0613/14/2019 1 sierpnia 2019 10 sierpnia 2019
0613/14/2019

Będzie czytelna oznakowanie odcinkowych pomiarów prędkości; ITD stawia akcent na bezpieczeństwo; Biura okręgowe przyszłego samorządu. Propozycje Marka Górnego; Ustawa dot. drogowej kontroli technicznej czeka na publikację: Odebranie usuniętego z drogi pojazdu; Wakacje 2019: 348 ofiar śmiertelnych (2.8.2019); Marek Górny. PALI SIĘ! Prezentacja do bezpłatnego wykorzystania; Projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych - informacja; Propozycje rządowych dopłat już windują ceny pojazdów elektrycznych; Pełnoletni kierowca skutera elektrycznego trójkołowego zabudowanego; Korzystajmy z oficjalnych źródeł; Zawsze po skazaniu skierowanie do psychologa; Za kierownicą w klapkach lub boso - to niebezpieczne!; Rafał Górski. Działalność gospodarcza samorządu zawodowego; Instruktor nauki jazdy. Zawód, misja, biznes?; Opublikowana ustawa o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz transporcie drogowym; Przyszłość należy do transportu autonomicznego. Projekt AV-PL-ROAD; Sara Kurlit. Możliwości rozwoju zawodowego; Projekt ustawy dot. uto opublikowany; Czesi zmieniają system myta; Paweł Żuraw. Ciekawa książka o nas samych; Szczelniejsze kontrole drogowe; Zbigniew Drexler. Sygnalizatory nad jezdnią; Ciągnik w wielkim mieście; Mariusz Sztal; Darek Szczepański. Quo vadis?; Mariusz Sztal. Społeczeństwo zasługuje na poprawę jakości usługi szkoleniowo-egzaminacyjnej.

Rozmowy

Zbigniew Drexler: Problem leży w przestrzeganiu i egzekwowaniu przepisów
29 listopada 2019 | 0

Zbigniew Drexler: Problem leży w przestrzeganiu i egzekwowaniu przepisów
Zbigniew Drexler, ekspert z zakresu prawa o ruchu drogowym, autor książek (fot. Jolanta Michasiewicz)

Poniżej publikujemy list Zbigniewa Drexlera, wieloletniego eksperta z zakresu prawa o ruchu drogowym, autora książek z których prawa drogowego uczyły i uczą się tysiące przyszłych kierowców. W imieniu redakcji i wydawcy tyg. PRAWO DROGOWE @ NEWS bardzo dziękujemy za gratulacje i życzenia.

Zachęcamy do lektury zawartej w liśie niezwykle ważnej wypowiedzi Autora dotyczącej ostatniej ze zmian w ustawie – Prawo o ruchu drogowym, czyli wczodzącej w życie z dniem 6 grudnia br. tzw. jazdy na suwak.

Jolanta Michasiewicz, red. nacz. tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS

***

Pani Jolanta Michasiewicz

Redaktor Naczelna Tygodnik PRAWO DROGOWE

         Jolu, z radością odebrałem informację o przyznaniu nominacji w kategorii MEDIA ROKU oraz NGRODY SPECJALNEJ – PARTNER BRD 2019 dla PRAWA DROGOWEGO@NEWS (tyg. z 25.11.2019). Tą drogą jako Redaktor Naczelnej i na Twoje ręce całemu Zespołowi Tygodnika przekazuję serdeczne gratulacje i życzenia dalszej wspaniałej działalności na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego.

          Jako autor wielu publikacji książkowych i setek artykułów omawiających prawne regulacje ruchu drogowego, zwłaszcza budzące wątpliwości czytelników, często korzystam z Waszego Tygodnika podającego na bieżąco aktualne teksty permanentnie zmienianych przepisów. Oprócz gratulacji przekazuję więc serdeczne podziękowania za ułatwianie mi działalności publicystycznej trwającej ponad 60 lat, ostatnio związanej tylko z Grupą IMAGE. Ponadto przez ponad 30 lat pracowałem w Ministerstwie Komunikacji/Transportu przy tworzeniu prawa o ruchu drogowym, co spowodowało, że z prawem tym jestem w pewnym stopniu związany uczuciowo. Tworzenie prawa złego, stale zmienianego a więc niestabilnego (co jest jego olbrzymią wadą) wywołuje u mnie nie tylko sprzeciw ale wręcz rodzaj frustracji.

          Ostatnia nowelizacja z dnia 16 października br. ustawy – Prawo o ruchu drogowym dotycząca art. 9 i 22, zawierająca przepisy trudne do zrozumienia i nieprawidłowe merytorycznie, a tym samym skomplikowane w egzekwowaniu, spowodowały moje postanowienie zaprzestania publicznego wyrażania jakichkolwiek opinii i stanowiska związanych z regulacjami prawnymi ruchu drogowego. Utwierdziły mnie w tym postanowieniu liczne wypowiedzi „fachowców” od ruchu drogowego, w tym Pana Premiera Morawieckiego, na temat zmiany przepisu o pierwszeństwie pieszych na przejściach dla nich wyznaczonych. Jeżeli Pan Premier i Minister Infrastruktury, a także – po tragicznym wypadku na ul. Sokratesa w Warszawie – mnożący się specjaliści w tej dziedzinie (również w Sejmie) uważają, że wprowadzenie do ustawy uzupełnienia, iż pieszy wkraczający na przejście lub zbliżający się do niego ma również pierwszeństwo, poprawią bezpieczeństwo pieszych – to bardzo się mylą.

         Problem bowiem leży w przestrzeganiu i egzekwowaniu przepisów, które są dobre i w sposób optymalny regulują omawianą kwestię, a nie w ich ciągłym zmienianiu, co zawsze podkreślam. Ale takie populistyczne działanie jest najłatwiejsze i najlepiej się „sprzedaje”. Dostosowywanie infrastruktury drogowej i odpowiednie nauczanie oraz propagowanie obowiązujących od dawna zasad ruchu wymagają dużo więcej wysiłku niż nowelizacja prawa, którą pod działaniem chwili przeprowadza się błyskawicznie. Wówczas można tak łatwo pochwalić się „odfajkowaniem” załatwionej sprawy.

         Permanentne zmienianie przepisów powoduje niestabilność prawa, a co za tym idzie jego deprecjację i lekceważenie czyli w rezultacie nieprzestrzeganie. Czy wspomniany już wypadek na ul. Sokratesa nie zaistniałby, gdyby w ustawie znajdował się zapis proponowany przez Premiera, i nie tylko? Podobnych wypadków zdarza się wiele, ale ten był bardzo „widowiskowy” (może to niewłaściwe określenie dla tego tragicznego wydarzenia) i przez to wywołał tak wielkie zainteresowanie społeczne dodatkowo podsycane przez media. A jeżeli chodzi o media, zwłaszcza telewizję, to wszystkie prezentowane wypadki są spowodowane nie przez brak odpowiednich przepisów, lecz przez ich nieprzestrzeganie. Osoby proponujące ich zmianę powinny najpierw udowodnić, że pomimo przestrzegania obowiązujących norm prawnych, wypadki na przejściach się zdarzają. Prawda jest zaś taka , że to nieprzestrzeganie przepisów i dość powszechne lekceważenie bezpieczeństwa innych uczestników ruchu czynią naszą statystykę wypadków jedną z najgorszych w Europie. Kilka dni temu tvn 24 pokazała reportaż z zachowania się naszych kierowców na drodze. W tak brutalne i chamskie postępowanie niektórych z nich aż trudno uwierzyć. I tu jest pole do popisu dla odpowiednich instytucji i organizacji. W latach mojej młodości słyszało się dość często określenie „kultura drogowa”. Od dawna go nie słyszałem. Choć nie jest zdefiniowane – wiadomo o co chodzi. Dziś zachowanie się kierowców można właśnie określić częściej jako chamstwo oraz brak wyrozumiałości i tolerancji dla innych uczestników ruchu.

         Przy wielu okazjach poruszania spraw bezpieczeństwa ruchu podkreśla się, że przekraczanie dopuszczalnych norm prędkości jest jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych. A pomimo tego, wbrew logice, posłowie (nie pamiętam, której kadencji Sejmu) podnieśli dopuszczalną prędkość na autostradach ze 130 do 140 km/h. Podobnie zwolennicy większych prędkości wywalczyli pozostawienie jej ograniczenia na obszarze zabudowanym do 60 km/h, chociaż w godzinach nocnych, gdy generalnie obniżono ją do 50 km/h. A czy nie jest zachętą do przekraczania prędkości informowanie kierujących, a raczej ostrzeganie znakami drogowymi, o automatycznym pomiarze prędkości. „Kontrola się skończyła to gaz do dechy” – taką zasadę stosuje w poczuciu bezkarności wielu kierowców. Podobno brak tej informacji jest ograniczeniem swobód obywatelskich. Taka zasada pozostaje także w sprzeczności z logiką, jeżeli kontrolę ruchu, m.in. pomiaru prędkości, wykonuje się przy użyciu nieoznakowanych pojazdów policyjnych (?!)

         Wracając zaś do już dokonanej nowelizacji ustawy (art. 9 i 22), o której wspomniałem na początku, to pozwolę sobie poinformować Czytelników, że uwagi do jej projektu przekazałem, w ramach zbierania opinii, do Rządowego Centrum Legislacji, które z kolei poinformowało mnie o przesłaniu ich do Ministerstwa Infrastruktury w celu udzielenia mi odpowiedzi. Odpowiedzi nie oczekiwałem (oczywiście jej nie dostałem) natomiast sądziłem, iż znajdę gdzieś ślad dyskusji na temat uwag przeze mnie zgłoszonych. Wraz bowiem z uwagami krytycznymi przedstawiłem propozycje nowego brzmienia projektowanych artykułów. Na tym przecież mi zależało. W moich propozycjach m.in. zwróciłem uwagę na istniejący od wielu lat wypadkogenny przepis ustalający stosowanie określenia „ustąpienie pierwszeństwa” do manewru zmiany pasa ruchu. Regulacja ta umożliwia kierującemu, np. na najszybszym, lewym pasie ruchu, zatrzymanie się i oczekiwanie na zwolnienie się pasa z prawej strony, aby na niego wjechać, zwłaszcza w celu opuszczenia drogi(!). Na szczęście rozsądni kierowcy z tego przepisu nie korzystają wykazując więcej wyobraźni niż ustawodawca.

          Jak wspomniałem, sprawy ruchu drogowego, w szczególności dotyczące regulacji prawnych, są przedmiotem mego głębokiego, osobistego (może nawet uczuciowego) zainteresowania. Wobec całkowitego braku porozumienia z organami tworzącymi prawo postanowiłem zakończyć moją działalność w tym zakresie. Po prostu już mi brak energii na dalszą „walkę”.

           W zamieszczonym poniżej tekście pozwalam sobie przekazać treść mojego wystąpienia do Rządowego Centrum Legislacji. Być może wykorzysta je ktoś czynny zawodowo w dyskusjach na prawem dotyczącym ruchu drogowego.

Zbigniew Drexler

Kopia: Warszawa, dnia 15 lipca 2019 r.

mgr Zbigniew Drexler

em. gł. specjalista w Min. Komunikacji/Transportu

Dot. proj. nowelizacji Prawa o ruchu drogowym. Nr D 546

Rządowe Centrum Legislacji

         W związku z rozpoczętym procesem legislacyjnym dotyczącym zmiany art. 9 i 22 ustawy – Prawo o ruchu drogowym (projekt z dnia 2 lipca 2019 r.),  jako emerytowany główny specjalista w Min. Komunikacji/Transportu, zajmujący się przez ponad 30 lat współtworzeniem t.zw. kodeksu drogowego m.in. tej ustawy począwszy od jej pierwotnej wersji z 1961 r, oraz do dziś prowadzący działalność popularyzatorską w zakresie wyjaśniania zawiłości tego prawa, pozwalam sobie przedstawić uwagi do projektu jej nowelizacji zgłoszonego przez Ministra Infrastruktury.

Przedmiot regulacji zasługuje na poparcie, jednak propozycje zmian budzą zastrzeżenia tak pod względem merytorycznym, jak i prawnym, tym bardziej że podtrzymują niektóre błędne regulacje wprowadzone ustawą z 1997 r. o czym mowa w uwagach do poszczególnych unormowań.

         Uwagi i propozycje do art. 9.

         Projekt nowych art. 2-4b budzi poważne zastrzeżenia zarówno merytoryczne, jak i redakcyjne, trudne do zrozumienia nie tylko dla przeciętnego kierowcy. Sformułowania są dość enigmatyczne, bez informacji co jest przedmiotem regulacji, czyli tworzenie t.zw. korytarzy życia. Ponadto, jeżeli problem ten jest przedmiotem regulacji prawnej, należałoby rozwiązać go kompleksowo przewidując również sytuację, występującą na jezdni dwukierunkowej o dwóch tylko pasach ruchu, a także na odcinkach dróg z wyznaczonym jednym pasem ruchu, np. na łącznicach t.zw. skrzyżowań wielopoziomowych. Wprowadzono też nową terminologię, np. w określeniu „zwiększonego natężenia ruchu pojazdów”. Jest ono całkowicie nieprecyzyjne, a ponadto rozbieżne z już używanym dla podobnej sytuacji określeniem użytym w rozporządzeniu z 2002 w sprawie znaków i sygnałów drogowych (patrz § 13 ust. 1 i 2 - opis znaków A-33 „zator drogowy” i A-34 „wypadek drogowy”). Jest to niestety częsta praktyka nieprzestrzegania w „kodeksie drogowym” stosowania różnych terminów dla tych samych okoliczności.

Poniżej przedstawiam do ew. dyskusji projekt roboczy nowelizacji art. 9 obejmujący kompleksowo i – moim zdaniem – w sposób bardziej zrozumiały przedmiotową regulację. Oczywiście sprawą otwartą pozostaje nazwa pasa tworzonego dla pojazdów uprzywilejowanych – czy popularnie używany „korytarz życia” (nie zawsze jest to ratowanie życia), czy inny bardziej ogólny, jak to proponuję.

         Art. 9 ust. 2-4 (propozycja robocza)

         2. Jeżeli na drodze nastąpiło zablokowanie lub znaczne utrudnienie ruchu uniemożliwiające kontynuowanie jazdy przez pojazd uprzywilejowany, kierujący pojazdami uczestniczącymi w tym zablokowaniu (utrudnieniu) ruchu są obowiązani do utworzenia na jezdni specjalnego pasa o szerokości co najmniej 3 m, zwanego dalej „pasmem jezdni” [ewentualnie „uprzywilejowanym pasmem jezdni],. zapewniającego swobodny ruch pojazdu uprzywilejowanego,

W tym celu:

         1) na jezdni dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu kierujący tworzą pasmo jezdni na jej środku, przemieszczając się jak najbardziej na prawo, wjeżdżając w razie potrzeby na pobocze lub chodnik; w podobny sposób postępują kierujący zbliżający się z kierunku przeciwnego, jeżeli pojazd uprzywilejowany zajmuje miejsce również poza osią jezdni;

         2) na jezdni o dwóch pasach ruchu w tym samym kierunku pasmo jezdni tworzy się pomiędzy pasami ruchu, przy czym pojazdy na lewym pasie ruchu przemieszczają się jak najbliżej lewej krawędzi tego pasa, wjeżdżając w razie potrzeby na pas dzielący jezdnie, zaś kierujący znajdujący się na prawym pasie ruchu postępują zgodnie z zasadami określonymi w pkt 1;

         3) na jezdni o liczbie pasów ruchu większej niż dwa w tym samum kierunku pasmo jezdni tworzy się pomiędzy skrajnym lewym pasem ruchu a pasem sąsiadującym z nim, przy czym kierujący na lewym pasie postępują zgodnie z zasadami określonymi w pkt 2, a kierujący znajdujący się na pasach bliższych prawej krawędzi jezdni przemieszczają się na prawo.

         3. Zabrania się jazdy bezpośrednio za pojazdem uprzywilejowanym wykorzystując pasmo jezdni zwolnione przez ten pojazd. Nie dotyczy to pojazdu służby lub pomocy drogowej wysyłającego żółte sygnały błyskowe.

         Uwagi i propozycje do art. 22 ust. 4.

Decyzję o nowelizacji tego artykułu stanowczo należałoby wykorzystać dla usunięcia z niego dwóch błędnych regulacji zagrażających bezpieczeństwu ruchu, wprowadzonych w 1997 r. , zastępując ustawę z 1983 r. Przez ponad 35 lat warunkiem zmiany pasa ruchu było niezajechanie drogi jadącemu pasem, na który kierujący zamierza wjechać. Twórcy ustawy z 1997 r., zwanej od początku bublem lub gniotem prawnym, w sposób nieuzasadniony, bez wyczucia potrzeb bezpieczeństwa i organizacji ruchu oraz przy nieuwzględnianiu skutków określeń zawartych w art. 2 pkt 23, zastosowali określenie „ustąpienie pierwszeństwa” w przepisach, w których ta regulacja nie powinna mieć zastosowania. Tak stało się w  tym artykule oraz w art. 12 ust. 6 dotyczącym pojazdów poruszających się po torowisku pojazdów szynowych znajdującym się w jezdni. Art. 12 ust. 6 został skorygowany bardzo obszerną nowelizacją z 2001 r., która naprawiła wiele błędów tego bubla prawnego, ale błędy w art. 22 ust. 4 pokutują do dzisiaj.

Niebezpieczeństwo wynikające ze stosowania art. 2 pkt. 23 do sytuacji zmiany pasa ruchu polega na tym, że pozwala kierującemu zamierzającemu zmienić pas ruchu, zatrzymać się na środku jezdni w oczekiwaniu aż ruch na sąsiednim pasie umożliwi mu wjechać nań. Przepis ten bowiem wyraźnie nakazuje powstrzymanie się od ruchu. W poprzednio obowiązujących przepisach, począwszy od rozporządzenia z 1962 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych (wówczas przepisy szczegółowe w sprawie ruchu były zawarte w rozporządzeniu, a nie w ustawie), do sytuacji zmiany pasa ruchu było sosowane określenie „zajechanie drogi” powszechnie zrozumiałe, choć nie zdefiniowane. A może warto by było zdefiniować to pojęcie w  art. 2, zamiast zaśmiecać go dziesiątkami definicji, które powinny znaleźć się w przepisach o warunkach technicznych i homologacji pojazdów.

Omawiane określenie istniało jeszcze w ustawie z 1983 r., ale „specjaliści” od bubla z 1997 r. zaniechali tego zrozumiałego pojęcia zastępując je „ustąpieniem pierwszeństwa”. Zadziwiające jest przy tym, w uzasadnieniu do omawianej nowelizacji jest mowa o zajechaniu drogi, ale nie wyciąga się z tego żadnych wniosków, choćby dla wyjaśnienia dlaczego to zrozumiałe dla wszystkich pojęcie zastąpiono „ustąpieniem pierwszeństwa”.

Drugim poważnym błędem zawartym w art. 22 ust. 4 jest wprowadzenie zasady, według której przy wjeżdżaniu na ten sam pas ruchu, pierwszeństwo ma kierujący wjeżdżający z prawej strony. Zasada ta pozostaje w oczywistej sprzeczności z art. 16 ust. 4 nakazującym jazdę możliwie blisko prawej krawędzi jezdni, co oznacza, że po wyprzedzeniu, w wyniku którego to manewru kierujący znalazł się na lewym pasie ruchu, ma on obowiązek przemieścić się na prawo jako kończący ten manewr. Nie powinien utrudniać mu wykonania tego manewru kierujący zamierzający dopiero przemieszczać się na szybsze pasy ruchu. Uwzględniając całą „ideologię” porządku ruchu (włączanie się do ruchu, wyprzedzanie po lewej stronie, wzrastającą prędkość na pasach w miarę oddalania się od prawej  krawędzi jezdni), ustaloną tu zasadę można porównać z myciem schodów począwszy od dolnego stopnia. I znowu zadziwia tekst uzasadnienia stwierdzeniem, że przepis „wyznacza kierującemu sposób postępowania przy zmianie pasa ruchu nakazując zastosowanie się do ogólnej zasady ustępowania pierwszeństwa pojazdom nadjeżdżającym z prawej strony”. Przecież są to sytuacje zupełnie nieporównywalne.

Tę błędną zasadę należałoby odwrócić – to kierujący pojazdem z prawego pasa powinien być podporządkowany tym, którzy podążają z lewego pasa ku prawej krawędzi jezdni, najczęściej kończąc manewr wyprzedzania. Należy podkreślić, że stosowanie tej błędnej zasady pierwszeństwa z prawej ma jeszcze jeden ujemny aspekt. Kierujący znajdujący się na pasie po lewej, który obecnie obowiązującym przepisem jest zobowiązany do obserwacji ruchu, na dwóch pasach po prawej stronie może to czynić tylko przez lusterko, co zwłaszcza w warunkach ograniczonej widoczności jest bardzo utrudnione, natomiast kierujący na prawym pasie ma zapewnioną bardzo dobrą bezpośrednią widoczność tego co dzieje się na pasach po jego lewej stronie. Przyjęcie prawidłowej zasady jest więc lepsze i bezpieczniejsze w jej realizacji.

Ponadto poważne zastrzeżenia budzi stosowanie zasady pierwszeństwa (art. 2 pkt 23) do manewru, w którym tory jazdy pojazdów wjeżdżających na ten sam pas ruchu (środkowy) nie przecinają się. Jadą one bowiem równolegle z tego samego kierunku i w tym samym kierunku. Na pasie środkowym ich tory łączą się , a nawet gdyby przyjąć zasadę, że się przecinają, to miejsca przecięcia nie można ustalić (jest „płynne”), zależne od decyzji kierującego, a nie określonego miejsca na drodze. Jest to sytuacja odmienna wobec tej, gdy pojazdy jadą z różnych kierunków i miejsce przecięcia się ich torów jazdy jest wiadome.

Jeżeli zaś chodzi o projekt nowych art. 4a i 4b to są one niezrozumiałe, zawierają nieostre pojęcia (np. „niemożliwość ciągłej kontynuacji jazdy”, manewr „powinien następować w sposób pojedynczy i naprzemienny” lub „wystąpienie utrudnienia ruchu”) oraz trudne do opanowania pod względem redakcyjnym. Opis skomplikowanych sytuacji ruchu jest zawarty w zdaniach o 6-7 wierszach (!).

Odnosi się wrażenie, że zasadę jazdy na  „suwak” lub „zamek” dopuszcza się (nakazuje się) również w sytuacjach, gdy ruch nie został zablokowany lecz – chociaż z niewielkimi trudnościami odbywa się płynnie. Błędem jest też założenie, wyrażone w przepisie że przy jeździe „na suwak” obaj kierujący zmieniają pas ruchu. Pas ruchu zmienia tylko kierujący z pasa zablokowanego (a więc zatrzymany), natomiast kierujący na pasie sąsiednim, na którym ruch jest kontynuowany, nie zmienia pasa lecz ma obowiązek „wpuszczenia” przed  siebie jeden pojazd z pasa zablokowanego. Obowiązek ten stosuje się kolejno do następnych kierujących na pasie na którym ruch, mimo wszystko,  jest kontynuowany.

Pokazywane, np. w telewizji, jak to pięknie przed miejscem, w którym kończy się pas ruchu, pojazdy wjeżdżają płynnie - na przemian - na już pojedynczy „kontynuowany” pas ruchu, są czystą teorią, która nie ma wiele wspólnego ze stosowaniem t.zw. zamka. Realizacja takiej zasady  prowadziłaby do niejasnych i niebezpiecznych sytuacji, zwłaszcza w warunkach niedostatecznej widoczności. Porównywanie zachowania w takich sytuacjach kierowców w Polsce i w Stanach Zjednoczonych jest zupełnie nieuzasadnione. Tam od dziesiątków lat kierowcy korzystają z dróg o bardzo wielu pasach ruchu, mają do siebie wzajemny, zwykle życzliwy stosunek, gdy my dopiero uczymy się korzystać z dróg wielopasowych (kierowcy nie potrafią jeździć po autostradach), a kierowców przestrzegających zasad kultury drogowej spotyka się raczej rzadko.

W naszych warunkach stosowanie „zamka” ograniczyłbym tylko do warunków utrudnionego ruchu na obu pasach,  przy jednym zablokowanym. Wówczas kierujący z pasa zablokowanego są wpuszczani na zwężony już odcinek jezdni  (o jednym pasie ruchu) przez kierujących zajmujących miejsce na pasie o ruchu kontynuowanym. Taki manewr może odbywać się tylko przy niewielkiej prędkości, gdy przemienne wjeżdżanie na pojedynczy pas ruchu nie budzi wątpliwości.

Poniżej pozwalam sobie przedstawić propozycję zmiany art. 22 ust. 4, w której powracam do obowiązującego przez wiele lat terminu „zajechanie drogi”, co wyjaśniłem wyżej.

         Art.22 ust. 4 (propozycja robocza)

         4. Kierujący pojazdem może zmienić zajmowany pas ruchu pod warunkiem, że manewr ten nie spowoduje zajechania drogi kierującym jadącym pasem, na który zamierza wjechać. Jeżeli na jezdni o wielu pasach ruchu dwaj kierujący sygnalizują zamiar wjechania na pas ruchu znajdujący się między nimi, kierujący znajdujący się na pasie bliższym prawej krawędzi jezdni ma obowiązek powstrzymania się od wykonania tego manewru, zaprzestając też jego sygnalizowania.

         4a. Jeżeli na drodze o dwóch pasach ruchu w tym samym kierunku ruch na jednym pasie został zablokowany, a ruch na sąsiednim pasie jest kontynuowany ze znacznie ograniczoną prędkością lub z zatrzymaniami pojazdu, kierujący na tym pasie są obowiązani ułatwić ruch pojazdów na pasie zablokowanym umożliwiając im wjazd na odcinek jezdni, na którym ruch odbywa się tylko po jednym pasie. W tym celu kierujący znajdujący się na pasie, na którym ruch jest kontynuowany, mają obowiązek zwolnić, a w razie potrzeby zatrzymać się , aby kolejno, na przemian po jednym pojeździe z każdego pasa, wjeżdżać na zwężony odcinek jezdni.

         4b. Jeżeli sytuacja, o której mowa w ust. 4a występuje na jezdni o liczbie pasów ruchu większej niż dwa, postępowanie kierujących stosuje się odpowiednio, z tym że w razie zablokowania pasa znajdującego się pomiędzy pasami skrajnymi, ruch naprzemienny stosuje się na pasie po prawej stronie pasa o ruchu zablokowanym.

Zbigniew Drexler

W uchwalonym przez Sejm tekście ustawy dokonano drobnych zmian redakcyjnych, jednak ustalenia merytoryczne pozostały bez zmian.

Komentuj
Marek Górny. Potrzebujemy kampanii informacyjnej, ale też profesjonalnej edukacji
29 listopada 2019 | 0

Marek Górny. Potrzebujemy kampanii informacyjnej, ale też profesjonalnej edukacji
Marek Górny, instruktor nauki jazdy (fot. Jolanta Michasiewicz)

Każdą idę można zepsuć przez złą lub nieudolną realizację szczytnych celów. Nie jestem zwolennikiem tworzenia nowego prawa, gdy nie zostały wykorzystane możliwości dotychczasowego. Uważam, że obecne przepisy w sposób wystarczający chronią pieszych. Jednak – w mojej ocenie - nie są one przestrzegane, zarówno przez kierowców, jak i pieszych. A może brakuje kompetentnej informacji i profesjonalnej edukacji?

Już pisałem, że ruch drogowy to symbioza wszystkich jego uczestników. Ruch drogowy jest wszechobecny w życiu każdego człowieka, bez względu na fakt jakim stopniu w nim uczestniczymy. Wszyscy jego uczestnicy winni wzajemnie się szanować i rozumieć ograniczenia innych. Jasne jest, że powinniśmy chronić tych słabszych, czyli grupę określana jako „niechronionych” uczestników ruchu drogowego. Lecz do korzystania z tej ochrony - a nie przywileju - powinni oni zostać przygotowani. Powszechność solidnej edukacji komunikacyjnej jest jedyną drogą do spełnienia tego warunku. W tym zakresie Państwo jako odpowiedzialne za bezpieczeństwo obywateli nie sprawdza się. Z pokorą jako kierowcy przyjmujemy obowiązek szczególnej ochrony pieszych, jako bardziej świadomi uczestnicy ruchu drogowego, lecz również im warto wpoić szacunek do własnego życia i zdrowia

Niestety w mediach króluje powszechna kampania dezinformacji - „Pieszy będzie miał pierwszeństwo jeszcze przed pasami”. Również z ust polityków słyszymy tę półprawdę. Ludzie bardzo chętnie przyswajają swoje przywileje, rzadziej obowiązki. Takie przedstawianie sprawy nosi znamiona nakłaniania do czynów samobójczych, bo przecież mówili „że mam pierwszeństwo”. Ta nasza tendencja (kierowców i pieszych) egzekwowania swego pierwszeństwa do krwi prowadzi do tragedii. Kierowcy pojazdów uprzywilejowanych pomimo posiadania szerokich uprawnieni, nie mogą stwarzać swym zachowaniem zagrożenia dla innych uczestników ruchu drogowego. Ważne jest zrozumienie, że uprzywilejowanie to przede wszystkim obowiązek, a później prawa.

Dlatego - jeżeli faktycznie władzom zależy na bezpieczeństwie pieszych - to już należy rozpocząć permanentną i konsekwentną kampanię informacyjną z wykorzystaniem wszystkich mediów - od Internetu po TV – skierowaną do wszystkich - oczywiście przede wszystkim pieszych i kierowców - jak i innych uczestników ruchu drogowego – rowerzystów, hulajnogistów, deskorolkarzy itd. Dotychczasowe jednostronne prezentowanie problemu relacji pieszy-kierowca jest naganne.

I jeszcze jedna sugestia. Obok informacji potrzebna szeroka kampania edukacyjna - powtórzę - powierzmy to zadanie ludziom szeroko rozumiejącym problem bezpieczeństwa w ruchu drogowym, nie tylko z pozycji jednej grupy uczestników. Niech wypowiadają się nie tylko popularni rajdowcy czy dziennikarze motoryzacyjni, lecz przede wszystkim ludzie na co dzień związani z bezpieczeństwem ruchu drogowego np. instruktorzy i egzaminatorzy nauki jazdy. Potrzebujemy ludzi profesjonalnie edukujących. W naszym kraju istnieje wielotysięczna grupa zawodowców i pasjonatów bezpieczeństwa. Wystarczy skorzystać z tego potencjału.

Zapis prawny – ten istniejący, czy ten przyszły - nic nie zmieni o ile za nim nie pójdzie wiedza i zrozumienie – dodam też - wzajemny szacunek wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Marek Górny (Kraków)

Komentuj
Bezwzględność pierwszeństwa pieszych
27 listopada 2019 | 0

Bezwzględność pierwszeństwa pieszych
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Grupa posłów przygotowała i złożyła w Sejmie projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym – to niezwykle ważna propozycja zmierzająca do poprawienia bezpieczeństwa pieszych w ruchu drogowym. Niestety już dziś ta „bezwzględność” spotyka się z bardzo wieloma i bardzo różnorodnymi ocenami.

Zasada bezwzględnego pierwszeństwa. Bezwzględne pierwszeństwo pieszego na przejściu przez jezdnię oznacza, że kierowca powinien rozpocząć hamowanie już wtedy, gdy pieszy zbliża się do krawędzi jezdni. To niezwykle poważna zmiana naszego kodeksu drogowego. Oponenci apelują: Piesi nie mogą mieć bezwzględnego pierwszeństwa! Będzie więcej wypadków z udziałem pieszych! itd. itp. Zapytamy więc, czy rzeczywiście tak stało się w europejskich krajach, które zapisały i stosują zasadę bezwzględnego pierwszeństwa pieszych. Odpowiemy – oczywiście nie. Tam piesi są zdecydowanie bezpieczniejsi. Przypomnę, że to jednak nasze statystyki potwierdzają trwogę na przejściu dla pieszych. To u nas ginie coraz większa liczba pieszych. Posłużmy się wieloletnimi doświadczeniami np. Francji. Tam pieszy rozgląda się i spokojnie przekracza jezdnię. Nie biegnie. Kierowca zatrzymuje się, spokojnie czeka. On wie, że pieszy jest tu chroniony w sposób szczególny, on zna swoją odpowiedzialność, także tę surową przewidzianą w taryfikatorze mandatów, kodeksie drogowym i karnym.

Konwencja Wiedeńska. Zachęcam do zapoznania się z następującym fragmencie uzasadnienia przygotowanego przez autorów najnowszego projektu ustawy zmieniającego Prawo o ruchu drogowym: - Na wstępie przypomnieć należy, że Polska jest stroną Konwencji o ruchu drogowym, sporządzonej w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r. Konwencja ta w polskim porządku prawnym posiada status umowy międzynarodowej ratyfikowanej za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie i jest jednym ze źródeł prawa powszechnie obowiązującego w Rzeczypospolitej Polskiej. Przepisy krajowe Państw – Stron Konwencji nie mogą być z nią sprzeczne. W zakresie przekraczania jezdni przez pieszych przepisy Konwencji Wiedeńskiej o ruchu drogowym mają charakter quasi semiimperatywny [norma wyznaczająca ramy postępowania, dająca swobodę stronom stosunku prawnego – przyp. red.], bowiem zgodnie z art. 20 ust. 7 Konwencji, umawiające się Strony mogą ustanowić surowsze postanowienia dla pieszych przechodzących przez jezdnię, aniżeli te ogólne - określone w Konwencji. W Polsce prowadzone są szczegółowe analizy przyczyn i skutków wypadków drogowych, oraz działania mające na celu poprawę stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego. W 2018 roku na polskich drogach doszło do 3978 wypadków na przejściach dla pieszych (co stanowi około 12,6 % ogółu zaistniałych wypadków). W wypadkach na przejściach dla pieszych śmierć poniosło 285 osób, zaś 3899 zostało rannych. Wejście pieszego na jezdnię bezpośrednio przed jadącym pojazdem stanowiło w 2018 roku przyczynę 2 336 wypadków.

Edukacja. Oczywiście trzeba przewidzieć, zapisać w przepisach i przeprowadzić kampanię, lub wiele kampanii adresowanych zarówno do kierowców jak i pieszych. Tych ostatnich trzeba uczulać i przypominać im jakie ryzyko niesie lekceważenie rozpędzonych aut. One nie zatrzymają się w miejscu, ale dlaczego tak pędzą w miejskim ruchu drogowym? Edukacja, edukacja i jeszcze raz miesiące edukacji adresowanej do wszystkich uczestników ruchu drogowego. Przyszła kampania musi być starannie przygotowana, równie starannie przeprowadzona, tu rząd nie może być oszczędnym. I tu kolejny cytat z przywołanego uzasadnienia: - Zważywszy na wysoką wypadkowość w rejonie przejść dla pieszych, prawodawca zdecydował, że należy wprowadzić szczególne zabezpieczenie polegające na tym, że z jednej strony pieszy będący na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, zaś z drugiej strony ma zakaz wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych. Zakaz wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd ma swoje odzwierciedlenie również w Konwencji, która stanowi, że na przejściach dla pieszych piesi nie powinni wchodzić na jezdnię bez uwzględnienia odległości i szybkości zbliżających się pojazdów. (jm)

Zagłosuj: https://www.prawodrogowe.pl/

Komentuj
Bezwzględne pierwszeństwo pieszych? Choćby na okres próbny – proponuje dyrektor Staszczyk
26 listopada 2019 | 0

Bezwzględne pierwszeństwo pieszych? Choćby na okres próbny – proponuje dyrektor Staszczyk
Marek Staszczyk, sekretarz Kujawsko-Pomorskiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Toruniu, prezes Krajowego Stowarzyszenia Dyrektorów WORD (fot. Jolanta Michasiewicz)

Propozycja poprawy bezpieczeństwa pieszych poprzez uznanie ich pierwszeństwa już w chwili zamiaru przejścia przez jezdnię nie jest nową propozycją. To zmiana ważna i poważna. Dziś – po znaczących deklaracjach premiera Mateusza Morawieckiego - to już temat wiodący, a nawet pierwszy projekt zmiany prawa złożony w Sejmie. Nadal jednak mamy entuzjastów i sceptyków. Niezwykle interesującą propozycję wypowiedział Marek Staszczyk, sekretarz Kujawsko-Pomorskiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Toruniu.

Otóż dyrektor proponuje swoisty okres próbny dla tej propozycji. Podobną – co do zasady – decyzję podjęli Francuzi wprowadzając właśnie na taki okres próbny przepis obniżający prędkość pojazdów z 90 km/godz. do 80. Testują, nadal dyskutują, ocenimy statystyki, rok ma się ku końcowi.

Instytucja okresu próbny nie jest nowością, z powodzeniem jest obecna w wielu dziedzinach naszego życia. Oto co zaproponował dyrektor: - Jestem za wprowadzeniem, choćby na okres próbny, przepisu dającego pierwszeństwo pieszym, bo analizy przeprowadzone w państwach zachodnich potwierdzają, że tak jest bezpieczniej. Skoro pieszy jest słabszy od kierowcy, bo nie chroni go blaszany pancerz, to dajmy mu więcej praw – mówi redakcji „Dziennika Bałtyckiego” Marek Staszczyk. I zacytujmy jeszcze ciąg dalszy wypowiedzianej opinii - Zdaję sobie sprawę, że prawo do bezwzględnego pierwszeństwa może być przez niektórych pieszych nadużywane. Tak jak teraz mogą wchodzić na jezdnię nie upewniwszy się czy nic im nie grozi, mogą mieć słuchawki na uszach, smartfony w rękach... Ale to kierowca musi znać przepisy, a pieszy nie, chociaż oczywiście w jego interesie jest znajomość prawa. Niech każdy kierowca zrobi wszystko, aby potem nie musiał się tłumaczyć organom ścigania i sądowi!

W 2015 roku projekt nadający pieszym prawo bezwzględnego pierwszeństwa uchwalony przez Sejm, jednym głosem przepadł w Senacie. Wówczas miał poparcie resortu infrastruktury, jednak ostatecznie procedowanie zakończyło się odrzuceniem uchwały Senatu także w Sejmie. Ustawa przepadła. Wczoraj zapytaliśmy naszych czytelników o ich opinię w sprawie w sprawie ewentualnego udzielenia pieszym bezwzględnego pierwszeństwa. Postawiliśmy pytanie: Czy pieszy oczekujący na przejście przez jezdnię powinien mieć pierwszeństwo? Tymczasem niewielką przewagę maja oponenci tego pomysłu. Czy powinien? (tygodnik@prawodrogowe.pl) (jm)

Zagłosuj: https://www.prawodrogowe.pl/

Komentuj
Debaty nie będzie
21 listopada 2019 | 0

Debaty nie będzie

Informujemy, iż zapowiedziana debata publiczna na temat idei powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów nie odbędzie się. W załączeniu wspólne pismo prezesów trzech organizacji - Krzysztofa Bandosa, Krzysztofa Szymańskiego i Romana Stencla - przedstawicieli PFSSK, PIGOSK oraz OIGOSK.

Komentuj
Czy podejmą zaproszenie do publicznej debaty o przyszłości branży?
19 listopada 2019 | 0

Czy podejmą zaproszenie do publicznej debaty o przyszłości branży?
Tomasz Matuszewski, przewodniczący Komitetu Redakcyjnego SZIE. Zaprasza do publicznej debaty - 13.11.2019 [kliknij]

Zaproszenie do publicznej debaty. Minął rok od 13 listopada 2018 r., gdy ogłoszona została idea powołania samorządu zawodowego instruktorów i egzaminatorów. 13 listopada 2019 r. przedstawiciele tych grup zawodowych spotkali się i rozmawiali o kompetencjach, ale też o przyszłości. – Musimy się rozwijać, musimy wyrwać się z tego z tego zaklętego kręgu niemocy – mówi Tomasz Matuszewski, przewodniczący Komitetu Redakcyjnego SZIE. – Rozwój zawodowy, rozwój naszych kompetencji jest nieodzownym warunkiem skuteczności naszych działań – uzasadnia. Rozmawiano także o planie dalszych działań, prac nad rozwojem idei, optymalnym kształtem projektu ustawy o samorządzie. Dziś Tomasz Matuszewski, zaprasza do publicznej debaty. Zaprasza imiennie - kolegów branżystów: Krzysztofa Bandosa, Krzysztofa Szymańskiego oraz Romana Stencla. - Usiądźmy przy stole i wyjaśnijmy publicznie wszystko to co jest niepotrzebne. Łączy nas wspólny cel jakim jest poprawa bezpieczeństwa – apeluje.

Proponowane terminy debaty. Komunikat SZIE: W nawiązaniu do wystąpienia przewodniczącego Komitetu Redakcyjnego p. Tomasz Matuszewski podczas Seminarium, pt.: „Kompetencje społeczne instruktorów i egzaminatorów jako zawodów zaufania publicznego”, które odbyło się 13 listopada 2019 roku, pragniemy zaprosić Pana Krzysztofa Bandosa, Krzysztofa Szymańskiego i Romana Stencla (jako przedstawicieli PFSSK, PIGOSK oraz OIGOSK) na publiczną debatę do siedziby Fundacji Zapobiegania Wypadkom Drogowym, która znajduje się w Warszawie przy ulicy Ratuszowej 11, na czwartek 21 listopada 2019 roku na godzinę 19.00. Debata odbędzie się z przekazem online tak żeby każdy zainteresowany mógł na bieżąco śledzić jej przebieg. Jeśli zaproponowany termin koliduje z innymi zaplanowanymi wcześniej obowiązkami to alternatywnie proponuję termin 28 listopada, także w siedzibie Fundacji i także o godzinie 19.00.

Komentuj
Wspólna idea samorządu zawodowego instruktorów i egzaminatorów – po roku (komunikat)
15 listopada 2019 | 0

Wspólna idea samorządu zawodowego instruktorów i egzaminatorów – po roku (komunikat)
W Warszawie 13 listopada 2019 r. odbyło się seminarium pt. „Kompetencje społeczne instruktorów i egzaminatorów jako zawodów zaufania publicznego”. Poniżej list do uczestników (fot. Jolanta Michasiewicz) [KLIKNIJ]

W Warszawie w siedzibie Centralnego Instytutu Ochrony Pracy - Państwowego Instytutu Badawczego, 13 listopada br. odbyło się seminarium pt. „Kompetencje społeczne instruktorów i egzaminatorów jako zawodów zaufania publicznego”. Organizatorzy: Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym oraz Polski Klaster Edukacyjny do udziału zaprosili członków Rady Konsultacyjnej oraz Komitetu Redakcyjnego Społecznej Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów, członków Polskiego Klastra Edukacyjnego oraz szeroką reprezentację organizacji instruktorów, instruktorów techniki jazdy, egzaminatorów a także przedsiębiorców działających w ramach tej branży.

Przybyłych powitała prof. prof. dr hab. Danuta Koradecka, dyrektor CIOP-PIB oraz organizatorzy Bożenna Chlabicz, prezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym i Witold Wiśniewski, prezes Prezydium PKE.

Obecni byli członkowie Rady Konsultacyjnej: dr hab. Adam Tarnowski, prof. UW, kierownik Studium Psychologii Transportu UW, wiceprzewodniczący Polskiego Towarzystwa Psychologicznego; Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Zarządu Związku Banków Polskich, doktor honoris causa Szkoły Głównej Handlowej; Jerzy Folga, b. dyrektor Departamentu Transportu Drogowego w Ministerstwie Transportu; Zbigniew Rapciak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury w l. 2008-2009; prof. Roman Uździcki, egzaminator nadzorujący z WORD w Zielonej Górze; Maciej Wroński – prezes Związku Pracodawców TLP, członek zarządu Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego, b. dyrektor Departamentu Transportu Drogowego w Ministerstwie Transportu, prezes Towarzystwa Trzeźwości Transportowców; Marek Dworak – sekretarz Wojewódzkiej Rady BRD w Krakowie, dyrektor MORD w Krakowie; Andrzej Markowski, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce; Mariusz Wasiak, główny specjalista w Biurze Ruchu Drogowego KG Policji.

Wśród Gości odnotować trzeba obecność reprezentujących: Ministerstwo Infrastruktury Departament Transportu Drogowego: Tomasza Piętki oraz Marcina Kichlera; Mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego: Jakuba Grabowskiego oraz Mariusza Pauby oraz prezes zarządu Automobiklubu Polski Romualda Chałasa; Marka Staszczyk, prezesa Krajowego Stowarzyszenia Dyrektorów WORD oraz dyrektora WORD Toruń; Marii Dąbrowskiej-Loranc, kierownika Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Instytucie Transportu Samochodowego; Łukasza Piotra Szeląga, dyrektora Biura Posła na Sejm RP Grzegorza Napieralskiego; Piotra Litwińskiego, przewodniczącego Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego (OZPD), prezesa Zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych "GALICJA"; Piotra Piaseckiego, prezesa Polskiej Izby Firm Szkoleniowych, Agaty Gajos, dyrektor zarządzającej Partnerstwa Dla Bezpieczeństwa Drogowego.

Moderatorzy wydarzenia: Tomasz Matuszewski, zastępca dyrektora WORD Warszawa, przewodniczący Komitetu Redakcyjnego projektu ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów oraz Wojciech Pasieczny, wiceprezes Fundacji powitali licznie przybyłych uczestników seminarium.

Program seminarium podzielony został na dwie sesje tematyczne:

Sesja I. Wzrost kompetencji kadry podstawą rozwoju branży.

W trakcie której przedstawione zostały prezentacje:

- „Społeczne kompetencje instruktorów i egzaminatorów – Andrzej Markowski,

- „Pytania egzaminacyjne – jakie być powinny?” – Tomasz Matuszewski,

- „Przyszłość uczenia się” – Piotr Piasecki,

- „Zawody zaufania publicznego” – Krzysztof Pietraszkiewicz.

Sesja II. Społeczna idea powołania SZIE.

W trakcie której omówiono:

- „Kalendarz działań w okresie 13.11.2018 – 13.11.2019” – Witold Wiśniewski,

- „Potrzeba zmian” – Tomasz Matuszewski,

- „Rekomendacje Komitetu Redakcyjnego” – Dariusz Szczepański.

- „Konieczne zmiany w ustawach – Prawo o ruchu drogowym i o kierujących pojazdami” – Sławomir Moszczyński, Mariusz Sztal.

Interesującą i ważną była dyskusja uczestników wydarzenia – często emocjonalna, ale też niezwykle istotna szczególnie dla pracujących nad ideą powołania samorządu zawodowego. Wysłuchano każdego głosu, odpowiedziano na każde pytanie. – To był rok twórczych dyskusji, ale one muszą trwać – podsumowywał jeden z mówców. – Dobrze, że w tym czasie udało nam się wywołać tak szeroką dyskusję. Zarówno wśród zwolenników idei, jak i jej oponentów, osób, które boją się zmian – dodał kolejny. – Czekamy na dobrze wyszkolonych kierowców. Wasz samorząd to ważna sprawa, to Wasz historyczny moment – apelował jeden z Gości.

- Ważne jest, aby przyszli i obecni instruktorzy i egzaminatorzy zyskali świadomość, że wykonywany przez nich zawód ma nie tylko wymiar finansowy, ale przede wszystkim jest misją. Proces szkolenia jest złożony, a jego właściwy przebieg i przekazywanie odpowiedniej wiedzy i umiejętności przyszłym kierowcom wpływa bezpośrednio na bezpieczeństwo polskich obywateli. Dlatego też w mojej ocenie priorytetem jest dążenie do coraz większej profesjonalizacji środowiska szkoleniowego i egzaminacyjnego, w tym w szczególności instruktorów i egzaminatorów – napisał w liście zaadresowanym do uczestników seminarium, Bogdan Oleksiak dyrektor w Ministerstwie Infrastruktury.

Inicjatorzy idei podkreślili, iż zarówno Komitet Redakcyjny jak i Rada Konsultacyjna będą kontynuowały swoje działania i prace nad społecznym projektem ustawy o samorządzie zawodowym oraz projektami niezbędnych regulaminów i ordynacji.

Komentuj
Rozmawiali rok. Pracują dalej (fotogaleria)
14 listopada 2019 | 0

Rozmawiali rok. Pracują dalej (fotogaleria)
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym wraz z Polskim Klastrem Edukacyjnym zorganizowały seminarium pn. „Kompetencje społeczne instruktorów i egzaminatorów jako zawodów zaufania publicznego”. Seminarium odbyło się 13 listopada br. w Centralnym Instytucie Ochrony Pracy - Państwowym Instytucie Pracy w Warszawie. Przewidziano wystąpienia i prezentacje ekspertów, przedstawicieli instytucji i organizacji zajmujących się problemami kwalifikacji zawodowych instruktorów i egzaminatorów oraz środowisk aktywnych w realizacji Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów. Komunikat opublikujemy w terminie późniejszym - tymczasem galeria uczestników wydarzenia. (jm)

Komentuj
Wojciech Pasieczny o bezpieczeństwie pieszych, ale też o inwestowaniu w bd
12 listopada 2019 | 0

Wojciech Pasieczny o bezpieczeństwie pieszych, ale też o inwestowaniu w bd
Wojciech Pasieczny, ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego (fot. Jolanta Michasiewicz)

Były policjant, wiceprezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym i także nasz redakcyjny ekspert – Wojciech Pasieczny w udzielonym jednemu z dzienników wywiadzie mówił o pieszych, o bezpiecznym przejściu przez jezdnię i o realnym inwestowaniu w bezpieczeństwo ruchu drogowego. O innych zagrożeniach. Odpowiada na wiele trudnych pytań.

Na początek udziela bardzo ważnej rady pieszym przechodzącym przez jezdnię w wyznaczonym miejscu – czyli pasami. Przypomina, iż pieszy znajdujący się na przejściu ma pierwszeństwo. Ubolewa, iż w naszych przepisach nie ma przepisu dającego ten przywilej pieszym stojących przy przejściu i swoim zachowaniem wskazującym na zamiar jego pokonania. Zwraca uwagę na znaczenie zasady szczególnej ostrożności i uzasadnia: - Konwencja Wiedeńska o Ruchu Drogowym, na której oparto nasze przepisy mówi, że pieszy ma „upewnić się o prędkości i odległości samochodu”. Pytanie – jak? Jest tzw. wzór Olsona, który mówi, jak określić prędkość zbliżającego się pojazdu na podstawie przyrostu obrysu kontowego. Czyli teoretycznie pieszy powinien przed przejściem wyjąć smartfona, wklepać parametry pozwalające ocenić prędkość pojazdu. Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie zebrał kiedyś ponad 90 osób – w większości rzeczoznawców i biegłych sądowych w zakresie rekonstrukcji wypadków. Mieli oceniać prędkość zbliżającego się motocykla. Nikomu się nie udało, bo możemy oszacować prędkość, jeśli coś przejeżdża przed nami, ale jak się zbliża – nie jesteśmy w stanie. Tak naprawdę kierowca albo pieszy widząc zbliżający się pojazd może stwierdzić tylko, czy on jedzie szybko, czy wolno. I nie może wejść „bezpośrednio przed” nadjeżdżający samochód. Przestrzega przed wtargnięciem na jezdnię i tym samym zmuszeniem pojazdu do gwałtownego hamowania, zwraca uwagę, iż jest ona znacząco krótsza przy mokrej nawierzchni.

Wojciech Pasieczny twierdzi, że 90% kierowców zatrzymuje się na sam widok pieszego przed przejściem. Chwali kierowców oceniając, iż takim zachowaniem zdecydowanie przerośli parlamentarzystów. Kiedy hamowanie jest „gwałtowne”? Co to jest magiczna bezpieczna odległość? Rozmowa dotyka także wypadku w Warszawie na ul. Sokratesa, ale też w Kamieniu Pomorskim. Czy kary powinny być zaostrzone? Ekspert wymienia, co trzeba zrobić, żeby miasto było bezpieczniejsze?

I wróćmy do tytułowego zagadnienia - Czy w Polsce jest realne inwestowanie w bezpieczeństwo? Zachęcam do lektury wywiadu. (jm)

Komentuj
Nasz ekspert o sposobach na piratów drogowych
5 listopada 2019 | 0

Nasz ekspert o sposobach na piratów drogowych
Mariusz Sztal, instruktor nauki jazdy, egzaminator, ekspert ds. brd (fot. screen TVN24.pl)

O pomyśle nałożenia na piratów drogowych obowiązku pokrywania kosztów akcji ratowniczej, leczenia, rehabilitacji i opieki psychologicznej ich ofiar - w Programie WSTAJESZ I WIESZ stacji TVN24 - mówił nasz ekspert Mariusz Sztal. Zapytany o sposoby na piratów drogowych? Wymienił trzy podstawowe.

Działania edukacyjne. Wśród sposobów na piratów drogowych Mariusz Sztal po pierwsze wymienił edukację kierowców. – Jestem zdecydowanym zwolennikiem działań edukacyjnych. Ta edukacja musi być na właściwym poziomie, musi być skuteczna – podkreślał. – Na to potrzeba czasu. Edukacja nigdy nie przynosi natychmiastowych efektów. Potrzeba też rozwiązań systemowych. (…) Dzisiaj uczymy kierowców tylko jak mają zdać egzamin. A na egzaminie nie ma elementów związanych z jazdą po drogach szybkiego ruchu. (…) Wydaje mi się, że i tutaj potrzeba rozwiązań systemowych. Ocenia, iż sam system trzeba jednak zbudować od samego początku. (…) Dzisiaj środek ciężkości położony jest nie na sposób myślenia za kierownicą, a na umiejętności wykonywania pewnych czynności na drodze, które są jedynie w sposób pobieżny bo w ograniczonym limicie czasowym.

Instytucja nadzorująca działania brd. - Ta edukacja dzisiaj niekoniecznie jest skuteczna. Niekoniecznie jest ona dobrze prowadzona – ocenia M. Sztal. I kolejna ważna ocena eksperta: - Każdy program zmierzający do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego musi być systemowy, musi być wielowątkowy. W moim przekonaniu dzisiaj najbardziej potrzebna jest jedna instytucja – jedna, konkretna, wiodąca instytucja, która będzie zajmowała się bezpieczeństwem ruchu drogowego, która nie będzie funkcjonowała przy jednym z resortów, tylko będzie nadrzędna nad wszystkimi resortami. Wyobrażam sobie taką instytucję działającą np. przy Kancelarii Premiera. Ta miałaby swój odpowiedni budżet – nie da się poprawiać bezpieczeństwa ruchu drogowego bez budżetu. Instytucja ta miałaby też olbrzymie plenipotencje.

Mandaty. Wskazując na kolejne działania Mariusz Sztal podjął zagadnienie kar. Przypomniał, że od 16. lat mandaty nie uległy zmianom. – Te kary muszą iść w górę. Podkreślał jednocześnie, że one muszą być nieuchronne. Kary muszą być systemowe. (…) Zdarzają się osoby, które siadają za kierownicę bez uprawnień, pod wpływem alkoholu, albo innych środków działających podobnie. (…) Kary skutecznie wpłyną na nieodpowiedzialne działania. (…) Dzisiaj zwiększenie kar wydaje się być absolutnie koniecznym.

Mariusz Sztal konkludował: - Przede wszystkim trzeba zadbać o trzy filary: dobrze wyedukowany, świadomy kierowca, infrastruktura drogowa, która skutecznie wymusza określone bezpieczne zachowania oraz wiek pojazdów. (jm)

Komentuj
Pijany kierowca pokryje koszty leczenia ofiar
4 listopada 2019 | 0

Pijany kierowca pokryje koszty leczenia ofiar
WWW.PSL - „Pijani kierowcy zapłacą za leczenie ofiar wypadków” [kliknij]

Grupa posłów Sejmu RP IX kadencji zapowiadają złożenie - już na pierwszym posiedzeniu czyli 12 listopada br. - projektu ustawy o odpowiedzialności finansowej pijanych kierowców lub kierowców pod wpływem innych środków odurzających, w sytuacji gdy będzie sprawcą wypadku będzie pokrywał koszty ratowania, leczenia, rehabilitacji i opieki ofiar, a także samego siebie.

Ruszamy z naszą ofensywą legislacyjną i jedną z pierwszych ustaw, jakie składamy, dzisiaj ją prezentujemy, jest ustawa dot. odpowiedzialności kierowców – mówił poseł Władysław Kosiniak-Kamysz na briefingu w Sejmie 30 października br. Czyli kierowca zasiadający za kierownicą pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających, gdy spowoduje wypadek, będzie zobowiązany do pokrycia kosztów leczenia ofiar i samego siebie. W ubiegłym roku na polskich drogach zginęły 2862 osoby, a rannych zostało przeszło 37 tys. Pijani odpowiadają za około 10 proc. ofiar wypadków czyli około 3 tys. osób zostało rannych w wyniku wypadków popełnionych przez osoby będące pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających – przypominał W. Kosiniak-Kamysz. To jest cierpienie poszkodowanego, uszczerbek na zdrowiu, utrata życia w najgorszym wypadku, długa miesięczna rehabilitacja. To są też gigantyczne straty związane z takim dobrostanem psychicznym - mówił. I konkludował: - Dlatego wnosimy projekt noweli ustawy na mocy której każdy kierowca prowadzący pojazd pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających, jeżeli spowoduje wypadek, będzie ponosił dużo większą odpowiedzialność, niż dzisiaj. (…) Będzie zobowiązany do pokrycia kosztów leczenia osoby poszkodowanej, a jeżeli by doszło do uszczerbku na zdrowiu, to będzie ponosił koszty leczenia, rehabilitacji i poszkodowanego, i swoje. Przygotowano projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, gdzie po art.108 zaproponowane zostanie dodanie art.108a.

Koszty leczenia ofiar, ale często i sprawców wypadków, są ogromnym obciążeniem dla budżetu NFZ. Według szacunków Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego koszt wypadku z jedną ofiarą śmiertelną to 2,05 mln zł, z ofiarą ciężko ranną – 2,3 mln zł, a z ofiarą lekko ranną – 26,7 tys. zł. TRZEBA POWIEDZIEĆ STOP PIJANYM KIEROWCOM – apelują posłowie. (jm)

Komentuj
Zabójstwo drogowe? Nasz ekspert w RDC
29 października 2019 | 0

Zabójstwo drogowe? Nasz ekspert w RDC
Sławomir Moszczyński, instruktor nauki jazdy, ekspert tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS (fot. Jolanta Michasiewicz)

Na przejściach dla pieszych giną ludzie, dramatyczny wypadek, który wydarzył się na ul. Sokratesa w Warszawie poruszył opinię publiczną i wywołał szeroką dyskusję w całej Polsce. Taka też odbyła się w studiu Radia dla Ciebie w programie Elżbiety Uzdańskiej pt. „JEST SPRAWA”.

Uczestniczyli w niej: Karolina Gałecka z Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie, Robert Opas z Komendy Głównej Policji, Janusz Popiel, ALTER EGO Stowarzyszenie Pomocy Osobom Poszkodowanym oraz Sławomir Moszczyński, instruktor nauki jazdy, ekspert tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS. - Co jest najważniejsze, żeby bezpieczeństwo ludzi na pasach poprawić? - Wypadki na przejściach dla pieszych to jest szczególna sytuacja, której ludzie się sprzeciwiają. Czy to jest zabójstwo drogowe? - zapytała prowadząca program. Oto co sądzą zaproszeni eksperci:

- Janusz Popiel informował, iż jest przygotowywany projekt zmian prawa dla bardzo wąskiej grupy tych kierujących, którzy nie szanują czyjegoś życia. Skazanie za zabójstwo drogowe miałoby dotyczyć tych kierowców, których natężenie winy byłoby wyjątkowo duże. Taki instrument trzeba dać prokuraturze i sądowi. Jednocześnie prezes J. Popiel zaapelował do prokuratury i sądów o empatię dla ofiar wypadków, nie sprawców.

- Sławomir Moszczyński potwierdził: - Tak samochód to jest narzędzie, którym się zabija! To nie jest kwestia podniesienia kary z 12. na 15. lat. Niezbędna jest nieuchronność kary! Tej kary nie ma, jest jej zawieszenie – uzasadniał. W Danii nie ma żadnego kłopotu, żeby samochód takiego pirata drogowego zlicytować natychmiast. Podobnie te kwestie kary rozwiązywane są w Szwecji.

- Karolina Gałecka podkreśliła, iż w Warszawie miejsc tragicznych jest wiele, niestety z powodu ograniczonych środków trzeba dokonywać wyborów pierwszeństwa przebudowy ulic. Dodała, że niezbędna jest większa ilość fotoradarów.

- Janusz Popiel wskazując na zderzenia boczne w statystykach wypadków drogowych mówił o potrzebie budowy większej liczby rond, które skutecznie uspakajają ruch drogowy.

- Robert Opas także wskazał na przykłady państw skandynawskich - mówił o trudnej drodze do zdobycia uprawnień kierowcy; tam prawo jazdy to jest dokument, który kierowca szanuje – podkreślał. - Spowalniacze, sygnalizacja świetlna, fotoradary - niestety bardzo często na naszych drogach nie działają - analizował.

- Sławomir Moszczyński proponował konkretnie: - Budujmy podziemne przejścia dla pieszych lub kładki nad jezdnią z ruchomymi schodami.

- Karolina Gałecka oponowała, uzasadniając iż przejścia podziemne są nieskutecznym reliktem lat ubiegłych.

- Janusz Popiel: - Boimy się wprowadzać strefy ograniczonej prędkości ruchu tzw. strefy 30. Nigdzie na świecie tego się nie boją. Te strefy są naprawdę dobrym rozwiązaniem - podkreślał.

- Sławomir Moszczyński: - Musimy „Włączyć myślenie”, musimy zmienić koncepcję jazdy np. do pracy i korzystać z komunikacji miejskiej. Kierowcy, którzy jedzie z prędkością 180 km/godz. zabrałbym prawo jazdy na zawsze i samochód.

- Janusz Popielkary finansowe są bardzo ważne, tutaj powinni włączyć się także ubezpieczyciele – twierdzi. Powinni oni - mieć prawo przynajmniej częściowego regresu przy dużym nasileniu winy - jak np. omijanie pojazdu, który się zatrzymał w celu przepuszczenia pieszych.

- Karolina Gałecka: Racja, nic tak kierowcy nie boli jak wyjęcie pieniędzy z kieszeni kierowcy. Zwróciła uwagę na agresję wśród kierowców, rowerzystów czy też pieszych. Kompletnie brak – co jest przerażające – kultury jazdy w naszym społeczeństwie. Nadto większość z nas nie respektuje przepisów, że w rejonie skrzyżowania i przejścia należy zachować szczególną ostrożność. Jeżeli nie będzie konkretnych restrykcji w przypadku piratów drogowych, odczuwalne dla tej osoby, natychmiastowość i nieuchronność kary to jest częściowo sposób, aby wypadków było mniej – podsumowała.

- Elżbieta Uzdańska apelowała do pieszych o ostrożność na pasach.

- Sławomir Moszczyński: Mamy art. 13 kodeksu drogowego, że pieszy ma pierwszeństwo gdy wejdzie na pasy. Znak D-6, który stoi przed przejściem mówi o zachowaniu szczególnej ostrożności, zmniejszenie szybkości w celu zatrzymania pojazdu celem ochronienia pieszych. Jeżeli my kierujący i my piesi dotrzymamy kodeksowych dyspozycji, jednocześnie zmniejszymy ilość tych niebezpiecznych sytuacji – konkludował.

- Janusz Popiel – sugerował wchodzącym na pasy, aby wzorem np. Szwajcarii pieszy nawiązywał kontakt wzrokowy z kierowcą. Szwajcaria jest bezpiecznym krajem - przypominał.

- Robert Opas – potrzebna edukacja na bardzo wysokim poziomie – twierdzi policjant. Młodzi ludzie po zdaniu egzaminu na prawo jazdy jeżdżą bezpiecznie, niestety szybko zapominają. Potrzebna zmiana przepisów, ale też poprawa infrastruktury.

- Sławomir Moszczyński: Tak, nie mamy edukacji. Nie mamy w szkole. Także w domu – a musimy to robić!

Zrelacjonowaliśmy tę interesującą dyskusję, prosimy także Państwa o włączenie się do niej (e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl). Tymczasem pytamy:

Komentuj
Oświadczenie Komitetu Redakcyjnego
25 października 2019 | 0

Oświadczenie Komitetu Redakcyjnego
Bożenna Chlabicz, prezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym (fot. Jolanta Michasiewicz)

W siedzibie Automobilklubu Polski w Warszawie 23. października 2019 r. odbyło się kolejne robocze posiedzenie Komitetu Redakcyjnego społecznego projektu ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów. Poniżej Oświadczenie wydane przez Komitet.

O ś w i a d c z e n i e

My, członkowie Komitetu Redakcyjnego projektu ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów, z niepokojem obserwujemy działania upowszechniające nieprawdziwe, niejednokrotnie świadomie kłamliwe informacje, z hejtem włącznie.

Celem tych działań jest dyskredytacja idei samorządu zawodowego oraz osób zaangażowanych w jej wdrażanie.

Oświadczamy, że wbrew kolportowanym i powielanym informacjom:

- wszyscy członkowie Komitetu Redakcyjnego mają czynne uprawnienia instruktora, instruktora techniki jazdy lub egzaminatora;

- podstawowym celem powołania samorządu zawodowego instruktorów i egzaminatorów jest wsparcie i ochrona osób wykonujących te zawody;

- wszystkie organy władzy samorządu zostaną wybrane w demokratycznych wyborach bezpośrednich; nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że osoby zaangażowane w tworzenie projektu ustawy, z automatu zostaną członkami władz;

- w żadnych dokumentach i projektach, które dotychczas powstały, nie ma mowy, ani planu przeprowadzania weryfikacji czy odbierania praw nabytych – przeciwnie, zadaniem samorządu ma być ich ochrona;

- straszenie wysokimi składkami oraz wszelkie dywagacje nt. rzekomych obciążeń finansowych, kosztów funkcjonowania SZIE etc. nie mają podstaw – decyzje w tym zakresie podejmie w przyszłości demokratycznie wybrany samorząd;

- społeczna inicjatywa powołania samorządu jest oddolna, wszystkie osoby pracują z własnej woli i nie oczekują z tego tytułu żadnego wynagrodzenia;

- działanie grup, zespołów i komitetu redakcyjnego SZIE, do których mogli przystąpić wszyscy zainteresowani, są jawne i transparentne;

- zgodnie z założeniami, samorząd nie będzie prowadził działań konkurencyjnych wobec przedsiębiorstw szkolących kandydatów na kierowców w zakresie ich działalności związanej ze szkoleniem kierowców i kandydatów na kierowców.

Rozpowszechnianie informacji nieprawdziwych, sprzecznych, niezgodnych z ideą Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów godzi w dobro wszystkich zainteresowanych usystematyzowaniem i poprawą warunków pracy instruktorów i egzaminatorów. Komitet Redakcyjny nadal pracuje nad projektem ustawy, zgodnie z harmonogramem przyjętym w lipcu 2019 r.

Członkowie Komitetu Redakcyjnego projektu ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów

Warszawa, 23 października 2019 r.

Komentuj
Budują zaufanie publiczne do instruktorów i egzaminatorów
8 października 2019 | 0

Budują zaufanie publiczne do instruktorów i egzaminatorów
Tomasz Matuszewski, przewodniczący Komitetu Redakcyjnego, instruktor i egzaminator (fot. screen) [kliknij]

Zgodnie z lipcowym harmonogramem prac Komitetu Redakcyjnego SZIE trwają konsultacje branżowe i eksperckie społecznego projektu ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów. Przypomnijmy zaplanowane do 18. października. Dziś Tomasz Matuszewski, przewodniczący Komitetu Redakcyjnego, instruktor i egzaminator uzasadnia dlaczego popiera ideę stworzenia samorządu zawodowego. - Dla mnie POPIERAM oznacza: chcę się rozwijać! Nie chcę stać w miejscu. Jestem głęboko niepogodzony z sytuacją w jakiej obecnie znajdują się te środowiska. POPIERAM bo chcę wziąć odpowiedzialność… Mówi też: - POPIERAM bo chcę, aby nasze zawody cieszyły się szacunkiem, prestiżem, żeby rzeczywiście były zawodami zaufania publicznego. POPIERAM bo…

Wsłuchajcie się Państwo wnikliwie w ten rzeczowy - ważny głos:

SZIE. Konsultacje branżowe [kliknij - https://poparcie.szie.pl/wp-content/uploads/2019/10/konsultacje.pdf ]

Komentuj
Organizacje branżowe i eksperckie konsultują do 18. października
4 października 2019 | 0

Organizacje branżowe i eksperckie konsultują do 18. października
Mariusz Sztal, członek i rzecznik prasowy Komitetu Redakcyjnego SZIE (screen: SZIE. Oficjalny fanpage [kliknij])

Do 50. organizacji i instytucji branżowych Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym, Polski Klaster Edukacyjny i Komitet Redakcyjny projektu ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów skierowały prośbę o konsultację zagadnień związanych z projektem aktu. List ten został podany do publicznej wiadomości. Dziś Mariusz Sztal, rzecznik Komitetu Redakcyjnego przypomina, iż konsultacje wśród organizacji branżowych i eksperckich trwają do 18 października br. – Przyszedł czas na poznanie stanowiska wszystkich organizacji branżowych (…) w tych najistotniejszych – fundamentalnych sprawach. (…) Wszystkim nam zależy na tym, żeby samorząd zmienił oblicze naszej branży, poprawił jakość świadczonej usługi, ale także – albo wręcz przede wszystkim – zapewnił wyższe bezpieczeństwo na drogach – informuje M. Sztal.

Zgodnie z harmonogramem prac ich podsumowanie zostanie zaprezentowane 23 bm., tak aby 13 listopada – podczas konferencji Komitetu Redakcyjnego z udziałem Rady Konsultacyjnej – społeczny projekt ustawy mógł być rekomendowany władzom centralnym. (jm)

Komentuj
Konsultacje branżowe społecznego projektu ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów
2 października 2019 | 0

Konsultacje branżowe społecznego projektu ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów
Bożenna Chlabicz, prezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym (fot. Jolanta Michasiewicz)

Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym, Polski Kalster Edukacyjny i Komitet Redakcyjny projektu ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów skierowali do 50 organizacji i instytucji branżowych prośbę o konsultację zagadnień związanych z projektem wymienionej ustawy. Treść pisma została podana do publicznej wiadomości.

Szanowni Państwo!

Informujemy, że Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym w imieniu Komitetu Redakcyjnego skierowała, do 50 organizacji i instytucji wymienionych na końcu, prośbę o konsultację zagadnień dotyczących projektu Ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów. Poniżej treść tego pisma.

Szanowni Państwo!

Naszym wspólnym celem jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego. Wiemy, jaki wpływ na umiejętności kandydatów na kierowców mają kompetencje i autorytet instruktorów, wykładowców i egzaminatorów - osób zaufania publicznego, dla których prestiż, etyka i reputacja wyznaczają etos zawodu.

Wszyscy korzystamy z dorobku pokoleń odpowiedzialnych instruktorów, egzaminatorów, przedsiębiorców i urzędników, którym nie jest obojętny los absolwentów kursów na prawo jazdy. Niezbędny jest ich sojusz, merytoryczny dialog, wzajemny szacunek i współpraca, by zrozumieć i umieć kształtować spolegliwe relacje między uczestnikami ruchu drogowego.

Społeczna idea powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów daje szansę na rozwój zawodowy, wyższe kompetencje, spójność szkolenia i egzaminowania, innowacyjność oraz merytoryczny nadzór. Wzmocni tożsamość przedsiębiorców, stowarzyszeń szkół jazdy i wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego.

Konsultacje społeczne i opinia publiczna potwierdzają oczekiwanie wyższych standardów. Powołana ekspercka Rada Konsultacyjna (https://poparcie.szie.pl/rada.pdf) wspiera oddolne budowanie samorządu. Działa Komitet Redakcyjny (https://poparcie.szie.pl/komitet.pdf) projektu ustawy o Samorządzie Zawodowym, z udziałem przedstawicieli różnych organizacji i regionów, który jest kontynuacją spotkania „Przy okrągłym stole” (http://www.mniejofiar.org.pl/spotkanie-przy-okraglym-stole/).

Zwracamy się do Państwa z prośbą o opinię nt. rozwiązań, jakie należy wskazać w projekcie ustawy o Samorządzie Zawodowym Instruktorów i Egzaminatorów. Uwagi prosimy przekazać na adres biuro@szie.org.pl w terminie do 18 października br. Można się też kontaktować z dowolnych sekretarzem Komitetu Redakcyjnego (https://poparcie.szie.pl/komitet.pdf).

Wyniki tej konsultacji będą podstawą zarówno do opracowania końcowej wersji projektu ustawy, jak i projektów struktury przyszłego samorządu, zasad wyborczych, regulaminów oraz procedur.

Dodatkowo załączamy linki do:

* informacji o dotychczasowych pracach i konsultacjach społecznych (https://www.l-instruktor.pl/…/rada-konsultacyjna-rekomenduj…https://www.l-instruktor.pl/…/komunikat-komitetu-redakcyjne…).

Szanowni Państwo!

Oto zagadnienia, które wymagają rozstrzygnięcia na drodze konsultacji i zdecydują o przyszłym kształcie Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów, jakości szkolenia kandydatów na kierowców i kierowców, a tym samym – o poziomie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Prosimy o odniesienie się do następujących kwestii:

1. Samorząd instruktorów i egzaminatorów - razem czy oddzielnie?

Uczestnicy jednoznacznie wskazali, że samorząd powinien być wspólnotą, bo przedstawiciele tych zawodów mają wspólny cel. Tylko wtedy jest szansa na wspólny język i podniesienie jakości szkolenia kandydatów na kierowców. Jednocześnie w dotychczasowej dyskusji rozważane były następujące opcje:

a) jednoizbowy samorząd instruktorów i egzaminatorów (oddzielne komisje kwalifikacyjne, pozostałe organy wspólne),

b) dwuizbowy samorząd instruktorów i egzaminatorów (z oddzielnymi wszystkimi strukturami),

c) samorząd tylko instruktorów, bez egzaminatorów.

2. Efektywność samorządu i koszty – jaka struktura?

W czasie konsultacji wskazywano różne struktury, które byłyby adekwatne do specyfiki branży i jednocześnie optymalizowały koszty. Dyskutowano więc o dwóch opcjach:

a) „silne okręgi – centrala koordynatorem”,

b) „robocze centrum – decyzyjny teren”.

W opcji (a) główne kompetencje samorządu, tj. przyznawanie kwalifikacji, rozwój zawodowy, odpowiedzialność zawodowa, nadzór, gospodarka finansami – powierzone są organom okręgowym.

Centrala samorządu jest reprezentantem środowiska wobec organów państwowych, ustala wspólną politykę wewnętrzną, określa standardy i programy szkoleniowe, rozstrzyga spory jako druga instancja, pozyskuje dodatkowe środki zewnętrzne, prowadzi prace rozwojowe branży.

Delegaci wybrani w okręgach jednocześnie stają się delegatami na zjazd krajowy.

Podział samorządu na 16 województw byłby zbyt kosztowny, dlatego sugerowany jest podział samorządu na 8 lub na 4 (3) okręgi.

W opcji (b) wszystkie sprawy programuje, realizuje, koordynuje i nadzoruje „centrala”. Zakłada się outsourcing, konkursy, korzystanie z dostawców usług, kontrakty terminowe itd.
Natomiast w każdym okręgu (np. w „starych” województwach) mógłby działać senator, który jest dla członków samorządu „mężem zaufania” i łącznikiem organów samorządu z otoczeniem. Senator wskazywany byłby w wyborach bezpośrednich.

W każdym okręgu działa też przedstawiciel Zarządu samorządu, który jest łącznikiem organizacyjnym z członkami samorządu. Współpracuje, oczywiście, z senatorem. To sprawi, że samorząd będzie „wszędzie i cały czas”, a senatorowie mogą lepiej ocenić sytuację i właściwie zareagować.

Wariant (b) wydaje się być tańszy niż wariant (a).

3. Jak zapewnić demokratyczne wybory? Jak to zapisać w ustawie/rozporządzeniu?

Wybór delegatów powinien zapewnić proporcjonalność terytorialną, np. 1 delegat na 100 instruktorów (analogicznie 1:100 egzaminatorów, 1:100 instruktorów DTJ). Adekwatnym rozwiązaniem może okazać się skorzystanie z podziału terytorialnego wyborów do Senatu RP.

4. Jak zapewnić równowagę zawodów?

Powołując konkretne struktury samorządu, należy przewidzieć część wspólnych i część odrębnych organów. Będą to z pewnością te, które dotyczą rozwoju zawodowego, kwalifikacji itp. Istnieje ścisły związek i współzależność zawodów instruktora i egzaminatora, potrzebna jest więc standaryzacja procesów, wspólne doskonalenie zawodowe, jednolitość poglądów w zakresie zasad i przepisów ruchu drogowego, egzamin w obecności instruktora. Samorząd zawodowy powinien stać się instytucją współodpowiedzialną za interpretację przepisów i ich propagowanie.

5. Czy i jak zapisać w projekcie ustawy pieczę SZIE nad prestiżem, reputacją?

Projekt ustawy zakłada odpowiedzialność dyscyplinarną i zawodową członków samorządu zawodowego za zawinione naruszenie obowiązków, którzy: dopuścili się rażącego naruszenia przepisów w zakresie szkolenia lub egzaminowania, wskutek rażących błędów lub zaniedbań, spowodowali zagrożenie życia lub zdrowia, swoim zachowaniem naruszają godność zawodu instruktora, wykładowcy, egzaminatora lub instruktora techniki jazdy.

Postępowanie dyscyplinarne ma być dwuinstancyjne. Pierwszą instancją będzie Okręgowy Sąd Dyscyplinarny, a drugą Krajowy Sąd Dyscyplinarny. Gwarantem praworządności jest instytucja apelacji od orzeczeń sądu II instancji. Osobie ukaranej w postępowaniu przed organami samorządu zawodowego musi przysługiwać prawo wniesienia odwołania do właściwego apelacyjnego sądu pracy i ubezpieczeń społecznych.

Krajowy Sąd Dyscyplinarny rozpatrywać będzie odwołania od orzeczeń okręgowych sądów dyscyplinarnych oraz (jako pierwsza instancja) sprawy odpowiedzialności dyscyplinarnej lub zawodowej członków organów Krajowej Izby i członków organów okręgowych izb.

Krajowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej prowadzić będzie postępowanie wyjaśniające i sprawuje funkcję oskarżyciela w sprawach odpowiedzialności zawodowej członków izb oraz dyscyplinarnej członków organów Krajowej Izby.

Minister właściwy do spraw transportu, po zasięgnięciu opinii Krajowych Izb, określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady i tryb postępowania dyscyplinarnego, z uwzględnieniem zagadnień dotyczących: stron i obrońców, postępowania wyjaśniającego, postępowania odwoławczego, wykonania orzeczeń, wznowienia postępowania, kosztów postępowania.

6. Kodeks etyki zawodowej - jeden czy dwa?

Ta kwestia wydaje się być skomplikowana, a zarazem jasna i oczywista. Podstawowe zapisy, czyli zasady, określenie celów i pryncypiów dotyczących oczekiwań wobec osób wykonujących zawód instruktora i zawód egzaminatora, są jednakowe. Czynności, które wykonują, różnią się istotnie, ale służą temu samemu celowi. Czy zatem jeden, czy dwa kodeksy etyki zawodowej?

7. Jakie mają być kompetencje SZIE w kwestii kwalifikacji zawodowych – odrębność komisji kwalifikacyjnych zawodów instruktora i egzaminatora?

Do najważniejszych zadań samorządu, zgodnie z założeniami, należy: prowadzenie postępowania kwalifikacyjnego w sprawach nadawania uprawnień zawodowych dla instruktorów, wykładowców, egzaminatorów i instruktorów techniki jazdy; przeprowadzanie egzaminów w sprawach nadawania tych uprawnień; wydawanie decyzji o przyznaniu uprawnień zawodowych dla instruktorów, wykładowców, egzaminatorów i instruktorów techniki jazdy wraz z wpisaniem ich do odpowiedniej ewidencji. Prowadzenie ewidencji osób posiadających uprawnienia zawodowe należeć powinno do zadań okręgowych komisji kwalifikacyjnych. Krajowa komisja kwalifikacyjna będzie m.in.: prowadzić postępowania odwoławcze od decyzji okręgowych komisji kwalifikacyjnych i wydawać decyzje w II instancji, opracowywać pytania egzaminacyjne dla kandydatów na instruktorów, wykładowców, instruktorów techniki jazdy i egzaminatorów oraz sprawować nadzór nad działalnością okręgowych komisji kwalifikacyjnych.

8. Piecza nad rozwojem zawodowym.

Określenie systemu uzyskiwania uprawnień zawodowych instruktora i egzaminatora: Wskazanie etapów – od wyboru kandydata przez przygotowanie do zawodu, zdobycie uprawnień, wprowadzenie do zawodu, staż zawodowy po rozwój. Jednym z podstawowych obowiązków instruktorów, wykładowców, instruktorów techniki jazdy i egzaminatorów jest systemowe i systematyczne pogłębianie, aktualizowanie i rozszerzanie wiedzy. Według obecnej koncepcji służą temu warsztaty dla instruktorów i egzaminatorów. Ich prowadzenie przejmie samorząd zawodowy, który przede wszystkim określi wymagania wobec osób wykonujących wymienione zawody, wskaże formy i sposoby rozwoju zawodowego, opracuje programy i zadba o ich realizację. Samorząd będzie współpracował z organizacjami pracodawców, stowarzyszeniami branżowymi i międzynarodowymi. Także z placówkami B+R w zakresie andragogiki, psychologii, innowacyjności organizacyjnych, stosowania nowych technologii i współpracy międzynarodowej.

9. Rzecznik odpowiedzialności zawodowej i rzecznik obrony członków SZIE – jeden czy dwóch?

Zgodnie z założeniami SZIE, okręgowy rzecznik odpowiedzialności zawodowej prowadzi postępowania wyjaśniające oraz sprawuje funkcję oskarżyciela w sprawach z zakresu odpowiedzialności zawodowej i dyscyplinarnej członków okręgowej izby. Krajowy Sąd Dyscyplinarny rozpatrywać będzie odwołania od orzeczeń okręgowych sądów dyscyplinarnych oraz (jako pierwsza instancja) sprawy odpowiedzialności dyscyplinarnej lub zawodowej członków organów Krajowej Izby i członków organów okręgowych izb. Okręgowy sąd dyscyplinarny rozpatruje sprawy z zakresu odpowiedzialności zawodowej oraz sprawy dyscyplinarne członków okręgowej izby wniesione przez okręgowego rzecznika odpowiedzialności zawodowej lub okręgową radę izby. Pozostaje pytanie: czy wskazane zadania może realizować jeden rzecznik, który jednocześnie zajmie się kwestiami odpowiedzialności zawodowej, jak i obroną członków SZIE?

Dziękujemy za zaangażowanie i wyrażenie opinii. Samorząd zawodowy instruktorów i egzaminatorów to przyszłość. W służbie obywateli i państwa.

Z uszanowaniem

Zarząd Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym

Bożenna Chlabicz – prezes

Andrzej Grzegorczyk – wiceprezes

Wojciech Pasieczny – wiceprezes

Warszawa, 23.09.2019 r.

PS. Niniejsze pismo zostało skierowane do następujących organizacji i instytucji:

- Automobilklub Polski

- Centralny Instytut Ochrony Pracy - Państwowy Instytut Badawczy

- DEKRA Polska Sp. z o.o.

- Fundacja „JEDŹ BEZPIECZNIE”

- Fundacja „Nadzieja” Osób Poszkodowanych w Wypadkach Drogowych

- Fundacja PL

- Fundacja S.O.S. Odpowiedzialne Szkoły Jazdy

- Górnośląskie Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia

- Instytut Medycyny Pracy im. prof. dra med. Jerzego Nofera w Łodzi

- Instytut Transportu Samochodowego

- Krajowe Stowarzyszenie Dyrektorów WORD

- Liga Obrony Kraju – Zarząd Główny

- Małopolskie Stowarzyszenie Nauczycieli Kształcących Kierowców

- Międzynarodowa Wyższa Szkoła Logistyki i Transportu

- Ogólnopolska Izba Gospodarcza OSK

- Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego

- Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kierowca.pl
- Ogólnopolskie Stowarzyszenie Uczestników Ruchu Drogowego Świadomy-Bezpieczny

- Opolskie Stowarzyszenie Instruktorów

- Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy Bemowo

- Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego

- Polska Izba Gospodarcza OSK

- Polska Izba Firm Szkoleniowych

- Polska Unia Transportu

- Polski Związek Automobilowy

- Polskie Stowarzyszenie Instruktorów Techniki Jazdy

- Pomorskie Stowarzyszenie Instruktorów Nauki Jazdy

- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

- Przemysłowy Instytut Motoryzacji

- Regionalne Stowarzyszenie Właścicieli Ośrodków Szkolenia Kierowców w Bydgoszczy

- Społeczne Stowarzyszenie Szkolenia Kierowców w Białymstoku

- Stowarzyszenie Instruktorów i Ośrodków Szkolenia Kierowców w Pile

- Stowarzyszenie Instruktorów i Ośrodków Szkolenia Kierowców w Sieradzu

- Stowarzyszenie Instruktorów i Szkół Nauki Jazdy ELKA w Wałbrzychu

- Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców w Lublinie

- Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców w Szczecinie

- Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców w Warszawie

- Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów Regionu Piotrkowskiego

- Stowarzyszenie Pomocy Niepełnosprawnym Kierowcom SPINKA

- Stowarzyszenie Psychologów Transportu w Polsce

- Stowarzyszenie Właścicieli i Instruktorów OSK MOST w Skierniewicach

- Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców

- Stowarzyszenie Właścicieli OSK i Kandydatów na Kierowców AUTOS w Łodzi

- Stowarzyszenie Wykładowców i Instruktorów Szkolenia Kierowców w Gorzowie Wielkopolskim

- Warmińsko-Mazurskie Stowarzyszenie Właścicieli Ośrodków Szkolenia Kierowców

- Wielkopolskie Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów

- Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce

- Związek Powiatów Polskich

- Związek TRANSPORT I LOGISTYKA POLSKA

- Związek Zakładów Doskonalenia Zawodowego


Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym. Warszawa, 23 września 2019 r. [kliknij - https://poparcie.szie.pl/wp-content/uploads/2019/10/konsultacje.pdf]

Komentuj
Konsultacje społecznego projektu ustawy trwają
26 września 2019 | 0

Konsultacje społecznego projektu ustawy trwają
(fot. Darek Szczepański)

W dniu wczorajszym (25.9.2019) w Szczecinie w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego odbyło się spotkanie branżowe w cyklu „Wysoka jakość - najlepsi grają w jednej lidze” - pt. „Stan prac nad rozwojem idei Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów - SZIE”.

Spotkanie zorganizowano realizując harmonogram prac nad społecznym projektem ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów nauki jazdy. Informację przedstawił Mariusz Sztal, członek oraz rzecznik prasowy Komitetu Redakcyjnego Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów. Jak podsumował - odbyła się merytoryczna dyskusja poświęcona niezwykle ważnym zagadnieniom branży poszukującej skutecznych rozwiązań.

Przypomnijmy Komitet Redakcyjny Inicjatywy jest w finalnym etapie prac nad projektem. Trwają konsultacje projektu ustawy, następnie odbędzie się posiedzenie Komitetu Redakcyjnego i podsumowanie konsultacji eksperckich, tak aby - po roku od ogłoszenia Inicjatywy SZIE - 13 listopada 2019 r. społeczny projekt mógł być rekomendowany władzom centralnym. (SZIE)

Komentuj
Rekomendacja dla projektu ustawy o samorządzie
20 września 2019 | 0

Rekomendacja dla projektu ustawy o samorządzie
Tomasz Matuszewski, przewodniczący Komitetu Redakcyjnego Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów. Warszawa, 20.9.2019 r. [kliknij]

Tomasz Matuszewski, przewodniczący Komitetu Redakcyjnego Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego instruktorów i Egzaminatorów informując o zakończonych obradach Rady Konsultacyjnej m.inn. zwrócił na uwagę na niezwykle ważną funkcję przyszłego samorządu, jaką jest podnoszenie poziomu branży, który zagwarantuje bezpieczeństwo powiedział: (…) - Dostrzegli tą funkcję jaką samorząd pełni wobec jednej z podstawowych potrzeb - jaką ma każdy z nas - mianowicie potrzeby bezpieczeństwa. W związku z powyższym - widząc tą demokrację, widząc tą poprawę jakości, porządkowanie branży, również rolę jaką samorząd da, aby zwiększyło się ogólnie pojmowane bezpieczeństwo - Rada Konsultacyjna jednogłośnie stwierdziła, iż należy dalej prowadzić prace, a nawet je zintensyfikować, aby samorząd zawodowy instruktorów i egzaminatorów mógł jak najszybciej powstać.

***

Posiedzenie Rady Konsultacyjnej. Klub Bankowca, Warszawa 17.9.2019 r. (fot. Jolanta Michasiewicz)

W zabytkowych salach Klubu Bankowca w Warszawie odbyło się posiedzenie Rady Konsultacyjnej Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów. Rada po wysłuchaniu informacji o trwających pracach nad społecznym projektem ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów rekomenduje projekt do dalszych prac oraz konsultacji.

Rada Konsultacyjna powołana została przez Fundację Zapobieganie Wypadkom Drogowym. W skład Rady wchodzą eksperci w zakresie prawa, psychologii, pedagogiki, medycyny, bankowości, ubezpieczeń itd. Nominacje członkom Rady wręczono podczas Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy, który odbył się 14 czerwca br. w „Sali pod Kopułą” w Ministerstwie Przedsiębiorczości. Celem Rady jest opiniowanie działań na rzecz powołania samorządu zawodowego instruktorów i egzaminatorów.

W czasie posiedzenia Rady w dniu 17 września br. przedstawione zostały informacje o stanie prac redakcyjnych nad projektem ustawy. Omówiono wyniki konsultacji społecznych i dyskusji w środowiskach instruktorów i egzaminatorów. Dyskusja dotyczyła miejsca SZIE w systemie demokratycznego państwa, roli SZIE w podnoszenia bezpieczeństwa obywateli, a także pieczy SZIE nad prestiżem, reputacją i jakością kadr szkolenia kierowców. Dyskutowano także nad izbowością i strukturą samorządu. Rada Konsultacyjna rekomendowała społeczny projekt ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów do dalszych prac oraz konsultacji.

W dyskusji udział wzięli: prof. Alicja Bortkiewicz, prof. Jarosław Buszko, prof. Adam Tarnowski, Maciej Wroński, Mirosław Oliferuk, Mariusz Wasiak, Andrzej Markowski. W posiedzeniu uczestniczyli przedstawiciele Komitetu Redakcyjnego (Tomasz Matuszewski - przewodniczący, Mariusz Sztal, Monika Folwarczny), zarządu Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym (Bożenna Chlabicz - prezes, Andrzej Grzegorczyk i Wojciech Pasieczny) oraz przedstawiciele Polskiego Klastra Edukacyjnego (Witold Wiśniewski - przewodniczący, Alicja Gajlewicz). (jm)

Komentuj
Śmierć kierującego hulajnogą. Gdzie jest zagrożenie?
13 września 2019 | 0

Śmierć kierującego hulajnogą. Gdzie jest zagrożenie?
- Świadomość zagrożeń będziemy mieli, jeżeli kogoś wyedukujemy – mówi Jakub Dymowski, instruktor nauki jazdy, ekspert tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS

To co wiemy i jest poza wszelkimi komentarzami, to fakt śmierci w ruchu drogowym. Zginął 25-letni użytkownik elektrycznej hulajnogi. Wielka tragedia dla wielu rodzin. O szczegółach, o okolicznościach, o sprawcy i ofierze dowiemy się po publikacji oficjalnego komunikatu policji. Postępowanie trwa, trwają stosowne czynności wyjaśniające. To co wiemy, hulajnogi stają się coraz bardziej niebezpieczne, bo…

Hulajnogi coraz bardziej popularne, można nimi dojechać wszędzie. Jest ich lawinowo więcej, już nie tylko jako oferta wypożyczalni, ale także coraz częściej jako własność prywatna. Dzieje się tak w wielu krajach UE. Także tam odnotowano wypadki, w tym śmiertelne. Użytkownicy hulajnóg są ich sprawcami jak i ofiarami. Pierwsze – spektakularnie odnotowane - nasze krajowe zdarzenie miało miejsce w Warszawie w kwietniu br., wówczas nastolatek jadąc na hulajnodze elektrycznej poruszał się na chodniku, wjechał w pieszą. Ta… została uznana za odpowiedzialną za zdarzenie i ukarana mandatem. Później stwierdzono, że jednak była ofiarą. Statystyk nie ma, wiadomo jednak że zdarzenia są, coraz groźniejsze co potwierdzają także lekarze szpitalnych oddziałów urazowych. Zacytujmy „Gazetę Prawną” - W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu ratownicy mówią, że nie ma dnia, żeby nie było osoby z mniejszym lub większym urazem po wypadku na elektrycznej hulajnodze. – Praktycznie codziennie są wypadki, a sytuacja nasila się w weekendy. To głównie otarcia, ale także złamania i urazy głowy – mówi Monika Kowalska, rzeczniczka placówki. I dodaje, że niepokojące jest to, że połowa to poruszający się na hulajnodze, ale połowa to piesi, na których wjechała hulajnoga.

Czekamy na stosowną nowelizację ustawy – Prawo o ruchu drogowym, oczywiście są niezbędne, ale to nie jest wszystko. Potrzebne też: budowa niezbędnej infrastruktury, uporządkowanie systemu parkowania hulajnóg - obowiązkowe stacje parkowania, regulacja kwestii ubezpieczenia, kwestia sprzętu itd. Równie niezbędna jest edukacja – wskazują eksperci. – Ona powinna być. Świadomość zagrożeń będziemy mieli, jeżeli kogoś wyedukujemy. Przeprowadzimy proces edukacyjny. Jeżeli tego procesu nie ma, to nie mamy o czym mówić – mówi nasz ekspert Jakub Dymowski (fot.). W sierpniu użytkownik hulajnogi (z całą pewnością posiadacz prawa jazdy) do kamery telewizyjnej mówił: - Ja nawet nie wiem, czy ja mogę przez przejście dla pieszych, gdzie jest ta droga rowerowa narysowana, czy ja mogę przejechać, czy nie mogę? Czy wystarczająco znamy zasady kodeksu drogowego. Czy je przestrzegamy? A zatem? Zapytajmy już inaczej. Kto powinien prowadzić edukację użytkowników hulajnóg i innych urządzeń transportu osobistego? Mamy wiele wskazań: sprzedawcy, operatorzy, szkoły, policja, samorządy… Apelujemy też o szeroką, poważną kampanię informacyjną i edukacyjną. (jm)

Komentuj
Trwają prace nad społecznym projektem ustawy o samorządzie zawodowym
12 września 2019 | 0

Trwają prace nad społecznym projektem ustawy o samorządzie zawodowym
Mariusz Sztal, członek i rzecznik prasowy Komitetu Redakcyjnego Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów [kliknij]

Komunikat Komitetu Redakcyjnego w dniu 10.09.2019 r.

W dniu 10 września 2019 roku w siedzibie Automobilklubu Polski w Warszawie odbyło się kolejne posiedzenie Komitetu Redakcyjnego projektu ustawy o Samorządzie Zawodowym Instruktorów i Egzaminatorów.

W okresie od 26.07.2019 r., czyli od dnia ukonstytuowania się Komitetu Redakcyjnego, odbywały się konsultacje projektu ustawy. Tekst projektu ustawy przekazany został do szerokiej konsultacji za pośrednictwem portalu L-instruktor.pl, tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS, Facebooka, Fanpage’a SZIE. Materiałem uzupełniającym projektu ustawy było opracowanie „Założenia samorządu zawodowego”.

Dyskusje i wypowiedzi publikowane były na Facebooku, na stronach PFSSK i SOSK, na portalach L-instruktor.pl i PrawoDrogowe.pl oraz w prasie ogólnej. Odbyły się spotkania konsultacyjne w Krakowie, Katowicach (2x), Warszawie. Członkowie Komitetu uczestniczyli także w rozmowach bezpośrednich.

Główne wątki zgłaszane w czasie konsultacji:

- Samorząd wspólny instruktorów i egzaminatorów czy dwie oddzielne izby.

- Zakres kompetencji samorządu wobec zawodu instruktora i egzaminatora.

- Doskonalenie kadr i standardy kwalifikacyjne.

- Struktura organizacyjna i funkcjonalna samorządu.

- Demokratyczny wybór władz, transparentność i wewnętrzy nadzór.

- Finansowanie samorządu i składki.

- Prowadzenie działalności gospodarczej samorządu

- Kodeks etyki zawodowej i odpowiedzialność zawodowa członków samorządu.

- Godziwe zarobki, ochrona członków, reputacja, nieuczciwa konkurencja.

Dyskusje i wypowiedzi w środowisku można podzielić na cztery grupy:

* Konieczna jest integracja środowisk szkolenia i egzaminowania, wzrost jakości szkolenia, wprowadzenie kodeksu etyki zawodowej, skuteczne porządkowanie przepisów.

* Zmiany są konieczne, ale na bazie istniejących struktur, współpraca autonomicznych organizacji osk i egzaminatorów, „nie mówimy nie – nie mówimy tak”.

* Władza nie pozwoli, dotychczasowe organizacje nie dały rady, to samorząd też nic nie zrobi, samorząd skłóci środowisko, za dużo zmian.

* „Nie, bo nie”, „kto za tym stoi”, „biura, prezesi, stołki” itp.

Dyskusja Komitetu Redakcyjnego dotyczyła przede wszystkim następujących kwestii:

1. Samorząd instruktorów i egzaminatorów - razem czy oddzielnie?

Uczestnicy jednoznacznie wskazali, że samorząd powinien być wspólnotą, bo zadania tych zawodów mają wspólny cel. Tylko wtedy jest szansa na wspólny język i na podniesienie jakości szkolenia kandydatów na kierowców. Niemniej jednak konieczne są dalsze konsultacje opcji:

- Jednoizbowy samorząd instruktorów i egzaminatorów (z oddzielnymi komisjami kwalifikacyjne, pozostałe organy wspólne).

- Dwuizbowy samorząd instruktorów i egzaminatorów (z oddzielnymi wszystkimi strukturami).

- Samorząd tylko instruktorów, bez egzaminatorów.

2. Efektywność samorządu i koszty – jaka struktura?

Wypowiedzi w czasie konsultacji wskazały na różne struktury, które byłyby adekwatne do specyfiki branży i jednocześnie optymalizowały koszty. Dyskutowano więc o dwóch opcjach: (a) „silne okręgi – centrala koordynatorem”; (b) „robocze centrum – decyzyjny teren”.

W opcji (a) główne kompetencje samorządu, tj. przyznawanie kwalifikacji, rozwój zawodowy, odpowiedzialność zawodowa, nadzór, gospodarka finansami – powierzone są organom okręgowym.

Centrala samorządu jest reprezentantem środowiska wobec organów państwowych, ustala wspólną politykę wewnętrzną, określa standardy i programy szkoleniowe, rozstrzyga spory jako druga instancja, pozyskuje dodatkowe środki zewnętrzne, prowadzi prace rozwojowe branży.

Delegaci wybrani w okręgach jednocześnie stają się delegatami na zjazd krajowy.

Podział samorządu na 16 województw byłby zbyt kosztowny, dlatego sugerowany jest podział samorządu na 8 lub na 4 (3) okręgi.

W opcji (b) wszystkie sprawy programuje, realizuje, koordynuje i nadzoruje „centrala”. Zakłada się outsourcing, konkursy, dostawcy usług, kontrakty terminowe itd.

Natomiast w każdym okręgu (np. w „starych” województwach) mógłby działać senator, który jest dla członków samorządu „mężem zaufania” i łącznikiem organów samorządu z otoczeniem. Senator wskazywany byłby w wyborach bezpośrednich.

W każdym okręgu działa też przedstawiciel Zarządu samorządu, który jest łącznikiem organizacyjnym z członkami samorządu. Współpracuje, oczywiście, z senatorem.

To sprawi, że samorząd będzie „wszędzie i cały czas”, a senatorowie mogą lepiej ocenić sytuację i właściwie zareagować.

Wariant (b) wydaje się być tańszy niż wariant (a).

3. Jak zapewnić demokratyczne wybory?

Wybór delegatów powinien zapewnić proporcjonalność terytorialną, np. 1 delegat na 100 instruktorów (analogicznie 1:100 egzaminatorów, 1:100 instruktorów DTJ). Dobry mógłby być podział terytorialny wyborów do Senatu RP.

Członkowie Komitetu Redakcyjnego nadal pracują nad tekstem projektu ustawy o SZIE. Podczas spotkania zaproponowali korektę kilku konkretnych paragrafów. Jednocześnie wciąż oczekują na propozycje i sugestie branży.

Następne spotkanie Komitetu Redakcyjnego odbędzie się 23 października 2019 roku. (SZIE)

Komentuj
Finalny etap prac nad społecznym projektem ustawy
29 sierpnia 2019 | 0

Finalny etap prac nad społecznym projektem ustawy
Tomasz Matuszewski, przewodniczący Komitetu Redakcyjnego Społecznej Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów [kliknij]

Tomasz Matuszewski, przewodniczący Komitetu Redakcyjnego Społecznej Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów mówi: - Jesteśmy w finalnym etapie rozważań nad projektem ustawy o samorządach zawodowych instruktorów i egzaminatorów. Kontynuując przywołuje fundamentalną zasadę: - Samorząd nie zamierza, nie będzie i nigdy nie miał zamiaru prowadzić działalności gospodarczej konkurencyjnej wobec działań ośrodków szkolenia kierowców. Jest to zarówno standard innych samorządów zawodowych, jak i też - od samego początku -wyrażony jasno dezyderat. TEGO NIE BĘDZIEMY ROBILI.

Przypomnijmy - jak informowano i określono w realizowanym harmonogramie prac - trwają konsultacje projektu ustawy w środowiskach instruktorów i egzaminatorów, następnie Komitet Redakcyjny przystąpi do podsumowania i redakcji zgłoszonych wniosków, które wzbogacą kolejny społeczny projekt ustawy. (jm)

Komentuj
Wojciech Pasieczny: Dalej już nie ma osad ludzkich…
19 sierpnia 2019 | 0

Wojciech Pasieczny: Dalej już nie ma osad ludzkich…
Wojciech Pasieczny, nasz ekspert z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego, biegły sądowy ds. rekonstrukcji wypadków drogowych; wiceprezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym; wykładowca przedmiotu “Wypadki drogowe” na Podyplomowych Studiach Psychologia Transportu na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego; b. radca, mł. inspektor w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji, inicjator wielu akcji na rzecz poprawy BRD

W nocy u nas… spadł śnieg – mówi podróżnik, pasjonat żeglarstwa, Wojciech Pasieczny. W Europie 35 i więcej stopni, a tam… spadł śnieg! To gdzie jest nasz ekspert?

To kolejna - nawet nie wiem (ale się dowiem) która - wyprawa Wojtka. W tej my możemy uczestniczyć oglądając fotki jej uczestników. Dziś Ny-Ålesund, nazywane osadą badawczą. To miejscowość założona w 1917 r. na największej wyspie Norwegii, na Morzu Arktycznym - Spitsbergen, znajdującej się około 1200 km od bieguna północnego. Jak informują encyklopedie jest to najdalej na świecie wysunięta na północ funkcjonująca osada (zimą 30, latem 130 osób). Tam zlokalizowano wiele stacji naukowo-badawczych, narodowych norweskich, także tych międzynarodowych ważnych dla systemu Światowej Obserwacji Atmosfery. Aktualnie jest tam szesnaście stałych stacji badawczych prowadzonych przez agencje z dziesięciu krajów. Nasz ekspert przybył tu oczywiście drogą morską (fot. 3). W latach 1916-1963 prowadzono wydobycie węgla. Stąd kolej, znana z faktu, iż była to najbliżej bieguna położona kolej na świecie (fot. 4). Sprzęt i urządzenia wydobywcze pozostały „na wypadek, gdyby późniejszy rozwój technologiczny pozwolił na bezpieczniejsze operacje wydobywcze” (fot. 5).

Ny-Ålesund znajduje się w wysoko arktycznym ekosystemie w strefie tundry. Żyją tam oczywiście renifery (fot. 7), lisy arktyczne i niedźwiedzie polarne. Jak się dowiadujemy mieszkańcy musza nosić karabiny, właśnie z powodu niedźwiedzi, a drzwi wszystkich domostw pozostają otwarte, dla ludzi potrzebujących schronienia w przypadku ataku zwierząt.

Właśnie stąd w 1925 r. Roald Amundsem, podjął próbę dotarcia samolotem do bieguna północnego. W Ny- Ålesundzie znajduje się pomnik tego wielkiego polarnika. Stąd wyprawy podejmował także Umberto Nobile i wielu innych odkrywców. Stąd załoga (fot. 2), w skład której wchodzi nasz ekspert (fot. 1) (fot. 8), wypływa w dalszą podróż. Dokąd? Czekamy na komunikaty. (jm)

(fot. ze zbiorów Wojciecha Pasiecznego oraz Alicji Gajlewicz)

Komentuj
Będzie więcej pijanych kierowców i więcej ofiar?
16 sierpnia 2019 | 0

Będzie więcej pijanych kierowców i więcej ofiar?
Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców TLP, członek zarządu Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego, prezes Towarzystwa Trzeźwości Transportowców (fot. Jolanta Michasiewicz)

Czy będzie więcej pijanych kierowców na drogach i więcej ofiar? - pytał po publikacji nowelizacji kodeksu pracy - Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców TLP. I dalej rozważał: - Pytanie nie jest bezpodstawne, gdyż Urząd Ochrony Danych Osobowych zamieścił na swojej stronie stanowisko, które uniemożliwi pracodawcom transportowym wykonywanie prewencyjnej kontroli trzeźwości kierowców, motorniczych i innych osób zatrudnionych na stanowiskach związanych z zapewnieniem bezpieczeństwem w transporcie. Wg UODO stan trzeźwości pracowników można więc sprawdzać, ale tylko wtedy, gdy łącznie są spełnione dwa warunki:

- badanie odbywa się na żądanie kierownika zakładu pracy, osoby przez niego upoważnionej lub pracownika, co do którego zachodzi uzasadnione podejrzenie, że spożywał alkohol w czasie pracy lub stawił się do niej w stanie po użyciu alkoholu, oraz

- badanie stanu trzeźwości pracownika przeprowadza uprawniony organ powołany do ochrony porządku publicznego (np. policja), zaś zabiegu pobrania krwi dokonuje osoba posiadająca odpowiednie kwalifikacje zawodowe, co ma zapewnić wiarygodność wyniku badania.

Za chwilę minie drugi miesiąc od chwili, gdy przepis istnieje. Zapytaliśmy M. Wrońskiego jak ocenia sytuację. Czy rzeczywistość dała odpowiedź na jego pytanie? Nasz rozmówca po pierwsze podkreśla, iż porównanie statystyk na przestrzeni tylko miesiąca od zmiany jednego elementu nie ma sensu z metodologicznego punktu widzenia. Równocześnie wskazuje, iż znaczna część pracodawców nawet nie wie o nowym podejściu UODO. Pytanie tymczasem pozostaje bez odpowiedzi. Do tematu wrócimy, tymczasem zachęcamy do lektury komunikatu Urzędu Ochrony Danych Osobowych. (jm)

***

Komunikat Urzędu Ochrony Danych Osobowych

Nowelizacja Kodeksu pracy nie dała pracodawcom uprawnienia do badań alkomatem

W obecnym stanie prawnym pracodawcy nie mogą samodzielnie prowadzić kontroli stanu trzeźwości pracowników. Przesądza o tym brzmienie art. 17 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

W związku z kierowanymi do Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) licznymi pytaniami, wynikającymi m.in. z najnowszych zmian w Kodeksie pracy, wskazać należy, że w obecnym stanie prawnym pracodawcy nie mogą samodzielnie prowadzić kontroli stanu trzeźwości pracowników, w tym kontroli wyrywkowych. Dodany art. 221b Kodeksu pracy, który obowiązuje od 4 maja 2019 r. określa, że tzw. dane szczególnych kategorii, w tym o zdrowiu, pracodawca może przetwarzać, gdy pracownik bądź kandydat do pracy wyrazi na to zgodę i z własnej inicjatywy przekaże takie dane. A w opinii UODO wiedza o tym, czy ktoś jest nietrzeźwy jest informacją o stanie zdrowia. Przywołany przepis Kodeksu pracy jednak w ogóle nie ma związku z badaniem pracowników alkomatem przez pracodawcę. Z kolei okoliczności i zasady, na jakich można przeprowadzić badanie trzeźwości pracownika określa art. 17 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwościi przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Zgodnie z przywołanym przepisem stan trzeźwości pracowników można więc sprawdzać, ale tylko wtedy, gdy łącznie są spełnione dwa warunki:

- badanie odbywa się na żądanie kierownika zakładu pracy, osoby przez niego upoważnionej lub pracownika, co do którego zachodzi uzasadnione podejrzenie, że spożywał alkohol w czasie pracy lub stawił się do niej w stanie po użyciu alkoholu,

- badanie stanu trzeźwości pracownika przeprowadza uprawniony organ powołany do ochrony porządku publicznego (np. policja), zaś zabiegu pobrania krwi dokonuje osoba posiadająca odpowiednie kwalifikacje zawodowe, co ma zapewnić wiarygodność wyniku badania.

Podkreślenia wymaga fakt, że zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi dopiero, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że pracownik stawił się do pracy w stanie po użyciu alkoholu albo spożywał alkohol w czasie wykonywania obowiązków służbowych, to kierownik zakładu pracy lub osoba przez niego upoważniona mają obowiązek niedopuszczenia takiej osoby do pracy. W takiej sytuacji pracodawca w ogóle nie musi np. wzywać policji, by zbadała alkomatem pracownika. Samo uzasadnione podejrzenie, że dana osoba jest pod wpływem alkoholu jest wystarczające, by nie dopuścić jej do pracy. Dlatego też badanie alkomatem może być zainicjowane przez pracownika np. w odpowiedzi na zarzut, że jest pod wpływem.

Brzmienie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wyklucza więc wyrywkowe czy prewencyjne badania pracowników alkomatem.

W opinii organu ds. ochrony danych osobowych nie ma więc podstawy prawnej, która umożliwiłaby pracodawcom samodzielną kontrolę pracowników alkomatem. Według UODO nie można więc traktować badania stanu trzeźwości pracowników m.in. jako:

- formy monitorowania pracy pracowników, o której mowa w art. 22 (3) § 4 Kodeksu pracy,

- działania niezbędnego dla zapewnienia ogółowi pracowników bezpiecznych lub higienicznych warunków pracy,

- usprawiedliwionego ze względu na uzasadniony interes pracodawcy.

Jeżeli w określonych zawodach lub branżach, m.in. ze względu na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa publicznego, potrzebne jest umożliwienie pracodawcom samodzielnego przeprowadzania badań stanu trzeźwości pracowników, także wyrywkowych, to środowiska pracodawców powinny zainicjować podjęcie stosownych prac legislacyjnych..

Urząd Ochrony Danych Osobowych będzie wówczas bacznie przyglądał się takiej inicjatywie, by ustawodawca tworząc stosowne narzędzia prawne dla niektórych pracodawców zapewnił gwarancje dla praw i wolności osób. Należy bowiem równoważyć potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa publicznego zwartościami, jakimi są prawo do prywatności i godność pracownika.

Urząd Ochrony Danych Osobowych, 27 czerwca 2019 r.

Komentuj
Dagmara Romanowicz. Nie należy się bać, należy zrozumieć
13 sierpnia 2019 | 0

Dagmara Romanowicz. Nie należy się bać, należy zrozumieć
Dagmara Romanowicz, członek Komitetu Redakcyjnego projektu ustawy powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów, członek Prezydium Polskiego Klastra Edukacyjnego (fot. ze zbiorów własnych Autorki)

Dagmara Romanowicz, instruktor nauki jazdy i przedsiębiorca, prowadzi Ośrodek Szkolenia Kierowców „POLDEK” w Gdańsku mówi - Jako instruktor całym sercem jestem za samorządem, jednocześnie, jako przedsiębiorca, stoję obok tej inicjatywy, ale jestem spokojna o przyszłość. Redakcja

* * *

- Niczego w życiu nie należy się bać, należy to tylko zrozumieć - Maria Skłodowska-Curie.

Dziewięć miesięcy temu zawiązała się inicjatywa powołania samorządu zawodowego instruktorów i egzaminatorów (pod roboczym skrótem SZIE). Przez wiele miesięcy grupa pasjonatów - w tym również i ja - jeździła po kraju rozmawiając z koleżankami i kolegami na temat wizji. Przez cały ten czas publico bono. Reakcje były różne, także obawy, bo przecież boimy się spraw, których nie znamy, to oczywiste. Ale przecież rozwój to ciągła zmiana, nawet jeśli nam się to podoba. Dziś dyskutujemy nad projektem ustawy.

Jestem i instruktorem, i przedsiębiorcą. Jako instruktor całym sercem jestem za samorządem. To ogromna szansa dla naszego środowiska. Możemy odbudować autorytet nauczyciela nauki jazdy, mamy szanse na godziwe warunki pracy i płacy. A nasi klienci będą mieli usługi szkoleniowe na najwyższym, europejskim poziomie. Jeden z kolegów w trakcie naszych spotkań mówił… ”Tworząc SZIE, nie możemy zapominać o kursantach…”. Słusznie, to przede wszystkim dla nich ta „rewolucja”. SZIE powinien być również rzecznikiem kandydatów na kierowców.

Jako przedsiębiorca stoję obok tej inicjatywy, ale jestem spokojna o przyszłość. Koniec walki cenowej! Bylejakości i cwaniactwu mówię NIE. O naszym zawodzie - trudnym i bardzo ważnym dla społeczeństwa - chcę mówić z dumą. Firma, którą prowadzę jest wielopokoleniowa. Pracują w niej trzy pokolenia Instruktorów-szkoleniowców. Wizjonerów, pasjonatów, ludzi kochających swoją pracę. Właśnie szczerość, autentyczność i uczciwość wobec siebie, kursantów i pracowników, powoduje szacunek i zaufanie. Podnosimy standardy naszej pracy, m.in. po to, aby klienci znowu zaczęli do nas mówić „panie instruktorze”.

Naszą misją jest szkolenie na najwyższym poziomie. Nie ma tu miejsca na skróty lub bylejakość. Wiem, mówię jak idealistka. Jestem nią i dobrze mi z tym. Koleżanki i Koledzy, czas na wnioski. Liczymy na współpracę i aktywność. Jeśli masz propozycję dotyczącą funkcjonowania przyszłego samorządu pisz do mnie, do nas, do Komitetu Redakcyjnego. „Przyszłość ma wiele nazw. Dla słabych oznacza nieuchronność, dla bojaźliwych nieznane, zaś dla odważnych oznacza szansę” (Victor Hugo). Dla nas szansą jest Samorząd Instruktorów i Egzaminatorów.

Życzę wszystkim odwagi. Serdecznie pozdrawiam.

Dagmara Romanowicz 

Kontakt z członkami Komitetu Redakcyjnego

[kliknięcie w nazwisko, przekieruje do programu pocztowego]:

1. Tomasz Barnaś, Kraków
2. Michał Bartczak, Poznań
3. Krzysztof Cuprjak, Chełmża
4. Piotr Drapa, Katowice
5. Jakub Dymowski, Warszawa
6. Monika Folwarczny, Jastrzębie Zdrój
7. Krzysztof Gietek, Pisz
8. Marek Górny, Kraków
9. Krzysztof Klejna, Gostynin
10. Eugeniusz Kubiś, Zielona Góra
11. Maciej Kulka, Lublin
12. Sara Kurlit, Kraków
13. Piotr Leńczowski, Kraków
14. Szczepan Łagoda, Białystok
15. Tomasz Matuszewski, Warszawa
16. Mariusz Markowski, Wejherowo
17. Sławomir Moszczyński, Łomianki
18. Wacław Ochota, Jarosław
19. Kazimierz Opoka, Nowy Sącz
20. Stanisław Paterek, Koźmin Wlkp.
21. Adam Próchnicki, Siedlce
22. Dagmara Romanowicz, Gdańsk
23. Jakub Szatkowski, Warszawa
24. Dariusz Szczepański, Szczecin
25. Mariusz Sztal, Warszawa
26. Zbigniew Uszczyński, Wałbrzych
27. Jerzy Wasilewski, Wołów
28. Piotr Wojciechowski, Gdańsk
29. Adam Żuchowicz, Świnoujście
30. Paweł Żuraw,  Świdnica

Aby pobrać projekt ustawy, kliknij TUTAJ

Aby pobrać założenia Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów, kliknij TUTAJ

Komentuj
Mariusz Sztal. Społeczeństwo zasługuje na poprawę jakości usługi szkoleniowo-egzaminacyjnej
10 sierpnia 2019 | 0

Mariusz Sztal. Społeczeństwo zasługuje na poprawę jakości usługi szkoleniowo-egzaminacyjnej
Mariusz Sztal, instruktor, egzaminator, członek Komitetu Redakcyjnego, rzecznik prasowy Inicjatywy na rzecz Powołanie Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów [KLIKNIJ]

Mariusz Sztal, członek Komitetu Redakcyjnego, rzecznik prasowy INICJATYWY NA RZECZ POWOŁANIA SAMORZĄDU ZAWODOWEGO INSTRUKTORÓW I EGZAMINATORÓW poinformował o pracach nad społecznym projektem ustawy powołującym samorząd zawodowy instruktorów i egzaminatorów. - Zaczynamy ze sobą bardzo intensywnie rozmawiać. Czasem się spieramy, czasem mocno różnimy. Ale to dobrze bo tak właśnie działa demokracja. Przecież samorząd ma być demokratyczny. Przypomnę - nam wszystkim - że inicjatywa jest absolutnie oddolna. Bo to nam należy na tym, żeby podnieść jakość świadczonej usługi szkoleniowo-egzaminacyjnej. Ponieważ nasze społeczeństwo zasługuje na poprawę tej jakości - mówi rzecznik prasowy SZIE. I apeluje o wspólną pracę nad wspólnym celem, a tu rzeczoną poprawą jakości. (jm)

Komentuj
Dariusz Szczepański. Quo vadis?
10 sierpnia 2019 | 0

Dariusz Szczepański. Quo vadis?
Dariusz Szczepański, instruktor nauki jazdy, właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców „KOBRA” w Szczecinie, członek Komitetu Redakcyjnego Inicjatywy na rzecz Powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów (fot. Jolanta Michasiewicz)

Tajemnica poliszynela oznacza bardzo publiczną tajemnicę. Dziś Darek Szczepański, instruktor nauki jazdy i jednocześnie właściciel od lat prowadzący w Szczecinie ośrodek szkolenia kierowców, członek Komitetu Redakcyjnego Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów zdradza tę tajemnicę. Jolanta Michasiewicz

***

Długo opierałem się namowom pani redaktor na - nazwijmy to roboczo - „felieton przy kawce z dymkiem'', ale... obserwując poruszenie na forach internetowych, po opublikowaniu projektu ustawy o samorządach, odpowiedziałem sobie na pytanie - Dokąd to zmierza? Oto moje obserwacje.

Zadawane na forach pytania w większości retoryczne, opinie podszyte personalnymi przytykami i wycieczkami opartymi na teoriach spiskowych, czy też ostatnio „manifest jednego z 23 tysięcy instruktorów”... Nie potrafię pojąć, jak można być tak krótkowzrocznym... parafrazując klasyka: wszyscy zdajemy sobie sprawę w jakim punkcie się znajdujemy tylko dlaczego zaczynamy się tu urządzać?

„Elką pod prąd korytarzem życia'', groupony, taksówki dla kursantów, dobrze jeździsz podpisz tu i tu i przed egzaminem pojeździmy... to przykłady, których znamy wiele. Każdy z nas przynajmniej raz o tym słyszał. Każdy z 23 tysięcy instruktorów i każdy z 3 tysięcy egzaminatorów. Jak długo będziemy jeszcze pielęgnować tę tajemnicę poliszynela? Ile jeszcze trzeba tragedii, żebyśmy się wybudzili z tej bylejakości podszytej nędznymi zarobkami?

Mam dość patrzenia przez palce na hipokryzję naszej branży, dlatego dopatruję się w samorządzie nie remedium, ale antybiotyku o szerokim spektrum działania, który musi mieć czas żeby zacząć działać. Dotychczasowe próby „uzdrawiania branży'' przez stowarzyszenia… sami wiemy co przyniosły. Zaklinanie rzeczywistości podszyte partykularnymi interesami. Warto te złe doświadczenia wykorzystać przy tworzeniu samorządu po to, aby uniknąć powielania tych błędów.

Doskonale rozumiem stanowisko wielu instruktorów: Po co mi to? Na populistyczne hasła i demagogię zdążyliśmy się uwrażliwić do tego stopnia, że ja jako instruktor i przedsiębiorca, z daleka wyczuwam te praktyki i widzę, że nie jestem sam. Jest jednak subtelna różnica - „nowy twór'' jakim będzie samorząd zawodowy możemy stworzyć wspólnymi siłami. Do ustawy możemy wpisać mechanizmy, które pozwolą na właściwy podział naszych składek, bo przede wszystkim o nie chodzi. Tak! Chodzi o kasę! Dlaczego mam płacić?! Odpowiadam. A dlatego, żeby osoby, które wybierzemy w wolnych - a nie „delegowanych” - wyborach zadbały o to, żebyśmy mogli odbyć warsztaty zawodowe z prawdziwego zdarzenia. Takie z fachowcami, którzy są kompetentni, z kwalifikacjami i wynikami, a nie „u Heńka w garażu” bo on ma umowę z ”fajną firmą”. Chętnie zapłacę składkę po to, aby w sytuacji kiedy nie będę mógł pracować - np. z przyczyn zdrowotnych - to samorząd nie odwróci się ode mnie jak „ojciec dyrektor''. To właśnie nasz samorząd znajdzie dla mnie rozwiązanie i poda pomocną dłoń. Zapłacę składkę mając gwarancją tego, że jeżeli będę chciał się rozwijać w kierunku związanym z wykonywanym zawodem, to dostanę dofinansowanie. Wsparcie w takiej kwocie, która będzie adekwatna do moich składek, a nie tylko ochłapem na uzupełnienie statystyk finansowych samorządu. Jako instruktor jestem gotów zaryzykować, ale na moich warunkach: dam samorządowi swoje pieniądze, ale nie na marmury jak w..., tylko na „procent” na inwestycję we mnie..., nie teraz, za jakiś czas.

Jako przedsiębiorca nie wyobrażam sobie samorządu, który odbiera moje prawo do szkolenia czy organizowania warsztatów, jednak chętnie podzielę się zyskami z tych szkoleń, w zamian za innowację, za rzetelnego panelistę-metodyka, za możliwość dyskusji o ujednoliceniu szkolenia i egzaminowania w całej Polsce z kompetentną osobą z izby egzaminatorów czy instruktorów techniki jazdy.

Zgodzę się na prowadzenie działalności gospodarczej samorządu nie na zasadzie konkurenta, ale partnera. Partnera, który przeznaczy część swoich zysków na dofinansowanie dla instruktorów w trudnej sytuacji, dofinansuje, albo nawet zorganizuje wczasy „pod gruszą” dla tych, którzy tego potrzebują, zasili budżet „becikowym'' dla świeżo upieczonych rodziców. Partnera, który zachęci mnie, i współfinansuje chociażby paczki świąteczne dla wszystkich dzieci członków samorządu. Partnera, który nie będzie trwonił - moich, ani tym bardziej moich pracowników - pieniędzy na sztandary czy „walne-zakrapiane” zgromadzenia „kolesi''. Jestem przekonany o tym, że w dziś możemy stworzyć samorząd wolny od „kolesiostwa”, partykularnych interesów członków, wad stowarzyszeń, czy fundacji.

Widzę obawy instruktorów, czytam, analizuję, wyciągam wnioski… i nie jestem zadowolony. Lata forsowania prywatnych inicjatyw nie pozostają bez echa… Krzywda, którą wyrządziła nam jako środowisku garstka „prywaciarzy”, powoduje tak ogromny dysonans między nami. Niemniej jednak, mamy szansę na nowy rozdział, ten napiszemy sami. Owszem - różnimy się, spieramy, nie zgadzamy się ze sobą, ale czy wyciągamy wnioski? Czy szukamy wspólnego mianownika? Czy staramy się zrozumieć stanowisko oponenta? Ja próbuję!

Mam to wielkie szczęście, że na swojej drodze spotkałem osobę, która potrafiła mnie właściwie ocenić: „...masz swoje zdanie, ale też potrafisz być na tyle elastyczny, żeby zrozumieć stanowisko rozmówcy i potrafisz wyciągać wnioski...”. Właśnie takiej osoby, na waszej drodze życia oraz takiej perspektywy życzę wszystkim Państwu. Odpowiedzi na pytanie “Quo vadis?“ niech już każdy poszuka i znajdzie samodzielnie, dokonajcie własnej głębokiej analizy wszystkich za i przeciw, wyciągnijcie wnioski.

Darek Szczepański (Szczecin)

* * *

Kontakt z członkami Komitetu Redakcyjnego

[kliknięcie w nazwisko, przekieruje do programu pocztowego]:

Kontakt z członkami Komitetu Redakcyjnego:

Kliknięcie w nazwisko, przekieruje do programu pocztowego

1. Tomasz Barnaś, Kraków
2. Michał Bartczak, Poznań
3. Krzysztof Cuprjak, Chełmża
4. Piotr Drapa, Katowice
5. Jakub Dymowski, Warszawa
6. Monika Folwarczny, Jastrzębie Zdrój
7. Krzysztof Gietek, Pisz
8. Marek Górny, Kraków
9. Krzysztof Klejna, Gostynin
10. Eugeniusz Kubiś, Zielona Góra
11. Maciej Kulka, Lublin
12. Sara Kurlit, Kraków
13. Piotr Leńczowski, Kraków
14. Szczepan Łagoda, Białystok
15. Tomasz Matuszewski, Warszawa
16. Mariusz Markowski, Wejherowo
17. Sławomir Moszczyński, Łomianki
18. Wacław Ochota, Jarosław
19. Kazimierz Opoka, Nowy Sącz
20. Stanisław Paterek, Koźmin Wlkp.
21. Adam Próchnicki, Siedlce
22. Dagmara Romanowicz, Gdańsk
23. Jakub Szatkowski, Warszawa
24. Dariusz Szczepański, Szczecin
25. Mariusz Sztal, Warszawa
26. Zbigniew Uszczyński, Wałbrzych
27. Jerzy Wasilewski, Wołów
28. Piotr Wojciechowski, Gdańsk
29. Adam Żuchowicz, Świnoujście
30. Paweł Żuraw,  Świdnica

Aby pobrać projekt ustawy, kliknij TUTAJ

Aby pobrać założenia Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów, kliknij TUTAJ

Komentuj
Sara Kurlit. Możliwości rozwoju zawodowego
7 sierpnia 2019 | 0

Sara Kurlit. Możliwości rozwoju zawodowego
Sara Kurlit, instruktorka nauki jazdy, członek Komitetu Redakcyjnego Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów (fot. ze zbiorów Autorki)

Sara Kurlit, instruktorka nauki jazdy, członek Komitetu Redakcyjnego Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów pisze o możliwościach rozwoju zawodowego. Ta młoda wiekiem i stażem zawodowym osoba wie jak jej droga w wykonywanym zawodzie powinna wyglądać. Czy tak? Inaczej? Czyli jak? Piszcie. (jm)

***

Inicjatywa powstania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów rozpoczęła w środowisku szeroko pojętą dyskusję na temat wykształcenia instruktora nauki jazdy. Podczas koleżeńskich rozmów branżowych oraz śledząc media społecznościowe temat pojawienia się „stopni” instruktorskich na ogół spotykał się z pozytywnym odzewem. Powstanie Samorządu Zawodowego to doskonała okazja żeby wprowadzić w życie możliwość rozwoju w zawodzie instruktora nauki jazdy.

Jako osoba młoda wiekiem i stażem z każdym kolejnym rokiem nauczania widzę swoje błędy popełniane podczas prowadzenia pierwszych samodzielnych jazd szkoleniowych. Również w ruchu drogowym niekiedy „gołym okiem” widać niedoświadczenie młodego stażem instruktora.

Okres próbny. Niezbędne jest wprowadzenie „okresu próbnego” dla osoby, która dopiero ukończyła kurs na instruktora nauki jazdy. Minimum około 2-3 tygodnie (100 godzin) pod okiem starszego, doświadczonego instruktora (posiadającego minimum II stopień instruktorski), który wprowadzi w trudy zawodu. Oczywiście liczba godzin może być zwiększona, jeżeli instruktor nadzorujący szkolenie będzie miał zastrzeżenia w stosunku do jakości i sposobu prowadzenia zajęć przez „instruktora stażystę”.

Po okresie przygotowawczym instruktor stażysta staje się pełnoprawnym instruktorem nauki jazdy.

Instruktor II stopnia. Wymagany minimum 5 letni staż pracy w zawodzie instruktora nauki jazdy, minimum średnie wykształcenie, udokumentowany rozwój poprzez: uzyskanie więcej niż jednej kategorii prawa jazdy lub uzyskanie uprawnień instruktora nauki jazdy na minimum jedną z wymienionych kategorii kat. A/C/CE/D lub aktywna działalność wykraczająca poza obowiązki ustawowe tj. organizacja dodatkowych szkoleń lub zajęć dla kursantów.

Celowo w wyżej wymienionych wymaganiach postarałam się zawrzeć wiele ścieżek gwarantujących możliwość podniesienia swojego stopnia. Należy pamiętać i podkreślać, że ruch drogowy to szeroko pojęta dziedzina, w której można rozwijać się na wielu płaszczyznach. W moim przekonaniu na awans zawodowy zasługuje zarówno instruktor, który za cel stawia rozwój osobisty uczestnicząc w różnego rodzaju kursach jak i ten który przyczynia się do przekazania dodatkowych umiejętności swoim kursantom organizując np. zajęcia z podstawowej eksploatacji pojazdu.

Instruktor III stopnia. Posiada wykształcenie wyższe kierunkowe (!) tj. psychologia, pedagogika, transport, inżynieria bezpieczeństwa itd., minimum 8 letni staż pracy w zawodzie instruktora nauki jazdy, posiada uprawnienia instruktora II stopnia.

Stopień III to specjalista w swojej branży. Jednakże patrząc na aktualne oferty dzisiejszych uczelni wyższych musimy pamiętać że wykształcenie tam zdobyte nie gwarantuje, że przed oczami ujrzymy specjalistę w swoim zawodzie. Oferty studiów e-learningowych oraz niezliczona ilość kierunków nie może być w Naszym zawodzie wyznacznikiem kompetencji. Jeżeli chcemy żeby stopień III czyli ostatni do uzyskania otrzymywali specjaliści w branży ruchu drogowego musimy poczynić pewną selekcję przyznając awans ludziom których wykształcenie związane jest z wykonywanym zawodem.

Każdy awans powinien poprzedzać egzamin dostosowany do wymaganych kompetencji. Składałby się on zarówno z części teoretycznej jak i praktycznej.

Niewątpliwie organizacją egzaminów oraz przyznawaniem stopni powinien zająć się Samorząd Zawodowy Instruktorów i Egzaminatorów, a obowiązki te należy umieścić w projekcie ustawy.

Czy ostatnim etapem ścieżki rozwoju powinien być tytuł egzaminatora?

Osobiście uważam, że nie. Zgodzę się z propozycjami iż każdy egzaminator powinien mieć praktykę w zawodzie instruktora jednak pomimo nieustannych pomyłek społeczeństwa i wrzucaniu egzaminatorów oraz instruktorów do „jednego worka” musimy pamiętać, że są to dwa różne zawody z diametralnie różnymi obowiązkami i niezbędnymi predyspozycjami. Celowo nie skupiam się w przedstawionych tutaj propozycjach na nazwach oraz dokładnych obostrzeniach. Pragnę jedynie przedstawić w jakim kierunku moim zdaniem powinniśmy podążać wprowadzając ścieżkę rozwoju.

Proszę również o Wasze wypowiedzi oraz propozycje które można zgłaszać w komentarzach pod artykułem ale także na adresy członków Komitetu Redakcyjnego. Szczególnie zachęcam młodych stażem oraz wiekiem w zaangażowanie się w tą tematykę ponieważ wspólnie tworzymy Naszą przyszłość.

Sara Kurlit 

Kontakt z członkami Komitetu Redakcyjnego [kliknięcie w nazwisko, przekieruje do programu pocztowego]:

1. Tomasz Barnaś, Kraków
2. Michał Bartczak, Poznań
3. Krzysztof Cuprjak, Chełmża
4. Piotr Drapa, Katowice
5. Jakub Dymowski, Warszawa
6. Monika Folwarczny, Jastrzębie Zdrój
7. Krzysztof Gietek, Pisz
8. Marek Górny, Kraków
9. Krzysztof Klejna, Gostynin
10. Eugeniusz Kubiś, Zielona Góra
11. Maciej Kulka, Lublin
12. Sara Kurlit, Kraków
13. Piotr Leńczowski, Kraków
14. Szczepan Łagoda, Białystok
15. Tomasz Matuszewski, Warszawa
16. Mariusz Markowski, Wejherowo
17. Sławomir Moszczyński, Łomianki
18. Wacław Ochota, Jarosław
19. Kazimierz Opoka, Nowy Sącz
20. Stanisław Paterek, Koźmin Wlkp.
21. Adam Próchnicki, Siedlce
22. Dagmara Romanowicz, Gdańsk
23. Jakub Szatkowski, Warszawa
24. Dariusz Szczepański, Szczecin
25. Mariusz Sztal, Warszawa
26. Zbigniew Uszczyński, Wałbrzych
27. Jerzy Wasilewski, Wołów
28. Piotr Wojciechowski, Gdańsk
29. Adam Żuchowicz, Świnoujście
30. Paweł Żuraw,  Świdnica

Aby pobrać projekt ustawy, kliknij TUTAJ

Aby pobrać założenia Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów, kliknij TUTAJ

Komentuj
Rafał Górski. Działalność gospodarcza samorządu zawodowego
6 sierpnia 2019 | 0

Rafał Górski. Działalność gospodarcza samorządu zawodowego

W ramach dyskusji nad wstępnym projektem ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów dziś publikujemy felieton Rafała Górskiego pt. „Działalność gospodarcza a Samorząd Zawodowy Instruktorów i Egzaminatorów”. To ważna propozycja - zachęcamy do lektury i wypowiedzi.

Redakcja – j.michasiewicz@l-instruktor.pl

* * *

Działalność gospodarcza a Samorząd Zawodowy Instruktorów i Egzaminatorów

Temat trudny, wrażliwy, ale od którego nie uciekniemy. Czy SZIE, powinien mieć ustawowy zapis, o możliwości podejmowania działalności gospodarczej? Z dużą satysfakcją zapoznałem się z art. 5 projektu, który mówi, że: „Izby mogą prowadzić działalność gospodarczą, z wyłączeniem działalności polegającej na szkoleniu osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami”.

To, że we wstępnym projekcie, jest zdawkowy zapis, o możliwości komercyjnej działalności, to mało. Mało na tyle, żeby wykonać dwa ważne zadania, które stoją przed samorządem. Te zadania, to finansowanie samorządu z jednoczesną działalnością szkoleniowo-edukacyjną.

Jeżeli chodzi o finansowanie samorządu, to już napisałem wcześniej, że prostym sposobem jest ustalenie składki członkowskiej i sprawa mogłaby być zamknięta. Jednak ostatnią rzeczą jaka jest pożądana, to wyciąganie funduszy z kieszeni instruktorów. Oczywiście, że stąpam twardo po ziemi i zdaję sobie sprawę, że przynajmniej w początkowym okresie, takiej sytuacji nie da się uniknąć. Można natomiast spróbować zredukować ją do minimum. Wysokość składki będzie określał statut i zawsze będzie ją można obniżyć, lub zlikwidować, np. w przypadku dobrego wyniku finansowego z działalności gospodarczej. Lepiej zapłacić 10 zł miesięcznie, w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej przez samorząd niż 100, gdy tej działalności nie będzie. Wstępne ustalenie składek, będzie musiało być poprzedzone symulacją ekonomiczną przychodów, w oparciu o hipotetyczne przychody z konkretnych działalności gospodarczych.

Działalność gospodarcza samorządu, przy swoim komercyjnym charakterze, ma pomóc w wypełnianiu roli edukacyjnej powstającej instytucji. Przejdźmy więc to tego, jakie skutki może wywołać przejęcie np. szkolenia kandydatów na instruktorów. I tak, jak zapis wykluczający szkolenie osób, ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, nie budzi kontrowersji, to już szkolenie kandydatów na instruktorów, wyłącznie w domenie samorządu, może rodzić protest. Protest ze względów oczywistych. Zabieramy możliwość uzyskiwania dochodu z pewnej gałęzi działalności OSK, a konkretnie tylko, tzw. Super OSK. No cóż, gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Należy pójść na kompromis. Ja wiem, że kompromis to taki stan, gdzie dwie strony są niezadowolone, ale coś za coś. Oczywiście zdaję sobie sprawę z wkładu finansowego, jaki niektórzy właściciele Super OSK ponieśli i należałoby się nad tym problemem pochylić.

Prowadzenie warsztatów instruktorów i wykładowców, to druga gałąź prowadzenia szkoleń komercyjnych, które mogłyby przejść pod skrzydła samorządu. Nie wiem, czy przysłowie: „Uczył Marcin Marcina, a sam głupi jak świnia” miałoby tu zastosowanie. Tak wiem, niektórym instruktorom został już tylko ostatni etap. Ten etap to „beatyfikacja”. Jednak nie wszyscy dostąpią tej łaski. Nie wszyscy są idealni i nie wszyscy szkolą idealnie. Opinia o tych warsztatach jest powszechnie znana. Fora są pełne komentarzy, a ja nie będę tutaj nic cytował. Po drugie. to konflikt interesów. Proszę mnie przekonać, jaki interes ma właściciel Super OSK, aby sumiennie, zgodnie ze sztuką i rozporządzeniem ministerstwa, wyszkolić kadrę dla konkurencji? Konkurencji, która np. znajduje się po drugiej stronie drogi. Uważam, że te szkolenia powinny być wyłączną prerogatywą samorządu zawodowego.

Działalność wydawnicza. Tu nie mam żadnych dylematów, jeżeli chodzi o możliwość, już nawet nie tyle stricte, wydawania pomocy dydaktycznych, ale ich certyfikacja. Wzorem Rozporządzenia Ministerstwa Nauki, taki wykaz podręczników dopuszczonych do szkolenia, uwzględniających podstawę programową kształcenia, będzie miało to fundamentalne znaczenie w jakości i ujednoliceniu szkolenia we wszystkich OSK w Polsce.

Jest wiele innych dziedzin i gałęzi działalności gospodarczej, jaką może podejmować przyszły samorząd zawodowy. Chociażby powołanie biegłych instruktorów, z zakresu ruchu drogowego wpisanych na listę biegłych sądowych, którzy opracowywaliby i przedstawiali opinie, na potrzeby procesów sądowych, czy też innych instytucji np. firm ubezpieczeniowych. Jest też wiele drażliwych tematów, chociażby ODTJ. Zakazać czy dopuścić? Ze względu na rozmach takiej inwestycji, jestem w tym wypadku sceptyczny, co do prowadzenia tej działalności przez samorząd.

Generalnie, prowadzenie działalności w mojej ocenie, będzie miało dość poważne skutki zarówno przy finansowaniu samorządu, jaki i w procesie regulacji i podniesienia jakości szkolenia. Czy powinny powstać zamknięte katalogi klasyfikacji działalności gospodarczej, które mogłyby być prowadzone przez samorząd zawodowy? Kwestia do dyskusji. W każdym razie art. 5 proponowanej ustawy wymaga korekty i szerszych zapisów.

Dziękuję, cześć i czołem. Rafał Górski

Komentuj
Biura okręgowe przyszłego samorządu. Propozycje Marka Górnego
1 sierpnia 2019 | 0

Biura okręgowe przyszłego samorządu. Propozycje Marka Górnego
Marek Górny, instruktor nauki jazdy, członek Komitetu Redakcyjnego (fot. Jolanta Michasiewicz)

Z racji stażu w zawodzie instruktora oraz wieku mój udział w pracach Zespołu Redakcyjnego Projektu Ustawy o Samorządzie Zawodowym Instruktorów i Egzaminatorów rozumiem jako działanie na rzecz poprawy warunków szkolenia przyszłych pokoleń. Dotyczy to zarówno kandydatów na kierowców, jak i kierowców czynnych, a szczególnie środowiska szkoleniowców. Wspominam czasy, gdy zawód instruktora cieszył się szacunkiem i poważaniem w społeczeństwie. Chciałbym, aby następne pokolenia mogły poczuć to samo. Do tego potrzeba ciężkiej pracy i szerokiego zrozumienia całokształtu przyczyn, które doprowadziły do stanu dnia dzisiejszego. W Samorządzie widzę szansę na odbudowę poprawnych relacji pomiędzy ciężką pracą instruktora/wykładowcy/egzaminatora, a jego pozycją społeczną i materialną. Tak, Samorząd może otworzyć taka szansę. Oczywiście dostrzegam także czas ciężkiej pracy, która właśnie rozpoczął się dla Zespołu Redakcyjnego. Liczymy na wsparcie wszystkich instruktorów, wykładowców i egzaminatorów.

W projekcie ustawy moją uwagę zwrócił problem praktycznego funkcjonowania przyszłej ustawy i wynikających z niej korzyści dla każdego instruktora, każdego egzaminatora. Szkolenie w praktycznym wydaniu przynosi wiele nieprzewidzianych sytuacji, wątpliwości czy problemów. Pomimo wieloletniej (przeszło 30 lat) praktyki nie jestem wolny od tych dylematów i bardzo często szukam wsparcia u innych Kolegów. W proponowanych zapisach wstępnego projektu ustawy dotyczących struktury władz okręgowych, czyli tych najbliższych środowisku (art. 12) brakuje mi organu, do którego mógłby się zgłosić ze swoim problemem członek samorządu, czyli nasz instruktor/wykładowca/egzaminator. W rozumieniu art. 17 projektu działaniem Samorządu - pomiędzy kolejnymi zjazdami - kierować będzie okręgowa rada izby. Z zakresu jej obowiązków - bardzo szerokim i ogólnym - wynika, że będzie to organ o charakterze społecznym (bez zatrudnienia) i składający się z osób, na co dzień zajętych swoja pracą zawodową. Trudno wymagać, a by członkowie rady zawiesili swą działalność szkoleniową na okres kadencji. Dlatego uważam, że koniecznym jest powołanie w każdym okręgu biura. Na czele biura stanąć powinien zwycięzca konkursu otwartego. I wcale nie jest koniecznie, aby był to instruktor/wykładowca/egzaminator. Warunek - ta osoba musi dobrze znać problematykę szkolenia i egzaminowania kierowców. Przykład wielu innych stowarzyszeń pokazuje, że na tych funkcjach świetnie spełniają się np. prawnicy. Umocowanie na tej funkcji człowieka o kwalifikacjach związanych z postępowaniami administracyjnymi, trybami odwoławczymi czy funkcjonowaniem prawa w praktyce - moim zdaniem - da członkom samorządu szansę na kompetentną pomoc i wsparcie w rozwiązywaniu zawiłych i często niezrozumiałych zależności prawnych. To proponowane biuro powinno w sposób stały wspomagać członków samorządu oraz działające specjalistyczne komisje okręgowej rady izby. To powinno być miejsce, gdzie każdy instruktor w każdej chwili może zwrócić się o pomoc, o konsultację, o wsparcie. Biuro powinno wspierać instruktora lub organizować takie wsparcie, jeżeli sprawa przekracza jego możliwości. I zupełnie nie chodzi tu o etaty, lecz o sprawne działanie z pożytkiem dla całego środowiska. Potrzebni będą ludzie kompetentni, a nie tylko reprezentacyjni. Rada izby może działać społecznie, lecz jej funkcjonowanie będzie musiało mieć wsparcie administracyjno-logistyczne. Zapis o konieczności powołania biura oraz jego zakresu działania winno - moim zdaniem - znaleźć się w naszej ustawie. Takie rozwiązanie przede wszystkim będzie skutkowało ograniczeniem ewentualnego niekontrolowanego rozrośnięcia się (ponad miarę i potrzeby) przyszłych struktur.

Stosowne propozycje i konkretne zapisy tej zmiany w projekcie ustawy przedstawię Zespołowi Redakcyjnemu po przedyskutowaniu z możliwie najszerszym gronem zainteresowanych. A zainteresowani powinni być wszyscy związani z szkoleniem, zainteresowani podniesieniem poziomu szkolenia, zainteresowani poprawą bezpieczeństwa na drogach. Nie można pozostawać z boku, gdy ważą się losy branży szkoleniowej. Ja to robię, aby moje wnuki mogły liczyć na dobre i sumienne szkolenie, aby zostały wyszkolone na bezpiecznego kierowcę, aby ich instruktor za swoja prace mógł otrzymywać godne wynagrodzenie. Czekam na opinie, czekam na propozycje.

Marek Górny - speckrakow@op.pl

Kontakt z członkami Komitetu Redakcyjnego

[kliknięcie w nazwisko, przekieruje do programu pocztowego];

1. Tomasz Barnaś, Kraków
2. Michał Bartczak, Poznań
3. Krzysztof Cuprjak, Chełmża
4. Piotr Drapa, Katowice
5. Jakub Dymowski, Warszawa
6. Monika Folwarczny, Jastrzębie Zdrój
7. Krzysztof Gietek, Pisz
8. Marek Górny, Kraków
9. Krzysztof Klejna, Gostynin
10. Eugeniusz Kubiś, Zielona Góra
11. Maciej Kulka, Lublin
12. Sara Kurlit, Kraków
13. Piotr Leńczowski, Kraków
14. Szczepan Łagoda, Białystok
15. Tomasz Matuszewski, Warszawa
16. Mariusz Markowski, Wejherowo
17. Sławomir Moszczyński, Łomianki
18. Wacław Ochota, Jarosław
19. Kazimierz Opoka, Nowy Sącz
20. Stanisław Paterek, Koźmin Wlkp.
21. Adam Próchnicki, Siedlce
22. Dagmara Romanowicz, Gdańsk
23. Jakub Szatkowski, Warszawa
24. Dariusz Szczepański, Szczecin
25. Mariusz Sztal, Warszawa
26. Zbigniew Uszczyński, Wałbrzych
27. Jerzy Wasilewski, Wołów
28. Piotr Wojciechowski, Gdańsk
29. Adam Żuchowicz, Świnoujście
30. Paweł Żuraw,  Świdnica

Aby pobrać projekt ustawy, kliknij TUTAJ

Aby pobrać założenia Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów, kliknij TUTAJ

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Nie widzisz, nie jedź
6 grudnia 2019 | 0

Nie widzisz, nie jedź
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Zaparowane szyby w samochodzie to częste zjawisko w okresie jesienno-zimowym. Wielu kierowców bagatelizuje ten problem i rusza z miejsca, zanim szyby staną się przejrzyste. Ograniczona widoczność może jednak prowadzić do wypadku.

To scenariusz dobrze znany większości kierowców: spieszymy się, wsiadamy do samochodu, chcąc natychmiast odjechać, i widzimy zupełnie zaparowane szyby… W takiej sytuacji może nas kusić, żeby pobieżnie przetrzeć część szyby przed nami i wyjechać z parkingu, ale takie zachowanie grozi wypadkiem.

Dobra widoczność jest podstawą naszego bezpieczeństwa na drodze. Zdecydowanie nie wystarczy możliwość obserwowania jezdni przez część szyby, bo im mniejsze pole widzenia, tym większa szansa, że nie zauważymy nagłego pojawienia się pieszego czy przeszkody przed nami – mówi Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Jak sprawić, by szyby odparowały? Co więc należy zrobić w opisanej sytuacji? Możemy włączyć nawiew i nakierować go na szybę. Pamiętajmy jednak, żeby wyłączyć zamknięty obieg powietrza, bo to właśnie wilgotne powietrze w zamkniętym samochodzie jest źródłem problemu. Jeszcze lepiej z problemem poradzi sobie klimatyzacja, która dodatkowo osusza powietrze. Znaczny udział w skutecznym odparowaniu wilgoci z szyb ma filtr kabinowy – warto dbać o jego regularną wymianę.

Jeżeli nie możemy czekać ani chwili, możemy przetrzeć szybę za pomocą czystej szmatki, pamiętajmy jednak, żeby zrobić to dokładnie.

Lepiej zapobiegać niż leczyć. Aby ograniczyć problem parowania szyb, trzeba nie dopuścić do tego, żeby w naszym aucie gromadziła się wilgoć. Jesienią i zimą nie jest to łatwe zadanie, bo często wsiadamy do samochodu w mokrej odzieży. Z tego powodu w przypadku opadów śniegu ważne jest wcześniejsze otrzepanie butów oraz kontrolowanie stanu dywaników – tam gromadzi się woda.

Warto również sprawdzić, czy uszczelki drzwi i klapy bagażnika nie są uszkodzone. Pamiętajmy też o tym, by dbać o czystość szyb nie tylko od zewnątrz, ale i od wewnątrz, ponieważ na brudnej szybie łatwiej osadza się wilgoć. Możemy także wypróbować pochłaniacz wilgoci. Można wykonać go samodzielnie, umieszczając w aucie woreczek wypełniony solą, ryżem lub żwirkiem dla kota.

Komentuj
O technice jazdy w warunkach zimowych mówi Sara Kurlit i Rafał Krzyszowski
5 grudnia 2019 | 0

O technice jazdy w warunkach zimowych mówi Sara Kurlit i Rafał Krzyszowski
Instruktorzy nauki i techniki jazdy: Sara Kurlit oraz Rafał Krzyszowski. YouTube – „Technika jazdy w zimowych warunkach” [kliknij]

Sara Kurlit oraz Rafał Krzyszowski – instruktorzy nauki jazdy w studiu Radia Kraków w trakcie audycji pt. RADIOSTRADA rozmawiali o technice jazdy w zimowych warunkach.

Sara Kurlit do studia Radia Kraków zaprosiła Rafała Krzyszowskiego – temat spotkania jazda w zimowych warunkach jako sprawdzian umiejętności każdego kierowcy. I na początek naszej małej relacji informacja: rozmówcy to – naszym zdaniem - ludzie najlepiej przygotowani do takiej rozmowy, to instruktorka nauki jazdy oraz instruktor nauki, a za chwilę pewnie też techniki jazdy. Najbardziej kompetentni eksperci, którzy uczą teorii i praktyki młodych kierowców, ale też pasjonaci bezpiecznej jazdy czyli to właśnie oni kształtują przyszłych kierowców. Bezpiecznych kierowców! I tak właśnie powinno być. To także ludzie z godnością wykonujący swój trudny zawód. Zachęcamy – posłuchajcie ich.

Wracając do meritum czyli zasadom bezpiecznej jazdy w warunkach zimowych. – Zima to inne – dynamicznie zmieniające się - zjawiska pogodowe, ale jeżeli kierowca będzie stosował zasady jazdy dynamicznej to te warunki nie zaskoczą go – mówił instruktor. Wskazywał na tak niezwykle istotne elementy jak umiejętność rozpoznania „przyczepności” do nawierzchni drogi. O synergii między kierowcą, drogą, a pojazdem – musimy pamiętać zawsze. – Jeżeli mówimy o nawierzchni drogi pokrytej śniegiem, to mówimy o tym, że droga hamowania znacznie się wydłuża! – przypominał. „Magicznym punktem” jazdy samochodem nazwał granicę przyczepności. Kolejna sprawa…, ale tu oddajmy głos naszym ekspertom:

Komentuj
Marek Dworzecki. Hipnoza drogowa – niedoceniony cichy zabójca
2 grudnia 2019 | 0

Marek Dworzecki. Hipnoza drogowa – niedoceniony cichy zabójca
(fot. Jolanta Michasiewicz)

W wielu przypadkach hipnoza drogowa jest źródłową przyczyną kolizji i wypadków drogowych – oczywiście nie jedyną. Jak wspomniałem, ma to miejsce szczególnie na drogach o podwyższonej dopuszczalnej prędkości, drogach ekspresowych i autostradach, choć co ciekawe, nie jest to ujęte w żadnych statystykach – pisze Marek Dworzecki. Trzeba znaleźć chwilę na lekturę tego tekstu, to niezwykle ważny temat. (jm)

***

         Aby lepiej zrozumieć, czym jest hipnoza drogowa, w jakich miejscach i sytuacjach może mieć przemożny wpływ na nasze zachowanie, a także jak zapobiegać jej zgubnemu wpływowi, wpierw „kilka słów” o ludzkim mózgu.

         Jedną z części kory ciemieniowej, leżącej pomiędzy obiema półkulami mózgu jest tzw. przedklinek. Swym kształtem różni się on od pozostałych obszarów mózgu, stąd czasem nazywany jest quadrate lobe (kwadratowy płat). Ta stosunkowo niewielka część kory mózgowej jest jednym z najbardziej zdumiewających i nieodkrytych przez naukę regionów mózgu do tego stopnia, że - paradoksalnie - wiele badań nad funkcjonalnością przedklinka odłożono w czasie lub całkowicie ich zaniechano. Wiadomo jednak, że jest ośrodkiem o najbardziej licznych i skomplikowanych połączeniach neuronowych, który odpowiada za ważne, specyficzne funkcje. Dotychczasowe badania naukowe przeprowadzone za pomocą technik funkcjonalnego obrazowania mózgu wykazały, że przedklinek jest strukturą służącą do świadomego przetwarzania informacji. Nie ma wątpliwości, że jest odpowiedzialny za takie procesy i zdolności, jak: autorefleksję – zdolność analizy swojego myślenia i postępowania; kreatywne myślenie – fantazyjny sposób myślenia i działania oparty na silnie rozwiniętej wyobraźni; świadome śnienie (lucid dream) – sen poddany kontroli, w którym śniący jest „aktorem” poruszającym się po scenie własnego snu, decydując o swojej roli i toczących się wydarzeniach; koordynację wzrokowo-przestrzenną – umiejętność zwracania uwagi na różne szczegóły w otoczeniu, w tym rozpoznawanie informacji zawartych w przestrzeni i ukazywanych w krótkich ekspozycjach, a także zdolność ich zapamiętywania.

         Mówiąc najogólniej, przedklinek jest swego rodzaju monitoringiem świata wewnętrznego i zewnętrznego. Daje zdolność postrzegania siebie samego, umożliwia samoocenę swojego myślenia i postępowania, jak również dokonuje analizy porównawczej z cechami, przymiotami i zachowaniami innych osób. Pozwala prawidłowo ocenić otaczającą rzeczywistość i znaleźć się w niej. UWAGA! Sen, świadome śnienie, hipnoza lub dysfunkcje tego ośrodka mózgu, powodują zmiany w funkcjonowaniu świadomości a nawet jej utratę, co skutkuje brakiem kontaktu z samym sobą i światem zewnętrznym.

         Biorąc pod uwagę powyższe fakty słusznym zdaje się być wniosek, że każdy kierowca winien posiadać świadomość zjawiska hipnozy drogowej. Mowa o zjawisku rzadko omawianym w trakcie szkoleń kandydatów na kierowców, w mediach lub w wypowiedziach funkcjonariuszy służb odpowiadających za bezpieczeństwo na drogach. W tym miejscu pozwolę sobie na pewną dygresję. Na przykład nieubłagane statystyki wypadków drogowych zwracają uwagę na bezpośrednie przyczyny ich powstawania, czasem nie wskazując na pośrednie (źródłowe) a jeżeli już, to określane są jako główne. Raport Komendy Głównej Policji Biura Ruchu Drogowego Wypadki Drogowe w Polsce w 2018 roku w tabeli Główne przyczyny wypadków na autostradach wymienia: niedostosowanie prędkości, niezachowanie odległości pomiędzy pojazdami, zmęczenie i zaśnięcie, nieprawidłowa zmiana pasa ruchu. Prawda – są to przyczyny powstania wypadków. Zastanawiam się jednak, skąd wziął się termin główna przyczyna i co wciąż sprawia, że jest tak nadużywany. Co więcej, informacja podana w takiej formie wprowadza w błąd adresata komunikatu. Otóż w kontekście zdarzeń jakichkolwiek (wypadków przy pracy, wypadków drogowych, czy katastrof) przyczyny ich powstawania dzieli się na bezpośrednie i pośrednie. Taki model przekazu czyni go czytelnym i ma charakter informacyjny, edukacyjny i prewencyjny. Na przykład komunikat w rodzaju: Bezpośrednią przyczyną wypadku na A4 było najechanie na tył poprzedzającego pojazdu. Pośrednimi przyczynami były: niezachowanie odpowiedniej odległości od poprzedzającego pojazdu, nadmierna prędkość i brawura. Istnieje też duże prawdopodobieństwo wystąpienia hipnozy drogowej oraz wszelkich czynników, które mogły ją wywołać, czyni go przekazem prawdziwym z naukowego punktu widzenia, profesjonalnym i zgodnym z duchem czasu. Gdyby relacje dotyczące zdarzeń były przekazywane w podobnej formie, naturalną koleją rzeczy ludzie zaczęli by się zastanawiać nad wieloma przyczynami, które prowadzają do zdarzeń drogowych. Stali by się bardziej wnikliwi, a to dawało by pretekst do rozwijania tematów w zakresie najprzeróżniejszych zagrożeń.

         Czym zatem jest hipnoza drogowa, w jakich warunkach najczęściej podlegamy jej wpływowi i jak jej zapobiegać? Niemal zawsze w większym lub mniejszym stopniu zjawisko hipnozy drogowej oddziałuje na kierującego na drogach o podwyższonej dopuszczalnej prędkości - szczególnie na drogach ekspresowych i autostradach. Kierowca poruszający się z dużą prędkością (120-140km/h) na ogół podświadomie wykorzystuje widzenie centralne (dokładne) o kącie widzenia +/- 15 stopni obserwując pas ruchu po którym się porusza, patrząc jednocześnie daleko w przód. W psychologii transportu definiowane jest owo zjawisko jako widzenie tunelowe. Stąd popularne twierdzenie, że w miarę wzrostu prędkości "droga się zwęża". W rzeczywistości zawęża się pole widzenia, co powoduje niejako rozmycie, zamazanie pola widzenia peryferyjnego - obraz zlewa się w jedną całość.

         Zwykle kierowcy przemierzający drogi ekspresowe i autostrady nie są świadomi uczestniczenia w swego rodzaju seansie hipnozy (sesji hipnotycznej), której reżyserem jest ich mózg a sceną, droga po której jadą, a także wnętrze pojazdu i to co się w nim dzieje. Cyklicznie "migające" przerywane białe linie wyznaczające pasy ruchu, "wijące się" linie ciągłe wyznaczające krawędź pasa ruchu i pobocza oraz bariery energochłonne, cyklicznie "migające" tych samych rozmiarów i kształtów słupy latarni,  złudzenie zbliżających się w zwolnionym tempie znaków drogowych i elementów infrastruktury (mosty, wiadukty, tunele) wprawiają kierowców w stan hipnozy drogowej, która może okazać się śmiertelna. Nie należy jej mylić ze zwykłym zmęczeniem, choć z pewnością zmęczenie potęguje owe zjawisko, kiedy kierowca skupia wzrok w jednym punkcie. Prowadzenie pojazdu po zmroku także działa na kierowcę hipnotycznie. Prócz wszystkich wymienionych czynników działających w dzień, w nocy dochodzą światła innych pojazdów, ulicznych latarni, sygnalizacji świetlnej, bilbordów, czy odblaskowe światła wyznaczające pasy ruchu, konstrukcje i urządzenia na drodze. Do tego należy dodać skoncentrowany wzrok na tylnych czerwonych światłach poprzedzającego pojazdu, które w sposób szczególny działają hipnotycznie na ludzki umysł. Aktywność wspomnianego na początku przedklinka znacznie spada również na skutek skupiania wzroku na stożku przednich świateł własnego pojazdu. Nazwijmy powyższe czynniki zewnętrznymi - z uwagi na drogę i infrastrukturę.

         To niebezpieczne zjawisko jest wywoływane także przez wiele innych czynników wewnętrznych, które funduje sobie sam kierujący, np.: złudne i nadmierne poczucie bezpieczeństwa wynikające ze świadomości podróżowania pojazdem wysokiej klasy (pogląd: to bezpieczny samochód, nic mi się nie stanie), między innymi niemal bezszelestna praca silnika (pogląd: cicha, spokojna i bezpieczna jazda), komfort stabilnej i płynnej jazdy bez konieczności reagowania na wciąż zmieniającą się sytuację drogową (pogląd: nic się nie dzieje, nie muszę na nic reagować, spokój i relaks), adaptacja do dużej prędkości (pogląd: nie czuję prędkości - nie ma zagrożenia), korzystanie z tempomatu wyłączające kinestezję, czyli kontakt i czucie pedału przyśpieszania lub pedału hamulca zasadniczego (pogląd: nogi odpoczywają, na dłuższy czas nie są mi potrzebne), zjedzony niedawno obfity posiłek powodujący zwiększenie krążenia i objętości krwi w obrębie żołądka kosztem jej dopływu do mózgu - w konsekwencji wywołujący cenność, znużenie i apatię (pogląd: jest mi dobrze, niczego mi nie trzeba), kojąca, zbyt spokojna relaksacyjna muzyka (pogląd: życie jest piękne, teraz mogę pomarzyć), przylegająca głowa do zagłówka i półleżąca pozycja na fotelu (pogląd: jak mi dobrze i wygodnie), nieumiejętne korzystanie z klimatyzacji (zrobię sobie przyjemny chłodek), czy nieprawidłowa pozycja za kierownicą oraz technika kierowania, jak również świadomość wyposażanego pojazdu w systemy bezpieczeństwa  (pogląd: on sam jedzie).

         Wszystkie wymienione czynniki zewnętrzne i wewnętrzne bezsprzecznie wywołują zabójczą hipnozę drogową, która wprawia kierowcę w stan apatii, odrętwienie, senność, spowalnia jego reakcję, powoduje utratę poczucia rzeczywistości i zmniejsza zdolność racjonalnej oceny sytuacji. Tego rodzaju stan potrafi sprawić u kierowcy brak świadomości tego, co się dzieje obecnie i tego, co działo się na odcinku ostatnich kilkudziesięciu kilometrów! Zwyczajnie kierowcy trąca kontakt z rzeczywistością – zarówno z samym sobą, jak i ze światem zewnętrznym. Z tej przyczyny bywa, że kierowcy czasem zeznają, iż nie mają pojęcia jak doszło do wypadku, że to „coś” stało się nagle. Twierdzą, że  nie widzieli i nie słyszeli zagrożenia, że obudzili się, gdy już było po wszystkim. Dochodzą do wniosku, że musieli zasnąć lub zasłabnąć. Rzadko kiedy dopuszczają fakt, że do zdarzenia doprowadziła hipnoza drogowa, zwłaszcza, gdy w tym zakresie nie posiadają dostatecznej wiedzy.

         W wielu przypadkach hipnoza drogowa jest źródłową przyczyną kolizji i wypadków drogowych – oczywiście nie jedyną. Jak wspomniałem, ma to miejsce szczególnie na drogach o podwyższonej dopuszczalnej prędkości, drogach ekspresowych i autostradach, choć co ciekawe, nie jest to ujęte w żadnych statystykach. Zjawisko hipnozy drogowej można przyrównać do tlenku węgla. Pojawia się znikąd, jest bezwonne, bezbarwne i może okazać się zabójcze. Z tą różnicą, że o tlenku węgla (czadzie) dużo się mówi i przestrzega, a także wskazuje na działania ochronne. W przypadku hipnozy drogowej, niestety tak nie jest. Jak dodamy do tego przesadny entuzjazm wynikający z podróżowania wysokiej klasy komfortowym pojazdem i brak dostatecznej wiedzy o hipnozie drogowej wśród milionów kierowców, mamy do  czynienia z bombą o opóźnionym zapłonie. W tym wypadku zdają się być zasadne (w przenośni i dosłownie) słowa Napoleona Bonaparte: Entuzjazm, to delirium rozumu.

         Podsumowując, zjawisko hipnozy drogowej ma dwa śmiertelne oblicza.

Pierwsze – charakteryzujące się tym, że wywołują je liczne czynniki począwszy od dużej prędkości pojazdu, po wygląd drogi i otoczenia, aż po różne funkcje organizmu i mózgu, które spowalniają lub wręcz się wyłączają na zasadzie deprywacji sensorycznej. Podczas jazdy mamy niewielki wpływ na ekspozycję, która wpływa na naszą podświadomość, jednak wiedza na temat hipnozy drogowej i sposobów zapobiegania oddziaływania jej na nasz umysł dają możliwość uniknięcia kolizji i wypadków drogowych. 

Drugie – charakteryzujące się niedostateczną edukacją kierowców w zakresie hipnozy drogowej, szczególnie tych, korzystających z dróg ekspresowych i autostrad. Wciąż rozwijająca się infrastruktura drogowa w postaci dróg o dopuszczalnej podwyższonej prędkości dla wielu kierowców, nawet tych doświadczonych, stanowi nowe nieznane środowisko, w którym pojęcia prędkości, czasu, przestrzeni i reakcji nabierają zupełnie innego wymiaru. Tym bardziej dla wszystkich młodych kierowców skorzystanie z autostrady bez odpowiedniej wiedzy i doświadczenia może się stać przejazdem przez gabinet iluzji.

Wnioski - zamiast zastanawiać się nad tym jak to jest, że im więcej powstaje w Polsce dróg ekspresowych i autostrad, tym więcej przybywa na nich ofiar, czy w tym roku łączna liczba zabitych na samych autostradach przekroczy 60 osób i liczbę 600 rannych, czy też nie - lepiej zacząć szerzej i częściej mówić o cichym zabójcy, jakim jest hipnoza drogowa. Edukacja, wiedza, prewencja i mądrość zawsze w znacznej mierze zapobiegały tragediom. W Polsce brakuje bilbordów, spotów w telewizji i w Internecie oraz miejsc w książkach i materiałach szkoleniowych dla początkujących kierowców, poświęconych temu śmiertelnemu zjawisku. Dlatego przynosi ono tak ogromne żniwo. Dzięki takim działaniom więcej ludzi wróci do swych domów i zrealizuje swoje życiowe cele, a Państwo Polskie będzie miało więcej żywych i sprawnych obywateli - pracowników, budowniczych i podatników.

Marek Dworzecki (Radom)

Marek Dworzecki, instruktor nauki jazdy, instruktor techniki jazdy, koordynator Ośrodka Szkolenia Kierowców i Instruktorów „AS” w Radomiu; członek zarządu Polskiego Stowarzyszenia Instruktorów Techniki Jazdy. Absolwent Wydziału Ekonomii kierunku Prawa i Administracji na Politechnice Radomskiej; b. bankowiec, znawca i pasjonat jakości obsługi klienta; mówca publiczny, były sportowiec. (fot. ze zbiorów Autora)

Komentuj
Światła do jazdy dziennej podczas deszczu czy mgły – jakich błędów unikać?
1 grudnia 2019 | 0

Światła do jazdy dziennej podczas deszczu czy mgły – jakich błędów unikać?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Używanie świateł podczas jazdy w dzień ogranicza liczbę wypadków o 3-12%. Wielu kierowców nie wie jednak, jak korzystać z różnych rodzajów oświetlenia. Zdarza się np. jazda na światłach do jazdy dziennej podczas deszczu czy w tunelu. Kierowcy nie wiedzą też, kiedy używać świateł przeciwmgłowych. Wątpliwości rozwiewają trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

W Polsce kierowcy mają obowiązek jazdy z włączonymi światłami przez całą dobę. Zależnie od okoliczności mogą to być światła do jazdy dziennej, światła mijania czy przeciwmgłowe (po zmierzchu również drogowe). Cel jest jeden – zwiększyć bezpieczeństwo na drodze. Badania wykazują, że używanie świateł w ciągu dnia ogranicza liczbę wypadków o 3-12%, a w przypadku wypadków śmiertelnych nawet o 15%*.

Obecnie w wielu modelach samochodów światła uruchamiają się automatycznie, dlatego coraz rzadziej można spotkać kierowców, którzy po prostu zapomnieli ich włączyć. Wciąż jednak niektóre osoby ignorują obowiązujące przepisy albo nie kontrolują stanu oświetlenia, co kończy się jazdą z niesprawnym reflektorem czy źle ustawionymi światłami – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. - Nie wszyscy rozumieją też różnicę między światłami do jazdy dziennej a światłami mijania.

Jak powinniśmy korzystać z różnych rodzajów świateł?

Światła do jazdy dziennej. Światła do jazdy dziennej potrzebują mniej energii niż światła mijania, co może wpływać na zużycie paliwa. Należy jednak pamiętać, że światła do jazdy dziennej nie służą do oświetlania drogi przed nami, mają jedynie zapewnić widoczność samochodu dla innych kierowców. Z tego powodu można ich używać wyłącznie w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, od świtu do zmierzchu.

Warto przypomnieć, że choć wiele samochodów posiada system automatycznego przełączania świateł, to z reguły takie systemy nie uwzględniają mgły. W efekcie kierowcy przyzwyczajeni do automatyzacji działania świateł mogą nie zwrócić uwagi na to, że podczas jazdy we mgle mają włączone jedynie światła do jazdy dziennej, co przyczynia się do powstawania zagrożeń na drodze – mówi Adam Knietowski, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Światła mijania. Wielu kierowców do codziennej jazdy używa świateł mijania. Zużywają one nieco więcej energii niż światła do jazdy dziennej, ale za to są bardziej uniwersalne. Świateł mijania możemy używać w czasie opadów atmosferycznych czy mgły. Powinniśmy przełączyć światła dzienne na światła mijania również wtedy, gdy wjeżdżamy do tunelu.

Światła przeciwmgłowe. Świateł przeciwmgłowych przednich możemy używać w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza spowodowanej mgłą czy opadami atmosferycznymi. Umieszczone są nisko nad powierzchnią ziemi, co pozwala m.in. zmniejszyć efekt odbijania się promieni świetlnych od mgły. Światła przeciwmgłowe tylne włączamy wyłącznie wtedy, gdy widoczność jest ograniczona do mniej niż 50 m. Kiedy widoczność się poprawi, musimy je wyłączyć, by nie oślepiać pozostałych uczestników ruchu.

Dodatkowo świateł przeciwmgłowych przednich można używać także na krętej drodze w okresie od zmierzchu do świtu, nawet w warunkach normalnej przejrzystości powietrza.

Światła drogowe. Światła drogowe (inaczej „długie”) co do zasady nie nadają się do jazdy dziennej. Można ich używać po zmierzchu, na nieoświetlonych drogach i tylko pod warunkiem, że nie oślepiamy innych kierowców. Dotyczy to zarówno pojazdów nadjeżdżających z naprzeciwka, jak i tych przed nami, ponieważ światła drogowe mogą oślepić kierowcę za pośrednictwem lusterka.

* SWOV

Komentuj
Adam Goss: każda decyzja jest odnoszona do konkretnej sytuacji na drodze zaistniałej w danych okolicznościach
27 listopada 2019 | 0

Adam Goss: każda decyzja jest odnoszona do konkretnej sytuacji na drodze zaistniałej w danych okolicznościach
Adam Goss, instruktor nauki i techniki jazdy, ekspert w zakresie szkoleń kierowców i brd, ekspert tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS (fot. Jolanta Michasiewicz)

Pytanie Czytelnika: Zwracam się do Państwa z prośbą, o wyjaśnienie (jak się okazało) nie do końca jasnej i czytelnej dla użytkowników, sytuacji związanej z ruchem drogowym, w moim mieście. Zdarzenie, które miało miejsce w dniu wczorajszym, na szczęście nie miało żadnych konsekwencji, niemniej jednak, w jego następstwie wyszły na jaw zarówno wątpliwości wielu kierowców z mojego otoczenia, dotyczące zasad poruszania się na skrzyżowaniu opisanym poniżej, jak i odmienne interpretacje danej sytuacji z punktu widzenia użytkowników dróg, instruktorów nauki jazdy, jak i funkcjonariuszy publicznych.

Sytuacja miała następujący przebieg: Auto B porusza się lewym pasem drogi G, na której obowiązuje znak A-7 (prawa strona) oraz znak C-8 (lewa strona). Dojeżdżając do skrzyżowania X, skręcając w lewo, auto B porusza się nadal lewym pasem, z zamiarem jazdy w lewo, na kolejnym skrzyżowaniu Y (za ok 50 m). Auto A porusza się prawym pasem drogi dwukierunkowej H (bez oznaczenia pierwszeństwa przejazdu), która na skrzyżowaniu X, zamienia się w jeden pas ruchu, a następnie łączy w dwa pasy, wraz z drogą G, tworząc drogę GH, o jednym kierunku, z możliwościami kontynuowania jazdy prosto lub zmiany pasa i kierunku ruchu w lewo. Kierujący pojazdem A, dojeżdżając, zrównał się z pojazdem B, mocno zbliżając się, oraz używając klaksonu, mając zamiar zająć lewy pas ruchu, czym spowodował manewr gwałtownego hamowania pojazdu B.

Pytania związane z daną sytuacją brzmią:

1. Czy jadący pojazdem B, jest zobowiązany ustąpić pierwszeństwa wjazdu na zajmowany pas ruchu pojazdowi A, jadąc lewym pasem, z zamiarem skrętu w lewo?

2. Czy jadący pojazdem A, nie mając na swojej drodze znaków mówiących o pierwszeństwie przejazdu, może zmienić pas ruchu na lewy, bez względu na jadący nim pojazd, bo "pamięta, że tam jest znak A-7 ustąp pierwszeństwa"?

3. Co oznacza w tym konkretnym miejscu znak A-7 - ustąp pierwszeństwa zajmując prawy pas ruchu, czy ustąp pierwszeństwa wszystkim (również zmieniającym pas ruchu, a wtedy jak odnosi się to do Art. 22 Ustawy z dn. 20 czerwca 1997 r. Kodeks drogowy - na jakiej zasadzie określa się nadrzędność danego przepisu nad innym)?

4. Czy jeden, czy oboje kierujący pojazdami złamali przepisy ruchu drogowego, czy też sytuacja jest nie do rozstrzygnięcia w tym przypadku (z powodu niewłaściwego oznakowania drogi)?

Prośbę o konsultację skierowałem do trzech funkcjonariuszy Policji, trzech funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej oraz dwóch instruktorów nauki jazdy. Opinie wszystkich funkcjonariuszy były jednobrzmiące, natomiast opinie instruktorów nauki jazdy były odmienne. Trudno mi powierzyć ufność jednej grupie, gdyż wszyscy z wymienionych dla mnie, jako zwykłego kierowcy są autorytetami, tym bardziej odmienne zdania pogłębiają u mnie rozterki i uniemożliwiają korzystanie z drogi w świadomy, zgodny z przepisami i przede wszystkim bezpieczny sposób. Sytuacja jest trudna, gdyż wiem, że dotyczy wielu kierowców, w rejonie intensywnie użytkowanym i ma znaczący wpływ na bezpieczeństwo ruchu w tym miejscu.

Jako zobrazowanie załączam dwa pliki w formacie jpg., z rozrysowaną przeze mnie sytuacją oraz przebiegiem dróg, skrzyżowań oraz aktualnych, obowiązujących tam znaków drogowych, (Rys. 1 - Trzebiatów - skrz. Wojska Polskiego - Rynek, Rys. 2 - skrz. Rynek).

W razie potrzeby dołączam również adres google maps, do wymienionego skrzyżowania: 

https://www.google.pl/maps/@54.0619074,15.2659388,3a,60y,14.36h,79.61t/data=!3m6!1e1!3m4!1szWjQ24g2S4z3PMtvbj39Ig!2e0!7i13312!8i6656


Odpowiada Adam Goss, instruktor nauki i techniki jazdy, ekspert w zakresie szkoleń kierowców i brd: Odpowiadając na zadane pytania należy wskazać, że opisana sytuacja, wbrew pozorom, wcale nie jest oczywista. Udzielane już odpowiedzi, nawet jednoznaczne, wcale nie muszą być tożsame z oceną odnoszącą się do realnego, aczkolwiek w tej chwili hipotetycznie rozważanego zdarzenia. Bo każda decyzja jest odnoszona do konkretnej sytuacji na drodze zaistniałej w danych okolicznościach.

Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się w miarę oczywista. Pojazd B porusza się drogą podporządkowaną (znak A-7, „ustąp pierwszeństwa” ostrzega o skrzyżowaniu z drogą z pierwszeństwem), więc powinien ustąpić pierwszeństwa pojazdowi A, niezależnie od wykonywanych przez niego manewrów.

Jednak można sytuację rozpatrywać właśnie w zależności od realnego przebiegu zdarzeń. Odmienne są bowiem dwie sytuacje:

1. Pojazd B wykonuje skręt w lewo dokładnie w momencie wykonywania (i właściwego sygnalizowania) manewru zmiany pasa przez pojazd A – wtedy pojazd B bezwzględnie powinien mu to umożliwić.

2. Pojazd B wykonał już skręt w lewo, porusza się dalej lewym pasem i dopiero teraz pojazd A sygnalizuje zamiar zmiany pasa – sytuacja radykalnie się zmienia, ponieważ pojazd B znajduje się już na tej samej drodze, co pojazd A i wówczas to na kierującym pojazdem A ciążą obowiązki wynikające ze zmianą pasa ruchu (ustąpienie pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać).

„Na praktykę” podobne zdarzenia są rozstrzygane w sposób następujący: im kolizja nastąpi bliżej początku linii przerywanej rozdzielającej pasy ruchu, tym bardziej jest winny pojazd B (nieustąpienie pierwszeństwa, znak A-7), im dalej od początku tej linii – winny jest bardziej kierującym pojazdem A (nieustąpienie pierwszeństwa związane ze zmianą pasa ruchu).
Jednakże występują również inne okoliczności, o których poniżej w odpowiedziach na konkretne pytania.

Ad. 1. Tak, pojazd B powinien ustąpić pojazdowi A – w sytuacji opisanej w pkt. 1 powyżej.

Ad. 2. Pamiętajmy, że ustawa - Prawo o ruchu drogowym w art. 3 nakłada na wszystkich uczestników ruchu i inne osoby znajdujące się na drodze ogólny obowiązek „zachowania ostrożności albo gdy ustawa tego wymaga – szczególnej ostrożności, unikania wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę”. Ponadto znajdujemy się na skrzyżowaniu, które to miejsce nakłada właśnie ustawowy obowiązek zachowania „szczególnej ostrożności”, definiowanej w art. 2 jako: „ostrożność polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie”. Możemy tu również nawiązać do określonej w art. 4 ww. ustawy znanej zasady ograniczonego zaufania: „uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.” Cytowane przepisy obowiązują wszystkich i zawsze, niezależnie od sytuacji, znaków czy pozycji na drodze. Kierujący pojazdem A nie może więc zupełnie bezrefleksyjnie zmienić pasa ruchu, nawet jeżeli jest zupełnie pewny swojego pierwszeństwa. Jeżeli więc kierujący pojazdem A widzi, że kierujący pojazdem B nie zamierza mu ustąpić pierwszeństwa przejazdu, zdecydowanie powinien powstrzymać się od egzekwowania swojego prawa. W przypadku wystąpienia zdarzenia (kolizja, wypadek) może bowiem zostać uznany co najmniej za współwinnego.

Na marginesie – kierujący pojazdem A wcale nie musi pamiętać, że „tam jest znak A-7”, nadjeżdża przecież z prawej strony pojazdu B i choćby z tego powodu ma pierwszeństwo przejazdu. Miejmy też na uwadze fakt, że znaki A-7 i D-1 jako kluczowe ze względu na bezpieczeństwo ruchu drogowego, ponieważ decydują o pierwszeństwie przejazdu, mają zupełnie odmienny kształt od innych, między innymi dlatego, żeby były łatwo rozpoznawalne w różnych sytuacjach drogowych dla wszystkich użytkowników drogi.

Ad. 3. Znak A-7 ostrzega o skrzyżowaniu z droga z pierwszeństwem i umieszcza się go na drodze podporządkowanej przed skrzyżowaniem z drogą z pierwszeństwem – tak to jest sprecyzowanie w przepisach. Wynika z tego w sposób jednoznaczny, że znak obowiązuje wszystkich poruszających się daną drogą niezależnie od zajmowanego pas ruchu (w naszym przypadku więc także pojazd B). W konsekwencji należy ustąpić pierwszeństwa wszystkim poruszającym się drogą z pierwszeństwem (w naszym przypadku także pojazdowi A zmieniającemu pas ruchu).

Ad. 4. Jak już pisałem wcześniej, to zależy od ustalenia dokładnego przebiegu i miejsca zdarzenia.

Chciałbym na koniec bardzo mocno podkreślić przytaczany już wcześniej ogólny obowiązek zachowania ostrożności czy szczególnej ostrożności przez wszystkich, a także często lekceważoną zasadę ograniczonego zaufania. Dotyczy to szczególnie sytuacji niejednoznacznych, niepewnych, a takich mamy mnóstwo w codziennym ruchu drogowym. Pamiętajmy, że każdy z nas może mieć słabszy dzień, na chwilę się zdekoncentrować czy zagapić. W żadnym wypadku nie egzekwujmy na siłę swoich praw, nawet jeżeli jesteśmy ich pewni. Po pierwsze dlatego, że nigdy nie możemy przewidzieć skutków ewentualnego zdarzenia, a mogą być one tragiczne dla każdej ze stron. I po drugie – z powodów już opisanych – nie możemy też być pewni końcowej oceny winy każdego z kierujących. Znam bardzo dużo spraw z pozoru oczywistych, które po pogłębionej analizie dokonanej często już na drodze sądowej przynosiły zupełnie niespodziewane rozstrzygnięcia.

Od Redakcji: Redakcja zastrzega, iż nie jest upoważniona do sporządzania ekspertyz prawnych, odpowiedzi na zadane przez czytelników pytania nie mogą służyć jako opinie w jakichkolwiek postępowaniach. (jm)

Komentuj
Wyzwania elektromobilności według FCA. Musi być ekologicznie, ale ekonomicznie
27 listopada 2019 | 0

Wyzwania elektromobilności według FCA. Musi być ekologicznie, ale ekonomicznie
(fot. Jolanta Michasiewicz)

FCA poważnie inwestuje w rozwój produkcji pojazdów elektrycznych - powiedział Roberto Di Stefano, szef e-mobilności w regionie EMEA, FCA Italy podczas największej w Polsce konferencji B2B rynku Automotive - IABM 2019 w Dąbrowie Górniczej. Jej głównym tematem były wyzwania i szanse dla branży motoryzacyjnej związane z elektromobilnością.

„Nasz przemysł staje się coraz bardziej horyzontalny, rozszerzając strumień wartości i łańcuch dostaw. Na poziomie globalnym grupa FCA inwestuje w rozwój produktów, z czego duża część to przeznaczone na elektryfikację” - zapowiedział Di Stefano.

Do 2022 roku w portfolio grupy FCA znajdą się samochody BEV, auta hybrydowe z wtyczką PHEV (Plugin Hybrid Electric Vehicle) oraz modele typu mild-hybrid (wspomagająca pracę silnika spalinowego dodatkowa instalacja elektryczna o napięciu 48V). Aż 80 proc. sprzedaży będzie bazować na odświeżonych modelach.

„Samochody to nie wszystko. Musimy je obudować ekosystemem, który jest jednocześnie ekologiczny i uzasadniony ekonomicznie. Tutaj FCA zamierza skorzystać z kilku partnerstw - zaznaczył Roberto Di Stefano. - Chodzi o budowę systemu stacji ładowania pojazdów (Engie), systemu łączności (Transatel) oraz oferowanie pakietu ubezpieczeń (Generali i Lexis Nexis). Baterie do naszych aut elektrycznych będą powstawać w fabryce Mirafiori w Turynie”.

„Po wdrożeniu europejskich regulacji dotyczących emisji CO2, przemysł motoryzacyjny nie ma odwrotu od elektromobilności” - powiedział, przedstawiając mapę drogową elektryfikacji, Paweł Wideł prezes Związku Pracodawców Przemysłu Motoryzacyjnego i Artykułów Przemysłowych.

„Cały czas będziemy pracować nad optymalizacją aut benzynowych, bo nie wszędzie zastosowanie elektryków będzie mieć uzasadnienie. Spore nadzieje pokładamy też w rozwoju technologii wodorowych ogniw paliwowych” - podkreślił Paweł Wideł.

Najważniejsze zmiany w budowie pojazdu elektrycznego opisał Janusz Soboń, dyrektor Zarządzający w Kirchhoff Poland. „Architektura samochodu elektrycznego wyróżnia się podwoziem. Podłoga ma inną funkcję niż miała do tej pory. Jest wykorzystywana jako nośnik baterii. Stąd oferujemy klientom tzw. battery housing, czyli kompleksowe rozwiązanie. Taka podłoga ma już więcej funkcji niż do tej pory. Musi utrzymać akumulatory, zachować szczelność, mieć chłodzenie, a przy tym zachować właściwości zderzeniowe” - wyjaśnił Soboń.

„Elektryfikacja kosztuje, a koszt produkcji nie może być zbyt duży dla klientów. Z technologicznego punktu widzenia ważne jest, żeby wszyscy producenci uczestniczyli w tym procesie. Dziś Polska nie jest liderem automatyzacji. To zdecydowanie podniesie naszą konkurencyjność na rynku, a za tym pójdzie produkcja tańszych i lepszych komponentów” - zaznaczył Rafał Staciwa, dyrektor zakupów, FCA Poland.

Jego zdaniem elektryfikacja nie odbywa się wyłącznie w obszarach komponentów związanych z elektryfikacją. To materia związana ze wszystkimi komponentami w aucie. Z drugiej strony trzeba skupić się na kosztach wewnętrznych (chociażby energii elektrycznej). Konieczna jest wielokierunkowość w poszukiwaniu rozwiązań.

„Przed megatrendami nie ma ucieczki. Przyszłość mobilności będzie się opierać na pojazdach zeroemisyjnych. Samochody będą połączone między sobą i ze światem zewnętrznym, kiedyś być może nawet z użytkownikami. Będą autonomiczne i współdzielone, co kompletnie zmieni DNA mobilności” - stwierdził Paweł Wideł.

„Nie wierzę, że w Europie Zachodniej będzie rosła sprzedaż samochodów. Nastąpi za to wymiana generacji aut. Samochody nisko- i zero-emisyjne będą coraz powszechniej używane. My odpowiedzieliśmy na potrzeby rynku. Teraz czekamy na dysydentów i chęć pomocy we wsparciu obecnego trendu i wypieraniu z rynku Diesli 3 oraz Diesli 4, które szkodzą środowisku” - podsumował Janusz Soboń.

Źródło informacji: Centrum Prasowe PAP

Komentuj
Co o elektrykach wiedzieć trzeba
26 listopada 2019 | 0

Co o elektrykach wiedzieć trzeba
(fot. ze zbiorów Tomasza Barnasia)

Samochody elektryczne to przyszłość. Chyba już nie tak bardzo odległa. Liczby mówią same za siebie: 6672 zarejestrowane w Polsce „elektryki” z czego 4178 to pojazdy BEV (Battery Electric Vehicle), które wykorzystują tylko energię zmagazynowaną w akumulatorach oraz liczba 888 stacji ładowania (dane z pspa.com.pl). Jeżeli jeszcze weźmiemy pod uwagę plany zawarte w ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych określające znaczący wzrost ilości punktów ładowania w zależności od liczby mieszkańców i pojazdów w danej gminie, możemy stwierdzić, że motoryzacja wkracza w kolejny etap rozwoju. Etap związany z ochroną środowiska i coraz bardziej powszechnym wykorzystywaniem pojazdów „zeroemisyjnych”.

Obecnie nie każdy może sobie pozwolić na zakup pojazdu elektrycznego. Są drogie i biorąc pod uwagę istniejącą infrastrukturę mają ograniczony zasięg. Jeszcze! Ale każdy posiadacz odpowiedniej kategorii prawa jazdy może sobie takie auto wypożyczyć i poruszać się w mieście korzystając z kilku udogodnień i przywilejów. Warto je znać. Przypomnijmy zatem te, naszym zdaniem, najistotniejsze przepisy.

Jazda buspasem? Oczywiście, że tak!

Tę kwestię reguluje ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - prawo o ruchu drogowym (2018.1990) art. 148a:

1) Do dnia 1 stycznia 2026 r. dopuszcza się poruszanie pojazdów elektrycznych, o których mowa w art. 2 pkt 12 ustawy z dnia 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych (2019.1124), po wyznaczonych przez zarządcę drogi pasach ruchu dla autobusów.

2) Zarządca drogi może uzależnić poruszanie się pojazdów elektrycznych po wyznaczonych pasach ruchu dla autobusów od liczby osób poruszających się tymi pojazdami.

Należy wyraźnie podkreślić, iż z tego przywileju mogą korzystać jedynie pojazdy elektryczne (art. 2 pkt 12 ustawy o elektromobilności), czyli te bez ŻADNEGO silnika spalinowego.

Pojawiały się jednak wątpliwości dotyczące sformułowania „po wyznaczonych przez zarządcę drogi pasach ruchu dla autobusów”. Niektórzy uważali, że powinny być one dodatkowo opisane na znaku drogowym, aby jazda pojazdem elektrycznym po nich była w pełni legalna. Jednak eksperci są zdania, że ograniczanie tego przywileju tylko do buspasów oznaczonych symbolem EV jest nadinterpretacją i stanowiłaby zaprzeczenie sensu istnienia tego przepisu.

Tutaj przy okazji apel do tzw. „szeryfów drogowych”. Nie każdy, z pozoru zwykły samochód, porusza się buspasem bezprawnie. Zanim wykrzyczycie swoje niezadowolenie w kierunku kierującego takim pojazdem, może warto zastanowić się, czy aby na pewno macie rację. Może to „elektryk”!

Po czym poznać samochód „na prąd”?

Od 1 lipca 2018 do 31 grudnia 2019 pojazdy elektryczne oznacza się poprzez umieszczenie w prawym dolnym rogu przedniej szyby, obok nalepki kontrolnej, naklejki EE:

To dość słabo widoczne oznaczenie będzie od 1 stycznia 2020 roku przy rejestracji lub na wniosek właściciela, zastępowane specjalnymi tablicami rejestracyjnymi z czarnymi literami i cyframi na zielonym tle.

Dodatkowe przywileje

* Możliwość wjazdu w strefę czystego transportu. Przypomnijmy, że od 29 sierpnia 2018 roku obowiązują dwa nowe znaki drogowe. D-54 i D-55 oznaczające odpowiednio początek i koniec wspomnianej strefy, której obszar określa drogą uchwały Rada Gminy.

(Znaki informacyjne: D-54

* Bezpłatne parkowanie w strefach płatnego postoju. Tę kwestię reguluje art. 49 pkt 2 ustawy o elektromobilności, który dopisuje pojazdy elektryczne do listy zwolnień z opłaty parkingowej określonej w ustawie o drogach publicznych.

Korzystając z samochodu na prąd proszę pamiętać, że takie pojazdy są bardzo ciche. Piesi, szczególnie osoby starsze, niewidome lub słabosłyszące przyzwyczajone do hałasu wytwarzanego przez silniki spalinowe mogą nie usłyszeć zbliżającego się bezszelestnie pojazdu elektrycznego. Podstawy jazdy defensywnej i umiejętność przewidywania takich zagrożeń przez kierujących będą miały kluczowe znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Należy dodać, że już wprowadzono przepisy zobowiązujące, w przeciągu dwóch lat, producentów pojazdów elektrycznych do wyposażenia swoich maszyn w system AVAS (Acoustic Vehicle Alerting System). Jego zadaniem jest emitowanie dźwięków przypominających poruszanie się zwykłego samochodu z silnikiem spalinowym. Co ciekawe, system ten będzie uzależniał wytwarzane sygnały akustyczne w zależności od tego czy pojazd zwalnia, czy przyspiesza dostosowując ilość decybeli do aktualnej prędkości pojazdu. Kompozytorzy takich sztucznych „spalinowych melodii” będą mieli pole do popisu. Może chociaż dzięki temu nie tak szybko zapomnimy o tych pięknych odgłosach motoryzacji.

Tomasz Barnaś, egzaminator nauki jazdy (Kraków)

Rafał Krzyszowski, instruktor nauki jazdy (Olkusz)

Komentuj
Bezpieczne opony. Czyli?
22 listopada 2019 | 0

Bezpieczne opony. Czyli?
Michał Antoszkiewicz, ekspert (fot. ze zbiorów Autora)

Ostatnimi czasy mieliśmy kilka poważnych wypadków drogowych, które pokazały jak ważnym elementem pojazdu są opony. Wielu kierowców przy wyborze opon zwraca uwagę wyłącznie na atrakcyjną cenę nie biorąc pod uwagę pozostałych bardzo istotnych parametrów. Nie wspominając już o elementarnych kwestiach dotyczących właściwej eksploatacji jak chociażby okresowa kontrola ciśnienia.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt iż opona stanowi jedyny kontakt pojazdu z nawierzchnią i że w przypadku samochodu osobowego jest to powierzchnia odpowiadająca mniej więcej 4 kartkom formatu A4, wybór opony wysokiej klasy dla każdego kierowcy powinien być oczywisty. Nie ma bowiem znaczenia ile i jakie systemy bezpieczeństwa będzie posiadał nasz pojazd jeżeli opony nie będą w stanie utrzymać właściwego kontaktu z nawierzchnią.

Za kontakt opony z nawierzchnią odpowiada kilka istotnych elementów opony. Dla przeciętnego kierowcy najważniejsza jest prawidłowa głębokość bieżnika i mieszanka gumy z jakiej opona została wyprodukowana. Oczywiście w przypadku mieszanki nie jesteśmy w stanie sprawdzić jej składu i jakości. Jednak wybierając opony czołowych producentów możemy mieć pewność, że opona będzie oferowała większy poziom bezpieczeństwa. Nie ma też co ryzykować kupna opon używanych, po za zużyciem bieżnika opona może mieć pewne uszkodzenia, których przeciętny kierowca nawet nie zauważy, a które zmieniają zachowanie opony i mogą prowadzić do separacji a w konsekwencji pęknięcia opony.

Pirelli zaleca wymianę opon przy głębokości bieżnika 3 mm w oponach letnich i 4 mm w oponach zimowych.

Przy zakupie opony należy dokładnie sprawdzić nie tylko rozmiar opony, ale również indeksy prędkości i ładowności. Są to bardzo ważne parametry określające z jaką maksymalną prędkością możemy podróżować i przy jakim maksymalnym obciążeniu.

W przypadku jazdy z oponami o zbyt niskich indeksach może dojść do przegrzania opony i separacji poszczególnych elementów. Przeciętna opona samochodowa składa się z ok. 45% gumy, reszta to różnego rodzaju materiały takie jak np. stal, sztuczny jedwab, sadza czy silika. Konstrukcja opony składa się też z wielu elementów, są one łączone w jedną całość za pomocą procesu wulkanizacyjnego. Proces ten polega na umieszczeniu wszystkich elementów w specjalnej formie i za pomocą wysokiego ciśnienia oraz temperatury wszystkie elementy łączy się ze sobą.

W trakcie jazdy każda opona się nagrzewa, jeżeli jest niewłaściwie dobrana temperatura wewnątrz opony może wzrosnąć drastycznie. W momencie kiedy temperatura osiągnie poziom stosowany do wulkanizacji poszczególne elementy opony zaczynają się od siebie „odklejać” i w rezultacie dochodzi do rozerwania opony.

Nie musi i często nie jest związane z wadliwością opony a tylko i wyłącznie z niewłaściwym użyciem.

Również jazda ze zbyt niskim ciśnieniem może prowadzić do nadmiernego nagrzewania, dlatego też ciśnienie należy sprawdzać regularnie. Koniecznie w zimnych oponach, nigdy zaraz po jeździe ponieważ wraz ze wzrostem temperatury rośnie ciśnienie w oponie i w rezultacie wartość na ciśnieniomierzu może być prawidłowa, a jednak ciśnienie w oponie zbyt niskie.

Michał Antoszkiewicz (Warszawa)

Komentuj
Pamiętajmy, pojazdy elektryczne są nową technologią – radzi Rafał Michalczak
20 listopada 2019 | 0

Pamiętajmy, pojazdy elektryczne są nową technologią – radzi Rafał Michalczak
Rafał Michalczak, instruktor nauki jazdy, instruktor techniki jazdy, przedsiębiorca (fot. ze zbiorów Autora)

Jazda samochodem elektrycznym jest bardzo podobna do jazdy samochodem z automatyczną skrzynią biegów. Jednak warto zwrócić uwagę na fakt, iż pojazdy elektryczne są nową technologią. Często widzę, jak kierowcy np. wynajmujący takie samochody nie mają obycia z nową technologią, a ponadto nawet nie czytają instrukcji obsługi („bo przecież nie będą marnowali czasu wynajmu”). A jednak…

Po pierwsze, trzeba pamiętać, że te samochody są bardzo ciche. Początkujący użytkownicy nie wiedzą, że samochód jest już gotowy do jazdy, bo nie słyszą dźwięku „odpalanego silnika” do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Brak odgłosów pracującego silnika jest zagrożeniem dla niewidomym, ale także wszystkich innych, a przede wszystkim pieszych uczestników ruchu drogowego, a szczególnie tych zapatrzonych w smartfony, nieostrożnie wchodzących na ulicę. Oczywiście, te bezszelestnie poruszające się pojazdy są dla wszystkich użytkowników bardzo przyjemne w obcowaniu, ale niestety pojawiają się całkiem nowe zagrożenia, na które musimy zwracać uwagę.

I kolejna rada. Duża część osób zasiadających za kierownicą elektryka nie do końca poznała pojazdy z automatyczną skrzynią biegów, a co dopiero mówić o samochodach elektrycznych. A przecież te mają dość dużą moc i moment obrotowy, dostępny już od startu. Obserwuję, iż kierowcy przeceniają swoje umiejętności – możliwości ("bo to nie mój samochód"). A takie zachowanie niestety daje efekty w ilości rozbitych pojazdów. Warto również pamiętać, że te samochody pomimo dużej mocy są wyposażone w bardzo wąskie koła, co nie daje im dobrej przyczepności.

Na chwilę obecną samochody elektryczne są dość drogie w zakupie, a te cenę można mieć samochód lepszej klasy, ale zyskują one coraz większe grono zwolenników. Okresem przejściowym kilku najbliższych lat - według mojej oceny - będą jeszcze hybrydy. Nadal mamy bardzo mało stacji do ładowania elektryków, a przecież zasięg tych pojazdów jest dość niewielki. Tu mam pewną wątpliwość, bo czy naprawdę potrzebujemy dużych zasięgów? Przecież często jeśli na co dzień dojeżdżamy takim autem tylko do pracy i na zakupy robiąc kilkadziesiąt kilometrów dziennie. Natomiast plusy elektrycznych pojazdów (EV) to nie tylko tania możliwość przemieszczania się, ale również możliwość poruszania się po buspasach i darmowe parkowanie. Pewnie do czasu kiedy tych pojazdów nie zacznie przybywać na masową skalę.

Tymczasem cieszmy się z możliwości obcowania z nową technologią która jest dostępna – myślę tu o wynajmie - za relatywnie niewielkie pieniądze i szanujmy cudzą własność, zawsze pamiętajmy też o bezpieczeństwie własnym i innych użytkowników ruchu drogowego.

Rafał Michalczak (Lublin)

Komentuj
Boisz się zwrócić uwagę? To błąd!
19 listopada 2019 | 0

Boisz się zwrócić uwagę? To błąd!
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Blisko 30% pasażerów samochodów czułoby się niekomfortowo, prosząc kierowcę, żeby zwolnił. Nadmierna prędkość należy jednak do najczęstszych przyczyn wypadków i powinniśmy reagować, gdy nasze bezpieczeństwo jest zagrożone. Ta sama zasada dotyczy innych groźnych zachowań, takich jak wyprzedzanie „na trzeciego” czy jazda pod wpływem alkoholu.

Badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazało, że dwie trzecie pasażerów samochodów czuło się niekomfortowo z powodu prędkości, z jaką jechał ich znajomy lub członek rodziny. Jednocześnie blisko 30% pasażerów wstydziłoby się poprosić bliską osobę, żeby zwolniła*. Tymczasem jazda z nadmierną prędkością jest niezwykle ryzykowna. Niedostosowanie prędkości do warunków ruchu to druga najczęstsza przyczyna wypadków powstałych z winy kierujących. W zeszłym roku w wypadkach spowodowanych nadmierną prędkością w Polsce zginęło 778 osób**.

Nie powinniśmy traktować przekraczania prędkości jako normalnego zjawiska i usprawiedliwiać naszych bliskich, którzy się tego dopuszczają w naszej obecności. Narażają oni w ten sposób bezpieczeństwo wielu osób. Dlatego zawsze w takiej sytuacji należy zwrócić uwagę kierowcy – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

W podobny sposób powinniśmy traktować pozostałe sytuacje, w których kierowca ryzykuje życie swoje i innych, takie jak wyprzedzenie „na trzeciego”, ignorowanie czerwonego światła czy wymuszanie pierwszeństwa.

Wciąż zdarza się również, że członkowie rodziny czy przyjaciele nie reagują, widząc, że za kierownicę chce wsiąść osoba znajdująca się pod wpływem alkoholu. W takim przypadku najczęściej trudno jej przemówić do rozsądku, ale musimy uniemożliwić kierowcy jazdę w tym stanie. Jeśli wymaga to odebrania mu kluczyków do pojazdu albo wezwania policji, zróbmy to – mówi Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Jednocześnie nie należy mylić reakcji na niebezpieczne sytuacje z komentowaniem stylu prowadzenia bliskiej osoby. Niechciane wskazówki czy okazywanie niezadowolenia bez ważnej przyczyny mogą prowadzić od poirytowania kierowcy, co również negatywnie wpływa na bezpieczeństwo jazdy.

* Transport for London

** policja.pl

Komentuj
Sara Kurlit. Alarm w foteliku
15 listopada 2019 | 0

Sara Kurlit. Alarm w foteliku
Sara Kurlit, instruktor nauki jazdy, ekspert tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS (fot. Jolanta Michasiewicz)

Niemal każdego roku - najczęściej w okresie letnich wakacji - w mediach publikowane są informacje o dzieciach pozostawionych w rozgrzanym samochodzie. Takie sytuacje mają miejsce głównie na parkingach pod supermarketami, kiedy to rodzic lekkomyślnie postanawia zrobić „szybkie zakupy” - bez wypinania dziecka z fotelika. Opiekun pozostawiający dziecko samo najczęściej usprawiedliwia się tłumacząc, iż oddalił się na bardzo krótką chwilę. W mojej ocenie nie ma jakiegokolwiek argumentu przemawiającego na korzyść tak postępujących.

To skrajna nieodpowiedzialność. Nasz rodzimy kodeks karny w swoim art. 160 przewiduje: „§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”

Problem znany jest od dawna. Niestety, pozostawione w błyskawicznie nagrzewającym się pojeździe, dzieci nadal umierają.

Pierwsze urządzenia, które miały zapobiec podobnym zdarzeniom, pojawiły się już kilka lat temu. Zaczęto konstruować urządzenia, których główną funkcją miało być alarmowanie opiekuna - poprzez sygnały dźwiękowe, wizualizacje, smsy i inne metody - o sytuacjach gdy temperatura zbliżała się do zagrażającej życiu dziecka. Niestety, te urządzenia nie spełniły oczekiwań.

Dziś już chyba można mówić o przełomie. Naukowcy z Uniwersytetu Waterloo w Kanadzie (University of Waterloo) zaprezentowali urządzenie, które ma za zadanie zlokalizować pozostawione w samochodzie dziecko (też zwierzę). Skuteczność niezwykła, bo aż 100%. Jest to akcesorium niewielkich rozmiarów, bo wielkości zaledwie kilku centymetrów. Koszt jego produkcji, jak zapewniają twórcy, skromny. Technologią już zainteresował się producent części samochodowych. To informacja niezwykle ważna dla producentów samochodów. Może nawet dla bardzo wielu marek dbających o bezpieczeństwo pasażerów. Oby jak najpowszechniej także ten alarm dodali do podstawowego wyposażenia pojazdu.

Są już także pierwsi ustawodawcy, którzy pomyśleli o bezpieczeństwie najmłodszych. Właśnie wczoraj we Włoszech weszły uchwalone w roku ubiegłym przepisy wprowadzające obowiązek instalowania alarmów (system świetlny i dźwiękowy) ostrzegających o pozostawionym w samochodzie dziecku. Będą one montowane w fotelikach przeznaczonych dla milusińskich do lat 4. Za brak takiego urządzenia przewidziano mandat w wysokości od 81 do 326 euro oraz pięć tzw. punktów karnych. W przypadku recydywy - odebranie prawa jazdy na okres od 15 do 60 dni. Przygotowano także kampanię informacyjną. Przepis trafił do tamtejszego kodeksu po tragediach śmierci kilkorga dzieci właśnie pozostawionych w samochodzie.

Sara Kurlit (Kraków)

Komentuj
Kierowco – czas na zmianę opon!
13 listopada 2019 | 0

Kierowco – czas na zmianę opon!
Według raportu Komisji Europejskiej, używanie opon zimowych zmniejsza ryzyko wypadku o 46% (grafika – PZPO)

Lato przeminęło, temperatury spadają, a drogi często są mokre i śliskie. Jakie opony powinniśmy wybrać – zimowe, całoroczne czy jeszcze letnie? Kiedy je wymienić – dopiero gdy spadnie śnieg, czy gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni? Obalimy kilka plotek na temat opon i pomożemy ci podjąć dobrą decyzję – radzi Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego.

Nie czekaj na pierwszy śnieg!

Zima nie musi co roku zaskakiwać kierowców – na korki i stłuczki na mokrych czy śliskich jezdniach jest antidotum: homologowane opony zimowe lub całoroczne. To właśnie teraz – gdy temperatura rano spada poniżej 7ºC, a kolejki do warsztatów są krótkie – powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon. Czekanie na pierwszy śnieg jest nie tylko niebezpieczne, ale także niedobre dla zawartości naszych portfeli. W chłodnych temperaturach przyśpiesza się zużycie opon letnich, a zimówki – czyli opony z symbolem płatka śniegu na tle gór – poradzą sobie równie dobrze co opony letnie nawet na mokrej i suchej drodze w temperaturze poniżej 10ºC. Na mokrej jezdni, przy temperaturze 6ºC i hamowaniu z 80 km/h opona zimowa zatrzyma się o 7 metrów wcześniej niż opona letnia!

Na polskich drogach jest coraz więcej pojazdów – są też one szybsze i cięższe niż te, którymi jeździło się jeszcze 20-30 lat temu. Wszystko to powoduje, że zmniejsza się margines bezpieczeństwa dla każdego kierowcy. Potrzebujemy więc lepszej przyczepności. Taką dają dobre opony – przemysł oponiarski od lat inwestuje w badania, dzięki którym nowoczesne homologowane opony zimowe i całoroczne są w stanie zapewnić bezpieczeństwo w szerokim spektrum warunków pogodowych jesienią i zimą. Nowoczesna zimowka to nie tylko opona na kopny śnieg – poradzi sobie świetnie nawet na suchej czy mokrej drodze, nawet jeśli temperatura w ciągu dnia oscyluje w granicach 10-15ºC.

Pamiętajmy, że jedynym oficjalnym symbolem opon zimowych i całorocznych, które przeszły testy według norm potwierdzających ich osiągi w warunkach zimowych – jest płatek śniegu na tle trzech szczytów górskich. Spotykany jeszcze symbol M+S jest tylko określeniem opon z bieżnikiem na błoto i śnieg, nadawanym uznaniowo przez producentów opon – nie mają one natomiast zimowej, bardziej miękkiej mieszanki gumowej bieżnika.

– Powinniśmy umówić się na wymianę opon już wtedy, gdy rano temperatura regularnie spada poniżej 7ºC. Opony letnie w takiej temperaturze twardnieją – co powoduje przyśpieszenie zużycia bieżnika – i nie są już w stanie zapewnić kierowcy odpowiedniej przyczepności. Producenci opon stosują w homologowanych zimówkach i całorocznych – czyli oponach z symbolem płatka śniegu na tle gór – bardziej miękką mieszankę gumy w bieżniku, która nie twardnieje nawet przy najniższych temperaturach oraz specjalny bieżnik, który dzięki swojej budowie świetnie odprowadza wodę i wgryza się w śnieg. Nawet jeżeli pierwszy śnieg jeszcze nie spadł, już poniżej 7ºC zimowy zestaw opon dużo lepiej sprawdzi się na mokrej nawierzchni niż letni – mówi Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO).

Niektórzy kierowcy wciąż uważają, że nie zmieniając opon oszczędzają. To tak nie działa – jeżdżąc na oponach letnich zimą zmniejsza się efektywność paliwowa samochodu i skraca okres ich bezpiecznego użytkowania. W najgorszym przypadku poruszanie się na oponach niedostosowanych do panujących na drodze warunków może doprowadzić do tragicznego w skutkach wypadku. W przypadku kolizji ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania, obarczając kierowcę winą za rażące niedbalstwo i niedostosowanie opon do warunków na drodze.

– Oszczędność jest częstym argumentem powracającym w rozmowach na temat zmiany opon. Należy jednak zastanowić się, co bardziej zaboli zawartość naszego portfela – regularna wymiana opon na sezonowe czy potencjalne koszty wynikające z wypadku lub potrzeby częstszego zakupu nowych opon? – dodaje Piotr Sarnecki.

Według raportu Komisji Europejskiej, używanie opon zimowych zmniejsza ryzyko wypadku o 46%1). Często można spotkać się z opinią, że nowoczesne systemy bezpieczeństwa, w które wyposażone jest auto w pełni wystarczą, aby uniknąć wypadku i opony nie grają w bezpieczeństwie na drodze dużej roli. Nic bardziej mylnego – opony są jedyną częścią pojazdu, która ma kontakt z nawierzchnią podczas jazdy. W sezonie jesienno-zimowym odpowiednie bezpieczeństwo i przyczepność gwarantują tylko opony z homologacją zimową. Jadąc 29 km/h w warunkach śniegowych na zimówkach, droga hamowania może zostać zredukowana nawet o 50% w porównaniu z oponami letnimi. Dzięki zimówkom w osobówce, SUVie czy furgonetce masz lepszą przyczepność i szybciej zahamujesz na mokrej lub ośnieżonej drodze – a to może uratować życie i zdrowie!

____________________

1) Komisja Europejska, Raport Studium wybranych aspektów korzystania z opon związanych z bezpieczeństwem, grudzień 2014

Źródło: Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego

(grafika – PZPO)

Komentuj
Uderzenie w tył
8 listopada 2019 | 0

Uderzenie w tył
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Zderzenia tylne stanowiły blisko 13% wszystkich wypadków w 2018 r.– było ich więcej niż zderzeń czołowych. O takie wypadki łatwo jesienią, gdy na mokrej lub pokrytej czarnym lodem nawierzchni złe nawyki, np. późne hamowanie czy niezachowanie bezpiecznej odległości, mogą mieć szczególnie poważne konsekwencje. Najechanie na tył pojazdu jest groźne zwłaszcza dla pasażerów na tylnych siedzeniach, a najczęściej właśnie tam podróżują dzieci. Jak zapobiegać takim zdarzeniom?

Zderzenia tylne to dość często spotykany rodzaj wypadku. W zeszłym roku było ich blisko 4 tys., co odpowiada 12,6% wszystkich wypadków. W porównaniu do ogólnej liczby takich zdarzeń stosunkowo rzadko są one tragiczne w skutkach, stanowiąc 7,5% wszystkich wypadków ze skutkiem śmiertelnym*. Z drugiej strony wielu uczestników takich wypadków odnosi obrażenia. W momencie uderzenia w tył samochodu pasażerom grozi m.in. uraz kręgosłupa szyjnego.

Wypadki tego rodzaju często zdarzają się w terenie zabudowanym, przy niewielkich prędkościach. Najbardziej groźne są jednak na drodze szybkiego ruchu czy autostradzie. Gdy jeden samochód wjedzie w tył drugiego z prędkością kilkudziesięciu lub więcej kilometrów na godzinę, taka kolizja może skończyć się tragicznie. Szczególnie zagrożeni są pasażerowie siedzący z tyłu (a najczęściej właśnie tam podróżują dzieci), zwłaszcza w przypadku, gdy przestrzeń bagażnika jest stosunkowo mała i od tyłu samochodu dzieli ich niewielka odległość. W dodatku w wielu modelach aut dostęp do tylnych siedzeń jest trudniejszy niż do przednich. Służby ratunkowe mogą z tego powodu później dotrzeć do ofiar i udzielić im pomocy.

Jakie są najczęstsze przyczyny zderzeń tylnych? Podstawowym błędem jest niezachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu. Jeśli utrzymamy odpowiednio duży odstęp,  to nawet w przypadku gwałtowanego hamowania samochodu przed nami powinniśmy mieć czas na reakcję. Ta odległość powinna być odpowiednio większa, gdy poruszamy się po śliskiej nawierzchni, co często zdarza się jesienią – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej jazdy Renault.

Zderzenia tylne w większości przypadków są winą kierowcy jadącego z tyłu. W przypadku kolizji w terenie zabudowanym mogą być wynikiem nieuwagi, np. z powodu korzystania z telefonu komórkowego w czasie jazdy. Niejednokrotnie winny jest też pośpiech – m.in. gdy kierowca rozpędza się, licząc na to, że zdąży przejechać przez skrzyżowanie przed zmianą świateł na czerwone, a samochód przed nim już się zatrzyma. Najtrudniej jednak uniknąć zderzeń tylnych na drodze szybkiego ruchu czy autostradzie, gdzie nagłe hamowanie jednego pojazdu może skończyć się karambolem.

Jeżeli nie chcemy stać się poszkodowanym w zderzeniu tylnym, powinniśmy unikać gwałtownego hamowania, co wymaga maksymalnego skoncentrowania się na jeździe oraz stałej obserwacji drogi daleko przed nami w celu przewidywania zagrożeń. W razie konieczności nagłego hamowania można włączyć światła awaryjne, by ostrzec kierowców jadących za nami. W wielu nowszych samochodach dzieje się to automatycznie, gdy ostro hamujemy podczas jazdy z wyższą prędkością.

Na ryzyko najechania innego pojazdu na tył naszego samochodu ma również wpływ nasz styl prowadzenia. Bardzo ważna jest czytelność jazdy: wczesne zwalnianie i hamowanie, używanie kierunkowskazów, obserwowanie sytuacji za nami w momencie hamowania. Te dobre praktyki pozwalają często uniknąć sytuacji, w której ktoś za nami się zagapi lub nie zdąży wyhamować – mówi Adam Knietowski, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

* policja.pl

Komentuj
Zza samochodu lub innej przeszkody
30 października 2019 | 0

Zza samochodu lub innej przeszkody
Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault (fot. Jolanta Michasiewicz)

Na początku listopada w okolicach cmentarzy kierowcy powinni szczególnie uważać na pieszych. Nagłe wtargnięcie na jezdnię zza zaparkowanych samochodów czy przekraczanie ulicy poza wyznaczonymi przejściami nie należą wtedy do rzadkości. Trudną sytuację potęgują korki oraz kierowcy, którzy krążą w poszukiwaniu miejsc parkingowych i często zatrzymują się w miejscach niedozwolonych. Jak w pierwszy listopadowy weekend uniknąć wypadku?

W pierwszych dniach listopada wzmaga się ruch w okolicach cmentarzy. Powstają zatory drogowe, a wielu kierowców pozostawia auto poza parkingiem - na poboczu, w pobliżu skrzyżowania czy przejścia dla pieszych. Jednocześnie sami piesi niejednokrotnie łamią przepisy i przechodzą przez jezdnię w nieoznaczonym miejscu. Wszystko to składa się na podwyższone ryzyko wypadku. Jak temu zapobiegać?

Przede wszystkim w pierwszych dniach listopada powinniśmy zachować szczególną ostrożność w pobliżu cmentarzy. Wiele osób spieszy się, żeby zdążyć odwiedzić wszystkie rodzinne groby, mimo to przejeżdżając koło cmentarza, powinniśmy zwolnić, uważnie obserwować otoczenie i zawsze być przygotowani do nagłego hamowania Zadbajmy również o sprawne oświetlenie i czyste reflektory, aby można było nas z daleka zauważyć.

Także piesi powinni zadbać o to, by być widoczni. Często w okolicy cmentarza można zaobserwować osoby, które bez rozglądania się nagle wychodzą zza zaparkowanych samochodów. W takiej sytuacji nadjeżdżający kierowca może zbyt późno zauważyć pieszych i nie zdążyć się zatrzymać. Dodatkowo po zmroku piesi powinni mieć na sobie odzież z elementami odblaskowymi, zwłaszcza gdy odwiedzają cmentarze położone poza miastem, gdzie często trzeba poruszać się poboczem – mówi Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Kierowcy muszą jednak uważać nie tylko na pieszych, lecz także na wszystkich innych użytkowników dróg. Wzmożony ruch, pośpiech oraz obecność na drogach kierowców mało doświadczonych lub znajdujących się pod wpływem alkoholu - to wszystko sprawia, że co roku na początku listopada dochodzi do wielu wypadków. W zeszłym roku od 31 października do 4 listopada zginęło w ten sposób 50 osób, a 502 zostały ranne.

Komentuj
Resort inwestycji i rozwoju o zasadach ekologicznej jazdy
24 października 2019 | 0

Resort inwestycji i rozwoju o zasadach ekologicznej jazdy
Jerzy Kwieciński, minister finansów, inwestycji i rozwoju (fot. Jolanta Michasiewicz)

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju informuje:

Samochody, które odpowiadają za 72 proc. emisji gazów cieplarnianych wytwarzanych przez środki lokomocji, nie znikną z naszych ulic, nawet jeśli będziemy korzystać z nich rzadziej. Ale czy zwracasz uwagę na zasady ekologicznej jazdy, która ograniczając zużycie paliwa, jest jednocześnie oszczędna dla portfela? Przypominamy o zasadach ekologicznej eksploatacji samochodu. Transport odpowiada za 27 proc. emisji gazów cieplarnianych wytwarzanych przez człowieka. Kontynuujemy kampanię informacyjną o odpowiedzialnych postawach – w tym tygodniu w obszarze "Transport".

Skutki zanieczyszczenia środowiska przez transport są dotkliwe i odczuwane przez ludzi na całym globie. Transport przyczynia się do ocieplenia klimatu i powoduje choroby związane ze smogiem, dlatego zawsze warto przypominać o idei zrównoważonego transportu oraz zrównoważonego rozwoju miast. Oddychanie czystym powietrzem nie powinno być wyjątkowym komfortem, lecz normą także w środowisku miejskim, gdzie żyje większość Polaków. Zachęcamy, aby każdy z nas zastanowił się, co może zrobić, by chronić swoje zdrowie i jednocześnie środowisko naturalne.

Od 24 do 30 października promujemy korzystanie z transportu w sposób bardziej przyjazny środowisku. Tej tematyce poświęcona jest czwarta z pięciu broszur na temat odpowiedzialnych wzorców konsumpcji. Broszura "Odpowiedzialny konsument – transport" pokazuje wiele sposobów na ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko poprzez rozsądne korzystanie ze środków transportu. Przeliczając ilość dwutlenku węgla emitowanego na 1 pasażera na 1 kilometr można uświadomić sobie, jak bardzo ograniczymy emisję przesiadając się na autobus, a tym bardziej na komunikację szynową, na którą przypada tylko 0,5 proc. gazów cieplarnianych pochodzących z transportu. Jeśli Polacy o wiele częściej będą wybierać spacer lub rower, nie tylko wpłynie to na naszą kondycję i zdrowie, ale także jakość życia w przestrzeni miejskiej. 24 października, gdy obchodzone jest Międzynarodowe Święto Roweru, warto o tym pamiętać. Korzystając z samochodu nadal można w istotnym stopniu ograniczyć ślad środowiskowy, podróżując według zasad Eco Drivingu i przestrzegając zasad ekologicznej eksploatacji samochodu.

Wskazówki przygotowała interdyscyplinarna Grupa Robocza ds. Konsumenckich przy Zespole ds. Zrównoważonego Rozwoju i Społecznej Odpowiedzialności Przedsiębiorstw, któremu przewodniczy Minister Finansów, Inwestycji i Rozwoju. Współautorami opracowań są organizacje społeczeństwa obywatelskiego, instytucje publiczne, firmy oraz uczelnie.

Wsparciem dla promocji broszury jest multimedialna animacja, wyświetlana w mediach społecznościowych, na stronie internetowej ministerstwa oraz partnerów zaangażowanych w projekt.

Zachęcamy do włączenia się w kampanię, by razem z nami upowszechniać odpowiedzialne korzystanie z transportu, które przyczynia się do realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju: 3. Dobre zdrowie i jakość życia, 11. Zrównoważone miasta i społeczności, 13. Działania w dziedzinie klimatu. (PAP) (Źródło: MIiR)

Komentuj
Jesienny efekt czarnej szyny
17 października 2019 | 0

Jesienny efekt czarnej szyny
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Szczególnie jesienią musimy pamiętać o zachowaniu szczególnej ostrożności w ruchu drogowym, zarówno jako kierowcy, ale tez jako piesi. Właśnie o tej porze roku pojawia się zjawisko - efekt tzw. czarnej szyny lub zamiennie nazywane tzw. śliską szyną.

Szczeciński motorniczy Bartosz Grzegolec nagrywa - ku przestrodze - sytuacje drogowe, które wydarzyły się, w czasie gdy prowadzi tramwaj miejski. Filmiki - ku przestrodze - publikuje w internecie. To przerażające filmy, równie przerażającego zachowania pieszych. - Spotkanie pieszego z tramwajem zazwyczaj kończy się na wózku lub na cmentarzu - mówi B. Grzegolec. I tu dodaje:- Jesienią pojawia się tzw. "efekt czarnej szyny" - pokrywa się ona mazią z wody, opadłych liści i błota. Droga hamowania wielotonowych tramwajów znacznie się wtedy wydłuża. - Piesi wchodzą na ulice tam, gdzie nie powinni, wybiegają zza autobusów, wybiegają zza tramwajów. Nie zwracają uwagi na to, co się dzieje. Kierowcy natomiast hamują gwałtownie, próbują za wszelką cenę wymusić pierwszeństwo, blokują torowisko. Tych grzechów jest bardzo dużo - opowiada Hanna Pieczyńska, rzecznik prasowy Zakładu Dróg i Transportu Miejskiego. Szkoleniowcy oceniają, że nawet najlepiej wyszkolony motorniczy nie uniknie jednak wypadku, jeżeli śliskim szynom będzie towarzyszyło nieodpowiednie zachowanie pieszych czy kierowców. Niestety to jest zjawisko nie do opanowania przez motorniczego. Nauka prawidłowego hamowania w każdych warunkach jest stałym elementem każdego kursu dla motorniczych, jednak idealnych rozwiązań nie ma. Jeden z przewoźników zorganizował pokaz prasowy szkolenia. Na jednym z dwóch równoległych torów polano szyny olejem (to symulacja omawianego zjawiska), wagony na obu torach rozpędzono do prędkości 40 km/godz., następnie w tej samej odległości przed przeszkodą rozpoczęto hamowanie. Na suchym torze tramwaj zatrzymał się bez problemu, na śliskim torze doszło do zderzenia.

Ku przestrodze: pamiętajmy o konsekwencjach wydłużonej drogi hamowania tramwaju zarówno w sytuacji tzw. ostrej szyny i tej tzw. czarnej szyny – jesienią. W idealnych warunkach droga hamowania 40-tonowego składu z prędkości 45-50 km/h wynosi około 50 metrów. Śliska szyna potrafi wydłużyć tę odległość nawet trzykrotnie. Bądźmy ostrożni zbliżając się do torowiska. (jm)

Komentuj
Pięć rzeczy, o których kierowca powinien pamiętać jesienią
7 października 2019 | 0

Pięć rzeczy, o których kierowca powinien pamiętać jesienią
(fot. Jolanta Michasiewicz)

W 2018 r. właśnie w październiku miało miejsce najwięcej wypadków drogowych oraz zginęło w nich najwięcej osób. Wraz z nadejściem jesieni pogarszają się warunki atmosferyczne, a więc i drogowe. W jaki sposób kierowcy powinni dostosować się do tych zmian? Eksperci Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault wskazują, na co zwrócić uwagę.

1. Zdradliwe liście.

Spadające z drzew liście to nie tylko urokliwy element jesiennego krajobrazu, lecz także zagrożenie dla kierowców. Mokre, niszczejące liście tworzą na jezdni śliską powłokę, która podobnie jak warstwa lodu czy wody powoduje utratę przyczepności. W takich warunkach łatwo wpaść w poślizg, dlatego należy zredukować prędkość przed zakrętami i unikać gwałtownego przyspieszania oraz hamowania.

2. Sprawne wycieraczki.

Mgła, deszcz czy błoto to jesienią częste zjawiska, dlatego tak ważne jest posiadanie sprawnych wycieraczek.

Jeśli wycieraczki rozmazują zanieczyszczenia, źle zbierają wodę czy piszczą, prawdopodobnie zużyte są pióra wycieraczek i trzeba je wymienić. Kierowca powinien także regularnie kontrolować poziom płynu do spryskiwaczy. Utrzymanie szyby w czystości zapewnia lepszą widoczność, a więc bezpieczniejszą jazdę – mówi Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

3. Czyste reflektory.

Jesienią kluczową kwestią jest to, żeby widzieć innych uczestników ruchu oraz żeby inni mogli dostrzec nas z daleka. Dlatego należy zadbać o czystość reflektorów. Upewnijmy się również, że są właściwie wyregulowane, aby dobrze oświetlały drogę przed nami, nie oślepiając jednocześnie kierowców jadących z naprzeciwka.

4. Niewidoczni piesi.

Zmiana czasu na zimowy jeszcze przed nami, ale już teraz dni stają się coraz krótsze. Podczas jazdy po zmierzchu kierowcy powinni zwrócić szczególną uwagę na pieszych. Należy zachować ostrożność zwłaszcza w pobliżu przejść dla pieszych, a także w miejscach, gdzie mogą oni poruszać się poboczem. Piesi i rowerzyści natomiast powinni pomyśleć również o bezpieczeństwie – odblaskowe elementy na odzieży mogą uratować życie.

5. Dystans w deszczu.

Podczas deszczu wydłuża się droga hamowania, grozi nam także zjawisko akwaplanacji, czyli poślizgu wodnego.

W czasie deszczu powinniśmy przede wszystkim dostosować prędkość do trudniejszych warunków na drodze oraz zwiększyć odległość od poprzedzającego pojazdu. Dzięki temu w sytuacji nieprzewidzianego zdarzenia będziemy w stanie odpowiednio wcześnie zahamować i uniknąć kolizji – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Komentuj
Nie blokuj skrzyżowania i pasów
3 października 2019 | 0

Nie blokuj skrzyżowania i pasów
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Skrzyżowanie zablokowane przez samochód, który nie zdążył przez nie przejechać np. przed zmianą świateł, to częsty widok. Perspektywa mandatu nie zawsze wystarczy, by zapobiegać takim zachowaniom kierowców. W Szczecinie testowane są tzw. yellow boxy, na które nie można wjechać, jeśli nie ma możliwości opuszczenia tego miejsca.

Przepisy zakazują wjazdu na skrzyżowanie, jeśli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma możliwości kontynuowania jazdy. Wielu kierowców nic sobie jednak z tego nie robi. Wjeżdżanie na skrzyżowanie mimo braku możliwości zjazdu z niego to niestety częsta praktyka. Kierowcom wydaje się, że dzięki temu w krótszym czasie dotrą do celu, ale w rzeczywistości w ten sposób przyczyniają się do powstawania korków i niebezpiecznych sytuacji na drodze – mówi Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Za blokowanie skrzyżowania w ten sposób grozi mandat w wysokości 300 zł, nie na wszystkich kierowców działa to jednak odstraszająco. Z tego powodu w Szczecinie testowane są obecnie tzw. yellow boxy. To nic innego jak namalowane na skrzyżowaniu żółte linie tworzące kratownicę. Na wyznaczone przez nie pole nie wolno wjechać, jeśli nie ma możliwości opuszczenia tego miejsca. Rozwiązanie sprawdziło się już za granicą, m.in. w Wielkiej Brytanii. W Szczecinie yellow boxy pojawiły się na razie na pięciu skrzyżowaniach.

Problemem jest nie tylko blokowanie skrzyżowań. Często zdarza się też, że kierowcy zatrzymują się na przejściu dla pieszych czy przejeździe dla rowerów. Pieszy czy rowerzysta przeciskający się między samochodami jest niewidoczny dla kierowców jadących innym pasem, co może skończyć się wypadkiem – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Komentuj
Sara Kurlit. Wzorowo przewozimy dziecko!
25 września 2019 | 0

Sara Kurlit. Wzorowo przewozimy dziecko!
(fot. ze zbiorów Autorki)

Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (2018.1990 z późn. zm.): „Art 39 (…) 3. W pojeździe kategorii M1, N1, N2 i N3, o których mowa w załączniku nr 2 do ustawy, wyposażonym w pasy bezpieczeństwa lub urządzenia przytrzymujące dla dzieci, dziecko mające mniej niż 150 cm wzrostu jest przewożone, z wyjątkiem przypadku, o którym mowa w ust. 3b, w foteliku bezpieczeństwa dla dziecka lub innym urządzeniu przytrzymującym dla dzieci, zgodnym z:

1) masą i wzrostem dziecka oraz

2) właściwymi warunkami technicznymi określonymi w przepisach Unii Europejskiej lub w regulaminach EKG ONZ dotyczących urządzeń przytrzymujących dla dzieci w pojeździe.”

Według badań przeciętny Polski rodzic więcej czasu poświęca na wybór smartfona niż fotelika samochodowego. Rodzice wiedzą, że dzieci należy przewozić w foteliku bezpieczeństwa, jednak już niewiele wiedzą jak robić to prawidłowo. Ogólnopolska Inspekcja Fotelików podaje, że nawet 70% fotelików jest używanych nieprawidłowo. Warto uzupełnić swoją wiedzę i zadbać o bezpieczeństwo najmłodszych uczestników ruchu drogowego. Zapraszam do lektury krótkiej „instrukcji obsługi” fotelika samochodowego.

1. Fotelik dopasowujemy do samochodu. Foteliki samochodowe nie są uniwersalne! I nie mogą być, bowiem pojazdy posiadają siedzenia o różnym profilu, długości, szerokości. Prawidłowo zamontowany fotelik musi spoczywać pod odpowiednim kątem oraz przylegać stabilnie do kanapy samochodowej - według instrukcji producenta. I właśnie dlatego niezbędna jest wcześniejsza przymiarka wybranego modelu fotelika.

2. Fotelik należy dopasować do dziecka. Firmy produkujące foteliki samochodowe oferują szeroką gamę produktów. Siedziska nie posiadają identycznej szerokości czy wysokości. Ponadto możliwe jest zamontowanie dodatkowej wkładki dla młodszych dzieci, regulacja zagłówka, pasów bezpieczeństwa. Szeroki wachlarz regulacji pozwala w dużym stopniu dopasować ustawienie niektórych elementów do naszego dziecka, jednak czasami to nie wystarcza. Nierzadko zdarzają się sytuacje, iż wcześniej wypatrzony fotelik - po przymierzeniu naszej pociechy - nie gwarantuje prawidłowego przebiegu pasa bezpieczeństwa, bądź po prostu dziecku jest w nim niewygodnie. My, dorośli przed zakupem wymarzonego fotela przemierzamy sklep meblowy siadając i oceniając jego wygodę, tak samo należy podejść do wyboru fotelika. Różnica jest taka, iż musimy zadbać nie tylko o wygodę, ale przede wszystkim o bezpieczeństwo.

3. Prawidłowo zapinamy. Nawet najbezpieczniejszy fotelik świata nie zagwarantuje dziecku bezpieczeństwa, jeżeli będzie w nim podróżował nieprawidłowo zapięty maluch. Więc jak to powinno wyglądać? Najlepiej podczas przymiarki fotelika do samochodu, a następnie dziecka do fotelika poprosić specjalistę o demonstrację. Natomiast, jeżeli zakup mamy już za sobą pamiętamy o trzech zasadach:

1. Dziecko zapinamy ciasno. Im mocniej, tym bezpieczniej.

2. W przypadku starszego dziecka używającego 3-punktowego pasa bezpieczeństwa, pas biodrowy spoczywa na udach. Nie jak w przypadku dorosłych na kolcach biodrowych.

3. Nigdy nie wozimy dziecka w kurtce (warto wykonać test „szczypnięcia”, którego instrukcję znajdziemy w internecie - zrozumiemy dlaczego należy ściągnąć kurtkę).

4. Nigdy używany! Nigdy nie kupujemy fotelika z niewiadomego źródła. Po pierwsze ze względu na jego nieznaną historię. Powypadkowy fotelik nie zawsze posiada widoczne uszkodzenia jednak każde mikropęknięcie niewidoczne gołym okiem sprawia, że nie wiemy jak fotelik zachowa się podczas wypadku lub kolizji. Po drugie mało osób również wie, że foteliki posiadają datę ważności. Jest ona spowodowana eksploatacją elementów plastikowych, które narażone są na wiele czynników osłabiających jego właściwości. Kupując fotelik z nieznanego nam źródła, nie wiemy w jaki sposób był przechowywany oraz ile lat był użytkowany.

Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym: „Art. 39. (…)

3b. Zezwala się na przewożenie w pojeździe kategorii M1, N1, N2 i N3, o których mowa w załączniku nr 2 do ustawy, na tylnym siedzeniu pojazdu, dziecka mającego co najmniej 135 cm wzrostu przytrzymywanego za pomocą pasów bezpieczeństwa w przypadkach, kiedy ze względu na masę i wzrost dziecka nie jest możliwe zapewnienie fotelika bezpieczeństwa dla dziecka lub innego urządzenia przytrzymującego dla dzieci zgodnego z warunkami, o których mowa w ust. 3.

3c. Zezwala się na przewożenie w pojeździe kategorii M1 i N1, o których mowa w załączniku nr 2 do ustawy, na tylnym siedzeniu pojazdu, trzeciego dziecka w wieku co najmniej 3 lat, przytrzymywanego za pomocą pasów bezpieczeństwa, w przypadku gdy dwoje dzieci jest przewożonych w fotelikach bezpieczeństwa dla dziecka lub innych urządzeniach przytrzymujących dla dzieci, zainstalowanych na tylnych siedzeniach pojazdu i nie ma możliwości zainstalowania trzeciego fotelika bezpieczeństwa dla dziecka lub innego urządzenia przytrzymującego dla dzieci.

Stosunkowo niedawno, bo w 2015 roku, wprowadzony do ustawy art. 39 ustęp 3c budzi wiele kontrowersji. Możemy wyobrazić sobie jak zachowuje się ciało bardzo małego - bo zaledwie 3-letniego - dziecka zapiętego jedynie pasami bezpieczeństwa podczas kolizji lub wypadku, możemy oglądnąć przeprowadzony w laboratorium test, a najbardziej świadomi kierowcy zapewne wolą sobie w ogóle nie wyobrażać tak drastycznego widoku. Żeby zapobiec narażania na niebezpieczeństwo najmłodszych uczestników ruchu drogowego warto w wyżej wymienionych przypadkach udać się do specjalistycznego sklepu zajmującego się sprzedażą fotelików. Dla pracujących tam fachowców takie „problemy” są dniem codziennym, a misja zmieszczenia 3 fotelików na tylnej kanapie jest wykonana niemal za każdym razem.

Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym: „Art. 45. (…) 2. Kierującemu pojazdem zabrania się: (…) 4) przewożenia w foteliku bezpieczeństwa dla dziecka lub innym urządzeniu przytrzymującym dla dzieci dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszkę powietrzną dla pasażera, która jest aktywna podczas przewożenia dziecka;”.

Przewożąc dziecko tyłem do kierunku jazdy i na przednim siedzeniu, pamiętajmy żeby obowiązkowo wyłączyć poduszkę powietrzną dla pasażera! W przypadku dzieci starszych, które używają fotelików w przedziale 9-18 kg i podróżujących przodem do kierunku jazdy na przednim fotelu dla pasażera, niezbędne jest sprawdzenie informacji znajdujących się w instrukcjach: samochodu oraz producenta fotelików. Związane jest to z niebezpieczeństwem, które niesie wybuchająca poduszka powietrzna, która może spowodować urazy lub złamania nóg dziecka.

Pamiętajmy, że wybór fotelika samochodowego dla dziecka nie sprowadza się jedynie do liczby przyznanych mu gwiazdek oraz ocen w testach bezpieczeństwa. Nawet niebezpieczniejszy fotelik - jeżeli jest nieprawidłowo zamontowany, bądź przewozimy w nim nieprawidłowo zapięte dziecko - nie gwarantuje należytej ochrony. Dbajmy o bezpieczeństwo dzieci podczas każdej podróży samochodem - nawet tej najkrótszej! Pamiętajmy, że fotelik samochodowy może uratować życie!

Sara Kurlit, instruktor nauki jazdy (Kraków)

Komentuj
Jazda „pod prąd” czyli wbrew oznakowaniu i przepisom
19 września 2019 | 0

Jazda „pod prąd” czyli wbrew oznakowaniu i przepisom
(fot. GDDKiA - materiały prasowe)

Coraz częściej słyszymy o przypadkach poruszania się po drogach szybkiego ruchu „pod prąd”. Mimo stosownego oznakowania i samego układu jezdni, która wymusza prawidłową jazdę, niektórzy kierujący pojazdami dopuszczają się łamania przepisów i stwarzają ogromne zagrożenie w ruchu drogowym dla innych uczestników ruchu, jak i samych siebie.

Jazda wbrew oznakowaniu i przepisom

W 2017 GDDKiA przeprowadziła analizy, z których wynikało, że przyczynami „jazdy pod prąd” były przede wszystkim nieznajomość przepisów ruchu drogowego i niestosowanie się do nich, chęć uniknięcia opłaty za przejazd odcinkiem płatnym (zawracanie na PPO), źle wybrany kierunek ruchu na MOP, wyjazd z zatorów spowodowanych zdarzeniem drogowym oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.

Węzły i łącznice są projektowane i budowane w taki sposób, aby intuicyjnie prowadzić kierowcę zgodnie z ruchem prawostronnym. Zjazd pod prąd jest zachowaniem nienaturalnym. Wjechanie pod prąd z łącznicy wiąże się ze złamaniem kilku obowiązujących przepisów prawa o ruchu drogowym:

1. jazda drogą jednokierunkową, którą są drogi A i S oznakowane znakami D-7, D-9 niezgodnie z kierunkiem ruchu,

2. przekroczenie wyłączonej z ruchu powierzchni wyrażonej znakiem poziomym P-21,

3. przekroczenie linii pojedynczej ciągłej (P-2b), która służy do oddzielania pasów ruchu przeznaczonych do jazdy w tym samym kierunku,

4. złamanie nakazu jazdy z prawej strony wyrażonego znakiem C-9 na początku łącznicy,

5. złamanie nakazu jazdy z prawej strony wyrażonego znakami C-2 lub C5 na końcu łącznicy wjazdowej,

6. przekroczenie linii podwójnej ciągłej (P-4) stosowanej w celu rozdzielenia przeciwnych kierunków ruchu na odcinkach jezdni, na których należy wyeliminować przejeżdżanie pojazdów na część jezdni przeznaczoną dla przeciwnego kierunku ruchu, niezależnie od dopuszczalnej prędkości na drodze.

Gdy już popełnimy błąd

Jeżeli już zdarzy się nam błąd i wjedziemy pod prąd na drogę szybkiego ruchu należy bezzwłocznie się zatrzymać w bezpiecznym miejscu – najlepiej na pasie awaryjnym i włączyć światła awaryjne. Następnie z zachowaniem szczególnej ostrożności opuścić pojazd i jeśli to możliwe schronić się za barierą ochronną. Kolejną czynnością powinno być powiadomienie służby drogowej lub Policji, które pomogą kierowcy wydostać się z „pułapki”. Pamiętajmy, żeby pod żadnym pozorem nie próbować samodzielnie zawracać! Powoduje to dodatkowe zagrożenie dla nas samych i innych uczestników ruchu. Takie manewry mogą skończyć się tragicznie. (GDDKiA)

Komentuj
Nie pal za kierownicą
18 września 2019 | 0

Nie pal za kierownicą
(fot. Piotr Wagner)

Do nałogowego palenia papierosów wciąż przyznaje się blisko co czwarta osoba dorosła w Polsce (24%)*. Wielu kierowcom zdarza się robić to również podczas prowadzenia samochodu. Szkodzi to nie tylko zdrowiu palacza i pozostałych osób w aucie, lecz także bezpieczeństwu ruchu drogowego.

Coraz więcej wiadomo o szkodliwych skutkach palenia, jest ono również zakazane w miejscach publicznych. Mimo to w Polsce wciąż po papierosa codziennie sięga 24% osób*. Niektórzy nie potrafią powstrzymać się od palenia także podczas prowadzenia samochodu, co może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji na drodze.

Zajęte ręce i nie tylko

Gdy prowadzimy samochód, nic nie powinno rozpraszać naszej uwagi. Tymczasem podczas palenia papierosa mamy zajęte ręce oraz skupiamy się na tym, żeby nie zabrudzić wnętrza auta popiołem. Dodatkowo jeśli papieros wypadnie nam z dłoni, możemy się poparzyć i zupełnie przestać kontrolować to, co dzieje się na drodze – mówi Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Palenie papierosów w pojeździe jest zakazane m.in. w przypadku taksówek czy aut służbowych. Nawet jeśli podróżujemy swoim własnym samochodem, możemy jednak otrzymać mandat, np. wtedy gdy paląc papierosa, wykonujemy niebezpieczne manewry na drodze.

Problem z niedopałkami

Po wypaleniu papierosa wielu kierowców pozbywa się niedopałka, wyrzucając go przez okno. W ten sposób narażają się na mandat za zaśmiecanie. Niedopałki papierosów to toksyczne odpady, które szkodzą środowisku naturalnemu.

W dodatku znane są przypadki pożaru samochodu z powodu niedopałka wyrzuconego z innego auta – najczęściej wpadał on do przestrzeni silnikowej pojazdu. Wystarczyło, że silnik był w kiepskim stanie (wycieki oleju, paliwa) i dochodziło do zapalenia się samochodu.

* GIS

Komentuj
W. Pasieczny: Po 48. dniach zdjąłem kalesony… -
10 września 2019 | 0

W. Pasieczny: Po 48. dniach zdjąłem kalesony… -
W NASZYM OBIEKTYWIE. Wojciech Pasieczny: Po 48. dniach zdjąłem kalesony… [kliknij]

31 sierpnia br. przycumowali w Tromsø i to było szczęśliwe zakończenie rejsu morskiego jednostki s/y OCEAN- B, pod dowództwem kapitana jachtowego Andrzeja Górajka i jego zastępcy Wojciecha Pasiecznego. Przypomnę - Wojtek to „nasz człowiek z pasją”.

Tu, w stolicy regionu Troms, mieście za kołem podbiegunowym, największym w północnej Norwegii, wsiedli do samolotu i wrócili do Warszawy. Mała dygresja - miasto było i jest punktem startowym wielu ekspedycji polarnych, także tych najbardziej znanych podróżników: Roalda Amundsena, Umberto Nobile czy Fridtjofa Nansena. Właśnie dzięki tej roli zyskało sławę jako „Wrota do Arktyki”. Mają tam wiele „najdalej na północ położonego”: uniwersytetu, ogrodu botanicznego czy „polarnego” Burger Kinga.

Jednostka zakończyła kolejny rejs morski. Członkowie załogi podróż życia. Wykazali - jak to mówią kapitanowie - „morską dzielność”. Szczególnie ważną podczas przekraczania 80 równoleżnika szerokości geograficznej północnej. Wokół krystalicznie czyste wody i powietrze, dzika przyroda (wieloryby, renifery, niedźwiedzie). Białe noce, wspaniałe widoki, może nawet zorze polarną. Mówią o doznaniach mistycznych i niezwykle poruszających. Zobaczyli wiele niezwykłych portów i innych miejsc. Tę przygodę zaliczają do najpiękniejszych w swoim życiu.

To połączenie pracy i pasji. Tak się spełnia marzenia?! Zapytamy uczestników.

(fot.: Wojciech Pasieczny, Andrzej Górajek, Alicja Gajlewicz)

PRAWO DROGOWE. 19.8.2019. „Wojciech Pasieczny: Dalej już nie ma osad ludzkich…” [kliknij]

Komentuj
Bezpiecznie do pracy i szkoły – także pieszo i rowerem
9 września 2019 | 0

Bezpiecznie do pracy i szkoły – także pieszo i rowerem
Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. (fot. Jolanta Michasiewicz)

Po powrocie mieszkańców z wakacji ruch na ulicach miast wrócił do zwiększonego natężenia. To właśnie w terenie zabudowanym dochodzi do większości wypadków z udziałem pieszych czy rowerzystów. Jak zapewnić sobie oraz innym bezpieczną drogę do miejsca pracy czy nauki?

Wraz z końcem wakacji do szkół wracają dzieci, a jedocześnie wzmaga się ruch w miastach. Tymczasem aż 90% wypadków z udziałem w pieszych w Polsce ma miejsce właśnie w terenie zabudowanym. W ubiegłym roku w takich zdarzeniach zginęły 554 osoby, a 6 449 odniosło obrażenia. Także w przypadku rowerzystów do zdecydowanej większości wypadków dochodzi w terenie zabudowanym (blisko 87%)*. Niestety z europejskich statystyk wynika, że liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych, które miały miejsce na terenie zabudowanym, spada wolniej niż poza nim oraz na autostradach**. W jaki sposób zapewnić bezpieczeństwo na miejskich drogach, zwłaszcza niechronionym uczestnikom ruchu?

Bardzo wiele zależy od kierowców. Bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów w dużej mierze zależy od postawy kierowców. Kluczowe znaczenie ma przestrzeganie ograniczeń prędkości – dzięki temu krótsza jest droga hamowania, a jeśli dojdzie do wypadku, jego skutki będą mniej poważne. Przykładowo pieszy potrącony przez samochód jadący z prędkością 30 km/h może uniknąć ciężkich obrażeń, ale już przy prędkości powyżej 50 km/h szanse na przeżycie bardzo się zmniejszają***.

Kierowcy powinni również upewnić się, by nic nie rozpraszało ich w czasie jazdy oraz zachować szczególną ostrożność w pobliżu przedszkoli i szkół, a także przejść dla pieszych i przejazdów dla rowerów – dodaje Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Jak powinni zachować się piesi i rowerzyści? Także piesi i rowerzyści muszą zadbać o swoje bezpieczeństwo. Przede wszystkim należy przekraczać jezdnię tylko w wyznaczonych miejscach, warto również nawiązać wtedy kontakt wzrokowy z kierowcą i upewnić się, czy nas widzi. Niebezpieczne jest natomiast rozproszenie uwagi poprzez korzystanie z telefonu komórkowego, a także używanie dousznych słuchawek, które nie pozwalają usłyszeć, że zbliża się samochód – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Dodatkowa odpowiedzialność spoczywa na rodzicach, którzy powinni upewnić się, czy ich dziecko zna zasady bezpiecznego przechodzenia przez przejście dla pieszych. Należy zachęcać najmłodszych, by w miarę możliwości wybierali dobrze widoczne przejścia, najlepiej z sygnalizacją świetlną. Warto zadbać również o to, by dziecko było widoczne na drodze dzięki jasnym ubraniom oraz odblaskowym elementom.

* policja.pl / ** ETSC / *** KRBD

Komentuj
Wysiewanie łąk antysmogowych „będzie mogło być rozważone”
6 września 2019 | 0

Wysiewanie łąk antysmogowych „będzie mogło być rozważone”
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Z ciekawością odnotowaliśmy zainteresowanie naszych polityków tzw. łąkami antysmogowymi i faktem, iż trawy rosnące wzdłuż autostrad i dróg ekspresowych są nieprawidłowo wykaszane (w panujących ostatnio warunkach pogodowych zbyt niskie wykaszanie powoduje do całkowitego wysuszenia zieleni). Padła propozycja wysiewania na pasach zieleni dróg specjalnych mieszanek roślin wieloletnich wyłapujących pyty – te właśnie nazywane są łąkami antysmogowymi. Propozycja będzie mogła być rozważona – ocenia resort.

Koszenie traw. W imieniu resortu infrastruktury, sekretarz stanu Rafał Weber informuje, iż w 2018 roku na koszenie i sianie trawy oraz usuwanie chwastów na powierzchni około 130 437,2 ha GDDKiA wydatkowała około 51,2 mln zł. Natomiast w okresie od stycznia br. do lipca br. GDDKiA wydatkowała na ten cel około 12 mln zł. Teza dotycząca złego wykaszania nie spotkała się z akceptacją. Minister uzasadnia: - GDDKiA, jako zarządca dróg krajowych, na bieżąco monitoruje oraz prowadzi działania mające na celu utrzymanie infrastruktury drogowej na odpowiednim poziomie. W ramach tych działań podejmuje kroki, których celem jest również należyte utrzymanie zieleni w pasie dróg krajowych. Nieprawidłowo prowadzone czynności utrzymaniowe na drogach krajowych np. poprzez wysokie trawy, mogą ograniczać dostęp do urządzeń zlokalizowanych w pasie drogowym, a także mogą mieć wpływ na prawidłowe jego odwodnienie oraz niekorzystnie wpływać na nasadzenia (krzewy, drzewa). Ponadto zachwaszczone grunty stanowią zagrożenie dla upraw rolniczych i ogrodniczych, są siedliskiem szkodników glebowych, gryzoni, ślimaków itp. Wysiew chwastów z zaniedbanych terenów stanowi dużą uciążliwość dla gruntów sąsiednich. W sytuacji, gdy zachwaszczona i zarośnięta działka przyczyni się do zwiększenia zagrożenia pożarowego, zaniechanie obowiązku wykoszenia działki może również rodzić odpowiedzialność karną na podstawie art. 82 ustawy z 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2019 r. poz.821, z późn.zm).

Łąki antysmogowe. R. Weber wyjaśnia także ewentualną kwestię zakładania łąk antysmogowych: - GDDKiA kierując się należytą starannością, przyjęła optymalne rozwiązanie w zakresie zabezpieczenia dróg oraz bezpieczeństwa użytkowników poprzez sprawdzone rozwiązanie, tj. obsiew traw. Przyjęte rozwiązanie pełni istotną funkcję m.in. zabezpieczenia korpusów drogowych, co przekłada się na efektywne funkcjonowanie systemów odwodnieniowych umieszczonych w pasie drogowym, w tym w ciągach głównych oraz zapobiega rozprzestrzenianiu się chwastów pełniących destrukcyjną rolę dla konstrukcji drogi. Jednocześnie jest elementem rozwiązań w obszarze bezpieczeństwa ruchu drogowego przekładającego się m.in. na widoczność, czytelność i żywotność elementów bezpieczeństwa ruchu drogowego.

W konkluzji stanowiska resortu czytamy: - Chciałbym podkreślić, że resort infrastruktury jest otwarty na nowe rozwiązania w obszarze utrzymania dróg, w szczególności takie, które są przyjazne dla środowiska i jednocześnie pozwalają obniżyć koszty. Zastosowanie łąk antysmogowych w pasach zieleni przy drogach krajowych będzie mogło zostać rozważone po dokonaniu odpowiednich analiz na podstawie doświadczeń innych zarządców dróg. To ważna obietnica, ważna dla nas wszystkich. (jm)

Komentuj
Mariusz Bukowski. Zmiany w zakresie badań kierowców zawodowych – czy na pewno?
3 września 2019 | 0

Mariusz Bukowski. Zmiany w zakresie badań kierowców zawodowych – czy na pewno?
Mariusz Bukowski, ekspert w zakresie ruchu drogowego i transportu drogowego. Magister inżynier, wykładowca akademicki, nauczyciel przedmiotów zawodowych, trener szkoleniowiec, pasjonat motoryzacji, rzeczoznawca samochodowy, egzaminator osób ubiegających się uprawnienia do kierowania pojazdami, doradca do spraw bezpieczeństwa w przewozie towarów niebezpiecznych. (fot. ze zbiorów Autora)

Od 1 września 2019 r. obowiązuje nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców. Przepis ten dotyczy również kierowców zawodowych jednak, w praktyce nic nie zmienia w dotychczasowych obowiązkach przewoźników.

Warto jednak zwrócić uwagę na nowe brzmienie §6 ust. 3 nowego rozporządzenia, gdzie w porównaniu z dotychczasowym jego brzmieniem, zasadnicza zmiana polega na usunięciu zapisu o obligatoryjnej konsultacji okulistycznej dotyczącej badania oceniającego widzenie zmierzchowe, zjawisko olśnienia oraz wrażliwość na kontrast. Ale uwaga! Zmiana ta nie eliminuje całkowicie badania okulistycznego, ponieważ rezygnuje się wyłącznie z tych trzech badań dodatkowych! Ogólna konsultacja u lekarza posiadającego specjalizację w dziedzinie okulistyki jest nadal obligatoryjna w odniesieniu do osób ubiegających się o wydanie lub posiadających prawo jazdy kategorii C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D, D+E, kierowców pojazdów uprzywilejowanych lub przewożących wartości pieniężne oraz kierowców zawodowych wykonujących przewóz drogowy zgodnie z ustawą o transporcie drogowym.

Mariusz Bukowski

Ź r ó d ł o:

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 29 sierpnia 2019 r. w sprawie badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców (2019.1659)

§ 6. 1. Uprawniony lekarz może skierować osobę badaną na konsultację do lekarza posiadającego specjalizację w określonej dziedzinie medycyny lub psychologa albo zlecić przeprowadzenie pomocniczych badań diagnostycznych, w zakresie, o którym mowa w § 4 ust. 1, w celu oceny schorzenia lub stopnia zaawansowania objawów chorobowych.

2. Konsultacja u lekarza posiadającego specjalizację w dziedzinie okulistyki jest obligatoryjna w odniesieniu do osób ubiegających się o wydanie lub posiadających prawo jazdy kategorii AM, A1, A2, A, B1, B, B+E lub T, po 6-miesięcznym okresie adaptacji w przypadku powstania jednooczności lub diplopii. Przed upływem okresu adaptacji uprawniony lekarz stwierdza istnienie przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami.

3. Konsultacja u lekarza posiadającego specjalizację w dziedzinie okulistyki jest ponadto obligatoryjna w odniesieniu do:

1) osób ubiegających się o wydanie lub posiadających prawo jazdy kategorii C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D, D+E lub pozwolenie na kierowanie tramwajem;

2) osób, o których mowa w art. 75 ust. 1 pkt 6 ustawy;

3) kierowców, o których mowa w art. 39j ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2019 r. poz. 58, z późn. zm.3)), oraz przedsiębiorców lub innych osób osobiście wykonujących przewóz drogowy, o których mowa w art. 39m ustawy o transporcie drogowym;

4) osób, o których mowa w art. 34 ust. 1, art. 60 lub art. 117 ust. 4 ustawy – po 6‑miesięcznym okresie adaptacji w przypadku powstania znacznej i nagłej utraty możliwości widzenia na jedno oko; przed upływem okresu adaptacji uprawniony lekarz stwierdza istnienie przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami; po upływie okresu adaptacji uprawniony lekarz może orzec brak przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami pod warunkiem przedstawienia przez osobę badaną opinii lekarza posiadającego specjalizację w dziedzinie okulistyki potwierdzającej adaptację.

4. W przypadku diplopii u osób, o których mowa w ust. 3, uprawniony lekarz stwierdza istnienie przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami.

Komentuj
Pamiętajmy o zasadzie szczególnej ostrożności – radzi Grzegorz Wysopal
30 sierpnia 2019 | 0

Pamiętajmy o zasadzie szczególnej ostrożności – radzi Grzegorz Wysopal
Grzegorz Wysopal, egzaminator, kierownik Działu Szkoleń Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie (fot. Jolanta Michasiewicz)

Do redakcji tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS zwrócił się Czytelnik z prośbą o wyjaśnienie problemu dotyczącego pierwszeństwa w ruchu drogowym. Odpowiada nasz ekspert – Grzegorz Wysopal. Analizując tę konkretną sytuację przypomina o potrzebie zachowania ustawowej zasady zachowania szczególnej ostrożności, która obowiązuje wszystkich uczestników ruchu drogowego. Pamiętajmy o niej bezwzględnie – kierowcy, piesi, rowerzyści, użytkownicy urządzeń transportu osobistego itd. itd.

Redakcja Tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS

Pytanie Czytelnika. Dzień dobry. Zwracam się z uprzejmą prośbą o rozwiązanie mojego problemu. Codziennie wyjeżdżając do pracy zastanawiam się, który kierowca ma pierwszeństwo. Sytuację przedstawiają załączone zdjęcia. Problem pojawia się, gdy samochód B zmienia pas, na który włącza się również samochód A. Dodam tylko, iż miejsce, z którego wyjeżdża samochód A nie jest strefą zamieszkania (brak znaku D-40). Brak też jakichkolwiek znaków pierwszeństwa.

Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam. Maciej Rosani

(fot. ze zbiorów Czytelnika)

Odpowiada ekspert redakcji tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS Grzegorz Wysopal:

Szanowny Panie,

Przedstawiona sytuacja ma miejsce na Gdańskim Przymorzu. Po zapoznaniu się z przedstawionymi zdjęciami muszę stwierdzić, że jednak znaki określające pierwszeństwo występują. Ulica Piastowska jest drogą określoną znakiem D-1 (droga z pierwszeństwem przejazdu), zaś ul. Chłopska określona znakiem D-53 (koniec strefy ruchu). Wyjeżdżając z ul. Chłopskiej oznaczonej znakiem D-53 kierujący jest pojazdem włączającym się do ruchu. Kierujący pojazdem A jest zobowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi B będącemu na drodze z pierwszeństwem. Dodać należy, że obydwu kierujących obowiązuje zachowanie szczególnej ostrożności. Kierującego pojazdem B podczas zmiany pasa ruchu również dotyczy zachowania szczególnej ostrożności i ustąpienie pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać. Zatem kierujący pojazdem A może skręt w lewo wykonać pod warunkiem ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi B, który w zaznaczonym na czerwono miejscu ma prawo wykonać manewr zmiany pasa ruchu, ale pod warunkiem, że pas ten nie był wcześniej zajęty.

Jeśli doszłoby do zdarzenia drogowego decydującym dla rozstrzygnięcia o winie będzie miejsce, w którym zdarzenie nastąpiło i przebieg zdarzenia rozpatrywany pod kątem ustalenia kto w kogo wjechał. W skrajnym przypadku może zostać ustalona współwina.

Pozdrawiam, Grzegorz Wysopal

Grzegorz Wysopal, egzaminator w MORD Kraków, wieloletni instruktor, instruktor techniki jazdy i egzaminator prawa jazdy wszystkich kategorii, w trakcie nauki języka migowego, obecnie kierownik Działu Szkoleń Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie, współautor materiałów szkoleniowych dla kandydatów na kierowców, też dla osób głuchych, wiceprezes FUNDACJI PL

Zasada zachowania szczególnej ostrożności w ustawie – Prawo o ruchu drogowym (wybrane przepisy):

Art.  2. Użyte w ustawie określenia oznaczają: (…)

22) szczególna ostrożność - ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie; (…)

Art.  3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.

2. Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio do osoby znajdującej się w pobliżu drogi, jeżeli jej zachowanie mogłoby pociągnąć za sobą skutki, o których mowa w tym przepisie.

3. Jeżeli uczestnik ruchu lub inna osoba spowodowała jednak zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, jest obowiązana przedsięwziąć niezbędne środki w celu niezwłocznego usunięcia zagrożenia, a gdyby nie mogła tego uczynić, powinna o zagrożeniu uprzedzić innych uczestników ruchu. (…)

Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. (…)

Art. 17. 2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu. (…)

Art. 23. 1. 3) przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności: (…)

Art. 24. 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m. (…)

Art.  25. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo. (…)

Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. (…)

6. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność przy przejeżdżaniu obok oznaczonego przystanku tramwajowego nieznajdującego się przy chodniku. Jeżeli przystanek nie jest wyposażony w wysepkę dla pasażerów, a na przystanek wjeżdża tramwaj lub stoi na nim, kierujący jest obowiązany zatrzymać pojazd w takim miejscu i na taki czas, aby zapewnić pieszemu swobodne dojście do tramwaju lub na chodnik. Przepisy te stosuje się odpowiednio przy ruchu innych pojazdów komunikacji publicznej. (…)

Art. 27. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.

1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić. (…)

Art. 28. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu kolejowego oraz przejeżdżając przez przejazd, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność. Przed wjechaniem na tory jest on obowiązany upewnić się, czy nie zbliża się pojazd szynowy, oraz przedsięwziąć odpowiednie środki ostrożności, zwłaszcza jeżeli wskutek mgły lub z innych powodów przejrzystość powietrza jest zmniejszona. (…)

Art. 30. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność w czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, spowodowanej mgłą, opadami atmosferycznymi lub innymi przyczynami, a ponadto: (…)

Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. (…)

6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym. (…)

Art. 55. 1. Pojazd do nauki jazdy lub przeprowadzania egzaminu państwowego oznacza się tablicą kwadratową barwy niebieskiej z białą literą "L", umieszczoną na pojeździe. W warunkach niedostatecznej widoczności tablica umieszczona na pojeździe, z wyłączeniem tablicy na motocyklu, powinna być oświetlona. Tablica, którą oznaczony jest motocykl, powinna być wykonana z materiału odblaskowego.

2. Podczas kierowania pojazdem do nauki jazdy przez osobę inną niż osoba ubiegająca się o uprawnienie do kierowania pojazdem tablica, o której mowa w ust. 1, powinna być zasłonięta lub złożona.

3. Kierujący pojazdem, przejeżdżając obok pojazdu, o którym mowa w ust. 1, lub jadąc za nim, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność. (…)

Art. 57. 1. Pojazd przewożący zorganizowaną grupę dzieci lub młodzieży w wieku do 18 lat oznacza się z przodu i z tyłu kwadratowymi tablicami barwy żółtej z symbolem dzieci barwy czarnej. W warunkach niedostatecznej widoczności tablice powinny być oświetlone, chyba że są wykonane z materiału odblaskowego. Kierujący tym pojazdem jest obowiązany włączyć światła awaryjne podczas wsiadania lub wysiadania dzieci lub młodzieży.

2. Kierujący pojazdem, omijając pojazd, o którym mowa w ust. 1, jest obowiązany w czasie wsiadania lub wysiadania dzieci lub młodzieży zachować szczególną ostrożność i w razie potrzeby zatrzymać się.

3. Zabrania się oznaczania pojazdu tablicami, o których mowa w ust. 1, w czasie, gdy dzieci lub młodzież nie są przewożone.

Art. 57a. 1. Kierujący autobusem szkolnym podczas wsiadania lub wysiadania dzieci jest obowiązany włączyć światła awaryjne.

2. Kierujący pojazdem, przejeżdżając obok autobusu szkolnego, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność. (…)

Art. 58. 1. Pojazd przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu osób niepełnosprawnych oznacza się z przodu i z tyłu kwadratowymi tablicami barwy niebieskiej z międzynarodowym symbolem wózka inwalidzkiego barwy białej. Tablice te powinny być wykonane z materiału odblaskowego. Kierujący tym pojazdem jest obowiązany włączyć światła awaryjne podczas wsiadania lub wysiadania osoby niepełnosprawnej.

2. Kierujący pojazdem, omijając pojazd, o którym mowa w ust. 1, jest obowiązany w czasie wsiadania lub wysiadania osoby niepełnosprawnej zachować szczególną ostrożność i w razie potrzeby zatrzymać się. (…)

Źródło: Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (stan prawny na 30.8.2019 r.) (Tj. w Dz. U. z 2018 r. poz. 1990; t.p. w  Dz. U. z 1997 r. nr 98 poz. 601 z późn. zm.)

Komentuj
Powrót z wakacji bez pośpiechu
30 sierpnia 2019 | 0

Powrót z wakacji bez pośpiechu
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Nadszedł czas powrotu z urlopów. Jak zadbać o to, żeby bezpiecznie dotrzeć do domu? Przede wszystkim ważny jest brak pośpiechu i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Najwięcej osób ginie w wypadkach, których przyczyną była właśnie nadmierna prędkość*.

Wiele osób chce jak najlepiej wykorzystać urlop i z tego powodu planuje powrót na ostatnią chwilę. Kierowcy dużo jednak wtedy ryzykują: bardzo prawdopodobne, że czeka ich stanie w korkach, niepotrzebny stres oraz pośpiech, co często prowadzi do jazdy z nadmierną prędkością.

Wysoka prędkość jest ryzykowna z wielu powodów. Po pierwsze mamy mniej czasu na reakcję w razie zagrożenia, bo w każdej sekundzie przejeżdżamy większy dystans niż przy niższej prędkości. Po drugie wydłuża się nasza droga hamowania. Po trzecie w razie kolizji wraz z prędkością zwiększa się siła uderzenia, co ma wpływ m.in. na to, jak poważne obrażenia mogą odnieść uczestnicy wypadku – mówi Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Na znaczenie prędkości wskazują policyjne statystyki. W 2018 r. niedostosowanie prędkości do warunków ruchu było drugą najczęstszą przyczyną wypadków, a ponad 1/3 (35,7%) wszystkich ofiar śmiertelnych zginęła w zdarzeniach, do których przyczyniła się nadmierna prędkość*.

Wiele mówią również warunki atmosferyczne panujące w momencie, gdy dochodzi do wypadków. Okazuje się, że najwięcej takich zdarzeń ma miejsce przy dobrej pogodzie, która sprzyja brawurze i nadmiernej prędkości. Najmniej wypadków wydarzyło się wtedy, gdy warunki atmosferyczne zmuszały kierowców do zdjęcia nogi z gazu, czyli podczas silnego wiatru czy mgły.

Chcąc zapewnić sobie spokojną podróż do domu, kierowca powinien przede wszystkim dobrze ją zaplanować. Najlepiej przed wyjazdem zorientować się, kiedy natężenie ruchu na wybranej trasie może być największe i postarać się wyjechać wcześniej, być może warto wybrać na powrót inny dzień.  W przeciwnym razie czeka nas stanie w korkach. Wielu kierowców decyduje się później nadrabiać stracony czas, m.in. poprzez jazdę z nadmierną prędkością i ryzykowne wyprzedzanie. Dlatego nawet jeśli my na zatłoczonej drodze zachowamy zdrowy rozsądek, to możemy stać się ofiarą niebezpiecznych zachowań innych uczestników ruchu – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

* policja.pl

Komentuj
Mycie samochodów, gdzie?
28 sierpnia 2019 | 0

Mycie samochodów, gdzie?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Przed Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku trafiła sprawa dotycząca regulaminu czystości i porządku w tym problemowi miejsca mycia pojazdu. Tutejszy regulamin określał, że poza miejscami specjalistycznymi może ona odbywać się wyłącznie na własnej posesji. Czy właściwie?

Prokurator Rejonowy wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na uchwałę Rady Gminy w sprawie przyjęcia regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy domagając się stwierdzenia nieważności uchwały w całości. W regulaminie pomieszczono zasady mycia i naprawy pojazdów. W swoim wyroku WSA w Gdańsku (wyrok z dnia 8 sierpnia 2019 r. sygn.. II SA/GD 114/19) stwierdził nieważność szeregu postanowień regulaminowych w tym dotyczącego mycia i naprawy pojazdów. Przepis ustalał, że mycie i naprawa pojazdów poza myjniami może odbywać się wyłącznie na własnej posesji, wodą bez detergentów lub zawierająca substancje biodegradowalne.

Podstawą ustawową jest tu art. 4 ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu i czystości w gminach (t.p Dz.U. z 1996 r. nr 132 poz. 622 - t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1454 z późn. zm.), w niej znalazła się delegacja do uchwalenia regulaminu mycia i naprawy pojazdów poza specjalistycznymi myjniami i warsztatami naprawczymi. Celem zasadniczym w intencji ustawodawcy było zapewnienie ochrony środowiska.

- Sąd, działając z urzędu w ramach art. 134 p.p.s.a., za przekraczającą delegację ustawową uznał przepis § 4 regulaminu, w którym ustalono, że mycie i naprawa pojazdów samochodowych poza myjniami może odbywać się wyłącznie na własnej posesji, wodą niezawierającą detergentów lub wodą zawierającą substancje biodegradowalne, o ile nie będzie ono powodowało zanieczyszczenia gleby lub wód powierzchniowych substancjami chemicznymi, a zwłaszcza ropopochodnymi, pod wskazanymi warunkami. Podstawą ustawową dla uchwalenia tych obowiązków był art. 4 ust. 2 pkt 1 lit. c u.c.p.g., który przewiduje, że regulamin powinien określać zasady utrzymania czystości i porządku na terenie gminy dotyczące mycia i naprawy pojazdów samochodowych poza myjniami i warsztatami naprawczymi. Przepis ten upoważnia zatem radę gminy do określenia w regulaminie zasad, tj. warunków, jakie muszą być spełnione, żeby mycie i naprawa pojazdów samochodowych poza myjniami i warsztatami naprawczymi, były dopuszczalne. Chodzi tu przede wszystkim o warunki zapewniające zgodne z ustawą odprowadzanie nieczystości powstałych w wyniku mycia i naprawy pojazdów (zob. wyrok NSA z dnia 10 listopada 2009 r., sygn. akt II OSK 1256/09, dostępny w CBOSA https://orzeczenia.nsa.gov.pl). W myśl powołanego przepisu organ gminy został więc upoważniony wyłącznie do wskazania wymogów dopuszczalności mycia i naprawy pojazdów poza myjniami i warsztatami, mających na celu zapewnienie ochrony środowiska i ludzi przed zagrożeniem zanieczyszczeniem lub uciążliwościami stwarzanymi na skutek wykonywania tych czynności (zob. wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 18 grudnia 2018 r., sygn. akt II SA/Bd 877/18, https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Omawiana regulacja nie upoważnia natomiast organu uchwałodawczego gminy do wskazania miejsc, w których można myć i naprawiać pojazdy poza myjniami i warsztatami samochodowymi (por. P. Ćwiek, Czy gmina ma obowiązek wskazać w regulaminie utrzymania czystości miejsce mycia samochodów na terenie gminy, Lex/el) – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Pamiętajmy i myjmy samochody w miejscach do tego przeznaczonych. Każda gmina w Polsce ma przywołany powyżej regulamin, a wynika z niego, że mycie pojazdów samochodowych poza myjniami można przeprowadzać pod warunkiem, że ścieki odprowadzane są do kanalizacji lub zbiorników bezodpływowych po przejściu przez osadnik. Zabrania się odprowadzania ścieków bezpośrednio do zbiorników wodnych lub do ziemi. I to są właśnie te miejsca do mycia przeznaczone i wyznaczone przez władze gmin, zarządców wspólnot czy spółdzielni i oczywiście przede wszystkim w licznych myjniach. (jm)

Komentuj
Wyprzedzanie najniebezpieczniejszym manewrem
23 sierpnia 2019 | 0

Wyprzedzanie najniebezpieczniejszym manewrem
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji potwierdza fakt, iż wyprzedzanie jest najniebezpieczniejszym manewrem w ruchu drogowym. - Wyprzedzanie pojazdem to najbardziej niebezpieczny manewr, jaki wykonuje kierowca w ruchu drogowym. To sytuacja, która w warunkach zwiększonej ostrożności, często przy dużych prędkościach, łączy ze sobą konieczność wykonania szeregu czynności w tym samym czasie - czytamy w portalu Policja pl. W wakacje 2018 roku z powodu nieprawidłowo wykonanego wyprzedzania doszło do 352 wypadków, w których zginęło 56 osób a 422 zostało rannych. Należy zaznaczyć, że wśród wszystkich przyczyn wypadków drogowych to właśnie ten błędnie wykonany manewr powodował największe prawdopodobieństwo powstania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

Policjanci radzą i przypominają, że kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:

-m a odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu,

- kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania,

- kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

Komentuj
76% wypadków w dobrych warunkach atmosferycznych. Tzw. „efekt Peltzmana”
22 sierpnia 2019 | 0

76% wypadków w dobrych warunkach atmosferycznych. Tzw. „efekt Peltzmana”
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji obala mit, iż dobra pogoda sprzyja bezpieczeństwu na drodze. Policjanci wskazują, iż jest to przykład mitu, który funkcjonuje w społeczeństwie. Jednak już chociażby dane statystyczne z wakacji roku minionego obalają go. Wśród wszystkich wypadków drogowych, do których doszło podczas wakacji w 2018 roku ponad 76% miało miejsce podczas dobrych warunków atmosferycznych. Prawie 85% to zdarzenia w ciągu dnia – przy naturalnym świetle. Blisko 84% wypadków miało miejsce na suchej nawierzchni.

Policjanci przestrzegają, że im lepiej w pogodzie tym gorzej na drodze. I uzasadniają. Powód? Dobra pogoda i nawierzchnia błędnie „sugeruje” kierowcom możliwość jazdy z wyższą prędkością, podczas której niestety mamy mniej czasu na obserwację drogi (włącznie z jej poboczami i chodnikami) i tym samym na reakcję obronną. - Otóż ładna pogoda - sucha nawierzchnia, dobra widoczność, sprzyjają ryzykownej i niebezpiecznej jeździe. wiąże się to z pewnym efektem psychologicznym, który zyskał naukową nazwę, mianowicie jest to tzw. „efekt peltzmana”, polegający na tym, że im bezpieczniej czuje się kierowca, tym bardziej niebezpiecznie prowadzi auto. a jego poczuciu bezpieczeństwa sprzyjają zarówno korzystne warunki drogowe, jak i systemy bezpieczeństwa w samochodzie – precyzowało to sam biuro kilka lat wcześniej. Twórcą teorii o skłonności ludzi do zwiększania ryzyka podejmowanych działań był Sam Peltzman profesor ekonomii University of Chicago Booth School of Business. (jm)

Komentuj
Skrzyżowanie z drogą podporządkowaną
21 sierpnia 2019 | 0

Skrzyżowanie z drogą podporządkowaną
Znak drogowy ostrzegawczy A-6a „skrzyżowanie z drogą podporządkowaną występującą po obu stronach” (fot. Jolanta Michasiewicz)

Dziś fakt, na który wskazuje Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Brzmi: wśród skrzyżowań najbardziej niebezpieczne są te z drogą podporządkowaną.

Przywołajmy analizę i apel policjantów: Skrzyżowania, jakie spotykamy na drogach różnią się pod względem konstrukcji i sposobu organizacji ruchu. Wśród trzech podstawowych rodzajów wyróżniamy skrzyżowania o ruchu okrężnym, równorzędne oraz z drogą podporządkowaną. Przy czym te ostatnie są najmniej bezpiecznymi, jakie mogą spotkać użytkownicy dróg.

Na skrzyżowaniach obowiązują normy wskazujące prawidłowy sposób zachowania, a także reguły pierwszeństwa przejazdu. Jednak w praktyce kierujący oraz piesi nie zawsze stosują się do ustalonych zasad.

Ponad 95% wszystkich wypadków drogowych, do których doszło na skrzyżowaniach podczas wakacji 2018 roku wydarzyło się na typowym połączeniu drogi z pierwszeństwem z drogą podporządkowaną. To właśnie ten typ skrzyżowań, na których zasady pierwszeństwa określają znaki bądź sygnały drogowe, cechuje największe prawdopodobieństwo śmierci w wyniku wypadku drogowego. Dla porównania na tzw. rondach doszło do 1,2% a na połączeniu dróg gdzie pierwszeństwo określa reguła „prawej strony” 3,5% ogólnej liczby wypadków na skrzyżowaniach.

Aby zmniejszyć ryzyko wypadku kierujący pojazdem zbliżając się do skrzyżowania powinien zachować szczególną ostrożność bez względu na posiadane pierwszeństwo.

Komentuj
Mit dotyczący wypadków na skrzyżowaniach
20 sierpnia 2019 | 0

Mit dotyczący wypadków na skrzyżowaniach
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji podaje przykład mitu, który funkcjonuje w społeczeństwie. Jest nim przeświadczenie, że do wypadków drogowych dochodzi najczęściej na skrzyżowaniach dróg.

Dane statystyczne z ubiegłorocznych wakacji przedstawiają to w zupełnie innym świetle - przypominają policjanci. Uzasadniają: - Skrzyżowania dróg to miejsca gdzie występują przecięcia torów ruchu pojazdów i pieszych – tzw. ruch kolizyjny. Przepisy wymagające od uczestników ruchu drogowego zachowania szczególnej ostrożności w tym szczególnym miejscu „sugerują”, że jest to miejsce, w którym możliwość wystąpienia zagrożenia jest bardzo prawdopodobne. Biorąc jednak pod uwagę dane statystyczne dotyczące wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym, do których doszło podczas wakacji 2018 roku należy stwierdzić, że największa liczba tych tragicznych zdarzeń powstała na prostych odcinkach dróg (380 wypadków). Natomiast poprzez niewłaściwe zachowania na skrzyżowaniach uczestnicy ruchu drogowego spowodowali 86 wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym.

I ważna dla nas wszystkich konkluzja - Ocena danych określających miejsca i częstotliwość występowania wypadków pokazuje dobitnie, że tam gdzie uczestnicy ruchu drogowego zachowują zgodnie z przepisami większą czujność (szczególną ostrożność) do zdarzeń drogowych dochodzi rzadziej niż na odcinkach dróg nie objętych obowiązkiem utrzymywania kwalifikowanej ostrożności. (jm)

Komentuj
Czy można parkować tyłem do budynku?
20 sierpnia 2019 | 0

Czy można parkować tyłem do budynku?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Czy można parkować tyłem do budynku? Eksperci sprawę traktują poważnie. Odpowiadają, iż w polskim prawie nie ma przepisu zakazującego parkowania pojazdu tyłem do budynku. Oczywiście pod warunkiem, że parkowanie odbywa się na stanowiskach znajdujących się w zatoce postojowej, w miejscu wyznaczonym to przepisy nie określają, czy samochód ma być ustawiony przodem czy tyłem. W praktyce spotykamy tabliczki informujące o takim zakazie. Inna sytuacja, gdy pod oknami budynku jest chodnik. W art. 47 ustawy - Prawo o ruchu drogowym istnieje zapis nakazujący kierowcy pojazdu o masie mniejszej niż 2,5 t parkowanie na chodniku wyłącznie przodem. Uzasadnieniem jest tu lepsze widzenie pieszych. Cytujemy przepis według, którego możemy otrzymać mandat w wysokości 100 zł i jeden punkt karny: Art. 47. 1. Dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t, pod warunkiem że:

1) na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju;

2) szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że nie utrudni im ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m;

3) pojazd umieszczony przednią osią na chodniku nie tamuje ruchu pojazdów na jezdni.

2. Dopuszcza się, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 pkt 2, zatrzymanie lub postój na chodniku przy krawędzi jezdni całego samochodu osobowego, motocykla, motoroweru, roweru lub wózka rowerowego. Inny pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t może być w całości umieszczony na chodniku tylko w miejscu wyznaczonym odpowiednimi znakami drogowymi.

Trzeba tu znaleźć kompromis, wyważyć za i przeciw konkretnej sytuacji i dopiero wieszać tabliczkę zakazująca parkowania tyłem do budynku. Nie są to obowiązujące znaki drogowe. To decyzja spółdzielni lub wspólnoty konkretnego osiedla mieszkaniowego, czyli postulat mieszkańców. Równocześnie tamtejszy zarządca powinien określić, czy przy takim sposobie parkowania nie dojdzie do utrudnień w lokalnym ruchu drogowym, czy parkując przodem do jednego budynku jednocześnie nie zaparkowaliśmy tyłem do sąsiedniego, czy nie dojdzie do potrzeby wykonywania trudnych manewrów, a więc będzie to trwało dłużej co za tym idzie spalin będzie więcej. - Łatwiej wyjechać stojąc tyłem do budynku, gdyby doszło do potrzeby ewakuacji – zwraca także uwagę nasz ekspert Mariusz Wasiak.

Czy zatem można parkować? Odpowiemy też pytaniem. Czy szanujemy naszych sąsiadów? Tu mówmy o kulturze parkowania, o kulturze osobistej kierowcy. (jm)

Komentuj
Bezpieczniej w czystym samochodzie
14 sierpnia 2019 | 0

Bezpieczniej w czystym samochodzie
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Świeżo umyty samochód nie tylko lepiej się prezentuje – czyste szyby, lusterka i światła to warunek bezpiecznej jazdy. Kierowca powinien zadbać o to zwłaszcza przed wyjazdem w dłuższą trasę.

Jednym z podstawowych warunków naszego bezpieczeństwa na drodze jest to, żebyśmy mieli dobrą widoczność i sami byli dobrze widoczni. Dlatego czystość samochodu ma większe znaczenie niż wielu kierowców mogłoby sądzić – mówi Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Zabrudzone szyby ograniczają widoczność i mogą przyczynić się do tego, że zbyt późno zareagujemy na zagrożenie na drodze. Dodatkowo w słoneczne dni grozi nam oślepienie, ponieważ brud rozprasza światło. Z tego samego powodu tak ważny jest stan reflektorów - gdy są czyste, światło nie ulega rozproszeniu i auto jest lepiej widoczne na drodze.

Oczywiście umycie szyb przed podróżą nie wystarczy, gdyż mogą one ulec zabrudzeniu w czasie jazdy, dlatego trzeba zwrócić uwagę także na stan wycieraczek. Powinniśmy sprawdzić go przed wyjazdem, ponieważ efektem zużycia piór wycieraczek może być brak płynnej pracy czy pozostawianie smug na szybie. Należy także skontrolować poziom płynu do spryskiwaczy i go uzupełnić. Jeśli wybieramy się w długą trasę, warto zabrać ze sobą dodatkowy pojemnik z płynem.

Jeśli zlekceważymy mycie samochodu, grozi nam mandat i punkty karne. Chodzi nie tylko o światła czy szyby, lecz także tablice rejestracyjne, które powinny być zawsze widoczne.

Komentuj
Zbigniew Drexler. Sygnalizatory nad jezdnią
9 sierpnia 2019 | 0

Zbigniew Drexler. Sygnalizatory nad jezdnią
Zbigniew Drexler, ekspert z zakresu prawa o ruchu drogowym, autor książek (fot. Jolanta Michasiewicz)

PYTANIE CZYTELNIKA:

Na podstawie powyższych zdjęć proszę o wyjaśnienie prawne - Czy brak sygnalizatora po prawej stronie drogi jest dopuszczalne prawem o ruchu drogowym? Moim zdaniem sygnalizatory ogólne powinny być umieszczone po prawej stronie drogi. Na widocznym na zdjęciu wlocie powinien być po prawej stronie drogi zlokalizowany sygnalizator. Proszę o interpretację tego zagadnienia.

Zbigniew Wiczkowski

ODPOWIEDŹ EKSPERTA:

Dla wyjaśnienia przedstawionej sprawy należy odwołać się do dwóch rozporządzeń:

z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz (…).

Rozporządzenie z 2002 r. ustala do jakich sygnałów drogowych i gdzie umieszczonych, kierujący ma obowiązek się stosować, zaś rozporządzenie z 2003 r. ustala zasady umieszczania tych znaków i sygnałów na drodze.

Zgodnie z rozporządzeniem z 2002 r. ustalającym w § 2 ust. 4, odwołującym się do ust. 2, sygnał świetlny do kierowania ruchem umieszczony po prawej stronie jezdni lub nad jezdnią dotyczy kierujących znajdujących się na wszystkich pasach ruchu; jeżeli jednak sygnały są umieszczone nad poszczególnymi pasami ruchu, to sygnał dotyczy tylko kierujących znajdujących się na pasie, nad którym sygnał jest umieszczony. Jest to więc zasada dotycząca uczestników ruchu.

Natomiast rozporządzenie z 2003 r. ustala reguły obowiązujące podmioty zajmujące się umieszczaniem znaków i sygnałów drogowych. W załączniku nr 3 - Szczegółowe warunki techniczne dla sygnałów drogowych i warunki ich umieszczania na drogach, w pkt 7.3.2. są zawarte zasady lokalizacji sygnalizatorów przed skrzyżowaniami lub nad nimi.


Rysunek 7.3.6. lit. a) podaje przykład warunków drogowych odpowiadających sytuacji pokazanej na zdjęciach nadesłanych w liście Czytelnika oraz miejsca umieszczania sygnalizatorów. Oznaczenia tych miejsc, podobnie jak i towarzyszące im znaki F-11 wskazujące kierunki, których poszczególne sygnały dotyczą, znajdują się tylko nad pasami ruchu. Sygnalizatory widoczne na zdjęciach są również w pełni zgodne z pokazanymi na rysunku w rozporządzeniu.

Tak więc sugestie Czytelnika co do lokalizacji sygnalizatorów nie znajdują oparcia w obowiązujących przepisach, a ponadto należałby zwrócić uwagę na fakt, że sygnalizatory znajdujące się nad jezdnią są znacznie lepiej widoczne niż te obok niej, zwłaszcza w sytuacji, gdy nadają sygnały kierunkowe.

Zbigniew Drexler

Ź r ó d ł a:

* Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Dz. U. Nr 170, poz. 1293 z późn. zm. (tekst jednolity: 2019.454)

* Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Dz. U. nr 220, poz. 2181 z późn. zm.

Komentuj
Za kierownicą w klapkach lub boso – to niebezpieczne!
6 sierpnia 2019 | 0

Za kierownicą w klapkach lub boso – to niebezpieczne!
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Zwłaszcza latem zdarza się, że kierowcy prowadzą samochód w nieodpowiednim obuwiu, takim jak klapki czy sandały na koturnie, a czasem nawet próbują obsługiwać pedały gazu czy hamulca bosymi stopami. Grozi to jednak wypadkiem. Jakie buty założyć, zanim wsiądziemy za kierownicę?

W gorące dni możemy wybierać spośród wielu rodzajów obuwia, ale nie wszystkie sprawdzą się w przypadku kierowców. Prowadząc auto w nieodpowiednich butach, możemy narazić siebie i innych na niebezpieczeństwo.

Choć wiele osób ceni sobie za wygodę klapki typu japonki, to nie nadają się one do prowadzenia samochodu. Mogą łatwo ześlizgnąć się ze stopy i w kluczowym momencie uniemożliwić wciśnięcie pedału hamulca czy sprzęgła, co jest bardzo niebezpieczne – mówi Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Do jazdy nieodpowiednie są też wszelkie buty ze zbyt grubą podeszwą. Należą do nich m.in. sandały na koturnie, a także obuwie trekkingowe. Nie pozwalają one wyczuć siły, z jaką naciskamy na pedał. Za kierownicą powinniśmy także unikać butów na obcasie. Sprawiają one, że niemal cały nacisk na pedały skupiamy na palcach, podczas gdy optymalna sytuacja to przenoszenie ciężaru ze śródstopia na palce. Żeby skutecznie zahamować lub dodać gazu w butach na obcasach, trzeba naciskać znacznie mocniej, a to wydłuża czas reakcji i bardziej męczy nogi. Dodatkowo szpilki mogą wbić się w dywanik pod nogami kierowcy i całkowicie unieruchomić nogę.

Czy w razie braku odpowiedniego obuwia możemy po prostu prowadzić samochód bosymi stopami? Nie jest to ani wygodne, ani bezpieczne rozwiązanie, ponieważ wtedy prawdopodobnie nie będziemy w stanie wcisnąć hamulca z taką samą siłą jak w odpowiednich butach.

Podczas jazdy samochodem najlepiej sprawdzają się niekrępujące kostek buty sportowe na równej, płaskiej i niezbyt śliskiej podeszwie. Jeżeli musimy założyć eleganckie obuwie, to bez wydłużonych nosków i na jak najbardziej płaskim i stabilnym obcasie. Najlepiej jednak zawsze mieć w samochodzie parę sportowych butów tylko do jazdy i zakładać je zwłaszcza na dłuższe trasy – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Komentuj
Pełnoletni kierowca skutera elektrycznego trójkołowego zabudowanego
5 sierpnia 2019 | 0

Pełnoletni kierowca skutera elektrycznego trójkołowego zabudowanego
(grafika - Grupa IMAGE/archiwum)

Ekspert, instruktor nauki i instruktor techniki jazdy - Rafał Krzyszowski - odpowiada na pytanie Czytelnika tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS dotyczące skutera trójkołowego elektrycznego zabudowanego i wymaganych ustawowo uprawnień do kierowania tym pojazdem. (jm)

Pytanie Czytelnika. Dzień dobry, mam pytanie, chciałbym kupić pojazd - FROST- skuter elektryczny trójkołowy zabudowany - i czy osoba dorosła po czterdziestce może poruszać się na dowód osobisty bez uprawnień kategorii AM. Do tej pory mam skuter 50 i chciałbym na chłodniejsze dni przesiąść się w taki pojazd, kontaktowałem się z tą firmą i odpisali mi, że mogę poruszać się na dowód. Dane pojazdu, rejestrowany jako motorower, nie wymaga prawa jazdy dla osób urodzonych przed 1995 rokiem, dwu osobowy, silnik 1500 W, prędkość do 45 km/h.

Czytelnik

Odpowiada ekspert tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: Witam, odpowiadając na pytanie naszego Czytelnika należy odnieść się do przepisów obowiązującego prawa. Dokładnie do ustawy z 5 stycznia 2011 roku o kierujących pojazdami (2011.30.151 z późn. zm.) oraz ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - Prawo o ruchu drogowym (1997.98.602 z późn. zm.). W tej drugiej w art. 2 w pkt 46 znajdujemy definicję motoroweru: - pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3 lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość do 45 km/h. Zgodnie z powyższą definicją pojazd, o który Pan pyta, jest motorowerem. W 2013 roku z dniem 19 stycznia w życie weszła ustawa o kierujących pojazdami, na mocy której dodano nową kategorię prawa jazdy - kat. AM (art. 6 ust. 1 pkt 1). Ta uprawnia do kierowania motorowerem oraz czterokołowcem lekkim. Ustalona została minimalna granica wieku kierowcy pojazdów określonych w prawie jazdy kat. AM - 14 lat (art. 8 ust. 1 pkt 1). Wyjątkiem jest jednak osoba, która ukończyła wiek 18 lat przed wejściem w życie przywołanej ustawy, a więc datą 19.01.2013. Zgodnie z art. 133 pkt 3 tejże ustawy, taka osoba nadal może poruszać się motorowerem, a jedynym dokumentem wymaganym do kierowania motorowerem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest dowód osobisty. Proszę jednak pamiętać, iż dotyczy to tylko motoroweru. Jednak już w przypadku chęci kierowania czterokołowcem lekkim każda osoba musi posiadać prawo jazdy kat. AM.

Rafał Krzyszowski, instruktor nauki jazdy, instruktor techniki jazdy, Szkoła Nauki Jazdy „MARZANNA” w Olkuszu, członek PSITJ (fot. Jolanta Michasiewicz)

Komentuj
Na drugi koniec Europy bez noclegu po drodze? Nie ryzykuj!
31 lipca 2019 | 0

Na drugi koniec Europy bez noclegu po drodze? Nie ryzykuj!
(fot. Renault)

Wiele osób decyduje się na zagraniczne podróże samochodem, nawet jeśli oznacza to przejechanie ponad tysiąca kilometrów w jedną stronę. W przypadku, gdy planujemy podróż trasą, której pokonanie zajmie kilkanaście godzin, warto wcześniej zaplanować nocleg. Zmęczenie i senność za kierownicą zwiększają ryzyko wypadku.

Chcąc oszczędzić czas i pieniądze, niektóre osoby decydują się pokonać kilkunastogodzinną trasę samochodem bez noclegu. To bardzo ryzykowne, bo nawet jeśli uczestnicy podróży zmieniają się za kierownicą, to brak solidnego wypoczynku w nocy negatywnie wpływa na bezpieczeństwo jazdy – mówi Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Zmęczony kierowca wolniej reaguje i ma problemy z koncentracją oraz percepcją. W dodatku monotonna, kilkugodzinna jazda może skończyć się zaśnięciem za kierownicą i zjechaniem ze swojego pasa ruchu. Szacunki pokazują, że zmęczenie przyczynia się do przynajmniej 10-15% wypadków drogowych*.

Znaczenie ma zarówno to, czy kierowca jest wypoczęty, jak i pora, o której podróżuje. Niebezpieczny jest zwłaszcza czas między północą a szóstą rano, a także wczesne popołudnie (14.00-16.00) – w tych godzinach ryzyko zmęczenia za kierownicą i w związku z tym spowodowania wypadku jest największe. Wynika to z rytmu dobowego, który trudno jest oszukać.

Bardzo niebezpiecznym zjawiskiem jest również tzw. mikrosen, czyli stan psychofizyczny, w którym kierowca ma otwarte oczy i czuje się dobrze, ale jego umysł nie przetwarza tego, co widzi. Dlatego kierujący w każdej chwili może wypaść z drogi albo najechać na inny pojazd, ponieważ nie odbiera bodźców z zewnątrz. Wielu kierowców, którym taka sytuacja się przydarzyła, opisuje ten stan bardzo podobnie: nie pamiętają, co się działo w ostatnich sekundach jazdy.

Należy pamiętać, że nic nie zastąpi odpowiedniego wypoczynku. Kierowcy próbują stosować różne metody zapobiegające zaśnięciu za kierownicą, np. włączanie chłodnego nawiewu, picie kawy czy rozmowa z pasażerem, ale zdecydowanie najrozsądniejszą opcją jest uwzględnienie noclegów w planowaniu trasy podróży. Może to być okazja do zwiedzenia ciekawego miejsca, w którym się zatrzymamy - mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

* SWOV

Komentuj

Legislacja

Kultura uprzejmości i solidarności na stałe na polskich drogach
9 grudnia 2019 | 0

Kultura uprzejmości i solidarności na stałe na polskich drogach
Facebook. MATEUSZ MORAWIECKI. „Z czym kojarzy się Wam grudzień?” [kliknij]

Mamy informację premiera Mateusza Morawieckiego, iż jest już gotowy projekt, a może koncepcja, projektu kolejnych zmian ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Te mają poprawić bezpieczeństwo pieszego w ruchu drogowym. Czy bezwzględne jego pierwszeństwo przed przejściem dla pieszych ostatecznie trafi do ustawy?

Premier o zmianach w ustawie. Premier Mateusz Morawiecki mówiąc: - (…) jazda na suwak i korytarz życia wchodzą na stałe do kodeksu drogowego. Wiem, że oba rozwiązania są od dłuższego czasu dobrym zwyczajem wielu kierowców. Teraz stają się także dobrym prawem. Chciałbym, by w ten sposób kultura uprzejmości i solidarności na stałe zagościła na polskich drogach. (…) I Kontynuuje: - To początek zmian, nad którymi prace zapoczątkowaliśmy miesiące temu. Przed nami ciąg dalszy. Jeszcze w tym roku czeka nas intensywna praca nad bezpieczeństwem na drogach. Dostałem już gotowy projekt zawierający przepisy dotyczące pierwszeństwa pieszych. Pamiętajmy, że zmianie ulec musi nie tylko prawo, lecz także nasze własne przyzwyczajenia. Ale na razie zacznijmy od suwaka i korytarza życia

Komentuj
Najpierw puszczamy tego z prawej, następnie tego z lewej i teraz jedziemy my...
6 grudnia 2019 | 0

Najpierw puszczamy tego z prawej, następnie tego z lewej i teraz jedziemy my...
Wprowadzeniu nowych regulacji w ustawie - Prawo o ruchu drogowym - dotyczących tworzenia korytarza życia i tzw. jazdy na suwak - towarzyszy kampania edukacyjna "Życie ma pierwszeństwo". Jej kluczowym elementem jest interaktywny spot, który pokazuje, jak duże znaczenie dla powodzenia akcji ratunkowej może mieć czas zaoszczędzony dzięki poprawnie utworzonemu korytarzowi życia [kliknij] (grafika – Grupa IMAGE)

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:

6 grudnia 2019 r. wchodzą w życie przygotowane przez Ministerstwo Infrastruktury przepisy nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym, które wprowadzają obowiązek tworzenia drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Nowe przepisy wprowadzają jednoznaczne zasady zachowania kierowców w dwóch istotnych dla bezpieczeństwa i płynności ruchu drogowego sytuacjach: gdy zachodzi potrzeba umożliwienia służbom ratowniczym szybkiego dotarcia na miejsce zdarzenia drogowego, a także gdy występuje zwężenie drogi ograniczające liczbę dostępnych pasów. - W sytuacji zagrożenia życia na drodze ważna jest każda sekunda. Dzięki korytarzom życia odpowiednie służby będą mogły szybko dotrzeć do osób potrzebujących pomocy. Także przepisy o jeździe na suwak są ważne dla bezpieczeństwa polskich kierowców. Pozwolą na łatwiejsze rozładowywanie zatorów i unikanie konfliktów w takich sytuacjach – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Nowelizacja ustawy doprecyzowuje obowiązujące przepisy przez dokładne określenie zasad tworzenia przez kierujących wolnej przestrzeni dla pojazdów służb ratunkowych i ustępowania im pierwszeństwa, a także wskazuje właściwy kierunek zmiany pasa ruchu w celu stworzenia korytarza. W skrócie, kierowcy poruszający się lewym skrajnym pasem mają obowiązek zjechać na lewo, a poruszający się pozostałymi pasami na prawo, tak aby umożliwić swobodny przejazd pojazdom ratunkowym.

W przypadku jazdy na suwak przepisy precyzyjnie określają zasady pierwszeństwa jazdy z poszczególnych pasów ruchu, gdy następuje zmniejszenie ich liczby, a w miejscu zwężenia powstaje zator. Ustalają ponadto zasadę naprzemiennego wjazdu po jednym pojeździe z każdego pasa ruchu.

Nowe rozwiązania są zbliżone do sprawdzonych od lat przepisów funkcjonujących w wielu krajach Europy. Zmiany ustawowe są wynikiem działań zapisanych w Programie realizacyjnym na lata 2018-2019 do Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020, za który odpowiedzialna jest Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

O tym, w jaki sposób tworzyć „korytarz życia”, mówi kampania edukacyjna KRBRD skierowana do polskich kierowców „Życie ma pierwszeństwo”. Jej celem jest szerzenie wiedzy na temat zasad tworzenia korytarza życia. Kluczowym elementem kampanii jest interaktywny spot, który można obejrzeć na stronach http://www.krbrd.gov.pl oraz http://www.zyciemapierwszenstwo.pl.


Komentuj
Policjanci o tzw. korytarzu życia i jeździe na suwak
5 grudnia 2019 | 0

Policjanci o tzw. korytarzu życia i jeździe na suwak
Rządowe Centrum Legislacji – Dziennik Ustaw. Ustawa z dnia 16 października 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym (2019.2202) [kliknij]

Komenda Główna Policji przypomina: 6 grudnia 2019 r. wchodzą w życie przepisy dotyczące „korytarza życia” oraz jazdy zgodnie z zasadą zamka błyskawicznego – tzw. jazdy na suwak, wprowadzone ustawą z dnia 16 października 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. poz. 2202).

Korytarz życia. Obowiązek tworzenia korytarza życia dotyczy kierowców poruszających się drogami o co najmniej dwóch pasach ruchu w jednym kierunku. W sytuacji wymagającej utworzenia korytarza życia kierujący pojazdami powinni umożliwić swobodny przejazd pojazdom służb ratowniczych poprzez odpowiednie usytuowanie.

Zgodnie z przyjętą zasadą kierujący pojazdami, poruszający się lewym pasem będą musieli zjechać do lewej krawędzi pasa, a pozostali do prawej krawędzi. Sprawne utworzenie korytarza życia będzie szczególnie ważne na drogach wielopasmowych, ponieważ dla służb ratowniczych liczy się każda sekunda. Im szybciej kierujący pojazdami zrobią dla nich miejsce, tym większa szansa na uratowanie życia.

Niezwykle ważnym jest fakt wyznaczenia miejsca na korytarz życia, który w przypadku kilku pasów ruchu zawsze będzie występować po lewej stronie (tj. pomiędzy lewym pasem ruchu i pasem z nim sąsiadującym). Tym samym kierowca nie będzie musiał się zastanawiać, z której strony nadjedzie pojazd uprzywilejowany.

Nowe przepisy zabraniają również pojazdom innym niż uprzywilejowane korzystanie z utworzonego korytarza życia. Wyjątkiem są pojazdy zarządców dróg lub pomocy drogowej biorący udział w akcji ratowniczej.

Jazda na suwak. Przepisy dot. "jazdy na suwak” precyzują sposób zachowania kierowców w sytuacji występowania zatoru na drodze, przy jednoczesnym zanikaniu pasa ruchu lub występującej na nim przeszkodzie.

Zgodnie z nowymi przepisami (art. 22 ust. 4a i 4b ustawy – Prawo ruchu drogowym) w warunkach znacznego zmniejszenia prędkości na jezdni z kilkoma pasami ruchu w tym samym kierunku jazdy, w przypadku gdy nie ma możliwości kontynuacji jazdy pasem ruchu z powodu wystąpienia przeszkody na tym pasie ruchu lub jego zanikania, kierujący pojazdem poruszający się tym pasem ruchu nie będzie miał (jak dotychczas) obowiązku ustępowania pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu (mającym kontynuację), na który zamierza wjechać.

Przepis art. 22 ust. 4a ustawy wskazuje, że w takiej wyjątkowej sytuacji drogowej kierujący pojazdem poruszający się sąsiednim pasem ruchu (mającym kontynuację) jest obowiązany bezpośrednio przed miejscem wystąpienia przeszkody lub miejscem zanikania pasa ruchu, umożliwić jednemu pojazdowi lub jednemu zespołowi pojazdów, znajdującym się na takim pasie ruchu, zmianę tego pasa ruchu na pas sąsiedni, na którym istnieje możliwość kontynuacji jazdy.

Przywołany wyżej przepis należy czytać zgodnie z intencją ustawodawcy, który miał na celu przede wszystkim zapewnienie większej płynności ruchu na całym przekroju (szerokości) jezdni. Tym samym należy uznać, że kierujący pojazdem znajdujący się na pasie, na którym z różnych względów (zanikanie, przeszkoda) nie można kontynuować jazdy, jest w uprzywilejowanej sytuacji i powinien zostać „wpuszczony” przez kierującego jadącego sąsiednim pasem na pas ruchu, na którym kontynuowanie jazdy jest możliwe. Jednocześnie należy wskazać, że dla stosowania nowej zasady (art. 22 ust. 4a i 4b ustawy — Prawo ruchu drogowym) muszą zaistnieć jednocześnie dwa warunki:

* po pierwsze, musi występować znaczne zmniejszenie prędkości, a więc zazwyczaj będzie to spowolnienie „zatorem drogowym”, w którym pojazdy stoją lub poruszają się z niewielką prędkością. Przyczyną zatoru drogowego może być zarówno duże natężenie ruchu, jak również kolizja, bądź awaria pojazdu, itp. Warto podkreślić, że zasada „jazdy na suwak” nie znajduje zastosowania w przypadku istotnego zmniejszenia prędkości pojazdów względem prędkości dopuszczalnej, gdy ta zmniejszona prędkość będzie nadal wyższa, niż w przypadku zatoru drogowego (np. przypadek spowolnienia ruchu z 90 km/h do 40 km/h). Co istotne, zasada „jazdy na suwak” nie będzie miała zastosowania również w przypadku dojeżdżania do końca pasa włączania (np. na autostradzie), jeżeli nie występuje zator drogowy.

* po drugie, miejsce wjazdu zostało wyraźnie określone jako miejsce (końcowy odcinek pasa ruchu) bezpośrednio przed miejscem wystąpienia przeszkody lub miejscem zanikania pasa ruchu. Chodzi o to, aby uniknąć próby zmiany pasa ruchu jednocześnie przez kilku kierowców w kilku miejscach, co nie sprzyja niewątpliwie płynności ruchu.

Ustawodawca nową regulacją - przy zachowaniu powyższych warunków - daje niejako „gwarancję”, że kierowca na pasie ruchu, który się kończy, nie musi szukać wcześniej możliwości zmiany pasa ruchu, ponieważ dojeżdżając do samego końca zostanie płynnie wpuszczony na sąsiedni pas. Stosowanie naprzemiennej zasady zapewni równomierne kontynuowanie jazdy kierowcom z dwóch lub trzech pasów ruchu. Należy wyraźnie podkreślić, że przepis nie stanowi zalecenia, tylko wprost reguluje jakie obowiązki spoczywają na kierujących pojazdami. Mimo nowych regulacji nie można zapominać o tym, że kierujący zmieniający pas ruchu w takiej sytuacji nie został zwolniony z obowiązku zachowania szczególnej ostrożności (art. 22 ust. 1 ustawy), dlatego też uwzględniając różne okoliczności, manewr zmiany pasa ruchu powinien być wykonany z zachowaniem warunków bezpieczeństwa.

(grafika KGP)

Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji

Komentuj
Rząd przyjął nowelizację ustawy o publicznym transporcie zbiorowym
4 grudnia 2019 | 0

Rząd przyjął nowelizację ustawy o publicznym transporcie zbiorowym
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Jak poinformowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów - Rada Ministrów w dniu wczorajszym przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, przedłożony przez ministra infrastruktury.

Nowe przepisy umożliwią zawieranie do końca 2020 r. umów na przekazywanie przez marszałków województw dopłat do biletów ulgowych sprzedawanych przez komercyjnych przewoźników autobusowych. Dotychczasowy termin na przekazywanie dopłat obowiązuje do końca 2019 r.

Do końca 2020 r. przedłużone zostaną także zezwolenia na wykonywanie regularnych przewozów autobusowych realizowanych przez przewoźników komercyjnych (obecny termin upływa w 2019 r.).

Nowe rozwiązania mają wejść w życie 1 stycznia 2020 r.

Komentuj
Iluminacje świąteczne tylko wówczas, gdy…
4 grudnia 2019 | 0

Iluminacje świąteczne tylko wówczas, gdy…
(fot. Jolanta Michasiewicz)

GDDKiA przypomina, iż iluminacje świąteczne przy drogach krajowych tylko za jej zgodą. Powód – bezpieczeństwo kierowców, albowiem iluminacje nie mogą utrudniać odczytania znaków czy też oślepiać użytkowników dróg.

Święta Bożego Narodzenia oraz Nowy Rok to prawdziwy wysyp iluminacji świątecznych. Ich montaż w pasie drogowym dróg krajowych musi być każdorazowo analizowany przez zarządcę drogi. Chodzi o zachowanie jak najwyższego poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Zgłoszenie do GDDKiA chęci montażu iluminacji ma na celu dokonanie oceny ich wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Obowiązek dokonania takiej oceny przez właściwego zarządcę drogi definiuje ustawa o drogach publicznych. Zdarzało się bowiem, że urządzenia stanowiące iluminacje świetlne (świąteczne) uniemożliwiały prawidłowe odczytywanie znaków drogowych. Lokalizacja takich urządzeń nie powinna w szczególności oślepiać uczestników ruchu drogowego i być umieszczana na urządzeniach infrastruktury drogowej jak znaki, bariery czy bramownice (za wyjątkiem i na podstawie uzyskanej zgody właściciela słupów energetycznych), a ich wysokość nad drogą powinna umożliwić swobodny przejazd pojazdów normatywnych.

Jednoznaczne przepisy. Powyższy wymóg wynika z przepisów obowiązującego prawa. Zgodnie bowiem z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych „Zajęcie pasa drogowego na cele niezwiązane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochroną dróg, wymaga zezwolenia zarządcy drogi, wydanego w drodze decyzji administracyjnej (…)”.

Natomiast ust. 2 pkt 4 tego artykułu stanowi, że „Zezwolenie, o którym mowa w ust. 1, dotyczy:

1) prowadzenia robót w pasie drogowym,

2) umieszczania w pasie drogowym urządzeń infrastruktury technicznej niezwiązanych z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego,

3) umieszczania w pasie drogowym obiektów budowlanych niezwiązanych z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego oraz reklam,

4) zajęcia pasa drogowego na prawach wyłączności w celach innych niż wymienione w pkt 1-3”.

Zatem, aby umieścić w pasie drogowym drogi krajowej wszelkiego rodzaju urządzenia stanowiące lub odpowiadające szerokorozumianym świątecznym iluminacjom lub świątecznym dekoracjom, zainteresowany podmiot powinien złożyć odpowiedni wniosek w tym zakresie do właściwego miejscowo Rejonu GDDKiA, który rozpatrzy go w imieniu Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. Jednocześnie należy mieć na uwadze art. 40 ust. 3 ww. ustawy, który stanowi, że za zajęcie pasa drogowego zarządca drogi zobowiązany jest pobrać opłatę wyliczoną zgodnie z art. 40 ust. 4 i następne tej ustawy. Stosowny wniosek o wydanie zezwolenia na zajęcie pasa drogowego na prawach wyłączności można pobrać ze strony GDDKiA - https://www.gddkia.gov.pl/pl/2472/Wzory-wnioskow-zawiadomien-oraz-protokolow-zwiazanych-z-zarzadzaniem-pasem-drogowym-drog-krajowych.

Iluminacja jako reklama. Należy zwrócić uwagę, że w sytuacji kiedy ww. urządzenia będą spełniały definicję reklamy ujętą w ustawie o drogach publicznych, tj. kiedy będą zawierały np. logotypy lub oznaczenie towaru, to w takiej sytuacji umieszczenie świątecznych iluminacji czy też dekoracji zarządca drogi będzie zobowiązany do prowadzenia postępowania w trybie art. 39 ust. 3 ustawy. Wniosek taki z kolei będzie rozpatrywany przez właściwy Oddział GDDKiA.

Wniosek o wydanie zezwolenia na lokalizację reklamy w pasie drogowym można pobrać ze strony GDDKiA - https://www.gddkia.gov.pl/pl/2472/Wzory-wnioskow-zawiadomien-oraz-protokolow-zwiazanych-z-zarzadzaniem-pasem-drogowym-drog-krajowych

Montaż iluminacji świątecznych w pasie dróg krajowych musi być każdorazowo analizowany przez zarządcę trasy. Iluminacje nie mogą bowiem utrudniać odczytania znaków lub oślepiać użytkowników dróg - informuje GDDKiA. Jak tłumaczy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, zgłoszenie zamiaru montażu iluminacji ma na celu dokonanie oceny ich wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Obowiązek zrobienia takiej oceny przez zarządcę drogi wynika z ustawy o drogach publicznych. Dyrekcja informuje, że aby umieścić w pasie drogi krajowej wszelkiego rodzaju urządzenia stanowiące lub odpowiadające świątecznym iluminacjom czy dekoracjom, zainteresowani powinni złożyć wniosek do regionu GDDKiA.

Komentuj
Dopłaty do zakupów pojazdów niskoemisyjnych: kto, kiedy i jak
29 listopada 2019 | 0

Dopłaty do zakupów pojazdów niskoemisyjnych: kto, kiedy i jak
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Z dniem wczorajszym w życie weszły przepisy rozporządzenia w sprawie dopłat do zakupu pojazdów niskoemisyjnych: rozporządzenie Ministra Energii z dnia 5 listopada 2019 r. w sprawie szczegółowych warunków udzielania wsparcia zakupu nowych pojazdów ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu osobom fizycznym niewykonującym działalności gospodarczej i warunków rozliczania tego wsparcia. Podstawa prawna jest, ale trzeba teraz wiedzieć kiedy i gdzie należy składać wnioski o tę pomoc w zakupie takich aut.

Wysokość dotacji. Wsparcie zakupu dotyczy osób fizycznych niewykonujących działalności gospodarczej, nowego pojazdu kategorii M1. Maksymalna wysokość wsparcia dla osoby fizycznej lub osób fizycznych w jednym naborze wynosi:

1) w przypadku zakupu pojazdu wykorzystującego do napędu wyłącznie energię elektryczną – 30% ceny nabycia, nie

więcej jednak niż 37 500 zł;

2) w przypadku zakupu pojazdu wykorzystującego do napędu energię elektryczną wytworzoną z wodoru w zainstalowanych

w nim ogniwach paliwowych napędzanego wodorem – 30% ceny nabycia, nie więcej jednak niż 90 000 zł.

Wsparcie zakupu pojazdu, może być udzielone, jeżeli cena nabycia takiego pojazdu nie przekracza 125 000 zł i odpowiednio nie przekracza 300 000 zł. Wsparcia zakupu udziela się jednokrotnie w danym naborze dla jednej osoby fizycznej lub osób fizycznych – zapisano w rozporządzeniu. Natomiast wsparcie nie zostanie udzielone jeżeli była pomoc ze środków innych Funduszy bądź źródeł publicznych, w tym ze środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej.

Termin i adresat składanych wniosków o refundacje. Wnioski mogą być składane w terminach określonych w informacji o naborze. A objęte nim mogą zostać wyłącznie pojazdy zakupione po dniu zakończenia poprzedniego naboru do dnia zakończenia ogłoszonego naboru. Czyli trzeba pamiętać, że procedura przewiduje po pierwsze zakup pojazdu i dopiero wspomniany wniosek. Ogłoszenie pierwszego naboru wniosków o dopłaty ma nastąpić w pierwszej połowie grudnia. I adresat – Fundusz Niskoemisyjnego Transportu.

Celem rozporządzenia jest określenie zasad i warunków udzielania wsparcia na zakup nowych pojazdów elektrycznych i pojazdów napędzanych wodorem przez osoby fizyczne czy cel aktu będzie spełniony i będzie ich więcej na polskich drogach? (jm)

Komentuj
A na przejazdach kolejowo-drogowych
28 listopada 2019 | 0

A na przejazdach kolejowo-drogowych
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Maszyniści pociągów nie będą trąbić przed najlepiej zabezpieczonymi przejazdami kolejowo-drogowymi – czytamy w komunikacie Ministerstwa Infrastruktury. Minister Infrastruktury podpisał nowelizację rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków prowadzenia ruchu kolejowego i sygnalizacji – w zakresie stosowania sygnału Rp 1 „Baczność”.

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało projekt rozporządzenia ministra infrastruktury zmieniającego rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać skrzyżowania linii kolejowych oraz bocznic kolejowych z drogami i ich usytuowanie. Rozwiązywany problem to usunięcie niespójności przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 20 października 2015 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać skrzyżowania linii kolejowych oraz bocznic kolejowych z drogami i ich usytuowanie (2015.1744 z późn. zm.) z projektowaną zmiana rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 18 lipca 2005 r. w sprawie warunków ogólnych warunków prowadzenia ruchu kolejowego i sygnalizacji (2015.360 z późn. zm.) dotyczącą sygnału Rp 1 „BACZNOŚĆ” – w zakresie przepisów dotyczących tego sygnału, oraz wskaźników W6a i W6b. W dołączonej do projektu ocenie autorzy nowelizacji uzasadniają potrzebę zmian: - Poprawa standardu życia mieszkańców okolic przejazdów kolejowo-drogowych przez tymi przejazdami kolejowo-drogowymi i przejściami, które wyposażone sa w półsamoczynny lub samoczynny system przejazdowy powiązany lub uzależniony w urządzeniach stacyjnych zabezpieczający całą szerokość przejazdu lub przejścia. Z szacunków PKP PLK S.A. wynika, że dotyczyć to będzie ok. 750 przejazdów kolejowo-drogowych i przejść, ponadto zarządca infrastruktury planuje w wyniku działań inwestycyjnych zwiększać ich liczbę o ok. 100 rocznie.

W jaki sposób i kiedy nastąpi ewaluacja efektów projektu oraz jakie mierniki zostaną zastosowane? – Przewiduje się, że wejście w życie projektowanego rozporządzenia w perspektywie kilku lat przyczyni się zminiejszenia liczby wypadków na przejazdach kolejowo drogowych i przejściach.

Projekt został udostępniony 27 listopada, resort rozpoczął uzgodnienia międzyresortowe, które mają zakończyć się po upływie 10 dni. (jm)

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:

Maszyniści pociągów nie będą trąbić przed najlepiej zabezpieczonymi przejazdami kolejowo-drogowymi

Minister Infrastruktury podpisał nowelizację rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków prowadzenia ruchu kolejowego i sygnalizacji – w zakresie stosowania sygnału Rp 1 „Baczność”.

Zgodnie z dotychczasowymi przepisami w tym zakresie, maszyniści pociągów byli zobowiązani podawać sygnał Rp 1 „Baczność” przed każdym przejazdem kolejowo-drogowym, niezależenie od kategorii przejazdu, związanej z rodzajem wyposażenia przejazdu w urządzenia zabezpieczające. Skutkowało to stale narastającą liczbą skarg mieszkańców okolic linii kolejowych na uciążliwy hałas powodowany podawaniem przez maszynistów pociągów sygnału Rp 1 „Baczność” przed przejazdami kolejowo-drogowymi.

Nowelizacja zakłada, że maszyniści pociągów nie będą podawać sygnału Rp 1 „Baczność” przed najlepiej zabezpieczonymi przejazdami kolejowo-drogowymi, czyli wyposażonymi w półsamoczynny lub samoczynny system przejazdowy zabezpieczający całą szerokość przejazdu i powiązany z urządzeniami stacyjnymi lub uzależniony od nich, z wyjątkiem spostrzeżenia przez maszynistów sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa.

Na początek nowe przepisy obejmą ponad 750 przejazdów kolejowo-drogowych, natomiast w związku z realizacją inwestycji ujętych w Krajowym Planie Kolejowym liczba przejazdów kolejowo-drogowych, które obejmą nowe przepisy, będzie się sukcesywnie zwiększać.

Najważniejszym celem tej zmiany jest poprawa standardu życia jak największej liczbie mieszkańców okolic skrzyżowań dróg kołowych z liniami kolejowymi poprzez sukcesywne eliminowanie uciążliwego hałasu trąbiących pociągów, przy jednoczesnym zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa na tych skrzyżowaniach - powiedział wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel.

Rozporządzenie wejdzie w życie po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia. 

Komentuj
Wysoki mandat i zajęcie auta
26 listopada 2019 | 0

Wysoki mandat i zajęcie auta
Premier Mateusz Morawiecki on-line odpowiada na pytania internautów 22.11.2019 [kliknij]

Premier Mateusz Morawiecki spotkał się z internautami, odpowiadał na ich pytania, na jego facebookowym profilu odbywała się jego transmisja. Wśród kilkudziesięciu pytań – bardzo różnorodnych – pojawiło się kilka o wykroczenia drogowe i powiązanie wysokości mandatów za nie z zarobkami sprawcy i własnością pojazdu. Podobnie jak w swoim exposé rządu premier opowiedział się za surowym karaniem piratów drogowych, łącznie wysokiego mandatu, jak i zajęcia pojazdu.

Internauta: Kiedy będą wprowadzone mandaty za niebezpieczną jazdę powiązane z wartością samochodu i wysokością zarobków? Włącznie z zajęciem samochodu! Oczywiście bez wyjątku dla ważnych i ważniejszych!

Premier Mateusz Morawiecki: Absolutnie się zgadzam z tym! Bez żadnych wyjątków. Państwo moich marzeń – jakie chciałbym żebyśmy budowali w przyszłości również – to jest państwo silne dla silnych, a wyrozumiałe dla trochę słabszych, dla tych którzy są mniej uposażeni, mniej zarabiają, dla seniorów, dla osób z niepełnosprawnościami. (…) Absolutnie się zgadzam, że jak jedzie lamborghini czy ferrari to tutaj kara powinna być wprost proporcjonalna – tak jak jest w Finlandii, czy paru innych krajach Unii Europejskiej – również do zarobków. My będziemy teraz dyskutować ten temat przez najbliższych parę dni, parę tygodni. Ale – tak jak bardzo mocno to zaznaczyłem w exposee – bezpieczeństwo w ruchu drogowym, bezpieczeństwo pieszych na pasach, pieszych których ginie 800. w roku, o 800. za dużo oczywiście – będzie dla nas bardzo ważnym priorytetem. Chcemy doprowadzić do tego, żeby pieszy bezpiecznie mógł przechodzić przez jezdnię. Więcej rond, więcej świateł, więcej przejść dla pieszych, wysepek, wzniesień dla samochodów, które zmuszają do spowolnienia. Wszystko to mamy w planach, w naszych projektach ustaw. Będziemy je konsultować wkrótce. (…) Sam bym prosił twórców ustawy, żeby były tam takie elementy, żeby ci którzy bardziej zawinili np. jechali po pijanemu, albo są lepiej uposażeni, żeby ich zabolało łamanie przepisów ruchu drogowego. (…)

Pozostaje jeszcze kwestia nieuchronności kary. (jm)

Komentuj
Ustawa, która ma chronić słabszych na drodze
25 listopada 2019 | 0

Ustawa, która ma chronić słabszych na drodze
Poseł Michał Szczerba, wiceprzewodniczący parlamentarnego zespołu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego (fot. Jolanta Michasiewicz) [kliknij]

Grupa posłów wniosła projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Przedstawicielem wnioskodawców jest poseł Michał Szczerba. Projekt, któremu – według obowiązujących procedur – jeszcze nie został nadany numer druku został skierowany do opinii Biura Legislacyjnego oraz Biura Analiz Sejmowych dla określenia zgodności z prawem UE. Pieszy ma otrzymać pierwszeństwo także już oczekując na przejście przez jezdnię. Proponowana ustawa zmieniająca zasady zachowania zarówno pieszych jak i kierowców miałaby wejść w życie z dniem 1 stycznia 2021 r.

Zakres nowelizacji. Przepisy ogólne. Jako pierwsze posłowie proponują wprowadzenie w dziale przepisów ogólnych nowego brzmienia określenia „ustąpienie pierwszeństwa”. Dziś obowiązujące określa: „23) ustąpienie pierwszeństwa - powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a pieszego - do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku;”. Nowe brzmienie zostało rozszerzone dotyczące pieszego rozpoczynającego wejście na przejście – zacytujmy: „23) ustąpienie pierwszeństwa – powstrzymanie się od ruchu, jeżeli ruch mógłby zmusić innego kierującego do zmiany kierunku lub pasa ruchu albo istotnej zmiany prędkości, a pieszego – do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku lub – w przypadku oczekiwania na możliwość wejścia na przejście dla pieszych – powstrzymania się od wejścia na nie [podkreślenie wskazujące na zmianę redakcji];”.

Zakres nowelizacji. Zasady ruchu pieszych. Kolejna propozycja dotyczy zasad ogólnych ruchu drogowego, w rozdziale poświęconym ruchowi pieszych. Tu w art. 13 dotyczącym zasad zachowania pieszego przechodzącego przez jezdnię lub torowisko rozszerzono przepis. Obowiązujący brzmi: „Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.” Zmiany dotyczą rozszerzenia istniejącego ustępu 1 i dodanie nowych 1a i 1b w brzmieniu: „w art. 13: a) ust. 1 otrzymuje brzmienie: „1. Pieszy przechodzący przez jezdnię lub torowisko jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych.”, b) po ust. 1 dodaje się ust. 1a i 1b w brzmieniu: „1a. Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem. Pieszy oczekujący na możliwość wejścia na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyjątkiem tramwaju. 1b. Przed wejściem na przejście dla pieszych, pieszy jest obowiązany zatrzymać się i upewnić, czy kierujący pojazdem ustępuje mu pierwszeństwa. [podkreślenie wskazujące na zmianę redakcji]”;.

Zakres nowelizacji. Zasady ruchu pojazdów. W rozdziale dotyczącym ruchu pojazdów i oddziale poświęconym przecinaniu się kierunków ruchu, zaproponowano zmianę art. 26 poprzez zmianę brzmienia ustępu pierwszego i dodanie nowego. Dziś obowiązuje: „Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.” I tak kierowca w świetle projektowanych przepisów powinien:1. Z zastrzeżeniem ust. 1a, kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu, który znajduje się na przejściu dla pieszych lub oczekuje na możliwość wejścia na nie.”, oraz „1a. Kierujący tramwajem zbliżając się do przejścia dla pieszych jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu, który znajduje się na przejściu dla pieszych.”.

Uzasadnienie proponowanych zmian. W swoim uzasadnieniu autorzy projektu przywołują dane, iż w 2018 roku na polskich drogach doszło do 3978 wypadków na przejściach dla pieszych (co stanowi około 12,6 % ogółu zaistniałych wypadków). W wypadkach na przejściach dla pieszych śmierć poniosło 285 osób, zaś 3899 zostało rannych. Wejście pieszego na jezdnię bezpośrednio przed jadącym pojazdem stanowiło w 2018 roku przyczynę 2 336 wypadków. I podsumowują je: - Zważywszy na wysoką wypadkowość w rejonie przejść dla pieszych, prawodawca zdecydował, że należy wprowadzić szczególne zabezpieczenie polegające na tym, że z jednej strony pieszy będący na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, zaś z drugiej strony ma zakaz wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych. Zakaz wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd ma swoje odzwierciedlenie również w Konwencji, która stanowi, że na przejściach dla pieszych piesi nie powinni wchodzić na jezdnię bez uwzględnienia odległości i szybkości zbliżających się pojazdów. Taka konstrukcja ma na celu w jeszcze większym stopniu zagwarantować kierującemu możliwość właściwej reakcji – kierujący musi mieć czas na reakcję i niezbędny odcinek drogi do zatrzymania pojazdu; ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszemu na przejściu, zaś z drugiej strony nie można mu postawić zarzutu gdy tego nie uczynił, jeżeli nie miał takiej możliwości. Projekt wprowadza w ustawie przepis nadający pierwszeństwo pieszego nie tylko gdy już jest na przejściu (tak jak jest dziś), ale również gdy ma zamiar wejść na przejście i sygnalizuje to oczekiwaniem bezpośrednio przed przejściem. Wprowadzenie do ustawy expressis verbis elementu „oczekiwania” pieszego przed przejściem jest jednocześnie gwarancją, że kierujący będzie miał czas na reakcję – na zatrzymanie pojazdu. Trzeba też zwrócić uwagę na przepis § 47 ust. 4 rozporządzenia Ministrów infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 454 i 1415), z którego wynika, że kierujący pojazdem ma jechać z taką prędkością, by mógł zatrzymać pojazd przed przejściem, jeżeli pieszy znajduje się na nim lub na nie wchodzi. Obowiązek zmniejszenia prędkości pozostaje w korelacji z pieszymi znajdującymi się lub wchodzącymi na przejście. Formalnie przepis ten (§ 47 ust. 4 rozporządzenia) daje więc pierwszeństwo pieszemu nie tylko wówczas, gdy znajduje się na przejściu, ale także wtedy, gdy wchodzi na przejście.

Obowiązywanie. Vacatio legis – obowiązywanie określono na 1 stycznia 2021 r. - zostało dostosowane do konieczności przeprowadzenia odpowiedniej kampanii społecznej i edukacyjnej tak aby informacja o zmianie dotarła do świadomości wszystkich użytkowników w ruchu drogowym. Przedmiotowy projekt nie jest niezgodny z prawem Unii Europejskiej – konkludują (wcześniej tę konkluzję uzasadniając) autorzy projektu ustawy.

Składamy ustawę, która ma chronić słabszych na drodze, która ma chronić pieszych – mówiła w trakcie zorganizowanej w Sejmie konferencji prasowej posłanka Agnieszka Pomaska.

Czyli dyskusja rozpoczęła się. (jm)

Komentuj
Pytania – te postawione i dalsze
22 listopada 2019 | 0

Pytania – te postawione i dalsze
Posłowie Sejmu IX kadencji: Joanna Borowiak, Piotr Sak, Maria Żukowska (19.11.2019) (fot. Kancelaria Sejmu RP)

W exposé nowego rządu priorytetowe miejsce znalazły projekty dotyczące poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Komentatorzy oceniali – to przełom w debacie o brd. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział utworzenie programu bezpiecznej infrastruktury drogowej, zmiany prawa nadające pierwszeństwo pieszym jeszcze przed wejściem na przejście, finansowe konsekwencje dla piratów drogowych, ostrzejsze kary dla pijanych kierowców, ułatwienia w komunikacji miejskiej. W debacie nad exposé posłowie zadali wiele pytań. Oto kilka z nich:

Posłanka Joanna Borowiak: Posłanka Joanna Borowiak zadała pytanie premierowi Mateuszowi Morawieckiemu: - W ostatnim czasie wyjątkowo często dobiegają nas zatrważające informacje o brawurze i braku odpowiedzialności kierowców, powodujących śmiertelne wypadki z udziałem pieszych. Piesi giną w miejscach, w których powinni być najbardziej bezpieczni – na przejściach dla pieszych. Brak wyobraźni kierowców, zbytnia wiara we własne umiejętności, a przede wszystkim lekceważenie przepisów drogowych są przyczyną ludzkich tragedii i dramatów rodzinnych. Potrzebne są pilne zmiany w przepisach zapewniających zwiększenie bezpieczeństwa pieszych. O tym mówił pan premier w dzisiejszym exposé. Panie premierze jak szybko zostaną podjęte prace nad zmianami w przepisach i czy zostanie wprowadzony zapis bezwzględnego pierwszeństwa pieszych jeszcze przed przejściami dla pieszych, tak by zmusić kierowców do zachowania wyjątkowej – szczególnej ostrożności?

Posłanka Anna Maria Żukowska: Posłanka Anna Maria Żukowska zaprosiła premiera Mateusza Morawieckiego do udziału w pracach parlamentarnego Zespołu ds. brd: - Zapowiedział Pan w swoim wystąpieniu zwrócenie uwagi na bezpieczeństwo pieszych, co się bardzo Panu ceni, bardzo to szanujemy. Mam nadzieję również, że Pan premier również będzie szanował tę deklarację, poważnie ją traktował i przyjmie zaproszenie do stworzonego przez lewicę parlamentarnego Zespołu ds. bezpieczeństwa w ruchu drogowym, ochrony pieszych oraz zapewni nas – na tym Zespole oraz na forum Parlamentu – że nie tylko będzie brał pod uwagę zapowiedź pierwszeństwa dla pieszych przy zbliżaniu się do przejścia dla pieszych, ale również weźmie pod uwagę waloryzację mandatów za wykroczenia drogowe i fotoradary – bo to również jest bardzo ważna kwestia, która również wpływa na bezpieczeństwo pieszych, bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

Poseł Piotr Sak: pytał premiera o ewentualne regulacje dotyczące seniorów w ruchu drogowym. Pytał: - W swoim przemówieniu położył Pan bardzo mocny nacisk – wręcz emfazę – na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Według statystyk gross wypadków powodują najmłodsi i najstarsi użytkownicy ruchu drogowego. Faktem notoryjnym jest, że z uwagi na upływ wieku dochodzi do naturalnych procesów związanych z obniżeniem sprawności tzw. retardacją, spowolnieniem ruchu. W psychologii określa się to jako tzw. zespół kruchości. W ostatnim czasie w moim rodzinnym mieście - Tarnowie, doszło do wypadku komunikacyjnego w którym ucierpiało czterech nastolatków. Sprawcą była 88-letnia osoba. Wobec powyższego kieruję zapytanie do pana premiera, czy wzorem chociażby państw takich jak Finlandia, czy Francja będą proponowane specjalne programy dla osób starszych, celem sprawdzenia ich pod kątem psychomotoryki, czy ewentualnie badań profilaktycznych?

Co – Państwa zdaniem – powinno zostać dopisane do tego swoistego katalogu? Piszcie: tygodnik@prawodrogowe.pl

(jm)

Komentuj
Premier obiecał: - Bezpieczeństwo na drogach będzie jednym z naszych priorytetów!
20 listopada 2019 | 0

Premier obiecał: - Bezpieczeństwo na drogach będzie jednym z naszych priorytetów!
Sejm RP IX kadencji, 18.11.2019 - exposé premiera Mateusza Morawieckiego [kliknij] (fot. Kancelaria Sejmu)

Trwa pierwsze posiedzenie Sejmu RP IX kadencji (12, 13, 19 i 21 listopada 2019 r.). W dniu wczorajszym premier Mateusz Morawiecki wygłosił exposé rządu. Rada Ministrów otrzymała wotum zaufania. Eksperci brd komentują, iż wygłoszone w Sejmie deklaracje były przełomem w debacie o ruchu drogowym.

- Polska jest dziś bezpiecznym krajem, ale wciąż jest jeden wyjątek. To bezpieczeństwo na drogach! Nasze drogi znaczone są krzyżami, które oznaczają śmiertelne wypadki i tragedie tysięcy rodzin. Bezpieczeństwo na drogach będzie jednym z naszych priorytetów. Utworzymy program bezpiecznej infrastruktury drogowej, by współfinansować bezpieczne chodniki, lampy uliczne, przejścia dla pieszych, ronda, światła, wysepki czy wyniesienia na przejściach – zapowiadał premier.

Przejścia dla pieszych - pierwszeństwo pieszych. - Nie może być dłużej tak, że przejście dla pieszych jest najbardziej niebezpiecznym elementem na drogach. Badania wykazują, że piesi zachowują się – w większości – roztropnie na przejściach. Dlatego wprowadzimy pierwszeństwo pieszych jeszcze przed wejściem na przejście. Nie może być tak, że sądy obarczają winą za wypadek starszą, prawie 80-letnią panią, z ograniczoną ruchomością, bo wtargnęła na pasy. Nie może być tak! – mówił premier. Eksperci oraz działacze na rzecz poprawy brd dodają, iż trzeba tu dodać wysokie kary za nieuszanowanie przejścia i np. omijanie stojącego przed przejściem pojazdu. I powinna to być kara nie tylko finansowa, ale np. zatrzymanie uprawnień na pół roku. Sugerują, iż niezbędna byłaby tu wyprzedzająca kampania informacyjna.

Finansowe konsekwencje dla piratów drogowych. Dziś za piratów drogowych wszyscy słono płacimy. W najgorszych przypadkach zdrowiem lub życiem. W najlepszych przypadkach - wyższymi stawkami ubezpieczenia OC. Wprowadzimy rozwiązania, które sprawią, że to piraci drogowi poniosą finansowe konsekwencje łamania przepisów. Włączymy też obywateli, poprzez internet i mechanizmy demokracji bezpośredniej, do tworzenia mechanizmów wzmacniających bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego – zapowiadał premier Morawiecki.

Ostrzejsze kary dla pijanych kierowców. – Największym wrogiem ruchu drogowego jest alkohol! Przyzwolenie społeczne na jazdę po spożyciu skończyło się już, ale wciąż słyszymy o tragediach spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców. Będziemy zaostrzać politykę karania pijanych kierowców. Ale przecież lepiej jest zapobiegać niż karać. Dlatego wzmocnimy też profilaktykę dla osób zagrożonych tą straszną chorobą. Także przez odpowiednie regulacje i politykę cenową, aby zmniejszyć ryzyko choroby alkoholizmu – informował mówca.

Ułatwienia w komunikacji miejskiej. – Jednocześnie ułatwimy poruszanie się kierowców z rodzinami po miastach. Wprowadzimy możliwość korzystania z buspasa, gdy w samochodzie znajdują się minimum cztery osoby. Buspas spełnia swoją funkcję, gdy rozładowuje ruch drogowy, a nie kiedy pozostaje pusty.

Czekamy na działania, będziemy je precyzyjnie relacjonowali. (jm)

Komentuj
Opłata paliwowa w roku 2020.
20 listopada 2019 | 0

Opłata paliwowa w roku 2020.
(fot. Jolanta Michasiewicz)

W Monitorze Polskim opublikowane zostało obwieszczenie ministra infrastruktury z dnia 7 listopada 2019 r. w sprawie wysokości stawki opłaty paliwowej na rok 2020.

Podstawą zmiany wysokości stawki jest art. 37m ustawy z dnia 27 października 1994 r. o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym, gdzie w ust. 2 zapisano przepis: „2. Stawki opłaty paliwowej, o których mowa w ust. 1, ulegają podwyższeniu na następny rok w stopniu odpowiadającym wskaźnikowi wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w okresie pierwszych trzech kwartałów roku, w którym stawki ulegają zmianie, w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego.” Natomiast o ogłoszeniu ich wysokości stanowi ust. 4 w brzmieniu: „4. Minister właściwy do spraw transportu ogłasza, w drodze obwieszczenia, w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski", stawki opłaty paliwowej obliczone z uwzględnieniem zasady, o której mowa w ust. 2, zaokrąglając je w górę do pełnych groszy.”.

Dla porównania poniżej obowiązujące stawki i ich wysokość w okresie ostatnich czterech lat:

Wpływy z opłaty paliwowej w 80 proc. zasilają Krajowy Fundusz Drogowy, a w 20 proc. Fundusz Kolejowy. Analitycy oceniają, że skala podwyższenia opłaty paliwowej nie wpłynie na ceny na stacjach paliw. – Podwyżka to niecały grosz na litrze paliwa, więc kierowcy nie odczują bezpośrednio tej zmiany – komentują. (jm)

Komentuj
Komunikat Ministerstwa Infrastruktury
18 listopada 2019 | 0

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:

Tworzenie korytarzy życia i jazda na suwak obowiązkowe od 6 grudnia 2019 r.

14 listopada 2019 r. w Dzienniku Ustaw została opublikowana nowelizacja ustawy - Prawo o ruchu drogowym, wprowadzająca przepisy dotyczące tworzenia drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak. Nowe przepisy, przygotowane przez Ministerstwo Infrastruktury, zaczną obowiązywać od 6 grudnia 2019 r.

Przepisy ustawy wprowadzają jednoznaczne zasady zachowania kierowców w dwóch istotnych dla bezpieczeństwa i płynności ruchu drogowego sytuacjach: gdy zachodzi potrzeba umożliwienia służbom ratowniczym szybkiego dotarcia na miejsce zdarzenia drogowego, a także gdy występuje zwężenie drogi ograniczające liczbę dostępnych pasów.

- W sytuacji zagrożenia życia na drodze ważna jest każda sekunda. Zależy nam, by kierowcy wiedzieli, jak należy tworzyć korytarze życia, żeby odpowiednie służby mogły  jak najszybciej dotrzeć do poszkodowanych – powiedział minister infrastruktury, przewodniczący Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Andrzej Adamczyk.

Nowelizacja ustawy doprecyzowuje obowiązujące przepisy poprzez dokładne określenie zasad tworzenia przez kierujących wolnej przestrzeni dla pojazdów służb ratunkowych oraz ustępowania im pierwszeństwa oraz wskazuje  właściwy kierunek zmiany pasa ruchu w celu stworzenia korytarza. W skrócie – kierowcy poruszający się lewym skrajnym pasem mają obowiązek zjechać na lewo, a poruszający się pozostałymi pasami - na prawo, tak aby umożliwić swobodny przejazd pojazdom ratunkowym.

O tym, w jaki sposób tworzyć „korytarz życia”, mówi także kampania edukacyjna Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego skierowana do polskich kierowców „Życie ma pierwszeństwo”. Jej celem jest szerzenie wiedzy na temat zasad tworzenia korytarza życia. Kluczowym elementem kampanii jest interaktywny spot, który można obejrzeć na stronach http://www.krbrd.gov.pl  oraz http://www.zyciemapierwszenstwo.pl.

- Zwiększenie bezpieczeństwa na drogach jest jednym z priorytetów rządu. W tym celu podejmujemy odpowiednie działania legislacyjne. Wiemy, że oprócz zmian w przepisach musimy też nieustannie kształtować właściwe postawy Polaków – a to jest możliwe dzięki takim kampaniom jak „Życie ma pierwszeństwo” – podkreślił minister Andrzej Adamczyk.

- Życie ma pierwszeństwo to nie tylko hasło kampanii. To przede wszystkim myśl, która powinna przyświecać każdemu polskiemu kierowcy: co zrobić, by droga do celu była bezpieczna – zarówno dla nas samych, jak dla innych uczestników ruchu – dodał wiceminister infrastruktury, zastępca przewodniczącego KRBRD Rafał Weber.

W przypadku jazdy na suwak przepisy precyzyjnie określają zasady pierwszeństwa jazdy z poszczególnych pasów ruchu, gdy następuje zmniejszenie ich liczby, a w miejscu zwężenia powstaje zator. Ustalają ponadto zasadę naprzemiennego wjazdu po jednym pojeździe z każdego pasa ruchu.

Nowe rozwiązania są zbliżone do sprawdzonych od lat przepisów funkcjonujących w wielu krajach Europy. Zmiany ustawowe są wynikiem działań zapisanych w Programie realizacyjnym na lata 2018-2019 do Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020, za który odpowiedzialna jest Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Podstawa prawna: Ustawa z dnia 16 października 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym http://www.dziennikustaw.gov.pl/du/2019/2202/1

Komentuj
Opublikowano ustawę. Tzw. korytarz życia i suwak obowiązują z dniem 6 grudnia br.
15 listopada 2019 | 0

Opublikowano ustawę. Tzw. korytarz życia i suwak obowiązują z dniem 6 grudnia br.
RCL. Dziennik Ustaw z 14 listopada 2019 r. pozycja nr 2202. Ustawa wchodzi w życie z dniem 6 grudnia br.

Rządowe Centrum Legislacji w Dzienniku Ustaw z dnia 14 listopada 2019 r. ogłosiło pozycję oznaczoną numerem 2202 – mamy tu Ustawę z dnia 16 października 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym, czyli przepisy dotyczące tzw. korytarza życia i jazdy na suwak. Akt doprecyzowuje znane nam zasady ruchu drogowego. Więcej zasady, które stosujemy coraz częściej.

Tzw. korytarz życia. I tak dotychczas obowiązujący art. 9 ustawodawca uzupełnił, dotychczasową treść oznaczając jako ust. 1 i dodając nowe ust. 2-4. I oto brzmienie ujednolicone:

Art. 9. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie się.

2. W warunkach zwiększonego natężenia ruchu pojazdów utrudniającego swobodny przejazd pojazdu uprzywilejowanego w celu umożliwienia swobodnego przejazdu tego pojazdu:

1) na jezdni z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku kierujący pojazdem poruszający się lewym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a kierujący pojazdem poruszający się prawym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasa ruchu;

2) na jezdni z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku kierujący pojazdem poruszający się skrajnym lewym pasem ruchu jest obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a kierujący pojazdami poruszający się pozostałymi pasami ruchu są obowiązani usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasów ruchu.

3. Kierującemu pojazdem innym niż uprzywilejowany zabrania się korzystania z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego utworzonej w sposób, o którym mowa w ust. 2. Kierujący pojazdem może kontynuować jazdę po uprzednio zajmowanym pasie ruchu po przejeździe pojazdu uprzywilejowanego.

4. Przepisu ust. 3 nie stosuje się do pojazdów zarządców dróg lub pomocy drogowej biorących udział w akcji ratowniczej.”;

Tzw. jazda na suwak. Podobnie przepis art. 22 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, ten uzupełniony poprzez dodanie zmianę brzmienia ustępu 4 i dodanie nowych ustępów oznaczonych jako 4a i 4b. I oto mamy następujące brzmienie:

„Art.  22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:

1) do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo;

2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.

3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się, jeżeli wymiary pojazdu uniemożliwiają skręcenie zgodnie z zasadą określoną w tym przepisie lub dopuszczalna jest jazda wyłącznie w jednym kierunku.

4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, z wyjątkiem ust. 4a i 4b, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas ruchu z prawej strony.

4a. W warunkach znacznego zmniejszenia prędkości na jezdni z więcej niż jednym pasem ruchu w tym samym kierunku jazdy, w przypadku gdy nie istnieje możliwość kontynuacji jazdy pasem ruchu z powodu wystąpienia przeszkody na tym pasie ruchu lub jego zanikania, kierujący pojazdem poruszający się sąsiednim pasem ruchu jest obowiązany bezpośrednio przed miejscem wystąpienia przeszkody lub miejscem zanikania pasa ruchu umożliwić jednemu pojazdowi lub jednemu zespołowi pojazdów, znajdującym się na takim pasie ruchu, zmianę tego pasa ruchu na sąsiedni, którym istnieje możliwość kontynuacji jazdy.

4b. W warunkach znacznego zmniejszenia prędkości na jezdni z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku jazdy, w przypadku gdy nie istnieje możliwość kontynuacji jazdy dwoma pasami ruchu z powodu przeszkód na tych pasach ruchu lub ich zanikania, jeżeli pomiędzy tymi pasami ruchu znajduje się jeden pas ruchu, którym istnieje możliwość kontynuacji jazdy, kierujący pojazdem poruszający się tym pasem ruchu jest obowiązany bezpośrednio przed miejscem wystąpienia przeszkody lub miejscem zanikania pasów ruchu umożliwić zmianę pasa ruchu jednemu pojazdowi lub jednemu zespołowi pojazdów z prawej strony, a następnie jednemu pojazdowi lub jednemu zespołowi pojazdów z lewej strony.

5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

6. Zabrania się zawracania:

1) w tunelu, na moście, wiadukcie lub drodze jednokierunkowej;

2) na autostradzie;

3) na drodze ekspresowej, z wyjątkiem skrzyżowania lub miejsca do tego przeznaczonego;

4) w warunkach, w których mogłoby to zagrozić bezpieczeństwu ruchu na drodze lub ruch ten utrudnić.”

Ustawa wchodzi w życie po upływie 21 dni od dnia ogłoszenia, czyli obowiązuje z dniem 6 grudnia 2019 r. (jm)

Komentuj
UE zaostrza przepisy o zarządzaniu infrastrukturą drogową
14 listopada 2019 | 0

UE zaostrza przepisy o zarządzaniu infrastrukturą drogową
(fot. Jolanta Michasiewicz)

UE chce zmniejszyć liczbę wypadków drogowych - śmiertelnych i powodujących poważne obrażenia - dzięki przepisom zapewniającym lepsze projektowanie i lepszą konserwację dróg, tunelów i mostów. W tym celu Rada przyjęła (8.10.2019) zrewidowane przepisy o systematyczniejszym podejściu do bezpieczeństwa infrastruktury drogowej. Reforma jest częścią starań UE, by do 2020 r. zmniejszyć o połowę liczbę wypadków śmiertelnych w porównaniu z 2010 r., oraz by do 2050 r. liczbę tę zredukować niemal do zera.

Zrewidowana dyrektywa rozszerzy zakres obecnych przepisów na autostrady i inne drogi główne poza transeuropejską siecią transportową (TEN-T). Statystyki sugerują, że pomoże to znacznie zwiększyć bezpieczeństwo infrastruktury drogowej w całej UE. Dyrektywa obejmie też drogi poza obszarami miejskimi wybudowane dzięki funduszom unijnym.

Państwa członkowskie będą musiały co najmniej co 5 lat dokonywać całosieciowej oceny bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ocena ta będzie zwięzłą analizą całej sieci drogowej objętej dyrektywą i posłuży szacowaniu ryzyka wypadków. Władze będą korzystać z jej wyników, by przeprowadzać bardziej ukierunkowane kontrole bezpieczeństwa drogowego lub podejmować bezpośrednie działania naprawcze. Pierwsze oceny mają nastąpić najpóźniej do 2024 r.

W procedurach zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego trzeba będzie systematycznie uwzględniać pieszych, rowerzystów i innych użytkowników dróg szczególnie narażonych na wypadki. To oni w 2017 r. stanowili niemal połowę śmiertelnych ofiar wypadków drogowych w UE.

Procedura i dalsze kroki. Głosowanie Rady z dnia 8 października br. zamyka procedurę legislacyjną. Wstępne porozumienie prezydencja rumuńska i Parlament Europejski wypracowały 21 lutego 2019 r.

Dyrektywa ukaże się teraz w Dzienniku Urzędowym UE. Wejdzie w życie 20 dni później. Państwa członkowskie będą mieć 2 lata na zmianę przepisów krajowych. (RE)

DYREKTYWA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2019/... z dnia ... zmieniająca dyrektywę 2008/96/WE w sprawie zarządzania bezpieczeństwem infrastruktury drogowej  [KLIKNIJ]

Komentuj
Badania lekarskie i psychologiczne kierowców zawodowych nowelizowane
13 listopada 2019 | 0

Badania lekarskie i psychologiczne kierowców zawodowych nowelizowane
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Wśród zaproponowanych w projekcie ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw, wskazanych w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów (poz. UC164) zwrócono uwagę na fakt, iż projekt zwalnia kierowców (którzy są wyłączeni spod stosowania przepisów dyrektywy 2003/59/WE) z konieczności posiadania orzeczenia lekarskiego i psychologicznego o braku przeciwwskazań odpowiednio zdrowotnych i psychologicznych do pracy na stanowisku kierowcy (aktualnie kierowcy ubiegający się o wydanie prawa jazdy kategorii C lub D mają obowiązek poddania się badaniu lekarskiemu i psychologicznemu w celu stwierdzenia braku przeciwwskazań do kierowania pojazdami, a kierowcy wykonujący przewóz drogowy, ale korzystający z ww. zwolnień, mają dodatkowo posiadać i okazać na żądanie organów kontroli ruchu drogowego orzeczenie lekarskie i psychologiczne o braku przeciwwskazań do pracy na stanowisku kierowcy).

Autorzy projektu uzasadniają, iż - Zwolnienie ww. kierowców z nadmiernych obowiązków zostanie pozytywnie odebrane przez samych zainteresowanych, bowiem w konsekwencji ograniczy ich wydatki na spełnienie dotychczasowych wymagań (brak konieczności poddania się odpowiednim badaniom – wydatek ok. 350 zł – oznacza brak konieczności ponoszenia opłat za te badania).

Jak się dowiadujemy ten sam projekt jednocześnie usuwa ograniczenie polegające na konieczności poddawania się badaniom lekarskim i psychologicznym stwierdzającym istnienie albo brak przeciwwskazań odpowiednio zdrowotnych i psychologicznych do wykonywania pracy na stanowisku kierowcy w terminie właściwym dla szkolenia okresowego, jednak nie później niż do dnia wydania świadectwa kwalifikacji zawodowej. Ograniczenie to niepotrzebnie krępuje kierowców i generuje problemy przy wpisie do prawa jazdy kodu 95 potwierdzającego ukończenie odpowiedniego szkolenia w przypadku, kiedy kierowca poddał się badaniom po wydaniu tego świadectwa.

Czyli: - Usunięcie tych ograniczeń spowoduje, że wpis do prawa jazdy przedmiotowego kodu będzie następował na podstawie odpowiedniego każdego ważnego orzeczenia lekarskiego i psychologicznego niezależnie od daty jego wydania, tj. przed czy po wystawieniu świadectwa kwalifikacji zawodowej.

Odpowiedzialne za opracowanie projektu – Ministerstwo Infrastruktury.

Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów – III/IV kwartał 2019 r. (jm)

Komentuj
Obowiązkowe elementy bezpieczeństwa nowych pojazdów. Rozporządzenie Rady UE
12 listopada 2019 | 0

Obowiązkowe elementy bezpieczeństwa nowych pojazdów. Rozporządzenie Rady UE
Rada Unii Europejskiej. ROZPORZĄDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) z dnia 8.11.2019 w sprawie wymogów dotyczących homologacji typu pojazdów silnikowych i ich przyczep oraz układów, komponentów i oddzielnych zespołów technicznych przeznaczonych do tych pojazdów, w odniesieniu do ich ogólnego bezpieczeństwa oraz ochrony osób znajdujących się w pojeździe i niechronionych uczestników ruchu drogowego, zmieniające rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/858 oraz uchylające rozporządzenia (WE) nr 78/2009, (WE) nr 79/2009 i (WE) nr 661/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady oraz rozporządzeń Komisji (WE) nr 631/2009, (UE) nr 406/2010, (UE) nr 672/2010, (UE) nr 1003/2010, (UE) nr 1005/2010, (UE) nr 1008/2010, (UE) nr 1009/2010, (UE) nr 19/2011, (UE) nr 109/2011, (UE) nr 458/2011, (UE) nr 65/2012, (UE) nr 130/2012, (UE) nr 347/2012, (UE) nr 351/2012, (UE) nr 1230/2012 i (UE) 2015/166 [KLIKNIJ] (grafika – Rada Europejska materiały prasowe)

Od połowy 2022 r. wszystkie nowe pojazdy silnikowe, które trafią na rynek Unii Europejskiego, będą musiały być wyposażone m.inn.: w system inteligentnego dostosowania prędkości, monitoring senności i uwagi kierowcy oraz wykrywania obiektów przy cofaniu. W sumie ma tyć to około 30 systemów bezpieczeństwa. Obok aut osobowych przepisy będą dotyczyły także ciężarówki, autobusy, dostawcze, sportowo-użytkowe.

Rozporządzenie. W miniony piątek przedstawiciele państw członkowskich w Radzie Unii Europejskiej przyjęli rozporządzenie w tej sprawie - w sprawie wymogów dotyczących homologacji typu pojazdów silnikowych i ich przyczep oraz układów, komponentów i oddzielnych zespołów technicznych przeznaczonych do tych pojazdów, w odniesieniu do ich ogólnego bezpieczeństwa oraz ochrony osób znajdujących się w pojeździe i niechronionych uczestników ruchu drogowego, zmieniające rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/858 oraz uchylające rozporządzenia (WE) nr 78/2009, (WE) nr 79/2009 i (WE) nr 661/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady oraz rozporządzeń Komisji (WE) nr 631/2009, (UE) nr 406/2010, (UE) nr 672/2010, (UE) nr 1003/2010, (UE) nr 1005/2010, (UE) nr 1008/2010, (UE) nr 1009/2010, (UE) nr 19/2011, (UE) nr 109/2011, (UE) nr 458/2011, (UE) nr 65/2012, (UE) nr 130/2012, (UE) nr 347/2012, (UE) nr 351/2012, (UE) nr 1230/2012 i (UE) 2015/166. Celem wydanych przepisów jest dalsza poprawa bezpieczeństwa na europejskich drogach. Nowe przepisy zaczną obowiązywać 30 miesięcy po wejściu w życie. Data rozpoczęcia stosowania niektórych regulacji o bezpieczeństwie została dodatkowo odroczona, tak aby producenci samochodów mogli wprowadzić stosowne zmiany w projektowanych i produkowanych pojazdach. Komisja będzie mogła aktualizować nowe specyfikacje w świetle rozwoju technologicznego. Czyli łatwo będzie mogła przygotowywać szczegółowe przepisy np. dalej poprawiające bezpieczeństwo pojazdów i kierowców oraz innych użytkowników dróg, pojazdów napędzanych wodorem lub innymi paliwami czy pojazdów zautomatyzowanych.

Obowiązkowe systemy wspomagające. Na liście obowiązkowych znalazło się około 30 systemów - elementów bezpieczeństwa umieszczono tam: inteligentne dostosowanie prędkości, ułatwienia w zakresie montażu alkomatów blokujących zapłon, systemy ostrzegania monitorujące senność i uwagę kierowcy, zaawansowane systemy wykrywania rozproszenia uwagi kierowcy, awaryjne sygnały stopu, systemy wykrywania obiektów przy cofaniu, rejestratory danych na temat zdarzeń czy systemy monitorowania ciśnienia w oponach. Samochody osobowe i samochody dostawcze będą musiały mieć dodatkowe zaawansowane elementy bezpieczeństwa, takie jak: systemy hamowania awaryjnego, systemy utrzymywania pojazdu na pasie ruchu w nagłych sytuacjach oraz zwiększone strefy zabezpieczenia przed uderzeniem głową, mogące złagodzić obrażenia podczas kolizji z niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego na przykład pieszymi i rowerzystami. Ciężarówki i autobusy będą podlegać ogólnym wymogom i istniejącym systemom, na przykład systemowi ostrzegania przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu i zaawansowanemu systemowi hamowania awaryjnego. Ponadto, będą musiały być projektowane i konstruowane w taki sposób, by znacznie zmniejszyć martwe pola wokół pojazdu. Trzeba je też będzie wyposażać w zaawansowane systemy wykrywania pieszych i rowerzystów znajdujących się w pobliżu. (jm)

* * *

Rada Europejska – Komunikat prasowy:

Bezpieczniejsze samochody w UE

Od połowy 2022 r. wszystkie nowe samochody wprowadzane na rynek unijny będą musiały być wyposażone w zaawansowane systemy bezpieczeństwa. W marcu Rada osiągnęła porozumienie z Parlamentem Europejskim, a dziś przyjęła rozporządzenie o ogólnym bezpieczeństwie pojazdów silnikowych oraz ochronie osób znajdujących się w pojeździe i niechronionych uczestników ruchu drogowego. Chce w ten sposób znacznie zmniejszyć liczbę zabitych w wypadkach drogowych.

Nowe przepisy pomogą nam ograniczyć liczbę śmiertelnych ofiar wypadków drogowych i poważnych obrażeń ponoszonych w ich wyniku. Zwiększą też konkurencyjność europejskich producentów samochodów na rynku światowym - Timo Harakka, fiński minister zatrudnienia.

Ponieważ poprzednie przepisy w tej sprawie zostały przyjęte dziesięć lat temu, nowe rozporządzenie ma ożywić unijne działania na rzecz bezpieczeństwa na drodze. Jest ono pierwszym aktem, który dotyczy także niechronionych użytkowników dróg, takich jak piesi i rowerzyści.

Zgodnie z nowymi przepisami we wszystkich pojazdach silnikowych (w tym ciężarówkach, autobusach, samochodach dostawczych i sportowo-użytkowych) będą musiały działać następujące elementy bezpieczeństwa:

- inteligentne dostosowanie prędkości

- ułatwienia w zakresie montażu alkomatów blokujących zapłon

- systemy ostrzegania monitorujące senność i uwagę kierowcy

- zaawansowane systemy wykrywania rozproszenia uwagi kierowcy

- awaryjne sygnały stopu

- systemy wykrywania obiektów przy cofaniu

- rejestratory danych na temat zdarzeń

- systemy monitorowania ciśnienia w oponach.

Samochody osobowe i samochody dostawcze będą musiały mieć dodatkowe zaawansowane elementy bezpieczeństwa, takie jak:

- zaawansowane systemy hamowania awaryjnego

- systemy utrzymywania pojazdu na pasie ruchu w nagłych sytuacjach

- zwiększone strefy zabezpieczenia przed uderzeniem głową mogące złagodzić obrażenia podczas kolizji z niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego np. pieszymi i rowerzystami.

Ciężarówki i autobusy nie tylko będą podlegać ogólnym wymogom i istniejącym systemom (np. systemowi ostrzegania przed niezamierzoną zmianą pasa ruchu i zaawansowanemu systemowi hamowania awaryjnego), lecz także będą musiały być projektowane i konstruowane w taki sposób, by znacznie zmniejszyć martwe pola wokół pojazdu. Trzeba je też będzie wyposażać w zaawansowane systemy wykrywania pieszych i rowerzystów znajdujących się w pobliżu.

Ponadto rozporządzenie umożliwi Komisji przyjmowanie szczegółowych przepisów dotyczących bezpieczeństwa pojazdów napędzanych wodorem i pojazdów zautomatyzowanych. Mówiąc ogólniej, Komisja będzie mogła aktualizować nowe specyfikacje w świetle rozwoju technologicznego.

Rozporządzenie aktualizuje obowiązujące już przepisy o bezpieczeństwie pojazdów zawarte w rozporządzeniu (WE) 661/2009 w sprawie ogólnego bezpieczeństwa i rozporządzeniu (WE) 78/2009 w sprawie bezpieczeństwa pieszych.

Co dalej? Rozporządzenie zacznie obowiązywać 30 miesięcy po wejściu w życie. Data rozpoczęcia stosowania niektórych przepisów o elementach bezpieczeństwa została dodatkowo odroczona, tak aby producenci samochodów mogli dostosować się do nowych wymogów.

Kontekst. Rozporządzenie należy do trzeciej części pakietu „Europa w ruchu”, którą Komisja przedstawiła w maju 2018 r. Pakiet ma zapewnić sprawne wprowadzenie bezpiecznego, ekologicznego i zautomatyzowanego systemu mobilności.

Więcej informacji o innych wnioskach ustawodawczych z tego pakietu:

- rozporządzenie o normach emisji CO2 dla ciężarówek, przyjęte 13 czerwca;

- dyrektywa o zarządzaniu infrastrukturą drogową, przyjęta 7 października.

- ROZPORZĄDZENIE PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) z dnia 8.11.2019 w sprawie wymogów dotyczących homologacji typu pojazdów silnikowych i ich przyczep oraz układów, komponentów i oddzielnych zespołów technicznych przeznaczonych do tych pojazdów, w odniesieniu do ich ogólnego bezpieczeństwa oraz ochrony osób znajdujących się w pojeździe i niechronionych uczestników ruchu drogowego, zmieniające rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/858 oraz uchylające rozporządzenia (WE) nr 78/2009, (WE) nr 79/2009 i (WE) nr 661/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady oraz rozporządzeń Komisji (WE) nr 631/2009, (UE) nr 406/2010, (UE) nr 672/2010, (UE) nr 1003/2010, (UE) nr 1005/2010, (UE) nr 1008/2010, (UE) nr 1009/2010, (UE) nr 19/2011, (UE) nr 109/2011, (UE) nr 458/2011, (UE) nr 65/2012, (UE) nr 130/2012, (UE) nr 347/2012, (UE) nr 351/2012, (UE) nr 1230/2012 i (UE) 2015/166;

Rada Unii Europejskiej - Komunikat prasowy: Zmniejszenie emisji: Rada przyjmuje normy CO2 dla ciężarówek 

Rada Unii Europejskiej - Komunikat prasowy: Bezpieczniejsze drogi: UE zaostrza przepisy o zarządzaniu infrastrukturą 

Komentuj
Europejski limit alkoholu we krwi kierowcy – ZERO?
12 listopada 2019 | 0

Europejski limit alkoholu we krwi kierowcy – ZERO?
YouTube - "Why the EU needs a zero tolerance drink-driving limit” („Dlaczego UE potrzebuje limitu zerowej tolerancji dla kierowców pod wpływem alkoholu”) [KLIKNIJ]

Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu (ETSC) podjęła pomysł całkowitego zakazu prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu. Rozpoczęto kampanię informacyjną, której celem jest określenie możliwości ustanowienie jednego poziomu limitu alkoholu, który byłby dozwolony za kierownicą w całej Europie. Tak więc miałby on wynosić 0,0 promila. Oceńmy - poziomu zdecydowanie restrykcyjnego.

Dziś każdy z krajów Europy za swój własny limit: Wlk. Brytania dopuszcza 0,8 (tu Szkocja – 0,5) promila alkoholu we krwi, Niemcy, Hiszpania, Francja - 0,5, Szwecja, Polska - 0,2 promila, Czechy, Słowacja – 0,0 promila, wiele państw wprowadziło do swoich przepisów dodatkowe ograniczenia dotyczące np. młodych kierowców. ETSC ocenia, że dopuszczenie jakiejkolwiek ilości alkoholu i dopuszczenie takiego kierowcy do jazdy jest nieuzasadnione. Wskazywane jest, iż każdy organizm na alkohol reaguje indywidualnie.

W grudniu w Brukseli odbędzie się konferencja wysokiego szczebla na temat prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu, z udziałem przedstawicieli Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego oraz ekspertów z państw członkowskich UE. Analizowane będą doświadczenia krajowe w walce z jazdą pod wpływem alkoholu. Podczas konferencji zostanie również opublikowany najnowszy raport postępów ETSC w prowadzeniu pojazdu pod wpływem alkoholu, który pokazuje wyniki poszczególnych krajów w zakresie ograniczania liczby ofiar śmiertelnych wypadków drogowych związanych z jazdą pod wpływem alkoholu w porównaniu z postępami w ograniczaniu liczby innych ofiar śmiertelnych na drodze.

Komisja Europejska w kwietniu br. opublikowała rekomendacje dotyczące działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Wskazywała tam, iż wprowadzenie w latach 70. XX wieku urządzeń do badania obecności alkoholu w wydychanym powietrzu przyniosło dużą poprawę, jednak niezbędne są kolejne działania. Przywołano statystyki z których wynika, iż kierowcy pod wypływem alkoholu biorą udział w 25% śmiertelnych wypadków w całej UE. (jm)

ETSC opublikowało krótki film wyjaśniający, dlaczego UE potrzebuje wspólnego limitu jazdy pod wpływem alkoholu ustalonego na zero:

Komentuj
Kary za niezarejestrowanie pojazdu
8 listopada 2019 | 0

Kary za niezarejestrowanie pojazdu
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Opublikowano i przekazano do uzgodnień resortowych projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury zmieniającego rozporządzenie w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów oraz wymagań dla tablic rejestracyjnych. Wpisany do Wykazu Prac Legislacyjnych Ministra Infrastruktury pod nr 318. Nowelizacja powstała wobec postulatu strony samorządowej, aby organy rejestrujące pojazdy miały podstawy w przepisach wykonawczych określające kiedy pojazd niebędący pojazdem nowym został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej oraz informację o pośrednich zbywcach ww. pojazdu i dacie jego sprowadzenia w wystawionych przez nich dowodach własności – wyjaśnia resort infrastruktury.

Poszczególne państwa członkowskie posiadają własne, krajowe systemy rejestracji pojazdów i określają odpowiednio do uwarunkowań w danym kraju obowiązek dokumentowania własności pojazdu do rejestracji pojazdu. Jest to zakres wymagań niesharmonizowany przepisami UE. Sharmonizowany jest jedynie wzór dowodu rejestracyjnego co do treści danych obowiązkowych w nim zawartych na podstawie dyrektywy 1999/37/WE z dnia 29 kwietnia 1999 r. w sprawie dokumentów rejestracyjnych pojazdów, zaimplementowanej do prawa polskiego.

Nowelizacja została przygotowana w związku z ogłoszeniem, prowadzonej przez Ministerstwo Środowiska, ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw (2019.1579), która zmieniając ustawę z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, wprowadza kary pieniężne dla właścicieli pojazdów za:

- niezarejestrowanie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w terminie 30 dni pojazdu niebędącego nowym pojazdem, sprowadzonego z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej (wbrew przepisowi art. 71 ust. 7 Pord.),

- niezawiadomienie w terminie 30 dni starosty o nabyciu lub zbyciu pojazdu zarejestrowanego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (wbrew przepisowi art. 78 ust. 2 pkt 1).

Kary nakładać będzie starosta i będą stanowiły dochód powiatu. Datę obowiązywania autorzy projektu uzasadniają: Wobec tego, że kary pieniężne będą nakładane przez starostę w sytuacji dokonania naruszenia 30-dniowego terminu po 1 stycznia 2020 r., czyli faktycznie od lutego 2020 r. - proponuje się datę wejścia w życie rozporządzenia po upływie 3 dni od dnia ogłoszenia, ale należy uwzględnić w pracach legislacyjnych nad projektem konieczność ogłoszenia i wejścia w życie przedmiotowej zmiany rozporządzenia możliwie jak najszybciej, najpóźniej w styczniu 2020 r. Jeśli zakończenie procesu legislacyjnego i ogłoszenie rozporządzenia będzie możliwe jednak przed 1 stycznia 2020 r. to ocenia się, że też nie będzie kolizji z przepisami ustawy. Nie ma przeszkody, aby przed 1 stycznia 2020 r. informacja o dacie sprowadzenia pojazdu z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej była zapewniana w dokumentach przedkładanych do rejestracji pojazdu. Jednocześnie trzydniowe vacatio legis powinno być wystarczające dla przygotowania przez urzędy nowych wniosków o rejestrację pojazdu. Nowe wnioski o rejestrację pojazdu zmienione w załączniku do projektowanego rozporządzenia będą stosowane od dnia wejścia w życie rozporządzenia i w związku z tym nie przewidziano w projekcie określenia przepisów przejściowych dla wniosków złożonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia.

Projekt zostanie przesłany do konsultacji środowisk reprezentujących organy samorządowe dokonujące czynności w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz do organizacji reprezentującej przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie sprzedaży pojazdów niebędących pojazdami nowymi. (jm)

Komentuj
Od dziś obowiązują doprecyzowane kontrole ruchu drogowego
7 listopada 2019 | 0

Od dziś obowiązują doprecyzowane kontrole ruchu drogowego
(fot. MSWiA – mat. prasowe)

Z dniem dzisiejszym w życie wchodzi opublikowane w dniu wczorajszym rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 5 listopada 2019 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego (2019.2141). Jedynie obowiązywanie przepisu dotyczącego odczytu wskazań drogomierza przesunięto na 1 stycznia 2020 r. W akcie zawarto obowiązki i uprawnienia kierowców oraz kontrolujących. Znajdują się w nim zarówno przepisy dotychczas obowiązujące (często doprecyzowane) jak i nowe.

Podstawa regulacji. Konieczność wydania rozporządzenia wynikała z dostosowania przepisów do ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o transporcie drogowym do dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej dotyczącej drogowej kontroli technicznej pojazdów.

Kontrolujący. Kontrolujący to: policjanci (w pojazdach oznaczonych i nieoznaczonych, też bez sygnałów świetlnych) oraz funkcjonariusze innych służb - inspektor Inspekcji Transportu Drogowego, funkcjonariusz Żandarmerii Wojskowej, Straży Granicznej, Służby Celno-Skarbowej, straży gminnych, straży leśnych, straży parku, osoby działające w imieniu zarządcy drogi w obecności policjanta. Nowymi uprawnionymi do kontroli są Inspekcji Ochrony Środowiska. Otrzymują oni nowe uprawnienia, ale też obowiązki. Doprecyzowano obowiązujące procedury. W sytuacji przeprowadzania tzw. szybkich testów trzeźwości policjant w mundurze nie będzie musiał podawać swoich danych (inaczej gdy zostanie o to poproszony). Zawarte w rozporządzeniu nowe regulacje dotyczą np. uprawnienia zrywania plomb zabezpieczających przewożonych ładunków; kontroli przewożonych odpadów; pojazdów służb specjalnych. W rozporządzeniu dopuszczono, iż podczas działań kontrolnych pojazd służb może być zaparkowany nawet w miejscu zabronionym (np. chodnik, wyspa przystankowa), zawsze jednak tak, aby nie zagrażał bezpieczeństwa ruchu drogowego. Czyli kontrole będą mogły być realizowane w tych nawet najmniej spodziewanych warunkach drogowych.

Prawo do sprawdzenia przebiegu pojazdu w trakcie kontroli drogowej. W trakcie drogowych działań kontrolnych funkcjonariusze każdorazowo sprawdzą przebieg pojazdu, co jest niezwykle istotne w kontekście podjętych działaniach dla wyeliminowania z ruchu drogowego pojazdów w złym stanie technicznym. To także element działań wymierzonych przeciwko nieuczciwych sprzedawców pojazdów. Od dzisiaj stan licznika zostanie natychmiast sprawdzony i porównany z danymi CEPiK. Przebieg pojazdu - w dacie przeprowadzonej kontroli - zostanie tam także każdorazowo wpisany. Skontrolowany będzie także pojazd przewożony np. na lawecie. Kierowca kontrolowanego pojazdu jest zobowiązany umożliwić odczytanie licznika. Przewidziano, iż z obowiązku kontroli drogomierza kontrolujący będzie zwolniony w trakcie prowadzonych akcji jak np. „Trzeźwy poranek”.

Kontrolowany kierowca lub motorniczy. Rozporządzenie przewiduje określone warunki zachowania kierowcy - respektowania poleceń kontrolującego np. zatrzymany do kontroli pozostaje w pojeździe; trzyma ręce na kierownicy; za zgodą kontrolowanego może przebywać w radiowozie np. dokonując płatności przy użyciu terminala. Takie przepisy obowiązywały dotychczas, ale teraz zostaną wpisane do prawa resortowego, dzięki czemu policjanci unikną zbędnych dyskusji z kierowcami nieprzestrzegającymi prawa. Natomiast dzięki zmianom - jak przekonuje MSWiA - łatwiej będzie kontrolującemu wnioskować do starosty o ocenę stanu zdrowia kierującego pojazdem, jak również o skierowanie kierowcy na egzamin sprawdzający jego kwalifikacje.

Obowiązywanie. Nowe rozporządzenie obowiązuje z dniem 7 listopada br., z wyjątkiem zapisu, który dotyczy odczytu wskazań drogomierza pojazdu zatrzymanego do kontroli. Paragraf 12. wchodzi w życie od 1 stycznia 2020 r. (jm)

* * *

Komunikat Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji:

Jutro (7 listopada br.) wchodzi w życie rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie kontroli ruchu drogowego. - W rozporządzeniu zawarliśmy nowe obowiązki i uprawnienia kierowców aut oraz kontrolujących. Jednocześnie doprecyzowaliśmy istniejące w tym zakresie przepisy. Zależy nam na podnoszeniu poziomu bezpieczeństwa na polskich drogach – podkreślił szef MSWiA Mariusz Kamiński.

Nowe regulacje zaczną obowiązywać od czwartku (7 listopada br.), z wyjątkiem paragrafu 12, który dotyczy odczytu wskazań drogomierza pojazdu zatrzymanego do kontroli. Ten paragraf wchodzi w życie od 1 stycznia 2020 r.

W rozporządzeniu zachowano większość obecnie obowiązujących przepisów dotyczących kontroli ruchu drogowego. Głównym celem zmian jest doprecyzowanie dotychczasowych procedur działania np. Policji. Dotyczy to między innymi kwestii miejsc postoju pojazdów organów kontroli ruchu drogowego w czasie kontroli. W akcie prawnym zapisano, że podczas prowadzenia działań kontrolnych dopuszcza się postój radiowozu w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego. 

Kierowcy i funkcjonariusze zyskują nowe obowiązki i uprawnienia. Policjant, a także inspektor Inspekcji Transportu Drogowego, funkcjonariusz Żandarmerii Wojskowej, Straży Granicznej oraz Służby Celno-Skarbowej, podczas kontroli drogowej, będzie mógł sprawdzić przebieg zarówno zatrzymanego do kontroli pojazdu, jak i pojazdu przewożonego np. na lawecie. Aktualny przebieg wpisze do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Będzie także możliwość, w przypadku zastrzeżeń po wstępnej kontroli technicznej pojazdu użytkowego – np. ciężarowego lub autobusu, skierowania go na bardziej szczegółowe badania. Pomoże to wyeliminować z dróg niesprawne samochody.

Rozporządzenie rozszerza katalog możliwości wpuszczenia kierowcy kontrolowanego pojazdu do radiowozu. Policjant będzie mógł to zrobić, jeśli np. kierowca zadeklaruje chęć zapłaty mandatu za pomocą karty płatniczej lub innego instrumentu płatniczego. Dzięki zmianom łatwiej będzie kontrolującemu wnioskować do starosty o ocenę stanu zdrowia kierującego pojazdem, jak również skierowanie kierowcy lub motorniczego na egzamin sprawdzający jego kwalifikacje. 

W sytuacji przeprowadzania tzw. szybkich testów trzeźwości policjant w mundurze nie będzie musiał  legitymować się każdemu kierowcy. Zawarte w rozporządzeniu nowe regulacje dotyczą ponadto zrywania plomb w celu kontroli przewożonych odpadów. W razie wątpliwości, co do przewożonego ładunku, wolno będzie kontrolującemu zerwać plombę zabezpieczającą. Przepisy określają także warunki wykonywania kontroli transportu odpadów przez inspektorów Inspekcji Ochrony Środowiska oraz procedury dotyczące kontroli pojazdów służb specjalnych.   

Od jutra do kontroli będą mogli, tak jak obecnie, zatrzymać kierowców: policjanci, inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego, funkcjonariusze Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej, Służby Celno-Skarbowej, straży gminnych, straży leśnych oraz straży parku, jak również osoby działające w imieniu zarządcy drogi w obecności policjanta lub inspektora. Nowym uprawnionym do kontroli w zakresie transportu odpadów (w obecności wybranych uprawnionych, np. policjanta) są inspektorzy Inspekcji Ochrony Środowiska.  

Konieczność wydania rozporządzenia wynikała z dostosowania przepisów do ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o transporcie drogowym. Ustawa ta wdraża do prawa krajowego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej dotyczącą drogowej kontroli technicznej pojazdów użytkowych.

Komentuj
Kierowcy muszą się nauczyć. Komunikat Kancelarii Prezydenta
7 listopada 2019 | 0

Kierowcy muszą się nauczyć. Komunikat Kancelarii Prezydenta
"ŻYCIE MA PIERWSZEŃSTWO" [kliknij]

5 listopada 2019 r. Prezydent RP Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy z dnia 16 października 2019 r. - Prawo o ruchu drogowym, wprowadzającą przepisy dotyczące tworzenia tzw. drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak. Nowe przepisy zaczną obowiązywać po upływie 21 dni od publikacji w Dzienniku Ustaw. (jm)

* * *

Komunikat Kancelarii Prezydenta RP

Informacja w sprawie ustawy z dnia 16 października 2019 r.

o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym

Ustawa zmierza do rozwiązania dwóch istotnych problemów związanych z rozwojem sieci drogowej i rosnącym natężeniem ruchu drogowego.

Pierwsza kwestia to zapewnienie szybkiego przejazdu służb ratowniczych podejmujących działania ratunkowe w przypadku wystąpienia zdarzenia drogowego, a druga – zmniejszenie zatorów drogowych poprzez wprowadzenie jednolitych zasad wykonywania manewru zmiany pasa ruchu, jeżeli na jezdni z co najmniej dwoma pasami ruchu w jednym kierunku kontynuowanie jazdy jednym z pasów jest niemożliwe.

Przedmiotowa ustawa wprowadza zmiany regulujące zasady tworzenia tzw. „korytarza życia”, umożliwiającego sprawne poruszanie się pojazdu uprzywilejowanego na wypadek zatoru drogowego. W warunkach zwiększonego natężenia ruchu pojazdów utrudniającego swobodny przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w celu umożliwienia swobodnego przejazdu tego pojazdu:

1) na jezdni z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku kierujący pojazdem poruszający się lewym pasem ruchu będzie obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a kierujący pojazdem poruszający się prawym pasem ruchu będzie obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasa ruchu;

2) na jezdni z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku kierujący pojazdem poruszający się skrajnym lewym pasem ruchu będzie obowiązany usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a kierujący pojazdami poruszający się pozostałymi pasami ruchu będą obowiązani usunąć się z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasów ruchu.

Kierujący pojazdem innym niż uprzywilejowany nie będzie mógł korzystać z drogi przejazdu pojazdu uprzywilejowanego utworzonej w wyżej opisany sposób.

Przedmiotowa ustawa reguluje ponadto zasady zachowania się kierujących pojazdami wykonujących manewr zmiany pasa ruchu, jeżeli na jezdni z co najmniej dwoma pasami ruchu w jednym kierunku, co najmniej jeden z pasów kończy się. W warunkach znacznego zmniejszenia prędkości na jezdni z więcej niż jednym pasem ruchu w tym samym kierunku jazdy, w przypadku gdy nie istnieje możliwość kontynuacji jazdy pasem ruchu z powodu wystąpienia przeszkody na tym pasie lub jego zanikania, kierujący pojazdem poruszający się sąsiednim pasem będzie obowiązany bezpośrednio przed miejscem wystąpienia przeszkody lub miejscem zanikania pasa ruchu umożliwić jednemu pojazdowi lub jednemu zespołowi pojazdów, znajdującym się na takim pasie, zmianę tego pasa na sąsiedni, którym istnieje możliwość kontynuacji jazdy.

Z kolei w warunkach znacznego zmniejszenia prędkości na jezdni z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku jazdy, w przypadku gdy nie istnieje możliwość kontynuacji jazdy dwoma pasami ruchu z powodu przeszkód na tych pasach lub ich zanikania, jeżeli pomiędzy tymi pasami znajduje się jeden pas ruchu, którym istnieje możliwość kontynuacji jazdy, kierujący pojazdem poruszający się tym pasem będzie obowiązany bezpośrednio przed miejscem wystąpienia przeszkody lub miejscem zanikania pasów ruchu umożliwić zmianę pasa jednemu pojazdowi lub jednemu zespołowi pojazdów z prawej strony, a następnie jednemu pojazdowi lub jednemu zespołowi pojazdów z lewej strony.

Ustawa wchodzi w życie po upływie 21 dni od dnia ogłoszenia.

Komentuj
Korytarz życia i jazda na suwak z podpisem Prezydenta
6 listopada 2019 | 0

Korytarz życia i jazda na suwak z podpisem Prezydenta
(fot. Ministerstwo Infrastruktury – materiały prasowe)

Prezydent RP Andrzej Duda podpisał 5 listopada 2019 r. przygotowaną przez Ministerstwo Infrastruktury nowelizację ustawy - Prawo o ruchu drogowym, wprowadzającą przepisy dotyczące tworzenia drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak. Nowe przepisy zaczną obowiązywać po upływie 21 dni od publikacji w Dzienniku Ustaw.

Nowe przepisy wprowadzają jednoznaczne zasady zachowania kierowców w dwóch istotnych dla bezpieczeństwa i płynności ruchu drogowego sytuacjach: gdy zachodzi potrzeba umożliwienia służbom ratowniczym szybkiego dotarcia na miejsce zdarzenia drogowego, a także gdy występuje zwężenie drogi ograniczające liczbę dostępnych pasów.

- W sytuacji zagrożenia życia na drodze ważna jest każda sekunda. Zależy nam, by kierowcy wiedzieli, jak należy tworzyć korytarze życia, żeby odpowiednie służby mogły  jak najszybciej dotrzeć do poszkodowanych – powiedział minister infrastruktury, przewodniczący Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Andrzej Adamczyk.

Nowelizacja ustawy doprecyzowuje obowiązujące przepisy poprzez dokładne określenie zasad tworzenia przez kierujących wolnej przestrzeni dla pojazdów służb ratunkowych oraz ustępowania im pierwszeństwa, w tym właściwy kierunek zmiany pasa ruchu w celu stworzenia korytarza. W skrócie – kierowcy poruszający się lewym skrajnym pasem mają obowiązek zjechać na lewo, a poruszający się pozostałymi pasami - na prawo, tak aby umożliwić swobodny przejazd pojazdom ratunkowym.

O tym, w jaki sposób tworzyć „korytarz życia”, mówi także kampania edukacyjna Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego skierowana do polskich kierowców pn. „Życie ma pierwszeństwo”. Jej celem jest szerzenie wiedzy na temat zasad tworzenia korytarza życia. Kluczowym elementem kampanii jest interaktywny spot, który można obejrzeć na stronach www.krbrd.gov.pl oraz www.zyciemapierwszenstwo.pl.

- Zwiększenie bezpieczeństwa na drogach jest jednym z priorytetów rządu. W tym celu podejmujemy odpowiednie działania legislacyjne. Wiemy, że oprócz zmian w przepisach musimy też nieustannie kształtować właściwe postawy Polaków – a to jest możliwe dzięki takim kampaniom jak „Życie ma pierwszeństwo” – podkreślił minister Andrzej Adamczyk.

- Życie ma pierwszeństwo to nie tylko hasło kampanii. To przede wszystkim myśl, która powinna przyświecać każdemu polskiemu kierowcy: co zrobić, by droga do celu była bezpieczna – zarówno dla nas samych, jak dla innych uczestników ruchu – dodał wiceminister infrastruktury, zastępca przewodniczącego KRBRD Rafał Weber.

W przypadku jazdy na suwak przepisy precyzyjnie określają zasady pierwszeństwa jazdy z poszczególnych pasów ruchu, gdy następuje zmniejszenie ich liczby, a w miejscu zwężenia powstaje zator. Ustalają ponadto zasadę naprzemiennego wjazdu po jednym pojeździe z każdego pasa ruchu.

Nowe rozwiązania są zbliżone do sprawdzonych od lat przepisów funkcjonujących w wielu w krajach Europy. Zmiany ustawowe są wynikiem działań zapisanych w Programie realizacyjnym na lata 2018-2019 do Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020, za który odpowiedzialna jest Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Ministerstwo Infrastruktury

Komentuj
Odpowiedzialność karna za złożone oświadczenie
5 listopada 2019 | 0

Odpowiedzialność karna za złożone oświadczenie
(grafika – fragment projektowanego druku)

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało dwa projekty rozporządzenia Ministerstwa Sprawiedliwości zawierające regulacje dotyczące drogomierzy:

* w sprawie wzoru urzędowego formularza oświadczenia właściciela lub posiadacza pojazdu o wymianie drogomierza,

* w sprawie organu zobowiązanego do przechowywania oświadczenia właściciela lub posiadacza pojazdu o wymianie drogomierza oraz sposobu przekazywania tego oświadczenia.

Projekty stanowią wykonanie upoważnienia ustawowego zawartego w art. 81b ust. 8 pkt 1 oraz odpowiednio pkt 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.). Zgodnie z przepisem w pkt 1 Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, wzór urzędowego formularza oświadczenia właściciela lub posiadacza pojazdu o wymianie drogomierza, mając na uwadze rzetelne dokumentowanie czynności związanych z wymianą drogomierza. Natomiast zgodnie z przepisem w pkt 2 Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, organ zobowiązany do przechowywania oświadczenia, o którym mowa w ust. 5, oraz sposób przekazywania tego oświadczenia, mając na uwadze znaczenie tego dokumentu dla gromadzonych informacji o pojeździe. Przepisy powyższe zostały wprowadzone do ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym ustawą z dnia 15 marca 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy - Kodeks karny (Dz. U. poz. 870). Konieczność wydania rozporządzenia wynika z nowych obowiązków nałożonych na właścicieli i posiadaczy określonych pojazdów w przypadku wymiany drogomierza. W takiej bowiem sytuacji ustawa przewiduje obowiązek przedstawienia pojazdu z wymienionym drogomierzem na stacji kontroli pojazdów celem wprowadzenia przez uprawnionego diagnostę do centralnej ewidencji pojazdów danych, obejmujących wskazanie nowo wymienionego drogomierza oraz datę i przyczynę jego wymiany. Jak czytamy w uzasadnieniu każdego z obu projektów - te dwie ostatnie okoliczności będzie wskazywał właściciel lub posiadacz pojazdu. Pisemne oświadczenie zawierające te informacje będzie przekazywał diagnoście przed przystąpieniem przez tego ostatniego do czynności związanych z odnotowaniem wskazania wymienionego drogomierza. Z tych względów, z uwagi na wagę oświadczenia, mającego znaczenie prawne oraz rygor, pod którym jest składane, koniecznym jest określenie jednolitego wzoru oświadczenia – ustandaryzowanego na potrzeby nowych obowiązków związanych z wymianą drogomierza. Oświadczenie będzie składane pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia, co ma niebagatelne znaczenie dla przyszłych ewentualnych czynności dowodowych, mających na celu ustalenie, czy w danym przypadku faktycznie doszło do wymiany drogomierza.

Rozporządzenia wchodzą w życie z dniem 1 stycznia 2020 r. (jm)

Komentuj
UTO: przewidziana zmiana rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów
4 listopada 2019 | 0

UTO: przewidziana zmiana rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów
Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury (fot. Jolanta Michasiewicz)

W Ministerstwie Infrastruktury trwają prace nad stanowiskami zgłoszonymi w trakcie konsultacji publicznych, opiniami do ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, nowelizacji w zakresie tzw. urządzeń transportu osobistego.

Odpowiadając na interpelację poselską nr 33775 złożoną jeszcze w Sejmie VIII kadencji, a dotyczącą sprawy przepisów używania hulajnóg elektrycznych wiceminister Rafał Weber informował, iż resort pracuje nad kwestiami warunków używania hulajnóg elektrycznych. Podkreślmy – bezpiecznego ich używania. Projekt ma rozstrzygać i określać prawa i obowiązki osób jeżdżących hulajnogami, ale też uściślać wymogi techniczne takich i podobnych im pojazdów. A tu np. instalację hamulców, oświetlenia, systemów dźwiękowych itd. R. Weber – odpowiadając na przywołaną interpelację – informował: - (…) Projekt tej ustawy był przedmiotem uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych prowadzonych w terminie od 7 sierpnia do 9 września 2019 r. W ramach uzgodnień uwagi do projektu zgłosiło 8 resortów i instytucji. Natomiast w ramach konsultacji publicznych uwagi przekazało łącznie 102 podmioty oraz osoby fizyczne. Obecnie resort infrastruktury poddaje szczegółowej analizie wszystkie uwagi zgłoszone do projektu. Ponadto pragnę wskazać, że projekt przedmiotowej ustawy oraz cyfrowe odwzorowanie korespondencji zawierającej uwagi umieszczone zostały w Biuletynie Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji w zakładce Rządowy Proces Legislacyjny (pod adresem: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/123236 52), gdzie dostępne będą informacje o dalszych pracach legislacyjnych. Resort nie wyklucza wprowadzenia zmian w projekcie ustawy na późniejszych etapach jej procedowania. Ponadto przewidziana jest zmiana w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2016 r. poz. 2022, z późn. zm.), mająca na celu określenie wymagań technicznych dla urządzeń transportu osobistego. (jm)

Komentuj
Cofnięcie świadectwa kwalifikacji zawodowej oraz e-learning kursów kwalifikacyjnych i szkoleń okresowych
30 października 2019 | 0

Cofnięcie świadectwa kwalifikacji zawodowej oraz e-learning kursów kwalifikacyjnych i szkoleń okresowych
(fot. Jolanta Michasiewicz)

W ostatnich dniach do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów został wpisany projekt ustawy o zmianie ustawy o transporcie oraz niektórych innych ustaw. Dokument został opatrzony numerem UC164. Wśród wielu projektowanych zmian autorzy wprowadzają instytucję cofnięcia świadectwa kwalifikacji zawodowej oraz regulują kwestie nauczania na odległość. Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów – IV kwartał 2019. Autor zmian – Ministerstwo Infrastruktury.

Cel nowelizacji. Jak to jest uzasadniane celem projektu ustawy jest transpozycja do ustawodawstwa polskiego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/645 z dnia 18 kwietnia 2018 r. zmieniającej dyrektywę 2003/59/WE w sprawie wstępnej kwalifikacji i okresowego szkolenia kierowców niektórych pojazdów drogowych do przewozu rzeczy lub osób oraz dyrektywę 2006/126/WE w sprawie praw jazdy. I dalej zmiana przepisów w zakresie warunków i sposobu szkolenia osób zamierzających lub wykonujących przewóz drogowy na stanowisku kierowcy w kierunku podniesienia efektywności tych szkoleń, uproszczenia i utansparentnienia zasad przeprowadzania testu kwalifikacyjnego oraz wprowadzenia ułatwień w wykonywaniu przewozu drogowego dla niektórych kierowców. Autorzy projektu chcą podnieść skuteczność nadzoru nad ośrodkami szkolenia.

Instytucja cofnięcia świadectwa kwalifikacji zawodowej. Wśród proponowanych zmian wskazać trzeba na wprowadzaną instytucję cofnięcia świadectwa kwalifikacji zawodowej. Cofnięcie dokumentu ma następować po stwierdzeniu przez wojewodę jego wydania niezgodnie ze stanem faktycznym, a same informacje wojewoda będzie przekazywał do CEPiK, jednocześnie zatrzymywane będzie prawo jazdy z wpisem kodu 95 i cofana karta kwalifikacji kierowcy. W uzasadnieniu czytamy: - Ponadto będzie to służyć uniemożliwieniu wykonywania przewozu drogowego przez kierowców, którzy niezgodnie z prawem otrzymali świadectwo kwalifikacji zawodowej, a w dalszej perspektywie przyczyni się do uczestnictwa kierowców w pełnym wymiarze szkolenia okresowego, co z kolei powinno podnieść ich kwalifikacje również w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego.

E-learning. Auto projektu ustawy – Ministerstwo Infrastruktury – określa: Wprowadzenie możliwości prowadzenia kursów kwalifikacyjnych i szkoleń okresowych w formie nauczania na odległość z wykorzystaniem technik komputerowych i Internetu (e-learning) będzie z jednej strony transpozycją dyrektywy 2018/645, z drugiej zaś strony wyjdzie naprzeciw oczekiwaniom kierowców, przedsiębiorców i ośrodków szkolenia w zakresie umożliwienia korzystania z nowoczesnego sposobu prowadzenia szkolenia. Jednocześnie w celu ograniczenia ewentualnych nieprawidłowości w szkoleniu w formie nauczania na odległość z wykorzystaniem technik komputerowych i Internetu będzie można ją stosować po uzyskaniu zgody wojewody wydawanej na wniosek przedsiębiorcy. Zgoda będzie udzielana po spełnieniu dodatkowych warunków przez ośrodki szkolenia, które zamierzają korzystać z tej formy szkolenia, a cofana w przypadku zaprzestania spełnienia tych warunków. Zgodę będzie mógł otrzymać ośrodek szkolenia, który odpowiednio długo prowadzi działalność i spełnia dodatkowe wymagania w zakresie posiadanej infrastruktury i kadry wykładowej. Służy to umożliwieniu korzystania z e-learningu jedynie sprawdzonym ośrodkom szkolenia, które poprzez nieprzerwaną kilkuletnią działalność będą dawać rękojmię na prowadzenie szkolenia w formie nauczania na odległość z wykorzystaniem technik komputerowych i Internetu w sposób rzetelny i zgodny z prawem. Ponadto w celu przeciwdziałania specjalizacji ośrodków szkolenia w zakresie prowadzenia szkolenia jedynie w formie nauczania na odległość z wykorzystaniem technik komputerowych i Internetu w sposób zgodny z prawem planuje się określić, że takie ośrodki będą obowiązane przeprowadzać metodą tradycyjną zajęcia nieobjęte e-learningiem.

Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów – IV kwartał 2019. (jm)

Komentuj
Czy będziemy kupowali hybrydy?
29 października 2019 | 0

Czy będziemy kupowali hybrydy?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Prezydent RP Andrzej Duda podpisał nowelę ustawy o podatku akcyzowym – ustawa z dnia 16 października 2019 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym. Wprowadzona została w ten sposób obniżona o 50% stawka podatku akcyzowego dla pojazdów hybrydowych. Założony cel to podwyższenie poziomu użytkowania pojazdów niskoemisyjnych oraz ochrona środowiska.

Był to projekt poselski, dotyczy wprowadzenia obniżonej o 50% stawki podatku akcyzowego dla pojazdów hybrydowych o napędzie spalinowo-elektrycznym. Wysokość podatku będzie uzależniona od rodzaju napędu samochodu oraz od pojemności silnika. Nowe przepisy wprowadzą dwie nowe stawki akcyzy. Pierwsza stawka wyniesie 1,55 proc. podstawy opodatkowania. Obejmie samochody o napędzie hybrydowym, o pojemności silnika spalinowego 2.000 cm3 lub niższej, w którym energia elektryczna nie jest akumulowana przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania. Druga stawka wyniesie 9,3 proc. podstawy opodatkowania. Będzie miała zastosowania samochody o napędzie hybrydowym, o pojemności silnika spalinowego w przedziale powyżej 2.000 cm3 do 3.500 cm3, w którym energia elektryczna nie jest akumulowana przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania, a także w którym energia elektryczna jest akumulowana przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania.

Nowe przepisy zaczną obowiązywać od 1 grudnia 2019 r. Czy Polacy będą częściej kupowali hybrydy? (jm)

***

Kancelaria Prezydenta RP:

Informacja w sprawie ustawy z dnia 16 października 2019 r.

o zmianie ustawy o podatku akcyzowym

Uchwalona ustawa ma na celu obniżenie stawek podatku akcyzowego dla samochodów o napędzie hybrydowym spalinowo–elektrycznym.

Nowelizacja wprowadza regulacje, na mocy których wysokość stawek podatku akcyzowego na samochody osobowe będzie uzależniona  od rodzaju napędu samochodu oraz od pojemności silnika.

Nowe stawki akcyzy:

1,55% podstawy opodatkowania – obejmie samochody o napędzie hybrydowym, o pojemności silnika spalinowego 2.000 cm3 lub niższej, w którym energia elektryczna nie jest akumulowana przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania; 9,3% podstawy opodatkowania – obejmie samochody o napędzie hybrydowym, o pojemności silnika spalinowego w przedziale powyżej 2.000 cm3 do 3.500 cm3, w którym energia elektryczna nie jest akumulowana przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania, a także w którym energia elektryczna jest akumulowana przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania.

Ustawa wchodzi w życie pierwszego dnia drugiego miesiąca następującego po miesiącu ogłoszenia.

Komentuj
UTO: Francuzi właśnie wpisali do kodeksu drogowego
28 października 2019 | 0

UTO: Francuzi właśnie wpisali do kodeksu drogowego
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Francuzi zakończyli prace nad uregulowaniem miejsca kierujących hulajnogami elektrycznymi i innymi urządzeniami transportu osobistego z napędem elektrycznym. Generalnie – podobnie jak planujemy to w Polsce – tych uczestników ruchu drogowego obowiązują przepisy analogiczne jak te dotyczące rowerzystów, oczywiście z uwzględnieniem specyfiki tych nowych urządzeń. 25 października w Dzienniku Urzędowym został opublikowany stosowny dekret, obowiązuje z dniem 26 października. Poza przepisami dotyczącymi stanu technicznego pojazdów a zobowiązujących do ich przystosowania do nowych zasad np. system hamulców, oświetlenia – te w życie wejdą 1 lipca 2020 r.

Definicja pojazdu. Hulajnogi z napędem elektrycznym, monocykle i inne zdefiniowane zostały jako urządzenia transportu osobistego z napędem elektrycznym, a precyzyjniej: „pojazd bez miejsca siedzącego, zaprojektowany i zbudowany w celu przemieszczania jednej osoby i bez jakichkolwiek udogodnień do przewozu towarów, wyposażony w silnik nietermiczny lub wspomaganie nietermiczne i którego maksymalna prędkość konstrukcyjna jest większa niż 6 km / h i nie przekracza 25 km / h. Może zawierać akcesoria, takie jak kosz lub małą torbę. Segway, zgodnie z definicją w art. 3 ust. 71 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 168/2013 z dnia 15 stycznia 2013 r. W sprawie homologacji i nadzoru rynku dwóch lub trzech samochodów koła i czterokołowce, mogą być wyposażone w siodło. Sprzęt przeznaczony wyłącznie dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej jest wykluczony z tej kategorii;”. Wprowadzono także definicję uto – w kategorii mały pojazd bez silnika.

Drogi rowerowe i inne rozwiązania. I tak wyznaczono im miejsce jedynie na drogach rowerowych i specjalnymi tzw. zielonych ścieżkach jeżeli takie istnieją. Zabroniona jazda chodnikami (gdy użytkownik hulajnogi znajdzie się na chodniku obowiązany jest wyłączyć silnik urządzenia i prowadzić je idąc obok. Pozostawiono tu swobodę dla odrębnych decyzji władz miejskich, te dowolnie mogą wskazać chodniki do jazdy. Natomiast tam gdzie dróg rowerowych nie ma kierowcy uto mogą korzystać z jezdni, ale tylko tych na których obowiązuje ograniczenie ruchu do prędkości 50 km/godz. Jednak: poza terenem zabudowanym, poruszanie się po jezdni jest zabronione. Użytkownikom uto pozostanie tam wyłącznie korzystanie ze ścieżek i tras rowerowych. Zastrzeżono, iż nie wolno tam poruszać się pod prąd.

Prędkość. Granica prędkości – 25 km/godz.

Wiek kierowcy. Wprowadzono także ograniczenie wieku – korzystać z hulajnóg elektrycznych mogą osoby, które już ukończyły 12 lat.

Inne zakazy i nakazy. Zakazano przewozu pasażera czy ładunku, także korzystanie podczas jazdy słuchawek itp. Wszyscy kierujący – poza aglomeracją miejską, w nocy i w dzień, kiedy widoczność jest słaba - muszą być ubrani w kamizelkę odblaskową lub inne elementy odblaskowe i mieć kask.

Wyposażenie urządzenia. Z kolei same urządzenia obowiązkowo wyposażone w system hamulcowy, sygnał dźwiękowy (dzwonek) oraz przednie i tylne światła pozycyjne.

Parkowanie. Zasady parkowania uto określą władze miast. Jeżeli na chodnikach, to tylko wówczas, gdy nie będzie zagrożenia kolizji z ruchem pieszych. Paryż zapowiedział zakaz parkowania na chodniku.

Mandaty. Przewidziano oczywiście kary dla lekceważących przepisy. Kary już uznano za surowe. Np. jazda hulajnogą po jezdni, brak kasku (tam i wtedy gdy jest to wymagane) – mandat 135 euro; jazda z prędkością ponad 25 km/godz. – 1500 euro. Natomiast w warunkach recydywy – 3000 euro. Wielkie aglomeracje np. Paryż, gdzie liczbę elektrycznych hulajnóg szacuje się nawet na 15 tys. obowiązywać mogą jeszcze bardziej surowe przepisy lokalne: np. absolutny zakaz parkowania na chodnikach, prędkość maksymalna do 20 km/godz. (jm)

Komentuj
UTO: „urządzenie” czy „pojazd”? Zmiany technologii i zmiany prawa
25 października 2019 | 0

UTO: „urządzenie” czy „pojazd”? Zmiany technologii i zmiany prawa
RCL. Projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych Wersja 30.7.2019 [kliknij]

W dniu wczorajszym Rządowe Centrum Legislacji opublikowało stanowiska, które w ramach uzgodnień dotyczą projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności. Zakończył się etap konsultacji publicznych, także ten uzgodnień. Prośbę w trybie uzgodnień przesłano do 25 adresatów, odpowiedzi przesłało 8. Do wiadomości podano wszystkie zgłoszone uwagi odnoszące się do propozycji regulacji ustawowej udziału w ruchu drogowym tzw. urządzeń transportu osobistego. Opinie są różne, nawet bardzo rożne i wykluczające się wzajemnie. Nas zainteresowały propozycje dotyczące zaproponowanej definicji UTO.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. MSWiA ocenia, iż - w definicji należy jednoznacznie wskazać, że urządzenie transportu osobistego, zwane dalej „u.t.o", jest pojazdem, a nie urządzeniem; ponadto definicja obejmuje niektóre pojazdy zdefiniowane jako wózek inwalidzki (pkt 48), co może rodzić wątpliwości interpretacyjne - proponujemy następujące brzmienie pkt 47b: „476j urządzenie transportu osobistego - pojazd konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe, o szerokości nieprzekraczającej w ruchu 0,9 m, długości nieprzekraczającej 1,25 m, masie własnej nieprzekraczającej 20 kg, wyposażony w napęd elektryczny, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h; nie dotyczy to wózka inwalidzkiego”.

Minister Przedsiębiorczości i Technologii. „1. art. 1 pkt 1 lit. b) Projektowany przepis wprowadza do ustawy - Prawo o ruchu drogowym definicję „urządzenia transportu osobistego" (UTO), wskazując, że jest to urządzenie konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym urządzeniu oraz określa dla tego urządzenia maksymalne wymiary (szerokość - 0,9 m, długość - 1,25 m), masę własną do 20 kg oraz maksymalną prędkość jazdy ograniczoną konstrukcyjnie do 25 km/h, jak również źródło napędu (napęd elektryczny). W opinii MPiT, wprowadzenie definicji UTO do systemu prawa zasługuje na aprobatę. To nie jest wszystko, bowiem wątpliwość tego resortu budzi sposób określenia elementów, które składają się na projektowaną definicję. Dlaczego? - Z  tego powodu, że w większości została skonstruowana ze sztywno określonych parametrów. MPiT uzasadnia, iż - Taki sposób ujęcia definicji UTO może wywołać skomplikowane skutki na kilku płaszczyznach. W szczególności, należy wziąć pod uwagę relację pomiędzy określonymi parametrami, które według projektodawcy mieć powinny UTO a tymi pojazdami, które zostały już wyprodukowane. Istnieje ryzyko, że już wyprodukowane oraz będące w użyciu (przez osoby fizyczne lub podmioty oferujące wynajem takich urządzeń) nie będą spełniać kryteriów nowej definicji. Podobne wątpliwości dotyczą tego, czy nowy termin UTO nie zablokuje rozwoju branży, np. poprzez ograniczenie wprowadzania w przyszłości na polski rynek bardziej zaawansowanych pojazdów, które akurat będą minimalnie przekraczały chociaż jeden z wymaganych ustawowo parametrów. Wobec powyższych wątpliwości, MPiT postuluje ponowną analizę definicji UTO z uwzględnieniem wszystkich rodzajów produkowanych już urządzeń oraz w miarę możliwości jej uelastycznienie.”

Rządowe Centrum Legislacji. Tu sformułowano tytułową wątpliwość i propozycję, aby słowo „urządzenie” zastąpić innym – czyli „pojazd”: RCL uzasadnia: - W definicji urządzenia transportu osobistego zamiast wskazywania, że jest to urządzenie proponuje się wskazać, że jest to pojazd, analogicznie, jak np. w przypadku roweru czy pojazdu silnikowego. W ocenie RCL rozwiązanie będzie to czytelniejsze dla adresatów i zgodne z określoną w art. 2 pkt 31 ustawy – Prawo o ruchu drogowym definicją „pojazdu” (środka transportu przeznaczonego do poruszania się po drodze oraz maszyny lub urządzenia do tego przystosowanych).

Ministerstwo Finansów. - Dynamiczny rozwój technologii nie zawsze idzie w parze z aktualnością przepisów prawa – ocenia resort finansów. Autorzy projektu do definicji roweru dodali określenie obejmujące także uto. Jednak niespójnie w pkt 47b wprowadza definicję tego samego UTO, tym razem bez wskazania, że jest to rower, jednak przy odmiennych parametrach technicznych. MF komentuje: - Kolejne dodawane albo zmieniane w projekcie ustawy przepisy Prawa o ruchu drogowym przepisy odrębnie regulują kwestie dotyczące urządzenia transportu osobistego i roweru. Co więcej, dodawany art. 33 ust. 8 Prawa o ruchu drogowym wyłącza wymienione w nim przepisy dotyczące roweru, które, jak się wydaje, z przyczyn konstrukcyjnych (technicznych) nie mogą być zastosowane do urządzenia transportu osobistego. Takie ujęcie przepisów 2 uniemożliwia określenie, jakie przepisy są stosowane do roweru, a jakie do urządzenia transportu osobistego. Jednocześnie oceniający przywołuje obowiązujące przepisy: - Pragnę jednak zauważyć, iż na podstawie obecnych przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2018 r. poz. 1990 z późn. zm.) urządzenia typu hulajnoga elektryczna zawierają się w definicji motoroweru (zgodnie z art. 2 pkt. 46), w związku z tym modyfikacja definicji roweru jest pozbawiona podstaw. Więcej przesłanek uzasadnia, aby urządzenia typu hulajnoga elektryczna były traktowane zgodnie z obowiązującymi przepisami jak motorowery (art. 2 pkt 46 ustawy), a nie jak rowery posiadające prawo jeżdżenia niemal bez ograniczeń po chodnikach (zgodnie z projektem). Można, oczywiście próbować, tworzyć odrębną definicję dla tej kategorii pojazdów, umożliwiać im poruszanie się po drogach dla rowerów, jednak zagrożenia jakie stwarzają użytkownicy urządzeń typu hulajnoga elektryczna, oraz sama konstrukcja tych urządzeń, do tego nie przekonuje. Jeżeli intencją projektodawcy jest traktowanie urządzeń transportu osobistego na zasadach takich jak rowery, to należy zaprojektować przepisy co najmniej w taki sposób, aby obydwa środki transportu były traktowane na identycznych zasadach, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Brak jest uzasadnienia, aby urządzenia transportu osobistego posiadały większe uprzywilejowanie w poruszaniu się po chodnikach w stosunku do rowerów.

Oczekujemy efektów prac uwzględniających w projekcie ustawy zgłoszone wniosków. Łatwo nie będzie. (jm)

Komentuj
Wyższe kary dla kierowców?
24 października 2019 | 0

Wyższe kary dla kierowców?
Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury (fot. Jolanta Michasiewicz)

Na łamach portalu TRANSPORT PUBLICZNY opublikowany został interesujący wywiad z wiceministrem infrastruktury Rafałem Weberem. Rozmowa dotyczy praw pieszych, a dokładniej ich praw na przejściach dla pieszych. W tle tragiczny wypadek na ul. Sokratesa w Warszawie. Dziennikarze pytają o działania resortu dla zwiększenia przysługujących tej grupie uczestników ruchu drogowego praw. Pytają też o ewentualne podwyższenie mandatów.

Zachęcamy do lektury tej interesującej rozmowy: Transport Publiczny pl. „Rafał Weber: Wyższe mandaty? Tak. Pierwszeństwo pieszych? Nie”. Poniżej cytujemy jej fragment – ten poświęcony ewentualnej zmianie taryfikatora mandatów. (jm)

Cyt.: „Redakcja portalu Transport Publiczny pl: Infrastruktura dróg i przejść dla pieszych ma znaczenie, ale nawet wasz raport wskazuje, że główną przyczyną wypadków, w tym na przejściach, jest nadmierna prędkość. Czy w Ministerstwie Infrastruktury toczą się jakieś prace związane ze zwiększeniem kar dla kierowców, którzy to robią? Maksymalna wysokość mandatu za takie wykroczenia to dziś 500 zł, 1/10 średniej pensji i nie została podniesiona od 22 lat.

Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury: Taryfikator ustala MSW, tam należy kierować pytania. Osobiście widzę potrzebę takiej zmiany.

Redakcja portalu Transport Publiczny pl: Zwracacie się do MSW w tej sprawie? W końcu to mocno zahacza o kompetencję Ministerstwa Infrastruktury.

Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury: Możemy, jako Krajowa Rada Ruchu Drogowego, wzbudzić taką dyskusję i mam nadzieję, że w ciągu kilku-kilkunastu tygodni tak się stanie. Proszę pamiętać, że skończyła się jedna kadencja, zaczęła się kolejna, jeszcze do końca nie wiadomo, jak będą zorganizowane poszczególne ministerstwa. W mojej prywatnej ocenie one muszą zostać podniesione na tyle radykalnie, żeby faktycznie odstraszały przed przekraczaniem prędkości.
Proszę zwrócić uwagę, co się stało po wprowadzeniu przepisu dotyczącego utraty prawa jazdy po przekroczeniu prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym. Mamy większą uwagę kierowców ze względu na ten przepis. (…)”

Komentuj
Zmiany warunków technicznych pojazdów, też szkoleniowych i egzaminacyjnych
23 października 2019 | 0

Zmiany warunków technicznych pojazdów, też szkoleniowych i egzaminacyjnych
Do 1 stycznia 2025 r. podmioty, które posiadają pojazdy w zakresie prawa jazdy kategorii C i C+E będą musiały wyposażyć się w ciągniki siodłowe z naczepami (fot. Jolanta Michasiewicz)

Rządowe Centrum Legislacyjne opublikowało projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Propozycja realizuje potrzebę ujednolicenia wymagań obowiązujących na poziomie Unii Europejskiej w procedurze homologacji typu i typu WE pojazdu. W nowelizacji zawarto m.inn. nowe wymagania dla pojazdu przeznaczonego do nauki jazdy i egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania. Celem podstawowym zamian jest zagwarantowanie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zmiany mają też na celu lepsze przygotowanie kierowców zawodowych, potrafiących pracować na nowoczesnych samochodach ciężarowych.

Ośrodki egzaminowania i szkolenia w związku ze zmianą wymagań dla pojazdów przeznaczonych do nauki jazdy i egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania podmioty, które posiadają pojazdy w zakresie prawa jazdy kategorii C i C+E będą musiały w ciągu pięciu lat wyposażyć się w ciągniki siodłowe z naczepami. Nadto sugeruje się, aby word-y ewentualnie zmieniły sposób postępowania i zaczęły pojazdy wynajmować od np. podmiotów szkolących. Rozporządzenie wchodzi w życie 14 dni po dniu ogłoszenia oraz z dniem 1 stycznia 2020. Przewidziano okres przejściowy na wymianę pojazdów egzaminacyjnych, jednak nie później niż do 1 stycznia 2025 r.

Delegacja i zakres zmian. Rozporządzenie zostało przygotowane na podstawie upoważnienia zawartego w art. 66 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.). Zaproponowane zmiany dotyczą m.in.:

* dostosowania przepisów krajowych do wymagań obowiązujących w całopojazdowej homologacji typu pojazdu, aby zapobiec sytuacjom, w których wymagania homologacyjne pojazdów będą różne niż krajowe warunki techniczne pojazdów;

* podniesienia dopuszczalnej masy całkowitej do wartości 34000 kg dla pojazdów czteroosiowych przeznaczonych do budownictwa;

* rozszerzenia przypadków przebudowy pojazdu określonej kategorii homologacyjnej dokonanej po rejestracji pojazdu;

* zmiany w zakresie oznakowania pojazdów Żandarmerii Wojskowej;

* nowych wymagań dla pojazdu przeznaczonego do nauki jazdy i egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania.

Propozycje zmian. I nieco bardziej szczegółowo – jak informuje Ministerstwo Infrastruktury, resort wiodący, który akt przygotował w porozumieniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwem Obrony Narodowej – m.in. zmiany w przepisach dotyczących: wymagań technicznych dla autobusu o dopuszczalnej prędkości do 100 km/h, wymagań dotyczących miejsca przewidzianego do umieszczenia tablic rejestracyjnych, warunków szczegółowych dotyczących świateł zewnętrznych pojazdu samochodowego i przyczepy, wymiarów wyjść, stopni dla pasażerów, odstępów między siedzeniami w autobusach, warunków dodatkowych dla pojazdu przystosowanego do zasilania gazem, możliwości wyposażenia pojazdu w kamery, wymagań dla przestrzeni mieszkalnej samochodu kempingowego, wymagań w zakresie sumy maksymalnych nacisków osi, wymagań w zakresie przyczepy z osią centralną. Rozporządzenie wprowadza także nowe przepisy zwiększające dopuszczalną masę całkowitą dla pojazdów przeznaczonych do budownictwa tj. samochodu ciężarowego o podrodzaju wywrotka, samochodu ciężarowego o podrodzaju pojemnik z przeznaczeniem betoniarka oraz z zabudową wymienną o podrodzaju wywrotka albo podrodzaju pojemnik z przeznaczeniem betoniarka oraz reguluje wymagania dla dopuszczalnego nacisku grupy osi składającej się z trzech osi pojazdów silnikowych. Wprowadzone zmiany mają na celu zwiększenie efektywności przewozu ładunku. W projekcie rozszerzono różne przypadki przebudowy pojazdu określonej kategorii homologacyjnej dokonanej po jego rejestracji. Nowe przepisy skutecznie uniemożliwią stosowanie praktyk omijających dotychczasowe przepisy regulujące kwestię montażu dodatkowych siedzeń w pojazdach samochodowych. Wprowadzone zmiany mają także na celu zagwarantowanie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Rozporządzenie wprowadza również zmiany w zakresie oznakowania pojazdów Żandarmerii Wojskowej oraz określa nowe wymagania dla pojazdu przeznaczonego do nauki jazdy i egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania.

Cel proponowanych zmian. Autorzy projektu uzasadniają, iż dostosowanie krajowych warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia do rozporządzeń i dyrektyw UE oraz regulaminów EKG/ONZ oraz wprowadzenie krajowych regulacji w obszarze nieobjętym prawem międzynarodowym, ma na celu zagwarantowanie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Ponadto zmiana w zakresie nowych wymagań dla pojazdów przeznaczonych do nauki jazdy i egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania powinna przyczynić się do uzyskania lepiej przygotowanych do wykonywania pracy kierowców zawodowych, a więc do ograniczenia liczby i czasu szkoleń wewnętrznych niezbędnych do rozpoczęcia pracy przez nowozatrudnionych kierowców na nowoczesnych samochodach ciężarowych.

Obowiązywanie – wejście w życie. Rozporządzenie wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia oraz częściowo z dniem 1 stycznia 2020 r. Przewidziano także długi okres przejściowy gwarantujący naturalną wymianę pojazdów (ciągnik siodłowy z naczepą) i tu zespół pojazdów przeznaczony do nauki jazdy i egzaminowania osób w zakresie prawa jazdy kategorii C+E, dostosowuje się do zmienionych wymagań, nie później niż do dnia 1 stycznia 2025 r. (jm)

Komentuj
Przepisy dot. uto? Na wiosnę 2020 – odpowiada minister
22 października 2019 | 0

Przepisy dot. uto? Na wiosnę 2020 – odpowiada minister
Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury. Konferencja prasowa, Warszawa 18 października 2019 r. (fot. Jolanta Michasiewicz)

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk odpowiadając na pytanie dziennikarza informuje, iż trwają prace nad projektem ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. – Chcielibyśmy, aby przepisy (dotyczące UTO) weszły w życie wiosną przyszłego roku – konkluduje.

Z datą 7 sierpnia br. Rządowe Centrum Legislacji opublikowało projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, projekt zawierający przepisy regulujące zasady ruchu urządzeń transportu osobistego (UTO). Nowelizacji będą podlegały dwie ustawy- ustawa – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Miesiąc trwały konsultacje publiczne. Zgłoszono wiele uwag i opinii. Zarówno organizacji, ekspertów, ale też osób prywatnych. Kolejny etap to odniesienie się wnioskodawcy – czyli Ministerstwa Infrastruktury – do uwag. Zapytany w tej sprawie minister Andrzej Adamczyk informował, iż prace trwają. Dodał, iż planowany termin obowiązywania przepisów to wiosna przyszłego roku: - Nie spodziewaliśmy się, że efektem konsultacji społecznych będzie tak dużo uwag i tak dużo różnorakich propozycji. One są dzisiaj szczegółowo analizowane. Chcielibyśmy, aby przepisy (dotyczące UTO) weszły w życie wiosną przyszłego roku. Mamy nadzieję, że projekt tej ustawy będzie jednym z pierwszych, którym będzie zajmował się rząd i Sejm". Dodajmy, uwag i opinii często wykluczających się.

Ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, natomiast urządzenia wyposażone w napęd elektryczny niespełniające wymagań przeznaczone do używania na drodze publicznej powinny zostać dostosowana do wymagań określonych nowelizacją w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie przedmiotowej ustawy.

Przypomnijmy, obecnie w prawie polskim nie ma regulacji dotyczących m.inn. hulajnóg elektrycznych, deskorolek, segwayów, ich użytkownicy nadal traktowani są jako piesi. Omawiany projekt ustawy określa, iż UTO to pojazdy zasilane silnikiem elektrycznym i te kierują na drogi dla rowerów. Ekspansja hulajnóg elektrycznych trwa, właśnie ostatnio Lublin informował, iż dołączył do grona miast, które swoją infrastrukturę otworzyły dla UTO.

Po podsumowaniu i uwzględnieniu w projekcie propozycji zgłoszonych w trakcie konsultacji ten już nowy projekt zostanie skierowany do Stałego Komitetu Rady Ministrów. (jm)

Komentuj
Resort spraw wewnętrznych w sprawie kontroli drogowych
22 października 2019 | 0

Resort spraw wewnętrznych w sprawie kontroli drogowych
(fot. mat. prasowe MSWiA)

Jak informowaliśmy (PRAWO DROGOWE. 2.10.2019. „Nowe rozporządzenie w sprawie kontroli drogowych”), w pierwszych dniach października Rządowe Centrum Legislacyjny skierowało do uzgodnień międzyresortowych projekt rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie kontroli ruchu drogowego. Rozporządzenie ma wejść w życie z dniem 7 listopada 2019 r. z wyłączeniami, które mają obowiązywać z dniem 1 stycznia 2020 r. W mediach trwa szeroka dyskusja, poniżej komunikat Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. (jm)

MSWiA - „Zmiany w kontroli ruchu drogowego”

Nowe obowiązki i uprawnienia kierowców aut oraz kontrolujących zawarto w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie kontroli ruchu drogowego. Regulacje, które jednocześnie doprecyzują istniejące przepisy w tym zakresie, mają wejść w życie od listopada br.

W projekcie rozporządzenia zachowano większość obecnie obowiązujących regulacji dotyczących kontroli ruchu drogowego. Głównym celem zmian jest doprecyzowanie dotychczasowych procedur działania np. Policji. Dotyczy to między innymi kwestii miejsc postoju pojazdów organów kontroli ruchu drogowego w czasie kontroli. W rozporządzeniu zapisano, że podczas prowadzenia działań kontrolnych dopuszcza się postój radiowozu w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.

Po wejściu w życie rozporządzenia kierowcy i funkcjonariusze zyskają nowe obowiązki i uprawnienia. Policjant, a także inspektor Inspekcji Transportu Drogowego, funkcjonariusz Żandarmerii Wojskowej, Straży Granicznej oraz Służby Celno-Skarbowej, podczas kontroli drogowej, będzie mógł sprawdzić przebieg zarówno zatrzymanego do kontroli pojazdu, jak i pojazdu przewożonego np. na lawecie. Aktualny przebieg wpisze do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Będzie także możliwość, w przypadku zastrzeżeń po wstępnej kontroli technicznej pojazdu użytkowego – np. ciężarowego lub autobusu, skierowania go na bardziej szczegółowe badania. Pomoże to wyeliminować z dróg niesprawne samochody.

Projekt rozporządzenia rozszerza katalog możliwości wpuszczenia kierowcy kontrolowanego pojazdu do radiowozu. Policjant będzie mógł to zrobić, jeśli np. kierowca zadeklaruje chęć zapłaty mandatu za pomocą karty płatniczej lub innego instrumentu płatniczego. Dzięki zmianom łatwiej będzie kontrolującemu wnioskować do starosty o ocenę stanu zdrowia kierującego pojazdem, jak również skierowanie kierowcy lub motorniczego na egzamin sprawdzający jego kwalifikacje. 

W sytuacji przeprowadzania tzw. szybkich testów trzeźwości policjant w mundurze nie będzie musiał  legitymować się każdemu kierowcy - przewiduje projekt rozporządzenia. Zawarte w nim nowe regulacje dotyczą ponadto zrywania plomb w celu kontroli przewożonych odpadów. W razie wątpliwości co do przewożonego ładunku wolno będzie kontrolującemu zerwać plombę zabezpieczającą. Przepisy określają także warunki wykonywania kontroli transportu odpadów przez inspektorów Inspekcji Ochrony Środowiska oraz procedury dotyczące kontroli pojazdów służb specjalnych.

Tak jak obecnie, do kontroli będą mogli zatrzymać kierowców: policjanci, inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego, funkcjonariusze Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej, Służby Celno-Skarbowej, straży gminnych, straży leśnych oraz straży parku, jak również osoby działające w imieniu zarządcy drogi w obecności policjanta lub inspektora. Nowym uprawnionym do kontroli w zakresie transportu odpadów (w obecności wybranych uprawnionych, np. policjanta) – są inspektorzy Inspekcji Ochrony Środowiska.

Konieczność wydania rozporządzenia wynika z dostosowania przepisów do ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o transporcie drogowym. Ustawa ta wdraża do prawa krajowego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej dotyczącą drogowej kontroli technicznej pojazdów użytkowych. Obecnie zamieszczony projekt znajduje się jeszcze w fazie uzgodnień międzyresortowych, dlatego też ostateczne zapisy mogą ulec zmianie.

Komentuj
Prawidłowe oświetlenie pojazdu: „TWOJE ŚWIATŁA – NASZE BEZPIECZEŃSTWO”
22 października 2019 | 0

Prawidłowe oświetlenie pojazdu: „TWOJE ŚWIATŁA – NASZE BEZPIECZEŃSTWO”
Briefing prasowy inaugurujący IV. edycję ogólnopolskiej kampanii na rzecz dobrych świateł pn. „TWOJE ŚWIATŁA – NASZE BEZPIECZEŃSTWO”, Warszawa, ITS, 21.10.2019 r. [kliknij] (fot. Jolanta Michasiewicz)

W siedzibie Instytutu Transportu Samochodowego odbył się (21.10.2019) briefing prasowy inaugurujący kampanię „Twoje światła – Nasze bezpieczeństwo”, która ma na celu zwrócenie uwagi kierujących na zagrożenia związane z nieprawidłowym oświetleniem pojazdów.

Kampania została zainicjowana przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji wspólnie z Instytutem Transportu Samochodowego. Partnerami przedsięwzięcia są: Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów, Sieć Badawcza Łukasiewicz - Przemysłowy Instytut Motoryzacji a także Firma Neptis S.A. – operator znanego wśród kierowców komunikatora Yanosik oraz firma Screen Network S.A. – dysponująca wysokiej jakości ekranami LED rozlokowanymi na terenie całego kraju.

Podczas trwania działań, w dniach 26.10, 16.11 oraz 23.11.2019 r. odbędą się ogólnopolskie „dni otwarte” na stacjach diagnostycznych posiadających patronat Instytutu Transportu Samochodowego i Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów. Na wszystkich wymienionych stacjach, a także innych stacjach, które zgłosiły chęć włączenia się w akcję, kierowcy będą mogli bezpłatnie sprawdzić oświetlenie w swoich samochodach. Aplikacja Yanosik doprowadzi ich do najbliższej stacji kontroli pojazdów wspierających kampanię. Akcja będzie też promowana poprzez emisję spotu na ekranach firmy Screen Network, co umożliwi dotarcie do jeszcze szerszej grupy uczestników ruchu drogowego.

Ponadto, policjanci ruchu drogowego w wybranych terminach będą prowadzili działania kontrolno-prewencyjne, podczas których zwrócą szczególną uwagę na światła pojazdu.

W okresie jesienno-zimowym, gdy widoczność jest utrudniona nawet w ciągu dnia, prawidłowe oświetlenie pojazdów nabiera szczególnego znaczenia. W czasie briefingu prasowego przedstawiciele Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, Instytutu Transportu Samochodowego oraz instytucji, które włączyły się w akcję przypomnieli, że sprawne, prawidłowo wyregulowane światła pozwalają kierowcy wcześniej dostrzec przeszkodę bądź pieszego poruszającego się jezdnią lub poboczem. Jeśli oświetlenie pojazdu jest nieprawidłowe, to w złych warunkach atmosferycznych i przy niedostatecznej widoczności, wzrasta prawdopodobieństwo wypadku drogowego.

Prawidłowe działanie świateł ma wpływ na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego zarówno kierujących jak i pieszych.

***

Podobnie jak w ubiegłych latach, w ramach akcji „Twoje światła – Nasze bezpieczeństwo” kierowcy będą mogli bezpłatnie sprawdzić stan oświetlenia swoich pojazdów na wybranych stacjach kontroli. Kampania potrwa do 15 grudnia 2019 r.

* Stacja Kontroli Pojazdów w ŁUKASIEWICZ – PIMOT przy ul. Jagiellońskiej 55 w Warszawie zaprasza na bezpłatne sprawdzenie i wyregulowanie świateł w dniach 21-31.10, od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00 – 15.00. Tel. 22 7777083

* W dniach 26.10, 16.11 oraz 23.11.2019 r. odbędą się ogólnopolskie „dni otwarte” na stacjach diagnostycznych posiadających patronat Instytutu Transportu Samochodowego i Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów. Na wszystkich wymienionych stacjach, a także innych stacjach, które zgłosiły chęć włączenia się w akcję, kierowcy będą mogli bezpłatnie sprawdzić oświetlenie w swoich samochodach.

Komentuj
Ministerstwo Infrastruktury: konferencja prasowa, komunikat
21 października 2019 | 0

Ministerstwo Infrastruktury: konferencja prasowa, komunikat
Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury (fot. Jolanta Michasiewicz)

W Sejmie oraz Senacie RP zakończono procedowanie ustawy z dnia 16 października 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym (druk sejmowy nr 3828 oraz druk senacki nr 1325). 16 października br. 415 głosami posłów za, przy 6 głosach przeciwnych i wstrzymujących się Sejm IX kadencji uchwalił ustawę, następnie 18 bm. w Senacie – 84 senatorów głosowało za, nikt nie głosował przeciw i nikt nie wstrzymał się od głosu. Proces ustawodawczy kończy się podpisaniem aktu przez prezydenta, który ma 21 dni od dnia jej przedstawienia. Maksymalnie po tym terminie zarządzi jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw. Dla rzetelności informacji przypomnijmy, iż proces legislacyjny przewiduje, iż prezydent może odmówić podpisania ustawy i z umotywowanym wnioskiem przekazać ją Sejmowi do ponownego rozpatrzenia (tzw. weto ustawodawcze), co powoduje, że zajmuje się nią ponownie Sejm (ale już nie Senat). Nie ma on jednak na tym etapie możliwości wnoszenia nowych poprawek. Dziś oczekiwania są takie, aby ustawa była podpisana jak najszybciej. Aby bowiem ustawa stała się obowiązującym prawem (weszła w życie) musi być w nim opublikowana, a następnie musi upłynąć określony termin, tzw. vacatio legis, czyli okres potrzebny do zapoznania się z nią przez obywateli i przygotowania do jej realizowania. W tym konkretnym przypadku jest to 21 dni. Po tym terminie przepisy doprecyzowujące przepisy dotyczące tworzenia tzw. korytarza życia i jazdy „na suwak” staną się obowiązujące.

Dnia 18 października br. rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury zorganizował konferencję prasową z udziałem ministra infrastruktury Andrzej Adamczyka oraz wiceministra infrastruktury Rafała Webera w temacie ustawy dot. tworzenia tzw. korytarzy życia i jazdy na suwak. W konferencji uczestniczył także Konrad Romik, sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Po spotkaniu z dziennikarzami opublikowano stosowny komunikat. (jm)

(fot. Jolanta Michasiewicz) Warszawa, 18 października 2019 r. konferencja prasowa [kliknij – https://www.prawodrogowe.pl/galerie/korytarz-zycia-i-suwak-konf-prasowa-18-10-2019/zdjecia ]

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:

Korytarz życia i jazda na suwak przyjęte przez posłów i senatorów

Sejm i Senat przyjęły opracowany przez Ministerstwo Infrastruktury projekt nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym, wprowadzający przepisy dotyczące tworzenia drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak. Następnie projekt trafi do podpisu Prezydenta. Nowe przepisy zaczną obowiązywać po upływie 21 dni od publikacji w Dzienniku Ustaw.

Celem nowelizacji jest stworzenie jednoznacznych zasad zachowania kierowców w dwóch istotnych dla bezpieczeństwa i płynności ruchu drogowego sytuacjach: gdy zachodzi potrzeba umożliwienia służbom ratowniczym szybkiego dotarcia na miejsce zdarzenia drogowego, a także gdy występuje zwężenie drogi ograniczające liczbę dostępnych pasów.

- W sytuacji zagrożenia życia na drodze ważna jest każda sekunda. Zależy nam, by kierowcy wiedzieli, jak należy tworzyć korytarze życia, żeby odpowiednie służby mogły  jak najszybciej dotrzeć do poszkodowanych – powiedział minister infrastruktury, przewodniczący KRBRD Andrzej Adamczyk.

Regulacja ma doprecyzować obecnie obowiązujące przepisy poprzez dokładne określenie zasad tworzenia przez kierujących wolnej przestrzeni dla pojazdów służb ratunkowych oraz ustępowania im pierwszeństwa, w tym właściwy kierunek zmiany pasa ruchu w celu stworzenia korytarza. W skrócie – kierowcy poruszający się lewym skrajnym pasem mają obowiązek zjechać na lewo, a poruszający się pozostałymi pasami - na prawo, tak aby umożliwić swobodny przejazd pojazdom ratunkowym.

W przypadku jazdy na suwak przepisy precyzyjnie określą zasady pierwszeństwa jazdy z poszczególnych pasów ruchu, gdy następuje zmniejszenie ich liczby, a w miejscu zwężenia powstaje zator. Sformalizują też zasadę naprzemiennego wjazdu po jednym pojeździe z każdego pasa ruchu.

Propozycje Ministerstwa Infrastruktury są zbliżone do sprawdzonych od lat rozwiązań funkcjonujących w wielu w krajach Europy.

Projekt powstał w ramach działań zapisanych w Programie realizacyjnym na lata 2018-2019 do Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020, za który odpowiedzialna jest Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

- Zwiększenie bezpieczeństwa na drogach jest jednym z priorytetów rządu. W tym celu podejmujemy odpowiednie działania legislacyjne. Wiemy, że oprócz zmian w przepisach musimy też nieustannie kształtować właściwe  postawy Polaków – a to jest możliwe dzięki takim kampaniom jak „Życie ma pierwszeństwo” – podkreślił minister Andrzej Adamczyk.

„Życie ma pierwszeństwo” – to hasło kampanii edukacyjnej KRBRD skierowanej do polskich kierowców. Jej celem jest szerzenie wiedzy na temat zasad tworzenia korytarza życia. Kluczowym elementem kampanii jest interaktywny spot, który można obejrzeć na stronach www.krbrd.gov.pl oraz www.zyciemapierwszenstwo.pl.

Komentuj
Senat debatował nad nowelizacją ustawy – Prawo o ruchu drogowym
18 października 2019 | 0

Senat debatował nad nowelizacją ustawy – Prawo o ruchu drogowym
17.10.2019. 85. posiedzenie Senatu RP (fot. Kancelaria Senatu – Michał Józefaciuk)

W dniu wczorajszym – 17 października 2019 r. – trwało (dzień trzeci) 85. posiedzenie Senatu RP IX kadencji. Senatorowie zgodnie z porządkiem obrad debatowali m.inn. nad ustawą z dnia 16 października 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Po uchwaleniu (odbędzie się w dniu dzisiejszym) bez poprawek ustawa zostanie przesłana bezpośrednio do Kancelarii Prezydenta RP.

W trakcie obrad trzeciego dnia 85. posiedzenia Senatu RP izba rozpatrzyła ustawę z dnia 16 października o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Przypomnijmy, iż ten tak oczekiwany projekt rządowy został uchwalony w Sejmie w dniu wczorajszym. Nowela ma zapewnić krótszy czas przejazdu służb ratowniczych do poszkodowanych. W tym celu wprowadza do przepisów tzw. korytarz życia i jazdy „na suwak”, co powinno zmniejszyć zatory drogowe i poprawić bezpieczeństwo przy wykonywaniu manewru zmiany pasa ruchu. W razie zwiększenia natężenia ruchu utrudniającego przejazd pojazdów uprzywilejowanych, szczególnie ratowniczych, kierujący poruszający się drogą z 2 pasami ruchu w tym samym kierunku będą mieli obowiązek zjechać odpowiednio jak najbliżej lewej i prawej krawędzi jezdni. Na jezdni z więcej niż 2 pasami ruchu w tym samym kierunku poruszający się skrajnym lewym pasem ruchu będzie musiał zjechać jak najbliżej lewej krawędzi pasa, a poruszający się pasami sąsiednimi będą zobowiązani zjechać jak najbliżej prawej krawędzi swoich pasów – poinformowała Kancelaria Senatu RP.

Jak relacjonował jeden z portali informacyjnych „senatorowie odkryli mankament przepisów, które wprowadzą obowiązkową jazdę na suwak. W jednym przypadku suwak nie będzie obowiązkowy”. Problem dotyczy sytuacji, gdy liczba pasów ruchu zmniejsza się, bo na jednym z nich pojawia się buspas. Tu senator Jan Czerwiński pytał, czy nie powinno być to w ustawie uregulowane. Wyjaśnienia dokonał Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, informując, iż „regulacja nie obejmuje buspasów”. Gdyby wyjaśnienie nie zostało przez senatorów przyjęte, ustawa z poprawką musiałaby wrócić do Sejmu, ten w swojej VIII kadencji zakończył prace, czyli akt musiałby być procedowany od początku już jako nowa ustawa.

Marszałek Senatu skierował ustawę do Komisji Infrastruktury. Także 17 października odbyło się jej posiedzenie. Sprawozdawcą komisji na posiedzeniu Senatu będzie senator Jacek Włosowicz.

Jak informuje Kancelaria Senatu RP - W dyskusji nie zgłoszono nowych wniosków o charakterze legislacyjnym – komisja wniosła o przyjęcie ustawy bez poprawek [druk nr 1325A – przypis red.] – głosowanie zostanie przeprowadzone pod koniec posiedzenia – czyli w dniu dzisiejszym - 18.10.br. (jm)

Senat RP. Druki nr 1325 oraz 1235A - https://www.senat.gov.pl/prace/senat/druki/ 

Komentuj
Sejmu VIII kadencji uchwalił tzw. korytarz życia i jazdę na suwak
17 października 2019 | 0

Sejmu VIII kadencji uchwalił tzw. korytarz życia i jazdę na suwak
Głosowania podczas 86. Posiedzenia Sejmu RP VIII kadencji. Za przyjęciem – ustawy o tzw. korytarzu życia i jeździe na suwak głosowało 415 posłów, 6 było przeciw, 2 wstrzymało się od głosu (fot. Kancelaria Sejmu/Łukasz Błasikiewicz)

415 posłów głosowało za, 6 przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu. W ten sposób ustawa nowelizująca ustawę – Prawo o ruchu drogowym została uchwalona. Ustawa zostanie przesłana do Senatu, tu na dn. 17-18 bm. zwołano kontynuację 85. posiedzenie Senatu RP IX kadencji. Jeżeli nie zgłoszone zostaną uwagi, ustawa bezpośrednio trafi do podpisu prezydenta. Nowe regulacje dotyczące korytarza ratunkowego tzw. korytarza życia wejdzie w życie 21 dni po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw.

Korytarz ratunkowy tzw. korytarz życia. 16 października br. - ostatniego dnia 86. posiedzenia plenarnego Sejmu RP VIII kadencji posłowie procedowali rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (druki nr 3828 i 2834).

Ustawodawca - uzasadniając projekt - podkreślał, że nieułatwienie przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu stanowi wykroczenie z art. 97 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2019 r. poz. 821, z późn. zm.). W przypadku zaś spowodowania takim zachowaniem zagrożenia bezpieczeństwa czyn ten wypełni znamiona wykroczenia z art. 86 § 1 tego Kodeksu. Kraje członkowskie UE, takie jak Austria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Dania, Grecja, Hiszpania, Luksemburg, Niemcy, Rumunia, Słowenia, przyjęły przepisy prawne zobowiązujące kierowców w takich sytuacjach do podejmowania konkretnych działań w celu utworzenia przejezdnego pasa ruchu (popularnie określanego już w latach osiemdziesiątych XX wieku jako „korytarz życia” lub „pas ratunkowy”), a za brak ich przestrzegania (a także utrudnianie oraz niewłaściwe wykorzystywanie lub nadużywanie takiego korytarza) wprowadziły surowe sankcje karne. Pamiętajmy także, iż utworzenie tzw. korytarza życia może przyspieszyć przybycie pojazdów ratunkowych do miejsc zdarzeń drogowych nawet o cztery minuty i zwiększyć tym samym szanse na przeżycie ofiar tych zdarzeń nawet o 40%.

Manewr zmiany pasa ruchu tzw. jazda na suwak. Zachowanie się kierujących pojazdami w przypadku wykonywania manewru zmiany pasa ruchu, kiedy na jezdni z co najmniej dwoma pasami ruchu w jednym kierunku co najmniej jeden z pasów np. kończy się (zanika) zostało ostatecznie doprecyzowane. Tu ustawodawca podkreślał, iż uczestnicząc w ruchu drogowym, kierujący pojazdem wielokrotnie wykonuje manewr zmiany pasa ruchu – albo z własnej woli, albo jest do tego zmuszony przez uwarunkowania ruchu panujące na drodze. Ze względu na to, iż manewr wykonywany jest w różnych warunkach panujących na drodze, tj. w ruchu o różnym natężeniu, w przypadku gdy jest ono duże, zawsze będzie istniało odpowiednio duże zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu. Stąd też odpowiedzialne i racjonalne zachowanie kierowców poruszających się pasem ruchu, który np. kończy się (zanika), odgrywa ogromną rolę. Większość krajów UE, tj. Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Łotwa, Malta, Portugalia, Rumunia, Włochy - podobnie jak i Polska, nie uregulowało tej kwestii w ogóle w swoim ustawodawstwie, natomiast Dania, Szwecja, Węgry i Wielka Brytania - nie dokonały tego w sposób kompleksowy, prawdopodobnie zakładając, że użytkownicy dróg znają zasady ruchu drogowego i zachowują zdrowy rozsądek w takich sytuacjach, oraz ograniczając się wyłącznie do działań promujących właściwe zachowanie w przestrzeni publicznej. W Polsce art. 22 ust. 4 PoRD w związku z ust. 1 i 5 reguluje sposób wykonywania manewru zmiany pasa ruchu drogowego przez kierujących pojazdami. Przepis ten obowiązuje w - niemalże niezmienionej formie - od 1998 r. Naruszenie zasad regulujących zmianę pasa ruchu stanowi wykroczenie z art. 97 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń. W przypadku zaś spowodowania takim zachowaniem zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego czyn ten wypełni znamiona wykroczenia z art. 86 § 1 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń, a w przypadku utrudniania ruchu - z art. 90 tego Kodeksu.

W związku z wydłużonym procesem legislacyjnym regulacje dotyczące tzw. korytarza życia i jazdy na suwak nie będą obowiązywały z dniem 1 listopada i odpowiednio 60 dni po publikacji - jak to pierwotnie zakładano lecz - zgodnie z poprawką Komisji Infrastruktury - 21 dni po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw. (jm)

Komentuj
Hałas komunikacyjny. Ustawa podpisana
16 października 2019 | 0

Hałas komunikacyjny. Ustawa podpisana
(fot. Jolanta Michasiewicz)

27 września br. do Kancelarii Prezydenta RP przesłana została uchwaloną przez Sejm 30 sierpnia i przyjętą bez poprawek przez Senat RP ustawę o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska. 14 października Prezydent RP podpisał akt. Przewidziano w nim m.inn. sporządzania co pięć lat map hałasu dla miast powyżej 100 tys. mieszkańców, terenów przy głównych drogach (więcej niż 3 mln pojazdów rocznie) (pierwsze mapy mają być sporządzone do 30 czerwca 2022 r.). Jest to dostosowanie naszego prawa do regulacji unijnych. Przewidziano sankcje pieniężne dla samorządów za nieprzestrzeganie przepisów ustawy. (jm)

Komunikat Kancelarii Prezydenta RP (14 października 2019 r.:

Informacja w sprawie ustawy z dnia 30 sierpnia 2019 r. o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska

Przyjęcie ustawy wynika z konieczności wywiązania się przez Rzeczpospolitą Polską z zobowiązań względem Unii Europejskiej związanych z:

1) transpozycją do polskiego prawa, w terminie do dnia 31 grudnia 2018 r., dyrektywy Komisji (UE) 2015/996 z dnia 19 maja 2015 r. ustanawiającej wspólne metody oceny hałasu zgodnie z dyrektywą 2002/49/WE Parlamentu Europejskiego i Rady;

2) usunięciem uchybień w transpozycji i stosowaniu dyrektywy 2002/49/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 25 czerwca 2002 r. odnoszącej się do oceny i zarządzania poziomem hałasu w środowisku.

W celu rozwiązania zidentyfikowanych problemów ustawa:

1) nakłada na podmiot sporządzający strategiczne mapy hałasu obowiązek stosowania metod oceny hałasu określonych w załączniku do dyrektywy Komisji (UE) 2015/996 z dnia 19 maja 2015 r. ustanawiającej wspólne metody oceny hałasu zgodnie z dyrektywą 2002/49/WE Parlamentu Europejskiego i Rady;

2) nakłada obowiązek sporządzania programów także na terenach, na których poziom hałasu nie jest przekroczony oraz obszarów cichych, a nie jedynie na terenach, na których poziom hałasu przekracza poziom dopuszczalny;

3) uzupełnia definicję wskaźników hałasu o odwołanie do normy ISO 1996-2:1987 oraz doprecyzowuje definicję roku;

4) zobowiązuje do uwzględniania w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego oraz w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu ograniczeń wynikających ze strategicznych map hałasu;

5) nakłada na prezydentów miast o liczbie mieszkańców większej niż 100 tysięcy, a także zarządzających drogami, liniami kolejowymi oraz lotniskami, obowiązek identyfikacji głównych dróg, głównych linii kolejowych i głównych lotnisk oraz przekazywania do Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, co 5 lat, danych identyfikujących te miasta oraz główne drogi, linie kolejowe i lotniska;

6) nakłada na Głównego Inspektora Ochrony Środowiska nowe zadania związane z przekazywaniem do Komisji Europejskiej, co 5 lat, otrzymanych danych identyfikujących aglomeracje o liczbie mieszkańców większej niż 100 tysięcy, a także główne drogi, główne linie kolejowe i główne lotniska, przekazywaniem danych ze strategicznych map hałasu, a także streszczeń programów opracowanych przez marszałków województw;

7) określa zawartość strategicznych map hałasu, sporządzanych przez zarządzających głównymi drogami, liniami kolejowymi lub lotniskami oraz prezydentów miast powyżej 100 tysięcy mieszkańców, które będą stanowiły podstawowe źródło danych wykorzystywanych do informowania społeczeństwa o zagrożeniach środowiska hałasem, opracowania danych dla państwowego monitoringu środowiska, tworzenia i aktualizacji programów ochrony środowiska przed hałasem, planowania strategicznego oraz planowania i zagospodarowania przestrzennego;

8) nakłada na marszałków województw obowiązek sporządzania, na podstawie strategicznych map hałasu, programów ochrony środowiska przed hałasem, co ma zapewnić funkcjonowanie na terenie kraju 16 programów i umożliwić ujednolicenie podejścia do ich sporządzania; programy te będą podlegały zaopiniowaniu przez prezydentów miast o liczbie mieszkańców większej niż 100 tysięcy, zarządzających głównymi drogami, zarządzających głównymi liniami kolejowymi lub liniami kolejowymi innymi niż główne linie kolejowe położonymi na obszarze aglomeracji o liczbie mieszkańców większej niż 100 tysięcy, zarządzających głównymi lotniskami lub innymi lotniskami, które swoim zasięgiem emisji hałasu oddziałują na aglomeracje o liczbie mieszkańców większej niż 100 tysięcy oraz przez Głównego Inspektora Ochrony Środowiska;

9) wprowadza kary pieniężne za nieterminowe przekazanie Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska danych identyfikujących oraz strategicznych map hałasu, nieterminowe uchwalenie programu ochrony środowiska przed hałasem, nieterminowe przekazanie danych ze strategicznych map hałasu oraz za nieterminowe przekazanie streszczeń programów.

Ustawodawca uwzględnił w ustawie szereg przepisów przejściowych. Dane identyfikujące główne drogi, linie kolejowe lub lotniska oraz miasta należy po raz pierwszy przekazać Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska w terminie do dnia 31 stycznia 2020 r. Strategiczne mapy hałasu powinny zostać po raz pierwszy sporządzone w terminie do dnia 30 czerwca 2022 r. Z kolei sejmik województwa powinien uchwalić po raz pierwszy program ochrony środowiska przed hałasem w terminie do dnia 18 lipca 2024 r. Dotychczas sporządzone mapy akustyczne zachowają moc do dnia 30 czerwca 2022 r., a dotychczasowe programy ochrony środowiska przed hałasem do dnia 18 lipca 2024 r.

Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Komentuj
Posłowie poparli nowelizację dot. tzw. korytarza życia i jazdy na suwak
16 października 2019 | 0

Posłowie poparli nowelizację dot. tzw. korytarza życia i jazdy na suwak
Jerzy Polaczek, przewodniczący Komisji Infrastruktury, poseł sprawozdawca Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (druki nr 3828 i 2834). Sejm RP - ITV Sejm - Transmisja posiedzenia plenarnego dn. 15.10.2019 [kliknij] (fot. Kancelaria Sejmu/Rafał Zambrzycki)

W dniu wczorajszym podczas trwającego ostatniego posiedzenia Sejmu VIII kadencji rozpoczęto procedowanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (druki nr 3828 i 3834). Ustawa doprecyzowująca przepisy dotyczące tzw. korytarza życia oraz tzw. jazdy na suwak, albowiem choć przepisy istnieją wciąż wydają się właśnie mało precyzyjne. - Przepis aktualny nie definiuje wprost obowiązku, a tym bardziej sposobu tworzenia korytarza życia - uzasadniał poseł sprawozdawca. Posłowie projekt poparli.

Cele ustawy. Ten długo oczekiwany akt doprecyzowuje regulacje wpływające na bezpieczeństwo ruchu drogowego. A dokładnie skrócenie czasu dojazdu służb ratowniczych do miejsc występowania zdarzenia drogowego, a co za tym idzie zwiększenie szans na przeżycie ofiar wypadku. Kolejnym celem jest zmniejszenie zatorów drogowych w przypadku wykonywania manewru zmiany pasa ruchu, w sytuacji gdy jeden z nich kończy się. Zmiany zachowań uczestników ruchu drogowego.

Pierwsze czytanie. Sejmowa Komisja Infrastruktury w trakcie pierwszego czytania rządowego projektu ustawy - Prawo o ruchu drogowym jednogłośnie przegłosowała ustawę z poprawką, aby przepisy dotyczące tzw. korytarza życia zaczęły obowiązywać nie jak to było pierwotnie zaproponowane „1 listopada” a w to miejsce „po 21 dniach od dnia ogłoszenia”. - Z uwagi na kalendarz prac parlamentarnych obecnej kadencji, konieczność zapewnienia odpowiednich terminów na dokonanie tych czynności, w szczególności zapewnienie panu prezydentowi podpisania ustawy w konstytucyjnym terminie, proponuję rezygnację z propozycji wejścia w życie ustawy na dzień 1 listopada i wprowadzenie nowego terminu 21 dni od ogłoszenia - uzasadniał przewodniczący Komisji Infrastruktury Jerzy Polaczek. Dodajmy, iż regulacje dotyczące tzw. jazdy na suwak mają wejść w życie po upływie 60 dni od dnia ogłoszenia. Konieczność nowelizacji ustawy uzasadniał wiceminister infrastruktury Rafał Weber. Wskazywał, prawidłowo utworzony tzw. korytarz życia to zwiększenie o 40% szansy na przeżycie ofiary wypadku drogowego, a także nawet o 50% mniejsze zatory drogowego w przypadku przepisów tzw. jazdy na suwak. Konrad Romik, sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego informował, iż zaplanowane akcje edukacyjne i informacyjne już trwają. A tu np. kampania pt. „Życie ma pierwszeństwo”.

Członkowie Komisji Infrastruktury nie mieli uwag, że projekt powinien zostać poparty.

Posiedzenie plenarne. W trakcie planarnego 86. kontynuowanego posiedzenia Sejmu, poseł sprawozdawca Jerzy Polaczek przedstawił sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (druk nr 3824). Następnie w imieniu klubów i kół poselskich wygłoszono 5-minutowe oświadczenia. Poseł Cezary Grabarczyk zaapelował o współdziałania przy wdrażaniu uchwalonych przepisów. Adresował go do nauczycieli szkół, do organizacji pozarządowych, ale też do przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia kierowców. - To zadanie dla tych wszystkich, którzy prowadzą szkoły nauki jazdy, bądź doskonalenia jazdy. - Apel - zróbcie wszystko co w waszej mocy, żeby te przepisy jak najszybciej dotarły do świadomości kierowców. Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, w imieniu ministra Andrzeja Adamczyka poinformował, iż państwowe testy egzaminacyjne na prawo jazdy zostaną uzupełnione o nowe przepisy.

Projekt ustawy został zaopiniowany pozytywnie, trzecie czytanie odbędzie się w toku głosowań. Wysoce prawdopodobne, iż nowelizacja ustawy zostanie uchwalona w dniu dzisiejszym. (jm)

Komentuj
Ewidencja pojazdów. Rozporządzenie w sprawie zakresu danych
15 października 2019 | 0

Ewidencja pojazdów. Rozporządzenie w sprawie zakresu danych
(fot. Krzysztof Chrobak)

Opublikowany został kolejny projekt rozporządzenia Ministra Cyfryzacji. Tym razem projekt rozporządzenia w sprawie zakresu danych udostępnianych podmiotom obowiązanym do przekazywania danych do centralnej ewidencji pojazdów oraz wymagań technicznych i jakościowych danych wprowadzanych do tej ewidencji, który stanowi realizację zmian wprowadzonych ustawą z dnia 15 marca 2019 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy – Kodeks karny (2019.870) w zakresie przeciwdziałania zjawisku manipulowania odczytem drogomierza.

Przywołana ustawa rozszerzyła zakres danych gromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów o nowe kategorie danych: o wymianie drogomierza, przekazywane przez stacje kontroli pojazdów; o odczycie drogomierza w czasie kontroli, przekazywane przez organy kontroli ruchu drogowego – które będą gromadzone i udostępniane z centralnej ewidencji pojazdów podmiotom obowiązanym, na potrzeby wprowadzania danych do centralnej ewidencji pojazdów. Jak czytamy w uzasadnieniu - jednocześnie wraz z wejściem w życie ww. ustawy, w dniu 1 stycznia 2020 r., nastąpi pośrednie uchylenie obowiązującego obecnie rozporządzenia Ministra Cyfryzacji z dnia 9 lipca 2019 r. w sprawie zakresu danych udostępnianych podmiotom obowiązanym do przekazywania danych do centralnej ewidencji pojazdów oraz wymagań technicznych i jakościowych danych wprowadzanych do tej ewidencji (Dz. U. poz. 1268), stąd konieczne jest wydanie nowego rozporządzenia. Dotychczas obowiązujące przepisy rozporządzenia, dotyczące wymagań technicznych i jakościowych danych wprowadzanych do ewidencji pozostały utrzymane w niezmienionym brzmieniu.

Projektowane rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2020 r. (jm)

Komentuj
Obywatele zabrali głos. Czy potrafimy współdzielić?
14 października 2019 | 0

Obywatele zabrali głos. Czy potrafimy współdzielić?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało wypowiedzi zgłoszone w ramach konsultacji publicznych projektu ustawy zawierającej regulację dotyczące bezpiecznego poruszania się urządzeniami transportu osobistego. Propozycje regulacji wywołały szeroką dyskusję. Stanowiska nadesłało wiele stowarzyszeń i organizacji społecznych oraz dziesiątki zwykłych obywateli. Wśród nich kwestia dopuszczalności poruszania się po chodniku i szerokości tego ostatniego.

Projekt ustawy regulujący zasady dotyczące tzw. urządzeń transportu osobistego, a tu przede wszystkim hulajnóg elektrycznych - długo oczekiwany - poddany konsultacjom publicznym wywołuje wiele kontrowersji. RCL opublikowało pisma i stanowiska właśnie dotyczące regulacji zaproponowanych w projekcie. Wśród nich uwagi osób fizycznych. Dziś uwadze Państwa poddajemy wypowiedź dotyczącą szerokości chodnika, braku drogi rowerowej, zbyt wielu ograniczeń. Ministerstwo Infrastruktury zaproponowało dodanie zapisu w brzmieniu: - Art. 33 ust. 5a. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego urządzeniem transportu osobistego jest dozwolone wyjątkowo, gdy szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 30 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów. Zachęcamy do lektury poniższego stanowiska - właśnie osoby fizycznej: - Czytając propozycję ustawy zaniepokoiła mnie kwestia związana z szerokością chodnika. Codziennie mam do przejechania chodnik o długości ok. 230 m i szerokości 1 m w pobliżu ruchliwej drogi, gdzie brakuje drogi dla rowerów (…). Z własnego doświadczenia mogę stwierdzić, że prawne ograniczanie poruszania się UTO w takich miejscach nie przyniesie większego skutku, a jedynie będzie powodować utrudnienia dla prowadzących takie pojazdy. Nie raz mijałem w takim miejscu pieszych i nie było problemu żeby się pomieścić. Uważam, że miejsc takich jak to na obrzeżach wielu miast jest bardzo dużo, a ograniczenie 2 m będzie tylko wprowadzać utrudnienia. Dodatkowo chciałbym nadmienić (bazując m.in. na własnych doświadczeniach) w rejonach z tego typu rozwiązaniami infrastruktury pojawia się bardzo duża liczba osób kierujących UTO, którzy dojeżdżają do pracy. (…)

Propozycja dopuszczenia ruchu uto chodnikami wzbudza wiele niepokoju wśród pieszych, czy rzeczywiście będziemy potrafili zgodnie dzielić tę przestrzeń?

Przypominamy konsultowane brzmienie uto: „urządzenie transportu osobistego – urządzenie konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym urządzeniu, o szerokości nieprzekraczającej w ruchu 0,9 m, długości nieprzekraczającej 1,25 m, masie własnej nieprzekraczającej 20 m, wyposażone w napęd elektryczny, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 jm/h;”.

Zmiany w projekcie dokona już zmieniony rząd, zatwierdzi go i ten trafi do Sejmu RP IX kadencji. (jm)

Komentuj
Szerszy zakres danych gromadzonych w CEP
11 października 2019 | 0

Szerszy zakres danych gromadzonych w CEP
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało projekt rozporządzenia w sprawie rodzaju i zakresu danych udostępnianych z centralnej ewidencji pojazdów. Rozszerzany jest zakres danych gromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów o nowe kategorie danych: dane o wymianie drogomierza, przekazywane przez stacje kontroli pojazdów oraz dane o odczycie drogomierza w czasie kontroli.

W uzasadnieniu czytamy: projekt rozporządzenia w sprawie w sprawie zakresu danych udostępnianych podmiotom obowiązanym do przekazywania danych do centralnej ewidencji pojazdów oraz wymagań technicznych i jakościowych danych wprowadzanych do tej ewidencji stanowi realizację zmian wprowadzonych ustawą z dnia 15 marca 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy – Kodeks karny (2019.870) w zakresie przeciwdziałania zjawisku manipulowania odczytem drogomierza. Przywołana ustawa rozszerzyła zakres danych gromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów o nowe kategorie danych: dane o wymianie drogomierza, przekazywane przez stacje kontroli pojazdów oraz dane o odczycie drogomierza w czasie kontroli, przekazywane przez organy kontroli ruchu drogowego, które będą gromadzone i udostępniane z centralnej ewidencji pojazdów podmiotom obowiązanym, na potrzeby wprowadzania danych do centralnej ewidencji pojazdów. Jednocześnie, wraz z wejściem w życie w/w ustawy, w dniu w dniu 1 stycznia 2020 r., nastąpi pośrednie uchylenie obowiązującego obecnie rozporządzenia Ministra Cyfryzacji w sprawie rodzaju i zakresu danych udostępnianych z centralnej ewidencji pojazdów, stąd konieczne jest wydanie nowego rozporządzenia. Zgodnie z upoważnieniem ustawowym zawartym w art. 80cf ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn.zm.), zwanej dalej „ustawą”, niniejsze rozporządzenie określa rodzaj i zakres danych udostępnianych z centralnej ewidencji pojazdów.  W stosunku do obecnie obowiązujących przepisów w niniejszym projekcie rozszerzono zakres danych udostępnianych poszczególnym podmiotom o dane dotyczące wymiany drogomierza oraz odczytu wskazania drogomierza w czasie kontroli – odpowiednio do realizowanych przez te podmioty zadań. Rozporządzenie wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2020 r. (jm)

Komentuj
Zmiany w katalogu marek i typów pojazdów w ruchu drogowym
10 października 2019 | 0

Zmiany w katalogu marek i typów pojazdów w ruchu drogowym
(fot. Jolanta Michasiwicz)

Czternaście dni ma trwać opiniowanie projektu rozporządzenia Ministra Cyfryzacji zmieniającego rozporządzenie w sprawie katalogu marek i typów pojazdów homologowanych oraz dopuszczonych do ruchu na terytorium RP. Rozporządzenie ma wejść w życie z dniem 1 stycznia 2020 r.

Jak czytamy w uzasadnieniu do projektu, zmiana rozporządzenia wynika z regulacji rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/956 z dnia 28 czerwca 2018 r. w sprawie monitorowania i sprawozdawczości w odniesieniu do emisji CO2 z nowych pojazdów ciężkich i zużycia paliwa przez takie pojazdy oraz rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2019/888 z dnia 13 marca 2019 r. zmieniającego załącznik I do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/956 w odniesieniu do danych dotyczących nowych pojazdów ciężkich, które mają być monitorowane i zgłaszane przez państwa członkowskie i producentów, na podstawie których należy rozszerzyć zakres danych gromadzonych katalogu marek i typów pojazdów homologowanych i dopuszczonych do ruchu na terytorium RP o: kod nadwozia określony w pozycji 38 świadectwa zgodności, w tym, w stosownych przypadkach, cyfry uzupełniające, o których mowa w dodatku 2 do załącznika II do dyrektywy 2007/46/WE oraz o maksymalną prędkość pojazdu określoną w pozycji 29 świadectwa zgodności. Natomiast dane te są niezbędne do wykonywania corocznych raportów dotyczących emisji CO2, do których przekazywania do Komisji Europejskiej, jest obowiązany administrator danych i informacji gromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów. I dalej - właśnie te dodatkowe dane jednocześnie będą stanowić dane wzorcowe, wykorzystywane przez organy rejestrujące w procesie rejestracji pojazdów. Zmiana dotyczy pojazdów ciężkich kategorii M1, M2, M3, N1, N2, N3, O3 i O4 i dla tych kategorii dane te będą gromadzone i udostępniane w ramach katalogu.

Rozporządzenie wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2020 r. Termin wejścia w życie związany jest z koniecznością zapewnienia terminowego wywiązania się z obowiązku wykonania i dostarczenia Komisji Europejskiej raportów dotyczących emisji CO2, z uwzględnieniem rozszerzonego zakresu danych w 2021 r. za rok 2020. (jm)

Komentuj
Dla lepszej jakości naszego powietrza
10 października 2019 | 0

Dla lepszej jakości naszego powietrza
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Raz w miesiącu odbywają się ogólnopolskie działania kontrolno-prewencyjne pn. „SMOG”. Policjanci kontrolują stan techniczny pojazdów, dokonują pomiarów jakości spalin. Celem jest wyeliminowanie z ruchu pojazdów, które zanieczyszczają nasze środowisko. Właściciele pojazdów w złym stanie mogą być ukarani mandatem do 500 zł i stracić dowód rejestracyjny, a pojazd zostaje odholowany. Tylko do września br. policjanci zatrzymali ponad 7,8 dowodów rejestracyjnych, skontrolowano prawie 220 tys. pojazdów. Działania mają także charakter edukacyjny.

Od początku roku, w całym kraju odbywają się policyjne akcje pn. „SMOG”. Dokonywane są kontrole drogowe, które przede wszystkim skupiają się na kontroli jakości spalin, stanu ogólnego pojazdów. Jak dowiadujemy się w okresie dziewięciu miesięcy tego roku w trakcie tych kontroli kontrolujący zatrzymali ponad 7,8 tys. dowodów rejestracyjnych. Ponad 2,2 tys. z nich zatrzymano w związku z nadmierną ilością spalin. Pozostałe miały związek z innymi naruszeniami przepisów dotyczących ochrony środowiska. Jak podaje policja - w około połowie przypadków kontrole zakończyły się mandatami. - Policjanci podczas tej akcji zwracają uwagę na wszelkie usterki, ale w szczególności na te, które mają negatywny wpływ na ekologię, czyli m.in. na wycieki wszelkiego rodzaju płynów eksploatacyjnych - mówi podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP. - Jeśli chodzi o jakość spalin, to zauważamy tutaj pewną poprawę, jednak problem w znacznym stopniu istnieje. Od stycznia do września przeprowadziliśmy dziewięć akcji "Smog", więc tak naprawdę kontrole trwały dziewięć dni, podczas których średnio dziennie zatrzymywano 800 pojazdów, które naruszały wymagania dotyczące ochrony środowiska. To pokazuje, że takie kontrole są potrzebne - powiedział podinsp. Kobryś. Zaznaczył, że około połowa kontroli, podczas których wykryto usterki, kończy się mandatami, ale dowód rejestracyjny jest zatrzymywany praktycznie zawsze, kiedy usterka jest istotna. W takiej sytuacji samochód jest odholowany lub zabrany przez pomoc drogową.

Policjanci przypominają, iż policjant, w związku z czuwaniem nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu drogowego, jest uprawniony m.in. do sprawdzania stanu technicznego pojazdu znajdującego się na drodze. W przypadku stwierdzenia lub uzasadnionego przypuszczenia, że pojazd narusza wymagania ochrony środowiska policjant, zgodnie z art. 132 ust. 1 pkt 1 lit c ustawy - Prawo o ruchu drogowym, ma obowiązek zatrzymać dowód rejestracyjny. (jm)

Komentuj
Электрический скутеp czyli hulajnogi elektryczne w Rosji
9 października 2019 | 0

Электрический скутеp czyli hulajnogi elektryczne w Rosji
Nasze krajowe regulacje w sprawie urządzeń transportu osobistego nadal na etapie projektu (fot. Jolanta Michasiewicz)

Projekt nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym opublikowany został w sierpniu, do 9 października br. trwały konsultacje publiczne. Tymczasem przed nami wybory parlamentarne, ale może zaraz po nich posłowie i senatorowie IX kadencji Sejmu RP będą mieli nad czym pracować. Tymczasem kilka zdań o rozwiązaniach rosyjskich.

W Rosji - podobnie jak w wielu krajach - regulacji dotyczących jazdy hulajnogą nie ma. Przymiarki do prawnego uregulowania trwają od dwóch lat - dowiadujemy się. Wśród propozycji nowy termin: „środki mobilności indywidualnej”. Ten byłby odpowiednikiem naszych „urządzeń transportu osobistego” i dotyczyć: hulajnogi elektrycznej, ale też monocykli, pojazdu typu segway, deskorolki elektrycznej, ale także rolek i hulajnóg bez baterii. I rozwiązanie - obowiązek jazdy drogami rowerowymi. Tam gdzie ich nie ma, chodnikiem, ale z maksymalną prędkością 20 km/godz. Dopuszczona będzie jazda jezdnią - analogicznie do zasad obowiązujących rowerzystów - informował w ostatnich dniach szef ośrodka badawczego centrum bezpieczeństwa drogowego MSW Rosji Dmitrij Mitroszym. Dodał, iż projekt przepisów wciąż jest konsultowany, ostatecznych uzgodnień nie ma. Ciekawą propozycję złożył tamtejszy Związek Pieszych, zaproponowano wprowadzenie klasyfikacji pojazdów elektrycznych: hulajnogi elektryczne jadące z prędkością 20 km/godz. byłyby użytkownikami dróg rowerowych (jak rowery), te szybsze – jezdni (jak skutery). (jm)

Komentuj
Nowe rozporządzenie w sprawie danych ewidencji pojazdów
8 października 2019 | 0

Nowe rozporządzenie w sprawie danych ewidencji pojazdów
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Opublikowano projekt rozporządzenia Ministerstwa Cyfryzacji w sprawie katalogu danych gromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów. Jak zaplanowano rozporządzenie ma obowiązywać z dniem 1 stycznia 2020 r., równocześnie z tą datą utraci moc rozporządzenie poprzedzające - Ministra Cyfryzacji z dnia 8 lipca 2019 r. w sprawie katalogu danych gromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów (2019.1274). Projekt rozporządzenia w sprawie katalogu danych gromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów stanowi realizację zmian wprowadzonych ustawą z dnia 15 marca 2019 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy - Kodeks karny (2019. 870) w zakresie przeciwdziałania zjawisku manipulowania odczytem drogomierza. Właśnie ta ustawa - wchodząca w życie także z dniem 1 stycznia 2020 r. - rozszerzyła zakres danych gromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów o nowe kategorie danych: o wymianie drogomierza, przekazywane przez stacje kontroli pojazdów, - o odczycie drogomierza w czasie kontroli, przekazywane przez organy kontroli ruchu drogowego. W uzasadnieniu czytamy: - Niniejszy projekt, zgodnie z delegacją określoną w art. 80b ust. 2 ustawy, precyzuje szczegółowy zakres danych gromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów uwzględniając w szczególności nowe kategorie danych dotyczące wymiany drogomierza i odczytu drogomierza podczas kontroli drogowej oraz uwzględniając dodatkowe dane techniczne na potrzeby realizacji raportów CO2, a także szczegółowy zakres danych przekazywanych przez poszczególne podmioty zobowiązane. Co do zasady, pozostały zakres danych gromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów na podstawie rozporządzenia z dnia 8 lipca 2019 r. w sprawie katalogu danych gromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów (2019.1274) pozostawiono w dotychczasowym kształcie. (jm)

Komentuj
Już wiemy! Komisja Infrastruktury rozpocznie oczekiwane procedowanie tzw. korytarza życia i jazdy na suwak
7 października 2019 | 0

Już wiemy! Komisja Infrastruktury rozpocznie oczekiwane procedowanie tzw. korytarza życia i jazdy na suwak
Sejm RP. Planowane posiedzenie Komisji Infrastruktury. 15 października 2019 r. [kliknij]

Komisja Infrastruktury, która jeszcze 11 września br. rozpatrzyła sprawozdanie ze swojej 4. letniej działalności, w dniu 15 października będzie debatowała nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Jest szansa, aby Sejm jeszcze w tej kadencji uchwalił przepisy dot. jazdy na suwak i dot. tworzenia korytarza życia.

Jeszcze kilka dni pytaliśmy: „Czy uda się?”. Nasza wątpliwość dotyczyła procedowania jeszcze w VIII kadencji Sejmu RP rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (druk nr 3828), tak oczekiwanej nowelizacji doprecyzowującej przepisy dotyczące tzw. korytarza życia i jazdy na suwak. Przypominaliśmy, iż posłowie spotkają się już tylko 15 i 16 października br. w trybie przerwanego 86. posiedzenia Sejmu rozpoczętego 11 września. Dziś już możemy poinformować, iż procedowane rozpocznie się. Na dzień 15 października zaplanowane zostało - tę informację podano do publicznej wiadomości - posiedzenie Komisji Infrastruktury. O godzinie 9.30 - czyli przed posiedzeniem plenarnym - komisja pochyli się nad przywołanym projektem, będzie to pierwsze czytanie zaproponowanej ustawy. Uzasadniającym będzie Minister Infrastruktury.

Co dalej? Dalej zmiana porządku obrad posiedzenia plenarnego, kolejne czytania, głosowanie, przesłanie uchwalonej ustawy do Senatu, tam podobnie tryb ekspresowy, podpis prezydenta, publikacja i tak jest szansa, aby z dniem 1 listopada br. weszły w życie przepisy dotyczące tzw. jazdy na suwak, a z 1 stycznia 2020 - przepisy dotyczące tzw. korytarza życia. (jm)

Komentuj
„Suwak” najwcześniej od 1 listopada br., „korytarz życia” 60 dni później, jednak…
4 października 2019 | 0

„Suwak” najwcześniej od 1 listopada br., „korytarz życia” 60 dni później, jednak…
Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 listopada 2019 r., z wyjątkiem art. 1 pkt 2, który wchodzi w życie po upływie 60 dni od dnia ogłoszenia, podsumujmy – tzw. jazda na suwak od 1 listopada 2019 r., natomiast „korytarz życia” – 60 dni później, jednak pod warunkiem, iż projekt ustawy zostanie uchwalony 15 października, i dalej procedowany w trybie ekspresowym (grafika - Grupa IMAGE) [kliknij]

W mediach – niestety nie tylko społecznościowych – krążą informacje, iż od 1 października br. obowiązuje nowy zapis kodeksowy dotyczący tzw. korytarza życia. Nic bardziej mylnego. Jest możliwe, że będzie to dzień pierwszy listopada br. i odpowiednio 1 stycznia 2020. Jednak…

Nadal to projekt ustawy. Przypomnijmy te niezwykle ważne i oczekiwane zmiany ustawy – Prawo o ruchu drogowym, dopiero 5 września br. zostały zaakceptowane na posiedzeniu rządu, następnie – 16. września projekt trafił do Sejmu, tu 27. Tego samego miesiąca skierowano do pierwszego czytania w Komisji Infrastruktury. Najbliższe i ostatnie w tej kadencji Sejmu posiedzenie zaplanowane na 15 i 16 października (kontynuacja 86. posiedzenia). Czyli w dniach 15-16 powinny odbyć się trzy czytania projektu, następnie uchwalenie, przesłanie do Senatu, tu procedowanie np. bez uwag, uchwalenie, podpis Prezydenta, publikacja. Jedynie w takim trybie możliwe jest, aby ustawa zgodnie z projektem – weszła w życie z dniem 1 listopada 2019 r. Jednak z wyjątkiem jej art. 1 pkt 2, który wchodzi w życie po upływie 60 dni od dnia ogłoszenia. Tak więc tzw. jazda na suwak mogłaby obowiązywać z dniem 1 listopada, natomiast tzw. korytarz życia po upływie 60 dni – czyli 1 stycznia 2020.

Czy uda się? Trudno powiedzieć, posłowie zajęci kampanią wyborczą. Interesujący nas rządowy projekt (druk nr 3828). ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym nie jest ujęty ani w porządku obrad Komisji Infrastruktury, ani porządku obrad 86. Posiedzenia Sejmu. Oczywiście może to zostać zmienione w każdym momencie. Pamiętajmy jednak, że będzie to ostatnie posiedzenie, następne to już posiedzenia Sejmu IX kadencji i procedowanie od nowa.

Pamiętajmy o… W obowiązującym stanie prawnym mamy zasadę zapisaną w art. 9 ustawy – Prawo o ruchu drogowym: „Art. 9. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie się.” Mamy też art. 97 Kodeksu wykroczeń: „Art. 97. Uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym lub przepisom wydanym na jej podstawie, podlega karze grzywny do 3000 złotych albo karze nagany.” A ponad wszystko w większości ludzie stosują te zasady, to element ich kultury jazdy – ocenia nasz ekspert Mariusz Wasiak. Oczywiście spotykamy na drodze tzw. szeryfów, a może im należałoby także w tym wypadku zabierać uprawnienia np. na trzy miesiące i więcej? Może tu potrzebne wyodrębnione wykroczenie i jego egzekwowanie.

Pamiętajmy o tych zasadach czekając na doprecyzowanie prawa. (jm)

Komentuj
Czytelniejszy system ratownictwa
3 października 2019 | 0

Czytelniejszy system ratownictwa
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Minister Zdrowia do konsultacji publicznych skierował projekt rozporządzenia w sprawie oznaczenia systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne oraz wymagań w zakresie umundurowania członków zespołów ratownictwa medycznego. Wśród zaproponowanych zmian określono, iż ambulans ma być wyłącznie w żółtym kolorze. Jak uzasadnia resort zmiana przepisów podyktowana jest koniecznością ujednolicenia pojazdów wykorzystywanych w systemie ratownictwa.

Opublikowany projekt obejmuje rozstrzygnięcia pozornie mniejszej wagi bo: wzór graficzny systemu, sposób oznakowania jednostek systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne, kierującego akcją medyczną, osób wykonujących medyczne czynności ratunkowe oraz ratowników z jednostek współpracujących z systemem, a także wymagania w zakresie umundurowania członków zespołów ratownictwa medycznego, kolorystyki pojazdów. Obecnie ambulanse są koloru białego lub żółtego, po zmianach ma to być wyłącznie żółty kolor. Zmiany normują kolorystykę umundurowania określoną kolorami: czerwonym oraz granatowym lub kombinacją tych kolorów, dopuszczają również niewielkie dodatki w kolorze czarnym. W projekcie rozporządzenia wprowadzono też zmiany dotyczące oznaczenia funkcji i nazwiska tożsame z oznaczeniami przyjętymi w innych służbach (Państwowa Straż Pożarna, Policja, Wojsko, Straż Graniczna), przez noszenie emblematów funkcji i nazwiska. Nowe wymagania w odniesieniu do umundurowania staną się obowiązkowe od 1 stycznia 2023 r., natomiast specjalistyczne środki transportu sanitarnego mają być wyłącznie żółte od 1 stycznia 2028 r. (jm)

Komentuj
Nowe rozporządzenie w sprawie kontroli drogowych
2 października 2019 | 0

Nowe rozporządzenie w sprawie kontroli drogowych
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Rządowe Centrum Legislacyjny skierowało do uzgodnień międzyresortowych projekt rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie kontroli ruchu drogowego. Rozporządzenie ma wejść w życie z dniem 7 listopada 2019 r. z wyłączeniami, które obowiązują z dniem 1 stycznia 2020 r.

Zakres aktu wykonawczego i delegacja ustawowa. Przypomnijmy - rozporządzenie określa organizację, szczegółowe warunki i sposób wykonywania kontroli ruchu drogowego; wymagany sposób zachowania się kontrolowanego uczestnika ruchu drogowego; szczegółowe warunki wykonywania kontroli ruchu drogowego przez strażników gminnych (miejskich), strażników leśnych, funkcjonariuszy Straży Parku oraz pracowników zarządów dróg; szczególne warunki wykonywania kontroli ruchu drogowego pojazdów, o których mowa w art. 73 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, z wyłączaniem pojazdów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej; szczegółowe warunki udzielania uprawnień do wykonywania kontroli ruchu drogowego; wzory dokumentów stosowanych przy wykonywaniu kontroli ruchu drogowego. Rozporządzenie ma wejść w życie z dniem 7 listopada 2019 r. z wyłączeniami, które obowiązują z dniem 1 stycznia 2020 r. Projekt był poprzedzony rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 lipca 2008 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego (2008.841 z późn. zm.), które utraciło moc z dniem wejścia w życie ustawy z dnia 13 czerwca 2019 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o transporcie drogowym (2019.1466) na postawie art. 1 pkt 8 tej ustawy. Wskazanie w wymienionym akcie dotyczy pojazdów rejestrowanych przez właściwe organy różnych służb. Dane i informacje o tych pojazdach gromadzone są w wyodrębnionym zbiorze centralnej ewidencji pojazdów. Ponadto, zmiana wspomnianego upoważnienia do wydania aktu wykonawczego w sposób jednoznaczny wskazuje na określenie wzorów i druków stosowanych w związku z kontrolą ruchu drogowego.

Zmiany pomieszczone w projekcie. Jak czytamy w uzasadnieniu – generalnie projekt powiela przepisy zawarte w dotychczas obowiązującym rozporządzeniu, uwzględniając jednakże potrzebę uregulowania nowego zagadnienia oraz dostosowania do przepisów ustawy w zakresie wdrożenia dyrektywy 2014/47/UE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 3 kwietnia 2014 r. w sprawie drogowej kontroli technicznej dotyczącej zdatności do ruchu drogowego pojazdów użytkowych poruszających się w Unii oraz uchyla dyrektywę 2000/30/WE(Dz.Urz.UEL127 z 29.4.2014). Ponadto projektowane rozwiązania uwzględniają zmiany wynikające z doświadczeń organów kontroli ruchu drogowego ze stosowania dotychczasowych przepisów o kontroli ruchu drogowego oaz zmian innych ustaw w tym obszarze. (jm)

Komentuj
Zielona koperta jednak ma swój ciąg dalszy
1 października 2019 | 0

Zielona koperta jednak ma swój ciąg dalszy
System identyfikacji elektromobilności - znaki i symbole. Raport PSPA [kliknij]

Jak podaje Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych - według danych z końca sierpnia br. - po polskich drogach jeżdżą 6 672 samochody osobowe z napędem elektrycznym. W okresie od stycznia do sierpnia 2019 r. w Polsce zarejestrowano łącznie 2 416 samochodów całkowicie elektrycznych oraz hybryd typu plug-in, czyli o 89% więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Wniosek prosty - zmiany w motoryzacji nabierają tempa. Musimy być gotowi na zmiany.

W ubiegłym tygodniu podsumowaliśmy - czekające ponad rok na rozstrzygnięcie sądowe - wątpliwości dotyczące wyznaczonych we Wrocławiu tzw. zielonych kopert i problemu korzystania z nich. Dziś tam tych oznaczeń już nie ma. Nie ma ich też w obowiązujących przepisach. Wspomniany sąd orzekł, że na właściwie oznaczonym miejscu parkowania dla pojazdów elektrycznych nie mogą parkować właściciele innych niż wskazane. Specjalne oznaczenie tych miejsc do parkowania dla elektryków sędzia nie uznał za konieczne, wskazał na obowiązujący znak D-18a z właściwa tabliczką. Dziś wiemy, iż podobną do tej kontrowersyjnej, wrocławskiej propozycji oznaczenia miejsc do parkowania elektryków ma Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych. Zaproponowano cały pakiet nazwany System Identyfikacji Elektromobilności, w tym znaków drogowych, które maja informować m.inn. o możliwości wjazdu pojazdów EV na buspasy oraz stacjach ładowania, miejscach parkowania itd. Ten katalog zawiera właśnie m.inn. zielone koperty oznaczające miejsca do ładowania. - Stacje ładowania muszą być dobrze widoczne. Są także mniejsze słupki - stacje ładowania zlokalizowane w latarniach, więc słabo możemy je dostrzec. Taka koperta w kolorze zielonym byłaby dużym ułatwieniem. Te wszystkie propozycje mogą się wkrótce przydać - uzasadnia Bartłomiej Derski z portalu WYSOKIE NAPIĘCIE pl.

Pamiętamy, iż ustawa o elektromobilności - przewidująca możliwość korzystania elektryków z buspasów - już obowiązywała, a kierowcy otrzymywali mandaty. Dziś oznaczenia poziome na buspasach pojawiły się - w Łodzi i pewnie zaraz zostaną wymalowane w innych miastach. Czyli jednak te specjalne oznaczenia były potrzebne. Przypomnijmy ustawa z 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności co do zasady obowiązuje z 22 lutego 2018 r. część przepisów wejdzie w życie w latach 2020, 2023, 2025, 2026, 2028. System identyfikacji dla elektromobilności chyba coraz bliżej. Jak zapowiedział Maciej Mazur dyrektor zarządzający PSPA w trakcie Kongresu Nowej Mobilności, który odbył się w Lublinie, powstał projekt przepisów prawa pt. „Biała Księga Elektromobilności”, mający na celu usunięcie barier. PSPA zamierza przekazać te propozycje nowo ukonstytuowanemu rządowi. (jm)

Komentuj
Tzw. korytarz życia i jazda na suwak procedowane w Sejmie
30 września 2019 | 0

Tzw. korytarz życia i jazda na suwak procedowane w Sejmie
Sejm RP - Druk nr 3828 [kliknij]

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (druk nr 3828), który w połowie września trafił do Sejmu został właśnie (27.9) skierowany do I czytania w komisjach. Procedowanie rozpoczyna się w Komisji Infrastruktury.

Przypomnijmy - projekt dotyczy uregulowania zasad zachowania się uczestników ruchu drogowego, w szczególności kierujących pojazdami, w przypadku przejazdu pojazdu uprzywilejowanego ("korytarz życia") oraz zachowania się kierujących pojazdami w przypadku wykonywania manewru zmiany pasa ruchu, kiedy na jezdni z co najmniej dwoma pasami ruchu w jednym kierunku co najmniej jeden z pasów np. kończy się (zanika) ("jazda na suwak"). Najbliższe, a jednocześnie ostatnie posiedzenie Sejmu VIII kadencji zaplanowane jest jako ciąg dalszy 86. posiedzenia: 11 września, 15 i 16 października 2019 r. (czyli po wyborach parlamentarnych zaplanowanych na 13.). W uzupełnionym-zmienionym porządku obrad - choć bardzo obszernym - omawianego projektu ustawy nie uwzględniono, podobnie nie zostało zaplanowane posiedzenie Komisji Infrastruktury. Co oczywiście w żaden sposób nie wyklucza, iż w tych dniach odbędzie się pełen cykl procedowania aktu w Sejmie. W Senacie 85. Posiedzenie IX kadencji zrealizowane 25, 26 września zostanie wznowione 17 października i potrwa dwa dni.

W projekcie nie ma przepisów przejściowych, albowiem nie zawiera on przepisów uchylanych. Projekt jest zgodny z prawem Unii Europejskiej. Autorzy projektu proponują, aby ustawa weszła w życie z dniem 1 listopada 2019 r. w zakresie regulacji dotyczących tworzenia „korytarza życia”, natomiast w zakresie regulacji dotyczących tzw. „jazdy na suwak” po upływie 60 dni od dnia ogłoszenia. Zróżnicowanie terminu wejścia w życie ustawy w powyższych zakresach spowodowane jest potrzebą zapewnienia odpowiedniego odstępu czasowego na przygotowanie i przeprowadzenie działań informujących społeczeństwo o jej przedmiocie. (jm)

Komentuj
Wykroczenie zignorowania polecenia policjanta
30 września 2019 | 0

Wykroczenie zignorowania polecenia policjanta
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Petycja w przedmiocie wprowadzenia do kodeksu wykroczeń wykroczenia niewykonania poleceń funkcjonariuszy podpisane przez NSZZ „Policjantów” zostało złożone w sejmowej Komisji ds. petycji.

Autorzy wnoszą o możliwie pilne podjęcie inicjatywy ustawodawczej zmierzającej do nowelizacji ustawy z dnia 20 maja 1971 roku Kodeks wykroczeń poprzez dodanie art. 54a w brzmieniu: „art. 54a. §. 1. Kto nie podporządkowuje się żądaniu lub poleceniu funkcjonariusza publicznego, wydanego w granicach i na podstawie przepisów ustawy, podlega karze aresztu, grzywny lub ograniczenia wolności.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto nie stosując się do polecenia wskazanego w par. 1, uniemożliwia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej. § 3. Podżeganie i pomocnictwa są karalne.”. Autorzy petycji uzasadniają, iż podjęta inicjatywa umożliwi karanie osób niepodporządkowujących się poleceniom wydawanym przez uprawnionych na mocy ustawy funkcjonariuszy właściwych służb, inspekcji i straży, a w konsekwencji prowadzić będzie do wzmożonego wykonywania tak wydanych poleceń właściwych organów. W dotychczasowym stanie prawnym nie ma sankcji wobec osób, które nie wykonują poleceń funkcjonariusza. Jedyną sytuacją określoną jest przypadek agresji słownej czy fizycznej (w tym przypadku policjanci mogą użyć środków przymusu bezpośredniego). Ewentualne karanie ewentualnego nieposłuszeństwa wobec policjanta oceniane jest różnorodnie, łącznie z wątpliwością ewentualnego przyszłego nadużywania sankcji. W uzasadnieniu czytamy także: Oczekiwać należy sytuacji, w której bezprawne zachowanie obywatela będzie sankcjonowane w postępowaniu wykroczeniowym, zapewniając zarówno tok instancyjny, jak i adekwatność środków do wagi przewinienia. Co więcej w przeważającej ilości przypadków będzie to przeciwdziałać stosowaniu intensywnych środków przymusu bezpośredniego, których dolegliwość, w przeciwieństwie do kary wymierzonej za wykroczenie, jest nieporównywalnie bardziej intensywna. Przepis byłby stosowany także wobec uczestników ruchu drogowego, a co za tym idzie przepis miałby podwyższyć poziom bezpieczeństwa zarówno funkcjonariuszy jak i obywateli uczestniczących w zdarzeniu, miałby doprowadzić do przestrzegania porządku publicznego, byłby narzędziem do wymierzenia sprawiedliwości i wdrożenia obywatela do poszanowania prawa, już po zaistniałym zdarzeniu, opadnięciu emocji z nim związanych oraz jego analizie. (jm)

Komentuj
Strategia Zrównoważonego Rozwoju Transportu do 2030 roku
25 września 2019 | 0

Strategia Zrównoważonego Rozwoju Transportu do 2030 roku
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie przyjęcia „Strategii Zrównoważonego Rozwoju Transportu do 2030 roku”, przedłożoną przez ministra infrastruktury.

Głównym celem krajowej polityki transportowej przedstawionej w strategii jest zwiększenie dostępności transportowej kraju oraz poprawa bezpieczeństwa uczestników ruchu i efektywności sektora transportowego. Będzie to możliwe przez utworzenie spójnego, zrównoważonego, innowacyjnego i przyjaznego użytkownikom systemu transportowego na poziomie krajowym, europejskim i globalnym. 

* Realizacja celu głównego w perspektywie 2030 r. wymaga podjęcia następujących działań:

- budowy zintegrowanej i wzajemnie powiązanej sieci transportowej służącej konkurencyjnej gospodarce;

- poprawy sposobu organizacji i zarządzania systemem transportowym;

- zmiany w indywidualnej i zbiorowej mobilności (chodzi m.in. o promocję transportu zbiorowego);

- poprawy bezpieczeństwa uczestników ruchu oraz przewożonych towarów;

- ograniczania negatywnego wpływu transportu na środowisko;

- poprawy efektywności wykorzystania publicznych środków na przedsięwzięcia transportowe.

* Wdrożenie tych działań wynika z potrzeby nadrobienia zaniedbań z przeszłości oraz wpisania się w nowe trendy technologiczne i gospodarcze występujące w Europie i na świecie, a także z konieczności uniknięcia pułapek rozwojowych.

* W pierwszej kolejności wysiłki inwestycyjne będą skoncentrowane głównie na nadrobieniu zaległości infrastrukturalnych dotyczących zwiększenia dostępności transportowej w Polsce (drogi, koleje, lotniska, śródlądowe drogi wodne, porty morskie i śródlądowe) i na zorganizowaniu podstawowej infrastruktury zintegrowanego systemu transportowego.

* Chodzi o to, aby etapowo – do 2030 r. – możliwe było zwiększenie dostępności transportowej kraju, zapewnienie zrównoważonego rozwoju poszczególnych gałęzi transportu oraz poprawienie warunków świadczenia usług związanych z przewozem towarów i pasażerów.

* W dokumencie zawarto konkretne projekty strategiczne mające na celu stworzenie spójnej sieci autostrad, dróg ekspresowych i linii kolejowych o wysokim standardzie, rozwiniętej sieci lotnisk, portów morskich i żeglugi śródlądowej oraz systemów transportu publicznego. Założono realizację 22 projektów strategicznych wynikających ze „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” i nowych projektów, kluczowych do rozwoju systemu transportowego Polski.

* Dokument wskazuje także na nowoczesne rozwiązania ułatwiające funkcjonowanie całego sektora transportowego, zmniejszające jego negatywny wpływ na środowisko i klimat, tak aby możliwe było stworzenie zrównoważonego systemu transportowego kraju do 2030 r.

* Przyjęcie tego dokumentu oznacza, że przestanie obowiązywać: Strategia Rozwoju Transportu do 2020 r. (z perspektywą do 2030 r.) przyjęta przez Radę Ministrów w 2013 r. oraz strategia ponadregionalna „Master Plan dla transportu kolejowego w Polsce do 2030 roku” przyjęta przez  rząd w 2008 r.

Uchwała wchodzi w życie z dniem następującym po dacie ogłoszenia w Monitorze Polskim.

Komentuj
Szansa na e-prawo jazdy?
24 września 2019 | 0

Szansa na e-prawo jazdy?
Marek Zagórski, minister cyfryzacji (fot. Jolanta Michasiewicz)

Dziś, 24. września, odbędzie się posiedzenie rządu, niestety nie ma w porządku pakietu deregulacyjnego? Oczywiście może jeszcze w ostatnim tygodniu września odbędzie się posiedzenie i oczekiwany projekt zostanie zatwierdzony – jak o tym informował minister cyfryzacji. Kiedy więc e-prawo jazdy?

Pakiet deregulacyjny. Minister cyfryzacji, Marek Zagórski w rozmowie z PAP doprecyzował termin związany z przyjęciem przez rząd tzw. pakietu deregulacyjnego, który umożliwi wprowadzenie e-prawa jazdy. Powiedział: - Planujemy, że rząd przyjmie pakiet deregulacyjny umożliwiający wprowadzenie e-prawa jazdy jeszcze we wrześniu; da to szansę na wprowadzenie e-prawa jazdy na przełomie roku. I dalej: - Rozwiązaliśmy ostatni problem dotyczący pakietu deregulacyjnego i projekt tej ustawy będzie mógł zostać przyjęty przez Radę Ministrów jeszcze we wrześniu. Jeżeli to się uda, niezwłocznie po wyborach projekt trafi do Sejmu, a to oznacza, że na przełomie roku ustawa może zostać przyjęta. Czyli rząd koniec września i projekt do Sejmu, Senatu, Prezydent, publikacja i na przełomie 2019/2020 jedziemy bez plastikowego dokumentu prawa jazdy? Czyli projekt byłby procedowany w już w Sejmie IX kadencji. W jakim trybie?

Procedowanie. Projekt ustawy trafił do rządowego wykazu prac legislacyjnych i programowych jeszcze w 2018 r., 14 kwietnia br. trafił do Wykazu prac legislacyjnych i programowych - projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (UD515). Dziś mamy 24 września br. Dziś posiedzenie rządu, niestety w porządku obrad nie ma pakietu deregulacyjnego. Przed Polakami 13. października i wybory do Sejmu i Senatu. I dalej oczywisty proces procedowania ustawy. W trybie przyspieszonych ustawa mogłaby być uchwalona, podpisana i opublikowana. Czy e-prawo jazdy będziemy mieli na przełomie roku? Szansa jest. Tymczasem musimy mieć prawo jazdy w portfelu i okazujmy ten dokument jak dotychczas. (jm)

Komentuj
Resort infrastruktury w sprawie tzw. yellow boxów
23 września 2019 | 0

Resort infrastruktury w sprawie tzw. yellow boxów
Rafał Weber, podsekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury (fot. Jolanta Michasiewicz)

W Szczecinie pojawiły się tzw. yellow boxy. Resort informuje, iż obecnie nie planuje usankcjonowania oznakowania poziomego zbliżonego do yellow boxów. Jednoczenie będzie analizował rezultaty takich rozwiązań w innych państwach – pisze Rafał Weber.

Tzw. yellow boxy w Szczecinie. W sierpniu br. w Szczecinie na kilku skrzyżowaniach wytyczono tzw. yellow boxy, czyli fragmenty na które kierowcy nie mają prawa wjeżdżać w sytuacji, gdy nie będzie możliwości opuszczenia. To próba sprawdzenia na ile takie rozwiązanie może zapobiec blokowaniu innych pojazdów, poprawi płynność jazdy, zlikwiduje zatory i korki. Niestety nie wszyscy kierowcy zrozumieli istotę tej propozycji. Prezydent miasta informował, iż jest to rozwiązanie pilotażowe, podjęte na prośbę resortu infrastruktury. Takie rozwiązania z powodzenie od 1964 r. funkcjonuje w Londynie, ale tez w wielu innych miastach Europy i USA. A jak Ministerstwo Infrastruktury ocenia funkcjonowanie tzw. yellow boxów?

Informacja resortu infrastruktury. W imieniu resortu wypowiedział się Rafał Weber, podsekretarz stanu.

Po pierwsze przypomina, iż przepisy ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, a także rozporządzeń w sprawie znaków i sygnałów drogowych oraz w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, nie dają podstaw do stosowania oznakowania poziomego zbliżonego do tzw. yellow box.

Dalej informuje, iż w styczniu br., ze względu na prowadzoną analizę zasadności wdrożenia rozwiązań mających na celu przeciwdziałanie niepożądanym zachowaniom kierowców, którzy pomimo zakazu wjazdu na skrzyżowanie, kiedy nie ma możliwości kontynuowania jazdy nie stosują się do obowiązujących przepisów, Ministerstwo Infrastruktury wystąpiło do siedmiu prezydentów miast na prawach powiatu o wyrażenie stanowiska w tej sprawie. (…) - W treści korespondencji o wyrażenie stanowiska, Ministerstwo Infrastruktury nie sugerowało wprowadzenia rozwiązań typu „yellow box” w oznakowaniu skrzyżowań. Z uwagi na fakt, że resort infrastruktury nie zlecał wprowadzania przedmiotowego oznakowania na krzyżowaniach w Szczecinie, nie otrzymuje i nie posiada informacji pozwalających na ocenę funkcjonowania wymienionego wyżej rozwiązania.

Skuteczność rozwiązania. W tym samym wyjaśnieniu resort – w oparciu o własną analizę – wskazuje, że dla uzyskania skuteczności rozwiązania w postaci oznakowania poziomego podobnego do tzw. „yellow box”, niezbędne jest zapewnienie właściwego systemu nadzoru. Rozwiązania technicznie trudnego do zrealizowania i kosztownego. Minister precyzuje: - Należy wskazać, że wjazd na skrzyżowanie w sytuacji, w której nie jest możliwe jego opuszczenie, jest uznawany przez polskie prawodawstwo za zachowanie zabronione i jest przewidziana sankcja karna za takie wykroczenie, niemniej zjawisko takie powszechnie występuje. W ocenie resortu, wprowadzenie dodatkowego oznakowania, bez skutecznego sankcjonowania naruszeń przepisów, nie wpłynie w istotny sposób na zmianę zachowań kierujących pojazdami. Ponadto, stosowanie przedmiotowego oznakowania tylko na niektórych skrzyżowaniach mogłoby skutkować odmiennym zachowaniem kierujących pojazdami na skrzyżowaniach tak oznakowanych i na skrzyżowaniach bez wskazanego wyżej dodatkowego oznakowania poziomego. Wymaga podkreślenia, że Konwencja o znakach i sygnałach drogowych, sporządzona w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r. - której Polska jest stroną - nie przewiduje stosowania oznakowania poziomego podobnego do „yellow box”. Ponadto, Polska przystępując do tej Konwencji oświadczyła o przyjęciu stosowania barwy białej dla oznakowania poziomego dróg. W krajowym porządku prawnym barwa żółta została dopuszczona jedynie dla oznakowania poziomego w czasowej organizacji ruchu. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że oznakowanie w rodzaju „yellow box” może w istotny sposób utrudniać postrzeganie innych znaków poziomych w obszarze skrzyżowania (np. linii segregacyjnych oddzielających kierunki ruchu albo pasy ruchu, strzałek kierunkowych na pasach ruchu, a nawet znaków zlokalizowanych w bezpośrednim sąsiedztwie powierzchni skrzyżowania z naniesionym oznakowaniem typu „yellow box”, m.in.: P-10 „przejście dla pieszych”, P-11 „przejazd dla rowerzystów” P-13 „linia warunkowego zatrzymania złożona z trójkątów”, P-14 „linia warunkowego zatrzymania złożona z prostokątów”). Może to prowadzić do nieprzewidzianych reakcji kierujących pojazdami.

Konkluzja: - Mając na uwadze powyższe zastrzeżenia, Ministerstwo Infrastruktury nie planuje obecnie podejmowania prac mających na celu prawne usankcjonowanie stosowania oznakowania poziomego zbliżonego do tzw. „yellow box”. Jednocześnie resort infrastruktury będzie analizował rezultaty badań prowadzonych w innych państwach w przedmiocie podobnych rozwiązań.

W naszej redakcyjnej sondzie na pytanie: - Jak ocenia Pani/pan rozwiązanie znane jako tzw. yellow box? Czytelnicy odpowiedzieli: 64% - poprawi płynność przejazdu i zapobiegnie blokowaniu ruchu; 135 – utrudni ruch drogowy; 20% - nic nie zmieni i 3% nie miało zdania. (jm)

Komentuj
Nasz Kodeks UTO
23 września 2019 | 0

Nasz Kodeks UTO
(fot. Jolanta Michasiewicz)

W ruchu drogowym odnotowujemy coraz bardziej ryzykowne zachowania użytkowników tzw. urządzeń transportu osobistego (UTO): jazda drogą szybkiego ruchu, autostradą pod prąd, przejazd przejściem dla pieszych na czerwonym świetle itd. itp. Odnotowujemy tragiczne skutki tych zachowań. Projekt stosownej ustawy jest, ale nadal czeka... Kiedy i jaki kształt ostatecznie będą miały rozwiązania ustawowe trudno przewidzieć. Na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS przywołujemy wiele opinii. Dziś propozycja stworzenia uniwersalnego przyszłego Kodeksu UTO. Czekamy na opinie, wypowiedzi i propozycje, które będziemy publikowali. Chcemy czuć się bezpieczni w ruchu drogowym, nawet jeżeli przepisy wprost nie nakazują pewnych zachowań. Popracujmy wspólnie nad przyszłym kodeksem użytkowników UTO. Choć dziś nadal - w świetle obowiązujących przepisów - jadący hulajnogą są traktowani jako piesi często zapominają o zasadach bezpieczeństwa, stanowią zagrożenie dla wszystkich użytkowników ruchu drogowego.

Piszcie – NASZ KODEKS UTO: tygodnik@prawodrogowe.pl

KODEKS UTO

1. Zawsze bądź czujny i staraj się przewidzieć zachowanie innych uczestników ruchu drogowego.

2. Dostosuj prędkość do przestrzeni w jakiej się poruszasz.

3. Zawsze poruszaj się drogą dla rowerów lub pasem ruchu dla rowerów jeśli droga jest w niego wyposażona.

4. Jeśli nie ma drogi dla rowerów możesz poruszać się jezdnią na drodze o dopuszczalnej prędkości do 30 km/h.

5. Jeśli nie ma drogi dla rowerów możesz poruszać się po chodniku jeśli jego szerokość wynosi co najmniej 2 m a dopuszczalna prędkość na drodze wynosi powyżej 30 km/h.

6. W trakcie wyprzedzania pieszych dostosuj prędkość do najniższej umożliwiającej wyprzedzenie, a w razie potrzeby zaniechaj wykonania tego manewru.

7. Po zakończeniu używania UTO pozostaw je w miejscu bezpiecznym, nie zagrażającym innym uczestnikom ruchu drogowego.

8. Nie używaj UTO do ciągnięcia innego pojazdu.

9. Nie możesz korzystać z UTO jeśli nie skończyłeś 10 r.ż.

10. Staraj się informować pozostałych użytkowników ruchu drogowego, w którą stronę zamierzasz jechać, słownie lub gestem.

11. …………..

Komentuj
Resort zdrowia poprawił rozporządzenie w sprawie badań lekarskich
19 września 2019 | 0

Resort zdrowia poprawił rozporządzenie w sprawie badań lekarskich
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Rządowe Centrum Legislacji podało do publicznej wiadomości projekt rozporządzenia ministra zdrowia zmieniające rozporządzenie w sprawie badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców. Tekst opatrzony datą 12 września br. wprowadza zmiany w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 29 sierpnia 2019 r. w sprawie badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców (2019.1659), wydanym na podstawie art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (2019.341 z późn. zm.), polegające w szczególności na uzupełnieniu odpowiednich regulacji w celu usunięcia problemów interpretacyjnych oraz wątpliwości merytorycznych w zakresie przeprowadzanych badań lekarskich.

Zakres zmian. W związku z powyższym resort zdrowia za zasadne przyjął wprowadzenie następujących zmian:

1) doprecyzowanie procedury postępowania orzeczniczego po upływie określonego okresu adaptacji w przypadku powstania jednooczności lub diplopii, o którym mowa w § 6 ust. 2 rozporządzenia;

2) dostosowanie zakresu osób objętych obligatoryjną konsultacją lekarską po 6- miesięcznym okresie adaptacji w przypadku powstania znacznej i nagłej utraty możliwości widzenia na jedno oko, o której mowa w § 6 ust. 3 rozporządzenia, zgodnie z dotychczas funkcjonującymi zasadami wynikającymi z wymagań dotyczących wzroku, określonych w załączniku III dyrektywy nr 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie praw jazdy;

3) przeredagowanie w załączniku nr 2 opisu szczegółowych warunków badania lekarskiego w zakresie narządu wzroku z uwzględnieniem odpowiednio badania poziomego i pionowego pola widzenia;

4) uzupełnienie w załączniku nr 5 opisu szczegółowych warunków badania lekarskiego w zakresie układu sercowo-naczyniowego, zgodnie z dotychczas funkcjonującymi zasadami wynikającymi z wymagań dotyczących chorób układu sercowo-naczyniowego, określonych w załączniku III dyrektywy nr 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie praw jazdy.

Obowiązywanie. Przewidziano, iż przepisy rozporządzenia będą miały zastosowanie do spraw będących w toku już od dnia ich wejścia w życie, z jednoczesnym zachowaniem ważności wszystkich czynności dokonanych w ramach prowadzonego postępowania w sprawie wydania orzeczenia lekarskiego na podstawie przepisów dotychczasowych. Natomiast orzeczenia lekarskie wydane na podstawie przepisów dotychczasowych zachowają ważność przez okres, na jaki zostały wydane.

Uznano potrzebę jak najszybszego rozwiązania istniejących problemów interpretacyjnych i skorelowanie obowiązujących regulacji z zasadami wynikającymi z dyrektywy nr 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie praw jazdy. Zaproponowano, aby projektowane rozporządzenie weszło w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

Projekt oddziałuje na: kandydatów na kierowców, kierowców, uprawnionych lekarzy.

Projekt skierowano do uzgodnień, w terminie skróconym wobec potrzeby uzupełnienia regulacji w celu usunięcia problemów interpretacyjnych oraz wątpliwości merytorycznych w zakresie przeprowadzanych badań lekarskich. (jm)

Komentuj
Szczegółowe kontrole techniczne na drodze – będzie bezpieczniej
18 września 2019 | 0

Szczegółowe kontrole techniczne na drodze – będzie bezpieczniej
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie programu szkolenia i warsztatów dla kontrolujących przeprowadzających szczegółowe drogowe kontrole techniczne oraz wzorów zaświadczeń potwierdzających ich ukończenie. Celem ustawowym tego aktu wykonawczego jest poprawa bezpieczeństwa drogowego i ochrona środowiska. Czyli jest szansa, iż z ruchu zostaną wyeliminowane pojazdy użytkowe niekoniecznie zdatne do ruchu na drogach.

Podstawa prawna. Rozporządzenie przygotowano na podstawie art. 129fc ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym – pomieszczonego w: Dział V. Kontrola ruchu drogowego, rozdział 1 - Uprawnienia Policji i innych organów. Przywołany przepis nowelizujący dodany do ustawy ustawą z dnia 13 czerwca 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o transporcie drogowym (2019.1466). W brzmieniu: Art. 129fc ust. 3. „Minister właściwy do spraw transportu w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych i ministrem właściwym do spraw finansów publicznych określi, w drodze rozporządzenia: 1) program szkolenia dla kontrolujących w zakresie przeprowadzania szczegółowych drogowych kontroli technicznych, 2) program warsztatów dla kontrolujących przeprowadzających szczegółowe drogowe kontrole techniczne, 3) wzór zaświadczenia o ukończeniu szkolenia dla kontrolujących w zakresie przeprowadzania szczegółowych drogowych kontroli technicznych, 4) wzór zaświadczenia o ukończeniu warsztatów dla kontrolujących przeprowadzających szczegółowe drogowe kontrole techniczne - uwzględniając potrzebę zapewnienia równoważności tych szkoleń i warsztatów ze szkoleniami i warsztatami dla diagnostów, potrzebę osiągnięcia właściwego poziomu wiedzy i umiejętności niezbędnych do przeprowadzania szczegółowych drogowych kontroli technicznych oraz konieczność ujednolicenia wydawanych zaświadczeń. Zmiana wejdzie w życie z dniem 7 listopada 2019 r.

Zakres regulacji. Rozporządzenie jest aktem wykonawczym do nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym, która wdraża do polskiego porządku prawnego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/47/UE, której przedmiotem jest drogowa kontrola techniczna pojazdów wykonujących przewóz drogowy rzeczy i osób, w tym system drogowych kontroli technicznych, procedury kontrolne oraz współpraca i wymiana informacji między państwami członkowskimi UE ws. stwierdzenia w pojeździe poważnych lub niebezpiecznych usterek. Dyrektywa 2014/47/UE reguluje kwestie związane z drogową kontrolą techniczną pojazdów wykonujących przewóz drogowy rzeczy i osób, tj. pojazdów zaprojektowanych i wykonanych do przewozu powyżej 9 osób łącznie z kierowcą, pojazdów zaprojektowanych i wykonanych do przewozu ładunków i mających maksymalną masę całkowitą przekraczającą 3,5 t, przyczep o maksymalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t oraz ciągników kołowych użytkowanych głównie na drogach publicznych do komercyjnego drogowego transportu towarów o maksymalnej prędkości konstrukcyjnej przekraczającej 40 km/h. Drogowe kontrole techniczne są bowiem elementem niezbędnym do osiągnięcia wysokiego poziomu stanu technicznego pojazdów użytkowych, przyczyniając się także do zmniejszenia emisji zanieczyszczeń z pojazdów oraz do zapobiegania nieuczciwej konkurencji w transporcie drogowym związanej z różnymi standardami kontroli technicznej w poszczególnych krajach Unii Europejskiej. Przywołaną dyrektywę przyjęto w celu poprawy bezpieczeństwa drogowego i ochrony środowiska, ustanawia ona wymogi minimalne mające zastosowanie do systemu drogowych kontroli technicznych zdatności do ruchu drogowego pojazdów użytkowych poruszających się po terytorium państw członkowskich. Opublikowany w dniu wczorajszym projekt rozporządzenia określa:

1) program szkolenia dla kontrolujących w zakresie przeprowadzania szczegółowych drogowych kontroli technicznych;

2) program warsztatów dla kontrolujących przeprowadzających szczegółowe drogowe kontrole techniczne;

3) wzór zaświadczenia o ukończeniu szkolenia dla kontrolujących w zakresie przeprowadzania szczegółowych drogowych kontroli technicznych;

4) wzór zaświadczenia o ukończeniu warsztatów dla kontrolujących przeprowadzających szczegółowe drogowe kontrole techniczne. (jm)

Komentuj
„Korytarz życia” oraz „suwak” trafiły do Sejmu
17 września 2019 | 0

„Korytarz życia” oraz „suwak” trafiły do Sejmu
(fot. Jolanta Michasiewicz)

W dniu wczorajszym do Sejmu RP wpłynął rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym (EW-020-1439/19), projektowi nie został jeszcze nadany numer druku. Na tym etapie Marszałek Sejmu skierowała propozycję do zaopiniowania przez Biuro Legislacyjne. Ocena dokonywana w opinii dotyczy przede wszystkim zgodności projektu ustawy z prawem Unii Europejskiej oraz formalnych elementów uzasadnienia. Do prezentowania stanowiska Rządu w tej sprawie w toku prac parlamentarnych został upoważniony Minister Infrastruktury.

Nowe rozwiązania doprecyzowują istniejące regulacje w:

1) zapewnieniu krótszego czasu przejazdu służb ratowniczych podejmujących działania ratunkowe w przypadku wystąpienia zdarzenia drogowego, a – co za tym idzie – zwiększeniu szans na przeżycie lub na mniejszy uszczerbek zdrowia ofiar takiego zdarzenia;

2) zmniejszeniu długości zatorów drogowych, a – co za tym idzie – zapewnieniu bardziej płynnego i bezpieczniejszego ruchu na drogach w przypadku wykonywania manewru zmiany pasa ruchu, kiedy na jezdni z co najmniej dwoma pasami ruchu w jednym „Korytarz życia” w krajach Europy. Propozycje Ministerstwa Infrastruktury są zbliżone do sprawdzonych od lat rozwiązań funkcjonujących w wielu w krajach Europy. Jak czytamy w uzasadnieniu projektu: - W Austrii, Luksemburgu, Niemczech, Słowenii i na Węgrzech (w przypadku tego ostatniego kraju, zgodnie z powyższym, wynika to wyłącznie z przyjętej praktyki, a nie z ustawodawstwa) „korytarz życia” powinien być utworzony przy skrajnym lewym pasie. Oznacza to, że kierujący pojazdami na skrajnym lewym pasie muszą jechać tak blisko lewej strony, jak tylko to możliwe, podczas gdy pojazdy na pozostałych pasach jadą jak najbliżej prawej strony (czasami korzystając nawet z pasa awaryjnego). Pojazdy nie powinny być ustawione po przekątnej, ale raczej równolegle do linii, aby zajmować jak najmniej miejsca.

- W Republice Czeskiej do końca września 2018 r. kierowcy byli prawnie zobowiązani do utworzenia korytarza przy skrajnym prawym pasie, przy zastosowaniu tej samej zasady: wszystkie pojazdy na skrajnym prawym pasie jadą jak najbliżej prawej strony, podczas gdy pojazdy na pozostałych pasach ruchu jadą jak najbliżej lewej strony.

Argumentowano, że tworzenie „korytarza życia” po prawej stronie ułatwia służbom ratunkowym zjechanie z autostrady. Gdyby pojazd ratunkowy jechał takim korytarzem utworzonym po lewej stronie, przy zjeździe z autostrady (tj. skręcie w prawo) na wielopasmowej przeciążonej drodze mógłby napotkać duże utrudnienia (dotyczy to tylko krajów, gdzie ruch jest prawostronny). Z kolei w krajach, w których „korytarz życia” tworzy się obok lewego skrajnego pasa, argumentuje się to faktem przyśpieszenia czasu przejazdu pojazdu ratunkowego, ponieważ duże i ciężkie pojazdy zwykle jeżdżą prawym pasem drogi i trudniej im manewrować w celu ustąpienia miejsca. Od października 2018 r. sposób tworzenia korytarza w Republice Czeskiej jest tożsamy jak w Austrii, Luksemburgu, Niemczech, Słowenii i na Węgrzech.

I kolejne wyjaśnienie w kontekście europejskich rozwiązań: - W przestrzeni publicznej istnieje ponadto powszechne błędne przekonanie, że pas awaryjny (czyli część pobocza służąca do zatrzymywania się i postoju pojazdów unieruchomionych z przyczyn technicznych) istnieje po to, aby umożliwić przejazd 6 pojazdom uprzywilejowanym. Chociaż w niektórych krajach UE (Grecja i Rumunia) faktycznie mogą one być do tego używane (szczególnie w przypadku konieczności omijania zatłoczonej drogi), to jednak w pierwszej kolejności mają one służyć jako pas do awaryjnego zatrzymywania się dla kierowców wszystkich pojazdów w przypadku problemów technicznych w pojeździe lub w innej sytuacji awaryjnej. Tak więc dla wszystkich użytkowników drogi korzystniejsze jest tworzenie „korytarza życia”, bowiem pobocze może okazać się zablokowane, co uniemożliwi przejazd służb ratunkowych, albo może okazać się niewystarczająco szerokie dla przejechania tamtędy np. wozu strażackiego.

Jak podsumowano w ocenie skutków regulacji większość krajów Unii Europejskiej, tj. Belgia, Bułgaria, Estonia, Finlandia, Francja, Holandia, Irlandia, Litwa, Łotwa, Malta, Portugalia, Słowacja, Szwecja, Węgry, Wielka Brytania, Włochy – podobnie jak i Polska, nie uregulowało dotychczas przedmiotowej kwestii w sposób kompleksowy w swoim ustawodawstwie, zakładając, że użytkownicy dróg znają zasady ruchu drogowego i zachowują zdrowy rozsądek w sytuacjach awaryjnych. I tak np. w Finlandii, Francji czy Wielkiej Brytanii kierowcy muszą zapewnić pierwszeństwo pojazdom ratowniczym z migającymi światłami i włączonymi „syrenami”, jednak jak dokładnie to zrobią, zależy tylko od nich. Jako rozwiązanie przedmiotowego problemu nieliczne kraje członkowskie UE, takie jak Austria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Dania, Grecja, Hiszpania, Luksemburg, Niemcy, Rumunia, Słowenia, przyjęły przepisy prawne zobowiązujące kierowców w takich sytuacjach do podejmowania konkretnych działań w celu utworzenia przejezdnego pasa ruchu (popularnie określanego już w latach osiemdziesiątych XX wieku jako „korytarz życia” lub „pas ratunkowy”), a za brak ich przestrzegania (a także utrudnianie oraz niewłaściwe wykorzystywanie lub nadużywanie takiego korytarza) wprowadziły surowe sankcje karne.

I regulacje określone jako „jazda na suwak”. Warto przywołać, iż Biuro Inżynierii Ruchu Drogowego w Minnesocie w Stanach Zjednoczonych przeprowadziło badanie dotyczące efektów stosowania przez kierowców systemu „jazdy na suwak”, które wskazały trzy główne korzyści z tworzenia „suwaka”:

1) zmniejszenie długości zatoru drogowego (korku) nawet o 50%, a co za tym idzie – zapewnienie płynności ruchu;

2) zmniejszenie „agresji drogowej” wśród kierowców przez jasno określone zasady postępowania;

3) zmniejszenie nadmiernej prędkości pojazdów poruszających się po pasach ruchu w celu utworzenia suwaka, a co za tym idzie – poprawa stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego przez redukcję liczby zdarzeń drogowych. Ponadto amerykańscy specjaliści z tego zakresu wskazują, że system „jazdy na suwak” może działać tylko wtedy, gdy wszyscy uczestnicy ruchu drogowego będą go przestrzegać.

Jak zaproponowano w projekcie ustawa ma wejść w życie z dniem 1 listopada 2019 r., z wyjątkiem art. 1 pkt 2, który wchodzi w życie po upływie 60 dni od dnia ogłoszenia. Wcześniej oczywiście musi zostać poddany procedowaniu w Sejmie, Senacie itd. (jm)

Komentuj
Trwają prace nad stworzeniem nowej struktury wymagań technicznych w drogownictwie
17 września 2019 | 0

Trwają prace nad stworzeniem nowej struktury wymagań technicznych w drogownictwie
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Na pytanie o ewentualna zmianę przepisów dotyczących wysepek drogowych, dla zniwelowania ewentualnego zagrożenia jakie mogą stwarzać w imieniu resortu infrastruktury odpowiedział Rafał Weber. Poinformował, iż trwają prace nad stworzeniem nowej struktury wymagań technicznych w drogownictwie, które mają zastąpić obowiązujące dziś przepisy techniczno-budowlane i w sposób kompleksowy uregulować kwestie planowania, projektowania, realizacji, eksploatacji i utrzymania dróg publicznych.

Warunki techniczne jakie powinna spełniać wysepka drogowa reguluje rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie. Tu czytamy: „Wyspa kanalizująca ruch wyodrębniona z jezdni powinna wyraźnie różnić się od jezdni, a umieszczone na niej urządzenia lub zieleń nie powinny ograniczać wymaganego pola widoczności”. Na drogach spotykamy wielką różnorodność wysepek, niestety także w bardzo różnym stanie technicznym, przez co często stają się niewidoczne przez co mogą stwarzać zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego. Czy resort infrastruktury planuje zmianę przepisów i określenie takich warunków technicznych dla wysepek drogowych, aby ich konstrukcja nie stanowiła zagrożenia w ruchu?

Istniejące regulacje prawne. Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury informuje: - Przepisy zawarte w § 76 rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz. U. z 2016 r. poz. 124) dotyczą wysp kanalizujących ruch na skrzyżowaniach. Przepisy dotyczące wysp dzielących środkowych i bocznych zawarte są natomiast w § 35 tego aktu prawnego. Zgodnie z § 76 ust. 2 krawędzie wyspy wyodrębnionej z jezdni powinny być wyniesione ponad powierzchnię jezdni na wysokość nie mniejszą niż 6 cm (z wyłączeniem tej części wyspy, na której wyznaczono przejście dla pieszych lub przejazd dla rowerzystów). Przepisy zawarte w ustawie z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 2068, z późn. zm.) określają natomiast zakres obowiązków zarządców dróg, którymi zgodnie z art. 19 ust. 1 są organy administracji rządowej lub jednostki samorządu terytorialnego, do których właściwości należą sprawy z zakresu planowania, budowy, przebudowy, remontu, utrzymania i ochrony dróg. Zgodnie z art. 20 ust. 4, 11 i 12 ww. ustawy do zarządcy drogi należy w szczególności utrzymanie nawierzchni drogi, chodników, drogowych obiektów inżynierskich, urządzeń zabezpieczających ruch i innych urządzeń związanych z drogą (…), wykonywanie robót interwencyjnych, robót utrzymaniowych i zabezpieczających, przeciwdziałanie niszczeniu dróg przez ich użytkowników. W rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 24 marca 2017 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem (Dz. U. z 2017 r. poz. 784) określone zostały natomiast obowiązki organów zarządzających ruchem na drogach, do których należą między innymi prowadzenie kontroli prawidłowości zastosowania i funkcjonowania znaków drogowych, urządzeń sygnalizacji świetlnej i urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz ich zgodności z zatwierdzoną organizacją ruchu (§ 3 ust. 1 pkt 7), a działania w zakresie zarządzania ruchem realizowane są przez (§ 2 ust. 1): podejmowanie czynności organizacyjno-technicznych, w szczególności, nadzór nad zgodnością istniejącej organizacji ruchu z zatwierdzoną organizacją ruchu, nadzór i analizę istniejącej organizacji ruchu w zakresie bezpieczeństwa ruchu i jego efektywności, nadzór nad zarządzaniem ruchem, wprowadzanie tymczasowych zakazów lub ograniczeń w ruchu w przypadku zdarzeń, w wyniku których może nastąpić zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego. W razie stwierdzenia nieprawidłowości organ zarządzający ruchem może żądać od jednostki odpowiedzialnej za utrzymanie w szczególności (§ 12 ust. 6): wymiany zniszczonych lub uszkodzonych znaków drogowych, urządzeń sygnalizacji świetlnej, urządzeń sygnalizacji dźwiękowej oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu, naprawy wadliwie działających urządzeń sygnalizacji świetlnej lub dźwiękowej, umieszczenia znaków drogowych, urządzeń sygnalizacji świetlnej, urządzeń sygnalizacji dźwiękowej oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu w miejscach zgodnych z zatwierdzoną organizacją ruchu.

Zmiany prawa. Rafał Weber dodał ważną informację, iż w resorcie trwają prace nad stworzeniem nowej struktury wymagań technicznych w drogownictwie, które mają zastąpić obowiązujące dziś przepisy techniczno-budowlane i w sposób kompleksowy uregulować kwestie planowania, projektowania, realizacji, eksploatacji i utrzymania dróg publicznych. I tak 11 kwietnia 2018 r. Ministerstwo Infrastruktury podpisało z konsorcjum podmiotów, w skład którego wchodzą: Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki, Politechnika Gdańska, Politechnika Warszawska, Politechnika Wrocławska, spółka pod firmą Transprojekt Gdański Sp. z o. o. oraz spółka pod firmą Biuro Projektowo-Badawcze Dróg i Mostów Transprojekt – Warszawa Sp. z o. o., umowę na wykonanie opracowania pt. „Analiza jakości technicznej projektów drogowych współfinansowanych z funduszy Unii Europejskiej wraz z rekomendacjami optymalizacji i szczegółowymi warunkami technicznymi projektowania, realizacji, eksploatacji i utrzymania dróg publicznych.” (jm)

Komentuj
Sara Kurlit. Kultura jazdy zamknięta w przepisie
16 września 2019 | 0

Sara Kurlit. Kultura jazdy zamknięta w przepisie
Rządowe Centrum Legislacyjne. Projekt z dnia 2 lipca 2019 r. Ustawa z dnia … 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym [kliknij]

W idei poprawy bezpieczeństwa oraz przepustowości na Polskich drogach pojawiła się propozycja zachowania kierujących pojazdami w przypadku wykonywania manewru zmiany pasa ruchu, kiedy na jezdni - z co najmniej dwoma pasami ruchu w jednym kierunku - co najmniej jeden z pasów np. kończy się, czyli w skrócie – jazda na suwak.

W komunikacie Ministerstwa Infrastruktury wspomina się o wysokiej kulturze jazdy min. w krajach skandynawskich gdzie takowej regulacji prawnej na temat przedstawionej sytuacji drogowej nie znajdziemy podkreślając bardziej zaawansowany poziom edukacji drogowej, która przekłada się na późniejsze zachowanie i współpracę kierowców na drodze.

W przypadku dwóch pasów ruchu, z którego jeden zanika sytuacja jest prosta i klarowna. Zwykła uprzejmość, ale także współpraca drogowa podpowiada o konieczności stosowania wspomnianej zasady. Jednak wiemy, że współpraca na drodze w Polsce mocno szwankuje i z przykrością stwierdzę, że przepis drogowy zapewne niewiele zmieni w obecnych czasach.

Jako instruktorzy nauki jazdy (w większości) dbamy o „wychowanie” kursanta. O zaszczepienie w Nim nie tylko poszanowania do przepisów, ale również o szacunek do innych uczestników ruchu drogowego. Myślę, że większość z Nas przejdzie obok nowego przepisu obojętnie, ponieważ stosuje go od dawien dawna nie tylko w samochodzie z Elką na dachu ale również w tym prywatnym.

Niewątpliwie przykrym jest fakt, że kulturę jazdy musimy „ubierać” w przepisy.

Wracając do komunikatu Ministerstwa Infrastruktury należy podkreślić fakt zwrócenia uwagi na edukację drogową, o którą upomina się coraz więcej środowisk oraz organizacji. Po raz kolejny zwraca się uwagę na ważność zaszczepienia już od najmłodszych lat kultury, współpracy i poszanowania do przepisów, które pozwala na wychowanie młodego świadomego pokolenia kierujących.

Bez wątpienia ten przepis jest w obecnych czasach potrzebny jednakże patrzę z nadzieją, że spojrzymy daleko w przyszłość bez konieczności edukacji kierujących po czasie. Bo powiedzmy sobie szczerze, który kierowca uzupełnia swoją wiedzę na bieżąco? Do ilu kierowców dotrze informacja o wspomnianym przepisie? Następnie ilu z Nich będzie go respektować?

My, instruktorzy nauki jazdy kładźmy szczególny nacisk na wysoką kulturę na drodze, nieśmy informację o jeździe na suwak w Polskę na wszelakich kursach oraz warsztatach, a na drodze zobaczymy jak to będzie... Bądźmy dobrej myśli!

Sara Kurlit, instruktor nauki jazdy (Kraków) (fot. Jolanta Michasiewicz)

(grafika Ministerstwo Infrastruktury)

Komentuj
Nowelizacja przepisów technicznych w drogownictwie weszła w życie
13 września 2019 | 0

Nowelizacja przepisów technicznych w drogownictwie weszła w życie
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:

Nowelizacja przepisów technicznych w drogownictwie weszła w życie

Resort infrastruktury prowadzi intensywne prace zmierzające do opracowania zupełnie nowej struktury przepisów techniczno-budowlanych, które docelowo zastąpią rozporządzenia w sprawie warunków technicznych dla dróg. Realizowane opracowania pozwolą w perspektywie około dwóch lat na określenie nowoczesnych i jednoznacznych wymagań technicznych w drogownictwie. Do tego czasu, w związku ze wzrostem liczby inwestycji realizowanych na drogach publicznych oraz ujawniających się w toku prowadzonych postępowań niedoskonałości obowiązujących przepisów, zdecydowano się na ich nowelizację.

13 września 2019 r. weszły w życie trzy rozporządzenia Ministra Infrastruktury, nowelizujące obowiązujące rozporządzenia:

- w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie,

- w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogowe obiekty inżynierskie i ich usytuowanie,

- w sprawie przepisów techniczno-budowlanych dotyczących autostrad płatnych.

To kolejne efekty działań Ministerstwa Infrastruktury w obszarze drogowych wymagań technicznych.

- Rozporządzenia zawierają przede wszystkim korekty, doprecyzowania i uszczegółowienia. Celem nowelizacji nie jest wprowadzanie nowych rozwiązań i warunków, a usunięcie niejasności w już obowiązujących przepisach. Wprowadzany jest szereg ułatwień i uproszczeń, a wybrane przepisy, ze względu na optymalizację dotychczasowych wymagań i likwidację barier prawnych, pozwolą na sprawniejsze i szybsze przygotowywanie inwestycji drogowych, bez obniżania poziomu bezpieczeństwa dla użytkowników dróg publicznych – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Największą grupę propozycji zmian w przepisach oparto na doświadczeniach resortu wynikających z rozpatrywania wniosków o odstępstwa od przepisów nowelizowanych rozporządzeń. Zmiany te pozwolą na zniesienie konieczności uzyskiwania zgody na odstępstwo w przypadkach, które nie wpływają istotnie na obniżenie poziomu bezpieczeństwa, a mogą przyczynić się do znacznego przyspieszenia realizacji inwestycji. Tym samym podpisane rozporządzenia uelastyczniają przepisy, przy jednoczesnym minimalizowaniu obciążeń.

Szacuje się, że dzięki wprowadzanym zmianom możliwe będzie skrócenie czasu uzyskania decyzji pozwalającej na realizację inwestycji średnio o około cztery miesiące, niezbędne na uzyskanie zgody na odstępstwo.

Z rozporządzeniami można zapoznać się na stronie Dziennika Ustaw:

-

-

-

Nowy podręcznik dla projektantów

Jednocześnie, w związku ze zmianą podejścia do projektowania drogowych obiektów inżynierskich na obciążenia ruchome, resort infrastruktury 30 sierpnia 2019 r. podpisał z firmą PROMOST CONSULTING z Rzeszowa umowę na opracowanie podręcznika pt. „Projektowanie obiektów mostowych według Eurokodów w praktyce”.

Będzie to praktyczny zbiór działań, pokazujący w przystępny sposób, na konkretnych przykładach, procedurę projektowania obiektów mostowych według Eurokodów, w tym zawierający przede wszystkim przykłady obliczeń niezbędnych do prawidłowego zaprojektowania obiektu.

Podręcznik będzie stanowił narzędzie wspomagające proces projektowania obiektów mostowych, będąc jednocześnie uzupełnieniem działań prowadzonych w resorcie w zakresie tworzenia przepisów techniczno-budowlanych oraz opracowań specjalistycznych.

Docelową grupę odbiorców podręcznika stanowić będą osoby pełniące samodzielne funkcje techniczne w budownictwie (przede wszystkim w specjalności mostowej), studenci uczelni technicznych na kierunkach związanych z budownictwem mostowym, przedstawiciele administracji drogowej, architektoniczno-budowlanej i nadzoru budowlanego.

Opracowania rekomendowane przez Ministra

Wychodząc naprzeciw potrzebom zarządców dróg, projektantów i wykonawców, oprócz podręcznika, na zlecenie resortu infrastruktury systematycznie powstają opracowania specjalistyczne, mające na celu m.in. pomoc w przygotowywaniu i realizacji inwestycji oraz w zarządzaniu drogami. Opracowania te dostępne są bezpłatnie na stronie Ministerstwa Infrastruktury jako wzorce i standardy rekomendowane przez Ministra Infrastruktury.

Dotychczas Minister rekomendował następujące opracowania:

- Wytyczne poszerzenia jezdni o dodatkowe pasy ruchu w zależności od przewidywanego natężenia ruchu drogowego (2017 r.)  https://www.gov.pl/web/infrastruktura/wzorce-i-standardy-dotyczace-przygotowania-inwestycji-w-zakresie-drog-publicznych

- Wytyczne prawidłowego oświetlenia przejść dla pieszych (2018 r.) https://www.gov.pl/web/infrastruktura/wytyczne-organizacji-bezpiecznego-ruchu-pieszych-wytyczne-prawidlowego-oswietlenia-przejsc-dla-pieszych

- Katalog typowych konstrukcji drogowych obiektów mostowych i przepustów (2019 r.) https://www.gov.pl/web/infrastruktura/katalog-typowych-konstrukcji-drogowych-obiektow-mostowych-i-przepustow2

- Wytyczne bezpiecznego ruchu rowerowego (2019 r.) https://www.gov.pl/web/infrastruktura/wytyczne-bezpiecznego-ruchu-rowerowego

W resorcie trwają prace nad przygotowaniem kolejnych opracowań, a baza wzorców i standardów będzie na bieżąco rozszerzana i aktualizowana.

Komentuj
Słupki tak, ale nieco inaczej
12 września 2019 | 0

Słupki tak, ale nieco inaczej
(fot. Jolanta Michasiewicz)

W sprawie zmiany przepisów dotyczących skrajni drogi i montowania słupków ograniczających parkowanie – tym razem kolejne pytania do ministra infrastruktury. Ich autor – poseł Grzegorz Lipiec – zwraca uwagę na bardzo różnorodnie montowane słupki zapobiegające nielegalnemu parkowaniu. Mówi też o problemie ich estetyki, a co najważniejsze bezpieczeństwa. Dodajmy, iż nie ma tu mowy o negowaniu zasadności ich istnienia, albowiem często są jedynym sposobem na wyegzekwowanie obowiązujących przepisów. Co więc należałoby zmienić?

Kwestia estetyki. Autor wniosku o rozważenie możliwości zmiany prawa w zakresie skrajni drogi i montowania słupków ograniczających parkowanie mówi konkretnie: - Ciekawym przykładem, możliwym do wprowadzenia do polskich miast są betonowe kule, stosowane powszechnie w centrum Kijowa. (…) kijowskie kule ograniczające parkowanie są zdecydowanie dobrym i inspirującym przykładem, któremu warto się przyjrzeć. Uważam, że to rozwiązanie jest o wiele bardziej estetyczne, bezpieczniejsze, bardziej funkcjonalne i być może również tańsze, niż znienawidzone przez wielu mieszkańców metalowe słupki. (…) kule spełniają swoje zadanie poprzez uniemożliwienie wjazdu samochodu, a zarazem nie rzucają się w oczy i nie zakłócają estetyki. Są również bezpieczniejsze. Sugeruje także, zmiany w zakresie kolorystyki słupków i barierek – na bardziej stonowaną. Uzasadnia: - Skoro odstępstwa w kwestii kolorystyki i wyglądu słupków są dopuszczone na obszarach zabytkowych, być może warto je rozszerzyć także o obszary, gdzie ochronie podlega krajobraz – np. parki krajobrazowe, obszary chronionego krajobrazu itp.

Kwestie bezpieczeństwa. - Słupki stwarzają niebezpieczeństwo dla pieszych biegnących lub jadących na rowerze lub hulajnodze. W razie wypadku lub potknięcia, nadzianie się na słupek może mieć tragiczne skutki. Ewentualny upadek na kulę nie niesie takich zagrożeń, co również jest ważnym argumentem za stosowaniem tego rozwiązania - pisze G. Lipiec. Wskazuje na kolejna sprawę - ich niewłaściwe usytuowanie, czyli zamiast na krawężniku, instalowanie ich w głębi chodnika. To ostatnie bardzo ogranicza przestrzeń przeznaczoną dla pieszych, utrudnia ruch osobom z wózkami, na wózkach, biegaczy.

Apel o zmianę przepisów. Wszystko powyższe ma wynikać z „nie do końca dobrych przepisów odnośnie skrajni”. I tu apel: - Apeluję o zmianę tych przepisów zwłaszcza w przypadku wąskich chodników, np. poprzez wprowadzenie w takich przypadkach odstępstwa. Proszę też o przeanalizowanie i podanie w odpowiedzi, jakie przepisy w tym zakresie obowiązują w kilku innych krajach Unii Europejskiej: u naszych sąsiadów (Niemcy, Czechy, Słowacja, Litwa), a także w Holandii, Belgii, Austrii, Francji i wybranych krajach skandynawskich.

Dotychczas wiele pisano o ilości montowanych słupków na chodnikach. Używano określeń jak: absurdalne, nadmierne, horror itd. Dziś mowa o ich niefortunnych zasadach montowania, o bezpieczeństwie i estetyce. To zdecydowanie warte rozważenia uwagi – apel. (jm)

Komentuj
A rolkarze i deskorolkarze?
11 września 2019 | 0

A rolkarze i deskorolkarze?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Do resortu infrastruktury przesłana została interpelacja poselska w sprawie dopuszczenia rolkarzy i deskorolkarzy na ścieżki rowerowe przy zachowaniu ich statusu pieszego. To ważna regulacja dla bezpieczeństwa pieszych, szczególnie w czasie gdy trwają prace nad zmianą ustawy - Prawo o ruchu drogowym, regulującym status tzw. urządzeń transportu osobistego (UTO).

Status pieszego. Trwają prace legislacyjne mające na celu wprowadzenia definicji UTO, a co za tym idzie uregulowania statusu m.in. hulajnóg elektrycznych. Postulaty regulacji zgłaszają także środowiska rolkarzy i deskorolkarzy, niestety w tym projekcie nic nie mówi się o tych uczestnikach ruchu drogowego. Postulaty grup - zgłaszane już w 2016 r. - zmierzają do skopiowania do polskiego prawa rozwiązań słowackich i czeskich. Ma ona oznaczać doprecyzowania statusu rolkarza jako pieszego, który wyjątkowo może też korzystać z dróg rowerowych. - Odnośnie do miejsca rolkarzy i deskorolkarzy w przestrzeni publicznej można mieć oczywiście różne opinie, ale nie powinniśmy udawać, że ci użytkownicy nie istnieją, tak jak to ma miejsce w obecnych przepisach. W obowiązującej ustawie, inaczej niż w Czechach, na Słowacji, w Austrii, Niemczech i innych krajach, słowo „rolkarz”, „rolki”, „deskorolkarz”, „deskorolka” nie pada ani razu. Ich status pieszego nie budzi zastrzeżeń, gdyż tak właśnie powinno być, jednak nie jest on zapisany wprost w definicji pieszego, a jedynie jest efektem interpretacji przepisów. Ta jednak jest dokonywana przez prawników i ekspertów, a dla przeciętnego człowieka, nieobeznanego z niuansami prawnymi, nie jest to już takie oczywiste. Stąd też dziwi, dlaczego przy okazji prac nad nowelizacją ustawy nie dokonano odpowiednich zmian w definicji pieszego, już nawet abstrahując od tego, czy rolkarzy i deskorolkarzy należy dopuścić na DDR czy nie - czytamy w przywołanym wystąpieniu.

Wzory definicji. Powtórzmy - rolkarze i deskorolkarze postulują, aby do naszego kodeksu drogowego skopiować istniejące regulacje czeskiej i słowackiej definicji ustawowej. Tam jasno zapisano, że pieszym jest też osoba poruszająca się na rolkach, deskorolce, nartach lub podobnym urządzeniu sportowym. W przywołanym wniosku zapisano: - Istnieje też spore zapotrzebowanie na wyszczególnienie, wzorem Słowacji i Czech, rolkarzy, deskorolkarzy i użytkowników podobnych urządzeń sportowych jako specyficznej podkategorii pieszych, zdefiniowanej w ustawie Prawo o ruchu drogowym.

Uzasadnienie. Zwrócono uwagę, iż wiele samorządów zbudowało dedykowane trasy dla rolkarzy. Cieszą się one zainteresowaniem, jednak w świetle obowiązujących przepisów są nielegalne wobec braku definicji rolkarza i deskorolkarza oraz definicji trasy dla użytkowników tych urządzeń. Nie ma także możliwości tworzenia dróg dla rowerzystów i rolkarzy.

Czy będzie doprecyzowanie definicji pieszego i uzupełnienie jej o osoby poruszające się na rolkach, deskorolce, a może też innych urządzeniach? (jm)

* * *

Źródło - ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (akt pierwotny: 1997.98.602, tekst jednolity: 2018.1990; z późn. zm.) „art. 2 pkt 18) pieszy - osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i niewykonującą na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;”.

Komentuj
UTO. Konsultacje zakończone. Wskazano na błędy ustawy
10 września 2019 | 0

UTO. Konsultacje zakończone. Wskazano na błędy ustawy
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Zakończone właśnie zostały konsultacje publiczne i opiniowanie projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych - projektu ustawy dotyczącego urządzeń transportu osobistego (UTO). Zgłoszono wiele krytycznych uwag.

Uwagi do Ministerstwa Infrastruktury złożył stołeczny Zarząd Dróg Miejskich. Autorzy analizy wskazują, iż jest on bardzo krótki i nie porusza wielu ważnych kwestii. Zawiera też błędy, które powodują, że w tym kształcie przepisy będą martwe. Za najpoważniejsze zastrzeżenia uznali:

* dopuszczenie hulajnóg i innych UTO do jazdy po chodniku z prędkością 25 km/h, co stanowi zagrożenie dla pieszych;

* luka prawna, zgodnie z którą na drogach o prędkości dopuszczalnej powyżej 30 km/h i chodniku węższym niż 2 m hulajnogi nie mogą się poruszać ani jezdnią ani chodnikiem;

* brak warunków technicznych dla hulajnóg i innych UTO, dotyczących sposobu oświetlenia, sygnalizacji manewrów, hamulców, rodzaju napędu i innych niezbędnych elementów wyposażenia;

* brak konkretnych regulacji dotyczących parkowania, co pozbawia miasto możliwości interwencji w przypadku porzuconych hulajnóg;

* zakaz używania innych urządzeń z silnikiem elektrycznym, który oznacza wykluczenie z ruchu elektrycznych samochodów i autobusów;

* brak uzasadnienia proponowanych przepisów i poparcia ich danymi dotyczącymi bezpieczeństwa proponowanych rozwiązań.

Do zaproponowanego projektu ustawy złożyli szereg uwag. Najważniejsze uwagi to:

* zakaz jazdy hulajnogą po chodniku analogicznie, jak w przypadku rowerów;

* precyzyjne przepisy dotyczące parkowania, pozwalające skutecznie usuwać porzucone hulajnogi;

* określenie warunków technicznych dotyczących UTO, tak aby były one wyposażone w oświetlenie, hamulce, odblaski, kierunkowskazy itd.;

* wprowadzenie wymogu homologacji urządzeń i czytelnego oznakowania tych, które są dopuszczone do ruchu;

* dostosowanie zasad tworzenia infrastruktury drogowej do poruszania się UTO;

* uzależnienie możliwości wypożyczania hulajnóg od podpisania umowy z miastem, regulującej zasady współpracy.

Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie uzasadnia, iż hulajnogi elektryczne w stolicy stały się coraz popularniejszym środkiem transportu i stanowią alternatywę dla aut w zakorkowanym centrum miasta. Niestety brak regulacji prawnych staje się przyczyną wielu negatywnych zjawisk. Najpoważniejszym z nich jest zagrożenie bezpieczeństwa zarówno użytkowników UTO jak i innych uczestników ruchu drogowego. Apelują więc o niezwłoczne uregulowanie tych kwestii, jednak w sposób uwzględniający konieczność poprawienia błędów, wad prawnych i sformułowań trudnych do jednoznacznej interpretacji projektu. Oceniają: - W przeciwnym wypadku, przyjęcie nowych przepisów nie przyczyni się do poprawy obecnego stanu, a może wręcz doprowadzić do jego pogorszenia. (…) Mamy nadzieje że nasze uwagi zostaną uwzględnione a nowe prawo pozwoli opanować zagrożenia powodowane obecnie przez UTO - podsumowują. (jm)

Zarząd Dróg Miejskich. Pismo z 2.9.2019. do Ministerstwa Infrastruktury [kliknij

Komentuj
Hałas pod kontrolą
9 września 2019 | 0

Hałas pod kontrolą
USTAWA z dnia 30 sierpnia 2019 r. o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska [kliknij] (fot. Jolanta Michasiewicz)

Na podpis prezydenta RP oczekuje uchwalona 30 sierpnia br. ustawa o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska. Był to projekt rządowy dotyczący transpozycji do polskiego prawa dyrektywy Komisji (UE) 2015/996 ustanawiającej wspólne metody oceny hałasu oraz usunięcia uchybień w transpozycji dyrektywy 2002/49 WE PE i Rady odnoszącej się do oceny i zarządzania poziomem hałasu w środowisku. I tak od 2022 r., co pięć lat, sporządzane będą mapy hałasu dla miast powyżej 100 tys. mieszkańców, a także terenów przy głównych drogach, szlakach kolejowych i lotniskach. Przez strategiczną mapę hałasu - jak w ustawie zdefiniowano - rozumie się mapę sporządzoną do celów całościowej oceny narażenia na hałas z różnych źródeł na danym terenie albo do celów sporządzania ogólnych prognoz dla danego terenu. Nowela stanowi, że programy ochrony środowiska przed hałasem będą uchwalane przez sejmiki województw co pięć lat, począwszy od 2024 r. Mapy hasłu będą również przekazywane do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Przewidziano także kary pieniężne dla samorządów za nieprzestrzeganie przepisów ustawy. Na gruncie polskich przepisów obowiązek sporządzania programów ochrony środowiska przed hałasem dotyczy jedynie terenów, na których poziom hałasu przekracza poziom dopuszczalny, podczas gdy powinien on dotyczyć także terenów, na których poziom hałasu nie jest przekroczony oraz obszarów cichych. (jm)

Komentuj
Wysepki drogowe czy bezpieczne?
9 września 2019 | 0

Wysepki drogowe czy bezpieczne?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Do ministra infrastruktury zaadresowane zostało zapytanie poselskie w sprawie wysepek na drogach. Czy Ministerstwo Infrastruktury ma w planach zmianę przepisów i określenie takich warunków technicznych dla wysepek drogowych, aby ich konstrukcja nie stanowiła zagrożenia w ruchu? - zostaje postawione pytanie.

Obowiązujące regulacje prawne dot. wysepek drogowych. W rozdziale 13 pt. Skrzyżowania i zjazdy w § 76 ust. 3 rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (tekst pierwotny 1999.43.430 tekst jednolity 2016.124) czytamy: „Wyspa kanalizująca ruch wyodrębniona z jezdni powinna wyraźnie różnić się od jezdni, a umieszczone na niej urządzenia lub zieleń nie powinny ograniczać wymaganego pola widoczności”. W tym samym rozporządzeniu znajdujemy pozostałe określenia warunków technicznych, jakie powinna spełniać wysepka drogowa. Rodzajów tych ostatnich jest wiele. W przywołanym zapytaniu zapisano: - W przypadku niektórych krawędź wysepki jest łagodna i stopniowo zwiększa swoją wysokość. W innych przypadkach mamy jednakże do czynienia z niewielkimi wysepkami o wysokich krawędziach. Wraz z upływem czasu i zużyciem oraz zabrudzeniem materiału, z którego jest wykonana, wysepka może przestać wyraźnie różnić się od jezdni. Problem pojawia się w momencie, gdy na skutek awarii lub zniszczenia ze wspomnianej wysepki znika tzw. słupek przeszkodowy z umieszczonym na nim znakiem C-9 „nakaz jazdy z prawej strony znaku”. W sytuacji takiej w warunkach ograniczonej widoczności wysepka taka staje się całkowicie niewidoczna i sprowadza bezpośrednie zagrożenie dla użytkowników pojazdów w przypadku najechania na nią.

Oczekiwane zmiany. Postulowana zmiana prawa uzasadniana jest faktem, iż mogą stanowić zagrożenie w ruchu drogowym. Eksperci oceniają, iż wysepki to temat niezwykle skomplikowany. Tu szczególnie mają na myśli stosowane – bardzo różnorodne - zasady ich oznaczania, prawidłowego oznaczania. A co za tym idzie mogą stwarzać sytuacje niebezpieczne. Przypomnijmy, iż przykłady oznaczeń znajdujemy w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (2003.220.2181).

Czy resort uzna braki w rozporządzeniach, czy może drogowcy będą musieli podnieść, ale poziom swojej wiedzy prawnej? (jm)

Ź r ó d ł a

Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (tekst pierwotny1999.43.430 tekst jednolity 2016.124)

§ 76. 1. Wyspa kanalizująca ruch na skrzyżowaniu powinna mieć:

1) kształt dostosowany do torów ruchu pojazdów;

2) wymiary dostosowane do funkcji przez nią pełnionych, a w szczególności jej szerokość w miejscu wyznaczonej strefy oczekiwania pieszych nie powinna być mniejsza niż 2,0 m.

2. Krawędzie wyspy wyodrębnionej z jezdni powinny być wyniesione ponad powierzchnię jezdni na wysokość nie mniejszą niż 6 cm z wyłączeniem tej części wyspy, na której wyznaczono przejście dla pieszych lub przejazd dla rowerzystów.

3. Wyspa kanalizująca ruch wyodrębniona z jezdni powinna wyraźnie różnić się od jezdni, a umieszczone na niej urządzenia lub zieleń nie powinny ograniczać wymaganego pola widoczności.

4. Urządzenia organizacji ruchu umieszczone na wyspie powinny być odsunięte od krawędzi pasa ruchu na odległość określoną w przepisach w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

5. Wyspa kanalizująca ruch niewyodrębniona z jezdni powinna być wyłączona z ruchu i wyznaczona zgodnie z przepisami w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (2003.220.2181).

(jm)

Komentuj
Korytarz życia i jazda na suwak z akceptacją Rady Ministrów
6 września 2019 | 0

Korytarz życia i jazda na suwak z akceptacją Rady Ministrów

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:

Rada Ministrów przyjęła opracowany przez Ministerstwo Infrastruktury projekt nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym, wprowadzający przepisy dotyczące tworzenia drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak. Następnie projekt trafi pod obrady Sejmu.

Celem projektu jest stworzenie jednoznacznych zasad zachowania kierowców w dwóch istotnych dla bezpieczeństwa i płynności ruchu drogowego sytuacjach: gdy zachodzi potrzeba umożliwienia służbom ratowniczym szybkiego dotarcia na miejsce zdarzenia drogowego, a także gdy występuje zwężenie drogi ograniczające liczbę dostępnych pasów.

Regulacja ma doprecyzować obecnie obowiązujące przepisy poprzez dokładne określenie zasad tworzenia przez kierujących wolnej przestrzeni dla pojazdów służb ratunkowych oraz ustępowania im pierwszeństwa, w tym właściwy kierunek zmiany pasa ruchu w celu stworzenia korytarza. W skrócie - kierowcy poruszający się lewym skrajnym pasem mają obowiązek zjechać na lewo, a poruszający się pozostałymi pasami - na prawo, tak aby umożliwić swobodny przejazd pojazdom ratunkowym.

W przypadku jazdy na suwak przepisy precyzyjnie określą zasady pierwszeństwa jazdy z poszczególnych pasów ruchu, gdy następuje zmniejszenie ich liczby, a w miejscu zwężenia powstaje zator. Sformalizują też zasadę naprzemiennego wjazdu po jednym pojeździe z każdego pasa ruchu.

Propozycje Ministerstwa Infrastruktury są zbliżone do sprawdzonych od lat rozwiązań funkcjonujących w wielu w krajach Europy.

Przepisy dotyczące tworzenia tzw. korytarzy życia mają wejść w życie 1 listopada 2019 r., natomiast rozwiązania dotyczące jazdy na suwak zaczną obowiązywać po 60 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Projekt powstał w ramach działań zapisanych w Programie realizacyjnym na lata 2018-2019 do Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020, za który odpowiedzialna jest Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Można się z nim zapoznać na stronie BIP RCL: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12322250.

Komentuj
Wyższe opłaty za pozostawione auto, też w śródmiejskiej strefie parkowania
6 września 2019 | 0

Wyższe opłaty za pozostawione auto, też w śródmiejskiej strefie parkowania
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Obowiązują zmienione przepisy ustawy o drogach publicznych, które dopuszczają nawet czterokrotny wzrost opłaty za parkowanie. Więcej w tzw. śródmiejskiej strefie płatnego parkowania – opłata za pierwszą godzinę może wynosić nawet 10 pln.

W dniem wczorajszym (5 września) w życie wchodzą zmiany ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (1985.14.60). Zmiany wprowadziła ustawa z dnia 5 lipca 2018 r. o zmianie ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym oraz niektórych innych ustaw (2018.1693). Ustawodawca – jak czytamy w wielu komentarzach – po 16 latach zdecydował zmodyfikować wysokość maksymalnych stawek opłat pobieranych w strefach płatnego parkowania. Ta z 2003 roku górna stawka wynosiła 3 pln za godzinę, nowa może być nawet czterokrotnie wyższa. Nowelizując art. 13 ust 1 ustawy obok „strefy płatnego parkowania” wprowadzono kategorię „śródmiejskiej strefie płatnego parkowania”. Ta ostatnia będzie możliwa do wprowadzenia w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców, tu opłata za parkowanie będzie mogła być ustalona w jeszcze wyższej kwocie np. 10 pln za pierwszą godzinę. Ustalenie śródmiejskiej strefy płatnego parkowania, w tym ustalenie wysokości opłaty, wymaga uprzedniego przeprowadzenia przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) analizy, która określi: rotację parkujących pojazdów samochodowych w planowanej śródmiejskiej strefie płatnego parkowania; zakładany poziom rotacji parkujących pojazdów samochodowych w planowanej śródmiejskiej strefie płatnego parkowania, z uwzględnieniem różnych poziomów wysokości opłat za postój w tej strefie - zapisano.

Gminy otrzymały narzędzia skuteczniejszej regulacji nadmiernego ruchu samochodowego na drogach, a także wsparcia funkcjonowania transportu zbiorowego. (jm)

Komentuj
Resort zapowiada skonsolidowanie istniejących przepisów
4 września 2019 | 0

Resort zapowiada skonsolidowanie istniejących przepisów
(fot. Jolanta Michasiewicz)

W sprawie bezpieczeństwa pieszych na drogach, informacje przedstawił sekretarz stanu w resorcie infrastruktury - Rafał Weber. Odniósł się przede wszystkim do koncepcji zwiększenia bezpieczeństwa pieszych w rejonie przejścia dla pieszych i na samym przejściu uznając ją za niewątpliwie słuszną. Wskazuje na możliwość skonsolidowania istniejących w Polsce przepisów wpływających na poprawę bezpieczeństwa pieszych. Przywołana zostaje znacząca rola organów zarządzających oraz potrzeba skutecznego egzekwowania istniejących przepisów.

Przywołuje prace legislacyjne (druk sejmowy nr 1859), które zakończono wobec zgłoszonych wątpliwości. Radykalne zwiększenie uprzywilejowania niechronionych uczestników ruchu drogowego - poprzez ustalenie dla nich bezwzględnego pierwszeństwa - nie zostało uchwalone. W wielu europejskich krajach takie przepisy działają, choć ich rządy nie prowadziły tzw. „badań przed i po” przy zmianie swojego prawodawstwa w tym zakresie, stąd też nie jest możliwa ocena tego, w jakim stopniu postulowane zmiany przepisów wpłynęłyby na sytuację (poziom bezpieczeństwa pieszych) na polskich drogach - ocenia R. Weber. Informuje także, iż wyniki takiego badania nie mogłyby być rzetelnym argumentem popierającym, czy też negującym zasadność wprowadzenie takiej zmiany w prawie polskim, gdyż każde społeczeństwo europejskie posiada inne uwarunkowania kulturowe, prawne, inżynieryjne, edukacyjne, czy też podejście do poszanowania prawa. - Dlatego też, mając na względzie przywołane wyżej uwarunkowania - specyficzne dla danego państwa - nie wydaje się właściwym bezpośrednie przeniesienie do polskiego systemu prawnego rozwiązań funkcjonujących w innych państwach europejskich. W polskim systemie prawnym przedmiotową problematykę regulują przepisy ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.) oraz rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. poz. 454 z 2019 r.). Na podstawie art. 26 ust. 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

R. Weber podsumowuje: - Pragnę poinformować, że resort infrastruktury, zmierzając do zapewnienia optymalnej ochrony pieszych w rejonie przejścia dla pieszych rozważa - w przyszłych działaniach legislacyjnych - skonsolidowanie w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym przywołanych wyżej regulacji zawartych obecnie w ustawie oraz rozporządzeniu. Taka zmiana przyczyni się do zapewnienia większej przejrzystości przepisów oraz wyeliminowania wątpliwości w odniesieniu do pierwszeństwa pieszego w sytuacjach związanych z przekraczaniem przez nich drogi w miejscach wyznaczonych w tym celu. Jednocześnie wymaga podkreślenia, że wpływ na bezpieczeństwo pieszych przekraczających jezdnię ma nie tylko sposób uregulowania tej problematyki w przepisach z zakresu ruchu drogowego.

W informacji wskazana zostaje ogromna rola organów zarządzających oraz zarządców dróg. Bo to one właśnie decydują m.in. o lokalizacji przejść dla pieszych, ich utrzymaniu oraz o zastosowanych rozwiązaniach w celu poprawy bezpieczeństwo pieszych (geometria drogi, urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, oświetlenie przejść, itp.) - pozwalające m.in. na zapewnienie jak najlepszej widoczności pieszego i redukcję prędkość pojazdu przed przejściem dla pieszych.

I kolejny niezwykle ważny element wpływający na bezpieczeństwo pieszych - czyli fakt, że dla zapewnienia odpowiedniego poziomu ochrony pieszych na przejściach dla pieszych – zarówno w obecnym, jak i przyszłym stanie prawnym - niezbędne jest skuteczne egzekwowanie przepisów dotyczących przechodzenia przez jezdnię oraz zachowania kierujących pojazdami wobec pieszych przez organy uprawnione do kontroli ruchu drogowego (Policję, straże gminne i miejskie). (jm)

Komentuj
Projekt ustawy – konsultowany. Prawo jazdy w smartfonie – grudzień/styczeń
2 września 2019 | 0

Projekt ustawy – konsultowany. Prawo jazdy w smartfonie – grudzień/styczeń
Minister Cyfryzacji, Marek Zagórski w TVN24BIS - Bilans wydanie z 30.8.2019 [kliknij]

W maju br. zapytany o datę udostępnienia w usłudze mPojazd dokumentu prawa jazdy minister cyfryzacji Marek Zagórski nie był gotowy do udzielenia odpowiedzi. Dziś mówi, że może to być możliwe w ostatnich dniach bieżącego roku, lub pierwszych nowego roku. Rozstrzygającym będzie moment wejścia w życie przepisów ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Prace nad projektem trwają.

Termin. W programie telewizyjnym pt. „BILANS” w stacji TVN24 BiS minister cyfryzacji Marek Zagórski podał nową datę od której, kierowcy nie będą musieli plastikowego prawa jazdy. Przeprowadzającym kontrolę drogową wystarczy okazanie kompletu dokumentów dostępnych w smartfonie. A tu przede wszystkim – prawa jazdy. – Mam nadzieję, że koniec tego roku, początek przyszłego, to będzie ten moment – powiedział minister. Przypomniał też, że w usłudze mPojazd (dostępnej w aplikacji mObywatel), dostępny jest dowód rejestracyjny, polisa ubezpieczenia OC i karta pojazdu. Od października ubiegłego roku kierowcy w trakcie jazdy nie muszą posiadać fizycznego dowodu rejestracyjnego ani ubezpieczenia. Dziś nadal musimy podczas kontroli drogowych okazywać dokument prawa jazdy. Bez niego grozi nam mandat w wysokości 50 pln.

Projekt ustawy. Trwają prace nad stosowną zmianą przepisów tj. projektem ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (UD515). W lipcu br. – jak informowało Rządowe Centrum Legislacji - skierowany do konsultacji. W uzasadnieniu projektu czytamy: - Zasadniczą przyczyną wprowadzenia rozwiązań planowanych w projekcie jest wprowadzenie przepisów upraszczających ww. procedury, czy też wprowadzających zwolnienie kierujących posiadających polskie prawo jazdy z obowiązku posiadania przy sobie prawa jazdy i okazywania go podczas kontroli drogowej poprzez zmianę przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, Kodeksu karnego, Kodeksu wykroczeń, ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, ustawy o dowodach osobistych i ustawy o kierujących pojazdami. - Ustawa w tej sprawie jest procedowana, więc mam nadzieję, że koniec roku, początek przyszłego roku, to będzie ten moment, kiedy będziemy mogli mieć komplet dokumentów komunikacyjnych w smartfonie - podkreślił minister Marek Zagórski. Rząd planuje, że nowelizacja zostanie przyjęta przez Radę Ministrów w trzecim kwartale tego roku.

W maju br. M. Zagórski informował, iż resort cyfryzacji jest gotowy do tej tak ważnej dla polskich kierowców zmiany. Precyzował: - - Kiedy prawo jazdy będzie w smartfonie? Powiem - wtedy, kiedy nam prawo na to pozwoli. W tej chwili trwają prace nad tzw. pakietem deregulacyjnym. Prowadzi te prace Ministerstwo Infrastruktury. My jesteśmy już technicznie gotowi do tego, żeby prawo jazdy było także udostępniane w tej aplikacji, ale zrobimy to wtedy, kiedy nie będzie penalizowany brak posiadania przy sobie prawa jazdy. Nie chcemy robić kłopotów kierowcom. (…) Wtedy, kiedy będzie to równoważne z dokumentem papierowym będziemy to oferowali. (jm)

Komentuj
Obowiązuje nowe rozporządzenie w sprawie badań lekarskich
2 września 2019 | 0

Obowiązuje nowe rozporządzenie w sprawie badań lekarskich
RCL. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 29 sierpnia 2019 r. w sprawie badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców (2019.1659) [kliknij]

Z dniem 1 września 2019 r. obowiązuje Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 29 sierpnia 2019 r. w sprawie badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców. Było ono poprzedzone rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 17 lipca 2014 r. w sprawie badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców, które traci moc z dniem 31 sierpnia 2019 r.

Podstawa zmian. Wydanie nowego rozporządzenia wynikało z konieczności dostosowania przepisów wykonawczych do obecnego zakresu regulacji w ustawie, wprowadzonego art. 30 ustawy z dnia 22 listopada 2018 r. o zmianie ustawy - Prawo oświatowe, ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 2245, z późn. zm.), w tym zakresu upoważnienia ustawowego. Ponadto przepisy projektowanego rozporządzenia wdrażają postanowienia dyrektywy nr 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie praw jazdy (przekształcenie) (Dz. Urz. UE L 403 z 30.12.2006, str. 18).

Zakres regulacji: Wydane na podstawie art. 81 ust. 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2019 r. poz. 341, 622 i 1287) określa: szczegółowe warunki i tryb przeprowadzania badania lekarskiego prowadzonego w celu ustalenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami, zakres: badań lekarskich, konsultacji u lekarzy specjalistów, pomocniczych badań diagnostycznych; jednostki uprawnione do przeprowadzania badań lekarskich, wzory stosowanych dokumentów oraz wzór pieczątki uprawnionego lekarza; dodatkowe kwalifikacje, podmioty uprawnione do przeprowadzania szkoleń lekarzy w zakresie badań kierowców oraz ramowy program ich szkolenia; wysokość opłaty za wpis do ewidencji.

Zmiany w odniesieniu do rozporządzenia poprzedzającego. W opublikowanym rozporządzeniu zrezygnowano z obligatoryjnej konsultacji okulistycznej w przypadku badania oceniającego widzenie zmierzchowe, zjawisko olśnienia oraz wrażliwość na kontrast, w odniesieniu do określonych grup, załączniki dostosowano do dyrektyw unijnych, usystematyzowano kartę badania lekarskiego.

W porównaniu z dotychczasowym rozporządzeniem, w projektowanym rozporządzeniu:

1) w § 6 zrezygnowano z obligatoryjnej konsultacji okulistycznej w przypadku badania oceniającego widzenie zmierzchowe, zjawisko olśnienia oraz wrażliwość na kontrast, w odniesieniu do: osób ubiegających się o wydanie lub posiadających: prawo jazdy kategorii C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D, D+E lub pozwolenie na kierowanie tramwajem; osób, o których mowa w art. 75 ust. 1 pkt 6 ustawy, kierowców, o których mowa w art. 39j ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym oraz przedsiębiorców lub innych osób osobiście wykonujących przewóz drogowy. Zmiana jest zgodna z postanowieniami dyrektywy 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie praw jazdy, zgodnie z którymi badanie narządu wzroku jest takie samo zarówno dla 1 grupy praw jazdy jak i dla 2 grupy, zatem różnicowanie może powodować wydłużenie czasu badania i podniesienia kosztu badania;

2) załącznik nr 2, dotyczący szczegółowych warunków badania lekarskiego w zakresie narządu wzroku, dostosowano do dyrektywy 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie praw jazdy, zastępując wyrażenie „obuoczne pole widzenia” zastąpiono wyrażeniem „poziome pole widzenia”;

3) załącznik nr 6, dotyczący szczegółowych warunków badania lekarskiego w zakresie układu nerwowego, w tym padaczki, uzupełniono dodatkowo o regulacje dotyczące wskazania, iż padaczka – oznacza wystąpienie przynajmniej dwóch napadów padaczkowych w odstępie mniejszym niż 5 lat, natomiast prowokowany napad padaczkowy – oznacza napad spowodowany rozpoznawalnym czynnikiem przyczynowym, którego można uniknąć. Ponadto zgodnie z postanowieniami dyrektywy 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie praw jazdy w ust. 11 wskazano, że orzeka się istnienie przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami, jeżeli napad padaczkowy wystąpił w ciągu ostatniego roku choroby;

4) karta badania lekarskiego została usystematyzowana zgodnie ze szczegółowymi warunkami przeprowadzania lekarskiego oraz poprawiona redakcyjnie;

5) wprowadzono przepis przejściowy (§ 14) dotyczący zaświadczeń potwierdzających odbycie szkolenia, o którym mowa w art. 77 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy, wydanych na podstawie dotychczasowych przepisów, które zachowują moc.

(jm)

Komentuj
Zakaz wyprzedzania przez samochody ciężarowe
30 sierpnia 2019 | 0

Zakaz wyprzedzania przez samochody ciężarowe
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Wielokrotnie postulowano doprecyzowanie przepisów regulujących warunki wyprzedzania przez samochody ciężarowe. Tu mamy tylu oponentów, co i zwolenników. Każda grupa swoje własne uzasadnienia. Resort infrastruktury twierdzi: regularnie prowadzone są oceny organizacji ruchu, zmiany nie są konieczne. Równocześnie jednak prowadzona jest analiza zgłaszanych problemów w tytułowym zakresie. I – tu cytat: - Wypracowane wnioski będą stanowiły podstawę do ustalenia optymalnego rozwiązania prawnego, umożliwiającego ograniczenie przypadków długotrwałego wyprzedzania przez samochody ciężarowe na autostradach i drogach ekspresowych.

Oceny i wnioski. Najwyższa Izba Kontroli analizowała i postawiła diagnozę, iż duży wpływ na płynność ruchu na autostradach i drogach ekspresowych ma sposób organizacji i zarządzania ruchem ciężarowym. Ministerstwo Infrastruktury otrzymało wystąpienie poselskie zawierające postulat wprowadzenia zakazu wyprzedzania przez samochody ciężarowe. I tak zarządzający ruchem - GDDKiA miałaby umieszczać pionowy znak drogowy B-26 „zakaz wyprzedzania przez samochody ciężarowe”, ale tylko w formie stałego oznakowania, ale przede wszystkim jego funkcjonowania podczas określonych warunków ruchu na danym odcinku drogi.

Resort twierdzi, iż regularnie przeprowadza analizy organizacji ruchu tych pojazdów. - Ocena ta wynika z przepisów art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.), które nakładają na ministra właściwego do spraw transportu obowiązek sprawowania nadzoru nad zarządzaniem ruchem na drogach krajowych, wnioski kierowane są do GDDKiA.

Podstawa prawna. Resort przypomina, iż obecny stan prawny umożliwia wprowadzenie do organizacji ruchu oznakowania zakazującego wyprzedzania przez samochody ciężarowe, w postaci znaku B-26 „zakaz wyprzedzania przez samochody ciężarowe”. Czyli zgodnie z § 23 ust. 3 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 454), znak B-26 zabrania wyprzedzania pojazdów silnikowych wielośladowych kierującemu: 1. samochodem ciężarowym o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t, 2. ciągnikiem samochodowym, 3. pojazdem specjalnym lub używanym do celów specjalnych - o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t. Szeroki zakres obowiązywania przedmiotowego znaku zabrania kierującemu pojazdem ciężarowym o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t wyprzedzania pojazdów silnikowych wielośladowych – w tym również innych pojazdów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t.

Decydenci. - Decyzję o wprowadzeniu do organizacji ruchu zakazu wyrażonego wskazanym wyżej znakiem drogowym, a także o zakresie jego zastosowania (co do czasu i długości odcinka drogi), podejmuje organ zarządzający ruchem właściwy dla danej drogi (dla dróg ekspresowych i autostrad organem zarządzającym ruchem jest Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad), który – zgodnie z przepisami § 3 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem (Dz. U. z 2017 r. poz. 784) – zatwierdza organizację ruchu na drodze krajowej – wskazuje i przypomina resort.

A jednak. - Niezależnie od powyższego uprzejmie informuję, że resort infrastruktury prowadzi analizę zgłaszanych problemów w zakresie wyprzedzania się pojazdów ciężarowych. Wypracowane wnioski będą stanowiły podstawę do ustalenia optymalnego rozwiązania prawnego, umożliwiającego ograniczenie przypadków długotrwałego wyprzedzania przez samochody ciężarowe na autostradach i drogach ekspresowych.

Cieszy, iż Ministerstwo Infrastruktury dostrzega problem, analizuje go i nie wyklucza optymalnych rozwiązań. (jm)

Komentuj
„Stare” druki mandatów w dalszym ciągu ważne
29 sierpnia 2019 | 0

„Stare” druki mandatów w dalszym ciągu ważne

W życie wchodzi rozporządzenie prezesa Rady Ministrów z dnia 26 sierpnia 2019 r. (opublikowane 28.) w sprawie zmiany rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (2019.1630). Wydane na podstawie art. 96 § 3 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2019 r. poz. 1120, 1123 i 1556) zarządza zmianę w rozporządzeniu z dnia 29 kwietnia 2019 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz. U. poz. 807). Określony w § 2 w ust. 1 okres 4 miesięcy wydłużono do 36 miesięcy. Przypomnijmy zmieniony wzór druku mandatu karnego obowiązuje od 1 maja 2019 r. (2019.807) Mimo tej nowej daty formularze mandatów miały obowiązywać do wyczerpania ich nakładu, jednak nie dłużej niż przez kolejne cztery miesiące. I właśnie ten czas od dziś do nie 4 a 36 miesięcy.

Nowe wzory mandatów. Z dniem 1 maja 2019 r. weszło w życie rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 29 kwietnia 2019 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz. U. poz. 807), które dostosowało formularz mandatu karnego do zmian wprowadzonych ustawą z dnia 4 października 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks wykroczeń oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 2077). Zmieniło ono termin zapłaty kary do 14 dni i metodę płatności – np. bezgotówkowo – kartą. Rozporządzeniem tym został wprowadzony nowy wzór formularza mandatu karnego. Natomiast zgodnie z § 2 ust. 1 ww. rozporządzenia formularze mandatów karnych wydane na podstawie przepisów poprzedzających mogły być używane do czasu wyczerpania ich nakładu, jednak nie dłużej niż przez okres 4 miesięcy od dnia wejścia w życie ww. rozporządzenia. Czyli nie dłużej niż do dnia 1 września br.

Niewykorzystane bloczki mandatów. Według stanu oszacowanego dzień 15 maja w obiegu było 672.086 szt. bloczków formularzy mandatów karnych spersonalizowanych, spersonalizowanych odpłatnych i niespersonalizowanych (tj. 13.168.160 szt. formularzy), które mogą być używane do dnia 1 września 2019 r. Oznaczało to, że w przypadku braku możliwości przedłużenia stosowania druków obowiązujących przed 1 września niewykorzystane bloczki będą podlegały zniszczeniu. Niezbędnym stało się wydanie rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, które wydłuży termin używania niewykorzystanych formularzy mandatów karnych wydanych na podstawie dotychczasowych przepisów z 4 do 36 miesięcy. Czyli z dniem dzisiejszym – na mocy wydanego rozporządzenia z dnia 26 sierpnia br. niewykorzystane bloczki mandatów mogą być używane.

Mandat wydaje. Podmioty, na które oddziałuje omawiane rozporządzenie to: Policja, Inspekcja Transportu Drogowego straże gminne (miejskie) Straż Graniczna Państwowa Straż Pożarna Służba Celno-Skarbowa Żandarmeria Wojskowa Państwowa Inspekcja Sanitarna Państwowa Inspekcja Pracy Państwowa Straż Rybacka Straż leśna i Służba leśna Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego Inspekcja Handlowa Inspekcja Weterynaryjna Główny Urząd Miar Państwowa Straż Łowiecka Inspekcja Ochrony Środowiska Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa straże ochrony kolei organy parków narodowych urzędy górnicze urzędy żeglugi śródlądowej urzędy morskie Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno–Spożywczych.

I oczywiście kierowcy muszą wiedzieć, że ten druk jest właściwy i obowiązuje jeszcze kolejne 32 miesiące. (jm)

Komentuj
Małe tablice rejestracyjne cd.
29 sierpnia 2019 | 0

Małe tablice rejestracyjne cd.
Małe tablice rejestracyjne to rozwiązanie przygotowane z myślą wyłącznie o określonej grupie pojazdów (fot. Jolanta Michasiewicz)

Dziwna moda wśród kierowców na… małe tablice rejestracyjne. Nadal nie rozumiem, dlaczego te mniejsze są takie atrakcyjne? Uzupełniono prawo i taka możliwość została stworzona dla pojazdów, które przyjechały ze Stanów Zjednoczonych oraz Japonii. Kierowcy - mimo, iż nie posiadali takich pojazdów - składali w wydziale komunikacji oświadczenie, że spełniają warunki dla otrzymania tej upragnionej małej tablicy rejestracyjnych. Takie rozwiązanie zostało przygotowane z myślą wyłącznie o określonej grupie pojazdów - odpowiada resort.

Kierowcy chcą też zmniejszonych tablic. Okazało się, że można otrzymać mandat, karę za niezgodne z rzeczywistością oświadczenie i ponieść koszty za kolejną rejestrację. Wyjściem miał być powszechny dostęp do takich właśnie tablic. W imieniu zgłaszających się do biura poselskiego obywateli z interpelacją wystąpił jeden z posłów (interpelacja nr 32636 w sprawie tablic rejestracyjnych o zmniejszonych wymiarach. - Szanowny Panie Ministrze, wyjście naprzeciw oczekiwaniom kierowców, w postaci postulowanych od dawna zmniejszonych wymiarów samochodowych tablic rejestracyjnych, będących uzupełnieniem gamy obowiązujących tablic w standardowych rozmiarach, spotkało się z bardzo żywiołowym przyjęciem użytkowników dróg. (…) Niestety, przepisy mówiące o rejestracji pojazdu nakładają obowiązek przedłożenia stosownego oświadczenia, w którym rejestrujący stwierdza, że jego pojazd posiada miejsca konstrukcyjnie przeznaczone do tablic o zmniejszonych wymiarach. W krajach zachodnich, tablice o mniejszych wymiarach umieszczane są nie tylko na samochodach pochodzących ze Stanów Zjednoczonych i Japonii, ale również w pojazdach poddanych tuningowi, a także montowane są ze względu na indywidualne odczucia estetyczne kierowcy. Poprzez obowiązek złożenia ww. oświadczenia, właściciele pojazdów innych niż te, które posiadają konstrukcyjne miejsca przeznaczone do zmniejszonych tablic rejestracyjnych, są automatycznie pozbawiani możliwości zamówienia takich tablic. Poseł pytał kiedy w pełni zostaną spełnione oczekiwania kierowców i obowiązek złożenia oświadczenia zdjęty, a zmniejszone tablice rejestracyjne będą mogli zamawiać wszyscy właściciele pojazdów samochodowych?

Stanowisko resortu. Ministerstwo przypomina, że na podstawie rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 11 grudnia 2017 r. w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów oraz wymagań dla tablic rejestracyjnych (t.p.:Dz. U. poz. 2355, z późn. zm., t.j.: Dz. U. z 2018 r. poz. 893 z późn. zm.) od dnia 1 lipca 2018 r. powstała możliwość wydawania tablic rejestracyjnych samochodowych jednorzędowych zmniejszonych dla niektórych pojazdów posiadających zmniejszone wymiary miejsca konstrukcyjnie przeznaczonego do umieszczania tablicy rejestracyjnej. Wyjaśniono, że przedmiotowe rozwiązanie zostało przygotowane z myślą wyłącznie o określonej grupie pojazdów. Czyli właśnie tych z runku amerykańskiego i japońskiego. Wyjątek uczyniono dla tych pojazdów zamontowanie standardowych tablic było utrudnione i wymuszało ich odkształcenie. I szczegółowe uzasadnienie: - Aby przy obecnej technologii produkcji umożliwić produkowanie i wydawanie jednorzędowych zmniejszonych tablic rejestracyjne o pożądanych wymiarach, trzeba było przypisać im odrębną strukturę numeru rejestracyjnego ze zmniejszoną ilością znaków. Pojemność rejestracyjna dla tych tablic jest w związku z tym znacznie ograniczona, co odpowiada potrzebom tej grupy pojazdów i ich właścicieli, a ich uzyskanie celowo możliwe tylko po złożeniu stosownego oświadczenia, aby nie mogły być zamawiane i stosowane niezgodnie ze swoim przeznaczeniem. I konkluzja: - Przedstawiając powyższe informuję, iż w ramach obecnie funkcjonującego systemu oznaczania pojazdów tablicami rejestracyjnymi nie jest możliwe rozszerzenie zakresu przedmiotowych przepisów i wprowadzenie zamawiania zmniejszonych tablic rejestracyjnych przez właścicieli wszystkich pojazdów, niezależnie od wymiarów miejsca konstrukcyjnie przeznaczonego do umieszczania tablicy rejestracyjnej.

Teraz mamy jasną sytuację. Radzimy nie ulegać tej dziwnej modzie. (jm)

Komentuj
Priorytetem przy nasadzeniach drzew i krzewów powinno być bezpieczeństwo ruchu drogowego
27 sierpnia 2019 | 0

Priorytetem przy nasadzeniach drzew i krzewów powinno być bezpieczeństwo ruchu drogowego
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Jak twierdzą eksperci jedną z recept na ratowanie ginących owadów jest pozostawianie nieskoszonej części pasa ruchu drogowego wzdłuż dróg, drugą natomiast jest nasadzanie miododajnych drzew i krzewów (miododajne lipy, jawory i jarzębiny czy zasianie koniczyny), szczególnie wzdłuż dróg lokalnych. Resort infrastruktury przypomina, że to do zarządców dróg publicznych należy utrzymywanie zieleni przydrożnej, w tym także sadzenie i usuwanie drzew oraz krzewów, a także przeciwdziałanie niekorzystnym przeobrażeniom środowiska mogącym powstać lub powstającym w następstwie budowy lub utrzymania dróg.

Odpowiedzialność zarządców dróg. - Zatem decyzja o sposobie i zakresie utrzymania zieleni przydrożnej oraz gatunkach roślin lokalizowanych w pasach dróg publicznych leży po stronie odpowiednich zarządców dróg. Takie podejście wynika m.in. ze różnicowania klimatycznego kraju, które uniemożliwiałoby określenie jednolitych standardów w formie przepisów prawa - informuje resort.

Stanowisko resortu infrastruktury. Równocześnie ministerstwo popiera każdą inicjatywę zmierzającą do poprawy jakości flory i fauny w Polsce – to ważna deklaracja. Jest tu pewne „ale”. Dotyczy ono priorytetu działań resortu czyli dbałości o bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. - Stąd istotne jest aby nasadzenia nowych drzew nie powodowały niszczenia konstrukcji nawierzchni drogi oraz nie przyczyniały się do zwiększenia ryzyka zderzenia czołowego pojazdu z drzewem. Zatem w pasach dróg publicznych powinny być sadzone gatunki drzew o zwartej koronie i zwięzłym systemie korzeniowym, w odległości od krawędzi jezdni pozwalającej na zachowanie niezbędnej strefy bezpieczeństwa. W przypadku nasadzeń krzewów istotną rolę odgrywa spełnienie warunków widoczności, w szczególności na łukach kołowych w planie jak i przy wjeżdżaniu na drogę na skrzyżowaniu lub zjeździe. Należy mieć bowiem na uwadze fakt, że roślinność w pasie drogowym w całym okresie wegetacji rozrasta się, stopniowo ingerując w konstrukcję nawierzchni i skrajnię drogi.

- Podsumowując, priorytetem przy doborze gatunków roślin sadzonych w pasach dróg publicznych oraz przy określaniu sposobu i zakresu utrzymania roślinności powinno być zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego, a w drugiej kolejności ich znaczenie jako bazy pożytkowej, z której mogą korzystać owady – podsumował Rafał Weber w imieniu ministra infrastruktury. (jm)

Komentuj
Hulajnogi w małych miasteczkach i wsiach
26 sierpnia 2019 | 0

Hulajnogi w małych miasteczkach i wsiach
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Do 9 września br. trwają konsultacje publiczne i opiniowanie oraz uzgodnienia międzyresortowe podanego przez Biuletynie Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji do wiadomości publicznej projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych (Wykaz prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów UD564).

Propozycje Ministerstwa Infrastruktury. Resort informuje, iż przygotowane propozycje przewidują m.in. uregulowanie w przepisach ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.) statusu prawnego urządzenia transportu osobistego poprzez jego zdefiniowanie. Przedmiotowa definicja określa parametry urządzenia takie jak: maksymalna prędkość do 25 km/h, masa do 20 kg, długość do 1,25 m, szerokość 0,9 m. Jednocześnie zmiana przepisów ustawy zawiera objęcie urządzenia transportu osobistego definicją roweru i tym samym urządzenie transportu osobistego staje się rowerem. W związku z powyższym, jako konsekwencja przyjętego w projektowanych przepisach rozwiązania: - do ruchu urządzenia transportu osobistego mają zastosowanie zasady ruchu przewidziane dla ruchu roweru (z uwzględnieniem określonych przepisami projektu wyłączeń), - minimalny wiek osób poruszających się przy użyciu urządzenia transportu osobistego wynosi 10 lat, - kierujący urządzeniem transportu osobistego może korzystać z części drogi przeznaczonych do ruchu rowerów: droga dla rowerów, pas ruchu dla rowerów, droga dla rowerów i pieszych. Wyjątkowo - przy braku infrastruktury drogowej przeznaczonej do ruchu rowerów - może korzystać z jezdni, na której dopuszczalna prędkość wynosi nie więcej niż 30 km/h. Jeżeli dopuszczalna prędkość na jezdni wynosi powyżej 30 km/h, kierujący urządzeniem transportu osobistego może poruszać się chodnikiem lub drogą dla pieszych, przy spełnieniu dodatkowych warunków (jazda powoli, zachowanie szczególnej ostrożności, ustępowanie pierwszeństwa pieszym). Ponadto projekt ustawy przewiduje określenie w przepisach ustawy z dnia 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1124) wymagań dla podmiotów świadczących sprzedaż lub usługi wypożyczenia urządzeń transportu osobistego oraz wprowadzenie sankcji dla tych podmiotów w przypadku niestosowania się do wskazanych wymagań, a także określenie organów uprawnionych do nakładania wskazanych sankcji.

UTO w mniejszych miasteczkach i wsiach. Zapytany o ewentualne dodatkowe rozwiązania, które mogłyby zostać wdrożone w mniejszych miastach i wsiach przez samorządy Rafał Weber w imieniu resortu infrastruktury odpowiada, że - opracowany przez resort infrastruktury projekt ustawy nie przewiduje wprowadzenia odrębnych regulacji w przedmiotowym zakresie. W tej kwestii wskazać należy, że zgodnie z obecnym stanem prawnym jednostki samorządu terytorialnego posiadają wpływ przeznaczenie infrastruktury drogowej dróg i na ruch drogowy prowadzony na tych drogach. Decyzję o organizacji ruchu na danej drodze, czyli o sposobie umieszczenia m.in. znaków drogowych (pionowych, poziomych), którymi określa się dla jakich uczestników ruchu (rodzaju pojazdu) przeznaczona jest dana droga lub część tej drogi, podejmuje właściwy organ zarządzający ruchem. Zgodnie z art. 10 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym: - Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad zarządza ruchem na drogach krajowych; - marszałek województwa zarządza ruchem na drogach wojewódzkich; - starosta zarządza ruchem na drogach powiatowych i gminnych; - prezydent miasta zarządza ruchem na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu (z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych). Natomiast zarządzanie ruchem na drogach wewnętrznych, w tym strefie ruchu i strefie zamieszkania, należy do podmiotu zarządzającego tymi drogami.

Pytania pojawiające się w dyskusji publicznej. W dyskusji publicznej pojawia się coraz więcej wątpliwości, ale też propozycji. Resort infrastruktury nie będzie miał łatwego zadania pracując nad zmianami. Pojawiają się pytania (tu przytoczymy zaledwie kilka przykładowych) o: brak obowiązku jazdy w kasku; źle dobrane hulajnogi; status hulajnogi z siedziskiem; odpowiedzialność użytkowników uto korzystających podczas jazdy z telefonu; o jednoczesne korzystanie z urządzenia przez dwie osoby; ciągnięcia innych pojazdów; osób pod wpływem alkoholu itd. (jm)

Komentuj
Jeszcze jedna nowela
23 sierpnia 2019 | 0

Jeszcze jedna nowela
Naszym obowiązkiem jest rejestracja pojazdu niebędącego nowym pojazdem, sprowadzonego z terytorium Unii Europejskiej, w terminie 30 dni (fot. Jolanta Michasiewicz)

W dniu wczorajszym Rządowe Centrum Legislacji opublikowało ustawę z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw. Wśród ustaw nowelizowanych ustawa z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym. Ustawodawca wyznacza 30 dni na rejestrację lub wyrejestrowanie pojazdu, w tym pojazdu „niebędącego nowym pojazdem”, jeżeli termin nie zostanie dotrzymany sankcje.

Wprowadzone zmiany dotyczą:

- art. 71 ust. 7 do rejestracji w terminie 30 dni zobowiązany jest właściciel pojazdu – niebędącego nowym pojazdem - sprowadzonego z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej;

- w dziale „Kary pieniężne” dokonano wielu zmian m.inn. dodano art. 140mb zobowiązujący właściciela pojazdu sprowadzonego z UE, a który wg art. 71 ust. 7 nie zarejestruje pojazdu w RP lub będąc właścicielem pojazdu zarejestrowanego na terytorium RP wbrew przepisowi art. 78 ust. 2 pkt 1 nie zawiadamia starosty o nabyciu lub zbyciu pojazdu – podlega karze pieniężnej w wysokości od 200 do 1000 zł.

Jak to uzasadniano celem była tu poprawa warunków legalnego obrotu pojazdami i referencyjności danych gromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów.

Nowelizacja ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym obowiązuje z dniem 1 stycznia 2019 r. (jm)

Komentuj
Świadczenie nawet po wyczerpaniu sumy gwarantowanej
22 sierpnia 2019 | 0

Świadczenie nawet po wyczerpaniu sumy gwarantowanej
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Prezydent RP Andrzej Duda podpisał ustawę z dnia 19 lipca 2019 r. o szczególnych uprawnieniach osób poszkodowanych w przypadku wyczerpania sumy gwarancyjnej ustalonej na podstawie obowiązujących przepisów przed dniem 1 stycznia 2006 r. (zawartych na podstawie nieobowiązującej ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej oraz ustalonej w umowach ubezpieczenia, o których mowa w ustawie z 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych). Rozwiązany zostanie problem limitu odpowiedzialności ubezpieczyciela w OC w sytuacji wyczerpania tzw. sumy gwarancyjnej. Poszkodowani nie będą musieli walczyć o przyznanie środków drogą sądową.

Zgodnie z decyzją ustawodawcy ofiary wypadków drogowych - powstałych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej - sprzed lat otrzymają renty, mimo wyczerpania środków z OC (komunikacyjnych i rolnych) sprawców. Roszczenie o wypłatę renty przysługiwać ma za okresy przypadające po dniu wejścia w życie powyżej przywołanej ustawy. Wypłacającym świadczenia będzie Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Pośrednikiem będzie tu zakład ubezpieczeń, który był zobowiązany do zaspokajania roszczeń na podstawie umowy ubezpieczenia. W przypadku, gdy do zaspokajania roszczeń zobowiązany był Fundusz, a także w przypadku, gdy zakład ubezpieczeń zobowiązany do zaspokajania roszczeń na podstawie umowy ubezpieczenia, już nie istnieje, poszkodowany zgłosi roszczenie o wypłatę renty bezpośrednio do Funduszu. Ten ostatni, sfinansuje je z własnych przychodów. Według szacunków może to być roczny koszt ponad 15 mln pln. I tak w sytuacji wyczerpania sumy gwarancyjnej z polisy sprawcy wypadku – poszkodowani sprzed lat będą mogli zwrócić się do UFG o przyznanie nowych świadczeń. Dodatkowe świadczenia dotyczą tylko rent, co oznacza że np. zadośćuczynienia nie będą wypłacane – komentują eksperci.

Roszczenie o wypłatę renty ulegać będą przedawnieniu w trzyletnim terminie określonym w art. 118 Kodeksu cywilnego dla roszczeń o świadczenia okresowe.

Ustawa wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia. (jm)

Komunikat Kancelarii Prezydenta RP:

Informacja w sprawie ustawy z dnia 19 lipca 2019 r. o szczególnych uprawnieniach osób poszkodowanych w przypadku wyczerpania sumy gwarancyjnej ustalonej na podstawie przepisów obowiązujących przed dniem 1 stycznia 2006 r.

Ustawa zmierza do rozwiązania problemu wyczerpywania się sum gwarancyjnych, do wysokości których zakłady ubezpieczeń odpowiadają za szkodę, w przypadku obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz rolników z tytułu prowadzenia gospodarstwa rolnego.

Ustawa określa szczególne uprawnienia osób poszkodowanych z tytułu szkód powstałych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w przypadku wyczerpania sumy gwarancyjnej ustalonej w umowach ubezpieczenia zawartych na podstawie nieobowiązującej ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej oraz ustalonej w umowach ubezpieczenia, o których mowa w ustawie z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, zawartych przed dniem 1 stycznia 2006 r.

Poszkodowanemu przysługiwać będzie roszczenie o wypłatę renty do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, ograniczone do wysokości sumy gwarancyjnej ustalonej na dzień zgłoszenia roszczenia, jeżeli zakład ubezpieczeń nie był zobowiązany do wypłaty renty na podstawie orzeczenia sądu ustalającego inną wysokość sumy gwarancyjnej, niż ustalona w umowie ubezpieczenia.

Roszczenie o wypłatę renty przysługiwać ma za okresy przypadające po dniu wejścia w życie ustawy.

Poszkodowany zgłaszał będzie roszczenie o wypłatę renty do Funduszu za pośrednictwem zakładu ubezpieczeń, który był zobowiązany do zaspokajania roszczeń na podstawie umowy ubezpieczenia. W przypadku, gdy do zaspokajania roszczeń zobowiązany był Fundusz, a także w przypadku, gdy zakład ubezpieczeń zobowiązany do zaspokajania roszczeń na podstawie umowy ubezpieczenia, już nie istnieje, poszkodowany zgłosi roszczenie o wypłatę renty bezpośrednio do Funduszu.

Roszczenie o wypłatę renty ulegać będą przedawnieniu w trzyletnim terminie określonym w art. 118 Kodeksu cywilnego dla roszczeń o świadczenia okresowe.

Ustawa wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia.

Komentuj
Kolejna nowelizacja kodeksu drogowego
21 sierpnia 2019 | 0

Kolejna nowelizacja kodeksu drogowego
(fot. Jolanta Michasiewicz)

W dniu wczorajszym w Dzienniku Ustaw opublikowano ustawę z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie ustawy o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz niektórych innych ustaw (20191556), która zmienia m.inn.:

- ustawę z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym;

- ustawę z dnia 9 marca 2017 r. o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów;

- ustawę z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym;

I inne. Nowelizacje – poza kilkoma wyjątkami - obowiązują z dniem 1 września br. Jednym z tych wskazań jest ustawa – Prawo o ruchu drogowym, ta jest zmieniana z dniem 1 stycznia 2020 r.

Był to projekt rządowy, a dotyczył objęcia systemem monitorowania przewozu i obrotu olejów opałowych (bez względu na jego objętość w przesyłce) oraz umożliwienia podmiotom dokonującym sprzedaży i podmiotom zużywającym składania w tym systemie oświadczeń o przeznaczeniu oleju opałowego do celów opałowych. Jak uzasadniano celem jest ustanowienie kompleksowych regulacji prawnych, służących uszczelnieniu systemu podatkowego w zakresie obrotu olejem opałowym i olejem napędowym przeznaczonymi do celów opałowych oraz pozostałymi ciekłymi paliwami opałowymi, zwanych dalej „olejem opałowym”, a także zmniejszenie obciążeń administracyjnych dla przedsiębiorców handlujących olejami opałowymi przez wyeliminowanie obowiązku uzyskiwania papierowych oświadczeń i ich przechowywania przez okres 5 lat dla celów kontroli spełnienia warunków zastosowania obniżonej stawki dla tych wyrobów.

Ustawę - Prawo o ruchu drogowym aktualizuje art. 4. Zmiana w art. 4 ust. 1 wynika z rozszerzenia zakresu przedmiotowego ustawy. W jej wyniku środki techniczne, o których mowa w tym przepisie dotyczyć będą nie tylko monitorowania przewozu towarów, ale także monitorowania obrotu olejami opałowymi. Z uwagi na wprowadzenie nowego obowiązku formalnego dotyczącego przesyłania danych zawartych w miesięcznych zestawieniach informacji dotyczących okresowych umów (art. 89 ust. 5g ustawy o podatku akcyzowym) niezbędne stało się dodanie w art. 4 w ust. 4 pkt 1b. (jm)

Komentuj
Maksymalne stawki za parkowanie i usuwanie pojazdów na rok 2020
19 sierpnia 2019 | 0

Maksymalne stawki za parkowanie i usuwanie pojazdów na rok 2020
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Minister Finansów obwieścił maksymalne stawki opłat za usunięcie pojazdu z drogi i jego parkowanie na parkingu strzeżonym. Stawki będą obowiązywały od 1 stycznia do 31 grudnia 2020 roku.

W Monitorze Polskim opublikowane zostało - jak każdego roku - obwieszczenie ministra finansów w sprawie ogłoszenia obowiązujących w kolejnym - 2020 r. maksymalnych stawek opłat za usunięcie pojazdu z drogi i jego parkowanie na parkingu strzeżonym. Podstawą jest tu art. 130a ust. 6c ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z tym przepisem minister ogłasza się maksymalne stawki opłat za usunięcie pojazdu z drogi i jego parkowanie na parkingu strzeżonym. Ostateczną decyzje o wysokości opłat podejmują radni danego miasta, minister te maksymalne.

Nowe stawki w porównaniu z tymi obowiązującymi dziś wzrosły. Dla przykładu maksymalna stawka za usunięcie pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t: w 2018 r. wynosiła 486,00 pln, w 2019 r. - 494,00 pln i w 2020 r. wyniesie 530,00 pln. Za każdą dobę przechowywania tego pojazdu odpowiednio: 40,00 pln, 41,00 pln i 42,00 pln.

Przypomnijmy, że możemy zostać zmuszeni do poniesienia kosztów wezwania holownika, nawet jeśli nasz samochód nie zostanie odholowany. Dotyczy to sytuacji, gdy służby wezwą holownik, a tymczasem kierowca zdąży wrócić do swojego pojazdu zanim laweta przyjedzie na miejsce. W takim przypadku pojazd nie zostanie odholowany, ale oprócz mandatu kierowca będzie musiał zapłacić za wezwanie holownika. Tu stawką jest najczęściej połowa kwoty ustalonej za odholowanie samochodu. (jm)

Komentuj
Po co małe tablice rejestracyjne?
19 sierpnia 2019 | 0

Po co małe tablice rejestracyjne?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Dziwi fakt, iż tablice rejestracyjne o zmniejszonych wymiarach, które pojawiły się dla właścicieli pojazdów sprowadzanych z USA oraz Japonii, stały się przedmiotem pożądania. Czego one stały się synonimem? Dziwne, że kierowcy świadomie składają nieprawdziwe oświadczenia, aby mieć właśnie taką tablicę. Twierdzą, że ich pojazd ma miejsce konstrukcyjnie przeznaczone dla takich tablic, ale po co? Obserwujemy, że w innych krajach są one powszechniej stosowane. - Zgodnie z polskim kodeksem drogowym (warunki dopuszczenia pojazdów do ruchu) pojazdy samochodowe są dopuszczone do ruchu, gdy są zarejestrowane i zaopatrzone w zalegalizowane tablice rejestracyjne oraz nalepkę kontrolną. Natomiast zgodnie z definicją tablice rejestracyjne są umieszczane z przodu i z tyłu pojazdu, a ich zadaniem jest umożliwienie identyfikacji pojazdu. Tak więc, niezależnie od rozmiaru, kluczowe jest, aby pojazd zawsze posiadał zamontowane tablice oraz naklejkę kontrolną. Dla przykładu w Szczecinie liczba wydanych tablic zmniejszonych w stosunku do liczby tablic o tradycyjnych rozmiarach wynosi zaledwie 0,59%, więc jest to wartość marginalna, jednak nie wszystkie osoby czekające na wprowadzenie tego wymiaru tablic mogą je uzyskać - czytamy w interpelacji poselskiej. I dalej pytanie posła: - W związku z powyższym zwracam się z pytaniem: Kiedy w pełni zostaną spełnione oczekiwania kierowców i obowiązek złożenia oświadczenia zostanie zdjęty, a zmniejszone tablice rejestracyjne będą mogli zamawiać wszyscy właściciele pojazdów samochodowych?

Przypomnijmy, iż gdy policjant podczas kontroli stwierdzi, iż pojazd bez potrzeby jest wyposażony w małe tablice, właścicielowi odbierany jest dowód rejestracyjny, właściciel pojazdu będzie musiał pojazd ponownie zarejestrować - zapłacić. Natomiast za poświadczenie nieprawdy odpowiedzialność karna. Czy rzeczywiście musimy zaśmiecać nasza planetę kolejnymi niepotrzebnymi rzeczami? (jm)

Komentuj
Znaki drogowe podwójnie odblaskowe?
14 sierpnia 2019 | 0

Znaki drogowe podwójnie odblaskowe?
Powszechnie stosowane np. we Francji (fot. Jolanta Michasiewicz)

O przejściach dla pieszych, a właściwie o potrzebie poprawy bezpieczeństwa na nich będziemy pisali do chwili, gdy w statystykach znajdziemy informację ZERO OFIAR. Tymczasem interesuje nas każda informacja, każde działanie, każda publikacja itd. itp. Dziś wracamy do interpelacji Artura Szałabawki w sprawie oznakowania przejść dla pieszych.

Czy będzie zmiana przepisów? Przypomnijmy - poseł pytał ministra infrastruktury wskazując, iż obok własnych zachowań tych najsłabszych uczestników ruchu drogowego, niezwykle ważne jest oznakowanie przejść. - Nie wszystkie przejścia dla pieszych są oświetlone, a namalowane oznakowanie poziomie podlega ścieraniu z biegiem czasu. Zdaniem ekspertów elementy odblaskowe siedmiokrotnie zwiększają szansę, że kierowca zauważy obiekt oznakowany w ten sposób. W tym przypadku kluczowe jest zastosowanie takich materiałów na części informacyjnej znaków: D-6 - „przejście dla pieszych”, D-6A - „przejazd dla rowerów” oraz D-6B - „przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów”, czyli wykonanie ich w technologii odblaskowej - znak błyszczący światłem odbijanym od swojej powierzchni. Z uwagi na znaczną liczbę wypadków z udziałem pieszych, czy zostaną wprowadzone przepisy nakładające na zarządców dróg obowiązek oznakowania ww. znaków w opisanej formie?

Stanowisko resortu infrastruktury. W imieniu ministra infrastruktury odpowiedział Rafał Weber, sekretarz stanu. Po pierwsze informuje, że - decyzję o zastosowaniu w organizacji ruchu odpowiednich znaków podejmuje właściwy organ zarządzający ruchem, który w myśl przepisów § 3 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem (Dz. U. z 2017 r. poz. 784), rozpatruje projekty organizacji ruchu oraz wnioski dotyczące zmian organizacji ruchu. Natomiast zgodnie z przepisami § 6 ust. 1 tego rozporządzenia organ ten zatwierdza projekt organizacji ruchu, akceptując tym samym rodzaj i sposób umieszczenia znaków drogowych. Organy zarządzające ruchem określa art. 10 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.) zgodnie z którym: - Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zarządza ruchem na drogach krajowych, - marszałek województwa zarządza ruchem na drogach wojewódzkich, - starosta zarządza ruchem na drogach powiatowych i gminnych. Kompetencje wymienionych organów (GDDKiA, marszałka województwa oraz starosty) nie obejmują zarządzania ruchem na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu. Organem zarządzającym ruchem na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu, z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych – na podstawie przywołanych wyżej przepisów - jest prezydent miasta. Zarządzanie ruchem na drogach wewnętrznych, w tym w strefie ruchu i strefie zamieszkania, należy do podmiotu zarządzającego tymi drogami.

Przechodząc do meritum interpelacji poselskiej odpowiedział: - W obowiązującym stanie prawnym szczegółowe warunki techniczne dla znaków drogowych, w tym również dla znaków informacyjnych oznaczających przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów (tj. znaków: D-6, D-6a, oraz D-6b), określają przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z 2003 r. Nr 220, poz. 2181, z późn. zm.). Zgodnie z przepisami pkt 1.2.2 załącznika nr 1 do tego rozporządzenia dla zapewnienia widoczności znaku z odległości pozwalającej kierującemu pojazdem jego spostrzeżenie, odczytanie i prawidłową reakcję, do wykonania lic znaków należy stosować materiały odblaskowe. W przypadku znaków D-6, D-6a, D-6b na drogach wszystkich klas obowiązuje stosowanie folii odblaskowych typu 2. Ponadto należy podkreślić, że dopuszcza się wykonywanie lic znaków D-6, D-6a i D-6b na tle folii pryzmatycznej odblaskowo-fluorescencyjnej żółto-zielonej lub pomarańczowej.

I skonkludował: - Wobec przywołanych wyżej przepisów w zakresie wymagań widoczności znaków drogowych - wskazanych w interpelacji Pana Posła Artura Szałabawki - które nakładają obowiązek stosowania materiałów odblaskowych do wykonywania lica znaków drogowych, nie widzę uzasadnienia do wprowadzenia dodatkowych regulacji w przedmiotowym zakresie. (jm)

Komentuj
16 zł – zaproponowana minimalna stawka godzinowa w 2020 r.
14 sierpnia 2019 | 0

16 zł – zaproponowana minimalna stawka godzinowa w 2020 r.
Stanisław Szwed, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (fot. MRPiPS)

W Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów pod numerem RD547 opublikowany został projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2020 r. Odpowiedzialnym za przygotowanie rozporządzenia jest Stanisław Szwed, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS).

Prezentowane rozporządzenie opracowano realizując upoważnienie wynikające z art. 2 ust. 5 ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (2018.2177), czy obowiązku ustalenia na rok następny wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej dla określonych umów cywilnoprawnych. Aktualnie w terminie do 15 września br. Rada Ministrów jest zobowiązana ustalić ww. wysokość. Zaproponowano, aby kwota minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2020 r. wynosiła 2 450 zł, co oznacza wzrost w stosunku do wysokości obowiązującej w roku bieżącym o 8,9% oraz relację do prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na poziomie 46,9%. Przy ww. wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę na poziomie 2 450 zł, kwota minimalnej stawki godzinowej w 2020 r. powinna wynosić 16 zł (wysokość minimalnej stawki godzinowej w 2019 r. - 14,70 zł, zwaloryzowana o wskaźnik wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2020 r., tj. 14,70 zł  x 108,9%). (jm)

Komentuj
To od jutra obowiązują dwa nowe znaki drogowe
13 sierpnia 2019 | 0

To od jutra obowiązują dwa nowe znaki drogowe
Znaki drogowe (od lewej) D-51a oraz D-51b. Opublikowane przepisy wprowadzają dla urządzeń odcinkowego pomiaru prędkości nowy znak D-51a - posiadający odmienną grafikę w stosunku do znaku D-51 - wskazujący odcinek drogi objęty odcinkowym pomiarem prędkości oraz znak D-51b oznaczający koniec tego odcinka (grafika arch.)

Z dniem 14 sierpnia br. - nie 13. jak mylnie informuje część tytułów prasowych czy portali internetowych - na naszych drogach pojawią się dwa nowe znaki drogowe. Ich celem jest poprawa oznakowania odcinkowego pomiaru prędkości.

Pierwszy z nich D-51a - będzie informował o początku automatycznej kontroli średniej prędkości, drugi - D-51b - będzie wskazywał na koniec obowiązywania wcześniej wymienionego. Nowe znaki mają zawierać informację o długości odcinkowego pomiaru prędkości. Nadto na tarczy znaku pojawi się informacja o dozwolonej prędkości. Przypomnijmy - co do zasady - odcinkowy pomiar prędkości sprawdza średnią prędkość na wyznaczonym odcinku. Na początku i końcu wyznaczonego odcinka zamontowane są urządzenia rejestrujące, system automatycznie odczytuje rejestracje pojazdów i dla tych czas przejazdu, aby ostatecznie obliczyć średnia prędkość. (jm)

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:

Będzie nowe i bardziej czytelne oznakowanie odcinkowego pomiaru prędkości

Ministerstwo Infrastruktury, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom kierowców, opracowało nowe znaki informujące o odcinkowym pomiarze prędkości. Zmiana przepisów rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych oraz rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach ma na celu rozróżnienie oznakowania dla odcinkowego pomiaru prędkości od pomiaru punktowego.

Nowy znak D-51a „automatyczna kontrola średniej prędkości” będzie wskazywał fragment drogi objęty odcinkowym pomiarem prędkości, natomiast znak D-51b „koniec automatycznej kontroli średniej prędkości” koniec tego odcinka.

Obecnie znak D-51 „automatyczna kontrola prędkości” stosowany jest zarówno dla punktowego pomiaru prędkości, jak też dla pomiaru odcinkowego. Oznakowanie pomiaru odcinkowego następuje przez umieszczenie tabliczki T-1a pod znakiem D-51, na której podawana jest długość odcinka pomiarowego, co nie stanowi wystarczającej informacji o pomiarze prędkości na drodze. Stąd potrzeba bardziej precyzyjnego poinformowania kierujących o odmiennym niż zazwyczaj sposobie wykonywania pomiaru.

Nowe regulacje rozszerzają ponadto zakres stosowania tabliczki T-1a o wskazywanie odległości znaku informacyjnego do początku odcinka drogi objętego pomiarem. Takie rozwiązanie pozwoli na umieszczenie dodatkowego znaku D-51a „automatyczna kontrola średniej prędkości” wraz z tabliczką T-1a przed początkiem odcinka drogi objętego kontrolą prędkości, w przypadku, gdy początek tego odcinka znajduje się w miejscu o ograniczonej widoczności, np. ze względu na geometrię drogi albo obiekty znajdujące się w jej bezpośrednim sąsiedztwie.

30 lipca 2019 r. w Dzienniku Ustaw zostały opublikowane rozporządzenia:

* w sprawie znaków i sygnałów drogowych

* w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach.

Nowe przepisy wejdą w życie 14 sierpnia 2019 r.

Komentuj
Projekt ustawy dot. uto opublikowany
8 sierpnia 2019 | 0

Projekt ustawy dot. uto opublikowany
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało - tak oczekiwany - Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych (nr wykazu UD564). Tekst został przedstawiony do konsultacji publicznych i opiniowania. Te trwają do 9 września br.

Tekst projektu został opatrzony datą 30 lipca br. Resort infrastruktury – autor projektu – zaproponował dwie nowe definicje. Pierwsza z nich zastąpi aktualnie obowiązującą, druga jest całkowicie nową propozycją: ustawa - Prawo o ruchu drogowym, art. 2 pkt 47 i pkt 47a), w drugiej ze zmienianych ustaw – ustawie o elektromobilności dodaje się kolejna definicję, a tu:

*„47) rower - pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km/h; określenie to obejmuje również urządzenie transportu osobistego;”,

*„47b) urządzenie transportu osobistego - urządzenie konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym urządzeniu, o szerokości nieprzekraczającej w ruchu 0,9 m, długości nieprzekraczającej 1,25 m, masie własnej nieprzekraczającej 20 kg, wyposażone w napęd elektryczny, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h;”;

* „12a) pojazd elektryczny lekki – pojazd w rozumieniu art. 2 pkt 47, wyposażony w pomocniczy napęd elektryczny, oraz pkt 47b ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, wykorzystujący do napędu wyłącznie energię elektryczną akumulowaną przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania;.

Tak więc mamy zdefiniowane urządzenie transportu osobistego (uto), wiemy już, że hulajnoga elektryczna – bo przede wszystkim ona stawała się zagrożeniem w ruchu drogowym ma współdzielić ścieżkę rowerową na chodniku pojawi się tylko w nadzwyczajnej sytuacji. Oto proponowane zasady udziału w ruchu drogowym urządzeń transportu osobistego:

- kierujący będą mogli korzystać ze ścieżek rowerowych/drogi dla rowerów/przejazdów dla rowerzystów/pasem ruchu dla rowerów, posiadając odpowiednie uprawnienia, takie jak w przypadku rowerów;

- kierujący - w przypadku braku drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów - poruszać się jezdnią drogi, na której prędkość dopuszczalna pojazdów lub zespołów pojazdów jest nie większa niż 30 km/h (z jaką poruszają się pojazdy na tej drodze);

- po chodniku lub drodze dla pieszych dopuszczono ruch uto jedynie w przypadku szczególnym tj. gdy brakuje innych elementów infrastruktury, a szerokość chodnika wynosi co najmniej 2 metry i nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej, tu kierujący zostali zobowiązani do powolnej jazdy, zachowania szczególnej ostrożności i ustępowania pierwszeństwa pieszym;

- z uto mogą korzystać osoby powyżej 10 roku życia, granica wieku jest zakazem bezwzględnym, nawet w towarzystwie osoby dorosłej;

- zabronione jest pozostawianie/porzucanie – jak to niektórzy kategoryzują – parkowanie – pojazdów uto w miejscach utrudniających ruch lub zagrażających bezpieczeństwu.

- Urządzenia wyposażone w napęd elektryczny niespełniające wymagań określonych w art. 2 pkt 47b ustawy [zawarte w definicji uto – przyp. red.] zmienianej w art. 1 przeznaczone do używania na drodze publicznej powinny zostać dostosowane do tych wymagań w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy – jest proponowane w projekcie. Zobowiązanie dotyczy podmiotów prowadzących sprzedaż lub świadczących usługi wypożyczenia pojazdów elektrycznych.

Odpowiedzialny za przygotowanie projektu resort infrastruktury uzasadnia: - Potrzeba wprowadzenia zmian przewidzianych w projekcie ustawy wynika m.in. z oczekiwań społecznych oraz potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego. Spowodowane jest to faktem, że w ostatnich latach zauważalny jest dynamiczny rozwój technologii w zakresie urządzeń takich jak: hulajnoga elektryczna, deskorolka elektryczna, elektryczne urządzenia samopoziomujące i inne urządzenia o podobnej konstrukcji wyposażone w napęd elektryczny, przeznaczone do transportu osób (nazwane w projektowanych przepisach urządzeniem transportu osobistego). Rozwój ten powoduje, że wskazane urządzenia stają się coraz bardziej dostępne i popularne, głównie wśród mieszkańców dużych aglomeracji miejskich, w szczególności za pośrednictwem bardzo dynamicznie rozwijających się w ostatnim czasie, w dużych miastach, wypożyczalni tego typu urządzeń (hulajnóg elektrycznych). Korzystanie z tych urządzeń budzi jednak poważne wątpliwości w zakresie zgodności z prawem, a także bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego, zwłaszcza pieszych.

Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. Tymczasem trwające do 9 września br. konsultacje publiczne i opiniowanie następnie odrębna konferencja z udziałem podmiotów publicznych. (jm)

Komentuj
Opublikowana ustawa o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz transporcie drogowym
7 sierpnia 2019 | 0

Opublikowana ustawa o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz transporcie drogowym
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało ustawę z 13 czerwca 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz transporcie drogowym (poz. 1466), która wdraża do polskiego porządku prawnego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/47/UE, której przedmiotem jest drogowa kontrola techniczna pojazdów wykonujących przewóz drogowy rzeczy i osób, w tym system drogowych kontroli technicznych, procedury kontrolne oraz współpraca i wymiana informacji między państwami członkowskimi UE ws. stwierdzenia w pojeździe poważnych lub niebezpiecznych usterek. Dyrektywa 2014/47/UE reguluje kwestie związane z drogową kontrolą techniczną pojazdów wykonujących przewóz drogowy rzeczy i osób, tj. pojazdów zaprojektowanych i wykonanych do przewozu powyżej 9 osób łącznie z kierowcą, pojazdów zaprojektowanych i wykonanych do przewozu ładunków i mających maksymalną masę całkowitą przekraczającą 3,5 t, przyczep o maksymalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t oraz ciągników kołowych użytkowanych głównie na drogach publicznych do komercyjnego drogowego transportu towarów o maksymalnej prędkości konstrukcyjnej przekraczającej 40 km/h. Drogowe kontrole techniczne są bowiem elementem niezbędnym do osiągnięcia wysokiego poziomu stanu technicznego pojazdów użytkowych, przyczyniając się także do zmniejszenia emisji zanieczyszczeń z pojazdów oraz do zapobiegania nieuczciwej konkurencji w transporcie drogowym związanej z różnymi standardami kontroli technicznej w poszczególnych krajach Unii Europejskiej. Przywołaną dyrektywę przyjęto w celu poprawy bezpieczeństwa drogowego i ochrony środowiska, ustanawia ona wymogi minimalne mające zastosowanie do systemu drogowych kontroli technicznych zdatności do ruchu drogowego pojazdów użytkowych poruszających się po terytorium państw członkowskich. W art. 1 w pkt 3 noweli nałożono na kierującego obowiązek posiadania i okazywania podczas kontroli drogowej protokołu ostatniej drogowej kontroli technicznej, jeżeli taka była przeprowadzona – w przypadku pojazdu kategorii M2, M3, N2 i N3, przyczepy kategorii O3 i O4 i ciągnika kołowego kategorii T5 użytkowanego na drodze publicznej do wykonywania zarobkowego przewozu rzeczy. Kierujący pojazdem zarejestrowanym za granicą a uczestniczącym w ruchu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, będzie obowiązany posiadać dokument potwierdzający przeprowadzenie badania technicznego, zawierający co najmniej numer VIN albo numer nadwozia, podwozia lub ramy pojazdu, numer rejestracyjny pojazdu i kraj rejestracji pojazdu, miejsce i datę przeprowadzonego badania technicznego, stwierdzone usterki i ich kategorie, wynik badania i termin jego ważności, nazwę organu kontrolnego lub stacji kontroli pojazdów oraz podpis lub numer ewidencyjny diagnosty, który przeprowadził badanie techniczne.

Opublikowana pod poz. 1466 ustawa zmienia: ustawę z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, ustawę z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, wchodzi w życie z dniem 7 listopada 2019 r. (jm)

Komentuj
Szczelniejsze kontrole drogowe
7 sierpnia 2019 | 0

Szczelniejsze kontrole drogowe
(fot. Jolanta Michasiewicz)

W mijającym tygodniu Prezydent RP podpisał ustawę z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie ustawy o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz niektórych innych ustaw. Zmiany w ustawie – Prawo o ruchu drogowym poszerzają kompetencje organów skarbowych dokonujących kontroli drogowych środków transportu (przyznanie uprawnień do zatrzymania dowodu rejestracyjnego kontrolowanego pojazdu). Z dowodu rejestracyjnego kontrolowanego pojazdu przez funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej. Kancelaria informuje:

Informacja o ustawie z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie ustawy o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz niektórych innych ustaw

Celem ustawy jest uszczelnienie systemu podatkowego w zakresie obrotu olejami opałowymi i olejami napędowymi przeznaczonymi do celów opałowych oraz pozostałymi ciekłymi paliwami opałowymi.

W ustawie o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów wprowadzono w szczególności poniższe zmiany:

systemem monitorowania objęto obok przewozu olejów opałowych także obrót olejami opałowymi, w tym obrót dokonywany bez ich fizycznego przemieszczenia, a także, pośrednio, zużycie tych wyrobów; przepisy obejmą dystrybucję olejów opałowych bez względu na status podmiotów nabywających olej, czyli także osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej; podmioty zużywające olej opałowy oraz podmioty dokonujące sprzedaży oleju opałowego poza procedurą zawieszenia poboru akcyzy podlegać będą obowiązkowi zgłoszenia rejestracyjnego przed dokonaniem pierwszej czynności z wykorzystaniem wyrobów akcyzowych przeznaczonych do celów opałowych. Spod obowiązku rejestracji zostaną wyłączone podmioty nabywające oleje opałowe w punktach sprzedaży detalicznej w opakowaniach jednostkowych, których masa brutto nie przekracza 30 kg lub ich objętość nie przekracza 30 litrów w łącznej ilości nieprzekraczającej jednorazowo odpowiednio 100 kg lub objętości 100 litrów; uproszczono system potwierdzania przeznaczenia oleju dla celów opałowych poprzez zastąpienie papierowych oświadczeń o przeznaczeniu oleju opałowego do celów opałowych systemem elektronicznym.

Zmiany w ustawie o podatku akcyzowym wprowadzają, m. in.:

definicje zużywającego podmiotu olejowego, pośredniczącego podmiotu olejowego i umowy okresowej; obowiązek dokonania zgłoszenia rejestracyjnego przez podmiot olejowy i pośredniczący podmiot olejowy; określenie organów podatkowych właściwych w sprawach rejestracji zużywających pomiotów olejowych oraz pośredniczących podmiotów olejowych; regulacje dotyczące właściwości miejscowej naczelników urzędów skarbowych w sprawach rejestracji dla zużywających podmiotów olejowych lub pośredniczących podmiotów olejowych; uprawienia organów skarbowych o charakterze weryfikacyjnym; obowiązek złożenia zgłoszenia rejestracyjnego uproszczonego przez zużywający pomiot olejowy oraz pośredniczący podmiot olejowy, właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego a także obowiązek zgłaszania zmiany danych zawartych w zgłoszeniu rejestracyjny uproszczonym; zasady stosowania obniżonych stawek akcyzy dla olejów opałowych; sposób postępowania w przypadku awarii systemu monitorowania przewozu i obrotu.

Ustawa modyfikuje również inne przepisy, które wpływać mogą na efektywność systemu monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów. Nowelizacja ustawy – Prawo farmaceutyczne poszerza katalog podmiotów, które mogą strzec i przechowywać zatrzymane, zgodnie z art. 16 ust. 1a ustawy o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów, produkty lecznicze, wyroby medyczne lub środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego, a także katalog danych zgłaszanych Głównemu Inspektorowi Farmaceutycznemu pozwalających identyfikować te produkty. Zmiany w ustawie – Prawo o ruchu drogowym poszerzają kompetencje organów skarbowych dokonujących kontroli drogowych środków transportu (przyznanie uprawnień do zatrzymania dowodu rejestracyjnego kontrolowanego pojazdu). Zmiany w ustawie Kodeks karny skarbowy wprowadzają odpowiedzialność karnoskarbową za niedokonanie zgłoszenia rejestracyjnego uproszczonego (obowiązek zgłoszenia wynika z nowowprowadzanego art. 16b ustawy o podatku akcyzowym). Zgodnie ze zmianą ustawy - Prawo energetyczne, Prezes Urzędu Regulacji Energetyki będzie obowiązany do niezwłocznego powiadamiania naczelnika urzędu skarbowego o cofnięciu, wygaśnięciu albo zmianie koncesji dla podmiotu prowadzącego działalność w zakresie sprzedaży oleju opałowego.

Zmiany pozostałych ustaw (Ordynacji podatkowej, ustawy o opłacie skarbowej, Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, ustawy o Policji i ustawy o transporcie drogowym) w konsekwencji zmian ustawy o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów i ustawy o podatku akcyzowym uzupełniają stosowne przepisy.

Zasadniczy termin wejścia w życie ustawy został określony na dzień 1 września 2019 r., jednakże:

zmiany w ustawie o podatku akcyzowym dotyczące obowiązków rejestracyjnych i właściwości organów wejdą życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia. Z tym dniem wejdą też w życie zmiany w ustawie – Prawo energetyczne (obowiązki informacyjne Prezesa URE), zmiany w ustawie Ordynacja podatkowa (uzupełnienie katalogu czynności sprawdzających o weryfikację zgłoszeń rejestracyjnych uproszczonych), zmiany w Kodeksie karnym skarbowym (przestępstwo niedokonania zgłoszenia rejestracyjnego uproszczonego) oraz zmiany w ustawie o opłacie skarbowej (zwolnienie od opłaty skarbowej pełnomocnictwa do złożenia zgłoszenia rejestracyjnego uproszczonego). Jednakże, zgodnie z przepisem przejściowym zawartym w art. 16 ustawy, do dnia 31 marca 2020 r. mogą być w powyższym zakresie stosowane przepisy dotychczasowe; po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia wejść w życie część zmian w ustawie o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów i w ustawie Prawo farmaceutyczne (m. in. zmiany związane z przewozem produktów leczniczych); z dniem 1 stycznia 2020 r. mają wejść w życie zmiany w ustawie – Prawo o ruchu drogowym dotyczące uprawnień do zatrzymania dowodu rejestracyjnego kontrolowanego pojazdu przez funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej. 

Komentuj
Zawsze po skazaniu skierowanie do psychologa
6 sierpnia 2019 | 0

Zawsze po skazaniu skierowanie do psychologa
(fot. Jolatna Michasiewicz)

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wydał wyrok sygn. III SA/Lu 562/18 w sprawie skierowania kierowcy na badanie psychologiczne. Orzeczono, iż po wydaniu przez sąd karny prawomocnego wyroku w sprawie o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, sąd zawiadamia starostę o wydanym orzeczeniu. Wówczas organ ma obowiązek skierować kierowcę na badania, aby psycholog ustalił ewentualne przeciwwskazania do prowadzenia pojazdów.

Teza. Z przepisu art. 99 ust. 1 pkt 3 lit. a w związku z art. 135a ustawy z 2011 r. o kierujących pojazdami, wynika obowiązek organu do wydania decyzji o skierowaniu kierowcy na badanie psychologiczne, w sytuacji zaistnienia okoliczności wskazanych w przepisie, a więc w przypadku otrzymania odpisu wyroku, w którym orzeczono środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Starosta nie jest więc uprawniony do tego, aby podważać ustalenia wyroku sądu.

Sentencja. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 25 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi J. Ż. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia (...) sierpnia 2018 r. nr (...) w przedmiocie skierowania na badania psychologiczne: I. oddala skargę; II. przyznaje pełnomocnikowi skarżącego adwokatowi S. K. od Skarbu Państwa - Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie kwotę (...) zł (dwieście dziewięćdziesiąt pięć złotych i dwadzieścia groszy), w tym kwotę (...) zł (pięćdziesiąt pięć złotych i dwadzieścia groszy) podatku od towarów i usług z tytułu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z 25 kwietnia 2019 r., III SA/Lu 562/18, LEX nr 2673780).

Postępowanie. Kierowca J.Ż. sąd rejonowy uznał za winnego popełnienia czynu polegającego na kierowaniu pojazdem w stanie nietrzeźwości. Zastosowano środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 2 lat. W następnej instancji - sąd okręgowy utrzymał ten wyrok w mocy i powiadomił starostę o uprawomocnieniu się wyroku. Starosta wydał decyzję o skierowaniu kierowcy na badanie psychologiczne dla ustalenia istnienia lub braku przeciwskazań do kierowania pojazdami. Kierowca złożył odwołanie od wydanej decyzji. Samorządowe Kolegium odwoławcze utrzymało ją w mocy. Tu skarżący złożył skargę do WSA z wnioskiem o uchylenie decyzji. Wyjaśniał, iż brak podstaw do skierowanie do psychologa, uzasadniał iż nie zgadza się ze skazaniem bo jest niewinny. WSA w Lublinie oddalił skargę. Orzekł, iż po wydaniu przez sąd karny prawomocnego wyroku w sprawie o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, sąd zawiadamia starostę o wydanym orzeczeniu. Wówczas organ ma obowiązek skierować kierowcę na badania, starosta nie może podważyć prawomocnego wyroku skazującego, aby psycholog ustalił ewentualne przeciwwskazania do prowadzenia pojazdów (art. 99 ust. 1 pkt 3 lit. a ustawy o kierujących pojazdami). (jm)

Komentuj
Projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych – informacja
5 sierpnia 2019 | 0

Projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych – informacja
Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, odpowiedzialny za opracowanie projektu regulacji prawnych dot. urządzeń transportu osobistego w tym hulajnóg elektrycznych informuje: - projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych został włączony do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów, pod numerem UD564 [kliknij] (fot. Jolanta Michasiewicz)

Resort infrastruktury informuje o etapie prac nad projektem ustawy regulującym zagadnienia użytkowania hulajnóg elektrycznych oraz innych urządzeń transportu osobistego. Nadal trwają uzgodnienia międzyresortowe.

Kiedy zmiany w ustawie - Prawo o ruchu drogowym? Posłowie: Norbert Kaczmarczyk, Maciej Masłowski, Paweł Skutecki oraz Paweł Szramka zapytali ministra infrastruktury, na jakim etapie są prace związane z uregulowaniem w porządku prawnym kwestii korzystania z hulajnóg elektrycznych i ich uczestnictwa w ruchu drogowym oraz jakie szczegółowe regulacje ministerstwo zamierza określić w projekcie. Przypominają jednocześnie, iż sprawa pilna, lato trwa, na drogach coraz więcej wypadków i kolizji z udziałem urządzeń transportu osobistego. - Użytkownicy poruszający się za pomocą tego jednośladu [hulajnogi elektrycznej - przyp. red.] są obecnie traktowani jako piesi w świetle przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.). Przedmiotem regulacji powinny być w tym zakresie m.in. kwestie techniczne, dotyczące wymiarów i wyposażenia urządzeń, ich maksymalna prędkość, z jaką mogą się poruszać, oraz określenie obszarów jezdni, po których hulajnogi mogą się poruszać.

Informacja resortu infrastruktury. W imieniu ministra infrastruktury odpowiedzi udzielił sekretarz stanu w resorcie - Rafał Weber. - Informuję, że projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych został włączony do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów, pod numerem UD564. Przygotowane przez resort propozycje regulacji przewidują m.in.:

1) uregulowanie statusu prawnego urządzenia transportu osobistego oraz jego użytkownika – kierującego tym urządzeniem;

2) wprowadzenie do ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.) definicji urządzenia transportu osobistego i określenie wymagań technicznych dla tego urządzenia;

3) określenie części drogi przeznaczonych do ruchu urządzeń transportu osobistego, dopuszczalną prędkość wskazanych urządzeń, uprawnienia oraz minimalny wiek osób poruszających się przy użyciu tych urządzeń;

4) wprowadzenie kary administracyjnej dla podmiotu świadczącego sprzedaż lub usługi wypożyczenia urządzeń transportu osobistego niespełniających wymagań technicznych określonych w ustawie.

I na koniec odpowiedzialny z ramienia resortu za przygotowanie projektu Rafał Weber konkluduje: - Obecnie projekt wskazanej ustawy znajduje się na etapie uzgodnień wewnątrzresortowych. Na późniejszym etapie projekt ustawy zostanie przekazany do uzgodnień międzyresortowych oraz do 36 podmiotów w ramach konsultacji publicznych. Ponadto projekt umieszczony zostanie także w Biuletynie Informacji Publicznej Rządowego Centrum Legislacji w zakładce Rządowy Proces Legislacyjny, gdzie dostępne będą informacje o toczących się pracach legislacyjnych.

Przypomnijmy - planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów zaplanowany - w przywołanym wykazie prac legislacyjnych rządu - na III kwartał 2019 r. Informacja ministra Webera opatrzona jest datą 31 lipca br. W Rządowym Centrum Legislacyjnym tekst projektu - jak sprawdziliśmy to w dniu dzisiejszym - jeszcze nie został udostępniony. Nadal trwają uzgodnienia międzyresortowe. (jm)

Komentuj
Propozycje rządowych dopłat - analizy
5 sierpnia 2019 | 0

Propozycje rządowych dopłat - analizy
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji (RCL) opublikowano i skierowano do konsultacji publicznych projekt rozporządzenia ministra energii w sprawie obiecanych dopłat do samochodów elektrycznych. Resort planuje, iż dopłaty będą dotyczyły pojazdów, których cena zamyka się kwotą 125 tys. zł., natomiast maksymalna kwota dopłaty ma wynosić 37,5 tys. zł lub 30% ceny. Przepisami objęto także auta na wodór – to nasza informacja z połowy lipca br. Dziś Centrum Prasowe PAP. (jm)

***

Eksperci Autobaza porównali ceny pojazdów elektrycznych objętych rządową dopłatą. Okazuje się, że ten sam model samochodu u polskiego dealera kosztuje ok. 20 tys. więcej niż w pozostałych krajach UE.

Przypomnijmy, że projekt zakłada 30% dofinansowanie zakupu nowego pojazdu elektrycznego w cenie nieprzekraczającej 125 000 PLN. Natomiast dopłata do pojazdów wodorowych również wynosi 30% lecz nie może przekroczyć 90 000 PLN, co oznacza, że maksymalna cena tego pojazdu może wynieść 300 000. PLN. Pojazdy zakupione powyżej tej ceny nie będą kwalifikowały się do projektu.

Zatem dopłata obejmuje niewielkie pojazdy o zasięgu nie przekraczającym 100 km. Pojazdy o zasięgu ok. 300 km są droższe i nie mieszczą się w limicie. Zresztą nawet jakby się mieściły to jaki procent Polaków stać na zakup nowego auta za 125 000 PLN, którego użyteczność jest ograniczona? Bo pamiętać trzeba, że ewentualny zwrot nastąpi po przedstawieniu faktury zakupu. Kwota zakupu 87 500 PLN to nadal kosmiczna kwota dla niejednego gospodarstwa domowego w Polsce. Tym bardziej, że według danych autobaza.pl Polacy najchętniej kupują pojazdy w wieku 7-10 lat w cenie do 25 tyś. PLN.

Kto tak naprawdę na tym zarobi?

Pojawienie się tematu dopłat do pojazdów elektrycznych już wpłynęło na rozszerzenie asortymentu dealerów, którzy do swoich ofert wprowadzają „miejskie pojazdy elektryczne”. Przykładem może posłużyć Renault TWIZY - dwuosobowy miejski mini elektryk określany jako auto kompaktowe.

Ceny tego auta u polskich dealerów zaczynają się od ok. 53 000 PLN, podczas gdy cena tego samego auta w pozostałych krajach UE oscyluje wokół 30 000 PLN.

„Ponad 20 000 PLN różnicy w cenie tego samego auta pomiędzy poszczególnymi krajami w UE wskazuje na windowanie cen dealerów w Polsce pod ustawę o dopłatach do pojazdów elektrycznych” - ocenia Piotr Korab ekspert Autobaza.

Źródło: oficjalne strony dealerów Renault w poszczególnych krajach

Jak inaczej bowiem wytłumaczyć tak znaczącą różnicę w cenie? Do tej pory to w Polsce niektóre modele samochodów oferowane były taniej niż u naszych sąsiadów. Ponadto w Polsce dostępny jest obecnie droższy model TWIZY LIFE 80 N, podczas gdy w pozostałych krajach UE, dostępny jest również tańszy model N 45.

Czy to oznacza, że Polacy zaczną jeździć np. do Niemiec po nowe auta elektryczne? Czy dopłaty rządowe obejmują również nowe auta kupione za granicą?

Projekt ministerstwa jest naprawdę dobrym pomysłem na wprowadzenie do użytku w Polsce aut elektrycznych. Jednak zdecydowanie należałoby go dostosować do realiów panujących na rynku i zasobności portfela przeciętnej polskiej rodziny. Dopłaty powinny uwzględniać również pojazdy używane, aby zwiększyć różnorodność oferty i uniemożliwić dealerom stosowanie praktyk zawyżania cen pojazdów pod dopłaty.

Źródło informacji: VIN-Info

Komentuj
Ustawa dot. drogowej kontroli technicznej czeka na publikację
2 sierpnia 2019 | 0

Ustawa dot. drogowej kontroli technicznej czeka na publikację
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Prezydent RP w dniu 30 czerwca podpisał ustawę, która reguluje kwestie związane z drogową kontrolą techniczną pojazdów wykonujących przewóz drogowy rzeczy i osób. Ustawa w Sejmie i Senacie została przyjęta bez poprawek (druk nr 1199, projekt rządowy). Ustawa wdraża do polskiego porządku prawnego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady UE dotyczącą drogowej kontroli technicznej pojazdów wykonujących przewóz drogowy rzeczy i osób, w tym system drogowych kontroli technicznych, procedury kontrolne oraz współpraca i wymiana informacji między państwami członkowskimi UE ws. stwierdzenia w pojeździe poważnych lub niebezpiecznych usterek. Poniżej komunikat Kancelarii Prezydenta RP. (jm)

Informacja w sprawie ustawy z dnia 13 czerwca 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o transporcie drogowym

Ustawa ma na celu wdrożenie do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/47/UE z dnia 3 kwietnia 2014 r. w sprawie drogowej kontroli technicznej dotyczącej zdatności do ruchu drogowego pojazdów użytkowych poruszających się w Unii oraz uchylającej dyrektywę 2000/30/WE (Dz. Urz. UE L 127 z 29.04.2014, str. 134, z późn. zm). Dyrektywa reguluje kwestie związane z drogową kontrolą techniczną pojazdów wykonujących przewóz drogowy rzeczy i osób.

Ustawa nakłada na kierujących określonymi kategoriami pojazdów obowiązek posiadania i okazywania podczas kontroli drogowej protokołu ostatniej drogowej kontroli technicznej, jeżeli taka była przeprowadzona. Dotyczy to pojazdów zaprojektowanych i wykonanych do przewozu powyżej 9 osób łącznie z kierowcą (tj. kategorie pojazdów M2 i M3), pojazdów zaprojektowanych i wykonanych do przewozu ładunków i mających maksymalną masę całkowitą przekraczającą 3,5 t (tj. kategorie pojazdów N2 i N3), przyczep o maksymalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t (kategorie pojazdów O3 i O4) oraz ciągników kołowych (kategorii T5) użytkowanych głównie na drogach publicznych do komercyjnego drogowego transportu towarów o maksymalnej prędkości konstrukcyjnej przekraczającej 40 km/h. Kierujący pojazdem zarejestrowanym za granicą, a uczestniczącym w ruchu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, będzie obowiązany posiadać dokument potwierdzający przeprowadzenie badania technicznego, zawierający co najmniej: (1) numer VIN albo numer nadwozia, podwozia lub ramy pojazdu, (2) numer rejestracyjny i kraj rejestracji pojazdu, (3) miejsce i datę przeprowadzonego badania technicznego, (4) stwierdzone usterki i ich kategorie, (5) wynik badania technicznego, (6) aktualny termin ważności badania technicznego oraz (7) nazwę organu kontrolnego lub stacji kontroli pojazdów oraz podpis lub numer ewidencyjny diagnosty, który przeprowadził badanie techniczne.

Ustawa stanowi, iż Główny Inspektor Transportu Drogowego w porozumieniu z Komendantem Głównym Policji będzie miał obowiązek planować i organizować wstępne drogowe kontrole techniczne pojazdów kategorii M2, M3, N2 i N3 i przyczep kategorii O3 i O4 w taki sposób, aby łączna liczba tych kontroli obejmowała, w każdym roku kalendarzowym, co najmniej 5% łącznej liczby takich pojazdów zarejestrowanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Na podstawie wyników wstępnej drogowej kontroli technicznej wyżej wskazane pojazdy oraz ciągniki kołowe kategorii T5 użytkowane na drodze publicznej do wykonywania zarobkowego przewozu rzeczy, mogą zostać skierowane na szczegółową drogową kontrolę techniczną. Szczegółowa drogowa kontrola techniczna będzie przeprowadzana w mobilnej stacji kontroli drogowej albo w wyznaczonym punkcie przeprowadzania kontroli drogowej obejmującym obszar o odpowiedniej powierzchni, na którym jest możliwa kontrola techniczna głównych układów w pojeździe odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, przy użyciu niezbędnych przyrządów kontrolno-pomiarowych, w szczególności przyrządów koniecznych do oceny stanu hamulców i skuteczności ich działania, układu kierowniczego, zawieszenia oraz uciążliwości pojazdu. Szczegółowa drogowa kontrola techniczna będzie przeprowadzana w możliwie najkrótszym czasie i w najbliższym punkcie przeprowadzania kontroli drogowej.

Ponadto przedmiotowa ustawa zapewnia uczestnictwo Inspekcji Transportu Drogowego, co najmniej raz w roku, w skoordynowanych z właściwymi organami kontrolnymi innego państwa członkowskiego UE lub innych państw członkowskich UE, drogowych kontrolach technicznych pojazdów. Główny Inspektor Transportu Drogowego będzie punktem kontaktowym, do którego inne podmioty prowadzące kontrolę ruchu drogowego mają kierować informacje dotyczące stwierdzenia w pojeździe niezarejestrowanym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej poważnych lub niebezpiecznych usterek bądź usterek prowadzących do ograniczenia lub zakazu użytkowania pojazdu, w celu przekazania ich państwu członkowskiemu UE, w którym pojazd jest zarejestrowany.

Ustawa wchodzi w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia.

Komentuj
Odebranie pojazdu usuniętego z drogi
2 sierpnia 2019 | 0

Odebranie pojazdu usuniętego z drogi
Wydanie usuniętego z drogi pojazdu nie będzie uzależnione od wniesienia opłaty za jego usunięcie i parkowanie. Właściciele usuniętych pojazdów będą zobowiązani do wniesienia opłaty w terminie 7 dni od dnia wydania pojazdu. W przypadku jej nieuiszczenia w powyższym terminie, opłata wraz z odsetkami podlegać będzie egzekucji (fot. Jolanta Michasiewicz)

W Senacie trwa 83. Posiedzenie IX kadencji (31 lipca, 1-2 sierpnia), procedowano wniesionego przez Komisję Ustawodawczą projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym (druki senackie nr 1189 oraz 1189S) – odbyło się jej drugie czytanie. Celem projektu jest zastąpienie regulacji uniemożliwiającej wydanie usuniętego z drogi pojazdu do czasu uiszczenia opłaty za jego usunięcie i parkowanie, regulacją przewidującą jedynie wszczęcie postępowania egzekucyjnego, w przypadku gdy pojazd zostanie wydany bez uiszczenia opłaty. Projekt dostosowuje system prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 5 grudnia 2018 r. (sygn. akt K 6/17). Jego sentencja została ogłoszona 12 grudnia 2018 r. w Dz. U. poz. 2322, a pełna treść wraz z uzasadnieniem w OTK ZU A z 2019 r. poz. 1.

Problem. Przypomnijmy, iż TK orzekł, że: art. 130a ust. 5c ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym w zakresie, w jakim przewiduje, że pojazd usunięty z drogi w przypadkach określonych w art. 130a ust. 1 i 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym pozostaje na parkingu strzeżonym wyznaczonym przez starostę do czasu uiszczenia opłaty za jego usunięcie i parkowanie a także art. 130a ust. 7 pkt 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym - są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Dodajmy, iż ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym przewiduje, że w określonych przypadkach pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela (art. 130a ust. 1 i 2). Chodzi m.in. o przypadki pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu lub pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela.

Rekomendowane rozwiązanie. Projektowane rozwiązanie polega na nałożeniu na właściciela usuniętego pojazdu obowiązku zapłaty należności za usunięcie pojazdu z drogi i jego parkowanie w terminie 7 dni od wydania pojazdu (z wyjątkiem osób przebywających na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej czasowo lub niemających stałego miejsca pobytu albo zamieszkania, które muszą przedłożyć dowód uiszczenia opłaty w chwili wydania pojazdu). W przypadku nieuiszczenia opłaty w ww. terminie, będzie ona wraz z odsetkami dochodzona w drodze egzekucji. Oczekiwanym efektem regulacji będzie uniezależnienie wydania pojazdu od uiszczenia opłaty za jego usunięcie i parkowanie, a tym samym lepsza ochrona konstytucyjnego prawa własności oraz doprowadzenie do zgodności omawianych przepisów z Konstytucją RP.

Rozwiązania praktykowane w innych krajach. Uzależnienie wydania usuniętego z drogi pojazdu od uiszczenia opłaty za usunięcie i parkowanie pojazdu jest powszechnym zjawiskiem w innych krajach. Ma to miejsce m.in. w Wielkiej Brytanii , Stanach Zjednoczonych czy Singapurze. W niektórych przypadkach opłata jest obniżana pod warunkiem, że zostanie wniesiona w ciągu 24 godzin od usunięcia pojazdu.

Krajowe statystyki. W 2018 r. w m.st. Warszawie usunięto 16 164 pojazdy. Dla porównania w Rzeszowie w 2018 r. wydano 150 dyspozycji usunięcia pojazdu (łącznie z przypadkami odstąpienia od usunięcia pojazdu).

W dyskusji zgłoszono wnioski o charakterze legislacyjnym – projekt ustawy został odesłany do komisji. Wcześniej komisje poparły projekt. (jm)

Komentuj
Będzie czytelne oznakowanie odcinkowych pomiarów prędkości
1 sierpnia 2019 | 0

Będzie czytelne oznakowanie odcinkowych pomiarów prędkości
Znaki drogowe (od lewej) D-51a oraz D-51b. Opublikowane przepisy wprowadzają dla urządzeń odcinkowego pomiaru prędkości nowy znak D-51a – posiadający odmienną grafikę w stosunku do znaku D-51 – wskazujący odcinek drogi objęty odcinkowym pomiarem prędkości oraz znak D-51b oznaczający koniec tego odcinka (grafika arch. PD@N)

Na terytorium RP zaczną obowiązywać dwa nowe znaki drogowe informujące kierujących pojazdami o odcinku drogi objętym automatyczną kontrolą średniej prędkości, a także wprowadza znak informujący o końcu tego odcinka. Zmiana doprecyzowuje oznakowania dotyczące pomiaru odcinkowego prędkości dotychczas tabliczką pod znakiem D-51, na której podawana jest długość odcinka pomiarowego, co nie stanowi wystarczającej informacji o obecności takiego (odcinkowego) pomiaru prędkości na drodze. I tak ze względu na specyfikę urządzeń rejestrujących realizujących pomiar średniej prędkości na określonym odcinku drogi, wystąpiła potrzeba bardziej precyzyjnego poinformowania kierujących o odmiennym sposobie wykonywania pomiaru.

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało dwa nowe rozporządzenia dotyczące znaków drogowych:

1) poz. 1415 rozporządzenie ministrów infrastruktury oraz spraw wewnętrznych i administracji z dnia 12 lipca 2019 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych;

2) poz. 1417 rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 12 lipca 2019 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach.

Ministerstwo Infrastruktury, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom kierowców, opracowało nowe znaki informujące o odcinkowym pomiarze prędkości. Zmiana przepisów rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych oraz rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach ma na celu rozróżnienie oznakowania dla odcinkowego pomiaru prędkości od pomiaru punktowego – informował resort w oficjalnym komunikacie.

Na podstawie art. 7 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym minister właściwy do spraw transportu w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych, uwzględniając konieczność zapewnienia czytelności i zrozumiałości znaków i sygnałów drogowych dla uczestników ruchu drogowego, określa, w drodze rozporządzenia, szczegółowe warunki techniczne dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, a także warunki ich umieszczania na drogach. W przywołanych rozporządzeniach dotychczasowy znak D-51 "automatyczna kontrola prędkości", który uprzedza o miejscu, w którym prędkość jazdy jest kontrolowana i rejestrowana przez stacjonarne urządzenie rejestrujące, zostaje uzupełniony o:

- znak D-51a „automatyczna kontrola średniej prędkości” uprzedza o początku odcinka drogi, na którym średnia prędkość jazdy jest kontrolowana i rejestrowana przez stacjonarne urządzenie rejestrujące,

- znak D-51b „koniec automatycznej kontroli średniej prędkości” informuje o końcu odcinka drogi, na którym średnia prędkość jazdy jest kontrolowana i rejestrowana przez stacjonarne urządzenie rejestrujące.

Zmienione zostaje także brzmienie opisu tabliczki T-1a poprzez dodanie określenia „odcinka drogi” i otrzymuje brzmienie: T-1a tabliczka wskazująca odległość znaku informacyjnego do początku (końca) drogi, odcinka drogi lub pasa ruchu. Takie rozwiązanie pozwoli na umieszczenie dodatkowego znaku D-51a wraz z tabliczką T-1a przed początkiem odcinka drogi objętego kontrolą prędkości, w przypadku, gdy początek tego odcinka znajduje się w miejscu o ograniczonej widoczności, np. ze względu na geometrię drogi albo obiekty znajdujące się w jej bezpośrednim sąsiedztwie.

Oba wymienione rozporządzenia wejdą w życie z dniem 14 sierpnia 2019 r. Znak D-51 „automatyczna kontrola prędkości” z tabliczką z napisem „Kontrola średniej prędkości na odcinku…” stosowany na podstawie dotychczasowych przepisów obowiązuje do czasu zastąpienia znakami D-51a „automatyczna kontrola średniej prędkości” i D-51b „koniec automatycznej kontroli średniej prędkości”, jednak nie dłużej niż przez 24 miesiące od dnia wejścia w życie rozporządzenia. (jm)

Komentuj

Statystyka

Połowa ukaranych nie płaci mandatów
20 listopada 2019 | 0

Połowa ukaranych nie płaci mandatów
(grafika – NIK)

NIK o dochodzeniu należności Skarbu Państwa z tytułu mandatów karnych

Najwyższa Izba Kontroli ponownie rekomenduje wprowadzenie rozwiązań prawnych oraz informatycznych uzależniających usunięcie punktów karnych zgromadzonych w centralnej ewidencji kierowców od uprzedniego uiszczenia grzywny. Mogłoby to skutecznie motywować kierowców do płacenia mandatów. Tymczasem należności z mandatów karnych rosną, bo system ich dochodzenia od wielu lat jest w Polsce nieskuteczny. Budżet Państwa traci na tym rocznie wiele milionów złotych, gdyż istotna część kar grzywny nie zostaje wyegzekwowana, a należności wynikające z tych kar ulegają przedawnieniu. Wprowadzona na początku 2016 r. zmiana systemu poboru tych należności, polegająca na jego scentralizowaniu, nie spowodowała dotychczas poprawy skuteczności windykacji oraz nie zapewniła wiarygodnych danych o stanie należności i zaległości z tego tytułu.

Już w 2013 r. NIK alarmowała w swoim raporcie, że w Polsce tylko blisko połowa ukaranych (47 proc.) płaci dobrowolnie mandaty. W przypadku ok. 23 proc. spraw kary grzywny zostały wyegzekwowane, pomimo uchylania się ukaranych od dokonania płatności. Natomiast w przypadku ok. 30 proc. spraw Państwu nie udało się wyegzekwować kar i istotna ich część po upływie trzech lat od daty ich nałożenia ulegała przedawnieniu. Unikanie zapłaty grzywny nałożonej w drodze mandatu karnego, nie wiązało się dla ukaranego kierowcy z jakąkolwiek dotkliwą inną sankcją o charakterze finansowym  bądź niefinansowym, stanowiąc tym samym zachętę do odłożenia w czasie dokonania należnej płatności. Znacząca skala przypadków, w których pomimo zaangażowania organów państwa, nie doszło do wyegzekwowania nałożonych kar, utrwalała w części społeczeństwa przekonanie o braku nieuchronności wykonania kary. Z ustaleń tamtej kontroli wynikało, że w latach 2011-2012 Skarb Państwa tracił ponad 100 milionów złotych rocznie z powodu przedawnienia się należności z tytułu mandatów.

NIK rekomendowała wtedy (w formie wniosku de lege ferenda), że jednym ze sposobów poprawy skuteczności wykonywania kar grzywny, nałożonych w drodze mandatów za naruszenia przepisów ruchu drogowego, byłoby uzależnienie możliwości usunięcia punktów karnych zgromadzonych w centralnej ewidencji kierowców, od uprzedniego uiszczenia nałożonej grzywny. Rekomendacja ta nie została zrealizowana i nadal pozostaje aktualna.

Sytuację miała uzdrowić wprowadzona od 1 stycznia 2016 r. zmiana systemu dochodzenia należności z tytułu mandatów karnych, której celem było usprawnienie procesu obsługi mandatów i poprawa skuteczności egzekwowania takich kar. Reorganizacja polegała na scentralizowaniu obsługi mandatów karnych. Do 31 grudnia 2015 r. wojewodowie byli uprawnieni do poboru należności z tytułu mandatów karnych, a wpływy z tego tytułu trafiały do Skarbu Państwa za ich pośrednictwem. Od 2016 r. windykację powierzono Naczelnikowi Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu, a wpłaty z tytułu mandatów nie trafiają już na konta poszczególnych urzędów wojewódzkich, lecz na rachunek bankowy wskazany przez ministra właściwego ds. finansów publicznych.

Na etapie planowania reorganizacji Ministerstwo Finansów założyło, że wskutek centralizacji funkcji wierzyciela i powierzenia jej organowi podatkowemu, wyposażonemu w niezbędne kompetencje i narzędzia, windykacja należności będzie sprawna. Wysoka automatyzacja prowadzenia działań windykacyjnych miała sprawić, iż pomimo wprowadzenia do systemu poboru nowych elementów (informowania ukaranych o niezapłaconej grzywnie oraz przesyłania ukaranym upomnień) zasoby kadrowe niezbędne do realizacji poboru i koszty dochodzenia takich należności będą na takim samym poziomie jak w poprzedniej organizacji, w której funkcję wierzyciela pełnili wojewodowie.

Najwyższa Izba Kontroli nie kwestionuje celowości wprowadzenia ww. zmian organizacyjnych. Z przeprowadzonej kontroli (obejmującej lata 2016-2018) wynika jednakże, że założeń tych dotychczas nie osiągnięto, gdyż nie nastąpiło zwiększenie skuteczności dochodzenia należności z tytułu mandatów karnych. Jednocześnie wzrosły koszty funkcjonowania tego systemu o blisko 6 mln zł rocznie czyli o ponad 30 proc. Tym samym Najwyższa Izba Kontroli krytycznie oceniła dochodzenie w latach 2016-2018 należności Skarbu Państwa z tytułu mandatów karnych.

Minister Finansów nie zapewnił takiej funkcjonalności dedykowanego do obsługi mandatów systemu informatycznego, która umożliwiałaby wierzycielowi (tj. Naczelnikowi Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu) sprawny i skuteczny pobór zaległości z tytułu grzywien. Tym systemem informatycznym był Scentralizowany System Podatkowy (SSP), stanowiący element składowy systemu e-Podatki. W ocenie NIK, system ten nie był dostosowany do potrzeb jego użytkowników, nie zapewniał pełnej automatyzacji podejmowanych czynności oraz  zaniechano wdrożenia niektórych jego funkcjonalności (działań informacyjnych, w tym w formie SMS, wiadomości e-mail, czy wiadomości głosowej oraz obsługi ulg w spłacie należności i ewidencjonowania ich skutków, jak również monitorowania terminowości odroczonych wpłat i umarzania należności) lub wdrożono je z istotnym opóźnieniem (np. podejmowanie działań dyscyplinujących - wystawianie upomnień i tytułów wykonawczych), co powodowało narastające zaległości w podejmowaniu przez wierzyciela działań windykacyjnych.

Zastrzeżenia NIK dotyczyły również przyjętej przez Ministerstwo Finansów organizacji rachunkowości i sprawozdawczości w zakresie należności i dochodów z tytułu mandatów. Organizacja ta naruszała m.in. przepisy ustawy o rachunkowości, a także nie sprzyjała zapewnieniu rzetelności danych o niezapłaconych mandatach. Tym samym nie zapewniała wiarygodności sprawozdań budżetowych. W odpowiedzi na wystąpienie pokontrolne NIK, Minister Finansów poinformował, iż jednym z rozważanych rozwiązań jest wygaszenie Scentralizowanego Systemu Podatkowego z uwagi na jego niewydolność oraz zapewnienie obsługi mandatów przez system POLTAX PLUS.

NIK negatywnie oceniła również pobór należności z tytułu mandatów przez Naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu. Wpływ na to miała  wspomniana  ograniczona funkcjonalność Scentralizowanego Systemu Podatkowego. Skuteczność dochodzenia przez Naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu należności z tytułu mandatów w całym badanym okresie (lata 2016-2018) wyniosła mniej niż 63,7 proc. (z zaewidencjonowanych w latach 2016-2018 mandatów na kwotę blisko 2,1 mld zł do budżetu państwa wpłynęło nieco ponad 1,3 mld zł) i była niższa niż w poprzedniej kontroli NIK, gdzie poziom realizacji tego zadania w latach 2011-2012 umożliwiał uzyskanie przez Skarb Państwa dochodów stanowiących ok. 70 proc. zaewidencjonowanych należności.

Z ustaleń kontroli wynika, że po pierwszym roku od reorganizacji niezapłaconych zostało 2,8 mln z 5,4 mln mandatów wystawionych w 2016 r., a kwota zaległości z  tego tytułu sięgnęła ponad 378 mln zł. Po trzech latach od reorganizacji liczba niezapłaconych mandatów wzrosła do blisko 6,7 mln  na koniec 2018 r., a zaległości z tego tytułu wynosiły blisko 757 mln zł. Oznacza to wzrost zaległości z tytułu nieopłaconych mandatów o ponad 148 mln zł w porównaniu do roku 2011, objętego poprzednią kontrolą NIK (na koniec 2011 r. zaległości wynosiły 609 mln zł). Stało się tak pomimo niższej liczby zaewidencjonowanych mandatów, gdyż w poprzednich latach objętych kontrolą wystawiano przeciętnie ok. 5 mln mandatów rocznie, a w latach 2016-2018 przeciętnie ok. 4,8 mln mandatów. NIK podkreśla, że na koniec 2018 r. w dalszym ciągu nieopłaconych było 1,9 mln mandatów wystawionych w 2016 r., które w znacznym stopniu były zagrożone przedawnieniem.

Zdaniem NIK, kluczowym problemem był brak automatyzacji podejmowanych przez wierzyciela czynności w ramach tzw. miękkiej egzekucji. Według założeń miękka egzekucja miała być bowiem prowadzona z wykorzystaniem komunikacji elektronicznej (e-mail, SMS), a z uwagi na brak technicznych możliwości prowadzona była w formie standardowej korespondencji z ukaranymi, co powodowało zarówno wzrost pracochłonności takich czynności, jak również wzrost kosztów wysyłki tej korespondencji  (w 2018 r. wyniosły one ponad 10,2 mln zł).

Funkcjonalność Scentralizowanego Systemu Podatkowego w zakresie podejmowania działań dyscyplinujących (polegających na obligatoryjnym wystawianiu upomnień i tytułów wykonawczych) została uruchomiona z wielomiesięczną zwłoką. Zdaniem NIK, w tych okolicznościach zasoby kadrowe jakimi dysponował wierzyciel, były niewystarczające do bieżącej realizacji tego zadania. Powyższe okoliczności skutkowały ograniczeniem lub zaniechaniem windykacji mandatów w kwocie nieprzekraczającej z kosztami upomnienia 116 zł, co w ocenie NIK było działaniem nierzetelnym. Oznaczało bowiem zaniechanie podejmowania działań zmierzających do objęcia upomnieniem i tytułem wykonawczym zaległości z tytułu ok. 70 proc. wszystkich nieopłaconych mandatów. I tak w zaległościach na dzień 31 grudnia 2016 roku z tytułu 2,8 mln niezapłaconych mandatów 2,1 mln spraw (76 proc.) na kwotę 162,8 mln zł dotyczyło właśnie zaległości poniżej 116 zł.

Ponadto, upomnienia jak i tytuły wykonawcze obejmujące zaległości z mandatów nie były na bieżąco sporządzane i przekazywane do organów egzekucyjnych. W 68 proc. spraw tytuły takie były bowiem wystawiane w okresie dłuższym niż dwa lata od ujęcia mandatu w ewidencji wierzyciela.

Kontrolerzy stwierdzili też zaniechanie objęcia tytułami egzekucyjnymi 45 proc. niewyegzekwowanych na koniec 2018 r. zaległości z mandatów wystawionych w 2016 r. Oznaczało to, że 746 tys. grzywien w kwocie blisko 114 mln zł nie było dochodzonych w drodze egzekucji, pomimo iż od nałożenia mandatu upłynęło nie mniej niż dwa lata. Tymczasem z ustaleń poprzedniej kontroli NK wynikało, że w  latach 2011-2012 odsetek zaległości dotyczący nie objętych tytułami mandatów starszych niż 18 miesięcy wynosił 0,04 proc.

Kontrolerzy NIK mieli szereg zastrzeżeń do skontrolowanych komend Policji. Ujawnione w nich nieprawidłowości polegały m.in. na istotnych opóźnieniach we wprowadzaniu do systemu PUE Mandaty informacji o nałożonych grzywnach, a stan taki w 2016 r. był zjawiskiem powszechnym. W 2016 r. w jednostkach tych mniej niż 1 proc. mandatów wprowadzono do systemu w wymaganym terminie 7 dni, a ponad 5 proc. mandatów wprowadzono do systemu dopiero po upływie ponad 365 dni. Należy przy tym pamiętać, że najwięcej mandatów karnych wystawiają w Polsce właśnie funkcjonariusze Policji - ponad 95 proc. mandatów karnych zaewidencjonowanych w latach 2016-2018.

Tymczasem terminowo wprowadzana informacja o wysokości nałożonej grzywny ma decydujące znaczenie dla rzetelnego ustalenia należności Skarbu Państwa oraz bezzwłocznego podjęcia działań zmierzających do ich poboru. Należy przy tym zaznaczyć, że jednostki Policji objęte kontrolą NIK wytypowano na podstawie uzyskanych informacji o występujących opóźnieniach w realizacji zadań w zakresie obsługi mandatów.

Również skuteczność prowadzonej przez skarbówkę egzekucji zaległości z mandatów była w latach 2016-2018 niższa niż w objętych poprzednią kontrolą NIK latach 2011-2012. W Polsce, w latach 2016-2018 skuteczność ta wynosiła bowiem 35,5 proc., a w latach 2011-2012 - 42,1 proc.

W dalszym ciągu problemem wpływającym na niską skuteczność egzekucji jest zjawisko wielokrotnego nakładania kar finansowych na te same osoby, które popełniając wykroczenia pospolite notorycznie lekceważą normy życia społecznego.

W latach 2016-2018 wystąpiły bowiem w Polsce przypadki nałożenia na tego samego ukaranego więcej niż 330 mandatów, a w czterech przypadkach więcej niż 500 mandatów. W jednym przypadku rekordzista otrzymał w tym okresie mandaty na kwotę przekraczającą 147 tys. zł. Już w raporcie NIK opublikowanym w 2013 r. Izba zwracała uwagę, że nakładanie na takie osoby mandatów, a więc kar o charakterze finansowym, nie zapewnia ich wychowawczego i zapobiegawczego oddziaływania.

Wnioski

Ministra Finansów o:

- wprowadzenie rozwiązań w zakresie organizacji rachunkowości i sprawozdawczości obejmującej należności i dochody z tytułu mandatów, odpowiadających nadrzędnym zasadom rachunkowości i obowiązującemu ładowi finansów publicznych;

- zapewnienie pełnej zakładanej funkcjonalności systemu informatycznego dedykowanego do obsługi mandatów.

Do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o:

- podjęcie działań w celu  realizacji aktualnego wniosku z informacji o wynikach kontroli P/12/158 Windykacja dochodów z tytułu mandatów karnych i kar administracyjnych, dotyczącego wprowadzenia rozwiązań prawnych uzależniających usunięcie punktów karnych zgromadzonych w centralnej ewidencji kierowców od uprzedniego uiszczenia grzywny.

Do Komendanta Głównego Policji o:

- wzmożenie nadzoru nad terminowością i rzetelnością realizacji zadań polegających na wprowadzaniu do PUE Mandaty wymaganych informacji o nałożonych grzywnach w drodze mandatów karnych;

- inicjowanie działań zmierzających do ograniczenia skali zjawiska nakładania wielu kar finansowych na osoby, w stosunku do których istnieje wysokie prawdopodobieństwo ich niewyegzekwowania, poprzez kierowanie w takich przypadkach stosownych wniosków o ukaranie.

Działania podjęte po kontroli NIK

Minister Finansów poinformował NIK o kontynuacji działań zmierzających do zwiększenia skali i sprawności automatyzacji procesów windykacyjnych. Zadeklarował też prowadzenie działań w celu zapewnienia zgodności przyjętych rozwiązań w zakresie sprawozdawczości budżetowej do obowiązujących przepisów. Ponadto jednym z rozważanych rozwiązań jest wygaszenie Scentralizowanego Systemu Podatkowego i zapewnienie obsługi mandatów przez system POLTAX PLUS. Z kolei Naczelnik Pierwszego Urzędu Skarbowego w Bydgoszczy wystąpił do Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy o wskazanie jednostki właściwej do sporządzania sprawozdań dotyczących dochodów gromadzonych na wspólnym rachunku bankowym.

Najwyższa Izba Kontroli

Komentuj
CEPiK: pojazdy zarejestrowane w październiku 2019
12 listopada 2019 | 0

CEPiK: pojazdy zarejestrowane w październiku 2019
- Baza CEPiK to nie tylko źródło informacji o wszystkich zarejestrowanych w Polsce pojazdach, ale i podstawa jednych z najpopularniejszych e-usług – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski (fot. Jolanta Michasiewicz)

W pierwszym miesiącu czwartego kwartału w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP) przybyło 165 618 maszyn. Co ciekawe, najwięcej - 8946 - zarejestrowano w ostatni dzień miesiąca – informuje Ministerstwo Cyfryzacji. (jm)

Komunikat Ministerstwa Cyfryzacji:

W pierwszym miesiącu czwartego kwartału w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP) przybyło 165 618 maszyn. Co ciekawe, najwięcej - 8946 - zarejestrowano w ostatni dzień miesiąca.

Zacznijmy, więc od końca. Większość pojazdów zarejestrowanych w naszej bazie ostatniego dnia października to samochody osobowe. W czwartek 31 października zgłoszono ich aż 7105. Reszta to m.in. 199 motocykli, 56 motorowerów i 21 autobusów. Czas na podsumowanie pełnego miesiąca.

Podróż w czasie. Najwięcej zarejestrowanych w październiku pojazdów - 165 041 – będzie jeździło na tablicach zwyczajnych. Z kolei indywidualne (np. te z imieniem) trafiły do właścicieli 374 pojazdów. W ubiegłym miesiącu w bazie CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców) przybyło też 29 samochodów osobowych z tablicami dyplomatycznymi. 174 pojazdy, w tym niemiecki ciągnik rolniczy Lanz Alldog z 1957 r., dostały zabytkowe tablice. Podczas analizy danych z października znaleźliśmy w naszej bazie wyjątkowe oldtimery. Przykład? Ford Phaeton z 1929 r. Nazwa modelu to tak naprawdę rodzaj otwartego nadwozia, bez jakiejkolwiek stałej ochrony pogodowej. Ten model był popularny w latach 1900-1930. Kolejny model z tego samego rocznika (1929 r.) to - produkowany do 1939 r. - LR2 francuskiej marki Rosengart. No to jeszcze kilka przykładów kultowych staruszków zarejestrowanych w zeszłym miesiącu: Citroen AC4 z 1930 r., rok młodszy Cadillac 370 A, czy motocykl Chief z Indian Company - rocznik 1934.

Na koniec sezonu. Październikowa aura sprzyjała amatorom jazdy na dwóch kółkach. Widać to także w naszej bazie. W ubiegłym miesiącu zarejestrowano w CEPiK 6055 tego typu pojazdów. Dokładnie 4430 motocykli i 1625 motorowerów. Czas na osobówki. Gdzie w październiku zarejestrowano ich najwięcej? W rankingu województw tradycyjnie na podium: mazowieckie (25 126 pojazdów), wielkopolskie (15 070) i śląskie (13 921). Co jeszcze możemy powiedzieć o nowo zarejestrowanych maszynach? Nasza baza wzbogaciła się o 44 603 samochody, które w tym roku zeszły z produkcyjnej taśmy. Top 3, jeśli chodzi o markę to: Skoda (6131), Toyota (5691) oraz Volkswagen (4296). 51 451 samochodów to auta z Niemiec. Polacy w październiku ściągali wozy przede wszystkim z krajów Unii Europejskiej, ale w naszej bazie znaleźliśmy też pojedyncze auta z Kuwejtu, Libii czy Izraela. Tradycyjnie większość zarejestrowanych samochodów to benzyniaki. W październiku zarejestrowano ich 83 049. Tych zasilanych olejem napędowym przybyło 46 339 sztuk, a elektrycznych 164. - Baza CEPiK to nie tylko źródło informacji o wszystkich zarejestrowanych w Polsce pojazdach, ale i podstawa jednych z najpopularniejszych e-usług – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. – Dzięki niej możemy online sprawdzić m.in. historię pojazdu lub czy autobus, którym podróżujemy jest bezpieczny – dodaje szef MC.

Więcej o e-usługach dla kierowców i nie tylko na www.gov.pl.

Skąd pochodzą dane? Informacje zaprezentowane w opracowaniu pochodzą z Centralnej Ewidencji Pojazdów. Dane te zostały wprowadzone do ewidencji przez urzędy i zostały poddane subiektywnym metodom doboru statystycznego. Oznacza to, że mogą nie uwzględniać wszystkich poprawek naniesionych przez urzędników po publikacji. Raport dotyczy pojazdów po raz pierwszy zarejestrowanych na terytorium Polski (a wcześniej zarejestrowanych również w innych krajach) od 1 do 31 października 2019 roku. W raporcie pominięto rejestracje tymczasowe.

Komentuj
ZNICZ 2019 – więcej pijanych kierowców
4 listopada 2019 | 0

ZNICZ 2019 – więcej pijanych kierowców
(fot. screen)

Policyjna Akcja „ZNICZ 2019” trwała od czwartku 31 października do 2 listopada br. Jak poinformowała Komenda Główna Policji w tym czasie odnotowano 268 wypadków drogowych, w których zginęło 25 osób, a rannych zostało 346. Policjanci zatrzymali 1245 nietrzeźwych kierowców. Prawdopodobnie nie są to pełne statystyki. Na drogach nad bezpieczeństwem podróżujących czuwało ponad 5 tys. policjantów, wspieranych przez Żandarmerię Wojskową. – Było dużo bezpieczniej podczas tegorocznych działań niż rok temu – ocenił w rozmowie z TVN24 podinspektor Rafał Kobryś z Komendy Głównej Policji. W porównaniu z akcją roku 2018 liczba wypadków spadła o 99, zginęło 48 osób, poszkodowanych było 462. Statystyki wyższe natomiast o 205 zatrzymanych nietrzeźwych kierowców w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego.

Ilu pijanym kierowcom udało się przejechać bez zatrzymania do kontroli drogowej? (jm)

Komentuj
Wypadki: Wszystkich Świętych 2018
31 października 2019 | 0

Wypadki: Wszystkich Świętych 2018
(grafika - GDDKiA)

GDDKiA. Jak podaje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w 2018 r. w okresie Wszystkich Świętych (1-3.11.2019) na drogach krajowych odnotowano:

* 95 poszkodowanych

* 4 zabitych kierowców lub pasażerów

* 2 zabitych pieszych

* 20 ciężko rannych kierowców lub pasażerów

* 61 rannych kierowców lub pasażerów

* 5 rannych pieszych

* 3 rannych dzieci

Dane wg. SEWiK - System Ewidencji Wypadków i Kolizji

Szczególna ostrożność przy przejściach. Niestety wciąż dochodzi do zbyt dużej liczby wypadków z udziałem pieszych na wyznaczonych przejściach. W 2018 roku, na drogach zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, wypadki z udziałem pieszych stanowiły 14 proc. wszystkich wypadków. Tym bardziej teraz w okresie jesienno-zimowym, kiedy widoczność spada, należy zachować szczególną ostrożność przy przejściach dla pieszych i zwracać uwagę na niechronionych uczestników ruchu.

Prowadzimy cykliczne kontrole dróg krajowych (w tym przejść dla pieszych) i analizujemy wypadkowość z udziałem pieszych. W tym roku rozpoczęliśmy audyt przejść dla pieszych, który zakończy się przyszłym roku. Prowadzą go audytorzy i inspektorzy bezpieczeństwa ruchu drogowego zatrudnieni w GDDKiA. Wnikliwie skontrolują wszystkie przejścia dla pieszych na drogach zarządzanych przez GDDKiA.

Policja. Komenda Główna Policji podsumowała akcję „Znicz”, która trwała na polskich drogach przez pięć dni – donosiliśmy 5 listopada 2018 r. na łamach tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS. Podinspektor Robert Kobryś z zespołu prasowego KGP poinformował PAP, że od 31 października do 4 listopada policjanci zatrzymali 1299 pijanych kierowców, czyli o 59 więcej niż rok wcześniej. Podał także statystyki dotyczące wypadków. Od początku akcji „Znicz”, czyli od środy, w całym kraju doszło do około 408 wypadków, w których zginęło co najmniej 50 osób, a poważnie ranne zostały 502 osoby. Kobryś podkreślił, że są to dane wstępne, bo niektóre zdarzenia drogowe zakwalifikowane jako wypadki mogą okazać się kolizjami. (jm)

Komentuj
Nowe rejestracje w CEPiK-u
28 października 2019 | 0

Nowe rejestracje w CEPiK-u
Marek Zagórski, minister cyfryzacji (fot. Jolanta Michasiewicz)

Jak informuje Ministerstwo Cyfryzacji w ubiegłym miesiącu w Centralnej Ewidencji Pojazdów zarejestrowano 108 488 samochodów osobowych. Większość z nich a dokładnie 68 671 to benzyniaki. Nie jest zaskoczeniem, że najwięcej odnotowano ich w województwie mazowieckim.

Najczęściej zgłaszanymi w Polsce we wrześniu osobówkami zasilanymi benzyną były: Opel, Toyota i Volkswagen. To odpowiednio: 7465, 6564 i 5827 pojazdów. Tylko na Mazowszu przybyło aż 13706 samochodów różnych marek, zasilanych tym paliwem.

Astra na topie. Opel Astra - ten model zarejestrowano niemal dwa i pół tysiąca razy (2497). Nie jest też raczej zaskoczeniem, że sporo z tych samochodów sprowadzono z Niemiec (1445). Choć firma Opel powstała w 1862 roku, jako niemieckie przedsiębiorstwo (produkujące początkowo maszyny do szycia i rowery) to od 2017 roku jej właścicielem jest francuski koncern PSA. Najwięcej zarejestrowanych we wrześniu Opli to modele w wersji hatchback, czyli z nadwoziem z dodatkowymi drzwiami z tyłu pojazdu, umożliwiającymi dostęp do przestrzeni bagażowej i pasażerskiej. Aż 770 z zarejestrowanych w CEPiKu pod koniec trzeciego kwartału Opli Astra to auta, które w tym roku zeszły z taśmy. Najstarszy model pochodzi sprzed ćwierćwiecza.

Co ciekawe, Astra będąca bestsellerem marki stanowi większość produkcji fabryki w… Gliwicach.

Kultowy 53-latek. Najczęściej rejestrowaną we wrześniu Toyotą, jeżdżącą na benzynę, była Corolla (1978). To model japońskiego koncernu sprzedawany od 1966 roku. Zdecydowana większość samochodów, które w ubiegłym miesiącu trafiły do bazy CEP, to roczniki 2018 (233) i 2019 (1512). Najstarszy model pochodzi z 1977 roku i sprowadzono go z Austrii.

Kierowcy Toyoty we wrześniu wybierali najczęściej nadwozie typu sedan.

Das Auto. Jeśli chodzi o trzeci na podium benzyniak – Volkswagen - w tym przypadku, podobnie jak w Oplu, przeważają pojazdy z nadwoziem typu hatchback (2923). Niemieckie auta Polacy sprowadzają (nie będzie zaskoczenia) z… Niemiec. We wrześniu przyjechało stamtąd aż 3170 Volkswagenów na benzynę. Najpopularniejszy model to modny przez lata Golf. Do CEP we wrześniu dołączyło kolejnych 2205 sztuk tego modelu. Najstarszy z nich to wersja z mocniejszym silnikiem - GTI z 1978 roku. Dziś to już legenda. Tegorocznych Golfów przybyło w naszej bazie 576. Od 2019 r. produkowana jest już ósma generacja tego modelu.

Jeżdżę dieslem. Ponad 39 tysięcy (39 266) z wszystkich zarejestrowanych w ubiegłym miesiącu samochodów osobowych tankuje olej napędowy. To znów w dużej mierze samochody sprowadzane z Niemiec (17 217). I chyba znów zgodnie z przewidywaniem – to głównie Volkswageny (3277). Najstarszy to Caravelle z 1989 roku. To jedna z wersji samochodów trzeciej generacji Volkswagena Transportera.

Elektromobilni. We wrześniu przybyło nam niemal dwieście samochodów (192) zasilanych energią elektryczną. Top 3 to Nissan (39), BMW (35) i Renault (22). Wszystkie to pojazdy nie starsze niż 8 lat. Co ciekawe, poza Mazowszem (54), najwięcej elektryków zarejestrowano na Pomorzu (27) i Małopolsce (26).

- Prezentowaliśmy już najstarsze auta zarejestrowane w ciągu ostatniej dekady, przyjrzeliśmy się też samochodom specjalnym, sprawdziliśmy również skąd Polacy sprowadzają samochody. Baza CEPiK to kopalnia wiedzy o pojazdach, które jeżdżą po naszych drogach - mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. - Taką kopalnią wiedzy o autach jest też nasza e-usługa Historia Pojazdu.  Przygotowaliśmy ją dla wszystkich, którzy planują zakup używanego pojazdu zarejestrowanego w Polsce. Otrzymywane dzięki niej dane mogą pomóc w ocenie stanu technicznego pojazdu oraz potwierdzeniu wiarygodności oferty sprzedawcy - dodaje szef MC.

Komentuj
Resort nie zna potencjalnych kosztów przebudowy przejść dla pieszych, jednak…
23 października 2019 | 0

Resort nie zna potencjalnych kosztów przebudowy przejść dla pieszych, jednak…

Posłowie zapytali ministra infrastruktury, czy zlecił sporządzenie raportów lub chociażby szacunków odnośnie potencjalnych kosztów przebudowy przejść dla pieszych w przypadku wprowadzenia przepisu bezwzględnego pierwszeństwa pieszych na przejściu właśnie dla pieszych. Resort nie prowadził analiz, nie zlecił sporządzenia raportów oraz nie posiada informacji szacunkowych kosztów przebudowy przejść dla pieszych – odpowiedział wiceminister Rafał Weber. Jednak: rozważa konsolidację istniejących przepisów, rekomenduje właściwe oświetlenie, pracuje nad stworzeniem nowej struktury wymagań technicznych w drogownictwie w tym także w zakresie przejść.

Zapytanie poselskie. Jeszcze w sierpniu br. posłowie Sejmu RP VIII kadencji zaadresowali do ministra infrastruktury zapytanie w sprawie potencjalnych kosztów przebudowy przejść dla pieszych. Autorzy przywołują pojawiający się co pewien czas w debacie publicznej pomysły wprowadzenia przepisu dającego bezwzględne pierwszeństwo pieszym, którzy oczekują przed przejściem i wykazują zamiar przekroczenia ulicy. Równocześnie analizują: - Przy obecnym stanie infrastruktury oraz rozmieszczeniu przejść dla pieszych w obrębie skrzyżowań, sensowność wprowadzenia wspomnianego przepisu wiązałaby się z koniecznością zmiany lokalizacji przejść oraz przebudową infrastruktury. Pytają ministra, czy resort zlecił sporządzenie raportów bądź czy posiada jakiekolwiek szacunkowe dane odnośnie do potencjalnych kosztów przebudowy przejść dla pieszych w przypadku wprowadzenia wspomnianego powyżej przepisu?

Koszty przebudowy przejść dla pieszych. Odpowiedzi udzielił wiceminister Rafał Weber: - Uprzejmie informuję, że resort infrastruktury nie prowadził dotychczas analiz w zakresie konieczności ewentualnej zmiany lokalizacji lub przebudowy przejść dla pieszych w związku ze zmianą przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym w zakresie wprowadzenia bezwzględnego pierwszeństwa pieszych oczekujących przed przejściem dla pieszych. Ministerstwo Infrastruktury nie zlecało również sporządzenia raportów w przedmiotowym zakresie oraz nie posiada informacji dotyczącej szacunkowych kosztów przebudowy przejść dla pieszych. Nie jest to jednak wszystko.

Oświetlenie przejść dla pieszych. Minister mając na względzie poprawę bezpieczeństwa pieszych wskazuje na znaczenie prawidłowego oświetlenia przejść i rekomenduje dokument pn. „Wytyczne organizacji bezpiecznego ruchu pieszych - wytyczne prawidłowego oświetlenia przejść dla pieszych”. Opracowanie zawiera wskazania dla projektantów, inwestorów i wykonawców oświetlenia przejść dla pieszych, stosowanie których pozwoli zapewnić wysoki standard oświetlenia, wpływając na poprawę stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego, w szczególności bezpieczeństwa pieszych. Wytyczne prawidłowego oświetlenia przejść dla pieszych zostały opracowane przez działającą przy Ministerstwie Infrastruktury Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, we współpracy z Politechniką Gdańską, Politechniką Warszawską, Instytutem Badawczym Dróg i Mostów oraz Fundacją Rozwoju Inżynierii Lądowej.

Zasady projektowania przejść dla pieszych. - Jednocześnie uprzejmie informuję, że w resorcie infrastruktury trwają prace nad stworzeniem nowej struktury wymagań technicznych w drogownictwie, które mają zastąpić obowiązujące dziś przepisy techniczno-budowlane i w sposób kompleksowy uregulować kwestie planowania, projektowania, realizacji, eksploatacji i utrzymania dróg publicznych - dodaje R. Weber. 11 kwietnia 2018 r. podpisano umowę na wykonanie opracowania pt. „Analiza jakości technicznej projektów drogowych współfinansowanych z funduszy Unii Europejskiej wraz z rekomendacjami optymalizacji i szczegółowymi warunkami technicznymi projektowania, realizacji, eksploatacji i utrzymania dróg publicznych”. W ramach tego opracowania Wykonawca określi zasady projektowania, w tym lokalizacji przejść dla pieszych, uwzględniając w szczególności warunki widoczności pieszego na przejściu z perspektywy kierowcy oraz widoczności pojazdu z perspektywy pieszego na przejściu.

Ujednolicenie przepisów. Przedstawiciel resortu informuje o analizie zasadności podjęcia prac nad ujednoliceniem przepisów regulujących problematykę pierwszeństwa pieszego na przejściu dla pieszych:

* przepisy ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.) – art. 26 ust. 1; art. 2 pkt 11; art. 2 pkt 22;

* przepis rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 454) - § 47 ust. 4.

Minister pisze: - Ponadto uprzejmie informuję, że w odpowiedzi na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich skierowane do Ministra Infrastruktury wskazano, że resort rozważa – w przyszłych działaniach legislacyjnych – skonsolidowanie w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym regulacji zawartych obecnie w ustawie oraz rozporządzeniu. Taka zmiana przyczyni się do zapewnienia większej przejrzystości przepisów oraz wyeliminowania podnoszonych obecnie zastrzeżeń w odniesieniu do pierwszeństwa pieszego w sytuacjach związanych z przekraczaniem przez nich drogi w miejscach wyznaczonych w tym celu.

Statystyka wypadków na przejściach dla pieszych. Na początku lata 2019 GDDKiA zapowiedziała przeprowadzenie audytu przejść dla pieszych. Według danych policji, kolejny rok z rzędu w Polsce rośnie liczba ofiar wypadków na przejściach dla pieszych: rok 2017 r. - 259 ofiar, w 2018 r. - 285. W krajach UE do wypadków na pasach dochodzi niezwykle rzadko.

Chyba już czas. (jm)

Komentuj
Mówili o bezpieczeństwie dzieci i młodzieży
21 października 2019 | 0

Mówili o bezpieczeństwie dzieci i młodzieży
Agata Gajos, dyrektor zarządzająca Partnerstwem Dla Bezpieczeństwa Drogowego (fot. Jolanta Michasiewicz)

W siedzibie Ministerstwa Infrastruktury odbyła się ważna debata poświęcona bezpieczeństwu dzieci i młodzieży w ruchu drogowym pt.: BEZPIECZEŃSTWO DZIECI I MŁODZIEŻY - NOWE WYZWANIA. Organizator - Partnerstwo Dla Bezpieczeństwa Drogowego przy udziale Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W programie przewidziano wstąpienie Konrada Romika, sekretarza KRBRD, którego (w związku z udziałem w debacie senackiej) zastąpił Marek Wierzchowski; Mariusza Maniewicza, członka Zarządu DEKRA; podinsp. Radosława Kobrysia z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji; Agaty Gajos, dyrektor zarządzającej PBD; przedstawicieli Polskiego Czerwonego Krzyża; Macieja Wrońskiego, prezesa TLP, Członka Zarządu PBD.

Na pierwszy blok informacji złożyła się niezwykle interesująca prezentacja kompleksowego, rocznego raportu pn. DEKRA Road Safety Report 2019 - Children on the Road [kliknij], w tym analizy wypadków drogowych, wniosków oraz wybranych zagadnień naszych krajowych statystyk bezpieczeństwa drogowego. Równie ciekawe wystąpienia dotyczyły realizacji takich programów edukacyjnych jak: Szkolne Kluby Bezpieczeństwa; projektów PCK; szkoleń motocyklowych dzieci; bezpiecznego przewozu dzieci. Z dużym zainteresowaniem spotkała się prezentacja Macieja Wrońskiego poświęcona tytułowemu bezpieczeństwu dzieci i młodzieży - nowym wyzwaniom, nowym zagrożeniom. Debata niezwykle interesująca, też emocjonująca. (jm)

DEKRA Road Safety Report 2019 - Children on the Roa [kliknij - https://www.dekra-roadsafety.com/media/dekra-roadsafety-2019-de.pdf ]

Komentuj
Pierwsza pomoc nie jest trudna, ale boimy się bo…
14 października 2019 | 0

Pierwsza pomoc nie jest trudna, ale boimy się bo…
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Spółka Tramwaje Warszawskie zainaugurowała XI. edycję kampanii społecznej pn. BĄDŹMY RAZEM BEZPIECZNI! Zaprezentowano wstępne wyniki przeprowadzonego kompleksowego badania postaw stołecznych kierowców. Badanie przeprowadził Instytut Badawczy IPC. Wśród najważniejszych analiz postaw kierowców także dotyczące wypadków drogowych, i tu przede wszystkim udzielania pierwszej pomocy ich ofiarom. Ostateczne wyniki w listopadzie br. tymczasem zachęcamy do zapoznania się z poniższymi analizami.

76% ankietowanych kierowców potwierdza, iż zetknęło się z zasadami pierwszej pomocy. I dalej ci sami respondenci najczęściej wymieniają - jako sytuację w której pozyskali wiedzę - szkolenia na prawo jazdy i tu… 44%. To zgroza, przypomnijmy, badano kierowców.

(fot. Jolanta Michasiewicz)

I dalsza ważna analiza wykazuje, iż 33% osób… nie ma obaw w związku z udzielaniem pierwszej pomocy. Czyli 67% obawia się udzielenia ofierze wypadku drogowego pomocy.

Usprawiedliwiali się i wymienili następujące obawy:

* strach przed zaszkodzeniem poszkodowanemu – 28%;

* niedostateczna wiedza – 28%;

* własne bezpieczeństwo – 12%;

* względy higieniczne – 9% i

* strach przed zarażeniem – 7%.

Jak komentują ratownicy drogowi, często życie poszkodowanego w wypadku zależy od zachowań świadków i ich umiejętności udzielenia pierwszej pomocy. Według ustawy o państwowym ratownictwie medycznym średni czas od momentu wezwania karetki do przyjazdu służb ratunkowych wynosi 8 minut w mieście i około 15 minut na terenach poza miastem. Czyli to czas zanim przyjedzie karetka i naszym obowiązkiem jest ratować życie ofiarom wypadku. Eksperci szacują, iż gdyby w tym czasie była udzielona pomoc, możliwe byłoby zmniejszenie ofiar wypadków aż… o połowę!

Porównajmy wyniki z badań ogólnopolskich. Wskazują one, iż coraz więcej osób deklaruje, że potrafi udzielić pierwszej pomocy. System edukacji w tym zakresie jest coraz szerszy: szkoły, kursy nauki jazdy, kursy dla pracowników korporacji itd. Z badani CBOS "Polacy wobec wypadków drogowych" wynika, że 41 proc. osób było w przeszłości świadkami wypadku bądź stłuczki na drodze. Pierwszej pomocy udziela niewielu z nich. Także CBOS informuje, że 67 proc. respondentów deklaruje, że potrafiłoby udzielić pierwszej pomocy, ale tylko 19 proc. Polaków jest pewnych swoich umiejętności w takiej sytuacji.

Przypomnijmy przepis Kodeksu karnego, który zobowiązuje świadków zdarzenia do podjęcia akcji ratunkowej pod groźbą kary pozbawienia wolności do trzech lat. (jm)

Komentuj
Wiatr we włosach, czyli sierpniowe rejestracje w CEPiK
27 września 2019 | 0

Wiatr we włosach, czyli sierpniowe rejestracje w CEPiK
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Patrząc za okno trudno to sobie przypomnieć… Według IMiGW tegoroczny sierpień był jednym z najcieplejszych w historii. Wysokie temperatury sprawiły, że niektórzy zapragnęli jeździć pod otwartym niebem. Efekt? W ubiegłym miesiącu Polacy zarejestrowali 1046 kabrioletów.

Prawie 97 lat temu, w grudniu 1922 r. firma The Kissel Motor Car Company opatentowała samochód ze zdejmowanym dachem. Choć przez wielu kabriolet traktowany jest jak samochód sezonowy, od lat cieszy się popularnością. Także (co wielu dziwi) w Polsce. Najlepiej świadczą o tym dane w bazie CEPiK, które jak zwykle - specjalnie dla Was - przeanalizowaliśmy z chłodną głową…

Na lato. Zanim przejdziemy do konkretów, standardowe wyjaśnienie: poniższe dane przygotowaliśmy na podstawie raportu z bazy Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców za ósmy miesiąc 2019 r. (czyli sierpień). Przed analizą usunęliśmy dane dotyczące pojazdów wyrejestrowanych, posiadających tablice tymczasowe i tymczasowe badawcze. A teraz już same ciekawostki…

W sierpniu najwięcej samochodów „na lato” zarejestrowano w województwach: mazowieckim, wielkopolskim i śląskim. 17 z zarejestrowanych kabrioletów otrzymało tablice zabytkowe, a 14 indywidualne, czyli np. z nazwą własną.

Najstarszym zarejestrowanym w sierpniu bezdachowcem jest wywodzący się z generacji limuzyn klasy wyższej Mercedez-Benz 220 SE z 1963 r. Do naszej bazy w sierpniu wjechały też zupełne „nówki” - 41 kabrioletów, które w tym roku zjechały z taśmy produkcyjnej. Wśród nich elektryczny Smart Eq Fortwo.

Co ciekawe, jednym z zarejestrowanych w ubiegłym miesiącu jest Bosmal 126 cabrio z 1995 r. Brzmi dumnie i światowo, prawda? Toż to popularny niegdyś maluch, czyli polski Fiat 126p. Nasz okaz to jeden z dwóch seryjnie wytwarzanych kabrioletów na bazie Fiata 126. Nie powstał jednak jako przeróbka gotowego egzemplarza, ale został skonstruowany w Ośrodku Badawczo-Rozwojowym Samochodów Małolitrażowych BOSMAL. Był tam też częściowo produkowany.

Silnik, dwa koła i mina wesoła. Nie tylko podróż kabrioletem gwarantuje niezapomniane letnie wspomnienia i poczucie wolności. Inny sposób? Podróżowanie motorem.

I tak, w sierpniu w bazie CEPiK przybyło 10 915 jednośladów. Zarejestrowano 7626 motocykli i 3289 motorowerów. Jeśli chodzi o te pierwsze, to aż 1445 z nich to pojazdy wyprodukowane w tym roku. Wśród nich królują marki: Yamaha, Honda i Junak. Ta ostatnia została reaktywowana po latach. Cztery ze wszystkich zarejestrowanych w sierpniu Junaków to oldtimery z lat 60-tych. Mamy też pięć znanych przed laty „eshaelek”.

Motocykle SHL produkowano początkowo w Hucie Ludwików, następnie - od roku 1938 do 1970 - w Kieleckich Zakładach Wyrobów Metalowych Polmo-SHL, a przejściowo także w Warszawskiej Fabryce Motocykli.

Jeśli chodzi o motorowery, także i tu można znaleźć popularne niegdyś na polskich drogach modele. To m.in. cztery - pochodzące z lat 1967-1979 -pojazdy marki Komar. „Komarki” były produkowane w latach 1960-1983 przez Zjednoczone Zakłady Rowerowe w Bydgoszczy, a później Zakłady Predom Romet.  

Najwięcej motocykli i motorowerów zarejestrowano w województwach: mazowieckim, wielkopolskim i małopolskim. Ze wszystkich zarejestrowanych w sierpniu jednośladów 71 otrzymało tablice zabytkowe, a 21 indywidualne.

A jeśli chcecie sobie przypomnieć, co też Wy macie na swoim stanie, koniecznie skorzystajcie z e-usługi „Mój Pojazd”. 

- To usługa, która pozwala sprawdzić online dane o pojazdach, których jesteśmy właścicielami lub posiadaczami - przypomina minister cyfryzacji Marek Zagórski. - Co dokładnie możemy sprawdzić? Terminy ważności polisy OC i badania technicznego. Dane dotyczące rejestracji, dokumentów i oznaczeń pojazdu – w tym usterek, a także wiele innych informacji, jak np. zmiany praw własności - wymienia szef MC.

Aby mieć dostęp do tych danych potrzebujesz Profilu Zaufanego. Załóż go już dziś na www.pz.gov.pl.

Skąd pochodzą dane? Uwaga! Informacje zaprezentowane w opracowaniu pochodzą z Centralnej Ewidencji Pojazdów. Dane te zostały wprowadzone do ewidencji przez urzędy i zostały poddane subiektywnym metodom doboru statystycznego. Oznacza to, że mogą nie uwzględniać wszystkich poprawek naniesionych przez urzędników po publikacji.

Wydział Komunikacji Biuro Ministra

Ministerstwo Cyfryzacji

Komentuj
Piątki i soboty najbardziej niebezpieczne
27 września 2019 | 0

Piątki i soboty najbardziej niebezpieczne
Komenda Główna Policji. Biuro Ruchu Drogowego – „Wypadki drogowe w Polsce w 2018 roku” str. 15 [kliknij]

Czy wraz z początkiem weekendu na drogach robi się spokojnie? Niestety, to właśnie wtedy jest najbardziej niebezpiecznie: w piątki ma miejsce najwięcej wypadków, a w soboty ginie w nich najwięcej osób.

Od piątkowego popołudnia ruch, zwłaszcza na drogach poza miastem, zwiększa się – wiele osób podróżuje, by odwiedzić rodzinę, spotkać się ze znajomymi czy odpocząć po tygodniu pracy. Choć mogłoby się wydawać, że w wolne dni, kiedy kierowcy nie muszą się nigdzie spieszyć, na drogach powinno być bezpieczniej, w rzeczywistości jest niestety odwrotnie. W ubiegłym roku najwięcej wypadków odnotowano właśnie w piątki (16,5% wszystkich zdarzeń), a najwięcej osób zbinęło w soboty (16,2%) i w piątki (16,1%).

Na statystyki dot. wypadków w piątki i soboty ma wpływ kilka czynników. Po pierwsze w wielu miejscach, np. na drogach wylotowych z dużych miast mamy do czynienia ze zwiększonym natężeniem ruchu. Po drugie wiele osób właśnie w weekendy spożywa alkohol i niektórzy kierowcy decydują się prowadzić pod jego wpływem. Po trzecie zdarza się, że w dni wolne od pracy za kierownicę wsiadają osoby, które nie robią tego na co dzień i mają w tym mniejszą wprawę – tłumaczy Zbigniew Weseli, ekspert Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Nie mamy wpływu na zachowanie innych kierowców, ale możemy sami zadbać o swoje bezpieczeństwo. Z tego powodu warto już planując wyjazd na weekend, uwzględnić zwiększone natężenie ruchu. Bądźmy przygotowani na to, że możemy utknąć w korku i starajmy się zachować spokój oraz nie próbujmy nadrobić straconego czasu, jadąc z nadmierną prędkością.

Uważajmy również ze spożywaniem alkoholu - jeśli następnego dnia rano planujemy wyjazd, lepiej tego unikać. Nawet jeśli do tego czasu alkohol zostanie już usunięty z organizmu, to alkohol negatywnie wpływa na jakość snu i ryzykujemy, że nie będziemy wystarczająco wypoczęci, by prowadzić.

Zawsze powinniśmy stosować zasadę ograniczonego zaufania wobec innych uczestników ruchu, ale szczególnie trzeba o niej pamiętać właśnie w weekendy. Zwłaszcza wtedy może się zdarzyć, że za kierownicą innego pojazdu siedzi osoba mało doświadczona lub znajdująca się pod wpływem alkoholu – dodają trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

* policja.pl

Komentuj
Ruszył projekt #EDWARD 2019
26 września 2019 | 0

Ruszył projekt #EDWARD 2019
#Project EDWARD. European Day Without A Road Death [kliknij]

Projekt EDWARD (European Day Without a Road Death) – Europejski Dzień Bez Ofiar Śmiertelnych na Drogach – to działania organizowane pod patronatem Europejskiej Organizacji Policji Ruchu Drogowego TISPOL od 2016 roku. Ideą przewodnią projektu jest „wizja zero” - zero osób ciężko rannych i ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w tym dniu na drogach Europy.

Dzisiaj, 26 września br., w trakcie trwania Europejskiego Tygodnia Mobilności (European Mobility Week), policjanci z krajów europejskich prowadzą działania w ramach projektu EDWARD 2019.

Pomysłodawcy projektu EDWARD są przekonani, że kluczem do osiągnięcia poprawy bezpieczeństwa na drogach jest, w dużej mierze, zmiana zachowań ich użytkowników. Na witrynie internetowej https://projectedward.eu, dostępnej w wielu wersjach językowych oraz za pomocą mediów społecznościowych (facebook, twitter) zachęcają do złożenia deklaracji „bezpiecznego kierowcy”.

„Moje zobowiązanie… by w sposób szczególny dbać o bezpieczeństwo na drogach…

Obiecuję, że:.

* Będę przypominał członkom mojej rodziny, przyjaciołom i znajomym, by szczególnie dbali o bezpieczeństwo na drogach.

* By poprawić bezpieczeństwo, zadbam o oświetlenie swoje i pojazdu.

* Będę jeździć tak bezpiecznie, jak to możliwe, niezależnie od rodzaju pojazdu, którym będę się poruszał (samochód, motocykl, rower).

* Będę zwracał szczególną uwagę na pieszych, rowerzystów, dzieci, starszych oraz jeżdżących konno.

* Będę poruszał się z prędkościami dozwolonymi i bezpiecznymi.

* Będę zwracał uwagę na stan ogumienia mojego pojazdu.

* Będę zachowywać szczególną ostrożność jadąc w pobliżu szkół i w miejscach, gdzie znajdują się grupy dzieci.

* Nigdy nie wsiądę za kierownicę po spożyciu alkoholu, narkotyków/niedozwolonych leków, które to mogą spowolnić moje reakcje.

* Będę przewidującym kierowcą i będę zachowywać/utrzymywać bezpieczne odstępy między pojazdami.

* Zawsze będę zapinał pasy bezpieczeństwa i upewnię się, że wszyscy współpasażerowie mają je zapięte.

* Nie będę korzystał z telefonu komórkowego podczas kierowania pojazdem.

* Upewnię się, że nic w pojeździe, poza nim, jak również w mojej głowie mnie nie rozprasza.

* Będę dawał swoim pasażerom dobry przykład, prowadząc pojazd bezpiecznie i spokojnie.

* Jeśli jestem pasażerem, upewnię się, że kierujący jest w pełni sprawny i może w zgodzie z prawem usiąść za kierownicą pojazdu.

Ubiegłoroczna kampania #projectedward wywarła ogromny wpływ na media społecznościowe, osiągając zasięg 25 milionów na twitterze w dniu akcji – 19 września oraz całkowity zasięg 37,2 miliona, od 11 czerwca do 21 września.

Długofalowym celem TISPOL jest wykorzystanie projektu EDWARD do promowania bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz znaczący spadek liczby ofiar śmiertelnych i ciężko rannych na drogach Europy, a w dalszej perspektywie - na całym świecie. EDWARD ma zachęcać wszystkich użytkowników dróg do zastanowienia się nad ich zachowaniem i postawą podczas korzystania z dróg.

W tym roku, od 19 do 26 września, projekt EDWARD dodatkowo wspierany jest emisją spotów na ekranach firmy Screen Network S.A. z hasłami kampanii skierowanymi do uczestników ruchu drogowego: „Kierowco zwolnij! Prędkość zabija!”, „Jedź bezpiecznie - wszystko inne może poczekać!”, „Stop agresji na drodze!”, „Nie używaj telefonu w trakcie jazdy”, „Zapnij pasy! Bezpieczeństwo jest najważniejsze”, „Zdejmij rękę z gazu!”, „Nie wybieraj drogi na skróty”. Jest to już kolejna akcja Policji, którą wspiera firma Screen Network.

Największy wpływ na bezpieczeństwo mają kierowcy, którzy w mniej lub bardziej świadomy sposób, dopuszczają się zachowań zagrażających życiu innych użytkowników dróg, np. poprzez przekraczanie limitów prędkości, jazdę pod wpływem alkoholu/narkotyków, niekorzystanie z pasów bezpieczeństwa, korzystanie z telefonu bez zestawu głośnomówiacego, blokowanie przejść dla pieszych, parkowanie na drogach dla rowerów czy też podejmowanie ryzykownych manewrów. Jednakże nie tylko kierowcy stwarzają niebezpieczne sytuacje. Wielu rowerzystów, czy pieszych również ignoruje zasady bezpiecznego poruszania się po drogach i przyczynia się do powstawania kolizji, czy wypadków.

Dlatego też TISPOL chciałby, by każdy uczestnik ruchu drogowego poczuł się częścią projektu EDWARD i swoim zachowaniem oraz postępowaniem, choć w minimalnym stopniu, przyczynił się do poprawy bezpieczeństwa na drogach.

(BRD KGP)

Komentuj
Życie ma pierwszeństwo – edukujemy na rzecz korytarza życia
20 września 2019 | 0

Życie ma pierwszeństwo – edukujemy na rzecz korytarza życia
Spot kampanii: „Życie ma pierwszeństwo” [kliknij]

„Życie ma pierwszeństwo” – to hasło kampanii edukacyjnej skierowanej do polskich kierowców. Jej celem jest szerzenie wiedzy na temat zasad tworzenia korytarza życia. Organizatorem kampanii jest działająca przy Ministrze Infrastruktury Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

- Zwiększenie bezpieczeństwa na drogach jest jednym z priorytetów rządu. W tym celu podejmujemy odpowiednie działania legislacyjne. Wiemy, że musimy nieustannie kształtować odpowiednie postawy Polaków – a to jest możliwe dzięki takim kampaniom jak „Życie ma pierwszeństwo” – powiedział minister infrastruktury, przewodniczący KRBRD Andrzej Adamczyk.

„Życie ma pierwszeństwo” to nie tylko hasło kampanii. To przede wszystkim myśl, która powinna przyświecać każdemu polskiemu kierowcy: co zrobić, by droga do celu była bezpieczna – zarówno dla nas samych, jak dla innych uczestników ruchu.

Umiejętność tworzenia korytarza życia jest w tym kontekście niezwykle ważna. Rocznie na polskich drogach ma miejsce około 32 tysiące wypadków1). Do każdego z nich muszą dojechać służby ratunkowe. Często na drodze straży pożarnej, pogotowia ratunkowego czy policji stają kierowcy, którzy nie wiedzą, jak prawidłowo ustąpić służbom miejsca na drodze.

- Często widzimy kierowców, którzy w ostatniej chwili nerwowo szukają sposobu, by zjechać do krawędzi jezdni. Byłoby to znacznie prostsze, gdybyśmy za każdym razem, gdy stajemy na światłach lub w korku, zatrzymywali się właśnie przy tej krawędzi, a nie jak to mamy w zwyczaju – na środku pasa ruchu. O korytarzu życia powinniśmy pamiętać przez cały czas poruszania się po drodze – mówi Konrad Romik, sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Właśnie dlatego Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przygotowała kampanię społeczną, która ma za zadanie edukować kierowców. Działanie to wpisuje się w inicjatywy dotyczące brd podejmowane przez Ministerstwo Infrastruktury.

Kluczowym elementem kampanii jest interaktywny spot.

- W spocie pokazujemy, że nasze zachowanie za kierownicą ma realny wpływ na życie innych osób. Właśnie dlatego widz ma wolny wybór - to od niego zależy, jak skończy się pokazana historia. Wierzę, że dzięki temu poruszymy wyobraźnię kierowców i wpłyniemy na ich postawy. Każdy zaangażowany w realizację tej produkcji strażak czuł, że jest to wyjątkowy projekt, o ogromnym znaczeniu społecznym - dla strażaków jest to szczególnie ważne, bo zawsze chcemy dotrzeć do ofiar wypadków jak najszybciej, aby im pomóc - mówi Tomasz Tomala, szef Gabinetu Politycznego Ministra Infrastruktury, strażak z Ochotniczej Straży Pożarnej w Woli Batorskiej.

Poza spotem w ramach kampanii prowadzone będą m.in. działania w Internecie, powstanie także strona kampanii www.zyciemapierwszenstwo.pl.

Spot w pełnej wersji można obejrzeć na stronach www.krbrd.gov.pl oraz www.zyciemapierwszenstwo.pl.

Ministerstwo Infrastruktury

1) Źródło: Wypadki drogowe w Polsce 2018, Komenda Główna Policji, Biuro Ruchu Drogowego.

Komentuj
Kierowcy niepokojąco często tracą uprawnienia
12 września 2019 | 0

Kierowcy niepokojąco często tracą uprawnienia
Podinsp. Radosław Kobryś, Biuro Ruchu Drogowego KGP (fot. Jolanta Michasiewicz)

Policjanci ruchu drogowego w ubiegły weekend przeprowadzili ogólnopolskie działania kontrolno-prewencyjne pn. „Kaskadowy pomiar prędkości”. Zasada znana: kontrolowanie na tej samej drodze, w tym samym czasie, ale w różnych miejscach przez patrole ustawione kolejno po sobie np. dwie, trzy i więcej załogi. Często na krótkim odcinku drogi. Zwracano uwagę na przestrzeganie ograniczeń prędkości, ale taż inne - niezgodne z obowiązującym prawem - zachowania kierowców. Media informowały szeroko o prowadzonej akcji. Na drogi wyjechało ponad 5 tys. policjantów, którzy kontrolowali prędkość w terenie zabudowanym, ale także poza nim. Jakie wyniki?

Podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji - poinformował PAP, iż zatrzymano 263 praw jazdy za przekroczenie ograniczeń prędkości w terenie zabudowanym. Statystyka całego minionego weekendu to 571 zatrzymanych uprawnień. W tym samym okresie 2018 r. zatrzymano 254 praw jazdy.

Policjanci przypominają i apelują: - Od 18 maja 2015 r. w Polsce obowiązuje przepis skutkujący zatrzymaniem prawa jazdy kierującemu, który przekroczył prędkość powyżej 50 km/h w obszarze zabudowanym. Na początku wejścia w życie tej regulacji zauważalne było realne zmniejszenie prędkości pojazdów w Polsce. Co istotne mniej było również zdarzeń drogowych skutkujących obrażeniami ciała bądź śmiercią. Niestety z biegiem lat intensywność oddziaływania przepisu na kierujących znacznie zmalała. Tylko podczas tegorocznych wakacji prawo jazdy z tej przyczyny straciło prawie 10 000 kierujących. Liczba ta jest bardzo niepokojąca ponieważ w porównaniu z wakacjami 2018 r. wzrosła o blisko 100%.

- Dane dotyczące zatrzymanych praw jazdy są zatrważające i pokazują, że Polacy tak naprawdę nie zatrzymują się w tej tendencji zwyżkowej – podsumowuje sobotnią akcję Radosław Kobryś. Policjant jednocześnie wskazuje na skuteczność grup SPEED, które od 19 lipca działają we wszystkich województwach. - Śmiało można powiedzieć, że ta niewielka grupa policjantów ruchu drogowego, którzy nie są obciążeni innymi zadaniami, a wyłącznie patrolowaniem i ujawnianiem wykroczeń na drogach, zatrzymała około jedną trzecią dokumentów za przekroczenie prędkości powyżej 50 km/h - powiedział.

Może właśnie grupy SPEED, które ujawniły już w sumie 60 tys. wykroczeń, to jeden ze skutecznych sposobów na poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach? (jm)

Komentuj
Bilans wakacji: zginęły 644 osoby!
5 września 2019 | 0

Bilans wakacji: zginęły 644 osoby!
Rzecznik prasowy komendanta głównego policji Mariusz Ciarka (screen TVN24.pl, 5.9.2019, godz. 8.00, źródło informacji Policja)

Jak podała Policja w czasie wakacji 2019 czyli od 19 czerwca do 31 sierpnia, na polskich drogach doszło do 6800 wypadków, w których zginęły 644 osoby, 8 tys. odniosło rany, 25 885 skontrolowanych kierowców było po spożyciu alkoholu. Dla porównania w nieco tylko krótszym okresie wakacji 2018: zginęło 617 osób, 8,2 tys. odniosło rany, pijanych kierowców odnotowano 23 tys. W te wakacje zatrzymano 10 tys. praw jazdy (od początku 2019 roku jest to 31 tys.). Znaczące, iż ilość kierowców pod wpływem alkoholu wzrosła o 2 tysiące.

Podinsp. Radosław Kobryś – podczas konferencji prasowej - podsumowując bezpieczeństwo na drogach poinformował, że najbardziej śmiercionośną przyczyną wypadków jest nadmierna prędkość. "W przypadku wakacji absolutnie nie jest inaczej. (...) W te wakacje prawie o 100 proc. wzrosła liczba zatrzymanych praw jazdy (za przekroczenie prędkości o ponad 50km/godz. w terenie zabudowanym), i to nie dlatego, że my nagle szukamy okazji do tego, by to zrobić, ale dlatego że Polacy zapomnieli o tym przepisie" - ocenił. Dodał, że w same wakacje zatrzymano za to przewinienie prawie 10 tys. praw jazdy, zaś od początku roku liczba ta wynosi ponad 31 tys.

Zaznaczył, że tak jak co roku policjanci ruchu drogowego skupiali się przede wszystkim na tym, by doprowadzić do mniejszej liczby wypadków oraz na upłynnianiu ruchu. Jak zaznaczył każdej doby podczas wakacji nad bezpieczeństwem na drogach czuwało ponad 4 tys. policjantów ruchu drogowego, a w niektórych momentach było ich ponad 5 tys. (jm)

Komentuj
Nie dajmy przyzwolenia! Codziennie mija nas 350 pijanych kierowców!
5 września 2019 | 0

Nie dajmy przyzwolenia! Codziennie mija nas 350 pijanych kierowców!
- Wiele jest sytuacji, kiedy otoczenie wie, że kierowca pije i jedzie – mówi Krzysztof Brzózka, były prezes Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych

- W te wakacje widać, że wrócił ten trend zatrzymanych po spożyciu alkoholu - mówił dziś w studiu TNV24 rzecznik prasowy komendanta głównego policji - Mariusz Ciarka. Od kilku lat ilość kontroli wynosi rocznie około 6 milionów. I mimo tej zwiększającej się ilości kontroli drogowych pod kątem stanu trzeźwości pierwszy raz od kilku lat liczba kierujących po spożyciu alkoholu wzrosła to prawie 26 tysięcy przez okres tylko wakacji. Dodajmy ujawnionych kierujących! – To są, ci którzy są potencjalnymi zabójcami - komentuje rzecznik. Informował, iż działania policji są różnorodne. Nie tylko znane „Trzeźwe poranki”, ale także wieczory, ale także kontrole na drogach lokalnych itd. To taktyka dostosowana do celu eliminacji z ruchu nieodpowiedzialnych kierowców. Krzysztof Brzózka, były prezes Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych komentuje: - Niestety rośnie przyzwolenia na to, co się dzieje. Jesteśmy bardzo oswojeni z alkoholem, ten alkohol jest wszechobecny, wlewa się w nas z reklam. Rzecznik prasowy komendanta głównego Policji komentował, iż przepisy w tym zakresie są coraz bardziej restrykcyjne. Podkreślał, iż kierowcy często nie zdają sobie sprawy, z faktu utraty prawa jazdy na coraz dłuższy czas, dłuższy niż wcześniej. Ilość zatrzymań obywatelskich znacznie wzrosła, ale…

Ja nie daję przyzwolenia! A ty?

(jm)

Komentuj
Wakacje 2019 ze skutkiem śmiertelnym
3 września 2019 | 0

Wakacje 2019 ze skutkiem śmiertelnym
(BRD KGP)

Za nami już pierwszy dzień szkoły po WAKACJACH 2019. Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji codziennie aktualizowano wakacyjną mapę wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym. Codziennie ją udostępnialiśmy na stronach facebooka PRAWA DROGOWEGO NEWS. Niestety także codziennie pojawiały się tam nowe punkty. Ostatniego dnia wyświetliła się smutna cyfra 582. To 582 punkty na policyjnej mapie, a każdy z nich to jedna lub więcej ofiar śmiertelnych. Cyfra niestety wstępna, albowiem w szpitalach wciąż walczą o życie ofiary wypadków drogowych.

Mapa była świetnym pomysłem, ale czy wciąż zagęszczająca się sieć czarnych punktów przemawiała do kierowców? Tego dowiemy się po ostatecznym podsumowaniu i analizie. (jm)

***

Liczby, tabele, czy porównania nie zawsze przemawiają do wyobraźni kierowców i pieszych. Dlatego też każdego dnia przez cały okres wakacji Policja prezentuje bieżącą liczbę i lokalizację wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym z ostatniej doby oraz od początku wakacji. Niestety z każdym dniem mapa będzie coraz mniej przejrzysta, ponieważ przybywać będą nowe punkty. Pod każdym punktem kryje się ludzki dramat!

Bieżąca aktualizacja, w tym zwłaszcza wizualizacja, ma na celu zwrócenie uwagi na skalę tragedii, do jakich dochodzi na polskich drogach. Czy obraz mapy skłoni  do refleksji użytkowników dróg, czy tegoroczne wakacje będą bezpieczne …?

Mapa wypadków drogowych

Wypadki drogowe zazwyczaj nie są przypadkiem. Prawie za każdym zdarzeniem kryje się niebezpieczne  zachowanie kierowcy lub pieszego. Wielu tragedii można byłoby uniknąć, gdyby przestrzegane były elementarne zasady ostrożności i bezpieczeństwa. Poniżej zwracamy uwagę na proste, lecz niezwykle ważne zasady, które zwiększają bezpieczeństwo ruchu drogowego.

- Respektuj przepisy ruchu drogowego, w szczególności w zakresie przestrzegania dozwolonych limitów prędkości, stanu trzeźwości korzystania z pasów bezpieczeństwa i właściwego przewożenia dzieci w pojazdach

- Ogranicz do minimum rozmowy telefoniczne, a w razie konieczności korzystaj z zestawu głośnomówiącego. Rozmowa telefoniczna nawet przez urządzenia dozwolone dekoncentruje kierującego pojazdem

- Dostosuj  prędkość do warunków atmosferycznych, drogowych, swoich umiejętności oraz stanu psychofizycznego

- Sygnalizuj swoje manewry na drodze z takim wyprzedzeniem i w taki sposób, by były widoczne dla innych uczestników ruchu

- Zawsze zwalniaj przed przejściami dla pieszych, przystankami komunikacji publicznej oraz przed skrzyżowaniami

- Nie wyprzedzaj, ani nie omijaj pojazdów w rejonie przejść dla pieszych, przystanków oraz na samych przejściach

- Obowiązkowo rób przerwy w trakcie wielogodzinnych podróży

- Sprawdź przed wyjazdem stan techniczny pojazdu, w tym zwłaszcza ogumienie, oświetlenie, poziom płynów eksploatacyjnych

Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji

Komentuj
Jazda na światłach mijania w dzień pozostaje - informuje Rafał Weber
26 sierpnia 2019 | 0

Jazda na światłach mijania w dzień pozostaje - informuje Rafał Weber
- Wyrażam opinię, iż ustawowy obowiązek używania świateł mijania albo świateł do jazdy dziennej, podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza w czasie od świtu do zmierzchu jest właściwym rozwiązaniem i powinien zostać utrzymany - Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury (fot. Jolanta Michasiewicz)

Jazda na światłach mijania w dzień i przez cały rok jest i pozostanie obowiązkowa – informuje Rafał Weber. Zmiany przepisów tymczasem nie będzie, resort podjęcia prac legislacyjnych nie przewiduje – podkreśla.

Czy ministerstwo podejmie się zmiany przepisów prawa? Grupa posłów zgłosiła postulat zmiany przepisów zobowiązujących kierowców do jazdy na światłach mijania w dzień przez cały rok. Powołują się na badania, według których, używanie świateł mijania w dzień w niczym nie poprawia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. To wyniki prac wyniki prac dr inż. Sławomira Gołębiowskiego, który w latach 1961-2005 roku był związany z Instytutem Transportu Samochodowego, pracował też jako wieloletni biegły sądowy w zakresie techniki samochodowej wypadków drogowych. Badania eksperta dotyczą sezonu 1990/1991 r., odnotowano 45% wypadków, do których dochodziło w dzień. W 1991 r. wprowadzono w Polsce nakaz używania świateł. Statystyki nie uległy zmianie, a ni w zakresie ilości wypadków, ani tych z udziałem pieszych. Sławomir Gołębiowski wskazuje także na analogiczne wyniki badań Norwegów i Amerykanów.

Resort nie przewiduje podejmowania działań legislacyjnych. - Mając na uwadze (…) wnioski z przeprowadzonych badań i analiz oraz doświadczenia znacznej części państw Unii Europejskiej - wyrażam opinię, iż ustawowy obowiązek używania świateł mijania albo świateł do jazdy dziennej, podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza w czasie od świtu do zmierzchu jest właściwym rozwiązaniem i powinien zostać utrzymany. Z tego względu, w najbliższej perspektywie resort nie planuje podejmowania działań legislacyjnych mających na celu zmianę obowiązujących przepisów w przedmiotowym zakresie – brzmi konkluzja stanowiska resortu infrastruktury.

W Unii Europejskiej. Rafał Weber, w imieniu resortu infrastruktury podaje do rozważenia fakt, iż podobny nakaz stosowania świateł obowiązuje w 15 państwach Unii Europejskiej: Bułgarii, Chorwacji, Czechach, Danii, Estonii, Finlandii, Litwie, Łotwie, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Węgier i Włoch oraz oczywiście w Polsce. - W większości z wymienionych wyżej państw nakaz ten obowiązuje w ciągu całego roku, na wszystkich drogach. Ponadto, należy zwrócić uwagę, że w przypadku części państw, które nie wprowadziły do przepisów wskazanego wyżej obowiązku (Hiszpania, Irlandia, Niemcy, Luksemburg), instytucje państwowe odpowiedzialne za kwestie bezpieczeństwa ruchu drogowego zalecają stosowanie świateł w ciągu dnia dla zwiększenia bezpieczeństwa jazdy. Natomiast w Holandii badania przeprowadzone przez Instytut Badań Naukowych (TNO) wraz z Instytutem Badań Bezpieczeństwa Drogowego potwierdziły, że używanie świateł do jazdy dziennej poprawia bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Spośród państw Unii Europejskiej jedynie Austria wycofała się całkowicie – w 2008 r. – z wprowadzonego nieco ponad dwa lata wcześniej obowiązku używania świateł w ciągu dnia. Z kolei Chorwacja ograniczyła zakres tego obowiązku. Pierwotnie (od 2004 r.) nakaz dotyczył całego roku kalendarzowego, natomiast po nowelizacji przepisów z 2008 r., został ograniczony do okresu zimowego. Zarówno w przypadku Austrii, jak i Chorwacji, zmiana stanu prawnego uzasadniona była względami ekonomicznymi i ekologicznymi (wzrost zużycia paliwa i emisji dwutlenku węgla). Ponadto, w przypadku Austrii wskazywano na negatywny wpływ używania świateł (pomimo lepszej widoczności pojazdów) na bezpieczeństwo, zwłaszcza kierujących motocyklami i motorowerami. Jednocześnie, część z państw utrzymujących obowiązek używania świateł w ciągu dnia wskazuje na jednoznacznie pozytywny wpływ takiego stanu prawnego na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Godny uwagi jest przykład Słowenii, gdzie Zgromadzenie Narodowe - przy okazji nowelizacji Ustawy o bezpieczeństwie w ruchu drogowym w 2004 r. - umotywowało zasadność utrzymania przedmiotowego obowiązku stwierdzeniem, że korzyści płynące z jazdy z włączonymi światłami w znacznej mierze przewyższają niedogodności z tym związane. Jako uzasadnienie prezentowanego stanowiska Zgromadzenie Narodowe wskazuje na wyniki badań statystycznych, przeprowadzone w 1998 r., według których po wprowadzeniu obowiązku stosowania świateł mijania w ciągu dnia liczba ofiar śmiertelnych w wyniku wypadków drogowych spadła o 13,5% w skali roku. Również Dania, Finlandia oraz Szwecja pozytywnie oceniają istnienie tego nakazu, powołując się na badania potwierdzające korzystny wpływ używania świateł na bezpieczeństwo ruchu drogowego.

Opinie i badania. Minister zwraca uwagę na opracowania w kwestii używania świateł mijania, a tu przede wszystkim te cyklicznie przedstawiane przez Instytut Transportu Samochodowego. Przeprowadzono badania, które wykazały korzystny wpływ takiego rozwiązania na bezpieczeństwo ruchu drogowego powodując trwały spadek zagrożenia w dzień w grupie wypadków, na którą to rozwiązanie mogło mieć wpływ. Kolejne ważna analizę naukową sporządził prof. dr hab. inż. Wojciecha Żagana z Politechniki Warszawskiej, uznany ekspert w tematyce techniki świetlnej. Według tego badacza pojazd z włączonymi światłami mijania jest lepiej widoczny, co należy rozumieć jako możliwość jego wcześniejszej identyfikacji, a rozwiązanie ustawowe słuszne i uzasadnione, zmniejszające zagrożenie wypadkami w ruchu drogowym i powinno być utrzymany.

Ministerstwo przypomina: Kwestię używania świateł mijania przez kierujących pojazdami reguluje ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2018 r. poz. 1990, z późn. zm.). Zgodnie z art. 51 ust. 1 przywołanej ustawy, kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza. Natomiast przepis art. 51 ust. 2 stanowi, że czasie od świtu do zmierzchu w warunkach normalnej przejrzystości powietrza, zamiast świateł mijania, kierujący pojazdem może używać świateł do jazdy dziennej.

Opinie kierowców. A Polacy czy chcą tego rozwiązania. Takie opinie już w 2008 r. zebrał OBOP. Okazało się, że częściej zwolennikami całorocznego używania świateł są kierowcy jeżdżący autem codziennie lub prawie codziennie (64 proc.), a także osoby, które w ogóle nie prowadzą samochodu (65 proc.). Najmniej przekonani do takiego rozwiązania są z kolei kierowcy zasiadający za kółkiem relatywnie rzadziej - kilka razy w miesiącu – w tej grupie niespełna połowa (49 proc.) uznaje konieczność jeżdżenia na światłach przez cały rok. Polacy dostrzegają pozytywny wpływ używania świateł przez cały rok na poprawę bezpieczeństwa pieszych. Ponad dwie trzecie Polaków (70 proc.) jest zdania, że takie rozwiązanie zwiększa bezpieczeństwo pieszych uczestników ruchu drogowego. Przeciwnego zdania jest co czwarty ankietowany (25 proc.). (jm)

Komentuj
Co nowego w CEPiK-u
22 sierpnia 2019 | 0

Co nowego w CEPiK-u
(fot. Jolanta Michasiewicz)

KOMUNIKAT MINISTERSTWA CYFRYZACJI

Volkswageny, Mercusy i Solarisy – to najpopularniejsze, a nawet jedyne w swojej kategorii, marki samochodów, autobusów i trolejbusów, które w lipcu zarejestrowano w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Sprawdzamy, co jeszcze kryje jedna z najpopularniejszych baz danych.

Na początku kilka obowiązkowych słów o metodologii, jaką przyjęliśmy. Przeanalizowaliśmy wszystkie pojazdy zgłoszone do bazy CEPiK w lipcu 2019 roku pomijając te z tablicami tymczasowymi. Wzięliśmy więc pod uwagę tablice zwyczajne, indywidualne, dyplomatyczne i zabytkowe. Dodatkowo z tej grupy wyeliminowaliśmy byty wyrejestrowane lub te, którym skończył się termin rejestracji. W ten sposób w zestawieniu znalazły się pojazdy nowe - kupione w Polsce, i te sprowadzone do kraju, a wcześniej zarejestrowane w innym państwie. Łącznie to nieco ponad milion aut, przyczep, naczep itp.

To tyle, w temacie trudnych zdań. Czas na coś ciekawszego.

Prawie 75 proc. zarejestrowanych w lipcu tego roku pojazdów to samochody osobowe, 8 proc. stanowią ciężarówki, dalej (5 proc.) mamy motocykle, lekkie przyczepy i ciągniki samochodowe. Najpopularniejszą marką rejestrowaną w lipcu był Volkswagen – prawie 90 tys. pojazdów, za nim Opel – ponad 73 tys. i Ford – prawie 60 tys. Za podium znalazły się Renault – nieco ponad 54 tys. i Toyota – 52,6 tys.

Autobusy i trolejbusy. Miłośników komunikacji z pewnością ucieszy informacja, że w lipcu zarejestrowano nieco ponad 2700 autobusów i 24 trolejbusy. Ponad tysiąc autobusów to pojazdy wyprodukowane w 2019 roku, 279 zjechało z fabrycznych linii rok wcześniej.

W lipcu, wśród pojazdów tegorocznej produkcji, najczęściej rejestrowano markę Mercus – 207 razy. Nic w tym dziwnego - według danych z CEPiK to jedne z najczęściej rejestrowanych autobusów w klasie mini.

Na drugim miejscu znalazły się produkowane w Bolechowie pod Poznaniem Solarisy – dokładnie 173 sztuki. Na podium znalazły się również autobusy Mercedes-Benz (152).

Do CEPiK w lipcu zgłoszono też 24 trolejbusy. Połowa powstała w 2019 roku, druga część w 2018 – wszystkie to Solarisy. Najstarszy autobus zarejestrowany w lipcu powstał w 1988 roku, a do Polski trafił z Niemiec.

Z zachodu. Skoro mowa o tym, skąd sprowadzamy autobusy, to warto sprawdzić, jak wygląda to w odniesieniu do wszystkich pojazdów. Niespodzianki nie ma – oczywiście najwięcej, bo ponad 330 tysięcy lipcowych zgłoszeń to pojazdy z Niemiec. Na drugim miejscu w rankingu krajów, z których ściągamy auta, znalazła się Francja – ponad 68 tys., a później Belgia – ponad 40 tys., Holandia – niemal 30 tys. i Włochy – prawie 25 tys.

Okazuje się, że u naszych zachodnich sąsiadów kupowaliśmy głównie auta napędzane benzyną – prawie 190 tysięcy sztuk. Za to z Francji w lipcu przyjeżdżały głównie pojazdy, którym do baku wlewa się olej napędowy – ponad 48 tys. sztuk. U Francuzów kupiliśmy więcej pojazdów elektrycznych niż u Niemców – odpowiednio 102 i 60 sztuk. Ogółem w lipcu pojazdów zasilanych energią elektryczną (z zadeklarowanym napędem elektrycznym jako głównym) wprowadzono do CEPiK 431.

Najwięcej aut, autobusów, przyczep i innych maszyn zarejestrowano w Warszawie – ponad 93 tysiące sztuk. O drugie miejsce walczyli kierowcy z Krakowa i Poznania – ci pierwsi z liczbą 26941 pokonali poznaniaków o 269 sztuk.

Starzy na niby. Kolejny raz okazało się, że jakość sprawdzanych danych zależy od tego, jak są wprowadzane. I tym razem znaleźliśmy ciekawostki. Jakie? Najstarsze auta zarejestrowane w lipcu to dwa pojazdy z 1900 roku... Ale w rzeczywistości to Ursus C360, który był produkowany w latach 1976-1994 i 2015-2017 i Volkswagen, prawdopodobnie Golf V Variant. Czyli? Pomyłka urzędnika.

Prawdziwym oldtimerem i prawdopodobnie najstarszym autem zarejestrowanym w bazie CEPiK w lipcu 2019 okazał się Chevrolet serii H z 1915 roku, model H-4 Baby Grand.

Skoro mowa o wiekowych pojazdach, to tablice z oznaczeniem „zabytkowe” w lipcu otrzymało ponad 1200 maszyn. Indywidualne, czyli te spersonalizowane, odebrało prawie 3 tysiące kierowców. Sto „blach” trafiło za to na pojazdy dyplomatyczne.

Dla kogo jest CEPiK? Z bazy CEPiK korzystać mogą wszyscy kierowcy, nie tylko rejestrując swój pojazd w urzędzie. Dzięki niej - przez Internet - można np. sprawdzić, czy pojazd, który chcemy kupić ma ważne badania techniczne i czy w przeszłości nie był kradziony.

Wystarczy wejść na stronę www.HistoriaPojazdu.gov.pl. Również online można sprawdzić autobus, którym będziemy wracać z wakacji – tutaj z pomocą przychodzi nasze e-usługa Bezpieczny Autobus.

Twórcy aplikacji mogą korzystać z zasobów Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców dzięki udostępnionemu API na stronie www.Dane.gov.pl.

Jest też coś dla posiadaczy smartfonów z Androidem. – W aplikacji mObywatel kierowcy znajdą zakładkę mPojazd. To elektroniczne odwzorowanie danych z dowodu rejestracyjnego pojazdu i polisy OC. I choć od października ubiegłego roku nie trzeba wozić ze sobą wspomnianych dokumentów, to warto mieć przy sobie aplikację, w której dane potwierdzone są certyfikatem wydanym przez Ministerstwo Cyfryzacji – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski.

Nic, tylko korzystać. Szerokiej drogi!

Skąd pochodzą dane? Uwaga! Informacje zaprezentowane w opracowaniu pochodzą z Centralnej Ewidencji Pojazdów. Dane te zostały wprowadzone do ewidencji przez urzędy i zostały poddane subiektywnym metodom doboru statystycznego. Oznacza to, że mogą nie uwzględniać wszystkich poprawek naniesionych przez urzędników po publikacji.

Komentuj
Wakacje 2019: 348 ofiar śmiertelnych (2.8.2019)
2 sierpnia 2019 | 0

Wakacje 2019: 348 ofiar śmiertelnych (2.8.2019)
Mapa opublikowana 2 sierpnia 2019 r. [grafika KGP]

Z początkiem wakacji 2019 r. Komenda Główna Policji opublikowała interaktywną mapę na której nanoszone są miejsca, w których doszło do śmiertelnych wypadków. Mapa aktualizowana jest codziennie, dziś – 2 sierpnia - naniesiono ogółem 348 miejsca wypadków ze sutkiem śmiertelnym, w tym: w ostatniej dobie 4, 56 wypadków, w których osoba zmarła w okresie do 30 dni. Poniżej komunikat i apel Policji. Zachęcamy do uważnej lektury i refleksji. Każdy dzień to kolejne punkty… (jm)

***

Liczby, tabele, czy porównania nie zawsze przemawiają do wyobraźni kierowców i pieszych. Dlatego też każdego dnia przez cały okres wakacji Policja prezentuje bieżącą liczbę i lokalizację wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym z ostatniej doby oraz od początku wakacji. Niestety z każdym dniem mapa będzie coraz mniej przejrzysta, ponieważ przybywać będą nowe punkty. Pod każdym punktem kryje się ludzki dramat!

Bieżąca aktualizacja, w tym zwłaszcza wizualizacja, ma na celu zwrócenie uwagi na skalę tragedii, do jakich dochodzi na polskich drogach. Czy obraz mapy skłoni do refleksji użytkowników dróg, czy tegoroczne wakacje będą bezpieczne …?

Wypadki drogowe zazwyczaj nie są przypadkiem. Prawie za każdym zdarzeniem kryje się niebezpieczne zachowanie kierowcy lub pieszego. Wielu tragedii można byłoby uniknąć, gdyby przestrzegane były elementarne zasady ostrożności i bezpieczeństwa. Poniżej zwracamy uwagę na proste, lecz niezwykle ważne zasady, które zwiększają bezpieczeństwo ruchu drogowego.

* Respektuj przepisy ruchu drogowego, w szczególności w zakresie przestrzegania dozwolonych limitów prędkości, stanu trzeźwości korzystania z pasów bezpieczeństwa i właściwego przewożenia dzieci w pojazdach.

* Ogranicz do minimum rozmowy telefoniczne, a w razie konieczności korzystaj z zestawu głośnomówiącego. Rozmowa telefoniczna nawet przez urządzenia dozwolone dekoncentruje kierującego pojazdem.

* Dostosuj prędkość do warunków atmosferycznych, drogowych, swoich umiejętności oraz stanu psychofizycznego.

* Sygnalizuj swoje manewry na drodze z takim wyprzedzeniem i w taki sposób, by były widoczne dla innych uczestników ruchu.

* Zawsze zwalniaj przed przejściami dla pieszych, przystankami komunikacji publicznej oraz przed skrzyżowaniami.

* Nie wyprzedzaj, ani nie omijaj pojazdów w rejonie przejść dla pieszych, przystanków oraz na samych przejściach.

* Obowiązkowo rób przerwy w trakcie wielogodzinnych podróży.

* Sprawdź przed wyjazdem stan techniczny pojazdu, w tym zwłaszcza ogumienie, oświetlenie, poziom płynów eksploatacyjnych.

BRD KGP

Komentuj
Zespoły SPEED już w całej Polsce
24 lipca 2019 | 0

Zespoły SPEED już w całej Polsce
Warszawa, 22.7.2019. Konferencja prasowa w KGP, (od lewej): mł. insp. Piotr Jakubczak (Wydział Ruchu Drogowego KSP), podinsp. Radosław Kobryś (Biuro Ruchu Drogowego KGP) (fot. Jolanta Michasiewicz)

Od dzisiaj na terenie całego kraju, przy wszystkich komendach wojewódzkich działają spec Zespoły SPEED. Trwają wakacje na drogach wzmożony ruch. W porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego odnotowano spadek ilości wypadków, także niższa jest liczba tych najcięższych w skutkach. Funkcjonariusze struktury SPEED podejmują walkę z agresywnymi i szczególnie niebezpiecznymi zachowaniami na drodze.

Zespoły SPEED już w całym kraju. Z dniem dzisiejszym w każdej komendzie wojewódzkiej policji działają zespoły SPEED - poinformowała Komenda Główna Policji. Tę listę zamyka Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu. I tak mamy nową strukturę. Tę samą listę otwiera Komenda Stołeczna Policji, gdzie w grudniu ub. r. powołany został pierwszy taki zespół. W jego skład weszli funkcjonariusze z drogówki i innych komórek (pionu kryminalnego, walki z cyberprzestępczością) – informował w trakcie zorganizowanej przez KGP konferencji prasowej mł. insp. Piotr Jakubczak z KSP. Taka sama zasada obowiązuje w całym kraju. Obok patroli drogowych (nawet z pominięciem granic administracyjnych, współpracy wielu patroli na jednej drodze) - przy użyciu najnowszego sprzętu (najnowsze radiowozy głównie marki BMW, oznakowane i nieoznakowane, wyposażone w wideorejestratory, nowoczesne laserowe mierniki prędkości z funkcją zapisu obrazu), policjanci będą także monitorowali i analizowali wszelkie dostępne informacje, w tym w mediach, także społecznościowych. Chcą ujawniać kierujących dopuszczających się agresywnych i szczególnie niebezpiecznych zachowań w ruchu drogowym. Powołane zespoły zajmą się najpoważniejszymi zdarzeniami na polskich drogach. Zespoły SPEED będą zwracały uwagę na: przekroczenia prędkości, niebezpieczne wyprzedzanie, groźnych zachowań wobec pieszych i rowerzystów, agresji drogowej itd.

Pierwsze wakacyjne statystyki. Od początku wakacji (19.6) do poniedziałku (22.7) włącznie doszło do ponad 3 tys. wypadków (3049); to o 8,3 proc. (275) mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Mniej jest również zabitych na drogach, odnotowano - wynika ze wstępnych danych przekazanych przez podinsp. Radosława Kobrysia Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Do 22 bm. w wypadkach zginęły 273 osoby tj. o 16 mniej niż rok temu (spadek o 5,5 proc). Także spadek odnotowano, jeśli chodzi o liczbę osób rannych. W ciągu ponad miesiąca odnotowano 3651 osób poszkodowanych w wypadkach - o 384 mniej (9,5 proc.). - Te wyniki są dobre, ale nie składamy broni. W dalszym ciągu mamy dużo pracy związanej m.in. z przeorganizowaniem wydziałów ruchu drogowego i wytypowaniem ludzi do zespołów SPEED - powiedział PAP podinsp. Kobryś. Prawie dwukrotnie wzrosła za to liczba praw jazdy odebranych za przekroczenie prędkości powyżej 50 km/godz. (odebrano 4265 uprawnień, rok wcześniej - 2675). W omawianym okresie zatrzymano 11,5 tys. kierowców, którzy wsiedli za kierownicę będąc pod wpływem alkoholu (w analogicznym czasie 2018 było to 10,2 tys. zatrzymanych. (jm)

***

Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji apeluje:

Wypadki drogowe zazwyczaj nie są przypadkiem. Prawie za każdym zdarzeniem kryje się niebezpieczne  zachowanie kierowcy lub pieszego. Wielu tragedii można byłoby uniknąć, gdyby przestrzegane były elementarne zasady ostrożności i bezpieczeństwa. Poniżej zwracamy uwagę na proste, lecz niezwykle ważne zasady, które zwiększają bezpieczeństwo ruchu drogowego.

* Respektuj przepisy ruchu drogowego, w szczególności w zakresie przestrzegania dozwolonych limitów prędkości, stanu trzeźwości korzystania z pasów bezpieczeństwa i właściwego przewożenia dzieci w pojazdach

* Ogranicz do minimum rozmowy telefoniczne, a w razie konieczności korzystaj z zestawu głośnomówiącego. Rozmowa telefoniczna nawet przez urządzenia dozwolone dekoncentruje kierującego pojazdem

* Dostosuj prędkość do warunków atmosferycznych, drogowych, swoich umiejętności oraz stanu psychofizycznego

* Sygnalizuj swoje manewry na drodze z takim wyprzedzeniem i w taki sposób, by były widoczne dla innych uczestników ruchu

* Zawsze zwalniaj przed przejściami dla pieszych, przystankami komunikacji publicznej oraz przed skrzyżowaniami

* Nie wyprzedzaj, ani nie omijaj pojazdów w rejonie przejść dla pieszych, przystanków oraz na samych przejściach

* Obowiązkowo rób przerwy w trakcie wielogodzinnych podróży

* Sprawdź przed wyjazdem stan techniczny pojazdu, w tym zwłaszcza ogumienie, oświetlenie, poziom płynów eksploatacyjnych.

Komentuj
Szrot czy sztos? Co jeździ po naszych drogach?
22 lipca 2019 | 0

Szrot czy sztos? Co jeździ po naszych drogach?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Co prawda z bazy CEPiK nie dowiedzieliśmy się, jakim powozem jeździł Mieszko I, ale znaleźliśmy tam inne motoryzacyjne i wiekowe perełki – informuje Ministerstwo Cyfryzacji.

Baza CEPiK, czyli Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców, to skarbnica wiedzy o tym, co jeździ po polskich drogach (lub stoi w garażach...). Tym razem postanowiliśmy poszukać najstarszych egzemplarzy. Na warsztat wzięliśmy ostatnie 10 lat i blisko 2 tysiące najstarszych pojazdów.

Stary, ale jary. - Baza CEPiK większości kojarzy się z rejestracją nowego lub używanego samochodu, zazwyczaj nie starszego niż kilku- kilkunastoletniego. Tymczasem to również zbiór informacji o pojazdach zarejestrowanych jako zabytkowe lub po prostu starszej daty - mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. - Rocznie do ewidencji zgłaszanych jest nawet 300 wiekowych aut - dodaje szef MC.

W związku z tym - tym razem przeanalizowaliśmy blisko 2 tysiące najstarszych pojazdów, zgłoszonych do CEPiK w ciągu ostatnich 10 lat. To maszyny po raz pierwszy zarejestrowane na terytorium Polski (a wcześniej zarejestrowanych w innych krajach).

Braliśmy pod uwagę samochody, motory, wozy specjalne i inne cuda motoryzacji. Nie braliśmy pod uwagę rejestracji tymczasowych. I tak udało nam się znaleźć niezłe egzemplarze...

Stara Warszawa. Okazuje się, że największymi miłośnikami oldtimerów są mieszkańcy Warszawy - tu przez nieco ponad 10 lat zarejestrowano 138 pojazdów w naprawdę zacnym wieku.

Na kolejnych miejscach znalazły się Wrocław (64), Poznań (51), Gdynia (42) i Kraków (38). W stolicy najmodniejsze okazały się maszyny wyprodukowane w 1951 roku - jest ich 11. We Wrocławiu znaleźliśmy dziewięć aut z 1942, w Poznaniu siedem z 1950, w Gdyni pięć z 1943, a w Krakowie cztery z 1948.

Stare maszyny do Polski trafiły głównie ze Stanów Zjednoczonych (370), Ukrainy (151), Wielkiej Brytanii (139) i Francji (124). Z Niemiec, skąd Polacy sprowadzili w ostatnich 10 latach najwięcej samochodów - bo aż 5,5 mln - do kraju trafiło 120 klasyków.

Przejdźmy do konkretów. Zaczynamy od kategorii autobusy.

W trakcie naszej analizy, znaleźliśmy trzy autobusy, w tym amerykańskiego Rugby L z 1929 r., wyprodukowanego przez Durant Motor. Maszyna należy do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie. Co ciekawe, takie same maszyny były eksploatowane przez Krakowską Miejską Kolej Elektryczną w latach 1929-1945. Wtedy było ich 12.

Inna autobusowa perełka z CEPiK to autobus Krupp LD 2,5 H z 1938 r., wyprodukowany w Essen w zakładach Friedricha Kruppa. Trzeci ciekawy egzemplarz nosi bardzo „szosową” nazwę – to 68-letni francuski Chausson (czytamy: szosą) AH-48.

Old boye. Przechodzimy do kategorii samochody. Dwa najstarsze, zarejestrowane w ciągu ostatnich 10 lat pojazdy, to pochodzące z 1902 i 1903 roku samochody marki Rambler. Firma ta początkowo zajmowała się produkcją rowerów, a w 1887 roku zbudowała swój pierwszy, prototypowy samochód.

Kolejna perełka - inny amerykański klasyk – Maxwell AB z 1911 roku.

Wśród motorów najstarszy jest brytyjski Levis Popular. Został wyprodukowany w 1919 r. w Stechford, przez firmę braci Arthura i Billy’ego Butterfieldów.

Kolejne białe kroku w naszej bazie to Harleye-Davidson – jeden z 1920 r., drugi – z 1923 r. Fani motoryzacji znają też na pewno motocykle Dollar R2 z 1926 r. W trakcie naszej analizy znaleźliśmy jeden taki egzemplarz. W sumie znaleźliśmy w CEPiK ponad 800 motorów wyprodukowanych przed 1951 r.

Lubicie stare ciągniki? Jeśli tak, to mamy dla Was prawdziwe rarytasy. Co powiecie na wielozadaniowy pojazd z okresu II wojny światowej - gąsienicowy NSU-Kettenkrad Sd.Kfz. 2 z 1944 roku? Mamy taki w bazie.

Natomiast najstarszym ciągnikiem kołowym w naszej bazie jest Lanz Bulldog z 1930 roku. Pojazdy rolnicze tego typu były produkowane do 1960 r. przez Heinrich Lanz w Niemczech. Informacja dla pasjonatów: konstrukcja produkowanych w warszawskich Zakładach Mechanicznych Ursus ciągników Ursus C-45 była skopiowana właśnie z Lanz Bulldoga.

W bazie CEPiK rejestrowane są również tzw. pojazdy specjalne. W analizowanym czasie naliczyliśmy ich 17. To głównie wozy strażackie – np. American LaFrance 75 z 1915 r., czy Magirus Deutz FLK 150 z 1940 r. Ale także powojskowy pojazd typu scout Daimler Dingo z 1943 r., czy wojskowa sanitarka Dodge WC-54 - również z 1943 r.

Powoli naszą tradycją stają się też informacje z działu „Niewiarygodne” - poprzednio mieliśmy Citroena z Antarktyki, w tym tygodniu mamy dla Was ściągniętego z Holandii Opla Vectrę z... 1910 roku. Nie, taki samochód nie istnieje. Urzędnik rejestrujący to auto najprawdopodobniej w rubrykę rok produkcji wpisał pojemność silnika. I wszystko jasne.

CEPiK dla każdego. - CEPiK to nie tylko baza wiedzy o zarejestrowanych w Polsce pojazdach, ale też baza jednych z najpopularniejszych e-usług - mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. - Jedna z nich to możliwość sprawdzenia właśnie historii pojazdu. Polacy korzystają z niej bardzo chętnie. W pierwszym półroczu tego roku zrobili to 68 267 600 razy - dodaje szef MC.

Skąd pochodzą dane? Uwaga! Informacje zaprezentowane w opracowaniu pochodzą z Centralnej Ewidencji Pojazdów. Dane te zostały wprowadzone do ewidencji przez urzędy i zostały poddane subiektywnym metodom doboru statystycznego. Oznacza to, że mogą nie uwzględniać wszystkich poprawek naniesionych przez urzędników po publikacji. Raport dotyczy pojazdów po raz pierwszy zarejestrowanych na terytorium Polski (a wcześniej zarejestrowanych również w innych krajach) od stycznia 2009 roku do 15 lipca 2019 roku. W raporcie pominięto rejestracje tymczasowe.

CEPiK - HISTORIA POJAZDY [kliknij]

Komentuj

Przegląd prasy

Od pięciu lat skutecznie pracują na rzecz branży i jej wizerunku
9 grudnia 2019 | 0

Od pięciu lat skutecznie pracują na rzecz branży i jej wizerunku
- Sukces naszej branży był i jest możliwy dzięki determinacji przedsiębiorców, ale także wsparciu różnych osób i środowisk. Dostrzegamy ich rolę w przezwyciężaniu wyzwań, z jakimi się zmagamy. To dzięki ich działalności branża dostaje skrzydeł – mówił Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców TLP, podczas gali 5-lecia organizacji (fot. Jolanta Michasiewicz)

Związek Pracodawców TRANSPORT i LOGISTYKA POLSKA (TLP) uroczyście obchodził jubileusz swoich pięciu lat istnienia. Uroczystość zgromadziła założycieli TLP, nowych i potencjalnych członków, przedstawicieli firm transportowych oraz Gości. Odnotujmy obecność m.inn.: posła do Sejmu RP – Jerzego Polaczka i europosła – Kosmy Złotowskiego, przedstawicieli resortu infrastruktury: dyrektora Departamentu Transportu Drogowego Bogdana Oleksiaka i jego zastępczyni – Aldony Wieczorek; Alwina Gajadhura, Głównego Inspektora Transportu Drogowego. W tym święcie transportowców uczestniczyła grupa osób współpracujących z TLP, wśród nich Bożenna Chlabicz, prezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym. Obecne było grono dziennikarzy.

Przewodniczący Rady TLP Paweł Trebicki podsumował, iż choć zespól niewielki to jednak zrealizował wiele interesujących projektów, przygotował wiele rzeczowych opinii i ekspertyz, skutecznie budował wizerunek branży. Życzył konsekwencji w dalszych działaniach na rzecz przewoźników, też tych najbliższych – czyli zmiany niekorzystnych przepisów utrudniających ich pracę. - Wyhamowaliście europejski Pakiet Mobilności, a być może uda się go również wykoleić - zostało powiedziane. - Organizacja i jej ludzie pracują z pasją. (…) I za tę pasję dziękował w swoim przesłaniu minister infrastruktury Andrzej Adamczyk. – Dziękuję za współpracę w rozwiązywaniu problemów polskich przewoźników drogowych. (…) W szczególności dziękuję za duże zaangażowanie w sprawy związane z negocjowaniem – w ramach Unii Europejskiej – przepisów odnoszących się do zasad wykonywania przewozów drogowych, w ramach Pakietu Mobilności. Dziękuję za przekazane dotychczas informacje, opracowania i analizy dotyczące oczekiwanego kształtu przepisów Pakietu Mobilności, które na bieżąco resort wykorzystuje w negocjacjach z Komisją Europejską, z Parlamentem Europejskim i Radą. A także podczas spotkań dwustronnych w państwami Unii Europejskiej. Dyrektor Bogdan Oleksiak podkreślał, że wciąż przybywa członków TLP.

W trakcie wydarzenia nie zostało zapomniane, iż TLP podejmuje także wiele działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Opiniuje istniejące i projektowane zapisy w prawie krajowym, ale też europejskim.

Honorowym odznaczeniem Ministerstwa Infrastruktury „Zasłużony dla Transportu RP” udekorowani zostali założyciele TLP: Paweł Trębicki (Raben Transport); Dariusz Szumacher (Dartom), Izabela Szerszeń (De Rooy Poland), Bronisław Sojda (H.Z. Transport Poland), Kinga Przytocka-Krupa (B.A.M. Vermeer Transport), Eliza Misiejuk (Schavemaker Poland), Andrzej Mielczarek (Firma Transportowo-Spedycyjno-Handlowa Mielczarek Andrzej), Wojciech Cybulski (Vos Logistics Polska), Marek Bekas (Van Huet Glastransport Polska), Jarosław Bartczak (XPO Transport Solutions Poland).

Wręczono pierwsze wyróżnienia „Skrzydła Transportu”. - Sukces naszej branży był i jest możliwy dzięki determinacji przedsiębiorców, ale także wsparciu różnych osób i środowisk. Dostrzegamy ich rolę w przezwyciężaniu wyzwań, z jakimi się zmagamy. To dzięki ich działalności branża dostaje skrzydeł, którymi symbolicznie tego wieczoru chcemy ich uhonorować w pięciu kategoriach – tłumaczył wręczający statuetki Maciej Wroński, prezes TLP. Wyróżnienia przyznano w kategoriach:

POLITYK ROKU – Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury; Jerzy Polaczek, poseł; Elżbieta Łukaciejewska oraz Kosma Złotowski – europosłowie;

DZIENNIKARZ ROKU – wyróżnienia otrzymali dziennikarze branżowi – Mateusz Rzemek, dziennik „Rzeczpospolita”; Michał Dobrołowicz – stacja radiowa RMF FM; Filip Bednarkiewicz, portal 40ton.net oraz Marek Loos, „Transport Manager”;

CZŁOWIEK ROKU – Iwona Blecharczyk, znana jako Trucking Girl.

Jak będzie wyglądała branża w najbliższych latach – tego nie wiemy. Jednak widząc jakie efekty przynosi praca – choć nadal kilkuosobowego - zespołu TLP i jak skutecznie dotychczas zmieniony został wizerunek branży, możemy przewidzieć, iż perspektywa jest interesująca, zmiana istotna, branża wciąż rozwijająca się, a pozycja polskiego transportu drogowego znacząca. (jm)

Komentuj
#dorosnacdobezpieczenstwa: Karta rowerowa – moje pierwsze prawo jazdy
5 grudnia 2019 | 0

#dorosnacdobezpieczenstwa: Karta rowerowa – moje pierwsze prawo jazdy
YouTube – „Karta rowerowa – moje pierwsze prawo jazdy” [kliknij]

Małopolska Wojewódzka Rada BRD przygotowała nowy projekt – „Karta rowerowa – moje pierwsze prawo jazdy”. Przygotowano materiały edukacyjne dla szkół, ale też przecież dla nas wszystkich myślących o bezpieczeństwie naszych dzieci czy wnuków. – Kochasz – chronisz swoje dziecko i dajesz mu to co najlepsze. Ten projekt to nieoceniona pomoc

Małopolska Wojewódzka Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, w ramach kampanii „Dorosnąć do Bezpieczeństwa” #dorosnacdobezpieczenstwa przygotowała kolejny projekt. Tym razem, bazując na wiedzy i doświadczeniu Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie stworzyła serię materiałów edukacyjnych dla szkół z zakresu wychowania komunikacyjnego i karty rowerowej. Materiały edukacyjne składają się z 9 tematów:  Uprawnienia do kierowania rowerem, Rower-warunki techniczne i niezbędne wyposażenie, Pojęcia podstawowe, Zasady ruchu rowerzystów na drodze, Podstawowe zasady ruchu drogowego, Wybrane znaki i sygnały drogowe, Skrzyżowania, Pierwsza Pomoc, Bezpieczeństwo Ruchu Drogowego. Materiały stanowią rzetelne źródło wiedzy dla uczniów szkół podstawowych i wykorzystywane są do przygotowania teoretycznego do egzaminu na kartę rowerową. Zostały także pozytywnie zaopiniowane przez Kuratorium Oświaty w Krakowie.

Całość uzupełnia przygotowany przez Radę spot edukacyjny skierowany do rodziców, zachęcający do zdobywania potrzebnej wiedzy w tym zakresie i wskazujący na ogromną potrzebę poznania przepisów, reguł i zasad bezpieczeństwa oraz wyrabiania karty rowerowej.

Wszystkie materiały dostępne są na stronie www.brd.malopolska.pl w zakładce „Karta rowerowa- moje pierwsze prawo jazdy”.

Komentuj
„Chodnik ekologiczny”?
3 grudnia 2019 | 0

„Chodnik ekologiczny”?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Jedną z pierwszych interpelacji poselskich jest skierowana przez Małgorzatę Pępek do ministra środowiska. Zwróciła się do resortu w sprawie utworzenia oraz sfinansowania programu dotyczącego budowy tzw. ekologicznych chodników.

Tym razem chodnik jest potraktowany jako element, który może pozytywnie wpływać na środowisko, na poprawę jakości powietrza, na zdrowie całego społeczeństwa. I przejdźmy do konkretów – chodzi tu o tzw. ekologiczne chodniki. Autorka interpelacji podkreśla, iż zastosowanie nowej technologii jest łatwym i efektywnym przedsięwzięciem. Do budowy tego chodnika używany jest specjalny materiał, który pod wpływem promieniowania UV powoduje proces utleniania szkodliwych związków azotu NOx zawartych w spalinach do bezpiecznych jonów azotanowych NO3.

Posłanka Małgorzata Pępek sugeruje wdrożenie tej technologii w budownictwie powszechnym oraz objęcie inwestycji specjalnym programem ułatwiającym samorządom w całym kraju ich realizację i finansowania.

To już wiemy co to jest tzw. chodnik ekologiczny. Czy będzie specjalny program? Tu odpowie resort. Może przy okazji poprawione zostaną chodniki niespełniające parametrów bezpiecznego z nich użytkowania? (jm)

Komentuj
mPojazd wjeżdża na iPhony
3 grudnia 2019 | 0

mPojazd wjeżdża na iPhony
(fot. Ministerstwo Cyfryzacji - mat. prasowe)

Kierowcy, którzy używają telefonów komórkowych z systemem iOS czekali na to od dawna. mPojazd, czyli jedna z najpopularniejszych usług aplikacji mObywatel, jest już dostępna w smartfonach z systemem iOS.

Pod ręką. Mimo to wielu z nich, choćby na wypadek stłuczki lub innego zdarzenia, nadal chce mieć pod ręką dane swojego pojazdu. Idealnym nośnikiem takich informacji jest smartfon, czyli urządzenie, które niemal każdy ma zawsze przy sobie. A dokładnie smartfon z zainstalowaną w nim naszą aplikacją mObywatel.

mPojazd  jest częścią tej aplikacji. To odzwierciedlenie danych z dowodu rejestracyjnego pojazdu, karty pojazdu oraz informacja o aktualności badania technicznego oraz ważności polisy OC.

Od maja tego roku usługa mPojazd jest już dostępna dla użytkowników smartfonów z systemem Android. Teraz mogą z niej również korzystać właściciele telefonów z systemem iOS. Dlaczego do tej pory nie mieli takiej możliwości?

- To wynikało z analizy rynku. Użytkowników telefonów z systemem Android jest więcej, dominują na rynku. Dziś ponad 90 proc. zainstalowanych aplikacji mObywatel to instalacje na smartfonach z tym właśnie systemem – mówi Marek Zagórski. – Wiemy jednak, że użytkownicy iOS czekali na dzień, w którym mPojazd będzie dostępny także dla nich. Ten dzień właśnie nadszedł – dodaje szef MC.

Minister cyfryzacji dodaje, że od samego początku plany przewidywały, że wszystkie dokumenty będą dostępne na obu platformach. Ze względu na rozpowszechnienie systemów w pierwszej kolejności prace koncentrowały się jednak na wersji na telefony z systemem Android. Teraz z kolei przyszedł czas, by na telefonach z systemem iOS dostępny był nie tylko mPojazd, ale również wszystkie inne usługi, z jakich mogą korzystać użytkownicy telefonów z Androidem.

Przełomowy kwartał. A to nie tylko mTożsamośc i mPojazd, ale także eRecepty, mLegitymacjie szkolne i studenckie oraz Polak za granicą. W pierwszym kwartale 2020 roku użytkownicy iPhone’ów powinni mieć dostęp także do nich.

- Dziś rynek urządzeń działających na oprogramowaniu Apple’a jest na tyle duży, że nikt nie może sobie pozwolić na to, by go pominąć – mówi minister Marek Zagórski. - Aplikacja mObywatel będzie rozwijana i wzbogacana o kolejne dokumenty – dodaje.

Minister Cyfryzacji podkreśla, że równocześnie zespół developerski NASK, który zajmuje się rozwijaniem aplikacji mObywatel pracuje nad prototypem mPrawaJazdy, czyli mobilną wersją prawa jazdy. Aby jednak dokument został dopuszczony do powszechnego użytkowania konieczne są zmiany prawne.

Co użytkownik telefonu Apple’a powinien zrobić, by korzystać z aplikacji i odzwierciedlenia danych ze swojego dowodu rejestracyjnego?

Aby skorzystać z mPojazdu na systemie iOS należy pobrać ze sklepu z aplikacjami (AppStore) najnowszą wersję aplikacji mObywatel. Po aktualizacji wystarczy wybrać w programie znak „+” (w prawym dolnym rogu) i potwierdzić swoje dane profilem zaufanym (załóż profil zaufany na www.pz.gov.pl). Po tej operacji można korzystać z mPojazdu.

Jeśli z kolei ktoś ma już najnowszą wersję – wystarczy, że doda mPojazd korzystając ze znaku „+” i potwierdzi operację Profilem Zaufanym. Warto pamiętać, że wyświetlają się tylko samochody, których jest się właścicielem lub współwłaścicielem. W aplikacji nie widać więc pojazdów firmowych, wypożyczonych czy leasingowanych.

Czekamy na milion! Aplikacja mObywatel ma już 410 tysięcy aktywnych użytkowników.

mObywatel to nie tylko mPojazd. To także mTożsamość, dzięki której możemy potwierdzać swoją tożsamość we wszystkich sytuacjach, w których nie jest potrzebny tradycyjny dowód osobisty. Przydaje się na poczcie przy odbiorze paczki lub przesyłki poleconej, czy w pociągach w trakcie kontroli biletów, ale i w hotelach, wypożyczalniach czy siłowniach, a także lokalach wyborczych. Z kolei uczniowie i studenci mogą korzystać z mLegitymacji, czyli cyfrowej wersji legitymacji szkolnej/studenckiej uprawniająca do wszystkich ustawowych ulg i zniżek.

Zespół developerski NASK, który zajmuje się rozwijaniem aplikacji mObywatel pracuje nad prototypem mPrawaJazdy, czyli mobilną wersją prawa jazdy. Aby jednak dokument został dopuszczony do powszechnego użytkowania konieczne są zmiany prawne.

mPojazd w aplikacji mObywatel to nie wszystkie usługi, jakie przygotowaliśmy dla kierowców. Na stronie www.Gov.pl kierowcy mogą sprawdzić swoje punkty karne, przejrzeć historię pojazdu, czy też pobrać jego dane, co może być przydatne np. w przypadku sprzedaży czy też zakupu używanego samochodu. Online można też sprawdzić, czy autobus, którym zamierzamy podróżować jest bezpieczny.

Dodatkowe informacje o aplikacji mObywatel można znaleźć na stronie www.gov.pl/mobywatel.

Samą aplikację można zaś pobrać:

- system Android (6.0 wzwyż)

- system iOS

Komentuj
Partnerzy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2019
25 listopada 2019 | 0

Partnerzy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2019
10. Gala Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (22.11.2019) [kliknij]

W miniony piątek, 22 listopada 2019 r., w Warszawie odbyła się jubileuszowa - 10. Gala PARTNER BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO. Organizatorzy: Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego oraz Krajowa Rada Bezpieczeństwa Drogowego. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęło Ministerstwo Infrastruktury. Patronem medialnym była stacja telewizyjna TVP3 Warszawa. W trakcie uroczystości wręczono nominacje i nagrody PARTNEROM BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO 2019.

Uczestnicy i Goście. Wśród gości przybyłych do stołecznego hotelu Regent Warsaw Hotel odnotować należy obecność: posłów na Sejm RP IX kadencji, członków Komisji Infrastruktury: Jerzego Paula, Mirosława Suchonia, wiceministra infrastruktury Rafała Webera, sekretarza Krajowej Rady BRD Konrada Romika, Głównego Inspektora Transportu Drogowego Alvina Gajadhura oraz gościa specjalnego - Matthew Boldwin’a Koordynatora ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Zrównoważonej Mobilności Komisji Europejskiej. Licznie w uroczystości uczestniczyli nominowani i nagrodzeni w latach ubiegłych, przedstawiciele stowarzyszeń, organizacji, działacze samorządowi, eksperci. To było kolejne ważne spotkanie ludzi z pasją pracujących na rzecz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

- To już 10. lat kiedy Krajowa Rada i Partnerstwo organizują wspólnie razem to ważne wydarzenie. Ważne z punktu widzenia docenienia wysiłków na różnego typu szczeblach, i tych małych, i tych dużych, ale jakże ważnych. Jakich nam bardzo potrzeba w Polsce, abyśmy wszyscy dążyli do jednego wspólnego celu, aby ofiar na skutek wypadków było jak najmniej – podkreślał Konrad Romik, sekretarz Krajowej Rady BRD.

- Będziemy chcieli pokazać naszą aktywność w dziedzinie poprawy brd. (…) Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo w ruchu drogowym zostało zrobione bardzo dużo dlatego nisko się kłaniam wszystkim tym, którzy - na przestrzeni ostatnich lat, a nawet dekad - do tego się przyczynili. (…) Na przestrzeni tego wieku redukcja wypadków to blisko 50%, ale cały czas w tej dziedzinie naprawdę jest bardzo dużo do zrobienia. Musimy skupić się na tym wszyscy: my strona rządowa, Sejm jako strona ustawodawcza, oczywiście przy współpracy ze środowiskami. Musimy tworzyć przepisy prawa, które pozwolą na to, aby redukcja wypadków rannych oraz ofiar śmiertelnych nadal postępowała. Tutaj chcę zadeklarować pełne otwarcie ministerstwa infrastruktury. Staramy się wsłuchiwać w głosy różnego rodzaju środowisk, organizacji, które chcą kreować tę działalność i mam nadzieję, że w tym zakresie Państwa nie zawiedziemy.  – mówił wiceminister infrastruktury Rafał Weber.

Kierowca Roku 2019. Niewątpliwym bohaterem dnia był Andrij Sirowackij ukraiński (dziś już Polak) kierowca zawodowy, który narażając własne życie ratował z płonących aut ofiary tragicznego karambolu na autostradzie A6 pod Szczecinem. 9 czerwca 2019 zginęło 6 osób. – W jednym samochodzie nie było szyb, płomienie były ogromne. Jedną ręką trzymałem gaśnicę, drugą pomagałem wyjść dziecku i mężczyźnie - mówił. Z płomieniu uratował trzy osoby. Temu bardzo skromnemu człowiekowi przyznano prestiżowy tytuł Kierowcy Roku 2019 (DRIVER OF THE YEAR 2019). Otrzymał brawa na stojąco. Wzruszonemu bohaterowi dyplom oraz nagrodę wręczali: Robert Kastner, prezes Union International des Chauffeurs Routiers (UICR) z siedzibą w Wiedniu, Bogusława Barbara Zimmer, członek zarządu UICR oraz Andrzej Łabęcki, prezes Stowarzyszenia Klub Polskiego Trakera (SKPT).

Laureaci i nominowani Konkursu Partner Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2019. - Od samego początku zależało nam na tym, aby ten Konkurs poszerzał naszą wiedzę o osobach, instytucjach, organizacjach które działają w różnych miejscach naszego kraju na rzecz poprawy bezpieczeństwa – przypominał cel inicjatywy prezes Stowarzyszenia Bartosz Morzcki. Tym oczekiwanym momentem Gali było oczywiście wręczenie nominacji i nagród. Oto zwycięzcy ogólnopolskiego konkursu PARTNER BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO 2019 - laureaci i nominowani w poszczególnych kategoriach:

ORGANIZACJA POZARZĄDOWA ROKU: laureat - Stowarzyszenie Emerytów, Rencistów i Inwalidów Senior z Małogoszczy, nominowani: Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym, Grupa Ratownicza „NADZIEJA”.

INSTYTUCJA PUBLICZNA ROKU: laureat – jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej Czerna i OSP Ujazd Górny (woj. dolnośląskie), nominowani: Urząd Transportu Kolejowego i Zespół Szkół w Czchowie (woj. małopolskie).

FIRMA ROKU: Compensa Polska Towarzystwo Ubezpieczeń S.A., nominowane: Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

MEDIA ROKU: Program „W akcji” emitowany w TVP Info, nominowani: magazyn Transport Polski i tygodnik internetowy PRAWO DROGOWE@NEWS (prawodrogowe.pl).

NAGRODA SPECJALNA W KATEGORII MEDIA ROKU: PRAWO DROGOWE@NEWS.

OSOBA ROKU: Monika Folwarczny, instruktor nauki jazdy, tłumaczka języka migowego, nominowani: Mariusz Gzyl, dziennikarz (Radio Kierowców) i Grzegorz Żmuda, ratownik medyczny.

Uroczystość uświetnił wspaniały występ Polskiej Orkiestry Muzyki Filmowej pod batutą Adama Sztaby. (jm)

Komentuj
Parlamentarny Zespół ds. Obrony Praw Kierowców
25 listopada 2019 | 0

Parlamentarny Zespół ds. Obrony Praw Kierowców
Sejm RP – Parlamentarny Zespół ds. Obrony Praw Kierowców [kliknij]

W Sejmie RP IX kadencji mamy już 70 zespołów parlamentarnych. Policzyliśmy – to dane z wykazu opublikowanego przez Kancelarię Sejmu RP według stanu na dzień dzisiejszy tj. 28 listopada 2019 r. Do tego grona 25 listopada 2019 r. dołączył Parlamentarny Zespół ds. Obrony Praw Kierowców. W składzie zespołu – 8 posłów.

Media spekulują zadając pytanie czym będzie zajmował się Zespół. M.inn. dziennik „Rzeczpospolita” pisze: - Konfederacja powołała zespół, który ma m.in. ustrzec kierowców przed odebraniem im praw na rzecz pieszych, tygodnik „Wprost”: - Było do przewidzenia, że skoro rząd zadeklarował wzięcie się za bezpieczeństwo pieszych, a część opozycji pomysły te popiera, to znajdą się samozwańczy obrońcy „uciśnionych” kierowców.

Zespół nie wybrał swojego prezydium, z niepotwierdzonych źródeł funkcja przewodniczącego ma być powierzona posłowi Dobromirowi Sośnierzowi. Nie ogłoszono zakresu planowanych działań. (jm)

Wykaz zespołów parlamentarnych Sejmu RP IX kadencji - stan na dn. 28.11.2019:

Dolnośląski Zespół Parlamentarny Łódzki Zespół Parlamentarny Parlamentarna Grupa Kobiet Parlamentarny Zespół Antysmogowy Parlamentarny Zespół do spraw Polityki Migracyjnej i Integracyjnej Parlamentarny Zespół do Spraw Przyszłości Pracy Parlamentarny Zespół do spraw Równouprawnienia Społeczności LGBT+ Parlamentarny Zespół do spraw Systemu Ratownictwa Medycznego Parlamentarny Zespół do spraw Zielonego Paktu dla Polski Parlamentarny Zespół ds. Afryki Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Parlamentarny Zespół ds. Budowy Drogi Ekspresowej S 74 Parlamentarny Zespół ds. Budowy Dróg Ekspresowych S6 i S11 Parlamentarny Zespół ds. Budowy Zintegrowanego Szpitala Klinicznego w Poznaniu Parlamentarny Zespół ds. Cukrzycy Parlamentarny Zespół ds. Cyberbezpieczeństwa Dzieci Parlamentarny Zespół ds. Dziedzictwa Świętego Jana Pawła II Parlamentarny Zespół ds. Gospodarki Odpadami, Recyklingu i Rozwoju Gospodarki Cieplnej "Ciepło 2.0" Parlamentarny Zespół ds. Kaskadyzacji Dolnej Wisły Parlamentarny Zespół ds. Miast Parlamentarny Zespół ds. Nordic Walkingu Parlamentarny Zespół ds. Obrony Praw Kierowców Parlamentarny Zespół ds. Obrony Wolności Słowa Parlamentarny Zespół ds. Ochrony Morza Bałtyckiego Parlamentarny Zespół ds. ochrony zwierząt, praw właścicieli zwierząt oraz rozwoju polskiego rolnictwa Parlamentarny Zespół ds. Onkologii Parlamentarny Zespół ds. Organizacji Pozarządowych i Społeczeństwa Obywatelskiego Parlamentarny Zespół ds. Osób z Niepełnosprawnościami Parlamentarny Zespół ds. Policji Parlamentarny Zespół ds. Pomocy Humanitarnej i Międzynarodowego Prawa Humanitarnego Parlamentarny Zespół ds. Praw Pacjentów Parlamentarny Zespół ds. Praw Reprodukcyjnych Parlamentarny Zespół ds. Rozwiązywania Problemów Mieszkańców "Polski Powiatowo-Gminnej" Parlamentarny Zespół ds. Rozwoju Gospodarstw Rodzinnych Parlamentarny Zespół ds. Rozwoju i Wsparcia Przedsiębiorstw Parlamentarny Zespół ds. Rozwoju Kół Gospodyń Wiejskich i Miejskich Parlamentarny Zespół ds. Rozwoju Polskiego Drobiarstwa Parlamentarny Zespół ds. Samorządności Parlamentarny Zespół ds. Stwardnienia Rozsianego Parlamentarny Zespół ds. Szpitali Powiatowych Parlamentarny Zespół ds. Środowiska, Energii i Klimatu Parlamentarny Zespół ds. Światowego Dziedzictwa UNESCO w Polsce Parlamentarny Zespół ds. Uniwersytetów Trzeciego Wieku Parlamentarny Zespół ds. Upowszechniania w Życiu Publicznym Idei Politycznych Premiera RP Jana Olszewskiego Parlamentarny Zespół ds. Utowrzenia w Obicach koło Kielc Obszaru Inwestycyjnego Parlamentarny Zespół ds. Uzdrowisk Parlamentarny Zespół ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym Parlamentarny Zespół ds. Województwa Śląskiego Parlamentarny Zespół ds. Wojsk Obrony Terytorialnej Parlamentarny Zespół ds. Wspierania Młodzieżowych Rad przy Jednostkach Samorządu Terytorialnego Parlamentarny Zespół ds. Wspierania Pszczelarstwa Parlamentarny Zespół ds. Zaopatrzenia Emerytalnego Funkcjonariuszy i Żołnierzy Parlamentarny Zespół ds. Zapewnienia Bezpieczeństwa Energetycznego Polski w Oparciu o Krajowe Nośniki Energii oraz OZE Parlamentarny Zespół ds. Zdrowia Publicznego Parlamentarny Zespół ds. Związków Metropolitalnych Parlamentarny Zespół Energii i Klimatu Parlamentarny Zespół Karpacki Parlamentarny Zespół Miłosników Historii Parlamentarny Zespół na rzecz Katolickiej Nauki Społecznej Parlamentarny Zespół na rzecz Ochrony Zwierząt Hodowlanych Parlamentarny Zespół na rzecz Życia i Rodziny Parlamentarny Zespół Podkarpacki Parlamentarny Zespół Praw Kobiet Parlamentarny Zespół Przyjaciół Harcerstwa Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt Parlamentarny Zespół Sportowy Parlamentarny Zespół Strażaków Parlamentarny Zespół Świeckie Państwo Rolny Zespół Parlamentarny Świętokrzyski Zespół Parlamentarny

Komentuj
Powstaje system profilowania zachowań kierowców
22 listopada 2019 | 0

Powstaje system profilowania zachowań kierowców
– Wartość składki ubezpieczeniowej ma motywować do bezpiecznych zachowań dlatego śmiało możemy powiedzieć, że bezpieczeństwo jest nadrzędnym celem – ocenia prof. Witold Luty, dyrektor Sieci Badawczej ŁUKASIEWICZ-PIMOT (fot. Jolanta Michasiewicz)

W Kielcach, w siedzibie Politechniki Świętokrzyskiej podpisano umowę trójstronną o współpracy, której celem jest stworzenie systemu zdalnej inwigilacji i oceny zachowań kierowcy pod kątem bezpieczeństwa jego stylu jazdy. Opracowane dane o kierowcy (profil kierowcy) otrzymają ubezpieczyciele. Te wyliczą stosowną stawkę ubezpieczenia.

Politechnika Świętokrzyska, Sieć Badawcza ŁUKASIEWICZ - Przemysłowy Instytut Motoryzacji i firma Globtrak Polska Sp. z o.o. połączą siły na rzecz bezpieczeństwa kierowców na drogach. Konsorcjum opracuje innowacyjny system oceny ryzyka ubezpieczeń komunikacyjnych. Podpisano umowę w tej sprawie.

Uczelnia będzie badała nawyki kierowców i technikę prowadzenia pojazdów. Dla różnych kategorii i w różnych warunkach pogodowych. W samochodach zainstalowane zostaną specjalne urządzenia, które będą przesyłać dane do centralnego komputera. Na ich podstawie pracownicy uczelni opracują ocenę dla danego kierowcy. – Będzie można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że ten kierowca stwarza duże zagrożenie, inny jest przeciętnym kierowcą lub bardzo dobrym, bardzo bezpiecznym kierowcą - mówi prof. Tomasz Lech Stańczyk, kierownik projektu, dziekan Wydziału Mechatroniki i Budowy Maszyn. W samochodach montowane będą specjalne urządzenia, które będą przesyłać dane do centralnego komputera. Na ich podstawie pracownicy uczelni opracują ocenę dla danego kierowcy. Stworzony zostanie wspólna dla ubezpieczycieli baza i faktyczny schemat oceny ryzyka. – Wartość składki ma motywować do bezpiecznych zachowań dlatego śmiało możemy powiedzieć, że bezpieczeństwo jest nadrzędnym celem – ocenia prof. Witold Luty, dyrektor Sieci Badawczej ŁUKASIEWICZ-PIMOT.

Badaniami zainteresowane są głownie firmy transportowe i ubezpieczeniowe. Prace nad tworzeniem systemu już się rozpoczęły, efekty znane będą za dwa lata. Całkowity koszt projektu to ponad cztery miliony złotych. (jm)

Komentuj
Uważaj na zjawisko „martwego pola”
20 listopada 2019 | 0

Uważaj na zjawisko „martwego pola”
ENERIS – „Uważaj na martwe pola” [kliknij]

Nie bądź śladem na jezdni – zachowaj odstęp! to hasło przewodnie pierwszej w Polsce kampanii dotyczącej zagrożeń w ruchu drogowym, występujących w sektorze gospodarki odpadami. Chodzi o zwrócenie uwagi mieszkańców na tzw. martwe pola, czyli ograniczenia widoczności, jakie wiążą się z prowadzeniem tak dużych pojazdów jak śmieciarki. Kampania została przygotowana przez ENERIS surowce we współpracy z lokalnymi władzami i policją, pod patronatem związku pracodawców gospodarki odpadami i inspekcji transportu drogowego. jej inauguracja zaplanowana została w czasie trwania europejskiego tygodnia redukcji odpadów.

Mieszkańcu zachowaj bezpieczny odstęp! Segregacja odpadów na 5 frakcji i wrzucanie ich do odpowiednich pojemników to podstawowe zadanie wszystkich mieszkańców zarówno bloków, jak i domów jednorodzinnych. To wiadomo i takie zasady obowiązują w całej Polsce od kilku lat. Jednak kluczowe w systemie odbioru i zagospodarowania odpadów jest zapewnienie bezpieczeństwa, zarówno mieszkańcom, jak i pracownikom firm komunalnych odbierającym odpady. Tymczasem zapatrzeni w telefony komórkowe, w pośpiechu czy po prostu z nieuwagi niepotrzebnie narażamy się na ogromne niebezpieczeństwo.

Razem z firmą ENERIS, operatorem odbierającym odpady od mieszkańców Kielc, chcemy zwrócić uwagę mieszkańców na spotykane kilka razy w tygodniu duże samochody ciężarowe, czyli śmieciarki. Pojazdy takie mierzą średnio 8 metrów długości i ponad 3 metry wysokości, a ważą ok. 8-10 ton bez załadunku, a jeśli przewożą odpady trzeba do tego doliczyć dodatkowo nawet kilkanaście ton. Śmieciarki codziennie mijamy na osiedlowych uliczkach oraz lokalnych drogach, nie zdając sobie sprawy z zagrożenia jakie mogą stanowić. Przechodząc zbyt blisko tak wielkiego pojazdu narażamy się na wypadek – wystarczy nieuwaga, pośpiech by doszło do tragedii – przestrzega Aleksandra Woźniak-Czaplarska, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej i Środowiska Urzędu Miasta Kielce.

Bezpieczeństwo to podstawa. Choć samochody takie jak śmieciarki poruszają się po wąskich uliczkach i osiedlach z ograniczoną prędkością, a do tego posiadają kilka systemów ostrzegawczych, niestety każdego roku można usłyszeć o tragicznych w skutkach zdarzeniach z ich udziałem.

Bardzo często ich sprawcami są nieuważni piesi, co widać też w oficjalnych statystykach policyjnych (badanie Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji). W zeszłym roku spowodowali oni ponad 2 tys. wypadków (6,7% ogółu wypadków), w wyniku których śmierć poniosło prawie 350 osób (12,2% ogółu zabitych), a obrażenia ciała odniosło prawie 2 tys. osób (4,9% ogółu rannych).

Najczęstszą przyczyną wypadków z winy pieszych było przede wszystkim wejście na jezdnię bezpośrednio przed jadącym pojazdem – ponad tysiąc wypadków (48,7% wszystkich spowodowanych przez pieszych) oraz wejście na jezdnię zza pojazdu, przeszkody – 241 wypadków (11,4%). Wobec tych danych, a także biorąc pod uwagę wagę śmieciarek i ich codzienną obecność w najbliższym otoczeniu, zachowanie szczególnej ostrożności staje się absolutnym priorytetem.

Nie trudno się domyślić, że najwięcej wypadków piesi spowodowali w miesiącach jesienno-zimowych, czyli w grudniu (278 wypadków, 50 zabitych i 231 rannych) oraz październiku (232 wypadki, 37 zabitych, 196 rannych). Głównym czynnikiem wpływającym na taki stan rzeczy były złe warunki atmosferyczne panujące w tym okresie oraz szybko zapadający zmierzch. Wtedy piesi stają się mniej widoczni, co w połączeniu z brakiem ostrożności, zarówno pieszych, jak i kierowców, skutkuje dużą liczbą wypadków. 

W naszej codziennej pracy stawiamy przede wszystkim na bezpieczeństwo, zarówno kierujących pojazdami, jak i pieszych. Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, kiedy widoczność jest słabsza, a często nasza czujność, uwaga, skupienie także są obniżone. Perspektywa kierowcy samochodu i pieszego jest zupełnie inna. Szczególnie kierujący samochodami ciężarowymi, w tym śmieciarkami mają znacznie ograniczone pole widzenia i możliwości manewru, gdy nagle na jego drodze pojawi się pieszy czy rowerzysta. Warto chwilę poczekać, zastanowić się, czy ustąpić pierwszeństwa, żeby uniknąć nieprzyjemnych skutków zdarzeń drogowych powiedział komisarz Artur Putowski, Zastępca Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

Martwe pola w śmieciarkach. Dla każdej firmy komunalnej bezpieczeństwo pracowników, klientów, jak i społeczności lokalnych, jest podstawą działania. Dlatego spółka ENERIS Surowce przygotowała pierwszą w kraju kampanię na temat zagrożeń w ruchu drogowym, występujących w sektorze gospodarki odpadami. Jej celem jest zwrócenie uwagi na tzw. martwe pola, czyli miejsca, w których kierowca śmieciarki ma ograniczenia widoczności.

Codziennie nasi kierowcy i ładowacze odbierają tylko jedną śmieciarką nawet 17 ton odpadów, przemierzają setki kilometrów, zarówno po wąskich osiedlowych uliczkach, jak i po lokalnych drogach. Zależy nam na tym, żeby podczas ich pracy ograniczyć do minimum ewentualne zagrożenia. W naszych śmieciarkach działają sygnały dźwiękowe i świetle, a teraz wprowadzamy nowe odblaskowe znaki ostrzegawcze, które zwiększą bezpieczeństwo podczas codziennych odbiorów odpadów z nieruchomości – podkreśla Andrzej Dziewanowski, dyrektor oddziału ENERIS Surowce w Kielcach.

Edukacja ma znaczenie. Brak świadomości ograniczonego pola widzenia kierowcy to ogromne zagrożenie w szczególności dla dzieci, które z ciekawości niejednokrotnie podchodzą zbyt blisko śmieciarek. To w szczególności do nich i do ich rodziców skierowana jest kampania informacyjna Martwe pola. Z drugiej strony do współpracy zaproszeni są administratorzy osiedli i bloków wielorodzinnych, gdzie najłatwiej o wypadek.

Zachęcamy szkoły, ale też lokalne społeczności do umieszczania na swoich tablicach ogłoszeń plakatów uświadamiających ograniczone pole widzenia kierowców potężnych śmieciarek. Plakaty informacyjne można pobrać ze strony ENERIS. W ramach kampanii przygotowaliśmy też krótki film i specjalne naklejki na samochody. Odblaskowe oznaczenia sygnalizujące zagrożenia umieszczone na 4 rogach śmieciarek będą nie tylko na naszych samochodach. Dzięki patronatowi Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami docieramy z przekazem kampanii także do innych firm z branży komunalnej i już w tej chwili kilka z nich zgodziło się umieścić ostrzegawcze trójkąty na swoich pojazdach. Dzięki temu po raz kolejny pokazujemy, że bezpieczeństwo jako wartość nadrzędna potrafi połączyć w działaniu nawet konkurujące firmy – podsumowała Magdalena Sułek-Domańska, dyrektor ds. komunikacji w ENERIS.

ENERIS

Komentuj
Refleksja, ale też o karach i edukacji
20 listopada 2019 | 0

Refleksja, ale też o karach i edukacji
Zabawa k/Tarnowa 17.11.2019 – Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych (fot. materiały prasowe)

W trzeci weekend listopada obchodziliśmy Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych. W zorganizowanych z tej okazji uroczystościach 17 listopada 2019 r. w Zabawie k. Tarnowa wzięli udział Rafał Weber – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury,  ks. biskup dr Andrzej Jeż – biskup tarnowski, Alvin Gajadhur – Główny Inspektor Transportu Drogowego, dr hab. Inż. Marcin Ślęzak – Dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego, insp. Leszek Jankowski z Komendy Głównej Policji, Marek Dworak – Sekretarz Wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Krakowie oraz Konrad Romik – Sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

- Dzień, w którym skupiamy uwagę na ofiarach wypadków drogowych, musi być refleksją dla wszystkich, którzy wpływają na bezpieczeństwo na drodze. W ramach naszej pracy poprawiamy infrastrukturę oraz prawo, a naszym celem jest uświadamianie kierowców i pokazywanie zachowań, które przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa. Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych skłania nas do refleksji i konieczności dalszej, wzmożonej pracy, by na drogach było coraz mniej ofiar– powiedział wiceminister infrastruktury Rafał Weber.

Tegoroczne obchody Światowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych poprzedziły działania edukacyjne – w Zespole Szkół nr 1 im. Stanisława Staszica w Bochni odbył się program edukacyjny Road Show.

- Inspekcja Transportu Drogowego dba o bezpieczeństwo – chodzi głównie o transport ciężki. W ramach przeprowadzanych kontroli sprawdzamy sprawność techniczną pojazdów, trzeźwość kierowców oraz – co ważne – ich przemęczenie, które stanowi największy problem. Przemęczony kierowca jest jak kierowca pod wpływem alkoholu. Bywa, że kierowcy, nie dość, że przekraczają czas pracy, to dodatkowo manipulują urządzeniami mierzącymi jej czas. Organizowane przez nas kontrole pozwalają temu zapobiec. Dodatkowo zarządzamy siecią fotoradarów – są to mierniki prędkości oraz jazdy na czerwonym świetle. To pozwala stopować kierowców, którzy mają „zbyt ciężką nogę”. Większość kierowców jeździ bezpiecznie – nasze statystyki wskazują, że ponad 83% kierowców nie łamie przepisów. Jednak wciąż pozostaje reszta, którą należy zdyscyplinować. Przygotowujemy debatę, która ma doprowadzić do zmiany przepisów. Zamierzamy rozszerzyć sieć fotoradarów – otrzymujemy dużo próśb od lokalnych społeczności, zostały również wytypowane najbardziej niebezpieczne miejsca, w których często dochodziło do wypadków. Pierwsze fotoradary pojawią się w trzecim kwartale 2020 roku. Jednak prócz karania, musimy przykładamy dużą wagę do edukacji. Jesteśmy obecni w szkołach, przedszkolach – edukujemy od najmłodszych lat – powiedział Alvin Gajadhur, Główny Inspektor Transportu Drogowego.

Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych obchodzony jest od 2005 r. z inicjatywy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Tegoroczne uroczystości zostały zorganizowane przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Stowarzyszenie Pomocy Ofiarom Wypadków i Katastrof Komunikacyjnych oraz Przemocy „Przejście”, Instytut Transportu Samochodowego i Centrum Inicjatyw na rzecz poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

- W bezpieczeństwie drogowym często przeszkodą jest nasza polska mentalność, która stoi okoniem do różnych kodeksów, także kodeksu drogowego. Nasza ułańska wolność sprawia, że trudno jest nam się podporządkować pewnym regułom, także – niestety - jeżeli chodzi o przepisy ruchu. Jednak sytuacja się poprawia, do tego dochodzi rozwinięta infrastruktura, różne programy, które realizują odpowiednie instytucje. Oprócz tego ważna jest też kultura relacji względem drugiego człowieka. Kościół stara się współpracować z Policją, podejmujemy rozmowy o bezpieczeństwie – chociażby tak prozaicznej rzeczy jak stosowanie odblasków. W perspektywie chrześcijańskiej ludzie życie jest bezcenne, warte więcej niż cały Wszechświat. Kościół zawsze idąc drogą piątego przykazania podkreśla konieczność ochrony ludzkiego życia. Dlatego też chcemy w Zabawie otworzyć pierwszy w Polsce ośrodek leczenia traumy, placówkę, która będzie pomagała ludziom w trudnych chwilach – nie tylko tym, którzy stracili bliskich na drodze – powiedział obecny na obchodach biskup tarnowski Andrzej Jeż.

Komentuj
- Mam nadzieję że za chwilę będzie prawo jazdy w wersji elektronicznej – mówi minister cyfryzacji
19 listopada 2019 | 0

- Mam nadzieję że za chwilę będzie prawo jazdy w wersji elektronicznej – mówi minister cyfryzacji
(fot. Ministerstwo Cyfryzacji – materiały prasowe)

Powołano nowy rząd, w jego składzie minister cyfryzacji i tu ponownie nominację otrzymał Marek Zagórski. Szef Ministerstwa Cyfryzacji odpowiada m.in. za politykę państwa w zakresie informatyzacji, rozwoju elektronicznych usług administracji publicznej, bezpieczeństwa cywilnego w cyberprzestrzeni, infrastruktury i wykorzystywania nowoczesnych technologii.

Marek Zagórski z Ministerstwem Cyfryzacji jest związany od września 2016 r., gdzie najpierw - przez niemal dwa lata - był Sekretarzem Stanu. Na stanowisko ministra cyfryzacji po raz pierwszy został mianowany 17 kwietnia 2018 r. W piątek 15 listopada 2019 r. rozpoczął swoją drugą kadencję na tym urzędzie.

Rozpoczynając nową kadencję minister mówił o planach resortu, o priorytetach podejmowanych działań. Wśród nich wymienił te adresowane do kierowców. - Spotykając się z Obywatelami byłem zaskoczony tym, że dla nich taką najważniejszą, taką najbardziej namacalną korzyścią z funkcjonowanie e-Administracji było wprowadzenie możliwości jazdy bez dowodu rejestracyjnego. To pokazuje czego chcą Obywatele. Chcą wygody – mówił minister cyfryzacji. Chcemy, aby w tym elektronicznym portfelu – jakim jest aplikacja e-Obywatel – znalazły się dokumenty nie tylko publiczne np. karta na siłownię, ale też karty miejskie. Mam nadzieję, że za chwilę będzie też prawo jazdy w wersji elektronicznej. Przynajmniej jeżeli chodzi o ten pakiet dla kierowców będziemy mieli ten pakiet „domknięty” – dodał Marek Zarórski. (jm)

Komentuj
Padły ważne deklaracje
18 listopada 2019 | 0

Padły ważne deklaracje
Sejm RP IX kadencji. Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego [kliknij]

W Sejmie RP IX kadencji powołany został Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. - Mamy to! Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego powołany! Już wkrótce ruszamy do pracy – informowała posłanka Agnieszka Diemianowicz-Bąk. W jego skład wchodzi 16 parlamentarzystów. Jak informowaliśmy na łamach PRAWA DROGOWEGO, już w pierwszych dniach listopada w kontekście powołania Zespołu mówiono o konieczności zmian w przepisach dotyczących ruchu drogowego, postulowano wprowadzenie: bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych wchodzącym na przejścia, podwyższenie mandatów, ich egzekucję itd.

To kolejna ważna deklaracja zapowiadająca działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych. Przypomnijmy – na fali komentarzy po tragicznym wypadku na ul. Sokratesa w Warszawie – premier Mateusz Morawiecki deklarował: - Koniec z piractwem drogowym! (…) - Potrzebne są zmiany w przepisach i poważna wynikająca z nich polityczna deklaracja: koniec z piractwem drogowym. Bezpieczeństwo naszych rodzin, a szczególnie dzieci w drodze do szkół oraz w miejscach, gdzie najczęściej przechodzą przez ulice wymaga naszej szczególnej troski i wprowadzenia pragmatycznych regulacji – ocenia Mateusz Morawiecki. Premier zadeklarował, że rząd priorytetowo zajmie się sprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Wszystkie zapowiedziane – może wspólne, może ponad podziałami - działania będziemy Państwu szczegółowo relacjonowali. Tymczasem – jak apelował premier - zadbajcie o skupienie za kierownicą, o ostrożność na przejściach dla pieszych. Szanujcie się wzajemnie i przestrzegajcie przepisów. (jm)

Komentuj
Minister Andrzej Adamczyk – ponownie powołany
17 listopada 2019 | 0

Minister Andrzej Adamczyk – ponownie powołany
(fot. MI – materiały prasowe)

15 listopada 2019 r. Andrzej Adamczyk odebrał z rąk Prezydenta RP Andrzeja Dudy akt powołania na urząd ministra infrastruktury.

Andrzej Adamczyk jest posłem Ziemi Krakowskiej V, VI, VII, VIII i IX kadencji, wieloletnim wiceprzewodniczącym Sejmowej Komisji Infrastruktury.

Od listopada 2015 r. do stycznia 2018 r. pełnił funkcję ministra infrastruktury i budownictwa. 9 stycznia 2018 r. został powołany na urząd ministra infrastruktury. Funkcję tę pełnił do 15 listopada 2019 r.

Ministerstwo Infrastruktury

Komentuj
Paweł Olszewski przewodniczącym Komisji Infrastruktury
14 listopada 2019 | 0

Paweł Olszewski przewodniczącym Komisji Infrastruktury
Skład Komisji Infrastruktury Sejmu IX kadencji [kliknij]

W dniu wczorajszym w glosowaniu posłowie wybrali składy osobowe sejmowych komisji. Za wyborem składów osobowych głosowało 437 posłów, 6 było przeciw, nie było wstrzymujących się od głosu, nie głosowało - 17. I tak w trakcie IX kadencji Sejmu będzie pracowało 29 komisji stałych. Paweł Olszewski wybrany przewodniczącym Komisji Infrastruktury.

W Komisji Infrastruktury pracować będzie 38 posłów: 20 przedstawicieli PiS; 10 przedstawicieli KO; 4 przedstawicieli Lewicy; 3 przedstawicieli KP-PSL-Kukiz'15, 1 przedstawiciel Konfederacji.

W dniu dzisiejszym odbędą się ich posiedzenia inauguracyjne większości komisji, w trakcie których wybrane zostaną prezydia.

W trakcie zaplanowanego na godzinę 9.00 posiedzenia Komisji Infrastruktury (INF) wybrano prezydium w składzie:

Paweł Olszewski – przewodniczący.

Cezary Grabarczyk – wiceprzewodniczący,

Piotr Król – wiceprzewodniczący.

Anna Milczanowska – wiceprzewodniczący.

Jerzy Polaczek – wiceprzewodniczący.

Przewodniczący Komisji Infrastruktury Paweł Olszewski – ur. 1979 r. w Bydgoszczy, absolwent Wydziału Prawa I Administracji Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu na kierunku zarządzanie i marketing, ekonomista. Wiceminister infrastruktury w rządzie Ewy Kopacz i pełnomocnik rządu ds. regulacji i harmonizacji obszaru bezpieczeństwa transportu i ruchu drogowego. (2015 r.). Poseł V-VIII oraz IX kadencji Sejmu RP. Poseł z województwa kujawsko-pomorskiego. W Sejmie VIII kadencji, zastępca przewodniczącego Komisji Infrastruktury. (jm)

Komentuj
Kierowco przestrzegaj przepisów ruchu drogowego!
8 listopada 2019 | 0

Kierowco przestrzegaj przepisów ruchu drogowego!
Podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji apeluje: pasażerowie i rodziny - macie wpływ na to, kto wsiada do samochodu (fot. Jolanta Michasiewicz)

Przed nami przedłużony listopadowy weekend, który rozpoczął się ogólnopolskimi działaniami kontrolno-prewencyjnymi pn. „Kaskadowy pomiar prędkości”. Większej niż zazwyczaj liczby funkcjonariuszy i kontroli na drogach należy spodziewać się m.in. na głównych ciągach komunikacyjnych. Policjanci będą dbać przede wszystkim o bezpieczeństwo podróżujących oraz reagować na wszelkie naruszenia przepisów prawa o ruchu drogowym.

Tradycyjnie, większa niż zwykle liczba policjantów ruchu drogowego, będzie dbać o płynność ruchu drogowego w miejscach występowania znaczących spowolnień i utrudnień w ruchu drogowym. Funkcjonariusze będą kontrolować prędkość, zwracać uwagę na stan trzeźwości kierujących, stan techniczny pojazdów oraz sposób przewożenia pasażerów, zwłaszcza dzieci, a także zwracać uwagę na pozostałe wykroczenia, które generują zagrożenie.

W działania zostaną zaangażowane grupy SPEED, których zadaniem jest m.in. eliminowanie z ruchu drogowego kierujących pojazdami, którzy naruszyli przepisy ruchu drogowego, w szczególności nie dostosowali się do ograniczeń prędkości.

Należy mieć na uwadze, że na bezpieczeństwo na drodze wpływa wiele czynników m.in. respektowanie przepisów przez uczestników ruchu drogowego, sprawność pojazdu, stan psychofizyczny kierujących pojazdami, a także kultura jazdy, wzajemny szacunek i brak agresji. Niezwykle istotne, jest, aby piesi, którzy poruszają się jezdnią lub poboczem nosili elementy odblaskowe.

Pamiętaj:

* Przestrzegaj przepisów ruchu drogowego, w szczególności w zakresie dozwolonych limitów prędkości, stanu trzeźwości korzystania z pasów bezpieczeństwa i właściwego przewożenia dzieci w pojazdach.

* Kierując samochodem podczas rozmowy telefonicznej korzystaj z zestawu głośnomówiącego.

* Dostosuj prędkość do warunków atmosferycznych, drogowych, swoich umiejętności oraz stanu psychofizycznego.

* Sygnalizuj swoje manewry na drodze z takim wyprzedzeniem i w taki sposób, by były widoczne dla innych uczestników ruchu.

* Zachowaj szczególną ostrożność przed przejściami dla pieszych, skrzyżowaniami.

* Obowiązkowo rób przerwy w trakcie wielogodzinnych podróży.

* Sprawdź przed wyjazdem stan techniczny pojazdu, w tym ogumienie, oświetlenie, poziom płynów eksploatacyjnych.

(Biuro Ruchu Drogowego KGP)

Komentuj
Posłanki zapraszają do dyskusji nad zmianami legislacyjnymi w zakresie brd
6 listopada 2019 | 0

Posłanki zapraszają do dyskusji nad zmianami legislacyjnymi w zakresie brd
- Żadna liczba ofiar wypadków drogowych nie może być liczbą akceptowaną jako norma. Ludzkie życie i zdrowie to wartość nadrzędna, a śmierć ludzi w wypadkach to nie tylko statystyka, lecz także ogromne tragedie, rozbite rodziny, osierocone dzieci. Dlatego w nowej kadencji Sejmu powołam wraz z posłankami Lewicy: Magdalena Biejat i Anna-Maria Żukowska Zespół Parlamentarny ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. - pisze na facebooku Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (fot. screen facebook) [KLIKNIJ]

W Sejmie RP IX kadencji już coraz częściej odbywają się konferencje prasowe, wczoraj posłanki: Agnieszka Dziemianowicz–Bąk, Magda Biejat i Anna Maria Żukowska podczas briefingu prasowego mówiły o konieczności zmian w przepisach dotyczących ruchu drogowego, postulowały wprowadzenie: bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych wchodzącym na przejścia, podwyższenie mandatów, ich egzekucję. Zapowiedziały powołanie parlamentarnego zespołu ds. BRD.

Posłanka Magda Biejat w imieniu własnym oraz swoich koleżanek: Agnieszki Dziemianowicz-Bąk i Anny Marii Żuchowskiej zaproponowała trzy postulaty zmian w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Pierwszy to - przyznanie pieszych bezwzględnego pierwszeństwa przy wchodzeniu na przejście. Uzasadnieniem był przykład Czech. Kolejny postulat dotyczył podniesienia stawek mandatów i powiązanie ich wysokości z dochodami sprawców. Mają być „dotkliwe i nieuchronne”. – Będziemy postulować weryfikację i waloryzację taryfikatora mandatów oraz powiązanie go z w jakiś sposób z zasobnością portfeli osób, które przekraczają prędkość - mówiła Biejat, jak to cytują media. Trzeci - sprawa fotoradarów w gestii samorządów, czyli przywrócenie sytuacji z przed 2016 r. Przyszłe środki były by przeznaczane na wydatki dotyczące infrastruktury drogowej: budowa azyli, wyniesionych przejść, chodniki na terenach poza dużymi aglomeracjami. Zapowiedziano powołanie, które można raczej rozumieć jako aktywizację istniejącego - parlamentarnego zespołu ds. bezpieczeństwa na drogach. Przypomnijmy, iż w Sejmie VIII kadencji istniał Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, niestety nieaktywny. Posłanki już zaprosiły do prac w jego ramach. Zespół miałby przygotowywać projekty zmian legislacyjnych, miałby zabiegać, aby - zmiany legislacyjne były wdrażane mądrze i stopniowo, tak aby zarówno kierowcy jak i piesi mogli się do nich przygotować. Będziemy opracowywać kampanie społeczne. Będziemy współpracować z ekspertami, z ruchami miejskimi, którzy od lat zajmują się tymi kwestiami - mówiła posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk”. Zaproszenie zaadresowała szeroko i „ponad podziałami”. (jm)

Komentuj
Więzienie za jazdę po chodniku
6 listopada 2019 | 0

Więzienie za jazdę po chodniku
(fot. screen BFM TF) [kliknij]

Tym razem informacja z Singapuru, gdzie władze miasta zapowiedziały walkę z użytkownikami hulajnóg elektrycznych stanowiącymi zagrożenie dla pieszych. Od nadchodzącego roku dla kierujących UTO jadący chodnikiem będą skazywani na karę więzienia – dwa miesiące i mandat w maksymalnej kwocie 2000 dolarów singapurskich (1200 euro).

Władze Singapuru – po serii wypadków, pożarów na stacjach ładowania i śmierci rowerzysty - wprowadzaiły z dniem 5 listopada br. przepisy zakazujące hulajnogom eletrycznym jazdę chodnikami. Kierowcy urządzeń UTO będą mogły jechać drogami rowerowymi. Surowe przepisy przewidują kare więzienia i bardzo wysokie mandaty. W ten sposób postanowiono zapewnić pieszych bezpieczeństwo na chodnikach. „Ten środek jest niezbędny do zapewnienia bezpieczeństwa pieszych po rosnącej liczbie wypadków z udziałem przestępców na hulajnogach pomimo wzmocnionej kontroli i wysiłków pedagogicznych” - informowano w komunikacie opublikowanym w „Singapore Transport Authority”. Pierwsza przewidziana kara to ostrzeżenie, ale już od stycznia 2020 przewidziana kara to pozbawienie wolności do dwóch miesięcy i maksymalna grzywna w wysokości 1200 euro. Przewidziano także obowiązek rejestracji tych pojazdów i oczywiście stosowne ograniczenia prędkości. Ruch przewidziano na drogach rowerowych i jezdniach dróg o ograniczeniu ruchu do 50 km/godz.

Bezpieczeństwo pieszych zdecydowanie postawiono ponad wielką i rosnącą popularność urządzeń transportu osobistego, wprowadzone sankcje - surowe. Użytkownicy hulajnóg dotychczas poruszali się po 5,5 tys. km chodników, od wczoraj pojadą… 440 km dróg rowerowych. Władze zapowiedziały budowę tych ostatnich. Do 2025 r. ta sieć – jak zaplanowano – powiększy się do 750 km, ale już pięć lat później ma się potroić.

I tu znajdujemy odpowiedź na nasze wcześniejsze pytanie – czy użytkownik UTO musi jechać wszędzie? (jm)

Komentuj
Perspektywy, moda i popyt na pojazdy elektryczne
5 listopada 2019 | 0

Perspektywy, moda i popyt na pojazdy elektryczne
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Z upoważnienia Ministra Energii Adam Gawęda sekretarz stanu w odpowiedzi na interpelację 33945, wyjaśnia warunki wsparcia ze strony państwa osób zainteresowanych kupnem pojazdu elektrycznych.

Fundusz Niskoemisyjnego Transportu. Otóż instrumentem mającym na celu wsparcie zakupu pojazdów elektrycznych jest powołany ustawą z dnia 6 czerwca 2018 r. o zmianie ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz niektórych innych ustaw Fundusz Niskoemisyjnego Transportu. W celu jego uruchomienia przygotowane zostały dwa rozporządzenia Ministra Energii: - w sprawie szczegółowych warunków udzielania i sposobu rozliczania wsparcia ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu, oraz - w sprawie szczegółowych kryteriów wyboru projektów do udzielenie wsparcia ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu.

Wsparcie. Zgodnie z art. 28zf ust. 2 pkt. 2 ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, wsparcie na zakup pojazdu elektrycznego może być udzielone przedsiębiorcy oraz jednostce samorządu terytorialnego. Rozporządzenie Ministra Energii w sprawie szczegółowych warunków udzielania oraz sposobu rozliczania wsparcia udzielonego ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu przewiduje, że w przypadku: zakupu pojazdu elektrycznego kategorii M1 wsparcie wynosi 30% ceny pojazdu, ale nie więcej niż 36 000 zł; zakupu pojazdu elektrycznego kategorii M2 oraz N1 wsparcie wynosi 30% ceny pojazdu ale nie więcej niż 70 000 zł; zakupu pojazdu elektrycznego kategorii N2 wsparcie wynosi 30% ceny pojazdu, ale nie więcej niż 150 000 zł; zakupu pojazdu elektrycznego kategorii N3 wsparcie wynosi 30% ceny pojazdu ale nie więcej niż 200 000 zł; zakupu pojazdu elektrycznego kategorii L wsparcie wynosi 30% ceny pojazdu ale nie więcej niż 5 000 zł. Zaproponowane kwoty mają na celu zrównoważenie cen pojazdów elektrycznych z pojazdami zasilanymi benzyna silnikowa lub olejem napędowym. Jednocześnie należy podkreślić, że Ministerstwo Energii skierowało do komisji prawniczej Rządowego Centrum Legislacji projekt rozporządzania, który umożliwi wsparcie zakupu pojazdu elektrycznego dla osób fizycznych. Planowana kwota wsparcia to 37 500 zł, jednak cena pojazdu nie może przekroczyć 125 000 zł.

Plany elektryfikacji w motoryzacji. Założono osiągnięcie miliona samochodów do 2025 roku. Podstawowym założeniem dotyczącym wzrostu liczby samochodów elektrycznych jest zrównanie się cen pojazdów elektrycznych oraz tych napędzanych benzyna silnikową lub olejem napędowym. Zgodnie z szacunkami międzynarodowych ekspertów, w latach 2022-2023 oczekiwane jest zrównanie cen pojazdów, a co za tym idzie znaczny wzrost liczby pojazdów elektrycznych na polskich drogach. Liczba pojazdów elektrycznych zależeć będzie wielu czynników: postęp technologiczny w zakresie rozwoju i doskonalenia napędów elektrycznych, w tym zmiany w technologii produkcji baterii elektrycznych. obniżenie ceny pojazdów elektrycznych. Ponadto, należy również wziąć pod uwagę zmiany społeczne i światopoglądowe. Ponadto rosnąca świadomość społeczna, trendy ekologiczne, większe zaangażowanie w walce o dobro środowiska mogą spowodować, że potencjalni użytkownicy pojazdów samochodowych będą korzystali z transportu miejskiego lub form mobilności współdzielonej, takich jak car- sharing albo car- pooling, co w konsekwencji spowoduje spadek liczby nabywanych pojazdów.

Perspektywy rozwoju rynku pojazdów elektrycznych w Polsce. Zacytujmy informację: - Warunkiem powiązania rozwoju elektromobilności Polaków z rozwojem przemysłu i integracją pojazdów elektrycznych z siecią elektroenergetyczną jest odpowiednie zaprogramowanie procesu w czasie. Podstawowy dylemat polegający na przesądzeniu na co w pierwszej kolejności należy wydatkować środki (na infrastrukturę czy na rozwój rynku pojazdów) nie ma jednoznacznego rozstrzygnięcia. Zbyt szybkie stworzenie rynku pojazdów poprzez rozbudowany system zachęt może spowodować zniechęcenie pierwszych użytkowników faktem braku odpowiedniej infrastruktury ładowania. W efekcie może utrwalić się postrzeganie pojazdu elektrycznego jako nie w pełni funkcjonalnego. Z drugiej strony nadmierna koncentracja na infrastrukturze bez rozwoju rynku pojazdów wymusza angażowanie dużych środków w przedsięwzięcie, deficytowe w pierwszym okresie. Realizacja powyższych założeń skutkować będzie zmianami w sferze świadomości, które doprowadzą do postrzegania elektromobilności jako niezbędnej odpowiedzi na wyzwania zmieniającej się rzeczywistości, a coraz większa popularność pojazdów elektrycznych w gospodarstwach domowych i w transporcie publicznym doprowadzi do wykreowania mody na ekologiczny transport, co w sposób naturalny będzie stymulować popyt na pojazdy elektryczne. (jm)

Komentuj
10. kroków bezpiecznej podróży
1 listopada 2019 | 0

10. kroków bezpiecznej podróży
(grafika - GDDKiA)

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (komunikat): W związku ze spodziewanym wzmożonym ruchem na drogach krajowych zostały podjęte działania, by pomóc kierowcom w sprawnym i bezpiecznym podróżowaniu po sieci dróg zarządzanych przez GDDKiA. Od czwartku (31 października) od godziny 14:30 do niedzieli (3 listopada) do godziny 22:00 służby drogowe GDDKiA będą działały w stanie podwyższonej gotowości, wspierając w działaniach jednostki Policji. Przyjęta organizacji pracy umożliwia podejmowanie natychmiastowych działań w celu należytego utrzymania przejezdności dróg krajowych. W wspomnianych dniach w Punktach Informacji Drogowej została zwiększona obsada dyżurnych.

Ograniczamy utrudnienia

Ponadto dokonano przeglądu tymczasowej organizacji ruchu, oraz w miarę możliwości ograniczono do minimum utrudnienia związane z prowadzonymi robotami na sieci dróg krajowych zarządzanych przez GDDKiA.

Ograniczenie dla ciężarówek. W okresie Wszystkich Świętych ograniczony będzie ruchu pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 12 ton. Zakaz będzie obowiązywał w całej Polsce w dniach 31 października, w godzinach od 18.00 do 22.00 i 1 listopada od 8.00 do 22.00.

Zmieniona organizacja ruchu przy cmentarzach. Na drogach biegnących przy cmentarzach spodziewać się możemy zmienionej organizacji ruchu. Miejsca przy cmentarzach na drogach krajowych gdzie mogą pojawić się zmiany w organizacji ruchu: województwo lubelskiewojewództwo warmińsko-mazurskiewojewództwo lubuskiewojewództwo dolnośląskiewojewództwo wielkopolskiewojewództwo podkarpackie.

Zdradliwa jesienna aura. O czym warto pamiętać?

W okresie jesiennym kierowcy powinni wziąć pod uwagę pogarszające się warunki atmosferyczne, które bezpośrednio wpływają na prowadzenie pojazdu. Coraz więcej mglistych dni, opady deszczu, niższa temperatura i mokre liście na drodze to wyraźny sygnał, aby zredukować prędkość. W takich warunkach droga hamowania znacząco się wydłuża. Pamiętajmy, że wartości prędkości wskazane na znakach to prędkość maksymalna, jaka obowiązuje na danym odcinku. Na drodze trzeba zachować zdrowy rozsądek. Dostosujmy prędkość do panujących warunków atmosferycznych i natężenia ruchu.

Pamiętajmy również o odpowiednim przygotowaniu pojazdu - sprawnych wycieraczkach, czystych reflektorach, a podczas jazdy o zachowaniu bezpiecznej odległości od poprzedzającego nas pojazdu.

Jeżeli spada temperatura, warto pomyśleć o zmianie opon na zimowe. Optymalne okno pracy opon zimowych zaczyna się gdy temperatura powietrza spada poniżej od 7 stopni Celsjusza.  

Nie tylko GDDKiA. Jak co roku na drogach całego kraju policjanci będą prowadzić akcję Znicz. Funkcjonariusze będą sprawdzać trzeźwość kierowców, stan techniczny pojazdów i bacznie przyglądać się czy podczas jazdy przestrzegamy przepisów ruchu drogowego.

Edukujemy o bezpieczeństwo. W sierpniu i wrześniu br. w ramach obchodów 200. rocznicy powstania Centralnej Administracji Drogowej, GDDKiA zorganizowała serię wydarzeń informacyjno-edukacyjnych dla użytkowników dróg krajowych na terenie wybranych Miejsc Obsługi Podróżnych na autostradach A1, A2 i A4.

Celem projektu była poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego i jego uczestników, popularyzowanie właściwych zachowań w ruchu drogowym, a także zasad udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Aspekty te są istotne w perspektywie wzmożonego ruchu drogowego.

Zasady i dobre praktyki wskazane podczas akcji obowiązują użytkowników dróg przez cały rok, dlatego pamiętajmy o nich zwłaszcza teraz, kiedy warunki pogodowe ulegają pogorszeniu.

Ponadto w trakcie trwania akcji informowaliśmy o najważniejszych zasadach i dobrych praktykach. Wytypowaliśmy 10 najważniejszych zasad rozsądnego kierowcy na drogach krajowych. Pisaliśmy o tym:

- https://www.gddkia.gov.pl/pl/a/34529/Bezpieczenstwo-na-drogach-Akcja-edukacyjno-informacyjna-GDDKiA

- https://www.gddkia.gov.pl/pl/a/34623/Akcje-bezpieczenstwa-na-autostradach

- https://www.gddkia.gov.pl/pl/a/34664/Kilkuset-podroznych-wzielo-udzial-w-akcji-informacyjno-edukacyjnej

- https://www.gddkia.gov.pl/pl/a/34779/Bezpiecznego-powrotu-z-wakacji

- https://www.gddkia.gov.pl/pl/a/34735/W-ostatni-weekend-prowadzilismy-akcje-edukacyjna-w-wojewodztwie-dolnoslaskim

Informacje o warunkach ruchu po drogach krajowych. Najświeższe informacje na temat sytuacji na drogach krajowych zarządzanych przez GDDKiA dostępne są na stronie internetowej www.gddkia.gov.pl, w zakładkach „Serwis dla kierowców” oraz „Mapa kamer monitorujących”, w której znajdują się aktualne odczyty z 550 stacji meteorologicznych wraz z obrazami sytuacji drogowej rejestrowanymi przez około 1000 kamer.

- 19 111 Punkt Informacji Drogowej GDDKiA

- Lista utrudnień

- Mapa warunków drogowych

- Mapa kamer monitorujących

- Mapa ograniczeń na przejściach granicznych

Kierowcy powinni zwracać uwagę na komunikaty wyświetlane na znakach zmiennej treści umieszczonych przy drogach krajowych i stosować się do wyświetlanych tam informacji.

W przypadku, gdy dostęp do Internetu jest utrudniony, skorzystać można z ogólnodostępnego w całej Polsce numeru informacji drogowej GDDKiA 19 111, gdzie na bieżąco dyżurni pełniący dyżur przekażą informację o utrudnieniach i warunkach ruchu.

Komentuj
NIE ZABIJAJ – JEDŹ BEZPIECZNIE!
31 października 2019 | 0

NIE ZABIJAJ – JEDŹ BEZPIECZNIE!
[KLIKNIJ] (grafika – Policja pl)

To już trzeci rok wspólnych działań Policji, Rzecznika Konferencji Episkopatu Polski oraz Polskiej Rady Ekumenicznej na rzecz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Dziś, o godz. 9.30, na parkingu przy Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie odbył się briefing poświęcony inauguracji trzeciej edycji akcji informacyjno-edukacyjnej pn. „Nie Zabijaj - Jedź bezpiecznie!” oraz policyjnym działaniom pn. „Znicz”.

Celem akcji wspierającej między innymi działania pn. „Znicz” jest przede wszystkim przypominanie i uświadamianie kierowcom, że nieprzestrzeganie przepisów, w tym przekraczanie prędkości, jazda po spożyciu alkoholu to istotne czynniki mające wpływ na liczbę wypadków drogowych oraz ich skutki.

W tym roku przesłanie trzeciej edycji akcji brzmi „Nie Zabijaj - Jedź bezpiecznie!” i jest przede wszystkim apelem pieszych do kierowców, pasażerów do kierowców oraz kierowców do kierowców o przestrzeganie przepisów i współodpowiedzialność za bezpieczeństwo, zdrowie i życie wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Wypadki drogowe są powodem wielu tragedii ludzkich. Każdy wypadek to ciąg przyczynowo – skutkowy. Często niby mało istotne zachowania czy skumulowane sytuacje mogą przyczynić się do nieszczęśliwego zdarzenia. Na wiele z nich jednak mamy wpływ. Pamiętajmy, aby w drogę nie zabierać złych nastrojów i emocji, gdyż później, niestety, bardzo często dzielimy się nimi z innymi, a to może mieć wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

To nie samochód ma myśleć na drodze, ale człowiek!

W tym roku dzień Wszystkich Świętych przypada w piątek, na polskich drogach należy spodziewać się wzmożonego ruchu samochodów, a w okolicach cmentarzy i metropolii również pieszych i rowerzystów. Zmienna jesienna pogoda dodatkowo wpływa niekorzystnie na warunki podróżowania, w tym widoczność i bezpieczeństwo na drodze.

Policyjne działania wspierane będą emisją spotu na ekranach firmy Screen Network, rozlokowanych na terenie całego kraju, celem dotarcia do jeszcze szerszej grupy uczestników ruchu drogowego.

Apelujemy o świadome i odpowiedzialne zachowanie na drodze, życzliwość i empatię wszystkich uczestników ruchu drogowego.

(Biuro Ruchu Drogowego KGP)

„Nie Zabijaj - Jedź bezpiecznie!” to apel do pieszych, do kierowców, pasażerów o przestrzeganie przepisów i współodpowiedzialność za bezpieczeństwo, zdrowie i życie wszystkich uczestników ruchu drogowego [KLIKNIJ] - http://www.policja.pl/dokumenty/zalaczniki/1/1-329035.mp4

Komentuj
Koniec z piractwem drogowym – deklaruje premier Morawiecki
30 października 2019 | 0

Koniec z piractwem drogowym – deklaruje premier Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki apeluje: - Zwracam się również z prośbą do wszystkich kierowców i pieszych: zadbajcie o skupienie za kierownicą, o ostrożność na przejściach dla pieszych. Szanujcie się wzajemnie i przestrzegajcie przepisów. Szczególnie teraz, gdy zbliżają się dni licznych wyjazdów i wzmożonego ruchu drogowego (fot. Kancelaria Premiera)

- Potrzebne są zmiany w przepisach i poważna wynikająca z nich polityczna deklaracja: koniec z piractwem drogowym. Bezpieczeństwo naszych rodzin, a szczególnie dzieci w drodze do szkół oraz w miejscach, gdzie najczęściej przechodzą przez ulice wymaga naszej szczególnej troski i wprowadzenia pragmatycznych regulacji – ocenia Mateusz Morawiecki. Premier zadeklarował, że rząd priorytetowo zajmie się sprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Premier Mateusz Morawiecki. W swoim poście opublikowanym w mediach społecznościowych Mateusz Morawiecki odniósł się do tragicznego wypadku na przejściu dla pieszych na ul. Sokratesa w Warszawie. Ocenił, iż statystyki są tragiczne i zadeklarował, iż potrzebne są zmiany w przepisach i deklaracja polityczna: koniec z piractwem drogowym. Premier pisze o potrzebie troski i wprowadzeniu pragmatycznych regulacji.

Podsumował: - Policja Polska powinna też otrzymać dodatkowe środki na odpowiedni sprzęt, by eliminować z ruchu drogowego tych, którzy stanowią zagrożenia dla życia i zdrowia innych ludzi. Kompleksowy plan radykalnej poprawy bezpieczeństwa na drogach będzie jednym z priorytetów rządu w nowej kadencji.

Zaapelował: - Zwracam się również z prośbą do wszystkich kierowców i pieszych: zadbajcie o skupienie za kierownicą, o ostrożność na przejściach dla pieszych. Szanujcie się wzajemnie i przestrzegajcie przepisów. Szczególnie teraz, gdy zbliżają się dni licznych wyjazdów i wzmożonego ruchu drogowego.

Komentarze. Pod wypowiedzią premiera pojawiło się wiele komentarzy, a właściwie konkretnych postulatów, zacytujmy kilka (kolejność przypadkowa, pisownia oryginalna):

* Mamy nadzieję, że premier Mateusz Morawiecki zostanie liderem zmiany w tej kwestii;

* Pierwszą rzeczą na którą należy zwrócić uwagę jest bardzo niski poziom nauczania w szkołach nauki jazdy, nastawiony na zarobek a nie na bezpieczeństwo, uważam że to też wina przepisów które w nieodpowiedni sposób/nienależyty regulują kwestie odpowiedzialności takich szkół itd.;

* Nie umiemy kształcić kierowców, właściwie z kursów na drogi wyjeżdżają mierni operatorzy aut. Ci operatorzy, których jeszcze nie nazwę kierowcami, są zagrożeniem, nie tylko dla innych uczestników dróg, ale też sami dla siebie. Do kursu na prawo jazdy powinien być dołączony obowiązkowy program nauki jazdy dynamicznej, płyta poślizgowa, nauka hamowania, skręcania (to nie żart), symulator dachowania oraz wykłady z fizyki prowadzenia auta, i konsekwencji za niestosowanie się do zasad ruchu...

* Podwyższenie mandatów i pierwszeństwo pieszych z pewnością wpłynie na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego;

* Kary powinny zaczynać się od 500 zł za przekroczenie prędkości o 1km do 10 i rosnąć do 5000 zł za przekroczenie prędkości dwukrotnie w terenie zabudowanym. 300 do 1500, które gdzieś w projektach się pojawiają, nie zadziałają skutecznie... W terenie zabudowanym nie powinno być żadnej tolerancji. 50 to 50, a nie 60!;

- Bezwzględne odbieranie prawa jazdy na czas w zależności od wykroczenia, a nawet traktowanie szczególnie niebezpiecznych wykroczeń jako przestępstw kryminalnych z wpisem do rekordu kryminalnego.

- Więcej powinna zajmować na kursach prawa jazdy nauka wyprzedzania na drodze krajowej niż "zabawy" na placu manewrowym służące precyzyjnemu parkowaniu. Polacy często nie potrafią wyprzedać na dwupasmowej drodze (ani też zachować się na autostradzie, tak na marginesie). Czy nie stąd czołówki i setki ofiar? Prędkość na pewno jest problemem, ale nie jedynym.

- Czekamy na podwyższenie mandatów i pierwszeństwo pieszych;

- Dla takich ludzi jak z tego wspomnianego powyżej wypadku w Warszawie powinno się przywrócić karę śmierci, bo żadna inna kara nie jest dla takiej osoby odpowiednia.

Itd. itp. (jm)

Facebook MATEUSZ MORAWIECKI (screen) - https://www.facebook.com/MorawieckiPL/posts/143380790339792

Komentuj
WARSZAW-MOTO-SHOW. Fotoreportaż Rafała Michalczaka
29 października 2019 | 0

WARSZAW-MOTO-SHOW. Fotoreportaż Rafała Michalczaka
(fot. Rafał Michalczak)

W miniony weekend w Warszawie-Nadarzynie miały miejsce targi motoryzacyjne WARSAW MOTOR SHOW 2019 (25-27 października 2019 r.), piąta ich edycja.

Organizator reklamował je jako największe w Polsce, jako miejsce do zapoznania się z aktualną ofertą samochodową producentów z całego świata, że obiecywał setki premier, dziesiątki specjalnie przygotowanych stref. Byliśmy tam. Moje odwiedziny przypadły na ostatni dzień targów. Niestety trochę zabrakło, aby przymiotnik „największe” był właściwym określeniem tego wydarzenia. Zabrakło głównych importerów, zabrakło oczekiwanych pokazów najnowszych rozwiązań. Nie było widać kierunku w jakim podąża światowa motoryzacja. Jednak jeżeli miałbym odpowiedzieć na pytanie – Czy było warto? Odpowiem, tak – było warto. Jestem bardzo zadowolony, że takie targi odbywają się. Zadowolony, że mają ambicję być „największymi”. Dla mnie oznacza to walkę właśnie o to miano „największych”, a może też „najlepszych”. Więcej, uważam że każdy maniak motoryzacyjny powinien odwiedzić halę Ptak Warsaw Expo, pamiętajmy im więcej zwiedzających tym bardziej wystawcy są zadowoleni, a im bardziej wystawcy są zadowoleni tym bardziej mają apetyt na kolejny rok i obiecują że w następnym to pokażą - "petardę". Liczę na to. Może za kilka lat będą to także targi motoryzacyjne największe w Europie.

Tymczasem popatrzcie Państwo na fotki z ekspozycji Lamborghini, Bentleya inne. Organizatorzy policzyli, że było ponad trzystu wystawców z dwudziestu krajów. Pierwszego dnia targów odbyły się premiery samochodowe: Land Rover Defender; Peugeot 208; Lexus; Audi Q3 Sportback; Ssangyong Korando. W niedzielę premiera Hyundai i20 WRC Proto HOOLIGAN. Popatrzcie też na pięknie odrestaurowane pojazdy historyczne.

Do zobaczenia w przyszłym roku.

Rafał Michalczak (Lublin)

Fot. ze zbiorów Autora

Komentuj
Elektryczna także… dorożka
28 października 2019 | 0

Elektryczna także… dorożka
Pierwsza elektryczna dorożka w Wiedniu (fot. Wien Energie/Martin Lusser/PAP - materiały prasowe)

Od ubiegłego tygodnia można w austriackiej stolicy, Wiedniu, spotkać pierwszą elektryczną dorożkę. Nie tylko poprzez swój niecodzienny wygląd wzbudza ona zainteresowanie wszystkich przechodniów, wiedeńczyków i turystów. Jest też nową, przyjazną dla zwierząt i środowiska formą mobilności, ale jej główne zadanie to promowanie e-mobilności.

Ekologiczna mobilność jest jednym z najważniejszych czynników ochrony klimatu. Miasto Wiedeń inwestuje zatem w dalszy rozwój transportu publicznego, a także w e-mobilność.

W związku z tym w najbliższych tygodniach w Wiedniu odbędzie się szereg działań i wydarzeń informacyjnych, a kilka dni temu zaprezentowano nową formę ekologicznego transportu elektrycznego: pierwszą dorożkę elektryczną w Austrii. Konie dorożkarskie zostały zastąpione silnikiem elektrycznym. Dorożka ma być przyjazną dla środowiska oraz dla zwierząt nową formą mobilności.

Dorożka elektryczna jest w 100 procentach ładowana energią elektryczną, pochodzącą ze źródeł odnawialnych, a do tego z miejskich stacji ładowania. "Do 2020 r. uruchomimy aż 1000 publicznych stacji ładowania elektrycznego, w których będzie używana tylko ekologiczna energia elektryczna" - powiedziała Ulli Sima, członek Zarządu miasta Wiednia ds. środowiska, która wzięła udział w jeździe próbnej pierwszą, wiedeńską dorożką elektryczną.

Elektryczne pojazdy mają stać się alternatywą do klasycznych dorożek, przy mocy 16 kW - co odpowiada ponad 20 koniom mechanicznym - w zależności od załadunku mogą przejechać nawet do 120 km. Oferują miejsce dla maksymalnie ośmiu osób i mogą rozwinąć prędkość do 25 km/h.

Specjalny pojazd został zamówiony przez Wien Energie, spółkę energetyczną z Wiednia, ale nie będzie on konkurował z dorożkarzami, będącymi od lat jednym z symboli stolicy Austrii. Na chwilę obecną elektryczna dorożka będzie głównie wykorzystywana do promowania e-mobilności.

Dzięki wielkim wysiłkom w celu ochrony klimatu w ostatnich latach, Wiedeń już dziś jest miastem o najniższej emisji CO2 w całej Austrii. (PAP) (Źródło: Eurocomm-PR)

Komentuj
Pierwszy tunel na zakopiance [video]. - To historyczna chwila dla drogowców – mówi minister
24 października 2019 | 0

Pierwszy tunel na zakopiance [video]. - To historyczna chwila dla drogowców – mówi minister
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - „Na zakopiance przebito pierwszy tunel”[video - KLIKNIJ]

Ekipy budowlane drążące jednocześnie od północy i południa prawy tunel pod górą Luboń Mały w ciągu przyszłej S7 stanęły naprzeciwko siebie w środę 23 października 2019 r. W ramach budowy drogi ekspresowej S7 na odcinku Naprawa - Skomielna Biała powstaną dwa tunele o długości 2060 m każdy. Dotychczas wydrążono już 1184 m lewego tunelu. - To historyczny dzień. Dziękuję i gratuluję wszystkim, dzięki którym dzisiejsze wydarzenie jest możliwe. Budujemy spójny system transportowy Polski, jego ważnym elementem jest Zakopianka - powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

Prace przy drążeniu tunelu na Zakopiance rozpoczęto 6 marca 2017 r. w Naprawie, od prawego portalu północnego. Ze względów technologicznych i dla bezpieczeństwa wykonywanych robót dopuszczone zostało wykonywanie prac w ruchu ciągłym, 24 godziny na dobę, przez 7 dni w tygodniu. Konieczność prowadzenia robót bez przerw i postojów wiąże się z występowaniem w górze naprężeń i odkształceń, które są na bieżąco monitorowane.

Z uwagi na trudne warunki geologiczne do budowy tunelu nie można było zastosować drążenia przy pomocy tarczy TBM. W tej technologii powstał tunel pod Martwą Wisłą, jest tez wykorzystywana przy budowie metra w Warszawie.

Wykonawca tunelu na odcinku S7 Naprawa - Skomielna Biała, firma Astaldi z Włoch, stosuje przy drążeniu metodę kontrolowanej deformacji A.DE.CO.-RS (analiza deformacji kontrolowanych z skałach i gruntach). Jest to metoda opracowana w latach 80. we Włoszech. (MI)

Komentuj
A Ty w jakich kolorach widzisz swoją przyszłość?
23 października 2019 | 0

A Ty w jakich kolorach widzisz swoją przyszłość?

Masz milion pomysłów, które chciałbyś zrealizować. Masz marzenia, które chciałbyś, aby stały się faktem. Masz rodzinę i znajomych, z którymi chciałbyś przeżyć wiele szczęśliwych lat. Ale czy to wszystko nie zaprzepaścisz jednym nierozsądnym zachowaniem na drodze? Zwolnij, a jeśli trzeba zatrzymaj się i pomyśl, czy swoją agresywną jazdą, nie narażasz siebie i innych uczestników ruchu. Nie ignoruj przepisów ruchu drogowego – ŻYJ! – apelują stołeczni policjanci w najnowszym spocie profilaktycznym, wyemitowanym po raz pierwszy 26 września – w Europejski Dzień Bez Ofiar Śmiertelnych na Drogach.

1,5-minutowy spot powstał przy udziale policjantów Wydziału Ruchu Drogowego i Wydziału Komunikacji Społecznej Komendy Stołecznej Policji. Spot pokazuje tragiczne, nieodwracalne skutki bezmyślnego zachowania na drodze. Stołeczni funkcjonariusze ruchu drogowego w trakcie swojej służby nieraz widzieli konsekwencje tragicznych zdarzeń na drogach. Tym spotem chcą uświadomić użytkownikom dróg, że bezpieczeństwo jest w ich rękach. To oni decydują, czy poruszają się po drodze z dozwoloną prędkością, czy ustąpią pierwszeństwa pieszemu... Nieraz jedna sekunda może przekreślić czyjeś życie.

A Ty w jakich kolorach chciałbyś zobaczyć swoją przyszłość? Pewnie piękną, barwną i szczęśliwą. Zwolnij więc i pomyśl, czy swoim lekceważeniem przepisów drogowych nie narażasz siebie i innych na drodze. Żyj i pozwól także żyć innym! (KSP)

Komentuj
Nie ignoruj przepisów ruchu drogowego – ŻYJ!
21 października 2019 | 0

Nie ignoruj przepisów ruchu drogowego – ŻYJ!
NIE IGNORUJ PRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO - ŻYJ! Warszawa-Torwar, 18.10.2019 [kliknij] (od lewej: Wojciech Pasieczny, Zenon Martyniuk, Alvin Gajadur (fot. Jolanta Michasiewicz)

Prewencja - najlepszy sposób na bezpieczeństwo, to hasło Krajowego Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Swój cel realizują m.in. organizując imprezy szkoleniowo-artystycznych. I taka właśnie - pod hasłem: NIE IGNORUJ PRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO - ŻYJ! - odbyła się 18 października br., tradycyjnie w hali stołecznego WS COS TORWAR przy ul. Łazienkowskiej 6a.

Tradycyjnie, albowiem w latach poprzednich właśnie tu odbywały się wszystkie kolejne edycje spotkania BEZPIECZNIE - CHCE SIĘ ŻYĆ. W imprezie uczestniczyli mieszkańcy Warszawy, ale też okolic. Prowadzący - tradycyjnie - Wojciech Pasieczny, były policjant, dziś biegły sądowy, ekspert aktywnie działający na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, wiceprezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym.

Pierwszą prezentację przedstawił podkom. Paweł Przestrzelski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Warszawy. Mówił o działaniach na rzecz poprawy bezpieczeństwa pieszych, o zagrożeniach, tragediach zdarzeń w ruchu drogowym i podejmowanych kampaniach. Przybyli obejrzeli przejmujący spot najnowszej kampanii edukacyjnej, który miał swoją premierę 26 września br. czyli Europejskiego Dnia Bez Ofiar. Policjant apelował: zwolnij, ustąp pierwszeństwa pieszemu, NIE IGNORUJ PRZEPISÓW RUCHU DROGOWEGO - ŻYJ! Żyj i pozwól także żyć innym!

Elwira Kobylińska reprezentująca spółkę Tramwaje Warszawskie informowała o XI edycji popularnej kampanii społecznej - „Bądźmy Razem Bezpieczni!”. Tegorocznej, adresowanej do stołecznych kierowców. Autorzy zlecili przeprowadzenie kompleksowego badania opinii. Dowiedzieliśmy się, iż tylko 69% warszawiaków deklaruje, że przestrzega przepisów ruchu drogowego; 85% kierowców rozmawia przez telefon podczas jazdy samochodem, 64% - pisze sms-y i inne, 57% - robi zdjęcia/nagrywa filmy; 50,4% uważa, że rozmowa przez telefon w trakcie jazdy jest dopuszczalna lub dopuszczalna w wyjątkowych sytuacjach; 60,8% przyznaje, że zdarzyło im się przejeżdżać na czerwonym; 32,5% osób nie ma obaw w związku z udzielaniem pierwszej pomocy.

O bezpieczeństwie na drogach i działaniach na rzecz jego poprawy mówił także Alvin Gajadhur, Główny Inspektor Transportu Drogowego. Informował o działaniach z udziałem znanych postaci świata muzycznego. Apelował o bezpieczną, rozsądną i przepisową jazdę.

Już w zupełnie innej, mniej poważnej atmosferze - wspaniałej rodzinnej zabawy - odbyła się druga część imprezy - występ Zenona Martyniuka z zespołem „ACENT” oraz Zespołu BAYER FULL. (jm)

Komentuj
Sara Kurlit. Czy wiecie, że fotelik ma datę przydatności?
16 października 2019 | 0

Sara Kurlit. Czy wiecie, że fotelik ma datę przydatności?
Sara Kurlit, instruktor nauki jazdy, ekspert tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS (screen) [kliknij]

Fotelik samochodowy musi być właściwie dobrany dla naszego dziecka, skutecznie zamontowany, pasy zapięte itd. Czy wiecie, że foteliki mają datę przydatności? O fotelikach po raz kolejny mówiła Sara Kurlit.

W studiu Radia Kraków, Sara Kurlit (instruktorka nauki jazdy) informuje, apeluje i radzi jaki powinien być fotelik dla dziecka. Relacjonując swoje wrażenia z wystawy „Fotelik z historią”, która oglądała w Krakowie, mówi o historii opowiedzianej przez szczęśliwych rodziców. Szczęśliwych, albowiem ich dziecko przeżyło wypadek. Ich fotelik spełnił standardy bezpieczeństwa. To był wypadek na niewielkiej odległości (3 km). Sara Kurlit podkreśla: - Wypadki zdarzają się zawsze (…) Każdy nasz wyjazd na drogę może być niebezpieczny (…) dziecko przewożone – nawet na drodze osiedlowej – na kolanach, nie ma szans przeżycia… FOTELIKI NIE SĄ UNIWERSALNE, TRZEBA JE ODPOWIEDNIO DO NASZEGO DZIECKA DOBRAĆ. MUSIMY WYBRAĆ ODPOWIEDZIALNIE – apeluje nasza ekspertka. Radzi jak wybrać i używać fotelika: dobrać do dziecka (wygodny i dopasowany), do naszego samochodu, właściwie zamontować go na kanapie pojazdu, ale także zapiąć pasy. I więcej ważne rady o doborze tego najlepszego fotelika. Czy wiecie, że… foteliki mają datę przydatności? Zachęcamy do wysłuchania audycji. (jm)

Komentuj
Mandat za porzuconą hulajnogę?
15 października 2019 | 0

Mandat za porzuconą hulajnogę?
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Porzucone hulajnogi niestety stają się codziennym widokiem na ulicach miast. To nie są „zaparkowane hulajnogi” jak twierdzą niektórzy, to są porzucone w całkiem i zaskakująco dziwnych miejscach. Zdecydowanie są to utrudnienia i zagrożenia dla innych użytkowników ruchu drogowego, nie poprawiają także estetyki naszego otoczenia. Władze miast próbują przeciwdziałać takim sytuacjom, zastrzegając jednocześnie, iż doceniają ekologiczność, łatwość manewrowania i wciąż rosnącą popularność.

Działania są różne. I tak w Warszawie porzucone hulajnogi, czy te pozostawione w miejscach tarasujących ruch są usuwane z drogi i przechowywane w magazynie, analogicznie jak źle zaparkowane samochody. Przyjeżdżają lawety i hulajnogi są usuwane. - Zabieramy te hulajnogi, które postawione zostały w sposób zagrażający bezpieczeństwu lub wtedy, kiedy ktoś sam zgłosi, że w jakimś miejscu hulajnoga po prostu przeszkadza. Wtedy mamy podstawę, by pojazd usunąć - komentuje te sytuacje Mikołaj Pieńkos z Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie. Pojazdy czekają na właściciela, jednak ten przed odbiorem musi uiścić karę administracyjną w wysokości kilkudziesięciu złotych za zakłócenie porządku. Operatorzy na bieżąco odbierają swoje pojazdy. Częściowo inaczej jest w Krakowie. Tam urządzenia trafiają do Biura Rzeczy Znalezionych. Prawnicy wskazują, iż praktyka taka jest sprzeczna z zasada domniemania własności pojazdu, przecież operatorzy oznaczają je w sposób widoczny. Prezydent Jacek Majchrowski zainicjował spotkanie z przedsiębiorcami prowadzącymi wynajem hulajnóg.

Własne działania podejmują operatorzy. - Każdy użytkownik, jeszcze przed pierwszym przejazdem, dowiaduje się bezpośrednio w aplikacji o zasadach m.in. właściwego parkowania hulajnóg. Uruchomiliśmy także globalną kampanię o nazwie Respect the Ride, w ramach której zachęcamy użytkowników do podpisania deklaracji zasad odpowiedzianego poruszania się po mieście, w tym także parkowania" - informował przedstwiciel firmy Lime.

Przedsiębiorcy i urzędnicy wspólnie poszukują rozwiązań. Mówiono o problemie ich porzucania w dowolnym miejscu chodnika, drogi rowerowej, czy nawet jezdni. Miasta rozważają też możliwość montowania stojaków i tworzenia stacji wypożyczania tych urządzeń. Tu jednak natrafiają na istotny problem - jak tworzyć parkingi dla pojazdów, których w polskim prawie nie ma? A co najistotniejsze takie propozycje zaprzeczają - tak atrakcyjnej dla użytkowników - zasadzie ich dostępności w dowolnym miejscu. Jako jedno z rozwiązań analizowana jest sytuacja nakładania kar za złe parkowanie. Operatorzy rozważają mandaty za powtarzające się niebezpieczne i niepoprawne parkowanie, zawieszenie kont użytkowników.

Jednak i tutaj ustalenie odpowiedzialności za porzucenie pojazdu jest niemożliwe wobec braku przepisów. (jm)

Komentuj
Unijna wymiana doświadczeń dla poprawy brd
14 października 2019 | 0

Unijna wymiana doświadczeń dla poprawy brd
Antonio Avenoso, dyrektor Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu (European Transport Safety Council - ETSC) (fot. Jolanta Michasiewicz)

Powstał projekt przygotowany przez 12 państw UE (w tym Polska) na rzecz obniżenia liczby ofiar wypadków drogowych wśród kierowców i pieszych. Sformułowano pytania o to jak radzić sobie z przyczynami wypadków: przekraczaniem prędkości i nieodpowiednią infrastrukturą, egzekwowania prawa, gromadzenia danych, bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów na obszarach miejskich. Jak podkreślają autorzy mimo, iż europejskie drogi są najbezpieczniejsze wśród światowych to jednak niepokojący jest fakt, potwierdzony przez statystyki 2018 r. - gdy w wypadkach drogowych zginęło ponad 25 tys. osób - i jest to wielkość o 21% niższa w porównaniu z rokiem 2010, ale jednak tylko o 1% niż w roku 2017.

Państwa – pomysłodawcy projektu postanowiły wspólnie pracować nad pomysłami poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Projekt będzie finansowany przez UE. Działania będą koordynowane przez Europejską Radę Bezpieczeństwa Transportu (ETSC). Działania zaplanowano na trzy lata. Swoje doświadczenia połączą: Austria, Bułgaria, Francja, Grecja, Irlandia, Litwa, Holandia, Polska, Portugalia, Rumunia, Hiszpania i Szwecja. Powołany zostanie zespół ekspertów, których współpraca, wymiana dobrych, sprawdzonych praktyk ma wzajemnie poprawić narodowe różnice. Cel - obniżenie liczby ofiar śmiertelnych i z poważnymi obrażeniami poniesionymi w wypadkach drogowych o 50 proc. w latach 2020-2030. "Celem jest pokazanie, jak skuteczne są zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego w realnym świecie. Zgromadzimy ekspertów, którzy pomogą sobie nawzajem dojść do tego, jak osiągnąć podobne wyniki we własnych krajach. Cieszymy się, że tak wiele państw członkowskich chętnie włączyło się w ten proces i nie możemy się doczekać, aby zobaczyć wyniki" - mówił dyrektor wykonawczy ETSC Antonio Avenoso. "Przez najbliższe trzy lata członkowie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, przedstawiciele GDDKIA, Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, policji czy też żandarmerii wojskowej uczestniczą w tym projekcie. Jesteśmy koordynatorami tego zadania" - podsumował Konrad Romik, sekretarz KRBRD. (jm)

Komentuj
XI edycja kampanii BĄDŹMY RAZEM BEZPIECZNI!
11 października 2019 | 0

XI edycja kampanii BĄDŹMY RAZEM BEZPIECZNI!
Inauguracja XI edycji kampanii społecznej BĄDŹMY RAAZEM BEZPIECZNI. Wojciech Bartelski, prezes Zarządu Tramwajów Warszawskich. Warszawa, 10 października 2019 r. (fot. Jolanta Michasiewicz) [kliknij]

W dniu wczorajszym Tramwaje Warszawskie zainaugurowały XI. edycję kampanii społecznej pn. BĄDŹMY RAZEM BEZPIECZNI! Tym razem jest ona skierowana do kierowców. Przeprowadzono kompleksowe badanie społeczne, badając postawy stołecznych kierowców do wybranych elementów dotyczących bezpieczeństwa w ruchu drogowym. I tak – jak to ocenia Instytut Badawczy IPC:

* Tylko 69% warszawiaków deklaruje, że przestrzega przepisów ruchu drogowego.

* Aż 85% badanych kierowców przyznaje, że zdarzyło im się rozmawiać przez telefon podczas jazdy samochodem, 64% – pisało wiadomości, 57% – robiło zdjęcia/nagrywało filmy.

* Aż 50,4% badanych uważa, że rozmowa przez telefon w trakcie jazdy jest dopuszczalna lub dopuszczalna w wyjątkowych sytuacjach.

* 60,8% badanych kierowców przyznaje, że zdarzyło im się przejeżdżać na czerwonym.

* Tylko 32,5% osób nie ma obaw w związku z udzielaniem pierwszej pomocy.

I wniosek podstawowy - choć ostateczne wyniki badania zostaną oficjalnie ogłoszone w listopadzie br. - ważna jest systematyczna i konsekwentna edukacja wszystkich uczestników ruchu drogowego w zakresie bezpieczeństwa.

W tegorocznej edycji kampanii spółka Tramwaje Warszawskie chce zwrócić uwagę dorosłych mieszkańców stolicy na kwestie bezpiecznego przemieszczania się samochodem po Warszawie, zwłaszcza w kontekście przestrzegania przepisów i uważania na ruch tramwajowy, nieużywania smartfonów w trakcie prowadzenia pojazdów oraz dawania dobrego przykładu dzieciom. Będąc liderem na rynku miejskiego transportu publicznego w Polsce, chcemy wyznaczać zarówno sobie samym, jak i swoim partnerom, najwyższe standardy postępowania w każdym obszarze naszej działalności. Dlatego po dużym sukcesie zeszłorocznej edycji - edukacyjny spot „Odłóż smartfon i żyj!” wyświetlono na Facebooku i portalu YouTube ponad 2 mln razy, w mediach pojawiło się prawie 300 powiązanych z akcją publikacji - w tym roku postanowiliśmy pójść krok dalej i stworzyć kompleksowe badanie społeczne, przedstawiające postawy warszawiaków względem bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Dzięki pozyskanej z niego wiedzy, będziemy w stanie lepiej edukować i promować prawidłowe zachowania – mówi Wojciech Bartelski, prezes Zarządu Tramwajów Warszawskich.

Jak się dowiadujemy - elementem zaczynającej się kampanii będą nie tylko badania opinii publicznej, pozwalające na lepsze zdiagnozowanie problemu oraz wypracowanie najbardziej efektywnych środków zaradczych, ale także warsztaty dotyczące ćwiczenia uważności pt. „Uzależnieni od smartfonów” dla młodzieży szkolnej, organizowane we współpracy z Fundacją ZenDriving warsztaty „Inteligentne miasto” przygotowywane z Urzędem Komunikacji Elektronicznej czy materiały edukacyjne dla rodziców i szkół. Tramwaje Warszawskie nawiązały również współpracę z siecią stacji benzynowych Shell, w jej ramach zostanie rozdanych 100 tysięcy naklejek „Odłóż smartfon i żyj”, czy też z Wojewódzkimi Ośrodkami Ruchu Drogowego i ośrodkami szkoleń kierowców. Spółka nie zapomina również o sprawdzonych sposobach ostrzegania pieszych przed wejściem na pasy będąc wpatrzonym w smartfona - burmistrz każdej warszawskiej dzielnicy otrzyma szablony do tworzenia na przejściach napisów ostrzegawczych „Odłóż smartfon i żyj”. Zostaną one przekazane do szkół, a napisy przy przejściach pod baczną kontrolą nauczycieli, wykonają sami uczniowie jako element kampanii edukacyjnej.

Prowadzona przez Tramwaje Warszawskie od ponad dekady kampania społeczna „Bądźmy Razem Bezpieczni” ma na celu poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym, zwiększenie świadomości na temat zagrożeń oraz konsekwencji nieodpowiedzialnych zachowań. Partnerami tegorocznej edycji są: Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Ministerstwo Infrastruktury, Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Urząd m. st. Warszawy, Wydziały Oświaty, Burmistrzowie stołecznych dzielnic, Komenda Stołeczna Policji, Straż Miejska w Warszawie, Komenda Straży Pożarnej, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego, Instytut Transportu Samochodowego, Zarząd Transportu Miejskiego, Zarząd Dróg Miejskich, Urząd Komunikacji Elektronicznej, Fundacja Zen Driving, Partnerstwo dla Bezpieczeństwo Ruchu Drogowego, Shell Polska.

(grafika - Tramwaje Warszawskie - materiały prasowe)

W trakcie inauguracji o celach tegorocznej kampanii mówił prezes Wojciech Bartelski. Wyniki przeprowadzanych przez Instytut Badawczy IPC badań postaw kierowców zaprezentowała Paulina Niedopytalska. Następnie odbyła się niezwykle interesująca debata ekspercka. Jej moderatorem był Wojciech Pasieczny, biegły sądowy, ekspert brd, wiceprezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym. Do udziału w niej zostali zaproszeni: mł. insp. Piotr Jakubczak, Wydział Drogowy Komendy Stołecznej Policji, Marcin Kozoń, dyrektor nadzoru ruchu spółki Tramwaje Warszawskie; zastępca dyrektora WORD Warszawa Tomasz Matuszewski; koordynatorka merytoryczna, trenerka, psycholog w Fundacji ZenDriving Magdalena Mazurkiewicz; psycholog dr Ewa Odachowska z Instytutu Transportu Samochodowego; doradca ds. zewnętrznych w Shell Polska Anna Papka. O wypowiedź zostali poproszeni także: wiceprezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Służb Ratowniczych Jacek Mackiewicz i zastępca Burmistrza Dzielnicy Warszawa-Wola Robert Rafałowski.

Organizatorzy do udziału w spotkaniu inauguracyjnym zaprosili dzieci i młodzież szkolną wraz z opiekunami. Może w kolejnych latach właśnie ci uczestnicy zostaną zaproszeni także do debaty. (jm)

Komentuj
BRD. Tak edukują młodych Francuzów
10 października 2019 | 0

BRD. Tak edukują młodych Francuzów
YouTube. MAAF. „2000 jeunes Franciliens sensibilisés au risque d'alcool et de drogue au volant”. Paryż, wrzesień 2019. Crash test z udziałem kierującego hulajnogą [fot. screen - kliknij]

Tym razem w Paryżu, ok. 2000 licealistów i studentów śledziło symulację wypadku drogowego z udziałem samochodu, skutera oraz tak popularnej hulajnogi. Pokaz i zajęcia towarzyszące zorganizowało MAFF (organizacja mająca swoje korzenie w 1950 r.), cel – uświadomienie ryzyka prowadzenia pojazdu po spożyciu alkoholu czy narkotyków, także niebezpieczeństw związanych z sennością. Organizacja swoje cykle spotkań edukacyjnych organizuje od 2002 roku. W spotkaniach uczestniczą policjanci i prawnicy, prowadzą debaty z młodzieżą, przybyli otrzymują ulotki, oglądają film edukacyjny, korzystają z symulatora alkoholu (ALKOgogle), następnie odbywają się przygotowane testy zderzeniowe z udziałem profesjonalnego kaskadera.

Niebagatelnym jest fakt, iż budżet organizacji jest zasilany ze środków tworzonych na podstawie umowy państwa z ubezpieczycielami (0,5% dochodu z tytułu odpowiedzialności cywilnej). Środki są wydatkowany na działania prewencyjne mające na celu: walkę z nadmierną prędkością w ruchu drogowym, spożywania przez kierowców alkoholu i środków odurzających, inne czynniki rozpraszające jak np. telefonowanie podczas jazdy, sms-owanie itd. Celem podstawowym jest zmniejszenie liczby wypadków drogowych i ich ciężkości. Szeroko pojęta edukacja w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego, szczególnie wśród młodych ludzi.

W 2018 roku we Francji odnotowano rekordowo niską liczbę śmiertelnych ofiar wypadków. Na tamtejszych drogach zginęło 3259 osób, czyli o 5,5, proc. mniej niż w roku poprzednim i o 0,3 proc. mniej w porównaniu z najlepszymi jak dotąd statystykami z 2013 r. Jest to statystycznie 48 na milion mieszkańców. Dla porównania w Polsce odnotowaliśmy 76 ofiar śmiertelnych na milion. (jm)

Grupa IMAGE - SENgogle [kliknij - https://www.grupaimage.eu/k17/wyposazenie-sali-wykladowej.html)

Komentuj
Minister Marcin Romanowski: Warto się zastanowić nad zaostrzeniem kar
9 października 2019 | 0

Minister Marcin Romanowski: Warto się zastanowić nad zaostrzeniem kar
Marcin Romanowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości (fot. Jolanta Michasiewicz)

Rozmowa z wiceministrem sprawiedliwości Marcinem Romanowskim – Kampania na rzecz przeciwdziałania prowadzenia pojazdów pod wpływem substancji psychoaktywnych. – Warto się zastanowić nad zaostrzeniem kar. Każdy, kto zamierza popełnić przestępstwo powinien wiedzieć, że za wyrządzone zło dosięgnie go nieuchronnie słuszna i surowa kara – mówi minister. (jm)

Pytanie. Tylko w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku policja zatrzymała ponad 60 tys. pijanych kierowców. To o 3 tys. więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem. Czy to oznacza, że akcje społeczne nie przynoszą oczekiwanych rezultatów?

Odpowiedź: Przede wszystkim notujemy wzrost spożycia alkoholu w populacji. Problem jest jednak bardziej złożony. Jak w soczewce pokazuje to przypadek znanego dziennikarza Kamila Durczoka, który doprowadził do niebezpiecznego zdarzenia na autostradzie. W wydychanym powietrzu miał 2,6 promila alkoholu. To nie kac czy jazda „tylko po jednym piwku”. Jeśli zamroczony alkoholem kierowca pędzi po autostradzie potężnym, dwutonowym autem przez ponad 300 km, to jest ogromne prawdopodobieństwo, że może narazić życie nie tylko swoje, ale też innych uczestników ruchu drogowego. Prawo nakazuje karać ludzi nieodpowiedzialnych, którzy sprowadzają swoim zachowaniem niebezpieczeństwo na innych. Prokuratura powinna w takich przypadkach działać szybko i zdecydowanie, aby chronić życie Polaków.

Jeśli przeciętny Kowalski widzi, że wystarczy wyjść w świetle kamer, powiedzieć: „Przepraszam, popełniłem błąd” i człowiek staje się od razu bohaterem mediów, to nie budzi się w nim refleksja, kiedy wsiądzie po spożyciu alkoholu do auta. Bo skoro Durczok nie trafił do aresztu, to dlaczego Kowalski ma tam trafić? Zgubne przekonanie, że jakoś to będzie, przysłania zdroworozsądkową ocenę konsekwencji, jakie niesie za sobą jazda pod wpływem alkoholu zarówno dla kierowcy, jak i dla jego ofiary.

To sumuje się z innymi czynnikami – przeciętny kierowca nie wie, w jaki sposób alkohol działa na organizm podczas jazdy samochodem, jak wpływa na percepcję, refleks, zdolność postrzegania rzeczywistości, a nawet ocenę odległości. Ludzie nie orientują się, w jakim czasie wypity alkohol rozłoży się w organizmie i po jakim czasie od spożycia można usiąść za kierownicą. Dodatkowo w społeczeństwie niestety wciąż pokutuje nieformalne przyzwolenie na jazdę samochodem po spożyciu alkoholu. Akcje społeczne, które mają na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa w tym zakresie, uważam za bardzo potrzebne, a wręcz niezbędne do zwiększenia bezpieczeństwa na polskich drogach.

Pytanie. Karmimy się zatem mitami usprawiedliwiającymi prowadzenie w stanie nietrzeźwości? Czy rzeczywiście zły przykład płynie z góry?

Odpowiedź: Jeśli lekceważenie przepisów i brak poszanowania prawa jest powszechną praktyką w środowiskach, które – powiem górnolotnie – powinny świecić przykładem, trudno się dziwić, że staje się to powszechną praktyką. Duża dostępność alkoholu w Polsce, m.in. na stacjach benzynowych, nie idzie w parze z powszechnym piętnowaniem jazdy po alkoholu. Utrata prawa jazdy jest kłopotem, który trzeba ominąć, a nie powodem hańby. Zauważalny jest również problem z nieuchronnością kar i przewlekłością procesów sądowych sprawców wypadków drogowych oraz kierowców jeżdżących po pijanemu. Brak szybkiej reakcji wzmaga w tym przypadku poczucie bezkarności.

Mimo że mamy restrykcyjne przepisy, wymierzane kary są zbyt niskie, aby spełniały swoją prewencyjną funkcję. Jazda w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem opisanym w art. 178a Kodeksu karnego. W 2017 r. sądy skazały za ten czyn ok. 48 tys. osób, jednak co piąty wyrok był wyrokiem, w którym zawieszano wykonanie wymierzonej sankcji karnej. Do więzienia trafiło tylko 660 osób, a jedynie ośmiu wymierzono najwyższą karę. Zwykle sądy stosują grzywny, i to najniższe z możliwych, czyli do tysiąca złotych.

Pytanie. Problemem są nie tylko przewlekłe procesy i poczucie bezkarności, ale również nasza obojętność wobec pijanych kierowców. Nie sądzi Pan?

Odpowiedź: Przypomnę o instytucji obywatelskiego zatrzymania. Z tego prawa skorzystał m.in. vloger z Kolbuszowej, który widząc pijanego kierowcę, uniemożliwił mu prowadzenie pojazdu i zadzwonił na policję. Okazało się, że kierowca miał aż 3,9 promila alkoholu we krwi. Trafił do aresztu. Mam nadzieję, że postawa vlogera stanie się wzorem dla reszty społeczeństwa, a kampanie takie jak „Trzeźwi na drodze” skutecznie w tym pomogą.

Pytanie. Nadzorowany przez Pana Fundusz Sprawiedliwości w jednym ze spotów telewizyjnych przedstawia mężczyznę wracającego za kierownicę samochodu po traumie spowodowanej wypadkiem. Czy w ten sposób ministerstwo chciało zwrócić uwagę na ofiary drogowych przestępców?

Odpowiedź: Chcieliśmy pokazać, że sięgając po kieliszek i siadając za kierownicę, niczym się nie różnimy od osoby, która sięga po broń i strzela w tłum na oślep. Może to zbyt mocne porównanie, ale z badań wynika, że większość sprawców nie ma świadomości, jak wielką krzywdę wyrządza ofiarom wypadków. Szacuje się, że w Polsce doświadczenie traumy może dotyczyć nawet 40% osób, które przeżyły wypadek drogowy. Mało kto wie, że po wypadku ofiary nie tylko tracą zainteresowanie codziennymi sprawami – pracą, nauką, życiem rodzinnym – ale też cierpią na napady lęku, fobie, depresję czy zaburzenia odżywiania, mają myśli samobójcze.

Fundusz Sprawiedliwości powstał właśnie po to, aby takim osobom bezpłatnie udzielać pomocy. Środki pochodzące z Funduszu dają możliwość realnej rekompensaty za zło wyrządzone ofiarom przestępstw. Dla nas najważniejszy jest człowiek i to, aby umożliwić mu szybki powrót do normalnego życia. Właśnie dlatego tworzymy Sieć Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem. Pod koniec ubiegłego roku Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przyjął trzyletni program tworzenia systemu pomocowego ze środków pochodzących z Funduszu Sprawiedliwości, a ja przystąpiłem do jego realizacji. Jako rząd uważamy, że jesteśmy po to, aby służyć Polakom wsparciem, gdy tylko go potrzebują. Chcemy, aby w ciągu najbliższych trzech lat powstało w Polsce 400 punktów pomocy. Na ten cel zostanie przeznaczonych 350 mln zł. Poważnie podchodzimy do składanych obietnic i w bieżącym roku otworzyliśmy ponad 300 placówek – dlatego z pełnym przekonaniem i czystym sumieniem mogę stwierdzić, że nasza pomoc już jest powszechnie dostępna dla wszystkich Polaków.

Pytanie. Na jaką pomoc ze strony Funduszu Sprawiedliwości mogą liczyć osoby poszkodowane w wyniku wypadków drogowych powodowanych przez pijanych kierowców?

Odpowiedź: Świadczoną przez nas pomoc opisują najpełniej dwa słowa: szybkość i kompleksowość. Szybkość jest gwarantowana poprzez odformalizowaną procedurę oraz imponującą liczbę ośrodków pomocy, które już służą Polakom niemal w każdym zakątku naszego kraju. Kompleksowość natomiast polega na całościowym zaangażowaniu i zaopiekowaniu się ofiarą. Dlatego też zapewniamy szeroki zakres wsparcia, począwszy od porady prawnika i psychologa, a na dostosowaniu warunków mieszkaniowych skończywszy. Osobie będącej ofiarą przestępstwa w ruchu drogowym możemy zapewnić odpowiednią rehabilitację lub sfinansować zakup potrzebnego specjalistycznego sprzętu. Co ważne, pomocą możemy objąć nie tylko samą ofiarę przestępstwa, ale również osoby jej najbliższe – małżonka czy dzieci.

To dla nas niezmiernie istotne, aby osoba pokrzywdzona przestępstwem miała pewność, że w naszym ośrodku zostanie przyjęta i wysłuchana przez potrafiących jej pomóc profesjonalistów. Pomoc świadczona przez Fundusz Sprawiedliwości jest całkowicie nieodpłatna. To sprawca powinien płacić za wyrządzone zło, a nie jego ofiara. Jest to kwestia fundamentalna dla zapewnienia poczucia elementarnej sprawiedliwości społecznej. Państwo polskie zawsze powinno stać po stronie ofiary, a nie oprawcy.

Pytanie. Czy osoby pokrzywdzone muszą czekać na wyrok skazujący sprawcę wypadku, by otrzymać wsparcie z Funduszu? Na jakim etapie można ubiegać się o pomoc?

Odpowiedź: Wymogi formalne ograniczyliśmy do niezbędnego minimum. Chcemy pomagać Polakom tak szybko i skutecznie, jak to tylko możliwe. Aby skorzystać z pomocy Funduszu Sprawiedliwości, nie trzeba przedstawiać dokumentów o wszczęciu postępowania sądowego ani zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wystarczy udać się do najbliższego ośrodka pomocy i uprawdopodobnić, że jest się ofiarą przestępstwa. Ufamy Polakom i wierzymy, że chętnie będą korzystać z oferowanego przez nas systemu pomocowego, zamiast zamartwiać się długotrwałymi, skomplikowanymi i odstraszającymi procedurami.

Pytanie. Fundusz Sprawiedliwości wsparł również budowę Kliniki „Budzik”…

Odpowiedź: Tak, 40 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości przekazane zostanie na sfinansowanie kliniki, aby ratować życie i zdrowie ofiar wypadków. Powierzchnia planowanej kliniki to ok. 3 tys. m2. Będzie ona kompleksowo wyposażona w najwyższej klasy sprzęt medyczny, rehabilitacyjny i diagnostyczny. Do wybudzania dorosłych ze śpiączki posłużą urządzenia do krioterapii, hydroterapii, laseroterapii oraz terapii manualnych, a także specjalne łóżka. Klinika zakupi też ultranowoczesny japoński system pionizowania pacjentów i przemieszczania ich po terenie całej placówki za pomocą szyn zamontowanych w suficie. Pomocny będzie również sprzęt multimedialny oraz sensoryczny. Zaawansowanym zabiegom i kompleksowej terapii będzie poddawanych równocześnie 16 pacjentów.

Unikatowym na skalę światową rozwiązaniem jest włączenie w proces rehabilitacyjny i pielęgnacyjny osób najbliższych pacjentom, co stanowi olbrzymią wartość całego programu wybudzania. Ani pacjenci, ani opiekunowie nie będą uiszczali za pobyt w klinice żadnych opłat. Wzorcem Kliniki „Budzik” dla dorosłych jest uruchomiona w 2013 r. przez Fundację „Akogo?” Klinika „Budzik” dla dzieci. Ta placówka, działająca przy warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka, przeznaczona jest dla pacjentów po ciężkich urazach mózgu. Dotychczas wybudziło się tam ponad 50 dzieci.

Pytanie. Co można Pańskim zdaniem zrobić, aby zmniejszyć liczbę pijanych kierowców na polskich drogach?

Odpowiedź: Warto się zastanowić nad zaostrzeniem kar. Każdy, kto zamierza popełnić przestępstwo, powinien wiedzieć, że za wyrządzone zło dosięgnie go nieuchronnie słuszna i surowa kara. Budujemy w ten sposób zaufanie do państwa i jego organów. Nie możemy zapominać, że oprawca swoim czynem odciska jedną stronę medalu. Druga strona medalu to piętno, jakie ciąży na ofierze przez całe życie. To zrozumiałe, że dla osób pokrzywdzonych przestępstwem ważne jest, aby sprawców ich tragedii dosięgła sprawiedliwość.

Ministerstwo Sprawiedliwości we współpracy z odpowiednimi organami, m.in. z Komendą Główną Policji, bada możliwe scenariusze bardziej zdecydowanych form przeciwdziałania tego typu zachowaniom na polskich drogach.

Odpowiedzią na problem jest również prowadzenie uświadamiających kampanii społecznych, jak „Trzeźwi na drodze”. Realizują one wiele ważnych celów: podnoszą ogólnokrajową świadomość Polaków dotyczącą przestrzegania przepisów ruchu drogowego, przypominają o nieuchronności kary za popełnienie przestępstwa, a w końcu rozpowszechniają informacje o możliwości otrzymania pomocy Funduszu Sprawiedliwości przez osoby pokrzywdzone. Dodatkowo chcemy promować społeczny obowiązek zawiadamiania o przestępstwie ściganym z urzędu. Rozważamy uruchomienie specjalnej linii telefonicznej przeznaczonej do zgłaszania tego typu zachowań.

Komentuj
„Victim blaming” czyli obwinianie ofiary
7 października 2019 | 0

„Victim blaming” czyli obwinianie ofiary
Łukasz Puchalski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie mówi: - Ubiegłoroczna edycja ujawniła ponurą statystykę – ponad 75 proc. ofiar śmiertelnych wśród pieszych w Warszawie to seniorzy. Przeprowadzanie audytów bezpieczeństwa, doświetlanie przejść dla pieszych, budowanie sygnalizacji świetlnych czy naprawa dróg – to wszystko działania niezbędne dla poprawy bezpieczeństwa. Fundamentalną zasadą jest jednak zmiana świadomości i postaw – to dzięki wrażliwości, uwadze i odpowiedzialności użytkowników drogi infrastruktura miejska w pełni zyskuje na wartości i zaczyna pełnić pożądaną funkcję.” [kliknij - http://kampaniaobudzsie.pl/] (fot. Jolanta Michasiewicz)

Trwa ważna kampania społeczna m.st. Warszawy pn. Obudź się!”. Wywołuje wiele emocji, m.inn., wypowiadane są opinie, iż obwinia ofiary, Czy to rzeczywiście tzw. victim blaming”?

Miasto Stołeczne Warszawa w oparciu o projekt zainicjowany przez Zarząd Dróg Miejskich przygotowało kampanię, z głównym i fundamentalnym celem: zbudowania świadomości, że uważność na drodze jest jednym z podstawowych czynników, gwarantujących bezpieczeństwo. Twórcy wyjaśniają, iż ze swoim przekazem chcą dotrzeć do kierowców i samych seniorów, zwiększyć świadomość, zmniejszyć ryzyko wypadku. Apelują: Uwaga, wrażliwość, odpowiedzialność i wzajemne zrozumienie wśród użytkowników drogi - tylko tyle i aż tyle potrzeba do zmiany postaw, a tym samym zwiększenia bezpieczeństwa na drodze. Kampania pn. „Obudź się!” trwa i wywołuje wiele emocji. Wśród tych krytyczne oceny filmu zapowiadającego kampanię, iż obwiniane są ofiary tu zdarzeń drogowych, a nie ich sprawcy.

Co oznacza „victim blaming”? Często stykamy się z nim np. czytając o ofiarach przemocy domowej, przestępstw seksualnych itd. „Victim blaming” czyli obwinianie ofiary, ma miejsce gdy ofiara przestępstwa czy innego bezprawnego działania w całości lub części jest uznawana za odpowiedzialną za… poniesioną krzywdę. Np. ofierze gwałtu jest wytykane, iż była ubrana wyzywająco („prosiła się o to”). To niezwykle krzywdzące, jednak uprzedzenia wobec ofiar istnieją nadal. Victim blaming - jak jest to definiowane - ma na celu złagodzenie uprzedzeń wobec ofiar oraz postrzegania, że ofiary są w jakikolwiek sposób odpowiedzialne za działania przestępców. Przywołany clip reklamowy ma być przykładem zjawiska wiktymizacji prawa w ruchu drogowym. Tu konkretnie obwiniany ma być pieszy - senior. Czy rzeczywiście ustawodawca nie powinien dostrzec, że pieszy jest niechronionym uczestnikiem ruchu drogowego, że ryzykuje życiem? Czy ustawodawca nie powinien jednak to kierowcę zobowiązywać do skupienia uwagi na pieszym? Czy 70-letni senior, idący o kulach lub z „balkonikiem” może… wtargnąć pod koła pojazdu.

Zachęcam do kolejnego, uważnego zapoznania się z filmami kampanii „Obudź się! Uwaga = życie”. Czy rzeczywiście są szkodliwe? (jm)

Komentuj
ŚWIEĆ PRZYKŁADEM – NOŚ ODBLASKI. Akcja informacyjno-edukacyjna
4 października 2019 | 0

ŚWIEĆ PRZYKŁADEM – NOŚ ODBLASKI. Akcja informacyjno-edukacyjna
(fot. Policja pl – materiały prasowe)

3 października 2019 r. w siedzibie Episkopatu Polski odbył się briefing z udziałem mediów oraz przedstawicieli Policji, Konferencji Episkopatu Polski, Polskiej Rady Ekumenicznej inaugurujący trzecią odsłonę akcji informacyjno-edukacyjnej skierowanej do pieszych pn. „ŚWIEĆ PRZYKŁADEM”.

Celem akcji jest przede wszystkim przypomnienie i uświadomienie pieszym poruszającym się po drodze po zmierzchu nie tylko o obowiązku, ale również o konieczności używania elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu.

Na spotkaniu z mediami obecni byli przedstawiciele Policji, Konferencji Episkopatu Polski, Polskiej Rady Ekumenicznej. Instytucje reprezentowali:

- insp. dr Mariusz Ciarka – Rzecznik Prasowy Komendanta Głównego Policji,

- ks. dr Paweł Rytel-Andranik – Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski,

- ks. dr Grzegorz Giemza – Dyrektor Polskiej Rady Ekumenicznej,

- Patryk Czech - Przewodniczący Prezydium Krajowej Rady Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży,

- Karolina Błażejczyk - Zastępca Prezesa Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży diecezji warszawsko-praskiej.

Hasło trzeciej edycji akcji brzmi: „Noś odblaski!”– czyli jak już mamy element odblaskowy, wiemy jaką rolę pełni – to teraz nośmy ten element w taki sposób by był on widoczny dla innych uczestników ruchu drogowego.

Noszenie elementów odblaskowych jest szczególnie ważne w okresie jesienno-zimowym, kiedy jest ciemno i panuje zła widoczność. Jeśli pieszy jest słabo widoczny na drodze, łatwiej może zostać potrącony przez samochód. Mały element odblaskowy na ubraniu, plecaku, torbie może uratować życie i zdrowie.

Przypominany, że zgodnie z przepisami ustawy - Prawo o ruchu drogowym piesi, którzy poruszają się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym są obowiązani używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu. Poza obszarem zabudowanym z reguły drogi nie posiadają wydzielonych chodników i w większości nie są oświetlone lub też są słabo doświetlone, a piesi są słabo widoczni dla kierujących pojazdami. 

Zachęcamy również do noszenia elementów odblaskowych na obszarze zabudowanym.

Pamiętajmy!

- Poruszając się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym używajmy elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu, chyba że poruszamy się po drodze przeznaczonej wyłącznie dla pieszych lub po chodniku.

- Odblaski nosimy tak, aby były widoczne w światłach jadących pojazdów! Odbiją wtedy światło padające z reflektorów samochodu dając sygnał kierującemu pojazdem, że po drodze porusza się człowiek.

- Przy zakupie odblasku zwracajmy uwagę czy został na nim umieszczony znak CE. Brak tej informacji oznacza, że jest to gadżet w jaskrawym kolorze, który nie spełnia wymogów technicznych (światło odbite elementu odblaskowego powinno być widoczne z odległości co najmniej 150 metrów).

- Światła pojazdu, który zbliża się do pieszego najpierw oświetlają dół jego sylwetki, zatem odblaski dobrze jest zakładać jak najniżej.

- Umieszczajmy odblaski na wysokości kolan, dłoni, w okolicach środka klatki piersiowej i pleców.

- Niezależnie od tego gdzie się poruszamy i o jakiej porze (w mieście czy poza nim, w dzień czy o zmroku), w warunkach niedostatecznej widoczności dla własnego bezpieczeństwa, nośmy elementy odblaskowe.

- Koniecznie zadbajmy, aby dzieci i osoby starsze stosowały elementy odblaskowe we właściwy sposób.

(BRD KGP)

Komentuj
Uważność na drodze = bezpieczeństwo
3 października 2019 | 0

Uważność na drodze = bezpieczeństwo
Niebo. Kampania Obudź się! Uwaga = życie (screen) [kliknij]

Stołeczny Zarząd Dróg Miejskich przygotował interesującą kampanię społeczną, którą zatytułował: „Obudź się! Uwaga = życie”. W niej apel o uwagę, wrażliwość, odpowiedzialność i wzajemne zrozumienie wśród użytkowników drogi. Tylko tyle i aż tyle potrzeba do zmiany postaw, a tym samym zwiększenia bezpieczeństwa na drodze – uzasadniają.

Stołeczne statystyki. Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie w oparciu o audyt bezpieczeństwa podsumował, iż w roku ubiegłym ponad 75% ofiar śmiertelnych wśród pieszych to seniorzy. Zginęło 21 osób powyżej 60. roku życia, ranne zostały 253 osoby. Uzupełnijmy: osoby starsze, poruszające się pieszo, były sprawcami 135 wypadków ze swoim udziałem. Pozostałe 87% wypadków wydarzyło się z winy innych uczestników ruchu. Wśród najczęściej występujących przyczyn wypadków drogowych z udziałem pieszych - seniorów na warszawskich drogach - należy wymienić nieudzielenie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych (60,3 proc.) i nieprawidłowe cofanie pojazdów (16,8 proc.). Seniorzy najczęściej przyczyniają się do wypadków przekraczając jezdnię w miejscu niedozwolonym (14 proc.). Najwięcej wypadków w udziałem osób starszych w 2018 r. wydarzyło się w kwietniu, maju i październiku. Najnowsza statystyka wypadków z udziałem pieszych za 2019 rok, przygotowana przez Biuro Polityki Mobilności i Transportu jest również alarmująca - liczba śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych zwiększyła się w porównaniu do ubiegłego roku. - Wypadki z pieszymi na stołecznych drogach - to ponad połowa ogólnej liczby wypadków w 2019 roku - mówi Michał Domaradzki, Dyrektor Biura Polityki Mobilności i Transportu.

Kampania społeczna. Przygotowano kampanię społeczną, którą zatytułowano: „Obudź się! Uwaga = życie” (www.kampaniaobudzsie.pl). Jej cel to poprawa bezpieczeństwa seniorów na drodze. Jej autorzy oceniają: Uważność na drodze - to jeden z fundamentalnych czynników, mających wpływ na bezpieczeństwo. Ze swoim przekazem chcą dotrzeć do samych seniorów oraz kierowców, zwiększyć ich świadomość, a co za tym idzie zmniejszyć ryzyko wypadku. Chodzenie na skróty, przechodzenie na czerwonym świetle, niedostosowanie prędkości do warunków, panujących na drodze czy nieustępowanie pierwszeństwa pieszym – to fragment długiej listy grzechów zarówno kierowców jak i seniorów. Apelują: Uwaga, wrażliwość, odpowiedzialność i wzajemne zrozumienie wśród użytkowników drogi – tylko tyle i aż tyle potrzeba do zmiany postaw, a tym samym zwiększenia bezpieczeństwa na drodze. (jm)

Komentuj
Widzisz pijanego kierowcę? Odważ się i zareaguj!
1 października 2019 | 0

Widzisz pijanego kierowcę? Odważ się i zareaguj!
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Plaga pijanych kierowców powróciła. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy roku zatrzymano ponad 63 tys. pijanych kierujących. To o przeszło 3,2 tys. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Zdecydowana większość zatrzymanych dopuściła się przestępstwa – prowadziła, mając ponad pół promila alkoholu we krwi. To oznacza, że kierowcy wypili więcej niż jedno piwo. Dane są niepokojące. Polacy piją coraz więcej, co przekłada się na wzrost liczby pijanych kierowców. Tylko w ubiegłym roku byli oni sprawcami aż 1603 wypadków. Zabili 198 osób, a tysiące odniosły obrażenia. Dla wielu ludzi wypadek oznaczał koniec dotychczasowego życia, np. ciężkie kalectwo, które odbiera szansę na realizację marzeń i planów.

Dziwne manewry na drodze, przekraczanie pasa jezdni, brawurowa jazda lub wręcz przeciwnie: nadmierna ostrożność – to mogą być sygnały świadczące, że kierowca jest pod wpływem alkoholu. W takiej sytuacji nie wolno pozostawać biernym. Odpowiednia reakcja może uratować czyjeś zdrowie albo życie.

Jak rozpoznać? Nietrzeźwi mogą ignorować znaki lub sygnalizację świetlną i mieć trudności z utrzymaniem auta na właściwym pasie jezdni. Przekraczają linię rozdzielającą pasy, zwłaszcza podczas pokonywania zakrętów, wykonują gwałtowne manewry, zapominają o włączaniu kierunkowskazów.

Zdarza się, że pijany kierowca jedzie w nierównym tempie: gwałtowanie przyspiesza i zwalnia bez przyczyny. Alkohol może zadziałać na kierującego pobudzająco. Wówczas jedzie on szybko i ryzykownie. Na niektórych alkohol działa z kolei usypiająco – wtedy kierowca będzie jechał przesadnie wolno i ostrożnie. Gdy obserwujemy podobne zachowania na drodze, bezwzględnie powinniśmy zareagować. Po kołami aut prowadzonych przez pijanych kierowców każdego roku giną setki ludzi. Odpowiedzialna postawa może pomóc uniknąć kolejnych tragedii.

Warto podążać za samochodem, którego kierowcę podejrzewamy o nietrzeźwą jazdę. Nie należy jednak podejmować nadmiernego ryzyka (np. ścigać uciekającego pojazdu, zajeżdżać mu drogi). Jednocześnie trzeba poinformować policję. Dla funkcjonariuszy przydatne będą najważniejsze informacje o samochodzie, którym podróżuje osoba podejrzewana o bycie pod wpływem alkoholu: numery rejestracyjne, kolor i marka. Pomocna będzie jak najdokładniejsza lokalizacja – nazwa miejscowości lub kilometr autostrady (można je odczytać ze słupków na poboczu) i kierunek, w jakim podąża auto.

Należy pamiętać, że prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi lub więcej niż 0,25 mg alkoholu w wydychanym powietrzu) jest przestępstwem. Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego każdy, kto dowie się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić prokuratora lub policję (art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego).

Co ważne, zgłoszenia można dokonać anonimowo. W takim przypadku funkcjonariusze również podejmą interwencję. Jeśli przypuszczenia okażą się niesłuszne, zgłaszającemu nie grożą żadne konsekwencje.

Zatrzymanie obywatelskie. Prawo zezwala każdemu na ujęcie pijanego kierowcy na gorącym uczynku. Umożliwia to art. 243 Kodeksu postępowania karnego, zgodnie z którym obywatelskiego zatrzymania może dokonać dowolna osoba będąca świadkiem przestępstwa. Co ważne, nie musi to być osoba pokrzywdzona – wystarczy, że obserwuje przestępcę. Można np. wyjąć kluczyki ze stacyjki auta pijanego kierowcy i uniemożliwić mu jazdę albo zablokować samochód w taki sposób, by nie mógł ruszyć. Koniecznie należy jednak pamiętać o własnym bezpieczeństwie. Nie powinno się podejmować działań, jeśli osoba pod wpływem alkoholu jest silniejsza fizycznie albo agresywna. W takiej sytuacji najlepiej wezwać policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Lepiej zaplanować. Powrót z imprezy warto zaplanować wcześniej, jeszcze na trzeźwo. Jeśli jesteśmy organizatorami spotkania, poinformujmy gości, że zamierzamy podać alkohol i lepiej nie przyjeżdżać samochodem. Jeśli mimo to część przybyłych weźmie auta, należy ustalić osobę, która zrezygnuje z picia i odwiezie biesiadników do domu. W miarę możliwości gospodarz może też zaproponować gościom nocleg.

Jeżeli sami wybieramy się na spotkanie, podczas którego spożywany będzie alkohol, najlepiej od razu wybrać taksówkę albo publiczny transport. Wówczas odpada problem wracania po samochód następnego dnia po imprezie. Koszt taksówki najczęściej zamyka się w kilkudziesięciu złotych, a przynajmniej mamy pewność, że bezpiecznie wrócimy do domu.

Ciche przyzwolenie. Zdarza się, że jazda po alkoholu nie jest jednorazowym incydentem. Zazwyczaj osoby, które jeżdżą pod wpływem, zaczynały np. od wsiadania do samochodu rano po zakrapianej imprezie. Jeśli miały szczęście, dotarły na miejsce bez problemu. Nie spowodowały wypadku, nie trafiły na policyjną kontrolę. Brak kary zwiększył zuchwałość i zachęcił do kolejnych razów. Często taka osoba wsiada za kierownicę za wiedzą swoich bliskich. Ciche przyzwolenie może ośmielać do następnych przejażdżek po alkoholu – nawet tuż po jego spożyciu. Dlatego właśnie rola świadków jest nie do przecenienia. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo na drogach to obowiązek każdego z nas. Należy bezwzględnie reagować, gdy ktoś w naszym otoczeniu zamierza prowadzić pod wpływem. Nikt nie chciałby żyć z myślą, że jego ojciec czy brat zniszczył komuś życie, powodując wypadek po alkoholu.

Źródło: TRZEŹWI NA DRODZE. Kampania na rzecz bezpieczeństwa na drogach

Komentuj
Ogólnopolski Policyjny Dzień Odblasków
1 października 2019 | 0

Ogólnopolski Policyjny Dzień Odblasków
(grafika - BRD KGP)

W ramach akcji informacyjno-edukacyjnej „Świeć Przykładem” 1 października 2019 roku Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji już po raz kolejny realizuje działania profilaktyczne skierowane do pieszych.

Idea przedsięwzięcia wywodzi się z Norwegii, gdzie jest ono organizowane każdego roku. W Polsce po raz pierwszy „Dzień Odblasków” został przeprowadzony w 2016 roku w ramach projektu „Bezpieczeństwo w ruchu drogowym” ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego 2009-2014 i Norweskiego Mechanizmu Finansowego 2009-2014 w ramach Funduszu Współpracy Dwustronnej na poziomie krajowym w 2016 roku. Inicjatorem działania była Komenda Główna Policji.

Celem akcji jest zachęcanie jak największej liczby pieszych do korzystania z elementów odblaskowych, nie tylko po zapadnięciu zmroku poza obszarem zabudowanym, ale również w obszarze zabudowanym na nieoświetlonych lub słabo oświetlonych odcinkach dróg.

Noszenie odblasków ma duże znaczenie jesienią i zimą. Wcześnie zapadający zmrok, ciemne poranki, mgła, opady deszczu ze śniegiem nie sprzyjają bezpieczeństwu pieszych.

Materiały odblaskowe działają na zasadzie odbijania padającego na nie światła. Pamiętajmy zatem, że prawidłowo noszone odblaski powinny być umieszczone w takim miejscu, aby znalazły się w polu działania świateł pojazdu i były zauważalne dla kierujących nadjeżdżających z obu kierunków (z tyłu i z przodu). Widząc z daleka święcący punkt kierowca ma więcej czasu na odpowiednią reakcję. Zyskane w ten sposób sekundy mogą uratować zdrowie czy nawet życie pieszego.

Zgodnie z polskim prawem każdy pieszy poruszający się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym jest obowiązany używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu, chyba że porusza się po drodze przeznaczonej wyłącznie dla pieszych lub po chodniku.

Przestrzegajmy tego obowiązku. A nawet więcej: używajmy elementów odblaskowych zarówno w obszarze niezabudowanym, jak i zabudowanym. Nośmy je o zmroku, w nocy i w dzień.

O tym właśnie policjanci ruchu drogowego przypominają szczególnie podczas prowadzonych działań profilaktycznych pn. Świeć Przykładem! (BRD KGP)

Komentuj
Wymiana znaków drogowych
30 września 2019 | 0

Wymiana znaków drogowych
(Ministerstwo Infrastruktury - mat. prasowe)

Nazwy zagranicznych miast na znakach drogowych także po polsku

Na podkarpackim odcinku autostrady A4 rozpoczęto realizację zapisów nowelizacji rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach - nazwy miast położonych za granicą będą zapisywane na znakach drogowych także po polsku. - Powinniśmy pamiętać, że nazwy miejscowości w krajach sąsiednich mają często również polskie brzmienie. Dzięki przygotowanej przez nas zmianie w prawie pojawią się one wreszcie na drogowskazach przy naszych drogach. Wprowadzanie nowego oznakowania rozpoczynamy od podkarpackiego odcinka autostrady A4 – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

W pierwszej kolejności nowe oznakowanie będzie wdrażane na autostradzie A4 (do 1 listopada 2019 roku). GDDKiA planuje zrealizować wymianę oznakowania na całej zarządzanej sieci dróg do końca 2020 roku. Zmiany w oznakowaniu nie będą wymagały wymiany tablic. Na Podkarpaciu zmiany zostaną wprowadzone na 94 znakach drogowych ustawionych przy autostradzie A4 i drogach krajowych. Na całej sieci dróg w Polsce znaki drogowe spełniające nowe warunki zostaną umieszczone do 31 grudnia 2028 r. Dostosowanie znaków drogowych będzie następowało stopniowo, przy uwzględnieniu ich bieżącego utrzymania i zmieniającej się sieci dróg. Pozwoli to zarządcom dróg na uniknięcie dodatkowych kosztów.

Nowe przepisy wprowadziły obowiązek podawania na tablicach przeddrogowskazowych, tablicach szlaku drogowego oraz drogowskazach tablicowych nazwy dużego zagranicznego miasta, do którego prowadzi droga, w języku polskim i języku oryginalnym. Będzie to duże ułatwienie dla osób, które nie znają pisowni nazw zagranicznych miast w języku państwa, na terenie którego są położone. Nazwy miejscowości będą zapisywane w jednym wierszu, w następującej kolejności: nazwa w języku polskim oraz nazwa w języku oryginalnym, podana w nawiasie. Jeżeli natomiast nazwa w języku oryginalnym ma tożsamą pisownię z nazwą po polsku, albo gdy nazwa w języku oryginalnym nie ma odpowiednika w języku polskim, umieszcza się tylko nazwę w języku oryginalnym i nie stosuje się nawiasu. Na znaku, z prawej strony nazwy miasta w sąsiednim państwie, podawany będzie również znak oznaczający to państwo w ruchu międzynarodowym, np. Lwów (L’viv) UA, Wilno (Vilnius) LT.  Nazwy geograficzne w języku polskim będą stosowane w pisowni ustalonej przez Komisję Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej, działającą przy Głównym Geodecie Kraju.

Przepisy rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach weszły w życie 28 maja 2019 r.

Ministerstwo Infrastruktury

Komentuj
Mandat za parkowanie na miejscu wyznaczonym dla „elektryków”
27 września 2019 | 0

Mandat za parkowanie na miejscu wyznaczonym dla „elektryków”
„Gazeta Wrocławska” - Marcin Rybak. „ Zielone koperty - jest prawomocna decyzja sądu. Parkować nie wolno!” [kliknij]

Za wykroczenie uznał sąd zachowanie kierowcy, który zaparkował swój pojazd na zielonej „kopercie” wypożyczalni samochodów elektrycznych. W sentencji wyroku sąd jednoznacznie - i prawomocnie - orzekł, iż każdy kto parkuje w prawidłowo oznaczonym miejscu innym autem łamie prawo. Uzasadnienie: - Bo parkuje na miejscu oznaczonym także pionowym znakiem informującym o miejscach zarezerwowanych dla aut elektrycznych. A dyskusja czy zielona koperta to prawidłowy i legalny znak drogowy jest - w ocenie sądu - bez znaczenia. Zanim zapadł dzisiejszy wyrok, Wrocław z zielonych kopert się wycofał. Dziś są już białe - takie, na jakie pozwala prawo - informuje dziennik „Gazeta Wrocławska”.

Jak informowaliśmy, w 2017 r. we Wrocławiu miasto wyznaczyło dla wypożyczalni pojazdów elektrycznych 200 bezpłatnych miejsc parkingowych. Postawiono pionowe znaki parkingu (D-18a) z określeniem pojazdu (z tabliczką „Parking przeznaczony dla Miejskiej Wypożyczalni Samochodów Elektrycznych”) i wymalowano znaki poziome – tzw. koperty. Z tą różnicą, iż tło było zielone. Taki znak nie jest określony w rozporządzeniu regulującym taką sytuację, nie ma takiego wzoru. Fakt potwierdził rzecznik resortu infrastruktury, komentując, iż takie oznaczenie nie powinno występować w organizacji ruchu. Takie stanowisko zajął też tamtejszy wojewoda, jednocześnie nakazujący władzom miasta usunięcie oznaczenia. Kierowcy parkowali na zielonych „kopertach”, straż miejska karała ich mandatami, część ukaranych odmówiła przyjęcia mandatu, prawy trafiły do sądu. W różnych instancjach wydane zostały różne wyroki. Ten z ostatnich dni jest już prawomocny.

Pamiętajmy o art. 92 kodeksu wykroczeń, który mówi o niestosowaniu się do znaków drogowych: „Art. 92. § 1. Kto nie stosuje się do znaku lub sygnału drogowego albo do sygnału lub polecenia osoby uprawnionej do kierowania ruchem lub do kontroli ruchu drogowego, podlega karze grzywny albo karze nagany.” (jm)

Pojazdy elektryczne znajdują specjalne przywileje w większości państw, także np. we Francji (fot. Jolanta Michasiewicz)

I znak „D-18a” z tabliczką „Miejsce postojowe dla samochodów elektrycznych podczas ładowania” – tak oznaczono miejsca aut krótkoterminowego wynajmu aut elektrycznych Energi (carsharing) (fot. mat. prasowe Energa)

Komentuj
Trzeźwi na drodze – kampania na rzecz bezpieczeństwa na drogach
26 września 2019 | 0

Trzeźwi na drodze – kampania na rzecz bezpieczeństwa na drogach
Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości (fot. Jolanta Michasiewicz)

W Centrum Prasowym PAP miała miejsce konferencja prasowa poświęcona ogólnopolskiej kampanii pn. „TRZEŹWI NA DRODZE”. Celem jest przeciwdziałanie prowadzeniu pojazdów pod wpływem substancji psychoaktywnych. Kampania jest współfinansowana ze środków Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości. Projektem zostało objętych 1000 podmiotów: wojewódzkie ośrodku ruchu drogowego i szkoły jazdy w całej Polsce. Jeszcze we wrześniu adresaci otrzymają materiały zawierające ważne wiadomości na temat wpływu alkoholu i narkotyków na działanie kierowcy oraz informacje o karach grożących pijanym i odurzonym za kierownicą. Autorzy obalają szkodliwe mity na temat rzekomych sposobów na szybsze trzeźwienie. Piszą o tym, jak reagować na pijanych kierowców i komunikować zagrożenie odpowiednim organom. Informują o pomocy dla ofiar wypadków drogowych, którą zapewnia Fundusz Sprawiedliwości.

***

Instytut Łukasiewicza – komunikat:

Tylko w 2018 r. pijani kierowcy spowodowali ponad 1600 wypadków, w których zginęły 203 osoby, a niemal 2 tysiące zostało rannych! W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku zatrzymano ponad 63 tys. pijanych kierujących. To o przeszło 3,2 tys. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Fundacja Instytut Łukasiewicza prowadzi kampanię „Trzeźwi na drodze”, której celem jest przeciwdziałanie prowadzeniu pojazdów pod wpływem substancji psychoaktywnych. Projekt jest współfinansowany ze środków Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości.

– Trochę oswajamy się z liczbami i niejednokrotnie ponure statystyki nie robią już na nas wrażenia. Tymczasem za każdą liczbą stoi ludzka tragedia: żałoba, trauma – mówił podczas konferencji podsumowującej kampanię Marcin Romanowski, Wiceminister Sprawiedliwości. Jak tłumaczył, Fundusz Sprawiedliwości udziela wsparcia osobom pokrzywdzonym przestępstwem, w tym ofiarom pijanych kierowców. Poszkodowani mogą liczyć m.in. na bezpłatną pomoc prawną i psychologiczną oraz rehabilitację.

– Bezpieczeństwo Polaków to jeden z priorytetów państwa. Ministerstwo Sprawiedliwości podejmuje wiele działań, by zapewniać je obywatelom. Badania pokazują, że tylko w ciągu ostatnich czterech lat poczucie bezpieczeństwa Polaków wzrosło aż o 23% do poziomu 89% – podkreślał wiceminister.

Kampania „Trzeźwi na drodze” to kolejna inicjatywa Instytutu Łukasiewicza na rzecz bezpieczeństwa na drogach. Pięć lat temu wspólnie z Państwową Agencją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) Instytut zainicjował kampanię, w ramach której promowano m.in. ideę zatrzymań obywatelskich.

– Problem nietrzeźwości na drogach nie może być zmartwieniem tylko jednego resortu, choćby ze względu na koszty leczenia ofiar pijanych kierowców – tłumaczyła Katarzyna Łukowska, Dyrektor PARPA. – Niestety nietrzeźwość na drogach ciągle wspierana jest przez wiele fałszywych przekonań dotyczących trzeźwienia. Wciąż za mała jest też wiedza na temat wpływu substancji psychoaktywnych na zdolność prowadzenia pojazdów – dodała dyrektor Łukowska. – Moim marzeniem jest, aby problem pijanych kierowców stał się także zmartwieniem samorządów. To właśnie gminy mają środki na prowadzenie działań w tym zakresie i powinny dobrze je wykorzystywać – apelowała Dyrektor PARPA.

Maciej Zdziarski, Prezes Fundacji Instytut Łukasiewicza, wyjaśnił, że odpowiedzią na ten apel może być kampania „Przeciw pijanym kierowcom”, którą Fundacja jesienią tego roku skieruje do samorządów. – Bezpieczeństwo na drogach nie jest wyłącznie zmartwieniem Policji. Prowadzenie działań edukacyjnych w lokalnych społecznościach ma ogromne znaczenie – podkreślał Maciej Zdziarski.

W ramach kampanii „Trzeźwi na drogach” do tysiąca punktów w całej Polsce trafiły zestawy darmowych materiałów informacyjno- edukacyjnych: broszur, ulotek i gazet przeznaczonych dla kierowców i kandydatów na kierowców. Adresatami kampanii są kursanci ośrodków szkolenia kierowców oraz klienci wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, które organizują kursy reedukacyjne w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii. Ogółem do odbiorców dotarło ponad pół miliona materiałów, w których znajdą się przestrogi i porady na temat wpływu alkoholu i innych substancji psychoaktywnych na kierujących. Na łamach wydawnictw znalazły się m.in. artykuły poradnikowe i teksty problemowe oraz wywiady z Wiceministrem Sprawiedliwości, prokuratorem i oficerem Policji.

Ważnym aspektem kampanii jest dotarcie do adresatów z informacją o wsparciu dla osób pokrzywdzonych przestępstwem. W całym kraju działają ośrodki i punkty pomocy, z inicjatywy Ministerstwa Sprawiedliwości uruchomiona została także telefoniczna Linia Pomocy Pokrzywdzonym (222 309 900). Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej kampanii – www.trzezwinadrodze.pl.

Komentuj
Samorząd daje gwarancję jakości świadczonych usług - mówi prof. dr hab. Alicja Bortkiewicz
25 września 2019 | 0

Samorząd daje gwarancję jakości świadczonych usług - mówi prof. dr hab. Alicja Bortkiewicz
Samorząd daje pewną gwarancję jakości świadczonych usług – mówi prof. dr hab. n. med. Alicja Bortkiewicz. Zarówno przez instruktorów jak i egzaminatorów (screen) [kliknij]

Jaką rolę w demokratycznym państwie prawa odgrywa samorząd zawodowy? Dlaczego jest potrzebny? W materiale wypowiadają się (w kolejności występowania):

- prof. dr hab. n. med. Alicja Bortkiewicz (Instytut Medycyny pracy im. prof. J. Nofera), 

- Andrzej Markowski (psycholog transportu, honorowy przewodniczący Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce),

- prof. dr hab. Jarosław Buszko (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu),

- Mirosław Oliferuk (dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łomży),

- Mariusz Wasiak (ekspert prawa drogowego, Komenda Główna Policji),

- dr hab. prof. UW Adam Tarnowski (psycholog, Uniwersytet Warszawski),

- Monika Folwarczny (instruktorka, właścicielka Ośrodka Szkolenia Kierowców „JASTRZĄB”).

Samorząd daje pewną gwarancję jakości świadczonych usług – mówi prof. dr hab. n. med. Alicja Bortkiewicz. Zarówno przez instruktorów jak i egzaminatorów.

Dziś o jakości szkolenia rozmawiają w WORD w Szczecinie instruktorzy i egzaminatorzy nauki jazdy. O godz. 11.00 rozpocznie się spotkanie branżowe pt. „Stan prac nad rozwojem idei Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów (SZIE)”.

Komentuj
Wczesną jesienią dzikie zwierzęta wędrują
24 września 2019 | 0

Wczesną jesienią dzikie zwierzęta wędrują
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Wczesna jesień to czas intensywnych wędrówek dzikich zwierząt, które poszukują pokarmu lub zaczynają przygotowywać się do zimy. Bądźmy wówczas szczególnie ostrożni apelują policjanci. Ostrzegają, iż przed nami czas, kiedy wzrasta liczba wypadków z udziałem dzikich zwierząt. Zwracajmy szczególna uwagę o świcie i o zmierzchu. Jak się zachować?

W dniu wczorajszym na drodze krajowej nr 11 pomiędzy Tarnowskimi Górami a Tworogiem doszło do tragicznego w skutkach wypadku w którym - po zderzeniu z przebiegającą przez jezdnię sarną - zginął motocyklista i jego pasażerka. Policja wyjaśnia przyczyny i okoliczności zdarzenia. Tymczasem apelują o ostrożną i rozważną jazdę. O szczególną uwagę w okolicach zalesionych lub tam, gdzie pobocza dróg porośnięte są wysoką trawą. Nawet w przypadku zderzenia z małym zwierzęciem, przy zbyt dużej prędkości, wypadek może okazać się tragiczny w skutkach. Policjanci apelują: - Często ustawiony znak „Uwaga, dzikie zwierzęta” i ograniczenie prędkości przestrzega kierowców przed niebezpieczeństwem na wyznaczonym odcinku jezdni i wzywa ich do zdjęcia nogi z gazu. Niestety niekiedy, pomimo zachowania wszelkich warunków ostrożności, nie udaje się uniknąć konfrontacji z leśnymi zwierzętami.

Pamiętajmy!

* dzikie zwierzęta są najbardziej aktywne o zmierzchu i o świcie, kiedy spędzają czas na żerowaniu. Zwracajmy wówczas baczną uwagę na pobocza;

* jeśli zobaczysz przebiegające przez drogę zwierzę bądź czujny, zwolnij i jedź ostrożnie. Pamiętaj, że sarny, jelenie i dziki żyją w stadach i za pojedynczym osobnikiem mogą podążać kolejne;

* zwracaj uwagę na znaki, dostosuj prędkość do panujących warunków. Przyczyną zdarzeń drogowych z udziałem dzikich zwierząt jest przeważnie nadmierna prędkość, która ogranicza możliwości manewru w przypadku pojawienia się zwierzęcia na drodze oraz zmniejsza dystans potrzebny do zatrzymania rozpędzonego auta;

* nie lekceważ odblasków, jeśli widzisz je w pobliżu drogi, mogą być to odbijające się światła pojazdu w oczach zwierząt;

* w przypadku zderzenia ze zwierzęciem postępuj tak, jak w przypadku kolizji! Nie pozostawiaj rannego zwierzęcia, nie pozwól mu cierpieć, powiadom odpowiednie służby, które podejmą stosowne kroki;

* zjedź na pobocze, włącz światła awaryjne, oznacz miejsce kolizji trójkątem ostrzegawczym!

* nie dotykaj rannego zwierzęcia, zaczekaj na pomoc! Ranne zwierzę może być niebezpieczne dla człowieka.

Policja – wypadki z udziałem zwierząt: w 2017 r. - zginęło 10 osób, a w 2018 r. zginęło 13 osób.

Komentuj
Więcej wypadków z udziałem rowerzystów
24 września 2019 | 0

Więcej wypadków z udziałem rowerzystów
Tablice informacyjne z hasłem „Wyprzedzaj bezpiecznie” przypominają kierowcom, żeby zgodnie z przepisami zachowywali co najmniej metrowy odstęp przy wyprzedzaniu rowerzystów (grafika – Urząd Miasta Łodzi)

Minął Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu, odbył się pod hasłem „BEZPIECZNY RUCH PIESZY I ROWEROWY”. Nie ma podsumowań, jednak z całą odpowiedzialnością, można stwierdzić, iż w tym roku do obchodów włączyło się wiele więcej miast niż miało to miejsce wcześniej. W każdym promowano komunikację miejską, aktywne sposoby przemieszczania się. Przygotowano bardzo wiele interesujących imprez. W Łodzi urzędnicy miejscy – postanowili w ramach poprawy bezpieczeństwa edukować uczestników ruchu drogowego - promowali bezpieczne zachowania. Na drogowych tablicach informacyjnych przypominali o konieczności – zgodnie z obowiązującymi przepisami - zachowania bezpiecznej (co najmniej metrowej) odległości podczas wyprzedzania rowerzystów (fot.). - Znaki chcieliśmy zamontować po sygnałach rowerzystów o tym, abyśmy uczyli dobrych praktyk w takim poruszaniu się po mieście i aby kierowcy samochodów zachowywali odpowiednią odległość przy wyprzedzaniu rowerzysty - powiedział Tomasz Andrzejewski, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi. Te i podobne znaki będą pojawiały się nadal szczególnie na węższych ulicach, tam gdzie nie ma infrastruktury rowerowej.

W Łodzi pod ikonami znaków informujących o minimalnej odległości pojazdu od wyprzedzanego rowerzysty, czy o obowiązku przeprowadzania roweru pasami znaleźliśmy komentarz: „to żenujące, że trzeba przypominać o oczywistych rzeczach”, zgadzamy się, jednak zdecydowanie trzeba edukować. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, wypadków z udziałem rowerzystów jest coraz więcej. W I kwartale 2019 roku było ich 464, podczas gdy rok wcześniej 364. W całym 2018 roku rowerzyści uczestniczyli w ponad 4,7 tys. wypadków drogowych, w których zginęło 286 osób. Rok wcześniej było to odpowiednio 4,2 tys. i 220 osób. Przygotowane wytyczne wskazują, że do 66 proc. wypadków dochodzi na jezdni, a 18 proc. – w lokalizacjach przygotowanych dla ruchu rowerowego. Co dziesiąty wydarza się w strefach przeznaczonych dla ruchu pieszego. (jm)

Komentuj
Kurtyka: od współpracy samorządów i przedsiębiorców zależy rozwój elektromobilności
23 września 2019 | 0

Kurtyka: od współpracy samorządów i przedsiębiorców zależy rozwój elektromobilności
Michał Kurtyka, wiceminister środowiska (fot. PAP/S. Leszczyński)

To od dobrej współpracy samorządowców i przedsiębiorców zależeć będzie upowszechnienie w Polsce nie tylko elektrycznych autobusów, ale również samochodów dostawczych i osobowych - powiedział PAP wiceminister środowiska Michał Kurtyka, komentując ubiegłotygodniowy Kongres Nowej Mobilności w Lublinie (9-10 września 2019 r.).

„Plan rozwoju elektromobilności w Polsce zakłada, że lata 2019-2020 to czas na pilotaże, prototypy i tworzenie infrastruktury. Te nowe rozwiązania będą się wykluwały właśnie w układzie firmy-samorządy” - powiedział Kurtyka, zapewniając o wsparciu rządu dla tych inicjatyw.

Jako przykład zaangażowania środowisk lokalnych, wiceminister wskazał fakt, że ponad 200 samorządów z całego kraju zgłosiło się do programu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, w ramach którego mają powstać strategie elektromobilności dla gmin i powiatów.

Ponadto, aby pobudzić innowacyjność, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju oraz NFOŚiGW zorganizowały i ogłosiły - razem z kilkudziesięcioma miastami - największy w Europie przetarg na 1077 autobusów elektrycznych” - podkreślił Michał Kurtyka.

Według niego, Polska - jako jeden z pierwszych krajów w Europie - zaangażowała się na taką skalę w tworzenie kompleksowego systemu elektromobilnego transportu publicznego, a w tę współpracę zaangażowały się rząd, parlament, samorządy i dedykowane fundusze. „Jednym z efektów jest to, że jesteśmy największym producentem i eksporterem autobusów w całej Unii Europejskiej, a polskie ładowarki są instalowane od Lizbony do Helsinek” - mówił wiceminister środowiska.

W Kongresie Nowej Mobilności w Lublinie uczestniczyło około 500 przedstawicieli samorządów i przedsiębiorstw, w tym firmy motoryzacyjne, informatyczne oraz dostawcy systemów ładowania pojazdów elektrycznych. Organizatorem wydarzenia było Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych, we współpracy z miastem Lublin, Związkiem Miast Polskich oraz Izbą Gospodarczą Komunikacji Miejskiej. (PAP)

Komentuj
Centralna administracja drogowa ma 200 lat
20 września 2019 | 0

Centralna administracja drogowa ma 200 lat
Zamek Ujazdowski, 19.9.2019 r. Międzynarodowa konferencja GDDKiA z okazji jubileuszu 200 lat powstania Centralnej Administracji Drogowej. Uczestnicy panelu gospodarczego: prof. dr hab. Waldemar Paruch, Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju oraz minister finansów; Andrzej Adamczyk minister infrastruktury, Mikołaj Wild, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury (od lewej). [Fotogaleria – kliknij] (fot. Jolanta Michasiewicz)

19 września br. w Zamku Ujazdowskim w Warszawie z okazji 200 lat od powołania w Królewskie Polskim Jeneralnej Dyrekcji Dróg i Mostów – prekursorki dzisiejszej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Administracji, odbyła się międzynarodowa konferencja – zorganizowana przez GDDKiA.

***

Na międzynarodowej konferencji zorganizowanej przez GDDKiA z okazji jubileuszu 200 lat powstania Centralnej Administracji Drogowej eksperci, naukowcy, przedstawiciele administracji publicznej, a także praktycy z firm budowlanych rozmawiali o polskiej infrastrukturze drogowej i nie tylko. Spotkanie najważniejszych osób odpowiedzialnych za transport, wymiana poglądów, konstruktywne panele dyskusyjne, przyznanie odznak zasłużonych dla drogownictwa i zasłużonych dla transportu RP - to najważniejsze wydarzenia dzisiejszej konferencji GDDKiA, której wspólnie patronują Prezes Rady Ministrów i Minister Infrastruktury.

200 lat istnienia Centralnej Administracji Drogowej na ziemiach polskich

W tym roku obchodzimy 200. rocznicę powstania Centralnej Administracji Drogowej na ziemiach polskich. To niecodzienna okazja do spotkania się w jednym miejscu przedstawicieli organizacji międzynarodowych, stowarzyszeń i organizacji branżowych, wykonawców, projektantów, administracji publicznej oraz zaprzyjaźnionych administracji drogowych z innych państw. Patrzymy nie tylko za siebie, ale również, a może i przede wszystkim przed siebie, więc jest to doskonała sposobność do podzielenia się refleksjami i spostrzeżeniami na temat cywilizacyjnego i historycznego rozwoju Polski oraz dorobku pokoleń drogowców i historycznej ciągłości w budowaniu krajowej sieci drogowej.

Okolicznościowy znaczek pocztowy Podczas otwarcia konferencji p.o. Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad, Minister Infrastruktury oraz Prezes  Poczty Polskiej dokonali prezentacji jubileuszowego znaczka, który Poczta Polska wydała z okazji 200. rocznicy powstania Centralnej Administracji Drogowej w Polsce.

Na dobry początek

Konferencję otworzył Dyrektor Tomasz Żuchowski, zwracając szczególną uwagę na wyzwania i wymagania, jakie stoją przez zarządcą dróg krajowych. W swoim wystąpieniu podkreślił, że to właśnie instytucje publiczne mają za zadanie dobrze zrozumieć oczekiwania swoich klientów i interesariuszy, a następnie poprzez odpowiedni podział ról, odpowiedzialności i narzędzi zarządczych, skutecznie i efektywnie dostarczać usługi publiczne.

Dzisiaj, w 200-lecie Centralnej Administracji Drogowej, mówimy o podsumowaniu, ale też o planach na przyszłość.

Na spotkaniach z zagranicznymi ministrami często słyszymy głosy uznania dla tempa budowy dróg w Polsce. W 2025 r. będziemy mieli zbudowaną w całości sieć bazową TEN-T na terenie Polski. Dzisiaj jesteśmy na 5. miejscu w Europie pod względem długości sieci dróg ekspresowych i autostrad. W 2030 r., gdy wypełnimy aktualne plany, będziemy na 4. - powiedział podczas konferencji Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk

Otwierając konferencję p.o. Generalnego Dyrektora podkreślił znaczenie odpowiedniego planowania przez administrację drogową. Tomasz Żuchowski zaznaczył, że zarządzanie  infrastrukturą drogową koncentruje wszystkie aktywności na poprawie bądź utrzymaniu oczekiwanego stanu infrastruktury (na przykład poprzez jej budowę bądź remont), a rezultatem tych aktywności jest sieć drogowa o określonych (oczekiwanych) parametrach technicznych i użytkowych.

Dyrektor Żuchowski w swoim wystąpieniu podkreślił, że celem spotkania jest podjęcie dyskusji na temat dostarczania usług publicznych odpowiedniej jakości, jakiej oczekują ich odbiorcy - obywatele i przedsiębiorcy.

Dzisiaj, w 200-lecie Centralnej Administracji Drogowej, mówimy o podsumowaniu, ale też o planach na przyszłość.

Na spotkaniach z zagranicznymi ministrami często słyszymy głosy uznania dla tempa budowy dróg w Polsce. W 2025 r. będziemy mieli zbudowaną w całości sieć bazową TEN-T na terenie Polski. Dzisiaj jesteśmy na 5. miejscu w Europie pod względem długości sieci dróg ekspresowych i autostrad. W 2030 r., gdy wypełnimy aktualne plany, będziemy na 4. - powiedział podczas konferencji Minister Infrastruktury Andrzej Adamczyk

Rozwój infrastruktury w Polsce jest dla obserwujących zmiany w naszym kraju spektakularny. Celem sprawnej polityki rozwojowej jest pobudzanie wewnętrznego potencjału każdego z regionów. Rozwój infrastruktury umożliwia wyrównywanie szans i podnoszenie jakości życia wszystkich regionów Polski - podkreślił Minister Inwestycji i Rozwoj Jerzy Kwieciński.

p.o. Generalnego Dyrektora Tomasz Żuchowski mówił, że 200. rocznica powstania Centralnej Administracji Drogowej na ziemiach polskich to "święto wszystkich drogowców, którzy kontynuują dzieło Franciszka Christianiego. Dziękuję wszystkim pracownikom Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, także tym którzy w ostatnim czasie przeszli na emeryturę. Przed nami okres ciężkiej pracy. Musimy być skuteczni, efektywni, podejmować ważne decyzje, rozmawiać, by sprawnie realizować inwestycje i wykorzystywać dostępne środki, budżetowe i unijne." 

III panele dyskusyjne

Konferencja podzielona była na trzy panele dyskusyjne z podziałem na obszary gospodarczy, międzynarodowy i sektorowy.

Uczestnicy pierwszego panelu dyskutowali na temat wpływu infrastruktury drogowej na rozwój gospodarki, podsumowując dotychczasowe działania i zastanawiając się, jak lepiej powiązać wydatki na infrastrukturę drogową (nie tylko inwestycje) osiąganiem celów strategicznych.

Do drugiego panelu zaprosiliśmy gości z innych krajów, by poznać ich podejście do zarządzania infrastrukturą drogową oraz sposoby realizacji celów strategicznych poprzez zarządzanie drogami.

Podczas trzeciego panelu natomiast uczestnicy zastanawiali się, jak optymalizować operacyjne realizowanie strategii, planów i programów poprzez usprawnienia polityki zamówień publicznych, podziałów ryzyka w kontraktach i ich koncentracji na wspólnym osiąganiu rezultatów, które tak naprawdę interesują obywateli i podatników.

Wręczenie odznaczeń

Na zakończenie konferencji uhonorowano osoby, które przez wiele lat pracowały na rzecz rozwoju polskiej infrastruktury drogowej. Wyróżnieni otrzymali  odznaki „Zasłużony dla drogownictwa” i „Zasłużony dla Transportu Rzeczypospolitej Polskiej”.

(GDDKiA)

Komentuj
Perspektywy rozwoju branży transportowej do 2030 r.
19 września 2019 | 0

Perspektywy rozwoju branży transportowej do 2030 r.
Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska współautora raportu „Transport przyszłości. Raport o perspektywach rozwoju transportu drogowego w Polsce w latach 2020-2030 (fot. Jolanta Michasiewicz) [kliknij]

Transformację branży transportowej wymuszą m.in. zmiany w prawie, technologie oraz niedobór kierowców. Prezentacja opracowania: „Transport przyszłości. Raport o perspektywach rozwoju transportu drogowego w latach 2020-2030. Współautorzy: Związek Pracodawców Transporti i Logistyka Polska oraz firma doradcza PwC.

Warszawa, 18 września 2019 r. - Wyzwania, przed jakimi stoi obecnie polska branża transportowa, będą miały decydujący wpływ na rozwój tego sektora w najbliższej dekadzie. Do największych problemów należy niedobór zawodowych kierowców - w 2022 r. luka ta może wynieść nawet 200 tys. osób. Ogromny wpływ na usługi transportowe będą miały także przepisy europejskiego Pakietu Mobilności oraz postępująca digitalizacja i industrializacja - to wnioski z opracowania „Transport przyszłości. Raport o perspektywach rozwoju transportu drogowego w latach 2020-2030”, przygotowanego przez firmę doradczą PwC we współpracy ze Związkiem Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”.

„W ostatnich 10 latach obserwować można było dynamiczny wzrost branży transportowej, zarówno na rynku krajowym, jak i na rynkach europejskich. Jednak zmiany na polskim rynku pracy oraz bariery administracyjno-prawne wprowadzane w wielu państwach UE spowodowały, że nasza przewaga, oparta jeszcze do niedawna na kosztach pracy, została zniwelowana. Wielu przewoźników zadaje sobie także pytania o to, jak nowe technologie wpłyną na budowanie przewagi konkurencyjnej. Możliwych scenariuszy rozwoju branży jest kilka, ale warto podkreślić w tym miejscu, że bez współpracy z administracją utrzymanie dotychczasowej pozycji polskiego transportu drogowego nie będzie możliwe. Wspólne wysiłki powinny być skupione na umożliwianiu dalszego wzrostu, poprawie warunków socjalnych pracowników oraz efektywnych działaniach ukierunkowanych na ochronę środowiska” - mówi Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”.

Autorzy raportu „Transport przyszłości”, którego partnerami są Santander Bank Polska, DAF i Uber wskazali na pięć głównych czynników, które w najbliższych latach będą najmocniej wpływać na rozwój branży transportowej.

Wzrost przewozów w kraju, w imporcie i eksporcie

Prognozowany wzrost gospodarczy i atrakcyjność inwestycyjna Polski przełożą się na całkowity wzrost tonażu obsługiwanego przez branżę na terenie kraju na poziomie przekraczającym ok. 23% na przestrzeni lat 2018-2022. Dynamika wolumenów obsługiwanych przez polskich przewoźników w latach 2018-2022 będzie dodatnia, ale zacznie zwalniać w porównaniu z dotychczasową z uwagi na prognozowane wyhamowanie wskaźników gospodarczych wpływających na branżę.

Z danych i analiz zebranych w raporcie wynika, że czynniki takie jak: przepisy Pakietu Mobilności, utrzymujący się na rynku pracy niedobór kierowców, wzrost kosztów w związku z regulacjami środowiskowymi i wzrost kosztów opłat drogowych doprowadzą do wzrostu kosztów w branży w przedziale 7-15% do końca 2020 roku w porównaniu z 2018 rokiem.

Reorganizacja przewozów międzynarodowych w konsekwencji zmian prawa UE

Unia Europejska przygotowuje fundamentalne zmiany regulacji dotyczących transportu drogowego, w tym przepisy Pakietu Mobilności oraz zmiany przepisów dotyczących koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego i innych regulacji socjalnych. Ich wdrożenie spowoduje m.in. zwiększenie kosztów sieci transportowych, spadek przychodów związany z ograniczeniem dostępu do rynku oraz przesunięcie usług polskich przewoźników z rynków UE na rynek polski.

Eksperci zwracają uwagę, że zmniejszenie pracy przewozowej w usługach transportu międzynarodowego np. o 20% oznaczałoby zmniejszenie całkowitej pracy przewozowej realizowanej przez polskich przewoźników o blisko 13%. Praca przewozowa realizowana przez polskich przedsiębiorców w przewozach zagranicznych stanowi aż 64% ich całkowitej pracy przewozowej, a więc większa część działalności polskich przewoźników jest zagrożona przez zmiany prawa.

Niedobór kierowców

Niedobór kierowców o pożądanych umiejętnościach będzie się pogłębiał i w 2022 r. może osiągnąć poziom nawet 200 tys. kierowców (20% popytu na pracę). Rewolucją dla branży będzie wdrożenie do użytku pojazdów autonomicznych, nie wypełni to jednak niedoboru w krótkiej perspektywie czasu. Szacuje się, że rozwiązania w zakresie pełnej autonomii pojawią się na rynku dopiero po 2025 roku. W początkowej fazie wdrożenie rozwiązań z zakresu autonomii będzie wiązało się z nakładami inwestycyjnymi, jednak w długiej perspektywie umożliwi zwiększanie przewagi kosztowej.

Postępująca autonomizacja i cyfryzacja w długim okresie będzie wymagała rozwoju kadr o nowych umiejętnościach, w tym m.in. specjalistów w zakresie IT. Jest to także szansa na zwiększenie atrakcyjności pracy w branży transportowej dla młodych ludzi.

„Przedsiębiorcy powinni przygotować się na rosnącą wielokulturowość kadr. W 2018 r. kierowcy z Ukrainy stanowili aż 72% kierowców spoza UE pracujących w Polsce. W przypadku wyczerpania w najbliższym czasie zasobów pracowników z Ukrainy, przewoźnicy mogą rozważyć pozyskiwanie pracowników również z Azji Środkowej czy Południowej i Wschodniej. Mimo że na niektórych zagranicznych rynkach obserwowane są braki kierowców, zatrudnienie w Europie pozostaje atrakcyjne dla pracowników spoza naszego kontynentu z uwagi na różnice w wysokości wynagrodzeń. Niezbędne stanie się również wprowadzenie profesjonalnego zarządzania zasobami ludzkimi, aby odpowiadać na rosnące wraz ze zmianą pokoleniową oczekiwania kierowców, zmniejszać ich rotację i zwiększać przywiązanie pracowników do pracodawcy” - podkreśla Grzegorz Urban, dyrektor w Zespole ds. Transportu i Logistyki w PwC.

Digitalizacja

Digitalizacja transportu w Polsce postępuje w czterech obszarach.

- Podstawowa digitalizacja - informatyzacja procesów, automatyzacja obsługi administracyjnej, optymalizacja sieci transportowych dzięki wykorzystaniu rozwiązań do modelowania geograficznego sieci.

- Platformizacja rynków - rozwój cyfrowych platform pozwalających na zamawianie usług online od dużej bazy usługodawców.

- Cyfrowi giganci - wchodzenie na rynek transportu i logistyki dużych spółek, które powstały dzięki technologiom cyfrowym.

- Zaawansowane technologie cyfrowe - oczekiwana po 2022 roku intensyfikacja wchodzenia na rynek zaawansowanych rozwiązań z obszaru telematyki, sztucznej inteligencji czy też rozwiązań opartych na blockchain. Obecnie są one dopiero w fazie testów.

Wdrożenie rozwiązań z zakresu digitalizacji będzie kluczowe dla obniżania kosztów działalności, dostosowania usług do zmieniających się potrzeb klienta oraz wdrażania rozwiązań o wysokiej wartości dodanej. W krótszej perspektywie czasowej będą one dostępne jednak dla dużych przewoźników, którzy będą mieli możliwości ich wdrożenia, co może stworzyć dodatkową barierę dla mniejszych przedsiębiorców i przyczynić się do wzrostu koncentracji rynku.

Industrializacja - autonomizacja pojazdów i rozwój napędów alternatywnych

Zdaniem autorów raportu przekształcanie branży transportowej z tradycyjnej w uprzemysłowioną nastąpi za sprawą dwóch czynników technologicznych. Pierwszy z nich to autonomizacja pojazdów, która pozwoli obniżyć koszty działalności o ok. 15% do 2025 r. dzięki zmniejszeniu kosztów pracy, a potencjalnie nawet do poziomu niższego o ok. 28% w okolicy 2030 r. w porównaniu z 2016 r. Przyczyni się również do spadku zapotrzebowania na kierowców i wzrostu zapotrzebowania na specjalistów zajmujących się obsługą systemów autonomicznych. Drugim decydującym czynnikiem jest rozwój napędów alternatywnych - dostosuje on branżę do rosnących wymagań w zakresie emisji CO2 i długookresowo umożliwi ograniczanie kosztów transportu, jednak wpływ ten będzie można zaobserwować nie prędzej niż w perspektywie 2025 roku.

Rozwój nowych technologii wiąże się z wysokimi nakładami, dlatego rozwiązania w zakresie autonomii i nowych napędów będą łatwiej dostępne dla dużych przewoźników, o większych zdolnościach inwestycyjnych, co może stanowić czynnik zwiększenia poziomu koncentracji w branży.

„Konsolidacja w branży transportu drogowego jest nieunikniona. Pozycja dużych przedsiębiorstw będzie się wzmacniać, z kolei małe, mniej efektywne firmy, będą miały coraz więcej trudności z utrzymaniem się na rynku. Dlatego już dziś budowanie odpowiedniej skali działalności, która umożliwi optymalizację kosztów, stanowi kluczowy czynnik sukcesu. Odpowiedzią mniejszych przedsiębiorstw na wyzwania sektorowe może być próba zmniejszenia kosztów, np. poprzez zrzeszanie się w grupy zakupowe, lub specjalizacja w niszach, co pozwoli generować wyższe marże” - podsumowuje Bartosz Toczony, dyrektor Departamentu Sektorów Strategicznych, Santander Bank Polska S.A.

O raporcie „Transport przyszłości. Raport o perspektywach rozwoju transportu drogowego w latach 2020-2030”

Raport został opracowany przez PwC na zlecenie i przy merytorycznej współpracy Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska. Partnerami raportu są Santander Bank Polska, DAF oraz Uber.

Analiza polskiej branży transportu drogowego przeprowadzona w raporcie dotyczy przewoźników drogowych świadczących usługi przewozów cało- i niepełnopojazdowych, prowadzących działalność w Polsce i poza jej granicami, a operujących z terytorium Polski. Raport zawiera przewidywania w zakresie trendów na lata 2020-2030. Raport został również wzbogacony o prognozę wzrostu rynku w okresie 5 lat od 2018 do 2022 roku. Hipotezy dotyczące przyszłości zawarte w raporcie oparte są na obserwacji bieżących trendów i pierwszych oznak zmian widocznych w różnych obszarach. Raport stanowi niezależną ocenę przyszłości transportu drogowego w Polsce, jednak przewidywania oparte są również na wywiadach przeprowadzonych z przedstawicielami branży oraz na danych pochodzących z zewnętrznych źródeł. W czasie realizacji prac przeprowadzonych zostało ok. 30 wywiadów z małymi, średnimi i dużymi przedsiębiorstwami transportu drogowego rzeczy. (PAP)

Źródło informacji: Związek Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”

Komentuj
Krajowa Rada BRD zachęca do udziału w szkoleniach brd
18 września 2019 | 0

Krajowa Rada BRD zachęca do udziału w szkoleniach brd
Konrad Romik, sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (fot. screen) [kliknij]

Sekretariat Krajowej Rady BRD wraz z Ministerstwem Infrastruktury zapraszają do udziału w ogólnopolskich trzydniowych bezpłatnych szkoleniach pt.: „Stosowanie inżynieryjnych środków poprawiających bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego”. Rekrutacja ruszyła. Uczestnikami szkolenia mogą być osoby zarządzające drogami oraz ruchem na drogach wojewódzkich, powiatowych i gminnych, przedstawiciele zarządców dróg zajmujący się bezpieczeństwem ruchu drogowego oraz policji. (jm)

Komunikat Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego:

Sekretariat Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wraz z Ministerstwem Infrastruktury serdecznie zapraszają do wzięcia udziału w ogólnopolskich trzydniowych bezpłatnych szkoleniach pt.: „Stosowanie inżynieryjnych środków poprawiających bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego”.

Najważniejszym celem szkoleń jest doskonalenie umiejętności oraz podniesienie stanu wiedzy z zakresu standardów bezpieczeństwa na samorządowych drogach i w ich otoczeniu przy wykorzystaniu urządzeń i rozwiązań inżynieryjnych poprawiających bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego.

W celu praktycznego przygotowania uczestników do realizacji projektów z zakresu organizacji ruchu drogowego szkolenia będą miały charakter dydaktyczno-warsztatowy, natomiast zajęcia będą prowadzone przez doświadczonych inżynierów oraz audytorów z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Szkolenia są adresowane do zarządców dróg lokalnych wszystkich kategorii, od dróg gminnych do wojewódzkich, przedstawicieli policji wykonujących obowiązki służbowe oraz przedstawicieli instytucji, którzy opiniują lub zatwierdzają projekty organizacji ruchu drogowego. Projekt zakłada przeszkolenie około 3000 osób w blisko 90 cyklach szkoleniowych. Zajęcia będą trwały 3 dni i obejmą zarówno kwestie teoretyczne jak i praktyczne, w tym prace terenowe.

Projekt „Ogólnopolskie szkolenia dla samorządowych zarządców dróg w zakresie stosowania inżynieryjnych środków poprawiających bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego” jest realizacją zadania S6 Programu Realizacyjnego 2018-2019, który jest aktem wykonawczym do Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020. Jest to kolejne działanie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach samorządowych.

Projekt współfinansowany jest ze środków Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020.

Komentuj
#CHODZI O ŻYCIE. Mandaty nie wzrosły od 22. lat!
17 września 2019 | 0

#CHODZI O ŻYCIE. Mandaty nie wzrosły od 22. lat!
(materiały prasowe)

W kilkunastu wojewódzkich miastach zainicjowano kampanię społeczną pod hasłem: CHODZI O ŻYCIE. Organizatorami są tu ruchy miejskie. Celem poprawa bezpieczeństwa na naszych drogach. Wskazywana jest potrzeba zmiana przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym w zakresie pierwszeństwa na przejściach dla pieszych.

W wypadkach drogowych w Unii Europejskiej ginie średnio 49 osób na milion mieszkańców. W Polsce - aż 74! - przywołują tę niechlubną statystykę organizatorzy kampanii społecznej ogłoszonej pod hasłem CHODZI O ŻYCIE. - Dane za pierwsze półrocze tego roku wskazują, że choć liczba wypadków na drogach spada, aż o 12 proc. wzrosła liczba ofiar śmiertelnych! Przerażające jest, że trzeci rok z rzędu - od 2016 roku - rośnie liczba pieszych, którzy stracili życie na przejściach dla pieszych, a zatem w miejscach, które powinny gwarantować im pełne bezpieczeństwo. Zabici na drogach piesi stanowili ponad 28 proc. wszystkich ofiar wypadków drogowych w Polsce - pomieszczono w liście, skierowanym przez przedstawicieli Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej do wojewody pomorskiego (analogicznie innych wojewodów). Podobnej treści wystąpienie miało trafić także do ministra infrastruktury. Międzynarodowa Federacja Pieszych apeluje zmianę przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym, tak aby pieszy zamierzający wejść na przejście dla pieszych miał pierwszeństwo. Kolejny postulat to podwyższenie mandatów za wykroczenia drogowe oraz powiązanie stawki OC z liczbą i rodzajem wykroczeń, też obniżenie limitu prędkości w nocy w obszarze zabudowanym z 60 do 50 km/godz. oraz skuteczniejszą egzekucję przepisów, tu także wzrost liczby fotoradarów (do co najmniej 2 tys.).

Ruchy miejskie i organizacje społeczne zawiązały koalicję #ChodziOżycie i opracowały cztery propozycje zmian.

1. Pierwszeństwo dla pieszych – aby, tak jak w państwach zachodniej Europy, pierwszeństwo miał pieszy mający zamiar wejść na przejście, a nie, tak jak jest obecnie, tylko znajdujący się na przejściu.

2. Obniżenie limitów prędkości – 50 km/godz. w obszarze zabudowanym (piesi w nocy nie są odporniejsi na wypadki).

3. Podwyższenie mandatów za wykroczenia drogowe, do tego ich stała waloryzacja oraz powiązanie stawki OC z liczbą i rodzajem wykroczeń – od 1997 roku maksymalny mandat wynosi 500 zł (wtedy średnia pensja wynosiła 1100 zł, a teraz to ponad 5000 zł).

4. Prawdziwa egzekucja przepisów – wzrost liczby działających fotoradarów do co najmniej 2000 (teraz jest ich zaledwie ponad 400), co najmniej 300 odcinkowych pomiarów prędkości oraz odholowywanie nielegalnie zaparkowanych pojazdów w miastach.

Postulaty trafiły do urzędów wojewódzkich. Następnym krokiem ma być nacisk na polityków. (jm)

Komentuj
Konferencja Przewoźników Drogowych w Tęgoborzu
16 września 2019 | 0

Konferencja Przewoźników Drogowych w Tęgoborzu
(fot. archiwum)

W ubiegłym tygodniu (13-14.9.2019) w Hotelu „Litwiński” w Tęgoborzu po raz 22. odbyła się doroczna Konferencja Przewoźników Drogowych. Organizatorzy: Zarząd Główny Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego oraz Zarząd Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych „Galicja” z partnerami zatytułowali ją: „Polski transport drogowy w zmieniającej się Unii Europejskiej”. Wydarzenie - jak zwykle - zgromadziło kilkuset przewoźników z całego kraju oraz firm zaplecza motoryzacyjnego świadczących usługi na rzecz transportu drogowego.

Przewodniczący OZPTD, prezes Zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych "GALICJA" Piotr Litwiński oraz Dyrektor Generalny OZPTD Andrzej Bogdanowicz przywitali licznie przybyłych uczestników wydarzenia. Gościem specjalnym konferencji był wiceprezes Rady Ministrów RP Jarosław Gowin. Uczestniczyli m.inn.: reprezentanci Sejmu RP: Arkadiusz Mularczyk, Anna Paluch, były poseł, samorządowiec Andrzej Gut-Mostowy oraz Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur, b. GITD Seweryn Kaczmarek, wicemarszałek Województwa Małopolskiego Łukasz Smółka, przedstawiciele resortu transportu: szef gabinetu politycznego ministra Tomasz Tomala i wicedyrektor Departamentu Współpracy Międzynarodowej Marcin Rzeszewicz, przedstawiciel Komendy Głównej Policji - Mariusz Wasiak, starosta nowosądecki Marek Kwiatkowski, wójt Gminy Łosina Dolna Andrzej Romanek, dyrektor GITD - Urszula Nowinowska, Małopolski WITD - Paweł Kucharczyk, Podkarpacki WITD - Jarosław Sokolik. Wśród reprezentantów branży szkolenia obecni byli: Tomasz Matuszewski, wicedyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie, przewodniczącego Komitetu Redakcyjnego Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów oraz prezes oficyny wydawniczej Grupa IMAGE. Witold Wiśniewski. Ponadto w tym roku Tęgoborze zaszczyciło swą obecnością liczne grono gości zagranicznych wśród nich przedstawiciele inspekcji drogowych z Portugali - Paolo D’Amore, Włoch - Paulo Gomes oraz przedstawiciele przewoźników Ukrainy, Białorusi.

W trakcie konferencji można było zapoznać się z szeregiem zagadnień istotnych dla transportu krajowego i międzynarodowego. Przedstawiciele polskich instytucji państwowych zapoznali uczestników z szeregiem planowanych zmian i pracami nad rozwiązaniami związanymi z obsługą transportu drogowego. Bardzo ciekawe były informacje na temat kontroli drogowych i spostrzeganiu polskich przewoźników przez inspekcje Portugali i Włoch. Przedstawiciele inspekcji drogowych obu tych krajów odpowiadali na liczne pytania związane z funkcjonowaniem na tamtejszym rynku transportu drogowego. Między innymi na temat zróżnicowanego prawa dotyczącego pojazdów o dcm poniżej 3,5 tony wykonujących przewozy na trenie UE.

Wśród licznych wystąpień znalazło się poczesne miejsce dla wypowiedzi Tomasza Matuszewskiego, wicedyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie, przewodniczącego Komitetu Redakcyjnego Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów na temat społecznej inicjatywy na rzecz utworzenia Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów. Jego konstruktywna wypowiedź została przyjęta z pełnym zrozumieniem jako działanie bezpośrednio i fundamentalnie związane z bezpieczeństwem branży transportowej. Organizatorzy konferencji oraz uczestniczący w spotkaniu przewoźnicy wspierają tę inicjatywę. W trakcie wystąpień plenarnych, jak również rozmów kuluarowych, wielokrotnie nawiązywano do potrzeby gruntownego zreformowania systemu szkolenia kierowców, a szczególnie kształcenia kierowców zawodowych.

Konferencji towarzyszyła wystawa sponsorów prezentujących swoje usługi i wyroby wspierające przewoźników i kierowców. Od firm zajmujących się tworzeniem programów wspomagających firmy w logistyce, poprzez rozliczanie z czasu pracy kierowcy i systemów nowoczesnej nawigacji. Prezentowane były również nowoczesne ciągniki samochodowe światowych marek jak Mercedes, Iveco czy Scania oraz naczep o najnowocześniejszych rozwiązaniach technologicznych.

Konferencję zakończył imponujący występ Orkiestry Reprezentacyjnej Straży Granicznej.

Organizatorzy przełamali fatum ciążące na piątkowej trzynastce. Piękna pogoda sprzyjała jak zwykle organizatorom spotkania. Gwarantując jak zwykle wspaniałą atmosferę spotkania.

Marek Górny (Kraków)

Komentuj
NIK. Jak działa odcinkowy pomiar prędkości
13 września 2019 | 0

NIK. Jak działa odcinkowy pomiar prędkości
NIK. Odcinkowy pomiar prędkości w ruchu drogowym. Lata 2015-2018 (prezentacja) [kliknij]

NIK o funkcjonowaniu odcinkowych pomiarów prędkości (opp) w ramach systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym

Spośród 204 tys. zarejestrowanych i zweryfikowanych wykroczeń popełnionych w latach 2015-2017 na odcinkach dróg objętych odcinkowym pomiarem prędkości, w Generalnym Inspektoracie Transportu Drogowego dopuszczono do przedawnienia aż 115 tys. spraw. Głównym powodem były niedobory kadrowe w Inspektoracie. W związku z tym GITD znacząco ograniczał rejestrację wykroczeń programując urządzenia nawet o 30 km/h powyżej prędkości dozwolonej na danym odcinku. Tym samym zmniejszało to poczucie nieuchronności kary wśród kierowców i negatywnie wpływało na oczekiwaną redukcję liczby wypadków i ich skutków. Utrzymujący się od 2017 roku stopniowy wzrost liczby ofiar śmiertelnych wypadków drogowych, w zestawieniu z błędami popełnionymi na etapie planowania i realizacji projektu zakładającego budowę systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym, w ocenie NIK, wskazuje na konieczność podjęcia natychmiastowych zmian organizacyjnych i prawnych w tym zakresie.

Wypadki drogowe to w dalszym ciągu jedna z najczęstszych przyczyn śmierci Polaków. W latach 2010-2018 średnio co dwie i pół godziny na polskich drogach ginął człowiek. Tym samym należeliśmy do krajów Unii Europejskiej o jednym z najwyższych wskaźników ofiar śmiertelnych w przeliczeniu na milion mieszkańców. W 2018 roku zajmowaliśmy 25. miejsce - większa liczba ofiar śmiertelnych była jedynie w Chorwacji, na Łotwie, w Bułgarii i Rumunii.

Dane na temat tragicznych skutków wypadków drogowych na polskich drogach zdecydowanie odbiegają nie tylko od danych w innych krajach Unii Europejskiej, ale również od głównych założeń określonych w strategiach europejskich i krajowych. W „Białej Księdze Transportu” i w „Narodowym Programie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego” (NPBRD) założono zmniejszenie do 2020 roku o połowę liczby ofiar śmiertelnych wypadków w krajach Unii Europejskiej i osiągnięcie prawie zerowej liczby ofiar śmiertelnych w transporcie drogowym do 2050 roku. W przypadku Polski, celem na 2020 rok jest zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych poniżej 2 tys. rocznie, jednak wydaje się to bardzo mało prawdopodobne. W latach wcześniejszych nie osiągnięto bowiem wyznaczonych celów pośrednich, a dane za pierwszy kwartał 2019 r. są jeszcze bardziej niepojące i wskazują na blisko 20% wzrost liczby ofiar śmiertelnych w porównaniu z rokiem 2018.

NIK skontrolowała Ministerstwo Infrastruktury, Główny Inspektorat transportu Drogowego oraz siedem Delegatur Terenowych GITD. Kontrola objęła lata 2015 - 2018 oraz wcześniejsze działania związane z realizacją projektu.

Odcinkowe pomiary prędkości: etap przygotowania

Odpowiedzią na niezadowalający poziom bezpieczeństwa na polskich drogach i liczbę ofiar śmiertelnych wypadków drogowych miał być projekt „Budowa systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym”. Według ustaleń NIK na etapie planowania tej inwestycji ani Ministerstwo Infrastruktury, ani Główny Inspektorat Transportu Drogowego nie dokonały kompleksowej analizy potrzeb w zakresie liczby urządzeń rejestrujących i ich lokalizacji. W konsekwencji liczba i rodzaje urządzeń nabywanych w ramach Projektu zostały dopasowane do puli środków zaplanowanych w nim na ten cel. Zakupione urządzenia rejestrujące do odcinkowych pomiarów prędkości sprawowały nadzór jedynie nad 77 km dróg krajowych, co stanowiło niespełna 1% ogółu długości tych dróg w Polsce. W konsekwencji średnia długość opp wynosiła zaledwie 2,7 km zamiast planowanych 10 km. Powodem odstępstw od założeń Projektu był wymóg lokalizowania urządzeń na odcinkach o niezmiennych ograniczeniach prędkości oraz problemy z wykonaniem przyłączy elektrycznych w niektórych miejscach pierwotnie wytypowanych do objęcia nadzorem tych urządzeń. Przez tak niewielki zakres ich oddziaływania, urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości nie mogły znacząco wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego, zakładaną w strategii bezpieczeństwa ruchu drogowego, której celem było znaczne zmniejszenie liczby wypadków drogowych i ich skutków, a w szczególności liczby ofiar śmiertelnych.

Wybór lokalizacji 29 urządzeń do odcinkowych pomiarów prędkości trwał dwa i pół roku, jednak nie był pozbawiony wad. Odpowiedzialny za planowanie i realizację Projektu Główny Inspektorat Transportu Drogowego właściwie rozmieścił 18 z nich, instalując je na odcinkach dróg krajowych charakteryzujących się wysoką wypadkowością i jej skutkami (ofiarami). Takich warunków nie spełniało osiem lokalizacji (Szlichtyngowa - Górczyna, Krościenko Górne - Iskrzynia, Tarnów - Ładna oraz w miejscowościach Złota, Karniewo, Tarnowskie Góry i w Gorzycach przy ul. Bogumińskiej i ul. Rybnickiej), w których co najmniej w latach 2011-2014 nie było ofiar śmiertelnych wypadków drogowych. Ponadto urządzenia do obsługi trzech kolejnych odcinkowych pomiarów prędkości (Rybitwa-Polesie, Pawłowo, Szymaki) zlokalizowano w bliskiej odległości od siebie na 10-kilometrowym fragmencie drogi krajowej nr 7. Odcinki te zastąpiły planowany wcześniej jeden dłuższy. Zdaniem NIK, było to niecelowe i niegospodarne. Uniemożliwiło bowiem objęcie dwóch innych odcinków dróg krajowych nadzorem urządzeń zakupionych w ramach Projektu i zwiększyło koszty nadzoru nad fragmentem drogi krajowej nr 7 o ponad 575 tys. zł.

Odcinkowe pomiary prędkości: etap realizacji

Urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości skutecznie, choć w różnym stopniu dyscyplinowały kierowców. Co najmniej 71% kierujących pojazdami poruszało się na 27 z 29 odcinkach z dozwoloną prędkością, a średnio co pięćsetny kierowca przekraczał na nich dopuszczalną prędkość o ponad 20 km/h. Mniejszą skuteczność w tym zakresie odnotowano na pozostałych dwóch opp (w Karniewie i Złotej), na których odsetek kierujących, przestrzegających dopuszczalnej prędkości był znacząco niższy. Skuteczność funkcjonowania odcinkowych pomiarów prędkości, w zakresie liczby wypadków drogowych i ich skutków była zróżnicowana.

W stosunku do lat 2012-2014, po uruchomieniu odcinkowych pomiarów prędkości, na 10 z nich odnotowano zmniejszenie się wszystkich trzech wskaźników, czyli liczby wypadków drogowych, ofiar śmiertelnych i rannych. Na 10 kolejnych jeden lub dwa wskaźniki uległy zmniejszeniu, na trzech nie odnotowano wypadków, a na sześciu odcinkach wzrósł przynajmniej jeden wskaźnik.

Funkcjonowanie odcinkowych pomiarów prędkości, w przeliczeniu na oszacowane koszty jednego wypadku oraz koszty ofiar śmiertelnych, przyniosło szacunkowy efekt korzyści społecznych w wysokości 120 mln zł, który ponad 12-krotnie przewyższył koszty zakupu i utrzymania tych urządzeń. Jednak w związku z tym, że nadzorem urządzeń do odcinkowych pomiarów prędkości objęto niespełna 1% dróg krajowych zwiększenie bezpieczeństwa w obrębie większości z tych odcinków nie przeniosło się na ogólne dane dotyczące bezpieczeństwa na drogach krajowych. W 2018 roku, w stosunku do roku 2015 osiągnięte rezultaty znacząco odbiegały od wartości prognozowanych.

W latach 2015-2018 urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości zarejestrowały ponad 560 tys. potencjalnych wykroczeń, tj. 9% zarejestrowanych przez wszystkie urządzenia funkcjonujące w ramach systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym. W przeliczeniu na jedno urządzenie, opp rejestrowały średniorocznie najwięcej potencjalnych wykroczeń (4.673), tj. niespełna 50% więcej niż fotoradar i ponad dwukrotnie więcej niż urządzenie rejestrujące przejazd pojazdu na czerwonym świetle i urządzenie mobilne. Ponad 67 tys. (12%) spraw zarejestrowanych przez urządzenia do odcinkowych pomiarach prędkości było jednak odrzucanych z procedowania z powodu nieczytelności zdjęć, której przyczyną było niewyposażenie urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości w dodatkowe oświetlenie. Tym samym urządzenia te nie były skutecznym narzędziem do nadzoru nad ruchem drogowym w porze nocnej. Szacunkowa wartość nienałożonych kar z tego tytułu wyniosła 14,7 mln zł.

Spośród 204 tys. zarejestrowanych i zweryfikowanych wykroczeń popełnionych w latach 2015-2017 na odcinkach dróg objętych nadzorem urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości, w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego dopuszczono do przedawnienia aż 115 tys. (57%), o wartości kar wynoszącej ok. 26,3 mln zł. W przypadku całego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym przedawniło się aż 1,6 mln wykroczeń, o wartości kar wynoszącej ok. 371 mln zł. Przyczyną tego były wadliwe regulacje prawne w zakresie możliwości ustalania i karania sprawców wykroczeń, a przede wszystkim niewystarczająca obsada kadrowa Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Liczba pracowników obsługująca system automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym na koniec 2018 roku wynosiła bowiem 243 osoby i o blisko ¼ odbiegała od założeń przyjętych w Projekcie przy jednocześnie wysokiej rotacji kadry, sięgającej w 2018 roku aż 90%.

W związku z tymi problemami, Główny Inspektorat Transportu Drogowego znacząco ograniczał również rejestrację wykroczeń, poprzez programowanie urządzeń nawet o 30 km/h powyżej prędkości dozwolonej na danym odcinku drogi, czyli znacznie powyżej wartości określonej w Prawie o ruchu drogowym (kodeks dopuszcza10 km/h). Tym samym kreował on nowe ograniczenia prędkości na odcinkach dróg objętych automatycznym nadzorem, co nie znajdowało podstawy prawnej i szacunkowo ośmiokrotnie zmniejszyło liczbę procedowanych spraw oraz uniemożliwiło nałożenie kar za przekroczenie prędkości, wynoszących w latach 2015-2018 co najmniej 2,8 mld zł, w tym 410 mln zł na odcinkowych pomiarach prędkości. NIK zwraca uwagę, że dostosowanie zatrudnienia do liczby założonej w Studium wykonalności Projektu wiązałoby się z kosztem ok. 5,5 mln zł rocznie, odpowiadającym jedynie 0,7% kar nienałożonych przeciętnie w roku na sprawców wykroczeń drogowych (788,7 mln zł).

WNIOSKI

Główny Inspektorat Transportu Drogowego przygotowując się do realizacji Projektu „Budowa systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym” prawidłowo zdiagnozował przyczyny złego stanu bezpieczeństwa na drogach i zidentyfikował największe niedoskonałości systemu. W dokumentach planistycznych określono cele Projektu, w których wskazano, że aby zwiększyć bezpieczeństwo na drogach i zmniejszyć liczbę ofiar śmiertelnych wypadków drogowych należy bezwzględnie stworzyć i wdrożyć skuteczny system automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym, a zmiana postaw i zachowań jego uczestników możliwa będzie jedynie poprzez zwiększenie efektywności wykrywania naruszeń drogowych. Kontrola NIK wykazała jednoznacznie, że taki system dotychczas nie istnieje i nie będzie istniał bez gruntownych zmian organizacyjnych i prawnych w tym zakresie.

Mając na względzie konieczność stworzenia skutecznego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym oraz zwiększenie bezpieczeństwa na drogach i zmniejszanie się liczby ofiar śmiertelnych wypadków drogowych, NIK zwróciła się z wnioskami do:

Ministra Infrastruktury przede wszystkim o

wydanie przepisów wykonawczych dotyczących warunków lokalizacji stacjonarnych urządzeń rejestrujących, sposobu ich oznakowania oraz dokonywania pomiarów; podjęcie działań umożliwiających objęcie nadzorem urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości dłuższych odcinków dróg, w tym celu wprowadzając na przykład możliwość karania za przekroczenie średniej prędkości obowiązującej na danym odcinku drogi; podjęcie działań w celu uzupełnienia zasobów kadrowych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Głównego Inspektora Transportu Drogowego przede wszystkim o

współpracę z zarządcami dróg oraz Policją w celu usytuowania stacjonarnych urządzeń rejestrujących, w miejscach mających możliwość największego wpływu na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz wydłużenia odcinków dróg objętych nadzorem urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości; wyeliminowanie przedawnień w sprawach dotyczących wykroczeń ujawnionych w ramach systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym; zaniechanie ustalania progów wyzwolenia (uruchomienia) urządzeń rejestrujących ponad dopuszczalną prędkość, w tym zaniechanie uwzględniania błędu kierowcy (do 10 km/h) przy utrzymaniu dopuszczalnej prędkości do czasu wydania przez Ministra Infrastruktury przepisów wykonawczych do Prawa o ruchu drogowym, w których określony zostanie sposób dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące z uwzględnieniem błędu kierowcy.

Komentuj
Pakiet Mobilności 1 – wpływ na europejski system transportu drogowego
11 września 2019 | 0

Pakiet Mobilności 1 – wpływ na europejski system transportu drogowego
Prof. Peter Klaus, D.B.A./Boston University, reprezentujący Uniwersytet Friedrich-Alexander Erlangen-Nuernberg (Niemcy) oraz Instytut Fraunhofer, Centrum Badań nad Usługami w ramach Łańcucha Dostaw (fot. Jolanta Michasiewicz)

Szybkie wdrożenie „Pakietu Mobilności” zwiększy ryzyko poważnych przerw w funkcjonowaniu europejskiego systemu transportu drogowego, zaprzepaści wysiłki UE na rzecz harmonizacji poziomów dobrobytu pomiędzy starszymi i młodszymi państwami wspólnoty, a także osłabi konkurencyjność unijnych przewoźników względem konkurentów spoza UE – takie wnioski płyną z zaprezentowanego przez Związek Pracodawców „Transport i Logistyka Polska” raportu dot. wpływu zmian przepisów proponowanych w ramach „Pakietu Mobilności 1” na europejski system transportu drogowego.

– Z dużą uwagą przyglądamy się trwającym od połowy 2017 r. unijnym pracom nad pierwszą częścią „pakietu mobilności” – kompleksową inicjatywą legislacyjną komisji europejskiej, zmieniającą ramy funkcjonowania branży transportu drogowego. niepokoi nas, że ostatni etap prac nad pakietem cechują: głęboki podział polityczny, nadmierny pośpiech, brak prób wypracowywania rozsądnych kompromisów, obecność i przewaga argumentów natury publicystycznej nad merytorycznymi, oraz – co nas najbardziej martwi – brak oceny skutków regulacyjnych dla nowych rozwiązań przyjętych w trakcie prac. dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na zlecenie ekspertyzy dotyczącej skutków regulacyjnych „pakietu mobilności”, niezależnemu ekspertowi – tłumaczy Prezes TLP, Maciej Wroński.

Autorem ekspertyzy jest prof. Peter Klaus, D.B.A./Boston University, reprezentujący Uniwersytet Friedrich-Alexander Erlangen-Nuernberg (Niemcy) oraz Instytut Fraunhofer, Centrum Badań nad Usługami w ramach Łańcucha Dostaw. Prof. Klaus jest znanym i cenionym w Europie oraz na całym świecie ekspertem w dziedzinie usług logistycznych. Wśród jego osiągnięć naukowych należy wymienić zainicjowanie w 1996 r. i opracowywanie corocznych raportów „Top 100 in European Transport and Logistics Services”. Prof. Klaus jest również członkiem niemieckiej „Logistics Hall of Fame” za jego wkład w badania nad pomiarem rynków logistycznych.

– Raport nie kwestionuje motywów, jakimi kierują się ustawodawcy oraz pozostałe strony zaangażowane w ten proces (…). ma za zadanie przyczynić się do lepszego zrozumienia złożoności tego sektora poprzez przedstawienie opinii szerokiego grona ekspertów działających w transporcie drogowym podkreśla prof. Peter Klaus.

Głównym celem ekspertyzy było oszacowanie wpływu proponowanych zmian na europejski system transportu drogowego, w szczególności w aspekcie licznej grupy zawodowej jaką są kierowcy (700 tysięcy kierowców pojazdów ciężarowych w ruchu międzynarodowym w UE), przyszłej struktury i efektywności przewozów w UE, a także wzrostu gospodarczego oraz dobrobytu państw członkowskich.

Wnioski z raportu opracowane zostały na podstawie badań i analiz ilościowych dot. międzynarodowych przewozów drogowych wykonywanych na terenie całej Europy oraz szczegółowego przeglądu trwającego procesu legislacyjnego związanego z „Pakietem Mobilności 1”. Profesor przeprowadził również serię wywiadów z przedstawicielami kadry zarządzającej 25 przedsiębiorstw, będących liderami w sektorze transportu i logistyki, z dziesięciu różnych krajów UE.

Analiza skupia się na kluczowych obszarach, które były również przedmiotem gorącej debaty publicznej w ostatnich miesiącach, w tym kwestii tygodniowych odpoczynków poza pojazdem, zarzutów dumpingu społecznego i nieuczciwej konkurencji, a także propozycji przymusowych powrotów kierowcy i pojazdu do bazy, kabotażu i płacy minimalnej. Raport prezentuje również konsekwencje zmian przepisów dotyczących pracowników delegowanych i zastosowania przepisów rozporządzenia „Rzym I”1) dla możliwości wykonywania przewozów typu cross-trade2) w przyszłości.

Najistotniejsze wnioski z ekspertyzy

Wśród najistotniejszych wniosków i spostrzeżeń płynących z raportu prof. Klausa należy wymienić następujące:

* Kierowcy są obecnie głównym wąskim gardłem dla przepustowości europejskiego systemu transportowego. W Europie występuje znacząca przepaść między centrami popytu na transport transgraniczny, a dostępnością zasobów w postaci kierowców. Ponad 500 tys. kierowców pochodzących z krajów peryferyjnych wschodniej i południowo-zachodniej Europy przewozi codziennie ładunki w transporcie międzynarodowym, których miejsca załadunku lub rozładunku (lub oba z nich) znajdują się w krajach Europy Centralnej, takich jak Niemcy, Francja czy kraje Beneluxu.

* W przypadku szybkiego wprowadzenia obecnych propozycji zmian przepisów zawartych w „Pakiecie Mobilności 1” nieuniknione są zakłócenia zdolności i możliwości europejskiego systemu drogowego przewozu ładunków. Podaż usług transportowych w całej Europie zostanie znacząco ograniczona. Przełoży się to na spadek konkurencyjności europejskich przewoźników, a także ograniczenie zdolności gospodarki UE do skutecznego konkurowania na arenie międzynarodowej i zwiększania dobrobytu jej obywateli. Skutkiem może być również sprzeniewierzenie trwających od dziesięciu lat wysiłków UE na rzecz harmonizacji poziomów życia pomiędzy starymi a nowymi członkami UE – poprzez utratę miejsc pracy z firm migrujących do centrum Europy, utratę dochodów kierowców, dochodów z podatków itp.

* Zmiana przepisów, która w założeniu ma poprawić warunki pracy kierowców, w praktyce oznaczać będzie zmniejszenie ogólnej wydajności i zdolności przewozowej systemu transportu drogowego. To z kolei pociągnie za sobą zapotrzebowanie na większą liczbę pojazdów i kierowców, a także spowoduje podwyższony ruch na drogach i negatywnie wpłynie to na środowisko naturalne. Kwestie warunków socjalnych i konkurencyjność transportu drogowego w Europie nie zostaną rozwiązane poprzez ich „wyregulowanie” – niezbędne są konkretne i skuteczne działania na rzecz poprawy stosownej infrastruktury oraz pomoc w podniesieniu poziomu przejrzystości, wydajności i profesjonalizmu europejskiego systemu transportu drogowego.

– Mamy nadzieję, że wyniki badań nasuną refleksję u osób zaangażowanych w proces przyjmowania nowego prawa i pozwolą na wypracowanie rozwiązań, które okażą się korzystne zarówno dla pracowników transportu drogowego i przewoźników, jak i całej europejskiej gospodarki  mówi Wroński.

Autor ekspertyzy przedstawił również najpilniejsze propozycje zmian do procedowanego „Pakietu Mobilności”:

- Należy zrezygnować z wniosku dotyczącego tygodniowych okresów odpoczynku poza pojazdem i zastąpić tę propozycję intensywnym programem rozwoju infrastruktury.

- Nie należy narażać się na ryzyko utraty znacznej części zdolności przewozowych i elastyczności transportu drogowego w Europie przez uniemożliwienie wykonywania operacji typu cross-trade, nagle eliminując w ten sposób z rynku wielu mniejszych operatorów z krajów peryferyjnych.

- Wydłużyć należy okres przystosowania dostawców usług transportowych i ich istotnych klientów w celu wyrównania poziomów płac, profesjonalizacji zarządzania transportem drogowym małych przedsiębiorstw oraz pełnej harmonizacji i uproszczenia prawa pracy w poszczególnych krajach członkowskich UE.

- Należy skoncentrować wysiłki polityczne i legislacyjne na uproszczeniu i harmonizacji przepisów w całej Europie, zamiast wspierać protekcjonizm narodowy, przyznając pierwszeństwo przepisom krajowym. Należałoby także promować nowe modele obsługi długich tras transportowych.

Przyjęcie tych propozycji pozwoli na dalszy rozwój europejskiego systemu transportu z korzyścią dla klientów, kierowców, wzrostu europejskich gospodarek, jak również postępu w osiąganiu celów w zakresie poprawy bezpieczeństwa, warunków pracy i zrównoważonego rozwoju.

Związek Pracodawców „Transport i Logistyka Polska” powstał, aby zapewnić efektywną reprezentację interesów branży TSL w kraju oraz na arenie międzynarodowej. Organizacja w sposób szczególny skupia swoją aktywność na instytucjach i organach Unii Europejskie, w których zapada większość decyzji mających wpływ na kształt sektora przewozów międzynarodowych w Europie. Spór wokół „Pakietu Mobilności” pokazał, jak ważne jest stałe uczestnictwo w dialogu na poziomie Unii Europejskiej.

___________________

1) Rozporządzenie parlamentu europejskiego i rady (we) nr 593/2008 z dnia 17 czerwca 2008 roku w sprawie prawa właściwego dla zobowiązań umownych.

2) Operacja typu cross-trade, tj. międzynarodowe przewozy ładunków między dwoma krajami, realizowane przez firmę, która nie ma siedziby w żadnym z tych krajów.

Związek Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”

Ź r ó d ł a:

Raport dotyczący podaży i popytu na zdolność przewozową w transporcie drogowym w Europie z perspektywy geograficznej i biznesowej – wpływ nowych regulacji europejskich na możliwości systemu transportowego (wersja w języku polskim) [kliknij] 

Raport dotyczący podaży i popytu na zdolność przewozową w transporcie drogowym w Europie z perspektywy geograficznej i biznesowej – wpływ nowych regulacji europejskich na możliwości systemu transportowego (wersja w języku polskim) [kliknij]

Komentuj
Nowe oznaczenia na buspasach
9 września 2019 | 0

Nowe oznaczenia na buspasach
Urząd Miasta Łodzi - „Łódź wprowadza ułatwienia dla aut elektrycznych, a ZWIK testuje takie pojazdy” (fot. mat. prasowe) [kliknij]

Zgodnie z przepisami ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych (2018.317) pojazdy elektryczne dopuszczone zostały na buspasy. Łódź, jako pierwsze miasto w Polsce, wprowadziło stosowne oznakowanie poziome. Namalowany został piktogram pojazdu elektrycznego i skrót liter EV.

System identyfikacji wizualnej elektromobilności, w tym propozycje znaków poziomych i pionowych, przygotowało Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA). To niezwykle ważne ułatwienie. - Jako pierwsze miasto w Polsce oznaczamy piktogramami buspasy, dzięki czemu wszyscy mieszkańcy zyskają świadomość, że auta elektryczne mogą poruszać się tymi specjalnie wyznaczonymi pasami. To bardzo duże udogodnienie, które pozwala przejechać przez miasto, zwłaszcza w godzinach szczytu, nie stojąc w korkach. Cieszę się, że Łódź wyznacza trendy w zakresie ekologii w aglomeracjach - mówi w miniony piątek, Adam Wieczorek, wiceprezydent Łodzi. - Z uwagi na brak kompleksowych rozwiązań prawnych i w większości zamknięty katalog znaków, wprowadzenie szeregu oznaczeń umożliwiających stworzenie systemu informacji dla użytkowników pojazdów elektrycznych w Polsce, jest utrudnione. Dlatego opracowaliśmy gotowe przykłady rozwiązań graficznych, mogące posłużyć jako narzędzie do stworzenia takiego systemu w ramach nowelizacji odpowiednich przepisów. Liczymy, że nasza propozycja otworzy dyskusję na temat konieczności uregulowania tej ważnej dla rozwoju rynku kwestii - mówi Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA. Premiera raportu "System identyfikacji wizualnej elektromobilności w Polsce" zaplanowano na 9 września br. - w trakcie Kongresu Nowej Mobilności w Lublinie. (jm)

Komentuj
Co na to CEPiK?
5 września 2019 | 0

Co na to CEPiK?
(fot. materiały prasowe Ministerstwa Cyfryzacji)

Komunikat Ministerstwa Cyfryzacji

Jest przynajmniej kilka pojazdów, o prowadzeniu których marzył niemal każdy chłopiec i niejedna dziewczynka. W tej kategorii tuż obok karetki, autobusu, czy traktora jedzie... ciągnik samochodowy – potocznie nazywany TIR-em.

Nie wszyscy wiedzą, że skrót TIR pochodzi z języka francuskiego i nie jest wcale nazwą samochodu, a międzynarodowej konwencji celnej z 1975 r. Jej pełna nazwa brzmi Transport International Routier – czyli Międzynarodowy Transport Drogowy. Ta międzypaństwowa umowa pozwoliła uprościć procedury, jakim poddawane są na przejściach granicznych i w urzędach celnych samochody ciężarowe wypełnione przeróżnymi dobrami. Poza tym dała też nazwę pojazdom, które budzą skrajne emocje – od miłości do nienawiści.

Co na to CEPiK? Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie przewertowali bazy Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) i nie poszukali dla Was TIRo-ciekawostek.

Wydaje Ci się, że jest ich za dużo na polskich drogach? Oto twarde dane – w CEPiK znaleźliśmy 247 tysięcy ciągników samochodowych. Liczba ta dotyczy wozów zarejestrowanych w Polsce przez ostatnich 10 lat i nie obejmuje pojazdów wyrejestrowanych, na tablicach tymczasowych i tymczasowych badawczych.

Teraz zaskoczenie: w przeciwieństwie do ciągników rolniczych - najwięcej ciągników samochodowych wcale nie zarejestrowano w Warszawie. Stolicą TIRów jest… Jaktorów (ponad 13 tysięcy tego typu maszyn). Drugie miejsce w tej kategorii zajął Poznań (ponad 10 tysięcy pojazdów). Warszawa jest tutaj trzecia – ponad siedem tysięcy zarejestrowanych pojazdów tego typu.

W siodle i z balastem. W trakcie naszego TIRo-CEPiKowego śledztwa najczęściej trafialiśmy na markę DAF – ponad 52 tysiące rekordów. Kolejne były ciężarówki Scania – ponad 42 tysiące, potem MAN i Volvo – ponad 41 tysięcy każda. Większość pojazdów to ciągniki siodłowe, czyli samochody przeznaczone do ciągnięcia innych pojazdów, które nie posiadają własnego napędu (takim innym pojazdem jest np. naczepa).

Ich nazwa wzięła się od elementu łączącego ciągnik z naczepą – czyli siodła umiejscowionego nad tylną osią ciągnika. Największym atutem „siodłowców” jest ich uniwersalność – mogą ciągnąć naczepy przystosowane do transportu dowolnego towaru, a nawet naczepy z przeznaczeniem na konkretne funkcje – np. mobilne laboratoria, przychodnie (np. z mammografami).

Drugą grupą w bazie CEP (Centralna Ewidencja Pojazdów, część bazy CEPiK) są ciągniki balastowe. Tych naliczyliśmy 91. Choć w rzeczywistości może być ich więcej – bowiem aż 3485 pojazdów nie zostało przypisanych do żadnej grupy, a 492 pojazdy oznaczono jako „Inny”.

Wróćmy jednak do nazwy balastowy. Wzięła się od (oczywiście) balastu, którym dociążany jest ciągnik. Pozwala on utrzymać odpowiednią przyczepność kół pojazdu. To niezwykle ważne, bo ciągnięte przez „balastówki” przyczepy mogą mieć wiele osi i zazwyczaj nie posiadają układu hamulcowego. Zwiększona przyczepność ciągnika do podłoża pomaga więc utrzymać transport pod kontrolą. Balast musi przewyższać swoją masą masę transportowanych obiektów.

American dream. Ciągniki samochodowe to pojazdy, które muszą być sprawne pod każdym względem, dlatego większość tych, na które trafiliśmy została wyprodukowana w ciągu ostatnich 20 lat.

Najwięcej jest tych z 2011 r. – ponad 30 tysięcy, potem pojazdy z 2016 r. – ponad 24 tysiące i 2012 – ponad 23 tysiące.

Większość pojazdów rejestrowana jest na tzw. zwykłych blachach. Ponad dwa i pół tysiąca właścicieli ciągników zdecydowało się na wyrobienie tablic indywidualnych. Tylko sześć pojazdów ma tablice zabytkowe. Naszym zdaniem najciekawszy z nich to M931 (AM General) z 1983 r.

Wozy tego typu były produkowane dla amerykańskiej armii, stanowiąc podstawowy środek transportu dla ciężkiego sprzętu bojowego.

Innym zabytkowym przedstawicielem amerykańskiej motoryzacji jest pochodzący z 1984 r. Peterbilt 359. To marka, którą z pewnością kojarzycie, jest bowiem jednym z symboli amerykańskich TIR-ów pędzących przez długie drogi.

Innym zabytkowym pojazdem z amerykańskiej rodziny jest Kenworth W900 wyprodukowany w 1987 r. Seria „900” jest jedną z najdłużej produkowanych serii samochodowych – wozy tego typu powstają do dziś!

Wśród formalnie zgłoszonych zabytków zabrakło niestety tych produkowanych w Polsce – ciągników siodłowych marki Jelcz, czy Star. Ale nie zabrakło ich w naszym zestawieniu. W CEPiKu znaleźliśmy np. Jelcza C662D.43 – to pojazd militarny z napędem na wszystkie osie (układ jezdny 6x6) i wysoką kabiną.

Z Niemiec tu przyjechały. Choć Ameryka wydaje się królestwem ciągników to najwięcej pojazdów – z racji odległości i innej infrastruktury – sprowadzamy skądinąd. Nawet TIRy najczęściej kupujemy u naszych niemieckich sąsiadów. Choć nie tylko. Tego typu pojazdy ściągamy też z Francji. Niespodzianek nie ma również przy paliwie – niemal wszystkie wozy tego typu jeżdżą dzięki olejowi napędowemu. Zaledwie garstka (136) napędzana jest benzyną, jeszcze mniej gazem.

Sprawdź swoje punkty. Kierowcy TIR-ów i innych dużych pojazdów to profesjonaliści, którzy nie tylko dbają o swoje wozy, ale również o bezpieczeństwo na drodze. – Ministerstwo Cyfryzacji ma w swojej ofercie również usługi dla nich – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. – Przede wszystkim mogą sprawdzić, czy na ich koncie są punkty karne. Wystarczy, że skorzystają z usługi Sprawdź swoje punkty karne. Będą do tego potrzebne chwila czasu, Internet i profil zaufany, który jest również kluczem do innych przydatnych e-usług dla kierowców – Mój Pojazd, czy Historia Pojazdu – dodaje szef MC.

Skąd pochodzą dane? Uwaga! Informacje zaprezentowane w opracowaniu pochodzą z Centralnej Ewidencji Pojazdów. Dane te zostały wprowadzone do ewidencji przez urzędy i zostały poddane subiektywnym metodom doboru statystycznego. Oznacza to, że mogą nie uwzględniać wszystkich poprawek naniesionych przez urzędników po publikacji.

Komentuj
Inteligentne światła także dla pieszych
4 września 2019 | 0

Inteligentne światła także dla pieszych
(screen)

Eksperymentalna sygnalizacja świetlna dla pieszych próbnie została zainstalowana w Neuilly-sur-Seine (Hauts-de-Seine) we Francji. Testowane światła wyposażone są w specjalne liczniki.

Odpowiedzialna firma podkreśla, iż tego typu sygnalizacja ma umożliwić pieszemu stwierdzenie, ile czasu mu pozostało do zmiany sygnalizacji. Licznik obok światła czerwonego wskazuje na czas oczekiwania przed przejściem. We Francji takie rozwiązanie tymczasem nie jest dopuszczone prawem. Jednak określone zapisu pozwalają na eksperyment, który podjęto właśnie w Neuilly, może trwać nawet dwa lata. W tamtejszym dekrecie, o tym którym przywołujemy, uzasadniano: - Celem eksperymentu jest zwiększenie bezpieczeństwa pieszego poprzez nakłonienie go, aby nie wykraczał na jezdnię przy czerwonym świetle. To oczywiste, ale to nie jest wszystko. Burmistrz miasta podkreśla , iż ostatecznie interesuje ich zbudowanie kompletnego rozwiązania ze światłami z czujnikami, kamerami itd. itp. Jean-Christophe Fromantin w wywiadzie dla „Le Figaro” precyzuje, iż jego celem jest stworzenie systemu algorytmów regulujących ruch zgodnie z godzinami poza szczytem. Taka optymalizacja ruchu nie jest nowością i znana jest w wielu miastach na świecie. Pieszy we Francji od lat ma zapisane ustawowo bezwzględne pierwszeństwo. I nadal podejmowanych jest wiele działań na rzecz jego poprawy.

I kilka danych statystycznych. Wymownych. We Francji w 2018 r. na drogach zginęło 475 pieszych - to najniższa dotychczasowa wielkość. Mimo to eksperci wskazują na dalsze działania, twierdzą też iż najważniejsza pozostaje profilaktyka i uświadamianie pieszym niebezpieczeństw, technologie nie mogą być podstawowym gwarantem niebezpieczeństw. Przypomnijmy w tym samym 2018 r. w Polsce odnotowano 7 548 wypadków z udziałem osób pieszych (23,8% ogółu), w których zginęło 803 pieszych (28,1% ogółu), a 6 918 pieszych odniosło obrażenia ciała (18,5% ogółu). Dla porównania Francję zamieszkuje prawie 67 mln osób, w Polsce – około 37 mln obywateli. (jm)

Komentuj
Sprawdzaj swoją trzeźwość
4 września 2019 | 0

Sprawdzaj swoją trzeźwość
(fot. Śląska Policja – Bytom)

O pijanych kierowcach nie należy przestać mówić. Nadal trzeba niezmiennie działać na rzecz ich eliminacji w ruchu drogowym. I takie właśnie działania pojęła Komenda Miejska Policji w Bytomiu instalując we wszystkich tamtejszych komisariatach ogólnodostępne urządzenia do pomiaru poziomu alkoholu w wydychanym powietrzu.

Policja łącznie otrzymała 12 nowoczesnych alkotestów. Z 6 korzystają policjanci ruchu drogowego podczas codziennej służby, 5 urządzeń zostało zamontowanych w poczekalniach wszystkich bytomskich komisariatów, natomiast jedno urządzenie trafiło do komendy miejskiej. Do tej pory badanie stanu trzeźwości przeprowadzane było przez dyżurnych bytomskiej komendy. Teraz każdy, kto nie jest pewien, czy może usiąść za kierownicą samochodu z powodu wcześniej wypitego alkoholu, będzie mógł sam je wykonać. Jest to prosta i całkowicie bezpłatna czynność. Korzystając z jednorazowego ustnika w formie słomki, dmuchamy kilka sekund i po chwili na ekranie uzyskujemy wynik badania. Dodatkowo sygnalizują go ikonki buziek. Gdy zaświeci się uśmiech, oznacza to, że jesteśmy trzeźwi. Gdy mina jest poważna, w wydychanym powietrzu znajduje się tyle alkoholu, że jadąc autem, popełniamy wykroczenie (do 0,5 promila), natomiast w przypadku smutnej buźki mamy w wydychanym powietrzu więcej niż 0,5 promila, czyli gdy wsiądziemy za kierownicę, dopuścimy się przestępstwa.

Przekazane urządzenia wpisują się w program profilaktyczny dla kierowców p.n. „Jestem Trzeźwy, Prowadzę” i z pewnością przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa na drogach. Teraz każdy będzie mógł samodzielnie sprawdzić swój stan trzeźwości i w zależności od wyniku, zrezygnować z jazdy lub wyruszyć bezpiecznie w trasę.

Komentuj
NIK o badaniach dróg
3 września 2019 | 0

NIK o badaniach dróg
Źródło: NIK

Najwyższa Izba Kontroli opublikowała informację zatytułowaną „Lepsze drogi w cieniu nieprawidłowości”, w którym został precyzyjnie opisany zbadany stan nawierzchni dróg krajowych. Ustalono, iż ok. 38% z nich pozostaje w stanie niezadawalającym lub nawet złym.

I tu sformułowano wnioski wskazujące na potrzebę zwiększenia tempa nowych inwestycji oraz remontów dróg istniejących. Wnioski zaadresowane do GDDKiA to sugestia opracowania procedury prowadzenia okresowych przeglądów stanu technicznego dróg wynikających z prawa budowlanego (szczegółowy opis sposobu prowadzenia kontroli, ich harmonogram, jednolity wzór protokołu kontroli i jednolita skala ocen lub metodologia dokonywania oceny). Natomiast wniosek zaadresowany do ministra infrastruktury wskazują na ewentualne przyszłe zmiany w obowiązującym ustawodawstwie (de lege ferenda). A przede wszystkim na zmianę obowiązujących przepisów m.in. w zakresie wydawania zezwoleń na przejazdy pojazdów nienormatywnych w odniesieniu do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 21 marca 2019 r. Inne ważne wskazania – zaadresowane do rożnych odbiorców - dotyczą: opracowania programu dostosowania sieci dróg do nośności 11,5 t/oś; umożliwienia prowadzenia postępowań o wydanie zezwoleń na przejazdy pojazdów nienormatywnych w formie elektronicznej; o zwiększenie nadzoru nad podległymi komórkami i usprawnienie systemu zarządzania ryzykiem. (jm)

***

Najwyższa Izba Kontroli

LEPSZE DROGI W CIENIU NIEPRAWIDŁOWOŚCI

Brak rzetelnych danych dotyczących wykonanych robót w ramach bieżącego utrzymania dróg to najpoważniejsze nieprawidłowości jakie stwierdziła NIK w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Kontrola dotyczyła zapewnienia przez Dyrekcję należytego stanu nawierzchni dróg krajowych. Dane z 2016 r. o liczbie wykonanych robót konserwacyjnych – remontów cząstkowych nawierzchni mieszankami mineralno-asfaltowymi na gorąco (najpopularniejszy zabieg) na drogach krajowych (bez ekspresówek i autostrad) były ponad 500 razy zawyżone a tym samym koszt wyremontowania 1 tys. m2 nawierzchni prawie 500 razy zaniżony. W ocenie NIK niejasny był też m. in. sposób doboru zadań związanych z przebudową i remontami. GDDKiA nie analizowała efektywności wydatków na bieżące utrzymanie sieci dróg. Brakowało też skutecznego nadzoru Generalnego Dyrektora nad podległymi mu komórkami i jednostkami organizacyjnymi. W ocenie NIK w dalszym ciągu nie zapewniono też należytego stanu technicznego nawierzchni.

Centralnym organem administracji rządowej zajmującym się drogami krajowymi jest Generalny Dyrektor DKiA. Jest zarządcą dróg krajowych i tym samym jest odpowiedzialny za ich utrzymanie w należytym stanie technicznym, tj. w stanie, który umożliwia bezpieczne i komfortowe korzystanie z tych dróg przez ich użytkowników. Sieć dróg publicznych w Polsce - zarówno krajowych, jak i wojewódzkich, powiatowych i gminnych wynosiła, według GUS, na koniec 2017 r. 422.302,8 km. Długość dróg krajowych według danych GDDKiA wynosiła 17.648,4 km na koniec 2017 r. (4,18% ogółu dróg publicznych).

Krajowa infrastruktura drogowa wymaga dużych nakładów na rozwój i zapewnienie odpowiednich standardów istniejącej sieci, aby sprostać potrzebom rynku, wynikającym ze wzrostu wymiany towarowej oraz stale rosnącego ruchu pasażerskiego. Sieć dróg krajowych, chociaż stanowi jedynie 4,2% sieci dróg publicznych ogółem to przenosi ponad 60% ruchu. Konieczna jest zatem rozbudowa i systematyczna poprawa stanu technicznego polskiej sieci dróg krajowych w celu wyeliminowania jej podstawowych ograniczeń.

Wydatki GDDKiA finansowane są z kilku źródeł: budżetu państwa, środków Unii Europejskiej i Krajowego Funduszu Drogowego.

Podstawowym dokumentem określającym cele i priorytety zarówno inwestycyjne, jak i w zakresie utrzymania we właściwym stanie technicznym sieci dróg już istniejącej oraz w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego jest rządowy Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.). Dokument ten zawiera przedstawienie stanu obecnego dróg i proponowanych działań, szczegółowe dane dotyczące samego Programu, określające m.in. priorytety inwestycyjne, ocenę oddziaływania Programu na środowisko, finansowanie Programu oraz monitorowanie i ocenę realizacji Programu.

Jednocześnie GDDKiA realizowała takie programy jak np.: Program Redukcji Liczby Ofiar Śmiertelnych, Program Budowy Ciągów Pieszo-Rowerowych czy Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych.

Kontrolą objęto lata 2015-2018 (do 30 czerwca). Dane w celach statystycznych zebrano też za lata 2013-2014.  Zwrócono uwagę na sposób typowania dróg do zabiegów mającym na celu polepszenie ich stanu technicznego lub zapobiegnięcie ich dalszej degradacji. Jednocześnie NIK zbadała czy działania Generalnego Dyrektora DKiA w zakresie zapewnienia należytego stanu technicznego nawierzchni dróg krajowych były wystarczające i przynosiły oczekiwany efekt. Skontrolowano centralę GDDKiA w Warszawie oraz siedem oddziałów w: Białymstoku, Bydgoszczy, Olsztynie, Opolu, Szczecinie, Warszawie i Zielonej Górze.

Najważniejsze ustalenia kontroli

Od 2015 roku podstawowym sposobem oceny stanu technicznego nawierzchni dróg krajowych była tzw. Diagnostyka Stanu Nawierzchni (DSN).  Wyniki DSN były również podstawą typowania dróg do przebudowy i remontów. Obejmowała 7 parametrów. Każdy z nich kwalifikowany był według czterostopniowej skali.

Kryteria oceny wyznaczały trzy poziomy decyzyjne stanu technicznego nawierzchni, dla którego wyróżniono cztery klasy.

Poziom pożądany (dobry) - w poziomie pożądanym znajdują się nawierzchnie nowe, odnowione oraz eksploatowane, których stan techniczny nie wymaga planowania zabiegów remontowych; poziom pożądany obejmuje dwie klasy stanu nawierzchni: klasę A, która oznacza nawierzchnie w stanie dobrym, oraz klasę B, która oznacza nawierzchnie w stanie zadowalającym.

Poziom ostrzegawczy (niezadowalający) - jest to poziom określający stan nawierzchni, w którym uzasadnione jest co najmniej wykonanie szczegółowych badań stanu technicznego w celu wykonania zabiegu poprawiającego stan nawierzchni; poziom ostrzegawczy obejmuje klasę C, która oznacza nawierzchnie w stanie niezadowalającym.

Poziom krytyczny (zły) - jest to poziom określający stan nawierzchni, w którym wymagane jest natychmiastowe wykonanie szczegółowych badań technicznych w celu wykonania zabiegu; poziom krytyczny obejmuje klasę D, która oznacza nawierzchnie w stanie złym.

Zmniejszenie procentowego udziału dróg w stanie dobrym w 2016 r. w stosunku do 2015 r. tłumaczy zastosowanie od 2016 r. nowej metodologii wyznaczania kategorii ruchu pojazdów mającej wpływ na klasyfikację parametrów stanu technicznego nawierzchni. Tym samym, jako punkt odniesienia należałoby traktować wyniki pomiarów na koniec 2016 roku.

Zestaw do automatycznych pomiarów uszkodzeń nawierzchni

Na podstawie corocznej Diagnostyki Stanu Nawierzchni opracowywany był Plan Działań na Sieci Dróg (PDnSD) czyli zbiór potrzeb w zakresie remontów, przebudów albo rozbudów na sieci dróg krajowych.  GDDKiA tworzyła listy rankingowe zadań o najwyższym priorytecie. Jednakże, wysoka pozycja w rankingu nie była gwarancją, że dany odcinek drogi zostanie niezwłocznie naprawiony. Wpływ na to niejednokrotnie miały priorytety działań wskazywane przez ministra właściwego do spraw transportu, w tym np. konieczność dostosowania sieci dróg do nośności 11,5t/oś oraz przyznawane limity finansowe. Tym samym sposób typowania dróg do przebudów i remontów nie był przejrzysty i może stwarzać ryzyko, że działania Generalnego Dyrektora DKiA służące poprawie stanu technicznego nawierzchni dróg krajowych będą podejmowane w pierwszej kolejności na drogach, które nie wymagają pilnej interwencji i mają niską pozycję w Planie Działań na Sieci Dróg. NIK wskazuje, że zgodnie z ustawą o drogach publicznych, centralnym organem administracji rządowej właściwym w sprawach dróg krajowych jest Generalny Dyrektor DKiA, który formalnie jest zarządcą dróg krajowych. Realizacja zadań, które zostały wskazane przez ministra odpowiedzialnego za transport poza przyjętym planem - jako priorytety działań (zadań o niższym priorytecie w PDnSD lub spoza PDnSD) rodzi ryzyko, że działania Generalnego Dyrektora DKiA służące poprawie stanu technicznego nawierzchni dróg krajowych będą nieskuteczne.

Prowadzony przez Centralę GDDKiA monitoring bieżącego utrzymania dróg w zakresie liczby wykonanych robót był nierzetelny. W ocenie NIK Dyrekcja w żaden sposób nie weryfikowała danych przekazywanych przez Oddziały GDDKiA, efektem czego centrala nie dysponowała rzeczywistymi danymi nt. liczby wykonanych robót w ramach bieżącego utrzymania dróg. Dane przekazane kontrolerom NIK w listopadzie 2018 r. jako wykonanie rzeczowe lat objętych kontrolą nie pokrywały się z danymi ostatecznie przekazanymi na potrzeby kontroli w lutym 2019 r., których kontrolerzy zażądali na etapie weryfikacji dotychczas pozyskanych danych. W przypadku dróg krajowych (bez dróg ekspresowych i autostrad) w 2016 r. dane rzeczowe o liczbie wykonanych remontów cząstkowych nawierzchni dróg mieszankami mineralno-asfaltowymi na gorąco były ponad pięćset razy zawyżone a tym samym koszt remontu 1 tys. m2 nawierzchni zaniżony 490 razy (dane szczegółowe zawiera poniższa grafika).

W przypadku dróg ekspresowych i autostrad największe różnice wystąpiły w 2015 r. Wyremontowana nawierzchnia była ponad 190-krotnie zawyżona a koszty ponad 170-krotnie zaniżone.

Nierzetelna informacja o liczbie wykonanych prac remontowych w latach 2015-2017 wskazuje na brak analizowania przez Centralę GDDKiA efektywności wydatków na bieżące utrzymanie sieci dróg.

Na postawie miesięcznych informacji z oddziałów wojewódzkich o realizowanych kontraktach i zadaniach inwestycyjnych oraz utrzymaniowych Generalna Dyrekcja prowadzi też tzw. Monitoring Jakości Robót (MJR). Wykorzystywała do niego 16 specjalistycznymi laboratoriów drogowych, które wykonywały badania próbek materiałów użytych przez wykonawców robót oraz jakości wykonanych robót.

Laboratorium Drogowe GDDKiA w Szczecinie

GDDKiA na bieżąco monitorowała wyniki tych badań podejmując stosowne interwencje w stosunku do wykonawców robót. Raporty MJR przedstawiały wszystkie zadania drogowe poszczególnych Oddziałów, dla których przeprowadzane były badania kontrolne i akceptacyjne w podziale na badania: gruntów, kruszywa, betonów, mieszanek mineralno-asfaltowych, diagnostyka, itp. i zostały przygotowane za poszczególne miesiące w okresie objętym kontrolą.

Na szczególną uwagę zasługuje realizowana przez białostocki oddział GDDKiA rozbudowa do parametrów drogi ekspresowej krajowej ósemki Warszawa - Białystok. Chodzi o odcinek Wyszków - granica województwa mazowieckiego. W dniu zakończenia kontroli NIK (31 stycznia 2019 r.) wyniki badań laboratoryjnych Oddziału wskazywały, że wybudowana droga nie spełniała norm jakościowych określonych w specyfikacji technicznej m.in. betonowa nawierzchnia nie miała wymaganych właściwości poślizgowych. Inżynier kontraktu systematycznie zlecał badania kontrolne i w przypadku negatywnych wyników podejmował działania mające doprowadzić do uzyskania wymaganej szorstkości nawierzchni. Mimo dokonanych napraw badania z 11 grudnia 2018 r. wciąż wskazywały, że cały odcinek drogi S8 od Wyszkowa do granicy województwa mazowieckiego nie odpowiada wymaganym współczynnikom tarcia. Dlatego w ocenie NIK niezbędne jest kontynuowanie przez Oddział w Białymstoku działań na rzecz zapewnienia właściwej jakości i trwałości tego odcinka drogi S8.

Ustawa o drogach publicznych nakłada na zarządcę obowiązek ochrony drogi m.in. niedopuszczenie do przedwczesnego jej zniszczenia. Na 30 czerwca 2018 r. na drogach krajowych w zarządzie GDDKiA zlokalizowane były 234 miejsca ważenia pojazdów, zaś w zarządzie GDDKiA były 93 stacje do ważenia pojazdów w ruchu (preselekcja). Badania naukowe wskazują, że ruch pojazdów przeciążonych przyczynia się do szybszej degradacji dróg.

W czasie kontroli NIK stwierdziła też nieprawidłowości przy wydawaniu zezwoleń na przejazdy pojazdów nienormatywnych. Występowały one w Centrali i dwóch Oddziałach Wojewódzkich.

Nieprawidłowości dotyczyły np. braku uzgodnień trasy przejazdu z innymi zarządcami dróg, naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego przy wydawaniu zezwoleń, czy też błędów w prowadzonych rejestrach wydanych zezwoleń. Tym samym, w ocenie NIK GDDKiA niezgodnie z obowiązującym prawem oraz nierzetelnie realizowała zadania związane z ochroną dróg przed ruchem pojazdów nienormatywnych, a Generalny Dyrektor nie zapewnił odpowiednich narzędzi pracownikom odpowiedzialnym za wydawanie zezwoleń na przejazd pojazdów nienormatywnych.

Na szczególną uwagę zasługuje przy tym fakt, że państwa członkowskie Unii Europejskiej, w tym Polska powinny zapewniać nieograniczony ruch pojazdom o nacisku 11,5 t/oś. Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 21 marca 2019 r., orzekł, że nakładając na przedsiębiorstwa transportowe wymóg posiadania specjalnych zezwoleń umożliwiających poruszanie się po niektórych drogach publicznych, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom ciążącym na niej na podstawie przepisów wspólnotowych.

Wnioski

Do Generalnego Dyrektora DKiA. W ocenie NIK celowym byłoby opracowanie przez Generalnego Dyrektora DKiA procedury prowadzenia okresowych przeglądów stanu technicznego dróg wynikających z prawa budowlanego - obejmującej szczegółowy opis sposobu przeprowadzania kontroli, ich harmonogram, jednolity wzór protokołu kontroli i jednolitą skalę ocen lub metodologię dokonywania oceny opisowej.

Do Ministra Infrastruktury de lege ferenda:

- zmianę obowiązujących przepisów m.in. w zakresie wydawania zezwoleń na przejazdy pojazdów nienormatywnych w odniesieniu do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 21 marca 2019 r.

NIK sformułowała też szereg wniosków organizacyjnych, w tym:

- do Ministra Infrastruktury i Generalnego Dyrektora DKiA o opracowanie programu dostosowania sieci dróg do nośności 11,5 t/oś,

- do Ministra Infrastruktury i Ministra Cyfryzacji o umożliwienie prowadzenia postępowań o wydanie zezwoleń na przejazdy pojazdów nienormatywnych w formie elektronicznej,

- do Generalnego Dyrektora DKiA i Dyrektorów Oddziałów GDDKiA m.in. o zwiększenie nadzoru nad podległymi komórkami i usprawnienie systemu zarządzania ryzykiem.

NIK (sierpień 2019)

Komentuj
Certyfikat Oponiarski – pierwsze serwisy już go mają
29 sierpnia 2019 | 0

Certyfikat Oponiarski – pierwsze serwisy już go mają
(fot. PZPO - materiały prasowe)

Kierowcy mogą już korzystać z pierwszych certyfikowanych warsztatów oponiarskich. Na stronie www.certyfikatoponiarski.pl dostępna jest mapa z ich lokalizacją. Punktów będzie przybywać z każdym tygodniem. Zgłoszenia napływają, a kolejne serwisy przechodzą właśnie proces certyfikacji. Projekt mający na celu poprawę jakości w serwisach oponiarskich, który PZPO i TÜV SÜD rozpoczął w tym roku, już przynosi efekty.

W maju i w czerwcu media informowały o otwarciu zgłoszeń dla serwisów chcących poddać się audytowi, w celu uzyskania Certyfikatu Oponiarskiego. Dziś możemy już mówić o powstającej mapie warsztatów, które przeszły pozytywnie proces certyfikacji. Mogą one oficjalnie korzystać z identyfikacji wizualnej Certyfikatu Oponiarskiego, która staje się pożądanym przez właścicieli serwisów i kierowców wyróżnikiem oraz potwierdzeniem obsługi wysokiej jakości. Takiej zweryfikowanej jakości usług klienci poszukują dla swoich samochodów i maszyn rolniczych.

- W ostatnich miesiącach dostaliśmy wiele zgłoszeń od warsztatów zajmujących się oponami. Audytorzy TÜV SÜD, po kilkunastu pierwszych audytach, umawiają się na kolejne wizyty. W efekcie przeprowadzonych certyfikacji, na naszej mapie pojawiły się już pierwsze punkty. Cieszy nas fakt, że udało im się osiągnąć od razu poziom bardzo dobry i wzorowy - podkreśla Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego.

- Jesteśmy na rynku już od 25 lat i uznaliśmy, że Certyfikat Oponiarski będzie idealnym potwierdzeniem dla naszego doświadczenia oraz umiejętności zdobytych przez te lata. Postanowiliśmy przejść audyt i ubiegać się od razu o certyfikat najwyższy, czyli wzorowy. O kryteriach i procedurze dowiedzieliśmy się poprzez informacje medialne. Dzięki temu łatwiej było nam się przygotować i z sukcesem przejść cały audyt - mówi Michał Polak serwisant z warsztatu WIM w Łańcucie, który jako jeden z pierwszych otrzymał certyfikat na poziomie wzorowym.

O projekcie Certyfikatu Oponiarskiego dowiedzieliśmy się od jednego z naszych partnerów. Widzieliśmy również materiały w prasie branżowej. Do certyfikacji przekonała nas wiarygodność Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego oraz rzetelność audytora. Na podjęcie decyzji o poddaniu się audytowi wpłynął również fakt pełnej transparentności tego procesu. Z procedurą oraz kryteriami mogliśmy zapoznać się wcześniej. Uznaliśmy, że bez dużych dodatkowych inwestycji, będziemy w stanie uzyskać poziom bardzo dobry. W przyszłości przyjdzie pewnie czas na certyfikat wzorowy – mówi Agata Szturemska-Przybył, marketing manager w serwisie Auto-Gum w Krakowie.

Certyfikat Oponiarski PZPO ma pomóc dobrym serwisom stać się jeszcze lepszymi. Dzięki temu klient od razu łatwiej trafi tam gdzie zostanie obsłużony ze sprawdzoną jakością. Wszystkie informacje dotyczące procedur i kryteriów jakie należy spełniać, żeby ubiegać się o certyfikat oraz formularz zgłoszeniowy, można znaleźć na stronie www.certyfikatoponiarski.pl. Kryteria zostały tak opracowane, żeby zapewnić bezpieczeństwo zarówno samej usługi, jak i pracowników serwisu.

- W zasadzie nic nas nie zaskoczyło podczas procedury certyfikacyjnej, mimo że audyt prowadzony jest naprawdę szczegółowo, zarówno w zakresie wyposażenia warsztatu, jak i wiedzy pracowników. Warto jednak podkreślić, że certyfikacja uświadomiła nam, jak ważna jest edukacja młodszych pracowników. Ocenie podlega bowiem zespół, jako całość, a nie pojedynczy mechanicy. Innym warsztatom możemy podpowiedzieć, że przed audytorem z TUV SUD, naprawdę nie da się niczego ukryć. W naszym przypadku, audyt trwał około 4 godzin i audytor prześledził m.in. pełny proces obsługi jednego klientów, który akurat tego dnia odwiedził nasz serwis - dodaje Michał Polak.

- Moim zdaniem kryteria Certyfikatu Oponiarskiego bardzo dobrze odzwierciedlają, jak w praktyce powinien przebiegać prawidłowy serwis opony oraz profesjonalna obsługa klienta. Mimo że wiele warsztatów posiada wysokie kwalifikacje i dobry sprzęt, to właśnie w zakresie zapewnienia klientom komfortu w serwisie, wciąż pozostaje sporo do zrobienia. Uważam, że jak najwięcej warsztatów powinno ubiegać się o certyfikat, chociażby na poziomie dobrym. Nie musi się to wiązać z dodatkowymi kosztami i inwestycjami. Warto poddać się audytowi, aby usprawnić wewnętrzne procesy i podnieść jakość pracy - przekonuje Agata Szturemska-Przybył. (PZPO)

Komentuj
Minister: nasz wysiłek koncentruje się na powiększaniu sieci ekspresówek
28 sierpnia 2019 | 0

Minister: nasz wysiłek koncentruje się na powiększaniu sieci ekspresówek
Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury (fot. Jolanta Michasiewicz)

W dniu wczorajszym informowaliśmy Państwa, iż „Autostrady finiszują”. Postawiliśmy znak zapytania. W tekście przywołaliśmy wypowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury Rafała Webera, który odnosząc się do realizacji zapisów rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie sieci autostrad i dróg ekspresowych z dnia 15 maja 2004 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 741) pisał: - Dane pokazują, że odcinków autostrad będzie oddawanych coraz mniej, ponieważ zakończyliśmy już budowę praktycznie wszystkich autostrad w Polsce, zgodnie z obowiązującą wersją rozporządzenia Rady Ministrów.

Także wczoraj wypowiedział się sam minister resortu Andrzej Adamczyk. Na łamach „Rzeczpospolitej” informował, iż obecnie w budowie jest 120 km autostrad. I tu precyzował: - W budowie mamy 120 km autostrad, w przetargu 22 km A18, jeszcze w tym roku ogłosimy przetarg na prawie 38-km odcinek A2 Mińsk Mazowiecki - Siedlce. W 2020 r. planujemy przetargi na kolejne 112 km tej trasy". Ukończono 1670 km autostrad, czyli 87% docelowej sieci. Przyznał, iż toczą się rozmowy o waloryzacji umów z wykonawcami. Wskazywał, iż są to wielkie projekty i koszty równie wielkie. - Nasz wysiłek obecnie koncentruje się na powiększaniu sieci ekspresówek – podsumowywał.

Dziennikarz pytał: Opóźnienia, wzrost kosztów, brak rąk do pracy, zejścia wykonawców z placów budów. Nie niepokoi pana przebieg inwestycji drogowych i kolejowych? Minister odpowiedział: - Dzisiaj w inwestycje mamy zaangażowane setki miliardów złotych. Tak wielkiemu procesowi inwestycyjnemu zawsze towarzyszy niepokój, czy zdołamy zrealizować zaplanowane cele. Jeżeli pyta pan o mój niepokój – tak, on jest, choć staram się myśleć pozytywnie. Chociaż były momenty cięższe, jak wtedy, gdy na początku mojej kadencji okazało się, że szuflady z projektami w PKP PLK są puste. Teraz, kiedy podsumowujemy realizację inwestycji kolejowych, jestem zdecydowanie spokojniejszy.

Ministerstwo Infrastruktury publikuje informację o zatwierdzonych do realizacji 11. programach inwestycji dla zadań drogowych na łączny koszt ok. 800 mln zł (realizowanych w 7. województwach). Obejmują one rozbudowę konkretnych odcinków dróg, wzmocnienie ich nawierzchni oraz poprawę bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego przez przebudowę skrzyżowań, budowę chodników i sygnalizacji świetlnej, a także budowę przepustów i wiaduktów na drogach krajowych. (jm)

(Źródło: GDDKiA)


(Źródło: Ministerstwo Infrastruktury) [kliknij]

Komentuj
Autostrady finiszują?
27 sierpnia 2019 | 0

Autostrady finiszują?
Józef Lassota, poseł na Sejm RP (fot. Jolanta Michasiewicz)

Według danych GDDKiA, od 2017 do pierwszej połowy 2019 roku nie oddano do użytku w naszym kraju ani jednego odcinka autostrad! - pisał poseł Józef Lassota w swojej interpelacji zaadresowanej do ministra infrastruktury. I pytał o formalną i rzeczywistą sytuację, jeżeli chodzi o realizację bieżących kontraktów na budowę autostrad w Polsce. Resort wyjaśnia i podsumowuje: - Dane pokazują, że odcinków autostrad będzie oddawanych coraz mniej, ponieważ zakończyliśmy już budowę praktycznie wszystkich autostrad w Polsce, zgodnie z obowiązującą wersją rozporządzenia Rady Ministrów.

Zrealizowane i realizowane inwestycje drogowe. W imieniu resortu wyjaśnia sekretarz stanu Rafał Weber. Porównuje okres lat 2008-2011 – jak przywołuje wówczas do ruchu oddano 837 km autostrad i dróg ekspresowych i okres 2016-2019 tu do użytkowania ma być oddanych ponad 1150 km autostrad i dróg ekspresowych. I szczegółowo: - W odniesieniu do zarzutu dotyczącego braku oddania w latach 2017-2019 (do końca lipca 2019 r.) odcinków nowych autostrad uprzejmie wyjaśniam, że wynika to wprost w faktu ukończenia w dużej mierze zdefiniowanych połączeń autostradowych. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie sieci autostrad i dróg ekspresowych z dnia 15 maja 2004 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 741) w Polsce należy wybudować około: 2 000 km autostrad, 5 650 km dróg ekspresowych. Obecnie wybudowanych zostało już 1 674 km autostrad, co oznacza że zakończono prawie 84% sieci wszystkich autostrad. W maju 2019 r. zakończono budowę prawie 5 km odcinka A1 - odc. G: węzeł Blachownia - węzeł Zawodzie, który z uwagi na brak powiązań nie został jeszcze dopuszczony do ruchu. W sierpniu br. oddaliśmy kolejne dwa odcinki A1 odc. H: węzeł Zawodzie - węzeł Woźniki oraz odc. I: węzeł Woźniki - węzeł Pyrzowice - łącznie 32 km. W budowie mamy obecnie 116,7 km autostrad a w przetargu 22 km autostrad. W tym roku ogłosimy przetarg na 37,5 km a w 2020 r. ogłosimy przetarg na 111,6 km autostrad. W praktyce oznacza to, że w przyszłej perspektywie UE pozostanie nam do zbudowania już tylko jeden odcinek autostrady o długości 32 km - przetarg chcemy ogłosić najpóźniej w 2021 r. i tym samym do 2025 r. powinny zostać zbudowane wszystkie odcinki autostrad w Polsce.

Dalsze inwestycje. Podsumowując minister konkluduje stwierdzając, że oddawanych odcinków autostrad będzie coraz mniej. Powód? - Ponieważ zakończyliśmy już budowę praktycznie wszystkich autostrad w Polsce, zgodnie z obowiązującą wersją ww. rozporządzenia Rady Ministrów. Obecnie żaden kontrakt na budowę odcinka autostrady nie jest zagrożony. Dla odc. F autostrady A1 realizowanego w ramach ciągu Pyrzowice - Częstochowa, dla którego w kwietniu br. GDDKiA rozwiązała umowę z wykonawcą - konsorcjum firm: Salini Polska Sp. z o.o., Salini Impregilo S.P.A, Todini Costruzioni Generali S.P.A., z przyczyn leżących po jego stronie, w dniu 24 lipca 2019 r. została podpisana umowa z nowym wykonawcą na prace zabezpieczające ciąg główny. 2 sierpnia 2019 r. ogłoszono przetarg na realizację prac wykończeniowych, głównie dotyczących elementów bezpieczeństwa ruchu drogowego. Celem jest jak najszybsze dokończenie głównego ciągu A1 jeszcze w tym roku.

W Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 przewidziano do wydania 135 mld zł. - Obecnie w ramach realizowanych umów kontrakty na roboty budowlane opiewają łącznie na ok. 54 mld zł, kiedy dodamy do tego już udostępnione trasy realizowane od 2014 r. to kwota ta przekracza 70 mld zł - mówił Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA całkiem niedawno - bo 2 lipca br. (jm)

Komentuj
Ostatni tydzień wakacji. Korytarz życia zwiększa szanse przeżycia o 40%!
26 sierpnia 2019 | 0

Ostatni tydzień wakacji. Korytarz życia zwiększa szanse przeżycia o 40%!
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Przed nami ostatni tydzień letnich wakacji 2019, na policyjnej mapie 518 wypadków śmiertelnych. – Niestety z każdy dniem mapa coraz mniej przejrzysta, ponieważ wciąż przybywają nowe punkty, a za każdym z nich kryje się ludzki dramach – apelują policjanci. Przed nami powroty do domu, wzmożony ruch na drogach. Przypominamy, za badaniami pokazującymi, że stworzenie dodatkowego pasa ruchu dla karetek pogotowia zwiększa szanse przeżycia pacjenta aż o 40 proc. Może ta statystyka podziała na wyobraźnię kierowców. Prace legislacyjne nad doprecyzowaniem regulacji zagadnienia tworzenia korytarzy życia w toku. Resort przygotował projekt nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym, który - jak dowiadujemy się z nieoficjalnych doniesień - już w najbliższych dniach trafi na posiedzenie rządu. Kierowcy niestety nadal nie zawsze ustępują pojazdom uprzywilejowanym. Fakt ten potwierdza mówi dr hab. n. med. Dariusz Timler, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Ratunkowej, konsultant wojewódzki w dziedzinie medycyny ratunkowej dla woj. łódzkiego: - Jak pokazuje praktyka, kierowcy nie zawsze respektują potrzebę ustąpienia pojazdom uprzywilejowanym. A Pani? A Pan? Ustępujecie? Myślicie o bezpieczeństwie? Swoim, swoich bliskich i innych uczestników ruchu drogowego.

Przypomnijmy założenia tzw. zasady prawej dłoni: Kierowcy na skrajnym lewym pasie ruchu zjeżdżają maksymalnie do lewej krawędzi jezdni albo na pas zieleni, natomiast pojazdy z prawego pasa do prawej krawędzi. Jeśli pasów ruchu jest więcej niż dwa, korytarz tworzy się zawszę między skrajnym lewym a sąsiadującym z nim po prawej stronie pasem jezdni. (jm)

Komentuj
75% zniszczonych fotoradarów. Teraz nowa ich generacja
23 sierpnia 2019 | 0

75% zniszczonych fotoradarów. Teraz nowa ich generacja
Fotoradary nowej generacji rejestrują zdarzenia na ośmiu pasach ruchu, w obu kierunkach jazdy, rejestrują także brak zapiętych pasów bezpieczeństwa, czy trzymany w ręku telefon. Mandat możne zostać wystawiony za niezgodne z kodeksem wyprzedzanie, czy niezachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu (screen)

Francuzi montują nową generację fotoradarów. Już około 400. Zastępują zniszczone w trakcie kryzysu żółtych kamizelek urządzeń. Niestety - jak donoszą media z całego kraju - okazuje się, że także te nowe padają ofiarą wandalizmu.

To urządzenia umieszczone na wysokim na ponad cztery metry maszcie. Mocniejszy miał być sam maszt na szczycie którego zamontowano skrzynkę pomiarową, choć nie we wszystkich, część masztów pozostanie pusta. Kierowcy nie będą wiedzieli, które. Urządzenie ma możliwość operowania na ośmiu pasach ruchu i w obu kierunkach jazdy, jest doskonalsze, rejestruje także inne wykroczenia drogowe np. używanie pojazdu, brak pasów bezpieczeństwa, ale też niewłaściwego wyprzedzania, czy nieprzestrzegania bezpiecznej odległości pomiędzy pojazdami. Obok prędkości mogą wykryć dziesięć innych wykroczeń - podsumowują eksperci. Tamtejszy resort spraw wewnętrznych informował o instalacji już ponad stu radarów wieżowych. Zaproszenie – zgodnie z decyzją Międzyresortowego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (Comité interministériel de la sécurité routière) - do składania ofert opublikowano jeszcze w 2016 roku. Wybrano urządzenie będącą najnowszą generacją zautomatyzowanego sterowania zw. „Mesta Fusion”, produkowane przez firmę Idemia.

Jak szacował na początku marca minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner - zniszczono około 75% radarów. Dziś szacuje się, że zniszczone zostało kolejne 10% urządzeń. (jm)

Komentuj
Parkowanie może być łatwiejsze
21 sierpnia 2019 | 0

Parkowanie może być łatwiejsze
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Znalezienie wolnego miejsca parkingowego - szczególnie w okresie wakacyjnym - często jest zadaniem niezwykle trudnym i denerwującym. Jak szacują niektórzy eksperci około jednej trzeciej ruchu samochodowego w miastach generowane jest przez pojazdy szukające wolnego miejsca parkingowego, a co za tym idzie ograniczenie płynności ruchu oraz wzrost emisji zanieczyszczeń, a także poprawę bezpieczeństwa mieszkańców poprzez ograniczenie poruszania się pojazdów poszukujących miejsca do zaparkowania. I nie jest to wyłączna przypadłość naszych polskich miast.

Władze Wrocławia mówią - koniec z szukaniem parkingu i informują, że miasto wdraża innowacyjną aplikację, a ta ułatwi życie kierowcom. Rozumiemy to jako pierwszy krok, bo tymczasem dotyczy przede wszystkim autokarów turystycznych.

Ogłoszono przetarg na zaprojektowanie i wdrożenie systemu do zarządzania zajętością miejsc parkingowych dla autokarów turystycznych i kopert wyznaczonych dla osób niepełnosprawnych. Przygotowana zostanie specjalna aplikacja mobilna oraz platformy dla zarządców parkingów. Informacje mają być przekazywane ze specjalnych czujników za pomocą bezprzewodowej sieci LPWAN. Wrocławski system ma obejmować ponad 90 miejsc postojowych dla autokarów na kilkunastu parkingach oraz 22 miejsca dla osób z niepełnosprawnościami. Wrocław w tej dziedzinie prowadził już projekt badawczy w ramach CityLab. (jm)

Komentuj
Mapa infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych
20 sierpnia 2019 | 0

Mapa infrastruktury ładowania pojazdów elektrycznych
Tadeusz Skobel, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii (fot. Ministerstwo Energii – mat. prasowe)

W Krajowych Ramach Polityki Rozwoju Infrastruktury Paliw Alternatywnych Ministerstwo Energii określiło infrastrukturę ładowania samochodów elektrycznych. Systematycznie zwiększana jest liczba punktów ładowania. Coraz więcej rejestrowanych jest też takich pojazdów. I tu w imieniu ich użytkowników do resortu zaadresowane zostało pytanie o internetową mapę, opublikowaną i aktualizowaną, na stronach ministerstwa, mapę z punktami ładowania samochodów elektrycznych. Resort odpowiada – nie będzie.

W imieniu resortu energii, podsekretarz stanu Tadeusz Skobel informuje, iż na podstawie art. 69 ustawy z dnia 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych, utworzona została Ewidencja Infrastruktury Paliw Alternatywnych, która jest rejestrem publicznym prowadzonym dla zapewnienia użytkownikom pojazdów elektrycznych i pojazdów napędzanych gazem ziemnym informacji ułatwiających korzystanie z tych pojazdów. Rejestr zawiera informacje o współrzędnych stacji gazu ziemnego i stacji ładowania, aktualnych cenach paliw alternatywnych oraz dostępności punktów ładowania zainstalowanych w ogólnodostępnych stacjach ładowania. Ponadto, w rejestrze udostępnia się usługi elektroniczne pozwalające na: zgłoszenie do rejestru oraz aktualizację danych, dotyczących punktu tankowania sprężonego gazu ziemnego (CNG), punktu tankowania skroplonego gazu ziemnego (LNG) lub punktu ładowania zainstalowanego w ogólnodostępnej stacji ładowania, też przesyłanie aktualnej informacji o dostępności punktu ładowania zainstalowanego w ogólnodostępnej stacji ładowania i aktualnych cenach paliw alternatywnych.

Otóż właśnie Ewidencja Infrastruktury Paliw Alternatywnych działa od 1 stycznia 2019 r. i jest prowadzona przez Urząd Dozoru Technicznego. Na stronie internetowej Urzędu znajduje się w formie mapy baza ładowania i tankowania gazu ziemnego CNG lub LNG. Ponadto, Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych prowadzi Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych. Na stronie internetowej Obserwatorium także umieszczona została mapa zawierająca lokalizacje stacji ładowania pojazdów elektrycznych i hybrydowych typu plug-in.

- Biorąc powyższe na uwadze, Ministerstwo Energii nie planuje utworzenia mapy punktów ładowania pojazdów elektrycznych oraz pojazdów hybrydowych typu plug-in na stronie internetowej Ministerstwa Energii - pisze Tadeusz Skobel. (jm)

Urząd Dozoru Technicznego - Ewidencja Infrastruktury Paliw Alternatywnych [kliknij]

Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych - Mapa. Infrastruktura Ładowania i Tankowania  [kliknij]

Komentuj
W sprawie nauki pierwszej pomocy w nagłych wypadkach
16 sierpnia 2019 | 0

W sprawie nauki pierwszej pomocy w nagłych wypadkach
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Do ministra edukacji narodowej skierowana została interpelacja posła Artura Szałabawki w sprawie nauki pierwszej pomocy. W minioną środę na jednej z ulic miasta ratowano osobę, która podczas egzaminu na prawo jazdy potrzebowała natychmiastowej pomocy. Uratowano jej życie, bo ktoś umiał tej pomocy udzielić.

Pytanie do ministra edukacji. Coraz częściej - pisze poseł - media informują o godnych naśladowania postawach dzieci i młodzieży, które ratują życie innym, m.in. bohaterska postawa 10-latki ze Szczecina, która dzięki swojemu opanowaniu i odpowiedniej wiedzy, z zakresu udzielania pierwszej pomocy, uratowała życie swojego nowonarodzonego brata. - Obecnie akcje propagujące taką wiedzę wśród młodzieży prowadzone są w szkołach przez Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Słuszność takich akcji weryfikuje życie, które pisze nieprzewidywalne scenariusze. Ponieważ fundacja nie jest w stanie objąć wszystkich placówek oświatowych, istnieje formalna konieczność wprowadzenia takiej nauki. W związku z powyższym, zwracam się z pytaniem: Czy prowadzone są prace nad tym, aby w ramach programu nauczania, w szkołach podstawowych i nauki przedszkolnej, wprowadzić cykliczne zajęcia uczące zachowania w nagłych przypadkach, gdy potrzebne jest udzielenie natychmiastowej pomocy przy ratowaniu życia ludzkiego?

Resort informuje. W imieniu resortu odpowiada podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Maciej Kopeć. Podkreśla, iż nauka pierwszej pomocy jest stałym i obowiązkowym obszarem nauczania w szkołach. Szeroko obudowana różnymi wiadomościami ma wymiar holistyczny. Cele kształcenia i treści nauczania wpisano do podstawy programowej. Zakres i poziom trudności tych treści do poszczególnych etapów dostosowane są do wieku, możliwości i potrzeb edukacyjnych dzieci i młodzieży. Już w przedszkolach dzieci dowiadują się np. jak skutecznie posługiwać się numerami alarmowymi, formułować przekazywany komunikat – wezwanie o pomoc, jak reagować w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa. W klasie ósmej szkoły podstawowej i pierwszej liceum ogólnokształcącego i techników (1 godzina tygodniowo) podczas zajęć edukacja dla bezpieczeństwa (edb) uczniowie zdobywają jeszcze szersze informacje, ale też nabywają stosownych umiejętności. - W nowych podstawach programowych edukacja z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej została znacząco wzmocniona w porównaniu z przepisami dotychczasowych podstaw programowych - pisze M. Kopeć. - Zgodnie z wymaganiami podstawy programowej edb uczniowie m.in. poznają podstawy pierwszej pomocy, w tym znaczenie podejmowania działań przez świadka zdarzenia, zasady bezpiecznego postępowania w miejscu zdarzenia, potencjalne źródła zagrożenia w kontakcie z poszkodowanym, sposoby zabezpieczenia się przed zakażeniem, stosowanie uniwersalnych środków ochrony osobistej. Uczniowie poznają także przykłady zagrożeń występujących np. w ruchu ulicznym. - Rozpoznają stan zagrożenia życia, wiedzą, jak prawidłowo wezwać pomoc, zastosować aplikację na telefon komórkowy wspierającą udzielanie pierwszej pomocy, wiedzą, jak postępować z osobą nieprzytomną, wykonać podstawowe czynności resuscytacji krążeniowo-oddechowej, podstawowe czynności pierwszej pomocy w zadławieniu, jak udzielić pierwszej pomocy w urazach kończyn, a także, jak wyposażyć apteczkę. Zwracana jest szczególna uwaga na rozwijanie nabytych umiejętności oraz kształtowanie poczucia odpowiedzialności za jakość udzielanej pierwszej pomocy.

Efekty edukacji dla bezpieczeństwa. - Realizacja przedmiotu edukacja dla bezpieczeństwa w szkołach ponadpodstawowych kładzie nacisk m.in. na kształcenie umiejętności praktycznych, powtarzanych możliwie często, szczególnie przy nauce pierwszej pomocy. Zakłada się bowiem, że wyrabianie w ten sposób u uczniów odpowiednich nawyków ma istotne znaczenie w wykorzystywaniu przez nich zdobytych umiejętności w warunkach realnego zagrożenia, kiedy naturalnie występujący wysoki poziom stresu utrudnia prowadzenie akcji ratunkowej. Czyli ci młodzi ludzie poznają w szkole i będą potrafili na ulicy wykonać podstawowe czynności resuscytacji krążeniowo-oddechowej, będą umieli rozpoznać nagłe zatrzymanie krążenia, wykonać uciski klatki piersiowej i sztuczne oddychanie samodzielnie i we współpracy z drugą osobą, zastosować automatyczny defibrylator zewnętrzny (AED).

Czy prowadzone są dalsze prace resortu w zakresie edukacji pierwszej pomocy – nie wiemy? (jm)

Komentuj
Podjęto prace nad regulaminami
16 sierpnia 2019 | 0

Podjęto prace nad regulaminami
Mariusz Sztal, członek i rzecznik prasowy Komitetu Redakcyjnego Inicjatywy na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów [kliknij] (fot. screen)

Trwają konsultacje wstępnego projektu ustawy o samorządzie zawodowym instruktorów i egzaminatorów nauki jazdy. Projekt i założenia do projektu - stanowiące suwerenną całość - opublikowano na stronach SZIE. Przypomnijmy - to społeczna - oddolna inicjatywa, która jest na etapie formułowania konkretnych propozycji zapisów przyszłej ustawy. Prace trudne, konsultacje emocjonalne, pełne różnorodnych oczekiwań. Mariusz Sztal - rzecznik prasowy Komitetu Redakcyjnego informuje: - Projekt ustawy powinien zawierać jedynie strukturalne, fundamentalne rozwiązania, natomiast szczegóły powinny znajdować się w regulaminach, bądź tez w statucie samorządu zawodowego. Zespół Redakcyjny pracujący nad projektem ustawy wyłonił wśród swoich członków zespół, który już dzisiaj zajmuje się właśnie opracowywaniem rzeczowych regulaminów. Będą one zawierały rozwiązania dotyczące: demokratycznego wyboru władz, nadzoru finansowego, m.inn. sposobu nadzoru nad procesem szkolenia czy egzaminowania oraz wszystkich innych obszarów, które wymagają dookreślenia bądź uszczegółowienia. Rzecznik apeluje o włączenie się do prac, które - jak podsumował - robimy to dla nas wszystkich instruktorów i egzaminatorów, ale przede wszystkim dla poprawy jakości szkolenia, dla kolejnych pokoleń.

Wszelkie informacje i komunikaty dotyczące działań w zakresie SZIE znajdziecie Państwo na lamach oficjalnego portalu SZIE: www.szie.pl; stronie internetowej Polskiego Klastra Edukacyjnego: www.pke.org.pl oraz na portalu facebook: fb.com/sziepl

Komentuj
UTO. Prawo, edukacja, ale chodzi także o infrastrukturę - mówi Jakub Dymowski
14 sierpnia 2019 | 0

UTO. Prawo, edukacja, ale chodzi także o infrastrukturę - mówi Jakub Dymowski
(od lewej) Mariusz Sokołowski, były rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji oraz Jakub Dymowski, instruktor nauki jazdy, ekspert Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS - o hulajnogach elektrycznych mówią w programie telewizyjnym „Fakty o Świecie” TVN24 BIS (fot. screen) [kliknij]

W dniu wczorajszym w programie telewizyjnym „Fakty o Świecie” TVN24 BIS złotego środka regulacji dotyczących hulajnóg elektrycznych rozmawiali: Mariusz Sokołowski były rzecznik Komendy Głównej Policji i Jakub Dymowski, instruktor nauki jazdy i ekspert tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS. Program prowadził redaktor Michał Sznajder.

- Uregulowanie dotyczące hulajnóg czeka nas, jednak wcale nie będzie to takie proste - mówił Mariusz Sokołowski. - Jak widzimy rzeczywistość wyprzedziła w bardzo dużym stopniu prawo i dzisiaj z hulajnogami jest spory problem. Co widać po pierwsze w szpitalach na izbach przyjęć, co widać także po liczbie wykroczeń - kontynuował. Postawił pytanie, które stawia sobie wiele osób, instytucji i firm: - Jak to uregulować, żeby prawo było egzekwowane? Czy też będziemy mieli z nim do czynienia kiedy dojdzie do poważnej sytuacji drogowej jaką jest kolizja, czy też wypadek. I postawił smutną tezę, iż zaproponowane rozwiązania prawne niewiele zmienia - totalną wolną amerykankę - istniejącą sytuację. Jakub Dymowski podkreślił, iż takie urządzenia to synonim rozwoju. Jego zdaniem obok nienadążającego prawa mamy także do czynienia z nienadążającą infrastrukturą i zagospodarowaniem miejskim. - Ja tu widzę problem trochę szerszy, trochę głębszy. Mianowicie – poza tym, że ten sprzęt jest użytkowany i on funkcjonuje, jest jeszcze proces edukacji, który powinien być wprowadzony, a na obecnym etapie jest tylko na poziomie klas 1-3. (…) do 10 roku życia dzieci nie mogą korzystać z hulajnóg w ruchu drogowym. (…) Tutaj widzę ten dyskurs, że edukacja powinna być rozszerzona i w znacznie szerszym spectrum ona w ogóle powinna być.

Prowadzący program zapytał: - O czym użytkownik hulajnogi powinien pamiętać – w trosce o innych użytkowników, ale także w trosce o swoje własne zdrowie? Oto rady:

- po pierwsze ROZDĄDEK,

- myśleć o pieszych użytkownikach drogi, o ich pierwszeństwie,

- prędkość zawsze powinna być dostosowana do sytuacji w jakiej się znajdujemy,

- zasymilować się z pieszymi na chodniku,

- wyobraźnia - praw fizyki nie oszukamy,

- dobrze, gdyby kierujący hulajnogami mieli kaski,

- hulajnogi wypożyczane, powinny być dodatkowo wyposażane w kaski itd.

I podsumowano: - Jeżeli nie będzie właściwej edukacji, będzie oczywiście blokada. (…) Kto to [np. prędkość - przyp. red.] będzie sprawdzał? (…) - Jaka jest kara za to, że ktoś jedzie na hulajnodze pod wpływem alkoholu? Nie ma żadnej! A jakie zagrożenie stwarza jadąc z szybkością nawet do 25 km/godzinę? (…) Problemów mamy wiele! (…) Jakie prawo wprowadzić, żeby było działającym, a nie martwym i jak tą edukację - łącznie z prawem - poprowadzić, żeby zachęcić do tego, żeby przestrzegać prawa? - Prawo prawem, edukacja jest najważniejsza, ale chodzi także o infrastrukturę - mówiono.

Szanowni Państwo, jakie Wy macie złote rady? (jm)

Fakty o Świecie” TVN24 BIS (fot. screen) [kliknij]

Komentuj
Prawo o samochodach autonomicznych
13 sierpnia 2019 | 0

Prawo o samochodach autonomicznych
You Tube. „Przyszłość motoryzacji: Autonomiczne samochody [film dokumentalny, 2017 r.] [kliknij]

Dyskusja właściwie już trwa, niestety mało czytelna. A potrzeba zarówno dyskusji jak i działań z zakresu zmiany prawa. Wszystko w zakresie regulacji dotyczących pojazdów autonomicznych. Czyli przyszłości motoryzacji.

Przyszłość w ruchu drogowym, to właśnie pojazdy autonomiczne, tak eksperci oceniają perspektywę przyszłych lat. Kierowcę zastąpi robot, nie będzie problemu niedouczonych i nieodpowiedzialnych kierowców - tutaj także będzie robot. Jaki będzie ten masowy pojazd autonomiczny tego nie wie nikt, technologie rozwijają się w niezwykłym tempie. I tu pojawia się temat dostosowania prawa do tych nowych technologii. Jak widzimy na przykładzie hulajnóg elektrycznych i innych urządzeń transportu osobistego, prawo nie nadąża za coraz nowszymi technologiami.

I pytanie - czy nasze krajowe prawodawstwo nie powinno zająć się pojazdami autonomicznymi, już teraz? Nie ma prawnej definicji samochodu autonomicznego, uwzględniającej klasyfikację poziomów automatyzacji. Więcej obowiązujące prawo, rozpoczynając od art. 8 Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym - przewiduje, że „każdy pojazd w ruchu lub zespół pojazdów w ruchu powinien mieć kierującego” i „każdy kierujący powinien stale panować nad swoim pojazdem”. Widzimy więc, jak szeroko musi być zmienione prawo. Dla rzetelności informacji przypomnijmy, iż od 22 lutego 2018 r. w ustawie - Prawo o ruchu drogowym pomieszczono przepisy dotyczące testowania pojazdów autonomicznych Oddział 6 dotyczący wykorzystania dróg na potrzeby prac badawczych nad pojazdami autonomicznymi, art. 65k mówi, że „Ilekroć w niniejszym rozdziale jest mowa o pojeździe autonomicznym, należy przez to rozumieć pojazd samochodowy, wyposażony w systemy sprawujące kontrolę nad ruchem tego pojazdu i umożliwiające jego ruch bez ingerencji kierującego, który w każdej chwili może przejąć kontrolę nad tym pojazdem”.

Niestety prawnicy wskazują, że zagadnienie jest trudne, albowiem w naszym prawie nie ma także definicji robota. Tymczasem także na naszych drogach pojawiają się pojazdy nazywane autonomicznymi, jednak te nie są w pełni zautomatyzowane. Tak więc kolejne pytanie - czy to nie jest już czas, aby rozstrzygnąć: Co to jest pojazd autonomiczny? Kto będzie odpowiadał za ewentualne szkody w wyniku kolizji czy wypadków drogowych? Czy wina zostanie przypisana systemowi? Może człowiekowi, który go zaprojektował bądź zaprogramował? I jeszcze dziesiątki podobnych pytań-wątpliwości. W mediach rozpoczyna się coraz szersza dyskusja, przywoływana jest np.prof. Marty Litwińskiej-Werner, która przewiduje możliwe są trzy rozwiązania dotyczące odpowiedzialności: odpowiedzialność producenta, odpowiedzialność posiadacza, a w modelach teoretycznych rozważa się także odpowiedzialność robota. Z dotychczas znanych sytuacji wypadków drogowych z udziałem pojazdu autonomicznego wiemy, że zawsze przyczyną był błąd człowieka. Tym bardziej zagadnienia powinny zyskać regulacje, bo - jak uzasadniają eksperci - brak takiego prawa może doprowadzić do zahamowania rozwoju technologicznego. (jm)

Komentuj
Yellow boxy - czy sprawdzą się?
12 sierpnia 2019 | 0

Yellow boxy - czy sprawdzą się?
(fot. materiały prasowe)

W Szczecinie na czterech skrzyżowaniach pomalowano tzw. yellow boxy. Kierowcy nie mają prawa tam wjeżdżać w sytuacji, gdy nie będzie możliwości opuszczenia, takie rozwiązanie ma to zapobiec blokowaniu innych pojazdów.

Przykro, ale trzeba skonstatować, iż część kierowców nie rozumie istoty nowego - w naszym ruchu drogowym - rozwiązania - tzw. yellow boxów. Wyznaczono je na czterech szczecińskich skrzyżowaniach. Na środku pomalowano pole w żółte pasy tworzące kratę. Prezydent miasta Piotr Krzystek wyjaśniał, iż yellow boxy pojawiły się na prośbę Ministerstwa Infrastruktury. Jest to rozwiązanie pilotażowe niezbędne dla dalszych decyzji i ewentualnego upowszechnienia. Mamy tu do czynienia ze specjalnym oznakowaniem na środku skrzyżowania. W swojej istocie ma ono przypominać, że na ten obszar skrzyżowania nie wolno wjeżdżać, w sytuacji, gdy nie ma możliwości jego opuszczenia. Kierowcy blokują innym przejazd. Takie zachowanie powoduje, iż tworzą się korki i zatory. Dzięki proponowanemu rozwiązaniu ma ulec poprawie płynność przejazdu, wykluczone zostanie tez blokowanie przejazdu.

W Szczecinie oznakowanie to zostało wprowadzone na okres minimum trzech miesięcy, z możliwością przedłużenia. W tym czasie Przedstawiciele Urzędu Miasta, Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego oraz Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Szczecinie zaplanowali przeprowadzenie kampanii informacyjno-edukacyjnej, poświęconej prawidłowym zachowaniom na skrzyżowaniach. Za tamowanie ruchu na skrzyżowaniu policja może wystawić mandat do 300 złotych. Podczas kampanii informacyjnej mają być jednak tylko pouczenia. Możliwe, iż pilotaż zostanie przeprowadzony także w innych miastach.

Tymczasem grupa posłów skierowała do ministra infrastruktury interpelację właśnie w sprawie wprowadzenia tzw. yellow boxów w obrębie skrzyżowań. Piszą: - Na polskich skrzyżowaniach często dochodzi do sytuacji, w których kierowcy chcąc przejechać skrzyżowanie na żółtym świetle nie zdążają i blokują drogę tym, którzy mają już zielone światło. W ten sposób w obrębie skrzyżowań tworzy się zator oraz dezorganizacja ruchu. Rozwiązanie powyższych sytuacji wprowadzono pilotażowo w ostatnim czasie w Szczecinie we współpracy z Ministerstwem Infrastruktury w postaci tzw. yellow boxów. Są to żółte kratki namalowane na jezdni skrzyżowań. W przypadku gdy kierowca w taki sposób dobierze przejazd, że zatrzyma się na powyższym polu, popełnia wykroczenie, za które można ukarać go mandatem. Kierowca w tej sytuacji jest zobowiązany wówczas poczekać na światła lub opuścić skrzyżowanie. Nie może stanąć w sposób uniemożliwiający przejazd innym pojazdom. Przypominają, iż takie rozwiązanie już od 1964 roku z powodzeniem funkcjonuje w Londynie, podobnie w miastach Rosji, Stanów Zjednoczonych i Holandii też w Hiszpanii, we Włoszech, czy Francji. Posłowie pytają o stanowisko resortu w sprawie funkcjonowania tych rozwiązań. A co najistotniejsze - czy w przypadku sprawdzenia się powyższego rozwiązania w Szczecinie, ministerstwo podejmie stosowane uregulowania w przepisach prawa, umożliwiające zastosowanie na stałe tzw. yellow boxów w innych miastach w naszym kraju? Czekamy na tę ocenę resortu. Dziś pytamy naszych Czytelników. (jm)

Komentuj
Przyszłość europejskiej komunikacji
12 sierpnia 2019 | 0

Przyszłość europejskiej komunikacji
(fot. materiały prasowe/Centrum Prasowe PAP)

Podziemne tunele, indukcyjne samochody, kolej wielkich prędkości przyszłością komunikacji w Europie?

Świat czeka na pierwszy w pełni autonomiczny samochód, który trafi do masowej produkcji. Podobnie jest z kapsułami do szybkich podróży czy pociągami, które są w stanie przemierzać duże odległości w godzinę. Autonomiczne ciężarówki mają już niedługo przejąć transport towarów, a kapsuły hyperloop, dalekie krewne tradycyjnych kolei, przewozić pasażerów w tunelach zawieszonych kilka metrów nad ziemią niemal z prędkością dźwięku. A jeśli to tylko mrzonki? Nowe technologie obiecują transportowi bardzo wiele, ale być może przyszłość wcale nie należy do rewolucyjnych projektów, ale do rozwiązań sprawdzonych od lat.

Na XXIX Forum Ekonomicznym w Krynicy (3-5 września) o perspektywach stojących przed transportem w ramach panelu „Podziemne tunele, indukcyjne samochody, kolej wielkich prędkości - przyszłość komunikacji w Europie?” będą rozmawiać miedzy innymi Andrzej Bittel - sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, Adrian Furgalski - wiceprezes Zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR oraz parlamentarzyści: Sylwester Chruszcz - wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury i Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury w latach 2007-2011.

Temat jest ważny i aktualny, bo transport to w dalszym ciągu jedno z największych wyzwań ekonomicznego rozwoju w Europie. Przez ostatnie lata byliśmy świadkami powstawania rewolucyjnych projektów i koncepcji dotyczących jego ewolucji. Czy to naprawdę możliwe, że duże ośrodki miejskie w Europie, takie jak Wiedeń i Bratysława, Warszawa i Łódź, czy Paryż i Londyn, zostaną połączone przy pomocy futurystycznych rozwiązań, takich jak hyperloop? Czy może funkcjonujące od lat, strategiczne systemy logistyki oparte na kolei, spedycji ciężarowej oraz samolotach będą w dalszym ciągu dyktować warunki na rynku?

Jak daleko jesteśmy od komunikacji przyszłości, czy Europa i Polska są gotowe na tego typu wynalazki i jak bardzo nowoczesna technologia komunikacyjna może ułatwić życie ludziom, o tym już niebawem podczas krynickiego Forum Ekonomicznego. (Centrum Prasowe PAP)

Źródło informacji: XXIX Forum Ekonomiczne Krynica-Zdrój 2019

Komentuj
Kultowy jeep. Willys MB – w naszym obiektywie
12 sierpnia 2019 | 0

Kultowy jeep. Willys MB – w naszym obiektywie

Na małym prowincjonalnym parkingu - ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu - zobaczyłam pojazd - mały i jednocześnie niezwykły, był to Willys MB. Nie wiem czy mogę o samochodzie powiedzieć - przepiękny, ale „upolowałam” go dla Państwa. Niestety historii nie poznamy. Jednak wiemy, że zdobył miano kultowego pojazdu II wojny światowej. Zresztą popatrzcie sami, czyż nie jest samą historią…

Willys MB to jeep z okresu II wojny światowej, produkowany dla amerykańskiej armii. Formalnie nazywany US Army Truck, 1/4-ton, 4×4, powszechnie nazywany jeepem. Popularne encyklopedie informują, iż był masowo produkowany od 1941 do 1945 roku dla aliantów w II wojnie światowej. Był wiodącym lekkim pojazdem transportowym armii Stanów Zjednoczonych i jego sojuszników, używany także w okresie powojennym. Generał, późniejszy prezydent USA Dwight D. Eisenhower miał go nazwać „jedną z trzech decydujących broni, jakie USA miały podczas II wojny światowej”. Inny generał George Marshall nazwał ten mały samochód „największym wkładem Ameryki w nowoczesną wojnę”. To pierwszy na świecie seryjnie produkowany pojazd z napędem na cztery koła. Produkowany masowo - jak piszą informatory - „w ilościach sześciocyfrowych”, czyli około 650 000 egzemplarzy.

Odważnie powiemy, że to ten pojazd wpłynął na producentów na całym świecie, którzy zaczęli budować swoje jeepy, szczególnie tej już do celów prywatnych. W 2010 r. American Enterprice Institute nazwał naszego „jednym z najbardziej wpływowych projektów w historii motoryzacji”.

Tekst i foto: Jolanta Michasiewicz (Nicea, sierpień 2019)

Komentuj
Ciągnik w wielkim mieście
9 sierpnia 2019 | 0

Ciągnik w wielkim mieście

Napędzają maszyny, ciągną przyczepy i urządzenia rolnicze. Niemal każdy marzył, by choć raz usiąść za ich kierownicą. O czym owa? O ciągnikach. Specjalnie dla Was sprawdziliśmy, co też można o nich wyciągnąć z bazy CEPiK...

Ciągnik rolniczy. Jak wygląda - każdy to wie. Nie każdy za to pewnie wie, że według Ustawy Prawo o ruchu drogowym, to „pojazd silnikowy, którego konstrukcja umożliwia rozwijanie prędkości nie mniejszej niż 6 km/h, skonstruowany do używania łącznie ze sprzętem do prac rolnych, leśnych lub ogrodniczych; ciągnik taki może być również przystosowany do ciągnięcia przyczep oraz do prac ziemnych”. Koniec opisu ustawowego.

Król miejskich szos. Gdzie najczęściej występują ciągniki? Wie to każde dziecko – oczywiście, że na wsi.

Ostrzegamy, dzisiaj Wasze przekonania na ten temat legną w gruzach. Skąd to wiemy? Kolejny raz przewertowaliśmy Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców (CEPiK), czyli kopalnię wiedzy o pojazdach wszelkiej maści. Na cel wzięliśmy właśnie ciągniki. Przeanalizowaliśmy ostatnie 10 lat i pojazdy zarejestrowane w tym czasie w Polsce po raz pierwszy.

Interesowały nas i nowe traktory, i te używane, które sprowadzono do Polski, a wcześniej zarejestrowano w innym kraju. Łącznie przeanalizowaliśmy blisko 270 tysięcy pojazdów, to znaczy... ciągników.

Pierwsze wnioski – najwięcej ciągników rolniczych zarejestrowano w... Warszawie! Znaleźliśmy ich tam aż 3180. Na podium uplasowały się również Poznań (1705) i Lublin (920). Kolejne miejsca zajmują: Wrocław (862), Kraków (713), Łódź (595) i Białystok (583). Dopiero na ósmym miejscu znalazła się pierwsza z mniejszych miejscowości. To Sokółka (557 zarejestrowanych ciągników). Znawcy tematu doskonale wiedzą, że właśnie tam produkuje się ciągniki marki Farmer, ale to nie wszystko. W Sokółce siedzibę ma również jeden z importerów pojazdów tego typu.

Traktorem przez świat. Podczas rejestracji pojazdu do bazy CEPiK trafia również informacja o tym, z jakiego kraju pochodzi nabyty ciągnik. Ta rubryka wypełniana jest zazwyczaj wtedy, kiedy pojazd jest używany i pierwszy raz rejestruje się go w naszym kraju. Wszyscy wiemy, że najwięcej używanych samochodów osobowych kupujemy u naszych zachodnich sąsiadów - Niemców. Z ciągnikami jest zupełnie inaczej. Skąd je zatem ściągamy najczęściej? Z Francji.

Przez ostatnie 10 lat do Polski trafiło stamtąd ponad 40 tysięcy tego typu maszyn. W tym samym czasie - z Niemiec sprowadziliśmy 25 tysięcy ciągników, a z Wielkiej Brytanii - nieco ponad 10 tysięcy sztuk.

Importerzy traktorów wybierali również bardziej egzotyczne kierunki. W CEPiK znaleźliśmy pojedyncze ciągniki z Kamerunu, Gambii, Panamy i Arabii Saudyjskiej. To odpowiednio - czeskie Zetory 7341 i 5245 sztuk, polski Ursus 3512 oraz brytyjski International 475.

Choć dla wielu Polaków nazwa Ursus jest synonimem słowa ciągnik, to nie jest to wcale najpopularniejsza marka traktorów w naszym kraju. Pod tym względem liderem jest czeski Zetor. Ursus znalazł się dopiero na piątej pozycji.

Ciągniki w Polsce. Najpopularniejsze marki

1.

   ZETOR

39 260

2.

   JOHN DEERE

33 136

3.

   NEW HOLLAND

24 641

4.

   MASSEY FERGUSON

21 513

5.

   URSUS

17 148

Dane: CEPiK (2009-2019) / Ministerstwo Cyfryzacji

W związku z tym, że staliśmy się ekspertami od ciągników, musimy zdradzić Wam jeszcze jedno… Ciągniki dzielimy na kołowe i gąsienicowe. Tych pierwszych naliczyliśmy w CEPiKu 256 900, tych drugich - tylko 46. W naszej bazie znajduje się też nieco ponad 12 tysięcy ciągników niesklasyfikowanych w żadnej z tych grup.

Ciekawostka – w naszej bazie 57 pojazdów opisano jako „ciągnik rolnicy - kolejka turystyczna”. Dwa w jednym.

Długo pociągnie… Tak jak wspominaliśmy - CEPiK to skarbnica wiedzy o zarejestrowanych w Polsce pojazdach. Choćby w trakcie analizy, wydawać by się mogło zwykłych, traktorów można znaleźć prawdziwe perełki. I tak wypatrzyliśmy tam zabytkowy, niemiecki Lanz Bulldog HR8 D9531 z 1939 r.

Gdybyście byli ciekawi jak wygląda - maszynę tego samego modelu - tyle, że z 1944 r. - można obejrzeć np. w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu.

W naszej bazie znaleźliśmy też m.in. ciągnik Fordson E27N Major z 1949 r. Ten - napędzany silnikiem Forda lub Perkinsa - model był produkowany w Anglii latach 1945-1952.

Innym ciekawym, zarejestrowanym w Polsce, egzemplarzem jest pochodzący z 1968 r., wyprodukowany dla szwedzkiej armii gąsienicowy ciągnik Volvo BolinderMunktell BV202N.

Wśród najstarszych ciągników w CEPiKu królują też nasze poczciwe Ursusy. W naszej bazie znaleźliśmy 45 egzemplarzy z zabytkowymi tablicami. Najwięcej, bo aż 11 z nich to model C 328. Ten lekki ciągnik rolniczy był produkowany od 1963 r. - oczywiście przez Zakłady Mechaniczne Ursus. Jego produkcję zakończono w lipcu 1968 r. Ogółem z fabrycznej taśmy zjechało nieco ponad 75 tysięcy egzemplarzy. Zastąpił go C 330 - w CEPiKu mamy takich siedem.

Młodsze egzemplarze. O ile zabytkowe pojazdy cieszą oczy odwiedzających muzea, festyny i garaże prywatnych kolekcjonerów, o tyle na polskich polach jeżdżą zdecydowanie młodsze ciągniki. Najwięcej jest tych z 2012 r. – 24 728, niewiele mniej z 2011 r. - 21 504 i z 2010 r. - 18 978. Sporo, bo aż 5987 mamy traktorów z 1990 r.

- Przy zakupie jakiegokolwiek używanego pojazdu, w tym nawet ciągnika, warto skorzystać z naszej e–usługi Historia Pojazdu - mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. - Wystarczy wejść na stronę www.HistoriaPojazdu.gov.pl i podać numer rejestracyjny, numer VIN i datę pierwszej rejestracji maszyny. Dzięki temu w kilka chwil upewnimy się m.in. czy pojazd ma ważne obowiązkowe badania techniczne, ubezpieczenie OC, a nawet czy nie był wyrejestrowany lub kradziony. Usługa jest bezpłatna - dodaje szef MC.

Skąd pochodzą dane? Uwaga! Informacje zaprezentowane w opracowaniu pochodzą z Centralnej Ewidencji Pojazdów. Dane te zostały wprowadzone do ewidencji przez urzędy i zostały poddane subiektywnym metodom doboru statystycznego. Oznacza to, że mogą nie uwzględniać wszystkich poprawek naniesionych przez urzędników po publikacji. Raport dotyczy pojazdów po raz pierwszy zarejestrowanych na terytorium Polski (a wcześniej zarejestrowanych również w innych krajach) od stycznia 2009 roku do lipca 2019 roku. W raporcie pominięto rejestracje tymczasowe.

Ministerstwo Cyfryzacji

Komentuj
Czesi zmieniają system myta
8 sierpnia 2019 | 0

Czesi zmieniają system myta
(fot. Jolanta Michasiewicz)

1 grudnia br. Czechy wprowadzą nowy system poboru opłat drogowych. Miejsce obecnego operatora, firmy Kapsch, zajmie czesko-słowackie konsorcjum CzechToll i SkyToll. Dotychczasowe urządzenia do poboru opłat zostaną zastąpione nowymi boxami, opartymi na technologii satelitarnej. Rejestracji można dokonywać od 2 września poprzez DKV Euro Service.

Od 2020 r. opłaty za przejazd będą pobierane na wszystkich czeskich drogach państwowych. Nowy system będzie połączeniem globalnego systemu satelitarnego pozycjonowania (GNSS) z technologią mikrofalową (DSRC). Będzie zgodny z wytycznymi EETS, co w przyszłości oznacza łatwe włączenie Czech do jednolitego systemu rozliczania opłat drogowych w Europie.

Przewoźnicy będą musieli wymienić dotychczasowe urządzenia pokładowe, niezależnie od tego, czy rozliczają się w systemie pre-paid czy post-paid. Warto więc zacząć tę procedurę możliwie najwcześniej. Nowy czeski box nie będzie obowiązywał na Słowacji (mimo zaangażowania w przedsięwzięcie SkyToll).

„Już 2 września uruchamiamy rejestrację do nowego systemu czeskiego, aby dać firmom czas na przygotowanie” - mówi Michał Bałakier, dyrektor generalny DKV Euro Service Polska. „Naszym celem jest odciążenie przewoźników z formalności związanych z tą zmianą - od rejestracji i wysyłki nowego urządzenia, do obsługi codziennych rozliczeń i zwrotu VAT”.

Urządzenia będą dystrybułowane wysyłane przez DKV od 22 września. Montaż nowego boxa będzie możliwy na zasadzie Plug&Play, gotowe do instalacji zestawy będzie można nabyć w punktach dystrybucji (POS). Na dziś 99% punktów w Czechach potwierdziło już obsługę nowego systemu.

Przypominamy, że podróżując przez Czechy z kartą DKV można korzystać z sieci 1250 stacji paliw, z czego 556 to punkty z ofertą specjalną, tzw. cenami z list. Klienci tankują tu znacznie taniej niż stawka wyświetlania na dystrybutorze. DKV zapewnia także kompleksową obsługę serwisową w tym kraju, włącznie ze zwrotami podatku VAT za paliwo i opłaty drogowe.

O DKV Euro Service. DKV Euro Service to międzynarodowy operator kart paliwowo-serwisowych DKV Card. Firma istnieje od 1934 roku i jest najstarszą i zarazem największą na drogach Europy organizacją serwisową. Obejmuje zasięgiem ponad 80 000 stacji i punktów usługowych. Na terenie Polski przedstawicielstwo DKV działa od ponad 25 lat. Współpracuje tu z siecią blisko 5000 stacji paliw i 150 warsztatów. Karta paliwowo-serwisowa DKV umożliwia bezgotówkowe tankowanie na stacjach różnych marek i dostęp do wielu usług dodatkowych, m.in. rozliczania opłat drogowych, serwisów naprawczych, internetowych serwisów do zarządzania transakcjami czy zwrotu zagranicznego podatku VAT i akcyzy.

Komentuj
Instruktor nauki jazdy: zawód, misja, biznes?
7 sierpnia 2019 | 0

Instruktor nauki jazdy: zawód, misja, biznes?
(fot. Grupa IMAGE)

W Katowicach tamtejszy Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego oraz Górnośląskie Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców zorganizowały debatę z okazji przypadającego na dziś DNIA INSTRUKTORA.

W programie spotkania m.inn. dyskusja i próba odpowiedzi na pytanie: instruktor nauki jazdy: zawód, misja, biznes? Przedstawiona zostanie także informacja o stanie prac nad ustawą o powołaniu samorządu zawodowego instruktorów i egzaminatorów. Najważniejszą ze spraw bieżących będzie przedstawienie przebiegu egzaminu praktycznego na kat. A-wszystkie, B+E, C+E w świetle nowego rozporządzenia o egzaminowaniu. Odpowiedzi na pytania udzielą egzaminatorzy nadzorujący WORD Katowice.

Spotkanie swoją obecnością zaszczycił Senator RP Andrzej Misiołek, który obecnym na sali, ale też wszystkim instruktorom nauki jazdy złożył serdeczne życzenia i deklarował wsparcie. Otrzymał gromkie brawa "na stojąco".

Patronami medialnymi wydarzenia są: Tygodnik PRAWO DROGOWE@NEWS oraz Portal L-INSTRUKTOR.pl. (jm)

Komentuj
Przyszłość należy do transportu autonomicznego. Projekt AV-PL-ROAD
7 sierpnia 2019 | 0

Przyszłość należy do transportu autonomicznego. Projekt AV-PL-ROAD
- Mam nadzieję, że nasz projekt będzie skutecznym narzędziem do wdrażania innowacji transportowych w Polsce. Rewolucja przemysłowa, w której obecnie żyjemy, potrwa może jeszcze tylko kilka lat i wtedy obudzimy się w zupełnie nowej rzeczywistości. Tylko od nas zależy, jak dobrze się do niej przygotujemy i czy mobilność 4.0 stanie się faktem również w Polsce – powiedział Adrian Mazur, dyrektor Departamentu Strategii Transportu w Ministerstwie Infrastruktury, kierownik projektu AV-PL-ROAD. (fot. Jolanta Michasiewicz)

Czy nowe technologie zmniejszą liczbę wypadków na polskich drogach? Czy kierowcy stracą kompetencje i zostaną zastąpieni przez komputery? Czy obecnie funkcjonujący model branży transportowej radykalnie się zmieni? Kiedy zobaczymy na drogach pojazdy bez kierowców?

To pytania, na które odpowiedzi poszukuje konsorcjum Ministerstwa Infrastruktury, Instytutu Transportu Samochodowego i Wydziału Transportu Politechniki Warszawskiej, realizujące projekt AV-PL-ROAD.

Akronim projektu oznacza pojazdy autonomiczne (ang. Autonomous Vehicles - AV) oraz pojazdy komunikujące się z innymi pojazdami i infrastrukturą (ang. Connected Autonomous Driving - CAD).

Pomysłodawcą i liderem przedsięwzięcia jest resort infrastruktury, który dostrzega możliwość uzyskania przewagi konkurencyjnej dla polskiej gospodarki w zakresie innowacyjnych produktów i usług związanych z pojazdami samojezdnymi.

- Mam nadzieję, że nasz projekt będzie skutecznym narzędziem do wdrażania innowacji transportowych w Polsce. Rewolucja przemysłowa, w której obecnie żyjemy, potrwa może jeszcze tylko kilka lat i wtedy obudzimy się w zupełnie nowej rzeczywistości. Tylko od nas zależy, jak dobrze się do niej przygotujemy i czy mobilność 4.0 stanie się faktem również w Polsce – zaznacza Adrian Mazur, dyrektor Departamentu Strategii Transportu w Ministerstwie Infrastruktury, kierownik projektu.

Nadchodząca automatyzacja zmieni funkcjonowanie obecnego modelu transportu. Wpłynie również na procesy cywilizacyjne, społeczne i gospodarcze, a także ukształtuje nowy model mobilności społeczeństwa. Pojazdy autonomiczne będą również oddziaływać na biznes i rynek pracy w usługach transportowych.

- Wyobraźmy sobie, że nasz samochód odwozi nas do pracy, a następnie nie parkuje pod biurem, tylko jedzie do myjni, albo odbiera nasze zakupy z supermarketu. To już nie futurologia, tylko nadchodząca rzeczywistość – mówi prof. Marcin Ślęzak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego. 

Ta dynamika rozwoju innowacji technologicznych - określana mianem Czwartej Rewolucji Przemysłowej - wymaga jednak podjęcia przemyślanych działań w wielu dziedzinach, w tym w obszarze prawa i infrastruktury. Zmiany dokonają się także w nas samych.

Będziemy musieli oswoić się z obecnością samojezdnych aut na drogach. W wielu przypadkach przełamać także strach i powierzyć kierowanie maszynie. I choć takie pojazdy cieszą się rosnącym zainteresowaniem, to jednocześnie budzą społeczne obawy o przekazanie maszynom części ludzkiej autonomii - zauważa prof. Ślęzak.

Warto zaznaczyć, że planowane działania rządu w obszarze pojazdów autonomicznych pozwolą na wsparcie i aktywizację społeczną m.in. osób niepełnosprawnych i wykluczonych. Wpłyną także na transformację obszarów życia objętych cyfryzacją transportu, np. w obszarze ubezpieczeń komunikacyjnych. Postęp odczują też polscy przedsiębiorcy.

- Rozwój technologii CAD jest bardzo dynamiczny. W ramach projektu opracowujemy obecnie analizę zagadnień technicznych automatyzacji, żeby dostarczyć decydentom najbardziej aktualną wiedzę na temat tego, co się dzieje na świecie – mówi prof. Włodzimierz Choromański z Wydziału Transportu Politechniki Warszawskiej.

Realizowany od grudnia 2018 roku projekt AV-PL-ROAD ma na celu przygotowanie Polski na nowe wyzwania, związane z bezpiecznym wdrażaniem do ruchu drogowego pojazdów zautomatyzowanych, a w przyszłości autonomicznych. Jednym z jego istotnych aspektów jest plan utworzenia Centrum Kompetencji CAD. Budując zaplecze merytoryczne ITS rozwija kompetencje, jak również inwestuje w aparaturę badawczą w zakresie testowania technologii autonomicznych.

Zakłada się, że transport przyszłości oparty na nowym modelu mobilności przyniesie poprawę bezpieczeństwa na drodze, przede wszystkim poprzez zmniejszenie liczby i ograniczenie skutków kolizji i wypadków drogowych. Taka zmiana będzie miała nie tylko pożądany wymiar ludzki, ale i finansowy, bo w praktyce – tylko w przypadku Polski – oznacza to miliardowe oszczędności.

Wyeliminowanie skutków zmęczenia czy roztargnienia kierowcy, wspomaganie decyzji kierującego w sytuacjach zagrożenia, możliwość komunikowania się pojazdów, to narzędzia, które powinny znacząco wpłynąć na polepszenie bezpieczeństwa i efektywności ruchu drogowego.

Automatyzacja transportu doprowadzi także do zmniejszenia zatłoczenia miast poprzez wykorzystanie map cyfrowych i informacji o wolnych miejscach parkingowych w celu ograniczenia ruchu związanego z poszukiwaniem miejsca do zaparkowania - ocenia się, że pojazdy poszukujące miejsca do zaparkowania generują ok. 30 proc. ruchu w mieście. Oprócz tego, pojazdy autonomiczne nie będą potrzebowały tyle miejsc do parkowania, bo po dowiezieniu nas do pracy, mogą realizować inne zadania.

W ramach projektu AV-PL-ROAD przeprowadzone zostaną badania wybranych systemów automatyzujących prowadzenie pojazdów na zamkniętym torze badawczym i na wybranych odcinkach infrastruktury drogowej w Polsce. Analizie poddane zostaną również kwestie społeczne - nt. świadomości i wiedzy o pojazdach na różnym poziomie automatyzacji. Dodatkowo stworzony zostanie katalog potrzeb, barier i wytycznych niezbędny do kształcenia wysoko wykwalifikowanych kadr technicznych i managerskich.

Rezultatem projektu będzie tzw. Mapa Drogowa wprowadzania pojazdów autonomicznych. Znajdą się w niej kierunki rozwoju automatyzacji w Polsce.

AV-PL-ROAD to akronim projektu „Polska droga to automatyzacji transportu drogowego”, realizowany w ramach I konkursu na projekty otwarte w ramach Strategicznego programu badań naukowych i prac rozwojowych „Społeczny i gospodarczy rozwój Polski w warunkach globalizujących się rynków”. Projekt jest dofinansowany ze środków Narodowego Centrum Badań i Rozwoju w ramach umowy Gospostrateg. (ITS)

Komentuj
ITD stawia akcent na bezpieczeństwo
1 sierpnia 2019 | 0

ITD stawia akcent na bezpieczeństwo
Alvin Gajadhur, Główny Inspektor Transportu Drogowego oraz Zenon Martyniuk, lider zespołu Akcent – briefing prasowy w Białymstoku (mat. prasowe ITD)

Ponad 15 tys. kontroli pojazdów ciężarowych, blisko 5,3 tys. kontroli trzeźwości, 1130 skontrolowanych autokarów i aż 130 tys. zarejestrowanych przypadków przekroczenia prędkości – to tylko niektóre efekty wakacyjnych działań Inspekcji Transportu Drogowego. O wynikach wzmożonych działań Inspekcji mówił dziś w trakcie specjalnego briefingu w Białymstoku Główny Inspektor Transportu Drogowego, Alvin Gajadhur. Do apelu szefa ITD o bezpieczną i przepisową jazdę przyłączył się lider zespołu Akcent, Zenon Martyniuk.

Ciężki transport pod kontrolą ITD

Punkt kontrolny ITD w Białymstoku. Od wczesnych godzin rannych inspektorzy prowadzili tu kontrole stanu technicznego pojazdów ciężarowych oraz sprawdzali trzeźwość kierowców. Sprawdzono 28 pojazdów. Inspektorzy zatrzymali 16 dowodów rejestracyjnych. W 2 przypadkach, ze względu na niesprawne hamulce i uszkodzone ogumienie, inspektorzy wydali zakazy dalszej jazdy. Wykryto również 2 przypadki stosowania przez kierowców emulatorów AdBlue - nielegalnych urządzeń, które symulują prawidłowe działanie układu oczyszczania spalin.

Zależy nam na tym aby w wakacje na drogach było bezpiecznie. Dlatego inspektorzy prowadzą wzmożone działania, w trakcie których oprócz kontroli autokarów, sprawdzają również stan techniczny pojazdów ciężarowych, trzeźwość kierowców, czas ich pracy. Takie punkty i takie kontrole,  jak prowadzone dziś w Białymstoku, odbywają się codziennie na terenie całego kraju. Od początku wakacji inspektorzy przeprowadzili już ponad 15,1 tys. kontroli. Zatrzymano blisko 940 dowodów rejestracyjnych, a to oznacza, że skrupulatne kontrole inspektorów doprowadziły do wyeliminowania z ruchu pojazdów, których stan techniczny zagrażał bezpieczeństwu – podkreślił Alvin Gajadhur Główny Inspektor Transportu Drogowego. Inspektorzy zwracają również szczególną uwagę na stan trzeźwości kierowców. W 13 przypadkach stwierdzono, że kierowcy prowadzili pojazdy pod wpływem alkoholu.

Półmetek akcji ITD „Bezpieczne wakacje” z „Akcentem”. Część kontroli prowadzonych w Białymstoku zakończyła się nietypowym akcentem…

Cieszę się, że jeździsz tak sprawnym samochodem. Gratuluję i chciałbym Ci wręczyć tego krokodylka -  gratulował kierowcom, którzy kontrolę Inspekcji przeszli bez zastrzeżeń, Zenon Martyniuk. 

Kierowcy nie kryli zaskoczenia, kiedy otrzymywali maskotkę ITD z rąk znanego wokalisty. Do akcji Inspekcji przyłączył się Zenon Martyniuk. Wspólnie z Głównym Inspektorem Transportu Drogowego apelował o bezpieczną, przepisową i rozsądną jazdę.

Apeluję do kierowców o przestrzeganie przepisów, o to aby jeździli wypoczęci, trzeźwi, sprawnymi pojazdami, bo wtedy wakacje mogą być bezpieczne, a ITD do końca wakacji będzie zapewniać to bezpieczeństwo na drodze – mówił Alvin Gajadhur, Szef Inspekcji Transportu Drogowego.

Przed nami jeszcze kilka tygodni wakacji. Zdejmijmy nogę z gazu. Dostosujmy prędkość do panujących warunków na drodze, zachowajmy bezpieczną odległość pomiędzy pojazdami. Pośpiech jest złym doradcą, a brawurowe wyprzedzanie niejednokrotnie kończyło się tragicznie – ostrzegał kierowców Zenon Martyniuk, lider zespołu Akcent. Nie pierwszy raz wspieram działania Inspekcji Transportu Drogowego - bezpieczeństwie na drodze warto ciągle mówić i przypominać o podstawowych zasadach – podkreślił.

Trwa akcja „Bezpieczny autokar”. Od początku wakacji inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego prowadzą kontrole autokarów w ramach akcji „Bezpieczny autokar – wakacje 2019”. Inspektorzy reagują również na sygnały wpływające od rodziców lub opiekunów wycieczek. Do tej pory sprawdzono 1130 autokarów.  Zatrzymano 55 dowodów rejestracyjnych (4,9%), w tym w 12 przypadkach (1%), ze względu na fatalny i zagrażający bezpieczeństwu pasażerów stan techniczny pojazdów, konieczne było również wydanie zakazów dalszej jazdy. W 293 (26%) przypadkach czynności zakończono nałożeniem mandatów karnych.

O co najmniej 23 km/h za dużo. Inspekcja prowadzi systematyczny nadzór na niebezpiecznych odcinkach dróg z wykorzystaniem fotoradarów. Od początku wakacji urządzenia do pomiaru prędkości pojazdów zarejestrowały 134 tys. naruszeń. Średnio w wakacje kierowcy przekraczają dozwoloną prędkość o 23 km/h. Najwięcej – 2,5 tys. – zarejestrowano w Gliwicach. Natomiast niechlubny rekordzista pędził w Warszawie ul. Pułkową mając na liczniku 157 km/h przy ograniczeniu do 60 km/h. 

GITD, 31 lipca 2019 r.

Komentuj

Ogłoszenia

Nie można szkolić dobrych kierowców bez podwyższania własnych kompetencji
9 grudnia 2019 | 0

Nie można szkolić dobrych kierowców bez podwyższania własnych kompetencji
Marek Górny, „Metodyka nauczania - warsztaty dla instruktorów nauki jazdy” [kliknij]

Oficyna wydawnicza Grupa IMAGE - w ramach swojej jubileuszowej serii „30 LAT GRUPA IMAGE” - wprowadziła właśnie na rynek wydawniczy drugie wydanie zeszytu pt. „METODYKA NAUCZANIA – WARSZTATY DLA INSTRUKTORÓW NAUKI JAZDY. Należy dodać, iż jest to zeszyt do warsztatów odbywających się w 2019 r.

Marek Górny, metodyk, ale też instruktor nauki jazdy, pomieścił w publikacji cykl artykułów – tematów do przemyślenia i przedyskutowania. Oddajmy głos autorowi, który proponuje: - Kolejne warsztaty doskonalenia kwalifikacji zawodowych instruktora warto poświęcić na zastanowienie się nad przyszłością w kontekście odpowiedzialności za jej skutki – sugeruje i analizuje: - Środowisko szkolące i egzaminujące kandydatów na kierujących pojazdami znajduje się obecnie w newralgicznym punkcie, który może zadecydować o przyszłości tych zawodów. Społeczna inicjatywa na rzecz powstania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów jest podsumowaniem wieloletnich działań, idei i prób wyzwolenia się naszej branży na samodzielność w zakresie decydowania i odpowiedzialności za swój i naszych kursantów los.

Mówi: - Nie można szkolić dobrych kierowców bez podwyższania własnych kompetencji zawodowych. I właśnie w tym celu wszystkim zainteresowanym podnoszeniem rangi zawodu instruktora i egzaminatora dedykuje opracowanie. Ma ono pomóc zarówno kandydatom do wymienionych zawodów jak i doświadczonym praktykom. Pomóc przede wszystkim w przyswojeniu podstaw metodyki. Dobór prezentowanych tu treści jest kompromisem między poprawą jakości szkolenia instruktorów, a co za tym idzie - poprawą bezpieczeństwa na naszych drogach, a możliwościami percepcyjnymi uczestników i ramami czasowymi kursu. Czytelnicy znajdą rozdziały poświęcone: metodyce, etyce, elementom prawa, technice kierowania, komunikacji interpersonalnej jako podstawy sukcesu dydaktycznego, ewaluacji metodyki szkolenia kandydatów na kierowców, głównym grzechom instruktorskim.

Wydawnictwo opatrzone jest przypisami, wykresami, schematami, cytatami, ilustracjami itd. czyli narzędziami zdecydowanie podwyższającymi wartość publikacji. Autor oddaje instruktorom i egzaminatorom opracowanie ważne, aktualne, nowoczesne.

Zachęcamy do lektury:

Marek Górny. Metodyka nauczania – warsztaty dla instruktorów

https://www.grupaimage.eu/p560/metodyka-nauczania-warsztaty-dla-instruktorow-nauki-jazdy.html

Wydawnictwo: Grupa IMAGE, Warszawa 2019

Format: 140x195 mm

Stron: 42

ISBN 978-83-64917-51-6

Cena detaliczna: 10,00 pln

Polecamy także:

Marek Górny, Metodyka nauczania. Dla wykładowców i instruktorów nauki jazdy

https://www.grupaimage.eu/p354/metodyka-nauczania-dla-wykladowcow-i-instruktorow-nauki-jazdy.html

Wydawnictwo: Grupa IMAGE, Warszawa 2018

Format: 140x195 mm

Stron: 156

ISBN 978-83-64917-19-6

Cena detaliczna: 45,00 pln

Komentuj
W pełni aktualny kodeks drogowy
1 grudnia 2019 | 0

W pełni aktualny kodeks drogowy
Podręczny Kodeks drogowy – stan prawny na 1 września 2019 r. z przepisami oczekującymi. Wydawca: Grupa IMAGE [kliknij]

Zbiór najważniejszych przepisów regulujących ruch drogowy. Zawiera: tekst jednolity ustawy - Prawo o ruchu drogowym, rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych wraz z ich wzorami. To przepisy, zasady, które musi znać każdy uczestnik ruchu drogowego - pieszy, rowerzysta, użytkownik hulajnogi, kierowca. Prawa i obowiązki dotyczące nas wszystkich. Stan prawny: 1 września 2019 r. (ze zmianami oczekującymi).

KODEKS DROGOWY jest potocznym nazwaniem ustawy - Prawo o ruchu drogowym, w której pomieszczono przepisy prawne dotyczące ruchu drogowego i jego uczestników. Aktualnie obowiązujący akt został ustanowiony w 1997 roku, jednak od tego czasu wielokrotnie był zmieniany. W PODRĘCZNYM KODEKSIE DROGOWYM Czytelnicy znajdą najnowszy ujednolicony tekst ustawy w wersji obowiązującej (tzn. z naniesionymi nowelizacjami), dostępne są także przepisy, które oczekują na czas swojego obowiązywania (tzw. przepisy oczekujące). Bardzo pomocnym narzędziem użytym w książce jest system przypisów. Ujawniono te publikowane wraz z tekstem jednolitym, ale też opracowano zestaw przypisów redakcyjnych, informujących o dokonywanych zmianach i terminach ich obowiązywania.

Niniejsze wydawnictwo uzupełniono

także o rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych wraz z ich wzorami.

Stan prawny: 1 września 2019 r. (ze zmianami oczekującymi). Wydawca: Grupa IMAGE: https://www.grupaimage.eu/p39/podreczny-kodeks-drogowy.html

Komentuj
Nagroda dla PRAWA DROGOWEGO@NEWS
25 listopada 2019 | 0

Nagroda dla PRAWA DROGOWEGO@NEWS

Wśród laureatów 10. edycji zakończonego ogólnopolskiego Konkursu PARTNER BEZPIECZEŃSTWA RUCHU DROGOWEGO znalazł się tygodnik PRAWO DROGOWE@NEWS. Zostaliśmy wyróżnieni w kategorii MEDIA ROKU nominacją oraz NAGRODĄ SPECJALNĄ - PARTNER BRD 2019. Przypomnę organizatorami wydarzenia są: Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Celem – promowanie i uhonorowanie popularyzatorów bezpieczeństwa ruchu drogowego: osób, firm, instytucji publicznych, organizacji pozarządowych i mediów.

Kapituła Nagrody Roku 2019 uzasadniała swoją decyzję: - Za wykonywaną codziennie pracę na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego i upowszechnianie zachodzących zmian w przepisach o ruchu drogowym. Cieszymy się ogromnie, iż nasza praca została dostrzeżona, dziękujemy za tę ocenę. To wspaniała zachęta do dalszych działań.

Jednak w tym miejscu - przede wszystkim - chcę podziękować naszym ekspertom, współpracownikom, osobom wspierającym – wszystkim tym, którzy od lat są lub byli z nami. Doceniam Państwa niebagatelny wkład w kształt naszego tytułu. Szczerze dziękuję za Państwa pracę, za inspiracje. Doceniam ogromną przyjemność bycia z Wami.

Niezwykle ważne są także kontakty z Czytelnikami. Wasze wsparcie, ale także krytyka jest dla nas bodźcem do podejmowania kolejnych działań.

Oczywiście słowa podziękowania adresuję także do Wydawcy tygodnika – oficyny Grupa IMAGE – który stwarza warunki i atmosferę pozwalające na łączenie pracy i pasji.

Nagroda dla PRAWA DROGOWEGO@NEWS jest naszą wspólną nagrodą.

Redaktor Naczelna tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS

Jolanta Michasiewicz


Komentuj
10. edycja Konkursu Partner dla BRD. Kapituła czeka na zgłoszenia - do 4.11.br.
25 października 2019 | 0

10. edycja Konkursu Partner dla BRD. Kapituła czeka na zgłoszenia - do 4.11.br.
Zgłoszenia kandydatur przyjmowane są do 4 listopada 2019 r. (fot. Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego) [kliknij]

Już po raz 10. Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego ogłasza konkurs na najlepszych popularyzatorów bezpieczeństwa drogowego w Polsce. Na terenie całego kraju stowarzyszenie poszukuje osób, firm, instytucji publicznych, organizacji pozarządowych i mediów, które swoim ponadprzeciętnym zaangażowaniem przyczyniają się do tego, aby z roku na rok na naszych drogach było coraz bezpieczniej. Przypominamy termin składania zgłoszeń mija 4 listopada br.

Pomysł na konkurs narodził się w roku 2010. Jego ideą jest promowanie i uhonorowanie osób i inicjatyw, które są podejmowane w różnych zakątkach Polski, a które dotyczą podnoszenia bezpieczeństwa drogowego. Zgłoszenia do nagrody przyjmowane są w pięciu kategoriach: osoba, media, firma, organizacja pozarządowa i instytucja publiczna. Organizator konkursu Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego, powołało Kapitułę Nagrody, którą w tym roku tworzą przedstawiciele: Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Instytutu Transportu Samochodowego, Polskiego Czerwonego Krzyża, Automobilklubu Polski, Banku Światowego, Zarząd Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego.

Komentuj
Aplikacja mobilna i wersja online dla kandydatów na kierowców
18 października 2019 | 0

Aplikacja mobilna i wersja online dla kandydatów na kierowców
Grupa IMAGE - Prawo Jazdy IMAGE A B C D T [kliknij]

Właśnie opublikowaliśmy informację, iż na przełomie grudnia 2019 i stycznia 2020 w telefonach będzie dostępna aplikacja z prawem jazdy, która – zgodnie z przepisami prawa – ma zastąpić dokument plastikowy. To ważna i oczekiwana informacja dla wszystkich polskich kierowców. Dziś równie ważna informacja dla kandydatów na kierowców. Oto – od 30 lat - obecna na rynku wydawniczym oficyna Grupa IMAGE przygotowała aktualną aplikację mobilną i wersję online wszelkich potrzebnych materiałów do szkolenia dla przyszłych posiadaczy prawa jazdy kat. A, AM, B, C, D, T. Program w wersji zgodnej ze stanem prawnym obowiązującym na dzień 29 sierpnia 2019 r.

Zawartość. Pomieszczono tam przede wszystkim elektroniczny podręcznik do nauki jazdy - zgodny z programem e-wykłady i najlepszym podręcznikiem nauki jazdy na rynku - Kierowca doskonały B! Obok wszystkie pytania na prawo jazdy wszystkich kategorii! Testy stosowane podczas egzaminów państwowych w wojewódzkich ośrodkach egzaminowania! Uzupełniająco: podstawy prawne do prawidłowych odpowiedzi na pytania na prawo jazdy, komentarze do pytań na prawo jazdy.

Funkcje programu. NAUKA - dostęp do kompletnej bazy pytań na prawo jazdy podzielonych na działy. EGZAMIN - możliwość nauki przez egzaminy przeprowadzone, tak jak podczas egzaminu państwowego na prawo jazdy. PODRĘCZNIK - e-podręcznik obejmujący całą wiedzę wymaganą od kandydata a kierowcę. STATYSTYKA - wszystkie statystyki w jednym miejscu... bezproblemowy dostęp do pytań, które sprawiły największe problemy i ilości egzaminów. Uwaga! W przypadku egzaminu pytania pojawiają się w kolejności wynikającej z analizy wyników ponad CZTERECH MILIONÓW egzaminów przeprowadzonych na naszych platformach. Najtrudniejsze na początku - nie zrażaj się - poznanie wszystkich umożliwi ci przygotowanie się do egzaminu państwowego!

Gwarancja Wydawcy:

Gwarantujemy:

- pełną zgodność z pytaniami stosowanymi podczas egzaminu państwowego na prawo jazdy!

- zgodność z programem nauczania stosowanym w ośrodkach szkolenia kierowców!

- bezpłatną aktualizacje pytań w przypadku zmiany bazy pytań stosowanych w wojewódzkich ośrodkach egzaminowania!

Wkrótce:

- możliwość udostępnienia postępów w nauce swojej szkole jazdy;

- możliwość zdawania egzaminu wewnętrznego na telefonie;

- możliwość rezerwacji jazd w ośrodku szkolenia kierowców;

Program przygotowany z okazji jubileuszu 30-lecia Grupy IMAGE największej firmy na rynku materiałów do nauki jazdy. Ponad trzy miliony kierowców, którzy zdali dzięki tym materiałom są gwarancją kompletności i bezbłędności materiałów!

Komentuj
Przed nami 10. edycja Konkursu Partner dla BRD
8 października 2019 | 0

Przed nami 10. edycja Konkursu Partner dla BRD

Już po raz 10. Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego ogłasza konkurs na najlepszych popularyzatorów bezpieczeństwa drogowego w Polsce. Na terenie całego kraju stowarzyszenie poszukuje osób, firm, instytucji publicznych, organizacji pozarządowych i mediów, które swoim ponadprzeciętnym zaangażowaniem przyczyniają się do tego, aby z roku na rok na naszych drogach było coraz bezpieczniej.

Pomysł na konkurs narodził się w roku 2010. Jego ideą jest promowanie i uhonorowanie osób i inicjatyw, które są podejmowane w różnych zakątkach Polski, a które dotyczą podnoszenia bezpieczeństwa drogowego. Zgłoszenia do nagrody przyjmowane są w pięciu kategoriach: osoba, media, firma, organizacja pozarządowa i instytucja publiczna. Organizator konkursu Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego, powołało Kapitułę Nagrody, którą w tym roku tworzą przedstawiciele: Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Instytutu Transportu Samochodowego, Polskiego Czerwonego Krzyża, Automobilklubu Polski, Banku Światowego, Zarząd Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego.

Komentuj
Poprawa brd wśród pomorskich seniorów
2 października 2019 | 0

Poprawa brd wśród pomorskich seniorów
Warsztaty profilaktyczno-edukacyjne pn. „Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego wśród pomorskich Seniorów. Gdańsk, 8 października 2019 r., AmbereXPO Gdańsk, godz. 10.00 [kliknij]

W ramach Festiwalu Pracy i Aktywności Seniorów podczas Gdańskich Dni Seniora 2019, odbędą się warsztaty profilaktyczno-edukacyjne pn. „Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego wśród pomorskich Seniorów”. Wydarzenie realizowane będzie 8 października 2019 r. od godz. 1000 w AmberEXPO Gdańsk.

Celem warsztatów jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego wśród seniorów poprzez realizację działań profilaktycznych. Uczestnicy wydarzenia będą mogli skorzystać z nowoczesnych symulatorów dachowania i zderzeń, by przekonać się jak ważne jest prawidłowe zapinanie pasów bezpieczeństwa. Dodatkowo, każdy z nich sprawdzi swój refleks przy wykorzystaniu miernika czasu reakcji oraz wzrok za pomocą tablic okulistycznych. Realizatorzy zademonstrują także symulację wybuchu samochodowej poduszki powietrznej.

W czasie warsztatów odbędzie się prelekcja ekspertów na temat najczęstszych zagrożeń dla seniorów w ruchu drogowym. Odwiedzający AmberEXPO będą mogli zasięgnąć również bezpłatnych porad specjalistów BRD w tematyce przepisów ruchu drogowego.

Komentuj
Kraków zaprasza (20.9.2019)
20 września 2019 | 0

Kraków zaprasza (20.9.2019)

Kraków Safety Show

20 września w ramach Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu, Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Krakowa, Komenda Miejska Policji w Krakowie oraz Centrum Inicjatyw na rzecz poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego organizują Kraków Safety Show: całodniowe wydarzenie poświęcone bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Impreza prowadzona jest w ramach programu "Bezpieczny Kraków". Skierowana jest zarówno do najmłodszych uczestników ruchu, młodzieży jak i dorosłych.

Program planowanej imprezy: 

19 września: wieczorny przejazd rolkarzy ulicami przez centrum Krakowa

2o września:

Centrum Krakowa

10:00-11:00  Marsz dla Bezpieczeństwa (przemarsz ok. 450 dzieci w kamizelkach odblaskowych Błonia – Barbakan)

11:15 Słodki smak bezpieczeństwa: spotkanie z Inspektorem Wawelkiem 

11:30 Przejazd dzieci na Krakowski Piknik BRD

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie

10:00-15:00  Krakowski Piknik BRD:  piknik bezpieczeństwa z udziałem Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UM Krakowa, Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, Straży Miejskiej Miasta Krakowa,  6 Brygady Powietrznodesantowej, Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Krakowie, Moto-Park Kraków, Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie, Małopolskiej Wojewódzkiej Rady BRD, Ochotniczej Straży Pożarnej Biały Kościół, IPA Region Kraków, Inspekcji Transportu Drogowego z Krakowa, Straży Granicznej, Wodociągów Miasta Krakowa, MPK, MPO, Krakowskiego Ogrodu Zoologicznego, grupy 126Hooligans, firm Wawel i Fundacja „Wawel z Rodziną”, Beskidzkie, Leroy Merlin, Event Małopolska i innych instytucji powiązanych z bezpieczeństwem. W programie pikniku warsztaty bezpieczeństwa, porady eksperckie, szkolenia z zakresu pierwszej pomocy, pokazy, symulatory, gry i zabawy edukacyjne.

Wodę wszystkim uczestnikom zapewniają Wodociągi Miasta Krakowa.

10:30 Konferencja prasowa (UM Krakowa, KMP w Krakowie, KM PSP w Krakowie, Krakowskie Pogotowie Ratunkowe, Małopolska Wojewódzka Rada BRD). Podczas konferencji planuje się inaugurację nowego, innowacyjnego programu brd dla mieszkańców Krakowa.

11:00-12:00  Road Show (program edukacyjny dla młodzieży  - ok. 450 uczestników z liceów z Krakowa -  emocjonalne spotkanie oparte na metodzie rówieśniczej z przedstawicielami Policji, Straży Pożarnej, Pogotowia, ofiar wypadków drogowych oraz rodzin ofiar śmiertelnych).

https://www.youtube.com/watch?v=u92K5jHkj_c&t=42s

15:00 – zakończenie Krakowskiego Pikniku BRD

13:00 – 17:00

Instytut Pojazdów Szynowych Politechniki Krakowskiej

Przejazdy w Symulatorze Tramwaju NGT6 w ramach akcji „Chodź bezpiecznie z tramwajem”

Al. Jana Pawła II 37 , bud. J-29

Organizatorzy: Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Krakowa, Komenda Miejska Policji w Krakowie oraz Centrum Inicjatyw na rzecz poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Patronat medialny: Radio Kraków.

Partnerzy: Małopolska Wojewódzka Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Zasięg imprezy jest zarówno lokalny jak i ogólnopolski.

Więcej informacji:

http://bezpieczny.krakow.pl/

https://www.facebook.com/bezpiecznykrakow/

www.cibrd.org.pl

Komentuj
Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu (16-22.9.2019)
16 września 2019 | 0

Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu (16-22.9.2019)
(grafika Ministerstwo Infrastruktury)

W roku 2002 Komisja Europejska zainicjowała kampanię pn. EUROPEJSKI TYDZIEŃ ZRÓWNOWAŻONEGO TRANSPORTU. Uczestniczą w niej także polskie miasta. W roku bieżącym w trakcie tygodnia: 16-22 września w Europie władze samorządowe oraz inne podmioty będą zachęcały mieszkańców do ważnych zmian, tu także w zakresie przyzwyczajeń transportowych. Promowane będą bardziej zrównoważone, ekologiczne formy mobilności, m.in. transport publiczny, jazda na rowerze oraz chodzenie pieszo. W tym roku tematem przewodnim jest „Bezpieczny ruch pieszy i rowerowy”. Swoje działania zarejestrowało ponad 160 miast i gmin z Polski.

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:

W poniedziałek 16 września 2019 r. rozpoczyna się doroczny Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu. Przez cały tydzień w Europie władze samorządowe oraz inne zaangażowane podmioty będą zachęcać mieszkańców do zmiany niekorzystnych dla zdrowia i środowiska przyzwyczajeń transportowych i poprawy jakości życia. Promowane są bardziej zrównoważone, ekologiczne formy mobilności, m.in. transport publiczny, jazda na rowerze oraz chodzenie pieszo.

W tym roku tematem przewodnim jest „Bezpieczny ruch pieszy i rowerowy”. Organizowanym wydarzeniom towarzyszy hasło „Chodź z nami!”, które zachęca do aktywności i przełamania codziennej rutyny siedzącego trybu życia, przyczyniając się do kształtowania prozdrowotnych i proekologicznych zachowań mieszkańców. Kulminacyjnym momentem w trakcie #ETZT jest Dzień bez samochodu, w tym roku przypadający na niedzielę 22 września.

Komentuj
Ministerstwo Infrastruktury zaprasza na Dni Transportu
11 września 2019 | 0

Ministerstwo Infrastruktury zaprasza na Dni Transportu

Przejazdy pociągami retro i drezynami, prezentacja szybowca, nocny spacer tunelem średnicowym, zwiedzanie pocztowej sortowni, ekspozycja specjalistycznych pojazdów służb transportowych i ratowniczego sprzętu kolejowego, drogowego i lotniczego to tylko niektóre atrakcje Dni Transportu organizowanych przez Ministerstwo Infrastruktury wspólnie z podległymi instytucjami. Na najmłodszych będą czekały liczne warsztaty i konkursy, na Dworcu Centralnym będzie można spotkać nosorożca Rogatka - bohatera kampanii Kolejowe ABC. W Warszawie zapraszamy już w najbliższą sobotę, 14 września 2019 r.

Miłośnicy transportu będą mogli wziąć udział w grze miejskiej, która odbędzie się w godz. 10.00 - 16.00. Wśród miejsc, w których przygotowane zostały atrakcje dla zwiedzających, znajdują się:

- Ministerstwo Infrastruktury, ul. Chałubińskiego 4/6,

- Bocznica Kolejowa PKP Intercity Warszawa Grochów, ul. Chłopickiego 53,

- Instytut Kolejnictwa, ul. Chłopickiego 50,

- Dworzec Centralny (hala główna), Al. Jerozolimskie 54,

- Poczta Polska - Węzeł Ekspedycyjno-Rozdzielczy, ul. Łączyny 8,

- Lotnisko Chopina, ul. Komitetu Obrony Robotników 49 (obok biurowca Sonata PPL).

Odwiedzając ww. miejsca będzie można zebrać okolicznościowe pieczątki. Dla pierwszych 1000 osób, które zbiorą pieczątki z minimum 4 lokalizacji, przewidziane zostały upominki. Odwiedzenie wszystkich lokalizacji i zebranie 6 pieczątek uprawnia do wzięcia udziału w losowaniu dodatkowych nagród. Losowanie odbędzie się 14 września, o godz. 17.00 przed Ministerstwem Infrastruktury.

Dni Transportu odbędą się również 21 września 2019  r. w Krakowie.

Ministerstwo Infrastruktury


Komentuj
III Ogólnopolski Zlot Motocyklowy (13-15.9.2019)
30 sierpnia 2019 | 0

III Ogólnopolski Zlot Motocyklowy (13-15.9.2019)
Górnośląskie Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców – III Ogólnopolski Zlot Motocyklowy Instruktorów i Egzaminatorów [kliknij]

Górnośląskie Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców zaprasza w dniach 13-15 września 2019 r. na III Ogólnopolski Zlot Motocyklowy Instruktorów i Egzaminatorów – miejsce wydarzenia Góry Świętokrzyskie – Milanowska Wólka.

Informacje:

Piotr Makioła tel.: 501-736-509

www.gsos.pl

Komentuj
Kampania: HULAJNOGI – JEDŹ OSTROŻNIE!
28 sierpnia 2019 | 0

Kampania: HULAJNOGI – JEDŹ OSTROŻNIE!
(grafika urząd m.st. Warszawy – materiały prasowe)

W Warszawie - po serii wypadków z udziałem urządzeń transportu osobistego, w oczekiwaniu na pilne procedowanie aktualnie opiniowanego i uzgadnianego projektu zmian w ustawie – Prawo o ruchu drogowym – podjęto działania edukacyjne. Rusza kampania „JEDŹ OSTROŻNIE”. Jest to odpowiedź na wciąż rosnącą popularność tych urządzeń – uzasadniają urzędnicy. Chcą uświadamiać na czym polega bezpieczne używanie hulajnóg elektrycznych itd. Mówią o pierwszeństwie pieszych, o bezpiecznym parkowaniu, przestrzegają przed brawurą i innymi nieodpowiedzialnymi zachowaniami. (jm)

Urząd m.st. Warszawy: Hulajnogi elektryczne już na stałe włączyły się do ruchu drogowego w Warszawie. Miasto startuje z kampanią, której celem jest uświadomienie mieszkańców, aby prawidłowo korzystali z jednośladów, dbając jednocześnie o bezpieczeństwo i porządek w przestrzeni publicznej.

Hulajnogi elektryczne zyskują coraz większą popularność wśród warszawianek i warszawiaków. Zwiększa się też dostępność tych urządzeń, a tym samym ich udział w ruchu drogowym. Oczekując na wejście w życie przepisów regulujących ich status, ruszamy z kampanią „Jedź ostrożnie”. Chcemy uświadomić mieszkańców naszego miasta o zagrożeniach, jakie wynikają z brawurowego korzystania z tego nowego, mechanicznego środka transportu. Wspólnie musimy zadbać o porządek w przestrzeni publicznej oraz bezpieczeństwo własne i innych uczestników ruchu – pieszych, rowerzystów czy kierowców – mówi Robert Soszyński, wiceprezydent m.st. Warszawy.

Elektryczne hulajnogi na stałe wpisały się w warszawski krajobraz. Ta nowa forma przemieszczania się w przestrzeni miasta nie pozostaje jednak bez wpływu na codzienne funkcjonowanie mieszkańców. Wciąż obserwujemy przypadki niebezpiecznego zajmowania przestrzeni publicznej i pozostawiania hulajnóg w sposób utrudniający korzystanie z drogi – m.in. na skraju jezdni, ścieżkach rowerowych, miejscach parkingowych, w rejonie przejść dla pieszych czy w poprzek chodnika.

Innym problemem jest beztroski sposób korzystania z tych urządzeń. Znaczna prędkość, jaką mogą osiągnąć hulajnogi, stanowi poważne zagrożenie dla pieszych. Ponadto, użytkownicy stwarzają niebezpieczeństwo dla samych siebie, poruszając się bez kasku czy zabierając ze sobą drugiego pasażera.

Kampania „Jedź ostrożnie”. Mieszkańcy i turyści korzystający z elektrycznych hulajnóg to coraz liczniejsza grupa, a Warszawa chce skutecznie dotrzeć z przekazem do ich jak największej liczby. W związku z tym, działania kampanii „Jedź ostrożnie” będą widoczne zarówno w przestrzeni miasta (wiaty przystankowe, powierzchnie reklamowe w autobusach, tramwajach i metrze, ulotki na hulajnogach), jak i w sieci (miejskie strony internetowe i portale społecznościowe).

Zachęcamy także do obejrzenia spotu edukacyjnego, który dostępny jest tutaj.

Trzymaj się podstawowych zasad. Przedstawiamy również katalog kluczowych zasad, których stosowanie pozwoli miłośnikom elektrycznych hulajnóg korzystać z nich w sposób bezpieczny zarówno dla siebie, jaki i innych uczestników ruchu:

- uważaj na pieszych;

- dostosuj prędkość do warunków i trzymaj obie stopy na hulajnodze;

- zostawiaj hulajnogę w miejscu ogólnodostępnym, w którym nie będzie przeszkadzała i stwarzała zagrożenia (nie parkuj na przejściu dla pieszych, ścieżkach rowerowych, trawniku, pod wiatami, na parkingach i terenach zamkniętych);

- nie jedź po spożyciu alkoholu;

- ostrożnie przekraczaj jezdnię również na przejściu dla pieszych.

Dla swojego bezpieczeństwa:

- nie poruszaj się po mokrej nawierzchni;

- korzystaj z hulajnogi pojedynczo;

- zakładaj kask.

Pieszy, rowerzysto, kierowco – zgłoś incydent. Zarząd Dróg Miejskich na bieżąco reaguje na zgłoszenia mieszkańców i usuwa z ulic hulajnogi, które stanowią zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, a w szczególności pieszych.

Przypadki pozostawiania hulajnóg w sposób utrudniający korzystanie z drogi należy zgłaszać bezpośrednio do operatorów hulajnóg lub do Miejskiego Centrum Kontaktu, dzwoniąc pod numer 19115. W zgłoszeniu warto przekazać informację, do jakiego operatora należy jednoślad, co znacznie przyspieszy całą procedurę.

Prawo o ruchu drogowym. Należy podkreślić, że hulajnogi elektryczne, których dużo pojawiło się ostatnio na stołecznych ulicach, nie są własnością m.st. Warszawy. Ich udostępnianie, porządkowanie, serwisowanie i usuwanie jest zadaniem operatorów (firm wypożyczających hulajnogi) i na chwilę obecną nie jest w żaden sposób regulowane przez miasto. Obowiązujące przepisy (Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym) nie określają w żaden sposób statusu hulajnogi elektrycznej.

W tym miesiącu Ministerstwo Infrastruktury opublikowało projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, w której ma być określony status i możliwości poruszania się hulajnogami elektrycznymi po ulicach. Projekt można znaleźć na stronie Rządowego Centrum Legislacji.

Ze względu na duży wpływ elektrycznych hulajnóg na codzienne funkcjonowanie miasta, w oczekiwaniu na wejście w życie przepisów regulujących status tych urządzeń, Warszawa przygotowała kampanię, zwracającą uwagę i przekonywującą mieszkańców do ostrożnej jazdy, uważania na pieszych i pozostawiania urządzeń w bezpiecznych miejscach.

Komentuj
Zaproszenie do udziału w konkursie o nagrodę ministra
27 sierpnia 2019 | 0

Zaproszenie do udziału w konkursie o nagrodę ministra
Regulamin konkursu o Polskie Nagrody Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu 2019 Nagrody Ministra Infrastruktury w polskiej kampanii Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu 2019 (grafika Ministerstwo Infrastruktury)

Komunikat: Ministerstwo Infrastruktury już po raz drugi zaprasza polskie miasta i gminy do udziału w konkursie o nagrody Ministra Infrastruktury w polskiej kampanii Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu (ETZT 2019).

Kampania ETZT trwa od 16 do 22 września każdego roku. Ma na celu promowanie zrównoważonego transportu w miastach i gminach oraz zmianę zachowań mieszkańców. W 2019 roku hasło kampanii - „Bezpieczny ruch pieszy i rowerowy” - kładzie nacisk na aktywne środki transportu indywidualnego oraz korzyści, jakie mogą one przynieść naszemu zdrowiu i środowisku. Slogan „Chodź z nami!” zachęca do aktywności i przełamania codziennej rutyny siedzącego trybu życia, zwłaszcza podczas codziennych podróży, przyczyniając się do kształtowania prozdrowotnych i proekologicznych zachowań mieszkańców.

Celem konkursu jest nagrodzenie polskich miast i gmin oraz grup ludzi, organizacji pozarządowych, partnerów społecznych, instytucji badawczych/dydaktycznych, władz lokalnych/krajowych, instytucji publicznych i przedsiębiorstw publicznych/prywatnych za inicjatywy podejmowane w ramach tegorocznej kampanii ETZT. Nagrody Ministra w kampanii ETZT mają charakter honorowy i będą przyznawane w 4 kategoriach konkursowych:

1. nagroda ETZT za najlepszą kampanię lokalną - dla dużego miasta/gminy (powyżej 50 000);

2. nagroda ETZT za najlepszą kampanię lokalną - dla małego miasta/gminy (poniżej 50 000 mieszkańców);

3. nagroda ETZT za najbardziej innowacyjne działanie, aktywność - dla miasta, gminy, grupy ludzi, organizacji pozarządowej, partnera społecznego, instytucji badawczej/dydaktycznej, władzy lokalnej/krajowej, instytucji publicznej, przedsiębiorstwa publicznego/prywatnego.

4. wyróżnienie ETZT dla najbardziej aktywnego województwa.

Szczegółowe warunki uczestnictwa oraz wzory formularzy konkursowych określa Regulamin. Właściwe formularze konkursu oraz data rozpoczęcia i zakończenia ich przysyłania zostaną opublikowane na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury w terminie późniejszym.

Zachęcamy do rejestracji uczestnictwa w kampanii ETZT 2019 na stronie www. http://registration.mobilityweek.eu/login.php?lang=pl oraz do udziału w konkursie o nagrody Ministra Infrastruktury!

Komentuj
To Twój zbiór prawa
16 sierpnia 2019 | 0

To Twój zbiór prawa
ePrawoDrogowe

Czy wiesz, że w ubiegłym roku wydano 16 ustaw nowelizujących – Prawo o ruchu drogowym, a w bieżącym – 2019 – już 9. Te i wiele innych znajdziesz w aktualizowanym zbiorze aktów prawnych pn. ELEKTRONICZNE PRAWO DROGOWE. Obecny stan prawny – 15 sierpnia 2019 r. To Twoje narzędzie pracy.

Czy:

- jesteś egzaminatorem?

- jesteś instruktorem/wykładowcą?

- jesteś nauczycielem?

- jesteś przedsiębiorcą/

- jesteś policjantem?

- jesteś ciekaw…

Czyli to właśnie dla Ciebie przygotowaliśmy zbiór aktów prawnych pt. ELEKTRONICZNE PRAWO DROGOWE – dziś stan prawny na dzień 15 sierpnia 2019 r.

W zbiorze znajdziesz: kompletną bazę aktów prawnych: ustaw, wyroków TK, rozporządzeń, zarządzeń zarówno w wersji aktów rzeczywistych, jak i oryginalnej aktów jednolitych i ujednoliconych. Więcej – dostępne są tam także projektowane akty prawne wraz z ich uzasadnieniami. Zakres wyboru: ustawa – Prawa o ruchu drogowym, ustawa o kierujących pojazdami oraz wiele, wiele innych i ich akty wykonawcze. Wszystkie w wersji archiwalnej, obowiązującej, przepisów oczekujących i projektowanych. Tam pomieszczono wszystkie ostatnio dodane i te już archiwalne, połączone siecią linków. W tekstach wyróżniono przepisy oczekujące i te obowiązujące itd. itd.

Wszystkie akty opatrzone systemem przypisów oraz ułatwiającymi poszukiwania wyszukiwarkami. Program pobiera aktualizacje drogą internetową, pozwala na edytowanie tekstów oraz kopiowanie wzorów, druków i rysunków.

***

Jedyny taki – na polskim rynku wydawniczym – zbiór z zakresu bardzo szeroko rozumianego PRAWA O RUCHU DROGOWYM. Aktualizowany na bieżąco. Łatwy w obsłudze.

Zamów: 22 811 01 99 lub drogą internetową: www.grupaimage.eu

ePrawoDrogowe - https://www.grupaimage.eu/p326/e-prawodrogowe.html

Wydawany od prawie 20. Lat. Najtańszy.

***

Podnosisz swoje kwalifikacje? Potrzebujesz ePD!

ePrawoDrogowe [kliknij]

Komentuj
Prezentacja do bezpłatnego wykorzystania. Udostępnij ją
8 sierpnia 2019 | 0

Prezentacja do bezpłatnego wykorzystania. Udostępnij ją

Tylko wczoraj – a mamy półmetek wakacji – doszło do pożaru samochodu, w którym jechały cztery osoby oraz autokaru, który przewoził małe dzieci. Tyle wiemy z relacji prasowych. Ile dokładnie było ich tego przykładowego „wczoraj”. To wczoraj może być każdego dzisiaj! Według danych Państwowej Straży Pożarnej w ubiegłym roku doszło do 9281 pożarów pojazdów samochodowych. Wśród nich 7904 to pojazdy osobowe, 1087 pojazdów ciężarowych, 177 autobusów oraz 113 motocykli. Co wiecie o pożarze pojazdu?

Marek Górny, szkoleniowiec i jednocześnie ekspert z zakresu ochrony przeciwpożarowej przygotował prezentację, która ma służyć wszystkim - bo wszyscy możemy znaleźć się w podobnej sytuacji. Informuje o zagrożeniach, omawia je i radzi jak się zachować, odpowiada na pytania: ewakuować czy gasić? Itd. Itp. Ale też ostrzega: Akcję gaśniczą podejmujemy lub kontynuujemy do chwili, gdy nie zagraża to naszemu bezpieczeństwu oraz oczywiście przybycia jednostki straży pożarnej. Wykazywanie się nadmierną odwagą jest nieuzasadnione, a nawet może spowodować, że z ratownika zamienimy się w koleją ofiarę, której trzeba nieść pomoc.

Skorzystajcie z przygotowanej lekcji, zapoznajcie się z nią i udostępnijcie kolejnym osobom. Autor bezpłatnie użycza swoje prawa autorskie. To jego wkład w bezpieczeństwo na drodze, teraz Wasza kolej.

Redakcja Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS oraz wydawca Grupa IMAGE

POBIERZ:

* Power Point - http://188.138.41.221/pub/poradnik/paliSIEw.pptx

* Format PDF - http://188.138.41.221/pub/poradnik/paliSIEw.pdf

Marek Górny - szkoleniowiec, inspektor ochrony ppoż. specjalista ds. BHP, autor publikacji w zakresie bezpieczeństwa w transporcie drogowym (fot. Jolanta Michasiewicz)

Więcej w serii artykułów opublikowanych w Tygodniku PRAWO DROGOWE@NEWS:

PRAWO DROGOWE. Marek Górny. „PALI SIĘ! (cz. 1). O pożarach samochodów” 

PRAWO DROGOWE. Marek Górny. „PALI SIĘ! (cz. 2). O środkach do gaszenia pożarów” 

PRAWO DROGOWE. Marek Górny. „PALI SIĘ! (cz. 3). Pożar samochodu z instalacją LPG” 

PRAWO DROGOWE. Marek Górny. „PALI SIĘ! (cz. 4). O pożarach pojazdów z napędem hybrydowym lub elektrycznym” 

PRAWO DROGOWE. Marek Górny. „PALI SIĘ! (cz. 5). Karta ratownicza - krok do poprawy brd” 

PRAWO DROGOWE. Marek Górny. „PALI SIĘ! (cz. 6). Niebezpieczna ekologia” 

Komentuj
Paweł Żuraw. Ciekawa książka o nas samych
8 sierpnia 2019 | 0

Paweł Żuraw. Ciekawa książka o nas samych
Dr Paweł Żuraw - instruktor, były egzaminator, właściciel firmy rodzinnej - Ośrodka Szkolenia Kierowców ŻURAW w Świdnicy, członek Komitetu Redakcyjnego Inicjatywy na rzecz Powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów, współpracujący ze Społeczną Akademią Nauk w Świdnicy, (fot. ze zbiorów Autora)

„Psychopraktyczny egzamin na prawo jazdy” to pozycja, która - jak wskazała we stępie swojego opracowania autorka, śp. Beata Lewandowska - jest dla wszystkich. W książce każdy Czytelnik odnajdzie coś dla siebie. Nie ważne jest to, czy Czytelnikiem jest osoba, która uczęszcza na kurs prawa jazdy, zdaje egzamin na prawo jazdy, jest uczniem, studentem, słuchaczem, nauczycielem, instruktorem, egzaminatorem, pracownikiem małej firmy czy dużej korporacji.

Lektura książki pozwala stwierdzić, że zawiera ona bardzo interesujący materiał… o nas samych. Jest to swoisty portret człowieka, który funkcjonuje w społeczeństwie i który musi odnaleźć się w różnych sytuacjach życiowych. Tytuł książki konkretyzuje i opisuje sytuację problemową. Jest nią egzamin na prawo jazdy, choć w niektórych wątkach książki autorka opisuje kwestie związane ze szkoleniem kandydatów na kierowców oraz przyjmowaną przez instruktorów postawą.

Wszelkie sytuacje związane z egzaminem, ale również ze szkoleniem, tworzą wiązkę ludzkich emocji, przeżyć, miłych i przyjemnych doznań, ale również - niestety - cierpień, porażek, a nawet frustracji. Autorka w swojej publikacji doskonale diagnozuje te stany. W sposób obrazowy opisuje je, pomagając jednocześnie Czytelnikom zrozumieć je. Jako praktyk i doskonała obserwatorka życia, Autorka tłumaczy w prosty i ciekawy sposób coś, co dla jednych jest jeszcze zakrytą tajemnicą, a dla innych jest tzw. „chlebem powszednim”.

Nie jest łatwo przedstawiać trudne rzeczy w prosty sposób, zwłaszcza te, które dotykają psychologii natury ludzkiej. Autorka podjęła ten wysiłek. Ciekawym, osobliwym językiem wytłumaczyła dylematy i problemy, które - jeśli nie pojawią się na egzaminie – to mogą zaistnieć w różnych sytuacjach życiowych.

Na szczególną uwagę zasługują opisy postaw, które przyjmujemy ze względu na różne okoliczności. Agresor, arogant, dyplomata, przegrany, negocjator, prymus, racjonalista, słodziak, strateg, twardziel, wesołek - czy te postawy są nam obce? Na pewno nie. Po lekturze omawianej książki, mamy możliwość lepiej poznać mechanizmy, jakie zachodzą w psychice naszej i innych ludzi. Dzięki informacjom zawartym w tekście książki poznamy również determinanty stresu, który towarzyszy każdemu z nas w różnych działaniach życiowych. Autorka poświęca tej problematyce cały rozdział, zachęcając Czytelników do radzenia sobie z nim oraz przekuwania go w działania motywujące. Kolejne rozdziały książki poświęcone są motywacji i ludzkim emocjom. Znając te wszystkie zależności, łatwiej można kontrolować i dozować pewne swoje zachowania. Możemy nauczyć się je oceniać, a następnie wpływać na nie i świadomie je kształtować.

W kolejnym rozdziale opisane są przyczyny niepowodzeń egzaminacyjnych wraz z komentarzami, cytatami, jakie mogą pojawiać się w relacji egzaminator - osoba zdająca, co niewątpliwie stanowi interesujące studium przypadków. Równie istotną częścią opracowania jest rozdział, poświęcony sylwetce dydaktycznej instruktora – edukatora, który został uzupełniony przez psychologa transportu, Andrzeja Markowskiego. Niestety, ś.p. Pani Beata Lewandowska nie zdążyła opisać procesów dydaktycznych. Została powołana do życia wiecznego. Odeszła do tego innego, ale wierzymy w to, że lepszego, spokojnego i prawdziwie poukładanego świata, w którym nie mówi się już o stresie, o codziennych bolączkach, problemach, dylematach.

Biorąc pod uwagę przedstawioną charakterystykę książki, należy jednoznacznie stwierdzić, że jest ona ciekawa, bogata pod względem merytorycznym, a przede wszystkim mądra i pouczająca. W wyobraźni Czytelnika wzbudza refleksję na temat słuszności lub nieracjonalności przyjmowania określonych postaw w różnych sytuacjach życiowych.

Dlatego warto przeczytać tą książkę. Warto posiadać ją w swojej biblioteczce. Warto również zarekomendować ją swoim kursantom. A po przeczytaniu, warto co jakiś czas powracać do jej interesującej treści.

Polecam Paweł Żuraw

Dr Paweł Żuraw - instruktor, były egzaminator, właściciel firmy rodzinnej - Ośrodka Szkolenia Kierowców ŻURAW w Świdnicy, członek Komitetu Redakcyjnego Inicjatywy na rzecz Powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów, współpracujący ze Społeczną Akademią Nauk w Świdnicy

Beata Lewandowska (1961-2018), instruktor nauki jazdy, egzaminator, metodyk, pedagog, surdopedagog, tłumacz języka migowego. Podręcznik pt. „PSYCHOPRAKTYCZNY EGZAMIN NA PRAWO JAZDY. Fakty i mity o egzaminie państwowym z elementami psychologii, pedagogiki, etyki i humoru dla uczniów, instruktorów i egzaminatorów prawa jazdy, Wydawca: Grupa IMAGE, wydanie I, Warszawa, 14 czerwca 2019 r. [KLIKNIJ]

***

Wydawca: Grupa IMAGE, wydanie I, Warszawa, 14 czerwca 2019 r. [KLIKNIJ]

Cena detaliczna – 41,00 zł / Cena dla instruktorów, egzaminatorów, ośrodków szkolenia, ośrodków egzaminowania itd. – 25,00 zł

Zamówienia: www.grupaimage.eu / e-mail: office@grupaimage.pl / telefonicznie: 22/811-01-99 (dni robocze, godz. 900-1600)

Komentuj
Korzystajmy z oficjalnych źródeł
5 sierpnia 2019 | 0

Korzystajmy z oficjalnych źródeł
Społeczna Inicjatywa na rzecz powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów (SZIE). Oficjalny fanpage [kliknij]

Komunikat SZIE: Informujemy, iż działa już na Facebook oficjalny FP społecznej inicjatywy powstania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów – SZIE. Działając wyłącznie dla dobra w/w społeczności zwracamy się z prośbą by wszelkie zapytania, wątpliwości i pomysły były zgłaszane na nasz specjalnie utworzony FP SZIE lub e-mail: biuro@szie.pl

ZE WZGLĘDU NA CZYTELNOŚĆ I JASNY PRZEKAZ INICJATYWY POWOŁANIA SAMORZĄDU ZACHĘCAMY DO WSPÓŁPRACY I KORZYSTANIA Z OFICJALNYCH ŹRÓDEŁ INFORMACJI.

Przypominamy również, iż od 26 lipca br. działa Komitet Redakcyjny, który czeka na Państwa pytania i sugestie. Jeśli chcesz porozmawiać z nami na nurtujące Cię problemy – pisz. Czekamy również na Twój głos.

***

Komitet Redakcyjny - Tomasz Matuszewski: Podyskutujmy: Jaki samorząd? Taki, który:

* wdroży kodeks etyki zawodu, będzie zwalczać szarą strefę i nieuczciwą konkurencję w branży,

* zadba o jakość szkolenia kandydatów na kierowców i realne wynagrodzenie kadr,

* będzie zabiegał o stabilne i zrozumiałe prawo, aby dać gwarancję rozwoju branży i inwestycji,

* będzie podnosił prestiż zawodu i współfinansował podnoszenie kwalifikacji kadr,

* zostanie rzecznikiem praw każdego instruktora i egzaminatora, będzie pomagał osobom, które znajdą się w trudnej sytuacji,

* wywalczy korzystne ulgi i wysokie rabaty, np. polisy OC, zniżki przy zakupie samochodów, paliw, akcesoriów itp.,

* podejmie prace badawcze nad szkodliwością warunków pracy instruktora i egzaminatora.

Komentuj