31 lipca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Odpowiadając na pytanie o przedłużenie okresu wyrejestrowania pojazdu – tzw. sezonowe wyrejestrowanie, Rafał Weber informuje, iż uzgadniany właśnie projekt zmian w ustawie – Prawo o ruchu drogowym nie przewiduje takiej nowelizacji.
Sezonowe wyrejestrowanie pojazdu. Resort infrastruktury na propozycję wprowadzenia przepisu umożliwiającego czasowe wyrejestrowanie pojazdu, jednak nieco innego niż ten, który pomieszczono w konsultowanym projekcie ustawy. Piotr Liroy-Marzec sugeruje, aby takim uprawnieniem objąć motocykle i motoroweru, sezonowo wykorzystywanych w naszym klimacie, podobnie kabrioletów, kamperów, pojazdów do transportu np. owoców. Przypomnijmy - możliwość wycofania pojazdu z ruchu na okres od 3 miesięcy do 12 miesięcy raz na trzy lata i tylko samochodów osobowych. Poseł proponuje także możliwość wycofania pojazdu z ruchu na dłużej niż 12 miesięcy – tu w uzasadnionych sytuacjach np. okres renowacji pojazdu, okres dłuższego wyjazdu właściciela pojazdu;
Stanowisko resortu infrastruktury. Odpowiadając na propozycje posła Rafał Weber, informuje, że Ministerstwo Infrastruktury zaproponowało w prowadzonym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (UD515) rozszerzenie katalogu pojazdów wycofywanych z ruchu ale w niezbędnym zakresie. W zmianie art. 78a ustawy - Prawo o ruchu drogowym ujętej w projekcie proponuje się wprowadzenie możliwości czasowego wycofania z ruchu samochodu osobowego na okres od 3 do 12 miesięcy wskazany we wniosku o czasowe wycofanie z ruchu samochodu osobowego, bez możliwości przedłużenia tego okresu i nie częściej niż po upływie 3 lat od dnia, w którym zakończyła się ważność poprzedniej decyzji o czasowym wycofaniu pojazdu z ruchu – w związku z koniecznością wykonania naprawy pojazdu wynikającej z uszkodzenia zasadniczych elementów nośnych konstrukcji w przypadkach, o których mowa w art. 81 ust. 11 pkt 1b, 5 i 6.
Dalsze wyjaśnienie dotyczy katalogu pojazdów, tu minister pisze: - Określając zakres możliwego rozszerzenia katalogu pojazdów wycofanych z ruchu wzięto pod uwagę, że: - w sprawie rozszerzenia również o samochody osobowe możliwości długotrwałego czasowego wycofania z ruchu w dniu 27 marca 2017 r. skierowano do Marszałka Sejmu RP poselski projekt (druk nr 1454), jak i wcześniejszy druk nr 1197 z dnia 25 października 2016 r., ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym. Projekty te zostały jednak odrzucone w I czytaniu na 36. posiedzeniu Sejmu RP oraz przez Sejmową Komisję Infrastruktury dnia 20 czerwca 2017 r.
Minister R. Weber następująco uzasadnia uzgadniane propozycje zmian: - Liczba zarejestrowanych samochodów osobowych (ok. 24 mln) jest niewspółmiernie większa niż tzw. samochodów użytkowych, a uwzględniając powiązanie czasowego wycofania z ruchu pojazdu z przepisami o ubezpieczeniach obowiązkowych będących we właściwości Ministra Finansów, 48 miesięczne czasowe wycofanie samochodów osobowych z ruchu, obecnie możliwe dla tzw. pojazdów użytkowych, w kontekście oceny ww. poprzednich odrzuconych projektów, miałoby negatywny wpływ na system ubezpieczeń obowiązkowych OC posiadaczy pojazdów (mogłyby godzić w interesy osób, które nie będą korzystać z czasowego wycofania z ruchu tych samochodów), powstawania odpadów z samochodów osobowych wyłączonych z użytkowania na tak długi okres czasu jak również na system okresowych badań technicznych pojazdów i funkcjonowanie stacji kontroli pojazdów; stąd też zaproponowana na ww. warunkach możliwość czasowego wycofania samochodu osobowego z ruchu.
Konkluduzja: - W związku z powyższym ww. projekt nie przewiduje możliwości dłuższego niż zaproponowanego w projekcie ustawy UD515 czasowego wycofania samochodu osobowego z ruchu oraz dokonania tego z innych przyczyn niż konieczność wykonania naprawy pojazdu wynikającej z uszkodzenia zasadniczych elementów nośnych konstrukcji.
Omawiany projekt ustawy przeszedł już uzgodnienia międzyresortowe oraz konsultacje publiczne, uwzględniające również środowiska motoryzacyjne. (jm)
Komentuj →
30 lipca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Trwają konsultacje publiczne projektu rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowych czynności diagnostów związanych z odczytem wskazania drogomierza oraz wysokości opłaty z tym związanej. Zaproponowane rozwiązania mają zminimalizować niepożądane zjawisko jakim jest tzw. „cofanie liczników” pojazdu. Rozwiązania dotyczą stacji kontroli pojazdów oraz oczywiście właścicieli tych ostatnich. Właściciel pojazdu samochodowego, ciągnika rolniczego, pojazdu wolnobieżnego lub motoroweru zostaje zobowiązany do zawiadomienia stacji kontroli pojazdów o wymianie drogomierza oraz uprawnienie diagnosty do odczytu drogomierza.
Kraje takie jak Niemcy, Francja, Austria, Czechy i Słowacja nie wprowadziły wymogu przedstawiania pojazdu na stacji kontroli pojazdów po zmianie drogomierza. W tych krajach wprowadzono penalizację zachowania polegające na wytwarzaniu nieprawdziwych danych dotyczących drogomierza.
Zakres regulacji. Rozporządzenie określa: szczegółowe czynności uprawnionego diagnosty związane z dokonaniem odczytu wskazania drogomierza wraz z jednostką miary (odczytem), wysokość opłaty za odczyt oraz wzór zaświadczenia potwierdzającego odczyt. Zgodnie z art. 81b ust. 9 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym przed dokonaniem odczytu diagnosta pobierze się opłatę - projektowana wysokość to 50 zł. Dokonanie odczytu – jak to określa projekt - przeprowadza się po: pobraniu oświadczenia; pobraniu z centralnej ewidencji pojazdów danych identyfikujących dany pojazd, o których mowa w art. 80b ust. 1 pkt 1 ustawy, z tym że: w przypadku, o którym mowa w art. 80bc ustawy, pobranie danych z ewidencji może nastąpić po dokonaniu odczytu, z kolei w przypadku braku danych (pojazd niepodlegający rejestracji) pobranie danych następuje po dokonaniu odczytu i jest poprzedzone wprowadzeniem danych pojazdu, o których mowa w art. 80b ust. 1 pkt 13 ustawy, oraz w przypadku pojazdu przed pierwszą rejestracją na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej pobranie danych następuje po dokonaniu odczytu i jest poprzedzone wprowadzeniem danych pojazdu, o których mowa w art. 80b ust. 1 pkt 1 i 13 ustawy. Dalej wskazano dalsze procedury obejmujące dokonanie odczytu.
Podstawa regulacji. Przypomnijmy, iż w dniu 10 maja 2019 r. została ogłoszona ustawa z dnia 15 marca 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy – Kodeks karny (2019.870), która wprowadziła obowiązek na właściciela lub posiadacza pojazdu, pojazdu wolnobieżnego, pojazdu wolnobieżnego wchodzącego w skład kolejki turystycznej lub motoroweru, także niezarejestrowanego, który dokonał wymiany drogomierza, aby w terminie 14 dni od dnia wymiany tego drogomierza przedstawił pojazd w stacji kontroli pojazdów w celu dokonania odczytu wskazania drogomierza.). Właśnie w związku z nowymi obowiązkami administracyjnoprawnymi nałożonymi na ww. podmioty, a także właścicieli stacji kontroli pojazdów (obowiązek przeprowadzenia odczytu) oraz administrację samorządową (obowiązek gromadzenia informacji o wymienionych drogomierzach), istnieje konieczność wydania nowego rozporządzenia, które zostało przewidziane w przywołanym art. 81b ust. 9 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym.
Obowiązki diagnosty. Powtórzmy - diagnosta będzie obowiązany do:
1) pobrania z centralnej ewidencji pojazdów danych identyfikujących dany pojazd;
2) pobranie oświadczenia od właściciela lub posiadacza pojazdu, o którym mowa w art. 81b ust. 5 ustawy – Prawo o ruchu drogowym;
3) dokonania odczytu wymienionego drogomierza obejmującego; − identyfikację pojazdu; − sprawdzenie prawidłowości oznaczeń i stanu tablic rejestracyjnych pojazdu; − sprawdzenie zgodności z danymi zgromadzonymi w centralnej ewidencji pojazdów; − sprawdzenie drogomierza (kontrola wzrokowa i dokonanie odczytu ze wskazaniem jednostki miary i w przypadku istniejącej historii przebiegu pojazdu porównanie badanego odczytu z poprzednimi wskazaniami oraz z oświadczeniem);
4) pobrania opłaty za tę czynność;
5) przekazania do centralnej ewidencji pojazdów danych zawierających datę i przyczynę wymiany drogomierza oraz wskazanie wymienionego drogomierza wraz z jednostką miary;
6) przekazanie oświadczenia do właściwego miejscowo starosty.
Zgodnie z oceną skutków regulacji Zgodnie z regulacją zawartą w art. 81b oraz projektowanym rozporządzeniem diagnosta będzie obowiązany do dokonania odczytu wskazania drogomierza, w przypadku jego wymiany w pojeździe, pojeździe wolnobieżnym, pojeździe wolnobieżnym wchodzącym w skład kolejki turystycznej lub motorowerze. W poprzednim stanie prawnym na diagnostę nie był nałożony taki obowiązek, dlatego też istnieje konieczność określenia całej „procedury” postępowania podczas powyższej czynności, dzięki której przeprowadzenie odczytu będzie możliwe.
Rozporządzenie ma obowiązywać z dniem 1 stycznia 2020 r. (jm)
Komentuj →
29 lipca 2019 |
0
Rządowe Centrum Legislacji. 16.7.2019. Projekt rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia… 2019 r. w sprawie zmiany rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (nr wykazu 282) [kliknij]
Z dniem 1 maja 2019 r. weszło w życie rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 29 kwietnia 2019 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (2019.807), które dostosowało formularz mandatu karnego do zmian wprowadzonych ustawą z dnia 4 października 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks wykroczeń oraz niektórych innych ustaw (2018.2077). Przypomnijmy - przywołanym aktem wprowadzony nowy wzór formularza mandatu karnego. Jednocześnie jego § 2 ust. 1 formularze mandatów karnych wydane na podstawie wcześniejszych przepisów mogą być używane do czasu wyczerpania ich nakładu, jednak nie dłużej niż przez okres 4 miesięcy od dnia wejścia w życie ww. rozporządzenia czyli do dnia 1 września 2019 r. Dziś mamy już kolejny projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, w którym termin stosowania „starych” druczków mandatowych określono nie na 4 miesiące, a na 36 miesięcy, czyli jeszcze najbliższe trzy lata.
Ministerstwo Finansów informowało, że usunięcie z obiegu niewykorzystanej, „starej” wersji bloczków mandatowych może kosztować, to poza kosztem ich druku – ok. 1 200 000 zł, sam koszt ich zutylizowania to dalsze 15 000 zł. Kolejnym uzasadnieniem faktu przygotowania kolejnego projektu rozporządzenia – przesuwającego termin stosowania wcześniejszych druków z 4 do 36 miesięcy – jest fakt, iż niejasna była data pojawienia się nowych druków mandatów. O tym fakcie informowała Krajowa Rada Komendantów Straży Miejskich i Gminnych i Izby Skarbowe. Istniało więc zagrożenie, że wypisane przez upoważnionych funkcjonariuszy mandaty mogą okazać się nieważne. Jak czytamy w uzasadnieniu stan magazynowy na dzień 15 maja 2019 r. bloczków mandatów karnych przedstawiał się następująco: łącznie liczba bloczków spersonalizowanych, spersonalizowanych odpłatnych, i niespersonalizowanych - 27 356 644 730 (10-cio formularzowe) oraz 644 730 (20-to formularzowe). - W I kwartale 2019 r. nałożonych zostało 972.240 szt. mandatów. Zakładając, że zużycie formularzy z I kwartału 2019 r. utrzyma się na tym samym poziomie w kolejnych kwartałach, liczba szacowanego zużycia formularzy wyniesie 3.888.960 szt. (972.240 szt. x 4 kwartały). Zwiększając tę liczbę o 25%, z uwagi na to, że każdy mandat równa się formularzowi, ale nie każdy wyczerpuje bloczek, daje to liczbę 4 861 200 szt. Na stanach magazynowych, w rodzaju bloczków spersonalizowanych, znajduje się 11.815.970 szt. Bloczki spersonalizowane 10-formularzowe 20- formularzowe Na stanie magazynowym izb administracji skarbowej 15322 456414 Na stanie w jednostkach nakładających grzywny 9539 121954 Łącznie 24861 578368 Bloczki spersonalizowane odpłatne 10-formularzowe 20- formularzowe Na stanie magazynowym izb administracji skarbowej 20 290 Na stanie w jednostkach nakładających grzywny 84 20078 Łącznie 104 20368 Bloczki niespersonalizowane 10-formularzowe 20- formularzowe Na stanie magazynowym izb administracji skarbowej 1 945 20 803 Na stanie w jednostkach nakładających grzywny 446 25 191 Łącznie 2 391 45 994 Łącznie liczba bloczków spersonalizowanych, spersonalizowanych odpłatnych, i niespersonalizowanych 27 356 644 730 formularzy, w tym 20 - formularzowych 11.567.360 szt. i 10-formularzowych 248.610 szt., co wskazuje, że przewidywany okres zużycia stanów magazynowych wyniesie ok. 3 lata. Natomiast, w przypadku nieprzedłużenia terminu obowiązywania formularzy z dniem 2 września 2019 r. zniszczeniu należałoby poddać ok. 11 mln szt. formularzy mandatów (stan magazynowy 11.815.970 szt. - ok. 1.215.300 szt. średnie zużycie za okres 3 miesięcy, tj. czerwiec, lipiec, sierpień 2019 r.). Przyjmując powyższe należy wskazać, iż w wyniku zniszczenia ok. 11 mln szt. formularzy mandatów karnych Skarb Państwa narażony będzie na stratę w wysokości ok. 1,5 mln zł (za cenę 1 formularza mandatu przyjęto kwotę 0,14 zł, średnia cena formularza z bloczka 10- formularzowego, gdzie koszt bloczka wynosi 1,46 zł i 20-formularzowego, gdzie koszt bloczka wynosi 2,59 zł). Ponadto w przypadku niszczenia bloczków mandatów kredytowanych, jako druków ścisłego zarachowania, pozostaje do rozważenia kwestia logistyczna, co oznacza poniesienie dodatkowych nakładów finansowych. Dodatkowo należy mieć również na uwadze zaangażowanie pracowników izb administracji skarbowych oraz jednostek nakładających grzywny, którzy będą oddelegowani do wykonywania zadań związanych ze zdawaniem i przyjmowaniem bloczków. Na marginesie dodać należy, że zgodnie z § 6 rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 26 stycznia 2016 r. w sprawie postępowania w zakresie formularzy mandatu karnego, mandatów karnych generowanych przy wykorzystaniu systemu teleinformatycznego, grzywien nakładanych w drodze mandatu karnego oraz podmiotów nabywających odpłatnie formularze mandatu karnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 960, z późn. zm.), straż gminna (miejska) formularze mandatów kredytowanych nabywa odpłatnie. Brak możliwości przedłużenia stosowania druków obowiązujących do dnia 1 września 2019 r. mógłby zostać uznany za przejaw niegospodarności. Jedynym sposobem uniknięcia powyższego jest możliwość maksymalnego wykorzystania druków będących na stanie magazynowym izb administracji skarbowej i jednostek nakładających grzywny. Zniszczenie zapasów formularzy mandatów karnych według dotychczasowego wzoru, głównie z powodu zmiany treści pouczenia związanej ze zmianą sposobu uprawomocniania się mandatów zaocznych, jest nieuzasadnione także dlatego, że mandaty zaoczne, nakładane przez Policję, jak również w skali wszystkich nakładanych mandatów karnych, stanowią znikomą liczbę.
Tak więc w pełni uzasadniona jest propozycja przedłużenia okresu przejściowego stosowania formularzy mandatu karnego wg dotychczasowego wzoru do 36 miesięcy. Proponuje się, aby rozporządzenie weszło w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia. (jm)
Komentuj →
29 lipca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Jak bardzo niebezpiecznie jest na przejściach dla pieszych słyszymy codziennie, media informują o tragicznych zdarzeniach o ofiarach w gronie tych najsłabszych użytkowników ruchu drogowego – pieszych. - Piesi jako niechronieni uczestnicy ruchu drogowego należą do grupy osób najbardziej narażonych na utratę życia lub zdrowia podczas zdarzeń drogowych z ich udziałem. Każde takie zdarzenie kończy się mniejszym lub większym uszczerbkiem na zdrowiu. Bezpieczeństwo pieszych, oprócz ich własnego zachowania, zależy przede wszystkim od jakości oznakowania przejść dla pieszych – pisze Artur Szałabawka w swojej interpelacji adresowanej do ministra infrastruktury. Poseł wskazuje na ważność dobrego oświetlenia przejść, pisze także o ich oznakowaniu poziomym – startych z biegiem czasu namalowanych oznakowani. I przechodzi do konkretów: - Zdaniem ekspertów elementy odblaskowe siedmiokrotnie zwiększają szansę, że kierowca zauważy obiekt oznakowany w ten sposób. W tym przypadku kluczowe jest zastosowanie takich materiałów na części informacyjnej znaków: D-6 – „przejście dla pieszych”, D-6A – „przejazd dla rowerów” oraz D-6B – „przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów”, czyli wykonanie ich w technologii odblaskowej – znak błyszczący światłem odbijanym od swojej powierzchni.
Pana posła, ale także nas wszystkich mocno interesuje czy zostaną wprowadzone przepisy nakładające na zarządców dróg obowiązek oznakowania ww. znaków w opisanej formie? (jm)
Komentuj →
26 lipca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Czy Ministerstwo Infrastruktury zamierza doprecyzować przepisy definiujące skrzyżowanie w przytoczonych powyżej ustawach? - na to pytanie odpowiedzi udzielił Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Istniejące dwie definicje nie stanowią nieścisłości - ocenia. Omawia obydwie, aby podsumować, iż niezasadne jest ich doprecyzowanie.
Dwa akty prawne i dwie definicje. W sprawie doprecyzowania przepisów definiujących skrzyżowanie w imieniu resortu infrastruktury informuje Rafał Weber. W informacji na wstępie wskazuje, iż obowiązujące dwie definicje - skrzyżowania: ustawa z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 2068, z późn. zm.) i ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.) - nie stanowią nieścisłości. Minister uzasadnia: - Jest on [fakt posługiwania się dwoma definicjam – przyp. red.] również dozwolony legislacyjnie, w przypadku gdy ze względu na dziedzinę regulowanych zagadnień istnieje potrzeba ustalenia nowego znaczenia danego określenia. Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w przypadku dwóch różnych definicji „skrzyżowania” określonych w dwóch aktach prawnych o różnych zakresach działalności.
Skrzyżowanie w ustawie o drogach publicznych. Wymieniona jako pierwsza definicja stosowana w ustawie o drogach publicznych - Skrzyżowanie w ustawie o drogach publicznych zostało zdefiniowane poprzez podział na skrzyżowanie dróg publicznych: - jednopoziomowe – przecięcie się lub połączenie dróg publicznych na jednym poziomie, - wielopoziomowe – krzyżowanie się lub połączenie dróg publicznych na różnych poziomach, zapewniające pełną lub częściową możliwość wyboru kierunku jazdy (węzeł drogowy) lub krzyżowanie się dróg na różnych poziomach, uniemożliwiające wybór kierunku jazdy (przejazd drogowy) – przywołuje R. Weber. Podkreślając, iż to określenie (ujęte w przepisach art. 25 ustawy) służy potrzebom zarządzania skrzyżowaniami dróg publicznych z punktu widzenia administracyjnego, czyli podziału zadań między różnymi zarządcami dróg w przypadku krzyżowania się dróg publicznych. - Przepis ten otwiera rozdział 3 ustawy o drogach publicznych, dotyczący skrzyżowań dróg z innymi drogami komunikacji lądowej i powietrznej oraz liniowymi urządzeniami technicznymi. Regulacja ta ma charakter kompetencyjny. Określa organy właściwe w sprawach budowy, przebudowy, remontu, utrzymania i ochrony skrzyżowań dróg różnej kategorii. Właściwość organu jest różnorodna w zależności od kategorii dróg, które zbiegają się w obszarze skrzyżowania. Aby uniknąć wątpliwości co do ustalenia organu odpowiedzialnego za budowę, przebudowę, remont, utrzymanie i ochronę skrzyżowania dróg odmiennych kategorii zarządzanych przez inne organy, ustawodawca wprowadził zasadę właściwości zarządcy drogi o wyższej kategorii. Natomiast w odniesieniu do skrzyżowania autostrady lub drogi ekspresowej z innymi drogami, organem właściwym jest zarządca autostrady lub drogi ekspresowej. Ponadto należy wskazać, że definicja ta została określona na potrzeby klasyfikacji połączeń dróg publicznych w celu doboru właściwych parametrów techniczno-budowlanych przy projektowaniu i realizacji inwestycji drogowych - czytamy w informacji.
Skrzyżowanie w ustawie - Prawo o ruchu drogowym. Definicja wymieniona jako druga, a pomieszczona w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym: - Jest zdefiniowane jako przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną. Definicja skrzyżowania w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym funkcjonuje na potrzeby ruchu drogowego i ma na celu prawidłowe stosowanie zasad ruchu drogowego określonych w tym akcie prawnym. Konkluzja resortu infrastruktury. - Wobec powyższego resort infrastruktury - mając na względzie potrzebę zachowania czytelności przywołanych wyżej aktów prawnych (ustawy o drogach publicznych i ustawy - Prawo o ruchu drogowym) - stwierdza, iż doprecyzowanie wymienionych wyżej definicji poprzez określenia jednej definicji na potrzeby dwóch ustaw regulujących różną materię, nie wydaje się zasadne – wyjaśnia Rafał Weber. (jm)
Komentuj →
25 lipca 2019 |
0
RCL - Projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie kursu reedukacyjnego w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii oraz szczegółowych warunków i trybu kierowania na badania lekarskie lub badania psychologiczne w zakresie psychologii transportu [kliknij]
Kolejny zmieniony wzór zaświadczenia wynikający z dokumentu rządowego będącego deregulacja obowiązku stosowania pieczęci/pieczątek przez obywateli i przedsiębiorców. Minister zdrowia wprowadza zmiany do zaświadczenia o ukończeniu kursu reedukacyjnego w zakresie brd.
Rządowe Centrum Legislacyjne opublikowało projekt rozporządzenia ministra zdrowia zmieniający rozporządzenie w sprawie kursu reedukacyjnego w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii oraz szczegółowych warunków i trybu kierowania na badania lekarskie lub badania psychologiczne w zakresie psychologii transportu. Przypomnijmy rozporządzenie jest wydane na podstawie art. 105 ust. 5 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Zmianie ulega wzór zaświadczenia o ukończeniu kursu reedukacyjnego w zakresie brd. - Nowelizacja wynika z przyjęcia przez Radę Ministrów w dniu 28 czerwca 2018 r. dokumentu rządowego pt. „Informacja dotycząca deregulacji obowiązku stosowania pieczęci/pieczątek przez obywateli i przedsiębiorców”. Obowiązek rezygnacji z używania pieczęci powoduje, że w razie jego niewypełnienia organy administracji publicznej mogą odmawiać przedsiębiorcom, z przyczyn formalnych, załatwienia jego spraw. Utrzymywanie tego obowiązku wstrzymuje również proces digitalizacji obsługi klienta w kraju. Dążenie do elektronizacji i tym samym uproszczenia załatwiania spraw w urzędach jest jednym z priorytetów polityki państwa wyrażonych w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju – czytamy w uzasadnieniu zmiany. Proponuje się, aby rozporządzenie weszło w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. (jm)
Komentuj →
24 lipca 2019 |
0
Ustawa z dnia 24 lipca 1919 r. o policji państwowej. Opublikowana: Dz. PR.P.P. 1919 Nr 61, poz. 363 [kliknij]
24 lipca 1919 roku ustawą Sejmu II Rzeczypospolitej utworzona została Policja Państwowa. W art. 1 aktu czytamy: Policja jest państwową organizacją służby bezpieczeństwa. Dziś mija dokładnie 100 lat. Wszystkim stojącym na straży naszego bezpieczeństwa policjantkom i policjantom także pracownikom cywilnym - imieniu wydawcy, redakcji, jej współpracowników oraz oczywiście czytelników - życzymy sukcesów w służbie i zadowolenia w życiu osobistym. Wykonujecie Państwo niezwykle odpowiedzialną misję, często narażacie życie dla naszego bezpieczeństwa. Dziękujemy za Waszą odpowiedzialną służbę. Szczególne wyrazy szacunku składamy funkcjonariuszom pracującym na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego. Przyjmijcie wyrazy uznania i podziękowań.
Redakcja Tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS
Komentuj →
23 lipca 2019 |
0
Osoba odpowiedzialna za opracowanie projektu – jak to czytamy w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów przy projekcie nr UD564 – Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury (fot. Jolanta Michasiewicz)
Do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów pod pozycją UD564 dodano Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. To tak oczekiwany projekt dotyczący urządzeń transportu osobistego (uto). Kolejny krok – to posiedzenie Rady Ministrów, dyskusja, ewentualne poprawki, wszystko co ma skutkować przekazaniem projektu do procedowania w Sejmie i dalej.
Istota rozwiązań zapisanych w ustawie – Prawo o ruchu drogowym. Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych – powstał z uwagi na potrzebę prawnego uregulowania ruchu urządzeń transportu osobistego na drogach publicznych. Proponowane do uregulowania kwestie dotyczą m.inn.: statusu prawnego urządzenia transportu osobistego (a tym samym użytkownika – kierującego tym urządzeniem, określenie części drogi przeznaczonych do ruchu uto, dopuszczalną prędkość tych ostatnich, uprawnienia oraz minimalny wiek osób poruszających się przy użyciu tych urządzeń.
I tak w ustawie – Prawo o ruchu drogowym znajdzie się definicja uto. Zacytujmy tu fragment zapisu przywołanego Wykazu: - i określają dla tego urządzenia maksymalne wymiary (szerokości nieprzekraczająca w ruchu 0,9 m, długości nieprzekraczająca 1,25 m), masę własną (nieprzekraczającą 20 kg) oraz maksymalną prędkość jazdy ograniczoną konstrukcyjnie do 25 km/h, jak również źródło napędu (napęd elektryczny). Zgodnie z projektowaną regulacją, urządzenie transportu osobistego objęte zostało definicją roweru, dlatego też kierujący tym urządzeniem może korzystać z infrastruktury przeznaczonej dla rowerów (droga dla rowerów i pas ruchu dla rowerów) i jest obowiązany posiadać uprawnienia do kierowania takie same jak w przypadku roweru (m.in. karta rowerowa). Z tego względu, osoby poniżej 10 roku życia (granica wieku dla możliwości uzyskania karty rowerowej) nie mogą korzystać z urządzeń transportu osobistego. Dodatkowo, dla zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz spełnienia wymagań ustawowych przez urządzenia transportu osobistego, projekt ustawy zabrania używania na drodze publicznej urządzenia wyposażonego w napęd elektryczny innego niż urządzenie transportu osobistego, a także wprowadza kary administracyjne dla podmiotu świadczącego sprzedaż lub usługi wypożyczenia urządzeń transportu osobistego, które nie będą spełniały wymagań, o których mowa w art. 2 pkt 47 oraz 47b ustawy – Prawo o ruchu drogowym.
Pojazd elektryczny lekki - w ustawie o elektromobilności. Projekt ustawy przewiduje także nowelizację ustawy o elektromobilności. Tu znajdujemy pojęcie pojazdu elektrycznego lekkiego. Czyli: - (…) dodając nowy pkt 12a w art. 2. Przepis ten wprowadza pojęcie pojazdu elektrycznego lekkiego, zdefiniowanego jako pojazd w rozumieniu art. 2 pkt 47, wyposażony w pomocniczy napęd elektryczny, oraz pkt 47b ustawy – Prawo o ruchu drogowym, wykorzystujący do napędu wyłącznie energię elektryczną akumulowaną przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania. Dodany art. 9a ustawy o elektromobilności nakłada na podmiot prowadzący sprzedaż lub świadczący usługi wypożyczenia pojazdów elektrycznych lekkich obowiązek zapewnienia, aby sprzedawane lub wypożyczane pojazdy elektryczne lekkie (rowery wyposażone w pomocniczy napęd elektryczny oraz urządzenia transportu osobistego) spełniały wymagania o których mowa w art. 2 pkt 47 oraz 47b ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Jednocześnie w art. 45 ust. 1 ustawy o elektromobilności przewidziane zostały – dla podmiotu, który nie wypełnia obowiązku, o którym mowa w art. 9a wskazanej ustawy – sankcje w postaci kary, którą wymierza (zgodnie ze zmienionym ust.1 i 3 w art. 46 tej ustawy) wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej w drodze decyzji, od której przysługuje odwołanie do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wskazanie wojewódzkiego inspektora Inspekcji Handlowej, jako organu właściwego do wymierzenia kary, wynika z zakresu zadań Inspekcji Handlowej, określonego w art. 3 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o Inspekcji Handlowej (Dz.U. z 2018 r. poz. 1930 oraz z 2019 r. poz. 1030), obejmującego m.in. kontrolę legalności i rzetelności działania przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w rozumieniu przepisów odrębnych w zakresie produkcji, handlu i usług. Projekt ustawy zawiera przepis przejściowy, zgodnie z którym urządzenia wyposażone w napęd elektryczny niespełniające wymagań określonych w art. 2 pkt 47b ustawy – Prawo o ruchu drogowym (tj. długość, szerokość, masa własna, prędkość) przeznaczone do używania na drodze publicznej powinny zostać dostosowane do tych wymagań w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy.
W ramach konsultacji publicznych projekt trafi do 36 podmiotów. Ponadto zostanie on umieszczony w Biuletynie Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji w zakładce Rządowy Proces Legislacyjny.
Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to III kwartał br. Czyli do końca września projekt może trafić do Sejmu. (jm)
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Wykaz prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Projekt nr UD564 [kliknij]
Komentuj →
22 lipca 2019 |
0
Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury (fot. Ministerstwo Infrastruktury)
Podział środków Funduszu Dróg Samorządowych na 2020 rok. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zaakceptował podział środków Funduszu Dróg Samorządowych, które zostaną przeznaczone w poszczególnych województwach na dofinansowanie zadań powiatowych i gminnych w 2020 roku.
- Dzięki rządowemu wsparciu dla samorządów możliwe będzie zachowanie sieci drogowej we właściwym stanie i zapewnienie bezpieczeństwa korzystającym z niej mieszkańcom. Dla wielu powiatów i gmin zbyt niskie dochody były dotychczas przeszkodą dla realizacji koniecznych inwestycji. Nowością jest także to, że FDS jest stabilnym programem obliczonym na wiele lat, z którego możliwe będzie dofinansowanie zadań wieloletnich, co pozwoli na realizację większych inwestycji, które dotychczas były przez samorządy odkładane. W ciągu 10 lat na zadania infrastrukturalne realizowane przez samorządy przeznaczymy 36 mld zł. Dotrzymujemy słowa - jeszcze nigdy na drogi powiatowe i gminne nie trafiły tak duże środki - powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.
Minister właściwy ds. transportu dokonuje podziału środków na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie sposobu podziału środków Funduszu Dróg Samorządowych na dofinansowanie budowy, przebudowy lub remontu dróg powiatowych i dróg gminnych na poszczególne województwa. Następnie, zgodnie z przepisami ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych, w terminie do 14 dni od otrzymania informacji o wysokości środków FDS, wojewodowie ogłoszą nabory wniosków na 2020 rok.
Dofinansowanie z FDS dla zadań powiatowych i gminnych jest uzależnione od dochodów jednostek samorządu terytorialnego: im niższy dochód własny jst, tym większa wartość dofinansowania, przy czym maksymalne dofinansowanie może wynieść do 80% kosztów realizacji zadania.
Podział środków w ramach Funduszu Dróg Samorządowych w 2020 r.:
* Województwo dolnośląskie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa dolnośląskiego, wyniesie 125 239 141,14 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 50 944 735,38 zł.
* Województwo kujawsko-pomorskie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa kujawsko-pomorskiego, wyniesie 151 792 638,05 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 61 746 157,85 zł.
* Województwo lubelskie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa lubelskiego, wyniesie 258 131 853,01 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 105 002 787,67 zł.
* Województwo lubuskie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa lubuskiego, wyniesie 82 633 256,17 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 33 613 527,93 zł.
* Województwo łódzkie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa łódzkiego, wyniesie 144 822 298,30 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 58 910 765,41 zł.
* Województwo małopolskie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa małopolskiego, wyniesie 180 527 466,10 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 73 434 901,46 zł.
* Województwo mazowieckie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa mazowieckiego, wyniesie 301 320 526,50 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 122 571 061,63 zł.
* Województwo opolskie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa opolskiego, wyniesie 57 115 114,12 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 23 233 266,76 zł.
* Województwo podkarpackie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa podkarpackiego, wyniesie 163 631 462,00 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 66 561 950,65 zł.
* Województwo podlaskie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa podlaskiego, wyniesie 201 363 798,17 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 81 910 697,56 zł.
* Województwo pomorskie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa pomorskiego, wyniesie 125 959 443,06 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 51 237 739,55 zł.
*Województwo śląskie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa śląskiego, wyniesie 141 933 503,52 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 57 735 662,44 zł.
*Województwo świętokrzyskie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa świętokrzyskiego, wyniesie 145 107 232,07 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 59 026 670,68 zł.
* Województwo warmińsko-mazurskie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa warmińsko-mazurskiego, wyniesie 167 779 567,60 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 68 249 315,64 zł.
* Województwo wielkopolskie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa wielkopolskiego, wyniesie 228 289 791,13 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 92 863 643,85 zł.
* Województwo zachodniopomorskie. Limit na dofinansowanie zadań, realizowanych przez samorządy województwa zachodniopomorskiego, wyniesie 105 602 909,02 zł; Limit na dofinansowanie zadań wieloletnich wynosi 42 957 115,53 zł.
Ministerstwo Infrastruktury
Komentuj →
21 lipca 2019 |
0
Wzór orzeczenia lekarskiego (fragment) obowiązującego z dniem 20 lipca 2019 r.
W życie weszła nowelizacja rozporządzenia w sprawie badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców. Badaniami objęto nowa grupę – kandydatów do szkoły ponadpodstawowej lub uczniów szkoły ponadpodstawowej.
W Dzienniku Ustaw z dnia 19 lipca br. opublikowano Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 19 lipca 2019 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców (2019.1356), obowiązuje z dniem następnym tj. 20 lipca. Zmieniane jest rozporządzenie z 17 lipca 2014 r. (2014.949), wydane na podstawie art. 81 ust. 1 ustawy o kierujących pojazdami. Konieczne było dostosowanie przepisów ww. rozporządzenia do obecnego zakresu regulacji w ustawie, wprowadzonego art. 30 ustawy z dnia 22 listopada 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw. Zmiany polegają na objęciu badaniami również kandydatów do szkoły ponadpodstawowej lub uczniów szkoły ponadpodstawowej, prowadzących kształcenie w zawodzie oraz kandydatów na kwalifikacyjny kurs zawodowy lub słuchaczy kwalifikacyjnego kursu zawodowego. A zatem w nowelizowanym akcie należy uwzględnić możliwość wydania orzeczeń stwierdzających brak albo istnienie przeciwwskazań lekarskich do kierowania pojazdami silnikowymi w zakresie prawa jazdy kategorii C lub C+E dla tej grupy osób.
Ponadto uzupełniono wykaz jednostek uprawnionych do przeprowadzania badań (jednostki organizacyjne służby medycyny pracy). Wprowadzono także zmiany, co do zasad określenia wysokości opłat za badania. Tu dotychczas obowiązywała określana przez ministra zdrowia tabela. Obecnie wysokość opłat, reguluje art. 79a ustawy, zgodnie z którym za badanie lekarskie przeprowadzone przez uprawnionego lekarza oraz za przeprowadzenie ponownego badania lekarskiego pobiera się opłatę, której wysokość nie może przekroczyć 200 zł za każde z tych badań. Dodano także nowy wzór orzeczenia lekarskiego. Orzeczenia lekarskie wydane przed dniem wejścia w życie nowego rozporządzenia zachowują ważność przez okres, na jaki zostały wydane. Nowością jest, oświadczenie rodziców obowiązujące w przypadku niepełnoletniego kandydata, ucznia i słuchacza. (jm)
Komentuj →
19 lipca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Resort inwestycji i rozwoju odpowiada na pytanie o minimalną szerokość pasa drogowego i regulacje prawne w tym zakresie. W imieniu ministra, sekretarz stanu Artur Soboń precyzuje: - Niemniej jednak ostatecznej oceny zgodności inwestycji z przepisami prawa dokonuje właściwy miejscowo starosta/prezydent miasta na prawach powiatu, przed wydaniem 3 decyzji lub przyjęciem zgłoszenia. Organ ten ma obowiązek należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków.
Obowiązujące przepisy. Powołując się na praktykę i orzecznictwo sądów administracyjnych poseł Jacek Falfus wskazuje na różne interpretacji powszechnie obowiązujących przepisów określających minimalną szerokość drogi dojazdowej do działki budowlanej. Czyli:
* Przepis § 14 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, § 14 ust. 1 stanowi, że do działek budowlanych oraz do budynków i urządzeń z nimi związanych należy zapewnić dojście i dojazd umożliwiający dostęp do drogi publicznej, odpowiednie do przeznaczenia i sposobu ich użytkowania oraz wymagań dotyczących ochrony przeciwpożarowej, określonych w przepisach odrębnych. Szerokość jezdni nie może być mniejsza niż 3 m.
* Stosownie zaś do ust. 2 tego przepisu dopuszcza się zastosowanie dojścia i dojazdu do działek budowlanych w postaci ciągu pieszo-jezdnego, pod warunkiem że ma on szerokość nie mniejszą niż 5 m, umożliwiającą ruch pieszy oraz ruch i postój pojazdów.
* Ponadto z ust. 3 przepisu wynika, że do budynku i urządzeń z nim związanych, wymagających dojazdów, funkcję tę mogą spełniać dojścia, pod warunkiem że ich szerokość nie będzie mniejsza nić 4,5 m.
Wydaje się, że generalną zasadę dotyczącą szerokości dojazdu do działki budowlanej ustala ust. 1 przepisu, wskazując, że jezdnia musi mieć nie mniej niż 3 metry szerokości. Pozostałe dwa ustępy zawierają wyjątki wprowadzające zmniejszenia wymaganej szerokości w ten sposób, że dojazd może zapewnić również ciąg pieszo-jezdny o szerokości nie mniejszej niż 5 metrów albo dojście o szerokości nie mniejszej nić 4,5 metra - konkluduje J. Falfus.
Wątpliwość pytającego. Jednak jak czytamy w interpelacji: - Wbrew literalnemu brzmieniu powołanych wyżej przepisów w praktyce administracyjnej i orzecznictwie sądów dominuje wadliwy pogląd, że najmniejsza szerokość działki pod budowę drogi dojazdowej musi wynosić 3 m. Pogląd taki nie znajduje pokrycia w regulacji zawartej w przytoczonym wyżej rozporządzeniu. Tu poseł wnosi o dokonanie wykładni, która ujednolici praktykę i orzecznictwo i formułuje następujące pytania:
- Czy jezdnia o szerokości 3 m wypełnia wymagania zapewnienia dojścia i dojazdu, a tym samym wymaganego prawem dostępu do drogi publicznej przy wydzielaniu działek budowlanych i przy otrzymywania pozwoleń na budowę drogi dojazdowej na wydzielonej działce o szerokości 3 m?
- Czy użyte w § 14 ust. 1 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, pojęcie "jezdni" odnosi się do pasa, po którym ma odbywać się wyłącznie dojazd, i czy wymiar ten dotyczy samego ciągu jezdnego, bez części dla pieszych?
- Minimalny parametr szerokości drogi KDW przy projektowaniu wynosi 6 m. Czy ten parametr wynika wprost z ust. 1 § 14 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jako podwójna szerokość 2 x 3 m w celu zapewnienia bezkolizyjnego ruchu pojazdów i pieszych w obu kierunkach?
- Czy § 14 ust. 1 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych dopuszcza projektowanie dróg dojazdowych o szerokości 3 m dla realizacji dojścia i dojazdu do działki budowlanej?
Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju. Przywołując ustawę z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane oraz rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, resort informuje że ww. minimalna szerokość jezdni dotyczy wyłącznie minimalnej szerokości dojazdu, a nie dojścia i dojazdu łącznie. W związku z powyższym, oprócz jezdni o minimalnej szerokości 3 m, należy zapewnić niezależne dojście. (jm)
Komentuj →
18 lipca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji Senatu RP jednogłośnie skierowała do dalszych prac legislacyjnych petycję dotyczącą pierwszeństwa na przejściach dla pieszych. Tych pieszych, którzy już na nich są, ale tez tych zbliżających się do nich. Petycja została złożona przez Krzysztofa Śmieszka.
Autor petycji uzasadniając, iż niezbędna jest zdecydowana poprawa bezpieczeństwa pieszych proponuje, aby art. 26 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym otrzymał brzmienie: „Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych lub zbliżającemu się do takiego przejścia”. Przypomnijmy, według obowiązującego stanu prawnego pierwszeństwo ma pieszy, który już jest na przejściu. Czyli przepis nie obejmuje pierwszeństwem osób zbliżających się czy oczekujących na przejściu. K. Śmieszek wskazuje, iż w wielu krajach Europy np. w Norwegii, Francji, Szwajcarii, Niemczech, Holandii, Danii, Czechach, Bułgarii, Belgii czy Austrii - obowiązują przepisy, które realnie zapewniają ochronę osobom zbliżającym się do przejścia dla pieszych. (jm)

Petycja z dnia 15 kwietnia 2019 r. w sprawie podjęcia inicjatywy ustawodawczej dotyczącej zmiany ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, w celu poprawy bezpieczeństwa na przejściach dla pieszych (P9-16/19) [KLIKNIJ]
Komentuj →
17 lipca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Nad regulacjami dotyczącymi hulajnóg elektrycznych i ich miejsca w ruchu drogowym pracował resort infrastruktury. Podstawowe założenia znamy, nadal wzbudzają one wiele wątpliwości i skrajnych opinii. Kolejną informację w sprawie tzw. UTO przedstawił Rafał Weber, sekretarz stanu w resorcie infrastruktury.
UTO w ustawie - Prawo o ruchu drogowym. Jak wyjaśnia Rafał Weber, zakres regulacji projektu obejmuje m.in. kwestie statusu prawnego urządzenia transportu osobistego (a tym samym jego użytkownika - kierującego tym urządzeniem), określenie części drogi przeznaczonych do ruchu urządzeń transportu osobistego, dopuszczalną prędkość wskazanych urządzeń, uprawnienia oraz minimalny wiek osób poruszających się przy użyciu tych urządzeń. Projekt ustawy wprowadza do ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.) m.in. pojęcie urządzenia transportu osobistego, definiując je jako urządzenie konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym urządzeniu, o szerokości nie przekraczającej w ruchu 0,9 m, długości nie przekraczającej 1,25 m, masie własnej nieprzekraczającej 20 kg, wyposażone w napęd elektryczny, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h. Obok UTO w projekcie pomieszczono e definicję roweru. - Dzięki czemu kierujący rowerem i kierujący urządzeniem transportu osobistego, objęci będą tymi samymi (z wyjątkami) zasadami ruchu. Należy wskazać, że projekt ustawy określa, iż przy użyciu urządzenia transportu osobistego będzie można poruszać się po drodze dla rowerów, pasie ruchu dla rowerów, a także jezdni drogi, na której dopuszczalna prędkość jest nie większa niż 30 km/h. Wyjątkowo dopuszczony został ruch tych urządzeń na chodniku lub drodze dla pieszych, gdy szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 30 km/h wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów.
- Wymieniony wyżej projekt ustawy w dniu 14 czerwca 2019 r. został przekazany do Przewodniczącego Zespołu do spraw Programowania Prac Rządu, z prośbą o włączenie do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów - podsumował swoją informację R. Weber. Dodajmy - projekt oczekuje na wpisanie do Wykazu.
UTO na chodniku. I stanowisko resortu do wzbudzającej najwięcej emocji - obecności UTO na chodniku. Czyli w określonych sytuacjach kierujący UTO porusza się po chodniku. I kto tu ma pierwszeństwo? Minister wyraźnie zwraca uwagę: - Należy podkreślić, że w tym przypadku projektowane przepisy nakładają na kierującego urządzeniem transportu osobistego dodatkowe wymagania, mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa pieszych. Zgodnie z proponowaną regulacją, w przypadku korzystania z chodnika lub drogi dla pieszych, jest on obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. (jm)
Komentuj →
16 lipca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Na stronach Rządowego Centrum Legislacji (RCL) opublikowano i skierowano do konsultacji publicznych projekt rozporządzenia ministra energii w sprawie obiecanych dopłat do samochodów elektrycznych. Resort planuje, iż dopłaty będą dotyczyły pojazdów, których cena zamyka się kwotą 125 tys. zł., natomiast maksymalna kwota dopłaty ma wynosić 37,5 tys. zł lub 30% ceny. Przepisami objęto także auta na wodór.
Projekt rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków udzielania oraz rozliczania wsparcia udzielonego osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej - tak brzmi jego pełen tytuł, w dniu wczorajszym - wpisany do rejestru prac legislacyjnych Ministerstwa Energii - trafił do RCL. W ten sposób trafił do konsultacji publicznych. Czyli po pierwsze - adresatem przepisów jest wyłącznie osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej. Maksymalna wysokość dopłaty ma wynosić 37,5 tys. zł, jest jednak „ale”. Otóż będzie ona dotyczyła wyłącznie pojazdów nie droższych niż 125 tys. zł. W przypadku pojazdów wodorowych dopłata może wynieść 30% ceny zakupu, ale nie więcej niż 90 tys. zł., a samochód nie może być droższy niż 300 tys. zł. Pojazd ma być użytkowany co najmniej rok od daty zakupu (zarejestrowany i dopuszczony do ruchu w Polsce), ma posiadać stosowne ubezpieczenie (od uszkodzeń, zniszczeń oraz utraty na skutek zderzeń, kolizji, zdarzeń losowych, uszkodzeń przez osoby trzecie oraz kradzieży). Organizacje promujące elektromobilność poddały projekt ocenie krytycznej. Wskazują, iż zaproponowany limit ceny pojazdów wyklucza z dopłat najpopularniejsze modele. Także na warunek wypłacenia wsparcia, a dokładnie na obowiązek zabezpieczenia ewentualnego zwrotu wsparcia (wraz z należnymi odsetkami) w postaci: poręczenia, weksla, gwarancji bankowej, zastawu na prawach lub rzeczach, blokady na rachunku bankowy, notarialny akt o poddaniu się egzekucji. Pierwszy nabór wniosków do dotacji - ogłoszony po dniu wejścia w życie omawianego rozporządzenia - mogą zostać objęte pojazdy zakupione po dniu ogłoszenia tego naboru.
Media przywołują znaczące wypowiedzi: - Mówimy o kwocie 125 tys. zł brutto, tymczasem zdecydowana większość modeli całkowicie elektrycznych oferowana na polskim i europejskim rynku jest po prostu droższa. Żaden model z listy TOP10, czyli najlepiej sprzedających się modeli EV w Polsce, nie mieści się w limicie resortu energii – miał powiedzieć dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych Maciej Mazur. Natomiast prezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych Marcin Korolec: - Przedstawiony projekt rozporządzenia, jest moim zdaniem, niekonstytucyjny. Nie można wyłączać z pod jego reżimu osób prowadzących działalność gospodarczą. Można uniemożliwić wprowadzanie nabytych aut w koszty, ale zakazać korzystania wydaje się być niezgodne z prawem. (jm)
Komentuj →
15 lipca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Do ministra infrastruktury skierowana została interpelacja w sprawie zminimalizowania zdarzeń drogowych z udziałem dzikiej zwierzyny. Jej autor Paweł Szramka porusza zagadnienie tzw. osiatkowania dróg krajowych, a dokładnie jego braku. Niestety, grodzenie dróg krajowych nawet tylko na długości potencjalnych obszarów wtargnięcia zwierząt, nie jest możliwe – ocenia resort. Informuje jednak o równolegle podejmowanych działaniach.
Pytanie w sprawie tzw. osiatkowania dróg krajowych. Paweł Szramka pisze: - W § 76 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie przepisów techniczno-budowlanych dotyczących autostrad płatnych, szczegółowo określono warunki techniczne związane z osiatkowaniem autostrad. Grodzenie autostrad siatką ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom ruchu, poprzez zminimalizowanie ryzyka kolizji bądź wypadku z udziałem dzikiej zwierzyny. O ile autostrady i drogi szybkiego ruchu są grodzone siatką, o tyle przepis ten nie dotyczy dróg krajowych. Poseł zabiera postuluje, aby drogi krajowe przecinające obszary leśne, także były ogrodzone siatką. Uzasadnia, iż działanie polegające na ustawieniu znaku A-18b nie rozwiązuje problemu. Nawet mimo, iż kierowcy zachowają szczególna ostrożność i zmniejszą prędkość, nadal pozostaje kwestia wtargnięcia zwierzęcia i reakcji kierowcy, szczególnie gdy odległość drogi od lasu nie jest duża. Zwierzę wbiega wprost na pojazd, dochodzi do tragedii. Czy ministerstwo zamierza rozwiązać problem wypadków z udziałem dzikich zwierząt na drogach krajowych, poprzez zastosowanie siatek w miejscach, gdzie przecina tereny leśne? - pyta P. Szramka.
Stanowisko resortu infrastruktury. Odpowiedzi - w imieniu ministra – udzielił Rafał Weber, sekretarz stanu. Informuje podjęty temat jest przedmiotem zainteresowania resortu. Niestety jednak: - Grodzenie dróg jest jednym ze sposobów radzenia sobie z tym problemem. Należy jednak wskazać wyraźnie, że o ile autostrady i drogi ekspresowe są grodzone na całej swej długości, o tyle zastosowanie takiego rozwiązania na drogach krajowych pozostałych klas, nawet tylko na długości potencjalnych obszarów wtargnięcia zwierząt, nie jest możliwe. Dlaczego? R. Weber uzasadnia: - Drogi klasy GP (główne ruchu przyspieszonego) i G (główne) pełnią bowiem zupełnie inne funkcje w sieci dróg publicznych, niż drogi klasy A (autostrady) i S (drogi ekspresowe). Te ostatnie co do zasady charakteryzują się ograniczonym dostępem, który odbywa się wyłącznie poprzez węzły drogowe. Z kolei dostęp do dróg klasy GP i G odbywa się poprzez skrzyżowania jednopoziomowe oraz szereg zjazdów publicznych i indywidualnych. Przy dużej gęstości połączeń (skrzyżowań i zjazdów) siatki ogradzające nie spełniałyby swojej funkcji.
Stosowanymi działaniami mającymi na celu zapobieganie zdarzeń drogowych są wykonywane w ramach prowadzonych inwestycji przejścia dla zwierząt (budowa, przebudowa lub dostosowywanie). Planuje się realizacje około 290 nowych obiektów, co da wzrost z 3 549 do 3 840. Na zlecenie resortu infrastruktury Instytut Badawczy Dróg i Mostów w Warszawie wykonał ekspercką analizę dotyczącą efektywności przejść dla zwierząt dziko żyjących na drogach publicznych. - W ramach tej analizy oszacowano m. in. procentową długość odcinków dróg krajowych, na których wprowadzono oznakowanie pionowym znakiem ostrzegawczym A-18b „Zwierzęta dzikie”, mającym ostrzegać kierowców przed potencjalnymi kolizjami ze zwierzętami. Odcinki dróg oznakowane w ten sposób stanowią fragmenty, gdzie mogą występować lub występują kolizje ze zwierzętami (nawet w sytuacjach kiedy odcinki te są ogrodzone). Oznacza to również, że na tych fragmentach dróg zwierzęta mogą przechodzić przez drogę lub znajdują się w jej otoczeniu. Na podstawie powyższej analizy stwierdzono, że średnia długość odcinków dróg, na których zastosowano oznakowanie A18b „Zwierzęta dzikie” stanowi 27,3% dla wszystkich zarządców dróg. Mając na uwadze powyższe należy stwierdzić, iż administracja drogowa podejmuje działania związane z ochroną uczestników ruchu drogowego przed wtargnięciem dzikiej zwierzyny na drogę, mimo że są to działania niezwykle kosztotwórcze. Co ważne, nawet w miejscach wybudowanych przejść dla zwierząt zdarzają się kolizje i wypadki drogowe z udziałem zwierząt. I co ważne te zdarzenia drogowe mają miejsce zarówno na drogach ogrodzonych (40% kolizji) jak i nieogrodzonych (60%).
Podejmowane są także dalsze działania, które wiążą się z przystąpieniem do opracowania nowej struktury przepisów techniczno-budowlanych (podpisano udział w realizującym to zadanie konsorcjum – październik 2018) . Oczekiwaniem jest, iż uregulowane zostaną m. in. kwestie prawne i techniczne związane z zapewnieniem bezpieczeństwa użytkownikom dróg w związku z możliwym wtargnięciem zwierząt na drogę. - W ramach ww. umowy Wykonawca opracuje m. in. wytyczne projektowania, realizacji i utrzymania elementów i urządzeń ochrony środowiska na drogowych obiektach inżynierskich, w tym przejść dla zwierząt. Planowany odbiór wyników prac konsorcjum to początek 2020 r. – konkluduje R. Weber. (jm)
Komentuj →
15 lipca 2019 |
0
Jan Hamerski, senator RP, sprawozdawca Komisji Infrastruktury (fot. Jolanta Michasiewicz)
Senatorowie RP na 82. posiedzenie Senatu RP IX kadencji procedowali ustawę o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o transporcie drogowym (druk nr 1199, projekt rządowy), aby 12 lipca br. podjąć uchwałę o przyjęciu ustawy – bez poprawek. Ustawa wdraża do polskiego porządku prawnego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady UE dotyczącą drogowej kontroli technicznej pojazdów wykonujących przewóz drogowy rzeczy i osób.
Procedowanie w Sejmie RP. Akt uchwalony przez Sejm na 82. posiedzeniu w dniu 13. czerwca br., pochodziła z przedłożenia rządowego (druk nr 3456). Wdraża ona do polskiego porządku prawnego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/47/UE, której przedmiotem jest drogowa kontrola techniczna pojazdów wykonujących przewóz drogowy rzeczy i osób, w tym system drogowych kontroli technicznych, procedury kontrolne oraz współpraca i wymiana informacji między państwami członkowskimi UE ws. stwierdzenia w pojeździe poważnych lub niebezpiecznych usterek.
Procedowanie w Senacie RP. Główny legislator Senatu RP Maciej Telec w swojej opinii wskazuje: - Celem i przedmiotem ustawy jest wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/47/UE z dnia 3 kwietnia 2014 r. w sprawie drogowej kontroli technicznej dotyczącej zdatności do ruchu drogowego pojazdów użytkowych poruszających się w Unii oraz uchylającej dyrektywę 2000/30/WE (Dz. Urz. UE L 127 z 29.04.2014, str. 134, z późn. zm). Dyrektywa 2014/47/UE reguluje kwestie związane z drogową kontrolą techniczną pojazdów wykonujących przewóz drogowy rzeczy i osób, tj. pojazdów zaprojektowanych i wykonanych do przewozu powyżej 9 osób łącznie z kierowcą, pojazdów zaprojektowanych i wykonanych do przewozu ładunków i mających maksymalną masę całkowitą przekraczającą 3,5 t, przyczep o maksymalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t oraz ciągników kołowych użytkowanych głównie na drogach publicznych do komercyjnego drogowego transportu towarów o maksymalnej prędkości konstrukcyjnej przekraczającej 40 km/h.
Projekt rządowy wpłynął do Sejmu 7 maja 2019. W głosowaniu 13 czerwca uchwalona głosami 421 posłów, przy 1 głosie przeciw i 2 wstrzymujących się. Tu ustawa nie była przedmiotem kontrowersji ani istotnych zmian. Do Senatu tekst trafił 14 czerwca i tu 25. odbyło się posiedzenie Komisji Infrastruktury. Komisja wniosła o przyjęcie ustawy bez poprawek (druk nr 1199 A). Sprawozdawcą komisji na posiedzeniu Senatu był senator Jan Hamerski. Nad aktem senatorowie debatowali 11 i 12 lipca br., aby ostatecznie podjąć uchwałę o przyjęciu ustawy - bez poprawek.
Ustawa zostanie przesłana do Kancelarii Prezydenta RP i następnie opublikowana w Dzienniku Ustaw. Przepisy wejdą w życie po upływie trzech miesięcy po ich publikacji. (jm)
Komentuj →
12 lipca 2019 |
0
(fot. materiały prasowe – Ministerstwo Cyfryzacji)
Profesjonalna rejestracja – to nazwa nowego sposobu nadawania uprawnień do poruszania się pojazdom po drogach. Ułatwi organizację jazd testowych, etapowe konstruowanie pojazdów, a nawet prowadzenie badań nad nowymi rozwiązaniami. I co najważniejsze – właśnie wchodzi w życie.
Czy do tej pory rejestracja pojazdów nie była wykonywana profesjonalnie? Oczywiście, że była, Urzędnicy w wydziałach komunikacji znają się na swojej pracy. Wchodzące w życie zmiany to efekt nowelizacji Prawa o Ruchu Drogowym.
Profesjonalnie, czyli łatwiej.
Dziś np. dealer motoryzacyjny, czy producent samochodów, którzy posiadają kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt aut, każdy z pojazdów muszą zarejestrować oddzielnie. Tym samym do każdej z maszyn muszą wyrobić dowód rejestracyjny i tablice. To samo muszą robić np. instytuty badawcze.
Od 11 lipca 2019 r. – dzięki nowym przepisom – wystarczy, że w swoim urzędzie złożą wniosek o zostanie podmiotem uprawnionym do profesjonalnej rejestracji. Na tej podstawie otrzymają jeden dowód rejestracyjny i jedne tablice (chyba, że chcą więcej). W praktyce oznacza to, że na tych samych numerach będą mogli testować wiele pojazdów.
Takie rozwiązanie jest już z powodzeniem stosowane np. w Niemczech, czy w Belgii. Co różni te tzw. profesjonalne tablice – nazywane także zielonymi - od tych, które mamy w swoich autach? Niewiele.
– Znaki wytłoczone na profesjonalnej tablicy rejestracyjnej składają się z wyróżnika województwa, wyróżnika powiatu i numeru, który rozdzielony został literą „P” – wyjaśnia Marek Zagórski, minister cyfryzacji. – Jednak najbardziej zauważalną różnicą będzie kolor cyfr i liter. Te nie będą czarne, a właśnie zielone – dodaje szef MC.
Dzięki CEPiK
Profesjonalna rejestracja pojazdów ułatwi pracę naukowcom i inżynierom z instytutów badawczych oraz sprzedawcom nowych samochodów, którzy oferują klientom jazdy testowe. Tak jak wspomnieliśmy, dotychczas obowiązujące przepisy były uciążliwe. Każde z testowych aut musiało być oddzielnie zarejestrowane. A to oznaczało nie tylko złożenie wielu wniosków, ale również wniesienie opłaty za każdy z samochodów.
– Profesjonalna rejestracja jest możliwa dzięki rozszerzeniu funkcjonalności bazy CEPiK, czyli Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, a dokładniej jednej z jej części – Centralnej Ewidencji Pojazdów. To na tej bazie oparte są też popularnie e-usługi – np. Historia Pojazdu, czy Bezpieczny Autobus – tłumaczy minister cyfryzacji Marek Zagórski.
Jak to będzie działało w praktyce? Producent, dystrybutor albo jednostka badawcza w swoim urzędzie złoży wniosek o zostanie podmiotem uprawnionym do profesjonalnej rejestracji. Poda w nim m.in. liczbę potrzebnych kompletów tablic rejestracyjnych, które zamierza wykorzystać oraz liczbę blankietów profesjonalnego dowodu rejestracyjnego dla każdego kompletu tablic. Na tej podstawie urząd wyda decyzję o profesjonalnej rejestracji, a wraz z nią zalegalizowane tablice rejestracyjne i blankiety profesjonalnych dowodów rejestracyjnych.
Później wystarczy zadbać o ubezpieczenie pojazdu, przyczepić tablice rejestracyjne, wypełnić blankiet dowodu rejestracyjnego, zarejestrować w wykazie planowaną godzinę przeprowadzenia jazdy testowej i wyruszyć na ulice. – A jeśli klient salonu motoryzacyjnego będzie chciał przetestować kolejny pojazd, to wystarczy przenieść tablicę, powtórzyć minimalne formalności – dodaje szef MC.
O tym trzeba pamiętać
- Decyzja o profesjonalnej rejestracji jest ważna przez rok.
- Profesjonalny dowód rejestracyjny jest ważny przez 30 dni lub – w przypadku jednostek badawczych - 6 miesięcy.
- Podczas kontroli profesjonalny dowód rejestracyjny należy okazać organowi kontroli ruchu drogowego.
- Należy na bieżąco prowadzić wykaz jazd testowych.
- Gdy tablice rejestracyjne, wypełnione i niewypełnione blankiety profesjonalnego dowodu rejestracyjnego przestaną być ważne – trzeba je będzie rozliczyć.
Urząd wydający decyzję o profesjonalnej rejestracji pobiera opłaty:
- Za wydanie decyzji o profesjonalnej rejestracji pojazdów – 100 zł.
- Za blankiet profesjonalnego dowodu rejestracyjnego – 10 zł.
- Za wydanie tablic rejestracyjnych.
- kompletu profesjonalnych tablic samochodowych – 80 zł,
- profesjonalnej tablicy motocyklowej – 40 zł,
- profesjonalnej tablicy motorowerowej – 30 zł.
- Za wydanie znaku legalizacyjnego na profesjonalne tablice rejestracyjne – 12,50 zł.
Ministerstwo Cyfryzacji
Komentuj →
11 lipca 2019 |
0
(grafika - materiały prasowe Ministerstwa Infrastruktury)
Nowa forma czasowej rejestracji
11 lipca 2019 r. wchodzą w życie przepisy nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, wprowadzające nową formę czasowej rejestracji pojazdów - profesjonalną rejestrację pojazdów. Wraz z nimi wejdą w życie dwa rozporządzenia wykonawcze Ministra Infrastruktury, w tym rozporządzenie w sprawie profesjonalnej rejestracji pojazdów, stosowanych oznaczeń oraz opłat związanych z profesjonalną rejestracją pojazdów (Dz. U. z 2019 r. poz. 546) określające m.in. wzór blankietu profesjonalnego dowodu rejestracyjnego oraz profesjonalnych tablic rejestracyjnych.

Profesjonalna rejestracja umożliwi firmom przeprowadzanie jazd testowych niezarejestrowanymi wcześniej na terytorium RP lub za granicą pojazdami, bez konieczności rejestracji każdego z nich w urzędzie.
Nowe regulacje uproszczą działalność przedsiębiorców, odciążą je od części obowiązków administracyjnych, będą też służyć legalnemu czasowemu użytkowaniu pojazdów w ruchu drogowym. Nowe rozwiązania są odpowiedzią na postulaty branży motoryzacyjnej (w tym dealerów) i jednostek badawczych.

Zgodnie z nowymi przepisami dokumentem zaświadczającym o dopuszczeniu do jazdy testowej pojazdu samochodowego, motoroweru, ciągnika rolniczego lub przyczepy będzie profesjonalny dowód rejestracyjny wraz z zalegalizowanymi profesjonalnymi tablicami rejestracyjnymi.
Blankiet profesjonalnego dowodu rejestracyjnego będzie wypełniany przez starostę oraz podmiot uprawniony.
Podmioty uprawione
Profesjonalnym dowodem rejestracyjnym i profesjonalnymi tablicami rejestracyjnymi będą mogli posługiwać się przedsiębiorcy z siedzibą lub oddziałem w Polsce (w przypadku przedsiębiorcy posiadającego siedzibę za granicą), zajmujący się produkcją, dystrybucją lub badaniami pojazdów, a także jednostki uprawnione (np. Instytut Transportu Samochodowego) lub jednostki badawcze producentów.
Jak uzyskać profesjonalny dowód rejestracyjny
Organem dokonującym profesjonalnej rejestracji pojazdów będzie starosta. Decyzję o profesjonalnej rejestracji pojazdów i wydaniu dowodu (czyli blankietu i tablic rejestracyjnych) podejmie on po wniesieniu przez podmiot uprawniony opłaty administracyjnej i ewidencyjnej oraz dołączeniu wymaganych ustawą dokumentów. Taka rejestracja będzie obowiązywała przez rok. Uprawione podmioty, oprócz producentów, będą mogły zamówić nie więcej niż 100 blankietów. Opłata za wydanie decyzji o profesjonalnej rejestracji pojazdów wyniesie 100 zł, a za blankiet profesjonalnego dowodu rejestracyjnego – 10 zł. Starosta – w określonych przypadkach – będzie mógł uchylić decyzję, np. gdy podmiot uprawniony przekazał blankiety i tablice innemu użytkownikowi. Taka decyzja będzie podlegać rygorowi natychmiastowej wykonalności.

Obowiązki podmiotu uprawnionego
Profesjonalny dowód rejestracyjny będzie ważny 30 dni od daty wypełnienia. Jeśli zostanie wydany na wniosek jednostki uprawnionej lub jednostki badawczej producenta, to blankiet będzie ważny 6 miesięcy (procedury i badania homologacyjne trwają dłużej niż 30 dni). Podmiot uprawniony w ciągu 30 dni od wygaśnięcia albo uchylenia decyzji o profesjonalnej rejestracji pojazdu będzie musiał zwrócić staroście blankiety, dowody rejestracyjne oraz tablice rejestracyjne. Jeśli tego nie zrobi będzie miała zastosowanie sankcja (kara pieniężna).

Podmiot uprawniony będzie także zobowiązany prowadzić wykaz pojazdów użytkowanych przez niego w ruchu drogowym (docelowo - w systemie teleinformatycznym obsługującym centralną ewidencję pojazdów). Jeśli tego nie zrobi, będzie miała zastosowanie również sankcja (kara pieniężna).
Prowadzenie jazd testowych
Pojazd zarejestrowany na nowych zasadach będzie mógł być prowadzony przez podmiot uprawniony lub jego pracownika, kierowcę zatrudnionego przez producenta na podstawie umowy cywilno-prawnej, a także przez klienta - osobę zainteresowaną zakupem pojazdu, ale w obecności podmiotu uprawnionego albo jego pracownika.
Nowe przepisy pozwolą również na gromadzenie odpowiednich danych w Centralnej Ewidencji Pojazdów oraz umożliwią skuteczne sprawdzanie uprawnień do profesjonalnej rejestracji pojazdów przez organy kontroli ruchu drogowego.
Ministerstwo Infrastruktury
Komentuj →
8 lipca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Na 83. posiedzeniu Sejmu RP posłowie 258 głosami za, przy 142 przeciwnych i 26 wstrzymujących się uchwalili rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw. W nim pomieszczono regulacje dotyczące rejestracji pojazdów sprowadzonych do Polski.
W ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym wprowadzono przepis, iż decyzją administracyjną starosty podlega karze w wysokości 200-1000 pln właściciel pojazdu sprowadzonego z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej gdy nie rejestruje pojazdu na terytorium RP oraz gdy właściciel pojazdu zarejestrowanego na terytorium RP nie zawiadamia starosty o nabyciu lub zbyciu pojazdu. Regulacje mają wejść w życie z dniem 1 stycznia 2020 r.
- W rekomendacji zaproponowanych rozwiązań czytamy: - W ustawie - Prawo o ruchu drogowym zaproponowano karę administracyjną nakładaną na osoby i podmioty, które nie rejestrują lub nie wyrejestrowują pojazdów w wymaganym terminie. Zaproponowana kara jest niższa od obecnie obowiązującej sankcji, którą przewiduje art. 97 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2018 r. poz. 618, z późn. zm.) i która w formie kary grzywny może zostać wymierzona do wysokości 3000 zł. Zaproponowane przepisy obniżą więc sankcję z 3000 zł do 1000 zł i zarazem obejmą sankcją podmioty gospodarcze, które dotychczas takiej sankcji nie podlegały, w odróżnieniu od osób fizycznych podlegających ww. grzywnie. Jednocześnie w przeciwieństwie do grzywny kara administracyjna za naruszenie ww. obowiązków może zostać wymierzona nie tylko osobom fizycznym, lecz także osobom prawnym i jednostkom organizacyjnym. Projektowana zmiana wprowadza zatem równość podmiotów wobec prawa.
Ustawa została przesłana do Senatu (Druk nr 1230), na 9 lipca br. zaplanowano posiedzenie Komisji Środowiska i Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. (jm)
Komentuj →
5 lipca 2019 |
0
(fot. Piotr Wagner)
Ministerstwo Infrastruktury opublikowało projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym (2.7.2019), który jest efektem prac m.inn. nad ustawowym uregulowaniem zasady jazdy na suwak (o propozycjach dotyczących tworzenia korytarzy życia pisaliśmy w dniu wczorajszym). Resort przewiduje obowiązywanie także tego przepisu od 1 października 2019 r.
Zacznijmy od zacytowanie proponowanej przez resort infrastruktury zmiany ustawowej dotyczącej tzw. jazdy na suwak:
(…) w art. 22:
a) ust. 4 otrzymuje brzmienie: „4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony, z wyjątkiem ust. 4a i 4b.”,
b) po ust. 4 dodaje się ust. 4a i 4b w brzmieniu:
„4a. W przypadku, gdy nie istnieje możliwość ciągłej kontynuacji jazdy pasem ruchu na jezdni z więcej niż jednym pasem ruchu w tym samym kierunku jazdy z powodu wystąpienia utrudnienia na tym pasie lub zanikania tego pasa, kierujący pojazdem poruszającym się sąsiednim pasem ruchu jest obowiązany, bezpośrednio przed miejscem wystąpienia utrudnienia lub miejscem zanikania pasa, umożliwić kierującemu pojazdem znajdującym się na takim pasie ruchu zmianę tego pasa na sąsiedni po którym istnieje możliwość ciągłej kontynuacji jazdy. Manewr zmiany pasa ruchu powinien następować w sposób pojedynczy i naprzemienny.
4b. W przypadku, gdy nie istnieje możliwość ciągłej kontynuacji jazdy zarówno lewym jak i prawym skrajnym pasem ruchu na jezdni z więcej niż jednym pasem ruchu w tym samym kierunku jazdy z powodu utrudnień na tych pasach lub ich zanikania, przepis ust. 4a stosuje się odpowiednio, z tym że kierujący pojazdem znajdującym się na skrajnym prawym pasie ruchu ma pierwszeństwo przed kierującym pojazdem znajdującym się na lewym skrajnym pasie ruchu.”.
To niezwykle ważna zmiana, już obecna na polskich ulicach, ale jednak nie przez może nawet większość kierowców. Dotychczas działająca w ramach kultury jazdy, od 1 października ma zaistnieć jako obowiązek. Resort uzasadnia, iż posłuży ona zmniejszeniu długości zatorów drogowych, a - co za tym idzie - zapewnieniu bardziej płynnego i bezpieczniejszego ruchu na drogach w przypadku wykonywania manewru zmiany pasa ruchu kiedy na jezdni z co najmniej dwoma pasami ruchu w jednym kierunku, co najmniej jeden z pasów np. kończy się (zanika). Nie budzi najmniejszych wątpliwości.
Większość krajów UE, tj. Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Łotwa, Malta, Portugalia, Rumunia, Włochy - podobnie jak i Polska, nie uregulowało tej kwestii w ogóle w swoim ustawodawstwie, – 10 – natomiast Dania, Szwecja, Węgry i Wielka Brytania - nie dokonały tego w sposób kompleksowy, prawdopodobnie zakładając, że użytkownicy dróg znają zasady ruchu drogowego i zachowują zdrowy rozsądek w takich sytuacjach, oraz ograniczając się wyłącznie do działań promujących właściwe zachowanie w przestrzeni publicznej. I tak np. w Danii, Finlandii, Holandii, Irlandii, Szwecji oraz na Łotwie i w Wielkiej Brytanii, tam gdzie na jezdni liczba pasów ruchu w jednym kierunku ulega zmniejszeniu, kierowcy muszą - mając siebie nawzajem na względzie - dostosować jazdę do zmienionych warunków, ale to jak dokładnie to zrobią, zależy tylko od nich. Wytłumaczeniem braku szczegółowej regulacji w tym zakresie w Danii, Finlandii, Holandii, Irlandii, Szwecji oraz na Malcie i w Wielkiej Brytanii może być fakt, iż kraje te mają bardziej zaawansowany poziom edukacji społeczeństwa z zakresu prawidłowych zachowań na drodze (i dłuższą historię prowadzenia takiej edukacji) od pozostałych państw UE, a kierowcy w nich mieszkający charakteryzują się znacznie wyższą kulturą jazdy. W Polsce, art. 22 ust. 4 - w związku (jm)
Komentuj →
5 lipca 2019 |
0
Poseł Paweł Szramka (fot. screen)
Tym razem o potrzebie doprecyzowania przepisów dotyczących ruchu drogowego mówi Paweł Szramka. Czy adresat zapytania poselskiego uzna, iż definicja skrzyżowania rzeczywiście nie jest precyzyjna?
Poseł zwraca uwagę na definicje skrzyżowania. - Szanowny Panie Ministrze, w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 roku Prawo o ruchu drogowym skrzyżowanie zostało zdefiniowane jako „przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia”. Z kolei ustawa z dnia 21 marca 1985 roku o drogach publicznych w art. 4 pkt 9 definiuje skrzyżowanie dróg publicznych z podziałem na jednopoziomowe (lit. a) i wielopoziomowe (lit. b). I podsumowuje: - W świetle powyższego widać, iż dwie obowiązujące ustawy w różny sposób definiują ten sam obiekt, co rodzi swoisty paradoks. Uprzejmie proszę więc o odpowiedź na pytanie: Czy Ministerstwo Infrastruktury zamierza doprecyzować przepisy definiujące skrzyżowanie w przytoczonych powyżej ustawach?
Zapytanie poselskie zostało zaadresowane do ministerstwa infrastruktury. (jm)
Komentuj →
4 lipca 2019 |
0
Projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (wersja z dnia 2 lipca 2019 r.) [kliknij]
Dla zapewnienia krótszego czasu przejazdu służb ratowniczych podejmujących działania ratunkowe w przypadku wystąpienia zdarzenia drogowego, a - co za tym idzie - zwiększeniu szans na przeżycie lub na mniejszy uszczerbek zdrowia ofiar takiego zdarzenia, czy dla zmniejszenia długości zatorów drogowych, a - co za tym idzie - zapewnieniu bardziej płynnego i bezpieczniejszego ruchu na drogach w przypadku wykonywania manewru zmiany pasa ruchu kiedy na jezdni z co najmniej dwoma pasami ruchu w jednym kierunku, co najmniej jeden z pasów np. kończy się (zanika) - resort infrastruktury przygotował projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (uPoRD) (wersja z dnia 2 lipca 2019 r.). W dniu wczorajszym akt został opublikowany. Na dzień 1 października br. zaplanowano wejście w życie pomieszczonych tam przepisów.
Obowiązujące regulacje. Sposób zachowania się uczestników ruchu drogowego w przypadku przejazdu pojazdu uprzywilejowanego reguluje art. 9 uPoRD. Jak zapisano uczestnik ruchu (np. kierujący pojazdem korzystający z drogi publicznej, w tym autostrady, czy drogi ekspresowej) i inna osoba znajdująca się na drodze (np. osoba wykonująca roboty drogowe, policjant kierujący ruchem) są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, pod warunkiem że jest on prawidłowo oznakowany oraz znajduje się w ruchu. I dalej - zgodnie z art. 2 pkt 38 PoRD pojazd uprzywilejowany to pojazd wysyłający jednocześnie sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami mijania lub drogowymi. Określenie to obejmuje również pojazdy jadące w kolumnie, na której początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w postaci czerwonego światła błyskowego. Dodatkowo, art. 53 PoRD zawiera katalog pojazdów uprzywilejowanych, którymi może być pojazd samochodowy a to: zespołu ratownictwa medycznego; podmiotów uprawnionych do wykonywania zadań z zakresu ratownictwa górskiego; podmiotów uprawnionych do wykonywania zadań z zakresu ratownictwa wodnego; jednostki ratownictwa chemicznego; jednostek ochrony przeciwpożarowej; Policji; straży gminnych (miejskich); Inspekcji Transportu Drogowego; Straży Granicznej; Służby Parku Narodowego; Służby Ochrony Państwa; Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej; Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego; Agencji Wywiadu; Centralnego Biura Antykorupcyjnego; Służby Kontrwywiadu Wojskowego; Służby Wywiadu Wojskowego; Służby Więziennej; Krajowej Administracji Skarbowej wykorzystywany przez Służbę Celno-Skarbową.
Rozwiązanie proponowane w projekcie. Sposób zachowania uczestnika ruchu drogowego zależy od konkretnych okoliczności i sytuacji na drodze. Może to być np. zmniejszenie prędkości (ale może też być konieczne chwilowe jej zwiększenie) i zjechanie do krawędzi jezdni - prawej albo lewej, lub na pobocze. Może to być także opuszczenie jezdni. Dokonanie przez uczestników ruchu (przede wszystkim kierujących pojazdami) właściwej oceny sytuacji i w konsekwencji zastosowanie się przez nich do przedmiotowego obowiązku zapewnia możliwość sprawnego przemieszczania się pojazdów uprzywilejowanych na odcinkach dróg, na których występuje duże natężenie ruchu, bądź też zator drogowy, spowodowany np. zdarzeniem drogowym. Podkreślić należy, że nieułatwienie przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu stanowi wykroczenie z art. 97 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń. W przypadku zaś spowodowania takim zachowaniem zagrożenia bezpieczeństwa czyn ten wypełni znamiona wykroczenia z art. 86 § 1 tego Kodeksu.
W projektowanej ustawie proponuje się dotychczasową treść art. 9 PoRD oznaczyć jako ust. 1 i dodać ust. 2-4 w brzmieniu wskazującym na obowiązek i sposób utworzenia przez kierującego pojazdem „korytarza życia” na m.in. drogach szybkiego ruchu, umożliwienie skorzystania z pobocza lub pasa rozdzielającego w takim przypadku oraz wprowadzenie zakazu korzystania z pierwszeństwa pojazdu uprzywilejowanego w ruchu drogowym dla kierujących pojazdem innym niż uprzywilejowany, z wyjątkiem pojazdu służby lub pomocy drogowej. Do rozważenia pozostaje dodatkowo kwestia, czy przedmiotowy „korytarz życia” powinien być tworzony jedynie w celu ustąpienia przejazdu służbom medycznym, straży pożarnej i policji posługującym się właściwymi sygnałami, czy dodatkowo - idąc za przykładem Danii - również innym pojazdom użytym w indywidualnym przypadku do przewozu osób poważnie chorych lub rannych, lub w innym przypadku niecierpiącym zwłoki, w którym na przedzie pojazdu umieszczono w sposób widoczny „białą płachtę”, zaliczającą tym samym pojazd do tzw. pojazdów uprzywilejowanych w szczególnych przypadkach. W ocenie projektodawcy, takie podejście mogłoby okazać się zbyt daleko idące z uwagi na możliwość nadużywania tego prawa przez polskich kierowców.
Projekt ustawy (fragment):
„2. W warunkach zwiększonego natężenia ruchu pojazdów utrudniającego swobodny przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności pojazdu służb ratowniczych, kierujący pojazdem: 1) poruszający się lewym pasem ruchu, na jezdni z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku, jest obowiązany do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a poruszający się prawym pasem ruchu jest obowiązany do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasa ruchu, celem umożliwienia swobodnego przejazdu pojazdu uprzywilejowanego; 2) poruszający się skrajnym lewym pasem ruchu, na jezdni z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku, jest obowiązany do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa, a poruszający się pasami sąsiednimi po prawej stronie ruchu są obowiązani do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasów, celem umożliwienia swobodnego przejazdu pojazdu uprzywilejowanego.
3. W przypadkach, o których mowa w ust. 1 i 2, kierujący pojazdem poruszający się skrajnym pasem ruchu może wjechać na pobocze lub pas rozdzielający.
4. Kierującemu pojazdem innym niż uprzywilejowany, z wyjątkiem pojazdu służby lub pomocy drogowej, zabrania się korzystania z pierwszeństwa pojazdu uprzywilejowanego w ruchu drogowym. Kierujący pojazdem może kontynuować jazdę po swoim uprzednio zwolnionym pasie ruchu dopiero po przejechaniu tym pasem pojazdu uprzywilejowanego.”
Cieszą rozpoczęte prace nad ustawowym uregulowaniem zasady jazdy na suwak i praktyki tworzenia korytarzy życia. To konkretny projekt opracowany przez Ministerstwo Infrastruktury. Przewidziano obowiązywanie na 1 października 2019 r. (jm)
Komentuj →
3 lipca 2019 |
0
(grafika Ministerstwo Infrastruktury)
- Od wielu lat w Polsce obserwujemy znaczny wzrost zainteresowania ruchem rowerowym, w związku z tym wzrosło także zapotrzebowanie na rozwój bezpiecznej i funkcjonalnej infrastruktury dla rowerzystów. Przedstawiciele zarządców dróg, dzięki opracowanym z inicjatywy Ministerstwa Infrastruktury Wytycznym bezpiecznego ruchu rowerowego będą mogli skorzystać z gotowych pomysłów na budowę, eksploatację i utrzymanie w należytym stanie technicznym infrastruktury rowerowej. Zastosowanie rozwiązań z wytycznych pozwoli na znaczną poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego i polepszenie relacji pomiędzy użytkownikami dróg – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.
Mając na uwadze bezpieczeństwo rowerzystów w ruchu drogowym, Sekretariat Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, działającej przy Ministerstwie Infrastruktury, zlecił opracowanie Wytycznych bezpiecznego ruchu rowerowego. Opracowanie to zostało zarekomendowane przez Ministra Infrastruktury do stosowania przez wszystkich zarządców dróg i ulic, projektantów infrastruktury drogowej oraz inwestorów jako standard.
Wytyczne bezpiecznego ruchu rowerowego zostały zrealizowane przez Instytut Transportu Samochodowego oraz firmę Teresa Zamana M&G Consulting Marketing z Warszawy.
Badania parametrów ruchu rowerowego
Wytyczne bezpiecznego ruchu rowerowego powstały m.in. w wyniku badań terenowych przeprowadzonych w 80 różnych lokalizacjach na terenie kraju. Badania te objęły 16 różnych typów istniejącej infrastruktury przeznaczonej dla ruchu rowerowego, głównie pod kątem jej czytelności, wygody użytkowania i bezpieczeństwa ruchu. Badano także parametry ruchu rowerowego, takie jak natężenie i prędkość ruchu, widoczność, przejezdność w obrębie skrzyżowań, itp. W trakcie realizacji zamówienia prowadzone były m.in. badania ankietowe wśród użytkowników infrastruktury rowerowej, a także kierowców innych pojazdów, pieszych oraz zarządców dróg.
Szerokie konsultacje
Pod koniec 2018 r. opracowanie zostało udostępnione do szerokich konsultacji, w których wzięli udział przedstawiciele środowisk rowerowych zrzeszonych w różnych organizacjach, w tym o zasięgu ogólnopolskim, zarządcy dróg samorządowych, przedstawiciele organów zarządzających ruchem drogowym oraz indywidualni użytkownicy rowerów. Wiele ze zgłoszonych w trakcie konsultacji uwag i wniosków zostało uwzględnionych w opracowaniu.
Zakres opracowania
Wytyczne składają się z dwóch części, obejmujących:
- Wytyczne organizacji bezpiecznego ruchu rowerowego - Podręcznik
- Katalog przykładowych rozwiązań infrastruktury dla rowerzystów
Opracowanie stanowi oczekiwany od wielu lat, cenny materiał dla jednostek samorządu terytorialnego różnych szczebli planujących realizację infrastruktury przeznaczonej dla ruchu rowerowego. Katalog przykładowych rozwiązań infrastruktury dla rowerzystów zawiera schematy bezpiecznych rozwiązań geometrycznych i organizacji ruchu, zdjęcia przykładowych rozwiązań, kryteria i warunki ich stosowania, czy też schematy przykładowych konstrukcji nawierzchni. W katalogu ujęto ponadto jednostkowe kalkulacje cenowe, które mogą stanowić pomoc przy szacowaniu kosztów poszczególnych inwestycji.
- Wzrastająca popularność rowerów i troska o bezpieczeństwo rowerzystów wymagają stworzenia odpowiedniej infrastruktury, która z jednej strony spełni pokładane w niej oczekiwania, z drugiej zaś nie będzie powodowała konfliktów z innymi uczestnikami ruchu. Odpowiedzią na te potrzeby jest opracowanie Wytyczne bezpiecznego ruchu rowerowego, które jest źródłem fachowej wiedzy dla samorządowców, w tym praktyków zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego. Opracowanie stanowi także zbiór praktycznych wskazówek jak organizować bezpieczne środowisko drogowe dla rozwijającego się ruchu rowerowego, jak planować sieci dróg dla rowerów, jakie rozwiązania organizacji ruchu zapewnią wygodę i bezpieczeństwo w konkretnych warunkach drogowych – powiedział dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego prof. Marcin Ślęzak.
Wytyczne bezpiecznego ruchu rowerowego to kolejne opracowanie, które ma na celu ułatwienie budowy bezpiecznej, przyjaznej użytkownikom i funkcjonalnej infrastruktury transportowej w Polsce.
Wytyczne prawidłowego oświetlenia przejść dla pieszych
W 2018 r. Minister Infrastruktury zatwierdził wytyczne prawidłowego oświetlenia przejść dla pieszych. Wytyczne są rekomendowane wszystkim zarządcom dróg i ulic, zarządcom oświetlenia, projektantom drogowym i oświetleniowym, inwestorom i wykonawcom do stosowania jako standard w zakresie przygotowania inwestycji, budowy, przebudowy, remontu oraz utrzymania dróg.
Opracowanie zostało przygotowane przez działającą przy Ministerstwie Infrastruktury Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, we współpracy z Politechniką Gdańską, Politechniką Warszawską, Instytutem Badawczym Dróg i Mostów oraz Fundacją Rozwoju Inżynierii Lądowej.
(https://www.gov.pl/web/infrastruktura/wytyczne-organizacji-bezpiecznego-ruchu-pieszych-wytyczne-prawidlowego-oswietlenia-przejsc-dla-pieszych)
Katalog typowych konstrukcji obiektów mostowych i przepustów
W czerwcu 2019 r. minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podpisał rekomendację dla stosowania Katalogu typowych konstrukcji drogowych obiektów mostowych i przepustów, który pozwoli na obniżenie kosztów projektowania i budowy obiektów tego typu na polskich drogach. Jest to kolejny element procesu optymalizacji kosztów realizacji inwestycji drogowych.
Opracowanie przygotowane przez zespół ekspertów pod kierownictwem profesora Tomasza Siwowskiego zawiera ponad 50 typowych projektów mostów i przepustów dla dróg wszystkich kategorii. Do opracowania katalogu wykorzystano rozwiązania zastosowane w ostatnich latach w inwestycjach realizowanych w Polsce oraz innych państwach Unii Europejskiej. Korzystanie z katalogu, który został udostępniony na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury, jest nieodpłatne.
(https://www.gov.pl/web/infrastruktura/katalog-typowych-konstrukcji-drogowych-obiektow-mostowych-i-przepustow2)
Ministerstwo Infrastruktury
1. Sygnalizatory:
2. Azyl dla rowerów:
3. Przejazd rowerowy:
4. Śluza rowerowa:
5. Zjazd na pas dla rowerów:

Komentuj →
2 lipca 2019 |
0
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 540/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie poziomu dźwięku pojazdów silnikowych i zamiennych układów tłumiących oraz zmieniające dyrektywę 2007/46/WE i uchylające dyrektywę 70/157/EWG [kliknij] (fot. archiwum Grupa IMAGE)
1 lipca 2019 r. zaczęło obowiązywać unijne rozporządzenie wydane 16 kwietnia 2014 r. zobowiązujące producentów samochodów elektrycznych oraz hybrydowych po raz pierwszy homologowanych i sprzedawanych na ternie Unii Europejskiej do montowania systemu AVAS (Acoustic Vehicle Alerting System) - emiterów hałasu (ang. acoustic vehicle alerting).
System emisji dźwięku. Chodzi tutaj o Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 540/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie poziomu dźwięku pojazdów silnikowych i zamiennych układów tłumiących oraz zmieniające dyrektywę 2007/46/WE i uchylające dyrektywę 70/157/EWG - publikacja 27 maja 2014 r. w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej - L 158/131.
Urządzenie generuje odgłos silnika pojazdu spalinowego. Odgłos imitujący natężenie dźwięku np. zwalniającego lub przyspieszającego pojazdu, jednak dopuszczono charakterystykę brzmienia konkretnej marki. Określono granice natężenia emitowanego dźwięku: 56-75 decybeli. Od roku 2021 obowiązek będzie dotyczył także pojazdów sprowadzanych spoza obszaru Unii Europejskiej i tu rejestrowanych. Producenci zobowiązani zostali do wyposażenia w ten system elektryków wyprodukowanych przed 1 lipca 2019 r. Uzupełnijmy informację, iż regulacja dotyczy pojazdów jadących z prędkością do 20 km/godz. i na biegu wstecznym. Przy wyższych prędkościach pojazd elektryczny jest słyszalny.
Rozwiązanie dedykowane jest przede wszystkim niewidomym i niedowidzącym uczestnikom ruchu drogowego, ale także innych uczestników jak piesi, rowerzyści. Kierowca nie będzie mógł wyłączyć dźwięku. (jm)
Źródło: Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 540/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie poziomu dźwięku pojazdów silnikowych i zamiennych układów tłumiących oraz zmieniające dyrektywę 2007/46/WE i uchylające dyrektywę 70/157/EWG (fragment):
(…) Artykuł 4. Ogólne obowiązki państw członkowskich
1. Z zastrzeżeniem terminów faz stosowania, określonych w załączniku III do niniejszego rozporządzenia i bez uszczerbku dla art. 23 dyrektywy 2007/46/WE, państwa członkowskie odmawiają - na podstawie przesłanek związanych z dopuszczalnym poziomem dźwięku - przyznania homologacji typu UE w odniesieniu do typu pojazdu silnikowego, który nie jest zgodny z wymogami niniejszego rozporządzenia.
2. Od dnia 1 lipca 2016 r. państwa członkowskie odmawiają - na podstawie przesłanek związanych z dopuszczalnym poziomem dźwięku - przyznania homologacji typu UE w odniesieniu do typu zamiennego układu tłumiącego lub jego części jako oddzielnego zespołu technicznego, który nie spełnia wymogów niniejszego rozporządzenia.
Państwa członkowskie w dalszym ciągu przyznają homologacje typu UE na warunkach dyrektywy 70/157/EWG w odniesieniu do zamiennych układów tłumiących lub ich części jako oddzielnego zespołu technicznego przeznaczonego do pojazdów, które uzyskały homologację typu przed terminami faz stosownia, określonymi w załączniku III do niniejszego rozporządzenia.
3. Z zastrzeżeniem terminów faz stosowania, określonych w załączniku III do niniejszego rozporządzenia państwa członkowskie uznają - na podstawie przesłanek związanych z dopuszczalnym poziomem dźwięku - świadectwa zgodności dla nowych pojazdów za nieważne do celów art. 26 dyrektywy 2007/46/WE i zakazują rejestracji, sprzedaży i wprowadzania do użytkowania takich pojazdów, jeżeli takie pojazdy nie spełniają wymogów niniejszego rozporządzenia.
4. Państwa członkowskie zezwalają - na podstawie przesłanek związanych z dopuszczalnym poziomem dźwięku - na sprzedaż i wprowadzenie do użytkowania zamiennego układu tłumiącego lub jego części jako oddzielnego zespołu technicznego, jeżeli jest on zgodny z typem, w odniesieniu do którego przyznano homologację typu zgodnie z niniejszym rozporządzeniem.
Państwa członkowskie zezwalają na sprzedaż i wprowadzenie do użytkowania zamiennych układów tłumiących lub ich części, w odniesieniu do których przyznano homologację typu UE jako oddzielnego zespołu technicznego na warunkach dyrektywy 70/157/EWG, przeznaczonych do pojazdów, które uzyskały homologację typu przed terminami faz stosowania, określonymi w załączniku III do niniejszego rozporządzenia.
Artykuł 5. Ogólne obowiązki producentów
1. Producenci zapewniają, aby pojazd, jego silnik oraz jego układ tłumiący były zaprojektowane, skonstruowane i zmontowane w sposób zapewniający zgodność pojazdu z niniejszym rozporządzeniem podczas normalnego użytkowania pomimo wibracji, jakim takie pojazdy z założenia podlegają.
2. Producenci zapewniają, aby układ tłumiący był zaprojektowany, skonstruowany i zmontowany w sposób zapewniający odpowiedni stopień odporności na zjawiska korozyjne, na które jest on narażony, biorąc pod uwagę warunki użytkowania pojazdu, w tym różniące się od siebie w zależności od regionu warunki klimatyczne.
3. Producent odpowiada przed organem udzielającym homologacji za wszystkie aspekty procesu homologacji i za zapewnienie zgodności produkcji, niezależnie od tego, czy bezpośrednio uczestniczy we wszystkich etapach budowy pojazdu, układu, części lub oddzielnego zespołu technicznego. (…)
Artykuł 8. Dźwiękowy system informujący o pojeździe (AVAS)
Do dnia 1 lipca 2019 r. producenci podejmują instalowanie AVAS spełniających wymogi przewidziane w załączniku VIII w nowych typach pojazdów hybrydowych elektrycznych i wyłącznie elektrycznych. Do dnia 1 lipca 2021 r. producenci podejmują instalowanie AVAS we wszystkich nowych pojazdach hybrydowych elektrycznych i wyłącznie elektrycznych. Jeżeli producenci przed tymi terminami podejmują decyzję o instalowaniu w pojazdach systemu AVAS, muszą oni zapewnić, że systemy te spełniają wymogi określone w załączniku VIII.
Do dnia 1 lipca 2017 r. Komisja jest uprawniona do przyjmowania aktów delegowanych zgodnie z art. 10 w celu dokonania przeglądu załącznika VIII, tak aby umieścić w nim bardziej szczegółowe wymogi odnośnie do parametrów AVAS lub aktywnych systemów bezpieczeństwa, z uwzględnieniem prac EKG ONZ w tej dziedzinie. (…)
Komentuj →
2 lipca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Ponownie w sprawie czasowego wyrejestrowania pojazdów do ministra infrastruktury interpelację poselską adresuje Piotr Liroy-Marzec. Posła martwi fakt, iż możliwość wycofania pojazdu osobowego z ruchu dotyczy (odnosi się do projektu ustawy) okresu od 3 do 12 miesięcy raz na trzy lata.
Jego propozycja to objęcia zmianami również motocykli i motorowerów, które – jak słusznie uzasadnia – w polskim klimacie są używane jedynie sezonowo. - Ponadto w każdym roku powinna być możliwość wycofania kabrioletów, kamperów oraz niektórych pojazdów do transportu (np. owoców). Są to pojazdy używane sezonowo, które przez resztę roku pozostają nieużywane - kontynuuje poseł. I podsumowuje: Możliwość czasowego wycofania wyżej wymienionych pojazdów raz na trzy lata stwarzałoby pewną fikcję dotyczącą rozsądnego udostępnienia przepisu obywatelom. Takie uprawnienie powinno dotyczyć pojazdów używanych sezonowo w szerokim zakresie. Proponuje: - W uzasadnionych przypadkach (w szczególności samochodów klasycznych) powinna być możliwość wycofania z ruchu na dłużej niż 12 miesięcy. Może to być spowodowane dostępnością części oraz potrzebnym do renowacji czasem. Wiekowe samochody oraz motocykle wymagają szczególnej renowacji, obejmującej często wiele trudno dostępnych części zamiennych, których od dawna się nie produkuje. Właściciele takich pojazdów są zmuszeni szukać ich na rynku wtórnym oraz borykają się z niską dostępnością, która przedłuża czas renowacji pojazdu. Często powyżej wspomnianych 12 miesięcy. Wskazuje także na przypadek szczególny tj. pojazdy nieużywane przez dłuższy okres np. własność osób, pracujących stale poza granicami kraju, a pojazdy pozostają w garażu. Te osoby powinny mieć możliwość czasowego wycofania pojazdu z ruchu – na okres do powrotu właściciela.
Poseł pyta:
1. Czy czasowe wyrejestrowanie pojazdu obejmie motocykle i motorowery?
2. Czy zmiany będą przewidywać sezonowe wycofanie pojazdów z ruchu, np. dla kabrioletów?
3. Czy czas wycofania z ruchu dla pojazdów klasycznych będzie wydłużony?
4. Czy zmiany będą konsultowane ze środowiskami motoryzacyjnymi?
Odpowiedź resortu zrelacjonujemy, gdy zostanie udzielona. (jm)
Komentuj →
1 lipca 2019 |
0
Szymon Huptyś, Rzecznik Prasowy Ministerstwa Infrastruktury (fot. Jolanta Michasiewicz)
W piątkowe popołudnie 28 czerwca br. opublikowane zostało Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 28 czerwca 2019 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach. Z dniem dzisiejszym - 1 lipca br. - zaczyna obowiązywać przywołany akt i jednocześnie traci moc poprzedzający akt, czyli rozporządzenie z 24 lutego 2016 r. Ministra Infrastruktury i Budownictwa o tym samym tytule. Część przepisów nowego rozporządzenia wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2020 r.
Zachęcamy do rozmowy. Dla rzetelności informacji przypomnijmy, iż projekt został podany do publicznej wiadomości 29 kwietnia. Trwały uzgodnienia międzyresortowe i konsultacje publiczne. Informowaliśmy o zgłoszonych uwagach tu przede wszystkim Krajowego Stowarzyszenia Dyrektorów WORD, Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów, marszałków województw i innych. Dziś obowiązuje nowe rozporządzenie, zmienione w swoim brzmieniu. Jak informowali autorzy projektu w odniesieniu do obowiązujących przepisów rozporządzenia, projektowane przepisy zawierają szereg zmian dostosowujących do zmian ustawowych i korygujących dotychczasowy stan prawny a także wynikające ze zmiany prowadzonych przepisami rozporządzenia zmieniającego. Czy będzie łatwiej zdać egzamin? Czy powinno być łatwiej zdać egzamin? Pytań pojawia się wiele, równie wiele wątpliwości, a może raczej niezrozumienia przepisu.
Redakcja portalu L-INSTRUKTOR oraz tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS postanowiły przygotować cykl artykułów, których celem będzie analiza i wyjaśnienie zmian, nowości itd. itp. O pomoc poprosimy ekspertów, ale też praktyków, egzaminatorów i instruktorów, egzaminujących i przygotowujących do egzaminu. POROZMAWIAJMY O ZMIANACY W EGZAMINOWANIU. Oczekujemy na Państwa zapytania oraz wypowiedzi: tygodnik@prawodrogowe.pl
Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:
Ułatwienia w systemie szkolenia i egzaminowania kierowców
Nie więcej niż 9 egzaminów w ciągu dnia, wyznaczenie dokładnej godziny egzaminu oraz ułatwienia dla osób niepełnosprawnych zdających egzamin praktyczny na kategorię AM prawa jazdy to zmiany, które wprowadziła nowelizacja przepisów dotyczących ubiegania się o uprawnienia do kierowania pojazdami, przygotowana w Ministerstwie Infrastruktury.
Limit 9 egzaminów dziennie na jednego egzaminatora
Nowelizacja przepisów przewiduje, że egzaminator w ciągu dnia będzie mógł przeprowadzić maksymalnie 9 egzaminów praktycznych w zakresie prawa jazdy kat. B oraz nie więcej niż jeden egzamin praktyczny w ciągu 50 minut. Zmiana była podyktowana koniecznością likwidacji wymagań ilościowych co do liczby przeprowadzanych egzaminów w ciągu dnia, stawianych egzaminatorom przez ich pracodawców. Egzaminatorzy będą mieli więcej czasu na spokojną i bardziej obiektywną ocenę umiejętności kandydatów na kierowców.
Egzamin o wyznaczonej godzinie
Egzamin teoretyczny i praktyczny na prawo jazdy będzie się rozpoczynał dokładnie o godzinie wskazanej przez WORD. Zbyt długi czas oczekiwania na egzamin powoduje większy stres u zdających i niejednokrotnie wpływa negatywnie na wynik egzaminu.
Egzamin na kategorię AM możliwy na czterokołowcu
Osoby, które ze względów zdrowotnych nie mogą zdawać egzaminu praktycznego na kategorię AM prawa jazdy (obecnie egzamin odbywa się wyłącznie przy użyciu motoroweru), będą mogły korzystać z czterokołowca lekkiego. Kategoria AM uprawnia do kierowania zarówno motorowerami, jak i czterokołowcami.
Niepotrzebne pieczątki
Zmiany w rozporządzeniach dostosowują dotychczasowe przepisy do ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym. Po ich wprowadzeniu egzaminatorzy, instruktorzy i wykładowcy nie będą musieli stosować na dokumentach pieczęci, wystarczy podpis (imię i nazwisko) oraz numer uprawnień.
1 lipca 2019 r. weszły w życie przepisy rozporządzeń:
- w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach http://dziennikustaw.gov.pl/DU/2019/1206
- w sprawie uzyskiwania uprawnień przez instruktorów i wykładowców, opłat oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach, a także stawek wynagrodzenia członków komisji http://dziennikustaw.gov.pl/DU/2019/1200
przy czym zmiany dotyczące pracy egzaminatora i wyznaczania konkretnych godzin egzaminu, ze względu na konieczność dostosowania się WORD-ów do nowych zasad, wejdą w życie od 1 stycznia 2020 r.
Z poważaniem
Szymon Huptyś
Rzecznik prasowy
Ministerstwo Infrastruktury
Komentuj →
1 lipca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Resort nie planuje zmiany przepisów w podnoszonym w zakresie dotyczącym wózków rowerowych - odpowiada na interpelację poselską Rafał Weber. Przypomina, iż ten pojazd powinien poruszać się poboczem.
Art. 2 pkt 47a) ustawy - Prawo o ruchu drogowym definiuje, iż wózek rowerowy to pojazd o szerokości powyżej 0,9 m przeznaczony do przewozu osób lub rzeczy poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; wózek rowerowy może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h. Właśnie w sprawie tych pojazdów - jak już wcześniej pisaliśmy - interpelację poselską złożył Stanisław Gawłowski. Uzasadniał - są bardzo popularne szczególnie w miejscowościach uzdrowiskowych, stając się jednak nie tylko formą rozrywki, ale również niebezpieczeństwem dla pieszych. W dziesiątkach punktów można wypożyczyć te pojazdy. Kierowcy poruszają się nimi po drogach publicznych, będąc często sprawcami kolizji. Mogą nimi jeździć nawet dzieci (do siedmiu lat pod opieką osoby dorosłej, jednak starsze, do dziesiątego roku życia, mają prawo jeździć tym pojazdem po chodniku). Osoby w wieku 10-18 lat mogą się poruszać po drodze publicznej, ale muszą mieć kartę rowerową. Osoby starsze są zwolnione z takiego obowiązku. Poseł pyta ministra infrastruktury o ewentualny zamiar regulacji minimalizujących skutki korzystania z tych urządzeń.
W imieniu ministra odpowiedział Rafał Weber, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, po pierwsze przywołując właśnie art. 2 pkt 47a ustawy. Informuje: - Odnosząc się do postawionego w interpelacji pytania uprzejmie wyjaśniam, że w myśl przepisów art. 16 ust. 5 przywołanej wyżej ustawy - Prawo o ruchu drogowym kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, wózkiem rowerowym, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.
- Decyzję o zastosowaniu w organizacji ruchu odpowiednich rozwiązań (również tych ograniczających możliwość poruszania się wózków rowerowych i zapewniających bezpieczeństwo pieszym i kierującym) podejmuje właściwy organ zarządzający ruchem, który w myśl przepisów § 3 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem (Dz. U. z 2017 r. poz. 784), rozpatruje projekty organizacji ruchu oraz wnioski dotyczące zmian organizacji ruchu. Natomiast zgodnie z przepisami § 6 ust. 1 tego rozporządzenia organ ten zatwierdza projekt organizacji ruchu, akceptując tym samym rodzaj i sposób umieszczenia znaków drogowych (w tym również znaku B-11 „zakaz wjazdu wózków rowerowych” - wskazuje resort. Jednocześnie zauważa, iż ocena zgodności zachowań kierującego wózkiem rowerowym z obowiązującymi przepisami oraz ich egzekwowanie pozostaje w kompetencjach uprawnionych organów kontroli ruchu drogowego.
- Wobec przywołanych wyżej przepisów pragnę poinformować Pana Marszałka, że resort nie planuje zmiany przepisów w podnoszonym w interpelacji zakresie - konkluduje Rafał Weber. (jm)
Komentuj →
28 czerwca 2019 |
0
Dziennik Ustaw z dnia 28.06.2019, poz. 1206 [kliknij]
W Dzienniku Ustaw z dni datą dnia dzisiejszego (28.6.2019) pod pozycją 1206 opublikowano oczekiwane Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 28 czerwca 2019 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach.
Akt wchodzi w życie z dniem 1 lipca 2019 r., z wyjątkiem przepisów § 13 ust. 1 pkt 5 i 6 i ust. 2–6 rozdziału nr 3 – Egzamin państwowy, które wchodzą w życie z dniem 1 stycznia 2020 r. Cytujemy:
„§ 13. 1. Warunkiem przeprowadzenia egzaminu państwowego jest: (…)
5) przydzielenie przed każdym egzaminem państwowym egzaminatorom wyznaczonym do przeprowadzenia egzaminów państwowych osób zakwalifikowanych na egzamin; przydzielenie odbywa się poprzez losowy dobór osoby egzaminowanej do egzaminatora, przy wykorzystaniu systemu teleinformatycznego ośrodka egzaminowania; nadzór nad przydzieleniem sprawuje koordynator lub egzaminator nadzorujący; w przypadku awarii systemu dopuszcza się ręczny losowy dobór osób egzaminowanych do egzaminatorów;
6) sprawdzenie przez ośrodek egzaminowania za pomocą systemu teleinformatycznego ośrodka egzaminowania, czy nie zostały przekazane przez centralną ewidencję kierowców informacje o zmianie danych zawartych w profilu kandydata na kierowcę. (…)
2. Koordynator lub egzaminator nadzorujący może dokonywać bieżących zmian w rozdziale osób zakwalifikowanych na egzamin państwowy pomiędzy egzaminatorów.
3. Osoby egzaminowane przydziela się egzaminatorom z zachowaniem następujących warunków:
1) osoba egzaminowana rozpoczyna część teoretyczną egzaminu o wyznaczonej godzinie wskazanej w zaświadczeniu, o którym mowa w § 11 ust. 1 pkt 4, uwzględniając możliwość późniejszego jego rozpoczęcia, jednak nie więcej niż 15 minut;
2) osoba egzaminowana rozpoczyna część praktyczną egzaminu o wyznaczonej godzinie wskazanej w zaświadczeniu, o którym mowa w § 11 ust. 1 pkt 4, uwzględniając możliwość późniejszego jego rozpoczęcia, jednak nie więcej niż 15 minut;
3) egzaminatorowi przydziela się:
a) nie więcej niż dziewięć części praktycznych egzaminów państwowych w ciągu doby, a w przypadku egzaminu w zakresie prawa jazdy kategorii: – B+E, C1, C nie więcej niż sześć części praktycznych egzaminów państwowych w ciągu doby, – C1+E, C+E, D1, D1+E, D, D+E i T oraz pozwolenia nie więcej niż pięć części praktycznych egzaminów państwowych w ciągu doby,
b) maksymalnie jedną część praktyczną egzaminu państwowego w ciągu pięćdziesięciu minut – w przypadku egzaminu w zakresie prawa jazdy kategorii B1 i B,
c) maksymalnie jedną część praktyczną egzaminu państwowego w ciągu godziny i piętnastu minut - w przypadku egzaminu w zakresie prawa jazdy kategorii A, A1, A2, B+E, C, C1, T,
d) maksymalnie jedną część praktyczną egzaminu państwowego w ciągu godziny i trzydziestu minut - w przypadku egzaminu w zakresie prawa jazdy kategorii C1+E, C+E, D1, D, D1+E, D+E oraz pozwolenia
- nie dotyczy prawa jazdy kategorii AM;
4) egzaminator przeprowadza egzaminy w zakresie części praktycznej egzaminu nie więcej niż przez osiem godzin na dobę.
4. Dopuszcza się wydłużenie czasu, o którym mowa w ust. 3 pkt 4, wyłącznie o czas, który niezbędny jest do zakończenia egzaminu rozpoczętego przed zakończeniem 8 godzin pracy egzaminatora.
5. W sytuacjach losowych dopuszcza się zwiększenie liczby części praktycznych egzaminów państwowych przydzielonych egzaminatorowi w ciągu doby do dziesięciu. Za sytuacje losowe uznaje się w szczególności:
1) nieplanowaną nieobecność egzaminatora, dla którego była zaplanowana praca;
2) nieobecność osoby zapisanej na egzamin;
3) przedłużony ze względu na warunki pogodowe lub nietypowe sytuacje drogowe ponad czas określony w ust. 3 pkt 3 czas trwania egzaminów realizowanych przez pozostałych zaplanowanych do pracy egzaminatorów.
6. W przypadkach, o których mowa w ust. 5, informację o przydzieleniu większej liczby egzaminów poszczególnym egzaminatorom, podpisaną przez dyrektora, załącza się do protokołu egzaminacyjnego, a jej kopię dyrektor przesyła najpóźniej w ciągu 2 dni roboczych właściwemu marszałkowi województwa.”
Opublikowane rozporządzenie było poprzedzone rozporządzeniem Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24 lutego 2016 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach (Dz. U. poz. 232, 1655 i 2281 oraz z 2018 r. poz. 1059), które na podstawie art. 53 ustawy z dnia 9 listopada 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym (Dz. U. poz. 2244) traci moc z dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia. (jm)
Komentuj →
27 czerwca 2019 |
0
Sejm RP - Druk nr 3495. Projekt ustawy - o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw [KLIKNIJ]
Kto nie złoży wniosku o zarejestrowanie lub wyrejestrowanie samochodu w ciągu 30 dni, zapłaci 1000 zł kary. Takie zmiany w prawie o ruchu drogowym przewiduje nowelizacja ustawy o utrzymaniu porządku w gminach. Dotkną one i firmy, i osoby fizyczne.
Projekt nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach autorstwa Ministerstwa Środowiska, który jest już po pierwszym czytaniu w sejmie, zmienia też przepisy prawa o ruchu drogowym. Przewiduje, że na zarejestrowanie i wyrejestrowanie samochodu będzie 30 dni. Kto nie zdąży w tym terminie, zapłaci 1000 zł kary. Jedynie podmioty uprawnione do profesjonalnej działalności będą wyłączone z tego obowiązku.
„Na wprowadzenie sankcji naciska od jakiegoś czasu Komisja Europejska, która grozi Polsce wszczęciem odpowiedniego postępowania właśnie za brak egzekwowania obowiązku rejestrowania pojazdów przywożonych do naszego kraju” - tłumaczy Paweł Tuzinek, radca prawny Związku Dealerów Samochodów, prezes Stowarzyszenia Prawników Rynku Motoryzacyjnego.
Stowarzyszenie Forum Recyklingu Samochodów FORS obawia się, że sprostanie obowiązkowi złożenia kompletnego wniosku o rejestrację w tak krótkim czasie dla wielu okaże się niewykonalne. Przepis w takim kształcie będzie miał szkodliwy wpływ na obrót pojazdami, które są uszkodzone lub których nabywcą jest firma handlująca pojazdami.
Okazuje się, że i terminy, i kary, które przewiduje projekt ustawy, budzą spore wątpliwości. Poprawić te przepisy mają szansę posłowie. W poniedziałek 1 lipca projektem MŚ zajmie się Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisja Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. (PAP)
* * *
Tekst źródłowy: przywołany – procedowany w Sejmie RP - projekt ustawy o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw w swoim art. 4 zmienia ustawę - Prawo o ruchu drogowym, cytat z projektu:
(…) Art. 4. W ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.) wprowadza się następujące zmiany:
1) w art. 71 ust. 7 otrzymuje brzmienie:
„7. Pojazd sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej, z uwzględnieniem ust. 5, dopuszcza się do ruchu na okres 30 dni od dnia jego sprowadzenia.”;
2) po art. 73 dodaje się art. 73a w brzmieniu:
„Art. 73a. 1. Właściciel pojazdu jest obowiązany złożyć wniosek o jego rejestrację w terminie 30 dni od dnia:
1) zakupu nowego pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
2) zakupu pojazdu zarejestrowanego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
3) dopuszczenia przez organ Służby Celno-Skarbowej do obrotu pojazdu sprowadzonego z terytorium państwa niebędącego członkiem Unii Europejskiej;
4) sprowadzenia pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej.
2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do podmiotu uprawnionego, o którym mowa w art. 80s ust. 2, w odniesieniu do pojazdów, dla których podmiot uprawniony posiada ważną decyzję o profesjonalnej rejestracji pojazdów.
3. Posiadacz pojazdu powierzonego mu przez zagraniczną osobę fizyczną lub prawną, jest obowiązany złożyć wniosek o jego rejestrację w terminie 30 dni od dnia sprowadzenia pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.”;
3) w art. 79 po ust. 1 dodaje się ust. 1a w brzmieniu:
„1a. Właściciel pojazdu jest obowiązany złożyć wniosek o jego wyrejestrowanie niezwłocznie, nie później niż w terminie 30 dni od dnia zaistnienia przesłanki do wyrejestrowania pojazdu określonej w ust. 1.”;
4) po art. 140m dodaje się art. 140mb w brzmieniu:
„Art. 140mb. Kto będąc:
1) właścicielem zakupionego pojazdu zarejestrowanego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wbrew przepisowi art. 73a ust. 1 pkt 2 nie złoży wniosku o rejestrację pojazdu,
2) właścicielem pojazdu sprowadzonego z terytorium państwa niebędącego państwem członkowskim Unii Europejskiej wbrew przepisowi art. 73a ust. 1 pkt 3 nie złoży wniosku o rejestrację pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
3) właścicielem pojazdu sprowadzonego z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej wbrew przepisowi art. 73a ust. 1 pkt 4 nie złoży wniosku o rejestrację pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
4) właścicielem pojazdu wbrew przepisowi art. 79 ust. 1a nie złoży wniosku o wyrejestrowanie pojazdu,
5) właścicielem pojazdu zarejestrowanego wbrew przepisowi art. 78 ust. 2 nie zawiadamia starosty o:
a) nabyciu lub zbyciu pojazdu,
b) zmianie stanu faktycznego wymagającej zmiany danych zamieszczonych w dowodzie rejestracyjnym,
6) posiadaczem pojazdu powierzonego mu przez zagraniczną osobę fizyczną lub prawną, o którym mowa w art. 73 ust. 5, nie złoży wniosku o jego rejestrację wbrew przepisowi art. 73a ust. 3 – z zastrzeżeniem art. 73a ust. 2, podlega karze pieniężnej w wysokości 1000 zł.”;
5) w art. 140n:
a) ust. 1 otrzymuje brzmienie: „1. Kary pieniężne, w sprawach określonych w art. 140m, art. 140ma i art. 140mb, są nakładane w drodze decyzji administracyjnej.”,
b) ust. 2a otrzymuje brzmienie: „2a. Kary pieniężne, o których mowa w art. 140ma i art. 140mb, nakłada starosta.”,
c) ust. 3a otrzymuje brzmienie: „3a. Kary pieniężne, o których mowa w art. 140ma i art. 140mb, stanowią dochód powiatu.”,
d) ust. 6 otrzymuje brzmienie: „6. Do kar pieniężnych, o których mowa w art. 140m-140mb, w zakresie nieuregulowanym w ustawie, stosuje się odpowiednio przepisy działu III ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa.”,
e) dodaje się ust. 7 w brzmieniu: „7. Jeżeli czyn będący naruszeniem, o którym mowa w art. 140mb, wyczerpuje jednocześnie znamiona wykroczenia, w stosunku do podmiotu będącego osobą fizyczną stosuje się wyłącznie przepisy o odpowiedzialności administracyjnej.”. (…)
Komentuj →
27 czerwca 2019 |
0
Ustawa o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw (2019.1180) [kliknij]
W Dzienniku Ustaw opublikowana właśnie została ustawa nazywana „Lex Uber”. Pomieszczone tam regulacje powodują zmiany w: ustawie o transporcie drogowym, ustawie - Prawo o ruchu drogowym, ustawie o czasie pracy kierowców. Akt poza zasadniczymi regulacjami zmienia lub wprowadza kilka nowych definicji, np. zmienia definicję „taksówki” (PoRD), dodaje definicję „pośrednictwa przy przewozie osób” (UoTD). Nowością w zakresie przewozu osób jest obowiązek nałożony zarówno dla pośrednictwa jak i wykonującego przewóz osób, posiadania licencji. Nowe są także kary, które przewidziano dla pośredników, a tu od 5-40 tys. złotych za każde naruszenie, maksymalnie 100 tys. złotych przy jednej kontroli. Celem głównym regulacji było wprowadzenie jednakowych dla wszystkich przedsiębiorców warunków prowadzenia pośrednictwa przy przewozie osób, zapewniając uczciwą i równą konkurencję, bezpieczeństwo pasażerów oraz skuteczną kontrolę prawidłowości wykonywania tego rodzaju działalności gospodarczej. Czy tak będzie? Ustawa wzbudzała wiele emocji czy rynek usług taksówkowych został uporządkowany, czy tzw. szara strefa w przewozie osób zlikwidowana?
Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2020 r. Ustawodawca przewidział, iż do postępowań administracyjnych w sprawach udzielenia albo zmian licencji, o których mowa w art. 5b ust. 1 i 2 ustawy zmienianej w art. 1, wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, stosuje się przepisy dotychczasowe. Także to, iż licencje na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób taksówką wydane przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy zachowują ważność przez okres, na jaki zostały wydane, nie dłużej jednak niż 3 lata od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy. Podlegają one dostosowaniu do wymagań określonych w ustawie zmienianej w art. 1 w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, na wniosek przedsiębiorcy złożony przed upływem 3 lat od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy. Natomiast podmioty wykonujące pośrednictwo przy przewozie osób przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy są obowiązane uzyskać licencję, nie później niż w terminie 3 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy. Omawiana ustawa z dnia 16 maja 2019 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw (2019.1180) opublikowana została 26 czerwca 2019 r. (jm)
Komentuj →
26 czerwca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Czy pieszy będzie miał bezwzględne pierwszeństwo na przejściu dla pieszych? Odbywa się wiele dyskusji, konferencji, wysyłane interpelacje, składane są petycje itd. itd. W pierwszych dniach czerwca na zapytanie Rzecznika Praw Obywatelskich dr Artura Bodnara, odpowiedzi w imieniu ministra infrastruktury udzielił Rafał Weber, podsekretarz stanu. Resort dostrzega problem, podziela potrzebę poprawy bezpieczeństwa, przewiduje „scalenie” przepisów w przyszłych pracach legislacyjnych.
Pieszy na i przed przejściem dla pieszych. Zarówno pytania RPO, jak i stanowisko resortu to niezwykle ważne wypowiedzi, albowiem istnieje oczekiwanie inicjatywy ustawodawczej, która w efekcie doprowadzi do poprawy bezpieczeństwa pieszych i pieszych na przejściu dla pieszych. Dziś pieszy ma pierwszeństwo, gdy już jest na jezdni. Zgodnie z zapisami ustawy - Prawo o ruchu drogowego oraz rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych - wówczas kierowca jest zobowiązany do zachowania szczególnej ostrożności. Inną sytuacją - na co w swoim liście do ministra infrastruktury zwracał uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich - jest ustalenie pierwszeństwa także tym oczekującym, którzy czekają lub zbliżają się do pasów. Przedstawiając stanowisko resortu Rafał Weber zwrócił uwagę, iż przy jego formułowaniu uwzględniono opinie przekazane przez instytucje zajmujące się problematyką bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Przepisy są. Następnie minister przywołał obowiązujące regulacje: - Art. 26 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. Przejście dla pieszych - zgodnie z art. 2 pkt 11 tej ustawy - oznacza powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przeznaczoną do przechodzenia przez pieszych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi. Szczególna ostrożność została zdefiniowana w art. 2 pkt 22 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, jako ostrożność polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie, natomiast ustąpienie pierwszeństwa (zgodnie z art. 2 pkt 23 tej ustawy) oznacza powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a pieszego - do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku. Jako bardzo istotne należy wskazać, że regulacja ustawowa została uzupełniona przepisem § 47 ust. 4 przywołanego wyżej rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Przepis ten stanowi, że kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6 „przejście dla pieszych”, D-6a „przejazd dla rowerzystów” albo D-6b „przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów” jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających.
Wątpliwości. Resort widzi potrzebę poprawy bezpieczeństwa pieszych, ale… Czytamy: - Odnosząc się do postulatów zawartych w wystąpieniu Pana Rzecznika należy zaznaczyć, że koncepcja zwiększenia bezpieczeństwa pieszych w rejonie przejścia dla pieszych i na samym przejściu wydaje się niewątpliwie słuszna, jednak prowadzone dotychczas prace w tym obszarze (druk sejmowy nr 1859), które ostatecznie nie zostały sfinalizowane, wykazały szereg wątpliwości towarzyszących próbie radykalnego zwiększenia uprzywilejowania niechronionych uczestników ruchu drogowego.
Doświadczenia w innych państw. Regulacje nadające pieszym status szczególnego przywilejowania z powodzeniem działają w wielu krajach europejskich, działają od lat. - Z uzyskanych w trybie roboczym informacji wynika, iż wskazane państwa nie prowadziły tzw. „badań przed i po” przy zmianie swojego prawodawstwa w tym zakresie, stąd też nie jest możliwa ocena tego, w jakim stopniu postulowane przez Pana Rzecznika zmiany wpłynęłyby na sytuację (poziom bezpieczeństwa pieszych) na polskich drogach. Ponadto wyniki takiego badania nie mogłyby być rzetelnym argumentem popierającym, czy też negującym zasadność wprowadzenie takiej zmiany w prawie polskim, gdyż każde społeczeństwo europejskie posiada inne uwarunkowania kulturowe, prawne, inżynieryjne, edukacyjne, czy też podejście do poszanowania prawa - informuje R. Weber. I konkluduje: - Dlatego też, mając na względzie przywołane wyżej uwarunkowania - specyficzne dla danego państwa - nie wydaje się właściwym bezpośrednie przeniesienie do polskiego systemu prawnego rozwiązań funkcjonujących w innych państwach europejskich.
Resort rozważa konsolidację przepisów. Minister widzi braki w obowiązujących zapisach prawa i przewiduje tu - jak to nazwał - „skonsolidowanie”. Zacytujmy: - Resort infrastruktury dostrzega sygnalizowany przez Pana Rzecznika problem braku jednoznaczności obecnych przepisów ze względu na ich lokalizację w dwóch aktach prawnych, a także wątpliwości w przedmiocie zgodności § 47 ust. 4 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych z zakresem upoważnienia ustawowego. Z tego względu resort rozważa - w przyszłych działaniach legislacyjnych - skonsolidowanie w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym przedmiotowych regulacji zawartych obecnie w ustawie oraz rozporządzeniu. Taka zmiana przyczyni się do zapewnienia większej przejrzystości przepisów oraz wyeliminowania podnoszonych obecnie zastrzeżeń w odniesieniu do pierwszeństwa pieszego w sytuacjach związanych z przekraczaniem przez nich drogi w miejscach wyznaczonych w tym celu.
I o egzekwowaniu prawa. Oczywistym - co także i tym razem zostaje podkreślone - jest, iż nie tylko sposób uregulowania problematyki w prawie ma wpływ na poprawę bezpieczeństwa pieszych. Resort wskazuje na role organu zarządzającego ruchem oraz zarządców dróg oraz Policji, straży gminnych i miejskich.
Resort rozważa skonsolidowanie przepisów i przyszłe działania legislacyjne, natomiast komentatorzy i wielu dziennikarzy wnioskuje z omówionej odpowiedzi, iż resort jest przeciwny przyznaniu pierwszeństwa pieszym wchodzącym na pasy. Bezpieczeństwo zawsze będzie słuszną sprawą. (jm)
Komentuj →
25 czerwca 2019 |
0
(grafika ITD)
Kolejny projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym (PoRD) wpisany do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. To ważny moment, przypomnijmy projekt ustawy zmieniającej ustawę o kierujących pojazdami na taki wpis oczekuje już prawie rok. Tym razem resort infrastruktury zaproponował projekt dotyczący tworzenia tzw. korzytarzy życia.
Istota rozwiązań ujętych w projekcie. - W projektowanej regulacji proponuje się dotychczasową treść art. 9 PoRD oznaczyć jako ust. 1 i dodać ust. 2-4 w brzmieniu wskazującym na utworzenie przez kierującego pojazdem „korytarza życia” na m.in. drogach szybkiego ruchu i danie możliwości skorzystania z pobocza lub pasa rozdzielającego w takim przypadku oraz zakaz korzystania z pierwszeństwa pojazdu uprzywilejowanego w ruchu drogowym. Powyższe może mieć wpływ na: 1) zapewnienie jasnych i prostych zasad postępowania kierującego pojazdem w przypadku nadjeżdżania pojazdu uprzywilejowanego; 2) przyśpieszenie dotarcia służb ratunkowych do miejsc zdarzeń drogowych, dzięki czemu osoby poszkodowane w ich wyniku szybciej uzyskają właściwą pomoc, co może zwiększyć ich szanse na przeżycie i mniejszy uszczerbek na zdrowiu. - uzasadniają autorzy projektu.
Obowiązujące regulacje prawne. I tym razem oddajmy głos autorom projektu: - W Polsce sposób zachowania się uczestników ruchu drogowego w przypadku przejazdu pojazdu uprzywilejowanego reguluje art. 9 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.), zwanej dalej „PoRD”. Zgodnie z brzmieniem art. 9 PoRD uczestnik ruchu (np. kierujący pojazdem korzystający z drogi publicznej, w tym autostrady, czy drogi ekspresowej) i inna osoba znajdująca się na drodze (np. osoba wykonująca roboty drogowe, policjant kierujący ruchem) są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, pod warunkiem że jest on prawidłowo oznakowany oraz znajduje się w ruchu. Zgodnie z art. 2 pkt 38 PoRD pojazd uprzywilejowany to pojazd wysyłający jednocześnie sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami mijania lub drogowymi. Określenie to obejmuje również pojazdy jadące w kolumnie, na której początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w postaci czerwonego światła błyskowego. Dodatkowo, art. 53 PoRD wymienia przykładowe pojazdy uprzywilejowane. Przedmiotowy art. 9 PoRD wskazuje ponadto na czym polega realizacja obowiązku „ułatwienia przejazdu pojazdu uprzywilejowanego”. Jest to w szczególności: 1) niezwłoczne usunięcie się z drogi pojazdu uprzywilejowanego; 2) zatrzymanie się, ale tylko wówczas, gdy jest to konieczne dla jego swobodnego i bezpiecznego przejazdu. Sposób zachowania się uczestnika ruchu drogowego zależy od konkretnych okoliczności i sytuacji na drodze. Może to być np. zmniejszenie prędkości (ale może też być konieczne chwilowe jej zwiększenie) i zjechanie do krawędzi jezdni - prawej albo lewej, lub na pobocze. Może to być także opuszczenie jezdni. Podkreślenia wymaga, że dokonanie przez uczestników ruchu (przede wszystkim kierujących pojazdami) właściwej oceny sytuacji i w konsekwencji zastosowanie się przez nich do przedmiotowego obowiązku zapewnia możliwość sprawnego przemieszczania się pojazdów uprzywilejowanych na odcinkach dróg, na których występuje duże natężenie ruchu, bądź też zator drogowy, spowodowany np. zdarzeniem drogowym. Podkreślić należy, że nieułatwienie przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu stanowi wykroczenie z art. 97 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2018 r. poz. 618, z późn. zm.). W przypadku zaś spowodowania takim zachowaniem zagrożenia bezpieczeństwa czyn ten wypełni znamiona wykroczenia z art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń. Zapis dotyczący obowiązku określonego w art. 9 PoRD – tworzenia korytarza ratunkowego (tzw. „korytarza życia”) wciąż wydaje się zbyt mało precyzyjny, w ocenie ekspertów wciąż nie definiuje wprost obowiązku tworzenia tych korytarzy, stąd podjęto prace nad jego zmianą. Podkreślono znaczenie działań promujących i uświadamiających kierowców. Niestety część użytkowników dróg nadal blokuje przejazd pojazdu uprzywilejowanego, a dalej… służby ratownicze nie zawsze mogą dotrzeć na czas do potrzebujących pomocy. Dlatego postanowiono uzupełnić obowiązujące regulacje prawne. Ponadto z przeprowadzonego (czerwiec 2018 r.) na zlecenie KRBRD „Badania postaw i opinii społeczeństwa względem bezpieczeństwa ruchu drogowego” wynika, iż znaczna większość Polaków zdecydowanie popiera wprowadzenie do stosowania na drogach tzw. „korytarzy życia”.
Osobą odpowiedzialną za opracowanie projektu jest minister infrastruktury – Andrzej Adamczyk. Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów – to III kwartał 2019. (jm)
Komentuj →
25 czerwca 2019 |
0
Poseł Józef Lassota, Kongres Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy. Warszawa, 14 czerwca 2019 r. (fot. Jolanta Michasiewicz)
W sprawie tzw. szkody całkowitej pojazdu interpelację wniósł poseł Józef Lassota. Informowaliśmy o tym fakcie omawiając istotę zagadnienia. Adresatem był minister infrastruktury, który ostatecznie interpelację przekazał do rozpatrzenia przez resort finansów. Lassota apelował o pilne podjęcie prac nad opracowaniem sposobu postępowania z pojazdami uszkodzonymi w granicach tzw. szkody całkowitej. Zwracał uwagę, iż brak szczegółowych przepisów w tym zakresie może mieć niebagatelny wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Odpowiedzi udzielił Leszek Skiba, podsekretarz stanu.
Ministerstwo Finansów wyjaśnia, iż podstawa prawna kompensacji szkody całkowitej znajduje swoje umocowanie w przepisach kodeksu cywilnego. - Na podstawie art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Należy przy tym wskazać na pojęcie „szkody całkowitej” jakie funkcjonuje w procedurze likwidacji szkód komunikacyjnych stosowanej przez zakłady ubezpieczeń, gdyż powszechnie obowiązujące normy prawne nie zawierają legalnej definicji „szkody całkowitej”. Szkoda całkowita powstaje wówczas, gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadaje się do naprawy albo gdy koszty naprawy przekroczyłyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody. W przypadku gdy zaistnieją przesłanki do orzeczenia szkody całkowitej w pojeździe wówczas wysokość odszkodowania wypłacanego w ramach ubezpieczenia ustalana jest poprzez pomniejszenie wartości pojazdu w stanie przed uszkodzeniem, o wartość pozostałości. Przesłana przez Pana posła interpelacja w głównej mierze skupia się na podjęciu ewentualnych działań mających na celu opracowanie sposobu postępowania z pojazdami uszkodzonymi w granicach szkody całkowitej. Dodatkowo Pan poseł wskazuje na konieczność opracowania procedur wprowadzania do ponownej eksploatacji pojazdów po tzw. szkodzie całkowitej, która obejmowałaby analizę dokumentacji naprawczej, opracowania rozszerzonego programu badań technicznych, nadania określonych uprawnień wybranym stacjom kontroli pojazdów, czy też docelowo zmian w zakresie prac diagnostów w stacjach kontroli pojazdów. Minister – przywołując stanowisko resortu infrastruktury - wskazuje, iż dodatkowe badanie pojazdu jest przeprowadzane zgodnie z wymogami rozporządzenia, które zostały określone w rozporządzenie z 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach: - Minister właściwy do spraw transportu nie ma kompetencji do określenia jakie informacje są przekazywane diagnoście poprzez SI CEPiK, niemniej jednak dane o rodzaju usterki stwierdzone przez organy kontrolne byłyby podczas dodatkowego badania technicznego pożądane. W przypadku pojazdu uszkodzonego uzyskanie zaświadczenia o pozytywnym wyniku badania technicznego pojazdu, w ocenie Ministerstwa Infrastruktury będzie możliwe, jeżeli pojazd zostanie naprawiony i będzie spełniał wymagania warunków technicznych. Dodatkowo resort infrastruktury wskazał, iż dostrzegając potrzebę zmian w zakresie badań technicznych pojazdów złożył propozycję wprowadzenia nowego systemu wysokiej jakości badań technicznych pojazdów. W tym celu przygotował projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (UC65) - druk sejmowy 2985, 3066 i 3066-A. Propozycja ta opiera się na naprawie systemu nadzoru nad stacjami diagnostycznymi pojazdów, wprowadzenia nowych metod badawczych, czy też dopuszczaniu do ruchu pojazdów nie spełniających norm technicznych dla wprowadzenia tych zmian były napływające niepokojące sygnały, np. wyniki raportu NIK z 2017 r. gdzie wprost wskazano, że w 2015 r. funkcjonariusze policji w wyniku przeprowadzonej kontroli na drodze obejmującej tylko nieznaczny odsetek pojazdów uczestniczących każdego dnia w ruchu drogowym, zatrzymali 425,2 tyś dowodów rejestracyjnych pojazdów, które zagrażały bezpieczeństwu ruchu drogowego, porządkowi na drodze i środowisku naturalnemu.
Leszek Skiba konkluduje: - Odnosząc się do wskazanej w interpelacji jednej z wytycznych Komisji Nadzoru Finansowego należy wskazać, iż Minister Finansów nie sprawuje nadzoru nad działalnością Komisji oraz nie 3 dysponuje instrumentami umożliwiającymi zmianę wydanych przez organ nadzoru wytycznych skierowanych do nadzorowanych podmiotów.
Poseł Józef Lassota wniósł konkretne propozycje i oczekiwał stanowiska resortu pytając czy zostaną podjęte zostaną prace nad opracowaniem postępowania z pojazdami uszkodzonymi w granicach tzw. szkody całkowitej? Czy odpowiedź jest satysfakcjonująca? (jm)
Komentuj →
24 czerwca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów do - znanego nam - Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów dodała projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Ten - oznaczony symbolem UD547 - dotyczy tzw. jazdy na suwak.
Projekt dot. tzw. jazdy na suwak. Popatrzyliśmy do naszego redakcyjnego archiwum i tam w 2008 r. (od tej daty rozpoczyna się nasze archiwum) pisaliśmy teksty zatytułowane: „Nowy znak drogowy w Sejmie” (2008), „”Jazda na suwak” wkracza na ulice, a kodeks?” itd. W marcu br. przedstawiciel resortu infrastruktury odpowiadając na interpelację poselską informował, iż ministerstwo w oparciu o toczącą się dyskusję publiczną, liczne wnioski oraz zapytania kierowane do resortu i publikacje prasowe przeprowadzi szczegółową analizę obowiązujących przepisów (ustawy, ale też aktów wykonawczych) w przedmiocie potrzeby i zakresu działań legislacyjnych i konsultacji. Dziś projekt jest już w wykazie jw. Czyli tzw. „jazda na suwak” doczekała się przepisów? Nie, tymczasem projektu przepisów. Przed nami długo, choć nie zawsze, droga legislacyjna.
Ustawa - Prawo o ruchu drogowym art. 22. Tzw. jazda na suwak, ma upłynnić ruch w sytuacji, gdy pojazdy dojeżdżają do zwężenia drogi. Pojazdy poruszające się tym „zanikającym pasem”, jadą nim do końca, a następnie naprzemiennie są wpuszczane na pas sąsiedni. W art. 22 ustawy - Prawo o ruchu drogowym (PoRD) - ustawodawca mówi, że kierujący jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony. W przeciwnym wypadku może popełnić wykroczenie z art. 97 lub 86 par. 1 Kodeksu wykroczeń. Proponowany projekt ma precyzyjnie określić postępowanie kierowców w tej sytuacji, ma zapewnić płynny i bezpieczny ruch pojazdów na jezdni z co najmniej dwoma pasami ruchu w jednym kierunku, gdy co najmniej jeden z pasów np. kończy się (zanika).
Autorzy projektu uzasadniają: - Zmiana pasa ruchu drogowego będzie przebiegała w sposób zróżnicowany, w zależności od rodzaju jezdni i liczby pasów. Szczególna sytuacja występuje na zanikającym pasie ruchu (np. z trzech pasów ruchu pozostają tylko dwa) ponieważ kierujący pojazdami znajdującymi się na zanikającym pasie ruchu (bez możliwości dalszej kontynuacji jazdy po nim), widząc nawet wcześniej znak informacyjny D-14, "na siłę" próbują wjechać z końca swojego pasa na pas ruchu z dalszą możliwością kontynuacji jazdy, a więc bez zachowania opisanych wyżej zasad obowiązujących przy zmianie pasa ruchu. Sytuacja taka w sposób oczywisty zagraża bezpieczeństwu, wzmaga agresję na drodze, potęguje możliwie już występujący zator drogowy i przede wszystkim - dość często prowadzi do zdarzeń drogowych. W świetle powyższego, a także biorąc pod uwagę przykłady z polskich dróg (np. wymuszanie wjechania z końca swojego zanikającego pasa przez kierujących pojazdami na pas ruchu z dalszą możliwością kontynuacji jazdy) i przepisy obowiązujące w niektórych państwach Unii Europejskiej - zdaniem projektodawcy - należy stwierdzić, iż art. 22 PoRD nie zawiera wystarczająco jednoznacznych dyspozycji dla zachowania się kierujących pojazdami w przypadku zanikania chociażby jednego z pasów ruchu na jezdni jednokierunkowej, a stosowanie przez polskich kierowców metody zamka błyskawicznego, która nie jest uregulowana w polskich przepisach ustawowych, jest jedynie wciąż mało spopularyzowanym efektem działań promujących i uświadamiających społeczeństwo. Dlatego też konieczne jest uzupełnienie dotychczasowych regulacji prawnych obowiązujących w Polsce o wprowadzenie przepisów precyzyjnie określających postępowanie kierowców w przypadku omawianego problemu.
Istota rozwiązań ujętych w projekcie. Oddajmy głos resortowi: - W projektowanej regulacji proponuje się w art. 22 PoRD nadać nowe brzmienie obowiązującemu ust. 4 oraz dodać ust. 4a i 4b, w celu wskazania metody tzw. „jazdy na suwak”. Projektowana zmiana przyczyni się do: 1) zmniejszenia długości zatoru drogowego (korku) nawet o 50%, a co za tym idzie zapewnienia płynności ruchu; 2) zmniejszenia „agresji drogowej” wśród kierowców poprzez jasno określone zasady postępowania; 3) redukcji liczby zdarzeń drogowych.
Osobą odpowiedzialną za opracowanie projektu jest minister infrastruktury – Andrzej Adamczyk. Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów – to III kwartał 2019. (jm)
Komentuj →
13 czerwca 2019 |
0
Wiceminister infrastruktury, Rafał Weber. 12.6.2019 r. Dziękując za pozytywne stanowiska wszystkich klubów poselskich, podkreślił, iż nie zostały zgłoszone jakiekolwiek poprawki do projektu powiedział: - Projekt ustawy jest przygotowany w bardzo dobry sposób i nie wymaga – zdaniem państwa parlamentarzystów – takowych poprawek. (fot. Kancelaria Sejmu/Rafał Zambrzycki)
Trwa 82. posiedzenie Sejmu RP VIII kadencji (zaplanowane na 12, 13 i 14 czerwca 2019 r.). W porządku obrad dnia pierwszego przewidziano sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o transporcie drogowym, oświadczenia wygłosili przedstawiciele klubów poselskich. Sprawozdawcą jest poseł Jerzy Polaczek.
Jak zapisano - rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o transporcie drogowym ma na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej a dotyczy implementacji dyrektywy 2014/47/UE co przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz zmniejszenia emisji zanieczyszczeń przez podniesienie poziomu zdatności do ruchu pojazdów użytkowych w całym okresie ich użytkowania. Projekt wpłynął do Sejmu 7 maja br. (druk nr 3456). W dniu 15 maja skierowany został do I czytania w Komisji Infrastruktury. Odbyło się ono 11 czerwca br. 12 br. na posiedzeniu Sejmu poseł Jerzy Polaczek przedstawił Sprawozdanie Komisji (druk nr 3509), tego samego dnia miało miejsce II czytanie i niezwłocznie przystąpiono do III czytania.
Projekt ma na celu wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy 2014/47/UE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 3 kwietnia 2014 r. w sprawie drogowej kontroli technicznej dotyczącej zdatności do ruchu drogowego pojazdów użytkowanych poruszających się w Unii oraz uchylającej dyrektywę 2000/30/WE (Dz. Urz. UE L 127 z 29.4.2014, z późn. zm.). Jak to zostało zapisane w uzasadnieniu - przedmiotem regulacji dyrektywy 2014/47/UE jest drogowa kontrola techniczna pojazdów wykonujących przewóz drogowy rzeczy i osób, tj.: pojazdów zaprojektowanych i wykonanych do przewozu powyżej 9 osób łącznie z kierownicą, pojazdów zaprojektowanych i wykonanych do przewozu ładunków i mających maksymalną masę całkowitą przekraczającą 3,5 t., przyczep o maksymalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t. oraz ciągników kołowych o maksymalnej prędkości konstrukcyjnej przekraczającej 40 km/h, wykonujących zarobkowy transport drogowy rzeczy. Zaproponowane przepisy regulują w szczególności system drogowych kontroli technicznych, procedury kontrolne oraz współprace i wymianę informacji między państwami UE, dotyczących stwierdzenia w pojeździe poważnych lub niebezpiecznych usterek. – Przedmiotowy projekt zapewni zwiększenie bezpieczeństwa drogowego oraz przyczyni się do utrzymania pojazdów w bezpiecznym i akceptowanym z punktu widzenia ochrony środowiska stanie w trakcie ich użytkowania. Drogowe kontrole techniczne są kluczowym elementem niezbędnym do osiągnięcia trwałego wysokiego poziomu zdatności do ruchu pojazdów użytkowych, w całym okresie ich użytkowania. Kontrole przyczynią się również do zmniejszenia emisji zanieczyszczeń z pojazdów oraz do zapobiegania nieuczciwej konkurencji w transporcie drogowym związanej z różnymi poziomami kontroli stosowanymi przez poszczególne państwa – podkreślono.
W trakcie II. czytania Rafał Weber, wiceminister infrastruktury dziękując za pozytywne stanowiska wszystkich klubów poselskich, podkreślił, iż nie zostały zgłoszone jakiekolwiek poprawki do projektu powiedział: - Projekt ustawy jest przygotowany w bardzo dobry sposób i nie wymaga - zdaniem państwa parlamentarzystów - takowych poprawek.
Ustawa ma wejść w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia. (jm)
Komentuj →
12 czerwca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
6 czerwca br. Prezydent RP Andrzej Duda podpisał ustawę o przywracaniu połączeń autobusowych. To decyzja niezwykle ważna szczególnie dla małych miejscowości, które utraciły połączenia autobusowe. Ustawa ma działać przeciwko tzw. wykluczeniu komunikacyjnemu. Utworzony zostanie państwowy fundusz celowy – Fundusz rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej. (jm)
Komunikat Kancelarii Prezydenta RP
Informacja w sprawie ustawy z dnia 16 maja 2019 r. o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej
Celem ustawy jest zapewnienie dostępności autobusowego publicznego transportu zbiorowego dla obywateli z uwagi na niewystarczający poziom środków finansowych na realizację zadań własnych jednostek samorządu terytorialnego w powyższym zakresie. Wprowadzone regulacje mają przeciwdziałać wykluczeniu transportowemu mieszkańców niewielkich miejscowości poprzez dofinansowanie autobusowego publicznego transportu zbiorowego.
Na mocy uchwalonej ustawy, utworzony zostanie państwowy fundusz celowy - Fundusz rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej, zwany dalej „Funduszem”. Dysponentem Funduszu będzie minister właściwy do spraw transportu, natomiast obsługę bankową zapewniał będzie Bank Gospodarstwa Krajowego. Zakresem przedmiotowym ustawy objęto również kwestie związane z funkcjonowaniem Funduszu oraz zasady dofinansowania ze środków Funduszu realizacji zadań własnych organizatorów publicznego transportu zbiorowego – jednostek samorządu terytorialnego - w zakresie przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej. Przepisy uchwalonej ustawy nie mają zastosowania do przewozów, które realizowane są w ramach komunikacji miejskiej.
Środki Funduszu pochodzić będą głównie z wpływów z tytułu: opłaty emisyjnej, opłaty zastępczej, opłaty paliwowej, dochodów z kar pieniężnych i grzywien oraz opłat i zezwoleń pobieranych przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego i Wojewódzkich Inspektorów Transportu Drogowego, z budżetu państwa w części, której dysponentem jest minister właściwy do spraw transportu. Środki z Funduszu będą trafiały do organizatorów publicznego transportu zbiorowego w wyniku dwuetapowego postępowania. W pierwszej kolejności, dysponent Funduszu - minister właściwy do spraw transportu – będzie dokonywał podziału środków przewidzianych na dany rok budżetowy w planie finansowym Funduszu pomiędzy województwa. Następnie środki przeznaczone dla danego województwa będą przekazywane organizatorom publicznego transportu zbiorowego przez wojewodę po rozpatrzeniu wniosku organizatora i zawarciu umowy.
Szczegółowy sposób podziału środków określało będzie rozporządzenie Rady Ministrów. Przy dokonywaniu podziału, uwzględniona zostanie: powierzchnia województwa, liczba jego mieszkańców oraz praca eksploatacyjna na liniach o charakterze użyteczności publicznej, wyrażona w wozokilometrach, zaplanowana do wykonania w planach transportowych poszczególnych województw. Dopłata została ustalona na kwotę nie wyższą niż 0,80 zł do 1 wozokilometra przewozu autobusowego o charakterze użyteczności publicznej.
Warunkiem uzyskania dopłaty jest sfinansowanie ze środków własnych organizatora części ceny usługi w wysokości nie mniejszej niż 10% oraz zawarcie umowy o świadczenie usług w zakresie publicznego transportu zbiorowego.
Opiniowana ustawa nowelizuje szereg ustaw, w tym: ustawę z dnia 27 października 1994 r. o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym, ustawę z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, ustawę z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, ustawę z dnia 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony środowiska, ustawę z dnia 11 maja 2001 r. – Prawo o miarach, ustawę z dnia 24 sierpnia 2001 r. – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, ustawę z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, ustawę z dnia 16 grudnia 2005 r. o Funduszu Kolejowym, ustawę z dnia 25 sierpnia 2006 r. o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, ustawę z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym, ustawę z dnia 19 sierpnia 2011 r. o przewozie towarów niebezpiecznych, ustawę z dnia 9 marca 2017 r. o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz ustawę z dnia 5 lipca 2018 r. o tachografach. Zmiany wprowadzane w poszczególnych ustawach, regulują kwestie związane ze źródłami finasowania Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej.
Ustawa wejdzie w życie po upływie miesiąca od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem art. 5 pkt 2 i art. 39, które wchodzą w życie z dniem 1 stycznia 2020 r. oraz art. 5 pkt 3, art. 31 pkt 1 i pkt 2 lit. a w zakresie ust. 31 oraz pkt 3 i 4, art. 38 i art. 40 pkt 1, które wchodzą w życie z dniem 1 stycznia 2022 r.
Komentuj →
11 czerwca 2019 |
0
Mariusz Bukowski, ekspert w zakresie ruchu drogowego i transportu drogowego (fot. ze zbiorów Autora)
Już przeszło miesiąc upłynął od uchylenia przepisów dotyczących sposobu prowadzenia kontroli przewozu drogowego, o którym mowa w ustawie o transporcie drogowym, a jak wynika z codziennych doniesień medialnych i obserwacji rzeczywistości na drogach - nie przeszkadza to służbom kontrolnym w prowadzeniu normalnych rutynowych działań.
W dniu 1 maja bieżącego roku straciło moc obowiązującą Rozporządzenie Ministra Transportu Budownictwa i Gospodarki morskiej z dnia 23 lipca 2013 roku w sprawie kontroli przewozu drogowego. Mimo odmiennej opinii na ten temat, wyrażonej przez Departament Prawny Ministerstwa Infrastruktury jeszcze w dniu 12 lutego 2019 roku, informację tę potwierdza aktualny status tego aktu prawnego prezentowany w Internetowym Systemie Aktów Prawnych. Baza ISAP zawiera opisy bibliograficzne i teksty aktów prawnych opublikowanych na podstawie ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych. (Dz.U. 2017 poz. 1523), w wydawnictwach urzędowych: Dzienniku Ustaw i Monitorze Polskim, wydawanych przez Rządowe Centrum Legislacji.
Mimo możliwych sporów interpretacyjnych toczonych pomiędzy rządowymi prawnikami, uznając jednak prawdziwość informacji podanych przez Ośrodek Informatyki Kancelarii Sejmu, stwierdzić należy, że do chwili obecnej osoby uprawnione do kontroli przedsiębiorców wykonujących transport drogowy pozbawione zostały jednoznacznych wytycznych dotyczących niezbędnych wzorów dokumentów oraz sposobu przeprowadzania kontroli w zakresie przestrzegania przepisów dotyczących okresów prowadzenia pojazdu obowiązkowych przerw oraz czasu odpoczynku kierowcy, zarówno podczas kontroli drogowych, jak i kontroli w przedsiębiorstwie. Ponadto obecnie nie ma ustalonego wykazu wymaganego standardowego wyposażenia osób dokonujących tej kontroli i wykazu jej podstawowych elementów.

Sejm RP. Baza ISAP. Dzienniki ustaw. Rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 23 lipca 2013 r. w sprawie kontroli przewozu drogowego (2013.1064) – [KLIKNIJ} -http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20130001064
Brak rozporządzenia powoduje ponadto, że nie jest określony właściwy rodzaj danych statystycznych zgromadzonych w wyniku kontroli i rejestrowanych przez organy kontrolne a także tryb i sposób ich przekazywania do Głównego Inspektora Transportu Drogowego.
Brak tego aktu prawnego może wpłynąć na skuteczność i poprawność realizacji ustawowych zadań kontrolnych nałożonych na takie organy kontrolne jak: Policja, Inspekcja Transportu Drogowego, Służba Celno-Skarbowa, Straż Graniczna, upoważnieni pracownicy zarządów dróg publicznych, inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy czy też pracownicy organów udzielających zezwoleń w przewozach regularnych.
Według informacji zawartych na stronach internetowych Rządowego Centrum Legislacji, powstały w dniu 3 czerwca 2019 projekt, jest obecnie na wstępnym etapie opiniowania.
Dziwić może ten stan rzeczy, gdyż o uchyleniu tego rozporządzenia wiadomo już było przeszło rok temu. To nie pierwsze takie „potknięcie” resortu odpowiedzialnego za transport. W przeszłości mieliśmy do czynienia z jeszcze bardziej kuriozalną sytuacją, kiedy to Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 16 maja 2002 r. w sprawie warunków i sposobu wykonywania kontroli dokumentów związanych z wykonywaniem transportu drogowego i przewozu na potrzeby własne oraz dokumentów stosowanych przez uprawnionych do kontroli, a także wzorów tych dokumentów, zostało uchylone z dniem 29 września 2004 roku na mocy art. 14 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw (po 12 miesiącach od wejścia w życie ustawy) a kolejne uzupełniło tę regulowaną prawem przestrzeń dopiero w dniu 21 lutego 2006 roku - było to Rozporządzenie Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 19 stycznia 2006 r. w sprawie warunków i trybu wykonywania kontroli w zakresie przewozu drogowego.
Na gruncie omawianych opóźnień w legislacji wspomnieć również wypada zamieszanie, do jakiego doszło w WORD-ach w lutym 2016 roku, w związku z brakiem rozporządzenia dotyczącego zasad przeprowadzania egzaminów. Wówczas część ośrodków w Polsce, w dniu 25 lutego wstrzymała przeprowadzanie egzaminów państwowych na prawo jazdy.
Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem stan prawnej anomii potrwa zdecydowanie krócej. Niestety, lecz nie możemy liczyć na to, że w przyszłości organy administracji państwowej będą równie wyrozumiałe dla jednostki przy ewentualnych jej uchybieniach terminom administracyjnym. No cóż …
Mariusz Bukowski
Mariusz Bukowski, ekspert w zakresie ruchu drogowego i transportu drogowego. Wykładowca akademicki, nauczyciel przedmiotów zawodowych, trener szkoleniowiec, pasjonat motoryzacji, rzeczoznawca samochodowy, egzaminator osób ubiegających się uprawnienia do kierowania pojazdami, doradca do spraw bezpieczeństwa w przewozie towarów niebezpiecznych. Pracował w Dolnośląskiej Inspekcji Transportu Drogowego, WORD w Wałbrzychu. Obecnie związany z firmą consultingową. Członek Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP oraz Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania ŚLĘŻANIE.
Komentuj →
10 czerwca 2019 |
0
Konferencja prasowa zapowiadająca nowe przepisy dot. urządzeń transportu osobistego. Ministerstwo Infrastruktury, 7.6.2019: (od lewej) Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury; Rafał Weber, wiceminister (fot. Jolanta Michasiewicz)
- Urządzenia transportu osobistego napędzane elektrycznie będą pojazdami - oświadczył wiceminister Rafał Weber w trakcie konferencji prasowej. - Po drugie - będą one plasowane w hierarchii prawnej na zasadach podobnych jak rowery - dodał. Przedstawiciele resortu infrastruktury przedstawili pakiet propozycji ws. uregulowania zasad ruchu urządzeń transportu osobistego (UTO).
Projekt i jego procedowanie. 7 czerwca br. w Ministerstwie Infrastruktury odbyła się konferencja prasowa z udziałem ministra Andrzeja Adamczyka oraz wiceministra Rafała Webera. Zapowiedziano nowe przepisy dotyczące urządzeń transportu osobistego. - Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu to będzie ten czas, kiedy będziemy starali się wpisać projekt ustawy (o hulajnogach ) do prac rządu- powiedział dziennikarzom minister. Mam nadzieję procedować ten projekt zgodnie z procedurą legislacyjną. Projekt jest praktycznie gotowy- dodał. Przypomnijmy – obecnie w polskim porządku prawnym nie ma regulacji, które dotyczą hulajnóg, dziś ich użytkownicy są traktowani jak piesi, zobowiązani do korzystania z chodników. Hulajnóg dynamicznie przybywa, przepisy mają szansę być dostosowane do tych nowych technologii. Kiedy? Oczywiście po zakończeniu procesu procedowania rządowego projektu nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Czyli kiedy? Są dwie możliwości – gdy podjęta zostanie decyzja o sprawdzonym ekspresowym trybie procedowania, może to być nawet czas tegorocznych wakacji. Przed nami trzy posiedzenia Sejmu (w czerwcu i lipcu). Ta druga możliwość, to wejście w życie tak oczekiwanych przepisów jesienią lub nawet późną jesienią.
Andrzej Adamczyk podkreślił, iż resort nie proponuje wprowadzenia "nadmiernych restrykcji wobec którejkolwiek z grup użytkowników dróg, a jedynie zapewnić wszystkim bezpieczeństwo". Minister mówił, że takie kraje jak Belgia, Norwegia i Dania już uregulowały problem UTO. Hiszpania, Francja i Niemcy są zaawansowane w pracach nad przepisami regulującymi te zagadnienia, dziś do nich dołącza Polska.
Zmiana przepisów dotycząca UTO powoduje konieczność zmian w ustawach: Prawo o ruchu drogowym, o elektromobilności i paliwach alternatywnych.
Zakres zmian. Hulajnoga elektryczna to pojazd, zobowiązany do poruszania się ścieżką rowerową – to zasadnicze rozstrzygnięcie.
W ustawie – Prawo o ruchu drogowym pojawi w par. 2 pojawi się nowa definicja: Urządzenie transportu osobistego: urządzenie konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym urządzeniu, o szerokości nieprzekraczającej w ruchu 0,9 m, długości nieprzekraczającej 1,25 m, masie własnej nieprzekraczającej 20 g, wyposażone w napęd elektryczny, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h.
W par. 2 w pkt 47 pomieszczona tam definicja roweru ma zostać uzupełniona: „… określenie to obejmuje również urządzenie transportu osobistego. Dzięki temu doprecyzowaniu definicji roweru tymi samymi zasadami zostaną objęci użytkownicy UTO i rowerzyści.
Czyli rowerzyści – jak dotychczas – ale też poruszający się UTO będą zobowiązani do poruszania się: drogami dla rowerów, przejazdami dla rowerzystów, pasami ruchu dla rowerów lub jezdnią drogi, na której dopuszczalna prędkość jest nie większa niż 30 km/h.
W projekcie przewidziano także sytuacje wyjątkowe - wówczas użytkownik UTO będzie mógł poruszać się chodnikiem lub drogą dla pieszych, gdy szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większa niż 30 km/h wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów. Wówczas kierujący urządzeniem transportu osobistego, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

Resort przygotował także listę zachowań zabronionych kierującemu UTO. A tu: pozostawianie na drodze, przystanku lub w innym miejscu przeznaczonym do ruchu, roweru oraz urządzenia transportu osobistego, jeżeli utrudnia to ruch lub zagraża jego bezpieczeństwu; ciągnięcie urządzeniem transportu osobistego innego pojazdu; używanie na drodze publicznej urządzenia wyposażonego w napęd elektryczny innego niż urządzenie transportu osobistego; korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych poza przypadkami określonymi wyjątkami; kierowania urządzeniem transportu osobistego osobie w wieku do lat 10.
R. Weber podkreślił, iż poruszający się hulajnogami, które są napędzane siłą mięśni, nadal będą traktowani jak piesi.
Wątpliwości, konsultacje i propozycje. Hulajnogi na chodnikach stanowią zagrożenie – to oczywisty fakt. We Francji w roku 2018 w wypadkach z udziałem elektrycznych hulajnóg odnotowano pięć ofiar śmiertelnych. Niestety nawet po wejściu w życiu projektowanych zmian w określonych sytuacjach UTO na nich pozostaną. Np. jeżeli skończy się droga rowerowa, a równolegle przebiegająca droga będzie przewidywała wyższe prędkości niż ograniczenie do 30 km/h. Wątpliwości budzi dolna granica wieku użytkowników UTO. Pojawiły się sugestie - iż wzorem europejskich rozstrzygnięć - powinna być ona określona nie 10 a 14-15 lat. Wobec faktu, iż użytkownicy w wieku pomiędzy 10 a 18. rokiem życia będą musieli posiadać kartę rowerową, stawiane jest pytanie o zakres egzaminu na tę kartę.
Minister Andrzej Adamczyk przypominał, że zanim projekt trafi do parlamentu będzie poddany opiniowaniu i konsultacjom, że resort uważnie śledzi dyskusje i propozycje pojawiające się w mediach, że o regulacje pytają posłowie itd. Redakcja PRAWA DROGOWEGO także zachęca do dyskusji, czekamy na wypowiedzi i propozycje zapisów w projekcie: tygodnik@prawodrogowe.pl
(jm)
Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:
Będą nowe przepisy dot. urządzeń transportu osobistego
Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk i wiceminister Rafał Weber zaprezentowali propozycję zmian w prawie, które unormują status urządzeń transportu osobistego (uto), w tym hulajnóg elektrycznych.
- Zależy nam na tym, aby poziom bezpieczeństwa na polskich drogach i chodnikach był jak najwyższy. Dzisiaj stan prawny hulajnóg elektrycznych jest nieuregulowany. To stwarza zagrożenie dla pieszych. Musimy podjąć to wyzwanie. Dzisiaj, zgodnie z obietnicą, prezentujemy nasze propozycje - powiedział minister Andrzej Adamczyk.
- Nowe technologie stawiają nowe wyzwania. Chcemy, aby prawo nadążało za zmieniającym się światem. Dlatego nowe przepisy określają ramy, w ramach których mogą funkcjonować nie tylko hulajnogi elektryczne, ale i wszystkie urządzenia transportu osobistego, które już się pojawiły i które w przyszłości mogą się pojawić - powiedział wiceminister Rafał Weber.
Według propozycji Ministerstwa Infrastruktury, zostanie wprowadzona definicja urządzenia transportu osobistego. Zostanie ono zdefiniowane jako „urządzenie konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym urządzeniu, o szerokości nieprzekraczającej w ruchu 0,9 m, długości nieprzekraczającej 1,25 m, masie własnej nieprzekraczającej 20 kg, wyposażone w napęd elektryczny, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h”. Co więcej, do definicji roweru zostanie dodane zdanie „określenie to obejmuje również urządzenie transportu osobistego”. Dzięki temu wszystkie te prawa i obowiązki, które dzisiaj obowiązują rowerzystów, będą mogły objąć także użytkowników urządzeń transportu osobistego.
Co do zasady, infrastrukturą drogową, przeznaczoną dla kierującym uto, będą:
- drogi dla rowerów,
- przejazdy dla rowerzystów,
- pasy ruchu dla rowerów,
- jezdnie dróg, na których dopuszczalna prędkość jest nie większa niż 30 km/h.
W przypadku braku takich elementów infrastruktury, użytkownik uto będzie mógł korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych. W tej sytuacji będzie on zobowiązany jechać powoli i zachowywać szczególną ostrożność. Na chodniku pieszy będzie miał też pierwszeństwo.
Zabronione będzie pozostawianie uto na drodze, przystanku lub w innym miejscu przeznaczonym do ruchu, zwłaszcza jeśli zagrażałoby to bezpieczeństwu innych uczestników ruchu. Projekt zakłada także zakaz ciągnięcia innego pojazdu przez uto, używania na drodze publicznej urządzenia wyposażonego w napęd elektryczny innego niż uto, korzystania z chodnika lub drogi dla pieszych poza przypadkami określonymi ww. wyjątkami oraz kierowania urządzeniem transportu osobistego osobie w wieku do lat 10.
Uprawnione do korzystania z urządzeń transportu osobistego będą osoby, które ukończyły 10 lat. W przypadku dzieci i młodzieży w wieku od 10 do 18 lat do korzystania z uto będzie potrzebne posiadanie karty rowerowej.
Zgodnie z projektem, nowe przepisy weszłyby w życie 14 dni po ich ogłoszeniu. Dotychczasowi właściciele uto mieliby natomiast 6 miesięcy na dostosowanie swoich urządzeń do warunków technicznych, jakim muszą one podlegać zgodnie z zapisami nowej ustawy.
- Jesteśmy otwarci na głosy różnych środowisk. Chcemy, aby ten projekt wszedł w życie jak najszybciej, ale też nie uchylamy się od dyskusji na jego temat. Jestem przekonany, że dyskusja na ten temat będzie bardzo ciekawa. Dziękuję za wszystkie dotychczasowe głosy – ekspertów, stowarzyszeń, samorządowców - jakie wpłynęły w tej sprawie do Ministerstwa - powiedział minister A. Adamczyk.
Komentuj →
7 czerwca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
W dniu dzisiejszym rzecznik prasowy resortu infrastruktury zaprosił dziennikarzy na konferencję prasową poświęconą nt. propozycji legislacyjnych dotyczących urządzeń transportu osobistego z udziałem ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka. To ważna informacja dotycząca oczekiwanych i niezwykle potrzebnych działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych oraz użytkowników tzw. urządzeń transportu osobistego. Media informują o zdarzeniach drogowych z udziałem osób przemieszczających się przy pomocy hulajnóg, ale też rolek, deskorolek, wrotek, longboardów, hooverboardów, boosted-boardów i wielu innych, wciąż nowych pojawiających się urządzeń, tu także tych elektrycznych. Do tego wykazu - poseł Stanisław Gawłowski – dorzuca wózki rowerowe. Tak oto pisze do ministra Andrzeja Adamczyka: - Rowery trzy- i czterokołowe (tzw. wózki rowerowe) są bardzo popularne szczególnie w miejscowościach uzdrowiskowych, stając się jednak nie tylko formą rozrywki, ale również niebezpieczeństwem dla pieszych. W dziesiątkach punktów można wypożyczyć te pojazdy. Kierowcy poruszają się nimi po drogach publicznych, będąc często sprawcami kolizji. Mogą nimi jeździć nawet dzieci (do siedmiu lat pod opieką osoby dorosłej, jednak starsze, do dziesiątego roku życia, mają prawo jeździć tym pojazdem po chodniku). Osoby w wieku 10–18 lat mogą się poruszać po drodze publicznej, ale muszą mieć kartę rowerową. Osoby starsze są zwolnione z takiego obowiązku. Poseł zainteresowany jest zamiarami resortu w zakresie wprowadzenia regulacji minimalizujących sutki korzystania z takich urządzeń dla innych użytkowników dróg oraz pieszych. Tu szczególnie zwraca uwagę, iż jego celem nie jest utrudnienie korzystania z nich. Pyta: - Jakiego rodzaju będą to regulacje? Pozostajemy w przekonaniu, odpowiedź zostanie udzielona jeszcze w dniu dzisiejszym. Przygotujemy stosowną relację. (jm)
Komentuj →
6 czerwca 2019 |
0
(fot. Krzysztof Chrobak)
Minister kultury i dziedzictwa narodowego, odpowiadając na pytanie posła Pawła Pudłowskiego w sprawie kryteriów kwalifikacyjnych stosowanych przy ocenia pojazdów zabytkowych. Minister odpowiada, że sprawa jest mu znana i sugeruje zmianę definicji pojazdu zabytkowego w ustawie – Prawo o ruchu drogowym.
Problem. Środowisko pasjonatów zabytkowej motoryzacji, w tym między innymi oficjalny jego reprezentant tj: Główna Komisja Pojazdów Zabytkowych Polskiego Związku Motorowego wraz z Fédération Internationale des Véhicules Anciens, wskazuje na problem dotyczący kryteriów kwalifikacyjnych stosowanych przez wojewódzkich konserwatorów zabytków przy ocenie pojazdu jako spełniającego kryteria dla ruchomego zabytku techniki oraz czynności technicznej w postaci złożenia i przyjęcia karty ruchomego zabytku techniki do Wojewódzkiej Ewidencji Zabytków. Otóż, kryteria te mają postać nie wiążącej instrukcji, w której jednym z kryteriów jest wiek pojazdu wynoszący m.in. ukończone 25 lat, zaś kolejne kryteria mają oceniać czy dany pojazd posiada cechy ruchomego zabytku techniki zgodne z duchem ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami. Przywołane środowisko uważa, iż kryterium wieku wynoszące m.in. 25 lat (obecnie są to pojazdy z 1993 roku) dotyczą pojazdów masowo produkowanych, można uznać za anachronizm. – O czym doskonale wiedzą wojewódzcy konserwatorzy zabytków, którzy na własną rękę ustalają inne kryterium wieku w zależności od województw i nie sposób nie przyznać im racji. Problem w tym, że mamy obecnie w Polsce dyferencje w tym zakresie w zależności od właściwości miejscowej WKZ - oceniają. Czy Panu Ministrowi wiadomo o opisanej powyżej sprawie? Czy ministerstwo planuje wprowadzenie wytycznych dla WKZ polegających na obligatoryjnym wprowadzeniu jako załącznika do wniosku o ujęcie zabytku ruchomego techniki w ewidencji zabytków - opinii rzeczoznawcy samochodowego? - pyta Paweł Pudłowski składający interpelację poselską.
Stanowisko resortu: minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński potwierdza, iż resortowi znane są problemy związane z kwestią ujmowania starych samochodów w wojewódzkiej ewidencji zabytków. Informuje: - Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami wojewódzką ewidencję zabytków tworzą karty ewidencyjne zabytków znajdujących się na terenie województwa. Tym samym w wojewódzkiej ewidencji zabytków mogą być ujęte tylko te pojazdy samochodowe, które są zabytkami, a więc spełniają kryteria określone w art. 3 pkt 1 wspomnianej ustawy. Oznacza to, że pojazd samochodowy powinien stanowić świadectwo minionej epoki, którego zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną. Tak więc to nie czas powstania pojazdu samochodowego decyduje o tym, czy jest on zabytkiem. Aby nim był, musi posiadać wartość historyczną. Oczywistym jest, że nie każdy wyprodukowany 30, 40, 50 czy nawet 60 lat temu, w ramach masowej produkcji, pojazd samochodowy, zachowany do dnia dzisiejszego, takie wartości posiada. Nie każdy zatem „stary samochód” jest zabytkiem w rozumieniu ustawy z dnia 23 lipca 203 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, a tym samym nie każdy „stary samochód” może być ujęty w wojewódzkiej ewidencji zabytków.
Minister analizuje: - W ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym dla „pojazdów zabytkowych” wprowadzono uregulowania inne niż dla pozostałych pojazdów samochodowych, w szczególności w zakresie homologacji i dopuszczenia jednostkowego pojazdu do ruchu. To zróżnicowanie przepisów wynika z faktu, że pojazdy zabytkowe, w większości przypadków, nie są wykorzystywane z taką częstotliwością jak pozostałe pojazdy, i ma na celu ułatwienie właścicielom tych samochodów uczestniczenie np. w okolicznościowych rajdach starych samochodów organizowanych tylko kilka razy w roku. Ustawa ta definiuje jednak jako pojazd zabytkowy wyłącznie pojazd, który jest wpisany do rejestru zabytków, jest ujęty w wojewódzkiej ewidencji zabytków albo jest wpisany do inwentarza muzealiów, a tym samym nie zapewnia wspomnianych ułatwień dla właścicieli „starych samochodów”, które nie są pojazdami zabytkowymi, a które są także wykorzystywane tylko kilka razy w roku przy okazji wspomnianych wyżej rajdów samochodowych.
Odpowiadając posłowi minister sugeruje: - W związku z powyższym rozwiązaniem problemów miłośników „starych samochodów” mogłoby być dokonanie zmiany definicji „pojazdu zabytkowego”, zawartej w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, w taki sposób, aby definicja ta obejmowała także „stare samochody” niebędące zabytkami, które nie mogą być ujęte w wojewódzkiej ewidencji zabytków. Oczywiście ewentualne przyjęcie takiego rozwiązania nie wyklucza doprecyzowania wytycznych dotyczących ujmowania w wojewódzkiej ewidencji zabytków pojazdów samochodowych. Nad tym pracuje obecnie Departament Ochrony Zabytków MKiDN wraz z Narodowym Instytutem Dziedzictwa. Doprecyzowanie to będzie w szczególności dotyczyło podkreślenia tych elementów, które stanowią o posiadaniu przez pojazd zabytkowy wartości historycznej.
Czyli naturalnym stanem rzeczy, problem powinien być raczej adresowany do ministra infrastruktury. (jm)
Komentuj →
5 czerwca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Prezydent RP Andrzej Duda, 3 czerwca br. podpisał ustawę z dnia 16 maja 2019 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw, potocznie nazywaną „lex Uber”. Projekt wpłynął do Sejmu RP 3 kwietnia br. procedowano ekspresowo: w Sejmie - I czytanie RP 24 kwietnia, II czytanie 25 kwietnia, III czytanie i głosowanie także 25 kwietnia; w Senacie – 9 maja; w Sejmie – uchwalenie poprawek senackich – 16 maja, 3 czerwca – podpis Prezydenta RP. Czekamy na jej publikację. Ustawa wywoływała, ale też nadal wywołuje wiele emocji i krytycznych opinii. Wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2020 r. Poniżej komunikat Kancelarii Prezydenta RP. (jm)
Informacja w sprawie ustawy z dnia 16 maja 2019 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw
Celem nowelizacji jest wprowadzenie jednakowych dla wszystkich przedsiębiorców warunków prowadzenia pośrednictwa przy przewozie osób, zapewniając uczciwą i równą konkurencję, bezpieczeństwo pasażerów oraz skuteczną kontrolę prawidłowości wykonywania tego rodzaju działalności gospodarczej.
Nowelizacja wprowadza definicję pośrednictwa przy przewozie osób, jako działalność gospodarcza polegająca na przekazywaniu zleceń przewozu osób samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą lub taksówką oraz: a) zawieraniu umowy przewozu w imieniu klienta lub przedsiębiorcy wykonującego przewóz osób lub b) pobieraniu opłaty za przewóz osób, lub c) umożliwianiu zawarcia umowy przewozu lub umożliwianiu uregulowania opłaty za przewóz osób – samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą lub taksówką za pośrednictwem dostarczonych lub udostępnionych do tych celów środków komunikacji elektronicznej, domen internetowych, aplikacji mobilnych, programów komputerowych, systemów teleinformatycznych lub innych środków przekazu informacji.
Wprowadzono także możliwość rozliczenia opłaty za przewóz osób samochodem osobowym, w tym taksówką, przy użyciu aplikacji mobilnej – z wyjątkiem przewozu okazjonalnego samochodami osobowymi.
Podjęcie i wykonywanie transportu drogowego w zakresie pośrednictwa przy przewozie osób będzie wymagało uzyskania odpowiedniej licencji. Przedsiębiorca prowadzący pośrednictwo przy przewozie osób będzie obowiązany je prowadzić wyłącznie na rzecz przedsiębiorców posiadających odpowiednią licencję. W tym celu nałożono na niego obowiązki weryfikacji, czy kierowca, któremu zleca przewóz, posiada licencję na przewóz osób, prowadzenia elektronicznego rejestru przekazanych zleceń przewozu osób oraz ewidencji przedsiębiorców, którym zleca się przewóz osób, przechowywania zgromadzonych informacji przez okres 5 lat, a także ich udostępniania na wniosek organów Inspekcji Transportu Drogowego lub Krajowej Administracji Skarbowej. Kierowca z kolei będzie mógł korzystać ze zleceń przewozu pochodzących wyłącznie od licencjonowanego przedsiębiorcy prowadzącego pośrednictwo przy przewozie osób. Organem właściwym w sprawach licencji w zakresie pośrednictwa przy przewozie osób jest Główny Inspektor Transportu Drogowego.
Nowelizacja liberalizuje wymogi wobec osób ubiegających się o licencję na wykonywanie przewozu osób samochodem osobowym oraz pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, znosząc obowiązki posiadania przez osobę zarządzającą transportem drogowym przedsiębiorstwa certyfikatu kompetencji zawodowych w transporcie drogowym, a także potwierdzenia przez przedsiębiorcę sytuacji finansowej zapewniającej podjęcie i prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego określonej dostępnymi środkami finansowymi lub majątkiem.
Wobec przedsiębiorców ubiegających się o licencję w zakresie przewozu osób taksówką zniesiono obowiązek posiadania zaświadczenia o ukończeniu szkolenia w zakresie transportu drogowego taksówką, potwierdzonego zdanym egzaminem potwierdzającym znajomość topografii miejscowości oraz przepisów prawa miejscowego, przez przedsiębiorcę osobiście wykonującego przewozy lub kierowcę przez niego zatrudnionego. Ponadto licencja w zakresie przewozu osób taksówką będzie udzielana jedynie na określony obszar, a nie jak dotychczas także na określony pojazd.
Jednocześnie do katalogu zadań Inspekcji Transportu Drogowego dodano kontrolę przestrzegania ustalonych przez radę gminy, a w przypadku miasta stołecznego Warszawy – Radę Warszawy, cen za przewozy taksówkami i stawek taryfowych obowiązujących przy przewozie osób i ładunków taksówkami. Za pobieranie należności za przewóz osób taksówką niezgodnie z ustalonymi cenami lub stawkami taryfowymi będzie grozić grzywna w wysokości 2 tys. zł.
Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2020 r.
Komentuj →
4 czerwca 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
W sprawie przepisów regulujących przekraczanie drogi na przejściu dla pieszych pytanie do resortu infrastruktury zaadresowała posłanka Monika Rosa, odpowiedzi udzielił sekretarz stanu Rafał Weber. - Resort rozważa skonsolidowanie w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym istniejących regulacji – to ważna informacja.
Kierowcy, piesi, przejście dla pieszych. W 2018 r. w Polsce doszło do 7548 wypadków z udziałem pieszych, zginęły 803 osoby. W 67,5 proc. wypadków sprawcami byli kierujący, a najczęściej wskazywaną przyczyną było nieustąpienie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych – to w 62,2 proc. sytuacji. Badania Fundacji PZU z 2015 r. pokazały, że polscy kierowcy najczęściej ignorują pieszych stojących i oczekujących na możliwość przekroczenia przejścia. Aż 62 proc. badanych widząc stojącego pieszego utrzymywało prędkość lub nawet ją zwiększało. Zaledwie co czwarty kierowca zatrzymywał się, by przepuścić oczekującego na przejście człowieka. Z kolei aż 80 proc. badanych kierowców przepuszczało pieszych, którzy do przejścia akurat podchodzili (byli w ruchu).
Czy i kiedy? Wiele środowisk głośno postuluje o wprowadzenie zmian w przepisach, tak aby ci „niechronini” byli chronieni bardziej. To, że być powinny, prawie jest zgoda. Niestety - jak pisze posłanka - nie ustalono żadnych konkretnych kroków w tej sprawie, nawet więcej, padło stwierdzenie, że „pracom tym należy poświęcić odpowiednio wydłużony czas”, bo konieczne jest „przeprowadzenie szerokiej i długotrwałej kampanii, akcji informacyjno-edukacyjnej” oraz ogólnopolskiego audytu przejść dla pieszych. Czyli pozostaje zapytać - kiedy byłoby możliwe wprowadzenie zmian? Pamiętajmy jednak, iż nie jest to aż tak oczywiste, albowiem wielu ekspertów i też środowisk nie dostrzega potrzeby zmian przepisów, postuluje jedynie ich uproszczenie oraz kategoryczne egzekwowanie.
Informacja Ministerstwa Infrastruktury. Odpowiedzi posłance Monice Rosie udzielił podsekretarz stanu w resorcie infrastruktury Rafał Weber. Informował: - Koncepcja zwiększenia bezpieczeństwa pieszych w rejonie przejścia dla pieszych i na samym przejściu wydaje się niewątpliwie słuszna, jednak prowadzone dotychczas prace w tym obszarze (druk sejmowy nr 1859), które ostatecznie nie zostały sfinalizowane, wykazały szereg wątpliwości towarzyszących próbie radykalnego zwiększenia uprzywilejowania niechronionych uczestników ruchu drogowego. Jednak uwzględniając specyfikę danego państwa (inne uwarunkowania kulturowe, prawne, inżynieryjne, edukacyjne, czy też podejście do poszanowania prawa) nie jest możliwe bezpośrednie przeniesienie rozwiązań z innych państw - podsumował Weber. Resort rozważa skonsolidowanie w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym istniejących regulacji - informował dalej. Uzasadnia: - Taka zmiana przyczyni się do zapewnienia większej przejrzystości przepisów oraz wyeliminowania wątpliwości w odniesieniu do pierwszeństwa pieszego w sytuacjach związanych z przekraczaniem przez nich drogi w miejscach wyznaczonych w tym celu. R. Weber wskazał także na rolę jaką odgrywają w tym obszarze działania organów zarządzających ruchem: - Znaczącą rolę odgrywają w tym obszarze działania organu zarządzającego ruchem oraz zarządcy drogi – które to podmioty decydują m.in. o lokalizacji przejść dla pieszych, ich utrzymaniu oraz o zastosowanych rozwiązaniach w celu poprawy bezpieczeństwo pieszych (geometria drogi, urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, oświetlenie przejść, itp.) Kolejnym równie istotnym elementem – jak wskazał – jest skuteczne egzekwowanie przepisów dotyczących przechodzenia przez jezdnię oraz zachowania kierujących pojazdami wobec pieszych przez organy uprawnione do kontroli ruchu drogowego (Policję, straże gminne i miejskie). I ostatnia informacja dotyczyła raportu z przeprowadzonych badań na temat sytuacji i zachowań kierowców oraz pieszych na przejściach. Jak się dowiadujemy, raport został przygotowany i zaakceptowany przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, po procesie konsultacji z wykonawcą. Ale… Ze względu na obszerność materiału oraz kompleksowość ujętej w nim tematyki oraz problematyczny zakres jak również stopień złożoności danych, nadal trwają analizy członków Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.
Podsumujmy: Postulaty zmiany prawa resort infrastruktury uznaje za słuszne, rozważa skonsolidowanie w przepisach ustawowych istniejących regulacji prawnych, zwraca uwagę na rolę organów zarządzających ruchem i zarządców dróg, na skuteczne egzekwowanie przepisów. Analizuje przeprowadzony i zaakceptowany raport na temat obecnej sytuacji.
To ważna wypowiedź przedstawiciela resortu infrastruktury, czekamy na dalsze, tymczasem pamiętajmy: W polskim systemie prawnym przedmiotową problematykę regulują przepisy ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.) oraz rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. poz. 454 z 2019 r.). Na podstawie art. 26 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. Przejście dla pieszych – zgodnie z art. 2 pkt 11 tej ustawy – oznacza powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przeznaczoną do przechodzenia przez pieszych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi. Szczególna ostrożność została zdefiniowana w art. 2 pkt 22 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, jako ostrożność polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie, natomiast ustąpienie pierwszeństwa (zgodnie z art. 2 pkt 23 tej ustawy) oznacza powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku. Ponadto należy podkreślić, że kwestię zachowania kierującego wobec pieszego przekraczającego jezdnię na przejściu dla pieszych reguluje przepis § 47 ust. 4 przywołanego wyżej rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Przepis ten stanowi, że kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6 „przejście dla pieszych”, D-6a „przejazd dla rowerzystów” albo D-6b „przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów” jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających. (jm)
Komentuj →
31 maja 2019 |
0
Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury (fot. Jolanta Michasiewicz)
Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, odpowiedział na pytania dziennikarzy pytających o regulacje dotyczące elektrycznej hulajnogi. Potwierdził, iż resort przygotowuje ustawę, w której zdefiniowana ona zostanie jako pojazd. Projekt tego aktu może już w nadchodzącym tygodniu trafi do Rady Ministrów.
W dniu wczorajszym newsem większości tytułów prasowych oraz portali była wypowiedź ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, udzielona w trakcie konferencji prasowej. Minister potwierdził, iż użytkownicy elektrycznych hulajnóg, którzy dziś traktowani są jako piesi i wobec tego są legalnymi użytkownikami chodników, staną są użytkownikami - pojazdów. Czyli hulajnoga w świetle prawa będzie pojazdem. A zatem już nie chodnik będzie właściwym dla niej miejscem. Czy trafią one na ścieżki rowerowe, a może także na jezdnie? Tego minister nie powiedział. I tu natychmiast pojawia się kolejne pytanie - kiedy zostanie przygotowany stosowny projekt nowelizujący w tym zakresie ustawę - Prawo o ruchu drogowym? Tu minister mówił: „Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu to będzie ten czas, kiedy będziemy starali się wpisać projekt ustawy do prac rządu” i dodał: „Mam nadzieję procedować ten projekt zgodnie z procedurą legislacyjną. Projekt jest praktycznie gotowy”.
To niezwykle ważne oświadczenie ministra, na chodnikach, ale nie tylko, coraz więcej różnorodnych tzw. urządzeń transportu osobistego, aura powoduje, iż pojawia się coraz więcej wypożyczalni tego sprzętu. Jechać praktycznie może każdy, bez jakichkolwiek uprawnień, czy umiejętności. W Warszawie odnotowano już kilka poszkodowanych osób, właśnie w wyniku zdarzenia z hulajnogą, która może przecież rozwijać niebagatelną prędkość do 25 km/godz.
W portalu PRAWO DROGOWE od ponad tygodnia dostępna jest ankieta, w której pytamy gdzie respondenci widzą właściwe dla elektrycznej hulajnogi miejsce. Oczywiście nie jest to profesjonalne badanie, a mała sonda i tu zanotowaliśmy następującą tendencję: 52% odpowiadają, iż miejsce dla hulajnogi elektrycznej to wyłącznie ścieżka rowerowa; 28% - wskazuje na ścieżkę rowerową i jezdnię; 4% - mówi – wyłącznie jezdnia, ale 10% uważa, że wyłącznie chodnik, tylko 6% dopuszcza rozwiązanie jazdy zarówno po chodniku jak i jezdni. Zapraszam do wypowiedzi. (jm)
Komentuj →
30 maja 2019 |
0
Korytarz ratunkowy to metoda stworzenia wolnego przejazdu dla pojazdów ratowniczych poprzez przesunięcie się stojących w korku pojazdów w kierunku najbliższych krawędzi drogi wielojezdniowej. W części europejskich krajów to obowiązek, u nas jedynie dobry obyczaj. Do moich biur poselskich zgłaszają się kierowcy, funkcjonariusze różnych służb – w tym strażacy - którzy widzą potrzebę umieszczenia tego terminu w prawie. Prawo o ruchu drogowym w art. 9 określa, że "uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie się". W wielu przypadkach taka regulacja jest niewystarczająca - czytamy w interpelacji posła Jerzego Paula (fot. Jolanta Michasiewicz)
Zgodnie z ww. Programem Realizacyjnym [Program Realizacyjny na lata 2018-2019, dokument wykonawczy do Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020 – przyp. red.], do końca 2018 r. Sekretariat KRBRD dokonał przeglądu i analizy obowiązujących regulacji prawnych dotyczących tej tematyki w krajach członkowskich Unii Europejskiej, a do końca marca br. trwało opracowywanie projektu zmian obowiązujących przepisów prawnych. Z początkiem kwietnia br. projekt został przekazany do Zespołu do spraw Programowania Prac Rządu - z prośbą o włączenie go do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów – informuje resort infrastruktury. Sprawdziliśmy w przywołanym wykazie projektu nie ma.
Prace nad projektem regulacji prawnych. W listopadzie ubiegłego roku – cytując wypowiedź Marka Chdkiewicza, ówczesnego podsekretarza stanu w resorcie infrastruktury - informowaliśmy iż regulacje prawne tzw. korytarzy życia trafią do procedowania w ostatnich dniach 2018 r. Nie trafiły! Dziś dowiadujemy się o fakcie przekazania stosownych projektów przepisów prawnych do Kancelarii Rady Ministrów. Dokładnie do Zespołu do spraw Programowania Prac Rządu i oczekują - od początku kwietnia br. - na wpisanie go Wykazu prac legislacyjnych i programowych rządu. To informacja z dnia 23 kwietnia, dziś 30 maja - projekt nadal nie jest wpisany. Wprowadzenie zapisów prawnych dotyczących tworzenia i funkcjonowania tzw. korytarzy życia, postulowane jest od kilku lat. Z przeprowadzonego na zlecenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego „Badania postaw i opinii społeczeństwa względem bezpieczeństwa ruchu drogowego” (czerwiec 2018) wynika, iż znaczna większość Polaków zdecydowanie popiera wprowadzenie do stosowania na drogach tzw. „korytarzy życia”. KRBRD w Programie Realizacyjnym na lata 2018-2019 (dokumencie wykonawczym do Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020) przewidziała zadania pn. „Opracowanie i wdrożenie koncepcji korytarzy życia na drogach szybkiego ruchu”. Zgodnie z ww. Programem Realizacyjnym, do końca 2018 r. Sekretariat KRBRD dokonał przeglądu i analizy obowiązujących regulacji prawnych dotyczących tej tematyki w krajach członkowskich Unii Europejskiej, a do końca marca br. trwało opracowywanie projektu zmian obowiązujących przepisów prawnych.
Zakres nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym. O tym, iż jest to niezwykle ważna kwestia nie musimy nikogo przekonywać. Często dzięki nim możliwe jest uratowanie komuś życia. - Stąd też odpowiedzialne i racjonalne zachowanie kierowców poruszających się tą samą drogą (albo w obszarach bliskich zdarzeniu drogowemu), którą służby ratownicze chcą dotrzeć do miejsca zdarzenia, odgrywa ogromną rolę i może uratować komuś życie. W Polsce, art. 9 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.), zwanej dalej „PoRD”, reguluje sposób zachowania się uczestników ruchu drogowego w przypadku przejazdu pojazdu uprzywilejowanego – uzasadnia Rafał Weber, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Uczestnicy ruchu drogowego są obowiązani ułatwić przejazd oznakowanego pojazdu uprzywilejowanego. Art. 9 wskazuje także na czym polega realizacja tego obowiązku: niezwłoczne usunięcie się z drogi pojazdu uprzywilejowanego lub zatrzymanie się, ale tylko wówczas, gdy jest to konieczne dla jego swobodnego i bezpiecznego przejazdu itd. Zasada generalna to zjechanie do prawej lub lewej, lub na pobocze. Jaka jest rzeczywistość? Smutna, kierowcy często swoim zachowaniem blokują przejazd, czym odbierają ofiarom wypadków drogowych szansę na przeżycie. Kodeks wykroczeń przewiduje sankcje za takie wykroczenie. - O ile z samego sformułowania obowiązku określonego w art. 9 PoRD można wysnuć wniosek o obowiązku tworzenia „korytarz życia”, to jednak wciąż wydaje się on być zbyt mało precyzyjny. Przepis w obowiązującym brzmieniu nie definiuje wprost obowiązku tworzenia korytarzy ratunkowych, a jego zastosowanie wciąż jest efektem jedynie działań promujących i uświadamiających społeczeństwo - potwierdza minister. Kontynuuje: - Brak jednoznacznych dyspozycji dla zachowania się kierujących pojazdami powoduje, że w razie zdarzenia drogowego lub innego zdarzenia, czas dojazdu służb ratowniczych coraz bardziej się wydłuża. Dlatego też konieczne jest uzupełnienie dotychczasowych regulacji prawnych obowiązujących w Polsce o wprowadzenie przepisów precyzyjnie określających wymagania wobec kierujących pojazdami w takich przypadkach w celu zapewnienia większego bezpieczeństwa i możliwości dotarcia pomocy do miejsc zdarzeń drogowych w jak najkrótszym czasie, nie powodując dodatkowego zagrożenia na drodze.
Kiedy ten tak ważny projekt trafi do rządowego wykazu? Czy utknął jak np. projekt zmian w ustawie o kierujących pojazdami dotyczący zmian w systemie szkolenia kandydatów na kierowców? (jm)
Komentuj →
29 maja 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Transport ciężkiego sprzętu budowlanego, maszyn rolniczych, elektrowni wiatrowych czy dużych zbiorników to dla przewoźników wyzwanie nie tylko logistyczne, ale również prawne. Każdy przejazd pojazdu nienormatywnego wymaga odpowiedniego zezwolenia zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym. Nowy system przygotowany przez chorzowską spółkę technologiczną Evertop na zamówienie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ma znacząco poprawić sprawność wydawania takich dokumentów i poprawić komunikację pomiędzy zarządcami dróg – samorządami i innymi podmiotami.
Procedura wydawania zezwoleń na przejazdy nienormatywne obejmuje między innymi wytyczanie dla nich możliwej do przejechania trasy (w przypadku zezwoleń tzw. kategorii VII). Ten element pracy nad zezwoleniem jest najbardziej czasochłonny, ponieważ wymaga zaangażowania różnych jednostek terenowych GDDKiA. Oddziały terenowe często prowadzą dodatkowe uzgodnienia z innymi zarządcami dróg - samorządami oraz pozostałymi podmiotami. Te jednostki muszą się ze sobą skutecznie porozumieć, zgłosić swoje uwagi do przebiegu trasy transportu ponadnormatywnego. To bywa skomplikowane, ponieważ takie przejazdy wiążą się często z koniecznością demontowana znaków drogowych, elementów rond czy wyłączania prądu w trakcjach tramwajowych. System, nad którym pracuje chorzowska firma Evertop, ma m.in. usprawnić proces uzgadniania tras przejazdów.
- Już niebawem dane z wniosków składanych przez przewoźników czy firmy spedycyjne będą wprowadzane przez urzędników do nowej aplikacji webowej - mówi Monika Fabijańczyk, kierownik projektu po stronie Evertop. - Następnie przekazywane będą odpowiednim oddziałom GDDKiA po to, aby ich przedstawiciele mogli szybko i sprawnie uzgodnić trasy przejazdów na swoim terenie z uwzględnieniem uwag innych zarządców dróg.
Dziś komunikacja pomiędzy poszczególnymi podmiotami procesu odbywa się poza istniejącym systemem informatycznym. W nowej rzeczywistości prowadzona będzie w ramach spójnego rozwiązania korzystającego z jednej, centralnej bazy danych. System będzie umożliwiał wprowadzenie wniosków i pilnował poprawności procesu wydawania zezwolenia. Na podstawie takiego wniosku aplikacja wygeneruje odpowiednie dokumenty oraz wyliczy opłatę do uiszczenia.
- Nowy system usprawni naszą pracę. Do tej pory uzgadnianie tras przejazdów odbywało się przy pomocy maili, telefonów czy faksów - mówi Jan Krynicki z GDDKiA.
Aplikacja zaprojektowana jest w taki sposób, aby w przyszłości mogła być bez przeszkód rozwijana, np. o moduły, które pozwolą na elektroniczne, a nie papierowe składanie wniosków.
To wielowarstwowy system napisany w technologii webowej z wykorzystaniem środowiska ASP .NET. W toku prac wykorzystano sprawdzone wzorce projektowe i najlepsze praktyki. Szczególny nacisk położyliśmy na bezpieczeństwo i jakość oprogramowania - mówi Paweł Szymura, lider techniczny po stronie Evertop.
Wartość projektu wynosi pół miliona złotych. Projekt ma być wdrożony w GDDKiA pod koniec lipca.
Komentuj →
28 maja 2019 |
0
(fot. J. Michasiewicz)
Wątpliwość budzi rejestracja pojazdów czterokołowych (quadów), które posiadają moc powyżej 15 KW. Według ich szczęśliwych właścicieli obecne przepisy wymuszają stosowanie obejść prawnych w postaci fikcyjnego zmniejszania mocy pojazdów, aby dostosować je do wymogów rejestracyjnych. Jak to wpływa na bezpieczeństwo na drogach nie trzeba wyjaśniać.
Ministerstwo Infrastruktury zajęło następujące stanowisko: Stosownie do art. 71 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990) pojazdy samochodowe inne (czyli m.in. czterokołowce kategorii L7e) podlegają rejestracji celem dopuszczenia do ruchu drogowego. Rejestracji pojazdów dokonuje się na podstawie dokumentów, o których mowa w art. 72 ust. 1 ww. ustawy. W przypadku nowego pojazdu podstawą do jego rejestracji, zgodnie z wyżej wskazanym przepisem, jest świadectwo zgodności WE albo świadectwo zgodności wraz z oświadczeniem zawierającym dane i informacje o pojeździe niezbędne do rejestracji pojazd - jeżeli jest wymagane. Od dnia 1 stycznia 2016 r. obowiązuje rozporządzenie (UE) nr 168/2013 z dnia 15 stycznia 2013 r. w sprawie homologacji i nadzoru rynku pojazdów dwu- lub trzykołowych oraz czterokołowców. W art. 4 przedmiotowego rozporządzenia zawarty jest nowy podział na kategorie pojazdów kategorii L. Kryteria klasyfikacji tych pojazdów (z uwzględnieniem podkategorii) określone są w załączniku nr I do ww. rozporządzenia. Zgodnie z systematyką prawa, przepisy rozporządzeń UE stosowane są wprost w porządku prawa krajowego bez konieczności ich transpozycji. Informuję również, że art. 43 ww. rozporządzenia stanowi, że pojazdy, dla których producent uzyskał homologację typu UE na mocy tego rozporządzenia, są udostępniane na rynku, rejestrowane lub dopuszczane, jeżeli towarzyszy im ważne świadectwo zgodności wydane zgodnie z art. 38.
I konkluzja Rafała Webera, sekretarza stanu w resorcie infrastruktury: - Uwzględniając powyższe wyjaśniam, że w przypadku przedłożenia wraz z wnioskiem o rejestrację pojazdu, ważnego i prawidłowo wystawionego świadectwa zgodności w oparciu o ww. rozporządzenie nr 168/2013 dla nowego pojazdu kategorii L7e zaklasyfikowanego według nowego podziału, stanowi ono podstawę do rejestracji takiego pojazdu na terytorium RP. (jm)
Komentuj →
28 maja 2019 |
0
Rządowe Centrum Legislacji - Projekt rozporządzenia Ministra Finansów zmieniające rozporządzenie w sprawie wzoru dokumentów potwierdzających zapłatę akcyzy na terytorium kraju od samochodu osobowego nabytego wewnątrzwspólnotowo lub brak obowiązku zapłaty tej akcyzy [kliknij]
Rządowe Centrum Legislacji opublikowało przygotowany przez Ministerstwo Finansów projekt rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie wzoru dokumentów potwierdzających zapłatę akcyzy na terytorium kraju od samochodu osobowego nabytego wewnątrzwspólnotowo lub brak obowiązku zapłaty tej akcyzy. Określony w uzasadnieniu do propozycji zmian cel to wyeliminowania zidentyfikowanego nowego obszaru nieprawidłowości w opodatkowaniu akcyzą samochodów osobowych sprowadzanych z krajów UE i wcześniej tam rejestrowanych. Mechanizm tych nieprawidłowości polega na zaniżaniu wartości sprowadzanego samochodu osobowego wskutek podawania w deklaracji akcyzowej nieprawdziwego roku jego produkcji oraz możliwości zarejestrowania w takiej sytuacji samochodu na podstawie uzyskanego z portalu PUESC dokumentu potwierdzającego zapłatę akcyzy, który aktualnie nie zawiera informacji o roku produkcji samochodu osobowego. Propozycja resortu to zmiana druku zapłaty, a tu m.in. wymóg podawania daty produkcji pojazdu, jego stanu technicznego. Ponadto w celu identyfikacji, czy sprowadzony z krajów UE samochód osobowy był uszkodzony, czy też uszkodzeń nie posiadał proponuje się wprowadzenie w dokumencie potwierdzającym zapłatę akcyzy od nabytego wewnątrzwspólnotowo samochodu osobowego jednoznacznej informacji w tym zakresie.
Dużym wyzwaniem jest eliminacja z polskich dróg pojazdów o słabym stanie technicznym. Czy przyszłe zmiany doprowadzą do zmiany sytuacji?
Projekt rozporządzenia jest uzgadniany, nowelizacja ma obowiązywać z dniem 1 stycznia 2020 r. (jm)

Wzór dokumentu potwierdzającego zapłatę akcyzy na terytorium kraju od nabytego wewnątrzwspólnotowo samochodu osobowego niezarejestrowanego wcześniej na terytorium kraju. Źródło: Rządowe Centrum Legislacji - Projekt rozporządzenia Ministra Finansów zmieniające rozporządzenie w sprawie wzoru dokumentów potwierdzających zapłatę akcyzy na terytorium kraju od samochodu osobowego nabytego wewnątrzwspólnotowo lub brak obowiązku zapłaty tej akcyzy [kliknij] - https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12321782
Komentuj →
27 maja 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Z dniem 25 maja 2019 r. weszły w życie przepisy, które przewidują karę nawet do 5 lat więzienia za „przekręcanie licznika” (ustawa z dnia 15 marca 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy – Kodeks karny). Kara dotyczy zarówno zlecającego oszustwo, jak i wykonawcy. W ten sposób z rynku mają zniknąć firmy oferujące takie „usługi”. Może na drogach pojawi się mniej mocno używanych pojazdów. Służby – policja, Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego, Żandarmeria Wojskowa i służby celne podczas przeprowadzanej kontroli drogowej mogą spisać aktualny stan licznika pojazdu. Ten trafi do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, porównanie pozwoli na oczywiste wnioski. Także do CEPiK trafią informacje o wymianie licznika i podane zostaną dane z jego odczytu, tego dokona diagnosta. Czyli stacje kontroli pojazdów obok dotychczasowego obowiązku odczytu licznika podczas przeglądów technicznych pojazdów, dziś mają szerszy zakres obowiązków. Ty przepisy wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2020 r.
Poniżej publikujemy komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości, wyjaśniający ostatecznie omyłkę, która pojawiła się w procedowanym projekcie ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych. Jak pisaliśmy propozycja została przyjęta w Sejmie, następnie przesłana do Senatu – tu Ministerstwo Sprawiedliwości problematykę przekręcania liczników zawarło w autopoprawkach. Ostatecznie Senat przyjął także – zarekomendowaną przez senackie komisję – poprawkę „o charakterze techniczno-legislacyjnym i prowadzącą do uporządkowania jednostek redakcyjnych” dotyczącą numeracji art. 306a kk. (jm)
Komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości.
Za „przekręcenie” licznika w samochodzie będzie można trafić nawet na 5 lat do więzienia. Jutro (25 maja 2019 r.) wejdą w życie przygotowane w Ministerstwie Sprawiedliwości zmiany w Kodeksie karnym, które pozwolą ukrócić oszukańczy proceder cofania liczników w używanych autach.
Samochodowi kanciarze, a także ich pomocnicy, byli dotąd praktycznie bezkarni. Konsekwencje bezradności państwa wobec takiego procederu ponosili uczciwi obywatele przepłacający za samochód „po przejściach” lub wręcz nie nadający się do jazdy. Ofiarą oszustów padali nieświadomi nabywcy, którzy na zakup wymarzonego pojazdu wydawali często ostatnie oszczędności.
Wojna wydana oszustom. W myśl obowiązującej od jutra nowelizacji Kodeksu karnego za każde „przekręcenie” licznika będzie grozić kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat – zarówno dla zlecającego oszustwo, jak i wykonawcy, np. mechanika w warsztacie. Dotąd trudniono się takim procederem bez narażania się na karę, co więcej - niektóre warsztaty wręcz oferowały taką „usługę”.
Już sama zapowiedź wprowadzenia sankcji karnych za cofanie liczników spowodowała, że z internetu zaczęły znikać ogłoszenia o „zmianie wskazań liczników”, a z dotychczasowej działalności wycofują się firmy sprzedające urządzenia do „korekty” liczników.
Stan licznika pod kontrolą. Ustawa z 15 marca 2019 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy - Kodeks karny przewiduje również, że przy każdej kontroli policja, Straż Graniczna, Inspekcja Transportu Drogowego, Żandarmeria Wojskowa i służby celne będą mogły spisywać aktualny stan licznika kontrolowanego samochodu. Te dane trafią do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. W ten sposób można będzie porównywać kolejne odczyty i łatwiej wykrywać oszustów.
Do ewidencji trafią też informacje ze stacji kontroli pojazdów o wymianie licznika i jego przebiegu w chwili odczytu przez diagnostę. Do tej pory stacje przekazywały do ewidencji jedynie stan licznika odczytany podczas obowiązkowych przeglądów technicznych pojazdów.
Zmiany w tym zakresie wejdą w życie później niż przepisy karne – od 1 stycznia 2020 r.
Tak jak w Europie Zachodniej. Podobne rozwiązania funkcjonują od dawna w państwach Europy Zachodniej. W Niemczech za fałszowanie wskazań licznika przebiegu kilometrów w samochodzie można dostać 5 lat więzienia. W Austrii rok więzienia grozi za fałszowanie danych technicznych pojazdów. Francuskie prawo przewiduje 2 lata więzienia za zmianę wskazań licznika przebiegu, a w Czechach każda ingerencja w stan licznika grozi rokiem więzienia i przepadkiem samochodu.
Biuro Komunikacji i Promocji Ministerstwo Sprawiedliwości
Komentuj →
24 maja 2019 |
0
(fot. Agata Szadkowska)
Grupa posłów pyta ministra spraw wewnętrznych i administracji czy planuje wycofanie „wadliwej interpretacji”. Sprawa dotyczy zatrzymania prawa jazdy. J. Zieliński podsumowuje: „nie ma podstaw do zmiany dotychczasowej interpretacji”.
„Wadliwa interpretacja”. W sprawie zatrzymania prawa jazdy do ministra spraw wewnętrznych i administracji Maciej Masłowski, Paweł Skutecki i Paweł Szramka zaadresowali interpelację poselską. Swoje wątpliwości kierują - jak to piszą - w związku z brakiem logicznych i prawnych działań związanych z zatrzymywaniem kierowcom prawa jazdy. - Nawiązując do wypowiedzi, w której sekretarz stanu Jarosław Zieliński użył jako argumentu, że „każdy kierowca ma prawo do kwestionowania wyniku pomiaru, jak również do rozpatrzenia jego sprawy przez sąd”, wskazuję, że opina jest niezgodna z praktyką, a w związku z tym wnoszę o stosowanie prawa przez podwładnych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji zgodnie ze wskazanym konstytucyjnym prawem - piszą i szczegółowo swoją opinię uzasadniają. Pytają: - Mając powyższe na uwadze, gorąco zachęcam do konstytucyjnej wykładni w stosowaniu prawa. Wycofanie przez MSWiA wadliwej interpretacji ułatwi NSA działającemu na wniosek RPO zmniejszenie skutków wadliwych przepisów dotyczących kierujących. Czy w związku z powyższym Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji planuje wycofanie tej wadliwej interpretacji?
MSWIA w sprawie zatrzymywania prawa jazdy. Posłom odpowiedział - na podstawie stanowiska KGP - sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński. Minister analizuje obowiązujące przepisy i podsumowuje: - W praktyce, jeśli dana osoba wykaże się lekceważącym stosunkiem do ustanowionego porządku prawnego i w okresie zatrzymania prawa jazdy będzie kierowała pojazdem silnikowym, niezależnie od odpowiedzialności za wykroczenie z art. 94 § 1 K.w., poniesie również konsekwencje o charakterze administracyjnym, nie wyłączając decyzji o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami. Należy pamiętać, że kierowanie pojazdem po wydaniu takiej decyzji, stanowi przestępstwo określone w art. 180a ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1600, z późn. zm.). W świetle stanowiska KGP, w takiej sytuacji orzekanie zakazu prowadzenia pojazdów, aczkolwiek dopuszczalne ze względów formalnych, byłoby nieracjonalne, a wręcz niecelowe. Z tego też względu KGP nie wskazywała, aby w przypadku kierowania wniosku o ukaranie za wykroczenie z art. 94 § 1 K.w. wobec kierującego, który kierował pojazdem pomimo zatrzymania mu prawa jazdy w omawianym przypadku, oskarżyciel publiczny żądał dodatkowo orzeczenia środka karnego w postaci zakazu kierowania pojazdami, a więc zastosowania wobec sprawcy art. 94 § 3 K.w.
Sentencja stanowiska resortu brzmi: - Reasumując należy stwierdzić, że nie ma podstaw do zmiany dotychczasowej interpretacji stosowania art. 94 § 1 K.w. wobec osób, które kierują pojazdami w okresie zatrzymania prawa jazdy, w tym m.in. za kierowanie pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Z przywołanego wyroku Sądu Najwyższego wynika, że jest to uprawniona wykładnia tego przepisu. I informacja o wzmiankowanym wyroku: - Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2019 r. (sygn. akt IV KK 59/19, Legalis 1885159), z którego jednoznacznie wynika, że w okresie zatrzymania prawa jazdy w związku z przekroczeniem prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym dana osoba nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Okres ten Sąd uznał jako „czasowe zawieszenie” uprawnień. Jednocześnie z wyroku wynika, że kierowanie pojazdem po upływie okresu zatrzymania prawa jazdy, mimo że kierowca dokumentu jeszcze nie odebrał, należy traktować jako wykroczenie określone w art. 95 K.w. (jm)
Komentuj →
23 maja 2019 |
0
Senat RP - Druk nr 1184. Ustawa o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw [kliknij]
Wczoraj zadaliśmy pytanie - „Cofanie liczników wypadnie?!”, wskazując na procedowany projekt ustawy z dnia 16 maja 2019 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, na art. 306a Kodeksu karnego i proponowany zapis całkiem innego art. 306a zapisanego w projekcie. Media zgłaszały swoje wątpliwości i obawy. Dziś już znamy stanowisko resortu sprawiedliwości. W odpowiedzi na pytanie jednej z redakcji rzecznik odpowiedział – cytujemy: „Nieprawdą jest, iż nowelizacja znosi karalność przestępstwa "przekręcania" liczników samochodowych. Jest to omyłka pisarska polegająca na nadaniu w nowelizacji nowym typom przestępstw gospodarczych takiego samego oznaczenia, jak przepisy wcześniej uchwalone i wymaga drobnej korekty. Nowelizacja nie dokonała zastąpienia poprzedniej treści przepisów przepisami nowymi - taki skutek wystąpiłby wyłącznie w przypadku, gdyby w ustawie nowelizującej znajdował się zapis o nadaniu art. 306b k.k. "nowego brzmienia", co w projekcie nowelizacji nie miało miejsca. Po wejściu w życie nowelizacji znajdowałyby się więc w kodeksie dwa artykuły, obejmujące różną treść, oznaczone jako art. 306b, i oba te artykuły miałyby moc obowiązującą. Oczywiście należy dokonać zmiany oznaczenia jednego z artykułów, co jest zmianą o charakterze wyłącznie technicznym."
W dniu dzisiejszym będzie miało miejsce dalsze procedowanie omawianego projektu. Odbędzie się 330 posiedzenie Komisji Ustawodawczej oraz 310 posiedzenie Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji tam senatorowie będą debatowali nad tekstem ustawy z dnia 16 bm. tam – jak oczekujemy – zgłoszą poprawkę także w zakresie zmiany numeracji projektowanego art. 306a, zapewne na art. 306b. Następnie - bo 24. bm. odbędzie się 79. posiedzenie Senatu RP IX kadencji, tu w pkt 2 porządku obrad zaplanowano debatę nad ustawą. (jm)
Komentuj →
22 maja 2019 |
0
(fot. archiwum Wyd. Grupa IMAGE)
Rządowe Centrum Legislacji opublikowało w dniu wczorajszym projekt kolejnej nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym (projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw). Projekt ustawy został zamieszczony w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów pod numerem UD515. Akt wraz z uzasadnieniem oraz oceną skutków regulacji skierowano do konsultacji międzyresortowych, w wykazie znajdujemy 24. podmioty. Został on zaakceptowany przez Zespół do spraw Programowania Prac Rządu i jest wspólnym projektem Ministerstwa Infrastruktury i Ministerstwa Cyfryzacji, a stanowi tzw. pakiet deregulacyjny wprowadzający szereg ułatwień dla właścicieli pojazdów i kierujących pojazdami oraz uproszczeń w obowiązujących procedurach w szczególności związanych z rejestracją pojazdów - podkreśla Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.
Projektodawca przypomina, iż na przestrzeni ostatnich lat wymagania ustawowe zmieniały się w kierunku uproszczenia warunków rejestracji pojazdów związanych z obowiązkami podatkowymi, jednak obecnie uproszczenia te są niewystarczające w kontekście oczekiwań społecznych zmniejszenia kosztów i obciążeń administracyjnych dla posiadaczy pojazdów. - Obecnie na podstawie ww. wniosków i dokonanej oceny identyfikującej zasadne zmiany wymagające uregulowania powstała sytuacja umożliwiająca zaproponowanie w przedkładanym projekcie ustawy zmieniającej ustawę - Prawo o ruchu drogowym przepisów upraszczających proces rejestracji, czasowej rejestracji i wyrejestrowania pojazdów z myślą o ułatwieniach dla obywateli (posiadaczy pojazdów) skutkujących również zmniejszeniem zadań i obciążeń administracyjnych dla organów samorządowych wykonujących zadanie rejestracji pojazdów - czytamy w uzasadnieniu do projektu. Resort proponuje także wprowadzenie zasady waloryzacji opłat administracyjnych za wydawane dokumenty i tablice rejestracyjne raz na 6 lat odpowiednio do wskaźnika wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych. Kierowcy oczekują na zniesienie obowiązku legitymowania się w trakcie kontroli drogowych papierowym blankietem prawa jazdy. To ostatnie oznacza także zmianę w taryfikatorze mandatów za nieposiadanie w trakcie jazdy prawa jazdy. Jak pisaliśmy, w ubiegłym tygodniu Mark Zagórski podczas konferencji prasowej, ocenił iż resort cyfryzacji jest już gotowy do wprowadzenia tej rewolucyjnej zmiany.
W projekcie zaproponowane zostały zmiany: zniesienia obowiązku wydawania karty pojazdu w procesie pierwszej rejestracji pojazdu; umożliwienie zachowania dotychczasowego numeru rejestracyjnego pojazdu przy jego przerejestrowaniu; obniżenie opłat związanych z rejestracją pojazdu; możliwość rejestracji pojazdu (lub czasowej rejestracji) na wniosek jego właściciela przez starostę właściwego również ze względu na miejsce czasowego zamieszkania; czasowej rejestracji pojazdu przez starostę właściwego dla miejsca zakupu lub odbioru pojazdu na terytorium Polski i powiązania czasowej rejestracji pojazdu w celu wywozu za granicę z czynnością jego wyrejestrowania z urzędu, pod warunkiem złożenia oświadczenia przez właściciela odbierającego pozwolenie czasowe, że pojazd zostanie wywieziony za granicę; zniesienie obowiązku zwrotu pozwolenia czasowego po upływie terminu czasowej rejestracji pojazdu; wprowadzenie obowiązkowego 30 dniowego terminu na złożenie przez właściciela pojazdu wniosku o rejestrację pojazdu, licząc od dnia zakupu nowego pojazdu na terytorium Polski, bądź zakupu pojazdu już tutaj zarejestrowanego, sprowadzenia pojazdu na terytorium Polski z innego państwa członkowskiego UE, bądź dopuszczenia do obrotu pojazdu przez organ Służby Celnej (jeśli pojazd sprowadzony jest spoza UE); wprowadzenie zasady zwrotu przez organy rejestrujące tablic rejestracyjnych wycofanych z użytkowania do ich producenta na jego koszt, a także zasady waloryzacji opłat administracyjnych za wydawane dokumenty i tablice rejestracyjne raz na 6 lat odpowiednio do wskaźnika wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych. (jm)
Komentuj →
21 maja 2019 |
0
(grafika: Ministerstwo Infrastruktury)
Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:
Nazwy zagranicznych miast na znakach drogowych będą zapisywane także po polsku
Nazwy miast położonych w sąsiednich państwach będą podawane na znakach drogowych w języku polskim i w języku oryginalnym. Obie nazwy będą zapisywane w jednym wierszu - w pierwszej kolejności po polsku, a następnie w oryginale, w nawiasie. Będzie to duże ułatwienie dla osób, które nie znają pisowni nazw zagranicznych miast w języku państwa, na terenie którego są położone.
Zmiany te wprowadza nowelizacja rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, która została opublikowana w Dzienniku Ustaw. http://www.dziennikustaw.gov.pl/du/2019/880/1
- Powinniśmy pamiętać, że nazwy miejscowości w krajach sąsiednich mają często również polskie brzmienie. Dzięki przygotowanej zmianie w prawie pojawią się one wreszcie na drogowskazach przy naszych drogach. To zmiana od dawna oczekiwana przez kierowców w całej Polsce - powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.
Nowe przepisy wprowadzają obowiązek podawania na tablicach przeddrogowskazowych, tablicach szlaku drogowego oraz drogowskazach tablicowych nazwy dużego zagranicznego miasta, do którego prowadzi droga, w języku polskim i w języku oryginalnym. Nazwy miejscowości będą zapisywane w jednym wierszu, w następującej kolejności: nazwa w języku polskim oraz nazwa w języku oryginalnym, podana w nawiasie. Jeżeli natomiast nazwa w języku oryginalnym ma tożsamą pisownię z nazwą po polsku, albo gdy nazwa w języku oryginalnym nie ma odpowiednika w języku polskim, umieszcza się tylko nazwę w języku oryginalnym i nie stosuje się nawiasu. Na znaku, z prawej strony nazwy miasta w sąsiednim państwie, podawany będzie również znak oznaczający to państwo w ruchu międzynarodowym, np. Wilno (Vilnius) LT.
Nazwy geograficzne w języku polskim będą stosowane w pisowni ustalonej przez Komisję Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej, działającą przy Głównym Geodecie Kraju.
Znaki drogowe spełniające nowe warunki, zostaną umieszczone na drogach do 31 grudnia 2028 r. Takie rozwiązanie da zarządcom dróg czas konieczny na ich wymianę. Dostosowanie znaków drogowych do nowych wymagań będzie następowało stopniowo, przy uwzględnieniu ich bieżącego utrzymania i zmieniającej się sieci dróg.
Przepisy zmienionego rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach wejdą w życie 28 maja 2019 r.
Ministerstwo Infrastruktury

Komentuj →
21 maja 2019 |
0
Sejm RP – Druk nr 3451. Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw [kliknij]
Listę niedociągnięć przyjętej w ubiegłym tygodniu nowelizacji kodeksu karnego przygotował Krakowski Instytut Prawa Karnego. Ekspertyza wskazuje na 45 wad - informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Nie czujemy się uprawnieni do dokonywania oceny prawnej uchwalonej ustawy, przywołajmy więc jeszcze jeden cytat z publikacji DGP: „O skali chaosu, w jakim były tworzone nowe przepisy, świadczy też to, że nowelizacja znosi karalność przekręcania liczników samochodowych. A przecież dopiero co Sejm, na wniosek Ministerstwa Sprawiedliwości w innej nowelizacji, która za trzy dni wchodzi w życie, te przepisy wprowadził. Oczywiście to nie jest tak, że resort chciał się wycofać z wprowadzenia kary w wysokości do 5 lat więzienia za to przestępstwo. Po prostu w chaosie prac sejmowych nikt nie zauważył, że wprowadza się nowy przepis oznaczony jako art. 306a, podczas gdy na wejście w życie czeka już przepis o tym numerze. Jednak jeśli Senat nie zmieni numeracji przepisów, to nowy art. 306a, który dotyczy zupełnie innej kwestii, zastąpi poprzedni i wówczas znów fałszowanie liczników nie będzie przestępstwem.” Przypomnijmy nowe przepisy likwidujące proceder „przekręcania liczników” wejdą w życie z dniem 25 maja br. Wprowadza je uchwalona 15 marca br. ustawa o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy - Kodeks karny i następnie poprawiona i uzupełniona o senackie poprawki - 16 maja. Czyli istnieje potencjalna możliwość, że nowe przepisy będą obowiązywały do czasu wejścia w życie tej „super ekspresowej” ustawy nowelizującej kodeks karny – czyli… niewiele ponad 3-4 miesiące?! Słyszymy, iż kontrowersyjny projekt ustawy zmieniającej kodeks karny powstał przed wprowadzeniem zmian dotyczących ścigania oszustów cofających liczniki samochodowe. Ale czy jest to argument?
* Ustawa z dnia 15 marca 2019 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy - Kodeks karny (Publikacja: Dziennik Ustaw 10 maja 2019, poz. 870) cyt. art. 2 pkt 2: „2) po art. 306 dodaje się art. 306a w brzmieniu: „Art. 306a. § 1. Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w § 1. § 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu określonego w § 1 lub 2, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”.
* Ustawa z dnia 16 maja 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Tekst ustawy przekazany do Senatu) cyt.: „105) po art. 306 dodaje się art. 306a i art. 306b w brzmieniu: „Art. 306a. § 1. Kto dopuszcza się przestępstwa określonego w art. 296 § 1 lub 2, art. 296a § 1, art. 297 § 1 lub 2, art. 298 § 1, art. 299 § 1 lub 2, art. 303 § 1, w stosunku do mienia o wartości większej niż pięciokrotność kwoty określającej mienie wielkiej wartości, podlega karze pozbawienia wolności od lat 3 do 20. § 2. Kto dopuszcza się przestępstwa określonego w art. 296 § 1 lub 2, art. 296a § 1, art. 297 § 1 lub 2, art. 298 § 1, art. 299 § 1 lub 2, art. 303 § 1, w stosunku do mienia o wartości większej niż dziesięciokrotność kwoty określającej mienie wielkiej wartości, podlega karze pozbawienia wolności od lat 5 do 25.”
Uchwaloną 16 maja br. ustawę o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, już następnego dnia przekazano do Senatu tu debata odbędzie się w dniu jutrzejszym – 23 maja br. Procedowanie nie jest zakończone, ale czy senatorowie zgłoszą tę poprawkę? Tymczasem w Opinii do ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1184) podpisanej przez Beatę Mandylis głównego legislatora poprawki nie ma. (jm)
Komentuj →
20 maja 2019 |
0
Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury (fot. Jolanta Michasiewicz)
Pieszy musi czuć się bezpiecznie na chodniku, a rowerzysta czy jadący na hulajnodze są tam tylko gośćmi - pisze poseł Grzegorz Furgo. Dodaje - choćby straż miejska, nie wie czy ma karać. Minister Rafał Weber informuje, iż resort infrastruktury pracuje nad regulacjami dotyczącymi urządzeniami transportu osobistego, natomiast kwestie związane z rowerzystami są wystarczająco uregulowane, a brak tu ich skutecznej egzekucji. Zmian przepisów nie będzie.
Pieszy na chodniku i jego bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo pieszych na chodniku stało się wiodącym tematem tegorocznych wiosennych apeli, zapytań, interpelacji, artykułów i informacji prasowych oraz oczywiście mediów społecznościowych. Przede wszystkim mowa jest o tzw. urządzeniach transportu osobistego oraz ich elektrycznej wersji np. hulajnóg. Tym razem poseł Grzegorz Furgo zaadresował do ministra infrastruktury pytania dotyczące także zagrożenia bezpieczeństwa pieszego na chodniku, zagrożenia ze strony rowerzystów. - Rozpędzona elektryczna hulajnoga czy rower nie daje żadnych szans pieszemu na wyjście ze zdarzenia bez szwanku. Popularyzacja tych środków transportu i wszelkie niepodważalne zalety jazdy rowerem czy hulajnogą przesłaniają zdrowy rozsądek. Widać to w miastach i w poczynaniach choćby straży miejskiej, która nie wie, czy ma karać, a przynajmniej zwracać uwagę rowerzystom pędzącym po chodniku wśród pieszych, małych dzieci i psów na smyczy. Nawet jeżeli straż zwraca uwagę rowerzystom, to robi to niekonsekwentnie, widać, że brakuje wyraźnych wytycznych - uzasadnia poseł. Poseł apeluje do ministra infrastruktury o reakcję i usystematyzowania. - Pieszy musi czuć się bezpiecznie na chodniku, a rowerzysta czy jadący na hulajnodze są tam tylko gośćmi. Tak jak pieszy na jezdni. Określenie tych proporcji staje się koniecznością - uzasadnia.
Hulajnogi w informacji resortu. Odpowiedzi udzielił Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury. Stanowisko resortu zostało podzielone na odrębnie wyjaśnione kwestie dotyczące użytkowników, po pierwsze - elektrycznych hulajnóg, następnie - rowerzystów. Odnosząc się do pierwszej z nich minister informował, iż resort pracuje nad udziałem w ruchu drogowym takich urządzeń jak hulajnogi oraz rozwiązaniami zapewniającymi bezpieczeństwo zwłaszcza pieszych: - Informuję, że regulacje dotyczące wskazanych wyżej urządzeń będą przedmiotem nowelizacji ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.). Aktualnie prowadzone są w tym zakresie prace analityczne, niezbędne do zainicjowania procesu legislacyjnego.
Rowerzyści na chodnikach interpretacja przepisów. Kolejna kwestia do problem ruchu rowerów na chodnikach. I tu minister przechodzi już do konkretów wskazując z obowiązujących przepisów prawnych. - W obowiązującym stanie prawnym kierujący rowerem może korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych jedynie w przypadkach i na zasadach określonych w art. 33 ust. 5 i 6 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.). Zgodnie z przywołaną regulacją korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy: 1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem; 2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów; 3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła). Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
Zacytujmy - pomieszczoną w odpowiedzi na interpelację - ministerialną wykładnię przywołanych przepisów: - Powyższe przepisy, co do zasady eliminują ruch rowerowy z chodników i dróg dla pieszych, a dopuszczają możliwość tego ruchu jedynie w sytuacjach wyjątkowych. Należy przy tym wskazać, że w każdym przypadku nadrzędnym jest zapewnienie optymalnych warunków bezpieczeństwa pieszym. Jako istotne, wymaga podkreślenia, że ocena zachowań uczestników ruchu drogowego oraz nakładanie sankcji za naruszenia przepisów ruchu drogowego, należą do uprawnionych organów kontroli ruchu drogowego - Policji oraz straży gminnych (miejskich). Kontrola ruchu drogowego stanowi działanie w zakresie spraw ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego, które zgodnie z art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej (Dz. U. z 2018 r., poz. 762, z późn. zm.) objęte są działem sprawy wewnętrzne. Na podstawie art. 29 ust. 4 przywołanej ustawy o działach administracji rządowej minister właściwy do spraw wewnętrznych sprawuje nadzór nad działalnością Policji. Natomiast zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o strażach gminnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 928, z późn. zm.) nadzór nad działalnością straży gminnych (miejskich) sprawuje wójt, burmistrz (prezydent miasta). Jednocześnie przepis art. 9 ust. 4 ustawy o strażach gminnych stanowi, że w związku z wykonywaniem swoich zadań straż współpracuje z Policją. Formy współpracy straży z Policją określa rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie form współpracy straży gminnej (miejskiej) z Policją oraz sposobu informowania wojewody o tej współpracy z dnia 18 grudnia 2009 r. (Dz. U. Nr 220, poz. 1732).
Podsumowanie. Nie sposób nie zgodzić się z oceną resortu infrastruktury: - Podsumowując, w ocenie resortu obecny stan prawny w odniesieniu do kierujących rowerami naruszających zasady ruchu drogowego nie wymaga zmian, a jedynie skutecznego egzekwowania obowiązujących przepisów przez organy uprawnione do kontroli ruchu drogowego. (jm)
Komentuj →
17 maja 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
W dniu wczorajszym zamknięto obrady 81. posiedzenia Sejmu RP VIII kadencji, wśród uchwalonych aktów prawnych znalazła się ustawa o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw tzw. „lex Uber” (druk nr 3368). Posłowie przyjęli w ten sposób zgłoszone w Senacie poprawki. Marszałek Sejmu uchwaloną ustawę prześle do podpisu prezydenta. Zapisane w nowelizacji przepisy mają obowiązywać z 1 stycznia 2020 roku.
Nowelizacja w ustawie o transporcie drogowym. Zgłoszone przez Senat poprawki do ustawy z dnia 26 kwietnia 2019 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw dotyczyły m.in. kwestii przyznawania licencji pośrednikom w przewozie osób. Tu wprowadzono definicję: „pośrednictwo przy przewozie osób – działalność gospodarczą polegającą na przekazywaniu zleceń przewozu osób samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą lub taksówką oraz: a) zawieraniu umowy przewozu w imieniu klienta lub przedsiębiorcy wykonującego przewóz osób lub b) pobieraniu opłaty za przewóz osób, lub c) umożliwianiu zawarcia umowy przewozu lub umożliwianiu uregulowania opłaty za przewóz osób – samochodem osobowym, pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą lub taksówką za pośrednictwem dostarczonych lub udostępnionych do tych celów środków komunikacji elektronicznej, domen internetowych, aplikacji mobilnych, programów komputerowych, systemów teleinformatycznych lub innych środków przekazu informacji.” (art. 4 pkt 24). Wszyscy kierowcy świadczący usługi przewozu osób będą mogli korzystać z aplikacji zastępujących kasę fiskalną i taksometr. Dodajmy, właśnie przeciwko temu zapisowi protestowały korporacje taksówkarskie.
W ustawie pomieszczono także przepis zobowiązujący do prowadzenia elektronicznego rejestru świadczonych usług (informacje dotyczące zleceń mają być przechowywane pięć lat) oraz informacje dotyczące przedsiębiorców wykonujących przewozy. Ustawodawca zniósł możliwość wprowadzenia (gminy liczące powyżej 100 tys. osób) obowiązku szkolenia oraz egzaminu z topografii miejscowości i znajomości przepisów prawa miejscowego dla przedsiębiorcy osobiście wykonującego przewozy lub kierowcy przez niego zatrudnionego.
Nowa definicja taksówki. W uchwalonej ustawie nazywanej „lex Uber” znalazła się także zmiana wprowadzona w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, gdzie art. 2 pkt 43 otrzymuje brzmienie: „43) taksówka – pojazd samochodowy, odpowiednio wyposażony i oznaczony, przeznaczony do przewozu osób w liczbie nie większej niż 9 łącznie z kierowcą oraz ich bagażu podręcznego za opłatą ustaloną na podstawie: a) taksometru albo b) aplikacji mobilnej, o której mowa w art. 13b ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym;”. W brzmieniu dotychczasowym była mowa, iż cena ustalana jest na podstawie opłaty z taksometru.
Uchwalona ustawa ma uporządkować rynek usług taksówkowych i zlikwidować szarą strefę w przewozie osób. Wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2020 r. Pośrednicy, którzy wykonywali tę usługę przed dniem 1.1.2020 są obowiązane uzyskac licencję nie później niż w terminie 3 miesięcy od dnia wejścia w życie „lex Uber”. (jm)
Komentuj →
17 maja 2019 |
0
Jarosław Ziobro, minister sprawiedliwości. Warszawa, 16.5.2019 (fot. Kancelaria Sejmu)
W dniu wczorajszym w Sejmie miała miejsce niezwykła, bardzo burzliwa debata nad nowelizacją Kodeksu karnego. Ostatecznie nowelizacja została uchwalona głosami 263 posłów, trzech było przeciw, trzech wstrzymało się od głosu. Kolejny etap tego ekspresowego procedowania będzie miał miejsce w Senacie. Co wiemy o innych zaproponowanych przez resort sprawiedliwości zmianach?
O podstawowych jej zmianach wiemy wszyscy – walce z pedofilią. Jednak o tym, iż na 41 stronach projektu i 58 uzasadnienia zaproponowano ponad 120 zmian to nie jest już powszechnie wiadome, jak i to, że obok kilku przepisów podstawowych, pomieszczono tam także wiele innych przepisów jak np. wprowadzenie nowej kary i bezwzględnego dożywocia oraz zaostrzenie kar za kilkadziesiąt przestępstw. Projekt oraz uzasadnienie dostępne na stronach Sejmu RP: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/druk.xsp?documentId=996CE307123D03FEC12583FA0069E8F2
I zatrzymajmy się na proponowanej karze 15 lat dla kierowcy nieumyślnie powodującego wypadek. Tutaj media nieśmiało – wyprzedzając opinie ekspertów – wskazują, iż możemy mieć do czynienia z czymś co nawet trudno nazwać. Oto kodeks miałby określać karę 8 lat dla kierowcy po alkoholu i narkotyku powodującego wypadek i… 15 lat za nieumyślnie powodującego wypadek, w tym także tego trzeźwego?
Nowy art. 155 Kodeksu karnego miałby brzmieć:
„Art. 155. § 1. Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§. 2. Jeżeli sprawca powoduje śmierć więcej niż jednej osoby, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15.”.
Aktualnie obowiązujący zapis brzmi:
„Art. 155. Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”
W uzasadnieniu zmiany czytamy: „Podmiotem tego przestępstwa może być każdy. Zgodnie z regułą wyrażoną w art. 2 k.k. odpowiedzialność karną za nieumyślne spowodowanie śmierci człowieka popełnione przez zaniechanie może ponieść tylko ten, na kim ciążył prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi. W tej postaci jest to przestępstwo indywidualne. (…) Życie ludzkie zalicza się do najcenniejszych dóbr chronionych prawem karnym i nawet nieumyślne zaatakowanie tego dobra musi spotykać się z odpowiednio surową sankcją (…).„
Niezmienny pozostaje ara z art. 177 – cytujemy:
„Art. 177. § 1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 3. Jeżeli pokrzywdzonym jest wyłącznie osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na jej wniosek.”
Czy kara z art. 177 jest wystarczająco surowa? A co z tzw. zabójstwem drogowym? Procedowanie – już uchwalonej w dniu 16 maja 2019 ustawy – trwa.
Większość przepisów, w tym zmiany w kodeksie karnym, mają wejść w życie po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia. (jm)
Komentuj →
16 maja 2019 |
0
Warszawa, 15 maja 2019 r. - Sejm RP, 81. posiedzenie plenarne Sejmu RP (fot. Kancelaria Sejmu/Łukasz Błasikiewicz)
W porządku obrad posiedzenia 81. posiedzenia Sejmu RP w dniu 15 maja 2019 r. uwzględniono i zrealizowano pierwsze i drugie czytanie rządowego projektu ustawy o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej (druk nr 3411). Uzasadniał Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury.
Minister Andrzej Adamczyk mówił: - Prezentujemy dzisiaj ustawę, dzięki której Polacy będą mogli odzyskać ważne połączenia autobusowe. Minister mówił o filarach walki z tzw. wykluczeniem komunikacyjnym wymieniając Fundusz dróg samorządowych i Fundusz rozwoju przewozów autobusowych. - Wykluczenie komunikacyjne ma wymiar bardzo praktyczny, ludzki i codzienny. Wykluczenie komunikacyjne to brak dojazdu do pracy, trudności w dotarciu do szkoły, do lekarza, do znajomych, do rodziny. To poczucie bezsilności i wykluczenia przez Państwo.
Przypomnijmy procedowany projekt dotyczy powołania właśnie Funduszu rozwoju przewozów autobusowych, z którego dofinansowane ma być przywracania lokalnych połączeń autobusowych. Minister wyjaśniał i prostował, iż źródłami finansowania tego funduszu są: opłata paliwowa czyli udział w opłacie paliwowej, nie zwiększona opłata paliwowa, nie nałożona kolejna opłata na kierowców). Opłata paliwowa, która jest od lat praktycznie w niezmienionej wielkości pobierana. W tym przypadku zostaną zwiększone wpływy z opłaty paliwowej poprzez zmniejszenie wpływów do budżetu państwa z tytułu podatku akcyzowego. Drugim składnik to opłata emisyjna. Nie wprowadza się ogólnej zmiany opłaty emisyjnej. Zmiana dotyczy przekierowania części wpływów z tej opłaty z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Funduszu Niskoemisyjnego Transportu właśnie na Fundusz rozwoju przewozów autobusowych. I wreszcie opłata zastępcza - zastępcza opłata przez podmiot realizujący działalność gospodarczą w zakresie paliw ciekłych. Na omawiany fundusz będą też składały się środki z budżetu, a te z dochodów z tytułu opłat i zezwoleń GITD i inspektoratów wojewódzkich. Minister informował także: - Nie będzie planu nakładania kar na kierowców samochodów ciężarowych i wszystkich innych kierowców np. z kar z fotoradarów. Tu przyjęto średnią z lat ostatnich. Przy podziale środków obniżono do 10% (z 30% zapisanych wcześniej) udziału środków samorządowych.
Dzięki siatce połączeń autobusowych coraz więcej osób będzie mogło zrezygnować z używania własnych pojazdów, co jest niezwykle ważnym uzasadnieniem projektu, niezwykle ważnym dla naszej ekologii. Planowane dofinansowanie ma dotyczyć linii komunikacyjnych nie funkcjonujących od co najmniej trzech miesięcy przed wejściem w życie ustawy, także linii, na które umowa o świadczenie usług dotyczących publicznego transportu zbiorowego zostanie zawarta po jej wejściu w życie.
Poseł Stanisław Żmijan (fot.) oceniał, iż diagnoza wykluczenia komunikacyjnego jest właściwa, ale też wskazywał: - W tym projekcie pominięci zostali ci, którzy będą organizować ten projekt - a mianowicie samorządy. Pominięci zostali ci, którzy będą wykonywać zadania. Poseł wskazywał na brak konsultacji społecznych nad projektem, na brak analiz np. dotyczących potrzebnych środków dla rozwiązania tego ważnego społecznego projektu. Poseł Krystian Jarubas podkreślał, iż wykluczenie komunikacyjne mogło dotknąć nawet kilkanaście milionów obywateli. Poseł Mirosław Suchoń mówił o tendencji wzrostowej sołectw - białych plan na krajowej mapie komunikacyjnej, która miała „niebezpiecznie zbliżyć się do 30%”. W niezwykle ważnej debacie wygłoszono wiele ważnych argumentów i opinii, zadano wiele istotnych pytań.
Podsumowując debatę minister Andrzej Adamczyk, przypominał, iż ponad dwa miesiące trwały konsultacje projektu, w tym czasie zgłoszono ponad 225 uwag, około 1/5 z nich wystosowały samorządy i organizacje zrzeszające samorządy. Informował, iż resort posiada niezbędne szacunki. Dodał, iż projekt nie obejmuje miast, ani związków metropolitarnych. My dedykujemy te rozwiązania małym miejscowościom – mówił.
Zgłoszony w trakcie obrad wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu został odrzucony w wyniku głosowania: 62 głosy za wnioskiem, 221 przeciw, 108 posłów wstrzymało się.
Procedowany projekt do Sejmu wpłynął 7 maja br. Debatowała nad nim Komisja Infrastruktury wspólnie z Komisją Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej (druk nr 3461). W dniu 15 maja br. właśnie odbyło się pierwsze i drugie czytanie, tekst aktu ponownie trafi pod obrady Komisji. (jm)
Komentuj →
16 maja 2019 |
0
Jarosław Zieliński, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji (fot. MSWiA)
Dziś stanowisko ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie tzw. ręcznych mierników prędkości. Wcześniej w tej spawie wypowiedział się poseł Józef Lassota, składając stosowną interpelację (nr 30587). Podsumował: W 2016 roku sądy 87 razy wydawały wyroki uniewinniające kierowców. Choć liczba ta nie imponuje, można zauważyć wyraźny trend rosnący. Czy Pan Minister zamierza podjąć jakiekolwiek działania w sprawie, tak aby problem ewidentnie wadliwych ręcznych mierników prędkości został rozwiązany? W imieniu ministra odpowiedział Jarosław Zieliński.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji na podstawie stanowiska Komendy Głównej Policji informuje: - Wszystkie używane przez Policję przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym zostały dopuszczone do stosowania przez Główny Urząd Miar (GUM), który wydając decyzje zatwierdzenia typu zagwarantował, iż konstrukcja i metody pomiarowe spełniają wymagania techniczne i metrologiczne – informuje Jarosław Zielińsk, sekretarz stanu w MSWiA. Prezes GUM, poprzez wydanie odpowiedniej decyzji, dopuścił do stosowania przez Policję ręczne mierniki prędkości. W związku z powyższym, to w kompetencji Prezesa GUM pozostaje badanie wadliwości decyzji, która może być skorygowana wyłącznie przez ten organ, włącznie z cofnięciem zatwierdzenia typu dla danego przyrządu. Tym samym obecnie nie ma podstaw do uznania wskazanych przyrządów za wadliwe i zaprzestania ich wykorzystywania przez Policję. I druga sprawa – ilości uniewinniających wyroków. Decyzją Komendanta Głównego Policji dnia 11 kwietnia 2018 r. powołany został Zespół do przeprowadzenia analizy wyroków uniewinniających w sprawach o przekroczenie dopuszczalnej prędkości przez kierujących pojazdami. I tu właśnie za cel działania miało być rozpoznanie skali zagadnienia związanego z wykorzystaniem przez Policję przyrządów kontrolno-pomiarowych do pomiaru prędkości, w tym zdiagnozowanie najczęstszych przyczyn będących podstawą do wydawania przez sądy niekorzystnych dla Policji rozstrzygnięć. W analizowanym przez Zespół okresie, tj. lata 2016-2017 oraz I kwartał 2018 r., spośród wszystkich ujawnionych wykroczeń polegających na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości, tylko 0,87% ogólnej liczby zakończyło się skierowaniem wniosków o ukaranie do sądów. Wymiar wyroków uniewinniających (według stanu na dzień 4 czerwca 2018 r.) wydanych przez sądy stanowi 0,76% w stosunku do ogólnej liczby skierowanych wniosków i wykazuje trend spadkowy, natomiast udział procentowy wymienionych wyroków w odniesieniu do ogółu ujawnionych wykroczeń związanych z przekroczeniem prędkości wynosi 0,0066%. I konkluzja resortu: - Z dokonanej przez Zespół analizy uzasadnień wyroków uniewinniających wynika, że żadne rozstrzygnięcie korzystne dla kierującego pojazdem nie było związane z niesprawnością techniczną przyrządu pomiarowego. Krótka statystyka: zarówno zagadnienie kwestionowania przez kierujących pojazdami pomiarów prędkości dokonywanych przez Policję, jak też skala wyroków uniewinniających w tych sprawach stanowią marginalny obszar nie przekraczający 1%. W związku z powyższym nie ma podstaw do twierdzenia, że mamy do czynienia z narastającym zjawiskiem. (jm)
Komentuj →
15 maja 2019 |
0
Sejm RP, 14.5.2019. Wspólne posiedzenie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisji Infrastruktury. Minister Rafał Weber (pierwszy od lewej) wraz z zespołem pracowników Ministerstwa Infrastruktury [kliknij]
W dniu wczorajszym Komisja Infrastruktury RP odbyła aż trzy posiedzenia. Wieczorne, było to wspólne posiedzenie Komisji Infrastruktury oraz Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Tym razem porządek obrad przewidywał rozpatrzenie uchwały Senatu RP w sprawie ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3425). Prowadzącym obrady był przewodniczący Komisji Infrastruktury, poseł Bogdan Rzońca.
Przypomnijmy dokument obejmuje 15. poprawek (druk nr 1167 i 1167A) Senatu do tzw. „lex Uber”. Przedstawiciele ministerstwa odnieśli się do tych poprawek pozytywnie. – Stanowisko rządu do tych poprawek jest pozytywne. Ono bardzo szeroko zostało omówione na senackiej Komisji Infrastruktury. Wsłuchaliśmy się w głosy senatorów, którzy te poprawki składali i odnosimy się do nich pozytywnie – oświadczył Rafał Weber, wiceminister infrastruktury. Uwag nie zgłosili także reprezentanci tzw. strony społecznej. W trakcie procedowania w głosowaniu przyjęto wszystkie poprawki bez głosów sprzeciwu lub wstrzymujących się.
Debata plenarna Sejmu RP nad sprawozdaniem Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisji Infrastruktury o uchwale Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw została przewidziana w porządku obrad zaplanowanym na dzień 15 maja br. (jm)
Komentuj →
15 maja 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Poseł Józef Lassota po raz kolejny podjął problem niezwykle ważny dla kierowców. Tym razem adresuje do ministra infrastruktury interpelację (interpelacja nr 31375) w sprawie tzw. szkody całkowitej pojazdu. Lassota apeluje o pilne podjęcie prac nad opracowaniem sposobu postępowania z pojazdami uszkodzonymi w granicach tzw. szkody całkowitej. Zwraca uwagę, iż brak szczegółowych przepisów w tym zakresie może mieć niebagatelny wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego.
Co oznacza pojęcie tzw. szkody całkowitej pojazdu? Poseł wyjaśnia: - W kolizjach drogowych, których skutki likwidowane są z polis OC, zdarzają się uszkodzenia pojazdów w różnym stopniu. W likwidacji szkód przyjęto zasadę, że jeżeli koszt naprawy pojazdu przekracza jego wartość rynkową, zachodzi przypadek tzw. szkody całkowitej, co wiąże się z określonym sposobem wyliczenia odszkodowania. Z przyjętego nazewnictwa „szkoda całkowita” nie wynika, aby w każdym takim przypadku pojazd nie nadawał się do naprawy, ale obecnie te uszkodzone w dużym stopniu pojazdy trafiają na rynek bez kontroli (poza tymi zdarzeniami, gdy wezwano Policję).
Co dzieje się z pojazdem? Autor interpelacji potwierdza fakt, iż nie wiadomo co dalej dzieje się z pojazdem, który uczestniczyl w wypadku drogowym i uznano tzw. szkodę całkowitą. Owszem jest zalecenie jak ma w takim przypadku postępować towarzystwo ubezpieczeniowe, to zawarte jest w wytycznej nr 19, którą KNF wydało w dniu 16 grudnia 2014 r. Wytyczna nr 19 brzmi: - Zakład ubezpieczeń nie powinien ustalać wysokości świadczenia skutkującej ograniczeniem uprawnionego z umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów co do możliwości naprawy pojazdu, gdy nie wystąpiła szkoda całkowita. Zakład ubezpieczeń powinien stosować identyczne kryteria ustalania wysokości świadczenia niezależnie, czy ustala wysokość świadczenia w razie szkody częściowej, czy też bada ewentualną zasadność uznania szkody za całkowitą. W przypadku uznania szkody za całkowitą, zakład ubezpieczeń powinien udzielić uprawnionemu pomocy w zagospodarowaniu pozostałości pojazdu. J. Lassota twierdzi, że stosowana praktyka jest szkodliwa z punktu widzenia społecznego, ale – co specjalnie istotne – także z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. I oto takie jest to postępowanie: uszkodzony pojazd (pozostałości pojazdu) jest wystawiony w Internecie do sprzedaży w trybie przetargu, uprawnione do udziału w licytacji są podmioty prowadzące działalność gospodarczą, w tym nie tylko podmioty naprawiające pojazdy, ale również te zajmujące się tylko holowaniem pojazdów, po wylicytowaniu uszkodzony pojazd (pozostałości pojazdu wraz z dowodem rejestracyjnym) jest odkupowany od poszkodowanego (właściciela) na podstawie stosownego dokumentu (umowa cywilnoprawna, faktura) i nie znane są dalsze jego losy. Oczywiście nie ma statystyk, ale najczęściej pojazd jest naprawiany i oto wraca na rynek wtórny. Nadto, aby nie zawyżać ceny naprawy wykonywane są przy użyciu najtańszych części – niskiej jakości lub z nieznanych źródeł, może z kradzieży „na części” itd.
Problemy, „możliwości” i obawy. Składający interpelację wskazuje, iż w takiej oto – przywołanej powyżej – sytuacji pojawia się możliwość działań nieuczciwych np. zatajenie historii starego/nowego pojazdu. - Może się zdarzyć, że pojazd jest po naprawie wprowadzony na rynek wtórny przed terminem kolejnego badania technicznego, a zatem jego stan techniczny nie jest sprawdzony po naprawie. Nawet w przypadku, kiedy pojazd podlega badaniom w stacji kontroli pojazdów, to program prac diagnosty tej stacji polega na sprawdzeniu układu hamulcowego, układu kierowniczego, ustawienia świateł, ewentualnych wycieków i estetyki pojazdu. Diagnosta, nie znając historii pojazdu, nie ma też możliwości sprawdzenia jakości przebytych napraw i zweryfikowania jakości użytych do napraw części – zwraca uwagę poseł.
Józef Lassota zgłasza obawę i apeluje: - Ponieważ stan techniczny pojazdów, w tym jakość wykonanych wcześniej napraw, ma zasadniczy wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego, a bieżące statystyki wypadków i ich skutków sytuują nasz kraj w grupie najmniej bezpiecznych. Poprawa tej sytuacji jest obowiązkiem wszystkich pomiotów, których działanie ma wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Wnoszę zatem o pilne podjęcie prac nad opracowaniem sposobu postępowania z pojazdami uszkodzonymi w granicach tzw. szkody całkowitej.
Propozycje posła Józefa Lassoty. Oddajmy głos posłowi: - W mojej opinii powinny być ograniczone sposoby dysponowania tzw. pozostałościami, wytyczna KNF nr 19 powinna w części dotyczącej zagospodarowania pozostałości pojazdu zawierać zobowiązanie do ewidencji podmiotów, które wylicytowały ich nabycie, odnotowanie szkody całkowitej w dokumentach pojazdu (w tym karta pojazdu) i zgłoszenie zdarzenia do CEPIK-u. Należy opracować procedurę wprowadzania do eksploatacji pojazdu po tzw. szkodzie całkowitej obejmującą analizę dokumentacji naprawczej i opracować rozszerzony program badań technicznych, który w każdym takim przypadku byłby obowiązkowy (dziś pojazd takie badania przechodzi w przypadku, gdy Policja zabrała dowód). Celowe byłoby nadanie uprawnienia do takich badań tylko nielicznym stacjom kontroli pojazdów, które z tytułu tych uprawnień byłyby zobowiązane do posiadania niezbędnego wyposażenia. Ponieważ moja propozycja znacznie rozszerza prace i obowiązki diagnosty, konieczne będzie zatrudnienie w tej procedurze niezależnego rzeczoznawcy. Przyjęcie i wdrożenie proponowanych rozwiązań powinno spoczywać na podmiotach związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego, jak Krajowa Komisja BRD, Techniczny Dozór Transportowy, Instytut Transportu Samochodowego i certyfikowani rzeczoznawcy samochodowi. W wyniku tych prac towarzystwa ubezpieczeniowe powinny otrzymać zalecenia zmian w procedurach likwidacji szkód z ubezpieczeń komunikacyjnych OC.
Czy zostaną podjęte zostaną prace nad opracowaniem postępowania z pojazdami uszkodzonymi w tranicach tzw. szkody całkowitej? Czekamy na stanowisko adresata. (jm)
Komentuj →
14 maja 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
W Dzienniku Ustaw pod pozycją nr 880 opublikowano rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 24 kwietnia 2019 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (2019.880). I tak od 31 grudnia 2028 r. na tablicach przeddrogowskazowych i drogowskazach tablicowych nazwa wskazywanej miejscowości sąsiadującego państwa podawana będzie w języku polskim oraz języku oryginalnym.
W załączniku nr 1 do rozporządzenia dotyczącym szczegółowych warunków technicznych dla znaków drogowych pionowych i warunków ich umieszczania na drogach w części 6 pt. „Znaki kierunku i miejscowości” wprowadzono nowe brzmienie pkt 6.2 - „Zasady doboru miejscowości kierunkowych” akapitu szóstego, który otrzymuje brzmienie: „W przypadku gdy na tablicach przeddrogowskazowych i drogowskazach tablicowych jest podawana nazwa dużego miasta sąsiedniego państwa, do którego prowadzi droga, nazwę tę podaje się w języku polskim oraz w języku oryginalnym, a w przypadku cyrylicy w transliteracji łacińskiej. Nazwy te umieszcza się w jednym wierszu, z tym że nazwa w języku oryginalnym jest umieszczana w nawiasie. Jeżeli nazwa w języku oryginalnym ma tożsamą pisownię z nazwą w języku polskim albo gdy nazwa w języku oryginalnym nie ma odpowiednika w języku polskim, umieszcza się tylko tę nazwę w języku oryginalnym i nie stosuje się nawiasu. Z prawej strony nazwy dużego miasta sąsiedniego państwa umieszcza się znak wyróżniający państwo przyjęty do oznaczania pojazdów uczestniczących w ruchu międzynarodowym.”
Do dnia 31 grudnia 2028 roku znaki drogowe niespałniające nowych warunków mają zostać zastąpione nowymi znakami drogowymi.
Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 28 maja 2018 r. (jm)

Komentuj →
14 maja 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Z dniem 25 maja br. w życie wchodzą przepisy ustawy przewidującej karę więzienia za „kręcenie” liczników.
Ustawa uchwalona 15 marca 2019 r. nowelizująca przepisy ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy - Kodeks karny (2019.870) w trakcie konsultacji i procedowania spełniała wiele oczekiwań. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt, posłowie ostatecznie ustawę przyjęli bez poprawek. I tak m.inn. zacznie obowiązywać kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia dla fałszujących (zlecających i wykonawców „usługi”) wskazania licznika samochodowego; co do zasady wprowadzony będzie zakaz wymiany drogomierza w pojeździe (oczywiście z wyjątkiem, gdy ten zostanie uszkodzony, lub niezbędna będzie wymiana części pojazdu złączonej z licznikiem). Ustawodawca wypełnił istniejącą lukę i zapobiega nieuczciwym, oszukańczym praktykom sprzedających pojazdy mechaniczne. Druga niezwykle ważna regulacja likwiduje proceder oferowania „usług” zaniżania wskazań drogomierza. Po wejściu w życie ustawy stacje kontroli pojazdów mają obowiązek przekazywania do CEPiK stanu (przebiegu) licznika pojazdu (odczytane przez diagnostę) oraz ewentualnej wymiany licznika, Tu przewidziano grzywnę w wysokości do 3 tys. zł. Nowe przepisy nakładają też dodatkowe obowiązki administracyjno-prawne na podmioty uprawnione do kontroli wskazań stanu licznika. Uprawniony diagnosta będzie zobowiązany m.in. do sprawdzania nowo wymienionych liczników, pobierania opłat, przekazywania wskazania nowo zamontowanego licznika do centralnej ewidencji pojazdów. Diagnosta będzie też miał prawo zatrzymania dowodu rejestracyjnego. Natomiast podczas kontroli drogowej funkcjonariusz Będzie zobowiązany do zanotowania aktualnego stanu licznika sprawdzanego samochodu. Następnie informacje te mają trafić do centralnej ewidencji pojazdów, tam łatwo już będzie dokonać porównania kolejnych odczytów.
W roku 2018 sprowadzono do Polski z zagranicy 1 003 290 sztuk używanych samochodów. Oznacza to wzrost o 7,1% w porównaniu do roku 2017. Liczba zaimportowanych do kraju używanych samochodów niezmiennie od lat wzrasta. Od czasu wstąpienia przez Polskę do Unii Europejskiej, z zagranicy sprowadzono 13,3 miliona aut. Oznacza to, iż po polskich drogach porusza się więcej samochodów używanych niż nowych. Dużym problemem sprowadzanych z innych krajów aut, jest ich stan techniczny oraz cofanie ich liczników przez importerów z Polski. Z szacunków Związku Dealerów Samochodowych wynika, iż nawet 85% sprowadzanych do naszego kraju używanych samochodów ma cofnięte liczniki. Niestety przedmiotowy proceder w rozumieniu polskiego prawa nie stanowi przestępstwa – przywoływano w jednej z interpelacji poselskich uzasadniając potrzebę finalizacji prac legislacyjnych.
Pamiętajmy: z dniem 25 maja br. ustawowo zakazano wszelkich nieuprawnionych zmian stanu licznika (drogomierza). Omawiana nowelizacja w dodanym do Kodeksu karnego art. 306a, penalizuje jako przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, czyny polegające na: nieuprawnionej zmianie wskazania drogomierza pojazdu mechanicznego, nieuprawnionej ingerencji w prawidłowość pomiaru ww. drogomierza, zleceniu tych czynów innej osobie. Natomiast właściciel lub posiadacz pojazdu, który (po wejściu ustawy w życie): dokona wymiany drogomierza przebiegu pojazdu wbrew przepisom ustawy, nie przedstawi pojazdu w stacji kontroli w celu dokonania przez uprawnionego diagnostę zatrudnionego w stacji kontroli pojazdów odczytu wskazania drogomierza wraz z jednostką miary (lub przedstawi pojazd po terminie), uniemożliwi diagnoście dokonanie odczytu wskazania wymienionego drogomierza wraz z jednostką miary, nie złoży pisemnego oświadczenia o wymianie drogomierza (lub złoży oświadczenie prima facie nierealne co do treści), będzie ponosił odpowiedzialność karną za popełnienie wykroczenia z art. 97 Kodeksu wykroczeń, tj. za czyn polegający na wykroczeniu przeciwko innym przepisom ustawy - Prawo o ruchu drogowym lub przepisom wydanym na jej podstawie. Wykroczenie to jest zagrożone karą grzywny do 3000 złotych albo karą nagany. (jm)
Komentuj →
10 maja 2019 |
0
Senat RP. Warszawa, 9.5.2019 - głosowanie ustawy z dnia 26 kwietnia 2019 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw (screen z facebooka) [kliknij]
Senat zakończył prace nad tzw. lex Uber 9 maja br. Wprowadzono 15. poprawek, tak zmienioną ustawę przegłosowano. Za jej przyjęciem głosowało 62 senatorów, jeden był przeciw, a 21 wstrzymało się od głosu. To oznacza, że ustawa wróci ponownie do Sejmu.
Senackie procedowanie. Senat RP na swoim 78. posiedzeniu debatował nad byłym rządowym projektem, uchwalonym 26 kwietnia br., ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw. Przypomnijmy - ustawa dotyczy określenia jednakowych wymogów i warunków do równej konkurencji dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą związaną z pośrednictwem przy przewozie osób samochodami osobowymi i taksówkami, co ma sprzyjać uczciwej konkurencji wśród przewoźników, a także zapewnieniu bezpieczeństwa pasażerom. Ponadto w ustawie przewidziano możliwość stosowania aplikacji mobilnej jako alternatywnego urządzenia służącego do naliczania opłaty wobec obecnie stosowanego taksometru i kasy fiskalnej oraz wprowadzono ułatwienia dla osób rozpoczynających działalność związaną z przewozem osób. Marszałek Senatu w dniu 26 kwietnia 2019 r. skierował ustawę do: Komisji Infrastruktury oraz Komisji Gospodarki Narodowej i Innowacyjności. Wspólne posiedzenie odbyło się 7 maja br. 9 bm. przegłosowano wprowadzenie 15. Poprawek. Przyjęto tak zmienioną ustawę 62 głosami za przy jednym przeciwnym i 21. wstrzymujących się. Ustawa wróci do Sejmu RP.
Senatorskie poprawki w tzw. „lex Uber. Senatorowie zaproponowali wprowadzenie do aktu poprawek. Te m.in. dotyczyły zawieszenia działalności gospodarczej przez taksówkarza bez konieczności zwrotu licencji na przewóz osób; podobnie w sytuacji braku ważnej licencji; wykonujący transport osób w sytuacji braku licencji będzie obwiązany w ciągu 7 dni pisemnie poinformować o tym fakcie przedsiębiorcę prowadzącego pośrednictwo; trzyletniego okresu ważności tzw. starych licencji. Ponadto doprecyzowano, że przedsiębiorca wykonujący transport drogowy w zakresie pośrednictwa przy przewozie osób jest obowiązany prowadzić takie pośrednictwo wyłącznie na rzecz przedsiębiorców posiadających odpowiednią licencję. Kierowca taksówki będzie obowiązany mieć przy sobie i okazać na żądanie licencję albo wypis z licencji. Łącznie w Senacie przyjęto 15. poprawek. -
Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2020 roku. - Ustawa jest dziurawa jak sito, na miejscu Ubera dalej wiedziałbym, jak obchodzić polskie przepisy. Tak naprawdę od samych przepisów ważniejsza jest egzekucja prawa, ale bez niej obecna nowelizacja jeszcze bardziej nam zaszkodzi – powiedział redakcji Gazety.pl szef związku zawodowego taksówkarzy Jarosław Iglikowski. (jm)
Komentuj →
9 maja 2019 |
0
Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury (fot. – od lewej – Ministerstwo Infrastruktury, Jolanta Michasiewicz)
Resort Infrastruktury zajął stanowisko w sprawie urządzeń transportu osobistego (uto). Po przedłużeniu terminu odpowiedzi na interpelację poselską Grzegorza Lipca, sekretarz stanu w resorcie – Rafał Weber zabrał głos. Mówi o pracach analitycznych niezbędnych do zainicjowania działań legislacyjnych. Też o odrębnej nowelizacji dotyczącej elektrycznych UTO.
UTO napędzane siłą mięśni. Przywołany poseł, autor interpelacji zaadresowanej do ministerstwa infrastruktury wyraził swój niepokój, „iż nowa definicja UTO zalicza do jednej kategorii urządzenia sportowo-rekreacyjne napędzane siłą mięśni, dla których funkcja transportowa jest istotna lecz niekoniecznie dominująca (rolki, deskorolka, klasyczna hulajnoga) oraz urządzenia elektryczne, które mają zupełnie inną funkcję i charakter”. I dalej czytamy: „Rolki i hulajnogi elektryczne są czymś tak skrajnie odmiennym, że łączenie ich w jedną grupę jest co prawda inspirujące, ale co najmniej przedwczesne i robione nieco na siłę.” Poseł skonsultował swoje opinie z ekspertami i zaproponował, aby w przygotowywanych przepisach dokonać wyraźnego rozróżnienia prawnego. Zaproponował następującą definicję: „Do urządzeń Transportu Osobistego napędzanych siłą mięśni zalicza się m.in. rolki, wrotki, deskorolki, hulajnogi, trikke, narty biegowe i inne podobne urządzenia nie będące rowerem, pełniące funkcję sportowo-rekreacyjną i które zarazem mogą być także używane jako środek lokomocji”. Uzupełnił, iż należy także zdefiniować, „że użytkownik UTO napędzanych siłą mięśni:
– jest jednoznacznie pieszym ze wszystkimi tego konsekwencjami,
– ma pełne prawo poruszać się po chodnikach, placach, deptakach i pozostałych miejscach dedykowanych pieszym,
– poruszając się po pustym chodniku, placu lub alejce parkowej może przemieszczać się bez ograniczeń, natomiast przemieszczając się w dużych skupiskach ludzkich jest zobowiązany dostosować swoją prędkość do ruchu pozostałych pieszych i zachować szczególną ostrożność,
– może przemieszczać się także po drodze dla rowerów, ustępując pierwszeństwa rowerzystom i poruszając się prawą stroną DDR,
– może przemieszczać się także po wydzielonych trasach dla pieszych przemieszczających się za pomocą UTO, w tym torach rolkarskich, na których ma pierwszeństwo,
– przemieszczając się po drogach lokalnych pozbawionych chodnika, inaczej niż w przypadku pozostałych pieszych powinien przemieszczać się prawą a nie lewą stroną drogi.
UTO elektryczne, ale czy UTO? Według posła użytkownika hulajnogi elektrycznej powinny obowiązywać odmienne przepisy. I tu pada następująca propozycja: „W tym przypadku odstąpiłbym jednak od nazywania hulajnóg elektrycznych i segwayów „urządzeniami transportu osobistego”, gdyż jest to mylące i niepotrzebnie sugeruje, że mają one coś wspólnego z rolkami, deskorolkami, nartami biegowymi czy klasycznymi hulajnogami. Tymczasem według wielu ekspertów już w świetle obecnych przepisów hulajnoga elektryczna nie jest wcale hulajnogą, ale wyczerpuje definicję motoroweru. Być może warto więc zastanowić się nad formalnym usankcjonowaniem tego faktu i rozszerzeniu wprost definicji motoroweru, dodając zdanie: „motorowerem jest także urządzenie o konstrukcji hulajnogi, o ile jest zasilane silnikiem elektrycznym lub spalinowym, urządzenie typu segway oraz podobne”.
Wzorem prawa słowackiego. Autor interpelacji apeluje do ministra transportu o skopiowanie – w przygotowywanym projekcie rozwiązań zastosowanych w przepisach słowackich, uznając te ostatnie za proste, zwięzłe i zrozumiałe. A tam: „Kluczowe jest, że rolkarz czy deskorolkarz jest pieszym, natomiast w pewnych przypadkach wskazane jest, by warunkowo dopuścić go na drogi rowerowe bez pozbawiania go statusu pieszego, głównie ze względu na fakt, iż DDR są przeważnie wykonane z asfaltu. Należy nadmienić, że użytkownicy urządzeń sportowych na małych kółkach są szczególnie wrażliwi na każdą nierówność nawierzchni lub brak nawierzchni utwardzonej, stąd też mimo najlepszych chęci nie są w stanie przejechać po krzywym chodniku, alejce szutrowej i z trudnością przemieszczają się po nawierzchni z kostki fazowanej, która skądinąd powinna jak najszybciej zniknąć z polskich chodników. Warunkowe dopuszczenie rolkarzy na DDR nie powinno wynikać z tego, by zrównać ich status z rowerzystami, chodzi tu bardziej o zalegalizowanie stanu faktycznego – rolkarze jeżdżą po DDR dlatego, że DDR są asfaltowe. Należy jednak dążyć (np. poprzez wprowadzenie standardów nawierzchni pieszej wykluczających stosowanie niefunkcjonalnej kostki fazowanej) do budowy chodników z asfaltu lub kostki niefazowanej, tak aby były one przyjazne nie tylko rolkarzom, ale przede wszystkim osobom z wózkami lub na wózkach, osobom chodzącym z balkonikiem lub o kulach, ciągnących walizkę na kółkach, czy też paniom w szpilkach.”
Na jakim etapie są prace nad nowelizacją ustawy - Prawo o ruchu drogowym w zakresie dotyczącym UTO? Takie pytanie postawione zostało w omawianej interpelacji. Rafał Weber odpowiadając w imieniu ministerstwa po pierwsze podkreślił, iż resort dostrzega problematykę zróżnicowania uto m.in. pod względem ich źródła napędu, jak i przeznaczenia. „Z tego względu, w planowanych działaniach legislacyjnych resort będzie dążył do wypracowania optymalnego rozwiązania prawnego, pozwalającego na korzystanie z przywołanych wyżej urządzeń przy zapewnieniu odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego, zwłaszcza pieszych.”
Minister zwraca uwagę, „że zmiana przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.) w zakresie definicji urządzenia transportu osobistego (obejmującej m.in. hulajnogi i hulajnogi elektryczne) oraz zasad poruszania się osób przy użyciu tego urządzenia, zawierał projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (numer w wykazie prac UC65 – obecnie projekt znajduje się na etapie prac parlamentarnych, pod numerem 2985). Przepisy dotyczące urządzeń transportu osobistego zostały wyłączone z wyżej wymienionego projektu ze względu na fakt, iż wykraczały poza zakres wdrożenia do krajowego porządku prawnego postanowień dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/45/UE w sprawie okresowych badań zdatności do ruchu drogowego pojazdów silnikowych i ich przyczep oraz uchylającej dyrektywę 2009/40/WE. Jednocześnie mając na względzie wzrastającą popularność oraz dostępność urządzeń transportu osobistego z napędem elektrycznym (głównie wśród mieszkańców dużych aglomeracji miejskich) i ich udział w ruchu drogowym, a także dostrzegając fakt, że korzystanie z tych urządzeń budzi wątpliwości w zakresie zgodności z prawem, uprzejmie informuję, że regulacje dotyczące wskazanych wyżej urządzeń będą przedmiotem odrębnej nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Aktualnie prowadzone są w tym zakresie prace analityczne, niezbędne do zainicjowania działań legislacyjnych.”
Hulajnogi elektryczne odrębnie. Także Rafał Weber odpowiadając tym razem na pytania postawione przez posłankę Martę Kubiak mówi o odrębnej – w zakresie elektrycznych uto - nowelizacji ustawy. „Jednocześnie, mając na względzie wzrastającą popularność oraz dostępność urządzeń transportu osobistego z napędem elektrycznym (głównie wśród mieszkańców dużych aglomeracji miejskich) i ich udział w ruchu drogowym, a także dostrzegając fakt, że korzystanie z tych urządzeń budzi wątpliwości w zakresie zgodności z prawem, uprzejmie informuję, że regulacje dotyczące wskazanych wyżej urządzeń będą przedmiotem odrębnej nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Aktualnie prowadzone są w tym zakresie prace analityczne, niezbędne do zainicjowania działań legislacyjnych”.
Nadal nie wiemy KIEDY? (jm)
Komentuj →
8 maja 2019 |
0
Posiedzenie Rady Ministrów, Warszawa 7 maja 2019 r. (Fot. Ministerstwo Infrastruktury)
Z Funduszu rozwoju przewozów autobusowych dofinansowywane będzie przywracanie lokalnych połączeń autobusowych. Dofinansowanie ma dotyczyć linii komunikacyjnych nie funkcjonujących od co najmniej 3 miesięcy przed wejściem w życie ustawy oraz tych, na które umowa o świadczenie usług dotyczących publicznego transportu zbiorowego zostanie zawarta po jej wejściu w życie.
Dzięki temu mieszkańcy, przede wszystkim z mniejszych miejscowości, będą mogli dotrzeć środkami transportu publicznego do pracy, szkół, placówek zdrowia i instytucji kultury. Zwiększenie siatki połączeń autobusowych stworzy także możliwość znalezienia pracy w miejscowościach, do których dojazd był utrudniony lub niemożliwy.
- Odbudowa lokalnego transportu publicznego i walka z wykluczeniem komunikacyjnym to zadania, z którymi samorządy nie mogły sobie poradzić. Dlatego przygotowaliśmy rozwiązania, dzięki którym znikną białe plamy na mapie transportowej Polski – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.
Zgodnie z projektem ustawy, Fundusz rozwoju przewozów autobusowych będzie państwowym funduszem celowym. Jego dysponentem będzie minister do spraw transportu. Obsługę Funduszu na zasadach określonych w umowie z jego dysponentem będzie prowadził Bank Gospodarstwa Krajowego.
Maksymalny limit wydatków z budżetu państwa przeznaczonych na dofinasowanie Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej w 2019 r. wyniesie 300 mln zł, a w latach kolejnych – 800 mln zł (począwszy od 2020 r. do 2028 r.).
Środki zgromadzone w Funduszu będą przeznaczane na dofinansowanie zadań zapewniających funkcjonowanie przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej, z wyłączeniem komunikacji miejskiej. Dofinansowanie będzie przyznawane w formie dopłaty do kwoty deficytu pojedynczej linii o charakterze użyteczności publicznej.
Zgodnie z projektem ustawy podział środków Funduszu w danym roku budżetowym na poszczególne województwa będzie dokonywany na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie zasad podziału środków Funduszu.
Zaproponowano, aby sposób i terminowość wykonania zadania, na które zostało udzielone dofinansowanie oraz prawidłowość wyliczenia dopłaty pod względem zgodności z umową o dopłatę, kontrolował właściwy wojewoda.
Wśród kryteriów, na podstawie których wojewoda będzie dokonywał podziału środków Funduszu na rzecz samorządów terytorialnych, będzie m.in. realizacja potrzeb osób niepełnosprawnych i osób o ograniczonej sprawności ruchowej. Przepisy projektowanej ustawy zwiększą dostępność nowych połączeń autobusowych o charakterze użyteczności publicznej dla tych osób.
Dopłata w wysokości nie wyższej niż 1 zł do 1 wozokilometra ma obowiązywać do końca 2021 r. W kolejnych latach dopłata będzie ustalana w kwocie nie wyższej niż 0,80 zł do 1 wozokilometra. Powinno to zachęcić organizatorów do jak najszybszego uruchamiania przewozów o charakterze użyteczności publicznej tam, gdzie występują najpilniejsze potrzeby komunikacyjne.
Jednocześnie organizator (samorząd terytorialny) będzie zobowiązany dopłacić do kwoty deficytu danego przewozu nie mniej niż 10 proc. środków własnych.
Ustawa ma obowiązywać po miesiącu od daty jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem niektórych przepisów, które wejdą w życie w innych terminach. (MI)
Komentuj →
8 maja 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o transporcie drogowym, przedłożony przez Ministra Infrastruktury.
Projekt dostosowuje polskie prawo do unijnej dyrektywy w sprawie drogowej kontroli technicznej dotyczącej zdatności do ruchu drogowego pojazdów użytkowych poruszających się w Unii Europejskiej. Proponowane zmiany przyczynią się do zwiększenia bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz zmniejszenia zanieczyszczenia środowiska.
W projekcie wprowadzono możliwość przeprowadzania szczegółowych drogowych kontroli technicznych w mobilnych stacjach kontroli drogowej i w wyznaczonych punktach przeprowadzania kontroli drogowych. Wykorzystanie mobilnych stacji skraca czas kontroli i zmniejsza ponoszone przez przedsiębiorców wykonujących przewozy drogowe koszty z nimi związanych. Kontrola drogowa umożliwia także wnikliwą ocenę poszczególnych układów pojazdu, m.in. układu hamulcowego, kierowniczego i zawieszenia.
Nowelizacja przewiduje ponadto obowiązek posiadania przez kierowcę wykonującego przewóz drogowy protokołu aktualnej drogowej kontroli technicznej. Rozszerza również stosowanie systemu oceny ryzyka w zakresie liczby i wagi usterek wykrytych w pojazdach. Dyrektywa w sprawie drogowej kontroli technicznej dotyczącej zdatności do ruchu drogowego pojazdów użytkowych poruszających się w Unii Europejskiej dotyczy:
- pojazdów zaprojektowanych i wykonanych do przewozu powyżej 9 osób łącznie z kierowcą,
- pojazdów przeznaczonych do przewozu ładunków o maksymalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t,
- przyczep o maksymalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t oraz
- ciągników kołowych, użytkowanych głównie na drogach publicznych do komercyjnego drogowego transportu towarów, których maksymalna prędkość przekracza 40 km/h.
Projekt ustawy wprowadza obowiązek, by wstępne kontrole drogowe stanu technicznego pojazdów objętych dyrektywą w każdym roku obejmowały co najmniej 5 proc. łącznej liczby takich pojazdów zarejestrowanych w Polsce.
Zgodnie z projektem, między państwami Unii Europejskiej możliwa będzie wymiana informacji dotyczących stwierdzenia w pojeździe poważnych lub niebezpiecznych usterek bądź usterek prowadzących do ograniczenia lub zakazu użytkowania pojazdu. Nowe przepisy pozwolą na współpracę Inspekcji Transportu Drogowego z właściwymi organami kontroli innych państw członkowskich, jeśli chodzi o skoordynowane drogowe kontrole techniczne. Działania te przyczynią się do zapobiegania nieuczciwej konkurencji w transporcie drogowym, związanej z różnymi poziomami kontroli stosowanymi przez poszczególne państwa członkowskie.
Nowe przepisy wejdą w życie po 3 miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. (MI)
Komentuj →
7 maja 2019 |
0
Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury (fot. MI)
W sprawie ustawiania znaków informujących o zakazie wyprzedzania i o przejściu dla pieszych także po lewej stronie drogi zapytanie poselskie nr 8574 do ministra infrastruktury zaadresował poseł Paweł Lisiecki. Resort zajął stanowisko w poruszanej sprawie oceniając, iż obowiązujące przepisy jednoznacznie regulują poruszane kwestie.
Obowiązujące przepisy. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury - Rafał Weber odpowiadając po pierwsze informuje, że znaczenie i zakres obowiązywania znaków drogowych oraz warunki ich stosowania na drogach określają przepisy rozporządzeń: - Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 454), - Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z 2003 r. Nr 220, poz. 2181, z późn. zm.). I właśnie te przepisy R. Weber wskazuje jako jednoznacznie regulujące poruszane kwestie.
Opinia szczegółowa. Przechodząc do szczegółowych wyjaśnień R. Weber wskazuje na przepisy pkt 1.5.1 załącznika nr 1 do przywołanego wyżej rozporządzenia z dnia 3 lipca 2003 r. znaki umieszcza się m.in. po lewej stronie jezdni:
- samodzielnie, jeżeli dopuszczają to przepisy rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych,
- jako powtórzenie znaków umieszczonych po prawej stronie na drogach dwujezdniowych, których jezdnie posiadają więcej niż jeden pas ruchu, przy czym jako obowiązkowe dotyczy to znaków kategorii A, B (z wyjątkiem znaków B-35 do B-38), G oraz znaków D-6, D-6a, D-6b,
- na drodze jednokierunkowej, przy czym jako obowiązkowe dotyczy to znaków D-6, D-6a, D-6b oraz znaków kategorii G.
Zarówno znak B-26 „zakaz wyprzedzania przez samochody ciężarowe” oraz znaki: D-6 „przejście dla pieszych”, D-6a „przejazd dla rowerzystów”, D-6b „przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów”, o których mowa w zapytaniu Pana Posła, na podstawie wymienionych wyżej przepisów rozporządzenia z dnia 3 lipca 2003 r. obowiązkowo stosuje się jako powtórzenie tych znaków umieszczonych po prawej stronie.
Pragnę również zauważyć, że w myśl przepisów pkt 3.2.26 załącznika nr 1 do wskazanego wyżej rozporządzenia z dnia 3 lipca 2003 r. znaku B-25 „zakaz wyprzedzania” nie stosuje się na jezdniach, na których istnieją co najmniej dwa pasy ruchu dla jednego kierunku, nawet w tych przypadkach, gdy następuje zmniejszenie liczby pasów ruchu, np. z czterech lub trzech do dwóch oraz z dwóch do jednego.
Decyzję o zastosowaniu w organizacji ruchu odpowiednich znaków podejmuje właściwy organ zarządzający ruchem, który w myśl przepisów § 3 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem (Dz. U. z 2017 r. poz. 784), rozpatruje projekty organizacji ruchu oraz wnioski dotyczące zmian organizacji ruchu. Natomiast zgodnie z przepisami § 6 ust. 1 tego rozporządzenia organ ten zatwierdza projekt organizacji ruchu, akceptując tym samym rodzaj i sposób umieszczenia znaków drogowych.
Organy zarządzające ruchem określa art. 10 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.) zgodnie z którym:
- Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zarządza ruchem na drogach krajowych,
- marszałek województwa zarządza ruchem na drogach wojewódzkich,
- starosta zarządza ruchem na drogach powiatowych i gminnych.
Kompetencje wymienionych organów (GDDKiA, marszałka województwa oraz starosty) nie obejmują zarządzania ruchem na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu.
Organem zarządzającym ruchem na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu, z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych - na podstawie przywołanych wyżej przepisów - jest prezydent miasta.
Zarządzanie ruchem na drogach wewnętrznych, w tym w strefie ruchu i strefie zamieszkania, należy do podmiotu zarządzającego tymi drogami.
Konkluzja. Na koniec odpowiedzi resortu w przedmiotowej sprawie Rafał Weber konkluduje: - Wobec jednoznacznego brzmienia przepisów, w kwestii podnoszonej przez Pana Posła Pawła Lisieckiego, pragnę podkreślić, że w obecnym stanie prawnym powtarzanie po lewej stronie znaku zakazu wyprzedzania i znaków informujących o przejściu dla pieszych, umieszczonych po prawej stronie na drogach dwujezdniowych, na podstawie przywołanych wyżej przepisów, jest obowiązkowe.
Nigdy zbyt wiele troski o bezpieczeństwo pieszego. (jm)
Komentuj →
6 maja 2019 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy nr 3368) – jak pisaliśmy – 26 kwietnia 2019 r. po uchwaleniu przez Sejm RP - już jako ustawa z dnia 26 kwietnia 2019 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw - trafił do Senatu i tu skierowane do rozpatrzenia przez Komisję Infrastruktury oraz Komisję Gospodarki Narodowej i Innowacyjności, został wpisany do porządku obrad w dniu 8 maja br. Tymczasem Ministerstwo Infrastruktury opublikowało swój komunikat dotyczący procedowania ustawy – zachęcamy do lektury.
Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:
Sejm przyjął propozycje MI ws. rynku przewozu osób
- Nasz projekt ustawy jest dobrze oceniany przez przedstawicieli branży taksówkarskiej. Nowe przepisy uporządkują sytuację na rynku przewozu osób samochodami osobowymi i zlikwidują szarą strefę. Zależy nam na tym, aby działalność firm przewozowych opierała się na jasnych, przejrzystych zasadach, które są jednakowe dla każdego - mówił w Sejmie minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. Izba niższa parlamentu przyjęła z poprawkami rządowy projekt nowelizacji ustawy o transporcie zbiorowym.
Zgodnie z projektem pośrednicy przy przewozie osób będą mieli obowiązek zlecania przewozów wyłącznie przedsiębiorcom posiadającym licencje na przewóz osób, stosowne do realizowanych przewozów. Projekt ustawy wprowadza również istotne ułatwienia w zakresie uzyskania licencji oraz złagodzenie wymagań upoważniających do wykonywania zarobkowego przewozu osób.
Nowe przepisy tworzą jednakowe wymogi i warunki do równej konkurencji dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą związaną z pośrednictwem przy przewozie osób samochodami osobowymi i taksówkami. Nowe regulacje będą też sprzyjać uczciwej konkurencji wśród przewoźników. Ich celem jest również zapewnienie bezpieczeństwa pasażerom oraz skuteczniejsza kontrola prawidłowości wykonywania działalności gospodarczej przez pośredników, a także kontrola podmiotów z nimi współpracujących. Działalność podmiotów świadczących usługi dotyczące pośrednictwa przy przewozie osób dotychczas uregulowano m.in. w Hiszpanii, Danii, Austrii i Czechach.
Pośrednictwo przy przewozie osób
W projekcie zdefiniowano „pośrednictwo przy przewozie osób”, jako działalność gospodarczą polegającą na przekazywaniu zleceń przewozu z wykorzystaniem domen internetowych, aplikacji mobilnych, programów komputerowych oraz systemów teleinformatycznych lub innych środków przekazu informacji. Pośrednicy przy przewozie osób będą mogli zlecać usługi przewozowe wyłącznie przedsiębiorcy posiadającemu licencję upoważniającą do zarobkowego przewozu osób. Ma to dotyczyć przewozu osób pojazdem samochodowym (przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą) lub przewozu taksówką.
Pośrednik będzie zobowiązany sprawdzić, czy podmiot, który realizuje zlecenia na jego rzecz posiada ważną licencję. Za niewywiązanie się z tego obowiązku na pośrednika będzie nakładana kara w wysokości 10 000 zł.
Przy składaniu wniosku o udzielenie licencji na wykonywanie transportu drogowego dotyczącego pośrednictwa przy przewozie osób – przedsiębiorca będzie musiał dołączyć informację o wpisie do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) albo przedstawić numer w rejestrze przedsiębiorców w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS).
Pośrednik przy przewozie osób będzie musiał prowadzić elektroniczny rejestr, w którym przez 5 lat mają być przechowywane wszystkie informacje na temat zleceń przewozowych. Ma też prowadzić elektroniczną ewidencję, w której przez 5 lat będą przechowywane dane dotyczące przedsiębiorców, którym zlecił przewóz osób. Zmiany te umożliwią skuteczną kontrolę podmiotów świadczących usługi pośrednictwa dotyczącego przewozu osób, w tym również pod kątem wywiązywania się przez nie z obowiązku podatkowego.
Wykaz przedsiębiorców wykonujących pośrednictwo przy przewozie osób będzie prowadzić Główny Inspektor Transportu Drogowego (wykaz będzie udostępniany w BIP na stronie GITD).
Aplikacja mobilna jako alternatywa dla taksometru i kasy fiskalnej
Przewidziano także możliwość stosowania aplikacji mobilnej jako alternatywnego urządzenia służącego do naliczania opłaty za przewóz wobec obecnie stosowanego taksometru i kasy fiskalnej. Ma to dotyczyć taksówkarzy oraz okazjonalnego przewozu osób pojazdem samochodowym (przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą). Stosowanie aplikacji mobilnej będzie możliwe, gdy minister do spraw informatyzacji w porozumieniu z ministrami od spraw: transportu i finansów, określi w rozporządzeniu minimalne wymagania funkcjonalne dla aplikacji mobilnej oraz zabezpieczenia danych przez nią gromadzonych (mając na uwadze konieczność prawidłowego naliczania opłat za przewóz osób).
Łatwiej i taniej uzyskać licencję
W projekcie zaproponowano również istotne ułatwienia dla osób rozpoczynających działalność związaną z przewozem osób:
* Przedsiębiorca ubiegający się o licencję na samochód osobowy i pojazd samochodowy przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą nie będzie musiał wykazywać zabezpieczenia finansowego w wysokości 9 000 euro na pierwszy pojazd oraz 5 000 euro na każdy kolejny. Rozwiązanie to znacznie ułatwi dostęp do rynku przedsiębiorcom zainteresowanym rozpoczęciem działalności przewozowej.
* Obniżone zostaną opłaty za uzyskanie licencji na samochód osobowy oraz pojazd samochodowy przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą – do poziomu opłat za udzielenie licencji na wykonywanie przewozu osób taksówką w Warszawie. Licencja wydana na okres od 2 do 15 lat ma kosztować 320 zł (obecnie 700 zł), na okres od 15 do 30 lat – 380 zł (obecnie 800 zł), na okres od 30 do 50 lat – 450 zł (obecnie 900 zł).
* W przewozach taksówkami zostanie zniesiona możliwość wprowadzenia – przez radę gminy liczącej powyżej 100 tys. osób – obowiązku szkolenia oraz egzaminu z topografii miejscowości i znajomości przepisów prawa miejscowego dla przedsiębiorcy osobiście wykonującego przewozy lub kierowcy przez niego zatrudnionego. Regulacje takie ułatwią dostęp do zawodu taksówkarza.
* W przypadku zmiany taksówki (na którą wydano licencję) na inny pojazd – wystarczy zmiana licencji. Oznacza to, że przedsiębiorca nie będzie musiał występować o nowy dokument, co zmniejszy formalności i obniży koszty takiej operacji.
Kary dla nieuczciwych taksówkarzy
Kierowca taksówki, który będzie pobierał zapłatę za kurs niezgodnie z cenami i taryfami ustalonymi przez radę gminy, będzie zagrożony karą 2000 zł.
Inne rozwiązania:
* Osoby skazane za niektóre przestępstwa, określone w ustawie z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, nie będą miały dostępu do zawodu taksówkarza (nie będą mogły uzyskać licencji na przewóz osób). Rozwiązanie to powinno zwiększyć bezpieczeństwo przewożonych pasażerów.
* Nie będzie kontrolowany czas pracy przedsiębiorców osobiście wykonujących przewozy drogowe i osób samozatrudnionych (nie zatrudnionych przez przedsiębiorcę) osobiście wykonujących przewozy na ich rzecz, których trasa nie przekracza 50 km pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony i do 9 osób łącznie z kierowcą (chodzi o samochody osobowe).
Nowe przepisy mają obowiązywać od 1 stycznia 2020 r.
Komentuj →