podważenia domniemania prawdziwości dokumentu urzędowego, Kolegium nie znalazło podstaw do uchylenia zaskarżonej decyzji.
Skarżący. Kontynuujemy: - W skardze z dnia 27 kwietnia 2017 r. H. G. zakwestionował decyzję Kolegium w całości, wnosząc o wnosząc o jej zmianę (uchylenie) oraz o wstrzymanie wykonania do czasu rozpoznania niniejszej skargi. Jak wywodzi w uzasadnieniu skargi, jedynym jego przewinieniem była jazda bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, co zostało stwierdzone w mandacie karnym. Natomiast w mandacie tym nie zaznaczono, jakoby wykazywał się niewłaściwą znajomością techniki jazdy oraz tego, że jazda była chaotyczna. Mandat zapłacił, a przez funkcjonariusza został jedynie pouczony o zagrożeniach dla życia i zdrowia wynikających z jazdy bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Prawo jazdy posiada od roku [...] i nigdy nie spowodował żadnej kolizji. Jeździ bezwypadkowo, o czym świadczyć może posiadanie przez niego maksymalnej zniżki w ubezpieczeniu obowiązkowym OC pojazdów mechanicznych. Podnosi także, iż decyzja Kolegium została podjęta bez przesłuchania go, a o terminie rozpoznania odwołania nie został powiadomiony, podobnie jak jego pełnomocnik.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Kolegium w odpowiedzi na złożoną skargę złożyło wniosek o jej oddalenie. Sąd w Gliwicach zważył: - Skarga nie jest uzasadniona, bowiem organy obu instancji nie naruszyły przepisów prawa materialnego i prawa procesowego w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanych przez nie decyzji. Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowił przepis art. 99 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 978, dalej: u.k.p. ) zgodnie z którym starosta wydaje decyzję administracyjną o skierowaniu kierowcy lub osoby posiadającej pozwolenie na kierowanie tramwajem na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji w formie egzaminu państwowego, jeżeli istnieją uzasadnione zastrzeżenia co do ich kwalifikacji. Z kolei z mocy art. 99 ust. 2 pkt 2 ustawy o kierujących pojazdami starosta wydaję tę decyzję na wniosek organu kontroli ruchu drogowego lub dyrektora wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego - w zakresie, o którym mowa w ust. 1 pkt 1 i pkt 3 lit. b i d. Zgodnie zaś z art. 129 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1260, dalej: P.r.d.) czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie należą do zadań Policji. Natomiast art. 129 ust. 2 pkt 13a P.r.d. stanowi, że policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1 - tj. czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie, jest uprawniony m.in. do występowania do starosty z wnioskiem o skierowanie kierowcy lub osoby posiadającej pozwolenie na kierowanie tramwajem na egzamin sprawdzający kwalifikacje, jeżeli istnieją uzasadnione i poważne zastrzeżenia co do kwalifikacji tej osoby.
Meritum uzasadnienia. - Ochrona bezpieczeństwa ruchu drogowego wymaga, aby organ uprawniony do wydawania uprawnień do prowadzenia pojazdów czuwał nie tylko nad tym, aby otrzymały je osoby mające odpowiednie kwalifikacje, ale także kontrolował, czy nie utraciły one wymaganych umiejętności. Podstawą wystąpienia z wnioskiem o sprawdzenie kwalifikacji może być zarówno jedno, jak i wielokrotne naruszanie przez kierującego przepisów ruchu drogowego nawet, jeżeli w określonym czasie nie przekroczył on dopuszczalnego limitu punktów karnych (por. m.in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z 28 maja 2014 r., sygn. akt II SA/Bk 137/14, CBOSA). W przedmiotowej sprawie informację o uzasadnionych zastrzeżeniach co do posiadanych przez skarżącego kwalifikacji do prowadzenia pojazdów organ powziął na podstawie wniosku Zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji w C. nr [...] o skierowaniu skarżącego na egzamin sprawdzający kwalifikacje. Do powyższego wniosku dołączona została notatka urzędowa, sporządzona przez funkcjonariusza Policji, o popełnieniu wykroczenia w dniu [...] r. Jak z niej wynika, w trakcie czynności służbowych funkcjonariusz stwierdził nietypowe zachowanie kierującego polegające na: braku zrozumienia wagi popełnionego czynu, braku świadomości spowodowanego zagrożenia oraz na ewidentnym braku zrozumienia przepisów prawa, znaków i sygnałów drogowych istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Kierujący, po zatrzymaniu do kontroli oświadczył, iż w trakcie podawania przez Policję sygnału do zatrzymania latarką z czerwonym filtrem, odczytał go w ten sposób, że Policja zamierza wjechać przed jego pojazd i jedynie go wyprzedzić, a nie zatrzymać do kontroli. Wynika z tego możliwość powtórzenia się błędnego odczytywania sygnałów, w tym również tych nadawanych przez sygnalizatory świetlne S1, S2, S3. Kierujący również wykazał się niewłaściwą znajomością techniki jazdy. Zmieniając pas ruchu i zatrzymując się do kontroli, wykonał ten manewr w sposób niewłaściwy. Źle ocenił odległość do krawędzi jezdni, Jego jazda bardzo chaotyczna i nieadekwatna do sytuacji drogowej. Zatrzymał pojazd częściowo na jezdni, na której odbywał się ruch, a częściowo poza jezdnią, zjeżdżając na miejsce kontroli.
Wskazane naruszenia przepisów ruchu drogowego przez stronę postępowania, a także błędne odczytywanie przez kierującego pojazdem sygnałów świetlnych dawanych przez Policję, bezsprzecznie potwierdzają istnienie uzasadnionych i poważnych zastrzeżeń, co do kwalifikacji strony jako kierowcy.
Kierując się powyższą argumentacją Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach orzekł jak w sentencji na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017. poz. 1369).
Podsumowanie. WSA w Gliwicach stwierdził, iż ponowne sprawdzenie umiejętności kierowcy może wynikać także - obok faktu przekroczenia liczby tzw. punków karnych - z opisu jazdy kierowcy, a precyzyjniej z oceny jego umiejętności jazdy. Jak to napisał w swojej notatce policjant: była to jazda chaotyczna i nieadekwatna do sytuacji drogowej. Czy policjant może mieć zastrzeżenia co do kwalifikacji kierowcy? (jm)
Komentuj →
16 marca 2018 |
0
TVN 24Bis - „Kierunkowskaz przed wjazdem na rondo. Ministerstwo rozważa zmiany w przepisach” (klinij)
Sąd Administracyjny w Lublinie, a wcześniej w Gliwicach wydały orzeczenia dotyczące sygnalizacji pojazdów poruszających się na rondzie. Skład w Lublinie orzekł, że nie ma obowiązku używania lewego kierunkowskazu przy wjeździe na rondo. To ostatnie staje się tematem dzielącym środowisko ekspertów, egzaminatorów, instruktorów, a co za tym idzie wszystkich uczestników ruchu drogowego. Wczoraj - jak informuje redakcja stacji TVN Turbo - głos zabrał resort infrastruktury. Zacytujmy opublikowane wyjaśnienie resortu - przesłane do redakcji: - Ministerstwo Infrastruktury przeanalizuje pojawiające się wątpliwości oraz rozbieżności w interpretacji przepisów ustawy i rozważy zasadność podjęcia działań legislacyjnych w tym zakresie. - Ministerstwo zaznacza jednak, że na tym etapie jest za wcześnie, żeby powiedzieć, czy zmiany przepisów będą konieczne i w którą pójdą stronę - komentuje redakcja. Czekamy cierpliwie.
Ciekawi jesteśmy na ile nasi Czytelnicy podzieleni są co do wskazanego przez sąd sposobu wjazdu na rondo - prosimy o odpowiedź na pytania naszej sondy. Dokonajmy wyboru. ZAKŁADKA "SONDA" DOSTĘPNA NA STRONIE GŁÓWNEJ.
Jeżeli chcecie powiedzieć coś więcej, lub uzasadnić swój wybór, podzielcie się swoimi opiniami i uzasadnijcie je. My będziemy te stanowiska przekazywali jak najszerszemu gronu odbiorców. Państwa opinie mogą być niezwykle ważne dla nas wszystkich, dla bezpiecznej jazdy, dla naszego bezpieczeństwa na drogach, dla rozstrzygnięć resortu. Piszcie: tygodnik@prawodrogowe.pl (jm)
Komentuj →
30 marca 2018 |
0
Spokojnych, rodzinnych Świąt Wielkanocnych oraz oczywiście smacznego jajka, też wiosennego - chociaż - nastroju. Bezpiecznych podroży i powrotów.
Życzy Wydawca i Redakcja tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS
Komentuj →